netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

772 odpowiedzi65 079 wyświetleńzałożony przez brzydulla, 02.12.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 11 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 456 do 520 z 773 ]

456

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Ale ja Ci powtarzam że ja nie mam urojeń i wyobrażeń że ludzie mnie nienanawidzą czy ignorują.

Prosty przyklad -spotkanie z klientem w poprzedniej firmie. W ramach integracji gramy w siatkówkę. Ja się wzbraniam ale w końcu próbuję. Ani razu nie udaje mi się odbić piłki czy nawet zaserwować. Potem wszyscy siadają, coś jedzą, piją. Gadka-szmatka, kupa śmiechu. Ja nic. Ktoś probuje wciągnąć mnie do dyskusji.A ja wyduszam z siebie coś w guście 'a moja koleżanka w Polsce jest dyrektorem w swojej firmie', po czym natychmiast zdaję sobie sprawę z infantylności tego co powiedziałam. Ktoś przytomnie zmienia temat. Dalej gadka-szmatka, wszyscy się smieją. Następny dzień -powtórka z rozrywki. A potem już nikt nie szuka mojego towarzystwa jeśli nie musi- po co w towarzystwie ktoś kto nic do niego nie wnosi? Ja nie mam żadnych urojeń, ja realnie oceniam fakty.
Na co mam przestawić myslenie? Że jestem fajna a te dupki się na mnie nie poznały? No sorry, ale w powyższej sytuacji to byłoby raczej żałosne.

457 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2013-06-25 03:12:00)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
brzydulla napisał/a:

Ale ja Ci powtarzam że ja nie mam urojeń i wyobrażeń że ludzie mnie nienanawidzą czy ignorują.

Prosty przyklad -spotkanie z klientem w poprzedniej firmie. W ramach integracji gramy w siatkówkę. Ja się wzbraniam ale w końcu próbuję. Ani razu nie udaje mi się odbić piłki czy nawet zaserwować. Potem wszyscy siadają, coś jedzą, piją. Gadka-szmatka, kupa śmiechu. Ja nic. Ktoś probuje wciągnąć mnie do dyskusji.A ja wyduszam z siebie coś w guście 'a moja koleżanka w Polsce jest dyrektorem w swojej firmie', po czym natychmiast zdaję sobie sprawę z infantylności tego co powiedziałam. Ktoś przytomnie zmienia temat. Dalej gadka-szmatka, wszyscy się smieją. Następny dzień -powtórka z rozrywki. A potem już nikt nie szuka mojego towarzystwa jeśli nie musi- po co w towarzystwie ktoś kto nic do niego nie wnosi? Ja nie mam żadnych urojeń, ja realnie oceniam fakty.
Na co mam przestawić myslenie? Że jestem fajna a te dupki się na mnie nie poznały? No sorry, ale w powyższej sytuacji to byłoby raczej żałosne.

W twoim przypadku zmiana polegałaby na tym, byś przestała cały czas tak drobiazgowo analizować wszystko, co robisz. To, co powiedziałaś, wcale nie było/nie musiało być głupie. Jeśli po powiedzeniu jednego zdania zamilkłaś, to nie dziwne, że nie kontynuowano tematu. Zauważ, jak przestawiłaś tę historyjkę - ''infantylnie'', ''przytomnie zmienił temat''. Jesteś niesamowicie krytyczna wobec siebie. Wszystkie swoje wypowiedzi tak oceniasz? Po dniu takiego treningu też bym szybko przestała wiedzieć, co mam mówić w jakiejkolwiek sytuacji i miałabym tylko "pustkę" w głowie. Wywierasz na sobie ogromną presję, by być mądrą, zabawną i coś udowadniać. Tylko co?

Twój sposób myślenia jest nieprawidłowy, nieprzystosowawczy, podcinający ci skrzydła. Potrzeba ci gruntownego przeanalizowania, jak to wszystko działa, co czym skutkuje, podjęcia decyzji, co jest dla ciebie korzystne, a co nie. I potem pracy nad zmianą schematów myślowych, które zdecydujesz, że chciałabyś zmienić.

458 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-06-25 08:06:55)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Paulina -bo [b] było[/] infantylne. Potrafię krytycznie ocenić własne zachowanie.
Opowiadałam już chyba o mężu jednej koleżanki,który najwyraźniej miał prawidłowy,niepodcinający skrzydeł sposób myślenia. I opowiadał straszne głupoty, wręcz niesmaczne,robiąc nam dodatkowo obciach w otoczeniu. To nie tylko moje zdanie,wszyscy obecni się pod tym podpisywali. Ale on najwyraźniej uważał się za strasznie zabawnego bo gadał bez przerwy. W efekcie wszyscy zaczęli kombinować co by tu zrobić żeby jego na żadne imprezy nie zapraszać.
Z analizowaniem nie mam problemów. Zdążyłam zauważyć że jak ktoś robi 'siarę' w towarzystwie to go towarzystwo zaczyna izolować.
Jak mnie jakiś terapeuta zachęci do pitolenia głupot i zrobię z siebie totalnego idiotę w jakimś towarzystwie na którym mi zależy to mogę co najwyżej podjąć wreszcie decyzję o samobójstwie. I tyle mi taka terapia da.

459 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-06-25 08:26:04)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Brzydullo, nie moglabym tego lepiej ujac niz Paulina (dziekuje Kolezance).

