netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie rozumiem męskiej logiki

122 odpowiedzi10 980 wyświetleńzałożony przez brzydulla, 09.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem męskiej logiki

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 123 z 123 ]

66

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Bullitt, mi akurat tego nikt nie powiedział w oczy oprócz mnie samej. Ale  faktem jest, że jak nigdy nie mówiłam ani nie pisałam 'nie mam faceta i jest mi z tego powodu źle'. Wisi mi to. Mam święty spokój. Nic nie muszę. Mogę się przeprowadzić gdziekolwiek zechcę i nie muszę liczyć się z niczyim zdaniem. Mogę wyliczać korzyści w nieskończoność.
Ale przeczytaj sobie komentarze pod jakimkolwiek artykułem nt singli- znajdziesz mnóstwo wpisów  pt 'kobieta która jest sama po 30tce jest prostu brzydka i dlatego nikt jej nie chciał'

67

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
Bullitt napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Przecież nie bedę mówić że jestem piękna i mądra skoro nie jestem. Gdybym tak myslała to dopiero byłabym załosna.

brzydulla napisał/a:

zawsze znajdzie się jakiś który odpowie 'na pewno jesteś strasznie brzydka'

Zdecyduj się w końcu.

Cytując w taki sposób zmieniasz sens.

68

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Czytałam to i czytałam i autorko wątku zgadzam sie z Tobą ,wielu jest facetów którzy by chcieli taki model żony jak zaprezentowałas na samym początku.Mam nadzieje ze mało jest takich mezczyzn,że jest chociaz małą grupka tych nielicznych którzy sa partnerami w zwiazkach a nie tylko wymagają.Niektóre panie sa tutaj oburzone tym co masz do powiedzenia,i nie rozumiem za bardzo tego,być moze chodzą ciagle w rózowych oklularach,a byc moze trafia im sie akurat ten dobry model faceta.heh ja na razie jestem bardzo zrazona.

69

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Ja już dawno dołączyłam na fb do grupy "męża w polsce nie znajdę" (polecam wyszukać smile)

Nie chcę generalizować, na pewno są wyjątki. Choćby u mnie w domu, mój tata jest osobą która trzyma cały dom w ryzach, gotuje, sprząta, myje okna, pierze (ze mną na spółkę), a moja mama siedzi przed komputerem, popija drinki.

Natomiast totalnie się zgadzam - faceci w Polsce w moim przedziale wiekowym zawsze odrzucali mnie swoim brakiem zadbania o wygląd, o ciuchy (ubrać się jakoś fajniej niż jeansy i bluza to już jest 'metro' albo 'pedalskie'), fryzury różnią się tylko tym że jednak się obcinają na 3mm a inni na 9. Krem do twarzy albo do rąk jest dla bab, buty są dobre dopóki się nie rozlecą (co tam, że trzeba je wystawić na balkon). no może trochę przesadzam, faktem jest że bardzo wielu facetów o siebie nie dba, noszą szorty i przyciasne koszulki, nie wspomnę już o nieciekawych klatach i mięśniach piwnych wylewających się ponad paskiem. Lato to koszmar i gwałt na moim poczuci estetyki. Ale właśnie tacy panowie najbardziej będą debatować nad urodą kobiet i wytykać palcami 'pasztety' na ulicy.

Nie zgadzam się w zupełności jednak że mężczyzna powinien kobiecie dawać na kosmetyki bo ona jest jego wizytówką. Nie jesteśmy niczyją wizytówką, geezas. Jesteśmy partnerami!!! Ja się nie odstawiam dlatego, że facet chce się mną chwalić (niech się sobą pochwali jak ma potrzebę lol), robię to jak mam ochotę, i czasem mam chęć wyglądać lepiej i włożyć w to więcej wysiłku.

70

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
omg napisał/a:

Nie zgadzam się w zupełności jednak że mężczyzna powinien kobiecie dawać na kosmetyki bo ona jest jego wizytówką. Nie jesteśmy niczyją wizytówką, geezas.

Jesteście

omg napisał/a:

Jesteśmy partnerami!!!

Jesteśmy

omg napisał/a:

Ja się nie odstawiam dlatego, że facet chce się mną chwalić

On się nie chwali Tobą tylko sobą.

omg napisał/a:

robię to jak mam ochotę, i czasem mam chęć wyglądać lepiej i włożyć w to więcej wysiłku.

Wiemy i kochamy Was za to.

71 Ostatnio edytowany przez Diabeł Stróż (2012-12-12 17:14:03)

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
omg napisał/a:

mój tata jest osobą która trzyma cały dom w ryzach, gotuje, sprząta, myje okna, pierze (ze mną na spółkę), a moja mama siedzi przed komputerem, popija drinki.

To on jest facet czy kolo gospodyn wiejskich ? wink

     Zeby nie bylo: Ja gotuje bo lubie, zreszta lepiej niz wiekszosc kobiet, do innych zajec owszem chetnie sie wlaczam, ale nie widze sie w roli podnozka dla damy przy kompie z drinkiem .I wytlumacz na czym
polega to "trzymanie w ryzach" bo bez tej wiedzy nie zasne spokojnie.

72

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Otóż większość jesli nie każdy pan przyzna że jest wzrokowcem. Czyli, że podobają mu się ładne kobiety. I że taką oczywiście chciałby mieć partnerkę.

Ja przyznaję.



Dżoana Krupa, Natalia Siwiec czy Angelina zdarzają się rzadko, a nawet i one bez specjalisty od wizażu wyglądają duzo gorzej.

Trochę pomieszałaś. Gdyby wyloswać sto kobiet z ulicy i zaprowadzić ich do tych samych specjalistów, z których korzystają te panie, to będziemy mieli sto Angelin, albo sto Krup, albo Siwiec (w sumie tych dwóch ostatnich nie znam). Poza tym na ulicy nieraz widać trzydziestkę z klasą co jest lepsza niż wymienione przez Ciebie wzory.



Większość pań urodę mam przeciętną ale mozna ją trochę ulepszyć

Zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci! To co przeciętne jest najpiękniejsze. Potwierdza to następujący eksperyment. Bierzemy tysiąc twarzy kobiet. Następnie te twarze wyświetlamy ekspresowo na ekranie -- pojawia się taka średnia buzia kobiety. Fotografujemy to. Następnie pokazujemy to mężczyznom. Najczęściej wybierają tę uśrednioną twarz jako najpiękniejszą.



NO ALE TO WSZYSTKO KOSZTUJE! ... Krótko mówiąc, chcesz mieć w domu laskę  to za to płać.

No to jak facet chce mieć super d*pę w domu, to trzeba więcej zarabiać. Proste. Facet musi więcej zarabiać. Zatem dobrze myślisz. Fryzjer stówa, kosmetyczka stówa, zabieg na policzki pewnie z tysiąc, depilacja pewnie dwie stówy i kasa leci.



większość panów uważa, że fakt, że mają coś między nogami czyni z nich doskonałość samą w sobie i wszystko im się należy

Ja uważam, że fakt, iż kobiety mają coś między nogami już czyni z nich doskonałość i wszystko się im należy. Takie powiedzenie jest nawet -- kobieta nawet jeśli naga to wciąż może coś dać.



, obiad na stole, piwo i mecz po obiedzie, no i kobieta, rzecz jasna piekna ... Panowie by oczekiwali pani która będzie pracowała na pełen etat, po pracy zrobi zakupy, ugotuje obiad, posprząta, urodzi dwójke czy trójkę dzieci, zajmie się nimi wychowa a przy tym pozostanie piekna, szczupła i zawsze bedzie miała ochotę na seks.

Czasy się zmieniły. Szukaj nowoczesnych panów, którzy rozumieją, że koszula sama się nie pierze, nie prasuje, że obiad sam się nie podaje, a jak nie ma zupy na czas to tragedia się nie dzieje, bo zupę w sumie można kupić za 6zł. W zamian kobieta jak nie ma małych dzieci też musi pracować tak jak i mężczyzna. Dużo w moim otoczeniu widzę takich par.

73

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
omg napisał/a:

Natomiast totalnie się zgadzam - faceci w Polsce w moim przedziale wiekowym zawsze odrzucali mnie swoim brakiem zadbania o wygląd, o ciuchy (ubrać się jakoś fajniej niż jeansy i bluza to już jest 'metro' albo 'pedalskie'), fryzury różnią się tylko tym że jednak się obcinają na 3mm a inni na 9. Krem do twarzy albo do rąk jest dla bab, buty są dobre dopóki się nie rozlecą (co tam, że trzeba je wystawić na balkon). no może trochę przesadzam, faktem jest że bardzo wielu facetów o siebie nie dba, noszą szorty i przyciasne koszulki, nie wspomnę już o nieciekawych klatach i mięśniach piwnych wylewających się ponad paskiem. Lato to koszmar i gwałt na moim poczuci estetyki. Ale właśnie tacy panowie najbardziej będą debatować nad urodą kobiet i wytykać palcami 'pasztety' na ulicy.

Wiesz - ja akurat pracuję obecnie w sklepie. Codziennie widuję setki ludzi. I prawdę powiedziawszy to akurat więcej jest kobiet, które nie potrafi się ubrać. A w szczególności dobrać rozmiaru. Za wąskie w pasie spodnie, za duże staniki u kobiet ze średnim/małym biustem lub za małe u kobiet z większym. Oczywiście większość jakieś cichobiegi na nogach. Eleganckie buty to rzadkość. Szpile/wyższe obcasy to tylko typowe plastiki, wampy i bizneswoman. O fryzurze czy dobrym makijażu to ja już nie mówię. Siano, odrosty i generalnie "nie wiadomo co" to standard.

