netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

89 odpowiedzi12 729 wyświetleńzałożony przez niebieskicienkopis, 21.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 90 z 90 ]

66

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?
Koliber napisał/a:

I przed i po jak ktoś ma taką możliwość...z resztą co za różnica, ja myślałam że jak ktoś chce razem zamieszkać to tylko dlatego że widzi jedną możliwosć-bycie razem

Czyli wyobraża sobie, że po zamieszkaniu będzie nadal dobrze. I w większości przypadków na szczęście jest dobrze. Lepiej jednak, gdy okazuje się jeszcze przed ewentualnym ślubem, że chęć bycia razem została zabita przez prozę życia, bo to co się "widziało" okazało się zgoła innym w rzeczywistości.

Koliber napisał/a:

ja na te pytania znam odpowiedź nie mieszkając jeszcze ze swoim

Ponawiam pytanie, w jakich sytuacjach poznałaś te odpowiedzi?

67

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

Ja tylko napisalam co mysle.
Mysle, ze z tym wspolnym mieszkaniem jest troche jak z tym sexem przed slubem- kwestia dyskusyja i kazdy widzi to inaczej.
W koncu nie ma 100 % gwarancji na szczescie i kazdy z nas obiera jakas droge , ktora uznaje dla siebie za najlepsza.

68

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?
baziula napisał/a:

No nie wiem, mój pierwszy raz z nim i kolejne następne wynikały z uczucia, pożądania drugiej osoby, pragnienia.... nie zrobiłam tego, aby go "testować" jaki jest w łóżku. A ludzie z założenia zamieszkują razem by sie sprawdzic

Nie! Zamieszkanie razem jest takim samym krokiem w zwiazku jak pojscie do lozka. I wynika z takich samych pobudek.

69

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?
Merredithhh napisał/a:
baziula napisał/a:

No nie wiem, mój pierwszy raz z nim i kolejne następne wynikały z uczucia, pożądania drugiej osoby, pragnienia.... nie zrobiłam tego, aby go "testować" jaki jest w
łóżku. A ludzie z założenia zamieszkują razem by sie sprawdzic

Nie! Zamieszkanie razem jest takim samym krokiem w zwiazku jak pojscie do lozka. I wynika z takich samych pobudek.

Wybacz ale nie zgadzam sie z  tym.

Ludzie uprawija z soba sex na 1 czy tez 5 randce  w wc na dyskotece i nie podpisuja tym samym umowy o mieszkanie.

70

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?
Prinzessin_de napisał/a:
Merredithhh napisał/a:
baziula napisał/a:

No nie wiem, mój pierwszy raz z nim i kolejne następne wynikały z uczucia, pożądania drugiej osoby, pragnienia.... nie zrobiłam tego, aby go "testować" jaki jest w
łóżku. A ludzie z założenia zamieszkują razem by sie sprawdzic

Nie! Zamieszkanie razem jest takim samym krokiem w zwiazku jak pojscie do lozka. I wynika z takich samych pobudek.

Wybacz ale nie zgadzam sie z  tym.

Ludzie uprawija z soba sex na 1 czy tez 5 randce  w wc na dyskotece i nie podpisuja tym samym umowy o mieszkanie.

Ale mowimy tu o powaznych zwiazkach, a nie o seksie, czy mieszkaniu z kims w ogole.

71

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

Alez oczywiscie chodzi mi o powazne zwiazki. Przeciez w innym nie warto z soba mieszkac....

72 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-01-24 22:57:30)

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?
dorota.f napisał/a:
Koliber napisał/a:

I przed i po jak ktoś ma taką możliwość...z resztą co za różnica, ja myślałam że jak ktoś chce razem zamieszkać to tylko dlatego że widzi jedną możliwosć-bycie razem

Czyli wyobraża sobie, że po zamieszkaniu będzie nadal dobrze. I w większości przypadków na szczęście jest dobrze. Lepiej jednak, gdy okazuje się jeszcze przed ewentualnym ślubem, że chęć bycia razem została zabita przez prozę życia, bo to co się "widziało" okazało się zgoła innym w rzeczywistości.

