netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

14 839 odpowiedzi786 265 wyświetleńzałożony przez hera.1, 24.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Strony Poprzednia 1 … 211 212 213 214 215 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 781 do 13 845 z 14 840 ]

13 781

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
shadzara napisał/a:

Mnie ciekawi, jak to się dzieje że 2 osoby natrafiają na siebie... I są razem, biorą ślub i są szczęśliwi (bardziej i mniej).

Ja myślałam, że już spotkałam TEGO JEDYNEGO... Potwornie cierpię i ciągnie się to u mnie dłużej, niż powinno. Zdecydowanie za długo. Jak wyrzucić kogoś z serca?

Do mnie zagadał jakiś koleś sam. Nie był jakoś strasznie namolny zapytał jak mi mija dzień czemu jestem taka przygaszona. Zapytał czy mu dam nr i takie tam bla bla bla. Może po prostu jak ludzie są sobie przeznaczeni to ich ścieżki prędzej czy później się spotkają przy nawet prozaicznych sytuacjach.

13 782

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie jestem Maria 25lat,mieszkam na Mazurach tydzień i 2 dni po zniknięciu Mojego Faceta sad Nosząca pod serduszkiem jego dziecko 9 tydzień........

13 783

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
czaarnula88 napisał/a:

Witajcie jestem Maria 25lat,mieszkam na Mazurach tydzień i 2 dni po zniknięciu Mojego Faceta sad Nosząca pod serduszkiem jego dziecko 9 tydzień........

Witaj Czarnula, Twoje Dzieciątko ma ok 20mm teraz, powoli zaczynają kształtować się zaczątki nosa, oczek, uszu. Ma już maleńkie rączki i nóżki. Chroń je. Bardzo Ci współczuję, to przykre, że kolejna z nas musi doświadczyć tak strasznego rozczarowania swoim partnerem.

13 784

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:
czaarnula88 napisał/a:

Witajcie jestem Maria 25lat,mieszkam na Mazurach tydzień i 2 dni po zniknięciu Mojego Faceta sad Nosząca pod serduszkiem jego dziecko 9 tydzień........

Witaj Czarnula, Twoje Dzieciątko ma ok 20mm teraz, powoli zaczynają kształtować się zaczątki nosa, oczek, uszu. Ma już maleńkie rączki i nóżki. Chroń je. Bardzo Ci współczuję, to przykre, że kolejna z nas musi doświadczyć tak strasznego rozczarowania swoim partnerem.

Smutne jest to że to chciałam mieć dziecko z tym jedynym związku z tym to Moje pierwsze...A tymczasem nie będzie miało tatusia sad Ochronię je jak tylko się da właśnie ta mała istotka jest dla mnie w owej chwili najważniejsza...Ono trzyma mnie przy życiu...

13 785

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie w nowym roku big_smile!! Mam nadzieję że wszyscy zaczynamy go z nowymi siłami i nadziejami i wszystko co było złe i nas niszczyło emocjonalnie udało się pozostawić w starym roku. Oby był to nowy rok odnowy i nowego szczęśliwego życia pełnego miłości i szacunku smile

13 786

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
KoralinaW napisał/a:

To teraz ja:)

Nie wiem czy chce pakować sie w kolejny...teraz stabilizacja i cieszenie się z bycia samej z sobą smile

Znam to ja w sumie już 2 lata jestem (w sylwestra 2 rocznica była), co prawda zdarzały się potknięcia w postaci jakiś niby znajomości które niby miały szansę się w coś przerodzić, ale... nie chce was urazić... z kobietami tak bywa.

13 787

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam,
Chyba rowniez na mnie przyszla kolej... Paweł, lat 29.
Porzucony miesiąc temu, wcześniej zdradzany, przez jak się wydawało miłość mojego życia...
Staram się pozbierać, ale te samotne wieczory w czterech ścianach..sami wiecie.

Pozdrawiam

13 788

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Oj stary aż za dobrze Cię rozumiem...
Mnie to spotkało 4 lata temu ale na myśl o tej co mnie zdradziła... nie ręczę za siebie jak ją spotkam.
Ale w końcu chyba i ja muszę napisać
W 2009 spotkałem ją tą jedyną(tak mi się zdawało) po 3 miesiącach najcudowniejszych chwil życia porzuciła mnie jak zabawkę którą się znudziła. Strasznie to przeszedłem po ok pół roku spotkałem drugą która chciała ponoć mnie wesprzeć po 5 miesiącach zdradziła mnie i opowiedziała w szczegółach z uśmiechem na twarzy... Zbierałem się 2 lata po tym dramacie, i jestem juz zupęłnie innym człowiekiem.

13 789

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

To i ja dołączam do tego grona smile
Monika.. Po 10 latach zdradzona, a od kilku miesięcy staram sie życie na nowo  układac..Choć niestety jest to bardzo trudne

13 790

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Stefan86

przeczytaj sobie mój post a wszystko zrozumiesz.... Ja jestem miesiac po, i staram sie pozbierac i dojsc do siebie. Zaczalem chodzic na silke (po dlugiej przerwie), cross-fit, ucze sie 2go jezyka, no i staram sie naprawic moja uszkodzona glowe, przez to cos,  co wydawalo mi sie miloscia mojego zycia. Ehhh... Odechciewa sie zyc czasami....

