Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Strony 1 2 3 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 408 ]

Temat: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Jestem z chłopakiem 1,5 roku. I dla niego i dla mnie to był pierwszy poważny związek. A od świąt... zachowywał się dziwnie i nie mówił o co chodzi, bo nie chciał mnie zranić. Dopiero dzis się dowiedziałam... Powiedział, że mu przechodzi. Że raz czuje, że mnie kocha, a raz nie czuje nic. Pokłóciliśmy się 2 dni temu i prawie od niego odeszłam. Ale wróciłam. Płakał tak, że jeszcze nigdy nie widziałam żeby ktoś tak płakał. Powiedział, że tak bardzo boi się, że mnie straci. A jednocześnie nie wie, co czuje. Co mam robic? Daliśmy sobie teraz czas. Dziś rozmawialiśmy przez telefon a on powiedział, że zawsze będę jego "Kochaniutką" (tak zawsze do siebie mówiliśmy) i się rozpłakał. Czy mogę mieć jeszcze nadzieję? Drogie panie, pomóżcie... Może mogę coś zrobić. Wiem, że mam dać mu czas ale co jeszcze? Obiecałam mu, że nie będę już się tak o wszystko czepiać jak kiedyś (oj taki mam charakter niestety, ale dla niego mogę to zmienić!).
Jestem załamana. On jest dla mnie wszystkim. Chciałam założyć rodzinę. Rodzinę jakiej nigdy nie miałam. Mieliśmy poważne plany, mieliśmy się pobrać jak to tylko jest możliwe najwcześniej. Teraz niestety studiuję i ... no nie ma jak. Przez to rzadziej się widujemy. To wszystko przez to. Nie dość że mi na tych studiach nie idzie, to jeszcze go tracę. Chyba nie mam po co żyć... I to nie jest błahe, bo ja naprawdę nie mam rodziny gdzie mogę się wesprzeć. mam przyjaciół, ale jak od dziecka jest się nieszczęśliwym to prawdziwą miłość może dać tylko chłopak...
Czy jest szansa że będzie lepiej? Jak myślicie...??

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Oczywiście, że jest nadzieja...i to nawet duża...
byłam w podobnej sytuacji...
najlepsze rozwiązanie...niestety...to na prawdę dać mu odpocząć od siebie przez jakiś czas....
on potrzebuje troche wytchnienia, chyba to wszystko zaczęło go w pewnym stopniu przytłaczać....
Ale mysle, że tak jak u mnie, wszystko się dobrze skończy:)...musisz tylko pamietać, żeby troche "wyluzować", on ma się czuć przy Tobie swobodnie...
Zobaczysz zatęskni i wszystko będzie dobrze, a to wydarzenie spowoduje, że będzie tylko lepiej...
Trzymam kciuki za Was:)

Być jak płynąca rzeka...

3

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Dzięki, mam nadzieję, że to się dobrze skończy, bo ja się boję, że sobie nie poradzę bez niego... Już nie chcę sobie radzić... Jak można tyle być ze sobą i nagle zapomnieć o sobie...??? Ja nie potrafię. A co jeśli mu przejdzie? Co ja wtedy zrobię???:(:(:(:(:(

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

4

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

może po tej pzrerwie,zrozumie i dojdzie do niego to że cię naprawde kocha,albo niestety na odwrót smile  może boi się właśnie tych palnów na przyszłość. boże ci faceci chyba nigdy się nie zmienią i nie dojrzeją!!!!!!!!!!!!! trzymam kciuki

5

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Nie wiem czy boi się tych planów bo zawsze z nimi pierwszy wychodził. Nawet męczył mnie o dziecko. Mówi że nie ma powodu tylko po prostu mu przechodzi i nie wie co robić. To wszystko jest dla mnie chyba za ciężkie....:(:(

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

6

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

I ten jego stan, że mu przechodzi, trwa już kilka tygodni... Więc może jest już za późno i go stracę...