Owszem - faceci nie są aż tak wiele lepsi, ale tutaj zdradzę ci pewną tajemnicę - to większość żon/partnerek ubiera swoich mężczyzn smile zabawnie to wygląda niekiedy. Druga sprawa, że męska rozmiarówka jest niedostosowana do budowy przeciętnego Kowalskiego. To co jest dostępne w sklepach to jest na smukłych liczone. Przeciętny polski Iksiński jest niższy i tęższy. Kto mnie z tego forum poznał na żywo i mnie widział, ten wie, że jestem normalnej postury. A czasem kupno t-shirta mnie przerasta i głupieję wink bo patrząc na wzrost, to powinienem kupić 'S'. Patrząc na klatkę 'L', a z talii wychodzi mi 'M'. I bądź tu mądry. Ze spodniami czy gaciami to jeszcze gorzej.


Biorąc to wszystko pod uwagę, oraz fakt, że jako facet to zwracam większą uwagę na kobiety, to jednak postawiłbym na remis w tej kategorii.

74

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
yoghurt007 napisał/a:

Biorąc to wszystko pod uwagę, oraz fakt, że jako facet to zwracam większą uwagę na kobiety, to jednak postawiłbym na remis w tej kategorii.

remis, ale to panowie predzej wytkną kobiecie ze jest pasztetem niż odwrotnie -wychodzi na moje

a dobrać ubrania? to sztuka, nie każdy potrafi, inaczej zawód stylisty nie miałby uzasadnienia

znaleźć rozmiar? jak się ma 170+ i waży 50kg (kobieta) to nie problem, ale jak np dla mnie to masakra

75

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
brzydulla napisał/a:

remis, ale to panowie predzej wytkną kobiecie ze jest pasztetem niż odwrotnie -wychodzi na moje

A co w tym dziwnego? Gdzieś cię dojrzewanie ominęło i świadomość różnicy płci i konsekwencji tego?

76

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
yoghurt007 napisał/a:
brzydulla napisał/a:

remis, ale to panowie predzej wytkną kobiecie ze jest pasztetem niż odwrotnie -wychodzi na moje

A co w tym dziwnego? Gdzieś cię dojrzewanie ominęło i świadomość różnicy płci i konsekwencji tego?

A co mają konsekwencje różnicy płci do wytykania bycia pasztetem? Chodzi o to, że testosteron powoduje że facet bardziej chamski musi być czy jak?

77

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

brzydulla czyli wolisz hipokrytów mówiących z przesłodzonym uśmiechem, że jesteś piękna i powabna?

78

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
omg napisał/a:

Natomiast totalnie się zgadzam - faceci w Polsce w moim przedziale wiekowym zawsze odrzucali mnie swoim brakiem zadbania o wygląd, o ciuchy (ubrać się jakoś fajniej niż jeansy i bluza to już jest 'metro' albo 'pedalskie'), fryzury różnią się tylko tym że jednak się obcinają na 3mm a inni na 9. Krem do twarzy albo do rąk jest dla bab, buty są dobre dopóki się nie rozlecą (co tam, że trzeba je wystawić na balkon). no może trochę przesadzam, faktem jest że bardzo wielu facetów o siebie nie dba, noszą szorty i przyciasne koszulki, nie wspomnę już o nieciekawych klatach i mięśniach piwnych wylewających się ponad paskiem. Lato to koszmar i gwałt na moim poczuci estetyki. Ale właśnie tacy panowie najbardziej będą debatować nad urodą kobiet i wytykać palcami 'pasztety' na ulicy.

Nie mam ciuchów Dolce Gabbana, Vistuli czy innej cholery. Ubieram się schludnie i czysto. Fryzura tak jak napisałaś- na czubku 9mm, po bokach 6 bądź 3mm bo mi tak wygodniej. Ale tu nie o mnie mowa.

A co ja obserwuję u kobiet? Grudki na rzęsach, do tego są posklejane, "maska" zamiast twarzy (a jak chcesz mieć nową tapetę na telefonie to daj dla takiej baby swój kom, aby przytknęła do ucha i policzka), makijaż fatalnie dobrany, wszechobecne legginsy (nawet u tłustych kobiet, gdzie fałdy aż wylewają się po bokach). Nawet mam przypadki, że kobiety po prostu śmierdzą (miałem taką jedną stażystkę oraz ostatnio wyczułem smród u kelnerki w knajpie). I co- będziesz się kłócić jakie wy jesteście zayebiste?

79

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
brzydulla napisał/a:

A co mają konsekwencje różnicy płci do wytykania bycia pasztetem? Chodzi o to, że testosteron powoduje że facet bardziej chamski musi być czy jak?

Czy ci się to podoba, czy też nie, to testosteron odpowiada za pewność siebie, bezpośredniość, śmiałość, skłonność do ryzyka, a także agresję i wybuchowość. Dodaj do tego stosunkowo niski poziom naszej, polskiej kultury i masz mieszankę jaką masz.

Powinnaś się do tego przyzwyczaić. Miałaś na to dość czasu. Podajesz, że masz 39 lat, a po twoich wypowiedziach to bym ci dał 19 i to maks.

majszter - z tym niemiłym zapachem też racja. Też to ostatnio zauważyłem. Odnoszę wrażenie, iż niektórzy (tutaj facetów też to się tyczy niestety) uważają, że jak jest zima to oni się nie pocą, a w związku z tym wystarczy im prysznic raz na tydzień i dezodorant.

80 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-13 00:33:30)

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
Bullitt napisał/a:

brzydulla czyli wolisz hipokrytów mówiących z przesłodzonym uśmiechem, że jesteś piękna i powabna?

Raczej chodzi jej o to, że sami wyglądają nie lepiej, a wytykają...
Może to kiepski przykład, ale nie zapomnę "Rozmów w toku", gdzie jakiś grubszy facet mówił do innej grubszej dziewczyny w programie jaka to ona jest okropna. Pomińmy już nawet to jak sam wyglądał... ale taki brak kultury...
A legginsy są fajne tongue No, ale dla mnie jednak bardziej po domu tongue No bo mimo że nie jestem otyła, nadwagi nie mam, to jednak nie wyglądam w nich super, a najlepiej jednak wyglądają w nich baaardzo szczupłe lub wręcz chude panie, bo u nich żadna fałdka się nie odciśnie tongue No więc nie czepiajcie się tych legginsów, bo nawet u dosyć szczupłej dziewczyny mogą wyodrębnić jakieś fałdki smile Nikt z nas idealny nie jest. No chyba, że mówicie o już naprawdę otyłej dziewczynie.

81 Ostatnio edytowany przez majszter (2012-12-13 00:36:47)

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Dla mnie to trochę nie pojęte- idziesz do knajpy (może nie jest wykwintna ale znana i wiele osób tam zachodzi, do tego jedzenie podają zacne), przychodzi do ciebie kelnerka aby zapisać zamówienie i co? Jak czujesz smród potu to odchodzi apetyt... Na szczęście poczułem to jak już zjadłem i szykowałem się do wyjścia big_smile .

Legginsy tak ale właśnie do domu a nie na ulicę i używanie ich jako spodni czy kij wie co. Moja kobieta jest normalnej postury (ma co nie co tłuszczyku ale ja nie lepszy big_smile i mi to nie przeszkadza jaka jest choć otyłości nie ma) lecz nie przetrawiłbym takiego ubioru, jak idziemy do restauracji, do kina czy gdzieś towarzysko. Dla mnie to nie wypada.

82

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

truskaweczka19 - ale nie o to chodzi, bo wiadomo, że nie ma ludzi idealnych. Ale rozejrzyj się sama i spojrzyj krytycznym okiem na otaczające cię kobiety - większość taka sama, bez wyraźnego stylu, z kiepskim makijażem lub z mocno przesadzonym. Popatrz po sklepach - większość oferuje niemal identyczny towar. Tyle, że z różnymi metkami. I zawsze to samo - 3/4 powierzchni handlowej to dział kobiecy, a reszta to dział dziecięcy i męski.

A z tego co widzę jak chowane są najmłodsze pokolenia, to będzie jeszcze gorzej.

83

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Tak, dokladnie chodzi mi o to co powiedziała truskaweczka19. Tzn w ogóle nieładnie jest powiedzieć komuś że jest pasztetem jesli po prostu żyje sobie gdzieś obok i ci nie przeszkadza. Ale jeśli włazi ci w drogę i faktycznie tym pasztetem jest to mu/jej to powiedz,tylko jakimiś innymi słowami. I spójrz najpierw na siebie!
Ja ładna nie jestem i jestem tego faktu świadoma. Ale nie jestem otyła, ani łysa, mam zęby, połatane ale mam, nie śmierdzę więc dlaczego jakiś łysy brzuchacz (niestety, częsty wygląd panów pod 40tkę) ma mi to wytykać? A on to co? Czego on oczekuje?

Bullitt, nie zachowuję jakbym miała 19 lat tylko uważam że testosteron nie usprawiedliwia chamstwa.

84

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
brzydulla napisał/a:

znaleźć rozmiar? jak się ma 170+ i waży 50kg (kobieta) to nie problem, ale jak np dla mnie to masakra

Zaprawdę, zdziwiłabyś się, że wcale nie tak łatwo. U nas nie ma normalnych rozmiarów tylko S M L, abstrakcja. Chińscy wyrobnicy wychodzą z założenia, że jak ktoś wysoki to i w pasie szeroki, stąd wiele wysokich kobiet ma problem z dobraniem spodni. To samo mężczyźni.