Chyba raczej że nadal nie bedzie dobrze, bo wiem ze jeśli chodzi o sprawy kuchni i porządków to wcale albo bardzo mało będzie pomagał...no chyba ze mnie pozytywnie zaskoczy tongue

chociaż organizatorem jest dobrym i pieniądze co miesiąc wyliczone na to na tamto, więc rachunki chętnie opłaci i nie dlatego że kase lubi wydawać(chociaż to nie sprawia mu problemu) ale żeby mieć kontrole... smile


dorota.f napisał/a:
Koliber napisał/a:

ja na te pytania znam odpowiedź nie mieszkając jeszcze ze swoim

Ponawiam pytanie, w jakich sytuacjach poznałaś te odpowiedzi?

a po co mi sytuacje...znam go

no i nic nie okaże sie zgoła inne niż w rzeczywistości jak dwoje ludzi nie kłamie ze sobą po prostu, np. ja lubię ciepło-ciągle mi zimno, on w zimię otwiera okna- zawsze mu gorąco a przychodzę cyk i zamykam, i jest aferka, nie trzeba jakiś potwierdzeń w postaci niewiadomo jakich sytuacji żeby to wiedzieć...

tak samo z robieniem zakupów, porządkami domowymi i tede

idąc w temat, jak kobieta ma wiedzieć czy jeż partner a przyszły mąż będzie dobrym ojcem dla ich dzieci?...idąc tokiem myślenia niektórych osób trzeba by było dziecko od kogoś pożyczyć żeby to sprawdzić(hehe)

73

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

Czesto bywa tak, że ludzie po slubie zaczynają ze sobą mieszkać. I wtedy bywa różnie, bo są to dwie różne osoby, wychowane w róznych domach, z innymi doświadczeniami. Najczęściej też ludzie dobierają się na zasadzie przeciwieńst podświadomie, czyli zazwyczaj jedno jest bardzej zorganizowane, drugie niechlujne itp. Jeżeli się kochają, pobrali się z miłości  i teraz mieszkają razem to z pewnością dowiadują się w ten sposób o sobie zupełnie nowych rzeczy. W każdym związku prędzej, czy póżniej dochodzi do trudniejszych sytuacji, gdzie dwie osoby muszą nauczyc się ze sobą żyć, współpracować itp. Czyli każdy związek przechodzi swoje burze co nie znaczy, że się nie kochają. Czym bardziej ludzie się docierają, czym więcej wspólnie razem przejdą przez różne okresy związku tym bardziej się do siebie zbliżają, tym bardzej ich miłość jest dojrzała i na tym też między innymi polega wspólne życie razem. Tym bardziej, że małżeństwo oznacza bycie ze sobą w dobrym i trudnym czasie kiedy jest przyjemnie ale także kiedy są problemy.

Jeżeli osoby w związku są wobec siebie szczere, autentyczne, szanują siebie nawzajem i szanują swoją odrębność, indywidualność, jeżeli kochają się to nie stoi nic na przeszkodzie aby mogli stworzyć udany związek.

Wspólne mieszkanie przed ślubem jest pewnego rodzaju oczekiwaniem, że w naszym związku nigdy nie może być żadnych trudności, wszystko musi być piekne i cudowne, czysta sielanka - oczekiwania nierealistyczne. Jesli ktoś ma takie oczekiwania to przy pierwszych trudnościach będzie mieć ochotę się zwyczajnie zwinąć. Czyli mieszkamy ze sobą przed ślubem do momentu kiedy się komuś nie znudzi albo do momentu pierwszych problemów. Kiedy coś bedzie nie po mojej myśli odchodzę - nasz związek się nie sprawdził. To trochę takie konsumpcyjne podejście do życia.

