netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

101 odpowiedzi10 925 wyświetleńzałożony przez marchewa91, 03.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 102 z 102 ]

66

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

no ale marchewa w jednym ma rację
ma racje w tym, że jej wybranek powinien wiedzieć, że marchewa zakochuje się do grobowej deski i słowa przysięgi traktuje bardzo powaznie, jest gotowa zainwestwoać w związek i relacje i dbać o szczęscie wzalemne do końca swoich dni
może marchewa nikogo nie spotka, kto będzie w stanie sprostać jej wymaganiom i wartościom.. może spotka samych tchórzy i asekurantów, którzy z góry zakłądają, że idealnie byłoby gdyby.. ale przecież się zakochają może, albo zona będzie słoną zupę robić.. różnie bywa,..
ale może marchewa spotka kogos, kto bedzie wiedział, że deklaracja marchewy mówi - jestem z tobą, a to znaczy, że "zyli długo i szczęsliwie" zawsze będzie dla mnie na pierwszym miejscu moich wartości
więc jeśli chcesz być ze mną.. TO BĄDŹ  na 100%...

może są jeszcze na świecie ludzie, którzy wierzą w idee miłości na całe życie?
dlaczego nie? przecież to tez kweista wyboru

bardzo oczywista, kiedy mamy własne dzieci
nagle patrzymy na mały tobołek i uświadamiamy sobie, że tak już będziemy kochać do ostatniego tchnienia.... - to taki najłatwiejszy wymiar

ale inne tez są mozliwe

67

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Endi nie rozsiewaj fatalizmu i nie strasz marchewki, dziewczyna młoda, jeszcze się zamknie w sobie. Czemu miałaby nie znaleźć takiej osoby? Jeśli człowiek czegoś naprawdę chce, to to dostaje, ale trzeba być uważnym i mądrym, żeby nie wybrać źle.

68 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-10-14 16:41:11)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
marchewa91 napisał/a:
takijedenfacet820 napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

[...]
A to ciekawy aspekt poruszyłaś. W dzisiejszych czasach ludziom szybko przychodzi rozwód. Traktują małżeństwo jak fast food, szybko kupić, przegryźć dwoma kęsami i wyrzucić... a przy wykwintnym daniu człowiek by się nim delektował... to przykre, bo mało która para decyduje się na terapię czy walkę za wszelką cenę o związek. Nie wiem, z czego to wynika. Albo współczesne małżeństwa są słabe od samego początku, albo zdrady były zawsze, tyle że mało kto decydował się na rozstanie - łatwiej było przeboleć i znieść upokorzenie.

Przecież wiadomo, że gdy ludzie się kochają to wszystko dzieje się samo. Jeśli coś nie dzieje się samo to znaczy , że nie kocha i trzeba się rozstać bo co to za związek bez ciągłej miłości, emocji, pobudzenia, starania i zmywania naczyń dlatego, że nie może się znieść widoku brudnych garów a nie dlatego, że chce się okazać miłości i przywiązanie? big_smile
"Żyli długo i szczęśliwie"- to wyrządziło chyba więcej szkody niż "mowa nienawiści".

A słowa przysięgi nie obowiązują? Odkochałeś się, to zakochaj się w żonie na nowo. Co za głupie tłumaczenie. Jeżeli kiedykolwiek zdecyduję się na ślub kościelny, to będę z tą osobą do grobowej deski. Nie zgodzę się na rozwód i już. Ślub to ślub.

W tym wieku tez byłam taką idealistką smile

69

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
moniaCo napisał/a:
marchewa91 napisał/a:
takijedenfacet820 napisał/a:

Przecież wiadomo, że gdy ludzie się kochają to wszystko dzieje się samo. Jeśli coś nie dzieje się samo to znaczy , że nie kocha i trzeba się rozstać bo co to za związek bez ciągłej miłości, emocji, pobudzenia, starania i zmywania naczyń dlatego, że nie może się znieść widoku brudnych garów a nie dlatego, że chce się okazać miłości i przywiązanie? big_smile
"Żyli długo i szczęśliwie"- to wyrządziło chyba więcej szkody niż "mowa nienawiści".

A słowa przysięgi nie obowiązują? Odkochałeś się, to zakochaj się w żonie na nowo. Co za głupie tłumaczenie. Jeżeli kiedykolwiek zdecyduję się na ślub kościelny, to będę z tą osobą do grobowej deski. Nie zgodzę się na rozwód i już. Ślub to ślub.

W tym wieku tez byłam taką idealistką smile

Monia, ale tak po prawdzie, to nikt Ci się nie kazał rozwodzić smile

70

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
Teo napisał/a:
moniaCo napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

A słowa przysięgi nie obowiązują? Odkochałeś się, to zakochaj się w żonie na nowo. Co za głupie tłumaczenie. Jeżeli kiedykolwiek zdecyduję się na ślub kościelny, to będę z tą osobą do grobowej deski. Nie zgodzę się na rozwód i już. Ślub to ślub.

