netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

zostałem sam nie radze sobie z tym

1 230 odpowiedzi64 537 wyświetleńzałożony przez arkadiusz3103, 08.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zostałem sam nie radze sobie z tym

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 1 231 ]

651

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

i znów do roboty

652

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

co dziś się wszyscy na mnie obrazili ha ha ha kwiatuszek
margolinka to już o mnie zapomniała

653

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
arkadiusz3103 napisał/a:

co dziś się wszyscy na mnie obrazili ha ha ha kwiatuszek
margolinka to już o mnie zapomniała

A Ty pamietasz o wszystkich???
big_smile

654

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
bags napisał/a:
arkadiusz3103 napisał/a:

co dziś się wszyscy na mnie obrazili ha ha ha kwiatuszek
margolinka to już o mnie zapomniała

A Ty pamietasz o wszystkich???
big_smile

tak tylko teraz mam na drugą zmianę i dopiero jestem po robocie a rano to prawie nikogo nie ma o prócz kwiatuszka

655

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

dziś spotkałem moją ex ,i nie wieże w przypadki , ale dałem rade ona z rzędziła jak zwykle a ja sluchałęm chyba bo nie wiem o czym mówiła ,dałem rade nie okazałem emocji

656

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

To brawo Arku smile Ja dzisiaj muszę coś robić, żeby nie myśleć o byłej i jej dzisiejszych urodzinach.

657

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Witajcie
He he scooby ale Ty już myślisz...i jeszcze piszesz o tym. I na pewno gadasz...

Arku jestem z Ciebie dumna smile Czym Ci tam znowu truła co ??? Zmieniła kochanków? Samochód?

658

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Miałem tą myśl przez chwile z rana. Ale powiedziałem sobie, że się upre i nic nie zrobię smile Znalazłem w sieci dość ciekawy artykuł i muszę powiedzieć, że facet ma 100% racji tak samo jak i wy. Jak możecie to go przeczytajcie.
http://jak-zdobyc-dziewczyne.org/podrywanie-dziewczyn/jak-odzyskac-dziewczyne-odzyskiwanie-bylej/#

659

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
scooby napisał/a:

To brawo Arku smile Ja dzisiaj muszę coś robić, żeby nie myśleć o byłej i jej dzisiejszych urodzinach.

a Ty znowu o byłej ha ha ha

660

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

Witajcie
He he scooby ale Ty już myślisz...i jeszcze piszesz o tym. I na pewno gadasz...

Arku jestem z Ciebie dumna smile Czym Ci tam znowu truła co ??? Zmieniła kochanków? Samochód?

za bardzo nie wiem ma z czymś problem żeby ją gdzieść zawieść ,ale mnie to nie interesuje

661

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
arkadiusz3103 napisał/a:

za bardzo nie wiem ma z czymś problem żeby ją gdzieść zawieść ,ale mnie to nie interesuje

Brawo! Dzielny chłopak big_smile
Że ona ma z czymś problem...to już nie Twój problem... lol
Ma faceta i tych 5 kochanków...niech oni mają "problem" wink

662

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Po prostu natknąłem się na artykuł w sieci i go przeczytałem. Dał dużo do zrosumienia.

663

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Margolinka napisał/a:
arkadiusz3103 napisał/a:

za bardzo nie wiem ma z czymś problem żeby ją gdzieść zawieść ,ale mnie to nie interesuje

Brawo! Dzielny chłopak big_smile
Że ona ma z czymś problem...to już nie Twój problem... lol
Ma faceta i tych 5 kochanków...niech oni mają "problem" wink

cześć Margolinko fajnie że mnie odwiedziłaś ,wiesz mnie to już nie interesuje ,ale jak ją spotykam to wracają te dobre wspomnienia

664

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

A jak tam wasze samopoczucie?