Uważam, że nie trzeba ze sobą mieszkać przed ślubem aby wiedzieć to co najważniejsze o drugim czlowieku. Wystarczy zobaczyć jak ten ktoś traktuje nas dzisiaj, czy szanuje innych ludzi. Jakie ma podejście do swojej rodziny, znajomych itp. Jak funkcjonuje w życiu na codzień, czy w ogóle ma jakieś obowiązki - jaki ma do nich stosunek. Czy tam gdzie mieszka obecnie sprzata, dba o swoją przestrzeń. Czy jest człowiekiem odpowiedzialnym. Czy szanuje nas, zauważa nasze potrzeby itp.

To czy ktoś jest egoistą, nie szanującym innych, dyspotą, nieodpowiedzialnym, niedojrzałym to naprawdę można się dowiedzieć dużo wcześniej przed ślubem bez potrzeby wspólnego zamieszkania.

Czasami wiemy więcej niż nam się wydaje o swoim partnerze tylko często nie chcemy tego widzieć do momentu kiedy nie dostaniemy obuchem w głowę. Czesto duzo wcześniej wiemy, że ktoś jest nie dla nas, że nasze życie z tym kimś nie ma racji bytu, tylko zwyczajnie to ignorujemy. Tak też niektórzy faktycznie muszą zamieszkać przed ślubem - dostać obuchem w głowę aby przekonać się, że to nie to.

Natomiast te osoby, które dobrze się dobrały niezaleznie czy zamieszkają przed slubem, czy po ślubie jedynie utwierdzą się w swojej decyzji.

74

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

jak dla mnie zdecydowanie nie. W moim byłym związku się to nei sprawdziło. Moj eks doszedł do wniosku ze wszystko zaczelismy za szybko. tzn. po dwoch tygodniach sypiac ze soba a po jakis 2 miesiacach juz u niego mieszkałam. były próby ratowania m.in. sie od niego wyprowadziłam ale to juz nic nie dało.

75 Ostatnio edytowany przez YOGI bear (2013-01-26 02:18:05)

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

Wg powiedzonka: kobieta mówi nie, a myśli tak big_smile.

Gdybymwiedziała z nim nie zamieszkała, to lepiej nie próbujmy sobie wyobrazić: co byłoby po ślubie sad.

Facet doszedł do wniosku, że za szybko zaczęli ze sobą sypiać... UUUUHAHAHAHAHAHA !!!
Nigdy nie słyszałem głupszego stwierdzenia.

Owszem duża część mężczyzn boi się kobiet chcących się do nich wprowadzić, ale nie ma to nic wspólnego z seksem.
Każdy normalny mężczyzna ma ochotę wbić się rano w swoją kobietę i tym miłym akcentem rozpocząć dzień smile. Mężczyźni (w mniejszości) gotowi są dlatego zrezygnować z części wolności. Części - napisałem wyraźnie, a nie całej wolności.

Gdybymwiedziała skutecznie przeraziłaś swojego eks. Nie będę dochodził powodów. Być może on był niegotowy na wspólne życie sad, a być może TY zachowałaś się w sposób przerażający dla każdego mężczyzny sad.

Po mojemu, to ta nieudana próba mieszkania razem, uratowała Was przed prawdziwą katastrofą.

Ps. Do mnie "najszybsza" dziewczyna próbowała wprowadzić się jeszcze przed pierwszym pocałunkiem big_smile. Żadna z obecnych tu Pań jej nie przebije big_smile.

76

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?
Koliber napisał/a:

idąc w temat, jak kobieta ma wiedzieć czy jeż partner a przyszły mąż będzie dobrym ojcem dla ich dzieci?...idąc tokiem myślenia niektórych osób trzeba by było dziecko od kogoś pożyczyć żeby to sprawdzić(hehe)

Własnie poprzez zamieszkanie razem taką pewność mogą sobie wypracować. Jasne, że nowa sytuacja może to w bardzo brutalny sposób zweryfikować.
Jeśli jednak mieszka się razem przez jakiś czas można zobaczyć wiele o odpowiedzialności danego faceta, o jego zaangażowaniu w domu. To może być dobrym sygnałem, że jak pojawi się kolejna istotka, to będzie się nią dobrze opiekował.