Twoje myslenie nie jest ani racjonalne, ani obiektywne. Cala powyzsza wypowiedz jest nacechowana negatywnymi okresleniami, ktorych uzywasz wobec siebie: infantylna (wypowiedz), ja nic, ani razu nie udaje mi sie odbic pilki, powtorka z rozrywki, zalosne. I to jest tylko w kilku zdaniach, na temat jednego epizodu. Az starch myslec, co chodzi Ci po glowie przez caly tydzien.

Twoj problem nie polega na urojeniach (na to jest inna definicja psychiatryczna), ale na ciaglym analizowaniu kazdej wypowiedzi wobec siebie jako negatywnej. Moglabym Ci powiedziec: "Jaka fajna masz fryzurke- taka puszysta." (to jest dopiero trywialna odpowiedz), zeby wzbudzic u Ciebie nastepujacy ciag: wiem, puszyste-> okropne wlosy->zawsze mialam okropne wlosy->smieje sie ze mnie-wygladam okropnie-> jestem brzydka->kazdy sie ze mnie smieje. I to wydaje Ci sie, to ostatnie zdanie, prawda,podczas gdy moja wypowiedz miala na celu zwrocic uprzejmie uwage na Twoja fryzure, ktora mi sie podoba. Jezeli Ty nie widzisz tego ogromnego kanionu pomiedzy tym co ludzie do Ciebie mowia, a co Ty sama z tego robisz, to naprawde masz problem.

460 Ostatnio edytowany przez brzydulla (2013-06-25 08:44:41)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

mam być dumna że mi się nie udało odbić piłki?

trywialne nie oznacza infantylne

infantylne będzie np,hmm np moja wypowiedź na kółku z medycyny katastrof na temat organizacji pomocy w takich przypadkach że 'u nas w mieście informują przez radio że wiozą taki a taki przypadek' co może byłoby informacyjne dla moich rodziców ale nie dla specjalisty tkwiącego w systemie po uszy
albo pytanie (tym razem nie moje a koleżanki) na zajęciach z chirurgii: a jaki był pani najśmieszniejszy zabieg?

zachęcanie kogoś do takich wypowiedzi może tylko pogorszyć jego sytuację towarzyską

apropo włosów, puszyste włosy mi się nie podobają, ale nie uważam za infantylne powiedzieć komuś że ma proste włosy...ale byłoby infantylne przejśc się po sali i powiedzieć każdemu kto ma proste włosy że ma fajne proste włosy

461 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-06-25 08:51:25)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Przeczytaj sobie jeszcze raz powyzszy "ciag myslowy", ktory Ci przedstawilam, i prosto mi powiedz, ze nie jest on dla Ciebie typowy?

Brzydulla napisał/a:

mam być dumna że mi się nie udało odbić piłki?

Kobieto, dla wiekszosci ludzi to nie jest kwestia zycia i smierci, dumy i porazki (no chyba, ze graja w profesjonalnej druzynie). Wiekszosc ludzi nie ocenia trywialnych wydarzen w takich kategoriach. Jest to wlasnie Twoj trademark, ze tragizujesz zupelnie zwyczajne sytuacje.

462

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Nie.
Nie zawsze miałam puszące się włosy i wcale nie uważam że jak ktoś mówi o moich włosach to się ze mnie smieje. Co najwyżej że mnie próbuje  na siłę pocieszać albo że ma okropny gust bo włosy mam akurat naprawdę brzydkie.

463

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Ty chyba udajesz, ze nie rozumiesz tego przykladu. Co Ci chcialam pokazac, to to, ze nawet najmniej zaangazowane, neutralne, lub nawet pozytywne uwagi wobec siebie przekrecasz w swoim umysle na negatywne komentarze.

464

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Adler,ale Ty mi to wmawiasz w tej chwili. Mówię Ci  że tak nie jest. Nie uważam że ktoś się ze mnie smieje dopóki nie usłyszę że sie ze mnie śmieje.
Nie uważam że ludzie się ze mnie smieja że jestem brzydka. Uważam że by sie śmieli gdybym zaczęła zachowywać się wulgarnie czyli np eksponować biust jak mi niektórzy radzą czy nosić ledwo zakrywające tyłek spódniczki.

465 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-06-25 09:44:54)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Ja Ci nie wmawiam. Ja czytam, co Ty piszesz (nawet przejrzalam caly watek wczoraj).

Jak juz Paulina napisala, bardzo zreszta madrze, Ty poswiecasz tyle czasu na ciagle analizy sytuacji, ktore Ci sie przydarzaja, ze jest fizycznie niemozliwym, bedac ciagle zakrecona w swoich wewnetrznych kolkach, ze nawet naprawde slyszysz, co ludzie do Ciebie mowia. Ten opis sytuacji, ktory nam dalas, jest bardzo dobrym przykladem. Wszystkie negatywne komentarze pochodza od Ciebie, bedac zupelnie nieadekwatna, przesadzona ocena zachowan ludzi wkolo Ciebie. Nie umiesz grac w pilke?- no i co z tego? Wiekszosc ludzi by zapomniala po pieciu minutach. U Ciebie to urasta do kleski pod Waterloo. Masz potem zly nastroj, milczysz, gdy inni gadaja- zaczynasz sie czuc coraz gorzej, jestes stremowana. Wyrywa Ci zdanie, za ktore sie od razu mentalnie biczujesz, zamilkasz i sie kisisz w zlym nastroju do konca spotkania. Ja tu nie widze nawet jednej uwagi ze strony innych ludzi, ze oni mysla tak zle o Tobie, jak Ty juz zdlazylas sama, po 5 minutach.