13 791

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
facet_84 napisał/a:

Stefan86

przeczytaj sobie mój post a wszystko zrozumiesz.... Ja jestem miesiac po, i staram sie pozbierac i dojsc do siebie. Zaczalem chodzic na silke (po dlugiej przerwie), cross-fit, ucze sie 2go jezyka, no i staram sie naprawic moja uszkodzona glowe, przez to cos,  co wydawalo mi sie miloscia mojego zycia. Ehhh... Odechciewa sie zyc czasami....

Dobre metody. Zajęty czas to odsuwanie od siebie niepotrzebnych myśli.

13 792

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
facet_84 napisał/a:

Stefan86

przeczytaj sobie mój post a wszystko zrozumiesz.... Ja jestem miesiac po, i staram sie pozbierac i dojsc do siebie. Zaczalem chodzic na silke (po dlugiej przerwie), cross-fit, ucze sie 2go jezyka, no i staram sie naprawic moja uszkodzona glowe, przez to cos,  co wydawalo mi sie miloscia mojego zycia. Ehhh... Odechciewa sie zyc czasami....

Ja dokładnie to samo zacząłem od tamtej pory schudłem prawie 30 kg. siłka basen bieganie, oddawanie krwi, praca, dieta duużo książek ukończyłem magisterkę. I taaak te miłości naszego życia... Miłość to tylko iluzja...

13 793

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
facet_84 napisał/a:

Witam,
Chyba rowniez na mnie przyszla kolej... Paweł, lat 29.
Porzucony miesiąc temu, wcześniej zdradzany, przez jak się wydawało miłość mojego życia...
Staram się pozbierać, ale te samotne wieczory w czterech ścianach..sami wiecie.

Pozdrawiam

Witam smile rozgość się wink

13 794

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzięki, w takim razie czuje się już coraz bardziej komfortowo w Waszym towarzystwie, i mam małą prośbę, czy możecie mi napisać co myślicie o sytuacji, która mnie spotkała. Zależy mi na jak największej ilości obiektywnych opinii.

Dzięki

13 795

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

No cóż kolego drogi to straszna sytuacja która na pewno Cie zmieni. Al musisz być silny i wiedzieć ze to od razu nie mienie to kwestia nawet lat. A dziewczyna zachowała sie podle!! Tylko pytanie mam w pierw Cię zdradziła czy porzuciła??

13 796

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nie mam pojęcia co było najpierw... Trudno się domyslic w tej pajeczynie klamstw. To mnie pocieszyles z tymi latami.... sad

13 797

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Panowie głowa do góry ja zostałam sama po 10 latach, wyprowadzałam się w swoje 30 urodziny .... początek był cholernie bolesny ale staram się stanąć na nogach !!! trzeba żyć dalej chodź nie jest łatwo

13 798

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
KoralinaW napisał/a:

Anulka czas....
Ile jesteś po rozstaniu?
Wiesz,jeżeli facet" pluję "Ci w twarz to znaczy,że jego słowa nic nie znaczą...u mnie tak właśnie było...nie wiem i nie chce już wiedzieć dlaczego tak było...jego czas minął...

powiedział mi ze chce byc wolny jakis czas temu, ale nie pozwala mi o sobie zapomniec, ciagle dzwoni pisze, dzis własnie wyjechał nie bedzie go dłuższy czas, mam nadzieje że odległość i czas zrobi swoje bo nie umie życ w takim zawieszeniu, dodam że to moj drugi związek wcześniej byłam męzatką, i to chyba wcale nie boli mniej, miałam nadzieję ze to ten jedyny zaufałam chociaz to nie było łatwe sad  teraz naprawde juz chyba chce zostac sama na zawsze sad bo nie warto się angazowac

13 799

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Stefan86 napisał/a:

No cóż kolego drogi to straszna sytuacja która na pewno Cie zmieni. Al musisz być silny i wiedzieć ze to od razu nie mienie to kwestia nawet lat. A dziewczyna zachowała sie podle!! Tylko pytanie mam w pierw Cię zdradziła czy porzuciła??

Panowie jesteście mlodzi całe życie przed wami, niestety tak to juz w zyciu bywa że kobiety ranią równie mocno jak faceci i chyba nic tego nie zmieni sad

13 800

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witajcie Nowi smile

Czarnulko, mój synek będzie miał od początku dwa adresy... może nie jest to samo, co u Ciebie, ale też nic miłego. Z drugiej strony, Kobieto, masz szansę na nowy związek i choć teraz to tak dramatycznie wygląda, to życie nas może jeszcze wiele razy zaskoczyć. Nie ma sensu tą nadzieją żyć, ale warto ją mieć...

13 801

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam serdecznie Nowe Osoby smile
U mnie dobrze, po kryzysie idę w górę smile
Dużo ludzi wokół mnie...rodzina, przyjaciele, znajomi. Dziś wyciągnęli mnie z domu z córeczką i spędziłyśmy fajny dzień. Teraz mam nadzeję, że już przestanę się izolować...bo dobrze mi z ludzmi smile

Mam dużo na głowie...szkoła, praca i wiele innych o których pisać nie mogę smile
W każdym bądz razie-jest ok!


Akeme- DZIĘKUJĘ wink

13 802 Ostatnio edytowany przez czaarnula88 (2014-01-06 20:38:28)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Witajcie Nowi smile

Czarnulko, mój synek będzie miał od początku dwa adresy... może nie jest to samo, co u Ciebie, ale też nic miłego. Z drugiej strony, Kobieto, masz szansę na nowy związek i choć teraz to tak dramatycznie wygląda, to życie nas może jeszcze wiele razy zaskoczyć. Nie ma sensu tą nadzieją żyć, ale warto ją mieć...