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

7

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Hmmm....rzeczywiście trochę to już trwa...
A jak myslisz czego mu brakuje w waszym związku, mówił o tym?
Może zrób mu jakąś miła niespodziankę...
Ja kiedyś zrobiłam taki filmik, w którym umieściłam nasze wspólne zdjęcia, w tle muzyka przy której sie nawzajem poznawalismy ,i napisy za co go tak bardzo kocham....jak to zobaczył był bardzo szczęśliwy:)
Może wspomnienia cudownych chwil troszkę dadzą mu do myślenia...

Być jak płynąca rzeka...

8

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Dziewczyny jeśli ktoś naprawdę przestaje kochać, to nic nie pomoże, nawet usypanie drogi płatkami róż. Jedyna nadzieja, ze to chwilowy kryzys, w każdym związku on się pojawia i chyba dobrze dziewczyny Ci radzą, odpocznijcie od siebie, wtedy może zrozumie co czuje i nie będzie miał już wątpliwości. Chyba że....pojawił się ktoś..kto zaburzył jego uczucia. Ja myślę, ze nawet jakbyś go o to zapytała, to by Ci nie powiedział, wiec jedyne wyjście porozmawiać o chwilowym odpoczynku i zobaczyć jak zareaguje.

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

9

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Hmmm.. no nie wiem....
Xibalbaa, piszesz, że on:
"  Płakał tak, że jeszcze nigdy nie widziałam żeby ktoś tak płakał. Powiedział, że tak bardzo boi się, że mnie straci. A jednocześnie nie wie, co czuje. "

Przyszło mi do głowy, że on zachowuje się tak, jakby coś "zbroił" i spodziewał się, że jeśli zostanie z Tobą - to to "coś" wypłynie. A kiedy wypłynie - to Cię zrani.
A on Cię kocha pomimo tego "czegoś, co zbroił" i wymyślił sobie, że lepiej się rozstać - to przynajmniej nie będziesz cierpiała z "tego" powodu i nie dowiesz się, że on Cię zawiódł - czego bardzo żałuje. Jakby był "szantażowany" emocjonalnie...

Mam nadzieję, że ten scenariusz, który sam mi się jakoś narzucił po przeczytaniu Twojego posta - nie ma związku z rzeczywistością - i że wszystko Wam się poukłada.Pozdrawiam.

10

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Jejku, po waszych odpowiedziach, już całkiem nie wiem co myśleć. Dam mu czas. Może jednak zrobię jak radzisz sueno6. W niedzielę mamy się spotkać, do tego czasu dajemy sobie odpoczynek. Ale nie całkiem się nie odzywać, bo boję się, że jak całkiem nie będziemy się odzywać to tak jakby pomogę mu w tym kryzysie, tzn pogłębię.
Balladyna, może i coś zbroił, już o tylu rzeczach mi nie powiedział, że nie wiem co myśleć. Może i ktoś się pojawił, co jest mało prawdopodobne, ale kto wie...
Bardzo mi ciężko...
A z tym, że coś zbroił, to może chodziło o to, że mi dopiero wczoraj powiedział, że mu przechodzi. Powiedział, że bał mi się o tym powiedzieć, bo bym mocno cierpiała. Myślę, że o to chodziło, że mogło by wypłynąć, masz rację Balladyna, płakał, bo boi się, że mnie straci, a do końca nie wie co czuje, raz tak raz pustka. I myślał, że jak ze sobą zerwiemy to nie dowiem się, że mu przechodzi i nie będę tak mocno cierpieć. Sądzę, że to to...
Nie mogę nic zrobić. Bezsilność to najgorsze co może być. I niewiedza.
To, że nic do mnie czasami nie czuje zaczyna się coraz bardziej pogłębiać. Stracę go... Naprawdę umrę... Ciągle chodzę i płaczę, nie mogę przestać o tym myśleć, nie mogę jeść... A dziś mi napisał, że w nocy nie mógł spać, wiem, że płakał. Dziś boli go głowa. Może to tylko kryzys.... Jestem pełna nadziei którą boję się mieć.

