Ja się tylko zastanawiam, jak homoseksualne dzieci radzą sobie w heteroseksualnych rodzinach...
Podobne tematy
W takim razie przedstawiciele wszystkich mniejszości nie powinni mieć prawa do adopcji. Bo jak dziecko poradzi sobie z tym, ze rodzice są inni [niż większość]?
"Inni" są tak samo homo w grupie hetero, jak i czarni w grupie białych, protestanci w grupie katolików, wielbiciele opery w grupie stałych bywalców dyskotek itd.
Inny to znaczy po prostu inny, a nie gorszy.
Cytat z Wikipedi
?
Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne podtrzymuje stanowisko z 1973 roku, że homoseksualność nie jest jednostką chorobową. W ostatnim czasie pojawiły się głosy kwestionujące powyższą tezę, które opierają się na założeniu, że homoseksualność może zostać wyleczona. Podstawą tego typu twierdzeń nie są jednak rzetelne badania naukowe przeprowadzane przez kompetentnych specjalistów, lecz przekonania religijne lub polityczne nie respektujące praw obywatelskich osób homoseksualnych.
Polskie Towarzystwo Seksuologiczne jest zaniepokojone krzywdzącym wpływem społecznych uprzedzeń na funkcjonowanie psychiczne i społeczne osób homoseksualnych i biseksualnych oraz jest świadome niechlubnej roli, jaką w podtrzymywaniu tych uprzedzeń odegrała niegdyś nauka, która przez ponad sto lat (do 1973 w USA i do 1991 w Europie) uznawała homoseksualność za zaburzenie psychiczne. Ówczesne mniemanie o patologicznym charakterze homoseksualności okazało się niepoparte faktami naukowymi, lecz oparte na społecznych uprzedzeniach od wieków zakorzenionych w kulturze zachodniej. Dlatego też homoseksualność została wykreślona z obu najważniejszych klasyfikacji zaburzeń psychicznych ? DSM i ICD.
Jednocześnie na Polskim Towarzystwie Seksuologicznym, jako na organizacji naukowej, spoczywa odpowiedzialność za rozpowszechnianie w społeczeństwie aktualnego stanu wiedzy seksuologicznej, szczególnie jeśli społeczna dezinformacja w zakresie seksuologii podtrzymuje niesłuszną dyskryminację jakiejkolwiek grupy społecznej.
69 2013-02-13 17:40:55 Ostatnio edytowany przez Miriam (2013-02-13 17:42:28)
W takim razie przedstawiciele wszystkich mniejszości nie powinni mieć prawa do adopcji.
Tylko przedstawiciele, czy wszyscy, którzy tworzą ową mniejszość(?) i o jakich /konkretnie/ mniejszościach piszesz...?
70 2013-02-13 17:46:24 Ostatnio edytowany przez Lena (2013-02-14 16:22:07)
usunięte przez moderatora
W takim razie przedstawiciele wszystkich mniejszości nie powinni mieć prawa do adopcji. Bo jak dziecko poradzi sobie z tym, ze rodzice są inni [niż większość]?
"Inni" są tak samo homo w grupie hetero, jak i czarni w grupie białych, protestanci w grupie katolików, wielbiciele opery w grupie stałych bywalców dyskotek itd.
Inny to znaczy po prostu inny, a nie gorszy.
Porównywanie w takim kontekście to jest upraszczanie ,chodzi o to że takiemu dziecku może być ciężko to zaakceptować i się z tym pogodzić.
Teraz Francuzi, żeby nie wyjść na nietolerancyjnych oszołomów będą musieli zaakceptować inne modele rodziny jakie funkcjonują wśród obywateli. Pierwszym powinno być wielożeństwo i zgoda na stosunki seksualne z dziewczynkami, które zaczęły dojrzewać. Wszak muzułmanie to też ludzie, pracują, kupują, płacą podatki czym wspierają Republikę więc jawną dyskryminacją byłoby zmuszanie ich do zaakceptowania norm, które są sprzeczne z ich wielowiekowymi zwyczajami i szykanowanie ich za to. Trzeba też nadmienić, że potrafią lobbować co systematycznie pokazują.
Merredithhh napisał/a:W takim razie przedstawiciele wszystkich mniejszości nie powinni mieć prawa do adopcji. Bo jak dziecko poradzi sobie z tym, ze rodzice są inni [niż większość]?
"Inni" są tak samo homo w grupie hetero, jak i czarni w grupie białych, protestanci w grupie katolików, wielbiciele opery w grupie stałych bywalców dyskotek itd.