Nie wmowisz mi, ze jestes genetycznie uszkodzona, wybrakowana, ze sa obiektywne fakty, ktore udowadniaja Twoja "nieudacznosc". Jest mi za to bardzo latwo uwierzyc w to, ze masz samotrujacy, czarno- bialy, nierealistyczny sposob myslenia, ktory skutecznie zbudowal Ci mentalne wiezienie (nie wnikam w powody, ale slysze w Twoich wypowiedziach na temat siebie echa Twojej matki, jak ja przedstawilas). Zla wiadomosc- zycie z takim nastawieniem jest faktycznie do bani. Good news- to sie skutecznie leczy.

466 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-06-25 10:05:53)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Widzę,że nadal głosisz namietnie swoje subiektywne prawdy, jak świadek jehowy...powinnaś jeszcze po domach nauczac...Brzydulla, maszdo tej kobiety naprawdę świętą cierpliwośc..

467 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-06-25 10:08:49)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Jęsli Adler mówi coś o tobie to jest obiektywna prawda, jeśli mówi, nie masz empatii to jej nie masz, chociaż sama uważasz, że masz, jeśli adler mówi iż nie jesteś nieudacznikeim to niejesteś...chocciaz sama tak się czujesz...A wogóle to nie maszprawa do pisana o swoich uczuciach na forum, bo tu jest wyłącznie miejsce do wynurzeń o osobistych sprawach Adler...

468

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Miss, wylacz sarkazm, bo nikomu to nie pomaga.

Zgadzac sie ze mna nie musisz. Brzydulla sie ze mna zgadzac nie musi. Ale jest to publiczne forum i ja moge glosic teorie jakie mi sie zywnie podoba, w jakie wierze. Poza tym nie jestem jedyna osoba w watku, ktora doszla do podobnych wnioskow (ino wiekszosc sie juz wykruszyla, bo maja dosc gadania do sciany), co powinno Ci dac do myslenia.

469

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
missnowegojorku napisał/a:

Widzę,że nadal głosisz namietnie swoje subiektywne prawdy, jak świadek jehowy...powinnaś jeszcze po domach nauczac...Brzydulla, maszdo tej kobiety naprawdę świętą cierpliwośc..

no,ja to już bym się dawno zgodził z Adler dla świetego spokoju albo ignorowała jej wpisy

470

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Koliber, Ty naprawde patrzysz na sposob myslenia Brzydulli jako realistyczny? Kobieta skonczyla trudne studia, ma prawo jazdy, przeprowadzila sie do innego kraju, podrozowala, ma powazne zainteresowania- to jest podsumowanie zycia 39 letniej "nieudacznicy", co podobno do wszystkiego ma dwie lewe rece, zero inteligencji, zero przedsiebiorczosci???

471

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
adlernewman napisał/a:

Miss, wylacz sarkazm, bo nikomu to nie pomaga.

Zgadzac sie ze mna nie musisz. Brzydulla sie ze mna zgadzac nie musi. Ale jest to publiczne forum i ja moge glosic teorie jakie mi sie zywnie podoba, w jakie wierze. Poza tym nie jestem jedyna osoba w watku, ktora doszla do podobnych wnioskow (ino wiekszosc sie juz wykruszyla, bo maja dosc gadania do sciany), co powinno Ci dac do myslenia.

daje mi to domyslenia ze to publiczne forum i tez moge pisac o swoich pogladach, ty mi nie zabronisz....

472

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Widzę,że nadal głosisz namietnie swoje subiektywne prawdy, jak świadek jehowy...powinnaś jeszcze po domach nauczac...Brzydulla, maszdo tej kobiety naprawdę świętą cierpliwośc..

no,ja to już bym się dawno zgodził z Adler dla świetego spokoju albo ignorowała jej wpisy

i postapiłabys najmadrzej z nas...naprawde...tym własnie pokazujac swoja wyzszosc....w sensie pozytywnym...

473 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-06-25 12:37:46)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

A co Ci Twoje poglady przynosza?- zadowolenie z zycia, poczucie wartosci, szczescie? Dziwne, bo z tego co czytam, Twoja wizja rzeczywistosci i siebie wtraca Cie w kompletna desperacje, nieszczescie i nihilizm.

Moze warto by bylo sprobowac czegos nowego.

474 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-06-25 13:40:35)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
missnowegojorku napisał/a:

Widzę,że nadal głosisz namietnie swoje subiektywne prawdy, jak świadek jehowy...powinnaś jeszcze po domach nauczac...Brzydulla, maszdo tej kobiety naprawdę świętą cierpliwośc..

Wiesz Miss wczoraj pisalas ze masz empatie. Gdybys miala to wczulabys sie w polozenie Brzydulli. Czulabys jej bol tak ?
I co emaptyczna osoba robi w takim wypadku ? Stara sie pomoc ? A Ty co robisz ??? Probujesz zostawic ja i cieszysz sie, ze nie tylko Ty masz problem !!! Dlatego jestes zadowolona, ze jej jest zle, bo gdyby bylo jej lepiej, nie mialabys juz towarzyszki do marudzenia !!!
Falszywa, egoistyczna osoba z Ciebie Miss !!!!
Wyczulam w Twoich postach  duzo zazdrosci o Brzydulle sad
Ja tam wierze, ze Brzydulli sie kiedys uda smile Gdyby tylko zebrala sie na odwage aby zaczac terapie...i uwierzyla, ze jej pomoze...