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

11

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

xibalbaa, nie sądzisz, ze to trochę jest paradoksalne? Jeśli komuś mija uczucie, to nie przeżywa tak, nie płacze i nie boi się , że tego kogoś straci, wszyscy wiemy, że wtedy stajemy się obojętni, więc jeśli cierpi to na pewno z jakiegoś powodu. Balladyna faktycznie podsunęła pewną tezę i jakby się tak głębiej zastanowić, to coś w tym jest.

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

12

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Ale on mówi, że raz czuje pustkę, a raz że mnie kocha. Wiem co to jest, raz tak z nim miałam kilka dni ale więcej mi się to nie powtórzyło. A on tak ma już od kilku tygodni. To jest szansa że mu jednak nie przejdzie? Były dni gdy był obojętny ale i takie gdy mówił, że mnie kocha, zawsze będziemy razem i nie chce mnie stracić. Mi kiedyś przeszło do chłopaka, ale od razu i nie mialam wątpliwości. A on się waha. Nad tym co sie czuje nie ma sie władzy... Nie chce żeby mu przeszło... co mogę zrobić? No co?:(

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

13

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Mieliśmy się przez tydzień nie odzywać do siebie a on do mnie zadzwonił. Powiedział, że dalej nie wie co czuje, ale ma nadzieję, że mu to przejdzie. Tzn że mu przejdzie to, że mu przechodzi. I powiedział, że przed snem do mnie zadzwoni żeby usłyszeć przed snem mój głos. I że fajnie że się nie kłócimy.
To miłość może odejść i wrócić?

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

14

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Ehhhh...współczuje Ci naprawdę;/
Taka niepewność niszczy w środku....
Nie mogę pojąć zachowania Twojego ukochanego....
wydawało mi się, że chce troche "wolności", chce odetchnąć od tego wszystkiego....
a tymczasem to on do Ciebie pisze, wydzwania....
Nie wiem też jak można się odkochać i kochać ponownie...przecież juz jesteście ze sobą troche czasu...
to wszystko jest dla mnie niezrozumiałe....
on chyba jednak Cię kocha....bo gdy ktoś już przestaje kochać tak się nie zachowuje:)!
Moja kobieca intuicja podpowiada mi, że będzie dobrze:)

Być jak płynąca rzeka...

15

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Wierzę w twoją kobiecą intuicję:D dziękuję. Może przeszkadzało mu moje ciągłe jęczenie i pretensje. A teraz muszę pokazać, że potrafię to zmienić.

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

16

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Nie zadzwonił... Gdyby było normalnie to wiedziałabym że po prostu zasnął przed telewizorem. Ale nie wiem co teraz myśleć.
Spadam... I nie mogę huknąć o dno bo nie jest dane mi się od niego odbić......

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

17

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Mój pan też raz stwierdził że sie odkochał we mnie...tylko on to powiedział w porost "nie kocham  Cie".
Po dwóch tygodniach praktycznie bez kompletnego kontaktu zadzwonił do mnie i zaczął mnie przepraszać i błagać o przebaczenie...wybaczyłam mu.
Tylko u mnie jest to drugie dno...u mnie w tej historii była druga dziewczyna...u Ciebie jej nie ma. Ja do swojego partnera wróciłam, ale cały czas sie zastanawiam właśnie nad tym co Ty "czy prawdziwa miłość możne przejść i wrócić z powrotem. 

