Cześć Kwiatuszku
Zgadzam się z Tobą.
Aruś jeśli ktoś specjalnie Cie rani - stara sie udowodnić, ze to co robisz się nie liczy- to oznaka braku szacunku
1 171 2013-04-18 21:21:45
Podobne tematy
1 172 2013-04-18 21:27:42
Cześć Kwiatuszku
Zgadzam się z Tobą.
Aruś jeśli ktoś specjalnie Cie rani - stara sie udowodnić, ze to co robisz się nie liczy- to oznaka braku szacunku
wiesz przed wczoraj moja ex mnie nawiedziła w domu coś chciał jak jej odmówiłem to mnie nawyzywała od nieudaczników palantów a ja się roześmiałem
1 173 2013-04-18 21:34:58 Ostatnio edytowany przez Kwiatuszek100 (2013-04-18 21:35:17)
I właśnie o to chodzi skoro ktoś jest ograniczony i nie potrafi wysunąć sensownych argumentów które przemawiały za rozpadem związku to najłatwiej wyrzucić wszystko z siebie poprzez agresję. A to nie tędy droga bo tylko na idiotę/kę wychodzi. A tej drugiej stronie otwierają sie oczy i wtedy jest wielkie WOW bo co ja w niej/nim widziałam/łem...
1 174 2013-04-18 21:43:35
I właśnie o to chodzi skoro ktoś jest ograniczony i nie potrafi wysunąć sensownych argumentów które przemawiały za rozpadem związku to najłatwiej wyrzucić wszystko z siebie poprzez agresję. A to nie tędy droga bo tylko na idiotę/kę wychodzi. A tej drugiej stronie otwierają sie oczy i wtedy jest wielkie WOW bo co ja w niej/nim widziałam/łem...
to się wszystko zgadza a jak mi nerwy puściły i ja ją pierwszy raz nawyzywałem od różnych fakt przez telefon i mi ulżyło , czy ja jestem też ten ham
1 175 2013-04-18 21:46:23
Kwiatuszek100 napisał/a:I właśnie o to chodzi skoro ktoś jest ograniczony i nie potrafi wysunąć sensownych argumentów które przemawiały za rozpadem związku to najłatwiej wyrzucić wszystko z siebie poprzez agresję. A to nie tędy droga bo tylko na idiotę/kę wychodzi. A tej drugiej stronie otwierają sie oczy i wtedy jest wielkie WOW bo co ja w niej/nim widziałam/łem...
to się wszystko zgadza a jak mi nerwy puściły i ja ją pierwszy raz nawyzywałem od różnych fakt przez telefon i mi ulżyło , czy ja jestem też ten ham
Każdemu sie czasem zdarzy-ale Ty byłeś ten skrzywdziony.
1 176 2013-04-18 21:50:43
Kwiatuszek100 napisał/a:I właśnie o to chodzi skoro ktoś jest ograniczony i nie potrafi wysunąć sensownych argumentów które przemawiały za rozpadem związku to najłatwiej wyrzucić wszystko z siebie poprzez agresję. A to nie tędy droga bo tylko na idiotę/kę wychodzi. A tej drugiej stronie otwierają sie oczy i wtedy jest wielkie WOW bo co ja w niej/nim widziałam/łem...
to się wszystko zgadza a jak mi nerwy puściły i ja ją pierwszy raz nawyzywałem od różnych fakt przez telefon i mi ulżyło , czy ja jestem też ten ham
Arek tylko tak troszkę hehe
A tak na poważnie to każdy ma prawo wybuchnąć tym bardziej Tobie się nie dziwie bo we mnie ta tykająca bomba już dawno by wybuchła gdybym była na Twoim miejscu.
Apropos a czy wy nie chcecie zostać sami a ja przeszkadzam ![]()
Bo chyba po tej wspólnej kąpieli to potrzebujecie odrobiny intymności ![]()
1 177 2013-04-18 21:54:54
arkadiusz3103 napisał/a:Kwiatuszek100 napisał/a:I właśnie o to chodzi skoro ktoś jest ograniczony i nie potrafi wysunąć sensownych argumentów które przemawiały za rozpadem związku to najłatwiej wyrzucić wszystko z siebie poprzez agresję. A to nie tędy droga bo tylko na idiotę/kę wychodzi. A tej drugiej stronie otwierają sie oczy i wtedy jest wielkie WOW bo co ja w niej/nim widziałam/łem...
to się wszystko zgadza a jak mi nerwy puściły i ja ją pierwszy raz nawyzywałem od różnych fakt przez telefon i mi ulżyło , czy ja jestem też ten ham
Arek tylko tak troszkę hehe
A tak na poważnie to każdy ma prawo wybuchnąć tym bardziej Tobie się nie dziwie bo we mnie ta tykająca bomba już dawno by wybuchła gdybym była na Twoim miejscu.
