netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 293 wyświetleniazałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 21 22 23 24 25 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 431 do 1 495 z 14 840 ]

1 431

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Na innym wątku widziałam jak panie rozprawiają o zemście na zdzirze,  tu na niewiernym kochanku. Barrrdzo nieładnie. Ale wytłumaczcie, czy dobrze rozumiem : jak niewierny partner powrócił- zemsta na zdzirze, a jak nie wrócił - to i na nim i na zdzirze? A jak zdzir jest więcej to na wszystkich?

1 432

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Hibernacja napisał/a:

Na innym wątku widziałam jak panie rozprawiają o zemście na zdzirze,  tu na niewiernym kochanku. Barrrdzo nieładnie. Ale wytłumaczcie, czy dobrze rozumiem : jak niewierny partner powrócił- zemsta na zdzirze, a jak nie wrócił - to i na nim i na zdzirze? A jak zdzir jest więcej to na wszystkich?

Własnie dlaczego my baby zawsze chcemy dowalic kochance a nie Jemu..przecież to On w głownej mierze winien...a jak się mścić to na wszystkich ... zabije wszystkich na litere x...

1 433

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
1980 napisał/a:

Dzis poległam rycze jak bodr ....

Hej co sie wydarzyło ??  ehh masz hustawki nasrojów ?? wczoraj waleczne serce dzisiaj dajesz ciała ???

Cięszki dzień w pracy robiłam coś źle, nie wykryłam sama błedu tylko ktos! Moja poraszka ! Ale to jeszcze nic gdy podniosłam tylko oczy był on. Chciałam wyjaśnic lecz tak jak się spodziewałam kur... Po co jego oziębłość mnie dobiła . Dopiero jak zobaczył moje zapłakane oczy... Ale to już było za późno uciekłam dosłownie z pracy uciekałam oczami by tylko nie widzieć jego . Teraz znowu rycze , co ja źle zrobiłam by ktoś mi tak dawał po dupie (;

1 434

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

On się mną dosłownie bawi , bawi się moimi emocjami . Pamiętasz hera 7 luty wtedy ma urodziny .Nie napisałam nawet życzeń jak on nie potrafił być na torcie mojej córki ! To nie ! Moje postepowanie od razu analizuje skrupulatnie  . A swojego błedu nie widzi nie daje mi nic Nic tylko to ucucie słabej kobietki . Pokaże mu źe się myli , pokaże sobie że bez jego słow da się żyć . Racjonalnie myśląc dawał mi tylko rozmowy i wieczne fochy .Nie ma sensu ale czemu mi tak cięszko !

1 435

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

On się mną dosłownie bawi , bawi się moimi emocjami . Pamiętasz hera 7 luty wtedy ma urodziny .Nie napisałam nawet życzeń jak on nie potrafił być na torcie mojej córki ! To nie ! Moje postepowanie od razu analizuje skrupulatnie  . A swojego błedu nie widzi nie daje mi nic Nic tylko to ucucie słabej kobietki . Pokaże mu źe się myli , pokaże sobie że bez jego słow da się żyć . Racjonalnie myśląc dawał mi tylko rozmowy i wieczne fochy .Nie ma sensu ale czemu mi tak cięszko !

1980--- ale tyu cały czas pamiętasz, że byłaś tylko jego kochanką? i wymagania, żeby był na torcie twojej córki były niedorzeczne? i że ten związek był niedorzeczny? ja mam takie wrażenie, że ty się tutaj tak wygodnie pławisz, wśród "innych zdradzonych" w swoim żalu i bólu. i wybacz, że to powiem brutalnie.. fajnie, że cię towarzystwo przyjeło z otwartymi rekami.. miło z ich strony...ale z drugiej strony poziom twoich pretencji jest niedorzeczny... trafiłaś na prawdziwego chujopląta.. takiemu to laleczkę woodoo zrobić i przyrodzenia pozbawić.. bo, że to bezjajowiec, to przeciez oczywiuste.. jak każdy zdrajca...

pomysl 1980
wreszcie nie jestes juz kochanką, wreszcie możesz wystartowac z czystą kartą... wreszcie możesz być uczciwa..
fajnie, nie??

1 436

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ja kiedyś napisałam. nie bedę sie mścić na głupiej.. bo to poniżej mojej godności jest. przecież ona jest dla mnie nikim, przecież jej uczucia i emocjue nie mają ze mną nic wspólnego....
i nie będe się mścić na męzu - bo ZEMSTA NIE ISTNIEJE- ilośc bólu i żalu, które odczuwałam, sprawiają, że zebym mogła "oddać " mu te uczucia, musiałanbym go na zywca ćwiartować na kawałki.. zszywać, czekac aż się wygoi i znowu ćwiartować... hehehhehe;))

w każdym razie, jakbym ją jednakże spotkała, niechcacy i nieoczekiwanie bo świat mały...
i będzie z jakimś facetem to powiem jemu - o witam nowy znajomy x? tez zonaty? prosze się nie przejmowac, jej takie rzeczy jak fakt posiadania przez partnera rodziny, zony, dzieci absolutnie nie interesuje. była zaangazowaną i chętną na wszystko kochanką mojego męża. jest pan nastepny?

jakby była w jakim kolwiek większym towarzystwie to podejde i powiem: x?? czy to ty? kochanka mojego męża? i jak oceniasz ten okres w swoim życiu? zadowolona jesteś? tęsknisz do tego miziana z zonatym facetem?? pozdrowię go od ciebie...

1 437

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
Hibernacja napisał/a:

Na innym wątku widziałam jak panie rozprawiają o zemście na zdzirze,  tu na niewiernym kochanku. Barrrdzo nieładnie. Ale wytłumaczcie, czy dobrze rozumiem : jak niewierny partner powrócił- zemsta na zdzirze, a jak nie wrócił - to i na nim i na zdzirze? A jak zdzir jest więcej to na wszystkich?

Własnie dlaczego my baby zawsze chcemy dowalic kochance a nie Jemu..przecież to On w głownej mierze winien...a jak się mścić to na wszystkich ... zabije wszystkich na litere x...

Witajcie.Od jakiegoś czasu czytam,czytam i analizuję.Wyciągam wnioski.Nie podzielę się nimi bo zapewne zostałabym oblana wiadrem pomyj.Straszne to wszystko co piszecie.Wasze życie jest puste-ograniczacie się do rozmyślania o eks facetach i planowaniu zemsty.Mało która z Was potrafi odciąć się od dawnego życia z Nim.Ciągle analizujecie,roztrząsacie i wylewacie morze łez.Weźcie się w garść.Zacznijcie żyć.Pozdrawiam z budzącego się wiosennie Lublina.

1 438

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
vikki napisał/a:
hera.1 napisał/a:
Hibernacja napisał/a:

Na innym wątku widziałam jak panie rozprawiają o zemście na zdzirze,  tu na niewiernym kochanku. Barrrdzo nieładnie. Ale wytłumaczcie, czy dobrze rozumiem : jak niewierny partner powrócił- zemsta na zdzirze, a jak nie wrócił - to i na nim i na zdzirze? A jak zdzir jest więcej to na wszystkich?

Własnie dlaczego my baby zawsze chcemy dowalic kochance a nie Jemu..przecież to On w głownej mierze winien...a jak się mścić to na wszystkich ... zabije wszystkich na litere x...

Witajcie.Od jakiegoś czasu czytam,czytam i analizuję.Wyciągam wnioski.Nie podzielę się nimi bo zapewne zostałabym oblana wiadrem pomyj.Straszne to wszystko co piszecie.Wasze życie jest puste-ograniczacie się do rozmyślania o eks facetach i planowaniu zemsty.Mało która z Was potrafi odciąć się od dawnego życia z Nim.Ciągle analizujecie,roztrząsacie i wylewacie morze łez.Weźcie się w garść.Zacznijcie żyć.Pozdrawiam z budzącego się wiosennie Lublina.

Witaj Vikki ..Moze masz racje , może nie..taka jest autoterapia , żeby o tym gadac i gadać.. Jak widac pomaga i tak powinno być ,żeby się wyzbyc złych emocji   i oczyscić.. Nie wylalibysmy wiadro pomyj , bo nic Nas juz nie jest bardziej urazic i odrzucic niz to co przeszliśmy.. Nie wiem co jest motywem tego ,że tutaj pojawiłaś sie na tym forum , ale jak tak piszesz to znaczy ,że Nikt w zyciu tak Ci nie dojeb.... sorry , ale czasami kolokwializm pomaga wyjaśnieniu rzeczy oczywistych..Pozdrawiam..

1 439

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

On się mną dosłownie bawi , bawi się moimi emocjami . Pamiętasz hera 7 luty wtedy ma urodziny .Nie napisałam nawet życzeń jak on nie potrafił być na torcie mojej córki ! To nie ! Moje postepowanie od razu analizuje skrupulatnie  . A swojego błedu nie widzi nie daje mi nic Nic tylko to ucucie słabej kobietki . Pokaże mu źe się myli , pokaże sobie że bez jego słow da się żyć . Racjonalnie myśląc dawał mi tylko rozmowy i wieczne fochy .Nie ma sensu ale czemu mi tak cięszko !

