netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 292 wyświetleniazałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 20 21 22 23 24 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 366 do 1 430 z 14 840 ]

1 366

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:
hera.1 napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:

Pracuje caly czas, z domme to tak ze pan nie wyslal na czas oswiadczenia o mojej i jego sytuacji i komisja uznala ze mam gdzie mieszkac;) ten dupek mial dwa tygodnie czasu a i tak sie spoznil.

Bede sie odwolywac.czyli garaz na razie i sasiad z sasiadka, jazda bez trzymanki.

A ten jeszcze przychodzi i mi opowiada jaki samochod sobie kupil, ze to ja z NIM zerwalam jeszcze w wakacje;), ze jestem wprost cudowna jak nie mieszkamy razem.

No glupkow nie sieja.
Hera Ty sie naprawde ciesz ze nie widujesz bylego, to sie nie da normalnie opisac, on teraz mi przychodzi i dyskutuje dlaczego sie stalo, jak sie stalo.

Moj jakze logiczny umysl tego nie obejmuje, niestety.

Ja Ci współczuję i nie zazdroszczę a z drugiej strony niezwykle silna z Ciebie Babka ,ja bym mu chu..urwała i nie wiem co jeszcze zrobiła..rzeczywiscie ogladanie Go z inna i swiadomość ,ze sa za sciana koszmar.. Swieta prawda ,ze jak sie nie widuje i nie ma kontaktu to wtedyszybciej sie człowiek wycisza... Kurcze sytuacje masz nieciekawą ...a Córeczka jak to wszystko znosi ?

Liwia to bierze wszystko na luzaka, ze tak powiem, cala sytuacja nie ma wiekszego wplywu na nia, przywykla;)

Tyle dobrze..dacie radę w koncu opuscisz goscinne salony garażowe...

1 367

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Ja Ci współczuję i nie zazdroszczę a z drugiej strony niezwykle silna z Ciebie Babka ,ja bym mu chu..urwała i nie wiem co jeszcze zrobiła..rzeczywiscie ogladanie Go z inna i swiadomość ,ze sa za sciana koszmar.. Swieta prawda ,ze jak sie nie widuje i nie ma kontaktu to wtedyszybciej sie człowiek wycisza... Kurcze sytuacje masz nieciekawą ...a Córeczka jak to wszystko znosi ?

Liwia to bierze wszystko na luzaka, ze tak powiem, cala sytuacja nie ma wiekszego wplywu na nia, przywykla;)

Tyle dobrze..dacie radę w koncu opuscisz goscinne salony garażowe...

Jejku, jeszcze zatesknie;)

I tak na poswiecaniu uwagi tym pacanow mija nam cudownie niedziela;)

Jak juz jest tak zle, ze myslicie ze nikt, to wam powiem ze Ja Was wszystkich kocham, bo jestescie wspaniali, badzcie z tymi, ktorzy to docenia.

1 368

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:
hera.1 napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:

Liwia to bierze wszystko na luzaka, ze tak powiem, cala sytuacja nie ma wiekszego wplywu na nia, przywykla;)

Tyle dobrze..dacie radę w koncu opuscisz goscinne salony garażowe...

Jejku, jeszcze zatesknie;)

I tak na poswiecaniu uwagi tym pacanow mija nam cudownie niedziela;)

Jak juz jest tak zle, ze myslicie ze nikt, to wam powiem ze Ja Was wszystkich kocham, bo jestescie wspaniali, badzcie z tymi, ktorzy to docenia.

i tak powinno byc , taki cel przyświeca pewnie tenmu portalowi , zebysmy Siebie wspierali ,żeby było Nam łatwiej .. Kurcze jest coraz lepiej prawda ?? Emigrantka ..a Naszych Panów nie ma..eheh pija okowite pewnie bez Nas..

1 369

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Tyle dobrze..dacie radę w koncu opuscisz goscinne salony garażowe...

Jejku, jeszcze zatesknie;)

I tak na poswiecaniu uwagi tym pacanow mija nam cudownie niedziela;)

Jak juz jest tak zle, ze myslicie ze nikt, to wam powiem ze Ja Was wszystkich kocham, bo jestescie wspaniali, badzcie z tymi, ktorzy to docenia.

i tak powinno byc , taki cel przyświeca pewnie tenmu portalowi , zebysmy Siebie wspierali ,żeby było Nam łatwiej .. Kurcze jest coraz lepiej prawda ?? Emigrantka ..a Naszych Panów nie ma..eheh pija okowite pewnie bez Nas..

A wlasnie ze nie pija... formy sie trzymaja.
Dziewczyny glowa do gory, jeszcze naszym poteflonom odbije sie to, co nawywijali z nawiazka.

1 370

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:
hera.1 napisał/a:
Emigrantka1978 napisał/a:

Jejku, jeszcze zatesknie;)

I tak na poswiecaniu uwagi tym pacanow mija nam cudownie niedziela;)

Jak juz jest tak zle, ze myslicie ze nikt, to wam powiem ze Ja Was wszystkich kocham, bo jestescie wspaniali, badzcie z tymi, ktorzy to docenia.

i tak powinno byc , taki cel przyświeca pewnie tenmu portalowi , zebysmy Siebie wspierali ,żeby było Nam łatwiej .. Kurcze jest coraz lepiej prawda ?? Emigrantka ..a Naszych Panów nie ma..eheh pija okowite pewnie bez Nas..

A wlasnie ze nie pija... formy sie trzymaja.
Dziewczyny glowa do gory, jeszcze naszym poteflonom odbije sie to, co nawywijali z nawiazka.

Bagsiu ja jakoś nie wierzę w ta oliwę sprawiedliwą ...Oni pewnie będą żyli długo i szczęśliwie , a My nie zaznamy spokoju.. jakas  marudna sie robię hehe..

