netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

202 odpowiedzi22 699 wyświetleńzałożony przez torch, 22.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 203 ]

66

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Wiesz Brzydula jaki jest Twój największy problem - chcesz być PERFEKCJONISTKĄ, perfekcyjną w każdym szczególe.U niskiej osoby nogi są proporcjonalne do wzrostu.Nie trzeba ich chować.Ja mam grube i też zasłaniam.

67

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

C'omon, odniosę się do Twojej wypowiedzi. Nie interesuje mnie Freud. Ja twierdzę, że to Ty masz kompleksy. Próbujesz się dowartościować moim kosztem, w sposób dość prymitywny.
Jestem pewny siebie, szczęśliwy, śmiały. Ale przecież cokolwiek napiszę, Ty będziesz wiedzieć lepiej. Przeanalizuj sobie moje posty. Powtórzę po raz kolejny - byłem przekonany, że temat zostanie sprowadzony do rozmów nad moją osobą. Więc specjalnie parokrotnie zaznaczałem pewne fakty - by tego uniknąć. Bo to dla mnie zbędne. Nie znasz mnie, człowieku.

68

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Nie obruszaj się tak, to są właśnie wady i zalety forum, że różnych ludzi tu spotkasz a każdy gada co mu ślina na jezyk przynosi.

69

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Wiem, wiem, ale też nie widzę powodu by to tak zostawiać. Mnie bardziej bawią niż obruszają te ich wypowiedzi.
Tak czy inaczej jak na razie i tak jestem zadowolony z tego co widzę - i głosy na "nie" i na "tak" zostały fajnie przedstawione. Wyniki mnie nie zaskakują, jak na razie potwierdziłem kilka swoich teorii, głównie odnośnie tego, co nimi kieruje smile

70

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
Asterka10 napisał/a:

Wiesz Brzydula jaki jest Twój największy problem - chcesz być PERFEKCJONISTKĄ, perfekcyjną w każdym szczególe.

To podobno typowe dla niesmiałych.


Asterka10 napisał/a:

U niskiej osoby nogi są proporcjonalne do wzrostu.Nie trzeba ich chować.Ja mam grube i też zasłaniam.

Jak nie trzeba chowac to dlaczego sama zasłaniasz?

71

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Niepotrzebnie dodałam też.Bo są grube

72

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Nie czytałam wszystkich odpowiedzi i odpowiem na pytanie główne.
Jestem wyższa o 10cm od mojego partnera i nie powiem, ze na początku nie czułam się dziwnie.
Tyle tylko, że jest tak genialnym czlowiekiem, ze w życiu nie zamieniłabym go na dwumetrowca i cieszę się, że jednak stereotypy nie przyćmiły mi rozumu.
Kiedyś byłam przeczulona na punkcie wzrostu, aż w końcu zmądrzałam i doszłam do wniosku, że to moje życie i nie mam ochoty
"prowadzać" się z np. z jegomościem równym mojemu wzrostowi, tylko po to aby ludzie mieli ładne widoki.

73

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
Asterka10 napisał/a:

Niepotrzebnie dodałam też.Bo są grube

No przy 160 to trzeba mieć praktycznie anoreksję żeby nogi nie wydawały się grube.

Torch, a jaka jest właściwie definicja dziewczyny 'z górnej półki'?

74 Ostatnio edytowany przez lebronjames (2013-02-25 10:05:50)

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

ja mam bez butow jakies 202 -203 cm (mowie bez butow bo niekotre buty ktore nosze maaja z 2 cm podeszwe;p) Nie wiem czemu ale nie podobaja mi sie wysokie kobiety,wielu moich wysokich kolegow mowi na takie klacze. Glupio sie czuje gdy ja wielki 2 metrowy dobrze zbudowany od silowni mam przed soba kobiete prawie rowna sobie. Chodzi o to ze gdy stoja kolo takiej wysokiej od 175 cm w gore i jest w szpilkach to czuje jakby ona tez miala 2 metry. Takie dziwne uczucie ze jestes tak wysoki a laska ma wzrok na wysokosci dolnej czesci twojej twarzy,bardzo mi to przeszkadza. Mam jedna bardzo ladna kolezanke ktora ma 180cm ladna zgrabna sczupla a jak wejdzie do mojego calkiem duzego auta na fotel pasazera to nogi jej wystaja z zza szyby haha wtedy wydaje sie ze jest taka WIELKA ;D Nie wiem co to za glupie przekonanie o tych cyckach ze niskie maja za duze ?? hehe mezczyzni KOCHAJA piersi i to duze, zapewniam was a juz na pewno Ci wysocy ktorzy maja duze dlonie i musza piers w tej dloni poczuc. Wysokie kobiety to w wiekszosci  deski, moge na palcach jednej reki policzyc wysokie z biustem od najmniejszego rozmiaru C w gore. Widac ze dziwi was ze WYSOCY faceci maja niskie kobiety otoz powodem jest w duzej mierze ze niska kobiete przewazznie jest za co zlapac i mimo ze jest nizsza to czuc ze jest KOBIETA a nie dziewczynka. Wyzsze kobiety maja bledne przekonanie , mysla ze maja szybka przemiane materi przez co ciezko im przytyc i mysla ze sa seksi. Facet natomiast gdy jest wysoki i chudy to od razu wysmiewany przez te wyoskie ze taki patyczak....ale same nie zauwazaja ze wygladaja tak samo. Ja musialem wlozyc mnostwo pracy zeby sie rozbudowac i niewygadlacjak ten patyczak i do dzis musze uwazac co jem i nie orbic dluzszych przerw w silowni bo latwo jest wrocic spowortem do tego stanu patyczaka. Kobiety wysokie i szczuple mysla ze maja dlugie nogi to moga wszystko a jak facet nie ma fajnej klaty to go dyskfalifiikuja same nie posiadajac NIC pod stanikiem. Jeszcze jeden bardzo wazny aspekt dlaczego  wysocy faceci wybieraja duzo nizsze kobiety. odpowiedz brzmi POTOMSTWO. ja osobiscie bedac z kobieta od 175 cm w gore balbym sie gdyby urodzila mi sie corka. Mialiaby pewnie ze 185 -190 cm i na starcie nieszczesliwe zycie. Chlopak to co innego jednak pewnie tez by wyrosl ponad 210 a to juz nie jest  fajne.

Na koniec dodam tylko ze jak czlowiek sie naprawde zakocha to wszytkie mankamenty fizyczne ktore posiada partnerka odbiegajacE od jego osobistego idealu schodza na dalszy plan a to co kiedys uwazal za wade staje sie tak naprawde zaleta i wtedy jest to prawdziwa MIŁOŚĆ

75

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
Leila01 napisał/a:

Nie czytałam wszystkich odpowiedzi i odpowiem na pytanie główne.
Jestem wyższa o 10cm od mojego partnera i nie powiem, ze na początku nie czułam się dziwnie.
Tyle tylko, że jest tak genialnym czlowiekiem, ze w życiu nie zamieniłabym go na dwumetrowca i cieszę się, że jednak stereotypy nie przyćmiły mi rozumu.
Kiedyś byłam przeczulona na punkcie wzrostu, aż w końcu zmądrzałam i doszłam do wniosku, że to moje życie i nie mam ochoty
"prowadzać" się z np. z jegomościem równym mojemu wzrostowi, tylko po to aby ludzie mieli ładne widoki.