Leginsy? Ja nic do nich nie mam w końcu nie ja świecę tyłkiem big_smile a czasem widoki są zabawne. Natomiast buty "eskimoski" czy jak to się nazywa, nooo to już jest szczyt gustu. Zwłaszcza takie rozchodzone co pięty lecą do wewnątrz big_smile

85

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
brzydulla napisał/a:

Tak, dokladnie chodzi mi o to co powiedziała truskaweczka19. Tzn w ogóle nieładnie jest powiedzieć komuś że jest pasztetem jesli po prostu żyje sobie gdzieś obok i ci nie przeszkadza. Ale jeśli włazi ci w drogę i faktycznie tym pasztetem jest to mu/jej to powiedz,tylko jakimiś innymi słowami. I spójrz najpierw na siebie!
Ja ładna nie jestem i jestem tego faktu świadoma. Ale nie jestem otyła, ani łysa, mam zęby, połatane ale mam, nie śmierdzę więc dlaczego jakiś łysy brzuchacz (niestety, częsty wygląd panów pod 40tkę) ma mi to wytykać? A on to co? Czego on oczekuje?

A kogo to obchodzi czego taki koleś oczekuje? Nie masz lepszych rzeczy do roboty tylko zastanawianie się nad takimi pierdami? To jest Polska - tutaj gdzie dwoje ludzi tam trzy loże szyderców.


A co do testosteronu to nie Bullitt pisał tylko ja. I nie, nie usprawiedliwia. Podobnie jak hormony nie usprawiedliwiają waszych humorów przed/w trakcie okresu.

86

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
yoghurt007 napisał/a:

truskaweczka19 - ale nie o to chodzi, bo wiadomo, że nie ma ludzi idealnych. Ale rozejrzyj się sama i spojrzyj krytycznym okiem na otaczające cię kobiety - większość taka sama, bez wyraźnego stylu, z kiepskim makijażem lub z mocno przesadzonym. Popatrz po sklepach - większość oferuje niemal identyczny towar. Tyle, że z różnymi metkami. I zawsze to samo - 3/4 powierzchni handlowej to dział kobiecy, a reszta to dział dziecięcy i męski.

A z tego co widzę jak chowane są najmłodsze pokolenia, to będzie jeszcze gorzej.

Umiejętność ubierania się i robienia makijażu nie jest zależna od posiadania estrogenów. Niektórzy ją mają, inni nie.
Poza tym - to kupa czasu w sklepach (no najlepiej markowych żeby nie było tak samo jak sieciówek), żeby jeszcze pasowało do jej typu urody, figury i tego coma w szafie, plus zawsze kosztuje co jest nie bez znaczenia jak się ma ograniczone środki. Kiedy łazić po tych sklepach jak się ma pracę, dzieci, obiad... O tym własnie mówię w swoim poście - tak narzekacie na wygląd kobiet, ale narzekacie też jak wasza dziewczyna czy żona spędza za duzo czasu na zakupach czy wydaje za dużo na fryzjera, kosmetyczkę czy ubrania.

87

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
yoghurt007 napisał/a:

A kogo to obchodzi czego taki koleś oczekuje? Nie masz lepszych rzeczy do roboty tylko zastanawianie się nad takimi pierdami? To jest Polska - tutaj gdzie dwoje ludzi tam trzy loże szyderców.

Jak mnie zaczyna wyzywać od pasztetów to mnie obchodzi.

88

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
yoghurt007 napisał/a:

Podobnie jak hormony nie usprawiedliwiają waszych humorów przed/w trakcie okresu.

Dodałbym okres między miesiączkami big_smile . Kobiet nie wyczujesz, naczytałem się o ich psychice i wiem jak czasem rozgrywać sytuacje np drąży pewien temat, pyta się ciebie czegoś ale wiesz doskonale, co chce usłyszeć (choć masz inne zdanie). Czasem lubię tak taktycznie wychodzić z sytuacji wink .

brzydulla napisał/a:

Ja ładna nie jestem i jestem tego faktu świadoma. Ale nie jestem otyła, ani łysa, mam zęby, połatane ale mam, nie śmierdzę więc dlaczego jakiś łysy brzuchacz (niestety, częsty wygląd panów pod 40tkę) ma mi to wytykać? A on to co? Czego on oczekuje?

Takimi pierdołami się przejmować? To tak, gdybym ja się przejmował jakimiś groźbami pod moją osobą od osób mało inteligentnych jak również przejmowałbym się opinią, jakie mają inne osoby wobec mnie. Mam inne problemy na głowie a nie kretynów.

Teo napisał/a:

Natomiast buty "eskimoski" czy jak to się nazywa, nooo to już jest szczyt gustu. Zwłaszcza takie rozchodzone co pięty lecą do wewnątrz big_smile

Chodzi o to?
Obrazek dodany przez użytkowniczkę
Cholera nie przyglądałem się takim butom, muszę zacząć to robić.


A kolejną dziwną logiką u kobiet jest obserwacja innych kobiet od czubka głowy po właśnie buty. Wspominałem, że pracuję z kobietami i jak petentka wchodzi/wychodzi z pokoju to obserwuję ruchy oczu i głowy swoich koleżanek. I co widzę? Obserwacje i analizy, jak ona jest ubrana. A facet ma na to wywalone tak naprawdę, jak była to zgrabna kobieta to luknie na tyłek i czasem na twarz/biust i po sprawie a one to komentują "ty, widziałaś jakie ona ma spodnie/bluzkę/perfumy?" itp. Aż z nich się śmieję czasem big_smile

89

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
brzydulla napisał/a:

Umiejętność ubierania się i robienia makijażu nie jest zależna od posiadania estrogenów. Niektórzy ją mają, inni nie.
Poza tym - to kupa czasu w sklepach (no najlepiej markowych żeby nie było tak samo jak sieciówek), żeby jeszcze pasowało do jej typu urody, figury i tego coma w szafie, plus zawsze kosztuje co jest nie bez znaczenia jak się ma ograniczone środki. Kiedy łazić po tych sklepach jak się ma pracę, dzieci, obiad... O tym własnie mówię w swoim poście - tak narzekacie na wygląd kobiet, ale narzekacie też jak wasza dziewczyna czy żona spędza za duzo czasu na zakupach czy wydaje za dużo na fryzjera, kosmetyczkę czy ubrania.

Szczerze mówiąc....to twój problem czy i kiedy znajdziesz na to czas i ochotę i czy potrafisz się ubrać i umalować, czy też nie.

Jako facet też muszę się ubrać i też muszę znaleźć coś dla siebie. A jest to trudniejsze, bo asortyment w sklepach jest znacznie, znacznie mniejszy. Do tego mam skórę skłonną do podrażnień i alergii. No i cztery treningi w tygodniu po ok 1,5h. A jeszcze znajduję czas żeby spotkać się ze znajomymi na piwie, pogadać, pośmiać się, zrobić obiad, pranie i mam czas na pogadanie na forum. Jak nie umiesz wykorzystać swojego czasu to znaczy, że jesteś po prostu leniwa.

A z tego co widzę po twoich wypowiedziach to ty właśnie jesteś taką niedojrzałą marudą z zaburzoną samooceną i wykazującą się brakiem pewności siebie.

90 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-13 01:30:52)

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
majszter napisał/a:

Dla mnie to trochę nie pojęte- idziesz do knajpy (może nie jest wykwintna ale znana i wiele osób tam zachodzi, do tego jedzenie podają zacne), przychodzi do ciebie kelnerka aby zapisać zamówienie i co? Jak czujesz smród potu to odchodzi apetyt... Na szczęście poczułem to jak już zjadłem i szykowałem się do wyjścia big_smile .

Legginsy tak ale właśnie do domu a nie na ulicę i używanie ich jako spodni czy kij wie co. Moja kobieta jest normalnej postury (ma co nie co tłuszczyku ale ja nie lepszy big_smile i mi to nie przeszkadza jaka jest choć otyłości nie ma) lecz nie przetrawiłbym takiego ubioru, jak idziemy do restauracji, do kina czy gdzieś towarzysko. Dla mnie to nie wypada.

No rozumiem, widzę, że wielu mężczyzn dziwi ta moda na legginsy tongue A one faktycznie teraz są wszędzie.

Faktycznie, wszędzie w sklepach to samo. Dlatego nietrudno spotkać dziewczynę ubraną tak samo. Ja kiedyś kupiłam fajną, białą koszulę, jak jeszcze był stadion. Myślałam, że będę "oryginalna", bo w końcu nie kupione w sieciówce, a tu okazało się, że 2 dziewczyny z klasy miały chyba taką samą big_smile No ja wiem, że ludzie też chodzili na stadion, ale nie spodziewałam się mimo wszystko, że w klasie spotkam 2 dziewczyny tak samo ubrane tongue

A buty na zimę to dla mnie dramat.. zazwyczaj te ładne to niezbyt ocieplane, to nie kupię takich... Za to kupiłam śniegowce, wszystko idealnie, gdyby nie to, że przemiękają... Parę lat temu miałam takie brązowe kozaki, może dla wielu osób niekobiece, bez obcasa, żaden wystrzałowy krój, ale moim zdaniem lepszy niż to emu,bo mimo wszystko bardziej zgrabne, a nie takie mega geometryczne i one były świetne- ciepłe, nie przemakały. Teraz wiem, że muszę celować w takie buty smile

A śmierdzącej kelnerki raczej nie spotkałam, ale możliwe, że wszystko przede mną. Często jednak spotykam się z tym, że jesteśmy traktowani gorzej, ja i mój chłopak, w restauracjach. Zapewne jakbyśmy wparowali w biznesowym stroju, to byśmy byli inaczej traktowani.. albo gdybyśmy zaczęli udawać obcokrajowców.. Szczytem szczytów było jak mój chłopak wręczał kelnerce rachunek, a on inny kelner czy tam nie wiem kto do niej "No idź obsługiwać, goście czekają", a mój chłopak na to "Nie widzi pan, że mnie teraz obsługuje"? A dodam, że jak weszliśmy to ten kelner obsłużył najpierw gościa, który wszedł po nas i jeszcze bardzo uprzejmie go przepraszał.. a nas omijał szerokim łukiem..