1 371

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Co's takiego jak karma naprawde istnieje, what comes around, back around.

1 372

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Emigrantka1978 napisał/a:

Co's takiego jak karma naprawde istnieje, what comes around, back around.

i ja się pod tym podpisuje!

dobrej nocy

1 373

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Jest tu ktos  o tej porze?

1 374

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Jkaie to pokręcone , jestesmy jak małe dzieci ,zadajemy setki pytań i tak nic nie rozumiejąć.. Wciąż gnamy za sercem a nie za rozsadkiem ..ehh Dobrze ,ze Wy tutaj jestescie , szkoda ,ze wczesniej nie trafiłam..mogłam uniknac wielu błedów..Emigrantka ..marzec w końcu kocury marcują ..Jego Kocica może mu nie wystarcza ?

Kochana ja też żaluje, że nei trafiłam na to forum wcześniej.Gdyby przydarzyło się to mi w lutym, marcu 2011 r. bylabym teraz dużo mądrzejsza.
Jeszcze silniejsza.
Ale jak to mówią lepiej późno niż wcale smile

Emigrantka1978 napisał/a:

Co's takiego jak karma naprawde istnieje, what comes around, back around.

Chciałabym w to wierzyć, ale jakoś nie mogę widząc jak bm sobie żyje

1 375

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hello mayk.
Ja dopiero dzisiaj się dołączam
Co tam ciekawego wczoraj mieliście ochotę wypić?
Ja dzisiaj mialabym ochotę na winko w miłym towarzystwie, ale odłoże to na inny dzień i picie z kimś w realu

1 376

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie Shakiki i Mayk

Kochana ja też żaluje, że nei trafiłam na to forum wcześniej.Gdyby przydarzyło się to mi w lutym, marcu 2011 r. bylabym teraz dużo mądrzejsza.
Jeszcze silniejsza.

koncowka tego miesiaca ub. roku byl poczatkiem pustynnej burzy w moim malzenstwie...
Jak ten czas zapieprza... a watek Flufiego w agonii sad

1 377

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witaj,mialem zamiar wytoczyc z piwnicy ta beczke okowity????.Niedziela byla sloneczna,ale zimna,wiatr probowal leb urwac.Teraz tez temperatura leci w dol ok -6.A co u Ciebie?

1 378

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:

Witajcie Shakiki i Mayk

Kochana ja też żaluje, że nei trafiłam na to forum wcześniej.Gdyby przydarzyło się to mi w lutym, marcu 2011 r. bylabym teraz dużo mądrzejsza.
Jeszcze silniejsza.

koncowka tego miesiaca ub. roku byl poczatkiem pustynnej burzy w moim malzenstwie...
Jak ten czas zapieprza... a watek Flufiego w agonii sad

bags - po zjeździe przycichło

1 379

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

bags,ten sam okres zeszlego roku byl dla mnie kataklizmem,ktorego nie da sie porownac w zaden sposob do Hiroszimy w moim odczuciu.

1 380

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

Witaj,mialem zamiar wytoczyc z piwnicy ta beczke okowity????.Niedziela byla sloneczna,ale zimna,wiatr probowal leb urwac.Teraz tez temperatura leci w dol ok -6.A co u Ciebie?

Ja w tym mieszkanku nie mam termometra, ale dzisiaj u nas też wiało i taki mrozik się czuło.
Spędziłam fajny dzień z synem- niedzielne kino rodzinne zaliczyliśmy.
Ogólnie było super...
Jutro znowu wracamy do rzeczywistości, kolejny tydzień...
Dlaczego ten czas tak pędzi.

1 381

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czas pedzi wraz z tykaniem zegara w sposob nieublagalny niestety,tylko do przodu.

1 382

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:

bags,ten sam okres zeszlego roku byl dla mnie kataklizmem,ktorego nie da sie porownac w zaden sposob do Hiroszimy w moim odczuciu.

Armagedon, sciezka zdrowia, detoks... nie wiem ale repety nie chce za zadne skarby smile

1 383

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Mówi się, że faceci inaczej przechodzą takie sytuacje jak nasze (zdrady, odejścia).
Że nie wspominają tyle, nie analizują. Po prostu akceptują i idą dalej.
Jak widać te opinie nie są prawdziwe.

1 384

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja repete czuje" psim swedem",nie wiem czy mam sile na nia.Dwa lata temu moglbym sie spoko zapisac do klubu"niezniszczalni" dzis watpie o przyznanie mi tam karty wstepu.

1 385

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Shakiki napisał/a:

Mówi się, że faceci inaczej przechodzą takie sytuacje jak nasze (zdrady, odejścia).
Że nie wspominają tyle, nie analizują. Po prostu akceptują i idą dalej.
Jak widać te opinie nie są prawdziwe.

kazda regula ma swoj wyjatek...

1 386

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Shakiki napisał/a:

Mówi się, że faceci inaczej przechodzą takie sytuacje jak nasze (zdrady, odejścia).
Że nie wspominają tyle, nie analizują. Po prostu akceptują i idą dalej.
Jak widać te opinie nie są prawdziwe.

Niestety nie sa prawdziwe,ukryte byc moze pod skorupa.

1 387

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Shakiki napisał/a:

Mówi się, że faceci inaczej przechodzą takie sytuacje jak nasze (zdrady, odejścia).
Że nie wspominają tyle, nie analizują. Po prostu akceptują i idą dalej.
Jak widać te opinie nie są prawdziwe.

To nie jest prawda... Wiem to po sobie, ponieważ nie wiedziałem co się stało, wszystko mi się zawaliło... Przy znajomych udawałem, że wszystko jest wporządku a w środku toczyłem wojne między moimi myślami. Będąc sam w domu płakałem w poduszkę... Faceci też cierpią wink

1 388

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
scooby napisał/a:
Shakiki napisał/a:

Mówi się, że faceci inaczej przechodzą takie sytuacje jak nasze (zdrady, odejścia).
Że nie wspominają tyle, nie analizują. Po prostu akceptują i idą dalej.
Jak widać te opinie nie są prawdziwe.

