netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

1 117 odpowiedzi75 781 wyświetleńzałożony przez Kasia2305, 24.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Strony Poprzednia 1 … 15 16 17 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 041 do 1 105 z 1 118 ]

1 041 Ostatnio edytowany przez iajagoda (2014-02-11 18:46:34)

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Abizer całkowicie zgadzam się z Tobą, ale wiesz przynajmniej na koniec było wesoło, bo najpierw dostałam w łeb za etyków na których ciągle inni ludzie się tu powołują, a mnie nie wolno cytować bo nie-lekarze, a później za pradziada filozofa, a na koniec dowiedzieliśmy się, że filozofów nie czytamy. Uśmiałam, bo nawet dobrej pamięci mi mieć nie wolno, tylko skanować muszę, a ja robię to sporadycznie, bo jakbym miała skanować to by mi więcej czasu zajęło samo szukanie tych cytatów niż ich wklepanie z pamięci. Nie wiem jak to się dzieje, ale pewnych rzeczy ludzie nie widzą np. Ewika ma bardzo dobry cytat pradziada filozofa w stopce!
Nie ważne było, minęło, a podsumuje innym cytatem ?lubi się tak rzeczywistość giąć, żeby nam pasowało?

Madzia 92 to rzeczywiście trudny temat, szczególnie dla kogoś z doświadczeniem straty tak jak Ty (współczuję), tylko trzeba mówić o nim głośno, mając nadzieję, że ludzkie życie będzie bardziej szanowane i niewyrzucane na śmietnik. Widzisz aborcja to też wyrzucanie dzieci na śmietnik, tylko wcześniej. Mówię i w przenośni i w rzeczywistości, bo ciałka ze skrobanki też w różnych krajach ładują do worów.
Zgadzam się z Tobą, że każda z nas odczuwa to inaczej ma inne zdanie poglądy? tylko wg mnie to powinno być ostatecznością z ostateczności, potrafię zrozumieć, że dla wielu innych kobiet takim momentem jest ?warzywko?, ale nie potrafię zrozumieć, gdy najpierw świetnie się bawią w łóżku, a po wpadce lecą do kliniki ?posprzątać bałagan?.

1 042

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Tak na wszelki wypadek, bo jesteśmy na 28 stronie wątku, więc żeby nie umknęło.

Osobiście nie usunęłabym bez względu na wszystko np. gwałt, zagrożenie własnego życia, "warzywko, "potworka" itd

Co nie zmienia faktu, że w sytuacjach powyżej wymienionych jestem w stanie zrozumieć kobiety, które się na to decydują.

1 043

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Zagrożenie własnego życia- szczególnie podziwiam.

1 044

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
Abizer napisał/a:

Zagrożenie własnego życia- szczególnie podziwiam.

Nie ma czego, Abizer ja wbrew pozorom jestem strasznym tchórzem, bo chojrakować to bym umiała tylko co do swego życia, a do cudzego nie.

Coś Ci powiem, uważam, że prawo powinno dopuszczać  legalną aborcję w kilku uzasadnionych przypadkach , nie jestem pewna dokładnie w jakich, ale chyba podobnie jak w PL obecnie. Wiesz dlaczego? Bo wiem, że gdybym miała podjać decyzję za osobę nie wpełni świadomą czynów to nie byłabym taka twarda i być może mogłabym zgodzić się na aborcję. Mówie to, bo nie mam pojęcia co bym zrobiła w dwóch przypadkach:
dziewczynka w ciąży, bo ja np. dorwał pedofil
zagrożenie życia ciężarnej, która nie powiedziałą, że w takim przypadku trzeba ratować życie dziecka

1 045 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-02-12 00:58:33)

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Ogólnie u kobiet podziwiam i szanuję taką postawę.

Afekt to afekt, wiadomo. Człowiek nie do końca nad wszystkim panuje, bo jest tylko człowiekiem.
Jeśli trzeba wybrać czyjeś życie, to bardziej "pożądane" jest życie matki. Tak już jakoś jest.
No chyba, że ona świadomie zdecyduje inaczej.

1 046

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Abizer przy zagrożeniu życia matki to jest najtrudniejsza sprawa, pomijam już argument, że kobietę powinno się ratować, bo może innym razem jeszcze zajść w ciążę i urodzić kolejne dziecko. Chodzi mi o to, że wtedy to jest już jakby loteria, może się nie udać i może być jedna tragedia, albo mogą być dwie tragedie, mówiąc bez ogródek może być tak, że matka umrze za wcześnie i dzieciaka nie odratują, albo z innych przyczyn jedno i tak z nich umrze albo dziecko albo matka.

1 047

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Co ma do tego jak kobieta mysli? Wazne jest jeszcze zdanie jej meza.

1 048

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
polna.trawka napisał/a:

Co ma do tego jak kobieta mysli? Wazne jest jeszcze zdanie jej meza.

A co jeśli kobieta chce usunąć, a mąż chciałby, żeby urodziła? Albo na odwrót- ona chce urodzić, a on chce żeby usunęła?

1 049

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Jeśli kobieta chce urodzić to facet ma psinco do gadania za przeproszeniem co zmusi ja? co najwyżej odejdzie ...a bez faceta można żyć....jeśli facet chce żeby urodziła a kobieta nie chce to tu jest cieżej....trzeba przekonywać przekonywać i przekonywać...a po porodzie przejąć opiekę nad dzieckiem . Tak z mojego punktu widzenia .

1 050

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Tzw Postinor - tabl wczesnoporonne. Wiekszosc antykoncepcji tak działa poza mechaniczna.
A usunięte ludzkie Embriony używa się przy produkcji superskutecznych kosmetykow, bo zawierają wielki potencjal energetyczny i rozwojowy

1 051

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Proces Stwarzania Czlowieka zamienic na balsam do ciala... coraz lepiej jest z nami..

1 052 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-02-13 01:01:54)

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Heart36- To, o czym piszesz to jest wierzchołek góry lodowej, o której można by pisać i pisać. Niemniej jednak wszystko zaczyna się od tego, że można sobie człowieka zabić, jak nam nie odpowiada i/lub mamy taki kaprys. Potem różnie- czasami idzie na przemiał, na jakąś zupkę jako danie główne bądź też tylko przystawka, mazidło do facjaty albo zwyczajnie- na medyczne odpadki.

1 053

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
iajagoda napisał/a:

Tak na wszelki wypadek, bo jesteśmy na 28 stronie wątku, więc żeby nie umknęło.

Osobiście nie usunęłabym bez względu na wszystko np. gwałt, zagrożenie własnego życia, "warzywko, "potworka" itd

Co nie zmienia faktu, że w sytuacjach powyżej wymienionych jestem w stanie zrozumieć kobiety, które się na to decydują.

A zostałaś kiedyś zgwałcona?Pewnie nie ,więc skąd możesz wiedzieć co byś zrobiła gdybyś miała urodzić dziecko z gwałtu.Pisać  jest łatwo  a życie rządzi się swoimi prawami.

