netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

101 odpowiedzi10 924 wyświetleniazałożony przez marchewa91, 03.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 102 ]

1

Temat: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Pragnę się z wami podzielić pewną refleksją dotyczącą poszukiwań partnera.

Im jestem starsza (wkrótce kończę 22 lata) tym coraz bardziej dostrzegam u siebie, że szukam kogoś nieistniejącego. Gdy chodziłam do szkoły, zawsze powtarzałam, że marzę o wielkiej, romantycznej miłości. Że nie oddam się byle komu, byle gdzie i kiedy, byle tylko mieć to już z głowy. Chciałam fajerwerków, motyli w brzuchu i przekonania, że to jest ten jedyny.

Wraz z upływem lat zrozumiałam, że być może nie jest mi to dane i może miłość nie istnieje tak jak ją dotąd pojmowałam. I tu dochodzę do sedna problemu. Kobiety zawsze zaczytywały się w romansidłach i to nie jest nic nowego, bo już bohaterki książek Jane Austin tak miały (patrz: Elizabeth z Dumy i uprzedzenia). Potem książki zamieniły się w filmy. Nasze babcie wzdychały do hollywoodzkich aktorów i o dziwo my same kilkadziesiąt lat później też wzdychamy za takim Clarkiem Gable chociażby z Przeminęło z wiatrem. Rynek filmowy zalewają komedie romantyczne pokroju Dziennika Bridget Jones czy Notting Hill, a my dalej wierzymy, że skoro oni znaleźli miłość, to i my ją znajdziemy w końcu. I tak to się dalej toczy...

Niedawno wśród lików moich znajomych na facebooku zauważyłam tytułowy: "Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn smile" (sprawdźcie sobie, ma ponad 17 tys. polubień). Czy czegoś w tym nie ma? Od dziecka jesteśmy wychowywane, że mężczyźni to ideały. Są odważni, męscy, szarmanccy, zabiegający w zdobyciu względów u swojej ukochanej, a przede wszystkim wierni do końca życia. A potem to życie zresztą weryfikuje prawdę o nich, jak to jest w rzeczywistości. Wychodzi na to, że naprawdę Disney jest odpowiedzialny za moje skrzywienie emocjonalne, skoro od maleńkości obserwuję ładne obrazki, jaki to świat jest cudowny, a miłość kolorowa.

Ja z ręką na sercu przyznaję, jestem niepoprawną romantyczką wychowaną na Pocahontas, Dzwonniku z Notre Dame, itd. Zarówno Bridget, jak i Notting Hill, Cztery Wesela, Ps. Kocham Cię, Holiday czy To właśnie miłość oglądałam po kilkanaście razy. Gdybym miała siebie porównać do jakiejś bohaterki to jestem taką trochę emocjonalną Amelią, która może na co dzień nie wygląda, ale w relacjach damsko-męskich wypisz wymaluj. Mój przypadek jest chyba już kliniczny, bo ani żadnego związku nie mam na koncie, ani na żaden się nie zanosi. Ja nawet nie mogę powiedzieć, że byłam kiedyś w kimś naprawdę zakochana. Cały czas liczę, że spotka mnie to, co w ukochanych filmach czy książkach, ale ile lat mogę jeszcze tak żyć marzeniami?

Może ktoś na forum ma ochotę podyskutować o swoim emocjonalnym popapraniu spowodowanym uzależnieniem od romantyzmu? Z chęcią o tym z kimś pogadam, bo moi przyjaciele już nie dają ze mną rady wink

2

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Na szybko - pozwij ich, znając Amerykanów masz szansę na wielomilionowe odszkodowanie. ;-)

3

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Mam tak samo ;d

Nie wiem, jakoś tak naturalnie mi jest. Takie romantyczne (mimo wszystko nie lubię tego słowa, bo romantycy zawsze wzdychali do nie swoich żon :d ) sytuacje odprężają i dają coś fajnego smile

To ja z drugiej strony barykady stoję big_smile Mam nadzieję na trafienie dziewczyny, która będzie miała takie samo poczucie estetyki i emocji smile
Jakoś nie mam szczęścia w tej kwestii. Nie startuję na prawo i lewo do każdej, natomiast jak już spotykam jakąś, co choćby czyta książki i jest w miarę inteligentna, to się okazuje, że zakochana w kim innym.
Nie mam pojęcia co te dziewczyny ciągnie do tych facetów. Doprawdy nie wiem. Jedni idioci, a jak jest w miarę normalny to jest tak zwyczajny i nudny i bez zainteresowań, że ja na miejscu dziewczyny to bym chyba z mostu skoczył ;d

Od takich poszukiwań i starań wysiadły mi baterię. Zero efektu przez tyle lat. Aktualnie się znieczuliłem nieco. Nie mam siły aby na nowo starać się o jakąkolwiek dziewczynę i zabiegać o jej względy tylko po to aby odkryć, że mnie zaraz oleje ;d  Jak się trafi ta jedyna to poznam, bo wtedy wiele wysiłku nie potrzeba, wszystko idzie jak z płatka.

Coś jest w tych filmach i książkach przeróżnych. Natomiast uważam, że jest to pozytywne! Zaszczepia się w sercach jakieś poczucie wartości i honoru. No chyba, że zaczynają dominować filmy w "nowym duchu", gdzie zdradzanie się i skoki w bok są na porządku dziennym. Co jest akurat smutne.

4

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Ale nie masz już dość szukania? Ja naprawdę zaczynam dochodzić do wniosku, że filmy ogłupiają. Ile można czekać na tę prawdziwą miłość?  Cały czas sobie powtarzam: jak skończysz 18 lat to..., jak 20 to na pewno..., obecnie stwierdzam, że owszem, miło popatrzeć na idealny związek oparty na jeszcze piękniejszym scenariuszu, ale mnie chyba nic takiego nie czeka... Spotykam samych cwaniaków, albo nudziarzy takich jak ty opisałeś ;p

to nie tak, że ja chcę jakiegoś przystojniaka nie wiadomo jakiego ;p ale marzę, żeby w końcu to poczuć... a jak na razie to kompletny brak odezwu z którejkolwiek strony

5

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Mam totalnie dość szukania.

Zdaję sobie sprawę, że im dłużej tym gorzej. Natomiast nie jestem w stanie wiele zdziałać. Nie będę działać jak desperat aby związać się z pierwszą lepszą, aczkolwiek większego problemu by mi to nie sprawiło big_smile
Gdybym chciał sobie "poużywać" to bez problemu. Natomiast wszystko się we mnie buntuje przeciwko upadkowi moralnemu.

Stąd można powiedzieć, że jestem singlem z wyboru, aczkolwiek nie swojego wyboru big_smile

Dziewczyny, które mi się podobały mają swoich facetów i tak to się toczy. Nie jestem specjalnie brzydki, i mam mnóstwo zainteresowań i trochę talentów. Totalnie więcej niż faceci, którzy mnie otaczają, natomiast nic mi z tego nie przychodzi, bo "serce" nie pozwala.
Już nawet ostatnio zauważyłem, że im bardziej byłem obojętny tym bardziej wzbudzałem zainteresowanie dziewczyn big_smile Kilka ostatnimi czasy nawet zaczęło mnie podrywać, czym byłem totalnie zaskoczony, bo raczej przez większość życia to ja się musiałem starać. Natomiast dziewczyny totalnie nie dla mnie. Nie chodzi nawet , że mam zbyt wysokie wymagania. Moje wymagania sprowadzają się jedynie do tego aby dziewczyna czytała książki i była w miarę inteligentna. Natomiast tamte nie były inteligentne ;d