To nie jest prawda... Wiem to po sobie, ponieważ nie wiedziałem co się stało, wszystko mi się zawaliło... Przy znajomych udawałem, że wszystko jest wporządku a w środku toczyłem wojne między moimi myślami. Będąc sam w domu płakałem w poduszkę... Faceci też cierpią wink

Ja miałam kontakt z facetem, który rok po tym, jak się wyprowadził ode mnie do kochanki i mu nie wyszło (szara rzeczywistość pokazała, że nie jest już tak cukierkowo jak sie jest ze sobą w codziennym życiu) płakał, bo tyle złego wyrządził.
Chciał żebym wybaczyła, że tak nas skrzywdził.
Chciałam wierzyć, że zrozumiał.
Tylkoto taki typ, który przy mnie płakał a w tym samym czasie obracał się z następną.

Szkoda, że nie wszystkie łzy są prawdziwe.

Cieszę, się że są jeszcze prawdziwi. A nie tylko tacy, którzy grają, udają,manipulują, żeby coś dla siebie uzyskać.
Ale nie zamierzam dzisiaj sie zamartwiać.
To przeszłośc i do niej już nie zamierzam wracać.
Ciężki dzień w pracy przede mną.
Miłego dnia dla wszystkich.

1 389

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:
Shakiki napisał/a:

Mówi się, że faceci inaczej przechodzą takie sytuacje jak nasze (zdrady, odejścia).
Że nie wspominają tyle, nie analizują. Po prostu akceptują i idą dalej.
Jak widać te opinie nie są prawdziwe.

kazda regula ma swoj wyjatek...

Ogólnie można przyjąć, że cierpią Ci którzy zostali porzuceni, płeć nie ma znaczenia. No może ma tyle do tego, że mężczyzn jest ponoć mniej , więc szybciej znajdą sobie drugie połówki smile tak na otarcie łez panowie.
Witam w poniedziałek brrr, pogoda taka sobie, ale całe 5 dni do weekendu.

1 390

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

To się rozpisaliście kochani. Ja w weekend też miałem swoje humorki. Ja osobiście chciałbym się dowiedzieć co drugi człowiek ma w głowie lub czym się kieruje że zdradza swojego partnera? Chęć udowodnienia sobie że jest mężczyzną, kobietą. Może jeden partner seksualny to za mało bo chce się więcej. Już nie wspominając o tym że ktoś płacze i chce wrócić a dalej bzyka się po kontach. Nie rozumiem tego. Mniejsza o to. Dziś widziałem coś fajnego i też się was zapytam a mianowicie" PO CO ŻYJESZ? " . Jestem ciekaw co odpiszecie.

1 391

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kiedys sie nad tym nie zastanawialam, ale teraz doszlam do wniosku, ze zyje chyba tylko po to zeby moje dzieci odchowac.
Niestety zycie pozbawilo mnie marzen.
Dla mnie zycie to praca i opieka, nie mam juz zludzen sad

1 392

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Doonna ja podobnie jak Ty. Jakoś nie wierzę w to ze spotka mie jakieś szczęście, zresztą chwilowo nawet jestem jakoś zablokowana.
Niby nie chce być sama, ale jakoś nie wierzę, że ktoś będzie uczciwy.
W wierność nie wierzę juz w ogóle.
Ja żyję po to żeby wychować syna.
Żeby brał wzorce ode mnie nie od bm.

1 393

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Shakiki napisał/a:

Doonna ja podobnie jak Ty. Jakoś nie wierzę w to ze spotka mie jakieś szczęście, zresztą chwilowo nawet jestem jakoś zablokowana.
Niby nie chce być sama, ale jakoś nie wierzę, że ktoś będzie uczciwy.
W wierność nie wierzę juz w ogóle.
Ja żyję po to żeby wychować syna.
Żeby brał wzorce ode mnie nie od bm.

Ja wierze w wiernosc ale niestety raczej w swoja bo w cudza to ze tak powiem zdecydowanie nie dokonca!Wiernosc ma wiele plaszczyzn.Ja dziele ja na fizyczna,emocjonalna a takze na ta  w imie ktorej nie opuszcza sie partnera z ktorym jest sie w dlugoletnim zwiazku dla jakiegos "widzi mi sie" kryzys jak sie pojawia nalezy przeczekac z pelna swiadomoscia ze jest przejsciowy i starac sie go przetrwac.Nalezy byc odpowiedzialnym,dokonalismy wyboru z nieprzymuszonej woli wiec konsekwentnie sie w tym realizujmy i sprawdzmy.Odpowiedzialnosc tez trzeba miec za partnera ktory sie zaangazowal uczuciowo zadomowil w zwiazku,jest pewien tego zwiazku,ufa bezgranicznie i nagle noz w plecy od kochanej osoby zabijajacy wrecz,zadajmy pytanie czy on to przezyje?czy nie upadnie i sie stoczy?Moze milosc wygasla ale to nasz nadal najwiekszy przyjaciel zyciowy,powstaje nastepne pytanie czy mamy sumienie?Ja nie potrafilbym uczynic tego mojej partnerce dlatego jestem wierny Jej i taki pozostane myslac ze Ona mi odplaci tym samym,spedzimy zycie razem a w starosci jeszcze bardziej bedziemy sie wspierac i pomagac na wzajem.Trzeba wierzyc ze wiernosc istnieje bo ona nadaje sens zwiazkowi.