665

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
scooby napisał/a:

A jak tam wasze samopoczucie?

całkiem nie żle

666

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Arek, dobrze to ująłeś... "wspomnienia"... big_smile
To tylko i wyłącznie wspomnienia i niech tak pozostanie wink
Teraz masz pracować nad tym, aby kolejne Twoje wspomnienia były jeszcze lepsze smile

667

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Wspomnień nie da się wymazać ale byłą tak. Przestań znęcać się sam nad sobą i rozmyślać.
Dziś jest dziś i myśl o tym.

A ja stanęłam w miejscu jak wskazówka z zegarze. Działam jak automat,jakby mnie zaprogramowali do wykonywania pewnych funkcji bez zdolności odczuwania. Rano pobudka bo trzeba małą wysłać do szkoły,później jazda aby zdążyć. Wracam śniadanie,kawa,gapię się w monitor,krzątam po domu,robię obiad,wsiadam w auto,jadę do pracy,robię swoje,wstępuję po małą,wracam do domu,kolacja,prysznic i spanie. Różne bezsensowne aczkolwiek niewiarygodne sny przewijające się w mojej głowie. Czemu te smutne i rozpaczliwe...?
Kolejny dzień czyt.j.w....itp.itd.
Chciałam dobrze wyglądać (jak zawsze zresztą) ale po co malować paznokcie,nakładać dekoral na twarz,układać włosy...dla kogo,dla czego...takie to zbędne,już nieistotne,nie mające znaczenia bo nie zmieni nic. Jak wszystko zresztą...
Wczoraj przez chwilę był taki odruch powrotu do normalności (jeśli tak to można nazwać) płacz nie wiadomo skąd i dlaczego,za czym,za kim... Jakby mi respirator do mózgu podłączyli aby wskrzesić go. Zmusić do funkcjonowania. Ale po co kiedy mi się nie chce...

Czuję że coś niedobrego się dzieje ale skąd to się wzięło i do cholery po co się czepiło mnie jak jakaś zaraza... Może to z tego bezczynnego gapienia się w ścianę. Albo bezsilności do całego świata. Bo taki ze mnie mały człowiek i co ja mogę...czego chcę. Zero radości z dnia od wczoraj tylko tak ciągnę ten wóz obowiązków,ale coraz cięższy się robi jakby ktoś tam dorzucał cały czas abym padła z wysiłku...

To właśnie ta moja NICOŚĆ tyle że zaczyna przeradzać się w obłęd.
Pozdrawiam wszystkich zdrowo i rozsądnie myślących.

668

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Wiem co czujesz, byłam 6 lat w związku i zostawił nas z dnia na dzień, DASZ RADĘ!!! NIE MASZ WYJŚCIA u mnie minęło już 9 mcy, codziennie mam go w głowie, i myślę o nim, ale jak przypomnę sobie jak nas potraktował od razu odzywają się negatywne emocje i żal.
Najgorsze są te wspomnienia sad  boli cholernie, że już nigdy się nie zobaczy tej osoby, ale cóż musze żyć dalej dla córki. Po jego odejściu straciłam pracę - zlkiwidowlali mój etat, musiałam opuścić mieszkanie, byłam bez środków do życia a on bawi się dobrze zarabia i miał nas gdzieś!! Stanęłam na nogi to był najgorszy okres  wmoim życiu, najgorsze to to, że mam uraz do mężczyzn przez niegoo. Bądż silny szanuj siebie

669

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

Wspomnień nie da się wymazać ale byłą tak. Przestań znęcać się sam nad sobą i rozmyślać.
Dziś jest dziś i myśl o tym.