Nie możesz na nim wywierać żadnych presji, ale drugiej strony skoro dzwoni i płacze to jednak mu zależy na Tobie...mówisz że sie go czepiałaś i często były awantury...możne to go właśnie zmęczyło...bo u mnie było tak samo. Może on ma tego dość czyje sie bez silny bo nie wie jak zmienić ta sytuacje i ta bezsilność go właśnie przytłacza to tego stopnia ze zagłusza jego uczucia do ciebie...powinniście omówić dokładnie ten temat...bo jak sama pisałaś ze w rozmowie zwracał u wagę na to ze "fajnie ze sie nie kłucie"

Trzymaj sie Ciepło bądź silna i opanowana i wierz w to ze wszystko będzie dobrze smile :*

pytacie kim jest ten ów siódmy anioł ??
znacie go na pewno
tylko trzeba patrzeć na niego przez pryzmat duszy

18 Ostatnio edytowany przez Danusia (2009-01-15 09:57:09)

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

a mówią,że kobiety to skomplikowane istoty.Kocha,odkochał się, juz nie kocha,nie wie co czuje....... jejku przecież to gorsze niż łażenie po labiryncie........ nie dziwię Ci się,że masz kołowrot w głowie

19

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Ja go kocham najmocniej w świecie... Powiedział, że jutro do mnie przyjedzie. Czy to oznacza, że już wie i chce ze mną zerwać, czy że chce być ze mną? Bo w piątek i sobotę miał do pracy ale przkombinował. Ale spytał czy może zostać na noc. Oczywiście że tak. To chce zostać bo mnie jednak jakąś cząstką kocha?? Boję się jutra. Boję się, że będzie chłodny, nie pozwoli mi się do siebie przytulić, pocałować... Nigdy nie powie już, że mnie kocha.... Umrę... Zaczęłam się modlić od bardzo bardzo dawna... Jeśli to nie pomoże.... Nie chcę żyć... Nie zniosę już więcej i nawet nie chcę się podnosić... Za dużo już tego będzie. Tak bardzo kocham....................

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

20

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Nprawde trudna sytuacja...:( Ja uwazam ze on nadal mocno Cie kocha i chyba myslę podobnie jak Balladyna jest cos czego niechce Ci powiedziec skoro boi sie ze Cie straci...Daj znac jak było po jego wizycie trzymam kciuki:*

Miłość to taki stan, w którym szczęście drugiej osoby jest podstawą Twojego szczęścia:)

21

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Oj dam znać dam, bo gdzie się wypłaczę, jak nie tutaj?

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

22

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

No i był... Było trochę dziwnie, inaczej... Dalej nie wie, co czuje... Mówi, że raz mnie kocha, raz czuje taką wątpliwość, że nie wie, czy na pewno kocha, ale nie chce mnie stracić, zależy mu. Mówi że musimy poczekać, jemu się musi wszystko ułożyć. Wierzę w to, że ułoży mu się tak, że nie będzie już miał wątpliwości, że mnie kocha. Chciał, żebym mu obiecała, że przestanę o tym ciągle myśleć i się zadręczać. Odpowiedziałam, że dobrze, jeśli on mi obieca, że kiedyś powie mi że mnie kocha. Tak to tylko powiedziałam, wiedziałam, ze nie obieca, bo czegoś takiego nie można obiecać, jak nie wie, co się czuje. A on mi obiecał... Czyli jest szansa? Może on mnie kocha, tylko czasami ma takie wątpliwości... Pogubił się albo coś. Co o tym sądzicie? Nie będę się już tak bardzo zamartwiać, w końcu powiedział mi, że mu zależy, obiecał, że będzie kochał (choć tego nie da się obiecać, ale może czuł, że może to obiecać). Ehhhh... Drogie Panie, co myślicie??