I tak to się toczy. Przez ostatnie 3 miesiące przestałem być duszą towarzystwa, którą byłem, co się przekłada na brak jakichkolwiek perspektyw na związek. Jak już pisałem, zmęczyłem się szukaniem.
Ale jest plan awaryjny na życie... Nie bez powodu idę w kierunku Marynarki Handlowej smile
Nie mając do kogo wracać najwyżej będę pływać na naaprawdę długich kontraktach big_smile
Będę samotnym kapitanem, takim zepsutym przez życie, mającym kota i gadającą papugę, którą nazwę "Hektor" ;d

6 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-03-03 22:17:37)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Perspektywa pływania całe życie na morzu z papugą na ramieniu nie wydaje się taka całkiem zła wink Ja sobie powtarzam cały czas, że jak mi nie wyjdzie w życiu prywatnym, to poświęcę się całkowicie karierze prawniczej i będę brała na siebie tyle spraw, że dosłownie zamieszkam w kancelarii ;p (oczywiście pod warunkiem, że najpierw skończę studia, a potem aplikację)

"Stąd można powiedzieć, że jestem singlem z wyboru, aczkolwiek nie swojego wyboru " to zdanie mi się bardzo spodobało smile idealnie i do mnie pasuje smile

7

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

big_smile

Od razu mi się stereotypy włączają.

Musisz być z dobrego domu big_smile Prawnik, sędzia, prokurator.... smile Tak się utarło, że prawnikiem nie zostaje byle kto big_smile

Ja to bym umarł w tomach ustaw i rozporządzeń. Próbując się doczytać choćby na temat niektórych podatków, tudzież rozporządzeń odnośnie żeglugi już czuję jak się coś we mnie broni big_smile
Swoją drogą to przed robotą za biurkiem właśnie zwiałem. W tej chwili mógłbym siedzieć i zarządzać stanem magazynowym, zamówieniami i sprowadzaniem towarów z zagranicy.
Na całe szczęście się wyrwałem smile

Może chociaż oszukam schemat życia, i nie będę biegać do pracy 8-16 mając perspektywę na 2 tyg urlopu w roku.
Mam perspektywę na nieco więcej wolnego czasu w ciągu roku smile Samotnie to samotnie, ale może chociaż nieco świata w wolnym czasie zobaczę.
Ewentualnie zostanę jakimś seryjnym mordercą gdy już całkowicie upadnę moralnie big_smile

8

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Jestem z dobrego domu (oczywiście zależy jak kto pojmuje dobry dom), ale nie mam żadnych prawników, lekarzy, wojskowych czy innych wysoko postawionych urzędników w rodzinie ;p Ba, idąc na te studia nie wiedziałam za bardzo, jak wygląda zawód prawnika ;p biurko to nie jest jedyna perspektywa dla absolwentów wink ja siebie bardziej widzę jako aktywistkę, broniącą praw szeroko pojętych uciśnionych, aczkolwiek wiadomo, że jak nie będę miała z czego żyć, to trzeba będzie się rozejrzeć za bogatymi klientami albo jakąś korporacją ;p wiedz jednak, że to nie jest żadnym moim marzeniem wink

Zazdroszczę ci jednak, oczywiście w tym pozytywnym znaczeniu zazdrości, że będziesz mógł tyle podróżować. Udasz się do tylu ciekawych miejsc smile Mi się zawsze marzyły podróże do takich mało popularnych miejsc (tzn. żadne europejskie metropolie), niestety jestem za mało odważna, żeby sama wyruszyć w taką podróż, a moich znajomych ciężko przekonać.

9

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Nieźle, że się dostałaś :d

Sama robota jak robota w moim przypadku. Nie raz może być bardzo ciężka, a i ze zwiedzaniem różnie w czasach obecnych, gdy statki rozładowuje się w ciągu 4h smile
Jedyna perspektywa to czas wolny, a to zależy od długości kontraktów jakie się wybierze.

Wracając do tematu, mi brakuje dobrych tradycyjnych obyczajów big_smile Tak aby widząc niezamężną kobietę, wiadomo było, że się nie puszcza na prawo i lewo. W obecnej sytuacji to nic nie wiadomo. Nie ma jakiś dobrych zwyczajów. Widząc dziewczynę, która wydaje się porządna, może się szybko okazać, że miała i sypiała z wieloma facetami. Co mi się w życiu zdarzyło ;d

Nie tak dawno, był jeszcze zwyczaj noszenia srebrnych obrączek. Ciekaw jestem czy ktoś z naszego pokolenia wie o co chodzi smile
Przypominam to sobie z odległego dzieciństwa jak moja ciotka nosiła srebrną obrączkę i pytałem jej o co chodzi smile

10

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

A to srebrna obrączka symbolizowała jakąś czystość?

Mnie właśnie też przeraża obecny upadek dobrych obyczajów. I irytuję się zawsze, jak mężczyźni twierdzą, że ich potencjalna żona, to oczywiście musi być dziewica, a sami przez lata sobie używają życia. Nie wiem, czy potrafiłabym być z kimś, kto miał masę partnerek przede mną. Obawiałabym się chorób i przede wszystkim wysokich oczekiwań z jego strony, a tak jak mówisz, nikt nie ma napisane na czole , kim jest i z iloma osobami spał wink

11

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
Kapitan napisał/a:

Wracając do tematu, mi brakuje dobrych tradycyjnych obyczajów big_smile Tak aby widząc niezamężną kobietę, wiadomo było, że się nie puszcza na prawo i lewo. W obecnej sytuacji to nic nie wiadomo. Nie ma jakiś dobrych zwyczajów. Widząc dziewczynę, która wydaje się porządna, może się szybko okazać, że miała i sypiała z wieloma facetami. Co mi się w życiu zdarzyło ;d

I weź tu człowieku startuj do kogoś smile Spinasz się na spotkanie, myślisz że może to akurat ta a wychodzi jak wychodzi. Żyć nie umierać...

12

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
marchewa91 napisał/a:

A to srebrna obrączka symbolizowała jakąś czystość?

Mnie właśnie też przeraża obecny upadek dobrych obyczajów. I irytuję się zawsze, jak mężczyźni twierdzą, że ich potencjalna żona, to oczywiście musi być dziewica, a sami przez lata sobie używają życia. Nie wiem, czy potrafiłabym być z kimś, kto miał masę partnerek przede mną. Obawiałabym się chorób i przede wszystkim wysokich oczekiwań z jego strony, a tak jak mówisz, nikt nie ma napisane na czole , kim jest i z iloma osobami spał wink

Tak, o czystość seksualną chodziło.

No to widzisz, moja potencjalna żona ma być dziewicą big_smile  Natomiast powiedzmy, że ja nie używałem i nie używam. Tak więc mam prawo tego samego wymagać wink
Swoją drogą to stwarza dla mnie również spory problem, w poszukiwaniu takiej osoby smile

Raz byłem gotowy odstąpić od tego mojego wymogu. Uznałem, że nie będę nikogo przez taki pryzmat oceniać. Co się okazało ta dziewczyna była już wyprana z jakiejś głębszej sfery emocjonalnej. Większość przyjemności z rozmowy traciłem na "leczenie" cudzych ran. Nie pozwala to czerpać jakiejkolwiek radości. Zanim się cokolwiek zaczęło, szybciej się skończyło i aktualnie ta dziewczyna chodzi z moim kumplem z uczelni, co tylko potwierdza mi wypranie emocjonalne. To jest jej trzeci facet w ciągu 5 miesięcy ;d

13 Ostatnio edytowany przez malyksiaze2 (2013-03-03 23:16:23)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
Kapitan napisał/a:

No to widzisz, moja potencjalna żona ma być dziewicą big_smile  Natomiast powiedzmy, że ja nie używałem i nie używam. Tak więc mam prawo tego samego wymagać wink
Swoją drogą to stwarza dla mnie również spory problem, w poszukiwaniu takiej osoby smile

Sam mam takie samo podejście do życia i muszę powiedzieć, że nieraz nie jest łatwo. Człowiek ma swoje ideały a jak widzi co się dzieje obok to myśli są różne. Jeszcze nie dałem się złamać. Ale kto wie jak długo jeszcze dam radę. Obawiam się, że może nadejść dzień w którym moja stopa postanie "po tej drugiej stronie", co będzie piętnem na moim życiu.