1 054

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

I dlatego ja nie mam zdania na temat aborcji w momencie gwaltu, uposledzenia plodu czy zagrozenia zycia. Nie chce gornolotnie pisac, ze zachowalabym sie bohatersko, bo tego nie wiem. Iajagoda, tu dla Ciebie poklony, bo faktycznie, postawa godna podziwu. Ja po prostu nie wiem. Ale jestem w stanie zrozumiec kobiety w takich sytuacjach. Natomiast kategoryczne NIE dla aborcji na zyczenie. Ogaldal ktos z Was moze wczorajsze wiadomosci? Nie bylo o aborcji, a eutanazji. W Belgii chca wprowadziC eutanazje dla dzieci ponizej 12 roku zycia. Do tej pory byla ona od 12+. Wielu specjalistow bylo przeciwnych, oczywiscie belgijskich. Rzad ma rozpatrzyc jakos na dniach ustawe, ale prawdopodobnie bedzie na to zgoda. Osobiscie nie mam zdania, ale wydaje mi sie, ze belgijski rzad za szybko podejmuje decyzje. Pomysl byl niedawno, a oni juz beda prawdopodobnie na tak. Zbyt wazna kwestia to jest, by rozpatrzec ja w ciagu kilku dni. W ogole mam wrazenie, ze tam jest tak, ze czego tylko ludzie chca, jakichkolwiek praw, od razu sie im je przyznaje. Bez jakiegokolwiek zastanowienia sie. A jak jest w Belgii, chyba kazdy wie. Drugim takim liberalnym panstwem jest Holandia. Tam rowniez dzieja sie "cuda na kiju". Nie wiem, czy to do konca takie dobre. Zmieniac ich prawa nie zamierzam, nie moje podworko. Zastanawiam sie tylko, czy Polska dazy do tego samego i troche mnie to przeraza...

1 055

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Niki71 nie zostałam zgwałcona, ale wiem, że dziecko bym urodziła, mam zrobić krzywdę komuś i zabić dzieciaka dlatego, że ktoś mnie zrobił krzywdę?

Wiesz Niki ja jestem cholernie konsekwentna,  postawiłam się wszystkim przy zagrożeniu płodu i mojego życia, cudem to przetrzymałam i urodziłam syna.

Później nie chciałam , bo się bałam, ale zaliczyłam wpadówę na pastylkach antykoncepcyjnych i przy przerywanym stosunku, to dopiero była jazda, do tej pory nie wiem jak mój mąż to wtedy przetrzymał! Nie dość, że postanowiłam ryzykować to  jak tylko pisnął, albo się skrzywił to Mu wypominałam, że ma opóźniony refleks albo pieprzone przecieki i mnie wrobił, to Jego wina, bo ja łykałam prochy na czas i zgodnie z instrukcją i to On igra z moim i dziecka życiem. Dopiero jak było po to przestałąm marudzić, ale do tej pory mi głupio, że taka wtedy ostra byłam i dawałam popalić. Tak czy owak ja wtedy przeżyłam...

Życie ze mnie zakpiło, bo do tej pory pamiętam jak przed cudem jeden lekarz mnie zapytał coś w tym stylu ? dlaczego się upierasz, przecież w twoim przypadku może być tak, że umrzesz nim dziecko będzie na tyle duże, abyśmy mogli go nawet ratować i wtedy co? np. będziemy mieli ciebie martwą i martwy płód? Prawdopodobnie na darmo ryzykujesz swoje życie.

Niby mi się udało, bo żyję i kilka lat mój syn też żył. Gdy mój syn zmarł, bardzo długo pytałam, dlaczego na ironię losu On, a nie ja, dlaczego akurat teraz, gdy udało się Go wyleczyć i było dobrze i świat stał przed nim otworem. Słowa tego lekarza - Prawdopodobnie na darmo ryzykujesz swoje życie ? długo odbijały mi się czkawką, jakby to nie był przypadek tylko by mi wykrakał.

To cholernie boli jak poświęcasz wszystko, a śmierć odbiera ci dzieciaka przez durny nikomu nie potrzebny wypadek, nie jakąś wyższą konieczność czy chorobę, tylko zwykłą lekkomyślność innego człowieka, która KOSZTOWAŁA ŻYCIE.

Nadal nie zmieniłam zdania i nawet jakbym kiedykolwiek jakim kolwiek cudem była w ciąży to bym utrzymała bez względu na cenę (współczucie dla tych co byli by obok). Gwałt to bardzo ciężka sprawa, ale na świecie zbyt dużo ludzi ginie przez głupotę i okrucieństwo innych ludzi, nieumiałabym żyć spokojnie gdybym się do tego przyłożyła. Mając traumę gwałtu nie dołożyłabym sobie dodatkowego ciężaru śmierci dziecka.

1 056

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Szacunek.

1 057

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
Kasia2305 napisał/a:

Hej czy zastanawiałyście się co byście zrobiły gdyby lekarz stwierdził że dziecko urodzi się z wadą bądź upośledzeniem? Jest prawo które pozwala usunąć taką ciąże,może któras z Was już przez to przechodziła?
Osobiście nie usunęłabym ciąży, chociaż ciężko mi to tak napisać, ale gdyby była możliwość powiedzenia w jakim stopniu byłoby upośledzenie to może bym usunęła bo przecież po co miała bym urodzić dziecko które było by tzw. rośliną niestety ale prawdę mówiąc męczyła bym się ja i dziecko, nie chodzi o to że bym się nie zajmowała lub szkoda było by mi czasu,po prostu było by mi ciężko patrzeć na dziecko które samo w sobie się męczy,oczywiście jestem przeciwna aborcjom,a jakie jest Wasze myślenie?

Sorrki, ale ja bym nalegał na żonę aby ciążę usuneła.
To jest męka dla rodziców i dziecka.

1 058

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

W sumie; ze zwierzętami się tak robi, że jak są niepotrzebne, to się je zabija. Co za przeszkoda robić to samo z ludźmi.

1 059

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
iajagoda napisał/a:

Wiesz Niki ja jestem cholernie konsekwentna,  postawiłam się wszystkim przy zagrożeniu płodu i mojego życia, cudem to przetrzymałam i urodziłam syna.

Dla mnie to zwykła bezmyślność, a nie żadne bohaterstwo. Rodzić przy wadzie płodu i gwałcie jeszcze rozumiem, ale przy zagrożeniu Twojego życia to komuś innego się dostanie w razie Twojej śmierci. Facet samotnie wychowujący chore dziecko to ekstremalna sytuacja.

1 060

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Po to wlasnie sie bierze sluby. Na dobre i na zle. Kobieta chcaca urodzic dziecko, pomimo ze sama moze umrzec, tak, jest bohaterka. Bo nie mysli o sobie. To moze by tak i szanowny malzonek wykazal sie brakiem egoizmu? Kobieta traci w takim wypadku duzo wiecej, bo wlasne zycie. A, wedlug Ciebie, kto w dziesiejszych czasach moze byc uwazany za bohatera? Zolnierze na misji w Afganistanie, ktorzy pod przykrywka wyzwolenia uciemiezonego ludu, chca zagarnac zloza ropy i wszelakie dobra naturalne dla wlasnego kraju???

1 061

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Marioosh to już słyszałam od kilku osób, pierwsze nigdy nie twierdziłam, że to jakieś bohaterstwo i nigdy w tych kategoriach nie rozpatrywałam. Nie uważam się za bohatera, bo wiem tylko, że są ludzie dla których i za których oddałabym wszystko zawsze takie miejsce miały u mnie dzieci i mój mąż i kilka innych osób, których kochałam lub kocham.

Nie ma to nic wspólnego z bohaterstwem, bo są tacy jacy są np. bo mój mąż zawsze był fajnym facetem, zawsze mnie szanował i kochał, robił koło mnie jak trzeba było? Nigdy w tej kwestii poświęcenia Mu wszystkiego nie było ważne coś takiego, że taktuje mnie jak księżniczkę, przynosi róże bez okazji i jedyna zachcianka na która mi nigdy nie pozwolił to plastyka cycków, że wspaniały mąż i ojciec, najlepszy przyjaciel, zajebis? kochanek itd.  Faktycznie w korcu maku takiego trudno znaleźć, ale ja od samego początku dałabym się za Niego zabić i poćwiartować i opalać na wolnym ogniu, dlatego za Niego wyszłam, że wiedziałam, że to bezwarunkowa miłość, a jak dobrze trafiłam przekonałam się później.