W tym wieku tez byłam taką idealistką smile

Monia, ale tak po prawdzie, to nikt Ci się nie kazał rozwodzić smile

No.... ksiądz proboszcz też mi to mówił big_smile

71

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
Teo napisał/a:

Endi nie rozsiewaj fatalizmu i nie strasz marchewki, dziewczyna młoda, jeszcze się zamknie w sobie. Czemu miałaby nie znaleźć takiej osoby? Jeśli człowiek czegoś naprawdę chce, to to dostaje, ale trzeba być uważnym i mądrym, żeby nie wybrać źle.

nie nie TEo
ja włąsnie mówię, że to fajne jest, że marchewa tak mysli i tak komunikuje
bpo facet wie, że dla marchewy będzie księciem i ma byc księciem
a ona dla niego będzie królewną -wpatrzoną, zakochaną i szczęsliwą

to uczciwe włąsnie jest

i podstarasza potencjalne dupy wołowe

72

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
End_aluzja napisał/a:
Teo napisał/a:

Endi nie rozsiewaj fatalizmu i nie strasz marchewki, dziewczyna młoda, jeszcze się zamknie w sobie. Czemu miałaby nie znaleźć takiej osoby? Jeśli człowiek czegoś naprawdę chce, to to dostaje, ale trzeba być uważnym i mądrym, żeby nie wybrać źle.

nie nie TEo
ja włąsnie mówię, że to fajne jest, że marchewa tak mysli i tak komunikuje
bpo facet wie, że dla marchewy będzie księciem i ma byc księciem
a ona dla niego będzie królewną -wpatrzoną, zakochaną i szczęsliwą

to uczciwe włąsnie jest

i podstarasza potencjalne dupy wołowe

Książę to ma BYĆ, a nie się stać.

73

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

no ale bez przesady, w mojej rodzinie były tylko dwa rozwody (a jest dosyć liczna) i to u dalekich raczej kuzynów - 5 i 6. linia pokolenia ;p oprócz nich wszyscy jak wzięli ślub tak są razem... jasne, nie wiem, czy te małżeństwa przeżyły jakieś zdrady, bo o takich rzeczach się raczej nie informuje przy rodzinnych obiadkach, żeby nie rozerwali takiego osobnika żywcem, ale generalnie wszyscy są dobrymi dla małżonkami. Wiadomo, jak to w życiu, były różne choroby, kryzysy, ale nikt się nie poddał w żadnym momencie i nie powiedział, że odpuszcza sobie.

Dlatego ja nie rozumiem, jak można się rozwieść, ot tak. Dla mnie by to była życiowa porażka, moja porażka. Bo podjęłabym złą decyzję w wyborze takiego męża, który jak tchórz jakiś zwija manatki, gdy zaczyna się robić trudniej.

Już pisałam, że nie chodzi o znalezienie księcia, ideała, ale o kogoś, kto mnie zrozumie.

Napiszę tę listę moich oczekiwań, ale nie wiem jeszcze kiedy smile

74

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
marchewa91 napisał/a:

[...]
A słowa przysięgi nie obowiązują? Odkochałeś się, to zakochaj się w żonie na nowo. Co za głupie tłumaczenie. Jeżeli kiedykolwiek zdecyduję się na ślub kościelny, to będę z tą osobą do grobowej deski. Nie zgodzę się na rozwód i już. Ślub to ślub.

Chyba jasne , że żartowałem? smile

Ludzie naprawdę sądzą, że wszystko powinno dziać się samo, i odchodzą gdy nie czują motylków.

Masz przepis na ponowne zakochanie? To chyba niemożliwie trudne bez świadomej decyzji.

75

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

mimo to uważam, że powinna taka para spróbować

skoro raz się w sobie zakochali, to chyba odnajdą przyczyny tego zakochania

wiem, jestem niepoprawną romantyczką, idealistką

76

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Jesteś jedną z tych co ma wysokie wymagania a sama od siebie nic nie daje ? Jestem facetem i też mam wysokie wymagania wobec kobiet a po tym co piszesz to powodzenia w łudzeniu się życie to nie bajka.

77

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
marchewa91 napisał/a:

mimo to uważam, że powinna taka para spróbować

skoro raz się w sobie zakochali, to chyba odnajdą przyczyny tego zakochania

wiem, jestem niepoprawną romantyczką, idealistką

Oglądałaś "Przez śmiech do lepszego małżeństwa" ? Gdzieś powinna być wersja ~100 minutowa(raczej tylko po angielsku). Warto posłuchać i wziąć sobie do serca.

78

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

No naprawdę, marchewka ma tak wysokie wymagania, że łomatkokochana! Panowie, to, że Wam się nie chce/nie możecie dać tego, co dziewczyna chce, to nie znaczy, że inny się taki nie znajdzie smile

79 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-10-14 22:03:53)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

no rzeczywiście, mam gigantyczne wymagania panowie, oczekując, że mój przyszły mąż raczy się łaskawie zgodzić, żeby żyć ze mną do końca życia... bo jak rozumiem wy traktujecie małżeństwo jak produkt z terminem ważności?

Żałosne...

Doradzałabym czytanie całego wątku, zamiast oceniać wyrwane z kontekstu zdania. A jak nie macie nic ciekawego do dodania, to może lepiej niz nie piszcie.

To naprawdę przykre, że traktuje się małżeństwo jako coś na próbę. Z tą mi nie wyjdzie, to spróbuję z następną. A potem ich dzieci wyrastają na kaleki emocjonalne pod opieką terapeutki, bo się przez lata zagubiły w ilość mamusi, których wybrali im ojcowie (to a propos innego dziwnego tematu założonego przez mężczyznę na tym forum)

80

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
marchewa91 napisał/a:

no rzeczywiście, mam gigantyczne wymagania panowie, oczekując, że mój przyszły mąż raczy się łaskawie zgodzić, żeby żyć ze mną do końca życia......

