netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 261 wyświetleńzałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 214 215 216 217 218 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 976 do 14 040 z 14 840 ]

13 976 Ostatnio edytowany przez wczesna (2014-01-16 20:00:34)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A mój były z częstotliwością regularną jak w zegarku daje o sobie znać. Niemal równo co miesiąc. Za każdym razem mnie to dobija. Jak nie czyjeś urodziny, to święta, jak nie święta, to życzenia na sylwestra, jak nie to, to głupi link na fb z ciekawą dla mnie informacją, jak nie to - to moją fotkę polubi na fejsie. Fajnie, że o mnie pamięta, może przez to nie czuję się AŻ TAK olana i odtrącona. Tylko że dla mnie każdy taki akt to bonusowe dwa dni rozstroju nerwowego sad

Dziewczyny, cieszę się bardzo, że Wam świetnie idzie. I jeśli jesteście gotowe na nowe związki, to znaczy, że jesteście już niemal zdrowe! Oby każdej z Was się pięknie poukładało smile Rwijcie tych chłopów! big_smile

13 977

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bipo napisał/a:

Dafne123 po mojej głowie skolei chodzi myśl że to właśnie kobiety są jednakowe:)Semantyka
Ja właśnie odbyłem rozmowe ze swoja przwie ex, z ktorej nie wynikło chyba za wiele. Standardowa spychologia w jej wykonaniu byle tylko nie przejac odpowiedzialności za swoje decyzje, ale coż zrobić.

Ma ktoś mieszkanie do wynajecia niedrogo we wrocławiu???:))hehehe

Właśnie dlaczego niektóre osoby zrzucają decyzje na druga osobę...? Albo odpowiedzialność za związek inaczej to ujmując?

13 978

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
wczesna napisał/a:

A mój były z częstotliwością regularną jak w zegarku daje o sobie znać. Niemal równo co miesiąc. Za każdym razem mnie to dobija. Jak nie czyjeś urodziny, to święta, jak nie święta, to życzenia na sylwestra, jak nie to, to głupi link na fb z ciekawą dla mnie informacją, jak nie to - to moją fotkę polubi na fejsie. Fajnie, że o mnie pamięta, może przez to nie czuję się AŻ TAK olana i odtrącona. Tylko że dla mnie każdy taki akt to bonusowe dwa dni rozstroju nerwowego sad

Dziewczyny, cieszę się bardzo, że Wam świetnie idzie. I jeśli jesteście gotowe na nowe związki, to znaczy, że jesteście już niemal zdrowe! Oby każdej z Was się pięknie poukładało smile Rwijcie tych chłopów! big_smile

wczesna wywal go z fejsa będzie Ci łatwiej smile

13 979 Ostatnio edytowany przez bipo (2014-01-16 22:44:33)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Wafelek napisał/a:
bipo napisał/a:

Dafne123 po mojej głowie skolei chodzi myśl że to właśnie kobiety są jednakowe:)Semantyka
Ja właśnie odbyłem rozmowe ze swoja przwie ex, z ktorej nie wynikło chyba za wiele. Standardowa spychologia w jej wykonaniu byle tylko nie przejac odpowiedzialności za swoje decyzje, ale coż zrobić.

Ma ktoś mieszkanie do wynajecia niedrogo we wrocławiu???:))hehehe

Właśnie dlaczego niektóre osoby zrzucają decyzje na druga osobę...? Albo odpowiedzialność za związek inaczej to ujmując?

Wafelek
nie wiem dlaczego tak sie dzieje. Tak naprawde nie bardzo wiem co to ma na celu bo czasami ugoda przynosi lepsze efekty i nie trzeba sobie jadem w oczy pluc. Niemniej jednak wiem że branie odpowiedzialności nie jest czasem w czyiś granicach pojmowania. Bo najpierw rodzice brali odpowiedzialność, można było na rodzeństwo zwalić i wydaje mi sie że jeszcze wiele innych spraw życiowych na to się składa. A najprościej (to moje przekonanie i moje myśli TYLKO MOJE) to jest wygodne wybielić się, nie przyjmując do wiadomości swoich błędów.

13 980

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Właśnie, że też tym osobom się chce... lepiej iść na ugodę - kompromis. To się wiąże z egoizmem wg mnie.

13 981

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Wafelek napisał/a:

Właśnie, że też tym osobom się chce... lepiej iść na ugodę - kompromis. To się wiąże z egoizmem wg mnie.

Ale jak nikt nigdy tego nie pokazal ze czasami lepiej to sie trwa w chorych stereotypach które czesto sie udawały. Nie bardzo wiem jak to napisac bo to moja analiza życia, sposobu myślenia mojej byłej żony. Może niebawem bede to potrafił ubrac w słowa.  A powiedzcie mi jedna rzecz.
Czy to może normalne że facet bo strzale w plecy myśli o seksie, nawet takim jednorazowym?
Czy może bardziej doszukiwać się tu czegoś pod postacią regulowania uczuć?
Dziewczyny (chlopaki oczywiscie tez) co o tym myśleć?