Żadnym bohaterem nie jestem, bo prawdopodobnie nie umiałabym oddać swojego życia czy nawet lekko zaryzykować dla obcego, no obce dziecko bym sobą zasłoniła, ale tego pijaka, który mieszka na końcu ulicy i bije dzieciaki i żonę to na pewno nie! Jak widzisz niby życie, ale ciężko by mi było stanąć w jego obronie i jakby to miało mnie coś osobiście kosztować chociażby czas,  stałabym na boku i palcem w bucie nie kiwnęłabym w jego kierunku.

Bohater nie pyta - jaki jesteś, po prostu broni wszystkich, więc ja na pewno nie nadaję się do jego roli!


Lexpar pewnie masz rację, ale jakbyś na mnie trafił to zapewniam Cię, że miałbyś delikatnie mówiąc przesrane.
Musiałbyś się zdecydować na mękę, albo nas zostawić.


Lexpar i Marioosh - Mój mąż nigdy nie odważył się mnie namawiać do aborcji, ale już słyszałam, że jestem niesprawiedliwa, bo jak ja bym umarła to On zostaje tu z całym tym bałaganem i zawsze zgadzałam się z Nim, że czasem trzeba postawić na szali tak dużo, że nie wiadomo, czy to jest fair i jak to się skończy i kto największą cenę zapłaci.


W takim momencie zawszeb przypomina mi się historia, gdy wpadli hitlerowcy i wyciągnęli babkę z 3 dzieci przed dom, kazali wybierać, które dziecko zastrzelić i wtedy reszcie pozwolą żyć, babka za długo wybierała i zabili całą trójkę na jej oczach i musiała z tym żyć.
Jakbym miała dokonać takiego wyboru to pewnie bym nie umiała i nie wiem, co bym zrobiła, ale jest ryzyko, że bym podzieliła ich los, tak więc z moim podejściem do sprawy może trzeba polemizować.


Ewika dzięki za szacunek, ale nie ma za co, są sytuację, których bym nie udźwignęła np. jak powyżej i wtedy tak jak Ty mówię uczciwie - nie wiem, bo jest ryzyko, że mogłabym się złamać.

Tak jak powiedziałam Abizerowi wcześniej np. nie wiem, gdybym miała zadecydować za dziewczynkę.

W rodzinie moich znajomych jest przeklęta sytuacja, dziewczynka ma ok 13 lat, podobno dorwał się do niej konkubin matki, z którym matka zamieszkała jakieś 3 czy 4 lata po rozwodzie. No wiesz taka znana historia mąż przerzucił się na młodszy model, a babka po latach znalazła sobie nowego faceta, a on taki dobry, cudowny, opiekuńczy, szczodry, poza tym że grubawy i  zwierząt nie znosi to chodzący ideał? Nieważne mieszkali razem 2 lata.

No wiec ten konkubin podobno dobrał się do córki, a dziewczynka się bała i ukrywała i konkubina i ciążę, jak w końcu matka się zorientowała to ciąża była wysoka, minęło też trochę nim dziewczynka przyznała się psychologowi, kto jest ojcem dziecka, ale matka nie wie komu wierzyć czy dziecku czy kochankowi, bo dziewczynka ciągle zmienia zdanie i opowiada różne historie.

Konkubin wyleciał z domu, ma przerąbane z policją itd i straszy adwokatem za zniesławienie, nachodzi ich mimo, że ma zakaz zbliżania, potrafi drzeć się pod domem czy urodzisz czy wyskrobiesz ja sprawdzę ojcostwo, bo nikt ze mnie pedofila nie będzie robił! Matka postanowiła na wszelki wypadek nagrać to kamerą jakby jeszcze raz się pojawił.

Dziewczynka jeżeli już musi mieć aborcję tzw. dwuetapową czyli chemia i łyżeczkowanie czy coś w tym stylu, jest dość duże ryzyko, że będzie miała kłopot z ciążą w przyszłości, matka musi zadecydować czy będzie zabieg, a dziewczynka się boi i co chwilę zmienia zdanie dziś chce skrobać jutro nie i tak w kółko.

Zapytano mnie o co o tym sądzę, bo matka wszystkich dookoła wypytuje czy dobrze chce zrobić, bo zawsze była przeciwna aborcji i w sumie to by wychowała malucha, ale chce się zgodzić, bo uważa, że dziewczyna nie udźwignie ciąży i zwariuje, a ja umiałam tylko się rozbeczeć jak bóbr i powtarzać ?niemożliwe?? I wiesz od kilku dni się łamię, aby zadzwonić i zapytać jaka zapadła decyzja... Intuicyjnie czuję, że już wyskrobali...

Życie jest cholernie skomplikowane!

1 062

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
Ewika99 napisał/a:

Kobieta chcaca urodzic dziecko, pomimo ze sama moze umrzec, tak, jest bohaterka.

Kobieta umiera i ma spokój, a facet i dziecko się męczą chociaż można było tego uniknąć.

1 063

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

A to juz sam zainteresowany, czyt. maz, moze stwierdzic, czy sie meczy czy nie. Mysle tez, za na decyzje zony mialby jakis wplyw. Jezeli by chcial, aby zona usunela taka ciaze, to by ja o to prosil, tlumaczyl, przekonywal. Ewentualnie oddalby dziecko, ktore by bylo dla niego "zbyt wielkim ciezarem". A gdy uszanuje decyzje zony to tez musi sie na to zgodzic, a dziecko musi chciec wychowywac. Jezeli nie chce, to odda.

1 064

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Marioosh wiem, że dla dziecka i faceta i wszystkich którzy są w to zaangażowani np. pomagająca babcia to jest  bardzo ciężkie, ale są kobiety, które nie umiały by żyć uniknięcie jednego zła nie powoduje innego dobra.

Wiesz  w życiu bywa różnie, ale wiem, że ze mnie by ten świat pożytku nie miał, bo ja bym tego prawdopodobnie nie udźwignęła i co by komukolwiek ze mnie było jakbym zwariowała albo rzuciłą sie w narkomanię, bo nie umiałabym zapomnieć? Albo bym obciążyła rodzinę sobą i kłopotami, albo skarb państwa jakby mnie zamknęli? Albo nawet jakby nie było tak źle, ale nie umiałabym spojrzeć w lustro, zadręczała siebie i innych rozdrapywaniem przeszłości?

W życiu bardzo trudno być szczęśliwym, szczególnie jak sie nie miało lekko, ale na pewno nie można być szczęsliwym jak sie nie jest ze zgodą ze samym sobą, a decyzja o życiu drugiej osoby - aborcja to przecież nie wyrwanie zęba i a drugie dziecko, kiedy się już chce to nie implant na zamówienie na załatanie dziury.

1 065

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Właśnie życie pokazało ile warte jest to całe filozofowanie Zachodu, ich wartości etyczne i w ogóle sposób życia. Piszę o tym jak zaszlachtowano żyrafę w duńskim ZOO. Nie raz pisałem na tym forum, jestem zdeklarowanym mięsożercą, akceptuje naturalne futra, sam własnoręcznie uśmiercałem zwierzęta w celach spożywczych. Jednak jak zobaczyłem w tv materiał o tej żyrafie, to po prostu zdębiałem, osłupiałem itd. Zaraz po tym zrozumiałem, że ten cały gnój na Zachodzie nie ma szans przetrwać. To już jest faza schyłkowa upadku moralnego. Oczywiście wierzę, że oni są w stanie upaść jeszcze niżej, może następną razą zrobią publiczną aborcję z pokazem dla dzieci... Nie widzę dla nich ratunku i szczerze mówiąc, to już nie chcę widzieć. K....mać i pomyśleć, że sam głosowałem za przystąpieniem do Wspólnoty z takimi poj....ami.