91

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
majszter napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Ja ładna nie jestem i jestem tego faktu świadoma. Ale nie jestem otyła, ani łysa, mam zęby, połatane ale mam, nie śmierdzę więc dlaczego jakiś łysy brzuchacz (niestety, częsty wygląd panów pod 40tkę) ma mi to wytykać? A on to co? Czego on oczekuje?

Takimi pierdołami się przejmować? To tak, gdybym ja się przejmował jakimiś groźbami pod moją osobą od osób mało inteligentnych jak również przejmowałbym się opinią, jakie mają inne osoby wobec mnie. Mam inne problemy na głowie a nie kretynów.

Yep.

Od kilku dni wszyscy się zgadzamy że wygląd ma jednak znaczenie więc kiedy zaczynają Cię dyskwalifikować na podstawie wyglądu to obawiam się że zacząłbyś się przejmować.

92

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Ale nie mam twarzy Brada Pitta jak również nie mam mięśni rodem uczestników KSW smile . Za to mam przede wszystkim dobrze gadane, nie uważam siebie za głupka i dobieram strój do swojej postury.

93

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Ja osobiście do Emu nic nie mam - firma zaistniała oryginalnym wzorem, a użyli bodajże wełny merynosa także właściwości ma rewelacyjne. To wysyp podróbek mnie przeraża...

A z butami zimowymi jest faktycznie tragedia - podobnie jak z kurtkami. Te dostosowane do naszych warunków (realnie -20 i mniej) to zwykle prezentują się cienko jak dupa węża. O powalającej cenie nawet nie wspomnę.

truskaweczka19 - co do twojego epizodu z kelnerem - zmieńcie lokal - takie zachowanie jest niedopuszczalne i porozmawiałbym sobie chętnie z kierownikiem w takiej sytuacji.


brzydulla napisał/a:

Od kilku dni wszyscy się zgadzamy że wygląd ma jednak znaczenie więc kiedy zaczynają Cię dyskwalifikować na podstawie wyglądu to obawiam się że zacząłbyś się przejmować.

Tak, bo tylko z ciebie się śmiali i nikt nie wie jak to jest.....

94 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-13 01:40:50)

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Tak wiem, wybór lokalu był raczej przypadkowy, mieliśmy tam zniżkę i chcieliśmy wykorzystać. Nie wybierzemy się już tam. Chociaż pizza była dobra.

No tak, rozumiem, przykre uwagi bolą. U nas w podstawówce jak pisałam niestety ze mnie się śmieli, owszem, miałam wtedy podkopaną samoocenę, ale jak mówiłam, teraz mam inne myślenie. Wtedy po prostu myślałam o sobie tak źle, jak mówili, teraz wiem, że nie mogę się takimi rzeczami przejmować, po prostu ja wiem swoje smile Obrażali też np taką niziutką dziewczynę, dziewczyna bardzo niska, bo ma teraz z 145 cm wzrostu, a ludzie często nie rozumieją takich "inności", osoby, która wygląda trochę inaczej niż oni. W gimnazjum też podobno miała niezłe przeboje, dziewczyna wiele przeszła. No, ale teraz z tego co wiem całkiem dobrze sobie radzi smile

95

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
yoghurt007 napisał/a:

A z tego co widzę po twoich wypowiedziach to ty właśnie jesteś taką niedojrzałą marudą z zaburzoną samooceną i wykazującą się brakiem pewności siebie.

Widziałeś film Tootsie?
Polecam. Dobra komedia a poza tym pokaże Ci jakby to było być kobietą widziane oczyma faceta.

Kobieta która obcina wlosy 1 x w miesiącu czy ile tam razy to robicie na krótko, z kosmetykow ogranicza się do mydła, pasty do zębów i dezodorantu i nosi wyłacznie spodnie, koszule/t-shirty i marynarki byłaby klasycznym przykładem tego co okreslacie nudną i nieciekawą. Więc mnie nie przekonuj że to takie proste.

96

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
yoghurt007 napisał/a:

Tak, bo tylko z ciebie się śmiali i nikt nie wie jak to jest.....

Wcale nie o sobie mówię.

97

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Tak wygląd ma bardzo duże znaczenie,ale równie wazne jest to aby umieć o sobie zadbać!i nie mów brzydula czy ktoś inny ze aby dobrze wygladac trzeba mieć nie wiadomo ile kasy ,i ze jeśli facet chce mieć kobietę pierwszej jakosci to powinien na nią łożyć.Obowiazkiem kazdego bez wzgledu na płeć jest sie dobrze prezentować,brzydkie dziewczyny potrafią o siebie zadbać ,dobrze sie ubrać i tu nie jest mowa o jakiś nieziemskich sumach trzeba po prostu mieć troche gustu i po prostu chcieć.Osobiście bardzo dbam o siebie,nie wyobrazam sobie np zeby mnie chłopak ogladał bez makijazu,chociaz nie mam <maski>tylko dobrze dobrany ,do podkreślenia moich rysów makijaz,Nieraz słyszam ze bez makijażu łądnie wygladam i mi sie wpatrują,po prostu mam tak i juz ze dbam o siebie dla siebie po prostu,.Równiez razi mnie to jak kobieta moze smierdzieć,a zdarza sie ze jade busem np i czuć tą przerażliwą woń,myśle sobie ze kobieta nie dosc ze nie ma szcunku do samej siebie to i do ludzi bo jak mozna sie nie umyć,nie wspomne o perfumach.To o czym na tym forum w tym momencie piszecie to jest podstawowe zasady dbania o siebie i do głowy mi nie wchodzi dlaczego niektórym sie po prostu nie chce...z poczatku czytania tego forum myslałam ze chodzi tylko o stereotyp faceta który chciałby mieć zone robota obsługujacego jego ,w tym zestaw sprzataczka kucharka itd a do tego wymagany dodatkowy wspaniały wyglad,a on ze mis bedzie tylko lezał i nie robił nic,i oczekiwał ze kobieta bedzie pół naga chodziła nawet podczas gorączki.Jednak sie pomyliłam to nie o takim typie wątek ,watek chyba jest po prostu o tym ze facet chciałby miec kobiete zadbaną to nie ma sie co dziwić,racja tak jak i kobieta chciała by mieć zadbanego ,pachnącego faceta.Chcieć znaczy móc..dlatego nie rozumiem zadnych wymówek ze sie nie da,znam też dziewczyny które są naprawde łądne a wogóle nie dbają o siebie ,bo im sie nie chce,albo nie lubią,mają duzo pieniedzy a i tak chodzą w brzydkich ciuchach bo nie mają gustu i nie umią nic ładnego do siebie dopasować.Ale nei zgodze sie z tym co niektórzy pisali ze aby kobieta dobrze wygladała musi mieć niewiadomo ile pieniedzy i że to moze być problemem w jej zaniedbaniu nie o oszujmy sie albo kimuś sie chce albo nie...

98

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
Diabeł Stróż napisał/a:
omg napisał/a:

mój tata jest osobą która trzyma cały dom w ryzach, gotuje, sprząta, myje okna, pierze (ze mną na spółkę), a moja mama siedzi przed komputerem, popija drinki.

To on jest facet czy kolo gospodyn wiejskich ? wink

     Zeby nie bylo: Ja gotuje bo lubie, zreszta lepiej niz wiekszosc kobiet, do innych zajec owszem chetnie sie wlaczam, ale nie widze sie w roli podnozka dla damy przy kompie z drinkiem .I wytlumacz na czym
polega to "trzymanie w ryzach" bo bez tej wiedzy nie zasne spokojnie.

Widzę, że w głowie Ci się nie mieści, że facet może wykonywać większą część obowiązków w domu, ale nie musisz mojego Taty wyzywać od podnóżków i wiejskich gospodyń. Trochę kultury by się przydało, przynajmniej dopóki nie poznasz sytuacji.
Nie zawsze tak było, aczkolwiek moja mama zawsze więcej pracowała niż mój tata. On zajmował się zakupami w weekendy, i ogólnym zaopatrzeniem domu, moja mama była najzwyczajniej w pracy. Później zachorowała, a w międzyczasie otwierała swoją firmę. Musi więcej odpoczywać, teraz mniej zarabia, więc obowiązki w dużej części wykonuje mój tata, włącznie z utrzymaniem domu. No ale jasne, powinien się położyć z piwkiem i tupać nogami że musi za babę w domu robić.