Inny to znaczy po prostu inny, a nie gorszy.Porównywanie w takim kontekście to jest upraszczanie ,chodzi o to że takiemu dziecku może być ciężko to zaakceptować i się z tym pogodzić.
Tylko ciezko jest, do kiedy istnieje bigockie spoleczenstwo, ktore osoby homo palcem wytyka.
Zauważę, że nasze społeczeństwo wytyka palcami też osoby brzydkie, grube czy rude - czy grubym, rudym brzydalom też zakazać należy prawa do adopcji, bo ich dziecko będzie przez gimnazjalistów szykanowane, że ma takich niedorobionych rodziców..? ![]()
75 2013-02-13 18:11:40 Ostatnio edytowany przez Lena (2013-02-14 16:23:37)
usunięte przez moderatora
pogadacchce2 napisał/a:Merredithhh napisał/a:W takim razie przedstawiciele wszystkich mniejszości nie powinni mieć prawa do adopcji. Bo jak dziecko poradzi sobie z tym, ze rodzice są inni [niż większość]?
"Inni" są tak samo homo w grupie hetero, jak i czarni w grupie białych, protestanci w grupie katolików, wielbiciele opery w grupie stałych bywalców dyskotek itd.
Inny to znaczy po prostu inny, a nie gorszy.Porównywanie w takim kontekście to jest upraszczanie ,chodzi o to że takiemu dziecku może być ciężko to zaakceptować i się z tym pogodzić.
Tylko ciezko jest, do kiedy istnieje bigockie spoleczenstwo, ktore osoby homo palcem wytyka.
Tolerancja a adopcja dzieci to nie to samo,
Owszem ludzie są uprzedzeni i każdy ma prawo żyć tak jak chce ale czemu kosztem dzieci i póżniejszych ich problemów.
Pogadacchce, kwestia taka, że nie można tej nietolerancji podawać jako argument przeciw adopcji, bo dojdziemy do tragicznie paradoksalnej sytuacji, kiedy największą siłę w państwie będzie stanowić najwieksze chamstwo i kołtuństwo - ma być tak jak oni chcą, bo jak nie to ruszą z cegłami i kijami, będą szykanować, naślą swoją gówniarzerię w szkołach...
Pogadacchce, kwestia taka, że nie można tej nietolerancji podawać jako argument przeciw adopcji, bo dojdziemy do tragicznie paradoksalnej sytuacji, kiedy największą siłę w państwie będzie stanowić najwieksze chamstwo i kołtuństwo - ma być tak jak oni chcą, bo jakie nie to ruszą z cegłami i kijami, będą szykanować, naślą swoją gówniarzerię w szkołach...
Argumentem jest dobro dzieci i ich prawidłowy rozwój,moim zdaniem adopcja jest złym pomysłem.Bardzo dużo się mówi o problemach samotnych rodziców,rodzinach niepełnych ,dziecko potrzebuje ojca i matki.
A ja jestem przeciw,nie mam nic do homoseksualizmu ale to już przesada
do czego to doszło, dobrze że żyje w konserwatynej polsce...
Ja chciałabym zapytać osoby przeciwne- oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii na ten temat i żadnej nie uważam za gorszą, jeśli jest w niej szacunek do człowieka..... : Czego obawiacie się najbardziej?
Ja chciałabym zapytać osoby przeciwne- oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii na ten temat i żadnej nie uważam za gorszą, jeśli jest w niej szacunek do człowieka..... : Czego obawiacie się najbardziej?
Jesli chodzi o mnie to jestem absolutnie przeciw nazwaniu takiego związku małżeństwem a już tym bardziej adopcji,małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny,przykro mi,w innym wypadku możemy mówić o wziązku
Merredithhh napisał/a:W takim razie przedstawiciele wszystkich mniejszości nie powinni mieć prawa do adopcji. Bo jak dziecko poradzi sobie z tym, ze rodzice są inni [niż większość]?
"Inni" są tak samo homo w grupie hetero, jak i czarni w grupie białych, protestanci w grupie katolików, wielbiciele opery w grupie stałych bywalców dyskotek itd.
Inny to znaczy po prostu inny, a nie gorszy.Porównywanie w takim kontekście to jest upraszczanie ,chodzi o to że takiemu dziecku może być ciężko to zaakceptować i się z tym pogodzić.
Upraszczanie to jest bycie na nie, bo gimnazjaliści będą wyzwiskami sypać.