Pewnych rzeczy nie da się sprawdzić, przewidzieć. Moim zdaniem warto jednak zrobić jak najwięcej, aby w przyszłości nie musieć sobie wypominać, że nie powiedziało się "sprawdzam".

77

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

Jeśli ktoś podchodzi do związku w sposób przyczynowo-skutkowy(umysłem) to będzie chciał wykluczyć wszelkie zachowania które mogłyby zakłócić na przyszłość jego poukładany świat...

a ja bardziej z tych bezrozumnych(jeśli o miłość chodzi)

78

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?
Koliber napisał/a:

Jeśli ktoś podchodzi do związku w sposób przyczynowo-skutkowy(umysłem) to będzie chciał wykluczyć wszelkie zachowania które mogłyby zakłócić na przyszłość jego poukładany świat...

a ja bardziej z tych bezrozumnych(jeśli o miłość chodzi)

Dokładnie big_smile

Ja tam dokładnie wiem w czym mnie będzie wkurzał mój chłopak, jeśli zostanie moim mężem. I on wie już teraz co mu we mnie nie pasuje. Jeśli mamy się rozstać z powodu tych nieporozumień, to do tego nie trzeba mieszkania razem. Nie mogę też powiedzieć, że związek bez mieszkania razem składa się jedynie z ciągłych randek. Miałam tu opisywać różne sytuacje, wyjazdy rodzinne i nie tylko itp itd, ale nieprzekonanych to nie przekona, a Ci co myślą tak jak ja, to wiedzą o co chodzi. tongue Myślę, że potrafiłabym opisać nasz wspólny, typowy dzień pod jednym dachem już dziś i dużo bym się pewnie nie pomyliła.

79

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?
Koliber napisał/a:

Jeśli ktoś podchodzi do związku w sposób przyczynowo-skutkowy(umysłem) to będzie chciał wykluczyć wszelkie zachowania które mogłyby zakłócić na przyszłość jego poukładany świat...

a ja bardziej z tych bezrozumnych(jeśli o miłość chodzi)

I to Ci się bardzo chwali big_smile.

Jak jednak sama zauważyłaś miłość nie ma nic wspólnego z rozumem i logiką sad.

Miłość jest wspaniała.
Wierzę, że z miłości będziesz chciała ugotować dla swojego mężczyzny najlepszy obiad. I inspiracją będzie właśnie miłość. Ale jak Ty go ugotujesz bez kuchenki, piekarnika, garnków i talerzy? Do tego potrzeba właśnie rozumu i logiki.

Dlatego miłość otworzy Cię na mężczyznę, ale dopiero rozum pokarze, czy dane będzie Wam wspólnie żyć.

80

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?
Koliber napisał/a:

a ja bardziej z tych bezrozumnych(jeśli o miłość chodzi)

Ryzykowne.
Piękne oczywiście z założenia, ale moim zdaniem nie da się budować długotrwałej relacji i partnerskiego, dojrzałego związku na samych romantycznych uniesieniach i porywach serc.

YOGI bear napisał/a:

miłość nie ma nic wspólnego z rozumem i logiką sad.

Uczucie miłości na pewno nie - szczególnie to w pierwszych miesiącach, gdzie zauroczenie przesłania wszystko, co nie mieści się w opisie dorwanego przez nas ideału.
Jak zaczyna się po fazie wariactwa, faza budowania prawdziwego związku, to logika czasami pomaga, bo wyłączenie racjonalizmu, może prowadzić do tzw, związkowej ciemnej dupy tongue

81 Ostatnio edytowany przez Koliber (2013-01-27 21:58:40)

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?
YOGI bear napisał/a:

Dlatego miłość otworzy Cię na mężczyznę, ale dopiero rozum pokarze, czy dane będzie Wam wspólnie żyć.