Tak zapewne się stanie.
Czy dzięki temu uzyskasz gwarancję, że tak właśnie będzie?
Czy sama możesz dać gwarancję?

81

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
marchewa91 napisał/a:

no rzeczywiście, mam gigantyczne wymagania panowie, oczekując, że mój przyszły mąż raczy się łaskawie zgodzić, żeby żyć ze mną do końca życia... bo jak rozumiem wy traktujecie małżeństwo jak produkt z terminem ważności?

Żałosne...

Doradzałabym czytanie całego wątku, zamiast oceniać wyrwane z kontekstu zdania. A jak nie macie nic ciekawego do dodania, to może lepiej niz nie piszcie.

To naprawdę przykre, że traktuje się małżeństwo jako coś na próbę. Z tą mi nie wyjdzie, to spróbuję z następną. A potem ich dzieci wyrastają na kaleki emocjonalne pod opieką terapeutki, bo się przez lata zagubiły w ilość mamusi, których wybrali im ojcowie (to a propos innego dziwnego tematu założonego przez mężczyznę na tym forum)

Jeśli wymagasz tylko dożywocia z Tobą to wszystko w porządku smile Tak powinno być.

Może zrezygnujesz z listy wymagań na rzecz listy błędów jakich unikać zarówno podczas wybierania męża jak i w małżeństwie? Forum służy pomocą. Lista wymagań to raczej droga do frustracji, mimo starań nie będziesz w stanie znaleźć kogoś kto je wszystkie spełni. Najlepiej ją spisać i uroczyście spalić.

82

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

oczywiście, że nie mogę dać gwarancji, że tak się nie stanie! ze swojej strony mogę jednak zapewnić, że ja się o rozwód starać nie będę, bo jest to niezgodne z moją wiarą... zresztą tu nawet nie chodzi o Boga... jeśli się coś obiecuje, to powinno się tej obietnicy dotrzymać. Zwłaszcza, że w przypadku małżeństwa, tylko i wyłącznie od nas zależy jak ono będzie wyglądać. To nie jest przypadek śmiertelnej choroby, gdzie matka obiecuje dziecku, że wszystko będzie dobrze, skoro nie od niej to zależy, czy dziecko wyzdrowieje czy nie. Ale traktowanie małżeństwa jak loterii? To po cholerę ta cała feta, wesela na 150 osób, skoro małżonkowie nic sobie nie robią z tego co przed chwilą zrobili. Ślubuje się miłość, wierność. Gadka o odkochaniu się mnie nie przekonuje, sorry.

83 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-10-14 22:41:05)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
takijedenfacet820 napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

no rzeczywiście, mam gigantyczne wymagania panowie, oczekując, że mój przyszły mąż raczy się łaskawie zgodzić, żeby żyć ze mną do końca życia... bo jak rozumiem wy traktujecie małżeństwo jak produkt z terminem ważności?

Żałosne...

Doradzałabym czytanie całego wątku, zamiast oceniać wyrwane z kontekstu zdania. A jak nie macie nic ciekawego do dodania, to może lepiej niz nie piszcie.

To naprawdę przykre, że traktuje się małżeństwo jako coś na próbę. Z tą mi nie wyjdzie, to spróbuję z następną. A potem ich dzieci wyrastają na kaleki emocjonalne pod opieką terapeutki, bo się przez lata zagubiły w ilość mamusi, których wybrali im ojcowie (to a propos innego dziwnego tematu założonego przez mężczyznę na tym forum)

Jeśli wymagasz tylko dożywocia z Tobą to wszystko w porządku smile Tak powinno być.

Może zrezygnujesz z listy wymagań na rzecz listy błędów jakich unikać zarówno podczas wybierania męża jak i w małżeństwie? Forum służy pomocą. Lista wymagań to raczej droga do frustracji, mimo starań nie będziesz w stanie znaleźć kogoś kto je wszystkie spełni. Najlepiej ją spisać i uroczyście spalić.

proponuję jeszcze raz przeczytać caly temat, ewentualnie wrócić do poprzedniej strony, to wtedy raczyłbyś się dowiedzieć, że nie nikt o żadnej liście wymagań nie mówił, a już na pewno nie ja... czytajcie ludzie, a nie włazicie do tematu, zostawiacie bez sensowne komentarze nic nie wnoszące do dyskusji i nabijacie sobie liczbę postów ;/  dla leniwych, pisałam o liście OCZEKIWAŃ wobec ZWIĄZKU, nie mężczyzny ani jego cech wyglądu czy charakteru... rzeczywiście w Polsce są analfabeci... niby potrafią czytać, ale kompletnie bez zrozumienia ;/ zbyt łatwo przychodzi ci ocenianie kogoś, wiesz?

dla leniwych: post nr 45

84

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

To co mnie jakoś osobiście dotyka w odniesieniu do tematu tego wątku, czyli to co ja wynoisłam z romantycznych historii, powieści, komedii romantycznych to taki pewnien niedosyt i pragnienie aby mężczyzna starał się o kobietę, zdobywał ją... (oczywiście mówimy tu o realnych oczekiwaniach). Aby mężczyzna był świadomy swoich uczuć jakimi darzy kobietę i tym samym umiał  zdobyć ukochaną kobietę.