Tak samo "inność" swojej rodziny będzie ciężko zaakceptować czarnoskóremu dziecku, które w swoim otoczeniu, na trzy wioski w każdą stronę ma same rasistowskie białe rodziny.
Czym to się różni od dziecka rodziców homo otoczonym przez homofobiczne hetero rodziny?
Jeśli komuś przyjemność sprawia znęcanie się za to, że ktoś ośmiela się być innym od większości, to myślisz, że skopie osobę homo, albo jej/jego dziecko, a Murzynowi się ukłoni na ulicy?
Dlaczego czepiamy się tych, którzy i tak nie mają lekko? Może zamiast odmawiać parom homo do ślubu i adopcji, zajmijmy się porządnie agresorami. Gdyby wszelkie homofobiczne ataki były traktowane poważniej, to może jeden z drugim by się zastanowił zanim by łapę podniósł.
I już by tym dzieciom żyło się lepiej społeczeństwie.
84 2013-02-13 19:55:17 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-02-13 19:55:59)
Ja chciałabym zapytać osoby przeciwne- oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii na ten temat i żadnej nie uważam za gorszą, jeśli jest w niej szacunek do człowieka..... : Czego obawiacie się najbardziej?
Cat, odpowiem Ci tak: ja byłam wychowywana przez samotną i bardzo konserwatywną matkę. W domu panowała zasada 'dzieci i ryby głosu nie mają', i w ogóle dzieci maja być grzeczne i tyle. Bylam ciągle krytykowana i zniechęcana,że już nie wspomnę że nie było żadnej rodzicielskiej inicjatywy żeby zrobić cokolwiek razem. Oprócz regularnego chodzenia do kościoła. I pewnie byłoby wszystko Ok gdybym była normalnym dzieckiem, poszłabym kiedyś 'na swoje' i wracała więcej do dzieciństwa,ledwo pamiętając to co było nie tak. Niestety ja byłamdzieckiem bardzo czy nawet patologicznie niesmialym i wszystko to powyżej tylko pogłebiło problem, skończyłam jako regularny socjofobik ze skłonnościami samobójczymi.
Mówię to po to,żeby pokazać że to co dziecko widzi i odbiera wokół siebie we wczesnym dziecinstwie wpływa na jego późniejszą percepcję świata i relacje społeczne. Np chłopiec wychowywany przez 2 facetów nie będzie miał gdzie instyktownie nauczyć się jak traktować kobiety i bedzie musiał wypracować to sobie sam jako nastolatek. Jak będzie z natury przebojowym uwodzicielem tomu się uda ale jak będzie z dzieckiem z problemami to będzie musiał samodzielnie się zmagać z tym czego w domu nie miał szans się nauczyć.
Plus,ja np mimo że nie mam nic przeciwko homoseksualistom,niekoniecznie chciałabym byc wychowywana przez 2 tatusiów. Zakładam że to adoptowane dziecko może mieć podobne uczucia i ma do nich prawo. Bo tolerancja to jedno,ale to niekoniecznie musi zaraz oznaczać że musisz zgodzić się na taki styl życia we własnym domu. Nie mam nic przeciwko muzułmanom co nie oznacza że musze mieć w domu koran. Dlaczego dziecko ma nie mieć wyboru w tym zakresie?
Ja chciałabym zapytać osoby przeciwne- oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii na ten temat i żadnej nie uważam za gorszą, jeśli jest w niej szacunek do człowieka..... : Czego obawiacie się najbardziej?
ja się niczego nie obawiam bo w polsce mieszkam i w przyszłosci moje dzieci zamierzam w polsce wychować, wiec nie będa musiały akceptowac innego wzorca...
Koliber, a co zamierzasz na ten temat swoim dzieciom powiedzieć?
O widzisz brzydulla zaczepiłaś o bardzo ciekawy temat - a jest to prawda. Dziewczynki swoje "wdzięki" próbują najpierw na ojcu, to on ma za zadanie córkę dowartościować, a syna nauczyć męskiej odpowiedzialności, mocnego charakteru...
Catwoman napisał/a:Ja chciałabym zapytać osoby przeciwne- oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii na ten temat i żadnej nie uważam za gorszą, jeśli jest w niej szacunek do człowieka..... : Czego obawiacie się najbardziej?
ja się niczego nie obawiam bo w polsce mieszkam i w przyszłosci moje dzieci zamierzam w polsce wychować, wiec nie będa musiały akceptowac innego wzorca...