Może i coś w tym jest...Dziękuje Ci AKEME smile

13 803

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
facet_84 napisał/a:

Dzięki, w takim razie czuje się już coraz bardziej komfortowo w Waszym towarzystwie, i mam małą prośbę, czy możecie mi napisać co myślicie o sytuacji, która mnie spotkała. Zależy mi na jak największej ilości obiektywnych opinii.

Dzięki

Fatalne zauroczenie z Jej strony, prawdziwa miłość z Twojej?
Ciężko tak ocenić czyjeś życie, ciekawe co Ona miałaby do powiedzenia...może byłeś zbyt zaborczy? a możne Ona zbyt niedojrzała?
Bardzo współczuję Ci...

13 804

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Trudne to wszystko....
Pojutrze mam rozprawe o separacje, boje sie, jest ciezko. Boje sie tez tej samotnosci co przede mna, chociaz juz od zdrady bylam samotna, ale teraz to takie "przyklepanie" konca malzenstwa. Boje sie,ze musze od nowa ukladac sobie zycie w wieku 36 lat, ze nie dam rady znalezc mieszkania, nie mam pracy, wiec i kasy ale i co trudne bardzo, kontaktu z ludzmi na codzien.

13 805

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

witajcie, dlugo mnie nie bylo, przez caly ten czas bylam w rodzinnym miescie, nie pisalam ale czytalam was caly czas. Musze powiedziec ze mam sie dobrze. W nowy rok weszlam optymistycznie nastawiona. Plakalam tylko raz, w swieta. Po spotkaniu rodzinnym gdzie kazdy byl tak cholernie szczesliwy, a jedynymi tematami do rozmow bylo kupowanie mieszkan, zachodzenie w ciaze, rodzenie dzieci i sluby. Wszystko co doprowadza mnie do szalu. Caly wieczor plakalam w poduszke. Ale nie za NIM. Za moimi zniszczonymi marzeniami, za tym ze on odebral mi mozliwosc zalozenia szczesliwej rodziny, teraz w wieku, kiedy jest na to idealna pora. Plakalam za tym co zostalo mi odebrane. Nie za NIM. Ogladalam jego zdjecia. Mialam takie dziwne uczucie, taka niechec do niego, nie czulam nawet zalu, nie chcialo mi sie plakac, nie nienawidze go. Po prostu czuje niechec. Widze w nim oszusta, klamce, te oczy sa nieszczere. Nie zal mi tego. Napisal zyczenia na nowy rok, chce sie przyjaznic. Mam to gdzies. Nie chce jego przyjazni. Nie chce kontaktu. Kazdy sms czy mail to igla w sercu. Po co mi to?
W Nowy Rok weszlam z postanowieniem: korzystac z zycia, robic wszystko na co mam ochote, zrobic jakies szalenstwo. Na poczatek kupilam bilety na koncert, zrobie sobie szalony weekend z przyjaciolkami. Czuje ze zaczynam nowe zycie, nie mam pojecia co ono przyniesie i czy ten rok przyniesie mi szczescie, nie wazne. Wazne by zyc chwila i cieszyc sie z kazdego momentu.
Barbarka, bardzo podoba mi sie Twoj pomysl usmiechania sie do facetow. Postaram sie to robic smile codziennie smile

Akeme, Bubble i inne kobietki i mezczyzni, damy rade! Widze ze u was raz lepiej raz gorzej, ale widze tez ze coraz wiecej jest tego "lepiej" smile to forum to zbawienie smile

13 806

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
facet_84 napisał/a:

Nie mam pojęcia co było najpierw... Trudno się domyslic w tej pajeczynie klamstw. To mnie pocieszyles z tymi latami.... sad

Wybacz Pawle ale mówię jak jest... ja w sumie dwa lata się zbierałem. w końcu stała mi się obojętna ale to ciężka i bolesna droga...

13 807

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Stefan86
postanowilem ze nie bede sie sam meczyl, skorzystalem z pomocy psychoterapeuty o bardzo dobrych opiniach, i wiesz, co, minal dopiero miesiac od mojego rozstania, tzn. momentu kiedy zostalem porzucony dla innego, i dzisiaj pierwszy raz zobaczylem swiatelko w tunelu. Ten zwiazek byl z gory skazany na porazke, i to z Nia jest ostro cos nie tak, ja oczywiscie nie jestem w tym bez winy (slepa milosc hmm.  Jutro mam angielski (przygotowuje sie do egz. CAE), oraz niemiecki, wieczorem pojde pobiegac...moze nie zapomne, nie przestane kochac z dnia na dzien, ale nie pozwole aby TO COS, niszczylo moje zycie. Zapewne jeszcze nie raz zalicze ciezkiego dola, ale postanowilem ze wyjde z tego jeszcze silniejszy, juz rzucilem jeden z moich nalogow, NIE DAM SIE! i Wy tez sie nie dajcie tym podlym ludziom ktorzy zrobili Wam straszna krzywde. I pamietajcie, predzej czy pozniej to do nich wroci, i to ze zdwojona sila!
l_ukrecja - dziekuje za Twoje cieple slowa...

Dobrej nocy, spijcie spokojnie.