No i bravo, tak powinno być, wyglad się zmienia (co prawda wzrost nie, chociaż z wiekiem człek sie pono kurczy) liczy się człowiek, anie pudełko smile

76 Ostatnio edytowany przez vinnga (2013-02-25 13:41:43)

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Post bez związku z tematem wątku, prowokujący do off topu/ Mod. Vinnga

77

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Brzydullo, kolezanko kochana, co Ty za wierutne bzdury pleciesz? Jestem 2 cm od Ciebie nizsza, a jakos nigdy problemow w relacjach damsko- meskich nie mialam. Nie wydawalo mi sie, ze jak paru z moich bylych mialo prawie dwa metry, ze jakos dziwacznie zesmy wygladali (no, im zreszta tez chyba nie smile ). Jestem mala, i co z tego? Nikt jakos nie traktuje mnie jak dziecko, albo okaleczona karlice, bo sama o sobie tak nie mysle. A kilogramy? Waze jakies 57 i jakos na beczke nie wygladam.

Ty masz powazny problem dziewczyno z kompleksem wzrostu. Wlasciwie to mysle, ze nawet jakbys wysoka byla to bys sobie jakis inny mankament wymyslila, wiec powinnam powiedziec: masz problem z postrzeganiem samej siebie w racjonalny sposob.

78

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Wzrost dla kobiet to odwieczny problem. Albo jest za mała , albo za wysoka - ciągle coś. wink
Brzydullo nie rozumiem , dlaczego tak uważasz , że niska kobieta musi mieć anoreksję by wyglądać szczupło? Znam dużo takich kobiet i powiem Ci , że sa bardzo atrakcyjne , choć nie cierpią na żadne zaburzenia odżywiania. Więc nie ma to nic wspólnego.

Każdy mężczyzna woli inny typ kobiet - jedni niskie , drudzy wysokie a inni nie patrzą na to wink.

79 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-02-25 21:55:24)

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
Asterka10 napisał/a:

Koliber jak mam się czuć bezpieczna jak nad kimś góruje jak ubiorę buty na wyższym obcasie.Zresztą któremu mężczyznie ambicja pozwoli by mieć kobietę wyższą od siebie?

ale pisałaś że nie chciałabyś mieć mezczyzny swojego wzrostu, zrozumiałabym gdyby faktycznie miał sięgac ci pod pache, mi niscy ode mne o dwie głowy tez sie nie podobają,a przy moim wzroście to już w ogóle musieliby być karłami(haha)...eee tam ambicja od razu, to torch musi być mało ambitny skoro lubi wysokie...

missnowegojorku napisał/a:

A czy nie uważacie, że wzrost czy waga to nie do końca taka wiodąca cecha aktrakcyjności? Przecież wygląd zalezy od wielu bardziej subtelnych cech: włosów, żebów, proporcji ciała, karnacji, cery, rysów trwarzy. Chyba dopiero suma tych cech świadczy o urodzie osoby bądź jej braku.

Zgadzam się, chociaż czasami jedna cecha negatywna np.tusza może dużo ująć całkiem ładnej kobiecie

80

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
adlernewman napisał/a:

Brzydullo, kolezanko kochana, co Ty za wierutne bzdury pleciesz? Jestem 2 cm od Ciebie nizsza, a jakos nigdy problemow w relacjach damsko- meskich nie mialam. Nie wydawalo mi sie, ze jak paru z moich bylych mialo prawie dwa metry, ze jakos dziwacznie zesmy wygladali (no, im zreszta tez chyba nie smile ). Jestem mala, i co z tego? Nikt jakos nie traktuje mnie jak dziecko, albo okaleczona karlice, bo sama o sobie tak nie mysle. A kilogramy? Waze jakies 57 i jakos na beczke nie wygladam.

Ty masz powazny problem dziewczyno z kompleksem wzrostu. Wlasciwie to mysle, ze nawet jakbys wysoka byla to bys sobie jakis inny mankament wymyslila, wiec powinnam powiedziec: masz problem z postrzeganiem samej siebie w racjonalny sposob.

No z tym dzieckiem to fakt; teraz już nie, ale jak zamieszkałam sama na 6 roku studiów (miałam 24 czy 25 lat)to mnie ciągle pytali czy jest ktoś dorosły w domu...
Jesli chodzi o wagę,to może mam taką budowę,nawet jak ważyłam 44 kg to uda miałam grubaśne, wydaje mi się że jakby były jakieś 10 cm dłuższe to lepiej by się łuszcz rozłozył skoro już nie mogę się go pozbyć.
A z tym powodzeniem kontrargumentuję Asterkę która twierdzi że calineczki i wszelkiej maści kruche kobietki mają powodzenie zagwarantowane.

81

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
brzydulla napisał/a:

Wysoka dziewczyna bedzie ładnie wyglądać nawet w dżinsach i koszulce,maluch już nie za bardzo bo maluch z reguły ma króciótkie nózki.

to zależy czy ma niski czy wysoki stan, ja mam niski i to dodatkowo mi odejmuje cm, a miałam taka kierowniczkę mojego wzrostu a miała długie nogi i się zdziwiłam jak mi powiedziała ze jest mojego wzrostu bo wizualnie wyglądała na wyższą

82 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-02-25 22:11:33)

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
brzydulla napisał/a:
Asterka10 napisał/a:

Niepotrzebnie dodałam też.Bo są grube

No przy 160 to trzeba mieć praktycznie anoreksję żeby nogi nie wydawały się grube.

Torch, a jaka jest właściwie definicja dziewczyny 'z górnej półki'?

No bez przesady. Jest wiele dziewczyn, które przy tym wzroście wcale się nie głodzą, wyglądają normalnie. Wszystko zależy też od budowy ciała. Mnie praktycznie wszystko idzie w brzuch, ale to też idzie zatuszować smile
Co do pytania o dorosłych w domu, wprawdzie nie mam 24-25 lat, ale 21 i pół, ciągle pytają mnie o dowód, wiem, że to jeszcze nic strasznego, ale dużo dziewczyn w moim wieku bardziej wygląda na swój wiek, nawet jak nie mają makijażu (rzadko się maluję). Ludzie wręcz dają mi 15 lat. To nie tylko kwestia wzrostu, bo wzrostu dziecka nie mam smile

83 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-02-25 22:23:13)

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
truskaweczka19 napisał/a:

Co do pytania o dorosłych w domu, wprawdzie nie mam 24-25 lat, ale 21 i pół, ciągle pytają mnie o dowód, wiem, że to jeszcze nic strasznego, ale dużo dziewczyn w moim wieku bardziej wygląda na swój wiek, nawet jak nie mają makijażu (rzadko się maluję). Ludzie wręcz dają mi 15 lat. To nie tylko kwestia wzrostu, bo wzrostu dziecka nie mam smile

Moją koleżankę, trochę niższą ode mnie ostatnio też zapytali o dowód, a kupowała alkohol na swoje 38 urodziny!