Wiesz, rozum wiele spraw komplikuje zamiast upraszczać, nie muszę myśleć żeby widzieć że np.mężczyzna nie dba o higienę...

dorota.f napisał/a:
Koliber napisał/a:

a ja bardziej z tych bezrozumnych(jeśli o miłość chodzi)

Ryzykowne.
Piękne oczywiście z założenia, ale moim zdaniem nie da się budować długotrwałej relacji i partnerskiego, dojrzałego związku na samych romantycznych uniesieniach i porywach serc.

Tak samo nie da się budować związku na czystej kalkulacji od-do...

82

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

Zdecydowanie przed ślubem.

83

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?
Koliber napisał/a:

Tak samo nie da się budować związku na czystej kalkulacji od-do...

Oczywiście, że się nie da. Jeśli jednak sprawdzone są sytuacje oraz kwestie dotyczące spraw przyziemnych i prozy życia, to dodawanie do tego romantycznych elementów jest tylko przyjemnością.
Gorzej jest, gdy żyje się motylkami, wyobrażeniami i założeniami, a potem dostaje się zimny kubeł na głowę. Dość nieprzyjemne. Przerabiałam w przeszłości. Nie polecam.

84

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

Myslę, że się dziewczyny nie rozumiecie. To, że koliber twierdzi, iż kieruje się miłością nie oznacza, że jej zależy tylko na motylkach w brzuchu i uniesieniach ale o tym, że to miłość często nas motywuje do działania, do zmieniania się, rezygnowania z egoizmu. Kiedy patrzysz na kogoś przez miłość jesteś w stanie akceptować wady partnera, kochać pomimo tych wad. Nikt nie jest idelany, każdy wymaga pracy nad sobą i związek powinien być taką wzajemną pracą nad sobą zmierzajacą do tego aby było lepiej, a nie "produktem gotowym". Związek też nie powinien być układem wzajemnych korzyści bo wtedy zaczynamy oczekiwać, że nasz partner musi być niemalże idealny. Wówczas oczekujemy, że partner musi być tacy jak my, czyli lubieć co my, mysleć jak my, do wszystkiego miec takie same podejście jak my, myć tak samo naczynia, podobnie układać ręczniki itp. Czyli w takim przypadku oczekujemy aby partner był w sumie nami, albo aby zrezygnował z siebie dla nas i dostosował się do naszego świata, a jak nie chce to znaczy, że to nie ten.

Czyli zamiast szukać miłości, partnera to szukamy przedłużenia samych siebie. To trochę tak jakbyśmy zakładali, że my sami już nie potrzebujemy się zmieniać, pracować nad sobą itp.

A w życiu najczęściej bywa tak, że przyciągają się przeciwieństwa, gdzie to co różne w nas na początku fascynuje ale we wspólnym zyciu powoduje niejasności, konflikty bo kazdy chce tego do czego się przyzwyczaił. I tylko jeśli ludzie się kochają i szanują i są odpowiedzialni są w stanie wypracować wspólne podejście w tym wspólnym zyciu. Kazda para potrzebuje się dotrzeć.


Natomiast aby się zorientowć, że nasz potencjalny życiowy partner jest totalnie nie dla nas jesli chodzi o kwestię światopoglądu, wyznawanych wartości, odpowiedzialności, priorytetów, jego charakteru to według mnie można  to poznać bez potrzeby wspólnego zamieszkania.

Takie podejście na zasadzie "kocham go to z nim zamieszkam i spróbuje jak będzie" jak dla mnie zwalnia ludzi z myślenia i odpowiedzialności. Gdyż z takim podejściem można załozyć coś na zasadzie "po co będę mysleć", "spróbuję, pomieszkam, jak mnie wkurzy albo będzie coś nie po mojej mysli to odejdę i znajdę sobie innego, inną. Jakoś to w ogóle nie kojarzy mi się z miłością tylko biznesem na zasadzie "muszę kupić funkcjonalne mieszkanie".