13 808

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Facet mądrze napisane z takim optymizmem smile oby był cały czas...
Ja dziś spędziłam miły dzień nie odbyło się bez rozmowy o ex ale już jakoś bez emocji...
Bardzo mnie skrzywdził i teraz na tym etapie prawie 3msc po rozstaniu nie chcę go znać...
Dobranoc,śpijcie dobrze..

13 809

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Facet_84 imponujesz mi smile Ja się uczę do egzaminów...ale na FB i tu i znaowu na FB...to sms, to rozmowa tel...wszystko tylko nie nauka sad
Mam nieodpartą ochotę przytulić się do mężczyzny...ech...co to za nowość skoro, jestem KKZB i jestem uzależniona?
Czuję, że nie wyjdę z tego...

Ani trochę nie tęsknie do eks, jest mi totalnie obojętny, odcięłam się...i uruchamia się chory mechanizm...czas na nowego, żeby zapchać czarną dziurę...:( , a kręci sie wokół od wyboru do koloru i obawiam się, że zaklinuję, ze zrobię coś czego będę żałować...mój umysł wariuje...jest zle sad

13 810

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Lukrecjo, no chyba jednak trzeba spróbować się postawić temu syndromowi KKZB. Ale z drugiej strony, jeżeli Ty nie pocieszenia szukasz po byłym, ale po prostu mając już głowę otwartą potrzebujesz kontaktu z facetem, to czy to może być ciąg dalszy za-bardzo-kochania?

13 811

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
l_ukrecja napisał/a:

Facet_84 imponujesz mi smile Ja się uczę do egzaminów...ale na FB i tu i znaowu na FB...to sms, to rozmowa tel...wszystko tylko nie nauka sad
Mam nieodpartą ochotę przytulić się do mężczyzny...ech...co to za nowość skoro, jestem KKZB i jestem uzależniona?
Czuję, że nie wyjdę z tego...

Ani trochę nie tęsknie do eks, jest mi totalnie obojętny, odcięłam się...i uruchamia się chory mechanizm...czas na nowego, żeby zapchać czarną dziurę...:( , a kręci sie wokół od wyboru do koloru i obawiam się, że zaklinuję, ze zrobię coś czego będę żałować...mój umysł wariuje...jest zle sad

ja chciałabym się uwolinic od uczuć do swojego "byłego" ale kiepsko mi to idzie, troche mnie martwi to że nie będę umiała nikomu innemu zaufać sad i jak zapomniec o byłym

13 812

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Anulka i wszyscy, którzy mają podobny zgrzyt z tym ponownym zaufaniem (włącznie ze mną), a może nie ma sensu tak się wkręcać? Po co teraz to prorokować. Jeśli dane nam będzie jeszcze się kiedyś związać, to cheć budowania zaufania powróci. Tak mi się wydaje...

13 813

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Pewka, że powróci, jestem tego najlepszym przykładem. Latami w to nie wierzyłam, a jednak zakochałam się i zaufałam po raz kolejny. Nieważne, że znów się przejechałam big_smile Chodzi o sam fakt, a wierzcie mi, ja nie byłam na dnie, ja w to dno to od spodu już pukałam. Można? Można smile Serio serio.

13 814

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
AKEME napisał/a:

Anulka i wszyscy, którzy mają podobny zgrzyt z tym ponownym zaufaniem (włącznie ze mną), a może nie ma sensu tak się wkręcać? Po co teraz to prorokować. Jeśli dane nam będzie jeszcze się kiedyś związać, to cheć budowania zaufania powróci. Tak mi się wydaje...

Powrócić powróci ale cholernie trudno i trzy razy wolniej.

A ja wchodzę w kolejne bagno.

13 815

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

ja chyba już nie zaufam, ktoś już na tym forum napisał "jak zaufać komuś skoro anioł mnie oszukał", jakie to prawdziwe w moim przypadku, ale cieszę się, że wielu z Was udaje się komuś zaufać

13 816

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

l_ukrecja - dziekuje, ale postaraj sie sama sobie zaimponowac. Kazdy z Nas ma Swoja ciemna strona, ale sztuka jest ja oszlifowac - wyraze sie dosc metaforycznie:"Po raz pierwszy diament spalił pod szklanym kloszem Antoine Lavoisier, używając promieni słonecznych skupionych soczewką. Udowodnił w ten sposób, że diament to czysty węgiel." -wikipedia.  Da sie? Pewnie, ze sie da! Wystarczy chciec smile jezeli nie radzisz sobie z jakims tematem dotyczacej Twojej psyche, poszukaj dobrego psychoterapeuty, ciezko jest sie przelamac zeby pojsc, by wydaje Ci sie w pierwszym momencie ze uslyszysz cos czego bys nie chcial/a, a prawdziwa odwaga jest praca nad samym soba. A jak bedziesz zajmowac sie wszystkim (telefony, FB, etc, to sie niczego nie nauczysz).

Drogie Panie - dostalem nie raz, nie dwa po tylku i zrozumialem ze tylko praca nad soba - psychiczna i fizyczna pozwoli mi to zmienic, jestem 1,5 miesiac po ciezkim rozstaniu, i zaczynam dostrzegac kolory zycia. Porazke, strate nalezy przekuc na sukces - wykorzystac dla siebie - praca, praca i jeszcze raz praca nad soba!

A co do zaufania, to jezeli spotkacie kogos wartosciowego to zaufanie samo przyjdzie, nawet nie spostrzecie sie kiedy.