1 394

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Artur 38 z Wrocławia, świeżo po porzuceniu po prawie 5 latach (13marzec), jak na razie w totalnym dole psychicznym

1 395

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Artur1975 napisał/a:

Artur 38 z Wrocławia, świeżo po porzuceniu po prawie 5 latach (13marzec), jak na razie w totalnym dole psychicznym

Witaj napisz szerzej,po 5 latach,a moze nie trzeba wlosow rwac z glowy,moze dzieki temu poznasz kogos bardziej wartosciowego,ja nie zartuje,wiem jak to boli.

1 396

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie wszyscy juz z polski z domku  u mnie wszystko fajnie niektorzy juz wiedza wiecej a a tym co nie wiedza napisze pozniej  pozdrawiam cała ekipe

1 397

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

42 lata 7 lat po rozstaniu,nie moge sie otrząsnąć Moze odezwie się ktoś tak poraniony,ktoś kto codziennie od nowa uczy się zyć

1 398

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nie rozumialam jak mozna zdradzic I wiecie co? zycie pokazalo mi fige Wprawdzie nie doszlo do zdrady ale nagle pojelam jakie to proste Wystarczy nastroj dobre wino i zapomina sie ze tam ktos czeka ze jest najwazniejszy ze ukochany Wiem,ze brzmi to brutalnie i takie jest,ale dzieki tamtemu doswiadczeniu zrozumialam ,,istote zdrady,,co wcale nie znaczy ze wybaczylabym To znaczy inaczej Wybaczamy ale nie zapominamy.Przynajmniej ja Teraz wiem ze nalezy unikac takich sytuacji sam na sam Coz jestesmy tylko ludzmi i nie musimy byc doskonali Ja jednak kiedy z kims jestem nie kusze losu I na koniec Jak mozna ufac innym skoro nie mozna ufac sobie? Nigdy nie mow nigdy.

1 399

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Artur1975 napisał/a:

Artur 38 z Wrocławia, świeżo po porzuceniu po prawie 5 latach (13marzec), jak na razie w totalnym dole psychicznym

Witaj Artur..Witajcie wszyscy ..widzę ,że tematy refleksyjne dopisują , ale mam nadzieję ,że na duszach ciut lżej  Całuski dla Was wszystkich na dobry wieczór..co słychac ??

1 400

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie no i po pracy dziewczynki już śpią , więc chwila dla mnie . Musze wam to powiedzieć .... Miałam być silna i chyba jestem ,lecz nie potrafie racjonalnie sobie tego wytłumaczyć jego zachowania . Dziś czułam jego wzrok te spojżenie ....chciałam krzyczeć kur... Nie rób tak , ale po chwili siadałam wpatrując się tempo w monitor , i dałam rade wyszłam z pracy prosto z podniesioną głową i z tego jestem dumna. Lecz po co mnie obserwował z kim rozmawiam , po co patrzył?

1 401

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

Witajcie no i po pracy dziewczynki już śpią , więc chwila dla mnie . Musze wam to powiedzieć .... Miałam być silna i chyba jestem ,lecz nie potrafie racjonalnie sobie tego wytłumaczyć jego zachowania . Dziś czułam jego wzrok te spojżenie ....chciałam krzyczeć kur... Nie rób tak , ale po chwili siadałam wpatrując się tempo w monitor , i dałam rade wyszłam z pracy prosto z podniesioną głową i z tego jestem dumna. Lecz po co mnie obserwował z kim rozmawiam , po co patrzył?

gratuluje! dobra postawa, oby jak najdłużej trwać w tym:) buziaki

1 402

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wieczór spokojnie o dziwo bez humorków dziś. Ja tak czytam i patrzę na nas tutaj zebranych, to nachodzi mnie pytanie, może z nami jest coś nie tak i nie mieścimy się w normach społecznych. Widocznie  nie możemy dostosować się do dzisiejszych standardów. Niezależnie od wieku.

1 403

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Wieczór spokojnie o dziwo bez humorków dziś. Ja tak czytam i patrzę na nas tutaj zebranych, to nachodzi mnie pytanie, może z nami jest coś nie tak i nie mieścimy się w normach społecznych. Widocznie  nie możemy dostosować się do dzisiejszych standardów. Niezależnie od wieku.

Ja mam czasami tez takie wrażenie..ze jacys archaiczni ..błedni rycerze i rycerki...

1 404

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mwa25 napisał/a:
1980 napisał/a:

Witajcie no i po pracy dziewczynki już śpią , więc chwila dla mnie . Musze wam to powiedzieć .... Miałam być silna i chyba jestem ,lecz nie potrafie racjonalnie sobie tego wytłumaczyć jego zachowania . Dziś czułam jego wzrok te spojżenie ....chciałam krzyczeć kur... Nie rób tak , ale po chwili siadałam wpatrując się tempo w monitor , i dałam rade wyszłam z pracy prosto z podniesioną głową i z tego jestem dumna. Lecz po co mnie obserwował z kim rozmawiam , po co patrzył?

gratuluje! dobra postawa, oby jak najdłużej trwać w tym:) buziaki

Dziękuje ): uświadomiłam sobie że nie ma sensu tak dłużej żyć! To są jakieś tam moje małe kroczki do lepszego życia , do lepszej siebie . Siebie obwiniałam że to ja coś psuje , ale to nie Ja i nie dajcie sobie tego wmawiać! Bo tak robią starają się zucić na Nas wine ale moje relacje obecne z nim są nie na miejscu . Gdybym daldj pozwalała na cokowiek to przestałabym szanować swoją Kobiecość .... A tak niech patrzy co stracił ): na własne życzenie

1 405

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:
mwa25 napisał/a:
1980 napisał/a:

Witajcie no i po pracy dziewczynki już śpią , więc chwila dla mnie . Musze wam to powiedzieć .... Miałam być silna i chyba jestem ,lecz nie potrafie racjonalnie sobie tego wytłumaczyć jego zachowania . Dziś czułam jego wzrok te spojżenie ....chciałam krzyczeć kur... Nie rób tak , ale po chwili siadałam wpatrując się tempo w monitor , i dałam rade wyszłam z pracy prosto z podniesioną głową i z tego jestem dumna. Lecz po co mnie obserwował z kim rozmawiam , po co patrzył?