14

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
malyksiaze2 napisał/a:
Kapitan napisał/a:

No to widzisz, moja potencjalna żona ma być dziewicą big_smile  Natomiast powiedzmy, że ja nie używałem i nie używam. Tak więc mam prawo tego samego wymagać wink
Swoją drogą to stwarza dla mnie również spory problem, w poszukiwaniu takiej osoby smile

Sam mam takie samo podejście do życia i muszę powiedzieć, że nieraz nie jest łatwo. Człowiek ma swoje ideały a jak widzi co się dzieje obok to myśli są różne. Jeszcze nie dałem się złamać. Ale kto wie jak długo jeszcze dam radę. Obawiam się, że może nadejść dzień w którym moja stopa postanie "po tej drugiej stronie", co będzie piętnem na moim życiu.

Co ciekawe, sam zdaję sobie sprawę z tego, że gdybym chciał się z kimś przespać to nie miałbym trudności. Nie reprezentuję w tym wypadku stanowiska, że żadna dziewczyna mnie nie chce. Przynajmniej 3 razy gdybym chciał to mógłbym skorzystać. Nie skorzystałem. big_smile
Tylko i wyłącznie z powodu, że szukam dziewczyny na dłużej. I chcę móc z czystym sumieniem wymagać od niej czystości.

Natomiast kto wie... może za jakiś czas, np. 5 lat, dojdę do wniosku, że skoro nie znalazłem tej jedynej, to pora zacząć się szmacić, aby jeszcze coś z życia poużywać. Jak do stereotypu marynarza przystało.

15

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Chłopaki, pocieszyliście mnie, że jeszcze tacy jak wy chodzą po tym świecie, bo już myślałam, że tylko ja jestem taka nienormalna w kwestiach związków i z czekaniem na tego jedynego ;p no nic, wiosna się zbliża to i wszytko się wydaje radośniejsze, może to jest ten właściwy rok? big_smile a jak nie, to trudno, macie rację, że człowiek nie powinien się spinać

16

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Właśnie spojrzałam na określenie mojego profilu pod względem ilości postów i aż mi się śmiać z tego powodu zachciało, jeśli wziąć pod uwagę moje zniechęcenie oczekiwaniem ;p

17 Ostatnio edytowany przez OceanSoul (2013-03-04 00:07:07)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Dłuuugo się nie udzielałam już na tym forum, tylko je podczytuje ewentualnie ostatnimi czasy, ale jak przeczytałam ten świeży wątek, to uznałam że musze odpisać big_smile

Chcę wam tylko powiedzieć, a już szczególnie Panom, za pocieszenie mnie, że nie jestem jedyna taka chodząca po tym świecie, mająca swoje zasady (ktorych czasami inni nie rozumieja) i nie mogąca trafić na tego swojego (już nie mówię że od razu jedynego, ale chociażby potencjalnego) faceta smile big_smile
Może nie jest nas tak mało, jak się czasami wydaje.... smile

18

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Dobra, ale trochę odbiegamy od tematu, zgodzę się że z mojej winy, ale przede wszystkim oglądanie tych komedii romantycznych, seriali, czytanie książek o miłości zwalającej nas z nóg bardziej nam szkodzi niż pomaga? Jak to jest?

Ja namiętnie oglądam i pewnie będę dalej to robić, aczkolwiek widzę, że to tylko pogłębia moje przygnębienie jak sobie uświadamiam, że obserwuję "życie innych" zamiast sama czegoś takiego doświadczać.

19

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Heh, mam tak samo jak Wy.
Takich osób jak my jest więcej ale w tym dzisiejszym szambie ciężko się odnaleźć.
Na szczęście/(nieszczęście) mamy internet i przynajmniej tak możemy się wesprzeć.

Może trzeba trochę poczekać, może potrwa to dłużej ale w końcu trafi swój na swego?

Choć w sumie ja np. mam 28 lat więc trochę już mi zleciało.
Komórki jajowe jeszcze się nie buntują, będą musiały jeszcze trochę poczekać na disneyowskiego księcia:P

20

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Coś w tym jest, przeczytałam wątek i zastanowiłam się w jakiej postaci "podkochiwałam" się jak byłam mała.
Wyszło na to, że był to Tuxedo Mask z Czarodziejki z Księżyca i faktycznie mój obecny partner wypisz wymaluj jak on tongue może w trochę nowocześniejszej wersji.

21

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Marchewa! Twój problem brzmi "nie oddam się byle komu".

Dlaczego to problem? Bo wszyscy inni oprócz twojego męża, tego jedynego, są "byle kim". Ale Ty nie wiesz który będzie twoim mężem. Aby wyjść za mąż musiałabyś go poznać bliżej. Ale przecież nie oddasz sie byle komu. Czyli nie poznasz męża. Dlatego problem jest z oddaniem się "byle komu".

Wniosek? Oddaj się byle komu... najpierw jedemu, którego pokochasz, potem drugiemu, trzeciemu i dziesiątemu. Któryś w końcu będzie fajnym przyjacielem na życie... ale on bedzie "byle kim" niestety... bo książęta są raczej w bajkach.

22

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

podsumować to można jednym świetnym cytatem : " Jak kochać to księcia, jak kraść to miliony" wink

23

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

heh też kiedyś miałam wymagania, niczym książę z bajki, życie miało być sielanką,
ostatnio się śmiałam, bo jak zauważycie wszyskie bajki kończą się szczęśliwie na samym początku ich wspólnego życia, poza Shrekiem chyba w żadnej nie była pokazana rodzina:D:D:D hehe i jej oblicze., więc kto wie może książę od Śnieżki rozwiódł się z nią, a ożenił z Piękną od Bestii:P
niestety nie ma co idealizować, bo nie ma ludzi idealnych, choć Was w pełni rozumiem, bo marzy mi się taki związek, by mój parter zawsze w mej obronie stanął:D

24

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

A co zrobić, kiedy już się takiego księcia spotkało, ale nie ma żadnej chemii, motylków i tym podobnych? Zawsze chciałam takiego chłopaka, jakim jest mój obecny, ale coś mi mówi, że "to nie ten"... I jak tu żyć??:(((

25

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
Kapitan napisał/a:

Natomiast kto wie... może za jakiś czas, np. 5 lat, dojdę do wniosku, że skoro nie znalazłem tej jedynej, to pora zacząć się szmacić, aby jeszcze coś z życia poużywać. Jak do stereotypu marynarza przystało.

Ręce opadają.
Właśnie kolego obraziłeś każdego na tym forum kto uprawiał seks więcej niż z jedną osobą, a już na pewno każdą która uprawiała go przed ślubem. Tak samo mówienie o przespaniu się z "byle kim" nie ma zbytniego sensu. Ten ktoś nie jest "byle kim" skoro ma się ochotę iść z nim do łóżka.

Kilka osób przedstawia się tu jako "czyste" osoby (przez czystość nie mam tylko na myśli błony biologicznie rzecz ujmując, tylko to poczucie wyższości, które objawia się chyba wraz z tym Waszym prawictwo-dziewictwem) , z głębszymi wartościami, nie zepsute światem doczesnym... poszukujące miłości niczym z Disney'a ,księcia na białym koniu , czy tam księżniczki w wieży strzeżonej przez smoka, gdy tak naprawdę to przydałby się zimny kubeł tolerancji, realizmu i kultury osobistej.