Jak brakuje komus motywacji to zapraszam do siebie. Macie wiecej sily niz Wam sie wydaje, tylko musicie odszukac jej poklady. Czy to zrobicie - decyzja nalezy do Was!

Dobrej nocy lub miłego dnia. I jeszcze raz duzo sily!

13 817

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dobrze prawisz, Facet84.

13 818

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

facet dobrze pisze wink podpisze sie pod tym dwiema łapkami smile

bublee gdzie jestes smile

13 819

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:

facet dobrze pisze wink podpisze sie pod tym dwiema łapkami smile

bublee gdzie jestes smile

no właśnie, Bąbelek zaginęła w bojach. Może ten amant taki fajny smile

13 820

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Justyna, lat 22, może to trochę śmiesznie zabrzmi wokół Was którzy są porzuceni od kilku miesięcy a nawet lat ale jestem porzucona od 3 dni, wszystko było ok i nic na to nie wskazywało kłóciliśmy się ale od kilku tygodni starałam się to zmienić niestety nie dał mi się wykazać i z dnia na dzień zerwał, jeszcze tego samego dnia rano było super po 3 godzinach zmienił zdanie, były nawet deklaracje, że w tym roku się zaręczymy. Jest mi strasznie ciężko byliśmy 2 lata ze sobą i dużo razem przeszliśmy, razem odkrywaliśmy nowe rzeczy.

13 821

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam. Jakis wyjątkowo ciezki dzien mnie dzis dopadl. Nie potrafię przestac za nia tesknic mimo tego ile krzywdy mi wyrzadzila, mimo ze ma innego i mnie nigdy nie kochala to ja niestety dalej ja kocham. Powiedzcie mi co robicie jak Was dopada mega dol? Ja juz nie mam sily cwiczyc...zakwasy rozrywaja mi mięśnie. Pozostaje sie chyba tylko upic... macie jakies Swoje sposoby ktorymi chcielibyscie sie podzielic?

13 822

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Nie pij, następnego dnia rano jest jeszcze gorzej, dopada ze zdwojoną siłą jak jesteś zmęczony, niewyspany, na kacu i z moralniakiem spowodowanym uchlaniem się w trupa. Sprawdzałam, to nie działa.

13 823

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
facet_84 napisał/a:

Witam. Jakis wyjątkowo ciezki dzien mnie dzis dopadl. Nie potrafię przestac za nia tesknic mimo tego ile krzywdy mi wyrzadzila, mimo ze ma innego i mnie nigdy nie kochala to ja niestety dalej ja kocham. Powiedzcie mi co robicie jak Was dopada mega dol? Ja juz nie mam sily cwiczyc...zakwasy rozrywaja mi mięśnie. Pozostaje sie chyba tylko upic... macie jakies Swoje sposoby ktorymi chcielibyscie sie podzielic?

Medal of Honor, Battlefield,,Fallout 3...
Ogólnie moc gier komputerowych pełnych przemocy!! Mnie pomogło big_smile

13 824

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
facet_84 napisał/a:

Witam. Jakis wyjątkowo ciezki dzien mnie dzis dopadl. Nie potrafię przestac za nia tesknic mimo tego ile krzywdy mi wyrzadzila, mimo ze ma innego i mnie nigdy nie kochala to ja niestety dalej ja kocham. Powiedzcie mi co robicie jak Was dopada mega dol? Ja juz nie mam sily cwiczyc...zakwasy rozrywaja mi mięśnie. Pozostaje sie chyba tylko upic... macie jakies Swoje sposoby ktorymi chcielibyscie sie podzielic?

Bardzo fajnie, że ćwiczysz, ale faktycznie, trzeba też dać szansę na regenerację. Wiesz, wydaje mi się, że trzeba wychodzić do ludzi. Na pewno masz kolegów, oni oderwą Cię choć na chwilę od wspominania. Błędem jest zbyt częste pozostawanie bez towarzystwo i tylko ze swoimi myślami. Wiesz, mój brat [w Twoim wieku] na przykład zainteresował się dłubaniem w Fiacie 125P. Nie mówię, żebyś też bawił się akurat starymi samochodami, ale takie majsterkowanie to też fajna sprawa. Może znajdziesz sobie tego typu zajęcie...

13 825

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A ja jakoś się dobrze trzymam smile mam dobry humor,ćwiczę kupiłam sobie nowe buty smile i za tydzień lecę na urlop do koleżanki smile
Co do mojego ex...tak se myśle,że będzie chciał wrócić..nie wiem czemu ale tak czuje..(głupie to ) no mam takie przeczucie smile nie wiem czy to normalne...pewnie nie smile
Tak czy siak nastrój mam dobry i Wam też przesyłam dobrą energię smile

13 826 Ostatnio edytowany przez l_ukrecja (2014-01-08 19:17:40)

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Co mi pomagało jak miałam doła...pisanie tu, czytanie o toksycznych związkach (posiadam wiele książek w pdf, jeśli ktoś chce proszę do mnie napisać wyślę), moja córeczka też dużo dała, choć wtedy mnie to denerwowało i byłam niecierpliwa. mniej rozmowa z przyjaciółką...mniej spacer...izolowałam się...największej ulgi dawał mi płacz, ale wtedy zaczęłam się jakoś i prawie bym pękła, a płakać nie mogłam.
Słucham mantry, jestem w posiadaniu tych boskich melodii-też mogę się podzielić smile
Szczerze: Szukam Boga, nie jestem nawiedzona smile, nie jestem też katoliczką. Zawiązałam znajomości z wielbicielami, czy wyznawcami interesującego od dawna mnie nurtu-nie będę tu WAM przynudzać co i jak, bo nie o to mi chodzi. Chodzi o to, ze jakoś samo się układa...może wyjadę do stolicy na kilka dni w celu poszukiwania mojej Siły Wyższej, wtedy zostanę poprowadzona za rączkę.
Chodzi mi o to, że ja sama nic nie zrobię, a terapii to ja juz tyle przeszłam...jestem pod stałą opieką psychiatryczną...U mnie musi wydarzyć się CUD smile