1 066

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
Snake napisał/a:

Właśnie życie pokazało ile warte jest to całe filozofowanie Zachodu, ich wartości etyczne i w ogóle sposób życia. Piszę o tym jak zaszlachtowano żyrafę w duńskim ZOO. Nie raz pisałem na tym forum, jestem zdeklarowanym mięsożercą, akceptuje naturalne futra, sam własnoręcznie uśmiercałem zwierzęta w celach spożywczych. Jednak jak zobaczyłem w tv materiał o tej żyrafie, to po prostu zdębiałem, osłupiałem itd. Zaraz po tym zrozumiałem, że ten cały gnój na Zachodzie nie ma szans przetrwać. To już jest faza schyłkowa upadku moralnego. Oczywiście wierzę, że oni są w stanie upaść jeszcze niżej, może następną razą zrobią publiczną aborcję z pokazem dla dzieci...

Gdyby takie coś zdarzyło się na Wschodzie to spadłyby gromy, a tak cisza. Skoro zrobili to Duńczycy to nie ma problemu. Pozostaje kwestia odpowiedniej racjonalizacji...

Snake napisał/a:

Nie widzę dla nich ratunku i szczerze mówiąc, to już nie chcę widzieć. K....mać i pomyśleć, że sam głosowałem za przystąpieniem do Wspólnoty z takimi poj....ami.

W ramach tej Wspólnoty jest spore zróżnicowanie i nie wszędzie takie coś przeszłoby. Poza tym wszystko wskazuje na to, że w najbliższej kadencji PE będzie większość nacjonalistów co może spowodować zmianę kształtu UE. Jak na razie bilans dla Polski jest dodatni smile

1 067

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

O tak, ogladalam o tej zyrafie w wiadomosciach. Widok masakryczny. A ile dzieci na to patrzylo... Gdyby to stalo sie na wschodzie Europy, to wszyscy by trabili, ze dzicz i bestialstwo. A ze w Danii...? No coz, pewnie "humanitarnie" ja zasztyletowali, wczesniej przeprowadzajac z zyrafa rozmowe z udzialem psychologa, czy na eutanazje sie zgadza...

1 068

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

A mnie bawi to, że wszyscy się oburzają, że "dzieci patrzyły". Tak samo jak w Makro sprzedawali całe prosięta, i też święte oburzenie, bo przecież dzieci mogły to zobaczyć! Dlaczego dzieci miałyby się nie dowiedzieć, skąd i jak bierze się mięsko na obiad?

Może właśnie lepiej, że dzieci to widzą- w ten sposób dowiedzą się, że kotleciki nie rosną na drzewkach, tylko wycina się je prawdziwym zwierzątkom. I tak, świnka Peppa staje się właśnie pyszną szynką. I jeszcze ludzie udają, że nie wiedzą jak wygląda drogą między chlewikiem a patelnią- to jest dopiero hipokryzja.

Natomiast to co zrobiło duńskie ZOO to zupełnie inna bajka. Marius faktycznie nie nadawał się do rozmnażania - pytanie, dlaczego go nie wykastrować? Stanowisko ZOO było takie, że "kastracja MOŻE prowadzić do niepożądanych skutków ubocznych". Bo kulka w łeb nie ma przecież żadnych skutków ubocznych, jest tańsza, i jeszcze lwy można nakarmić.

1 069

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Ja osobiscie nie znam dzieci, ktore nie wiedza skad sie kotlety biora. No chyba ze te z miasta. Mieszkam na wsi, ale tutaj widok swini to taka sama rzadkosc jak w miescie prawie. A po co kazac dzieciom patrzec na to, jak sie zyrafe sztyletuje? Albo siwnie, czy jakiekolwiek inne zwierze? Zeby sie dowiedzialy skad sie kotlety biora? Kiedys, gdy bylam mala ludzie trzymali sporo swin na wsi. I nikt nie pozwolil, by  na uboj patrzyly sie dzieci. Zasze sie je wyganialo do domu, badz szukalo innego zajecia. Nie uwazam, bym stracila jakas cenna lekcje anatomii. Zreszta to, co dla jednego dziecka jest "niczym takim" dla innego moze byc trauma.

1 070

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Busiu Mario/Marius nadawał się do rozmnażania - nie miał żadnej wady genetycznej, on miał geny takie jak inne żyrafy w kopenhaskim zoo, oni go odstrzelili dlatego, że żyraf z takim zestawem genów już mieli za dużo, w sumie to nie mógł być podstawiony do żyrafy z tego zoo ze względu na kazirodztwo. O niego upomniało się kilka ogrodów zoologicznych i osoba prywatna proponowała za niego 1,5 miliona euro. Nie sprzedali i dyrektor zoo wyjaśnił, że dlatego, bo to jedyna okazja wyedukować dzieci jak się układa krąg życia.  Na youtube jest film jak główny kat mówi do dzieci coś w tym stylu ?Mario bardzo lubił chlebek, dostał chlebek, pojadł niczego się nie spodziewał, strzeliliśmy mu w głowę, a tym oto nożem potniemy go na kawałki i jego mięso damy innym zwierzętom, aby sobie pojadły. Nie mogliśmy go uśpić, bo by się fura mięsa zmarnowała??

Nie skomentuję co o tym wszystkim myślę i tak większość się domyśla!

1 071 Ostatnio edytowany przez Snake (2014-02-18 11:50:06)

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Tak i ci hipokryci właśnie uchwalili ustawę zabraniającą uboju rytualnego big_smile Kochanym Duńczykom polecam aby na lekcjach o wychowaniu seksualnym pan dyrektor pokrywał panią nauczycielkę. Koniecznie zmieniając pozycję tak aby dzieci mogły poznać detale. Niby można tylko opowiedzieć, pokazać plansze biologiczne ale nic nie zamieni obrazu i dźwięku na żywo. W razie czego mogą sięgnąć do Monty Pythona, oni to już przewidzieli dawno temu...

Za to nawiązując do głównego wątku. Ciekawy artykuł z dziś czy wczoraj o tym, że naukowcy zaczynają wiązać homoseksualizm z konkretnymi markerami genetycznymi. No i już pierwsze biadolenia, że może to wywołać reakcję taką, że rodzice robiąc badania prenatalne pod kątem chorób i wad będą też żądać oznaczania markerów "homoseksualzmu". W konsekwencji zaś decydować się na aborcję kiedy wyjdzie, że potomek miałby być homoseksualistą. Coś czuję, że już wkrótce przeciwnikom aborcji i badań prenatalnych przybędzie niespodziewany sojusznik big_smile

1 072

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
iajagoda napisał/a:

Busiu Mario/Marius nadawał się do rozmnażania - nie miał żadnej wady genetycznej, on miał geny takie jak inne żyrafy w kopenhaskim zoo, oni go odstrzelili dlatego, że żyraf z takim zestawem genów już mieli za dużo, w sumie to nie mógł być podstawiony do żyrafy z tego zoo ze względu na kazirodztwo. O niego upomniało się kilka ogrodów zoologicznych i osoba prywatna proponowała za niego 1,5 miliona euro. Nie sprzedali i dyrektor zoo wyjaśnił, że dlatego, bo to jedyna okazja wyedukować dzieci jak się układa krąg życia.

Czytałam w oryginale stanowisko ZOO - Marius nie nadawał się do rozmnażania, bo bezmyślne kojarzenie zwierząt blisko spokrewnionych ze sobą (inaczej chów wsobny/inbred) prowadzi do narodzin osłabionych, wręcz kalekich osobników. Inaczej - rozmnażanie Mariusa zaszkodziłoby gatunkowi.