Ps. zajrzałam w ten temat z nadzieją ,że będzie on bardziej na "jaja", niestety rozczarowałam się widząc że to niestety jest na serio.

26 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-03-04 21:36:02)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Ale moja wypowiedź została trochę przeinaczona i wzięta zbyt poważnie ;p przecież ja podkreślałam na początku, że owszem, szukam kogoś odpowiedniego, ale nie idealnego, bo takich przecież nie ma ;p i to chyba jasne ;p co do "szmacenia się" to przecież nikt nikomu nie zabrania, ja tam wcale nie jestem jakąś zwolenniczką żelaznego dziewictwa - spotkałabym odpowiednią osobę to bym z nią robiła co mi się żywnie podoba...

Poza tym twierdzenie, że uważam wszystkich za "byle kogo" jak tu ktoś napisał, jest wysoce krzywdzące, bo to nieprawda i świadczy tylko o tym, że ten temat został przejrzany pobieżnie... nic nie poradzę na to, że nie umiem oddzielić emocji od seksu i to nie jest żadne szczycenie się i wywyższanie, tylko stwierdzenie faktu. Nie rozumiem, czemu zaraz atakuje się mnie o jakiś brak tolerancji, skoro odnoszę wrażenie, że jestem wręcz zbyt tolerancyjna i liberalna nawet jak na dzisiejsze czasy. Mam swoje zasady jakieś tam, bo mam, ale temat nie dotyczy chyba tego. Zresztą podkreślałam już wczoraj, że zbacza on z właściwego toru.

Nie chodzi o szukanie ideałów, a o skrzywiony wizerunek związków przedstawianych przez pop kulturę, która jest w tym temacie często skrajna (od romantycznych uniesień po toksyczne relacje opisywane w muzyce rozrywkowej). I tego się trzymajmy, bo taki był cel tego wątku. Zauważyłam taką stronę na facebooku i chciałam zwrócić waszą uwagę na nią, co o tym sądzicie (bo jest dość popularna jak na polski profil).

I dajcie już spokój z seksem czy go uprawiać czy nie, bo od tego jest chyba inny dział. Słowa te kieruję do bana i salvame.

27

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
salvame napisał/a:
Kapitan napisał/a:

Natomiast kto wie... może za jakiś czas, np. 5 lat, dojdę do wniosku, że skoro nie znalazłem tej jedynej, to pora zacząć się szmacić, aby jeszcze coś z życia poużywać. Jak do stereotypu marynarza przystało.

Ręce opadają.
Właśnie kolego obraziłeś każdego na tym forum kto uprawiał seks więcej niż z jedną osobą, a już na pewno każdą która uprawiała go przed ślubem. Tak samo mówienie o przespaniu się z "byle kim" nie ma zbytniego sensu. Ten ktoś nie jest "byle kim" skoro ma się ochotę iść z nim do łóżka.

Jak dotąd nie napisałem słowa o szmaceniu się kogokolwiek po za mną. Nie implikuj mi czegoś czego nie napisałem.


Nie ma logiki w tym co piszesz. Do łóżka można mieć ochotę iść z kimkolwiek. Nawet z najgorszą, libijską ulicznicą z meliny w Bangladeszu.
To, że działa chemia, nie oznacza, że ten ktoś będzie od razu kimś ważnym.
Można mówić o przespaniu się z "byle kim" wszędzie tam, gdzie nie wiążemy się emocjonalnie. Dlaczego? -Bo traktujemy ludzi jak przedmioty. Jak zabawkę. Jak rzecz, której można użyć i wyrzucić... byle gdzie.

28

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Dobrze piszesz Kapitan. Bym chcial, to moge wydac 150 zl za godzine uciechy. Jeden telefon i to sie stanie. Ale jestem taki, ze chce to zrobic z kims dla mnie waznym. Fajnie gdyby ta druga osoba myslala podobnie. A jesli dla niej nie bedzie to pierwszy raz? Jesli jest "w porzadku" osoba, ktorej zwiazek w przeszlosci po prostu nie wypalil a juz to zrobila to nie widze problemu.

29

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
marchewa91 napisał/a:

Wychodzi na to, że naprawdę Disney jest odpowiedzialny za moje skrzywienie emocjonalne, skoro od maleńkości obserwuję ładne obrazki, jaki to świat jest cudowny, a miłość kolorowa.
...................

Może ktoś na forum ma ochotę podyskutować o swoim emocjonalnym popapraniu spowodowanym uzależnieniem od romantyzmu? Z chęcią o tym z kimś pogadam, bo moi przyjaciele już nie dają ze mną rady wink

To nie wina filmów Disneya, romantycznych filmów czy książek. Problem polega na tym, że trzeba umieć oddzielić fikcję od rzeczywistości. Twoja historia przypomniała mi moją niegdyś dobrą przyjaciółkę, która miała podobne podejście jak ty, a nawet zakochiwała się w postaciach filmowych (i to w wieku 20 lat) tyle, że ona bywała w związkach, ale nie były one udane. Nie muszę chyba wspominać, jakie cierpienie dla niej się potem z tym wiązało. To już chyba lepiej tak jak ty, pozostać dłużej singlem.  Wiadomo, że życie nie wygląda tak jak film, a ludzie nie przypominają postaci z romantycznych opowieści, bo te postacie są zazwyczaj "czarno - białe", a ludzie  nigdy nie są w 100% dobrzy czy w 100% źli. Nawet w idealnych związkach bywa różnie i zdarza się w nich, że ktoś się na kimś zawiedzie czasem.
Ku przestrodze dodam, że moja przyjaciółka nieopatrznie wyszła nawet za mąż, bo chyba już była zdesperowana swoim wiekiem (ponad 30 lat) ale po trzech latach się rozwiodła. Teraz cieszy się znowu swobodą i chyba już sobie trochę odpuściła. Nie ma co szukać na siłę, a już tym bardziej szukać ideału. Ty nie jesteś idealna (jak wszyscy), to i mężczyzna nie będzie.

30

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

A ja spotkałam taką disneyowską miłość. Zakochali się, pobrali i żyli dłuuugo i szczęśliwie....
Póki co żyjemy, nie wiem jak długo, ale razem w zdrowiu i w chorobie, czasem w lekkim niedostatku (bo oszczędzaliśmy na zakup, a potem na remont mieszkania) a czasem w lepszym bycie (ostatnio wakacje na La Palmie big_smile )
Ale to długo i szczęśliwie to bardzo ogólne pojęcie. Bo w życiu jak w życiu są wzloty i upadki, gorsze i lepsze dni, a czasem miażdżące (to też już było nam dane)
Ale jesteśmy razem małżeństwem 6 lat, a w sumie 11 i wcale nam się nie nudzi w swoim towarzystwie i nagadać się nie możemy smile
Życzę poznania takiego ktosia! smile Tylko trzeba być otwartym na innych. Ja miałam 16 lat jak poznałam mojego męża, on 19 i byliśmy dla siebie tymi pierwszymi w łóżku i nie tylko....

31

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
jadvinia napisał/a:

A ja spotkałam taką disneyowską miłość. Zakochali się, pobrali i żyli dłuuugo i szczęśliwie....
Póki co żyjemy, nie wiem jak długo, ale razem w zdrowiu i w chorobie, czasem w lekkim niedostatku (bo oszczędzaliśmy na zakup, a potem na remont mieszkania) a czasem w lepszym bycie (ostatnio wakacje na La Palmie big_smile )
Ale to długo i szczęśliwie to bardzo ogólne pojęcie. Bo w życiu jak w życiu są wzloty i upadki, gorsze i lepsze dni, a czasem miażdżące (to też już było nam dane)

No właśnie, dla ciebie to jest już disneyowska miłość, a dla innej osoby nie.  Według ciebie twój mąż jest najlepszym z możliwych, ale dla innej kobiety już nie.  Zależy czego się oczekuje. Jeśli wyidealizujemy sobie obraz wymarzonego partnera i będziemy się kurczowo go trzymać, to nikt nie sprosta tym wymaganiom.