Apropos a czy wy nie chcecie zostać sami a ja przeszkadzam
Bo chyba po tej wspólnej kąpieli to potrzebujecie odrobiny intymności
już po ha ha ha
1 178 2013-04-18 21:56:37
arkadiusz3103 napisał/a:Kwiatuszek100 napisał/a:I właśnie o to chodzi skoro ktoś jest ograniczony i nie potrafi wysunąć sensownych argumentów które przemawiały za rozpadem związku to najłatwiej wyrzucić wszystko z siebie poprzez agresję. A to nie tędy droga bo tylko na idiotę/kę wychodzi. A tej drugiej stronie otwierają sie oczy i wtedy jest wielkie WOW bo co ja w niej/nim widziałam/łem...
to się wszystko zgadza a jak mi nerwy puściły i ja ją pierwszy raz nawyzywałem od różnych fakt przez telefon i mi ulżyło , czy ja jestem też ten ham
Każdemu sie czasem zdarzy-ale Ty byłeś ten skrzywdziony.
ale ostatnio doszukuje się że to moja wina
1 179 2013-04-18 21:58:56
Shakiki napisał/a:arkadiusz3103 napisał/a:to się wszystko zgadza a jak mi nerwy puściły i ja ją pierwszy raz nawyzywałem od różnych fakt przez telefon i mi ulżyło , czy ja jestem też ten ham
Każdemu sie czasem zdarzy-ale Ty byłeś ten skrzywdziony.
ale ostatnio doszukuje się że to moja wina
Ty sie w sobie doszukujesz czy ona chce Cie winą obarczyć? Bo sie zgubiłam
1 180 2013-04-18 21:59:59
arkadiusz3103 napisał/a:Kwiatuszek100 napisał/a:I właśnie o to chodzi skoro ktoś jest ograniczony i nie potrafi wysunąć sensownych argumentów które przemawiały za rozpadem związku to najłatwiej wyrzucić wszystko z siebie poprzez agresję. A to nie tędy droga bo tylko na idiotę/kę wychodzi. A tej drugiej stronie otwierają sie oczy i wtedy jest wielkie WOW bo co ja w niej/nim widziałam/łem...
to się wszystko zgadza a jak mi nerwy puściły i ja ją pierwszy raz nawyzywałem od różnych fakt przez telefon i mi ulżyło , czy ja jestem też ten ham
Arek tylko tak troszkę hehe
A tak na poważnie to każdy ma prawo wybuchnąć tym bardziej Tobie się nie dziwie bo we mnie ta tykająca bomba już dawno by wybuchła gdybym była na Twoim miejscu.
Apropos a czy wy nie chcecie zostać sami a ja przeszkadzam
Bo chyba po tej wspólnej kąpieli to potrzebujecie odrobiny intymności
Ja tam tylko od mycia plecków byłam.Mnie nikt nie zaproponował rewanżu ;(
I widzisz Kwiatuszku jak to jest z tymi facetami.Biorą ale żeby dać od siebie...
1 181 2013-04-18 22:00:30
a dziś w nowej pracy odwiedził mnie człowiek który mnie szkolił i w poprzedniej firmie też ,i poznał moją ex i od słowa do słowa spytał czy jeszcze z nią jestem a ja że nie jego reakcja mnie zaskoczyła ,cytuje dzięki bogu chłopie wspólczuje ci takiej baby
1 182 2013-04-18 22:03:06
Kwiatuszek100 napisał/a:arkadiusz3103 napisał/a:to się wszystko zgadza a jak mi nerwy puściły i ja ją pierwszy raz nawyzywałem od różnych fakt przez telefon i mi ulżyło , czy ja jestem też ten ham
Arek tylko tak troszkę hehe
A tak na poważnie to każdy ma prawo wybuchnąć tym bardziej Tobie się nie dziwie bo we mnie ta tykająca bomba już dawno by wybuchła gdybym była na Twoim miejscu.