13 982

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja myslę, że zastosuje twój opis w stopce w tym roku smile

13 983 Ostatnio edytowany przez bipo (2014-01-16 23:32:05)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Wafelek napisał/a:

Ja myslę, że zastosuje twój opis w stopce w tym roku smile

Wafelek to sa mądre słowa jednej z użytkowniczek forum wypowiedzianych do mnie:)) Za co jej dziekuje z calego serca
Zamierzam sie do nich stosowac:)
Mnie się bardzo podoba za to moja "ranga" na forum: "mój jest ten kawałek połogi" hehe adekwatne do mojej sytuacji:))

13 984

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bipo napisał/a:
Wafelek napisał/a:

Właśnie, że też tym osobom się chce... lepiej iść na ugodę - kompromis. To się wiąże z egoizmem wg mnie.

Czy to może normalne że facet bo strzale w plecy myśli o seksie, nawet takim jednorazowym?
Czy może bardziej doszukiwać się tu czegoś pod postacią regulowania uczuć?
Dziewczyny (chlopaki oczywiscie tez) co o tym myśleć?

Nie tylko Ty masz potrzeby big_smile To naturalne, że natura kieruje Cię w tą sferę - potrzeba jak każda inna wink.

Raczej z uczuciami bym tego nie wiązała - dla mnie to jakby osobna sfera.

13 985

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A co tu tak cicho??? Wszyscy poszliw tango z racji weekendu chyba.

13 986

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bipo napisał/a:

A co tu tak cicho??? Wszyscy poszliw tango z racji weekendu chyba.

ja byłam dzis na krav madzee megaaaa fajnie nie ma jak skopać kilka męskich tyłków :]

13 987

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:
bipo napisał/a:

A co tu tak cicho??? Wszyscy poszliw tango z racji weekendu chyba.

ja byłam dzis na krav madzee megaaaa fajnie nie ma jak skopać kilka męskich tyłków :]

Chętnie bym obejrzała te tyłki big_smile

13 988

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
agne8190 napisał/a:
barbarka30 napisał/a:
bipo napisał/a:

A co tu tak cicho??? Wszyscy poszliw tango z racji weekendu chyba.

ja byłam dzis na krav madzee megaaaa fajnie nie ma jak skopać kilka męskich tyłków :]

Chętnie bym obejrzała te tyłki big_smile

oo było na co popatrzec smile na5 kobiest 15 facetów big_smile  przewroty i takie tam inne fajnie zawsze to jakis kontakt z facetem big_smile

13 989

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:
agne8190 napisał/a:
barbarka30 napisał/a:

ja byłam dzis na krav madzee megaaaa fajnie nie ma jak skopać kilka męskich tyłków :]

Chętnie bym obejrzała te tyłki big_smile

oo było na co popatrzec smile na5 kobiest 15 facetów big_smile  przewroty i takie tam inne fajnie zawsze to jakis kontakt z facetem big_smile

ja ostatnio przyglądałam się treningowi zapaśniczemu. wrażenia estetyczne mniej zachwycające, choć sama oólnorozwojówka ciekawa. Bipo, a Ciebie w kacji też fajnie by było zobaczyć tongue

13 990 Ostatnio edytowany przez bipo (2014-01-18 11:49:24)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Akeme dzisiaj rolki wiec zapraszam chętnych do stolicy Dlnś w okolice stadionu. Po rolkach polecam łyżwy, ktore sa nieopodal, a potem gokarty. Wszystko w jednym miejscu:)Na kawę i ciastko też myślę że się miejsce znajdzie:)
Co do treningów zapraszm na sparing, moze byc ciekawie (napewno bedzie), judo kontra aikido.

13 991

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bipo napisał/a:

Akeme dzisiaj rolki wiec zapraszam chętnych do stolicy Dlnś w okolice stadionu. Po rolkach polecam łyżwy, ktore sa nieopodal, a potem gokarty. Wszystko w jednym miejscu:)Na kawę i ciastko też myślę że się miejsce znajdzie:)
Co do treningów zapraszm na sparing, moze byc ciekawie (napewno bedzie), judo kontra aikido.

czekaj no, dosiądę dewastatora i przyjadę smile
btw. uważaj na bezdech i kciuka wink

13 992

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Akeme gdyby nie pewne fakty to może i bym czekał na Ciebie:))) Ale przyznaje że byłaby to dla mie prawdziwa niespodzianka, zaskoczenie. Ze tak powiem fajnie:)W zasadzie kilka kilometrów na moto w taka piekna pogode to chyba by byla frajda:)

13 993 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-01-18 16:13:19)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czy jako porzucająca mogę się dołączyć do dyskusji? wink

Zaraz chyba też będę potrzebować wsparcia... cholernie ciężka sprawa. Boję się być sama i boję się, że będzie mnie kusić aby się odezwać...

13 994

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Wafelek napisał/a:

Czy jako porzucająca mogę się dołączyć do dyskusji? wink

Zaraz chyba też będę potrzebować wsparcia... cholernie ciężka sprawa. Boję się być sama i boję się, że będzie mnie kusić aby się odezwać...

Oj każdego każdego kusi. W końcu się przywiązujemy.