32

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

mi też się marzy bajkowy scenariusz, np. taki http://pozytywna.pl/obrazek/4527/ big_smile Ale wiadomo, życie nie jest lukrową opowiastką, do tej pory nie spotkałam tego jedynego księcia i chyba trzeba się rozejrzeć za ropuchami big_smile

33 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-03-05 15:17:43)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Przyznam, ze tytul watku mnie oglupil. Przez chwile myslalam, ze szukasz kogos w typie Kaczora Donalda albo Psa Pluto.

Co do powaznej czesci wypowiedzi - chyba warto nauczyc sie odrozniac fabule od rzeczywistosci? Dla wlasnego dobra. Bo jak zaczniecie snuc swoje wizje oparte na fabulach z Harlequinow to obawiam sie, ze pare osob sedziwego wieku w tej nieskalanej czystosci doczeka. A potem to juz mozecie sobie zeby w tynk wbijac, bedziecie niestety past the best before date, ze tak sobie to zamerykanizuje.

Marzenia niech sobie beda ale na miare realiow. A jesli codziennie wychodzisz z domu i rozgladasz sie za Ridgem Forresterem, Robin Hoodem albo Papajem:) no to ..hmm, ciezko to w polskich Wilkowyjach widze;)

Wlasnie sobie przypomnialam, ze moimi dzieciecymi "idolami" byli Janek Kos, Janosik (w Perepeczce moglabym sie kochac do dzis, gdyby nie utyl a potem zmarl), Winnetou, jacys kolesie z Tolka Banana i inne typy raczej awanturnicze;) O idolach popu nie wspomne:) Ciekawe jakby moje zycie wygladalo dzis, gdybym podswiadomie czy swiadomie szukala na swojego partnera czolgisty z ciupaga i pioropuszem oraz fryzura Limala, szwendajacego sie po ciemnych zaulkach stolicy z banda dzieciakow?;) Chyba dokonalabym dni swoich w bardzo czystym staropanienstwie.

34

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Wiecie, to nie tak, że szukam ideałów, czy też że się zakochuję w aktorach big_smile hahaha, nie nie ;p no co wy ;p

po prostu jak człowiek się naogląda infantylnych komedii romantycznych, to też chce przeżyć taką miłość, ale nie że musi mieć twarz Hugh Granta 20 lat temu ;p hehe.

Któraś z was, chyba kizia, napisała o swojej przyjaciółce... bardzo jej współczuję, że do tego stopnia wsiąknęła w taki stan... jeszcze ten niepotrzebny ślub... jak widzisz pewnie, ja wolałabym czegoś takiego uniknąć.

Wiecie, tu nie chodzi o ideał, ale o scenariusz ;p a mnie boli, że wszyscy których spotykam są tacy mało kreatywni i nudni. I żeby nie było, to nie tak, że nie daję im szansy się rozwinąć i pokazać swoich możliwości ;p o nie ;p

35

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Ja tam idealow nie mam, ale lubie manipulowac rzeczywistoscia, nie czekajac na faceta. Moj Luby i ja na poczatku znajomosci szlajalismy sie po barach i pieciogwaizdkowych hotelach, czasem decydujac by poleciec do Hiszpanii czy Wloch w ciagu minut. Tysiace funtow pozniej ciagle jestesmy razem, i chociaz teraz staramy sie z lekka oszczedzac na wiekszy dom, to ciagle szalejemy za soba!

36

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
marchewa91 napisał/a:

Wiecie, tu nie chodzi o ideał, ale o scenariusz ;p a mnie boli, że wszyscy których spotykam są tacy mało kreatywni i nudni. I żeby nie było, to nie tak, że nie daję im szansy się rozwinąć i pokazać swoich możliwości ;p o nie ;p

Scenariusz to pisze zycie oraz osoba zainteresowana. Jak umiesz liczyc to licz na siebie. Tak jak adlernewman napisala - sama tez dorzuc szczypte romantyzmu do nowej znajpomosci i albo partner to chwyci albo nie. Jak nie to po co dalej sie wysilac, ale jak goscia wrazliwego i inteligentnego spotkasz to gre podejmie i sam sie w to wciagnie. I bedziecie zyc dlugo i szczesliwie:)

A scenariusze filmowe czy ksiazkowe, to tworza glownie podstarzali rezyserzy i pisarki, co to sami juz dawno o romantyzmie zapomnieli - im za to placa dobra kase wiec tworza co sie dobrze sprzedaje:) Tak jak mode damska projektuja geje - i tez dla kasy a nie dla noszenia:).

37

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Gorzej jak taka wielka miłość książkowa, filmowa się nie przydarzy, to co wtedy? Będziecie czekać całe życie na coś co nie nadejdzie. Każdy ma swoje wymagania, ideały...ale czasami nie warto tak bardzo trzymać się swoich zasad. Bo może Nas omijać wiele rzeczy w życiu:) A fakt, że media kreują takie "ideały piękna", piękne zgrabne mądre dziewczyny, przystojnych, dobrze zbudowanych mężczyzn ....ale zejdźmy na ziemię...;)

38

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
S.. napisał/a:

A fakt, że media kreują takie "ideały piękna", piękne zgrabne mądre dziewczyny, przystojnych, dobrze zbudowanych mężczyzn ....ale zejdźmy na ziemię...;)

Dlatego zazdroszczę dziadkom i starszemu pokoleniu big_smile Nie byli zepsuci wpływami zachodniej kultury masowej. Podobali się sobie naturalnie, i tak powinno być.

39

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Pisałem to już na pewno raz, powtórzę kolejny. Ideałów nie ma. Nikt nim nie jest, wyobraź sobie jakby było nudno, wszystko byłoby przewidywalne.
Natomiast ideałem dla Ciebie będzie ten, który Cię szczerze pokocha, odda Ci serce, będzie się o Ciebie troszczył, starał by niczego Ci nie brakowało, byś czuła się bezpieczna i zawsze mogła liczyć na jego wsparcie. To taki, w którym Ty zakochasz się bez opamiętania, będziesz chciała z nim spędzać każdą wolną chwilę, będziesz dzielić swoje troski, całkowicie mu zaufasz. Ale nie ma róży bez kolców, nie zawsze będzie pięknie i kolorowo, czasem pojawi się jakaś kłótnia, trzaśnięcie drzwiami, postawienie na swoim. A waszym zadaniem będzie te wszystkie konflikty rozwiązać. Razem. Rozmawiać, rozmawiać i jeszcze raz rozmawiać.
Nie rozpatruj tego w takich kategoriach, że po jakiejś dacie spotkasz tego odpowiedniego. To tak nie działa. Spotkasz. Ale nic na siłę. Zajmij się czymś, to znaczy pasje, hobby, spotkania ze znajomymi, nauka. I nie oglądaj już tych filmów po tyle razy wink Obejrzyj coś nowego. Okazjonalnie sam coś takiego obejrzę ? znaczy jakiś romantyczny film, ale nie za często.
Odnośnie czystości, to indywidualny wybór. Ludzie idą ze sobą do łóżka z wielu powodów. To co, nie wolno się kochać jeśli nie mamy absolutnej pewności, że to ta jedyna/ten jedyny? To bez sensu. Jak jesteśmy z kimś kogo kochamy, to poprzez seks wyrażamy to uczucia, on pieczętuje związek. Nie chce stwierdzać, ze jak się z kimś nie pójdzie do łóżka to związek się rozpadnie, ale każdy ma do tego prawo. Ma prawo też nie iść. Wolny wybór.
Dobrze by było natomiast, by kobiety doceniły nasze starania. Mi na przykład odechciało się szukać i starać, mając w pamięci poprzednie niepowodzenia i zawody. To dla was robimy kolacje przy świecach, nastrojową atmosferę, obdarowujemy kwiatami, mówimy ile znaczycie. Absolutnie nie uogólniam. Po prostu zdarza się. Mi ewidentnie częściej niż rzadziej :-/