I nie mówię że coś strasznego, nawet mnie towtedy smieszyło.

Ale skoro mówimy o powodzeniu u facetów, to skoro w wieku 24-25 (zwykle optymalny na znalezienie partnera) wygladałam na <18 to mogłam liczyć na powodzeniu co najwyżej u licealistów. Tak kontrargumentując ponownie Asterkę.

84

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

No przeciez to bzdury! Ja mam 35 rokow i tez czasem mnie o dowod tozsamosci pytaja, ale to fajne, bo przeciez kazda kobieta chce mlodo wygladac wink

A co do proporcji, to kazdy inaczej wyglada. Ja mam perfekcyjnie szczuple nogi, ale okragly brzuszuek (nawet jak wazylam 45kg)- po prostu nauczylam sie to lubic. To moj brzuszek.

Brzydulla, dziury w calym szukasz. Ty nie masz problemu z wygladem, ale z percepcja swojej osoby, co juz jak mantre powtarzam od kilku miesiecy.

85

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Sorry Brzydula, zupełnie, ale to zuełnie nie wiesz co się podoba facetom.Albo co się nie podoba raczej.Nie podobają się wielkie, potężne baby o wyglądzie przykurzonej księgowej, co to wyglądają na dekadę starsze niż są.Mężczyźni uwielbiają smukłe, eteryczne , kobiety o dziewczęcych buziach i figurach.Im bardziej smarkato wyglądają tym lepiej.Wzięcie ma młody wygląd, szczuła figura i nie specjalnie wysoki wzrost.
Specjalnie zapytałam moje koleżanki 150 czy im kiedykolwiek w relacjach męsko damskich i ogólnie życiu przeszkadzał niski wzrost.Wszystkie trzy stwierdziły , że NIGDY.Może w życiu codziennym, gdy miały po coś sięgnąć.
Jedna rzeczytała to co piszesz i stwierdziła - Boże jak można się tak śmiertelnie serio traktować.Siebie i swoje niedociągnięcia.

86

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Brzydulla, oprócz tego tematu czytam w miarę na bieżąco Waszą kafejkę i nadziwić się nie mogę nad Twoim ubolewaniem na temat wzrostu. Z tego co wyczytałam wnioskuję, że jesteśmy podobnej postury - 160 cm i poniżej 50 kg. I ja te "parametry" uważam za swój atut. Do głowy by mi nie przyszło, że taki wzrost może być dla kogoś wadą.
To, że większość ludzi jest wyższa ode mnie w żaden sposób mi nie przeszkadza. Co więcej, przyzwyczaiłam się do tego, że zazwyczaj muszę zadzierać głowę rozmawiając z kimś i strasznie dziwnie się czuję czuję kiedy to ja patrzę na dorosłą osobę z góry.
Na powodzenie też nie narzekam.
A mój mąż ma ponad 180 cm.

Jedyny minus takiego wzrostu, to prawie zawsze za długie spodnie w sklepach.

87

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
Asterka10 napisał/a:

Sorry Brzydula, zupełnie, ale to zuełnie nie wiesz co się podoba facetom.Albo co się nie podoba raczej.Nie podobają się wielkie, potężne baby o wyglądzie przykurzonej księgowej, co to wyglądają na dekadę starsze niż są.Mężczyźni uwielbiają smukłe, eteryczne , kobiety o dziewczęcych buziach i figurach.Im bardziej smarkato wyglądają tym lepiej.Wzięcie ma młody wygląd, szczuła figura i nie specjalnie wysoki wzrost.
Specjalnie zapytałam moje koleżanki 150 czy im kiedykolwiek w relacjach męsko damskich i ogólnie życiu przeszkadzał niski wzrost.Wszystkie trzy stwierdziły , że NIGDY.Może w życiu codziennym, gdy miały po coś sięgnąć.
Jedna rzeczytała to co piszesz i stwierdziła - Boże jak można się tak śmiertelnie serio traktować.Siebie i swoje niedociągnięcia.

Asterka,szczupły wygląd oczywiście,  nie myl dwóch odrębnych pojęć. Ale nawet parę dodatkowych kilogramów wygląda lepiej na wysokiej niż na maluchu; maluch zarz wygląda jak kuleczka.
Nie specjalnie wysoki wzrost to pewnie 165-175 a nie zaraz kurdupelek.
No mi zawsze niski wzrost przeszkadzał, i tak samo koleżance która jest jeszcze niższa ode mnie. Co w tym fajnego że sięgasz komuś do pachy? Jedyna sytuacja kiedy ewentualnie nie przeszkadza to w samolocie - jak długo lecisz to można się jakoś zwinąć na fotelu.

Merredithhh napisał/a:

Co więcej, przyzwyczaiłam się do tego, że zazwyczaj muszę zadzierać głowę rozmawiając z kimś i strasznie dziwnie się czuję czuję kiedy to ja patrzę na dorosłą osobę z góry.

No ciekawe kiedy na dorosłą osobę patrzysz z góry. Chyba jak siedzi, i to na w miarę niskim krześle.

Merredithhh napisał/a:

Jedyny minus takiego wzrostu, to prawie zawsze za długie spodnie w sklepach.

A możesz wymienić jakieś plusy?

Bo ja znam inne minusy:
Dobrze się wygląda praktycznie wyłacznie w spodniach.
Płaskie buty (uwielbiam) to oficjalnego stroju praktycznie odpadają.
Masz oczy na wysokości pachy innych - bardzo niewygodnie się rozmawia w takie konfiguracji.

88

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
brzydulla napisał/a:

A możesz wymienić jakieś plusy?

- fajnie wygląda się w szpilkach, koturnach i innych obcasach,
- w adidasach ma się fajny, sportowy wygląd
- często ma się małe stopy (mnie akurat ten plus ominął)
- można sobie swobodnie zmieniać role (od słabej, delikatnej kobiety po silną osobowość w niewielkim ciele)
- jeśli ma się szczupłą sylwetką to wygląda się filigranowo (wrażenie praktycznie nie do osiągnięcia powyżej 170cm)
- łatwo nawiązać kontakt z nieznajomymi, wystarczy udać, że nie można czegoś dosięgnąć
- generalnie można zaobserwować wielką chęć pomagania w społeczeństwie i pozytywniej patrzeć na ludzi tongue
- łatwiej się chodzi po jaskiniach
- wzrost bardzo przydatny w podróży, nie ma problemu z umiejscowieniem nóg, można spać na siedzeniu w autokarze
- mniej krępujące siedzenie z innymi podróżnymi "face to face", bo nie zaczepia się kolanami o ich kolana
- często jest się bardziej zwinnym od wyższych osób
- potrzeba mniej balsamu, żeby wysmarować się od stóp do głów
- łatwiej się schować, kiedy nie chce się być dostrzeżonym
- w kinie nikt człowieka nie przepycha i nie zmusza do wstawania kiedy spóźniony lezie na swoje miejsce

Toż to można wymieniać w nieskończoność...