gratuluje! dobra postawa, oby jak najdłużej trwać w tym:) buziaki

Dziękuje ): uświadomiłam sobie że nie ma sensu tak dłużej żyć! To są jakieś tam moje małe kroczki do lepszego życia , do lepszej siebie . Siebie obwiniałam że to ja coś psuje , ale to nie Ja i nie dajcie sobie tego wmawiać! Bo tak robią starają się zucić na Nas wine ale moje relacje obecne z nim są nie na miejscu . Gdybym daldj pozwalała na cokowiek to przestałabym szanować swoją Kobiecość .... A tak niech patrzy co stracił ): na własne życzenie

No ja Ci tez gratuluję ..JESTES WIELKA..utrzyj mu nosa...

1 406

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
1980 napisał/a:
mwa25 napisał/a:

gratuluje! dobra postawa, oby jak najdłużej trwać w tym:) buziaki

Dziękuje ): uświadomiłam sobie że nie ma sensu tak dłużej żyć! To są jakieś tam moje małe kroczki do lepszego życia , do lepszej siebie . Siebie obwiniałam że to ja coś psuje , ale to nie Ja i nie dajcie sobie tego wmawiać! Bo tak robią starają się zucić na Nas wine ale moje relacje obecne z nim są nie na miejscu . Gdybym daldj pozwalała na cokowiek to przestałabym szanować swoją Kobiecość .... A tak niech patrzy co stracił ): na własne życzenie

No ja Ci tez gratuluję ..JESTES WIELKA..utrzyj mu nosa...

pozdrawiam hera co slychac jak u ciebie ? odezwij sie

1 407

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
basiula42 napisał/a:
hera.1 napisał/a:
1980 napisał/a:

Dziękuje ): uświadomiłam sobie że nie ma sensu tak dłużej żyć! To są jakieś tam moje małe kroczki do lepszego życia , do lepszej siebie . Siebie obwiniałam że to ja coś psuje , ale to nie Ja i nie dajcie sobie tego wmawiać! Bo tak robią starają się zucić na Nas wine ale moje relacje obecne z nim są nie na miejscu . Gdybym daldj pozwalała na cokowiek to przestałabym szanować swoją Kobiecość .... A tak niech patrzy co stracił ): na własne życzenie

No ja Ci tez gratuluję ..JESTES WIELKA..utrzyj mu nosa...

pozdrawiam hera co slychac jak u ciebie ? odezwij sie

Hej Basiula ..ale te noce z Cyganem Ci służa haha  sorry mam nadzieję ,ze sie nie obrazisz o powrot do tego nieszczesnego watku , ale myśle ,ze ja ten Ktos to czyta to widzi ,ze potrafisz z tego sie smiać..Bedę na gg..Bużka

1 408

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

a ja dzisiaj zmoklem bo pracuje na zewnatrz i caly dzien padalo.ogolnie mi to by nie przeszkadzalo bo zawsze slala buziaka na rozgrzanie...po pracy wracalem powoli,juz mi sie tak nie spieszy jak kiedys,nawet spalilem 2 fajki przed wejsciem na metro i nie biegam po schodach.zakupy zywnosci mi nie ida bo to nie byla moja dzialka wiec na byle co zrobilem sobie zupke z paczki gulaszowa,nie mam na nic sensownego apetytu.usiadlem w jadalni przy ciemnym swietle i patrzac na stol zaczelem myslec o tych wspolnych kolacjach po pracy.zeby to chociaz puscilo na jeden dzien,zebym nie myslal o niej,choc na godzine.sni mi sie codziennie,wstaje dlugo przed budzikiem,spie malo a i tak nie moge zasnac.a to juz ponad miesiac minal.bedzie tylko gorzej.

1 409

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

DZIĘKUJE MOJE KOCHANE , KAŻDA Z NAS ZASŁUGUJE NA MIANO WILKIEJ .... Bo jesteście i nie dacie się no i nie spiewacie serenad jak 93. Hi hi ta to mnie bawiła ciekawe co u niej hi hi . Do jjutra oby jutro było dobrze , by jutro dało nam siłe na walke z kolejnym dniem . Ściskam dobranoc):

1 410

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
geniu napisał/a:

a ja dzisiaj zmoklem bo pracuje na zewnatrz i caly dzien padalo.ogolnie mi to by nie przeszkadzalo bo zawsze slala buziaka na rozgrzanie...po pracy wracalem powoli,juz mi sie tak nie spieszy jak kiedys,nawet spalilem 2 fajki przed wejsciem na metro i nie biegam po schodach.zakupy zywnosci mi nie ida bo to nie byla moja dzialka wiec na byle co zrobilem sobie zupke z paczki gulaszowa,nie mam na nic sensownego apetytu.usiadlem w jadalni przy ciemnym swietle i patrzac na stol zaczelem myslec o tych wspolnych kolacjach po pracy.zeby to chociaz puscilo na jeden dzien,zebym nie myslal o niej,choc na godzine.sni mi sie codziennie,wstaje dlugo przed budzikiem,spie malo a i tak nie moge zasnac.a to juz ponad miesiac minal.bedzie tylko gorzej.

Bedzie lepiej Geniu..co to sie dzieje ?? brac sie płaczki do zycia ..może codziennie obok Ciebie przechodzi miłość Twojego zycia ,a Ty nie zwracasz na Nią uwagi bo płaczesz za czyms, Kimś co trzeba już wsadzic do kart historii swojej autobiografii..No już ..usmiech ,..