ZOO nie mogło sprzedać żyrafy, bo należy do EAZA (European Association of Zoos and Aquaria). Zgodnie z ich zasadami, ZOO nie może sprzedać zwierzęcia, bo ogród nie jest jego właścicielem, a tylko sprawuje nad nim opiekę.

Kopenhaskie ZOO nie przekazało żyrafy innym ogrodom, bo te, które się zgłosiły, nie należały do EAZA.

Żeby było jasne - nie próbuję tutaj usprawiedliwiać kopenhaskiego ogrodu, bo ZOO powinno zapewnić zwierzętom prawidłową opiekę. Skoro już więzimy dzikie zwierzęta dla własnej fanaberii, to powinno się im zapewnić najlepszą opiekę weterynaryjną, żywność, stymulację, itd. Myślę, że w tym przypadku wszystko rozeszło się o pieniądze, i tyle. Trzymanie żyrafy, której nie można rozmnażać, jej sterylizacja/podawanie antykoncepcji - to wszystko spore koszty.

Ewika99 napisał/a:

Ja osobiscie nie znam dzieci, ktore nie wiedza skad sie kotlety biora. No chyba ze te z miasta. Mieszkam na wsi, ale tutaj widok swini to taka sama rzadkosc jak w miescie prawie. A po co kazac dzieciom patrzec na to, jak sie zyrafe sztyletuje? (...)

Życie jest okrutne. Żebyśmy mogli żyć, ktoś musi umrzeć. Gdyby dzieciak wiedział, że szynka nie rośnie na tackach w supermarkecie, ale ktoś za ten plasterek szynki musi cierpieć, bać się, i w końcu oddać to, co najcenniejsze - może by to docenił. Może zastanowiłby się dwa razy, zanim wywaliłby kanapkę do szkolnego kosza na śmieci. Myślę, że generalnie ludzie przestali szanować jedzenie, i co po niektórym przydałaby się prawdziwa głodówka.

1 073

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Zgodze sie z Toba, ze przestalismy szanowac jedzenie, ale fundowanie dzieciom takiego widoku raczej nie pomoze. Mnie od malego wmawiano, ze jedzenie trzeba szanowac, ale nie kazano mi ogladac uboju swin. Moj maz asystowal raz przy zabijaniu cielaka, co jest dodatkowa trauma, bo ciele placze, gdy sie je zabija- leca mu lzy, a wzrok ma taki, ze echh... Maz mial tylko przytrzymac ciele. No ale jest dosc wrazliwy na krew. Ciele- fik! I moj maz- fik!. Masarz nie wiedzial, kogo ma lapac- czy mojego meza, czy moze cielaka... Wiec mysle, ze serwowanie dzieciom takich widokow to przesada. Da sie im to wytlumaczyc, ze kotlety nie biora sie z supermarketu tylko maja najpierw 4 nogi i ogon. A jak dziecie oporne na wiedze, to mozna zafundowac mu wycieczke na wies i pokazac zywe zwierze. Gwarantuje, ze to wystarczy, by dziecko zrozumialo, skad sie miesko bierze. W ogole mam wrazenie, ze ten swiat nagina juz wszelkie normy etyczne. Niedlugo trzeba bedzie, jak napisal Snake, pokazac dzieciom jak wyglada kopulacja na zywo, bo na zwyklej lekcji, z wykresami i obrazkami, moga sie nie nauczyc... Swiat sie rozpedzil i nie wie, kiedy sie zatrzymac. Brnie coraz dalej, przekraczajac wszelkie normy. I nie wiem, czy to wina ludzi, ze coraz glupsi? Kiedys, za moich czaow, wystarczylo, ze na lekcji sie uwaznie sluchalo- czy to biologia, czy wychowanie seksualne- i wszystko bylo wiadomo. Nie bylismy az tacy "niemadrzy", by trzeba nam bylo fundowac lekcje "na zywo". Teraz dzieci maja jakies problemy z nauka chyba, bo trzeba im wszystko naocznie uzmyslawiac. A my, dorosli, tlumaczymy sobie to tym, ze to jest ok, ze swiat idzie do przodu. Pytanie tylko, czy w dobrym kierunku?

1 074

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Trzeba fundować dzieciom takie widoki. Skoro to ma być dobre dla ich żołądków to dla oczu też. Branża mięsna to niewyobrażalne cierpienie dla zwierząt, a przedstawia się to zupełnie inaczej. Retoryka producentów mięsa przypomina to co kiedyś mówiło się o Żydach i Murzynach. Ponoć one żyją po to, żeby je zabijać i zjadać.

P. S. Fajne nagranie, ale trzeba włączyć angielskie napisy smile

1 075

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Widziałam tylko angielskie tłumaczenie oryginału oświadczenia zoo i wywiad z dyrektorem też po ang. Powiem jedno wg mnie to była farsa, szczególnie jak facet zapewnia, że lubi zwierzęta. Tak masz rację tłumaczyli się inbreedingiem, tak jak każdą inną rzekomą eutanazję w tym zoo, a uśmiercono tam takich zwierząt sporo dlatego, że miały podobne geny. To nie tylko żyrafa, ale tylko ona była pod publikę.

A ARAN skomentował:
ARAN (The Animal Rights Action Network ? ?akcja praw zwierząt? )

?The zoo puts down 20 to 30 animals a year to help manage their populations? (Zoo zabija 20 do 30 zwierząt rocznie, aby pomóc zarządzać ich populacją)
?It is no secret that animals are killed when there is no longer space, or if the animals don?t have genes that are interesting enough,? (Nie jest tajemnicą, że zwierzęta są zabijane, gdy nie ma już miejsca, jeśli zwierzęta nie mają genów, które są na tyle interesujące)

?Administrators said they decided to put down Marius, who was in good health, because his genes were well-represented among the captive giraffe population in European zoos.? (Administratorzy powiedzieli, że postanowili zlikwidować Mariusa, który był w dobrej kondycji, ponieważ jego geny były dobrze reprezentowane wśród populacji żyraf w niewoli w ogrodach zoologicznych Europy)

?Zoos often breed animals because the presence of babies draws zoo visitors and boots revenues. But the animals fate is often bleak once they outgrow their ?cuteness?, (Ogrody zoologiczne często hodują zwierzęta, ponieważ obecność dzieci przyciąga turystów zoo i górę przychodów. Ale los zwierząt jest często ponury, gdy wyrosną z ich ?urokliwości?,)

?Marius was born in captivity at the Copenhagen Zoo, where there are seven reticulated giraffes, a species native to Africa. The species is not endangered, but it faces threats from habitat loss and hunting.? (Marius urodził się w niewoli w zoo w Kopenhadze, gdzie znajduje się siedem siatkowych żyraf, rodzimego gatunku dla Afryki. Gatunek nie jest na wymarciu, ale dotyka go zagrożenie z utraty siedlisk i polowania)



Misja Zoo wg EAZA 
?w celu zachowania i ochrony przyrody, w związku z tym, obowiązkiem zoo jest zapewnienie, że zwierzęta żyją długie i zdrowe życie.? 
Zapewniają długie życie zwierząt? a nie propagują pulę genów?

A ja powiem tak jak Ricky Gervais
?Destroying a beautiful healthy animal because it was surplus to your needs just isn?t good enough.? (Niszcząc piękne zdrowe zwierzę, ponieważ była nadwyżka do swoich potrzeb po prostu nie jest wystarczająco dobre)

A od siebie dodam, jak nas tak będą przyzwyczajać, a później pójdą dalej na zasadzie człowiek to ssak, że genów podobnych pożądanych jest tyle to nie da się mieć kilku dzieci, a jak stwierdzą, że nie wszystkie geny są interesujące to  obudzimy się pod faszyzmem genetycznym. Wtedy to przed czym słusznie przestrzega Snake czyli demonstrowanie aborcji dzieciom czy gen homo to będzie pikuś.