A teraz o romantycznych uniesieniach, fikcji, która się tak podoba.
W filmach, powieściach itp. kobieta jest niekiedy niedstępna, nawet czasem zimna, nawet może być nieco wredna i dziwaczna, a i tak znajduje tego swojego kochanego, który kocha ją taką jaka jest. Męczyzna jest nią oczarowany pomimo jej dziwact, niedostępności, śmieszności. Nawet więcej, te niektóre uwidocznione cechy kobiece stają się dla niego czymś fascynującym, kocha daną kobietę za jej autentyczność, charakterek, inność... I co ważne facet - bohater tych romansów nie zraża się tym, że musi się wysilić, że niekiedy musi przebić się przez jej "skorupę" aby do niej dotrzeć. Jest odważny i nie użala się nad sobą, nie potrzebuje aby to kobieta go niańczyła i pokazywała mu, że jest wspaniały. Bohater tych powieści wie, że jest atrakcyjny. Nie potrzebuje dopieszczenia. On szuka i pragnie kobiety, którą chce kochać i szuka w niej autentyczności. Chce aby ona była dla niego partnerką, z którą będzie mogł dzielić codzinność, będzie mógł pogadać o tym co się wydarzyło w ciągu dnia, o ważnych i nieważnych sprawach...

Te romantyczne powieści powodują, że kobieta chce widzieć, że facet jest dla niej w stanie zrobić niemalże wszystko.... Chce widzieć, że nawet jak będzie ona pozornie dla niego wredna i będzie próbowała go odrzucić to on i tak będzie ją bardzo kochać i jak rycerz na białym koniu  przebije się przez jej złośliwowatość, która często jest tylko "zasłoną dymną", pewną fasadą mającą na celu ukryć kruchość i wrażliwość kobiety.

Jest to oczywiście trochę przerysowane ale mniej więcej taki obraz relacji damsko-męskich ukazują romantyczne powieści, historie itp.


I później to wszystko ma się nijak do rzeczywistości. Te marzenia rozbijają się w zetknięciu z rzeczywistością.

I kiedy kobieta potem spotyka faceta, którego musi kokietować, niańczyć, zabigać o niego to jest starsznie rozczarowana.

Gdyż często okazauje się, że facet jeśli jakkolwiek musi się wysilić w stosunku do kobiety to czuje się już zniechęcony na samym starcie zanim jeszcze zrobi jakiś krok w jej kierunku.
Faceta trzeba cały czas zachęcać, okazywać mu zainteresowanie aby on sam odwzajemnił się zainteresowaniem. Coraz częściej oczekuje się inicjatywy od kobiety, w momencie kiedy to  kobiety cały czas zniecierpliwione czekają na inicjatywę faceta.

A tak na poważnie, to Panom coraz mniej się chce aby coś zrobić, zadziałać.

85

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Nie spinaj się tak.

Może zrezygnujesz z listy oczekiwań na rzecz listy błędów jakich unikać zarówno podczas wybierania męża jak i w małżeństwie? Forum służy pomocą. Lista oczekiwań to raczej droga do frustracji, mimo starań nie będziesz w stanie znaleźć kogoś kto je wszystkie spełni. Najlepiej ją spisać i uroczyście spalić.

Lepiej?

86

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
takijedenfacet820 napisał/a:

Nie spinaj się tak.

Może zrezygnujesz z listy oczekiwań na rzecz listy błędów jakich unikać zarówno podczas wybierania męża jak i w małżeństwie? Forum służy pomocą. Lista oczekiwań to raczej droga do frustracji, mimo starań nie będziesz w stanie znaleźć kogoś kto je wszystkie spełni. Najlepiej ją spisać i uroczyście spalić.

Lepiej?

Gdybyś się wysilił i przeczytał kilka postów więcej i z większą uwagą, wiedziałbyś, że marchewa chce sobie taką listę zrobić, a potem na forum ją zamieścić, żeby się inni mogli na ten temat wypowiedzieć i podpowiedzieć, czy jej oczekiwania już są chorobliwe, czy jeszcze niekoniecznie.
Też miałam w głowie listę oczekiwań i tego, co bym chciała tylko, że ja byłam świadoma pewnych głupot, które nawymyślałam i wiem, że jakby to wszystko opublikowała to wysłaliby mnie do wariatkowa ^^ Marchewa też ma swoją listę, ale nie potrafi do tego podejść dość obiektywnie. Lista oczekiwań nie jest listą wymagań, bo mogę oczekiwać, że mój przyszły wybranek będzie mnie np obsypywał różami w dni parzyste, ale jeśli tego nie będzie robił, to się nic nie stanie. Ale wymagam, żeby się mył i nie śmierdział i jeśli tego warunku nie spełni to już nie będzie moim wybrankiem. Lista oczekiwań, to jest to, co by się chciało mieć, a wymagań, to co być musi. Widzisz różnicę?

Moim zdaniem nie da się zrobić listy błędów jakich unikać, bo każdy jest inny i tego uczymy się na bieżąco. Owszem, są pewne znane i ogólne teorie, ale teoria, a praktyka, to dwie różne rzeczy.