13 995 Ostatnio edytowany przez Wafelek (2014-01-18 16:41:08)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Właśnie to przywiązanie... może to niedorzecznie ale zaproponowałam chłopakowi układ koleżeński/przyjacielski ale stwierdził, że nie zgadza się na coś takiego po ewentualnym rozstaniu. I broń boże nie mówię tu seksie, bo to nie wchodzi w grę.
Ale utrzymaniu kontaktu. Ja tego będę potrzebować obawiam się...

13 996

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

oj Wafelku ,wafelku :-) w taki sposob to sie nie rozstaniecie bedziesz mila taka manianę w zyciu w zwiazku jak ja :-( , ja juz 8 miesiac nie wiem na czym stoje i jak dokladnie zyc :-) ,tyle ,ze ja mialem 14 lat malzenstwa , a z ta kobieta razem 20 lat no ivsyn 12 lat

13 997

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ja tez zaraz po rozstaniu prosiłam ex o to by utrzymywał ze mną kontakt dzwonił pisał na szczęście miał na tyle rozumu by tego nie robić i ja też staram się tergo nie robić jest o wiele łatwiej !

13 998

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

a tu znowu ciszaa akeme bubble ? wczesna wienna karteczka gdzie jestescie ???

O co tu chodzi może mi to ktoś wyjaśnić ?..jak to jest że po 10-o letnim związku, 5 latach wspólnego mieszkania rozstajemy się i co on spotyka się z kobietą która ma 3 letnie dziecko ( gdzie ciągle  powtarzał że dzieci nie chce mieć) i jest w trakcie rozwodu ? rzekomo rozwód planowała już znacznie wcześniej bo przecież dopóki byliśmy razem jego z nią nic nie łączyło .. czyżby ja i tak wiem swoje ?

a z kolei mnie ciągnie do mężczyzny zupełnie innego od D. mężczyzny który jest 3 lata po rozwodzie ma 2 małych dzieci ?..

nie rozumie tego czy ciągnie nas do czegoś czego wcześniej nam brakowało jak mam to rozumieć ?

13 999

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie,
początek roku bardzo ciężki w pracy, ale chyba tak miało być, aby zapomnieć o nim.
Częściowo się udało, zapominam, o krzywdach, kłamstwie, nieuczciwości, zbywaniu, i wielu innych rzeczach i sytuacjach, którymi eks mnie w ostatnim czasie obdarował.
Zapominam i nie chcę już o tych przykrych sytuacjach pamiętać, chcę odzyskać siebie, powoli realizuje swój plan.... nie ma nikogo obok mnie, jestem ja sama dla siebie, ciesze się wolnością i dziękuję, że pojawiła się inna idealna. Może to dziwne, ale czuje takie uczucie radości, jak patrzy na mnie i widzi, że kwitnę, po prostu kwitnę, wyzwoliłam się z jego chorego świata gonienia za pieniądzem, luksusowych wyjazdów itp. taka zwyczajna zwyczajność mnie raduje i jest mi dobrze.

Tęskni mi się za Wami, za porządnym, silnym męskim ramieniem też, ale myślę że i takie się kiedyś obok mnie znajdzie.
Podczytuje Was, ale pracy mam tyle (dodatkowe zajecia mam od tego roku), że czytam i zasypiam z komputerem w łóżku hahahaha.

14 000

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Barbarka30,
korzystaj z tej znajomości i nie zastanawiaj się dlaczego ten, a nie inny, jak jest dobrze to ciesz się chwilą.
Ja przez chwilę utrzymałam znajomość, ale to jeszcze nie ten etap, byłby klinem a tego nie chciałam, nie jestem gotowa, przeprowadziliśmy szczera rozmowę i zrozumiał, podziękował za szczerość, bo powiedział, że liczyłby na coś więcej, ale jeszcze nie teraz......

14 001

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Wafelek napisał/a:

Właśnie to przywiązanie... może to niedorzecznie ale zaproponowałam chłopakowi układ koleżeński/przyjacielski ale stwierdził, że nie zgadza się na coś takiego po ewentualnym rozstaniu. I broń boże nie mówię tu seksie, bo to nie wchodzi w grę.
Ale utrzymaniu kontaktu. Ja tego będę potrzebować obawiam się...

Wafelku i jak sytuacja ?

14 002

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:

a tu znowu ciszaa akeme bubble ? wczesna wienna karteczka gdzie jestescie ???

O co tu chodzi może mi to ktoś wyjaśnić ?..jak to jest że po 10-o letnim związku, 5 latach wspólnego mieszkania rozstajemy się i co on spotyka się z kobietą która ma 3 letnie dziecko ( gdzie ciągle  powtarzał że dzieci nie chce mieć) i jest w trakcie rozwodu ? rzekomo rozwód planowała już znacznie wcześniej bo przecież dopóki byliśmy razem jego z nią nic nie łączyło .. czyżby ja i tak wiem swoje ?

a z kolei mnie ciągnie do mężczyzny zupełnie innego od D. mężczyzny który jest 3 lata po rozwodzie ma 2 małych dzieci ?..

nie rozumie tego czy ciągnie nas do czegoś czego wcześniej nam brakowało jak mam to rozumieć ?

