Okej...Może i trzeba mieć dystans do takich spraw. Ja mam. Wiem, że coś może się nie udać. Wiem, że to może nie być tak, jak to sobie zaplanowałam. Nie mam zamiaru Cię przekonywać, że związki przez Internet są super, łał i w ogóle, bo to jest rzecz gustu, a są gusta i guściki. Ufam mu, mimo, że do tej pory widywałam go na zdjęciu. Mimo, że gadałam z nimi tylko przez skype i na gadu. I nie mów mi, że dojrzałość to kwestia wieku. Bo nie jest. Widziałam jak zachowują się ludzie w moim wieku. I jak zachowują się niektórzy 24 latkowie. Niby taka różnica wieku, ale gdyby nie większy zarost tych ostatnich, to mogłabyś spokojnie powiedzieć, że to rówieśnicy. Dojrzewanie to kwestia indywidualna. Nie ma specjalnych ram czasowych. Nie można powiedzieć "o 17 lat, to jeszcze szczyl, a ten 21, to już dojrzały". Na to nie ma reguły. Tak samo jak nie ma reguły na miłość. Słyszałaś kiedyś o "zakochaniu od pierwszego wejrzenia"? To jest błysk. Nawet nie znasz tej osoby, ale już skoczyłabyś za nią w ogień. Można w moim przypadku powiedzieć o "zakochaniu od któregoś z kolei kliknięcia". Nawet nie zdajesz sobie sprawy ile osób zakochuje się w kims przez Internet, a potem tworzą szczęśliwe związki w realnym życiu. Jasne, nie wszystko się tak kończy, ale warto spróbować. Dać szansę rozwinąć się czemuś, co może być naprawdę fajną, wartą tego wszystkiego sprawą.
Po drugie, poznawanie kogoś przez Internet jest dobrym rozwiązaniem dla ludzi, którzy maja problemy z nieśmiałością. Można mówić o rzeczach, o których prosto w oczy nie miałoby się odwagi powiedzieć. Można poznać się jeszcze lepiej. A przez to jeszcze bardziej komuś zaufać.
Tak Was oburza, że go kocham? Trudno, niech Was oburza. Nie wstydzę się tego, że zakochałam się w kimś przez Neta. Może jestem dziecinna, może jestem głupia. Może macie rację i wszystko szlag trafi. A może nie macie. Tego nie wiecie. Kocham jego osobowość. Może to Wam lepiej zabrzmi, co?
A co do spotkania z nim, to spotkamy się jakoś w czerwcu, pewnie po zakończeniu roku szkolnego
I wtedy się okaże na czym stoję. Mam dobre przeczucia, ale nigdy nie wiadomo.