Wtedy w takich tematach będzie się mówiło, że płód miał taką wadę, że geny miał nieinteresujące, albo w ogóle tematów takich nie będzie, bo przecież wybrańcy nie będą dyskutować nad tymi, których ciała trzeba na pożarcie lwom rzucić.

1 076

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

A słyszeliście o noworodku, który przeżył aborcję? Miejsce- Wrocław.
Kobieta dostała skierowanie na legalną aborcję w 23 tygodniu ciąży, aborcja farmakologiczna, gdzie wywołuje się poród. Noworodek powinien 'urodzić się' martwy. Teraz rozpoczęło się dochodzenie czy doszło do przestępstwa.

Dziecko waży 700 g. ma wadę serca i zespół downa.

1 077

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

@Nataluszek, nie zdziwiłbym się gdyby zrobili to specjalnie...

1 078

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Nie, ale poszukam na necie.
Nataluszek tutaj tj. w UK rocznie ok 50 dzieci wycina taki numer i rodzi się żywa wbrew woli wszystkich! I mało które ma Dawna, ale pewnie dlatego, że tu aborcja ze względu na wadę płodu to zaledwie 2%. Co do wady serca i innych wad wywołanych przez aborcję to lepiej jak sie zamknę...

1 079

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Jeszcze niejedno życie musi być zabrane, żeby tym, co zabrali oddane było z nawiązką.

1 080

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Marioosh, powyżej wagi urodzeniowej 500 g. lekarz ma obowiązek ratować życie dziecka. Poniżej 500 g. nie podejmuje się akcji ratunkowej.
Widocznie dziecko resztkami sił żyło, a w związku z tym, że ważyło 700 g. lekarze mieli obowiązek je uratować.

iajagoda, artykuł na ten temat znajdziesz na stronie faktu, albo po wpisanie w google 'noworodek przeżył aborcję'.

1 081

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Tak, slyszalam o tym przypadku. Biedne dziecko. Lzy same leca, gdy ogladam takie reportaze w telewizji. Ale coz zrobic? Widocznie aborcja to nie jest taki pewny i sprawdzony sposob na pozbycie sie niechcianego dziecka. Teraz to dziecko cierpi jeszcze bardziej. Za niewinnosc, za istnienie...

1 082 Ostatnio edytowany przez Fahkir (2014-02-19 03:29:09)

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
marioosh666 napisał/a:

Nie ludzi, ale płodów

Potrzebne źródło z dziedziny genetyki, bo według biologii i genetyki płod jest człowiekiem.Czy po prostu mam przyjąć, że skoro coś mówisz to tak na pewno jest? ignorowanie faktów gdy tylko są niezgodne z ideologią jest typowe dla tych, którzy swoje poglądy opierają na tym co im się wydaje, a nie na tym co jest.

Gdybyś jednak na chwilkę sciągnął ideologiczne klapki, to zauważyłbyś resztę akapitu, w której podałem definicję czym jest zarodek/płód (osobnikiem we wczesnym etapie rozwoju) oraz żywy organizm.
Pora na lekcję biologii jeszcze raz:
Mniej więcej od czasu kiedy poznaliśmy geny na tyle dobrze, że zaczęliśmy badać drzewa filogenetyczne, przynależnośc gatunkową definiujemy na podstawie kodu genetycznego. Bez wątpienia płód ludzki należy do gatunku homo sapiens. Każdy zywy organizm przynależny do gatunku homo sapiens jest człowiekiem. To DNA, które jest niepowtarzalne, przydzielone tylko dla jednego organizmu mówi nam o tym, jakiego gatunku jest dana istota.
biologia.net.pl/cytologia/znaczenie-biologiczne-mitozy-i-mejozy.html

ontogeneza [gr. on, óntos ?byt?, ?będące?, ?istniejące?, génesis ?pochodzenie?], biol. rozwój osobniczy, przemiany anatomiczne i fizjologiczne od chwili powstania nowego osobnika w procesie rozmnażania aż do jego śmierci;
u organizmów rozmnażających się płciowo początek ontogenezy wyznacza połączenie się komórek płciowych.
ontogeneza u człowieka: kolejne etapy w życiu człowieka, przemiany jakie zachodzą w życiu od zapłodnienia do śmierci.
Okresy rozwoju człowieka dzielą się na:

Okres prenatalny ? przed urodzeniem, wewnątrzmaciczny
Okres perinatalny ? związany z porodem
Okres postnatalny ? po urodzeniu


Płód jest po prostu jednym z etapów rozwoju człowieka (tak jak "okres niemowlęcy", "okres strości" etc,), kiedy ludzki organizm cechuje odmienny zespół właściwości morfologicznych i fizjologicznych.
"W życiu człowieka wyróżnia się następujące okresy rozwojowe:

okres zarodkowy,
okres płodowy,
okres noworodkowy,
okres niemowlęcy,
okres poniemowlęcy,
okres dzieciństwa,
okres dojrzewania,
okres dojrzałości,
wiek średni,
okres starości."


Źródło: Encyklopedia terminów biologicznych

Stanowiska "tak dla aborcji na życzenie" nie da się zrozumieć bez pryzmatu fanatycznej ideologii - logiczna analiza prowadzi do wniosku, że pogląd ten jest sprzeczny wewnętrznie, trzeba więc włączyć sobie w głowie blokadę poznawczą czyli właśnie ideologiczne dwójmyślenie.
Widzimisię nie jest wystarczającym powodem do odebrania komuś życia, nieodpowiedzialność gówniarzy (np. wpadka) tym bardziej.

1 083

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
Beyondblackie napisał/a:

Mam obok siebie na kanapie szczeniaka 14 tygodniowego. Jest kumaty, ale bardzo lotnym to bym go nie określiła. Jednak w porównaniu z 8 tygodniowym płodem to on rankingi przebija samoświadomością i inteligencją. Zabicie go uważałabym za nieludzkie i okrutne.

.

Faktycznie szczeniak jest inteligentniejszy i wrażliwszy od płodu, jednak oba organizmy są równie żywe. Bycie żywym to stan zero-jedynkowy, nie można być trochę żywym.

1 084

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

"Dwa częste argumenty zwolenników pogłębiania legalizacji aborcji:
1. Zakaz aborcji spycha ją do podziemia. Aborcje wykonywane są często w niehigienicznych warunkach, zagrażając nieraz zdrowiu kobiet decydujących się na jej dokonanie i personelu, który jej w tym pomaga.
2. Zakaz powoduje, że bogatsze kobiety stać na wyjazd do krajów, gdzie aborcja jest legalna i jej dokonać. To nierówność wobec prawa!

Myślę, że to świetna wskazówka dla obrońców przyszłych Trynkiewiczów:

1. Zakaz mordowania ludzi spycha morderców do podziemia. Morderstwa wykonywane są w niehigienicznych warunkach, zagrażając nieraz zdrowiu morderców i osób mu pomagających.
2. Zakaz mordowania powoduje, że bogatszych ludzi stać na profesjonalnych morderców, którzy potrafią to zrobić unikając kary. Stać ich na wyjazd do buszu z ofiarą, gdzie mogą legalnie dokonać morderstwa. To nierówność wobec prawa!"

1 085

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

A ja hipokryzje widze w osobach "proaborcyjnych". Sami "krzycza" wszem i wobec, ze sie ich prawa lamie, ze ich sumienie to tylko ich sprawa i powinni miec wybor, a jednoczesnie tego wyboru odmawiaja lekarzom... Hipokryzja, jak nic.