Dziś jest bardzo dobrze smile Przesyłam wirtualne buziole Wszystkim Smutaskom :*

13 827

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam, jestem po czterdziestce, mam troje dzieci w tym dwoje dorosłych po ponad dwudziestu latach małżeństwa, kompromisów, wspólnej pracy, okazało się, że nie da się konkurować z kimś kto jest o dziewięć lat młodszy, a najsmutniejsze w ty to, że to moja zmajoma (pracuje u mojego jeszcze męża)której w tym czasie bawiłam dziecko, a o nią troszczył się on.

13 828

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Jolukio napisał/a:

Witam, jestem po czterdziestce, mam troje dzieci w tym dwoje dorosłych po ponad dwudziestu latach małżeństwa, kompromisów, wspólnej pracy, okazało się, że nie da się konkurować z kimś kto jest o dziewięć lat młodszy, a najsmutniejsze w ty to, że to moja zmajoma (pracuje u mojego jeszcze męża)której w tym czasie bawiłam dziecko, a o nią troszczył się on.

jolukio witaj rozgosc sie
smile będzie Ci tu dobrze ... co do Twojej opowiesci jest tu wiele kobiet w podobnej sytyacji klasyka ona młodsza ....

13 829

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Jolukio napisał/a:

Witam, jestem po czterdziestce, mam troje dzieci w tym dwoje dorosłych po ponad dwudziestu latach małżeństwa, kompromisów, wspólnej pracy, okazało się, że nie da się konkurować z kimś kto jest o dziewięć lat młodszy, a najsmutniejsze w ty to, że to moja zmajoma (pracuje u mojego jeszcze męża)której w tym czasie bawiłam dziecko, a o nią troszczył się on.

Rozumiemy Twój ból, jesteśmy z Tobą. Z każdym dniem jest łatwiej. Ale masz za sobą tyle przeżyć, że z pewnością będzie to wymagało więcej czasu.

Głowa do góry miłe panie! Co nas nie zabije to nas wzmocni!

13 830

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Czesc,

dzieki, po raz kolejny, kazdemu z osobna, i dla Was wszystkich. Do tej pory nie mialem w zwyczaju siedzenia na forum, ale ostatnie wydarzenia i dzisiejszy dzien mnie strasznie skatowal, prawie do niej pojechalem, ale w ostatnim momencie sie opamietalem. Dzisiaj nie dalem rady z treningiem ani z niczym innym, wygralo piwo, z czego sam nie jestem dumny... Co do znajomych to niestety ich zycie jest poukladane i zyja w stalych zwiazkach, mi jak widzicie niezbyt to wychodzi, a nie lubie sie nikomu narzucac i byc czyims utrapieniem. lukrecja, dzieki za propozycje, ale lubie dotyk papieru i zapach farby drukarskiej, takze przejde sie do empiku po kilka ciekawych tytulow, ktore zostaly chociaz troche pozwola mi zrozumiec. Stefan86 -  Co do gier natomiast, juz jakis czas temu przestaly mnie bawic, jak jeszcze pare lat temu potrafilem sie mocno wkrecic..., co prawda xbox 360 stoi na polce, ale jest caly zakurzony, i w tej chwili sluzy bardziej jako eksponat niz jako miejsce rozrywki - chyba ze z kumplami - wtedy jest fun.

Nie moge a chcialbym zrozumiec - dlaczego?! dlaczego tak sie stalo, skad tacy ludzie sie biora? Chcialbym chociaz na chwile wylaczyc uczucia i emocje, wieczory stanowia prawdziwe wyzwanie, mam nadzieje ze u Was w miare dobrze.

To forum i kontakt z Wami naprawde  pomaga, ciesze sie ze tu trafilem. Dobrej nocy

13 831

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

A co do zaufania, to jezeli spotkacie kogos wartosciowego to zaufanie samo przyjdzie, nawet nie spostrzecie sie kiedy.

oj to pięknie powiedziane smile

A teraz zejście na ziemię - trzeba uważać komu się ufa - ja byłam z tych ufających za szybko

13 832

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Facet będzie dobrze nawet jak czasem wypijesz browara to nic się nie stanie tylko do niej ńie jedź!!!

13 833

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam Was. U mnie zdecydowanie gorzej, spotkałam się z z nim dziś. Nie wiem, po co, ale nadal potrzebuję wielu odpowiedzi, chociaż on potrafi tylko wzruszyć ramionami. Gubi sie w tym, co mówi. Ale dowiedziałam się takich rzeczy, że możliwe gdybym wiedziała to wcześniej nie byłabym z nim, nie było by tego taniego dramatu teraz. Nawet po wszystkim nie potrafi być ze mną do końca szczery. Spakował moje rzeczy od siebie i mi je przyniósł tak, jakby chciał się mnie pozbyć jak najszybciej ze swojego życia. Oczywiście, mnóstwa z tych rzeczy zapomniał...