Apropos a czy wy nie chcecie zostać sami a ja przeszkadzam
Bo chyba po tej wspólnej kąpieli to potrzebujecie odrobiny intymnościJa tam tylko od mycia plecków byłam.Mnie nikt nie zaproponował rewanżu ;(
I widzisz Kwiatuszku jak to jest z tymi facetami.Biorą ale żeby dać od siebie...
wiesz ja Ci masażyk obiecałem i plecki też umyje
1 183 2013-04-18 22:04:49
arkadiusz3103 napisał/a:Shakiki napisał/a:Każdemu sie czasem zdarzy-ale Ty byłeś ten skrzywdziony.
ale ostatnio doszukuje się że to moja wina
Ty sie w sobie doszukujesz czy ona chce Cie winą obarczyć? Bo sie zgubiłam
ona powiedziała że to moja wina a ja się przez chwilę zastanawiałem czy nie ma racji
1 184 2013-04-18 22:07:34
Arek teraz? jak ja już sama sobie poradziłam?
Trzeba było wino przygotować, jakieś swiece i od razu po kąpieli na rękach na łóżko zanieść żeby masaż zrobić.
Co do tego faceta - widzisz - jak ktoś obserwuje to zawsze lepiej widzi niż my
1 185 2013-04-18 22:10:23
Kwiatuszek100 napisał/a:arkadiusz3103 napisał/a:ale ostatnio doszukuje się że to moja wina
Ty sie w sobie doszukujesz czy ona chce Cie winą obarczyć? Bo sie zgubiłam
ona powiedziała że to moja wina a ja się przez chwilę zastanawiałem czy nie ma racji
Arek daj spokój. Ona chce z siebie odpowiedzialność zrzucić na Ciebie, żeby mieć czyste sumienie.
Bo jakby jej sie coś nie udało to będzie mogła myśleć, ze to Ty wszystko zepsułeś a ona była dla Ciebei taka dobra
1 186 2013-04-18 22:12:27
arkadiusz3103 napisał/a:Kwiatuszek100 napisał/a:Ty sie w sobie doszukujesz czy ona chce Cie winą obarczyć? Bo sie zgubiłam
ona powiedziała że to moja wina a ja się przez chwilę zastanawiałem czy nie ma racji
Arek daj spokój. Ona chce z siebie odpowiedzialność zrzucić na Ciebie, żeby mieć czyste sumienie.
Bo jakby jej sie coś nie udało to będzie mogła myśleć, ze to Ty wszystko zepsułeś a ona była dla Ciebei taka dobra
coś w tym jest
1 187 2013-04-18 22:12:41
Arek teraz? jak ja już sama sobie poradziłam?
Trzeba było wino przygotować, jakieś swiece i od razu po kąpieli na rękach na łóżko zanieść żeby masaż zrobić.Co do tego faceta - widzisz - jak ktoś obserwuje to zawsze lepiej widzi niż my
A widzisz Arek jednak dla Ciebie w pełnej gotowości ![]()
Tylko uważać tam żeby się od tych świec nic nie spaliło...albo ktoś...ałć
1 188 2013-04-18 22:13:42
arkadiusz3103 napisał/a:Kwiatuszek100 napisał/a:Ty sie w sobie doszukujesz czy ona chce Cie winą obarczyć? Bo sie zgubiłam
ona powiedziała że to moja wina a ja się przez chwilę zastanawiałem czy nie ma racji
Arek daj spokój. Ona chce z siebie odpowiedzialność zrzucić na Ciebie, żeby mieć czyste sumienie.
Bo jakby jej sie coś nie udało to będzie mogła myśleć, ze to Ty wszystko zepsułeś a ona była dla Ciebei taka dobra
Nie ma jak to po brudnej robocie mieć czyste rączki...
1 189 2013-04-18 22:16:14
teraz wiem że macie racje
1 190 2013-04-18 22:28:00
teraz wiem że macie racje
Jestem przekonana, że jak zacznie Ci mącić w głowie to znowu bedziesz miał jakieś wątpliwości.Chyba, ze skutecznie ją odepchnąłeś.
1 191 2013-04-18 22:28:50
teraz wiem że macie racje
Trzeba przestać jej słuchać. Wbrew pozorom ignorancja to najsilniejsza broń
1 192 2013-04-18 22:31:27
tak i z tego mówię że życie jest piękne i już mam przed sobą długą prostą
1 193 2013-04-19 15:47:26
cześć wszystkim mam pytanie co to znaczy ŻYJE W WOLNYM ZWIĄZKU tak dziś usłyszałem od kobiety ,może za stary jestem i tego nie rozumiem
1 194 2013-04-19 15:56:05
cześć wszystkim mam pytanie co to znaczy ŻYJE W WOLNYM ZWIĄZKU tak dziś usłyszałem od kobiety ,może za stary jestem i tego nie rozumiem
Arku ja sie raz spotkałam z takim okresleniem i wiedziałam jak to działa..to mój ex był wtakim przez 7 lat z ex narzeczona ..czyli zyli razem pod jednym dachem , ale np..spotykali sie z innymi parami , kobietami na sex.. albo jak Ktos chciał chodził i spotykał sie z kims innym..czyli dymanie na boku z pełna akceptacja drugiej strony , bez zazdrosci , po prostu Ona mogła obciagac innemu a za chwile Jego całowac i vece versa On innej oral i Ja całowac...wrrrrrrrrr dla mnie KOSZMAR !!