Sie odezwal glos zascianka...
Cat, ja bym swoim dzieciom nie próbowała nawet nakładać takich tematów do głowy...no jeśli same byłyby już na tyle rozumne i zapytały o zwiazki homo to bym powiedziała prawdę-że to jest nienaturalne w moim odczuciu
Ja chciałabym zapytać osoby przeciwne- oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii na ten temat i żadnej nie uważam za gorszą, jeśli jest w niej szacunek do człowieka..... : Czego obawiacie się najbardziej?
Ja osobiście niczego się nie obawiam, ale uważam, że nie można decydować za dziecko, że ma mieć 2 tatusiów czy 2 mamusie, skoro natura dała mamę i tatę.
Wiesz co Allegra90, jak bym miala wybor pomiedzy byciem w domu dziecka, albo w patologicznej rodzinie pelnej przemocy czy nalogow, to za lazdym razem bym wolala dwoch tatusiow. Nie tylko nic nie widze nienaturalnego w zwiazku osob tej samej plci, ale nie moge sie nadziwic, ze tylu ludzi w Polsce robi z tego problem. Dwie kochajace sie osoby, odpowiedni dom dla dziecka- co w tym zlego?
adlernewman Dyskutujemy tu o różnych aspektach takiego wyboru, no ja bym też wolała dwie matki czy dwóch ojców, chociaż nie wiem, na jakiego człowieka bym wyrosła, bo ciekawym problemem jest tu ten poruszony przez brzydulla.
Ciekawym aspektem tej dyskusji jest fakt, że rodziny hetero są przedstawiane niejako z "natury rzeczy" skłonne do patologii różnych typów a związki homo przedstawiane jako idealne i pełne harmonii wręcz predestynowane do funkcji rodzicielskich.
Catwoman napisał/a:Ja chciałabym zapytać osoby przeciwne- oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii na ten temat i żadnej nie uważam za gorszą, jeśli jest w niej szacunek do człowieka..... : Czego obawiacie się najbardziej?
Ja osobiście niczego się nie obawiam, ale uważam, że nie można decydować za dziecko, że ma mieć 2 tatusiów czy 2 mamusie, skoro natura dała mamę i tatę.
A jak tata albo mama wypina sie na dziecko i ma wnosie rodzicielstwo,wtenczas dziecko jest tylko z jednym rodzicem to gdzie tu dalsze dzialanie natury w tym momencie??najwyrazniej nie zawsze dala tate i mame,bo wiele wiele dzieci nigdy na oczy nie widzialo jedno czy drugiego
No właśnie, należałoby się zastanowić jakie normy wyjściowe przyjmujemy. Bo ja jestem przekonana, że zamiast patologicznych rodziców/ rodzica, dziecko o wiele lepiej wychowaliby dziadkowie a nierzadko starsze rodzeństwo lub sąsiadka, ale czy uznać na wszelki wypadek taką ewentualność i rozdawać dzieci na prawo i lewo?
Koliber napisał/a:Catwoman napisał/a:Ja chciałabym zapytać osoby przeciwne- oczywiście każdy ma prawo do własnej opinii na ten temat i żadnej nie uważam za gorszą, jeśli jest w niej szacunek do człowieka..... : Czego obawiacie się najbardziej?
ja się niczego nie obawiam bo w polsce mieszkam i w przyszłosci moje dzieci zamierzam w polsce wychować, wiec nie będa musiały akceptowac innego wzorca...
Sie odezwal glos zascianka...
Czy jeżeli ktoś jest przeciw małżeństwom homoseksualnym to jest od razu zaściankowym jaskiniowcem głosującym na PIS i słuchającym RM lub łysym dresiarzem?
96 2013-02-13 21:12:29 Ostatnio edytowany przez majszter (2013-02-13 21:13:30)
No i nastąpi niż demograficzny. Bo przecież dzieci nie powstaną z 2 plemników czy 2 komórek jajowych.
Tak naprawdę to media wam (i mi) wciskają ochłapy o związkach partnerskich, Gordzkiej (nie wiem czy to facet czy kobieta ale gębę ma co najmniej nieciekawą). Dla mnie pedał będzie pedałem, który nie będzie zachowywał się jak facet. Lesbijki bardziej się kryją i nie okazują swoich uczuć na zewnątrz (temu nic nie powiem bo nie widziałem/nie poznałem takiej osoby).