A ja stanęłam w miejscu jak wskazówka z zegarze. Działam jak automat,jakby mnie zaprogramowali do wykonywania pewnych funkcji bez zdolności odczuwania. Rano pobudka bo trzeba małą wysłać do szkoły,później jazda aby zdążyć. Wracam śniadanie,kawa,gapię się w monitor,krzątam po domu,robię obiad,wsiadam w auto,jadę do pracy,robię swoje,wstępuję po małą,wracam do domu,kolacja,prysznic i spanie. Różne bezsensowne aczkolwiek niewiarygodne sny przewijające się w mojej głowie. Czemu te smutne i rozpaczliwe...?
Kolejny dzień czyt.j.w....itp.itd.
Chciałam dobrze wyglądać (jak zawsze zresztą) ale po co malować paznokcie,nakładać dekoral na twarz,układać włosy...dla kogo,dla czego...takie to zbędne,już nieistotne,nie mające znaczenia bo nie zmieni nic. Jak wszystko zresztą...
Wczoraj przez chwilę był taki odruch powrotu do normalności (jeśli tak to można nazwać) płacz nie wiadomo skąd i dlaczego,za czym,za kim... Jakby mi respirator do mózgu podłączyli aby wskrzesić go. Zmusić do funkcjonowania. Ale po co kiedy mi się nie chce...

Czuję że coś niedobrego się dzieje ale skąd to się wzięło i do cholery po co się czepiło mnie jak jakaś zaraza... Może to z tego bezczynnego gapienia się w ścianę. Albo bezsilności do całego świata. Bo taki ze mnie mały człowiek i co ja mogę...czego chcę. Zero radości z dnia od wczoraj tylko tak ciągnę ten wóz obowiązków,ale coraz cięższy się robi jakby ktoś tam dorzucał cały czas abym padła z wysiłku...

To właśnie ta moja NICOŚĆ tyle że zaczyna przeradzać się w obłęd.
Pozdrawiam wszystkich zdrowo i rozsądnie myślących.

Mądrze napisane, też tak miewam. Ale cóż tłumaczę sobie takie to nasze życie, musimy uczyć się na błędach i doświadczać różnych sytuacji. Nie jeden raz zadajemy sobie pytanie, dlaczego ja? czemu tak jest? widocznie nic nie dzieje się bez przyczyny . Chodż to tylko słowa być może nasze wytłumaczenie na stłumienie naszych smutków, ale inaczej się nie da tak musimy. pozdrawiam

670

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Dzisiaj mnie czeka trochę roboty. Muszę posprzątać w domu, wymienić żarówkę w aucie i trochę się pouczyć.

671

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Margolinko dziękuje za dobre słowo ,Kwiatuszku ja też tak mam wstaje rano i........ praca dom ,dom praca a jak mam jakieś przebłyski żeby coś zrobić , ale zaraz mi się odechciewa , fakt teraz mam coraz więcej przebłysków i je realizuje raz lepiej raz gorzej ale do przodu Frania 231ja też wszystko co miałem to wpakowałem w ten związek ,po roztaniu nie miałem nic ,ale jakoś dałem rade zmieniłem prace , nie wszyscy faceci to świnie , tylko nie trafiłaś na normalnego jak ja na na normalną kobietę

672

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
arkadiusz3103 napisał/a:

Margolinko dziękuje za dobre słowo ,Kwiatuszku ja też tak mam wstaje rano i........ praca dom ,dom praca a jak mam jakieś przebłyski żeby coś zrobić , ale zaraz mi się odechciewa , fakt teraz mam coraz więcej przebłysków i je realizuje raz lepiej raz gorzej ale do przodu Frania 231ja też wszystko co miałem to wpakowałem w ten związek ,po roztaniu nie miałem nic ,ale jakoś dałem rade zmieniłem prace , nie wszyscy faceci to świnie , tylko nie trafiłaś na normalnego jak ja na na normalną kobietę

a teraz lece do roboty  zajrzę koło 23 godz

673

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
arkadiusz3103 napisał/a:

Margolinko dziękuje za dobre słowo ,Kwiatuszku ja też tak mam wstaje rano i........ praca dom ,dom praca a jak mam jakieś przebłyski żeby coś zrobić , ale zaraz mi się odechciewa , fakt teraz mam coraz więcej przebłysków i je realizuje raz lepiej raz gorzej ale do przodu Frania 231ja też wszystko co miałem to wpakowałem w ten związek ,po roztaniu nie miałem nic ,ale jakoś dałem rade zmieniłem prace , nie wszyscy faceci to świnie , tylko nie trafiłaś na normalnego jak ja na na normalną kobietę