1 195 2013-04-19 16:05:04 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-04-19 16:08:01)
To pokrecone układy..nie rozumiem jak mozna sie kochac i na takie sprawy sie godzić..?? dla mnie to mentalnie niebezpieczne..i sie rozstali bo nie mozna tkwic w takim układzie..ale On juz inaczej nie moze zyc..musi byc ilość nie jakość..On tera zporzebuje Kogos podobnego , kogos kto przymknie oczy na Jego boki i bedzie sie zgadzał na rózne konfiguracje..Mysle ,że nawet kochanków obowiazuja pewne zasady co dopiero w zwiazku..
1 196 2013-04-19 16:14:23
cześć wszystkim mam pytanie co to znaczy ŻYJE W WOLNYM ZWIĄZKU tak dziś usłyszałem od kobiety ,może za stary jestem i tego nie rozumiem
A o pojeciu przyjaciel rodziny slyszales?
Ten prawidlowy jest nieszkodliwy dla partnerow i wszyscy zachowuja tradycyjne delikatnie mowiac formy relacji miedzy soba.
To o czym mowisz to nic innego jak trojkaty w ktorych wystepuje "przyjaciel" dla partnerki i "przyjaciolka" dla partnera. Oboje "zewnetrznych" przyjaciol rodziny sa akceptowani w zwiazku i nie wchodza sobie w droge lozkowych podboi.
Patologia jakich malo ale majaca i wiodaca swoj prym jak widac na co dzien.
Wejdziesz na portale randkowe, to praktycznie w co drugim opisie widzisz "status": jestem w wolnym zwiazku.
Jak to mawia brutalne powiedzenie "idziemy do kina razem ale siedzimy osobno..."
1 197 2013-04-19 16:17:24
czyli po mojemu jestem z kimś mówię do niej że ją kocham a inne pirdo......a nai leprze że ona się na to zgadza i robi tak samo pieprzy się na prawo i lewo pytanie czy to jest miłość a gdzie wartości takie jak wierność uczciwość miłość partnerstwo szacunek jestem bardzo stary bo cenie sobie te wartości kur..... jego mać a może to mój problem i jestem sam
1 198 2013-04-19 16:19:09
czyli po mojemu jestem z kimś mówię do niej że ją kocham a inne pirdo......a nai leprze że ona się na to zgadza i robi tak samo pieprzy się na prawo i lewo pytanie czy to jest miłość a gdzie wartości takie jak wierność uczciwość miłość partnerstwo szacunek jestem bardzo stary bo cenie sobie te wartości kur..... jego mać a może to mój problem i jestem sam
Dokładnie tak jak piszesz...masz po prostu normalne , zdrowe spojrzenie na związek..
1 199 2013-04-19 16:23:45
arkadiusz3103 napisał/a:czyli po mojemu jestem z kimś mówię do niej że ją kocham a inne pirdo......a nai leprze że ona się na to zgadza i robi tak samo pieprzy się na prawo i lewo pytanie czy to jest miłość a gdzie wartości takie jak wierność uczciwość miłość partnerstwo szacunek jestem bardzo stary bo cenie sobie te wartości kur..... jego mać a może to mój problem i jestem sam
Dokładnie tak jak piszesz...masz po prostu normalne , zdrowe spojrzenie na związek..
czyli ludzie z wartościami umierają bo spotykam coraz bardziej pojeba......ludzi boże chroń mnie przed takimi kobietami
1 200 2013-04-19 16:25:32
arkadiusz3103 napisał/a:cześć wszystkim mam pytanie co to znaczy ŻYJE W WOLNYM ZWIĄZKU tak dziś usłyszałem od kobiety ,może za stary jestem i tego nie rozumiem
A o pojeciu przyjaciel rodziny slyszales?
Ten prawidlowy jest nieszkodliwy dla partnerow i wszyscy zachowuja tradycyjne delikatnie mowiac formy relacji miedzy soba.To o czym mowisz to nic innego jak trojkaty w ktorych wystepuje "przyjaciel" dla partnerki i "przyjaciolka" dla partnera. Oboje "zewnetrznych" przyjaciol rodziny sa akceptowani w zwiazku i nie wchodza sobie w droge lozkowych podboi.