Barbarka, mysle ze w pewnym sensie boimy sie tego jacy ONI byli i podswiadomie szukamy ich przeciwienstwa, zeby uniknac przykrosci. Ale moze tez i tego czego nam brakowalo.
Mysle ze w kazdym razie to jest lepsze niz szukanie JEGO klona, z ktorym tylko bysmy go ciagle porownywaly

14 003

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
zapisana_kartka napisał/a:
barbarka30 napisał/a:

a tu znowu ciszaa akeme bubble ? wczesna wienna karteczka gdzie jestescie ???

O co tu chodzi może mi to ktoś wyjaśnić ?..jak to jest że po 10-o letnim związku, 5 latach wspólnego mieszkania rozstajemy się i co on spotyka się z kobietą która ma 3 letnie dziecko ( gdzie ciągle  powtarzał że dzieci nie chce mieć) i jest w trakcie rozwodu ? rzekomo rozwód planowała już znacznie wcześniej bo przecież dopóki byliśmy razem jego z nią nic nie łączyło .. czyżby ja i tak wiem swoje ?

a z kolei mnie ciągnie do mężczyzny zupełnie innego od D. mężczyzny który jest 3 lata po rozwodzie ma 2 małych dzieci ?..

nie rozumie tego czy ciągnie nas do czegoś czego wcześniej nam brakowało jak mam to rozumieć ?

Barbarka, mysle ze w pewnym sensie boimy sie tego jacy ONI byli i podswiadomie szukamy ich przeciwienstwa, zeby uniknac przykrosci. Ale moze tez i tego czego nam brakowalo.
Mysle ze w kazdym razie to jest lepsze niz szukanie JEGO klona, z ktorym tylko bysmy go ciagle porownywaly

Ja z nowym partnerem mam sinosuidę: facet jest super, zupełnie inny niż EX, a po super chwilach  jeżę się, bo wydaje mi się, że próbuje wchodzić mi na głowę jak były. Robię się małą heterą, ale nowy wie dlaczego i to rozumie.

Nie chcę tego zepsuć przez to jak dałam się traktować EXOWI

14 004

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bubble13 napisał/a:

Zapominam i nie chcę już o tych przykrych sytuacjach pamiętać, chcę odzyskać siebie, powoli realizuje swój plan.... nie ma nikogo obok mnie, jestem ja sama dla siebie, ciesze się wolnością i dziękuję, że pojawiła się inna idealna. Może to dziwne, ale czuje takie uczucie radości, jak patrzy na mnie i widzi, że kwitnę, po prostu kwitnę, wyzwoliłam się z jego chorego świata gonienia za pieniądzem, luksusowych wyjazdów itp. taka zwyczajna zwyczajność mnie raduje i jest mi dobrze.

Bubble wreszcie przeszlas do kolejnego etapu!!! smile gratulacje smile rozkwitaj teraz coraz bardziej smile wlasnie o to chodzi, zeby byc szczesliwa samej ze soba

14 005

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
dafne123 napisał/a:
zapisana_kartka napisał/a:
barbarka30 napisał/a:

a tu znowu ciszaa akeme bubble ? wczesna wienna karteczka gdzie jestescie ???

O co tu chodzi może mi to ktoś wyjaśnić ?..jak to jest że po 10-o letnim związku, 5 latach wspólnego mieszkania rozstajemy się i co on spotyka się z kobietą która ma 3 letnie dziecko ( gdzie ciągle  powtarzał że dzieci nie chce mieć) i jest w trakcie rozwodu ? rzekomo rozwód planowała już znacznie wcześniej bo przecież dopóki byliśmy razem jego z nią nic nie łączyło .. czyżby ja i tak wiem swoje ?

a z kolei mnie ciągnie do mężczyzny zupełnie innego od D. mężczyzny który jest 3 lata po rozwodzie ma 2 małych dzieci ?..

nie rozumie tego czy ciągnie nas do czegoś czego wcześniej nam brakowało jak mam to rozumieć ?

Barbarka, mysle ze w pewnym sensie boimy sie tego jacy ONI byli i podswiadomie szukamy ich przeciwienstwa, zeby uniknac przykrosci. Ale moze tez i tego czego nam brakowalo.
Mysle ze w kazdym razie to jest lepsze niz szukanie JEGO klona, z ktorym tylko bysmy go ciagle porownywaly

Ja z nowym partnerem mam sinosuidę: facet jest super, zupełnie inny niż EX, a po super chwilach  jeżę się, bo wydaje mi się, że próbuje wchodzić mi na głowę jak były. Robię się małą heterą, ale nowy wie dlaczego i to rozumie.

Nie chcę tego zepsuć przez to jak dałam się traktować EXOWI

jejku cos w tym jest hmm mi tez wszyscy mowią ze zrobiłam się złośliwa hmm   oschła sad

14 006

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej wszystkim. Może szanowne Panię wiedzą czy maile ze skrzynki partnera stanowią dowód w sprawie rozwodowej?