Oj Duża Dziewczynka jestes i zwyciezysz to..wez zabawki z piaskownicy i zmien ogrodek zabaw.. Dobrze radzi End aluzja...Wejdz na nowa droge i nie ogladaj sie...

1 440

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No to się rozpisaliście!

Bagsiu masz absolutna rację -nie warto. Lepiej odczekać, aby emocje się trochę uspokoiły. I nie mówię tego tak sobie doświadczyłam tego na własnej skórze. Jak wiecie ja dowiedziałam się o wszystkim dzień przed, nie  w wieczór przed moim wyjazdem do pracy.Całe 1000 km przepłakałam, dwa dni przelezałam i przepłakałam byłam nieprzytomna z bólu i w tym bólu zrobiłam to -obsmarowałam ja na NK. Ale gdy sie troche wyciszyłam miałam kaca, normalnie moralnego kaca. I teraz wiem, że jak to mówiła moja babcia -"lepiej gówna nie ruszać, niech zaschnie".

1 441

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
vikki napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Własnie dlaczego my baby zawsze chcemy dowalic kochance a nie Jemu..przecież to On w głownej mierze winien...a jak się mścić to na wszystkich ... zabije wszystkich na litere x...

Witajcie.Od jakiegoś czasu czytam,czytam i analizuję.Wyciągam wnioski.Nie podzielę się nimi bo zapewne zostałabym oblana wiadrem pomyj.Straszne to wszystko co piszecie.Wasze życie jest puste-ograniczacie się do rozmyślania o eks facetach i planowaniu zemsty.Mało która z Was potrafi odciąć się od dawnego życia z Nim.Ciągle analizujecie,roztrząsacie i wylewacie morze łez.Weźcie się w garść.Zacznijcie żyć.Pozdrawiam z budzącego się wiosennie Lublina.

Witaj Vikki ..Moze masz racje , może nie..taka jest autoterapia , żeby o tym gadac i gadać.. Jak widac pomaga i tak powinno być ,żeby się wyzbyc złych emocji   i oczyscić.. Nie wylalibysmy wiadro pomyj , bo nic Nas juz nie jest bardziej urazic i odrzucic niz to co przeszliśmy.. Nie wiem co jest motywem tego ,że tutaj pojawiłaś sie na tym forum , ale jak tak piszesz to znaczy ,że Nikt w zyciu tak Ci nie dojeb.... sorry , ale czasami kolokwializm pomaga wyjaśnieniu rzeczy oczywistych..Pozdrawiam..

Widzisz-przeżyłam rozstanie.Rozstanie z pięknym,zamożnym i inteligetnym facetem.Myślałam,że nie przeżyję kolejnego dnia bez Niego.Odszedł bez słowa wytłumaczenia.Pierwsza moja reakcja wsciekłość,potem rozpacz.Wzięłam urlop i poleciałam do Tajlandii.Tam miałam sporo czasu-spałam,płakałam i myślałam.I postanowiłam-On jest zamkniętym rozdziałem mojego życia.Nigdy więcej nie napisałam,zadzwoniłam i nie wysłałam @.On dla mnie nie żyje.Poprostu.

1 442

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
vikki napisał/a:
hera.1 napisał/a:
Hibernacja napisał/a:

Na innym wątku widziałam jak panie rozprawiają o zemście na zdzirze,  tu na niewiernym kochanku. Barrrdzo nieładnie. Ale wytłumaczcie, czy dobrze rozumiem : jak niewierny partner powrócił- zemsta na zdzirze, a jak nie wrócił - to i na nim i na zdzirze? A jak zdzir jest więcej to na wszystkich?

Własnie dlaczego my baby zawsze chcemy dowalic kochance a nie Jemu..przecież to On w głownej mierze winien...a jak się mścić to na wszystkich ... zabije wszystkich na litere x...

Witajcie.Od jakiegoś czasu czytam,czytam i analizuję.Wyciągam wnioski.Nie podzielę się nimi bo zapewne zostałabym oblana wiadrem pomyj.Straszne to wszystko co piszecie.Wasze życie jest puste-ograniczacie się do rozmyślania o eks facetach i planowaniu zemsty.Mało która z Was potrafi odciąć się od dawnego życia z Nim.Ciągle analizujecie,roztrząsacie i wylewacie morze łez.Weźcie się w garść.Zacznijcie żyć.Pozdrawiam z budzącego się wiosennie Lublina.

Vikki, herze chodzi o inną zemstę.

Ona rozbiła związek narzeczeński. Facet zabawiał się nią jedynie dwa miesiące i wymienił ją na inne, też z sex fotki.

Tam takich zdzir jest pełno. A teraz Hera cierpi, łączy się w cierpieniu ze zdradzonymi żonami i narzeczonymi, udziela im rad, pociesza i chce się mścić na....swoich koleżankach - kolejnych zdzirach z sex fotki.

1 443

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
vikki napisał/a:

Witajcie.Od jakiegoś czasu czytam,czytam i analizuję.Wyciągam wnioski.Nie podzielę się nimi bo zapewne zostałabym oblana wiadrem pomyj.Straszne to wszystko co piszecie.Wasze życie jest puste-ograniczacie się do rozmyślania o eks facetach i planowaniu zemsty.Mało która z Was potrafi odciąć się od dawnego życia z Nim.Ciągle analizujecie,roztrząsacie i wylewacie morze łez.Weźcie się w garść.Zacznijcie żyć.Pozdrawiam z budzącego się wiosennie Lublina.

"Najlepsze co mozesz zrobic dla siebie, to pomoc innym" pozbierac sie z tego marazmu. I moze my tu rozkladamy wszystko na czynniki pierwsze, analizujemy i gdybamy "mszczac" sie na poteflonach, ale robimy po to, by dac wskazowki i odpowiedzi "nowemu miesu armatniemu" na setki pytan klebiacych sie w glowach zdradzonych i pokrzywdzonych przez los.

Z wyrazami nalezytego szacunku szanowna vikki i nie dziekuje za pozdrowienia z tego miasta, ktore budzi we mnie wiele zlych od strony zawodowej wspomnien "interpersonalnych".

1 444 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-19 18:21:56)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
głos rozsądku napisał/a:
vikki napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Własnie dlaczego my baby zawsze chcemy dowalic kochance a nie Jemu..przecież to On w głownej mierze winien...a jak się mścić to na wszystkich ... zabije wszystkich na litere x...

Witajcie.Od jakiegoś czasu czytam,czytam i analizuję.Wyciągam wnioski.Nie podzielę się nimi bo zapewne zostałabym oblana wiadrem pomyj.Straszne to wszystko co piszecie.Wasze życie jest puste-ograniczacie się do rozmyślania o eks facetach i planowaniu zemsty.Mało która z Was potrafi odciąć się od dawnego życia z Nim.Ciągle analizujecie,roztrząsacie i wylewacie morze łez.Weźcie się w garść.Zacznijcie żyć.Pozdrawiam z budzącego się wiosennie Lublina.

Vikki, herze chodzi o inną zemstę.

Ona rozbiła związek narzeczeński. Facet zabawiał się nią jedynie dwa miesiące i wymienił ją na inne, też z sex fotki.

Tam takich zdzir jest pełno. A teraz Hera cierpi, łączy się w cierpieniu ze zdradzonymi żonami i narzeczonymi, udziela im rad, pociesza i chce się mścić na....swoich koleżankach - kolejnych zdzirach z sex fotki.

Nie nie..to nie było tak...Zwiazek ich juz praktycznie nie istniał.. Byłam z Nim rok.. i nie zamienił mnie de facto realnie na inna..Próbował , albo wrocił do swoistego podlasowywania swojego Ego..rozmów z innymi.. A profil na sex fotce załozył miesiac po naszym rozstaniu ze mna ..i gwoli informacji ja Go rzuciłam.. i nie poznałam Go na sexfotce..Troche trzeba uwazniej czytac ,a nie wybórczo traktowac przypadek....Jestem tutaj dlatego ,że jestem przyklładem jak mozna łatwo i nieodpowiedzialnie ulokowac uczucia i zostac zamnipulowanym...Nie wybielam sie , nie gloryfikuję bo swieta nie jestem.. ale jak kazdy mam swoje uczucia ...I insuowanie  mi ,że jestem zdzira z sex fotki jest co najmniej niesmaczne ...Pozdrawiam głos moralny z Kólka Rózańcowego...