Patologia jakich malo ale majaca i wiodaca swoj prym jak widac na co dzien.
Wejdziesz na portale randkowe, to praktycznie w co drugim opisie widzisz "status": jestem w wolnym zwiazku.
Jak to mawia brutalne powiedzenie "idziemy do kina razem ale siedzimy osobno..."
to nie jest związek tylko sex
1 201 2013-04-19 16:26:29 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-04-19 16:27:25)
hera.1 napisał/a:arkadiusz3103 napisał/a:czyli po mojemu jestem z kimś mówię do niej że ją kocham a inne pirdo......a nai leprze że ona się na to zgadza i robi tak samo pieprzy się na prawo i lewo pytanie czy to jest miłość a gdzie wartości takie jak wierność uczciwość miłość partnerstwo szacunek jestem bardzo stary bo cenie sobie te wartości kur..... jego mać a może to mój problem i jestem sam
Dokładnie tak jak piszesz...masz po prostu normalne , zdrowe spojrzenie na związek..
czyli ludzie z wartościami umierają bo spotykam coraz bardziej pojeba......ludzi boże chroń mnie przed takimi kobietami
Niestety...dzisiaj to jakis koszmar..dla mnie nie do pojecia..wrr... ale to chyba takie trendy być wyluzowanym ..Stare stereotypy to przezytek wg niektórych liczy sie ile lasek zaliczysz i co z nimi nie zrobisz...Lasek to tez dotyczy..
1 202 2013-04-19 16:35:41
arkadiusz3103 napisał/a:hera.1 napisał/a:Dokładnie tak jak piszesz...masz po prostu normalne , zdrowe spojrzenie na związek..
czyli ludzie z wartościami umierają bo spotykam coraz bardziej pojeba......ludzi boże chroń mnie przed takimi kobietami
Niestety...dzisiaj to jakis koszmar..dla mnie nie do pojecia..wrr... ale to chyba takie trendy być wyluzowanym ..Stare stereotypy to przezytek wg niektórych liczy sie ile lasek zaliczysz i co z nimi nie zrobisz...Lasek to tez dotyczy..
z jedną laską można zrobić tyle co z 50ma tylko trzeba znależć taką laskę tą jedyną .
a wracając do tej kobiety miała obrączkę i nie kryła tego że jest mężatką ,i wali tekstem żyje w wolnym związku nie pojmę tego to po co ślub
1 203 2013-04-19 16:40:59
hera.1 napisał/a:arkadiusz3103 napisał/a:czyli ludzie z wartościami umierają bo spotykam coraz bardziej pojeba......ludzi boże chroń mnie przed takimi kobietami
Niestety...dzisiaj to jakis koszmar..dla mnie nie do pojecia..wrr... ale to chyba takie trendy być wyluzowanym ..Stare stereotypy to przezytek wg niektórych liczy sie ile lasek zaliczysz i co z nimi nie zrobisz...Lasek to tez dotyczy..
z jedną laską można zrobić tyle co z 50ma tylko trzeba znależć taką laskę tą jedyną .
a wracając do tej kobiety miała obrączkę i nie kryła tego że jest mężatką ,i wali tekstem żyje w wolnym związku nie pojmę tego to po co ślub
hmmmArek jak tak Ci mówi to może tez oznaczać tak to czytam pomiedzy wierszami ,że daje Ci sygnal sexu z Toba i ,że to że jest mężatką nic nie znaczy , bo pewnie wie ,ze miałbys opory..dosadnie bierz mnie pomimo męża..
1 204 2013-04-19 17:27:23
wole obejść się smakiem niż komuś przyprawić robi
1 205 2013-04-19 19:23:45
arkadiusz3103 napisał/a:cześć wszystkim mam pytanie co to znaczy ŻYJE W WOLNYM ZWIĄZKU tak dziś usłyszałem od kobiety ,może za stary jestem i tego nie rozumiem
A o pojeciu przyjaciel rodziny slyszales?
Ten prawidlowy jest nieszkodliwy dla partnerow i wszyscy zachowuja tradycyjne delikatnie mowiac formy relacji miedzy soba.To o czym mowisz to nic innego jak trojkaty w ktorych wystepuje "przyjaciel" dla partnerki i "przyjaciolka" dla partnera. Oboje "zewnetrznych" przyjaciol rodziny sa akceptowani w zwiazku i nie wchodza sobie w droge lozkowych podboi.
Patologia jakich malo ale majaca i wiodaca swoj prym jak widac na co dzien.
Wejdziesz na portale randkowe, to praktycznie w co drugim opisie widzisz "status": jestem w wolnym zwiazku.