87 Ostatnio edytowany przez N4VV (2013-10-14 23:31:30)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
marchewa91 napisał/a:

oczywiście, że nie mogę dać gwarancji, że tak się nie stanie! ze swojej strony mogę jednak zapewnić, że ja się o rozwód starać nie będę, bo jest to niezgodne z moją wiarą... zresztą tu nawet nie chodzi o Boga... jeśli się coś obiecuje, to powinno się tej obietnicy dotrzymać. Zwłaszcza, że w przypadku małżeństwa, tylko i wyłącznie od nas zależy jak ono będzie wyglądać. To nie jest przypadek śmiertelnej choroby, gdzie matka obiecuje dziecku, że wszystko będzie dobrze, skoro nie od niej to zależy, czy dziecko wyzdrowieje czy nie. Ale traktowanie małżeństwa jak loterii? To po cholerę ta cała feta, wesela na 150 osób, skoro małżonkowie nic sobie nie robią z tego co przed chwilą zrobili. Ślubuje się miłość, wierność. Gadka o odkochaniu się mnie nie przekonuje, sorry.

Mnie natomiast nie przekonuje Twoje poczucie kontroli nad biegiem wydarzeń i własną psychiką. "Slubowanie" i "Wiara' to puste deklaracje z których niewiele wynika. Na pewno Twoje ślubowanie, ani wiara, nie przekonały by mnie, ze będziesz wsparciem dla związku, czyli pośrednio dla mnie. Widzę w tym jedynie zacietrzewienie w roszczeniowej postawie dziecka tupiącego nóżką z wrzaskiem: ma być jak mnie nauczono (czyt. zindoktrynowano). Nie widzę natomiast rozsądku i myślenia, które istotnie podnoszą prawdopodobieństwo utrzymania dlugoterminowej relacji z mężczyzną.

Dziwne to, bo w poście początkowym tego wątku, całkiem niegłupio dotknełaś istotnych zagadnień.

88

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Nie rozumiem, dlaczego wytykasz mi niekonsekwencję, bo na rozdwojenie jaźni nie cierpię, więc zarówno w początkowych poście sprzed paru miesięcy i tymi z dzisiaj pisałam jako ja, przez tych kilka miesięcy nie zgłupiałam... jak widać, w dzisiejszych czasach mamy ogromną tolerancję wobec zdrad i wygody życia  - co się będziesz męczył ze zrzędzącą jędzą, przecież możesz wymienić ją na lepszy model.


Bardzo proszę, ponownie!!!, o powrót co niektórych do meritum, bo urządziliśmy sobie wycieczkę w innym kierunku niż pierwotny. Rzecz ma się o pop kulturze.

89 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2013-10-15 02:45:36)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
takijedenfacet820 napisał/a:

Może zrezygnujesz z listy wymagań na rzecz listy błędów jakich unikać zarówno podczas wybierania męża jak i w małżeństwie? Forum służy pomocą. Lista wymagań to raczej droga do frustracji, mimo starań nie będziesz w stanie znaleźć kogoś kto je wszystkie spełni. Najlepiej ją spisać i uroczyście spalić.

A ja uważam, że lista - czego oczekujemy od partnera, bez czego się nie obędziemy, jakie są jego cechy niezbędne, a co byłoby tylko miłym dodatkiem, jest niezwykle ważna. Pomoże nam być bardziej świadomym, czego chcemy i szybko stwierdzić, czy np. nie brakuje komuś kluczowej dla nas cechy.

Jestem teraz w takim trochę "dream związku'', więc wiem, co mówię, z facetem, który jest bliski mojego ideału. Ja sobie wymarzyłam kogoś, pracowałam nad samooceną i wyobrażałam sobie, że to już się stało, i.. cóż. Doświadczyłam niezłego ''przypadku''. wink
Co wam daje sianie nihilizmu? Optymizm, wiara w siebie i codzienna radość - to są klucze do szczęścia, na tym trzeba się skupiać. A nie zauważać tylko, jak jest ''źle''. Powiększacie w życiu to, na czym się skupiacie. I oczywiście, każdy miewa smutne chwile, martwi się, ale uważam, że należy powracać do tej pozytywnej drogi.

90

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
Teo napisał/a:

[...]
Gdybyś się wysilił i przeczytał kilka postów więcej i z większą uwagą, wiedziałbyś, że marchewa chce sobie taką listę zrobić, a potem na forum ją zamieścić, żeby się inni mogli na ten temat wypowiedzieć i podpowiedzieć, czy jej oczekiwania już są chorobliwe, czy jeszcze niekoniecznie.
Też miałam w głowie listę oczekiwań i tego, co bym chciała tylko, że ja byłam świadoma pewnych głupot, które nawymyślałam i wiem, że jakby to wszystko opublikowała to wysłaliby mnie do wariatkowa ^^ Marchewa też ma swoją listę, ale nie potrafi do tego podejść dość obiektywnie. Lista oczekiwań nie jest listą wymagań, bo mogę oczekiwać, że mój przyszły wybranek będzie mnie np obsypywał różami w dni parzyste, ale jeśli tego nie będzie robił, to się nic nie stanie. Ale wymagam, żeby się mył i nie śmierdział i jeśli tego warunku nie spełni to już nie będzie moim wybrankiem. Lista oczekiwań, to jest to, co by się chciało mieć, a wymagań, to co być musi. Widzisz różnicę?

Moim zdaniem nie da się zrobić listy błędów jakich unikać, bo każdy jest inny i tego uczymy się na bieżąco. Owszem, są pewne znane i ogólne teorie, ale teoria, a praktyka, to dwie różne rzeczy.