1 411

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
mayk222 napisał/a:
Shakiki napisał/a:

Doonna ja podobnie jak Ty. Jakoś nie wierzę w to ze spotka mie jakieś szczęście, zresztą chwilowo nawet jestem jakoś zablokowana.
Niby nie chce być sama, ale jakoś nie wierzę, że ktoś będzie uczciwy.
W wierność nie wierzę juz w ogóle.
Ja żyję po to żeby wychować syna.
Żeby brał wzorce ode mnie nie od bm.

Ja wierze w wiernosc ale niestety raczej w swoja bo w cudza to ze tak powiem zdecydowanie nie dokonca!Wiernosc ma wiele plaszczyzn.Ja dziele ja na fizyczna,emocjonalna a takze na ta  w imie ktorej nie opuszcza sie partnera z ktorym jest sie w dlugoletnim zwiazku dla jakiegos "widzi mi sie" kryzys jak sie pojawia nalezy przeczekac z pelna swiadomoscia ze jest przejsciowy i starac sie go przetrwac.Nalezy byc odpowiedzialnym,dokonalismy wyboru z nieprzymuszonej woli wiec konsekwentnie sie w tym realizujmy i sprawdzmy.Odpowiedzialnosc tez trzeba miec za partnera ktory sie zaangazowal uczuciowo zadomowil w zwiazku,jest pewien tego zwiazku,ufa bezgranicznie i nagle noz w plecy od kochanej osoby zabijajacy wrecz,zadajmy pytanie czy on to przezyje?czy nie upadnie i sie stoczy?Moze milosc wygasla ale to nasz nadal najwiekszy przyjaciel zyciowy,powstaje nastepne pytanie czy mamy sumienie?Ja nie potrafilbym uczynic tego mojej partnerce dlatego jestem wierny Jej i taki pozostane myslac ze Ona mi odplaci tym samym,spedzimy zycie razem a w starosci jeszcze bardziej bedziemy sie wspierac i pomagac na wzajem.Trzeba wierzyc ze wiernosc istnieje bo ona nadaje sens zwiazkowi.

no wlasnie,zaangazowal,zadomowil,ufa bezgranicznie i noz w plecy...kiedys zadawalem sobie pytanie czy tak mozna...a jednak mozna. nagle dowiadujesz sie ,ze caly swiat w ktorym zyjesz nie istnieje. jest to wielki szok. zwiazek to spolka bez odpowiedzialnosci. ktos Cie ma gdzies jak odchodzi bo prowadzi wlasnie lepsze zycie bez Ciebie. ja tak uslyszalem.

1 412

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
geniu napisał/a:

a ja dzisiaj zmoklem bo pracuje na zewnatrz i caly dzien padalo.ogolnie mi to by nie przeszkadzalo bo zawsze slala buziaka na rozgrzanie...po pracy wracalem powoli,juz mi sie tak nie spieszy jak kiedys,nawet spalilem 2 fajki przed wejsciem na metro i nie biegam po schodach.zakupy zywnosci mi nie ida bo to nie byla moja dzialka wiec na byle co zrobilem sobie zupke z paczki gulaszowa,nie mam na nic sensownego apetytu.usiadlem w jadalni przy ciemnym swietle i patrzac na stol zaczelem myslec o tych wspolnych kolacjach po pracy.zeby to chociaz puscilo na jeden dzien,zebym nie myslal o niej,choc na godzine.sni mi sie codziennie,wstaje dlugo przed budzikiem,spie malo a i tak nie moge zasnac.a to juz ponad miesiac minal.bedzie tylko gorzej.

Nie będzie gorzej ! Tylko wal do przodu . Trzymaj się Pozdrawiam):

1 413

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
geniu napisał/a:

a ja dzisiaj zmoklem bo pracuje na zewnatrz i caly dzien padalo.ogolnie mi to by nie przeszkadzalo bo zawsze slala buziaka na rozgrzanie...po pracy wracalem powoli,juz mi sie tak nie spieszy jak kiedys,nawet spalilem 2 fajki przed wejsciem na metro i nie biegam po schodach.zakupy zywnosci mi nie ida bo to nie byla moja dzialka wiec na byle co zrobilem sobie zupke z paczki gulaszowa,nie mam na nic sensownego apetytu.usiadlem w jadalni przy ciemnym swietle i patrzac na stol zaczelem myslec o tych wspolnych kolacjach po pracy.zeby to chociaz puscilo na jeden dzien,zebym nie myslal o niej,choc na godzine.sni mi sie codziennie,wstaje dlugo przed budzikiem,spie malo a i tak nie moge zasnac.a to juz ponad miesiac minal.bedzie tylko gorzej.

Bedzie lepiej Geniu..co to sie dzieje ?? brac sie płaczki do zycia ..może codziennie obok Ciebie przechodzi miłość Twojego zycia ,a Ty nie zwracasz na Nią uwagi bo płaczesz za czyms, Kimś co trzeba już wsadzic do kart historii swojej autobiografii..No już ..usmiech ,..

na to "usmiech" -szczerze rozesmialem sie. smile
a kiedys wierzylem w to ,ze gdzies tam ona jest... mialem takie czucie wiele lat.powaga, a teraz tego juz nie mam. bo ona jest...juz byla ze mna,pozwolila mi byc szczesliwym i zabrala to. wsadzam ja do kart historii ,ale nie zapomne jej.