Jak to mawia brutalne powiedzenie "idziemy do kina razem ale siedzimy osobno..."
ja i tak tego nie pojmę jestem starej daty
1 206 2013-04-19 19:30:00
bags napisał/a:arkadiusz3103 napisał/a:cześć wszystkim mam pytanie co to znaczy ŻYJE W WOLNYM ZWIĄZKU tak dziś usłyszałem od kobiety ,może za stary jestem i tego nie rozumiem
A o pojeciu przyjaciel rodziny slyszales?
Ten prawidlowy jest nieszkodliwy dla partnerow i wszyscy zachowuja tradycyjne delikatnie mowiac formy relacji miedzy soba.To o czym mowisz to nic innego jak trojkaty w ktorych wystepuje "przyjaciel" dla partnerki i "przyjaciolka" dla partnera. Oboje "zewnetrznych" przyjaciol rodziny sa akceptowani w zwiazku i nie wchodza sobie w droge lozkowych podboi.
Patologia jakich malo ale majaca i wiodaca swoj prym jak widac na co dzien.
Wejdziesz na portale randkowe, to praktycznie w co drugim opisie widzisz "status": jestem w wolnym zwiazku.
Jak to mawia brutalne powiedzenie "idziemy do kina razem ale siedzimy osobno..."ja i tak tego nie pojmę jestem starej daty
Bo Ty jesteś zacofany
trzeba się bzykać z każdym i wszędzie i wtedy jesteś na czasie ![]()
1 207 2013-04-19 19:32:10
arkadiusz3103 napisał/a:bags napisał/a:A o pojeciu przyjaciel rodziny slyszales?
Ten prawidlowy jest nieszkodliwy dla partnerow i wszyscy zachowuja tradycyjne delikatnie mowiac formy relacji miedzy soba.To o czym mowisz to nic innego jak trojkaty w ktorych wystepuje "przyjaciel" dla partnerki i "przyjaciolka" dla partnera. Oboje "zewnetrznych" przyjaciol rodziny sa akceptowani w zwiazku i nie wchodza sobie w droge lozkowych podboi.
Patologia jakich malo ale majaca i wiodaca swoj prym jak widac na co dzien.
Wejdziesz na portale randkowe, to praktycznie w co drugim opisie widzisz "status": jestem w wolnym zwiazku.
Jak to mawia brutalne powiedzenie "idziemy do kina razem ale siedzimy osobno..."ja i tak tego nie pojmę jestem starej daty
Bo Ty jesteś zacofany
trzeba się bzykać z każdym i wszędzie i wtedy jesteś na czasie
to jakiś żart bo nie łapie
1 208 2013-04-19 19:34:02
No żart żart jejku coś taki sztywny no...
To siup o ale wchodzi zimny browarek po takim dniu jak dziś... ![]()
1 209 2013-04-19 19:37:18 Ostatnio edytowany przez arkadiusz3103 (2013-04-19 20:02:25)
No żart żart jejku coś taki sztywny no...
To siup o ale wchodzi zimny browarek po takim dniu jak dziś...
pod warunkiem że Ty razem ze mną wiesz iwetka i misiek
1 210 2013-04-19 20:12:30
Kwiatuszek100 napisał/a:No żart żart jejku coś taki sztywny no...
To siup o ale wchodzi zimny browarek po takim dniu jak dziś...pod warunkiem że Ty razem ze mną wiesz iwetka i misiek
Co Iwetka i Misiek?????????????????????????????????/
1 211 2013-04-19 20:14:43
arkadiusz3103 napisał/a:Kwiatuszek100 napisał/a:No żart żart jejku coś taki sztywny no...
To siup o ale wchodzi zimny browarek po takim dniu jak dziś...pod warunkiem że Ty razem ze mną wiesz iwetka i misiek
Co Iwetka i Misiek?????????????????????????????????/
iwetka w szpitalu poczytaj u hery
1 212 2013-04-19 20:20:30
Wiem no i???
Przepraszam ale mam z tego powodu założyć czarną szatę i płakać bo nie czaję
1 213 2013-04-19 20:24:17
Wiem no i???
Przepraszam ale mam z tego powodu założyć czarną szatę i płakać bo nie czaję
nie nie nie
a TY cobyś zrobiła jak byś usłyszała od faceta że lubi wolne związki
1 214 2013-04-19 20:47:32
Ja takich układów nie uznaje, nie zgodziłabym się na taką relację.Ale jest tak, że coraz wiecej ludzi na takie cos się zgadza. Dla nich to nei jest złe, po prostu taką wyznają filozofię.