1 445

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
głos rozsądku napisał/a:
vikki napisał/a:

Witajcie.Od jakiegoś czasu czytam,czytam i analizuję.Wyciągam wnioski.Nie podzielę się nimi bo zapewne zostałabym oblana wiadrem pomyj.Straszne to wszystko co piszecie.Wasze życie jest puste-ograniczacie się do rozmyślania o eks facetach i planowaniu zemsty.Mało która z Was potrafi odciąć się od dawnego życia z Nim.Ciągle analizujecie,roztrząsacie i wylewacie morze łez.Weźcie się w garść.Zacznijcie żyć.Pozdrawiam z budzącego się wiosennie Lublina.

Vikki, herze chodzi o inną zemstę.

Ona rozbiła związek narzeczeński. Facet zabawiał się nią jedynie dwa miesiące i wymienił ją na inne, też z sex fotki.

Tam takich zdzir jest pełno. A teraz Hera cierpi, łączy się w cierpieniu ze zdradzonymi żonami i narzeczonymi, udziela im rad, pociesza i chce się mścić na....swoich koleżankach - kolejnych zdzirach z sex fotki.

Nie nie..to nie było tak...Zwiazek ich juz praktycznie nie istniał.. Byłam z Nim rok.. i nie zamienił mnie de facto realnie na inna..Próbował , albo wrocił do swoistego podlasowywania swojego Ego..rozmów z innymi.. A profil na sex fotce załozył miesiac po naszym rozstaniu ze mna ..i gwoli informacji ja Go rzuciłam.. i nie poznałam Go na sexfotce..Troche trzeba uwazniej czytac ,a nie wybórczo traktowac przypadek....Jestem tutaj dlatego ,że jestem przyklładem jak mozna łatwo i nieodpowiedzialnie ulokowac uczucia i zostac zamnipulowanym...Nie wybielam sie , nie gloryfikuję bo swieta nie jestem.. ale jak kazdy mam swoje uczucia ...

Czyli zdrowy rozsądek jedna zwyciężył.I dzięki Bogu.Po po tym co czytam to faktycznie niezły manipulant.

1 446

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
vikki napisał/a:
hera.1 napisał/a:
głos rozsądku napisał/a:

Vikki, herze chodzi o inną zemstę.

Ona rozbiła związek narzeczeński. Facet zabawiał się nią jedynie dwa miesiące i wymienił ją na inne, też z sex fotki.

Tam takich zdzir jest pełno. A teraz Hera cierpi, łączy się w cierpieniu ze zdradzonymi żonami i narzeczonymi, udziela im rad, pociesza i chce się mścić na....swoich koleżankach - kolejnych zdzirach z sex fotki.

Nie nie..to nie było tak...Zwiazek ich juz praktycznie nie istniał.. Byłam z Nim rok.. i nie zamienił mnie de facto realnie na inna..Próbował , albo wrocił do swoistego podlasowywania swojego Ego..rozmów z innymi.. A profil na sex fotce załozył miesiac po naszym rozstaniu ze mna ..i gwoli informacji ja Go rzuciłam.. i nie poznałam Go na sexfotce..Troche trzeba uwazniej czytac ,a nie wybórczo traktowac przypadek....Jestem tutaj dlatego ,że jestem przyklładem jak mozna łatwo i nieodpowiedzialnie ulokowac uczucia i zostac zamnipulowanym...Nie wybielam sie , nie gloryfikuję bo swieta nie jestem.. ale jak kazdy mam swoje uczucia ...

Czyli zdrowy rozsądek jedna zwyciężył.I dzięki Bogu.Po po tym co czytam to faktycznie niezły manipulant.

Vikki oj niezły , niezły ..przerażajace jest jak ludzie potrafia grać.. niestety...

1 447

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hera, możesz kłamać ile wlezie i się wybielać.
Naiwni Ci uwierzą, a inni przeczytają to co sama pisałaś o sobie w swoim własnym innym wątku pod tytułem:

czy to moja wina ???

Cytuję za tobą " Poznałam go na necie rok temu z nakładem, ja 44 On 34 lata w zwiazku narzeczenskim (...) Doskonale nam sie rozmawiało na gg , telefon itd. Postanowilismy sie spotkać..Spotkanie i przegadane 6 godzin jakbysmy sie znali sto lat.. Potem zaczęło coś iskrzyć. Zaczęlismy się spotykać , coraz wieksze emocje. Jego narzeczona wiedziała ,że to koniec pomiedzy nimi ,ale uparcie nie chciała sie wyprowadzic z jego domu..mieszkała u niego. w koncu wyprowdziła sie.. "

Nie jesteś tu anonimowa hehehe, Śląsk nie jest taki duży.

1 448

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
vikki napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Nie nie..to nie było tak...Zwiazek ich juz praktycznie nie istniał.. Byłam z Nim rok.. i nie zamienił mnie de facto realnie na inna..Próbował , albo wrocił do swoistego podlasowywania swojego Ego..rozmów z innymi.. A profil na sex fotce załozył miesiac po naszym rozstaniu ze mna ..i gwoli informacji ja Go rzuciłam.. i nie poznałam Go na sexfotce..Troche trzeba uwazniej czytac ,a nie wybórczo traktowac przypadek....Jestem tutaj dlatego ,że jestem przyklładem jak mozna łatwo i nieodpowiedzialnie ulokowac uczucia i zostac zamnipulowanym...Nie wybielam sie , nie gloryfikuję bo swieta nie jestem.. ale jak kazdy mam swoje uczucia ...

Czyli zdrowy rozsądek jedna zwyciężył.I dzięki Bogu.Po po tym co czytam to faktycznie niezły manipulant.

Vikki oj niezły , niezły ..przerażajace jest jak ludzie potrafia grać.. niestety...

Potrafią.Coś o tym wiem.Ale nie chcę wracać do tematu.

1 449 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-19 18:38:08)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
głos rozsądku napisał/a:

Hera, możesz kłamać ile wlezie i się wybielać.
Naiwni Ci uwierzą, a inni przeczytają to co sama pisałaś o sobie w swoim własnym innym wątku pod tytułem:

czy to moja wina ???

Cytuję za tobą " Poznałam go na necie rok temu z nakładem, ja 44 On 34 lata w zwiazku narzeczenskim (...) Doskonale nam sie rozmawiało na gg , telefon itd. Postanowilismy sie spotkać..Spotkanie i przegadane 6 godzin jakbysmy sie znali sto lat.. Potem zaczęło coś iskrzyć. Zaczęlismy się spotykać , coraz wieksze emocje. Jego narzeczona wiedziała ,że to koniec pomiedzy nimi ,ale uparcie nie chciała sie wyprowadzic z jego domu..mieszkała u niego. w koncu wyprowdziła sie.. "

Nie jesteś tu anonimowa hehehe, Śląsk nie jest taki duży.

Nie zamierzam sie wybielać , ale nie zamierzałam opowiadac szczegółów ich zwiazku , ktory był zwiazkiem wolnym i Ona jGo zdradzała a On Ja..W koncu zakładałam post o moich przezyciach nie Ich.. A ze na necie to sa inne portale niż sex fotka.. Może Go poznałam na forum katolickim np albo piłkarskim ??? na tym portalu tez poznaje Panów z ktorymi pisze na priv i nic z tego nie wynika oprócz wzajemnej empatii.. wiec atakowanie mnie jest  jakies tendencyjne , bo zakładaja tutaj watki osoby , które zrobiły o wiele bardziej moralnie gorsze rzeczy niz ja ... a Ty jestes tutaj ,zeby moralizować czy mscić się za jakies swoje osobiste animozje ?? Bo rozumiem krytyke , ale nie cynizm i sarkazm a obrazanie mnie słowne to juz chamstwo..Może Ty tez jestes z serii opowiesci o Cyganie ?? ahhahah

1 450

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Weź zabawki i uciekaj to do każdej z Nas by musiało się odnieść do Ciebie teź moja droga End_aluzja bo jak widać nie potrafisz zaufać i wylewasz swoj bol na mojej osobie nie zrobiłam Ci nic złego i nie oceniam Twojej osoby źle . Usłyszałaś złe słowo odemnie  Nie _ więc ja źądam tego samego !

1 451

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
głos rozsądku napisał/a:

Hera, możesz kłamać ile wlezie i się wybielać.
Naiwni Ci uwierzą, a inni przeczytają to co sama pisałaś o sobie w swoim własnym innym wątku pod tytułem:

czy to moja wina ???

Cytuję za tobą " Poznałam go na necie rok temu z nakładem, ja 44 On 34 lata w zwiazku narzeczenskim (...) Doskonale nam sie rozmawiało na gg , telefon itd. Postanowilismy sie spotkać..Spotkanie i przegadane 6 godzin jakbysmy sie znali sto lat.. Potem zaczęło coś iskrzyć. Zaczęlismy się spotykać , coraz wieksze emocje. Jego narzeczona wiedziała ,że to koniec pomiedzy nimi ,ale uparcie nie chciała sie wyprowadzic z jego domu..mieszkała u niego. w koncu wyprowdziła sie.. "

Nie jesteś tu anonimowa hehehe, Śląsk nie jest taki duży.