To jest prawdziwe życie:
http://wpolityce.pl/wydarzenia/46287-ujawniamy-rzad-chce-dac-zgode-funkcjonariuszom-obcych-panstw-na-uzywanie-broni-i-stosowanie-srodkow-przymusu-bezposredniego
Jak was będą pałować bez ostrzeżenia.
Wiesz co Allegra90, jak bym miala wybor pomiedzy byciem w domu dziecka, albo w patologicznej rodzinie pelnej przemocy czy nalogow, to za lazdym razem bym wolala dwoch tatusiow. Nie tylko nic nie widze nienaturalnego w zwiazku osob tej samej plci, ale nie moge sie nadziwic, ze tylu ludzi w Polsce robi z tego problem. Dwie kochajace sie osoby, odpowiedni dom dla dziecka- co w tym zlego?
Dlaczego wszyscy zakladacie że dziecko od urodzenia pojmuje wszystko ROZUMEM? Dziecko do pewnego momentu uczy się świata obserwując i nasladując rodziców czy dorosłych w otoczeniu, ich zachowania, ich stosunek do pewnych spraw. A potem dopiero podejmuje świadome wybory.
I jest bardzo prawdopodobne że dziecko wychowywane w związku homo bedzie pozbawione możliwości obserwacji i obecności tej brakującej plci w domu. Co może powodować problemy w przyszłości. Jak już gdzies wcześniej pisałam,dziewczynki wychowywane bez ojca mają mniejsze szanse na zbudowanie szczęsliwego związku w porównaniu z tymi wychowywanymi w rodzinie pełnej.
I zaściankowość czy nie,jednak większość dzieci w otoczeniu będzie miała rodziców różnych płci. Ja ojca nie miałam i czułam się 'inna' we wczesnym dzieciństwie bo nigdy nie mogłam powiedzieć 'mój tata coś tam'. Spodziewam się że dziecko które bedzie opowiadało że 'mój tata Ania coś tam' bedzie musiało zmierzyć się bardzo wcześnie z problemami zbyt dużymi jak na swój wiek.
I nie mówię że dzieci w rodzinie patologicznej,np alkoholowej to słuszna sprawa. Osobiście byłabym za ograniczeniem prawa posiadania dzieci przez pewne osoby tylko nigdy nie udałoby się wprowadzić w życie tego pomysłu. Ale może lepiej unikać tworzenia problemów psychologicznych młodych ludzi jesli można?
a ja nie rozumiem czemu tu jest kwestia wyboru poruszana skoro dziecko nie wie co to znaczy, łatwo nim zmanipulować,jak np.jest z domu dziecka i tam ktoś powie- że pójdzie do domu dwóch panów, będzie miał swój pokój, będzie miło, ciepło i przyjemnie to wiadomo że to nie będzie kwestia wyboru z miłości tylko będzie szedł za tym czego mu brakuje...
Skoro tak wiele z was jest tolerancyjnych to może niech będzie zgodne z prawem wielożeństwo czyli tzw harem. No a co- mi się taki układ podobałby. Ja sam na wiele kobiet i to w pełni legalnie.
Skoro tak wiele z was jest tolerancyjnych to może niech będzie zgodne z prawem wielożeństwo czyli tzw harem. No a co- mi się taki układ podobałby. Ja sam na wiele kobiet i to w pełni legalnie.
A co mi do tego kto i jak zyje, i jaki uklad rodzinny prowadzi? dopóki nie krzywdzą nikogo swoim postepowaniem, ,wtedy nie zamieniam sie w wrzoda na tyłku
majszter napisał/a:Skoro tak wiele z was jest tolerancyjnych to może niech będzie zgodne z prawem wielożeństwo czyli tzw harem. No a co- mi się taki układ podobałby. Ja sam na wiele kobiet i to w pełni legalnie.
A co mi do tego kto i jak zyje, i jaki uklad rodzinny prowadzi? dopóki nie krzywdzą nikogo swoim postepowaniem, ,wtedy nie zamieniam sie w wrzoda na tyłku
Dobrze powiedziane ![]()
No i nastąpi niż demograficzny. Bo przecież dzieci nie powstaną z 2 plemników czy 2 komórek jajowych.
Czyli po legalizacji nagle prawie wszyscy staną się homosekualni?
Coraz niższy przyrost naturalny i już niedługo smutny koniec.
Nooo, przy takich argumentach przekonacie wszystkich. Trzeba było tak od razu.