Tak czy inaczej - jak już powiedziałam - męża w polsce nie znajdę, również z powodów światopoglądowych. Tkwimy w latach 50tych. Kobiety też, żeby nie było, więc wszyscy mogą być zadowoleni.

omg napisał/a:

Nie zgadzam się w zupełności jednak że mężczyzna powinien kobiecie dawać na kosmetyki bo ona jest jego wizytówką. Nie jesteśmy niczyją wizytówką, geezas.

Jesteście

NIE.

Oczywiście większość jakieś cichobiegi na nogach. Eleganckie buty to rzadkość. Szpile/wyższe obcasy to tylko typowe plastiki, wampy i bizneswoman.

A kto przy zdrowych zmysłach się stroi kiedy wychodzi do sklepu???

"majszter napisał/a:

Nie mam ciuchów Dolce Gabbana, Vistuli czy innej cholery. Ubieram się schludnie i czysto. Fryzura tak jak napisałaś- na czubku 9mm, po bokach 6 bądź 3mm bo mi tak wygodniej. Ale tu nie o mnie mowa.

A co ja obserwuję u kobiet? Grudki na rzęsach, do tego są posklejane, "maska" zamiast twarzy (a jak chcesz mieć nową tapetę na telefonie to daj dla takiej baby swój kom, aby przytknęła do ucha i policzka), makijaż fatalnie dobrany, wszechobecne legginsy (nawet u tłustych kobiet, gdzie fałdy aż wylewają się po bokach). Nawet mam przypadki, że kobiety po prostu śmierdzą (miałem taką jedną stażystkę oraz ostatnio wyczułem smród u kelnerki w knajpie). I co- będziesz się kłócić jakie wy jesteście zayebiste?

Po pierwsze: nikt nie powiedział, że żeby dobrze wyglądać trzeba mieć markowe ciuchy. To też do kobiet w tym temacie - ile ot niby ubranie się dobrze kosztuje. Guzik prawda.

Po drugie: widzisz, może i kobiety mają problem z makijażem [czego ja też nie rozumiem, wystarczy otworzyć byle filmik na yt] czy wciskają się w za małe ciuchy. Ale to jest wynikiem właśnie tego, że próbują się starać. Efekt może nie zawsze jest najlepszy, ale intencje jak najbardziej. Myślisz, że obcasy, makijaż i ciasne spodnie to ma coś wspólnego z wygodą? Natomiast ty sam potwierdzasz moją teorię - włosy na pałę, bo wygodnie. Ale że kobiety noszą legginsy [właśnie dla wygody!] to już paskudztwo. Kolega wcześniej się oburzył, że panie na zakupach nie noszą obcasów! A Panowie - sportowe spodenki na lato (bo gorąco i wygodnie!), skarpety do sandałów (bo wygodnie! nie obciera!), wyciągnięty tshirt bo wygodnie. golimy się raz na tydzień, bo więcej się nie chce. No nie mów, że nie mam racji.

Po trzecie: nie rozmawiamy o jakiś ekstremalnych przypadkach, tylko tak bardziej ogólnie. Ja się nie kłócę, tylko wyrażam swoje zdanie. Mówię o facetach, bo o tym jest ten temat.

99

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Przeczytałam pierwszy post na ten temat a dalej już nie..więc nie znam odpowiedzi ale powiem co ja myśle na ten temat..To mit jeśli chodzi o urode..każda dziewczyna może być piękna ale na różny sposób..poznałam kiedyś jedną..fizycznie bardzo brzydką ale wewnętrznie miała to coś co innych zachwycało..mądry mężczyzna potrafi to zauważyć..to prawda że faceci w pierwszej kolejności patrzą na wygląd ale jak wytłumaczyć a znam takie związki..on bardzo przystojny a ona naprawdę nieciekawa z wyglądu..bo właśnie zauważył w niej to coś np fajny piękny uśmiech albo ciepło 


serdeczność opiekuńczośćć..myśle że ci brzydcy czy kobieta czy mężczyzna mają też cechy urody pojedyncze piękne tylko to trzeba zauważyć ale te osoby podobno brzydkie muszą je usiebie widzieć i eksponować je..a jeśli chodzi o te ładne czy przepiękne dziewczyny one też widzą u siebie dużo wad i niedoskonałości..bardzo często nie wierzą że są ładne ...

100 Ostatnio edytowany przez Diabeł Stróż (2012-12-13 09:34:39)

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
omg napisał/a:

Widzę, że w głowie Ci się nie mieści, że facet może wykonywać większą część obowiązków w domu, ale nie musisz mojego Taty wyzywać od podnóżków i wiejskich gospodyń. Trochę kultury by się przydało, przynajmniej dopóki nie poznasz sytuacji.
Nie zawsze tak było, aczkolwiek moja mama zawsze więcej pracowała niż mój tata. On zajmował się zakupami w weekendy, i ogólnym zaopatrzeniem domu, moja mama była najzwyczajniej w pracy. Później zachorowała, a w międzyczasie otwierała swoją firmę. Musi więcej odpoczywać, teraz mniej zarabia, więc obowiązki w dużej części wykonuje mój tata, włącznie z utrzymaniem domu. No ale jasne, powinien się położyć z piwkiem i tupać nogami że musi za babę w domu robić.

Tak czy inaczej - jak już powiedziałam - męża w polsce nie znajdę, również z powodów światopoglądowych. Tkwimy w latach 50tych. Kobiety też, żeby nie było, więc wszyscy mogą być zadowoleni.

W sposob kabaretowy przedstawiasz sytuacje w domu,dostajesz adekwatna do tego odpowiedz.Nikogo nie obrazam,nie strzelaj focha ,zdobadz sie na cos wiecej.Nie znam sytuacji bo dopiero teraz bylas laskawa wprowadzic errate, ktora zreszta wiele nie zmienia -  matka chora,ojciec tyra,a ty laskawie pomagasz przy praniu.Wzruszajace.
        O latach piecdziesiatych nie masz pojecia, swiat poza krajem widzialas pewnie na obrazku , reasumujac-ktos cie kiedys ustawi do pionu,gwarantuje.

101

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
omg napisał/a:
omg napisał/a:

Nie zgadzam się w zupełności jednak że mężczyzna powinien kobiecie dawać na kosmetyki bo ona jest jego wizytówką. Nie jesteśmy niczyją wizytówką, geezas.

Jesteście

NIE.

Oczywiście większość jakieś cichobiegi na nogach. Eleganckie buty to rzadkość. Szpile/wyższe obcasy to tylko typowe plastiki, wampy i bizneswoman.

A kto przy zdrowych zmysłach się stroi kiedy wychodzi do sklepu???

"majszter napisał/a:

Nie mam ciuchów Dolce Gabbana, Vistuli czy innej cholery. Ubieram się schludnie i czysto. Fryzura tak jak napisałaś- na czubku 9mm, po bokach 6 bądź 3mm bo mi tak wygodniej. Ale tu nie o mnie mowa.

A co ja obserwuję u kobiet? Grudki na rzęsach, do tego są posklejane, "maska" zamiast twarzy (a jak chcesz mieć nową tapetę na telefonie to daj dla takiej baby swój kom, aby przytknęła do ucha i policzka), makijaż fatalnie dobrany, wszechobecne legginsy (nawet u tłustych kobiet, gdzie fałdy aż wylewają się po bokach). Nawet mam przypadki, że kobiety po prostu śmierdzą (miałem taką jedną stażystkę oraz ostatnio wyczułem smród u kelnerki w knajpie). I co- będziesz się kłócić jakie wy jesteście zayebiste?

Po pierwsze: nikt nie powiedział, że żeby dobrze wyglądać trzeba mieć markowe ciuchy. To też do kobiet w tym temacie - ile ot niby ubranie się dobrze kosztuje. Guzik prawda.

Po drugie: widzisz, może i kobiety mają problem z makijażem [czego ja też nie rozumiem, wystarczy otworzyć byle filmik na yt] czy wciskają się w za małe ciuchy. Ale to jest wynikiem właśnie tego, że próbują się starać. Efekt może nie zawsze jest najlepszy, ale intencje jak najbardziej. Myślisz, że obcasy, makijaż i ciasne spodnie to ma coś wspólnego z wygodą? Natomiast ty sam potwierdzasz moją teorię - włosy na pałę, bo wygodnie. Ale że kobiety noszą legginsy [właśnie dla wygody!] to już paskudztwo. Kolega wcześniej się oburzył, że panie na zakupach nie noszą obcasów! A Panowie - sportowe spodenki na lato (bo gorąco i wygodnie!), skarpety do sandałów (bo wygodnie! nie obciera!), wyciągnięty tshirt bo wygodnie. golimy się raz na tydzień, bo więcej się nie chce. No nie mów, że nie mam racji.

Po trzecie: nie rozmawiamy o jakiś ekstremalnych przypadkach, tylko tak bardziej ogólnie. Ja się nie kłócę, tylko wyrażam swoje zdanie. Mówię o facetach, bo o tym jest ten temat.

Nie mówiłem o strojeniu się, ale o schludnym, eleganckim ubiorze skoro wychodzi się do ludzi. A w typowych, domowych, powyciąganych drechach widzę częściej jednak kobiety, bo "one tylko na zakupy wpadły", to przecież nie będą się stroić. I żeby nie było - pracuje w sklepie sportowo-turystycznym i widzę kiedy ktoś wpada po/przed treningiem w fit-klubie, a kto tak po prostu się szwenda.