89 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-26 10:47:27)

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
brzydulla napisał/a:

Asterka,szczupły wygląd oczywiście,  nie myl dwóch odrębnych pojęć. Ale nawet parę dodatkowych kilogramów wygląda lepiej na wysokiej niż na maluchu; maluch zarz wygląda jak kuleczka.
Nie specjalnie wysoki wzrost to pewnie 165-175 a nie zaraz kurdupelek.
No mi zawsze niski wzrost przeszkadzał, i tak samo koleżance która jest jeszcze niższa ode mnie. Co w tym fajnego że sięgasz komuś do pachy? Jedyna sytuacja kiedy ewentualnie nie przeszkadza to w samolocie - jak długo lecisz to można się jakoś zwinąć na fotelu.

A możesz wymienić jakieś plusy?

Bo ja znam inne minusy:
Dobrze się wygląda praktycznie wyłacznie w spodniach.
Płaskie buty (uwielbiam) to oficjalnego stroju praktycznie odpadają.
Masz oczy na wysokości pachy innych - bardzo niewygodnie się rozmawia w takie konfiguracji.

Czy Ty siebie sluchasz? Nie wiem, jestes w posiadaniu chyba jakiegos fetyszu na punkcie wzrostu... Na serio, WIEKSZOSC ludzi ma to naprawde gdzies czy jestes 1.60m czy 1.75m. To samo, w sumie do Asterki, tylko w druga strone. Staracie sie znalezc u siebie fizyczne mankamenty by nimi usprawiedliwiac niepowodzenia zyciowe, kiedy dla kazdego przecietnie inteligentnego misia, problem jest tylko i wylacznie w Waszym nastawieniu do siebie, w Waszej filozofii zyciowej.

90

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
brzydulla napisał/a:

A możesz wymienić jakieś plusy?

-można wskoczyc koledze na barana
-można wejśc w każdą dziurę
-można czuc się bezpiecznie pod pachą u faceta

A tak w ogóle to przecież małe jest piękne smile

91 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-02-26 14:42:07)

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Nie specjalnie wysoki wzrost 175?Chyba żartujesz, toz faceci z naszego pokolenia tyle czasem nie mają.
Brzydula kurdupel to facet ponizej 165.Kobieta może miec nawet 140.Kobieta nie musi być wysoka, do niczego nie jest jej to potrzebne.Tak jak powiedziała moja kumpela (urocza filigranowa blondynka 150) Ty strasznie siebie powaznie traktujesz.Te Twoje dążenie do perfekcjonizmu zabija cała radośc życia, pozytywne widzenie siebie.
Piszą osoby, które tak jak Ty mają 160 i nie widzą w tym problemu.Ja tam widzę masę plusów -
-mniejsza ilośc materiału jesli się coś szyje
-noszenie na rękach
-komfort podrózy samochodem
-zdrowszy kręgosłup i mocniejsze kosci
-mniejsze ilosci jedzenia
-mozliwośc wyciagnięcia się w wannie i na kazdym tapczanie
Adlernewman - Brzydula wynajduje czasem problemy tam gdzie ich nie ma.Czy ja strasznie jojczę, że mam kilogramów za dużo, czy wzrostu (o niższym piszę by uświadomic Brzyduli , że to nie mankament, ale wielokrotnie zaleta).Jojczę, ze nie mam tali, nogi mam za grube, rysy twarzy nie takie?Jojczę bo sie nie podobam facetom całościowo jako kobieta.I  kiedyś moje nastawienie do tego, czy moja osobowość ZADNEGO wpływu na to nie miało.Trudno winic osobowośc, jak cię nikt do tańca nie prosi, ani nie zagada do ciebie.Bo cie kompletnie nie zna, a jedyne na jakiej podstawie cię ocenia to wygląd.Ani ponura, ani rozgrymaszona, ani niekontaktowa nie byłam i nie jestem.
Po prostu obok były zawsze bardziej atrakcyjne ode mnie kobiety i dziewczyny i to je proszono do tańca czy konwersacji.Jeśli sie do faceta nie odezwałam to mogłabym cała wiecznośc czekać, ze podejdzie i cos do mnie powie.

92

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
strzała napisał/a:

-można czuc się bezpiecznie pod pachą u faceta

pod pachą to śmierdzi(haha)...coście się tak uparły na to bezpieczeństwo

93

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
strzała napisał/a:

-można wskoczyc koledze na barana

No chyba sobie żartujesz. 40 letnie baby nie wskakują kolegom na barana. A nawet jesli kiedyś przy piwie dla żartów, to myślę że mozna się bez tego 'przywileju' bez żalu obejść.

strzała napisał/a:

-można wejśc w każdą dziurę

Pewnie się zdziwisz ale pod stołem też już się nie bawią.

strzała napisał/a:

-można czuc się bezpiecznie pod pachą u faceta

Nie bardzo rozumiem logikę rozumowania. To przecież zależy od gabarytów faceta. Jak masz napakowanego bysia 180 +to będziesz się czula przy nim bezpiecznie czy masz 155 czy 175 cm. A jak masz kurdupelka 168 cm to nawet jak masz sama 150 cm to bezpieczeństwo przy nim żadne. Bo jak taki z karkiem w dresie was zaczepi to ten Twój 168 będzie mógł podskoczyć jak mrówka do słonia.

strzała napisał/a:

A tak w ogóle to przecież małe jest piękne smile

A gdzie tak jest napisane? Jeszcze nigdy nie widziałam uczestniczki konkursu piękności 160.

Asterka10 napisał/a:

mniejsza ilośc materiału jesli się coś szyje

Teraz w większości kupuje się w sieciówkach. A nawet jak ktoś gustuje wyłacznie w markach typu Chanel to uwaga uwaga cena nie zależy od rozmiaru.

Asterka10 napisał/a:

noszenie na rękach

Ty już nie lepiej nie ogladaj Harlequinów, one są całkiem oderwane od realności. Znam kilka par całkiem dobrze i żadnego noszenia na rekach nie widziałam, poza może przenoszeniem przez próg po slubie. I po co to w ogóle?

Asterka10 napisał/a:

komfort podrózy samochodem

Fiatem126 jeździsz? Teraz produkują całkiem duże mode,w dodatku siedzenia mozna odsunąć. Ja mam problem z prowadzeniem bo muszę niemal siedzieć na kierownicy żeby do sięgnąć pedałów i głowę mam nisko więc maski z przodu nie widzę.