A żeń się, z iloma tylko chcesz. Ja się legalizacji sprzeciwiać nie będę. O ile wszyscy będą w tym uczestniczyli dobrowolnie, to nikomu nic do tego.
majszter napisał/a:No i nastąpi niż demograficzny. Bo przecież dzieci nie powstaną z 2 plemników czy 2 komórek jajowych.
A żeń się, z iloma tylko chcesz. Ja się legalizacji sprzeciwiać nie będę. O ile wszyscy będą w tym uczestniczyli dobrowolnie, to nikomu nic do tego.
Czyli idąc twoim tropem 10 latka może się ożenić ze staruszkiem jeśli obie strony nie mają nic przeciwko,lub dajmy na to z koniem,tak by wychodziło
Merredithhh napisał/a:A żeń się, z iloma tylko chcesz. Ja się legalizacji sprzeciwiać nie będę. O ile wszyscy będą w tym uczestniczyli dobrowolnie, to nikomu nic do tego.
Czyli idąc twoim tropem 10 latka może się ożenić ze staruszkiem jeśli obie strony nie mają nic przeciwko,lub dajmy na to z koniem,tak by wychodziło
10 latka nie jest wpelni gotowa emocjonalnie do podejmowania dojrzalych i doroslych decyzji ,w tym wypadku jest to istne wykorzystywanie dzieciecej naiwnosci ,a to zahacza o krzywdzenie ,co potepiam
Facet, jest roznica pomiedzy wydawaniem za maz dzieci, ktore w obliczu prawa nie sa ani dojrzale ani odpowiedzialne (no i oczywiscie przez panstwo chronione), a zwiazkiem (jakimkolwiek) pomiedzy DOROSLYMI, poczytalnymi ludzmi, ktorzy z wlasnej woli chca go zawrzec.
106 2013-02-13 22:00:36 Ostatnio edytowany przez Bardzo Samotny (2013-02-13 22:01:19)
Facet, jest roznica pomiedzy wydawaniem za maz dzieci, ktore w obliczu prawa nie sa ani dojrzale ani odpowiedzialne (no i oczywiscie przez panstwo chronione), a zwiazkiem (jakimkolwiek) pomiedzy DOROSLYMI, poczytalnymi ludzmi, ktorzy z wlasnej woli chca go zawrzec.
Jest ale z tego posta tak wynika:)
I odwrotnie, dlaczego tylko harem?- poligamia? A poliandria nie?
mortisha napisał/a:majszter napisał/a:Skoro tak wiele z was jest tolerancyjnych to może niech będzie zgodne z prawem wielożeństwo czyli tzw harem. No a co- mi się taki układ podobałby. Ja sam na wiele kobiet i to w pełni legalnie.
A co mi do tego kto i jak zyje, i jaki uklad rodzinny prowadzi? dopóki nie krzywdzą nikogo swoim postepowaniem, ,wtedy nie zamieniam sie w wrzoda na tyłku
Dobrze powiedziane
Też się z tym w pełni zgadzam.
Bo faceci rządzą światem- temu ![]()
Bo faceci rządzą światem- temu
Czasy się mój drogi zmieniły ![]()
111 2013-02-13 22:18:22 Ostatnio edytowany przez Bardzo Samotny (2013-02-13 22:21:11)
Bardzo Samotny napisał/a:Merredithhh napisał/a:A żeń się, z iloma tylko chcesz. Ja się legalizacji sprzeciwiać nie będę. O ile wszyscy będą w tym uczestniczyli dobrowolnie, to nikomu nic do tego.
Czyli idąc twoim tropem 10 latka może się ożenić ze staruszkiem jeśli obie strony nie mają nic przeciwko,lub dajmy na to z koniem,tak by wychodziło
10 latka nie jest wpelni gotowa emocjonalnie do podejmowania dojrzalych i doroslych decyzji ,w tym wypadku jest to istne wykorzystywanie dzieciecej naiwnosci ,a to zahacza o krzywdzenie ,co potepiam
Jak wy wszystko na poważnie bierzecie;) bekę mam z tego,odpisałem ironicznie a tu już fala moralizacji tak jak bym nie wiedział że ziemia jest okrągła,Catwoman kobiety głosują zdecydowanie na mężczyzn,takie są wyniki badań;) a to czy dobrze to zobaczymy w przyszłości:)
Zaściankowe to dla mnie jest jak anglicy mają dywany w łazienkach i kurki albo od zimnej, albo od gorącej wody tylko... Albo to, że między Niemcami a Rosja nie istnieje żaden kraj.
Szczerze powiem, że Polska to nie jakiś 3 świat.