14 007

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bipo napisał/a:

Hej wszystkim. Może szanowne Panię wiedzą czy maile ze skrzynki partnera stanowią dowód w sprawie rozwodowej?

myślę że tak ! smile   tylko pewnie będzie trzeba udowodnić że to jego skrzynka hmm IP albo cosik

14 008

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

hey a ja tez w pewnym sensie mozna byloby to nazwac pozuceniem ., lecz dosc skomplikowane ,.w kazdym razie ,.przeciez moze byc trudno lecz nie mozna sie poddawac prawda:)

14 009

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Pewnie, że tak. No i nie jesteś już sama. Tule wink

14 010

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja byłam na wyjeździe. Daleko. Bardzo daleko smile Znów z namiotem i znów wykończyłam się fizycznie wędrówkami i niebezpieczeństwem. To tak na wytłumaczenie, dlaczego mnie nie było. Ale co z tego, skoro wróciłam, a tu megadługi mail od byłego? Szlag mnie trafi kiedyś, nie umiem tego przerwać, nie umiem się nie przejmować. No i nie umiem rzucić fajek big_smile

14 011

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dolaczam do grupy.Mnie zostawil facet po roku czasu znajomosci.Fakt byl to troche toksyczny zwiazek.Na koniec powiedzial mi ze byl ze mna tylko dla jednego.Jest mi ciezko zapomniec.Macie jakies porady ? Najgorsze sa poranki kiedy budze sie z tym wewnetrznym bolem

14 012

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Bunny09 napisał/a:

Dolaczam do grupy.Mnie zostawil facet po roku czasu znajomosci.Fakt byl to troche toksyczny zwiazek.Na koniec powiedzial mi ze byl ze mna tylko dla jednego.Jest mi ciezko zapomniec.Macie jakies porady ? Najgorsze sa poranki kiedy budze sie z tym wewnetrznym bolem

Po 4 latach usłyszałam to samo co Ty , do tego, że pasowało mu, że byłam obok smile Mija 2 miesiąc, a pomimo tego, że jestem z kimś innym cały czas w głowie mam jego słowa. Czuję straszne rozżalenie. Ciesz się, że to tylko rok wink Skoro toksyczny to nie ma co żałować .

14 013

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Hej,wróciłam z urlopu było wspaniale smile nowi ludzie,nowe miejsca mega pozytywna siła smile pierwsza noc w domu i kto mi się śni? Mój ex...i wszystko wraca jak bumerang...nie mamy kontaktu ze sobą wiem,że on tego nie chce i że ma mnie gdzieś ale siedzi w mojej głowie i nie chce wyjść sad

14 014

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Pomóżcie, bo moja historia zaczyna się na nowo. Toksyczny człowiek znów się zaktywizował, a ja muszę być mądra, żeby znów nie dać się tak wyssać z energii. Nie wiem, czy już jestem na tyle silna, żeby umieć być mądra. To, co on robi, nie prowadzi do niczego dobrego. Już mną walnął o glebę... a to tylko krótka wymiana zdań była.

14 015

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Wczesna!

Nie odpisuj i nie zablokuj jego meila najlepiej.

Nic madrzejszego/ lepszego zrobic nie mozesz!

I Ty to powinnas juz wiedziec.....

Prosze Cie nie odpisuj mu nawet. nie na naszym/ Twoim etapie....

14 016

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Chciałam być w porządku, nie odzywam się do niego wcale, co zauważył, na jego wiadomości odpisuję krótko. Grzecznie, ale zdawkowo. Nie wytrzymał, szarpią nim znów emocje, znów jest zły, niezadowolony, nie wie, co jest we mnie, pyta mnie o to otwarcie, a kiedy grzecznie napisałam, że nie mam teraz czasu i napiszę później, już zaczęła się pyskówa. Nie ma do tego prawa, nie ma prawa żądać ode mnie prawdy i otwarcia się, nie ma prawa karać mnie chłodem i poirytowaniem, powiedzcie mi jakim prawem w ogóle to robi, co taki człowiek może mieć w głowie? Widzę, że zaczynam się emocjonować, i muszę to krótko uciąć, najgorsze co może teraz nastąpić, to wrócenie do początku, do rozmów, wspominania, wyjaśniania, tego, co uskutecznialiśmy pół roku temu, a co skończyło się dla mnie depresją. On znów to zaczyna, chce zmniejszenia dystansu, chce POCZUĆ SIĘ LEPIEJ. Nie mogę dać się w to wciągnąć i proszę, utwierdźcie mnie w tym, że jeśli kosztem nie pozwolenia na wplątanie mnie znów w takie rozmowy ma być wrogość już na zawsze... to ja muszę ten koszt ponieść. Ciągnie się za mną jak smród. On nie chce odcięcia.

14 017

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
ZnowuPannaAnna napisał/a:

Trudne to wszystko....
Pojutrze mam rozprawe o separacje, boje sie, jest ciezko. Boje sie tez tej samotnosci co przede mna, chociaz juz od zdrady bylam samotna, ale teraz to takie "przyklepanie" konca malzenstwa. Boje sie,ze musze od nowa ukladac sobie zycie w wieku 36 lat, ze nie dam rady znalezc mieszkania, nie mam pracy, wiec i kasy ale i co trudne bardzo, kontaktu z ludzmi na codzien.

Wysłałam do Ciebie maila !

14 018

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
ZnowuPannaAnna napisał/a:

Trudne to wszystko....
Pojutrze mam rozprawe o separacje, boje sie, jest ciezko. Boje sie tez tej samotnosci co przede mna, chociaz juz od zdrady bylam samotna, ale teraz to takie "przyklepanie" konca malzenstwa. Boje sie,ze musze od nowa ukladac sobie zycie w wieku 36 lat, ze nie dam rady znalezc mieszkania, nie mam pracy, wiec i kasy ale i co trudne bardzo, kontaktu z ludzmi na codzien.