Asterka10 napisał/a:

zdrowszy kręgosłup i mocniejsze kosci

To nie zalezy od wzrostu tylko odwagi, podaży wapnia sprawności fizycznej i skłonności dziedzicznej.

Asterka10 napisał/a:

mniejsze ilosci jedzenia

Zapotrzebowanie kaloryczne jest takie samo, teoretycznie. Nigdzie niema napisane że każdy cm wymaga 100 kcal dziennie więcej. Zależy tylko od wieku, trybu zycia i ew. ciązy. Przy czym, jak już wspomniałam wcześniej na wysokiej nadmierna podaż rozkłada się lepiej niż na maluchu.

Asterka10 napisał/a:

mozliwośc wyciagnięcia się w wannie i na kazdym tapczanie

No to to raczej dotyczy osób powyżej 180 cm, o ile chodzi o normalne wanny i tapczany. Ja mam i jedno i drugie tak małe że sama mieszczę się wyłacznie na siedząco. Kupujesz sobie sprzęty dostosowane do siebie i się wyciągasz. A w gościach od czasu do czasu się przemęczysz, nie musisz wszędzie się zaraz wyciągać.

vinnga napisał/a:

fajnie wygląda się w szpilkach, koturnach i innych obcasach

Wysoka też wygląda fajnie na obcasach, no chyba że ma powyżej 180. Lepiej niż niska. Widziałaś kiedyś pokaz mody albo konkurs piekności? nawet w strojach kapielowych wciskają je w szpilki. Poza tym na obcasach ciężko jest się poruszać, sama się męczę bo muszę raz w tygodniu 3 km na pociąg gnać, strasznie wkurzające jest robić tona obcasach.

vinnga napisał/a:

w adidasach ma się fajny, sportowy wygląd

A wysoka nie? Duzo lepiej, o ile jest szczupła. Dżinsy, t-shirt,trampki albo sandały. Ja mam w takim stroju bardzo krótkie nóżki i wyglądam może i sportowo, ale na pewno nie fajnie ani seksownie.

vinnga napisał/a:

często ma się małe stopy (mnie akurat ten plus ominął)

A dlaczego to plus? Jak stopy są dopasowane do wzrostu to jest OK. A jak masz za małe to musisz kupować sobie obuwie w dziale dziecięcym.

vinnga napisał/a:

jeśli ma się szczupłą sylwetką to wygląda się filigranowo (wrażenie praktycznie nie do osiągnięcia powyżej 170cm)

A CO ZA PLUS Z WYGLĄDANIA FILIGRANOWO?

vinnga napisał/a:

łatwo nawiązać kontakt z nieznajomymi, wystarczy udać, że nie można czegoś dosięgnąć

No łatwość nawiązywania kontaktów od wzrostu nie zalezy. Mi np coś podadzą, ja powiem 'dziękuję', oni 'proszę bardzo' i sobie odchodzą.

vinnga napisał/a:

generalnie można zaobserwować wielką chęć pomagania w społeczeństwie i pozytywniej patrzeć na ludzi

Niby w jaki sposób? Nigdy nie zauwazyłam chęci pomocy a często taszczyłam np 30 kilogramową walizkę po schodach.

vinnga napisał/a:

łatwiej się chodzi po jaskiniach

Co większość z nas na co dzień robi.

vinnga napisał/a:

wzrost bardzo przydatny w podróży, nie ma problemu z umiejscowieniem nóg, można spać na siedzeniu w autokarze

I w samolocie. No z tym jednym się akurat zgodzę. Tylko podróżuję relatywnie mało żeby mi to zrekompensowało pozostałe niedogodności.

vinnga napisał/a:

często jest się bardziej zwinnym od wyższych osób

To zalezy od wysportowania i sylwetki a nie wzrostu.

vinnga napisał/a:

potrzeba mniej balsamu, żeby wysmarować się od stóp do głów

To bardziej  zależy od powierzchni ciała. Liczę to w pracy na co dzień i ta bardziej zmienia się z przyrostem wagi niż wzrostu.
Np osoba 160 cm i 60 kg ma powierzchnię 1,63 m2,a 170 cm i 60 ma 1,68 m2 czyli 5 cm2 róznicy. Ale np osoba 170 cm i 50kg ma powierzchnię  1,54 m2.

vinnga napisał/a:

łatwiej się schować, kiedy nie chce się być dostrzeżonym

Ale to nam chodzi żeby NIE być dostrzezonym?
Boja mam już tego dość,nikt mnie nie dostrzega no chyba że się o mnie potknie...

vinnga napisał/a:

w kinie nikt człowieka nie przepycha i nie zmusza do wstawania kiedy spóźniony lezie na swoje miejsce

Straszny problem.

vinnga napisał/a:

Toż to można wymieniać w nieskończoność...

No a jamogę kontrargumanetować wnieskończonośc...

A tak na zakończenia, ile było wybranych miss (świata,kraju, czegokolwiek) 160 lub poniżej? Albo chociaż kandydatek?

94 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-02-26 20:08:36)

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Jezuuuu, ja ponoć jestem malkontentką.Ale to nie prawda!!!!!
Brzydula czy Ciebie coś w życiu cieszy?Coś sprawia przyjemność?Czego nie potrafisz widzieć jasnych stron pewnych rzeczy , tylko wady, mankamenty , niedostatki.
Samochodem jeżdzę jako pasażer, a z tyłu w żadnym samochodzie nie mam co zrobić z nogami.Chyba, że w vanie.Na duży samochód mnie zwyczajnie nie stać i musiałabym się tłuc czymś małym i dla mnie niewygodnym.Tak samo z dużą wanną - mam mieszkanie w bloku  a nie rezdencję , gdzie mieści się standandardowa, zdecydowanie za krótka - bo nogi choć grube mam bardzo długie.Z łóżkami też różnie bywa.
Jeśli chcesz być porównywana z miss, wybacz deresję będziesz miałą cały czas głęboką jak rów mariański.

95

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Nie każda osoba niska jest filigranowa... Tak jak nie każda wysoka jest mastodontem. Jest jeszcze kwestia ile waży...przy danym wzroscie.

96

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Asterka Ty tak samo narzekasz na swoje 170 jak ja na 160,więc przyganiał kocioł garnkowi.
Mam znajomych 176 i 185 cm i nie mają problemu z samochodem.
O miss wspomniałam dlatego że z jakiegoś dziwnego powodu ogólne standardy urody jakoś wykluczają te przeurocze Twoim zdaniem kobieciątka. Możesz mi wytłumaczyć dlaczego?

97 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-26 20:33:22)

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Brzydulla, dzis cos czytalam, co mi Twoje posty przypomnialo wypisz wymaluj... Byla to ksiazka o Vivienne Loomis "Zycie i smierc nastolatki", gdzie wlasnie pamietniki tej 14- nastoletniej dziewczyny byly cytowane. Pomijajac depresyjny character tego tomu, rzuca sie w oczu niedojrzalosc takiego jeczenia. Kobieto, Ty masz 39 lat!