40

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Tu chyba tak naprawdę nie chodzi o wymagania, tylko po prostu dotąd nie poznaliście tych właściwych osób. Na początku gdy jesteśmy zakochani, to nawet jak nie wszystko idzie po naszej myśli, to przeżywa się ten okres ''bajkowy''. Tyle, że on się kończy wink Nie chodzi mi o to, że zaczyna być źle, ale spada ten zachwyt i motylki w brzuchu i jest fajnie, tyle że tak... zwyczajnie i normalnie. Ale gdy zwiążemy się z odpowiednią osobą, to ten spadek emocji będzie kolejnym etapem związku, a nie jego końcem. 
Martinez, ale jak na moje oko często gdy mężczyzna zdobędzie kobietę, to nie chce mu się tak starać. Ona nieraz bywa przez to rozczarowana '' bo on tak się starał i przestał, może mnie nie kocha?''. A gdy nie docenia starań to widać nie ta, bo jak kobiecie naprawdę zależy to nie tylko docenia, ale i sama się stara.

41

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
allegra90 napisał/a:

Tu chyba tak naprawdę nie chodzi o wymagania, tylko po prostu dotąd nie poznaliście tych właściwych osób. Na początku gdy jesteśmy zakochani, to nawet jak nie wszystko idzie po naszej myśli, to przeżywa się ten okres ''bajkowy''. Tyle, że on się kończy wink Nie chodzi mi o to, że zaczyna być źle, ale spada ten zachwyt i motylki w brzuchu i jest fajnie, tyle że tak... zwyczajnie i normalnie. Ale gdy zwiążemy się z odpowiednią osobą, to ten spadek emocji będzie kolejnym etapem związku, a nie jego końcem. 
Martinez, ale jak na moje oko często gdy mężczyzna zdobędzie kobietę, to nie chce mu się tak starać. Ona nieraz bywa przez to rozczarowana '' bo on tak się starał i przestał, może mnie nie kocha?''. A gdy nie docenia starań to widać nie ta, bo jak kobiecie naprawdę zależy to nie tylko docenia, ale i sama się stara.

Allegra90, może i często się nie stara. Ale wiem po sobie, że jak chce, to potrafi. Byłem w czteroletnim związku, starałem się przez cały czas trwania, wymyślałem niespodzianki, zawsze znajdywałem czas byśmy jak najwięcej spędzali go razem, kochałem jeszcze długo po rozstaniu ? mimo, że nie było z mojej winy. Ale nie ważne. O co mi chodzi, to fakt, że jeśli facet spoczywa na laurach, po zdobyciu kobiety, to jest zwyczajnie leń wiadomo jaki. Nie sztuką się starać przez miesiąc, czy dwa ? do zdobycia, ale przez cały czas, a to już dla niektórych nie lada wyzwanie, nie warte zachodu, bo przecież jestem z nią, już ją ?mam?. A może warto by zabrać kobietę na randkę jak ze sobą jesteśmy? Zjawić się po nią po pracy i porwać na gdzieś, choćby na spacer, cokolwiek, ale zrobić coś nieprzewidywalnego. Zaskoczyć.

42

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Możemy odnowić wątek? Bo jest mega ciekawy, a tak nagle umarł... XD

43

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

a odnawiajcie ;p od siebie dodam, że w moim życiu nadal nic się nie zmieniło, aczkolwiek mam ciężki okres na studiach, więc siłą rzeczy nie mam siły ani czasu na szukanie miłości ;p

44

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Wiecie co mnie zastanawia, wielu facetów na forach się deklaruje, że chce normalne, inteligentne dziewczyny, ba nawet dziewice, a w praktyce wygląda to trochę inaczej, latają za tymi pustymi, imprezowiczkami, które się nimi bawią i zostawiają, później lecą wielkie oszczerstwa, że wszystkie kobiety są takie i takie. Tak samo idzie w drugą stronę...

45

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

A to dodam może tylko, że ostatnio wpadłam na pomysł, żeby sporządzić listę, czego oczekuję po moim mężczyźnie. Nie żadne cechy idealnego chłopaka, jak ma wyglądać, itd. Tylko dlaczego chcę być w związku. Do czego mi taka relacja z mężczyzną potrzebna smile Może to mi trochę pomoże oczyścić umysł.

Jak już ją napiszę, to może tu opublikuję i wtedy mi powiecie, czy jestem do reszty kopnięta, czy jeszcze coś ze mnie będzie.

Jestem romantyczką. Nic na to nie poradzę smile

46

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Cóż, ja od dziecka byłam fanką Science Fiction i zwykle moi faceci byli jak z Kosmosu...

47

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
ihope napisał/a:

Wiecie co mnie zastanawia, wielu facetów na forach się deklaruje, że chce normalne, inteligentne dziewczyny, ba nawet dziewice, a w praktyce wygląda to trochę inaczej, latają za tymi pustymi, imprezowiczkami, które się nimi bawią i zostawiają, później lecą wielkie oszczerstwa, że wszystkie kobiety są takie i takie. Tak samo idzie w drugą stronę...

No wlasnie to samo mnie zastanowilo.
Bo jak tu co poniektorych czytam co sa w podobnym mi wieku to sie zastanawiam gdzie ja albo oni byli przez cale moje zycie? big_smile
Byle czytala ksiazki i byla w miare inteligentna. Nosz kurcze podobnie myslacego goscia szukalam wiele lat temu i to co mi sie trafialo to czasem szkoda gadac smile
Czasem sama widzialam fajnego faceta, ktory przy odrobinie wysilku wyrwalby kazda panne; dziewice czy nie, modelke czy nie, blondynke, ruda czy czarnulke ale uganial sie za taka co to nawet jej przyjaciolki sie zastanawialy skad ona sie urwala? smile
Kapitan, marchewa spiknijcie sie. Moze wam sie uda big_smile

48 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-10-13 23:56:20)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Kapitan wypłynął w morze ;p

Taaa.... czytała książki, była w miarę inteligentna, ale do tego zaraz dojdzie szczupła, filigranowa, lubiąca obcasy, itp big_smile

49

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Bo w tym właśnie jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz. Jak ktoś wymyśli uniwersalną metodę jak sobie z tym radzić to się zgłoście, do tego czasu uważam wątki pt. jestem samotna/ny za bezsensowne: nikt nie wie czemu niektórzy nie umieją znaleźć sobie kogoś choćby na miesiąc, a inni nie mają z tym problemu. Tak po prostu jest.

50 Ostatnio edytowany przez Jaguar (2013-10-13 23:55:18)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
marchewa91 napisał/a:

Kapitan wypłynął w morze ;p

Kiedys wroci, nie? big_smile
Spotkajcie sie bo widac ze z jednej maki jestescie big_smile
Serio mowie.