Też tak sobie to tłumaczę, że teraz czeka mnie coś lepszego, tylko brak mi cierpliwości chciałabym już teraz, zaraz, a tamto jeszcze w głowie sad, ale jest dobrze i musi być

674

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Frania231 napisał/a:
arkadiusz3103 napisał/a:

Margolinko dziękuje za dobre słowo ,Kwiatuszku ja też tak mam wstaje rano i........ praca dom ,dom praca a jak mam jakieś przebłyski żeby coś zrobić , ale zaraz mi się odechciewa , fakt teraz mam coraz więcej przebłysków i je realizuje raz lepiej raz gorzej ale do przodu Frania 231ja też wszystko co miałem to wpakowałem w ten związek ,po roztaniu nie miałem nic ,ale jakoś dałem rade zmieniłem prace , nie wszyscy faceci to świnie , tylko nie trafiłaś na normalnego jak ja na na normalną kobietę

Też tak sobie to tłumaczę, że teraz czeka mnie coś lepszego, tylko brak mi cierpliwości chciałabym już teraz, zaraz, a tamto jeszcze w głowie sad, ale jest dobrze i musi być

dasz rade i ja też przecież to nie koniec świata

675

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Ja też zacząłem rozumieć i składać się do kupy.

676

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Damy radę damy razem smile

677

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Witam wszystkich!
Ja zaczęłam stosować metodę 34 i o dziwo ......... coś drgnęło, mój m zdrajca nagle zaczął się jakby interesować tym co dzieje się w domu i nawet do mnie dzwoni od dwóch dni. Dodam, że do tej pory to był cały czas nieszczęśliwy tak jak to bym ja jego zrobiła w rogi a nie na odwrotnie.
Powiedziałam sobie dosyc tego, nie ęde mu nadskakiwać, nie będe sama próbować ratować naszego małżeństwa po tym co nam zrobił, nie będe już więcej się przed nim poniżać. Będzie co będzie trudno, najwyżej zostanę z dziewczynkami sama:(

678

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

Wspomnień nie da się wymazać ale byłą tak. Przestań znęcać się sam nad sobą i rozmyślać.
Dziś jest dziś i myśl o tym.

A ja stanęłam w miejscu jak wskazówka z zegarze. Działam jak automat,jakby mnie zaprogramowali do wykonywania pewnych funkcji bez zdolności odczuwania. Rano pobudka bo trzeba małą wysłać do szkoły,później jazda aby zdążyć. Wracam śniadanie,kawa,gapię się w monitor,krzątam po domu,robię obiad,wsiadam w auto,jadę do pracy,robię swoje,wstępuję po małą,wracam do domu,kolacja,prysznic i spanie. Różne bezsensowne aczkolwiek niewiarygodne sny przewijające się w mojej głowie. Czemu te smutne i rozpaczliwe...?
Kolejny dzień czyt.j.w....itp.itd.
Chciałam dobrze wyglądać (jak zawsze zresztą) ale po co malować paznokcie,nakładać dekoral na twarz,układać włosy...dla kogo,dla czego...takie to zbędne,już nieistotne,nie mające znaczenia bo nie zmieni nic. Jak wszystko zresztą...
Wczoraj przez chwilę był taki odruch powrotu do normalności (jeśli tak to można nazwać) płacz nie wiadomo skąd i dlaczego,za czym,za kim... Jakby mi respirator do mózgu podłączyli aby wskrzesić go. Zmusić do funkcjonowania. Ale po co kiedy mi się nie chce...

Czuję że coś niedobrego się dzieje ale skąd to się wzięło i do cholery po co się czepiło mnie jak jakaś zaraza... Może to z tego bezczynnego gapienia się w ścianę. Albo bezsilności do całego świata. Bo taki ze mnie mały człowiek i co ja mogę...czego chcę. Zero radości z dnia od wczoraj tylko tak ciągnę ten wóz obowiązków,ale coraz cięższy się robi jakby ktoś tam dorzucał cały czas abym padła z wysiłku...