98

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Krytycyzm nie koniecznie musi oznaczać niedojrzałość.

99

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Wszystko jest kwestią zdrowej psychiki. Wygląd ma naprawdę drugorzędne znaczenie.

100

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
brzydulla napisał/a:

Krytycyzm nie koniecznie musi oznaczać niedojrzałość.

Ale krytycyzm doslownie wszystkiego w sobie jest dowodem jakiegos zahamowanego rozwoju psychologicznego. Przynajmniej wg Junga.

101

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
adlernewman napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Krytycyzm nie koniecznie musi oznaczać niedojrzałość.

Ale krytycyzm doslownie wszystkiego w sobie jest dowodem jakiegos zahamowanego rozwoju psychologicznego. Przynajmniej wg Junga.

Nie krytykuję swojego krytycyzmu.

Nic nie poradzę że wszystko inne mam wybrakowane. I nie lubię tego bo utrudnia mi normalne funkcjonowanie. Przezyłabym z połowę z tych mankamentów,ale nieśmiałość, nieumiejętność nawiązywania kontaktów, nieumiejętnośc przetwarzania wiedzy teoretycznej w praktyczną, nieumiejętnośc wypowiadania się, brak urody i niski wzrost dyskwalifikują mnie z większości aspektów normalnego zycia.

102

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Odsylam jeszcze raz do Junga.

103

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
adlernewman napisał/a:

Odsylam jeszcze raz do Junga.

a dlaczego zakładasz że jung ma 100% racji? nawet mnie nie widział, nie rozmawiał, nie zna mojego zycia, nie wie co zrobiłam a czego nie. coś tam napisał na długo zanim się urodziłam i mam go uznawać za autorytet od swoich problemów?

denerwuje mnie takie ocenianie wszystkich jednych miarą i psychologiczne korygowanie do ogólnie przyjętej definicji normalności.mogę podać kilka przykładów osób z mojej przeszłości które bardzo pozytywnie siebie oceniały i były/są z tym bardzo szczęsliwe, więc psychologia by ich triumfalnie oceniła jako dojrzałych, no tylko że obiektywnie dostawali negatywne komentarze od otoczenia.. tylko jak na 'dojrzałe' osoby przystało się tym po prostu nie przejmowali

104

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

I moim zdaniem postepowały słusznie. Bo najgorsze jest przejmowanie się tym co ludzie powiedzą. To taka troche dulszczyna. A co nas to obchodzi, niech mnie mają za durnia i dziwaka, a najważniejsze jest, żeby mi było ze soba dobeze.

105

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Zrobił się off top ale nie mogę się powstrzymać: nie, nie jest najważniejsze żeby tobie było ze sobą dobrze i nalezy się nie przejmować opinią otoczenia. jesli opinia otoczenia twierdzi że jesteś np marnym lekarzem to stajesz się zagrożeniem dla innych nie przyjmując tego do wiadomości.

106

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Miss to nie tak.Czasem ludzie są bardziej obiektywni niz my sami.Powiem na własnym przykładzie - nie mam większych zastrzeżeń do własnego wyglądu i mogłabym się uważać za atrakcyjną.Mężczyźni tak nie myślą i to ich sposób widzenia mojej osoby jest prawdziwy.

107

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
Asterka10 napisał/a:

Miss to nie tak.Czasem ludzie są bardziej obiektywni niz my sami.Powiem na własnym przykładzie - nie mam większych zastrzeżeń do własnego wyglądu i mogłabym się uważać za atrakcyjną.Mężczyźni tak nie myślą i to ich sposób widzenia mojej osoby jest prawdziwy.

No ale co z tego, że tak Cię widzą? Tak widzieli kobiety, widzą i widzieć będą do końca świata. I nic na to sie nie poradzi, ubolewając nad tym i rozkminiając to, tylko powodujemy u nas złe samopoczucie, reszta świata ma to w tyle. Wolę, żeby tak mnie postrzegali mężczyźni w cywilizowanej Europie, gdzie jestem w stanie jako kobieta żyć w pojedynkę, niż być zwierzęciem pociągowym i reprodukcyjnym w krajach islamskich, azjatyckich czy afrykaskich, gdzie kobieta nie ma możliwości bytowania bez opiekuna (choć jest cennym ziwrzem, wartym np 100 krów). Też nie chcę off topu ale nie mogłam sie powstryzmać wink

108

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
brzydulla napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Co więcej, przyzwyczaiłam się do tego, że zazwyczaj muszę zadzierać głowę rozmawiając z kimś i strasznie dziwnie się czuję czuję kiedy to ja patrzę na dorosłą osobę z góry.

No ciekawe kiedy na dorosłą osobę patrzysz z góry. Chyba jak siedzi, i to na w miarę niskim krześle.

Merredithhh napisał/a:

Jedyny minus takiego wzrostu, to prawie zawsze za długie spodnie w sklepach.

A możesz wymienić jakieś plusy?

Bo ja znam inne minusy:
Dobrze się wygląda praktycznie wyłacznie w spodniach.
Płaskie buty (uwielbiam) to oficjalnego stroju praktycznie odpadają.
Masz oczy na wysokości pachy innych - bardzo niewygodnie się rozmawia w takie konfiguracji.

Być może nie uwierzysz, ale zdarza mi się spotykać dorosłe osoby niższe ode mnie.

Tylko spodnie? Dziewczyno, jak tylko pogoda pozwala, to ja chodzę w sukienkach. Krótkich. I wyglądam w nich tysiąc razy lepiej, niż w jakichkolwiek spodniach. I do tych sukienek noszę często płaskie buty. Duużo częściej, niż wysokie, bo wszędzie latam na piechotę. I to, że wyglądam dobrze potwierdza nie tylko moje subiektywne spojrzenie w lustro, czy subiektywne zachwyty kochającego mnie męża, ale też zupełnie obiektywne spojrzenia na ulicy i komplementy od obcych ludzi.

A noszenie na rękach to nie jest wymysł pisarzy romansideł. Mój mąż podnosi mnie jedną ręką - to jest kolejny plus takiego wzrostu.

109

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
Merredithhh napisał/a:

Tylko spodnie? Dziewczyno, jak tylko pogoda pozwala, to ja chodzę w sukienkach. Krótkich. I wyglądam w nich tysiąc razy lepiej, niż w jakichkolwiek spodniach. I do tych sukienek noszę często płaskie buty. Duużo częściej, niż wysokie, bo wszędzie latam na piechotę. I to, że wyglądam dobrze potwierdza nie tylko moje subiektywne spojrzenie w lustro, czy subiektywne zachwyty kochającego mnie męża, ale też zupełnie obiektywne spojrzenia na ulicy i komplementy od obcych ludzi.

A noszenie na rękach to nie jest wymysł pisarzy romansideł. Mój mąż podnosi mnie jedną ręką - to jest kolejny plus takiego wzrostu.