475

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Widzę,że nadal głosisz namietnie swoje subiektywne prawdy, jak świadek jehowy...powinnaś jeszcze po domach nauczac...Brzydulla, maszdo tej kobiety naprawdę świętą cierpliwośc..

no,ja to już bym się dawno zgodził z Adler dla świetego spokoju albo ignorowała jej wpisy

Koliber a w czym sie z Adler nie zgadzasz ??? Napisz konkrety !!!  Swiety spokoj bedziesz miala jak umrzesz tongue

476

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Przykro mi, ale mamy tu do czynienia ze zwyczajnym "sciaganiem w dol"- mnie sie nie uklada, jestem nieszczesliwa, to sprawie, ze wszyscy wkolo mnie beda jak ja zdolowani. Zebym ja sie tylko dobrze czula w towarzystwie.

Nie tylko jest to zalosne, co naprawde szkodliwe dla kogokolwiek w otoczeniu.

477

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
Happyfull napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Widzę,że nadal głosisz namietnie swoje subiektywne prawdy, jak świadek jehowy...powinnaś jeszcze po domach nauczac...Brzydulla, maszdo tej kobiety naprawdę świętą cierpliwośc..

Wiesz Miss wczoraj pisalas ze masz empatie. Gdybys miala to wczulabys sie w polozenie Brzydulli. Czulabys jej bol tak ?
I co emaptyczna osoba robi w takim wypadku ? Stara sie pomoc ? A Ty co robisz ??? Probujesz zostawic ja i cieszysz sie, ze nie tylko Ty masz problem !!! Dlatego jestes zadowolona, ze jej jest zle, bo gdyby bylo jej lepiej, nie mialabys juz towarzyszki do marudzenia !!!
Falszywa, egoistyczna osoba z Ciebie Miss !!!!

Zabawna jesteś w swoim zacietrzewieniu...

478

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
adlernewman napisał/a:

Przykro mi, ale mamy tu do czynienia ze zwyczajnym "sciaganiem w dol"- mnie sie nie uklada, jestem nieszczesliwa, to sprawie, ze wszyscy wkolo mnie beda jak ja zdolowani. Zebym ja sie tylko dobrze czula w towarzystwie.

Nie tylko jest to zalosne, co naprawde szkodliwe dla kogokolwiek w otoczeniu.

Ty na pewno się nie zdołujesz....Więc Twój powyższy wniosek jest nie logiczny...

479 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-06-25 13:43:09)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
Happyfull napisał/a:
Koliber napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Widzę,że nadal głosisz namietnie swoje subiektywne prawdy, jak świadek jehowy...powinnaś jeszcze po domach nauczac...Brzydulla, maszdo tej kobiety naprawdę świętą cierpliwośc..

no,ja to już bym się dawno zgodził z Adler dla świetego spokoju albo ignorowała jej wpisy

Koliber a w czym sie z Adler nie zgadzasz ??? Napisz konkrety !!!  Swiety spokoj bedziesz miala jak umrzesz tongue

Koliber Panie Mądralińskie stawiają Cię do raportu. Mów zaraz nachmiast z czym się nie zgadzasz, tylko pamiętaj, że masz się ze mna nie zgadzać, a nie z nimi, buhahaha Bo jak będziesz miała odmienne zdanie to Cię zrównają z glebą....

480

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
missnowegojorku napisał/a:

Zabawna jesteś w swoim zacietrzewieniu...

Mowi to osoba, ktora bawic sie nie potrafi !!!!

481

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Miss, chcesz Brzydulle sprowadzac do swojego poziomu emocjonalnego, droga otwarta. Tylko nie mysl, ze ja bede patrzec na to i nic nie mowic.

482

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
adlernewman napisał/a:

Miss, chcesz Brzydulle sprowadzac do swojego poziomu emocjonalnego, droga otwarta. Tylko nie mysl, ze ja bede patrzec na to i nic nie mowic.

Ależ mów, mów...Czekam w napięciu...

483

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
Happyfull napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Zabawna jesteś w swoim zacietrzewieniu...

Mowi to osoba, ktora bawic sie nie potrafi !!!!

No widzisz, dzięki Twojej babsko-wiejskiej osobowości przynajmniej raz dobrze się bawię, będziesz miała zasługę w niebie.

484 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-06-25 13:59:36)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Przykro mi, bo zwyczajnie robisz zle Brzydulli, dla wlasnego poczucia wartosci, bo tak naprawde chociaz gadasz o epatii, inni ludzie wcale Cie nie obchodza. Jedyne co wazne to, zeby Miss miala "na wierzchu".

Smutno mi jak na cos takiego patrze.

485 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-06-25 13:59:49)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Brzydullo, kończę z naszą znajomością, bo jestem powodem Twego złego samopoczucia. Ale nie martw się, Adler mnie godnie zastąpi, dzięki niej będziesz rozpromieniona wewnętrznym poczuciem wałsnej wartości ...Nikt inny nie da Ci takich mądrych, a zarazem słusznych i prostych oraz skutecznych porad. Szkoda, że nie spotkałaś Adler i Happy Full wcześniej na swojej dordze życia, nie byłoby tyle lat zmarnowanych w męce z samą sobą, ale teraz to już przed Tobą sama pełnia szczęścia, samorealizacji prywatnej  i zawodowej u boku Tych wspaniałych dwóch przyjaciólek,

486

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Przestan byc sarki- to nudne.

Prawda jest taka, ze przy Tobie Brzydulla sie napewno nie poczuje lepiej, bo ziejesz jadem w sosunku do siebie i innych.