Nie zamierzam sie wybielać , ale nie zamierzałam opowiadac szczegółów ich zwiazku , ktory był zwiazkiem wolnym i Ona jGo zdradzała a On Ja..W koncu zakładałam post o moich przezyciach nie Ich.. A ze na necie to sa inne portale niż sex fotka.. Może Go poznałam na forum katolickim np albo piłkarskim ??? na tym portalu tez poznaje Panów z ktorymi pisze na priv i nic z tego nie wynika oprócz wzajemnej empatii.. wiec atakowanie mnie jest  jakies tendencyjne , bo zakładaja tutaj watki osoby , które zrobiły o wiele bardziej moralnie gorsze rzeczy niz ja ... a Ty jestes tutaj ,zeby moralizować czy mscić się za jakies swoje osobiste animozje ?? Bo rozumiem krytyke , ale nie cynizm i sarkazm a obrazanie mnie słowne to juz chamstwo..

Zapomniałaś zasłonić się jeszcze forum kulinarnym, kosmetycznym, podróżniczym i miłośników yorków smile

1 452

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

Weź zabawki i uciekaj to do każdej z Nas by musiało się odnieść do Ciebie teź moja droga End_aluzja bo jak widać nie potrafisz zaufać i wylewasz swoj bol na mojej osobie nie zrobiłam Ci nic złego i nie oceniam Twojej osoby źle . Usłyszałaś złe słowo odemnie  Nie _ więc ja źądam tego samego !

1980 jakis masowy atak dzisiaj hahahh nie przejmuj sie,,

1 453

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
głos rozsądku napisał/a:
hera.1 napisał/a:
głos rozsądku napisał/a:

Hera, możesz kłamać ile wlezie i się wybielać.
Naiwni Ci uwierzą, a inni przeczytają to co sama pisałaś o sobie w swoim własnym innym wątku pod tytułem:

czy to moja wina ???

Cytuję za tobą " Poznałam go na necie rok temu z nakładem, ja 44 On 34 lata w zwiazku narzeczenskim (...) Doskonale nam sie rozmawiało na gg , telefon itd. Postanowilismy sie spotkać..Spotkanie i przegadane 6 godzin jakbysmy sie znali sto lat.. Potem zaczęło coś iskrzyć. Zaczęlismy się spotykać , coraz wieksze emocje. Jego narzeczona wiedziała ,że to koniec pomiedzy nimi ,ale uparcie nie chciała sie wyprowadzic z jego domu..mieszkała u niego. w koncu wyprowdziła sie.. "

Nie jesteś tu anonimowa hehehe, Śląsk nie jest taki duży.

Nie zamierzam sie wybielać , ale nie zamierzałam opowiadac szczegółów ich zwiazku , ktory był zwiazkiem wolnym i Ona jGo zdradzała a On Ja..W koncu zakładałam post o moich przezyciach nie Ich.. A ze na necie to sa inne portale niż sex fotka.. Może Go poznałam na forum katolickim np albo piłkarskim ??? na tym portalu tez poznaje Panów z ktorymi pisze na priv i nic z tego nie wynika oprócz wzajemnej empatii.. wiec atakowanie mnie jest  jakies tendencyjne , bo zakładaja tutaj watki osoby , które zrobiły o wiele bardziej moralnie gorsze rzeczy niz ja ... a Ty jestes tutaj ,zeby moralizować czy mscić się za jakies swoje osobiste animozje ?? Bo rozumiem krytyke , ale nie cynizm i sarkazm a obrazanie mnie słowne to juz chamstwo..

Zapomniałaś zasłonić się jeszcze forum kulinarnym, kosmetycznym, podróżniczym i miłośników yorków smile

Niewiem o co chodzi,ale mam wrażenie,że o jakieś osobiste porachunki.

1 454

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
głos rozsądku napisał/a:
hera.1 napisał/a:
głos rozsądku napisał/a:

Hera, możesz kłamać ile wlezie i się wybielać.
Naiwni Ci uwierzą, a inni przeczytają to co sama pisałaś o sobie w swoim własnym innym wątku pod tytułem:

czy to moja wina ???

Cytuję za tobą " Poznałam go na necie rok temu z nakładem, ja 44 On 34 lata w zwiazku narzeczenskim (...) Doskonale nam sie rozmawiało na gg , telefon itd. Postanowilismy sie spotkać..Spotkanie i przegadane 6 godzin jakbysmy sie znali sto lat.. Potem zaczęło coś iskrzyć. Zaczęlismy się spotykać , coraz wieksze emocje. Jego narzeczona wiedziała ,że to koniec pomiedzy nimi ,ale uparcie nie chciała sie wyprowadzic z jego domu..mieszkała u niego. w koncu wyprowdziła sie.. "

Nie jesteś tu anonimowa hehehe, Śląsk nie jest taki duży.

Nie zamierzam sie wybielać , ale nie zamierzałam opowiadac szczegółów ich zwiazku , ktory był zwiazkiem wolnym i Ona jGo zdradzała a On Ja..W koncu zakładałam post o moich przezyciach nie Ich.. A ze na necie to sa inne portale niż sex fotka.. Może Go poznałam na forum katolickim np albo piłkarskim ??? na tym portalu tez poznaje Panów z ktorymi pisze na priv i nic z tego nie wynika oprócz wzajemnej empatii.. wiec atakowanie mnie jest  jakies tendencyjne , bo zakładaja tutaj watki osoby , które zrobiły o wiele bardziej moralnie gorsze rzeczy niz ja ... a Ty jestes tutaj ,zeby moralizować czy mscić się za jakies swoje osobiste animozje ?? Bo rozumiem krytyke , ale nie cynizm i sarkazm a obrazanie mnie słowne to juz chamstwo..

Zapomniałaś zasłonić się jeszcze forum kulinarnym, kosmetycznym, podróżniczym i miłośników yorków smile

Yorków akurat nie lubię , wiec na takowych nie przesiaduję..wole ostrzejsze kawałki hahhah np miłosnicy majsterkowania .Jak tak jestes doskonale poinformowana to może dowiedz sie u zródła...

1 455 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-19 18:46:48)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
vikki napisał/a:
głos rozsądku napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Nie zamierzam sie wybielać , ale nie zamierzałam opowiadac szczegółów ich zwiazku , ktory był zwiazkiem wolnym i Ona jGo zdradzała a On Ja..W koncu zakładałam post o moich przezyciach nie Ich.. A ze na necie to sa inne portale niż sex fotka.. Może Go poznałam na forum katolickim np albo piłkarskim ??? na tym portalu tez poznaje Panów z ktorymi pisze na priv i nic z tego nie wynika oprócz wzajemnej empatii.. wiec atakowanie mnie jest  jakies tendencyjne , bo zakładaja tutaj watki osoby , które zrobiły o wiele bardziej moralnie gorsze rzeczy niz ja ... a Ty jestes tutaj ,zeby moralizować czy mscić się za jakies swoje osobiste animozje ?? Bo rozumiem krytyke , ale nie cynizm i sarkazm a obrazanie mnie słowne to juz chamstwo..

Zapomniałaś zasłonić się jeszcze forum kulinarnym, kosmetycznym, podróżniczym i miłośników yorków smile

Niewiem o co chodzi,ale mam wrażenie,że o jakieś osobiste porachunki.

Ja mam tez takie same odczucia hahaha kolejna pozostawiona ?? uuuu..kazdego szkoda...Ps...poznanie Kogos czy na necie czy  wrealu nawet w kosciele na Oazie nie gwarantuje długiego i szczesliwego zwiazku...hehe

1 456

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
vikki napisał/a:
głos rozsądku napisał/a:

Zapomniałaś zasłonić się jeszcze forum kulinarnym, kosmetycznym, podróżniczym i miłośników yorków smile

Niewiem o co chodzi,ale mam wrażenie,że o jakieś osobiste porachunki.

Ja mam tez takie same odczucia hahaha kolejna pozostawiona ?? uuuu..kazdego szkoda...

Takie mam odczucie-że jakaś zakochana Cię atakuje.

1 457 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-19 18:51:03)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
vikki napisał/a:
hera.1 napisał/a:
vikki napisał/a:

Niewiem o co chodzi,ale mam wrażenie,że o jakieś osobiste porachunki.

Ja mam tez takie same odczucia hahaha kolejna pozostawiona ?? uuuu..kazdego szkoda...

Takie mam odczucie-że jakaś zakochana Cię atakuje.

Zakochana i może tez porzucona..ale przeciez ja nie stoje juz Nikomu na drodze do szczescia ahha szczególnie z Nim..Cóz za akurat zbieg okoliczności jak zacz/elismy pisac o zemscie..haha Czy to Jej forma zemsty ???

1 458

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
vikki napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Ja mam tez takie same odczucia hahaha kolejna pozostawiona ?? uuuu..kazdego szkoda...

