netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?

77 odpowiedzi12 019 wyświetleńzałożony przez netkobieta4444, 08.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 78 z 78 ]

66

Odp: Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?

netkobieta4444
Słuchaj siebie, swojej intuicji smile Związek warto rozpatrywać.... przyszłościowo czasem wink tzn. "Dziś jest fajnie, a jutro?"..

67

Odp: Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?
Catwoman napisał/a:

netkobieta4444
Słuchaj siebie, swojej intuicji smile Związek warto rozpatrywać.... przyszłościowo czasem wink tzn. "Dziś jest fajnie, a jutro?"..

to będzie chyba moja głowna mysl którą będę się kierować, dzięki za te słowa!

68

Odp: Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?

KTO nie bierze pod uwage mozliwosci kleski ,
zaerwania
-zdrady
-porzucenia
Nie jest zdolny do milosci .Jest tylko bojazliwy ,niedojrzaly ,nie zyje ,nigdy psychicznie duchowo sie nie narodzil.
Jesli ktos raz zaostal porzucony badz zdradzony,i nie zakochuje sie wiecej -nie akceptujac zycia czuje sie ofiara.Pozostaje przywizany do sfery pragnienia ,potrzeby,zatrzymal sie w infantylnym niedojrzalym stadium egzystencji .Nie dopuszcza do konforntacji ,mozliwosci porazki .
Chcialby aby rzeczywistosc dostosowala sie do jego marzen.
podczas gdy zycie i prawda jest zupelnie inna.


Czy moze istniec milosc,w idealnej postaci ,wieczna,szczesliwa,bez zerwan ,problemow,zdrad,porzucen?
Nie moze .
Paradokslanie gdyby taka milosc istniala
przestaloby istniec pozadanie,
namietnosc,
radosc spotkania ,przebywania z soba,innosc ,odrebnosc.
Wszystko byloby statycznie doskonale ,nieruchome ,martwe,

Dlatego nie bojmy sie zycia ,jest ono wspaniale ,ale nie popdajamy w paranoje i nie podlegajmy tylko i wylacznie facetom.
Twoje zycie w twoich rekach .
A milosc coz ,czy pierwsz ,czy 12 -ta jest zawsze wyjatkowa.

69

Odp: Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?

pati31 kwintesencja smile

70

Odp: Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?

wink

71

Odp: Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?
Catwoman napisał/a:

Wiesz to po tym gdy czujesz, że już dalej nie chcesz biec, szukać, czekać bo wszystko masz smile W telegraficznym skrócie. To jest uczucie nieporównywalne z innym. Masz WEWNĘTRZNĄ pewność, spokój.

ah, dawno to było, ale powrócę do wątku.

Catwoman: otóz po tym rozstaniu, o którym tu wspomniałam, POCZULAM to co opisałaś.
było IDEALNIE, przyjaciel i milosc w jednym. Nie chciałam szukać niczego, akceptowałam jego wady, chociaż było ich mało. No, jednym słowem pierwszy raz w życiu bez wahania twierdziłam, ze mogę z tym człowiekiem spędzić reszte życia.

No cóż, on chyba twierdził inaczej smile i kolejne rozstanie za mną.
Mogę przyznać dla wszystkich tych niewierzących jak ja DWA LATA temu(!) że w 100% da się pokochać kogoś innego, czy bardziej to nie wiem, ale inaczej, LEPIEJ. Jednak niekoniecznie druga osoba musi myslec tak samo..

także, nie traccie wiary !

72

Odp: Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?

mam podobnie...i nie wiem czy to nie błąd,że zbyt szybko wchodzi się w kolejny związek nie przechodząc "żałoby" do końca i dlatego nie wychodzi...nie wiem już sama

73

Odp: Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?
Kasiaciapulka napisał/a:

mam podobnie...i nie wiem czy to nie błąd,że zbyt szybko wchodzi się w kolejny związek nie przechodząc "żałoby" do końca i dlatego nie wychodzi...nie wiem już sama

Masz racje. Ja wskoczylam od razu w drugi zwiazek. Wydawalo mi sie to najkepsze rozwiazanie bo boje sie i nie chcr byc sama. Efektem tego jest tęsknota za bylym i takie niepogodzenie sie do konca z zerwaniem. Jednak dla mnie bylo to najlepsze wyjscie. Tak mysle

74

Odp: Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?

pogodzenie się  z zakończeniem związku a zakochanie się  ponowne to dwie różne rzeczy. Ja pogodziłam się z tym,że moja bajka nie jest bajką jakieś cztery lata po odejściu od męża.  Potem żyłam sobie spokojnie, bez stresów ale i bez  uczuciowego angażowania się w związki. Zakochałam się dopiero po 13 latach... ale zakochałam się. A zawsze myślałam ,że to już niemożliwe smile

75

Odp: Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?

A ja nie potrafię się zakochać, mimo że poznałem parę dziewczyn po rozstaniu zawsze gdy wiem że mogę zacząć z nią coś nowego to coś się dzieje ze mną. Rezygnuję z tego, uświadamiam sobie że związek jest bezsensu, że nie chcę się angażować bo już przeżyłem wieloletni związek i wiem jak to jest. Jak jestem samotny to marzę aby poznać fajną dziewczynę i się zakochać. A jak ją poznaję to rezygnuję z angażowania się. Wiadomo nie zakochujemy się z dnia na dzień, a bez zaangażowania raczej nie dowiem się co to znowu jest miłość. Mój wieloletni związek skrzywił mi chyba psychikę pod tym względem, albo poprostu dotarło do mnie że miłość to ściema, nie ma czegoś takiego. Podsumowując być z kimś ponieważ czuje się samotność jest bezsensu, sens ma bycie z kimś kto motywuje nas do bycia lepszym, z kimś z kim najdrobniejsze sprawy dają nam szczęście itd..(definicja miłosći) Niestety miłość jest rzadko spotykana.

76

Odp: Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?

ja kocham już 15lat i nie potrafię przestać nie da się wyrzucić z serca faceta którego się pokochało

77

Odp: Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?

Na początku się przywitam. To mój pierwszy post na tym forum. Od miesiąca nie jestem z moim narzeczonym. Baaardzo burzliwy 4letni związek- odszedł do innej potem prosił o wybaczeni i kolejną szansę, którą dostał. Następnie piękny wspólny rok. Wakacje, zaręczyny, kredyt, wspólne mieszkanie i po 4dniach od przeprowadzki wyszły jego wielokrotne zdrady łącznie z obecną. Na koniec pobicie tak żeby nudno nie było:P Odeszłam. Wiem, że to była najlepsza decyzja bo z nim nie miałam przyszłości, dobrze że przed ślubem a nie po. Tylko właśnie bardzo go kocham mimo tego co się stało i teraz codziennie zadaje sobie pytanie czy jeszcze pokocham. Czy będę w stanie na kogoś spojrzeć inaczej niż jak na kolegę. Teraz sobie tego nie wyobrażam. Motywuje mnie jak czytam, że innym się udało pokochać po raz kolejny. Więc dla zmotywowania tych złamanych serc opisujcie swoje historie!:)

Posty [ 66 do 78 z 78 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy wy kochacie na nowo? czy wam przeszło ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026