1 414 Ostatnio edytowany przez bags (2013-03-18 22:53:43)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Geniu Masz w sobie moc. A to co zostalo Nam zabrane, wroci do Nas z nawiazka.
Byles doby dla Niej, za dobry i los postawi kogos jeszcze na Twojej drodze, by splacil Ci ten dlug wdziecznosci. Bedziemy jeszcze szczesliwi, chocbysmy mieli sobie qwa to szczescie narysowac. "Dont worry be happy..." big_smile

1 415

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:

Geniu Masz w sobie moc. A to co zostalo Nam zabrane, wroci do Nas z nawiazka.
Byles doby dla Niej, za dobry i los postawi kogos jeszcze na Twojej drodze, by splacil Ci ten dlug wdziecznosci. Bedziemy jeszcze szczesliwi, chocbysmy mieli sobie qwa to szczescie narysowac. "Dont worry be happy..." big_smile

heh,taaaaa jak by co sami mozemy to szczescie narysowac tylko chwilowo brak nam kredek.
"-byles nieszczesliwy?
-to stan umyslu, nie pamietam"-czlowiek w ogniu

1 416

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
geniu napisał/a:
bags napisał/a:

Geniu Masz w sobie moc. A to co zostalo Nam zabrane, wroci do Nas z nawiazka.
Byles doby dla Niej, za dobry i los postawi kogos jeszcze na Twojej drodze, by splacil Ci ten dlug wdziecznosci. Bedziemy jeszcze szczesliwi, chocbysmy mieli sobie qwa to szczescie narysowac. "Dont worry be happy..." big_smile

heh,taaaaa jak by co sami mozemy to szczescie narysowac tylko chwilowo brak nam kredek.
"-byles nieszczesliwy?
-to stan umyslu, nie pamietam"-czlowiek w ogniu

chetnie bbym zrobil po powrocie lubej taki filmowy sparing z drinkiem "gniew bogow" lol

1 417

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:
geniu napisał/a:
bags napisał/a:

Geniu Masz w sobie moc. A to co zostalo Nam zabrane, wroci do Nas z nawiazka.
Byles doby dla Niej, za dobry i los postawi kogos jeszcze na Twojej drodze, by splacil Ci ten dlug wdziecznosci. Bedziemy jeszcze szczesliwi, chocbysmy mieli sobie qwa to szczescie narysowac. "Dont worry be happy..." big_smile

heh,taaaaa jak by co sami mozemy to szczescie narysowac tylko chwilowo brak nam kredek.
"-byles nieszczesliwy?
-to stan umyslu, nie pamietam"-czlowiek w ogniu

chetnie bbym zrobil po powrocie lubej taki filmowy sparing z drinkiem "gniew bogow" lol

obejzyjcie "Powrot Batmana" smile

1 418

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

,,By jutro dało nam siłę na walkę z kolejnym dniem.,,Dawno juz nie przeczytałam takich krzepiących słów Dzieki

1 419

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzis poległam rycze jak bodr ....

1 420

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam dzisiaj i już wiem czemu pada u mnie za oknem.

1 421

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Witam dzisiaj i już wiem czemu pada u mnie za oknem.

Witaj Misiek..Jakaś nowa teoria meterologiczna ???

1 422

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
1980 napisał/a:

Dzis poległam rycze jak bodr ....

Hej co sie wydarzyło ??  ehh masz hustawki nasrojów ?? wczoraj waleczne serce dzisiaj dajesz ciała ???

1 423

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hera jak widać tak i o dziwo się spełnia. Co ktoś nie płacze to u mnie pada. Tylko gdy ja ryczę przestaje padać.

1 424

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
misiek666 napisał/a:

Hera jak widać tak i o dziwo się spełnia. Co ktoś nie płacze to u mnie pada. Tylko gdy ja ryczę przestaje padać.

HiHi  gdyby nasz płacz mial wpływ na pogode to byłby juz kolejny potop hahah...nie warci sa naszych łez, raczej wsciekłości...

1 425

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam Ekipo Zdradzonych...!
No co z Wami tak było dobrze. Chociaż powiem Wam, że huśtawki nastrojów to w naszym przypadku norma. Wczoraj też miałam kiepski dzień, dzisiaj jest dobrze. Od czego to zależy? Wszyscy jesteśmy poranieni, nasze blizny się jeszcze goją, jedne prędzej drugie wolniej i nic na to nie poradzimy. Ale najważniejsze jest, że walczymy by się pozbierać i musimy się trzymać razem. Czasem zadaję sobie pytanie jak ja żyłam bez Was? Chyba zaczynam się uzależniać ale takie uzależnienie jest wskazane.
Co do tematu wierności to zgodzę się tu z Maykiem- dla mnie istnieje wierność emocjonalna (myślę, że zdrada emocjonalna najbardziej tez boli ), wierność fizyczna i wierność, którą przysięgaliśmy naszemu związkowi, czyli taką, że nie porzucam partnera w najgorszym dla niego momencie w życiu, jestem przy nim, pomagam mu przez to przejść, pomagam mu wstać.

A teraz proponuję inny temat- zemsta za zdradę na partnerze i kochance/kochanku, co o tym myślicie.

Pozdrawiam Was

1 426 Ostatnio edytowany przez bags (2013-03-19 14:46:08)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
agnes39 napisał/a:

zemsta za zdradę na partnerze i kochance/kochanku, co o tym myślicie.

Ktos kiedys powiedzial, ze "mscic sie to strata czasu" i jednak sie z tym zgadzam.