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

23

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Ja wierze ze wsyztsko bedzie dobrze. moze jest cos, o czym on nie chce Ci powiedziec, i to powoduje, ze ma te watpliwosci. i moze to cos wcale nie dotyczy Ciebie, tylko jego. faceci sa czasem tacy, ze maja jakis inny problem, czesto ze soba, ale nie powiedza o tym, bo jzu tacy sa.sama cos o tym wiem.
ale wiesz co, jak facet mowi, ze mu zalezy,ze nie chce Cie stracic, to jest dobry znak. jets nadzieja.
a poz atym uwazam tak ogolnie, ze jesli facet mowi swojej kobiecie, ze ja kocha,ale ma jakies watpliwosci, to mimo, ze dla kobiety jest to straszne, to z drugiej str trzeba stwierdzic, ze jest to porzadny facet. bo nie okalmuje Cie,powiedzial Ci jak jest, jest z Toba uczciwy. chce zebys tego byal swiadoma, i jednoczesnie nie chce zeby sie przez to zadreczala. mysle, ze on jest naprawde fajnym facetem, i mam nadzieje, ze wkrotce znikna mu te jego watpliwosci

porąbana jak łajno w tartaku

24

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Dziękuję za wsparcie. Jest mi teraz potrzebne tak bardzo...
Boję się, że się załamię psychicznie. Mam taki okres w życiu, że wszystko mi się wali. Zaczęłam studia i już wiem, że nie dam rady. Za tydzień praktycznie sesja a ja zielona jestem. I teraz jeszcze on i brak motywacji do tego żeby się w ogóle uczyć. Jakaś mała depresja mnie bierze. Bez wsparcia najbliższej osoby jest jeszcze gorzej.
Tylko kiedy te wątpliwości znikną? Ile będę musiała czekać. Powiedział, że nawet nie chce mnie prosić o to, żebym czekała, bo on nie wie kiedy mu przejdzie to przechodzenie, nie chce żebym cierpiała. Powiedziałam, że będę czekać ile by to nie było, bo warto. I miał świeczki  w oczach...

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

25

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Glowa do gory. Dasz rade z sesja, ja jestem jzu na 5 roku, i powiem Ci, ze na samym pocztaku tez mialam dosc na mysl o sesji i ogromie materialu do nauczenia, ale zawsze uczylam sie na ostatnia chwile, bo nauka wczensiej nei ma sensu, bo czlowiek i tak zapomni. wiec nie zalamuj sie, napewno dasz rade.
wiem ze jest Ci ciezko teraz skupic sie na nauce, ale wiesz co- ja zawsze mysle tak- dobrze ze mam co robic i nei myslec o smutkach. wiec wez sie do nauki, jak sie czyms zajmiesz to bedzie moze lepiej. wiem, ze i tak nie przestaniesz o tym myslec, ale moze chos trohce przestaniesz o tym tak bardzo myslec.

musisz czekac, kochasz Go wiec domyslam sie ze bedziesz czekac ile tylko bedzie trzeba. na Twoim miejsu tez bym czekala i zapewne caly czas zapewniala Go, ze go kocham, i ze bede czekac ile tylko bedzie trzeba

porąbana jak łajno w tartaku

26

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Dziś jest mi już dużo lżej. Tylko... Ja tak mam od dzieciństwa. Jak ktoś mnie krzywdzi to staram się zobojętnieć na tą osobę. Tak zrobiłam z rodzicami. Boję się że zobojętnieje w stosunku do niego. Chyba będę musiała. Bo inaczej zwiariuję. Ale będę dobrej myśli.

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

27

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Chciałabym żeby się do mnie nie odzywał dopóki nie będzie pewien swoich uczuć. Żeby nie rozdrapywał we mnie mojego bólu. Chciałabym zapomnieć o nim, dopóki mi nie powie, że już na pewno mnie kocha. Nie myśleć... Bo jestem słaba psychicznie, boję się, że wpadnę w depresję (już ją kiedyś miałam i teraz czuję, że zbliżam się do tego stanu). Chciałabym się zobojętnić na jakiś czas. Odetchnąć.

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

28

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

No to mam czego chcę chyba. Nie odzywa się. Może ja też nie będę i o nim zapomnę. Wymarzę z pamięci! Cholera, jak ja nie chcę. I nic już nie czuję. Nic już nie wiem. Nie mogę przestać myśleć i nie mogę myśleć. Rany się goją prawda?