51 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-10-14 00:07:01)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Próbowałam różnych rzeczy, ba... zapisałam się na do szkoły tańca, nawet ;p I znalazłam w niej fajnego partnera do tańca, ale nigdy się nie umówiliśmy po zajęciach ;p

Ale kochani, zbaczamy z tematu ;p nie chodzi o kolejny wątek typu: "jestem samotna, usycham z tęsknoty, nikt mnie nie kocha, buuuuuu:(((((" ;P Wróćmy do meritum ;p Nie uwierzę, że jak oglądacie filmy wymienione przeze mnie na początku, to nie mięknie wam serce i nie pomyślicie, też tak bym chciała, a jeśli jesteście w związku: "on też mógłby taki czasem być". Czy to złe, że chciałabym kogoś, kto by mi zapewnił atrakcje w stylu: pocałunek w świetle latarni a z nieba pada śnieg? ;p dobra, to takie moje osobiste marzenie, o którym kilka razy pisałam tutaj, że marzę co roku, żeby w następne Boże Narodzenie mieć kogoś ;p no ale co w tym złego? nierealnego? przecież ja nie oczekuję nie wiadomo czego, dramatycznych pościgów, żeby mnie dogonił zanim odleci samolot ;p czy coś równie dramatycznego... ja po prostu marzę o kimś, do kogo się w te święta będę mogła przytulić i pocałować go w cholerny grudniowy wieczór, kiedy zaczyna się ściemniać coraz wcześniej. Spadający śnieg to możliwe, że zbytni efekt specjalny, zważywszy na fakt, że w tym kraju nie widziano śniegu przed Świętami od ładnych paru lat... no ale same powiedzcie... to za dużo? tongue

52

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
Jaguar napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

Kapitan wypłynął w morze ;p

Kiedys wroci, nie? big_smile

Wiesz, do ilu portów musi najpierw zawinąć ? wink

53

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Bajki disneya są ponoć także seksistowskie i to bardzo- ponoć. Mężczyźni to oczywiście zawsze wielcy bohaterowie, którzy muszą uratować delikatne dziewoje z opresji. Kobiety zazwyczaj grają swoją seksualnością- Jasmina, Dzwoneczek, Albo niewinnością i inteligencją- Bella. Każda kobieta, która chce osiągnąć władzę i być na równi z mężczyznami to zawsze zła czarownica- postać negatywna.
Polecam 10minutowy filmik na yt na temat ról społecznych kobiet i mężczyzn

Tak, bajki są różne, ale nikt mi nie wmówi, ze normalny człowiek będzie się nimi sugerował w wyborze partnera, albo, że człowiek podświadomie szuka takowego bohatera. Bajka to jedno, a życie to zupełnie coś innego. Jeżli taki wątek powstał to logiczne, że siłą rzeczy jesteśmy świadomi tych potencjalnych wpływów, a skoro jesteśmy ich świadomi to możemy się puknąć w głowę i to wyśmiać. Wiadomo, ze bajki muszą być nomen omen przerysowane, żeby nawet najmniejsze dzieci widziały dokładną opozycję między dobrem, a złem

54 Ostatnio edytowany przez marchewa91 (2013-10-14 01:32:32)

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Tzn. wiesz Nirvanko, docelowo chodziło mi o ukazanie, że od dziecka jesteśmy atakowani pop kulturowymi wzorcami, a później nie jest wcale lepiej, bo zewsząd albo romantyzm bijący po oczach z komedii, albo epatowanie seksualnością i traktowanie kobiety jako wyłączny obiekt seksualny.

Jasmina to jeszcze nawet niewinna była ;p w moim odczuciu najbardziej seksualnością zagrała Meg z Herculesa ;p nie wiem, czy widziałaś tę bajkę, ale nie dość że mówiła aluzjami, to jeszcze uwiodła go przecież ;p no ale tu można by jeszcze dorzucić ekshibicjonistkę Małą Syrenkę, która piersi zakrywała włosami, czy Esmeraldę, która w końcu uwiodła archidiakona ;p

Nirvanko, filmik obejrzałam tak na szybkości, przede wszystkim początek, a dalej te miejsca gdzie był tekst. Właśnie o to mi chodziło, zakładając temat.

55

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Oczywiście, że jesteśmy bombardowani narzucanymi nam wzorcami. Taka natura ludzi, że chcą utrzymać to co ich zdaniem świetnie się sprawdza od wielu lat. Dlatego już dzieciom podrzucają gotowe wzorce także poprzez bajki.

Co nie zmienia faktu, ze każdy ma swój rozum i może kierować swoim życiem jak sobie tylko zechce- co czyni wiele kobiet i wybiera zamiast mrocznej bestii, która tak naprawdę jest niewinnym pięknym chłopcem, zakochanym, tylko troszkę nieokrzesanym, takiego o boskiego Alonza- tego bruneta z pięknej i bestii (imienia nie pamiętam.) A potem siedzą na netkobietach i płaczą.

56

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Nie tylko Disney zrobił wielu wodę z mózgu. Potem były i są komedie romantyczne, James Bond itp. Ale powiem Wam, tak może na pocieszenie, że cuda się zdarzają, bo ja poznałam swojego "księcia z bajki" ze wszystkimi najdziwniejszymi cechami i przypadłościami jakie sobie od lat dziecięcych wymyśliłam. Naprawdę spodziewałam się prędzej znaleźć zdechłego jednorożca w lesie niż poznać takiego faceta...

57

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

zdechłego jednorożca big_smile:D

58

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Mi się wydaje, że problem polega na braku kontynuacji niektórych bajek. Bo gdyby pokazali na przykład z jakimi problemami przyjdzie się borykać Esmeraldzie kiedy miną już te pierwsze motyle w brzuchu, to może większość z nas już od dziecka wiedziałaby, że miłość nie jest taka prosta.
Dobrym przykładem jest tu Pocahontas - dziewczynie wystarcza kilka chwil bez ukochanego i nowy przyjaciel przy boku, żeby znów się zakochać (coby nie powiedzieć - zdradzić).

59

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
troublemaker napisał/a:

Mi się wydaje, że problem polega na braku kontynuacji niektórych bajek. Bo gdyby pokazali na przykład z jakimi problemami przyjdzie się borykać Esmeraldzie kiedy miną już te pierwsze motyle w brzuchu, to może większość z nas już od dziecka wiedziałaby, że miłość nie jest taka prosta.
Dobrym przykładem jest tu Pocahontas - dziewczynie wystarcza kilka chwil bez ukochanego i nowy przyjaciel przy boku, żeby znów się zakochać (coby nie powiedzieć - zdradzić).

Tym się różni dorosłość od dziecięcych wyobrażeń. Dorosły człowiek powinien wiedzieć i zdawać sobie sprawę z tego, że życie to nie sielanka i że jak nie dzieje się jak w bajce przez 24/7 to jeszcze nie koniec świata i nie trzeba się rozwodzić, a problem rozwiązywać.

60

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
marchewa91 napisał/a:

zdechłego jednorożca big_smile:D

No tak! big_smile

61

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
Teo napisał/a:
troublemaker napisał/a:

Mi się wydaje, że problem polega na braku kontynuacji niektórych bajek. Bo gdyby pokazali na przykład z jakimi problemami przyjdzie się borykać Esmeraldzie kiedy miną już te pierwsze motyle w brzuchu, to może większość z nas już od dziecka wiedziałaby, że miłość nie jest taka prosta.
Dobrym przykładem jest tu Pocahontas - dziewczynie wystarcza kilka chwil bez ukochanego i nowy przyjaciel przy boku, żeby znów się zakochać (coby nie powiedzieć - zdradzić).

Tym się różni dorosłość od dziecięcych wyobrażeń. Dorosły człowiek powinien wiedzieć i zdawać sobie sprawę z tego, że życie to nie sielanka i że jak nie dzieje się jak w bajce przez 24/7 to jeszcze nie koniec świata i nie trzeba się rozwodzić, a problem rozwiązywać.