Chciałbym aby każdy był w stanie odróżniać oczekiwania od wymagań. Smutne doświadczenie pokazuje, że to co na początku było oczekiwaniem, z czasem stawało się wymaganiem. A przypominanie o opcjonalności danego zachowania kończy się kłótnią i oskarżeniem o "niekochanie" i bycie samolubem.
Są uniwersalne błędy, których unikanie pozwala stworzyć dobry związek. Np wybranek nie może mieć nałogów, szczególnie tych, które mają natychmiastowy wpływ na jego/jej zachowanie(palenie tytoniu skraca życie, należy do innej kategorii). Jeśli chodzi o małżeństwo: bardzo destruktywne jest wyrażanie opinii, że mężczyzna jest idiotą, brak wzajemnego szacunku i dopuszczanie do tego, itp.
Disney nie jest bardziej odpowiedzialny za wysokie wymagania niż inni prezentujący idealne związki. Skupia się na okresie "zakochania", gdy człowiek ma zaćmienie mózgu, ignoruje okres prawdziwego życia, nie pokazuje jakie są problemy i jak sobie z nimi radzić.

91

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Ale czy ty człowieku nie rozumiesz, że ideą powstania owej listy miało być to, co chcę robić w potencjalnym związku, a nie jak on ma wyglądać? Czego tu nie rozumiesz? I co głupio gadasz o zrównywaniu oczekiwań i wymagań. Ja mogę sobie życzyć jak miałoby być, a nie żądać, żeby było tak, jak chcę. Lista miałaby mi pomóc określić samej przed sobą, po co mi w ogóle ktoś. Co związek miałby zmienić w moim dotychczasowym życiu i czego oczekiwałabym, że mogłabym robić z moim potencjalnym partnerem, bo ja wiem... chodzić do cyrku chociażby, bo do tej pory nie miałam z kim ;p jesus, weź wyluzuj, a nie prawisz w kółko morały o zawiedzeniu się... jeśli się zawiodę w przyszłości, to nie zamierzam potem się tutaj wypłakiwać publicznie, że mi mąż nie kupił szpilek. Ludzie mają większe problemy, wierz mi.

92

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
takijedenfacet820 napisał/a:
Teo napisał/a:

[...]
Gdybyś się wysilił i przeczytał kilka postów więcej i z większą uwagą, wiedziałbyś, że marchewa chce sobie taką listę zrobić, a potem na forum ją zamieścić, żeby się inni mogli na ten temat wypowiedzieć i podpowiedzieć, czy jej oczekiwania już są chorobliwe, czy jeszcze niekoniecznie.
Też miałam w głowie listę oczekiwań i tego, co bym chciała tylko, że ja byłam świadoma pewnych głupot, które nawymyślałam i wiem, że jakby to wszystko opublikowała to wysłaliby mnie do wariatkowa ^^ Marchewa też ma swoją listę, ale nie potrafi do tego podejść dość obiektywnie. Lista oczekiwań nie jest listą wymagań, bo mogę oczekiwać, że mój przyszły wybranek będzie mnie np obsypywał różami w dni parzyste, ale jeśli tego nie będzie robił, to się nic nie stanie. Ale wymagam, żeby się mył i nie śmierdział i jeśli tego warunku nie spełni to już nie będzie moim wybrankiem. Lista oczekiwań, to jest to, co by się chciało mieć, a wymagań, to co być musi. Widzisz różnicę?

Moim zdaniem nie da się zrobić listy błędów jakich unikać, bo każdy jest inny i tego uczymy się na bieżąco. Owszem, są pewne znane i ogólne teorie, ale teoria, a praktyka, to dwie różne rzeczy.

Chciałbym aby każdy był w stanie odróżniać oczekiwania od wymagań. Smutne doświadczenie pokazuje, że to co na początku było oczekiwaniem, z czasem stawało się wymaganiem. A przypominanie o opcjonalności danego zachowania kończy się kłótnią i oskarżeniem o "niekochanie" i bycie samolubem.
Są uniwersalne błędy, których unikanie pozwala stworzyć dobry związek. Np wybranek nie może mieć nałogów, szczególnie tych, które mają natychmiastowy wpływ na jego/jej zachowanie(palenie tytoniu skraca życie, należy do innej kategorii). Jeśli chodzi o małżeństwo: bardzo destruktywne jest wyrażanie opinii, że mężczyzna jest idiotą, brak wzajemnego szacunku i dopuszczanie do tego, itp.
Disney nie jest bardziej odpowiedzialny za wysokie wymagania niż inni prezentujący idealne związki. Skupia się na okresie "zakochania", gdy człowiek ma zaćmienie mózgu, ignoruje okres prawdziwego życia, nie pokazuje jakie są problemy i jak sobie z nimi radzić.

Widać masz jakiś problem i bagaż doświadczeń. To chyba nie jest dobry wątek dla Ciebie. My tu sobie luźno gadamy i dywagujemy, marzymy o idealnych facetach. Wolno nam. I nie pisz, że idealni nie istnieją, bo istnieją, ale trzeba brać pod uwagę, że dla każdego "idealne" jest coś innego smile

93

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Lista....hmmm....
Zrobilam sobie raz w zyciu taka. Niezmienna.
Zawierala trzy pozycje:

1. Chcialam Polaka
2. Nie chcialam rudego (nie fiksujmy mnie sie po prostu ten typ urody u faceta nie podoba, u kobiety juz tak)
3 Imie dowolne byle nie Andrzej bo go serdecznie nie trawie.