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

29

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Czas leczy rany...

ale jeszcze nie wsyztsko przekreslone. chcialas zeby sie nei odzywal to sie nei odzywa, Ty tez sie nie odzywaj

porąbana jak łajno w tartaku

30

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Chciałabym się nie odzywać. Ale już mi nawet nie jest smutno tylko coś się ze mną robi dziwnego. Serce nagle zaczyna mi się tłuc i cała się telepię

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

31

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

80 % ludzi na świecie to przeżyło....Złamane serce....i żyja nadal....I nawet są szczęśliwi.......silniejsi.....i mądrzejsi o jedno doświadczenie....

32

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Wiem, ale ja sobie chyba nie poradzę... Miałam jakiś atak histerii, cała się telepałam i nie płakałam tylko wyłam, wiłam się z bólu. Nie wiem co mam robić. Chciałabym nie żyć...

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

33

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

poprostu musisz to przeżyć....Zawsze tak jest jak traci sie ukochaną osobę....Ale pomyśl sobie że są matki które tracą dzieci....Dzieci traca rodziców.....

34

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Jest tyle nieszczęść na świecie a ja mam to jedno. I mam przyjąć, że tak już musi być, że niczego się nie da zmienić? Wiem, że muszę czekać, ale to mnie wyniszcza. Potrzebuję pomocy i nie wiem, gdzie jej szukać. Nie mogę jeść, Serce mi się tłucze jakbym przez kilometr biegła, telepię się jakby był mróz w pokoju. Psychicznie dziwnie, bo nie mogę tego wszystkiego co się ze mną dzieje uspokoić, opanować... Tak bardzo chciałabym nie żyć.

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

35

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

W tej fazie zawsze wypieramy ze świadomości to co się stało....To co przeżywasz jest naturalne....Pzrecież jest świeże! Nie da się odkochać w kilka czy kilkanaście dni....

36

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Ja się nawet nie mogę odkochać, bo my jeszcze nie zerwaliśmy, obiecał że będzie dobrze. Ale ja nie potrafię czekać, nie myśleć. Wariuję. Wariuję.......

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

37

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

POstaraj sie uspokoic sie, bo moze sie okaze, ze niepotrzebnie cala ta histeria i zamartwianie sie

porąbana jak łajno w tartaku

38

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Zadzwonił i po prostu tak wyszło że się nie odzywał. Można rzec że od razu mi lepiej. Był taki normalny. Może jest szansa... Może jest...

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

39

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

smile
Cieszę się, że już troszkę lepsze samopoczucie!
Grunt to spokój, spokój i jeszcze raz spokój!
Ja jestem spokojna o to, że będzie dobrze:)
Główka do góry:)!!!

Być jak płynąca rzeka...

40

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

No widzisz, a mowilam ze moze martwisz sie niepotrzebnie:)
bedzie dobrze  smile

porąbana jak łajno w tartaku

41

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Dziękuję smile
Wiem, że spokój jest ważny, ale ja nie potrafię się opanować, nie wiem dlaczego tak się dzieje. Po prostu dostaję ataku histerii. Chyba pójdę do apteki po jakieś ziółka. Może melisę? I coś od żołądka, bo nie jem nic a mnie boli. Rumianek?? A może melisa pomoże i na to i na to. Jak się uspokoję, to żołądek odpocznie...

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

42

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Nie odzywacie się do mnie Drogie Panie...:( A u mnie coraz gorzej. Dziś mi powiedział, że wcześniej coś jeszcze czuł, ale już teraz nic. To już chyba koniec. Wypłakałam niedawno swoje i chyba się z tym pogodziłam. Jeżeli mu wróci bedę najszczęśliwszą kobietą na świecie. Jeśli nie... Tak się zdarza. Ludzie się rozchodzą. Bardzo potrzebuję miłości. Może jeszcze ją spotkam.