1 086

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
Ewika99 napisał/a:

A ja hipokryzje widze w osobach "proaborcyjnych". Sami "krzycza" wszem i wobec, ze sie ich prawa lamie, ze ich sumienie to tylko ich sprawa i powinni miec wybor, a jednoczesnie tego wyboru odmawiaja lekarzom... Hipokryzja, jak nic.

Sprawę można rozwiązać w cywilizowany sposób tak, żeby nikt nie był pokrzywdzony. Na razie problemem jest KK i jego wpływ na przestrzeń publiczną. Aborcje na życzenie to potężna kasa, więc wolny rynek rozwiąże problem.

1 087

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Trudno powiedzieć to jedno z pytań z którym lepiej się nie mierzyć.

1 088

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Marioosh a masz jakiś pomysł na ten ?cywilizowany sposób tak, żeby nikt nie był pokrzywdzony?, bo jak dokonuje się aborcji to poszkodowany jest mały człowiek, a jak się nie zrobi to podobno pokrzywdzony jest duży człowiek?

Niestety wolny rynek próbuje rozwiązać ten problem!

1 089

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
iajagoda napisał/a:

Marioosh a masz jakiś pomysł na ten ?cywilizowany sposób tak, żeby nikt nie był pokrzywdzony?, bo jak dokonuje się aborcji to poszkodowany jest mały człowiek, a jak się nie zrobi to podobno pokrzywdzony jest duży człowiek?

Jaki mały człowiek? Ten zlepek komórek? Nie jest poszkodowany, bo jak zobaczy, że go nie chcą to wybierze sobie nowe ciało, żeby się wcielić.

iajagoda napisał/a:

Niestety wolny rynek próbuje rozwiązać ten problem!

I bardzo dobrze!

1 090

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Marioosh, ale duży człowiek to też zlepek komórek, tylko trochę większy. Duzi ludzie też czasem zobaczą, że ich nie chcą to co mają wybrać sobie nowe ciało i się wcielić?

1 091

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
iajagoda napisał/a:

Marioosh, ale duży człowiek to też zlepek komórek, tylko trochę większy.

Duży człowiek ma duszę, a płód jeszcze nie. Dusza jest połączona z konkretnym płodem, ale trwałe połączenie (wcielenie) następuje dopiero chwilę przed narodzinami. Czasem do niego nie dochodzi ze względów niezależnych od nas co jest widoczne jako poronienie.

iajagoda napisał/a:

Duzi ludzie też czasem zobaczą, że ich nie chcą to co mają wybrać sobie nowe ciało i się wcielić?

Mogą, ale to bardziej skomplikowane, bo muszą popełnić samobójstwo i trochę poczekać.

1 092

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
marioosh666 napisał/a:
iajagoda napisał/a:

Marioosh, ale duży człowiek to też zlepek komórek, tylko trochę większy.

Duży człowiek ma duszę, a płód jeszcze nie. Dusza jest połączona z konkretnym płodem, ale trwałe połączenie (wcielenie) następuje dopiero chwilę przed narodzinami. Czasem do niego nie dochodzi ze względów niezależnych od nas co jest widoczne jako poronienie.

iajagoda napisał/a:

Duzi ludzie też czasem zobaczą, że ich nie chcą to co mają wybrać sobie nowe ciało i się wcielić?

Mogą, ale to bardziej skomplikowane, bo muszą popełnić samobójstwo i trochę poczekać.

I to pisze osoba, ktora zbyt wierzaca nie jest (wnioskuje tak na podstawie Twoich wczesniejszych wpisow). A jezeli sie myle i jednak jestes wierzacy, to na jakiej podstawie piszesz, ze plod nie ma duszy? Jednak KK zabrania zabijania czlowieka w plodowej fazie rozwoju, wiec zapewne jakas dusze ow plod posiada. Twoje teoria jest niezbyt blyskotliwa. A nad tym, czy plod ma dusze, czy tez nie siedzieli i mysleli troche madrzejsi ludzie ode mnie i od Ciebie. Ty tylko snujesz jakies wlasne teorie, ktore zapewne nie rozpowszechnia sie na skale swiatowa. Ale jezeli udowodnisz i udokumentujesz to, ze dusza z czlowiekiem laczy sie chwile przed narodzeniem, to Ci uwierze. Na razie jednak jestem po stronie ludzi, ktorzy w tej sprawie sie COSKOLWIEK orientuja. A jak na razie to czlowiek posiada dusze od chwili poczecia i tego sie trzymam... No ale moze kiedys kiedys moje wnuczki uslysza o filozofie Mariooshu i beda korzystac ze spuscizny, jaka po sobie zostawisz wink. Jak na razie jednak masz swoje miejsce w szeregu. A o tym, kiedy plod ma dusze nie decydujesz Ty, tylko, jak juz napisalam, ludzie madrzejsi i od Ciebie i ode mnie.

1 093

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Marioosh ja tam o reinkarnacji mało wiem, ale zawsze zastanawia mnie skąd macie taką pewność co się tam z tą duszą dzieje np. kiedy ta dusza wstępuje lub trwalej się łączy. Może głupio zapytam, ale ta reinkarnacja to przypomina mi taki kołowrotek ciągłego powracania, jak nie osiągniesz "odpowiedniej gotowości na wyjście z cyklu odradzania". I tak właśnie sobie pomyślałam, a jak ten płód to jednak mały człowiek, bo może okaże się, że jednak mamy rację płód to człowiek tylko w początkowej fazie rozwoju, to co za zabójstwo będziecie musieli sie odradzać, tzn ci co wyskrobali, bo przecież zabójstwo człowieka to zły uczynek?

A drugia sprawa to ta dusza, która ma się wcielić i nie wie, czy płód wyskrobią to może mieć problem jak się próbuje odrodzić, bo aborcja coraz popularniejsza i coraz częściej musi nowego ciała szukać - to jak długo tak będzie sie plątać od płodu do płodu i polować na okazję? Pytania dziwne, ale ja mam dość wybujałą wyobraźnię i tak sobie pomyślałam, że więcej ludzi umiera niż się rodzi plus aborcja - to te dusze, będą miały trochę ograniczony wybór w kogo się wcielić i zastanawiałam się nad "poczekalnią dla dusz" (przepraszam nieładnie brzmi, ale lepsze określenie mi do głowy nie przychodzi, a stwierdziłeś, że samobójcy muszą trochę poczekać)

1 094 Ostatnio edytowany przez Abizer (2014-02-27 19:03:50)

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Jagoda- no jak to-nie wiesz? W robaki się będą wcielać. Albo szczury. Żeby im do świątyni ludzie z kropką na czole żarcie przynosili, a one im za to srają pod nogi. Żyć nie umierać dla takiej duszy po prostu.;D

1 095

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
Ewika99 napisał/a:

A jak na razie to czlowiek posiada dusze od chwili poczecia i tego sie trzymam...

Nowa dusza jest przypisana do matki nawet wcześniej, ale wcielenie następuje krótką chwilę przed narodzinami.

iajagoda napisał/a:

Marioosh ja tam o reinkarnacji mało wiem, ale zawsze zastanawia mnie skąd macie taką pewność co się tam z tą duszą dzieje np. kiedy ta dusza wstępuje lub trwalej się łączy.

Informacja pochodzi z góry. Można ją uzyskać chociażby przez channeling. A poza tym to dorobek tysięcy lat cywilizacji Wschodu.

iajagoda napisał/a:

I tak właśnie sobie pomyślałam, a jak ten płód to jednak mały człowiek, bo może okaże się, że jednak mamy rację płód to człowiek tylko w początkowej fazie rozwoju, to co za zabójstwo będziecie musieli sie odradzać, tzn ci co wyskrobali, bo przecież zabójstwo człowieka to zły uczynek?