Zapytałam go jak widzi naszą relację po tym wszystkim, jak juz będzie spokojnie, jak nauczę się żyć. Powiedział, że nie ma potrzeby kontaktu ze mną. Zabolało. Ja nie mam już nadziei, nie zmusze go do niczego, nie stanę na drodze jego nowego związku. Ale myślałam, że skoro spędziliśmy 2 lata razem to mamy nić porozumienia, lubiłam z nim rozmawiać, znać jego opinię...

Jest strasznie... Tak bardzo się pomyliłam? Za bardzo ufałam? Gdzie popełniłam  błąd? Ciągle nie potrafię odnaleźć odpowiedzi, poukładać tego wszystkiego.

13 834

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Witam wszystkich. Nie jestem pewien gdzie umieścc ten wpis i szczerze mówiąc nie będę szukał.Opowiem Wam o życiu i pieniądzach które się znudziły. Jest to moja jedna z niewielu wypowiedzi na  forach bowiem kochani wróciłem z kolejnej "wspaniałej" imprezy i jestem zdołowany! kolejna impreza kolejna noc, kolejny dzień....
Dużo podróżuje po świecie i polsce, jak jestem w domu nie muszę imponowac kolegą, koleżanką jaki to ja nie jestem ani czego nie mam. Jestem znudzony sytuacjami które są wyreżyserowane lub ustawione podstawionymi dziewczynami, piszę ten post po imprezpie i jestem trochę wypity i dochodzę do wniosku kochajcie co macie bo  pieniądze dzczęścia nie dają. Jeśli nie wierzysz zabiorę chętną oosobę na tygodniową monotonię (specjalnie będziemy przerabiac tylko imprezy) ale  i tak nie Wiem  czy to odda sedno ok pozdro teraz w Warszawie a jutro we Wrocławiu/ DRaq

13 835

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Naami, ja tak sobie myślę, że nie ma sensu teraz doszukiwać się swoich błędów i naiwności, dzielić przysłowiowego włosa na czworo. Tak się składa, że człowiek nie jest uformowany 'na stałe'. Stajemy się. Twój były mógł być całkiem inną osobą w chwili gdy Ciebie poznawał, kontakt z Tobą go zmienił i to rozstanie go zmienia. Podobnie jest z Tobą. Jasne, że pewne kluczowe cechy pozostają niezmienne. Ale my wszyscy jakoś tam ewoluujemy, a czasami niestety uwsteczniamy. Każde z Was mogło się zmienić, ale w innym 'kierunku'.

W ogóle zadawanie sobie pytania 'dlaczego', analizowanie post factum i obwinianie się nie ma sensu. Niczego już nie zmieni. Zdecydowanie zbyt wiele czasu spędzamy w przeszłości, przeżuwając, a za mało przebywamy tu i teraz. Wiem, ze tu i teraz jest nieznośne... ale no niestety, z tą rzeczywistością trzeba się zmierzyć. Co staram się robić, stale oglądając się za siebie. Też mam tę durną słabość...

13 836

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Draqon napisał/a:

Witam wszystkich. Nie jestem pewien gdzie umieścc ten wpis i szczerze mówiąc nie będę szukał.Opowiem Wam o życiu i pieniądzach które się znudziły. Jest to moja jedna z niewielu wypowiedzi na  forach bowiem kochani wróciłem z kolejnej "wspaniałej" imprezy i jestem zdołowany! kolejna impreza kolejna noc, kolejny dzień....
Dużo podróżuje po świecie i polsce, jak jestem w domu nie muszę imponowac kolegą, koleżanką jaki to ja nie jestem ani czego nie mam. Jestem znudzony sytuacjami które są wyreżyserowane lub ustawione podstawionymi dziewczynami, piszę ten post po imprezpie i jestem trochę wypity i dochodzę do wniosku kochajcie co macie bo  pieniądze dzczęścia nie dają. Jeśli nie wierzysz zabiorę chętną oosobę na tygodniową monotonię (specjalnie będziemy przerabiac tylko imprezy) ale  i tak nie Wiem  czy to odda sedno ok pozdro teraz w Warszawie a jutro we Wrocławiu/ DRaq

Smoku, jeśli masz kasy jak lodu, to np. zaadoptuj konia z Przystani Ocalenie. Serce rośnie...
smile pozdrawiam...

13 837

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
facet_84 napisał/a:

Czesc,

dzieki, po raz kolejny, kazdemu z osobna, i dla Was wszystkich. Do tej pory nie mialem w zwyczaju siedzenia na forum, ale ostatnie wydarzenia i dzisiejszy dzien mnie strasznie skatowal, prawie do niej pojechalem, ale w ostatnim momencie sie opamietalem. Dzisiaj nie dalem rady z treningiem ani z niczym innym, wygralo piwo, z czego sam nie jestem dumny... Co do znajomych to niestety ich zycie jest poukladane i zyja w stalych zwiazkach, mi jak widzicie niezbyt to wychodzi, a nie lubie sie nikomu narzucac i byc czyims utrapieniem. lukrecja, dzieki za propozycje, ale lubie dotyk papieru i zapach farby drukarskiej, takze przejde sie do empiku po kilka ciekawych tytulow, ktore zostaly chociaz troche pozwola mi zrozumiec. Stefan86 -  Co do gier natomiast, juz jakis czas temu przestaly mnie bawic, jak jeszcze pare lat temu potrafilem sie mocno wkrecic..., co prawda xbox 360 stoi na polce, ale jest caly zakurzony, i w tej chwili sluzy bardziej jako eksponat niz jako miejsce rozrywki - chyba ze z kumplami - wtedy jest fun.