85

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

Myslę, że się dziewczyny nie rozumiecie. To, że koliber twierdzi, iż kieruje się miłością nie oznacza, że jej zależy tylko na motylkach w brzuchu i uniesieniach ale o tym, że to miłość często nas motywuje do działania, do zmieniania się, rezygnowania z egoizmu.


Zdecydowanie....


Kiedy patrzysz na kogoś przez miłość jesteś w stanie akceptować wady partnera, kochać pomimo tych wad. Nikt nie jest idelany, każdy wymaga pracy nad sobą i związek powinien być taką wzajemną pracą nad sobą zmierzajacą do tego aby było lepiej, a nie "produktem gotowym".


Obie strony w zwiazku sa tylko ludzmi, ludzi o roznych charakterach , ludzi popelniajacych bledy.

'' Milosc jest jak kwiat, niepielegnowany zwiadnie''

Nad zwiazkiem trzeba pracowac-codziennie....

86

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

ja mieszkam przed slubem. MAMY dziecko:)

87

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

Dorota f. to już teraz rozumiem czemu tak boisz sie tych uniesień, ja takiej sytuacji nie miałam...

enya napisał/a:

Myslę, że się dziewczyny nie rozumiecie. To, że koliber twierdzi, iż kieruje się miłością nie oznacza, że jej zależy tylko na motylkach w brzuchu i uniesieniach ale o tym, że to miłość często nas motywuje do działania, do zmieniania się, rezygnowania z egoizmu. Kiedy patrzysz na kogoś przez miłość jesteś w stanie akceptować wady partnera, kochać pomimo tych wad.

no dokładnie, nie znaczy to jednak ze nie popieram mieszkania przed ślubem, wręcz odwrotnie, aczkolwiek ja patrzę na to z tej strony iż chcę zamieszkać bo pracujemy całkiem innym systemem godzinowym przez co niedużo sie widzimy, tęsknimy za sobą i chcemy wiecej czasu przebywać, a wspólne mieszkanie by nam to ułatwiło, w sensie pozytywnym patrzę-dla wspólnego dobra a nie jako egzamin czy się nadajemy ze soba czy nie...

88

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

Moim zdaniem - tak, warto pomieszkać przed ślubem jakiś rok - dwa lata razem, by zobaczyć "jak to będzie", bo może być różnie. A po ślubie - po co sobie ewentualnie brudzić papiery, latać za rozwodami, podziałami majątku, alimentami i innymi pierdołami? Tak samo z seksem - warto spróbować przed ślubem, bo potem pojawić się mogą takie "niedopasowane" związki. I po co to komu? Swoją drogą - jeszcze trochę a pojawią się pytania typu "Pocałunek przed ślubem czy po?", "Przytulanie przed ślubem czy po?". Czasy się zmieniły... Teraz już nikt nikomu krzywdy nie zrobi, bo "przed ślubem" mieszkają razem to i pewnie seks uprawiają. Co w tym dziwnego skoro dwoje ludzi chce ze sobą być? Wyjątki są oczywiście - babcie 70-80-i-więcej-letnie, które będą na takie zachowanie krzywo patrzeć.

89

Odp: wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

Szkoda,że na związki partnerskie przyjdzie nam jeszcze poczekać niewiadomo ile bo chętnie bym skorzystała z takiej opcji. Jestem jak najbardziej "za" wspólnym mieszkaniem przed ślubem jak i bez planowego ślubu.
Warto przyglądać się rodzinie partnera- kto w domu rządzi, czy matka czy ojciec. Jak nasz partner zachowuje się na ich terytorium-czy nagle samodzielny facet nie zamienia się w cielę. Jak wyglądają stosunki majątkowe-czyja jest ziemia na której stoi dom gdzie będziemy mieszkać,czy ktoś w rodzinie nie ma większych długów. Takie rzeczy  wychodzą  na jaw nawet po dłuższym wspólnym mieszkaniu,a potrafią rozwalić związek.

Posty [ 66 do 90 z 90 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » wspólne mieszkanie przed czy po ślubie ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026