Takie mam odczucie-że jakaś zakochana Cię atakuje.

Zakochana i może tez porzucona..ale przeciez ja nie stoje juz Nikomu na drodze do szczescia ahha szczególnie z Nim..

I słusznie.Dlatego niech Pani Zdrowy Rozsądek się niczego nie obawia.

1 459

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Pan - cmok

1 460

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
głos rozsądku napisał/a:
vikki napisał/a:

Witajcie.Od jakiegoś czasu czytam,czytam i analizuję.Wyciągam wnioski.Nie podzielę się nimi bo zapewne zostałabym oblana wiadrem pomyj.Straszne to wszystko co piszecie.Wasze życie jest puste-ograniczacie się do rozmyślania o eks facetach i planowaniu zemsty.Mało która z Was potrafi odciąć się od dawnego życia z Nim.Ciągle analizujecie,roztrząsacie i wylewacie morze łez.Weźcie się w garść.Zacznijcie żyć.Pozdrawiam z budzącego się wiosennie Lublina.

Vikki, herze chodzi o inną zemstę.

Ona rozbiła związek narzeczeński. Facet zabawiał się nią jedynie dwa miesiące i wymienił ją na inne, też z sex fotki.

Tam takich zdzir jest pełno. A teraz Hera cierpi, łączy się w cierpieniu ze zdradzonymi żonami i narzeczonymi, udziela im rad, pociesza i chce się mścić na....swoich koleżankach - kolejnych zdzirach z sex fotki.

Nie nie..to nie było tak...Zwiazek ich juz praktycznie nie istniał.. Byłam z Nim rok.. i nie zamienił mnie de facto realnie na inna..Próbował , albo wrocił do swoistego podlasowywania swojego Ego..rozmów z innymi.. A profil na sex fotce załozył miesiac po naszym rozstaniu ze mna ..i gwoli informacji ja Go rzuciłam.. i nie poznałam Go na sexfotce..Troche trzeba uwazniej czytac ,a nie wybórczo traktowac przypadek....Jestem tutaj dlatego ,że jestem przyklładem jak mozna łatwo i nieodpowiedzialnie ulokowac uczucia i zostac zamnipulowanym...Nie wybielam sie , nie gloryfikuję bo swieta nie jestem.. ale jak kazdy mam swoje uczucia ...I insuowanie  mi ,że jestem zdzira z sex fotki jest co najmniej niesmaczne ...Pozdrawiam głos moralny z Kólka Rózańcowego...

Pozdrawiam w takim razie nie Panią a Pana zdrowy rozsądek-cmok.

1 461

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wracajac do zemsty znam autentyczna historie.. Małzeństwo..On ja zdradza z Panią X .. zona sie dowiaduje i postanawia wyprowadzić..Pani X`  wprowadza sie do Pana Męża..Wszystko sie uspokaja i zyja wszyscy sczesliwie.Po jakims czasie rozwód ..Małzonkowie spotykaja sie na sprawie i po orzeczeniu wyroku postanawiaja uczcic wolność.. Ida na winko do knajpy, winko sie przeciaga , gadaja ze soba nadwyraz przyjaznie, postanawiaja sie przenieść do mieszkania czyli ich dawnego wspolnego.. Robi się póżno w nocy , a że sa juz mocno zalkoholizowani  Pani żona ex postanawia zostac na noc..Oczywiscie grzecznie zasypiaja obecnie na osobnych tapczanikach..aha zapomniałam dodac ,ze Pani ex w tym czasie w delegacji.. Rano sie budza Pani żona Ex idzie do łazienki , makijaz itd żegna swego ExMęzucia i wychodzi...Cd ..czyli puenta..Wraca Pani X ..wieczór idzie sie kapac do łazienki , otwiera krem do twarzy gdzie znajduje karteczke... ZROBIŁAM TO CO TY MNIE ZROBIŁAS POZDRAWIAM ZONA.....ahhaha i tyle  historii pod tytułem z zycia wziete..

1 462

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
głos rozsądku napisał/a:

Pan - cmok

Jezu Pan ??? to może mój ex zmienił orientację ?? ahhaha juz zabrakło kobiet ??

1 463

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
głos rozsądku napisał/a:

Pan - cmok

Jezu Pan ??? to może mój ex zmienił orientację ?? ahhaha juz zabrakło kobiet ??

O co tu kurcze chodzi?Hera mam dobrego czuja,że wiesz kto Cię atakuje?

1 464

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
vikki napisał/a:
hera.1 napisał/a:
głos rozsądku napisał/a:

Pan - cmok

Jezu Pan ??? to może mój ex zmienił orientację ?? ahhaha juz zabrakło kobiet ??

O co tu kurcze chodzi?Hera mam dobrego czuja,że wiesz kto Cię atakuje?

Kurcze nie wiem..znaczy podejrzewam ,ale nie jestem pewna na sto procent.. napiszę Ci Vikki na maila.. Tylko za jakis czas , bo musze biec do pracy ..żenua w kazdym bądż razie...

1 465

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
vikki napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Jezu Pan ??? to może mój ex zmienił orientację ?? ahhaha juz zabrakło kobiet ??

O co tu kurcze chodzi?Hera mam dobrego czuja,że wiesz kto Cię atakuje?

Kurcze nie wiem..znaczy podejrzewam ,ale nie jestem pewna na sto procent.. napiszę Ci Vikki na maila.. Tylko za jakis czas , bo musze biec do pracy ..żenua w kazdym bądż razie...

cholera co to jest ? wywalic z naszego forum zbanowac?trzymam kciuki HERA nie daj sie

1 466

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

kurcze,
forum chyba jest po to żeby móc się wygadać, wyżalić, pośmiać, pożartować, naklepać głupot itp..
każdy z nas ma za uszami, ale czy to ważne?? czy my tutaj jesteśmy by analizować kim byliśmy co robiliśmy i jak żyliśmy???
Każdy ma prawo głosu i ma prawo opowiedzieć historię jak ją widzi własnymi oczami, odczuciami....
nie jest to sala rozpraw by teraz doszukiwać się, czy każdy z nas tu porzuconych - mówił prawdę i tylko prawdę...napewno każdy z nam pisał to czuł w danej chwili,

ja nie rozbiłam związku, on mnie nie rzucił dla innej....i fajne jest to że mogę pisać jak mi ciężko, choć gdzieś na innych forach jest mój wątek co było źle....tutaj nie musze o tym pisać, tutaj jesteśmy porzuceni i zranieni....
nawet jeżeli są osoby które odbiły komuś kogoś - to co z tego!
człowiek jest człowiekiem, robi błędy.........czasem jest zachłanną świnią (przepraszam za wyrażenie) a czasem staje się nikim

fajnie jest jeżeli ktoś racjonalnie oceni sytuacje ( racjonalnie a nie obrażając kogoś), nawet jeżeli są tu osoby które znają się z prywatnych porachunków, to jak samo słowo wskazuje - prywatne porachunki- a nie na forum...nie wiem jakoś ( myślę że większość osób ) nie interesuje fakt kto co jak...skupiamy się na nas a nie na tym jakimi ludzmi jesteśmy...................

jeżeli mielibyśmy poznać się i oceniać, to najlepiej nowy wątek założyć pt " znam Cie lepiej niz Ty sam"

podrażniła mnie ta sytuacja,

PS HERA ja Tobie dziękuje za każde słowo:) buziaki dla WAS

1 467

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ps. myśl o zemście, chyba każdy miał...a przez chwilę też, ale po co się mścić?
szybko ta myśl odpłynęła...na szczęście:)

1 468

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:

kurcze,
forum chyba jest po to żeby móc się wygadać, wyżalić, pośmiać, pożartować, naklepać głupot itp..
każdy z nas ma za uszami, ale czy to ważne?? czy my tutaj jesteśmy by analizować kim byliśmy co robiliśmy i jak żyliśmy???
Każdy ma prawo głosu i ma prawo opowiedzieć historię jak ją widzi własnymi oczami, odczuciami....
nie jest to sala rozpraw by teraz doszukiwać się, czy każdy z nas tu porzuconych - mówił prawdę i tylko prawdę...napewno każdy z nam pisał to czuł w danej chwili,

ja nie rozbiłam związku, on mnie nie rzucił dla innej....i fajne jest to że mogę pisać jak mi ciężko, choć gdzieś na innych forach jest mój wątek co było źle....tutaj nie musze o tym pisać, tutaj jesteśmy porzuceni i zranieni....
nawet jeżeli są osoby które odbiły komuś kogoś - to co z tego!
człowiek jest człowiekiem, robi błędy.........czasem jest zachłanną świnią (przepraszam za wyrażenie) a czasem staje się nikim

fajnie jest jeżeli ktoś racjonalnie oceni sytuacje ( racjonalnie a nie obrażając kogoś), nawet jeżeli są tu osoby które znają się z prywatnych porachunków, to jak samo słowo wskazuje - prywatne porachunki- a nie na forum...nie wiem jakoś ( myślę że większość osób ) nie interesuje fakt kto co jak...skupiamy się na nas a nie na tym jakimi ludzmi jesteśmy...................

jeżeli mielibyśmy poznać się i oceniać, to najlepiej nowy wątek założyć pt " znam Cie lepiej niz Ty sam"

podrażniła mnie ta sytuacja,

PS HERA ja Tobie dziękuje za każde słowo:) buziaki dla WAS

Amen.... pozdrawiam

1 469

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dziekuję Kochani  za Wasze wypowiedzi..Ale ja się nie boje takich drobnych emocjonalnie zahamowanych ludzi , niech napisze wprost o co Jemu , Jej chodzi ,a nie skrywa sie pod nomen omen nickien Głos Rozsądku..hahha odpadam jakaś wyrocznia czy co ?? Pewnie człowiek bez skazy..