Nie moge a chcialbym zrozumiec - dlaczego?! dlaczego tak sie stalo, skad tacy ludzie sie biora? Chcialbym chociaz na chwile wylaczyc uczucia i emocje, wieczory stanowia prawdziwe wyzwanie, mam nadzieje ze u Was w miare dobrze.

To forum i kontakt z Wami naprawde  pomaga, ciesze sie ze tu trafilem. Dobrej nocy

A propos książek polecam serię Orły Imperium Simona Scarrowa na tydzień przynajmniej się wkręcisz w inny świat...

13 838

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Akeme wiedziełam że łączy nas coś więcej smile Przystań Ocalenie smile:):) bywam tam czasami przyjaźnie się z Dorotką i Dominikiem smile:):) pomagam im smile

13 839

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Draqon napisał/a:

Witam wszystkich. Nie jestem pewien gdzie umieścc ten wpis i szczerze mówiąc nie będę szukał.Opowiem Wam o życiu i pieniądzach które się znudziły. Jest to moja jedna z niewielu wypowiedzi na  forach bowiem kochani wróciłem z kolejnej "wspaniałej" imprezy i jestem zdołowany! kolejna impreza kolejna noc, kolejny dzień....
Dużo podróżuje po świecie i polsce, jak jestem w domu nie muszę imponowac kolegą, koleżanką jaki to ja nie jestem ani czego nie mam. Jestem znudzony sytuacjami które są wyreżyserowane lub ustawione podstawionymi dziewczynami, piszę ten post po imprezpie i jestem trochę wypity i dochodzę do wniosku kochajcie co macie bo  pieniądze dzczęścia nie dają. Jeśli nie wierzysz zabiorę chętną oosobę na tygodniową monotonię (specjalnie będziemy przerabiac tylko imprezy) ale  i tak nie Wiem  czy to odda sedno ok pozdro teraz w Warszawie a jutro we Wrocławiu/ DRaq

To może przestań imprezować ? Poczytaj,idź sam na spacer nie szukaj na siłe lasek..
Pogadaj może z kimś obcym np.tu z forum,z kimś kto Cię wysłucha,wypowie się bezstronnie..
Hmm może zrób coś,żebyś poczuł się lepiej...wesprzyj jakieś schronisko lub zaadoptuj konia smile
Smoku co jest przyczyną,że żyjesz od melanżu do melanżu ?

Ps. Ja dziś kolejny pozytywny dzień smile przesyłam wszystkim pozytywna energię smile

13 840

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Dzis minal rowno miesiac od mojej wyprowadzki.i wlasnie dowiedzialam sie,ze w domu w ktorym nie tak dawno razem mieszkalismi mieszka nowa dupa.co najlepsze jest to jego kolezanka z ktora wychowywal sie na wspolnym osiedlu.kur..  jaka ja slepa bylam.on ma warsztat samochodowy ona pracuje w firmie z czesciami samochodowymi.przyjezdzala nieraz niby w interesach.wlasnie sie okazalo jakie to byly interesy.jaka ja slepa i glupia bylam.podniescie mnie na duchu

13 841

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
czarna13711 napisał/a:

Dzis minal rowno miesiac od mojej wyprowadzki.i wlasnie dowiedzialam sie,ze w domu w ktorym nie tak dawno razem mieszkalismi mieszka nowa dupa.co najlepsze jest to jego kolezanka z ktora wychowywal sie na wspolnym osiedlu.kur..  jaka ja slepa bylam.on ma warsztat samochodowy ona pracuje w firmie z czesciami samochodowymi.przyjezdzala nieraz niby w interesach.wlasnie sie okazalo jakie to byly interesy.jaka ja slepa i glupia bylam.podniescie mnie na duchu

hehe u mnie dziś  mija 2 miesiac od wyprowadzki dodam że w 30 urodziny po 10 latach związku i 5 wspolnego mieszkania smile
tez spotyka sie z klientka big_smile

i co Ty na to ;P

13 842

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Chwała wszystkim bogom że z żadną nie zamieszkałem...

13 843

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
Stefan86 napisał/a:

Chwała wszystkim bogom że z żadną nie zamieszkałem...

smile

13 844

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Moja ex po miesiącu już tez nocowała u innego, a krecila z Nim jak była ze mna,
takze doskonale Cie rozumiem. Dodam ze bylismy razem rok.
Masz prawo być wściekła i rozżalona...

13 845

Odp: Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia
barbarka30 napisał/a:

Akeme wiedziełam że łączy nas coś więcej smile Przystań Ocalenie smile:):) bywam tam czasami przyjaźnie się z Dorotką i Dominikiem smile:):) pomagam im smile

serio???
jak ja wyję jak bóbr, gdy wchodzę na stronę... zawsze dla nich 1% daję, a był czas że regularnie wpłacaliśmy na konto... teraz mam trochę gorzej z kasą, ale na pewno, gdy się odbiję, będę dalej ich wspierać!

Posty [ 13 781 do 13 845 z 14 840 ]

Strony Poprzednia 1 … 211 212 213 214 215 … 229 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzeni, porzuceni łączmy się... - grupa wsparcia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026