487

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

A ja widze tutaj lancuch: Asterka - Miss- Brzydulla
Asterka lubi uzalac sie nad soba i fajnie, ze ma Miss, ktora ma jeszcze gorzej od niej (zreszta sama to przyznala na forum) a Miss cieszy sie, ze ma sojusznika w marudzeniu . Miss cieszy sie, ze ma Brzydulle, ktorej jest chyba gorzej od Miss i delektuje sie tym, ze Brzydulla ma zle i nie ma nikogo.
Nikt nikomu nie pomaga tylko czerpie korzysci z cierpienia innych sad
Amen !!!

488

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
Happyfull napisał/a:

A ja widze tutaj lancuch: Asterka - Miss- Brzydulla
Asterka lubi uzalac sie nad soba i fajnie, ze ma Miss, ktora ma jeszcze gorzej od niej (zreszta sama to przyznala na forum) a Miss cieszy sie, ze ma sojusznika w marudzeniu . Miss cieszy sie, ze ma Brzydulle, ktorej jest chyba gorzej od Miss i delektuje sie tym, ze Brzydulla ma zle i nie ma nikogo.
Nikt nikomu nie pomaga tylko czerpie korzysci z cierpienia innych sad
Amen !!!

Ale na szczęście mamy Ciebie która jesteś skarbnicą mądrości ludowej.

489

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
adlernewman napisał/a:

Przestan byc sarki- to nudne.

Prawda jest taka, ze przy Tobie Brzydulla sie napewno nie poczuje lepiej, bo ziejesz jadem w sosunku do siebie i innych.

No więc napisałam apel do Brzydulli, żeby zaprzyjażniła sie z przemiłymi kobitkami w waszych osobach. Znowu źle?

490 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-06-25 14:09:07)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Obiektywna prawda: nawet w jednym poscie Miss nie probowala pomoc Brzydulli, za to ja dolowala jak hulaj piekla duszy nie ma.

To jest dobra przyjaciolka?

Happyfull, podpisuje sie oboma recami pod analiza. Utrafione.

491

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
adlernewman napisał/a:

Obiektywna prawda: nawet w jednym poscie Miss nie probowala pomoc Brzydulli, za to ja dolowala jak hulaj piekla duszy nie ma.

To jest dobra przyjaciolka?

Happyfull, podpisuje sie oboma recami pod analiza. Utrafione.

No widzisz, jestem be...Ale przecież Was jest dwie a ja jedna, więc nastrój Brzydullipowinien poprawić się diametralnie.

492

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Pozwol Brzydulli sie sama wypowiedziec a nie probuj cienkiej manipulacji !!! Jak male dziecko probujesz wyprzedzic jej reakcje ???

493

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Poczekam, pewnie, niech się sama wypowie.

494

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
Happyfull napisał/a:

A ja widze tutaj lancuch: Asterka - Miss- Brzydulla
Asterka lubi uzalac sie nad soba i fajnie, ze ma Miss, ktora ma jeszcze gorzej od niej (zreszta sama to przyznala na forum) a Miss cieszy sie, ze ma sojusznika w marudzeniu . Miss cieszy sie, ze ma Brzydulle, ktorej jest chyba gorzej od Miss i delektuje sie tym, ze Brzydulla ma zle i nie ma nikogo.
Nikt nikomu nie pomaga tylko czerpie korzysci z cierpienia innych sad
Amen !!!

No i fajnie. W końcu przeważnie przyjaźnie powstają na bazie wspólnych zainteresowań, podobnych przeżyć, poglądów.
Z czego dziewczyny będą miały realną korzyść i pomoc? Z tego, że jedna się wygada, a druga przyjmie to ze zrozumieniem, czy z Twojej psychoanalizy pełnej wykrzykników?

495 Ostatnio edytowany przez Happyfull (2013-06-25 14:45:19)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
Merredithhh napisał/a:
Happyfull napisał/a:

A ja widze tutaj lancuch: Asterka - Miss- Brzydulla
Asterka lubi uzalac sie nad soba i fajnie, ze ma Miss, ktora ma jeszcze gorzej od niej (zreszta sama to przyznala na forum) a Miss cieszy sie, ze ma sojusznika w marudzeniu . Miss cieszy sie, ze ma Brzydulle, ktorej jest chyba gorzej od Miss i delektuje sie tym, ze Brzydulla ma zle i nie ma nikogo.
Nikt nikomu nie pomaga tylko czerpie korzysci z cierpienia innych sad
Amen !!!

No i fajnie. W końcu przeważnie przyjaźnie powstają na bazie wspólnych zainteresowań, podobnych przeżyć, poglądów.
Z czego dziewczyny będą miały realną korzyść i pomoc? Z tego, że jedna się wygada, a druga przyjmie to ze zrozumieniem, czy z Twojej psychoanalizy pełnej wykrzykników?

Ja tu przyjazni nie widze !!! A wykrzykniki lubie !!! A Ty myslisz, ze ja czy Adler ich nie rozumiemy ??? To, ze nie marudzimy razem z nimi nie znaczy, ze nie rozumiemy !!! Gdybys czytala nasze posty to bys moze przeczytala, ze tez mialysmy problemy w zyciu i nie piszemy tutaj jakis farmazonow !!! Znamy reakcje zaprzeczenia !!!
Siedziec i biadolic razem to nie przyjazn dla mnie !!!
Zreszta to jest publiczne forum i moze im nie pomoze ale moze jest tez ktos, kto to czyta i mu moze pomoc tongue
Zreszta dziewczyny jezeli nie beda chcialy zmian to i tak nic nie zmienia !!!