Odezwij sie do Mnie na maila . To podam  Ci adres prawnika , który udziela bezpłatnych   porad prawnych , naszym rodakom na terenie Szwajcarii. Pozdrawiam .

14 019

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
wczesna napisał/a:

Chciałam być w porządku, nie odzywam się do niego wcale, co zauważył, na jego wiadomości odpisuję krótko. Grzecznie, ale zdawkowo. Nie wytrzymał, szarpią nim znów emocje, znów jest zły, niezadowolony, nie wie, co jest we mnie, pyta mnie o to otwarcie, a kiedy grzecznie napisałam, że nie mam teraz czasu i napiszę później, już zaczęła się pyskówa. Nie ma do tego prawa, nie ma prawa żądać ode mnie prawdy i otwarcia się, nie ma prawa karać mnie chłodem i poirytowaniem, powiedzcie mi jakim prawem w ogóle to robi, co taki człowiek może mieć w głowie? Widzę, że zaczynam się emocjonować, i muszę to krótko uciąć, najgorsze co może teraz nastąpić, to wrócenie do początku, do rozmów, wspominania, wyjaśniania, tego, co uskutecznialiśmy pół roku temu, a co skończyło się dla mnie depresją. On znów to zaczyna, chce zmniejszenia dystansu, chce POCZUĆ SIĘ LEPIEJ. Nie mogę dać się w to wciągnąć i proszę, utwierdźcie mnie w tym, że jeśli kosztem nie pozwolenia na wplątanie mnie znów w takie rozmowy ma być wrogość już na zawsze... to ja muszę ten koszt ponieść. Ciągnie się za mną jak smród. On nie chce odcięcia.

Nie ma krótko - wcale to wcale. Im szybciej sobie zdasz z tego sprawe tym lepiej dla Ciebie.

Nie chce to musi wiedzieć stanowczo, że nie. Z facetami nie raz trzeba z grubej rury bo inaczej zupełnie nie rozumieją i zero kontaktu!

Nie żyj przeszłością. Zamknij stare rozdziały żeby móc zacząć nowe. Lepsze.

Powodzonka wszystkim złamanym sercom!
Jestem z Wami bo chyba z kolejnym dam sobie spokój - za duża odpowiedzialność - tak tak jestem tchórzem.

14 020

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ja popelnilam kilka bledow w tym swoim zwiazku...najhorsze jest to, ze walczylam, poszlam do niego 2 razy a on ze nie.Dzwonilam chyba przez jakis miesiac.I najgorsze jest to, ze chlopak zawsze odbieral ? Wytlumaczycie to jakos ? Skoro mu nie zalezalo to po co ze mna rozmawial ?

Czuje ze to jeszcze nie koniec bo bylam jego pierwsza miloscia I na poczatku walczyl o mnie.Probuje teraz prawa przyciagania moze to cos da wink ? Pomoglo komus ? Bardzo bym chciala by jeszcze kiedys sie odezwal sad

14 021

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czasem warto się pogodzić z decycją jaka już zapadła. Tego kwiata jest pół świata.

14 022

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Akeme moja gdzie jestes ? co u was ?

14 023 Ostatnio edytowany przez agne8190 (2014-01-23 22:57:26)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:

Akeme moja gdzie jestes ? co u was ?

Kuje kuje kuje i h... z tego big_smile i główkuje jak zwykle o facetach. big_smile Jutro mam bieganiny bo wszyscy się lekarze rzucili na wpisy do indeksów i mam ich aż 5 czy 6 yikes. I cały dzionek z głowy :]

14 024

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

witajcie,
troche mnie nie było, bo znalazłam oferte pracy i ochoczo zabrałam się za odświeżanie CV. poza tym miałam dość rozbudowaną korespondencję, jakieś nowe zajęcia, typu squash i do tego młynka jeszcze nadchodząca rozprawa. wszystko razem daje bezsenność, czasami polepszenie, a czasami pogorszenie nastroju. poza tym złamałam sie i razu jednego napisałam maila do Justyny Wspaniałej, by dac jej do zrozumienia, że jej nie poważam. odpisała mi swój punkt widzenia spraw i myślę ze na tym poprzestaniemy.

wszystkim, którzy/które przeszli/ły dalej gratuluję... żyjcie!!!

14 025 Ostatnio edytowany przez nina123 (2014-01-24 16:40:13)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam was tez mnie maz zdradzil ale jeszcze nie zucil,zastanawiam sie co dalej bedzie.(w takim nie pewnosci zyju juz rok,ciagle obiecuje ze ja zostawi ze nie bedzie z nia sie kontaktowa ale nie widze rezultatow z jego strony.Mamy 2 malych dzieci,jestem zalamana)

14 026

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Walczę, dziewczyny, on chce rozmawiać, nie chcę rozmawiać, nie piszę, po co więc czytam? sad
AKEME, dlaczego napisałaś? Jeśli czułaś, że będzie Ci z tym lepiej, to oczywiście świetnie, czasem dobrze z siebie wywalić... Mam nadzieję, że nie pogorszyło to Twojego nastroju? Jak się czujesz? Wszystko dobrze?