1 470 Ostatnio edytowany przez głos rozsądku (2013-03-19 20:44:56)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:

nawet jeżeli są osoby które odbiły komuś kogoś - to co z tego!

Właśnie taką "osobą" jest założycielka wątku o przewrotnym tytule "Zdradzeni , porzuceni łaczmy się..może sie poznamy".

Czyli co, dziewczynki?

Lubicie herę? To bądźcie konsekwentne i polubcie wszystkie, jak je nazywacie, kochanki, zdziry, suki, zołzy swoje i czyjeś.
Pogratulować takiej postawy smile

Hero stara kłamczuszko, motasz się z tym twoim porzuceniem, niby ty jego, a potem łkasz, że on ciebie. Cytuję ciebie: "Nic tak nie boli jak cios od najblizszej osoby , ktora była wszystkim.. Jak uważacie czy Oni czasami rozmyślaja ,że Kogos zranili czy przechodza obojetnie , poprostu reset..?" Plączesz się smile 

Sama rozwaliłaś związek faceta (o 10 lat młodszego, to chyba były twoje ostatnie podrygi przed emeryturą, 50-tka to niezbyt chodliwy towar, nawet w necie), a tu udzielasz się jak matka Teresa heheh

1 471

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
głos rozsądku napisał/a:
mwa25 napisał/a:

nawet jeżeli są osoby które odbiły komuś kogoś - to co z tego!

Właśnie taką "osobą" jest założycielka wątku o przewrotnym tytule "Zdradzeni , porzuceni łaczmy się..może sie poznamy".

Czyli co, dziewczynki?

Lubicie herę? To bądźcie konsekwentne i polubcie wszystkie, jak je nazywacie, kochanki, zdziry, suki, zołzy swoje i czyjeś.
Pogratulować takiej postawy smile

Hero stara kłamczuszko, motasz się z tym twoim porzuceniem, niby ty jego, a potem łkasz, że on ciebie. Cytuję ciebie: "Nic tak nie boli jak cios od najblizszej osoby , ktora była wszystkim.. Jak uważacie czy Oni czasami rozmyślaja ,że Kogos zranili czy przechodza obojetnie , poprostu reset..?" Plączesz się smile 

Sama rozwaliłaś związek faceta (o 10 lat młodszego, to chyba były twoje ostatnie podrygi przed emeryturą, 50-tka to niezbyt chodliwy towar, nawet w necie), a tu udzielasz się jak matka Teresa heheh

zdrowy rosątku .... Jesteś Ty zdrowa bo jak widze szlak Cię trafia ....

1 472

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

WOW! sie dzieje! Jakby powiedzial krol Julian: czlowieki, czlowieki, spokojnie!  smile

1 473

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
głos rozsądku napisał/a:
mwa25 napisał/a:

nawet jeżeli są osoby które odbiły komuś kogoś - to co z tego!

Właśnie taką "osobą" jest założycielka wątku o przewrotnym tytule "Zdradzeni , porzuceni łaczmy się..może sie poznamy".

Czyli co, dziewczynki?

Lubicie herę? To bądźcie konsekwentne i polubcie wszystkie, jak je nazywacie, kochanki, zdziry, suki, zołzy swoje i czyjeś.
Pogratulować takiej postawy smile

Hero stara kłamczuszko, motasz się z tym twoim porzuceniem, niby ty jego, a potem łkasz, że on ciebie. Cytuję ciebie: "Nic tak nie boli jak cios od najblizszej osoby , ktora była wszystkim.. Jak uważacie czy Oni czasami rozmyślaja ,że Kogos zranili czy przechodza obojetnie , poprostu reset..?" Plączesz się smile 

Sama rozwaliłaś związek faceta (o 10 lat młodszego, to chyba były twoje ostatnie podrygi przed emeryturą, 50-tka to niezbyt chodliwy towar, nawet w necie), a tu udzielasz się jak matka Teresa heheh

Głosie rozsadku jakos nie jesteś dobrze poinformowany w kwestii formalnej..Obrażasz nie tylko mnie ale i forumowiczki..  zamierzam ignorować Twoje posty ..jak widzisz ja pisze do Ciebie z szacunkiem czyli z dużej litery na co Ciebie niestac niestety,jesli dalej bedziesz wypisywac kalumnie na mój temat zgłosze to moderatorowi i finał..  zero klasy posiadasz, ale co wypisujesz świadczy tylko o Tobie i jak potwierdzasz swoim atakiem na mnie to są osobiste rozgrywki,,żegnam ..I ŻEGNAM Z MOJEGO POSTU , JAK CHCESZ ZAŁÓZ OSOBNY POST OCENIAJACY MOJA OSOBE..PONIEKĄD MUSZĘ BYĆ JAKIMS tWOIM ZAGROŻENIEM ,ZE MOJA SKROMNA OSOBA JEST TAK ROZPATRYWANA....czuje sie znobilitowana uwaga..

1 474

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

Weź zabawki i uciekaj to do każdej z Nas by musiało się odnieść do Ciebie teź moja droga End_aluzja bo jak widać nie potrafisz zaufać i wylewasz swoj bol na mojej osobie nie zrobiłam Ci nic złego i nie oceniam Twojej osoby źle . Usłyszałaś złe słowo odemnie  Nie _ więc ja źądam tego samego !

1980. Nie zrozumialas mnie. Ja nie ocenilam ciebie. Zwrocilam tylko uwagę na to jak bardzo w swoich postach jestes nakierowana na niego. Na jego reakcje na twoje zachowania. Na każda najmniejsza interakcje z nim. Jakbyś patrzyla na wszystko i oceniała siebie przez pryzmat tego jak on cie odbierze. Nie okazujesz słabości zeby on nie widział. Przejmujesz sie błędami bo on je widzi. Chodzi o to. Ze nie wyleczysz sie z tego jeśli każdego dnia będziesz wspominać patrzeć na jego reakcje i żyć dla nich.
I napisałam o tym jaka relacja was łączyła nie dlatego zeby tobie dopiec ale żebyś pamiętala ze on nie dał ci przecież pięknej wspólnej przeszłości a brak poszanowania i ból.
I tyle. I ze pora zapomnieć o nim. Bo dzisiaj i tak żyjesz dla niego i z myślą o nim....

1 475

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

szczerze mówiąc, nie pochwalam sytuacji "odbijania" " zdradzania" itp... ale czy ktokolwiek piszący tu może powiedzieć z ręką na sercu że nigdy nie zrobił czegoś złego?
raczej nie
a to forum nie jest do ujawniania czy ktoś mówi prawdę czy nie, ważne że ktoś pomaga...wysłucha i coś powie...poradzi.....
ja mam małe doświadczenie w życiu pod względem miłostek-> na własnej skórze, mało doradzam ale chętnie wysłucham i chyba o to tu chodzi....
i tak nigdy nie będziemy mieć pewności czy ta osoba która siedzi przed monitorem, pisząc cokolwiek tutaj mówi prawdę....
więc nawet jeżeli ja czy ktokolwiek zmyślił historię ubarwił cokolwiek - nic z tym nie zrobimy....
każdy opowiada historię przez siebie widzianą....
stojąc i patrząc na mój związek - ta trzecia osoba może powiedzieć też że wcale tak nie było jak ja go opisuje....ale to moja historia...i każdy z nas ma prawo żeby ją przedstawić w taki sposób, żeby tej osobie było lżej....

1 476

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
woytek napisał/a:

WOW! sie dzieje! Jakby powiedzial krol Julian: czlowieki, czlowieki, spokojnie!  smile

smile)
dosłownie akcja reakcja strzał:D

Hera - jesteś w centrum uwagi!
a ktoś musi zjeść snickers'a bo gwiazdorzy:D

1 477

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
End_aluzja napisał/a:
1980 napisał/a:

Weź zabawki i uciekaj to do każdej z Nas by musiało się odnieść do Ciebie teź moja droga End_aluzja bo jak widać nie potrafisz zaufać i wylewasz swoj bol na mojej osobie nie zrobiłam Ci nic złego i nie oceniam Twojej osoby źle . Usłyszałaś złe słowo odemnie  Nie _ więc ja źądam tego samego !