A jaka maja pomoc ze wspolnego marudzenia ??? Zmienilo sie cos w ich zyciu od czasu kiedy zaczely razem marudzic ???

496 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-06-25 14:55:29)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Merredithhh, z takiego "zrozumienia" to mozna tylko sie utwierdzic we wlasnych mylnych przekonaniach. To nie jest pomoc. To jest bron wzajemnego wciagania w bagno. Tak jak jeden alkoholik mowi drugiemu: "Stary, Ty sie nie martw, problemow nie mamy. Wypij nastepna sete.".

497

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
adlernewman napisał/a:

Merredithhh, z takiego "zrozumienia" to mozna tylko sie utwierdzic we wlasnych mylnych przekonaniach. To nie jest pomoc. To jest bron wzajemnego wciagania w bagno.

a twoje gadki to pomoc?

498

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
missnowegojorku napisał/a:
Happyfull napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

Zabawna jesteś w swoim zacietrzewieniu...

Mowi to osoba, ktora bawic sie nie potrafi !!!!

No widzisz, dzięki Twojej babsko-wiejskiej osobowości przynajmniej raz dobrze się bawię, będziesz miała zasługę w niebie.

Wielka pani z miasta, ktora mysli, ze zjadla rozumy !!! Wole miec osobowosc baby wiejskiej niz byc taka falszywa pseudointelektualistka, ktora oprocz sarkazmu nie potrafi nic !!!

499 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-06-25 14:56:47)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

prosze prosze jak todogłebnie mnie juz znasz...

500

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
missnowegojorku napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Merredithhh, z takiego "zrozumienia" to mozna tylko sie utwierdzic we wlasnych mylnych przekonaniach. To nie jest pomoc. To jest bron wzajemnego wciagania w bagno.

a twoje gadki to pomoc?

Tobie to juz  nie pomoze nic !!! Bo sama nie chcesz sobie pomoc !!! Siedzisz w bagnie i Ci dobrze smile

501

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Happyfull!!! Czytam Twoje posty!!! Trudno by mi było odpowiedzieć bez czytania, prawda???!!!
To, że nie Ty nie widzisz żadnej przyjaźni, nie znaczy, że jej tam nie ma!!!
A jaką mają pomoc z Twoich porad???!!! Zmieniło się coś w ich życiu, odkąd do nich piszesz???!!!

P.S. !!!

502

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
missnowegojorku napisał/a:

a twoje gadki to pomoc?

Jezeli chcialabys czytac ze zrozumieniem, a nie czubic sie na wszystko, znalazlabys w moich wypowiedziach kosz roznych sugestii: od terapii do farmakoterapii. No, ale Ty wiesz lepiej.

503

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
Happyfull napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:
adlernewman napisał/a:

Merredithhh, z takiego "zrozumienia" to mozna tylko sie utwierdzic we wlasnych mylnych przekonaniach. To nie jest pomoc. To jest bron wzajemnego wciagania w bagno.

a twoje gadki to pomoc?

Tobie to juz  nie pomoze nic !!! Bo sama nie chcesz sobie pomoc !!! Siedzisz w bagnie i Ci dobrze smile

jestes bardZiej błyskotliwa od freuda i kępinskiego-nawet zsumowanych ...

504

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
Merredithhh napisał/a:

Happyfull!!! Czytam Twoje posty!!! Trudno by mi było odpowiedzieć bez czytania, prawda???!!!
To, że nie Ty nie widzisz żadnej przyjaźni, nie znaczy, że jej tam nie ma!!!
A jaką mają pomoc z Twoich porad???!!! Zmieniło się coś w ich życiu, odkąd do nich piszesz???!!!

P.S. !!!

Przestan zlosliwie wyzywac sie na czyims sposobie pisania. Podbramkowe i niegrzeczne.

505 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-06-25 15:02:41)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
adlernewman napisał/a:
missnowegojorku napisał/a:

a twoje gadki to pomoc?

Jezeli chcialabys czytac ze zrozumieniem, a nie czubic sie na wszystko, znalazlabys w moich wypowiedziach kosz roznych sugestii: od terapii do farmakoterapii. No, ale Ty wiesz lepiej.

wiem lepiej, bo znam siebie...tylko tyle...pisze o sobie, a nie o innych...gdybyś czytała ze zrozumieniem, zauważyłabyś, że nie udzielam nikomu rad na tym forum, bo nie czuję się na tyle kompetentna, w odróżnieniu od domorosłych freudów...

506 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-06-25 15:05:25)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Ale przeciez powodem Twoich problemow jest Twoja wlasna psychika. Jak, logicznie, masz sie wiec obiektywnie oceniac?

Ja sie nie kreuje na psychoterapeute- nie jestem, nie bede Cie analizowac. Radze Ci tylko wykorzystac profesjonalna pomoc w taki sposob, ze Ci przyniesie to poprawe. Tak samo jak Brzydulli.

507

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
adlernewman napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Happyfull!!! Czytam Twoje posty!!! Trudno by mi było odpowiedzieć bez czytania, prawda???!!!
To, że nie Ty nie widzisz żadnej przyjaźni, nie znaczy, że jej tam nie ma!!!
A jaką mają pomoc z Twoich porad???!!! Zmieniło się coś w ich życiu, odkąd do nich piszesz???!!!

P.S. !!!

