Witajcie
odezwał się do mnie mój były niestety, chciałby spróbować odbudowywać to, rozmawialiśmy wczoraj przez tel, nawet brzmiał sensownie, ale dzisiejsza rozmowa na gg mnie rozwaliła. Nie jestem w stanie jej przytoczyć, więc po prostu skopiuję najbardziej smakowite kąski:
"Nigdy zle ci nie zyczylem wrecz przeciwnie, co do twojego wygladau to bylo tylko z czystych dobrych intencji, ta krytyka nigdy nie byla podszyta zla intencja. Pokazac ci moja koncepcje dotyczącą zafarbowania włosów, tylko sugestie nic wiecej, zeby nie bylo jakiegos gadania, to nei jest podtekst"
(zobaczyłam zdjęcie pani w ognistorudym kolorze wlosow, ponieważ mam faktycznie trochę siwych i myślałam faktycznie o farbowaniu ale na ciemniejszy kolor, taki rudo-brązowy)
"Ja lubie takie kolory, zreszta takie kolory mowia ze kobieta jest interesujaca" (ja na to że ewentualnie mogę zafarbować, ale myslalam o ciemniejszym kolorze)
"tylko zebys nie sapala do mnie, ja ci nie kaze leba farbowac, ja mowie co mi sie podoba" (ja na to znowu ze moze ciemniejszy odcien)
"ty wiesz, rewolucjonista z granicami, masz racje nie ma co sie podpalac, smiac mi sie chce troche, bo zachowujesz sie jak taki kot co sie zastanawia czy wejsc do wody"
"zeby to zle nie zabrzmialo, ale chyba wyglad tak sie zastanawiam, jest dla mnie bardzo wazny, ale to chyba normalne, zeby ludzie sie sobie podobali, i byli dla siebie atrakcyjni, bo przeciez niesie to ze soba wiele, lepszy seks lepsze samopoczucie duma ze jest sie z kims atrakcyjnym
(potem wywiązała się rozmowa o ciuchach, że on lubi sportowy luźny styl ubierania się u dziewczyn)
"powiem ci ze bardzo ale bardzo chcialbym cie zobaczyc taka szczesliwa ruda w bialych trampkach jeansach haha"
"ja lubię fajnie ubrane kobiety, lubię luz, a ty ubierasz się no wogole jakos dziwnie, jak stara baba, poprostu ten twoj styl nie obraz sie jest troche nie trafiony; nic mi sie nie podobalo w tym jak się ubierałaś"
"lubie ladne rude zadbane na luzie, ladne ciemne oczy w makijazu itp, nic specjalnego"
(ja na to że się maluję przecież zawsze)
"srednio mi się podobal, ja lubie takie czarne na dole pod rzesami, Brytyjki tak się malują, oo, jak Cheryl Cole"
(i ponownie rozmowa zeszła na styl ubierania się)
"powiem tak jezeli dziewczyna jest ladna i szczupla to nie wiele trzeba, leb ladnie zrobiony, wciagnie jeansy i zarzuci t shirt, prosta sprawa pojdziesz hmm nie wiem do reserved i juz bedziesz widziec jak sie ubieraja mlode kobiety, nie umiem powiedzieć konkretnie jaki styl mi się podoba u dziewczyny, bo zawsze wybieralem te ktore mi sie podobaly"
"sluchaj chodzi mi o to ze jakos dziwnie sie ubierasz, nie mam zamiaru cie obrazic, jakos tak z innej epoki, ale to wina twoich kolezanek, bo masz brzydkie kolezanki, znajdz sobie mlodsza kumpele"
(to ja pytam co mu sie na poczatku we mnie spodobalo)
"chyba to ze jestes madra; a odnośnie wygladu... mordke masz ladna czasem, bo czasem jakos tak srednio ale generalnie masz bardzo ladne rysy, jestes ladna z twarzy"
Prosze o opinie zwlaszcza panow:)