To tak jak z seksem - jeden lubi klasycznie,grzecznie bez udziwnień - a dla innego normalny seks to taki z zabawkami - skórą, kajdankami itp.
Arek jeśli Tobie to nie odpowiada, to po prostu mówisz, że się nie piszesz na to. Ale to nie oznacza, że komuś innemu to nie odpowiada.
Nie mów, że jesteś starej daty. Juz za czasów naszych rodziców i babć takie układy obowiązywały i obowiązują.
Teraz jak coś nie hallo to bierzesz rozwód a nasi dziadkowie-wiedząc, że są w związku zdradzani dalej w nim tkwili. Moze sie nie zgadzali z takim stanem rzeczy, ale jednak nie kończyli tych układów.Małżeństwa dalej trwały, chociaz zawsze między nimi był ktoś trzeci.
1 215 2013-04-19 21:20:49
Ja takich układów nie uznaje, nie zgodziłabym się na taką relację.Ale jest tak, że coraz wiecej ludzi na takie cos się zgadza. Dla nich to nei jest złe, po prostu taką wyznają filozofię.
To tak jak z seksem - jeden lubi klasycznie,grzecznie bez udziwnień - a dla innego normalny seks to taki z zabawkami - skórą, kajdankami itp.
Arek jeśli Tobie to nie odpowiada, to po prostu mówisz, że się nie piszesz na to. Ale to nie oznacza, że komuś innemu to nie odpowiada.
Nie mów, że jesteś starej daty. Juz za czasów naszych rodziców i babć takie układy obowiązywały i obowiązują.
Teraz jak coś nie hallo to bierzesz rozwód a nasi dziadkowie-wiedząc, że są w związku zdradzani dalej w nim tkwili. Moze sie nie zgadzali z takim stanem rzeczy, ale jednak nie kończyli tych układów.Małżeństwa dalej trwały, chociaz zawsze między nimi był ktoś trzeci.
o tak ładnie powiedziane
1 216 2013-04-19 21:33:50
wiesz jak toś jest gejem to go szanuje a ina jest lezbijką też szanuję ale wolnych związków nie
1 217 2013-04-19 21:39:24
wiesz jak toś jest gejem to go szanuje a ina jest lezbijką też szanuję ale wolnych związków nie
jesteś nietolerancyjny... po prostu Tobie to nie odpowiada i w takie układy nie będziesz wchodził
Ja tego nie popieram, ale nie będe ludzi skreślała, z tego powodu, że maja jakies dziwne poglądy.
1 218 2013-04-19 21:48:41
arkadiusz3103 napisał/a:wiesz jak toś jest gejem to go szanuje a ina jest lezbijką też szanuję ale wolnych związków nie
jesteś nietolerancyjny... po prostu Tobie to nie odpowiada i w takie układy nie będziesz wchodził
Ja tego nie popieram, ale nie będe ludzi skreślała, z tego powodu, że maja jakies dziwne poglądy.
dobra była byś z kimś kto mówi że Cię kocha a za chwilę pieprzy się z kim innym i mówi że to tylko sex ,ja mam pewne wartości które szanuje pewnie mnie zgubią ale umre z czystym sumieniem
1 219 2013-04-19 21:52:11
Shakiki napisał/a:arkadiusz3103 napisał/a:wiesz jak toś jest gejem to go szanuje a ina jest lezbijką też szanuję ale wolnych związków nie
jesteś nietolerancyjny... po prostu Tobie to nie odpowiada i w takie układy nie będziesz wchodził
Ja tego nie popieram, ale nie będe ludzi skreślała, z tego powodu, że maja jakies dziwne poglądy.
dobra była byś z kimś kto mówi że Cię kocha a za chwilę pieprzy się z kim innym i mówi że to tylko sex ,ja mam pewne wartości które szanuje pewnie mnie zgubią ale umre z czystym sumieniem
Przecież Ci napisałam, ze mnie takie relacje nie interesują i mówię NIE.Nigdy nie zgodziłabym sie na dzielenie swoim ukochanym. Dla mnie to jest bardzo dziwne i tego nie rozumiem.
Ale jeśli innym to pasuje to niech sobie tak żyją. Ich sprawa - ważne żeby nikt mnie w to nie mieszał
1 220 2013-04-19 22:02:06
dobrze że myślisz podobnie a jak się kogoś kocha to na dobre i na złe ,teraz sobie pomyślałem że moja ex nigdy nie powiedziała że mnie kocha ,to ja mówiłem że ją kocham a ona na to ,że ona też ale nigdy nie powiedziała że kocha mnie
1 221 2013-04-19 22:17:24
Arku a czy słowa coś znaczą? Wiesz ile ja kłamstw usłyszałam ile obietnic ile zapewnień.Człowiek moze mówic jedno a robić coś zupełnie innego.Niestety, ktos może mówić codziennie 100 razy Kocham Cie ale i tak robić swoje.