1980. Nie zrozumialas mnie. Ja nie ocenilam ciebie. Zwrocilam tylko uwagę na to jak bardzo w swoich postach jestes nakierowana na niego. Na jego reakcje na twoje zachowania. Na każda najmniejsza interakcje z nim. Jakbyś patrzyla na wszystko i oceniała siebie przez pryzmat tego jak on cie odbierze. Nie okazujesz słabości zeby on nie widział. Przejmujesz sie błędami bo on je widzi. Chodzi o to. Ze nie wyleczysz sie z tego jeśli każdego dnia będziesz wspominać patrzeć na jego reakcje i żyć dla nich.
I napisałam o tym jaka relacja was łączyła nie dlatego zeby tobie dopiec ale żebyś pamiętala ze on nie dał ci przecież pięknej wspólnej przeszłości a brak poszanowania i ból.
I tyle. I ze pora zapomnieć o nim. Bo dzisiaj i tak żyjesz dla niego i z myślą o nim....

sorki że sie wtrące, choć te słowa nie były skierowane do mnie,
to akurat mnie dotknęły

ale pozytywnie....uświadamiając mi że ja też żyje dla kogoś i z myślą o kimś kto niestety ma mnie w poważaniu....

1 478 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-19 21:12:35)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:

szczerze mówiąc, nie pochwalam sytuacji "odbijania" " zdradzania" itp... ale czy ktokolwiek piszący tu może powiedzieć z ręką na sercu że nigdy nie zrobił czegoś złego?
raczej nie
a to forum nie jest do ujawniania czy ktoś mówi prawdę czy nie, ważne że ktoś pomaga...wysłucha i coś powie...poradzi.....
ja mam małe doświadczenie w życiu pod względem miłostek-> na własnej skórze, mało doradzam ale chętnie wysłucham i chyba o to tu chodzi....
i tak nigdy nie będziemy mieć pewności czy ta osoba która siedzi przed monitorem, pisząc cokolwiek tutaj mówi prawdę....
więc nawet jeżeli ja czy ktokolwiek zmyślił historię ubarwił cokolwiek - nic z tym nie zrobimy....
każdy opowiada historię przez siebie widzianą....
stojąc i patrząc na mój związek - ta trzecia osoba może powiedzieć też że wcale tak nie było jak ja go opisuje....ale to moja historia...i każdy z nas ma prawo żeby ją przedstawić w taki sposób, żeby tej osobie było lżej....

WIESZ NIE BEDĘ SIE TŁUMACZYC przed anonimowym dupkiem , ktory mnie obraźa.. Napisałam tak jak było ..zreszta to moja prawda , nikogo nie rozwaliłam bo oni juz byli rozwalenie..a nawet gdyby to nie ja pierwsza nie ostatnia..zresztą za to zapłaciłam w przenosni i dosłownie..ale nikt qurwa nie bedzie tutaj zgrywał wielkiego sprawiedliwego.. Niech rzuci kamieniem ten kto bez winy..a najwiekszym błędem było to ,że Go kochałam i poswiecilam wiele... Ale tak to były ostatnie podrygi starej ostrygi hahahahhah

1 479

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
woytek napisał/a:

WOW! sie dzieje! Jakby powiedzial krol Julian: czlowieki, czlowieki, spokojnie!  smile

Widzisz jak fajnie się dziś rozmawia ....pogoń za królikami hi hi .Pozdrawiam

1 480

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
mwa25 napisał/a:

szczerze mówiąc, nie pochwalam sytuacji "odbijania" " zdradzania" itp... ale czy ktokolwiek piszący tu może powiedzieć z ręką na sercu że nigdy nie zrobił czegoś złego?
raczej nie
a to forum nie jest do ujawniania czy ktoś mówi prawdę czy nie, ważne że ktoś pomaga...wysłucha i coś powie...poradzi.....
ja mam małe doświadczenie w życiu pod względem miłostek-> na własnej skórze, mało doradzam ale chętnie wysłucham i chyba o to tu chodzi....
i tak nigdy nie będziemy mieć pewności czy ta osoba która siedzi przed monitorem, pisząc cokolwiek tutaj mówi prawdę....
więc nawet jeżeli ja czy ktokolwiek zmyślił historię ubarwił cokolwiek - nic z tym nie zrobimy....
każdy opowiada historię przez siebie widzianą....
stojąc i patrząc na mój związek - ta trzecia osoba może powiedzieć też że wcale tak nie było jak ja go opisuje....ale to moja historia...i każdy z nas ma prawo żeby ją przedstawić w taki sposób, żeby tej osobie było lżej....

WIESZ NIE BEDĘ SIE TŁUMACZYC przed anonimowym dupkiem , ktory mnie obraźa.. Napisałam tak jak było ..zreszta to moja prawda , nikogo nie rozwaliłam bo oni juz byli rozwalenie..a nawet gdyby to nie ja pierwsza nie ostatnia..zresztą za to zapłaciłam w przenosni i dosłownie..ale nikt qurwa nie bedzie tutaj zgrywał wielkiego sprawiedliwego.. Niech rzuci kamieniem ten kto bez winy..

ja mówie tu ogólnie,
nie ma z czego się tłumaczyć....
żadna osoba nie ma z czego......
po prostu mnie bardziej drażni to, że ludzie są tacy okropni......hmm okropni- śmieszni bo czym chcą zyskać próbując namieszać, no chyba że ma się jakieś % od ilości burz wywołanych na forach...hehe

1 481

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
mwa25 napisał/a:

szczerze mówiąc, nie pochwalam sytuacji "odbijania" " zdradzania" itp... ale czy ktokolwiek piszący tu może powiedzieć z ręką na sercu że nigdy nie zrobił czegoś złego?
raczej nie
a to forum nie jest do ujawniania czy ktoś mówi prawdę czy nie, ważne że ktoś pomaga...wysłucha i coś powie...poradzi.....
ja mam małe doświadczenie w życiu pod względem miłostek-> na własnej skórze, mało doradzam ale chętnie wysłucham i chyba o to tu chodzi....
i tak nigdy nie będziemy mieć pewności czy ta osoba która siedzi przed monitorem, pisząc cokolwiek tutaj mówi prawdę....
więc nawet jeżeli ja czy ktokolwiek zmyślił historię ubarwił cokolwiek - nic z tym nie zrobimy....
każdy opowiada historię przez siebie widzianą....
stojąc i patrząc na mój związek - ta trzecia osoba może powiedzieć też że wcale tak nie było jak ja go opisuje....ale to moja historia...i każdy z nas ma prawo żeby ją przedstawić w taki sposób, żeby tej osobie było lżej....

WIESZ NIE BEDĘ SIE TŁUMACZYC przed anonimowym dupkiem , ktory mnie obraźa.. Napisałam tak jak było ..zreszta to moja prawda , nikogo nie rozwaliłam bo oni juz byli rozwalenie..a nawet gdyby to nie ja pierwsza nie ostatnia..zresztą za to zapłaciłam w przenosni i dosłownie..ale nikt qurwa nie bedzie tutaj zgrywał wielkiego sprawiedliwego.. Niech rzuci kamieniem ten kto bez winy..a najwiekszym błędem było to ,że Go kochałam i poswiecilam wiele... Ale tak to były ostatnie podrygi starej ostrygi hahahahhah

Hera nie daj się prowokować tajemniczemu Panu(z szacunkiem więc przez duże P),który nazywa sie głosem rozsądku.

1 482

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

I ŻEGNAM Z MOJEGO POSTU , JAK CHCESZ ZAŁÓZ OSOBNY POST OCENIAJACY MOJA OSOBE..

Babciu, jestem świetnie poinformowany smile a ten śmieszny twór, którym się tu wybielasz to jest wątek, a nie post. Post to jedna wypowiedź kogoś.

Możesz mnie zgłosić moderatorowi jako trola, co sobie tylko życzysz. Przecież dobrze wiesz na kogo tryskasz jadem.

Albo wyprowadźcie się na spacer- dwie suczki, stare samotne kundelki smile

Dobranoc niewtajemniczonym.

1 483

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Moje Drogie jasne, że nie dam sie sprowokowac..zreszta uwaam ,że jak Ktos drugiego w taki sposób atakuje to znaczy ,ze czegoś mu zazdrości , w czyms jest lepszy itd,..poprostu eliminacja rywala ..hahah  ja podejrzewam kTO TO JEST..!!