Pamietam jak zaczynalem swoja batalie o malzenstwo, gdzie ta "kochanka", "sucza" byla moja tesciowa, przeciagajaca zone na swoja strone. chcialem zrobic swego czasu wszystko, co tylko mozliwe, by ogdgryzc sie za pomowienie mnie - Agnes i Mayk wiedza o co kaman smile - i odbiajnie mi zony. niestety prawnie ona jest nietykalna.
Poszedlem w druga strone, w strone uswiadamiania zony, ze sluchajac sie w Naszej materii matki zle postepuje. I choc dalej to byla wojna, to jednak stopniowo ja ja wygrywalem.
Z moja "zemsta" za zdrade jest podobnie. Domyslam sie kto jest tym moim wybawca, mam tez swiadomosc, ze ta teatralna zdrada zony to proba szantazu, zabawa i zagrywki na mnie poprzez znajomych mi ludzi. ale nie robie nic, by nie dac im pola do popisu i wysmiewania sie z mojej "naiwnosci" w dalszej walce. Mam swiadomosc tego, ze oni sie beda z tych moich "podchodow" do zony smiac.
Mam swoj koncowy ukladany jeszcze plan, by pojechac tam incognito i w razie konfrontacji z jz pokazac nie to kim bylem dla niej do tej pory, tym "blaznem" w walce o malzenstwo w jej oczach, ale tym kims, kogo straci bezpowrotnie jesli zacznie wic gniazdko z gachem.
Jej "polityka" w walce o Nas byl program wymuszenia na mnie powrotu tam. Do miejsca w ktorym nie ma przyszlosci dla mlodych a jesli juz to na "spokojna zlota jesien", jak bylo to w reklamie PZU.
Ale widocznie ona sobie ulozyla juz wczesniej - przed slubem - programowy plan tej zlotej jesieni... sredniowiecza, bo wojowala wespol z matka z szabelka, ktora sama(e) sie pohlastaja. Tylko te priorytety mi jako "czlonkowi" tego "partyjnego klubu" nijak nie pasuja.

1 427

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Kurcze ja cały czas układam różne scenariusze zemsty..chciałabym tak mu dopiec ,żeby pamietał długo, oj długo..wiem ,ze to może infantylne , ale jakie przyjemne i satysfakcjonujace...

1 428

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Agnes dzieki.Teoria "oko za oko" jest w/g mnie plytka,obnaza slabosc i daje komus miecz do reki, ze sie od niego niczym nie roznimy bo takze zdradzamy,dajac przyklad dajemy wiele do myslenia.Wiem zemsta jest slodka,skorpion jestem,ale z natury to ja za bardzo msciwy to tak nie jestem.Wiem co najbardziej rozwala partnera ktory odszedl(od niedawna wiem" fakt ze moze przemyslal,chcialby wrocic a tu okazuje sie ze nie ma juz dla niego miejsca,pojawil sie ktos 2 i sobie jakos radza,juz nie popatrzy na siebie w ulubionym wielkim lustrze,nie bedzie pielegnowal kwiatow w swoim ogrodzie bylym,nie bedzie sie bawil z przez siebie wynianczonym wilkiem i setka innych podobnych,nie piszac o tej podstawowej,partner nie jest jelopem i poradzil sobie beze mnie i jest zainteresowany kims innym.Podobno szlag trafia.Zycie czasem komus uciera nosa,po co ponizac sie i mscic.U mnie sypie,mysle o tunelu do bramy,nie jestem pewien czy okno jutro otworze wiec nie ryczta tam bo kleska zywiolowa sie szykuje.

1 429 Ostatnio edytowany przez bags (2013-03-19 15:23:49)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:

Kurcze ja cały czas układam różne scenariusze zemsty..chciałabym tak mu dopiec ,żeby pamietał długo, oj długo..wiem ,ze to może infantylne , ale jakie przyjemne i satysfakcjonujace...

I co na tym hera zyskujesz?
Ale tak szczerze i z reka na sercu?
Bo bez sensu tracisz czas, energie, ktora moglabys spokojnie spozytkowac zupelnie inaczej.
Ja wiem, doskonale Ciebie rozumiem, ze czujesz sie ta gorsza od niego, bo porzucona.
Ale zrozum jedno... on tym "czynem" wymierzonym w Ciebie chcial podbudowac swoje ego, swoje "ja". Wiec po co masz sie znizac do jego poziomu, skoro i tak czujesz sie... dennie.
Jest w necie taka ksiazka dostepna w pdf-ie Jay Cartera "wredni ludzie", tam jest doskonale opisany ten schemat dzialania oprawcy - jego - na Ciebie - ofiare. Jestes gora, jestes nad nim, tylko jeszcze tego nie wiesz do konca, nie rozumiesz. Przeczytaj a rozjasni Ci sie poglad, ze jednak nie warto sie mscic. Zycie im samo dokopie, niekoniecznie wedle zasady "oko za oko".

1 430 Ostatnio edytowany przez hera.1 (2013-03-19 15:27:55)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bags napisał/a:
hera.1 napisał/a:

Kurcze ja cały czas układam różne scenariusze zemsty..chciałabym tak mu dopiec ,żeby pamietał długo, oj długo..wiem ,ze to może infantylne , ale jakie przyjemne i satysfakcjonujace...

I co na tym hera zyskujesz?
Ale tak szczerze i z reka na sercu?
Bo bez sensu tracisz czas, energie, ktora moglabys spokojnie spozytkowac zupelnie inaczej.
Ja wiem, doskonale Ciebie rozumiem, ze czujesz sie ta gorsza od niego, bo porzucona.
Ale zrozum jedno... on tym "czynem" wymierzonym w Ciebie chcial podbudowac swoje ego, swoje "ja". Wiec po co masz sie znizac do jego poziomu, skoro i tak czujesz sie... dennie.
Jest w necie taka ksiazka dostepna w pdf-ie Jay Cartera "wredni ludzie", tam jest doskonale opisany ten schemat dzialania oprawcy - jego - na Ciebie - ofiare. Jestes gora, jestes nad nim, tylko jeszcze tego nie wiesz do konca, nie rozumiesz. Przeczytaj a rozjasni Ci sie poglad, ze jednak nie warto sie mscic. Zycie im samo dokopie, niekoniecznie wedle zasady "oko za oko".

Ja wiem Waćpanowie madrze prawicie..ale pewnie to samo czujecie , czuliście..qurwa czuje sie czasami niczym , zdeptanym robaczkiem..z wywalonymi wętrznosciami ...wiecie ja sie nie dziwie ,że Ktos potrafi zamordowac z z imna krwia tego czy tą która kocha do nieprzytomności..Jestem słaba duchem...

Posty [ 1 366 do 1 430 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 20 21 22 23 24 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026