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

43

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?
xibalbaa napisał/a:

Nie odzywacie się do mnie Drogie Panie...:( A u mnie coraz gorzej. Dziś mi powiedział, że wcześniej coś jeszcze czuł, ale już teraz nic. To już chyba koniec. Wypłakałam niedawno swoje i chyba się z tym pogodziłam. Jeżeli mu wróci bedę najszczęśliwszą kobietą na świecie. Jeśli nie... Tak się zdarza. Ludzie się rozchodzą. Bardzo potrzebuję miłości. Może jeszcze ją spotkam.

Pewnie niejedną....Jeteś dzielna....Poradzisz sobie...

44

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

O kurde:(
Wiem jak to jest...już nie raz płakałam jak bóbr....do tego histeria, nieprzespane noce i tabl uspokajające...
a gdy już byłam obojętna na wszystko i wszystkich...on wrócił....bałam się, bo nie chciałam znowu tego przeżywać...ale kochałam i kocham nadal bardzo mocno....jednak ciągle się boję:(

Słonko, chyba pozostaje Ci tylko czekać...niestety....wiem jakie to trudne...
Aż serce mi pęka jak pomyśle sobie jakie to uczucie i co teraz musisz przechodzić:(

Może masz jakieś hobby - zajmij się teraz czymś co najbardziej sprawia Ci przyjemność...
Wiem, że teraz masz pewnie sesje niedługo:(
Też tak miałam....czasami nawet to pomaga...

Pisz tutaj jak najwięcej...nie możesz być sama ze swoimi myślami!!!!

Być jak płynąca rzeka...

45

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

ojj a jzu myslalam, ze jest ok:/ wsyztsko na to wskazywalo, a jednak nie;/

ehh przykro mi bardzo, trzymaj sie !
zajmij sie czyms tak jak dziewczyny Ci radza
wspolczuje Ci bardzo, domyslam sie, ze to co czujesz musi byc straszne

porąbana jak łajno w tartaku

46

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Tak bardzo Cię rozumiem, dowiedzieć się od kogoś kto jest dla nas całym światem, że nie kocha już to straszna męka. Nie da się opisać co wtedy się czuje, to jest porównywalne do żałoby po kimś bliskim. Rozdziera wewnątrz, brak oddechu, siedzisz i zadajesz sobie tysiące pytań-dlaczego? Kiedy przestał, kiedy kłamał? dlaczego znaczyłaś dla niego tyle, a teraz to wszystko prysło? Tego nie da się znieść. Najgorsze jest to, że jak ludzie odchodzą to nie robią tego z szacunkiem, bo ich już to nie obchodzi. My byśmy chciały, żeby wytłumaczył, wydaje nam się, ze byłoby nam lepiej, ale pojawia się coraz więcej pytań. Niestety nie da się nikogo zmusić do miłości, a szkoda sad jeśli odejdzie, to musisz to jakoś przetrwać, pewnego dnia się obudzisz i już nie będziesz płakać.
Ale życzę Ci byś płakała, ale ze szczęścia, że Cię kocha.

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

47

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Już nie rozpaczam, tylko jest mi smutno. Tak zwyczajnie smutno, że cos się skończyło. Chciałabym tak czuć już dziś do końca dnia i jeszcze jutro. I pojutrze... Jak kocha to wróci. Tak myśleć. Dać sobie czas, jemu. Nie czekać tylko trwać w czasie bez niego. Samanta, jest dokładnie tak, jak opisałaś. Jakby umarł ktoś, kogo bardzo kochałam. No bo w sumie umarł.. Umarła jego miłość do mnie.