Prawa dla wszystkich popieram ![]()
Czasy się mój drogi zmieniły
No właśnie nie- ile jest na świecie pań prezydent, ministrów, polityków, dyrektorów, kierowników itp? Zdecydowanie mniej od facetów piastujących takie stanowiska.
Catwoman napisał/a:Czasy się mój drogi zmieniły
No właśnie nie- ile jest na świecie pań prezydent, ministrów, polityków, dyrektorów, kierowników itp? Zdecydowanie mniej od facetów piastujących takie stanowiska.
Nic nie dzieje się bez przyczyny. Od czasów pierwotnych to mężczyzna był samcem a nie kobieta i krótki okres emancypacji tego nie zmienił. Dlatego też większość kobiet podświadomie woli, aby to mężczyzna przejmował inicjatywę, rządził.
.Jak wy wszystko na poważnie bierzecie;) bekę mam z tego,odpisałem ironicznie a tu już fala moralizacji tak jak bym nie wiedział że ziemia jest okrągła
.
A no widzisz,ty masz beke z tego,ze czyjes posty są brane na powaznie, bo kieruje sie tym,ze na powazny temat udzielane są odpowiedzi równiez bez "jaj" .
Nie slysze twojego tonu glosu, wiec ciężko mi wyczuc,czy sobie ironizujesz ,czy tez autentycznie masz taką ideologie jaką przedstawiles, stąd ta fala moralizacji
Bardzo Samotny napisał/a:.Jak wy wszystko na poważnie bierzecie;) bekę mam z tego,odpisałem ironicznie a tu już fala moralizacji tak jak bym nie wiedział że ziemia jest okrągła
.
A no widzisz,ty masz beke z tego,ze czyjes posty są brane na powaznie, bo kieruje sie tym,ze na powazny temat udzielane są odpowiedzi równiez bez "jaj" .
Nie slysze twojego tonu glosu, wiec ciężko mi wyczuc,czy sobie ironizujesz ,czy tez autentycznie masz taką ideologie jaką przedstawiles, stąd ta fala moralizacji
Jaką ideologię??nikogo nie obrazilem ,jestem przeciwko "małżeństwom" a nie przeciwko związkom no i adopcji tu już zdecydowanie,serio nie zauważyłaś ironii??..echh
majszter napisał/a:Catwoman napisał/a:Czasy się mój drogi zmieniły
No właśnie nie- ile jest na świecie pań prezydent, ministrów, polityków, dyrektorów, kierowników itp? Zdecydowanie mniej od facetów piastujących takie stanowiska.
Nic nie dzieje się bez przyczyny. Od czasów pierwotnych to mężczyzna był samcem a nie kobieta i krótki okres emancypacji tego nie zmienił. Dlatego też większość kobiet podświadomie woli, aby to mężczyzna przejmował inicjatywę, rządził.
Hahahaha!!!!!!!
Jezu, Ty naprawde w to wierzysz?
Zrozumiałam
, za to Ty nie zrozumiałeś, że mój post był odpowiedzią na to, co napisałam już Tobie w innym temacie - a mianowicie, że ignoruje Ciebie i Twoje posty. Ale Ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem, i co gorsza nie masz za grosz honoru, bo łazisz za mną i szukasz zaczepki.
Rzeczywiście, ignorujesz... I to wszystko przez to, że nie zrozumiałaś w tamtym wątku jasnego postu...
I nie bez kozery wiadomo, że mimo wszystko panie chcą być czasem poniżane w domu etc. Bądźcie faceci dla nich mili, wyrozumiali, bez własnego zdania itp- zobaczycie kto pójdzie na lewo
.
A jak się posprzeczacie, dacie przekleństwa i inne rzeczy to gwarantuję, że baba z wami zostanie.
I nie bez kozery wiadomo, że mimo wszystko panie chcą być czasem poniżane w domu etc. Bądźcie faceci dla nich mili, wyrozumiali, bez własnego zdania itp- zobaczycie kto pójdzie na lewo
.
A jak się posprzeczacie, dacie przekleństwa i inne rzeczy to gwarantuję, że baba z wami zostanie.
I to są te lepsze wzorce dla dzieci. Brawo!
121 2013-02-13 23:55:12 Ostatnio edytowany przez Vold (2013-02-13 23:56:28)
Fundamentem społeczeństwa ludzkiego, całego gatunku, jest rodzina. Dlaczego? Bo wydaje potomstwo, podtrzymuje wiec gatunek, przekazuje wartości kulturowe, wychowuje, socjalizuje.