Przestan zlosliwie wyzywac sie na czyims sposobie pisania. Podbramkowe i niegrzeczne.

odezwała sie mistrzyni grzecznosci i taktu buhaha

508

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
adlernewman napisał/a:

Ale przeciez powodem Twoich problemow jest Twoja wlasna psychika. Jak, logicznie, masz sie wiec obiektywnie oceniac?

jeśli ma być to Twoja obiektywna ocena, to wybacz ale podziekuję...

509

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
adlernewman napisał/a:

Merredithhh, z takiego "zrozumienia" to mozna tylko sie utwierdzic we wlasnych mylnych przekonaniach. To nie jest pomoc. To jest bron wzajemnego wciagania w bagno. Tak jak jeden alkoholik mowi drugiemu: "Stary, Ty sie nie martw, problemow nie mamy. Wypij nastepna sete.".

I tak i nie, czasami zrozumienie pomaga, czasami może zaszkodzić.
Adler, ja nie neguję Twoich rad i propozycji, ale ciężko mi jest brać na poważnie te od pełnej szczęścia i wykrzykników. Tu rzeczywiście słowo "psychopierdy" oddaje wszystko.

510

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Ech, Miss, dobrze wiemy, ze nie znosisz moich tekstow bo uderzam w miekkie podbrzusze, bo pisze prawde.

511

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Adler, dla mnie niegrzeczne jest krzyczenie bez przerwy, i w świecie realnym i wirtualnym. A "lubię krzyczeć" to żadne uzasadnienie.

512 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-06-25 15:12:44)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
adlernewman napisał/a:

Ech, Miss, dobrze wiemy, ze nie znosisz moich tekstow bo uderzam w miekkie podbrzusze, bo pisze prawde.

Kurcze, no, zazdroszczę Ci wyg orowanego mniemania na swój temat.Jak mogę uznać za wartościową poradę, że na przykład w czytelni poznam fajnego faceta, albo, że mam się zaprzyjaźnić z ludżmi z wolontariatu bo pewnie ktoś tam zna singli mężczyzn i mnie zapozna, nie mowiąc już o tym, ze mam prosić na innym forum osoby 30paroletnie, lubujące się w zakrapianych biesiadach o indywidulane spotkania ze mną?

513

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Merredithhh, Happyfull tak pisze i juz. Warto jednak zwrocic uwage na to co pisze. Bo Dziewczyna ma racje.

514

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
Merredithhh napisał/a:

Happyfull!!! Czytam Twoje posty!!! Trudno by mi było odpowiedzieć bez czytania, prawda???!!!
To, że nie Ty nie widzisz żadnej przyjaźni, nie znaczy, że jej tam nie ma!!!
A jaką mają pomoc z Twoich porad???!!! Zmieniło się coś w ich życiu, odkąd do nich piszesz???!!!

P.S. !!!

A ja jej nie chce pomoc tongue Bo widze, ze ona sama nie chce !!! I co ulzylo jak powstawialas troche wykrzyknikow ??
Pisze co widze tongue   Jezeli twierdzisz, ze tam jest przyjazn to Twoje zdanie. Masz prawo smile Ja mam swoje i tyle tongue Miss czy Asterka tez maja prawo do swojego zdania i robienia co im sie podoba !! Przeciez nie mam wplywu na to co zrobia ze swoim zyciem ?

To co Ty uwazasz za przyjazn?

515

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
Merredithhh napisał/a:

Adler, dla mnie niegrzeczne jest krzyczenie bez przerwy, i w świecie realnym i wirtualnym. A "lubię krzyczeć" to żadne uzasadnienie.

Wykrzykniki to nie krzyk tongue Duze litery to krzyk tongue Jezeli ja glosze psychopierdy to czekam na twoje pierdy tongue

516

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
missnowegojorku napisał/a:

Kurcze, no, zazdroszczę Ci wyg orowanego mniemania na swój temat.Jak mogę uznać za wartościową poradę, że na przykład w czytelni poznam fajnego faceta, albo, że mam się zaprzyjaźnić z ludżmi z wolontariatu bo pewnie ktoś tam zna singli mężczyzn i mnie zapozna, nie mowiąc już o tym, ze mam prosić na innym forum osoby 30paroletnie, lubujące się w zakrapianych biesiadach o indywidulane spotkania ze mną?

To wszystko sa racjonalne propozycje, ktore Ty tu przedstawiasz jak wspinanie sie na Everest. Radzilam Ci takze bycie albo szczera z terapeutka Ela albo znalezienie innego terapeuty. Takie to dziwne porady?

517 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-06-25 15:19:36)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
Happyfull napisał/a:
Happyfull napisał/a:

A ja widze tutaj lancuch: Asterka - Miss- Brzydulla
Asterka lubi uzalac sie nad soba i fajnie, ze ma Miss, ktora ma jeszcze gorzej od niej (zreszta sama to przyznala na forum) a Miss cieszy sie, ze ma sojusznika w marudzeniu . Miss cieszy sie, ze ma Brzydulle, ktorej jest chyba gorzej od Miss i delektuje sie tym, ze Brzydulla ma zle i nie ma nikogo.
Nikt nikomu nie pomaga tylko czerpie korzysci z cierpienia innych sad
Amen !!!

...
Siedziec i biadolic razem to nie przyjazn (...) !!!
Zreszta to jest publiczne forum i moze im nie pomoze ale moze jest tez ktos, kto to czyta i mu moze pomoc tongue
Zreszta dziewczyny jezeli nie beda chcialy zmian to i tak nic nie zmienia !!!

A jaka maja pomoc ze wspolnego marudzenia ??? Zmienilo sie cos w ich zyciu od czasu kiedy zaczely razem marudzic ???