1 222 2013-04-19 22:22:37
Arku a czy słowa coś znaczą? Wiesz ile ja kłamstw usłyszałam ile obietnic ile zapewnień.Człowiek moze mówic jedno a robić coś zupełnie innego.Niestety, ktos może mówić codziennie 100 razy Kocham Cie ale i tak robić swoje.
ja bym chciał żeby mi ktoś raz powiedział że mnie kocha a ja bm był szcześliwy
1 223 2013-04-19 22:25:23
Mnie chodzi o to, że ktoś może mówic kocham a w ogóle nie znać znaczenia tego słowa.Moze po prostu tak mówić bo wie, że tego oczekujesz a ciągle Cie zdradzac itp.
1 224 2013-04-19 22:33:53
dla mnie mówić komuś kocham cię to to samo co miłość wierność i uczciwość i szeptnąc do ucha ukochanej kocham Cie a ona na to pocałunek a nie a co zrobiłeś że tak mówisz
1 225 2013-04-19 22:36:32
Dla mnie tak samo-ale widzisz patrząc na nas wszystkich widać, ze nie każdy tak myśli. Niestety.
1 226 2013-04-19 22:41:16
Dla mnie tak samo-ale widzisz patrząc na nas wszystkich widać, ze nie każdy tak myśli. Niestety.
bo my żeśmy się zawiedli i patrzymy na świat podejrzliwie
1 227 2013-04-20 21:22:17
Shakiki napisał/a:Dla mnie tak samo-ale widzisz patrząc na nas wszystkich widać, ze nie każdy tak myśli. Niestety.
bo my żeśmy się zawiedli i patrzymy na świat podejrzliwie
będę czekał z niecierpliwością na jakiś kontakt
1 228 2013-04-22 11:44:47
jest nowy tydzień i nowe możliwości i jest coraz lepiej znowu sypiam w nocy
1 229 2013-09-23 09:31:53
hej. A jak tam ? Masz kontakt z tą miłością ? Dobrze że już sypiasz lepiej. :-)
1 230 2013-12-21 13:51:36
Hej. pisze bo nie wiem już co jest zemna nie tak.. czesto czytam na forach o tym co dzieje sie innym, bo to poprawia mi humor choc troche.. Byłam z facetem ponad rok.. wspólne świeta, urodziny .. Bardzo przywiązuje wage do takich dni. był odemnie o 6 lat starszy. W tym momęcie mam 21 lat i rozwalone całe życie. Jestem bardzo wrażliwa, opiekuńcza i nie potrafie sie pogodzić z tym że mnie zostawił, ale nie bd sie rozpisywać w jakich okolicznościach.. Bo odrazu powiecie żebym dała sobie z nim spokój.. Od tamtego czasu cieszko nam sie dogadać bo ja ciagle jestem zazdrosna i odrazu mi sie wydaje ze znajdzie kogos i klucimy sie o pierdoly.. Poza tym cieszko sie slucha od kogos kogo kochasz że znajdziesz jeszcze kogoś kto cie uszeczęśliwi.. a ja w glowie mam tylko ze ta osoba jesteś ty a mnie niechcesz.. Powiedział że nie czuje tego i się meczył.. ja z jego dotychczasowych partnerek byłam najdlużej.. przedtem miał jakieś dwu miesieczne romanse i nie wytrzymywał dłużej .. teraz czesto gdy rozmawiamy to czasami nawet 5 godzin.. nie wiem co mam mysleć .. bo matwi sie o mnie ale niechce wrucić już nigdy.. a ja dołuje sie z każdym dniem coraz bardziej.. to juz dwa miesiące i 10 dni a ja wciąż płącze i nie mam ochoty żyć jeszcze przyjaciółka mnie zostawiła a na rodzine niemam co liczyć.. Prosze pomóżcie. Bo ja oszaleje.. tak za nim tesknie . Mimo iż on nie jest chlopakiem ktory gani za dziwczyna, nawet o przytulenie cieszko z jego strony a co dopiero o wyznawaniu miłości.. ale było w nim coś takiego że nie potrafie teraz bez tego żyć.. i wiem że jest dobrym człowiekiem.. boże nie mogę o nim zapomnieć choć próbuje z całych sił.. czemu tak jest starałam sie za 5 i wiem że nikt go już tak nie pokocha ani nie bd sie starał on też to wie a mimo tego zostawił.. Co robić ?:(