To właśnie ta moja NICOŚĆ tyle że zaczyna przeradzać się w obłęd.
Pozdrawiam wszystkich zdrowo i rozsądnie myślących.

Kwiatuszku wyglądaj dobrze dla samej siebie makijaż paznokcie poprawiają samopoczucie. Dzięki ostatnim Twoim słowom ze ten etap ma za sobą ogarnelam się. Zrozumiałam ze chce sama dla siebie dobrze wyglądać. Ja troszkę też wisze w przestrzeni ale nie załamuje się. Jesteś silna kobitka i wyjdziesz z tej nicości.
Arku wspomnienia zawsze będą ale była już nie i tego się trzymaj. A co do Twojej religijnej koleżanki to ja ostatnio miałam podobną sytuacje z tą różnicą że facet z którym sie spotykałam zaczął się zastanawiać jak się będzie w kościele spowiadał z tego że spotyka się z rozwódką z dzieckiem. Przecież to grzech!!
Scooby uważaj żebyś się nie przepracował zmieniając żarówkę hihi
Pozdrawiam wszystkich smile

679

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
arkadiusz3103 napisał/a:

teraz wiem że miłość to syf i ból

Tylko podczas seksu analnego i tylko jak ty jesteś niezdarny a ona się nie myje. Wybacz stary jestem uczulony na werterów, idź się upij, potem zafunduj sobie jakąś studentkę ekonomii i będzie dobrze.

Żyj i nie marudź, jesteś facet.

680

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Morderca_Feministek napisał/a:
arkadiusz3103 napisał/a:

teraz wiem że miłość to syf i ból

Tylko podczas seksu analnego i tylko jak ty jesteś niezdarny a ona się nie myje. Wybacz stary jestem uczulony na werterów, idź się upij, potem zafunduj sobie jakąś studentkę ekonomii i będzie dobrze.

Żyj i nie marudź, jesteś facet.

Facet jak facet, ale jest człowiekiem i ma prawo do przeżywania bólu w taki sposób jak potrafi !!! Co  ztego, że jest powiedzenie faceci nie płaczą, ale faceci też nie powinni- być damskimi bokserami a są niektórzy, powinni szanować kobiety, zarabiać na dom, rozstawać się po kilku latach z godnością a nie prze smsy !!!

681

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Morderca_Feministek napisał/a:
arkadiusz3103 napisał/a:

teraz wiem że miłość to syf i ból

Tylko podczas seksu analnego i tylko jak ty jesteś niezdarny a ona się nie myje. Wybacz stary jestem uczulony na werterów, idź się upij, potem zafunduj sobie jakąś studentkę ekonomii i będzie dobrze.

Żyj i nie marudź, jesteś facet.

za takie rady to nie mi już to przerabiałem

682

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

cześć wszystkim jak tam humory u mnie jak na razie normalnie

683

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Humor na dzisiaj powiedzmy że może być smile
Jajka pomalowane??? smile

684

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

Humor na dzisiaj powiedzmy że może być smile
Jajka pomalowane??? smile

jutro ha ha ha normalnie mam za dobry ten humor haha

685

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

To chyba dobrze,przekaż trochę tych dobrych emocji smile

686

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

To chyba dobrze,przekaż trochę tych dobrych emocji smile

a proszę bardzo chyba czuję wiosnę

687

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Wczoraj była pierwsza oznaka wiosny,jak mi ptak na sam środek maski narobił tongue
Samochodowej...tak dla sprostowania

688

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

Wczoraj była pierwsza oznaka wiosny,jak mi ptak na sam środek maski narobił tongue
Samochodowej...tak dla sprostowania

lepiej na maskę niż niż .......