Trzymam kciuki za nową pracę, napisz jeśli ją dostaniesz!

14 027 Ostatnio edytowany przez nina123 (2014-01-24 16:59:44)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
happyangel napisał/a:

Moje oczy rzadko schną od łez w ostatnim czasie... Płaczę kiedy nie widzi mnie dziecko, a czasem niestety też przy nim. Czuję się upokorzona, potraktowana najgorzej jak się da, a mimo wszystko nadal jest moją miłością :( To chore :(

Dokladnie znam to uczucie i wiem co przezywasz ja tez jestem na tym etapie prawie od6 miesiecy .Nie umiem sobie poradzic tez placze po kontach jak mnie  dzieci nie widza.Zdrada bardzo boli.

14 028

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Co za zycie bol lzy zdrada.Placze po kontach jak mnie dzieci nie widza maz mnie zdradzil.Znacie sposoby na poprawienie chumoru?

14 029 Ostatnio edytowany przez nina123 (2014-01-24 17:24:47)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
hera.1 napisał/a:
basiula42 napisał/a:

Pozdrawiam wszystkich przybylych Basiula 42 trzymajmy sie razem w grupie sila

Tak własnie.. zranieni łączmy się... Musimy sie wspierać , Ci co już wychodza z dołka tym swieżakom..wciaż Nas przybywa , co jest smutne.. Nic tak nie boli jak cios od najblizszej osoby , ktora była wszystkim.. Jak uważacie czy Oni czasami rozmyślaja ,że Kogos zranili czy przechodza obojetnie , poprostu reset..?

Zgadzam sie z Tym prawda slowo w slowo.Nie mysla nawet sobie nie zdawaja z tego sprawy.Jak nas rania.

14 030

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
wczesna napisał/a:

Walczę, dziewczyny, on chce rozmawiać, nie chcę rozmawiać, nie piszę, po co więc czytam? sad
AKEME, dlaczego napisałaś? Jeśli czułaś, że będzie Ci z tym lepiej, to oczywiście świetnie, czasem dobrze z siebie wywalić... Mam nadzieję, że nie pogorszyło to Twojego nastroju? Jak się czujesz? Wszystko dobrze?

Trzymam kciuki za nową pracę, napisz jeśli ją dostaniesz!

a wiesz, po prostu taką miałam potrzebę. nie pogorszyło to mojego stanu. chcę, żeby dziwka wiedziała co o niej myślę. nie moge powiedzieć, by to cokolwiek wniosło, ale tak jak ona nie ma skrupułów, tak ja nie miałam oporów, by jej wyłożyć jakie to uczucie stracić rodzine. wiesz, nie zdarzyło mi się jeszcze, bym miała serdecznie w dupie, co ktoś inny czuje i jak sie poczuje. Byle innym przykrosci nie zrobić - takie było moje podejscie do innych. Ta kobieta jest jedyną, której uczucia i uraza zwisają mi całkowicie.

ostatnio miewam gorsze momenty, ale to juz bardziej dotyczy niepokoju o przyszłość i strachu przed samotnością. ta rozprawa mnie wykańcza psychicznie. bezsenność coraz czesciej, jakies złe obrazy nad ranem w głowie, stany lękowe, takie tam... no, ciągę jakoś, ale tak mdło raczej jest. choć nie cały czas, bo kontakt ze środowiskiem zewnętrznym łagodzi troche ten rozwodowy syf...

14 031

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

AKEME, ale czy oni są parą? Wiesz to?
Bardzo mocno Cię przytulam, ja tu prowadzę swoją własną batalię, ale w porównaniu z tym, co czytam tu na forum - także Twoją historią - to ja mam naprawdę nieźle. Ucałuj Małego Krzysia.

14 032

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Trzymajcie się, AKEME, Wczesna, Dziewczyny... jestem z Wami, mi też jest bardzo ciężko i źle w życiu od tamtego czasu, minęły już cztery miesiące, żyję, ale co to za życie.

Ściskam Was

14 033

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Ściskam, Wieanna. Mi też nie jest lekko. Długo już tu jestem...

14 034

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Błagam, kopcie mnie z całej siły w głowę, on wlecze to wszystko z powrotem do czerwca, pamiętacie co było ze mną w czerwcu? Półsłówka znów, domysły, "Ty nic nie rozumiesz, ja nie chciałem, to nie było że tak na zawsze, nie umiem opisać jak złe było to co się stało..." Nic konkretnego, tylko pytanie co Ty o mnie myślisz, dziewczyno, powiedz mi szczerze, to dużo zmieni. ALE JA NIE CHCĘ ŻEBY ZMIENIŁO, tylko nie mam siły napisać mu tego wyraźnie, dobrze mi ze świadomością, że to ON to powiedział, to ON ponosi odpowiedzialność, wiem że on chce żebym ją przejęła, jeśli to napiszę to będzie MOJA odpowiedzialność, moje ostatnie słowo, nie chcę mu tego dać, jemu to pomoże, ulży, a ja znów upadnę na kolana! Jeśli którakolwiek z Was brnęła w coś toksycznego - błagam, bierzcie przykład z mojej sytuacji, patrzcie na chłodno i nie dajcie się wciągnąć w takie bagno!!!!!!!!!!!!!! Znów stąpam po cienkim gruncie, jestem tylko pewna tego, że nie wolno dać się wciągnąć, ale nie wiem w którą stronę iść, żeby się nie zapaść.... Widzę, co robi, bo robi to już drugi raz, wiem, do czego to zmierza, ale NIE WEZMĘ NA SIEBIE ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA OSTATNIE SŁOWO

Milczę, siedzę, mam whisky, stąd ten ciąg myśli, których nie umiem uporządkować. Zablokuj go, wczesna. Zablokuj go!

