hera.1 napisał/a:Emigrantka1978 napisał/a:Pracuje caly czas, z domme to tak ze pan nie wyslal na czas oswiadczenia o mojej i jego sytuacji i komisja uznala ze mam gdzie mieszkac;) ten dupek mial dwa tygodnie czasu a i tak sie spoznil.
Bede sie odwolywac.czyli garaz na razie i sasiad z sasiadka, jazda bez trzymanki.
A ten jeszcze przychodzi i mi opowiada jaki samochod sobie kupil, ze to ja z NIM zerwalam jeszcze w wakacje;), ze jestem wprost cudowna jak nie mieszkamy razem.
No glupkow nie sieja.
Hera Ty sie naprawde ciesz ze nie widujesz bylego, to sie nie da normalnie opisac, on teraz mi przychodzi i dyskutuje dlaczego sie stalo, jak sie stalo.Moj jakze logiczny umysl tego nie obejmuje, niestety.
Ja Ci współczuję i nie zazdroszczę a z drugiej strony niezwykle silna z Ciebie Babka ,ja bym mu chu..urwała i nie wiem co jeszcze zrobiła..rzeczywiscie ogladanie Go z inna i swiadomość ,ze sa za sciana koszmar.. Swieta prawda ,ze jak sie nie widuje i nie ma kontaktu to wtedyszybciej sie człowiek wycisza... Kurcze sytuacje masz nieciekawą ...a Córeczka jak to wszystko znosi ?
Liwia to bierze wszystko na luzaka, ze tak powiem, cala sytuacja nie ma wiekszego wplywu na nia, przywykla;)
Tyle dobrze..dacie radę w koncu opuscisz goscinne salony garażowe...