No ja w krótkich sukienkach dobrze nie wyglądam z uwagi na moje krótkie pulchne nózki.
Dlaczego to że mąż podnosi Cię jedną ręką to jest plus?

110

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

i tu wita was krasnoludek: 1,61 cm....ha.ha. Ile bym dala miec 1,75 cm!!!!! Kurcze, to super byc wysoka a tym barzdiej, ze podobaja mi sie faceci od 1,80 cm a jeszcze barzdiej okolo 1,90 cm.
Niec tu nie wskuram...tylko buciki na wysokich obcasach troche pomagaja...ale takie niewygodne...bububu

111 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-27 10:46:19)

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
brzydulla napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Tylko spodnie? Dziewczyno, jak tylko pogoda pozwala, to ja chodzę w sukienkach. Krótkich. I wyglądam w nich tysiąc razy lepiej, niż w jakichkolwiek spodniach. I do tych sukienek noszę często płaskie buty. Duużo częściej, niż wysokie, bo wszędzie latam na piechotę. I to, że wyglądam dobrze potwierdza nie tylko moje subiektywne spojrzenie w lustro, czy subiektywne zachwyty kochającego mnie męża, ale też zupełnie obiektywne spojrzenia na ulicy i komplementy od obcych ludzi.

A noszenie na rękach to nie jest wymysł pisarzy romansideł. Mój mąż podnosi mnie jedną ręką - to jest kolejny plus takiego wzrostu.

No ja w krótkich sukienkach dobrze nie wyglądam z uwagi na moje krótkie pulchne nózki.
Dlaczego to że mąż podnosi Cię jedną ręką to jest plus?

Przylanczam sie do Meredithhh! Ja mialam nawet taki okres czasu, ze ludzie mysleli, ze pary dzinsow nie posiadam. Obecny partner prawie ze stolka spadl jak mnie w spodniach zobaczyl, bo zawsze ubieralam sie w sukienki, spodniczki. Przesadzasz Brzydulla- wzrost ma sie nijak do noszenia kobiecych ubran. To samo z butami. Latam w baletkach cale dni, bo wygodnie i jakos glupio nie wygladam. Baardzo rzadko nosze wysokie obcasy. Sa bolesne, maja idiotyczne platformy, nigdy bym w nich nie mogla pobiec jak jestem spozniona.

A z noszeniam na rekach, och bywalo, bywalo wink, nawet 200 metrow do klubu...

Nie wiem kto Ci wmowil, ze bycie niewysoka to jakas tragedia. Mam kolezanke, ktora serio wiecej niz 1.50 nie ma, a chlopakow zawsze na peczki. Ja bym raczej wrocila do tego co napisalam wczesniej. Wzrost nie jest problemem per se, jest problemem, poniewaz robisz z niego problem. Jakbys byla wyzsza, to bys sie czego innego uczepila, bo taka jest Twoja psychologia. Nie znosisz siebie, czujesz sie oceniana na kazdym kroku, masz nierealistyczne standarty (perfekcjonizm),i jedyne Twoje wytlumaczenie to "gdybym byla wysoka/ ladna/ bardziej utalentowana...itd, to moje zycie byloby lepsze". Nie, i jeszcze raz nie. Twoje zycie sie tylko wtedy polepszy jezeli przestaniesz sama siebie nadkrytycznie oceniac. No, ale do tego potrzeba terapii (niekoniecznie Jungowskiej), w ktora Ty nie wierzysz.

112

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

I mówią:"wysoka jak brzoza,a głupia jak ...koza".

113

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Brzydullo, jest to plus przy wszelkich wygłupach i zabawach, również erotycznych. Poza tym zwyczajnie lubię być noszona na rękach.
Zaraz napiszesz, że można bez tego żyć. Owszem, można, tak jak i bez miliona innych rzeczy. Ale moim zdaniem szczęśliwe życie składa się z drobnych przyjemności każdego dnia.

Adlernewman, ja w spodniach chodzę tylko w zimie (ewentualnie w chłodniejsze wiosenne/jesienne dni), bo nie znoszę rajstop.

114 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-27 15:44:37)

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
Merredithhh napisał/a:

Brzydullo, jest to plus przy wszelkich wygłupach i zabawach, również erotycznych. Poza tym zwyczajnie lubię być noszona na rękach.
Zaraz napiszesz, że można bez tego żyć. Owszem, można, tak jak i bez miliona innych rzeczy. Ale moim zdaniem szczęśliwe życie składa się z drobnych przyjemności każdego dnia.

Adlernewman, ja w spodniach chodzę tylko w zimie (ewentualnie w chłodniejsze wiosenne/jesienne dni), bo nie znoszę rajstop.

W sumie tez smile Latem za goraco, a przez wiosne i lato mozna z golymi nogami fikac (przynajmniej w Anglii). Mnie tam rajstopy tak nie przeszkadzaja, ale wole wygladac kobieco, ladnie, niz byc wepchana w pare dzinsow. No chyba, ze w domu siedze nad jakims artykulem; wtedy leginsy i wielki sweter kuzyna (zwinelam mu kiedys, bo byl taki fajowo puchaty).

Co do noszenia na rekach, oj mialam chlopaka co jednym ramieniem umial mnie smigac wink Moj kochany teraz moze nie za bardzo jednorecznie (coz, nie te mlode lata, dobijajac piedziesiatki) ale z radoscia nosi obiema, kiedy tylko moze!

Absolutnie kocham byc niska smile

115

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

A ja kocham mój duży brzuszek smile

116

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
missnowegojorku napisał/a:

A ja kocham mój duży brzuszek smile

Erm, oszczedz sobie sarkazmu... Wiem, ze tu duzo kobiet, ktore sie nie akceptuja ze wzgl na wzrost/ tusze/ wlosy/ cokolwiek ktos se jeszcze moze wymyslic, ale chyba lepiej polubic niz ziac do siebie nienawiscia?

117

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
adlernewman napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Brzydullo, jest to plus przy wszelkich wygłupach i zabawach, również erotycznych. Poza tym zwyczajnie lubię być noszona na rękach.
Zaraz napiszesz, że można bez tego żyć. Owszem, można, tak jak i bez miliona innych rzeczy. Ale moim zdaniem szczęśliwe życie składa się z drobnych przyjemności każdego dnia.

Adlernewman, ja w spodniach chodzę tylko w zimie (ewentualnie w chłodniejsze wiosenne/jesienne dni), bo nie znoszę rajstop.

W sumie tez smile Latem za goraco, a przez wiosne i lato mozna z golymi nogami fikac (przynajmniej w Anglii). Mnie tam rajstopy tak nie przeszkadzaja, ale wole wygladac kobieco, ladnie, niz byc wepchana w pare dzinsow. No chyba, ze w domu siedze nad jakims artykulem; wtedy leginsy i wielki sweter kuzyna (zwinelam mu kiedys, bo byl taki fajowo puchaty).