A to ciekawy aspekt poruszyłaś. W dzisiejszych czasach ludziom szybko przychodzi rozwód. Traktują małżeństwo jak fast food, szybko kupić, przegryźć dwoma kęsami i wyrzucić... a przy wykwintnym daniu człowiek by się nim delektował... to przykre, bo mało która para decyduje się na terapię czy walkę za wszelką cenę o związek. Nie wiem, z czego to wynika. Albo współczesne małżeństwa są słabe od samego początku, albo zdrady były zawsze, tyle że mało kto decydował się na rozstanie - łatwiej było przeboleć i znieść upokorzenie.

62

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
marchewa91 napisał/a:
Teo napisał/a:
troublemaker napisał/a:

Mi się wydaje, że problem polega na braku kontynuacji niektórych bajek. Bo gdyby pokazali na przykład z jakimi problemami przyjdzie się borykać Esmeraldzie kiedy miną już te pierwsze motyle w brzuchu, to może większość z nas już od dziecka wiedziałaby, że miłość nie jest taka prosta.
Dobrym przykładem jest tu Pocahontas - dziewczynie wystarcza kilka chwil bez ukochanego i nowy przyjaciel przy boku, żeby znów się zakochać (coby nie powiedzieć - zdradzić).

Tym się różni dorosłość od dziecięcych wyobrażeń. Dorosły człowiek powinien wiedzieć i zdawać sobie sprawę z tego, że życie to nie sielanka i że jak nie dzieje się jak w bajce przez 24/7 to jeszcze nie koniec świata i nie trzeba się rozwodzić, a problem rozwiązywać.

A to ciekawy aspekt poruszyłaś. W dzisiejszych czasach ludziom szybko przychodzi rozwód. Traktują małżeństwo jak fast food, szybko kupić, przegryźć dwoma kęsami i wyrzucić... a przy wykwintnym daniu człowiek by się nim delektował... to przykre, bo mało która para decyduje się na terapię czy walkę za wszelką cenę o związek. Nie wiem, z czego to wynika. Albo współczesne małżeństwa są słabe od samego początku, albo zdrady były zawsze, tyle że mało kto decydował się na rozstanie - łatwiej było przeboleć i znieść upokorzenie.

Zdrady to już kompletnie oddzielny temat więc na razie nie ma co tego poruszać smile

Wydaje mi się, że na rozwody kiedyś i dziś miało wpływ społeczeństwo i opinia. Kiedyś przeginano w jedną stronę - rozwód?! zło i hańba! Teraz w drugą - nie przyniósł Ci kwiatów?! Jakim cudem jeszcze się nie rozwiodłaś?!

Druga sprawa to finanse, prawa kobiet itp.

Trzecia, to najzwyklejsze niedobranie, ten nieszczęsny Disney'oski Książe, którym nasz wybranek nie jest, ale my wolimy go takim widzieć, albo postawić sobie za cel zrobienia z niego takiego. Błędne myślenie, że "po ślubie się coś zmieni".

Ale rozwody są też z głupoty, bo można i tyle. Nikt nie rozmawia i nikt nie pracuje nad związkiem (no nie dosłownie "nikt", ale większość), bo ludzie nie umieją rozmawiać. Przykładem jest to forum, połowy wątków by nie było, gdyby ludzie umieli ze sobą rozmawiać.

63

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
marchewa91 napisał/a:

[...]
A to ciekawy aspekt poruszyłaś. W dzisiejszych czasach ludziom szybko przychodzi rozwód. Traktują małżeństwo jak fast food, szybko kupić, przegryźć dwoma kęsami i wyrzucić... a przy wykwintnym daniu człowiek by się nim delektował... to przykre, bo mało która para decyduje się na terapię czy walkę za wszelką cenę o związek. Nie wiem, z czego to wynika. Albo współczesne małżeństwa są słabe od samego początku, albo zdrady były zawsze, tyle że mało kto decydował się na rozstanie - łatwiej było przeboleć i znieść upokorzenie.

Przecież wiadomo, że gdy ludzie się kochają to wszystko dzieje się samo. Jeśli coś nie dzieje się samo to znaczy , że nie kocha i trzeba się rozstać bo co to za związek bez ciągłej miłości, emocji, pobudzenia, starania i zmywania naczyń dlatego, że nie może się znieść widoku brudnych garów a nie dlatego, że chce się okazać miłości i przywiązanie? big_smile
"Żyli długo i szczęśliwie"- to wyrządziło chyba więcej szkody niż "mowa nienawiści".

64

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
takijedenfacet820 napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

[...]
A to ciekawy aspekt poruszyłaś. W dzisiejszych czasach ludziom szybko przychodzi rozwód. Traktują małżeństwo jak fast food, szybko kupić, przegryźć dwoma kęsami i wyrzucić... a przy wykwintnym daniu człowiek by się nim delektował... to przykre, bo mało która para decyduje się na terapię czy walkę za wszelką cenę o związek. Nie wiem, z czego to wynika. Albo współczesne małżeństwa są słabe od samego początku, albo zdrady były zawsze, tyle że mało kto decydował się na rozstanie - łatwiej było przeboleć i znieść upokorzenie.

Przecież wiadomo, że gdy ludzie się kochają to wszystko dzieje się samo. Jeśli coś nie dzieje się samo to znaczy , że nie kocha i trzeba się rozstać bo co to za związek bez ciągłej miłości, emocji, pobudzenia, starania i zmywania naczyń dlatego, że nie może się znieść widoku brudnych garów a nie dlatego, że chce się okazać miłości i przywiązanie? big_smile
"Żyli długo i szczęśliwie"- to wyrządziło chyba więcej szkody niż "mowa nienawiści".

A słowa przysięgi nie obowiązują? Odkochałeś się, to zakochaj się w żonie na nowo. Co za głupie tłumaczenie. Jeżeli kiedykolwiek zdecyduję się na ślub kościelny, to będę z tą osobą do grobowej deski. Nie zgodzę się na rozwód i już. Ślub to ślub.

65

Odp: Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)
marchewa91 napisał/a:
takijedenfacet820 napisał/a:
marchewa91 napisał/a:

[...]
A to ciekawy aspekt poruszyłaś. W dzisiejszych czasach ludziom szybko przychodzi rozwód. Traktują małżeństwo jak fast food, szybko kupić, przegryźć dwoma kęsami i wyrzucić... a przy wykwintnym daniu człowiek by się nim delektował... to przykre, bo mało która para decyduje się na terapię czy walkę za wszelką cenę o związek. Nie wiem, z czego to wynika. Albo współczesne małżeństwa są słabe od samego początku, albo zdrady były zawsze, tyle że mało kto decydował się na rozstanie - łatwiej było przeboleć i znieść upokorzenie.

Przecież wiadomo, że gdy ludzie się kochają to wszystko dzieje się samo. Jeśli coś nie dzieje się samo to znaczy , że nie kocha i trzeba się rozstać bo co to za związek bez ciągłej miłości, emocji, pobudzenia, starania i zmywania naczyń dlatego, że nie może się znieść widoku brudnych garów a nie dlatego, że chce się okazać miłości i przywiązanie? big_smile
"Żyli długo i szczęśliwie"- to wyrządziło chyba więcej szkody niż "mowa nienawiści".

A słowa przysięgi nie obowiązują? Odkochałeś się, to zakochaj się w żonie na nowo. Co za głupie tłumaczenie. Jeżeli kiedykolwiek zdecyduję się na ślub kościelny, to będę z tą osobą do grobowej deski. Nie zgodzę się na rozwód i już. Ślub to ślub.

Bo teoretycznie tak powinno być, ale jeżeli ktoś uważa ślub i słowa przysięgi za magiczne zaklęcie, które nam wybranka/wybrankę zmieni i zaczaruje w jakiś magiczny sposób, to radzę do psychiatry, a nie do księdza się udać...

Posty [ 1 do 65 z 102 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Disney jest odpowiedzialny za moje wysokie wymagania co do mężczyzn :)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026