Lista bardzo ogolna, zgodzicie sie? Bo w sumie Andrzejow mozna na upartego unikac, Polakow w Polsce sila rzeczy wielu, rudych z kolei niewielu....

Czyz mialam zbyt duze wymagania? Nie sadze.

Zycie obdarowalo mnie rudym obcokrajowcem o imieniu bedacym odpowiednikiem polskiego Andrzeja.... smile

Przewrotne zycie cool

Taka liste mozna sobie po pijaku zrobic w celach rozrywkowych smile

Zycie i tak zrewiduje po swojemu

94

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
Jaguar napisał/a:

Lista....hmmm....
Zrobilam sobie raz w zyciu taka. Niezmienna.
Zawierala trzy pozycje:

1. Chcialam Polaka
2. Nie chcialam rudego (nie fiksujmy mnie sie po prostu ten typ urody u faceta nie podoba, u kobiety juz tak)
3 Imie dowolne byle nie Andrzej bo go serdecznie nie trawie.

Lista bardzo ogolna, zgodzicie sie? Bo w sumie Andrzejow mozna na upartego unikac, Polakow w Polsce sila rzeczy wielu, rudych z kolei niewielu....

Czyz mialam zbyt duze wymagania? Nie sadze.

Zycie obdarowalo mnie rudym obcokrajowcem o imieniu bedacym odpowiednikiem polskiego Andrzeja.... smile

Przewrotne zycie cool

Taka liste mozna sobie po pijaku zrobic w celach rozrywkowych smile

Zycie i tak zrewiduje po swojemu

Jaguar big_smile kurcze... no albo masz mega pecha, albo ta Twoja lista nie była taka szczerze prawdziwa, bo nie sądzę, ze jakby Ci się rudy tak strasznie nie podobał, to przecież Cię nikt do związku nie zmuszał tongue

95

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Ale właśnie dlatego tego typu listy nie mają sensu, dotykające wyglądu, bo tak naprawdę wygląd przestaje mieć znaczenie, gdy naprawdę pokochamy. Za to w moim odczuciu ułożenie sobie w głowie, po co mi związek, co on mi da, co mogłabym robić z moim chłopakiem, co chciałabym robić, czego na co dzien nie robię, bo nie mam z kim, bo z ukochaną osobą bym chciała, a z przyjacielem nie, itd.

96

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Jak dla mnie to można stworzyć sobie listę pewnych wymagań, które są dla nas niepodważalne. Szczególnie jeśli wcześniej wybieraliśmy niewłaściwych facetów łudząc się, że  z czasem się zmienią. Taka lista może pomóc trzymać się właściwego kierunku i nie dać się znów zwariować uczucią, czy też może pomóc nam w tym aby nie  ulec starym nawyką, które jak dotąd się nie sprawdzały.

Przykładowa lista:
- Nie ma sensu wchodzić w związek z kimś kto ma inny światopogląd od nas na istotne dla nas sprawy, co w rezultacie będzie powodowało miedzy partnerami rozłam, poczucie samotności, czy brak zrozumienia.
- Trzymać się z daleka od niedojrzałych facetów, którzy są egocentryczni i o wszystko mają pretensję, mają podejście roszczeniowe do życia.
- Unikać facetow z nałogami.
- Unikać facetów, którzy nie lubią towarzystwa, ludzi, którzy są wycofani... Szczególnie kiedy same lubimy ludzi, relacje są dla nas istotne, lubimy spotkania rodzinne itp.
- itp.

To samo może działać w drugą stronę czyli mogą to być też wymagania faceta wobec kobiety

Po prostu najlepiej poznać samego siebie i tym samym to co sami lubimy, kochamy, akceptujemy, a czego z pewnością byśmy nie mogły znieść. Zamiast też marzyć o tym jaki powinien być ten nasz facet powinnyśmy raczej patrzeć na to jaki rzeczywiście jest ten nasz facet.

Myslę też, że wymagania wynikają właśnie ze znajomości samego siebie, pewnych własnych doświadczeń, pewnej świadomości. Jednak nalezy pamiętać aby te wymagania były realne i aby nie skupiać się na pierdołach.

Natomiast lista, która ma dotyczyć oczekiwań na zasadzie, że ze swoim przyszłym, potencjalnym chłopakiem to chciałabym pojechać na wycieczkę zagraniczną, chodzić po górach itp., jak dla mnie nie ma sensu. To są jakieś nasze marzenia, zachcianki. Można sobie na ten temat pofantazjować ale robić listę? Takie rzeczy się po prostu robi jak się już z kimś jest, a nie planuje i tworzy jakiś gotowy scenariusz wydarzeń.

Lista oczekiwań to jak dla mnie taka lista przyjemnych zachcianek na zasadzie chciałabym aby mój facet kupował mi często kwiaty i czekoladki. Przyrzadzał kolację przy świacach. To wszystko jest miłe i tego my kobiety często chcemy, z pewnością nas to ujmuje, jednak najważniejsze jest to jakim naprawdę  człowiekiem jest ten nasz facet i jakie są jego prawdziwe intencje.
Szczególnie, że faceci, którzy np. tylko zaliczają panienki często potrafią być szarmancy, "romantyczni", tylko, że czasem to nic tak naprawdę nie znaczy.