689

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Niż niż...
Czyli pozytywne nastawienie dzisiaj u Ciebie tak. A czym to spowodowane jest? Wydarzyło się coś o czym nie wiem???

690

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

Niż niż...
Czyli pozytywne nastawienie dzisiaj u Ciebie tak. A czym to spowodowane jest? Wydarzyło się coś o czym nie wiem???

morze to wiosna ,a morze uświadomiłem sobie że34lata to nie koniec świata ,

691

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Cały czas Ci to mówiłam co innego gdybyś miał 6 z przodu smile

692

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

Cały czas Ci to mówiłam co innego gdybyś miał 6 z przodu smile

i nowe panie są w biurze ,teraz to mogę pracować jako doradca w biurze ha ha ha

693

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Oho i teraz będzie po ci on tak co chwilę do tego biura lata he he
Aż Twoja była to niech spłonie ze wściekłości tongue

694

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

Oho i teraz będzie po ci on tak co chwilę do tego biura lata he he
Aż Twoja była to niech spłonie ze wściekłości tongue

a o mojej to nawet dzisiaj nie myślałem

695

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

Oho i teraz będzie po ci on tak co chwilę do tego biura lata he he
Aż Twoja była to niech spłonie ze wściekłości

Jak to bylo w jednym z utworow
"dla Ciebie spalam sie..." big_smile

arkadiusz3103 napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

Cały czas Ci to mówiłam co innego gdybyś miał 6 z przodu smile

i nowe panie są w biurze ,teraz to mogę pracować jako doradca w biurze ha ha ha

no to teraz szkolenie integracyjne... choc romanse w pracy to codziennosc to zwiazki nie zawsze wychodza na zdrowie.

696

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Frania231 napisał/a:

Wiem co czujesz, byłam 6 lat w związku i zostawił nas z dnia na dzień, DASZ RADĘ!!! NIE MASZ WYJŚCIA u mnie minęło już 9 mcy, codziennie mam go w głowie, i myślę o nim, ale jak przypomnę sobie jak nas potraktował od razu odzywają się negatywne emocje i żal.
Najgorsze są te wspomnienia sad  boli cholernie, że już nigdy się nie zobaczy tej osoby, ale cóż musze żyć dalej dla córki. Po jego odejściu straciłam pracę - zlkiwidowlali mój etat, musiałam opuścić mieszkanie, byłam bez środków do życia a on bawi się dobrze zarabia i miał nas gdzieś!! Stanęłam na nogi to był najgorszy okres  wmoim życiu, najgorsze to to, że mam uraz do mężczyzn przez niegoo. Bądż silny szanuj siebie

u mnie tez po 6 latach... podziwiam cie za twoja sile, ktora musialas gdzies tam w srodku znalezc, bo nie mialas wyjscia. u mnie minelo dopiero kilkanascie dni, i niestety nie jest tak, ze z kazdym dniem jest lzej... ale zaakceptowalam to, ze on mnie nie kocha, chociaz przez tyle lat powtarzal to codziennie. wiekszosc mezczyzn tak naprawde chyba nie ma uczuc, bo jak mozna skrzywdzic kogos, kto by oddal za nich zycie...

trzeba zyc kazdym kolejnym dniem. ja staram sie i walcze o kazdy dzien,i juz nie marze sad

trzymaj sie dzielnie

697

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
bags napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

Oho i teraz będzie po ci on tak co chwilę do tego biura lata he he
Aż Twoja była to niech spłonie ze wściekłości

Jak to bylo w jednym z utworow
"dla Ciebie spalam sie..." big_smile

arkadiusz3103 napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

Cały czas Ci to mówiłam co innego gdybyś miał 6 z przodu smile

i nowe panie są w biurze ,teraz to mogę pracować jako doradca w biurze ha ha ha

no to teraz szkolenie integracyjne... choc romanse w pracy to codziennosc to zwiazki nie zawsze wychodza na zdrowie.

wiem po gadać po wygłupiać się tak integracje tak ale coś wiecej jakiś związek z panną z pracy nigdy