Szczerze mówiąc ja też mam krótko ostrzyżone włosy. I bródkę. A golę się ze dwa razy w tygodniu. Niemniej jednak nie wyglądam ani prostacko, ani źle. I owszem - jest to wygodne, bo jestem bardzo aktywnym człowiekiem i muszę trzymać ten busz dość krótko. Nie tylko na głowie i twarzy.

Co do skarpet i sandałów....cóż...zawsze mnie to bawiło big_smile

102

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
yoghurt007 napisał/a:

Co do skarpet i sandałów....cóż...zawsze mnie to bawiło big_smile

To zmobilizowało mnie do przeszukania mojego HDD bo mam gdzieś zdjęcie jednego faceta, które zabija wink To indywiduum przyszło kiedyś na spotkanie biznesowe w krótkich spodenkach z Kappa i czarnych błyszczących lakierkach z blado różowymi skarpetkami - dress to kill...by laugh wink

103

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Oj tam... spodenki i lakierki... hihihihi...

Do mnie na rozmowe przyjechal przedstawiciel pewniej sieci komorkowej... Facet wygladal tak: gora: garnitur, ladna koszula i krawacik...
Gdy zaprosilam go na zaplecze i wszedl za lade moim oczom ukazal sie nastepujacy widok: zolte do kolan spodnie w zielone palmy a na nogach... rozowe lakierki z dluuugim szpiczastym noskiem... z "bucikow" wystawaly skarpety w paski, chyba z mikrofibry, no moze z czegos "frotopodobnego"...

Nigdy tego nie zapomne. Umowy nie podpisalam, bo nie bylam w stanie sie skupic. Negocjacje nie wchodzily w gre, bo stttraaaszna sila woli utrzymywalam powage smile

Gdyby spotkanie nie bylo umowione, lub gdyby jakos wytlumaczyl swoj wyglad to moze bysmy sie dogadali a tak: on trzymal fason a ja powage na twarzy smile smile

104 Ostatnio edytowany przez omg (2012-12-13 15:57:48)

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
Diabeł Stróż napisał/a:

W sposob kabaretowy przedstawiasz sytuacje w domu,dostajesz adekwatna do tego odpowiedz.Nikogo nie obrazam,nie strzelaj focha ,zdobadz sie na cos wiecej.Nie znam sytuacji bo dopiero teraz bylas laskawa wprowadzic errate, ktora zreszta wiele nie zmienia -  matka chora,ojciec tyra,a ty laskawie pomagasz przy praniu.Wzruszajace.

Dobrze, dobrze, już sobie dopowiedz sam. Ja nie strzelam focha ani nie drwię personalnie z Ciebie, bo nie mam pojęcia kim jesteś. Chociaż to jakie masz poglądy dużo mi o Tobie mówi.

Diabeł Stróż napisał/a:

O latach piecdziesiatych nie masz pojecia, swiat poza krajem widzialas pewnie na obrazku , reasumujac-ktos cie kiedys ustawi do pionu,gwarantuje.

Ciesze się, że umiesz wyciągać wnioski. I sądzisz swoją miarą. W kraju nie byłam od dłuższego czasu, a obraz jaki mi się maluje przed oczami po rozmowie z Tobą wcale mnie do tego nie zachęca.

yoghurt007 napisał/a:

A w typowych, domowych, powyciąganych drechach widzę częściej jednak kobiety, bo "one tylko na zakupy wpadły", to przecież nie będą się stroić.

No i otóż to. Dres to strój żeby wypaść na zakupy do biedronki, szpilki się zakłada na inne okazje. Kto powiedział, że jak kobieta wychodzi z domu to ma się starać podobać sprzedawcy ze sportowego? ;]

105 Ostatnio edytowany przez Diabeł Stróż (2012-12-13 15:27:41)

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
omg napisał/a:
Diabeł Stróż napisał/a:

W sposob kabaretowy przedstawiasz sytuacje w domu,dostajesz adekwatna do tego odpowiedz.Nikogo nie obrazam,nie strzelaj focha ,zdobadz sie na cos wiecej.Nie znam sytuacji bo dopiero teraz bylas laskawa wprowadzic errate, ktora zreszta wiele nie zmienia -  matka chora,ojciec tyra,a ty laskawie pomagasz przy praniu.Wzruszajace.

Dobrze, dobrze, już sobie dopowiedz sam. Ja nie strzelam focha ani nie drwię personalnie z Ciebie, bo nie mam pojęcia kim jesteś. Chociaż to jakie masz poglądy dużo mi o Tobie mówi.

Diabeł Stróż napisał/a:

O latach piecdziesiatych nie masz pojecia, swiat poza krajem widzialas pewnie na obrazku , reasumujac-ktos cie kiedys ustawi do pionu,gwarantuje.

Ciesze się, że umiesz wyciągać wnioski. I sądzisz swoją miarą. W kraju nie byłam od dłuższego czasu, a obraz jaki mi się maluje przed oczami po rozmowie z Tobą wcale mnie do tego nie zachęca.

A w typowych, domowych, powyciąganych drechach widzę częściej jednak kobiety, bo "one tylko na zakupy wpadły", to przecież nie będą się stroić.

No i otóż to. Dres to strój żeby wypaść na zakupy do biedronki, szpilki się zakłada na inne okazje. Kto powiedział, że jak kobieta wychodzi z domu to ma się starać podobać sprzedawcy ze sportowego? ;]

Ostatni cytat o dresach nie pochodzi ode mnie  wiec prosze o korekte, co do reszty nie dyskutuje ,kompletnie nie rozumiesz o czym mowie.

106

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

No masz, poprawiłam jeśli to takie istotne.
To podyskutowaliśmy. Może napisz mi prościej, to zrozumiem. Szczególnie wyjaśnij mi co to znaczy, że "ktoś mnie ustawi do pionu". To mnie strasznie zaciekawiło, a zapomniałam zapytać.

107 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-13 16:47:37)

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
Daga28 napisał/a:

Tak wygląd ma bardzo duże znaczenie,ale równie wazne jest to aby umieć o sobie zadbać!i nie mów brzydula czy ktoś inny ze aby dobrze wygladac trzeba mieć nie wiadomo ile kasy ,i ze jeśli facet chce mieć kobietę pierwszej jakosci to powinien na nią łożyć.Obowiazkiem kazdego bez wzgledu na płeć jest sie dobrze prezentować,brzydkie dziewczyny potrafią o siebie zadbać ,dobrze sie ubrać i tu nie jest mowa o jakiś nieziemskich sumach trzeba po prostu mieć troche gustu i po prostu chcieć.Osobiście bardzo dbam o siebie,nie wyobrazam sobie np zeby mnie chłopak ogladał bez makijazu,chociaz nie mam <maski>tylko dobrze dobrany ,do podkreślenia moich rysów makijaz,Nieraz słyszam ze bez makijażu łądnie wygladam i mi sie wpatrują,po prostu mam tak i juz ze dbam o siebie dla siebie po prostu,.Równiez razi mnie to jak kobieta moze smierdzieć,a zdarza sie ze jade busem np i czuć tą przerażliwą woń,myśle sobie ze kobieta nie dosc ze nie ma szcunku do samej siebie to i do ludzi bo jak mozna sie nie umyć,nie wspomne o perfumach.To o czym na tym forum w tym momencie piszecie to jest podstawowe zasady dbania o siebie i do głowy mi nie wchodzi dlaczego niektórym sie po prostu nie chce...z poczatku czytania tego forum myslałam ze chodzi tylko o stereotyp faceta który chciałby mieć zone robota obsługujacego jego ,w tym zestaw sprzataczka kucharka itd a do tego wymagany dodatkowy wspaniały wyglad,a on ze mis bedzie tylko lezał i nie robił nic,i oczekiwał ze kobieta bedzie pół naga chodziła nawet podczas gorączki.Jednak sie pomyliłam to nie o takim typie wątek ,watek chyba jest po prostu o tym ze facet chciałby miec kobiete zadbaną to nie ma sie co dziwić,racja tak jak i kobieta chciała by mieć zadbanego ,pachnącego faceta.Chcieć znaczy móc..dlatego nie rozumiem zadnych wymówek ze sie nie da,znam też dziewczyny które są naprawde łądne a wogóle nie dbają o siebie ,bo im sie nie chce,albo nie lubią,mają duzo pieniedzy a i tak chodzą w brzydkich ciuchach bo nie mają gustu i nie umią nic ładnego do siebie dopasować.Ale nei zgodze sie z tym co niektórzy pisali ze aby kobieta dobrze wygladała musi mieć niewiadomo ile pieniedzy i że to moze być problemem w jej zaniedbaniu nie o oszujmy sie albo kimuś sie chce albo nie...

To według Twoich standardów, to jestem zaniedbana, bo chłopak praktycznie zawsze widzi mnie bez makijażu, rzadko się maluję smile A jak tusz, to tusz, błyszczyk, więcej na razie nie czuję potrzeby.
A o higienę oczywiście dbam, to są dla mnie podstawy. Reszta to dla mnie indywidualny wybór kobiety, nie czuję potrzeby czy obowiązku np nosić szpilek, bo jestem kobietą.