97

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
enya napisał/a:

...- Unikać facetów, którzy nie lubią towarzystwa, ludzi, którzy są wycofani... Szczególnie kiedy same lubimy ludzi, relacje są dla nas istotne, lubimy spotkania rodzinne itp.- itp.....

To jest pozbawione sensu. Szczególnie kiedy same nie lubimy spotkań rodzinnych.
Zresztą nawet gdy lubimy, jakie ma znaczenie?

98

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
Teo napisał/a:

Jaguar big_smile kurcze... no albo masz mega pecha, albo ta Twoja lista nie była taka szczerze prawdziwa, bo nie sądzę, ze jakby Ci się rudy tak strasznie nie podobał, to przecież Cię nikt do związku nie zmuszał tongue

Tylko akurat nie wyglad mnie w nim pociaga i nie z tego powodu zdecydowalam sie na slub z nim. smile Jest mily dla oka nie powiem ale to kompletnie nie moj typ.

marchewa91 napisał/a:

Ale właśnie dlatego tego typu listy nie mają sensu, dotykające wyglądu, bo tak naprawdę wygląd przestaje mieć znaczenie, gdy naprawdę pokochamy.

Tylko ze zauwaz z 3 punktow o wygladzie mowil tylko jeden i to na dodatek ogolnie. Bo ze wzgledu na sam wyglad to bym sie z nikim nie zwiazala

marchewa91 napisał/a:

Za to w moim odczuciu ułożenie sobie w głowie, po co mi związek, co on mi da, co mogłabym robić z moim chłopakiem, co chciałabym robić, czego na co dzien nie robię, bo nie mam z kim, bo z ukochaną osobą bym chciała, a z przyjacielem nie, itd.

A to nie wiesz tego bez listy!?

99

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Jaguar, szczerze? nie, nie wiem, bo nigdy nie byłam w związku pomimo 22 lat i skoro przez tyle lat umiem żyć sama ze sobą, to nie wiem, co posiadanie partnera miałoby zmienić w moim w jakiś tam sposób ułożonym już życiu

100 Ostatnio edytowany przez enya (2013-10-19 17:52:16)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

N4VV widzę, że czepiasz się dla samego czepiania. Lubisz to albo jesteś sfrustrowany!

Przeczytaj jeszcze raz co ja napisałam: "... Szczególnie kiedy SAME LUBIMY ludzi, relacje SĄ DLA NAS ISTOTNE, lubimy spotkania rodzinne itp."

Nigdzie nie użyłam słowa "NIE" w kontekście, że "NiE" lubimy spotakń rodzinnych, czy coś tam...

Zatem czytaj dokładnie, a nie to co chcesz przeczytać.

Po drugie wyjaśnię Ci dlaczego uważam, że ktoś kto lubi ludzi, spotkania rodzinne i relacje ze znajomymi może nie odnaleźć się w związku z facetem, który jest wycofanym samotnikiem, nielubiacym ludzi, stroniącym od rodziny  itp.

Sama miałam faceta, który nie lubił spotkań rodzinnych, był wycofany wobec ludzi. I myślałam, że pomimo tych różnic dogadamy się, wszystko się ułoży. Może myślałam, że wcale taki nie jest, albo, że to się w jakimś stopniu kiedyś zmieni.  I przyznaję, że było to dla mnie męczące i stawało się powodem niezgody między nami.

Gdyż nie było przyjemnie na każdej uroczystości rodzinnej być samej, gdzie wokół same pary, a Ty niby masz faceta ale na imprezie bawisz się sama. Nie jest fajne ciągle namawiać kogoś aby spotkał się w gronie znajomych i wysłuchiwać pretensji, że się tego oczekuje. Ty chesz poznawać nowych ludzi, dobrze się czujesz, że poznałaś fajne nowe osoby ale musisz wysłuchiwać narzekań faceta jakie te osoby według niego są beznadziejne, że on nie chce ich widywać.

To są wykluczające się potrzeby, które mogą stwarzać konflikty bo albo musisz rezygnować  z czegoś co lubisz albo masz poczucie, że drugą osobę zmuszasz do czegoś czego ona nie chce i w rezultacie nikt nie jest zadowolony.

Nie miałam na myśli faceta spokojnego, który jest samotnikiem ale mimo to nie ma nic przeciwko aby od czasu do czasu gdzieś wyjść w większym gronie, kogoś poznać, czy udać się na uroczystość rodzinną bo został zaproszony. Miałam na myśli raczej postawę skrajną - osoby, która faktycznie nie lubi ludzi, spotkań rodzinnych i jest w tej postawie zaborcza.

101

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Bo my, tak naprawdę zakochujemy się zwykle w wyobrażeniu, a nie w rzeczywistości. Nie mam pojęcia skąd się bierze ta nadzieje, że on/ona się zmieni, że coś się zmieni, że da się zmienić. Zastanawiam się, bo sama tak długo myślałam. Wydaje mi się, że poniekąd jest to powodem, że te osoby z "nadzieją" same się zmieniły dla tej drugiej osoby i oczekują tego samego w ramach "odwdzięczenia". Miłość jest ślepa, wiadomo, ale czasem dobrze jest posłuchać zdrowego rozsądku. smile

Posty [ 66 do 102 z 102 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026