1 484

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Moje Drogie jasne, że nie dam sie sprowokowac..zreszta uwaam ,że jak Ktos drugiego w taki sposób atakuje to znaczy ,ze czegoś mu zazdrości , w czyms jest lepszy itd,..poprostu eliminacja rywala ..hahah  ja podejrzewam kTO TO JEST..!!

olać to!


jak dzień minął Wam??
bo u mnie wkurzająco...śniegu po pas:/ achh a postanowiłam piesze wycieczki do pracy uskuteczniać tak dla zdrowia...poza tym zaprosiłam (idiotka) mojego byłego lubego do kina,
i też pisze sprzecznie...raz nie chcę raz takie numery wykręcam...

1 485

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hera pełna klasa ... Nie denerwuj się, nie reaguj bo nie jest warte tego jesteśmy z Tobą w murze ): a tak po za tematem musisz być nieziemska jak wyrwałaś ): o 10 lat młodszego szacun kobieto ): buźki

1 486

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:
End_aluzja napisał/a:
1980 napisał/a:

Weź zabawki i uciekaj to do każdej z Nas by musiało się odnieść do Ciebie teź moja droga End_aluzja bo jak widać nie potrafisz zaufać i wylewasz swoj bol na mojej osobie nie zrobiłam Ci nic złego i nie oceniam Twojej osoby źle . Usłyszałaś złe słowo odemnie  Nie _ więc ja źądam tego samego !

1980. Nie zrozumialas mnie. Ja nie ocenilam ciebie. Zwrocilam tylko uwagę na to jak bardzo w swoich postach jestes nakierowana na niego. Na jego reakcje na twoje zachowania. Na każda najmniejsza interakcje z nim. Jakbyś patrzyla na wszystko i oceniała siebie przez pryzmat tego jak on cie odbierze. Nie okazujesz słabości zeby on nie widział. Przejmujesz sie błędami bo on je widzi. Chodzi o to. Ze nie wyleczysz sie z tego jeśli każdego dnia będziesz wspominać patrzeć na jego reakcje i żyć dla nich.
I napisałam o tym jaka relacja was łączyła nie dlatego zeby tobie dopiec ale żebyś pamiętala ze on nie dał ci przecież pięknej wspólnej przeszłości a brak poszanowania i ból.
I tyle. I ze pora zapomnieć o nim. Bo dzisiaj i tak żyjesz dla niego i z myślą o nim....

sorki że sie wtrące, choć te słowa nie były skierowane do mnie,
to akurat mnie dotknęły

ale pozytywnie....uświadamiając mi że ja też żyje dla kogoś i z myślą o kimś kto niestety ma mnie w poważaniu....

Kiedy rani nas, zdradza, oszukuje osoba nam
Bliska której ufalismy. To nawet jeśli ona odejdzie. My musimy pogodzić sie z jej odejściem. Musimy wyczyścić swoje przedpole i umysł z
Myśli o nim z uczuć z
Nim związanych.
Nawet jeśli to uczucie to nie jest już miłośc ale to żal i nienawiść... To ciagle jesteśmy w związku z nim.

1 487

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Moje Drogie jasne, że nie dam sie sprowokowac..zreszta uwaam ,że jak Ktos drugiego w taki sposób atakuje to znaczy ,ze czegoś mu zazdrości , w czyms jest lepszy itd,..poprostu eliminacja rywala ..hahah  ja podejrzewam kTO TO JEST..!!

Jakiś totalny tchórz.

1 488

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

hera pełna klasa ... Nie denerwuj się, nie reaguj bo nie jest warte tego jesteśmy z Tobą w murze ): a tak po za tematem musisz być nieziemska jak wyrwałaś ): o 10 lat młodszego szacun kobieto ): buźki

HAHHA nie wiem czy nieziemska...ale coś w tym jest ,że Ktoś tak na mnie pluje jadem haha Może Ktos odrzucony przeze mnie ehhe ..Stara ale jara ..musze sobie poczytac posty tego jegomościa widocznie lubi ryczące 50 tki i dochodzące do 50 bo udzielal sie na forum 50 plus..haha

1 489

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja obstawiam tą byłą ): robimy zakłady hi hi hi

1 490

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
End_aluzja napisał/a:
mwa25 napisał/a:
End_aluzja napisał/a:

1980. Nie zrozumialas mnie. Ja nie ocenilam ciebie. Zwrocilam tylko uwagę na to jak bardzo w swoich postach jestes nakierowana na niego. Na jego reakcje na twoje zachowania. Na każda najmniejsza interakcje z nim. Jakbyś patrzyla na wszystko i oceniała siebie przez pryzmat tego jak on cie odbierze. Nie okazujesz słabości zeby on nie widział. Przejmujesz sie błędami bo on je widzi. Chodzi o to. Ze nie wyleczysz sie z tego jeśli każdego dnia będziesz wspominać patrzeć na jego reakcje i żyć dla nich.
I napisałam o tym jaka relacja was łączyła nie dlatego zeby tobie dopiec ale żebyś pamiętala ze on nie dał ci przecież pięknej wspólnej przeszłości a brak poszanowania i ból.
I tyle. I ze pora zapomnieć o nim. Bo dzisiaj i tak żyjesz dla niego i z myślą o nim....

sorki że sie wtrące, choć te słowa nie były skierowane do mnie,
to akurat mnie dotknęły

ale pozytywnie....uświadamiając mi że ja też żyje dla kogoś i z myślą o kimś kto niestety ma mnie w poważaniu....

Kiedy rani nas, zdradza, oszukuje osoba nam
Bliska której ufalismy. To nawet jeśli ona odejdzie. My musimy pogodzić sie z jej odejściem. Musimy wyczyścić swoje przedpole i umysł z
Myśli o nim z uczuć z
Nim związanych.
Nawet jeśli to uczucie to nie jest już miłośc ale to żal i nienawiść... To ciagle jesteśmy w związku z nim.

gorzej jak nie zdradził, nie oszukał
zostawił....
nie mam żalu, nienawiści,
jest rozczarowanie i uczucie...

dobra zmieniam myśli bo się rozkleje:)

1 491

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

Ja obstawiam tą byłą ): robimy zakłady hi hi hi

hahha ja powiem na końcu Kogo..eheh ale moze masz rację

1 492

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja mówie dobranoc jutro praca i walka o dobry dzień. Pozdrawiam Wszystkich

1 493

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jakie zamieszanie,jaka akcja 'idealny trojkat to szyt"Hera ty sie nie szczyp"sprawiedliwosc, sprawiedliwoscia ale te dwa granaty....."Ja jestem za Toba murem,a jak na ta wojne razem to mozesz na mnie liczyc,nawet nie wiesz jak perfekcyjnie chowam glowe w piasek,a po za tym swietnie sobie radze na placu boju,to moj zywiol,tam mi rosna skrzydla.Pozdrawiam Cie.

1 494 Ostatnio edytowany przez Shakiki (2013-03-19 22:16:28)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

To sie dzisiaj działo...
Ja zasmucona-bo na przeglądzie z autem problemy...
Znowu do naprawy muszę oddać...
Czy w końcu nie mogłoby się wszystko zacząć układać?
ach
Hera - widzę, że kolejna osoba na forum prywatę chce załatwić.Musiałaś komuś zajść za skórę.
PS.Mnie taka mama (jak Ty) na forum pasuje. Jak trzeba rozśmieszy, pocieszy i nawet wiader użyczy smile

Głos rozsądku kogoś wsparł, pomógł? Nie widzę...Chyba tylko z żalami przyszedł.
End-aluzja - bardzo ciężko oczyścić się z myśli o tej osobie jeśli łączy Cię z nią dziecko. Chciałam, żeby dziecko nie odczuło żalu, jaki wobec zdradzacza czułam, zeby widziało sympatię, zrozumienie i szacunek rodziców wobec siebie, ale nie da się cicho znosić wszystkich ciosów.
Nie da sie wyrzucić z myśli tej drugiej osoby, jeśli ona pogrywa na uczuciach dziecka. Czuje sie wtedy ogromny żal, ogromny smutek i ból, bo nawet dla dobra dziecka nie jest się w stanie wszystkiego ciągle wybaczać. Nie jest się w stanie udawac, podnosic z kolejnych ciosów.
Miałam się już nie rozklejać a to cholera tak łatwo przychodzi jak sie jest w jakimś dziwnym stanie.

1 495

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

Jakie zamieszanie,jaka akcja 'idealny trojkat to szyt"Hera ty sie nie szczyp"sprawiedliwosc, sprawiedliwoscia ale te dwa granaty....."Ja jestem za Toba murem,a jak na ta wojne razem to mozesz na mnie liczyc,nawet nie wiesz jak perfekcyjnie chowam glowe w piasek,a po za tym swietnie sobie radze na placu boju,to moj zywiol,tam mi rosna skrzydla.Pozdrawiam Cie.

Witaj Mayk..teraz z Cygana przeszło na Głos Rozsadku hahah jestem powalona ..ahhah  To szykujemy odsiecz czy uciekamy na z góry zaplanowane pozycje czyli tyły ??

Posty [ 1 431 do 1 495 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 21 22 23 24 25 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026