14 035

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam szanowne Panie.:)
Coż powiedzieć sytuacja około rozwodowa chyba nie należy do przyjemności. Sam czekam na termin rozprawy, który w dalszym ciągu nie nadchodzi i szlag mnie trafia bo przynajmniej wiedziałbym kiedy to wszystko się skończy. Rozmowy z prawnikami nie wnoszą nic do mojego życia a zapewnienia że może się udać postawić na moim wcale mnie nie uspokaja. Akeme ja nosiłem się z zamiarem napisania do jej kochanka ale doszedłem to wniosku że życie zemści się na nim prędzej czy później więc po co mam go ostrzegać nie daj boże przed konsekwencjami. Dorośli ludzie i chyba wiedzą co robią. Pomału zaczynam sprzątać, wywalać rzeczy kiedyś dla mnie (dla nas) ważne a teraz nie mające znaczenia. Chyba zacząłem sprzątać jak to ładnie mi ktoś niedawno napisał "...okruchy życia rozsypane po kątach...".

14 036

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Cześć Dziewczyny:) ściskam Was mocno.U mnie też nie kolorowo bo znowu wiadomość tym razem na gg że wie że Nas zaniedbywał,że zachowywaliśmy się jak stare małżeństwo i zaniedbaliśmy nasza miłość i uwaga on to zrozumiał będąc z kimś innym!Że trudno mu jest mnie zapomnieć i nie tęsknić.Jakie cudowne słowa po 5 miesiącach nie mógł byc taki mądry ze mną?Zablokowałam go w telefonie to teraz zablokuje go na gg.Mam nadzieję że zima szybko minie bo zwariuje,na razie siłownia 2 razy w tyg,musi mi wystarczyć.Jeszcze góra 2 miesiące i będzie wiosna.Boże daj mi siłę psychiczną bo tracę siły przez dupka,który wie gdzie mnie uderzyć żeby mnie zdołować.

14 037

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie smile
Tak mi się ciężko zrobiło. Dowiedziałam się dziś, że mój były mąż się żeni. Niby nie powinno a jakoś tak dziwnie.

14 038

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
bipo napisał/a:

"okruchy życia rozsypane po kątach...".

Mi jeszcze kilka zostało zamkniętych i mieszczących się w jednym pudełku.
Trzymaj się.

14 039

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Maj32 napisał/a:
bipo napisał/a:

"okruchy życia rozsypane po kątach...".

Mi jeszcze kilka zostało zamkniętych i mieszczących się w jednym pudełku.
Trzymaj się.

Mój były był lepszy - sam przyszedł sobie po swoje rzeczy, gdy byłam w pracy... Żeby nie mieć ze mną już nic do czynienia... Zrobił to niestety tak nieudolnie, że ciągle znajduje coś, co do niego należy, co pachnie nim.

Miałam kilka lepszych dni, myślałam, że najgorsze już za mną. Ale znów jest gorzej, właściwe bardzo źle. Szykują się pozytywne zmiany w pracy, ale nie potrafię się tym cieszyć, dzielone na dwoje szczęście jest jak mnożone przez 100.

Nie chce zawracać głowy bliskim, dobrze, że jest to forum, bo chyba zwariowałabym. Ściskam Was.

14 040

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
naami napisał/a:
Maj32 napisał/a:
bipo napisał/a:

"okruchy życia rozsypane po kątach...".

Mi jeszcze kilka zostało zamkniętych i mieszczących się w jednym pudełku.
Trzymaj się.

Mój były był lepszy - sam przyszedł sobie po swoje rzeczy, gdy byłam w pracy... Żeby nie mieć ze mną już nic do czynienia... Zrobił to niestety tak nieudolnie, że ciągle znajduje coś, co do niego należy, co pachnie nim.

Miałam kilka lepszych dni, myślałam, że najgorsze już za mną. Ale znów jest gorzej, właściwe bardzo źle. Szykują się pozytywne zmiany w pracy, ale nie potrafię się tym cieszyć, dzielone na dwoje szczęście jest jak mnożone przez 100.

Nie chce zawracać głowy bliskim, dobrze, że jest to forum, bo chyba zwariowałabym. Ściskam Was.

Mnie chodziło o to, że to JA MAM WSIE WYNIEŚĆ (choć to ona złożyła pozew) z mieszkania jej matki, ktore wlasnorecznie wyremontowałem, na co wziołem kredyt. Okruchy to nie moje skarpety tylko to wszystko w co włożyłem kupę serca. Zresztą pojmuje to dzisiaj chyba tylko ja.

Posty [ 13 976 do 14 040 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 214 215 216 217 218 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026