698

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
zdradzana88 napisał/a:
Frania231 napisał/a:

Wiem co czujesz, byłam 6 lat w związku i zostawił nas z dnia na dzień, DASZ RADĘ!!! NIE MASZ WYJŚCIA u mnie minęło już 9 mcy, codziennie mam go w głowie, i myślę o nim, ale jak przypomnę sobie jak nas potraktował od razu odzywają się negatywne emocje i żal.
Najgorsze są te wspomnienia sad  boli cholernie, że już nigdy się nie zobaczy tej osoby, ale cóż musze żyć dalej dla córki. Po jego odejściu straciłam pracę - zlkiwidowlali mój etat, musiałam opuścić mieszkanie, byłam bez środków do życia a on bawi się dobrze zarabia i miał nas gdzieś!! Stanęłam na nogi to był najgorszy okres  wmoim życiu, najgorsze to to, że mam uraz do mężczyzn przez niegoo. Bądż silny szanuj siebie

u mnie tez po 6 latach... podziwiam cie za twoja sile, ktora musialas gdzies tam w srodku znalezc, bo nie mialas wyjscia. u mnie minelo dopiero kilkanascie dni, i niestety nie jest tak, ze z kazdym dniem jest lzej... ale zaakceptowalam to, ze on mnie nie kocha, chociaz przez tyle lat powtarzal to codziennie. wiekszosc mezczyzn tak naprawde chyba nie ma uczuc, bo jak mozna skrzywdzic kogos, kto by oddal za nich zycie...

trzeba zyc kazdym kolejnym dniem. ja staram sie i walcze o kazdy dzien,i juz nie marze sad

trzymaj sie dzielnie

nie którzy faceci mają uczucia ,dasz rade

699

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Ale Ty właśnie taki związek miałeś smile
Ej no co Ty w mojej byłej pracy to takie agentki do zadań specjalnych były że na imprezach firmowych w toalecie obciągały żeby mieć fory u szefa a na co dzień przez pan/pani...
I była wielka tajemnica poliszynela big_smile

700

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

Ale Ty właśnie taki związek miałeś smile
Ej no co Ty w mojej byłej pracy to takie agentki do zadań specjalnych były że na imprezach firmowych w toalecie obciągały żeby mieć fory u szefa a na co dzień przez pan/pani...
I była wielka tajemnica poliszynela big_smile

miałem taki związek i tych błędów nie po pełnie agentki dobre miały pełną gębę roboty ha ha ha

701

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Taka codzienność w pracy smile Trzeba się jakoś rozweselić prawda...
A Twoja fanatyczka religijna jak tam???

702 Ostatnio edytowany przez arkadiusz3103 (2013-03-28 11:35:03)

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

Taka codzienność w pracy smile Trzeba się jakoś rozweselić prawda...
A Twoja fanatyczka religijna jak tam???

obraziła się za to że nie chodzę na pielgrzymki i co niedziela do kościoła i uświadomiłem jej że portal randkowy to nie kółko różańcowe a i że żyłem w związku bez ślubu ,

703

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

To się musiała nieziemsko rozczarować... tongue

704

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

To się musiała nieziemsko rozczarować... tongue

powiedziała mi że mnie szatan opętał

705

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Arek a jeśli ona ma racje??????? big_smile

706

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

Arek a jeśli ona ma racje??????? big_smile

to niech się modli za mnie

707

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
arkadiusz3103 napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

To się musiała nieziemsko rozczarować... tongue

powiedziała mi że mnie szatan opętał

No to niezle klimaty ma dziewoja w glowie. Ciekaw jestem jak "sparing" ze mna by przeszla w tej tematyce jako sakramentalnego meza i czlonka stowarzyszenia trudnych malzenstw sakramentalnych big_smile

708

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
bags napisał/a:
arkadiusz3103 napisał/a:
Kwiatuszek100 napisał/a:

To się musiała nieziemsko rozczarować... tongue

powiedziała mi że mnie szatan opętał

No to niezle klimaty ma dziewoja w glowie. Ciekaw jestem jak "sparing" ze mna by przeszla w tej tematyce jako sakramentalnego meza i czlonka stowarzyszenia trudnych malzenstw sakramentalnych big_smile

kolejny szatan ha ha ha

709 Ostatnio edytowany przez Kwiatuszek100 (2013-03-28 11:57:55)

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Myślę że z Tobą bags to by od razu egzorcyzm przeprowadziła he he

Ja uciekam pasuje w końcu coś zrobić dzisiaj smile
Miłego dnia wszystkim

710

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
Kwiatuszek100 napisał/a:

Myślę że z Tobą bags to by od razu egzorcyzm przeprowadziła he he

a jak tam przygotowywania do świąt

711

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

Przygotowania właśnie trwają...przed monitorem he he
Dlatego właśnie idę bo samo się nie zrobi ale to później bo na razie to do pracy trzeba się zebrać.
Dobrze że sama dysponuje czasem pracy bo już od rana się zbieram tongue

712

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
arkadiusz3103 napisał/a:
bags napisał/a:
arkadiusz3103 napisał/a:

powiedziała mi że mnie szatan opętał

No to niezle klimaty ma dziewoja w glowie. Ciekaw jestem jak "sparing" ze mna by przeszla w tej tematyce jako sakramentalnego meza i czlonka stowarzyszenia trudnych malzenstw sakramentalnych big_smile

kolejny szatan ha ha ha

Wlasnie ze nie... bo bez takich "wyznawcow" jak ta dziewczyna, to swiat by nie zwariowal.
Czasem milo jest popatrzec, jak sie ludzie okladaja walsna piescia wymierzona w Nas, bo z poczatku uslyszeli cos, co im zaimponowalo do wysmiania Nas a po glebszej analizie tego co uslyszeli - sami sobie spuscili wpiernicz.
Wiedziec jak to zrobic i wykonac bezdotykowo z pozytywnym skutkiem, by przeciwnika nawet mocno zabolalo, jest nielada sztuka.

713

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym
bags napisał/a:
arkadiusz3103 napisał/a:
bags napisał/a:

No to niezle klimaty ma dziewoja w glowie. Ciekaw jestem jak "sparing" ze mna by przeszla w tej tematyce jako sakramentalnego meza i czlonka stowarzyszenia trudnych malzenstw sakramentalnych big_smile

kolejny szatan ha ha ha

Wlasnie ze nie... bo bez takich "wyznawcow" jak ta dziewczyna, to swiat by nie zwariowal.
Czasem milo jest popatrzec, jak sie ludzie okladaja walsna piescia wymierzona w Nas, bo z poczatku uslyszeli cos, co im zaimponowalo do wysmiania Nas a po glebszej analizie tego co uslyszeli - sami sobie spuscili wpiernicz.
Wiedziec jak to zrobic i wykonac bezdotykowo z pozytywnym skutkiem, by przeciwnika nawet mocno zabolalo, jest nielada sztuka.

wiesz panna chciała mnie od razu mnie zmieniać i nawrócić

714 Ostatnio edytowany przez arkadiusz3103 (2013-03-29 00:50:37)

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

cześć wszystkim ja już mam wolne zaczynam świętować a i religijna napisała do mnie że mnie przeprasza tylko nie wiem za co
co nikogo nie ma

715

Odp: zostałem sam nie radze sobie z tym

cześć tu idiotka z taka sama historia arku to  z nami jest cos nie tak mowi sie ze milosc jest bezinteresowna i my kochamy utrzymujemy dajemy dbamy nie majac w tym zadnego interesu to ze jestes uczynnym facetem docenilo by tysiac kobiet a ty wybrales ja dlaczego robimy sobie kszywde?

Posty [ 651 do 715 z 1 231 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 19 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » zostałem sam nie radze sobie z tym

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026