WIDAĆ mają smile
Jest jeszcze opcja - "Kto nie z nami, ten (przeciw nam)/wspólny wróg" - mają kobitki wspólny front... bo skoro nie można się jakoś pozytywnie wyróżnić, TO lepiej TAK niż wcale tongue
Nie ma sensu dyskutować z kimś, KTO sam siebie diagnozuje a na dokładkę z racji profesji ma "jedynie słuszną rację".
A ŻE adwersarze (w przeciwieństwie do ofiar ) ODCZUWAJĄ zadowolenie z życia, TOĆ to dowód, że "narzekaczki" WCALE tego nie potrzebują... potrzebują UWAGI i JĄ dostają.
JEŚLI ktoś śmie uważać inaczej, naraża się na inwektywy i ośmieszanie. Wiecie na zasadzie: "najpierw zostanie sprowadzony do tego poziomu - potem pokonany doświadczeniem".
Jakem MUTANT, który to tytuł otrzymałam nie nazywając nikogo niewybrednymi określeniami - mówię, NIE odbierajcie im tego.
Niech mają CO im do szczęścia potrzebne - wszak nikomu, poza sobą (ewentualnie) krzywdy NIE ZROBIĄ. W realu zbyt bojaźliwe wink
Pozdrawiam. Mutant

518 Ostatnio edytowany przez Merredithhh (2013-06-25 15:26:17)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Nie ulżyło, zmęczyło, tak samo jak ich czytanie.
O tym, czy to jest przyjaźń, czy koleżeństwo mogą wypowiedzieć się tylko same zainteresowane. Ja nie siedzę im w głowach, w słuchawkach telefonów i we wszelkiego rodzaju komunikatorach. Widzę tylko to, co piszą na publicznym forum. I na tej podstawie twierdzę, że:
1. Na pewno bardziej sobie wzajemnie pomagają, niż szkodzą.
2. To, że Ty czegoś nie widzisz (w tym przypadku przyjaźni), nie znaczy, że tego tam nie ma.

Edit: Jeśli dla Ciebie wykrzykniki nie oznaczają krzyku (wyKRZYKnik), to ja wymiękam przy takiej dyskusji.

519 Ostatnio edytowany przez missnowegojorku (2013-06-25 15:28:12)

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć
Anhedonia napisał/a:
Happyfull napisał/a:
Happyfull napisał/a:

A ja widze tutaj lancuch: Asterka - Miss- Brzydulla
Asterka lubi uzalac sie nad soba i fajnie, ze ma Miss, ktora ma jeszcze gorzej od niej (zreszta sama to przyznala na forum) a Miss cieszy sie, ze ma sojusznika w marudzeniu . Miss cieszy sie, ze ma Brzydulle, ktorej jest chyba gorzej od Miss i delektuje sie tym, ze Brzydulla ma zle i nie ma nikogo.
Nikt nikomu nie pomaga tylko czerpie korzysci z cierpienia innych sad
Amen !!!

...
Siedziec i biadolic razem to nie przyjazn (...) !!!
Zreszta to jest publiczne forum i moze im nie pomoze ale moze jest tez ktos, kto to czyta i mu moze pomoc tongue
Zreszta dziewczyny jezeli nie beda chcialy zmian to i tak nic nie zmienia !!!

A jaka maja pomoc ze wspolnego marudzenia ??? Zmienilo sie cos w ich zyciu od czasu kiedy zaczely razem marudzic ???

WIDAĆ mają smile
Jest jeszcze opcja - "Kto nie z nami, ten (przeciw nam)/wspólny wróg" - mają kobitki wspólny front... bo skoro nie można się jakoś pozytywnie wyróżnić, TO lepiej TAK niż wcale tongue
Nie ma sensu dyskutować z kimś, KTO sam siebie diagnozuje a na dokładkę z racji profesji ma "jedynie słuszną rację".
A ŻE adwersarze (w przeciwieństwie do ofiar ) ODCZUWAJĄ zadowolenie z życia, TOĆ to dowód, że "narzekaczki" WCALE tego nie potrzebują... potrzebują UWAGI i JĄ dostają.
JEŚLI ktoś śmie uważać inaczej, naraża się na inwektywy i ośmieszanie. Wiecie na zasadzie: "najpierw zostanie sprowadzony do tego poziomu - potem pokonany doświadczeniem".
Jakem MUTANT, który to tytuł otrzymałam nie nazywając nikogo niewybrednymi określeniami - mówię, NIE odbierajcie im tego.
Niech mają CO im do szczęścia potrzebne - wszak nikomu, poza sobą (ewentualnie) krzywdy NIE ZROBIĄ. W realu zbyt bojaźliwe wink
Pozdrawiam. Mutant

wszystko fajnie, ale czemu robisz wycieczki do mojego byłego zawodu. Czy to nie było złośliwe określenie i nadanie mi stereotypowego znaczenia? Jakoś nie zdarzyło mi się chyba porównywać Cię do upierdliwego i umoralniającego belfra...

520

Odp: Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Anhedonia jak zwykle trafnie smile
Jak tam Twoje egzaminy ?
Pozdrawiam mutanta - baba wiejska, pelna szczescia, krzyczaca psychopierdy wykrzyknikami  z syndromem neofity tongue

Posty [ 456 do 520 z 773 ]

Strony Poprzednia 1 … 6 7 8 9 10 11 12 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Nieudacznikiem być czyli po co w ogóle żyć

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026