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

48

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

xibalbaa taka fajna kobitka to nie ma powodów się łamac , szkoda łez to on jak się ocknie będzie sam jak palec a ty korzystaj bo życie jest zbyt krótkie smile

49

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Pewnie tak. Dziś tak czuje, jest dobrze. Ale boję się, że już jutro jak się obudzę to to moje dobre myślenie zniknie...,....... A tak bym chciała żeby nie zniknęło, tak mi teraz dobrze, właśnie chcę korzystać z życia, cieszyć się nim, a nie cierpieć

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

50

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Kochana to na co czekasz wieczorem zabaw się w łowce i wysocz na drinka z dziewczynami a przy okazji złam kilka meskich serc do dzieła smile

51

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Tak czasem to jest mylne, że już jest dobrze, rozpacz przychodzi falami, musi upłynąć trochę czasu zanim powiesz jestem od niego wolna. Ale korzystaj z takich chwil kiedy jest Ci lżej.

Wyrozumiałość jest owocem znajomości własnych błędów..

52

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Korzystam. Dziś dzwonił, rozmawialiśmy chwilę, a ja... Głaz. Nie potrafiłam mu powiedzieć, że go kocham. Nie mogłam. Byłam taka chłodna, nie potrafiłam inaczej. Ale już mówimy o rozstaniu niemalże otwarcie. Ciężko w to uwierzyć. I bardzo jest to smutne. Ale jakbym miała do tego nastawienie takie jak teraz, to myślę, że bym sobie z tym poradziła. Tylko że na co nie spojrzę przypomina mi jego i coś mnie ściska w żołądku. Jejku... nawet nie mam z kim wyjść na ten podryw, a to by mi się bardzo przydało... (Nie mam z kim bo sesje:( wszyscy udają, że się uczą)

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

53

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Sesja to dobry moment po egzaminie wypad na piwo oblac  albo zalac napisany egzamin gdy studiowałam zawsze tak robiliśmy kwestia aby miec stała ekipe na wypady smile
Ponaddto jeszcze mamy karnawał zabaw trwa piwo w promocji in do dzieła smile
A jak juz zarwiesz jakaś sztuke to odrazu poprawi ci sie humor.

54

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

I dzisiaj jest już znowu źle. Po prostu nie potrafię się z tym pogodzić. Nie wierzę w to. To jest niemożliwe. Jak on może mnie nie kochać? Jemu się tak tylko wydaje, przejdzie mu to.
A potem...
A jeśli nie? To byl mój najpoważniejszy związek. Wiem, że może i jeszcze spotka mnie coś pięknego, nawet na pewno, ale potrzeba czasu, a ja chodzę i płaczę co jakiś czas bo tak mi z tym ciężko.
Ktoś mnie kochał... A teraz już nie... Byłam szczęśliwa... A teraz już nie... Jestem sama, samiuteńka, nie mam żadnej ekipy na wypady, mam przyjaciół ale porozrzucanych i tylko garstkę... Jestem taka sama i tak bardzo to boli...
Tak bardzo mnie kochał... Wiem o tym. I już mnie nie kocha. I już znowu jestem sama i muszę to swoje głupie życie sama dźwigać.

Co dręczyło mnie we śnie
Niech zachwyci mnie na jawie

55

Odp: Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

xibalbaa wiem że taki cios boli ogromnie boli jednak z doświadczenia wiem że nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem. Czasami można przechodzic związek i utrzymywac go na siłe a to głupie bo nie dośc że tracisz czas to po latach wychodzisz za mąż za faceta z którym po roku spotykasz sie w sądzie.
Gdybym mogła drugi raz cofnac się do okesu studiów to nie żałowała bym sobie (choc wiele imprezowałam) ani troche bo żaden facet nie jest niezastąpiony a pytania dlaczego czy kiedy przestał powodują że ozdraujesz coś co jeszcze sie nie zaczeło goic.
Głowa do góry dla rozrywki wpadnij na czata tak dla zabawy nigdy nic nie wiadomo smile

Posty [ 1 do 55 z 408 ]

Strony 1 2 3 8 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Mówi że mu przeszło, a ja... chyba umrę... co mam robić?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018