Stąd państwowe prawa dla małżeństwa kobiety i mężczyny.
Krótko mówiąc jest to jej przywilej, a nie że każdemu ma się teraz należeć.
Obiektywnie jednak dwie rzeczy muszę przyznać, skoro dwoje ludzi, którzy są homoseksualistami, razem żyją, powinno im się jakoś ułatwić z punktu widzenia prawa życie. Z drugiej strony należy fachowo ocenić psychologiczne skutki wychowania przez pare homoseksualną dzieci, i czy rzeczywiście lepiej aby miały dwie matki, czy dwóch ojców,niż były w domu dziecka. Osobiście wolał bym dom dziecka, ale to subiektywne, ukształtowane przez kulture, odczucie.
Osobiście wolał bym dom dziecka, ale to subiektywne, ukształtowane przez kulture, odczucie.
Coz. Sadze, ze gdybyś pomieszkał parę miesięcy w domu dziecka, takim prawdziwym, nie modelowym, to prędko byś zmienił zdanie.
Polecam "Bidul".
Dziecka nie piętnowałbym ale taką osobę w moim wieku to zapytałbym się: "Do kogo mówisz 'mamo' skoro masz dwóch ojców?"
.
Dziecka nie piętnowałbym ale taką osobę w moim wieku to zapytałbym się: "Do kogo mówisz 'mamo' skoro masz dwóch ojców?"
.
A gdzie jest napisane, ze dziecko tak właśnie by się zwracało do jednego z tatusiów? Konieczne jest, by jeden z nich był mama?
Swoja droga, okrutny dowcip - nie ma co się dziwić, ze dzieci nie tolerują homoseksualistów...przykład idzie z góry.
125 2013-02-14 00:23:47 Ostatnio edytowany przez majszter (2013-02-14 00:28:43)
Cenimy wolność słowa, ale z poszanowaniem godności. Proszę wyrażać się z kulturą i szacunkiem, ponieważ
wszystkie obrazliwe i nietaktowne zachowania będą kończyły się BANEM.
moderatorka apoteoza
Vold napisał/a:Osobiście wolał bym dom dziecka, ale to subiektywne, ukształtowane przez kulture, odczucie.
Coz. Sadze, ze gdybyś pomieszkał parę miesięcy w domu dziecka, takim prawdziwym, nie modelowym, to prędko byś zmienił zdanie.
Polecam "Bidul".
A co wiesz o mojej młodości i mojej rodzinie?
Kobiet nie biję ale gdybym mógł to jednemu i drugiemu pedałowi w pysk dałbym- dla zasady.
Baaardzo inteligentne...
Skąd w Tobie tyle nienawiści? Aż tak bardzo bolałby Cię widok dwóch szczęśliwych ludzi? Racja, okładajmy się wszyscy nawzajem-dla zasady.
Cynicznahipo napisał/a:Vold napisał/a:Osobiście wolał bym dom dziecka, ale to subiektywne, ukształtowane przez kulture, odczucie.
Coz. Sadze, ze gdybyś pomieszkał parę miesięcy w domu dziecka, takim prawdziwym, nie modelowym, to prędko byś zmienił zdanie.
Polecam "Bidul".A co wiesz o mojej młodości i mojej rodzinie?
Sprytnie...;)
. Nie wyobrażam sobie, żeby pedały bądź lesbijki panoszyły mi się na ulicy trzymając się za rękę. Kobiet nie biję ale gdybym mógł to jednemu i drugiemu pedałowi w pysk dałbym- dla zasady.
Hmm...ot tak dla zasady gdy bedą przechodzic kolo ciebie łyse pały-dresiarze, a ty niestety bys prezentowal styl metalowca/rockowca ,i by tobie ot tak dla ICH zasady ząbki wybili kasketem..ciekawe czy twoje zasady nadal by pozostaly takie jakie masz obecnie
Nie wiem w jakiej pipidówce mieszkasz,ale ja sporadycznie widuje pary homoseksualne,ktore trzymają sie za rece i odnoszą publicznie sie z tym, natomiast osobiscie nigdy nie spotkalam żadnego zapyziałego zasrańca,który by z łapami do nich za to wyskoczył
Majszter, a cóż to za zasada? Lać każdego, kto jest inny, niż Ty? Czy taka, że na Twoją dzielnicę homo wstępu nie mają, bo wpierdol?
Jak widać, Ty z tego gimnazjalnego poziomu wysoko nie skoczyłeś.