108

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
Guarana16182537 napisał/a:

Przeczytałam pierwszy post na ten temat a dalej już nie..więc nie znam odpowiedzi ale powiem co ja myśle na ten temat..To mit jeśli chodzi o urode..każda dziewczyna może być piękna ale na różny sposób..poznałam kiedyś jedną..fizycznie bardzo brzydką ale wewnętrznie miała to coś co innych zachwycało..mądry mężczyzna potrafi to zauważyć..to prawda że faceci w pierwszej kolejności patrzą na wygląd ale jak wytłumaczyć a znam takie związki..on bardzo przystojny a ona naprawdę nieciekawa z wyglądu..bo właśnie zauważył w niej to coś np fajny piękny uśmiech albo ciepło 


serdeczność opiekuńczośćć..myśle że ci brzydcy czy kobieta czy mężczyzna mają też cechy urody pojedyncze piękne tylko to trzeba zauważyć ale te osoby podobno brzydkie muszą je usiebie widzieć i eksponować je..a jeśli chodzi o te ładne czy przepiękne dziewczyny one też widzą u siebie dużo wad i niedoskonałości..bardzo często nie wierzą że są ładne ...

To znaczy, że nie należy zauwazać swoich wad?

109

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
omg napisał/a:

No i otóż to. Dres to strój żeby wypaść na zakupy do biedronki, szpilki się zakłada na inne okazje. Kto powiedział, że jak kobieta wychodzi z domu to ma się starać podobać sprzedawcy ze sportowego? ;]

Nie musi mi się podobać, ale są pewne granice. Ja w życiu bym nie wyszedł z domu w stroju, w jakim po nim paraduję. Dom to dom. A jak z niego wychodzę to już jakoś wyglądać muszę. Może nie jak na randkę z kobietą życia, ale czysto i schludnie, a nie w powyciąganych drechach. Jestem w stanie przymknąć na to oko jak ktoś o 5 czy 6 rano wychodzi kompletnie zaspany z psem na spacer, ale nie jak popołudniu czy wieczorem idzie się poszwendać po sklepach (bo brak mu innego hobby). Ewentualnie jak ktoś idzie na trening...no ale to różnicę widać gołym okiem.

110 Ostatnio edytowany przez Teo (2012-12-13 21:26:06)

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Panowie chyba Angielek nie widzieli na co dzień, że tak narzekają na te dresy w sklepach big_smile

Uwielbiam to określenie "czysto i schludnie" big_smile Czysto, rozumiem, że nie śmierdzę nie mam plam, a schludnie? To, ze się ktoś schludnie ubiera nie znaczy, ze wygląda ładnie. To że kobieta się schludnie ubiera nie znaczy, ze jej to pasuje, że to schludne ubranie nie powoduje u niej wielkiej dupy i dziwnych proporcji.
Makijaż i jego brak? To że się ktoś maluje nie znaczy, ze umie to robić i się tym aktem nie oszpeca. To, że się ktoś nie maluje nie oznacza, że jest taki piękny i naturalny, a makijaż bardzo by się przydał.

Te Wasze dywagacje do niczego nie prowadzą. I tak, wygląd jest ważny, jak ktoś się brzydki urodził to prawdopodobnie brzydki umrze, chyba, że się położy pod nóż.

111

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Albo podda hipnozie odbiorców "swoich wdzięków".

112

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
Teo napisał/a:

Panowie chyba Angielek nie widzieli na co dzień, że tak narzekają na te dresy w sklepach big_smile

Uwielbiam to określenie "czysto i schludnie" big_smile Czysto, rozumiem, że nie śmierdzę nie mam plam, a schludnie? To, ze się ktoś schludnie ubiera nie znaczy, ze wygląda ładnie. To że kobieta się schludnie ubiera nie znaczy, ze jej to pasuje, że to schludne ubranie nie powoduje u niej wielkiej dupy i dziwnych proporcji.

Schludnie w tym wypadku oznacza dla we właściwym rozmiarze i w określonym, spójnym stylu, a nie elegancka spódniczka i tramposze, albo wojskowa kurtka i buty na obcasie.

Makijaż i jego brak? To że się ktoś maluje nie znaczy, ze umie to robić i się tym aktem nie oszpeca. To, że się ktoś nie maluje nie oznacza, że jest taki piękny i naturalny, a makijaż bardzo by się przydał.

No właśnie o to chodzi - jak już się malują, to niech robią to umiejętnie.

113

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
yoghurt007 napisał/a:

No właśnie o to chodzi - jak już się malują, to niech robią to umiejętnie.

youghurt no proszę Cię smile malowania też trzeba się nauczyć i też trzeba mieć do niego odrobinę drygu i gustu. Równie dobrze możesz takiej dorosłej kobiecie powiedzieć, żeby nauczyła się rysować, albo malować obrazy, bo nie umie smile

114

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Czy to tak wiele wymagać od dojrzałej kobiety, aby potrafiła zrobić sobie makijaż ?

115 Ostatnio edytowany przez majszter (2012-12-14 01:38:30)

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

A w obecnych czasach jest masa poradników w internecie, wystarczy poczytać/obejrzeć instruktarz robienia makijażu. Niestety, z tego co obserwuję to jakaś połowa kobiet mysli, że ma hiper super zrobiony choć tak nie jest. I się z tego śmieję jak mijam wytapetowane lalunie bez gustu big_smile .

116

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

yoghurt007 chyba dla niektórych to powazny problem zrobić sobie makijarz ,albo niektóre niewiasty myślą ze są tak piękne ze nie potrzebują tego zbędnego elementu .Zauważ również że w pl jest taki trend ze nie kazdy nosi to co mu pasuje tylko to jaka akurat jest moda.Najbardziej żałosny był moment kiedy w modzie były rybaczki,najczęsciej koloru białego,a najwięcej nosiło je kobiet którym one zupełnie nie pasowały,czyli te dośc tęgie,widok żałosny ,ale co nie ważny jest efekt ważne ze taki trend i że w nie weszły.

117 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-12-14 01:42:04)

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
Teo napisał/a:
yoghurt007 napisał/a:

No właśnie o to chodzi - jak już się malują, to niech robią to umiejętnie.

youghurt no proszę Cię smile malowania też trzeba się nauczyć i też trzeba mieć do niego odrobinę drygu i gustu. Równie dobrze możesz takiej dorosłej kobiecie powiedzieć, żeby nauczyła się rysować, albo malować obrazy, bo nie umie smile

To prawda. Nałożenie błyszczyka- OK, łatwe i daje fajny efekt. Tusz do rzęs- też nie takie trudne i jak ma się dobry, to nie robi grudek nawet jak nie jest się asem w malowaniu (a ja nie jestem), ale takim tuszem po prostu chyba każda się ładnie umaluje, nawet jak nie zrobi tego profesjonalnie, to jest podkreślenie i fajnie to wygląda.
No, ale np kredka to już nie jest taka łatwa sprawa. Do tej pory mi się nie za bardzo udało, a jak ktoś mi maluje oczy kredką, to nie mogę pozbyć się odruchu mrugania big_smile

Daga, to nie jest na pewno tak. Ja nie czuję się piękna bez makijażu, ale nie lubię się malować i nie za dobrze czuję się w makijażu (często nawet delikatnym, nie wiem jak to dokładniej wyjaśnić). Dlatego rzadko się maluję, nie czuję potrzeby się do tego zmuszać smile Dlatego jak mówiłam, dla wielu kobiet podstawą jest makijaż, dla mnie nie, jest po prostu w moim odczuciu indywidualną kwestią.

118 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-12-14 02:28:22)

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
yoghurt007 napisał/a:

truskaweczka19 - ale nie o to chodzi, bo wiadomo, że nie ma ludzi idealnych. Ale rozejrzyj się sama i spojrzyj krytycznym okiem na otaczające cię kobiety - większość taka sama, bez wyraźnego stylu, z kiepskim makijażem lub z mocno przesadzonym. Popatrz po sklepach - większość oferuje niemal identyczny towar. Tyle, że z różnymi metkami. I zawsze to samo - 3/4 powierzchni handlowej to dział kobiecy, a reszta to dział dziecięcy i męski.

A z tego co widzę jak chowane są najmłodsze pokolenia, to będzie jeszcze gorzej.

Oj tak, racja. Zgadzam się.
Obserwuję ludzi, bo lubię, ale czasem sobie myślę, że większość jest szara i nijaka. Bez stylu, wtapiają się w tłum swoją szarością i nijakością.
A moi rówieśnicy??
Oj, zastanawiają mnie niektóre dziewczyny w kurtkach Campusa, które są bezkształtnymi workami i robią z nich równie bezkształtne, niewidoczne jednostki. Zwykle też zero makijażu i jakiegokolwiek znaku, że wiedzą o istnieniu kosmetyków pielęgnacyjnych.

Bullitt napisał/a:
brzydulla napisał/a:

Panowie by oczekiwali pani która będzie pracowała na pełen etat, po pracy zrobi zakupy, ugotuje obiad, posprząta, urodzi dwójke czy trójkę dzieci, zajmie się nimi wychowa a przy tym pozostanie piekna, szczupła i zawsze bedzie miała ochotę na seks.

Widzę, że w ciekawym towarzystwie sie obracasz. Nie znam nikogo kto odpowiadałby Twojemu opisowi. Masz spore szanse zostać żeńską wersją bezchmurnego.

Bullitt, jestem nieco młodsza, a jednak znam osoby, które odpowiadałyby temu opisowi. I niekoniecznie musi to być "moje towarzystwo", czy brzydulli. Choć nie ukrywam, że nie można generalizować, ponieważ skłamałabym pisząc, iż wszyscy panowie tacy są.

majszter napisał/a:

I jak się mówi: "Każda potwora znajdzie swojego amatora". Bez obrazy oczywiście. Jak sama widzisz na ulicy- przystojni faceci mają ładne kobiety a mniej przystojni mają mniej ładne babki wink .