Co do noszenia na rekach, oj mialam chlopaka co jednym ramieniem umial mnie smigac wink Moj kochany teraz moze nie za bardzo jednorecznie (coz, nie te mlode lata, dobijajac piedziesiatki) ale z radoscia nosi obiema, kiedy tylko moze!

Absolutnie kocham byc niska smile

Ja właśnie uwielbiam chodzić z gołymi nogami, w rajstopach, czy nawet pończochach to już nie to samo. A w rajstopach najbardziej przeszkadza mi wysoki stan i takie "ciągnięcie się" miedzy nogami.
W zimie najczęściej noszę ocieplane leginsy.
Ale w domu to już gołe nogi, bez względu na porę roku. Albo tylko koszulka + majtki, albo jakaś tunika, czy sukienka. Jak mi zimno, to włażę pod koc, ale spodni w domu nie założę. Chyba, że mamy gości, otwieram drzwi listonoszowi itp., to wtedy tak smile
Również kocham być niska i kocham sukienki. I jedno z drugim się absolutnie nie wyklucza.

118

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

jak tak czytam, to myślę że ci wysocy to muszą mieć przechlapane życie skoro wszystkie plusy zagarniają ci niscy

również kocham swój biust....to znaczy jego brak

119

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

a ja po domu chodze bez niczego, tylko w szpilkach i ponczochach...

120

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Ja w sumie sobie tak tu polecam jak dobrze byc niska, ale szczerze mowiac, gdybym miala 1.85m tez bym sie lubila. Umialabym znalezc plusy bycia smukla i wysoka. Tu naprawde nie o wzrost chodzi. Chodzi o czucie sie dobrze we wlasym ciele, niewazne czy niskie/ wysokie/ grube/ chude/jakiekolwiek smile

121

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

a ja bym chciała miec 175 cm i 5 milimetrów, ni mniej ni wiecej, wtedy byłabym naprawde zadowolona...

122

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
missnowegojorku napisał/a:

a ja po domu chodze bez niczego, tylko w szpilkach i ponczochach...

mi by tak zimno było...

no ja też uważam że jakbym miała biust po pas to tez bym się kochała

123

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

a ja po domu chodze bez niczego, tylko w szpilkach i ponczochach...

mi by tak zimno było...

no ja też uważam że jakbym miała biust po pas to tez bym się kochała

ja tam gorąca laska jestem, mi nigdy nie bywa zimno....

124

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

No tak, najlepiej ironizować, wykpić.
Bo to takie dziwne i nienormalne, że można być zadowolonym ze swojego życia, wzrostu, wyglądu. I lubić siebie.
Najlepiej narzekać i licytować się kto ma gorzej.

125

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Jeśli to do mnie , to wielki bład, ja uwielbiam siebie, podejrzewam nawet pewna formę narcyzmu....

126

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Czy 160 cm to tak mało? Hm, ja mam 170 cm i w liceum byłam wśród 2-3 najwyższych w klasie dziewczyn. Więc przypuszczam, że reszta w tych granicach miała i jest to raczej wzrost przeciętny dla kobiety.
Mój chłopak ma z 3 cm mniej ode mnie tongue On akurat był wśród tych najniższych w klasie ;D

adlernewman napisał/a:

Wzrost nie jest problemem per se, jest problemem, poniewaz robisz z niego problem. Jakbys byla wyzsza, to bys sie czego innego uczepila, bo taka jest Twoja psychologia. Nie znosisz siebie, czujesz sie oceniana na kazdym kroku, masz nierealistyczne standarty (perfekcjonizm),i jedyne Twoje wytlumaczenie to "gdybym byla wysoka/ ladna/ bardziej utalentowana...itd, to moje zycie byloby lepsze". Nie, i jeszcze raz nie. Twoje zycie sie tylko wtedy polepszy jezeli przestaniesz sama siebie nadkrytycznie oceniac. No, ale do tego potrzeba terapii (niekoniecznie Jungowskiej), w ktora Ty nie wierzysz.

Bardzo się zgadzam wink Wzrost ma niby dawać przewagę psychologiczną, ale - meh. To na takiej samej zasadzie facet nieśmiały i niepewny siebie pakujący na siłowni, żeby się go bali. (W tym miejscu polecam film "Dennis'' na youtube wink) Miałam koleżankę 150cm i może rzeczywiście trochę dziwnie się rozmawiało z bliska (tak mocno patrząc w dół), ale niczego jej to nie odbierało; była pewna siebie, otwarta i bardzo lubiana. Nawet bym nie pomyslała, że mogłaby mieć na tym punkie kompleks, szczerze mówiąc.

127 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-02-27 17:15:36)

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
Merredithhh napisał/a:

No tak, najlepiej ironizować, wykpić.
Bo to takie dziwne i nienormalne, że można być zadowolonym ze swojego życia, wzrostu, wyglądu. I lubić siebie.
Najlepiej narzekać i licytować się kto ma gorzej.

Mechanizm obronny. Smutne, ale tak jest. Wejdz sobie na temat "Jestem brzydka", to zrozumiesz. Ja tam siedze trzy miechy chyba i zadnej forumowiczki typu Miss nie przekonalam (milionem argumentow), ze problem nie tkwi w ich wzroscie, facetach, rzekomym braku urody, a niestety tylko w nich samych.

128

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Jesteśmy jednym wielkim, chodzącym problemem niczym wrzód....na....

129

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
adlernewman napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

No tak, najlepiej ironizować, wykpić.
Bo to takie dziwne i nienormalne, że można być zadowolonym ze swojego życia, wzrostu, wyglądu. I lubić siebie.
Najlepiej narzekać i licytować się kto ma gorzej.

Mechanizm obronny. Smutne, ale tak jest. Wejdz sobie na temat "Jestem brzydka", to zrozumiesz. Ja tam siedze trzy miechy chyba i zadnej forumowiczki typu Miss nie przekonalam (milionem argumentow), ze problem nie tkwi w ich wzroscie, facetach, rzekomym braku urody, a niestety tylko w nich samych.

Ja ten temat czytam na bieżąco, pisałam już. Właśnie dlatego, że zobaczyłam w kolejnym wątku to samo, co tam jest wałkowane przez 60 stron, to już nie wytrzymałam.

130

Odp: Wzrost po raz kolejny, mała sonda.
missnowegojorku napisał/a:

Jeśli to do mnie , to wielki bład, ja uwielbiam siebie, podejrzewam nawet pewna formę narcyzmu....

http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=3&cad=rja&sqi=2&ved=0CDkQtwIwAg&url=http%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DXQ4TUg1Zors&ei=jyUuUd7lHcKEhQfQhICoBA&usg=AFQjCNH-63OvSz_L_Zx20H8-YQSlzMdjKw&bvm=bv.42965579,d.d2k

Posty [ 66 do 130 z 203 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Wzrost po raz kolejny, mała sonda.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026