Z tym się kompletnie nie zgodzę. Jestem obserwatorem, więc często zauważam pary kompletnie niepasujące do siebie pod względem wyglądu- przystojny facet z naprawdę nieatrakcyjną kobietą i na odwrót- ładna kobieta z beznadziejnym mężczyzną.
Wtedy można powiedzieć, że "każda potwora znajdzie swego amatora".

truskaweczka19 napisał/a:

Tak, ale zważ na to, że aby wyglądać dobrze nie trzeba wcale np chodzić w markowych ciuchach, czasem fajnie dobrane rzeczy nawet z lumpeksu są fajne, czy z jakiegoś tańszego sklepu.

Obronię lumpeksy- praktycznie 97% mojej garderoby to ubrania z ciucholandów. Same markowe. A na dodatek ta myśl, że raczej nikt nie będzie mieć tej samej bluzki. I ta satysfakcja, jak się znajdzie np. spodnie z Levisa za 20 zł jeszcze z metką. Trochę jestem od tego uzależniona.

truskaweczka19 napisał/a:

A jeżeli nikt nie chciał z Tobą porozmawiać nawet jak z koleżanką, to wybacz, ale raczej wina charakteru. No bo ja obiektywnie ładna nie jestem, raczej niezbyt atrakcyjna (patrząc na sam wygląd), a raczej nie ma problemu, by faceci ze mną gadali. W związkach też uroda nie jest kluczowa, bo są bardzo różni ludzie. To co dla jednego będzie problemem, dla drugiego już nie. Na pewno są takie osoby jak piszesz nastawione na jak najlepszą prezencję z bardzo mocnymi wymaganiami, mają do tego prawo. Jednak jest też wiele osób, których wymagania nie są aż tak restrykcyjne, nigdy takich nie spotkałaś? Ja mam kolegę, któremu nie przeszkadza, że jego dziewczyna wygląda inaczej niż większość, ma nie wiem jak to powiedzieć, dziwną twarz itp. No, ale jest bardzo sympatyczna, mają o czym rozmawiać i tak zaiskrzyło i miło się patrzy na nich jako parę smile

Moim zdaniem to często nic dziwnego, jeżeli ktoś wiecznie narzekający jest sam lub ma utrudnione spotkanie partnera. Możecie zwalać całą winę na wygląd, ale jakbyś zapytała kogoś kto Cię zna, to pewnie powiedzieliby, że to jednak wina charakteru. No bo jednym pozytywnym nastawieniem można stworzyć całkiem fajną otoczkę, tak fajną, że gorszy wygląd będzie mało istotny wink Od niektórych po prostu bije taka pozytywna energia, to widać już często po samej, krótkiej rozmowie. Jesteśmy ludźmi, mamy w sobie pewne pierwotne instynkty, ale skoro mamy być szczęśliwi z daną osobą, to sam wygląd nie wystarczy. Czy nie wiesz, że atrakcyjność to czasem wręcz nie sama otoczka, lecz zapach, sposób poruszania się? A siłą woli można zmienić swoje nastawienie w znacznym stopniu. No i wtedy ta tradycyjnie rozumiana atrakcyjność (twarz itp) nie jest już tak na 1 miejscu. Czy próbowałaś coś zmienić w sobie?

Myślę też, że wiele osób jest samotnych, bo widzą błędy tylko w sobie, nie w innych. Nie rozumieją pewnych niuansów i nie wyciągają wniosków. Np chłopak nie wykonuje żadnych ruchów w stronę dziewczyny, czeka tylko, by ona się odzywała, a potem się dziwi, że ona go nie chce... I czuje się sam pokrzywdzony. Taki przykład... Jednym słowem ludzie, którzy nic nie próbują od siebie dać, a chcieliby dostać wszystko czego zapragną.

W zasadzie nic dodać, nic ująć.

Bullitt napisał/a:
omg napisał/a:

Nie zgadzam się w zupełności jednak że mężczyzna powinien kobiecie dawać na kosmetyki bo ona jest jego wizytówką. Nie jesteśmy niczyją wizytówką, geezas.

Jesteście

W takim razie chłopak też jest moją wizytówką.

Z drugiej strony, odniosę się do słów omg, ja tam lubię, gdy mój chłopak kupi mi coś- buty, perfumy. Ostatnio wymuszał na mnie(czym mnie męczył i denerwował), żebym założyła krótką sukienkę. Nie miałam takiej, ponieważ uważam, że moje uda są za bardzo umięśnione i niekorzystnie wyglądam w krótkich sukienkach. Spódnice i sukienki mam przeważnie za kolano, szczególnie lubię ołówkowe, ponieważ one podkreślają kobiecą figurę. Co, jak co- wiem, co mogę pokazać, a co zamaskować ubiorem.
Ale chciał, żebym miała w swojej garderobie krótką sukienkę, więc mu powiedziałam, że jak chce, żebym taką założyła, niech mi kupi, bo nie dało się słuchać marudzenia, że znowu zakrywam nogi. I takową dostałam big_smile. Na szczęście zna mój gust smile.

Ktoś wspomniał, że nie rozumie, dlaczego kobiety obcinają z góry do dołu inne panie.
Gdy widzę świetnie ubraną dziewczynę, to nie mogę się nie obejrzeć, muszę podpatrzeć, co ma założone. Taka nasza natura.
Z drugiej strony, jeśli mijam kompletnie nieatrakcyjną, czy niezadbaną kobietę, też się oglądam, ale ze zdziwienia.

Ktoś wspominał o zimowych butach. Jak się chce, to można mieć fajne buty zimowe, które są i wygodne, i seksowne.
Tzn. my mamy z mamą chyba z 20 par zimowych butów, praktycznie wszystkie to kozaki, z czego większość na obcasie.

119

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

I dodam, że zgadzam się z Artemidą.
I Jej dyskusja z panami zobrazowała mi, że jednak mężczyźni i kobiety nie do końca się rozumieją.
Wyrywali (mądre)słowa Artemidy z kontekstu.
Jednak jesteście z Marsa, a my z Wenus.

120

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
Jaga Baba07 napisał/a:

Bullitt, jestem nieco młodsza, a jednak znam osoby, które odpowiadałyby temu opisowi. I niekoniecznie musi to być "moje towarzystwo", czy brzydulli. Choć nie ukrywam, że nie można generalizować, ponieważ skłamałabym pisząc, iż wszyscy panowie tacy są.

Powiem tak, razem z paroma dobrymi kumplami jesteśmy tacy "chłopcy z ferajny", żadnych machos ale prawdziwi malemen wink wież bądź nie ale żaden z nas nie ma takiego światopoglądu.

Jaga Baba07 napisał/a:

W takim razie chłopak też jest moją wizytówką.

Jest, bo na tym polega dualizm w związku - czyż nie kupujesz mu kosmetyków albo "fatałaszków" na prezenty???

121

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki
Bullitt napisał/a:
Jaga Baba07 napisał/a:

W takim razie chłopak też jest moją wizytówką.

Jest, bo na tym polega dualizm w związku - czyż nie kupujesz mu kosmetyków albo "fatałaszków" na prezenty???

Oczywiście, że kupuję mu ubrania. Tym bardziej, że On wpasowuje się w tą szarą masę. Wtapia się w tłum swoim ubiorem. Nie jest źle ubrany, tylko nijako.

Perfumy mu najczęściej kupuję, ponieważ uwielbiam, gdy facet ładnie pachnie, i gdy ciągnie się za nim zapach dobrej wody toaletowej.

122

Odp: Nie rozumiem męskiej logiki

Gdy wychodzę na dwór i widzą mnie tam obcy ludzie, którym - bądźmy szczerzy - zwisam i powiewam, nie stroję się. Ubieram się normalnie, schludnie, chyba że nie mam czasu albo ochoty i właśnie wyskoczyłam po dodatkowy pędzel; wtedy mogą zobaczyć mnie w dresie nie tylko starym i powyciąganym, ale jeszcze - o zgrozo! - poplamionym. Gdy wtedy wpadnę na znajomych witam się elegancko, oni elegancko nie zauważają że jestem ubrana niestosownie. Jeśli komuś to przeszkadza, może odwrócić głowę. Nie śmierdzę, a to ważniejsze niż wygląd - nie można przestać oddychać.

Jednak w domu, gdzie widzi mnie mój Kochany, który uwielbia na mnie patrzeć... Powyciągany dres?! Chyba, że właśnie maluję i jestem w roboczym ubraniu. Ale tak do chodzenia?!

Mogę być niedoubrana - nosić tylko biustonosz i bluzkę. Wtedy Kochany ma miły widok moich ud, a gdy się nachylę, tego i owego wyżej. Mogę chodzić w przezroczystej bluzce albo bardzo ażurowym sweterku na gołe ciało. Mogę nosić bluzkę z wielkim dekoltem albo mini bardzo mini. Mogę chodzić w samych pantoflach... Albo w samych szpilkach... Albo w samym makijażu... Albo nawet bez niego. Ale w powyciąganym dresie?!

Kochany lubi na mnie patrzeć zawsze. A ja lubię kiedy na mnie patrzy. I czasem (czasem - to znaczy kiedy mam ochotę) maluję się starannie tylko dla siebie i dla niego. Upinam włosy tylko dla siebie i dla niego. Bo to jemu chcę się podobać i jego rozpalać, nie obcych.

Posty [ 66 do 123 z 123 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie rozumiem męskiej logiki

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026