Karma to oddzielne zagadnienie. Osoba, która dokonała aborcji może ponieść konsekwencje i to raczej w obecnej inkarnacji. Jak mocno to odczuje to zależy od różnych czynników np.: więzi jaka łączyła ją z partnerem.

iajagoda napisał/a:

A drugia sprawa to ta dusza, która ma się wcielić i nie wie, czy płód wyskrobią to może mieć problem jak się próbuje odrodzić, bo aborcja coraz popularniejsza i coraz częściej musi nowego ciała szukać - to jak długo tak będzie sie plątać od płodu do płodu i polować na okazję?

Czas tam na górze płynie inaczej.

iajagoda napisał/a:

Pytania dziwne, ale ja mam dość wybujałą wyobraźnię i tak sobie pomyślałam, że więcej ludzi umiera niż się rodzi plus aborcja

Zależy w którym kraju. Niektóre mają dodatni przyrost naturalny. Problemu nie ma.

iajagoda napisał/a:

to te dusze, będą miały trochę ograniczony wybór w kogo się wcielić i zastanawiałam się nad "poczekalnią dla dusz" (przepraszam nieładnie brzmi, ale lepsze określenie mi do głowy nie przychodzi, a stwierdziłeś, że samobójcy muszą trochę poczekać)

Oczywiście, że jest poczekalnia gdzie spędza się okres międzyinkarnacyjny.

1 096

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Marioosh to ja poproszę o wyjaśnienia metodą łopatologiczną!

A channeling? Jak rozumiesz to nastrojenie się na odpowiednią energię i wymianę informacji z istotami duchowymi, a skąd ja mam wiedzieć czy omamów nie mam czy mi się coś nie wydaje, czy to b/Bóg czy jakieś demon, albo jeżeli nie mam styku osobiście tylko jakieś medium coś tam działa? To, co mam uwierzyć tak jak się w b/Boga wierzy i d/Ducha? Kto ma rację KK czy wschód czy jeszcze inni?  Dla kogoś niezaangażowanego to takie same prawdopodobieństwo, że reinkarnacja istnieje, czy duszy zmartwychwstanie w niebie? Jedni wsłuchują się w głos b/Boga, a inni w głos z kosmosu, a innych może jakieś demony opętają?

Czy Tobie lub innym o podobnym światopoglądzie istoty duchowe przekazały wiadomość, że płód nie jest człowiekiem i  można skrobać, a dusza przypisana do matki ma się nie wcielać, aż do porodu? Kto ją przypisał, skoro dusza może sobie wybrać w kogo się wcielić? Po co jest przypisana jak wiadomo, że dziecko może zginąć po drodze, bo skrobanka, albo naturalne poronienie, albo matka zginie w wypadku? I co później jest przypisana do innej matki czy dalej czeka na nowego potomka tej samej kobiety?

Przypuszczam, że masz rację i w zaświatach czas inaczej płynie, ale co wtedy z duszą - tkwi w zawieszeniu, czy coś robi np. szuka wcielenia czy coś, a w ogóle to już się gubię, bo nie rozumie co to znaczy ?Nowa dusza jest przypisana do matki nawet wcześniej? ? jak nowa jest przypisana to jak ta stara się ma wcielić jak ktoś już w kolejce po ciało nienarodzonego dziecka stoi. To stare dusze konkurują z jeszcze z nowymi?

Dziwne to życie małego człowieka na ziemi walczą o jego życie, albo go pozbawiaja życia, a tam w świecie niematerialnym też dusze mają się dogadać w jego sprawie? A jak uszkodzenie płodu to pewnie nikt takiego ciała mieć nie będzie chciał i co każdy człowiek ma duszę to wtedy przydzielą mu jakąś "niepełnosprawną" duszę?

1 097

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

ijagoda, zaraz sie dowiemy, ze czlowiek uposledzony to kara dla duszy za grzechy z poprzedniego istnienia. Ale zesmy to wszystko pokrecili. Zupelnie niepotrzebnie. A wystarczy po prostu trzymac sie zasad etycznych, moralnych. Nawet religii do tego nie potrzeba...

1 098 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-02-27 23:15:05)

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
iajagoda napisał/a:

Marioosh to ja poproszę o wyjaśnienia metodą łopatologiczną!

Jeżeli temat Cię zainteresował to przeczytaj Odważne dusze Roberta Schwartza lub dowolną książkę dra Michaela Newtona.

iajagoda napisał/a:

A channeling? Jak rozumiesz to nastrojenie się na odpowiednią energię i wymianę informacji z istotami duchowymi, a skąd ja mam wiedzieć czy omamów nie mam czy mi się coś nie wydaje, czy to b/Bóg czy jakieś demon, albo jeżeli nie mam styku osobiście tylko jakieś medium coś tam działa?

Takie rzeczy wymagają praktyki. Są ludzie biegli w tej sztuce. Po pierwszym channelingu Twoje wątpliwości znikną smile

iajagoda napisał/a:

A jak uszkodzenie płodu to pewnie nikt takiego ciała mieć nie będzie chciał i co każdy człowiek ma duszę to wtedy przydzielą mu jakąś "niepełnosprawną" duszę?

Świat duchowy mocno się różni od świata ego. Tylko i aż tyle. Nie będę się odnosił do wszystkich Twoich pytań, bo to wymagałoby napisania książki.

Ewika99 napisał/a:

ijagoda, zaraz sie dowiemy, ze czlowiek uposledzony to kara dla duszy za grzechy z poprzedniego istnienia.

Powiedziałbym, że lekcja smile

1 099

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Marioosh ego to bardzo różni się od świata duchowego to oczywiste nawet dla tych co spraw reinkarnacji za bardzo nie rozumieją, tylko ludzie różnie ego interpretują jedni jako ego cielesne z którym sie za bardzo utożsamiają, a inni jako sposób poznawania iluzji czy osobowości.
Może masz rację za dużo pytań, może trzeba by było coś więcej doczytać, może kiedyś... Co do channelingu to nie spróbuję, ale jak sam wiesz czasem bywa nieświadomy. Nie spróbuję, bo jakoś do nie budzą we mnie zaufania "biegli w tej sztuce", wyszłam z jednego systemu i nie pali mi się do drugiego, obawiam się manipulacji i dość mam już w głowie bałaganu.  Natomiast miło, że odpowiedziałeś przynajmniej na część pytań, dobrze znać inne podejście do tematu, a sprawy duszy i jej powiązań z ciałem zawsze intrygują, bez wzglądu czy dotyczą życia płodowego czy dalszych etapów.

1 100

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Mojej siostrze lekarze proponowali  aborcje - bo jak twierdzili dziecko będzie upośledzone.Z drugą ciąźą było podobnie.Siostra powiedziała  "Nie zabiję,urodzę ..." i co?Dziś jest mamą fantastycznych ,zdrowych,inteligentnych chłopców.

1 101

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
daria1968 napisał/a:

Mojej siostrze lekarze proponowali  aborcje - bo jak twierdzili dziecko będzie upośledzone.Z drugą ciąźą było podobnie.Siostra powiedziała  "Nie zabiję,urodzę ..." i co?Dziś jest mamą fantastycznych ,zdrowych,inteligentnych chłopców.

Wbrew pozorom to sie często zdarza.
Pozdrowienia dla Ciebie i Twojej siostry.

1 102

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?
nocnalampka napisał/a:

Ja tez bylam takim plodem przeznaczonym do usuniecia. Mialam miec zespol Downa, niewydolnosc kazdego mozliwego organu, nikle szanse na urodzenie sie zywa, a jesli juz, to zywot krotki i w formie "rosliny". Tak twiedzili lekarze. Moja mam sie uparla. Urodzilam sie duza i zdrowa. Mam niewielka arytmie, ktora w niczym mi nie przeszkadza i zadnych innych defektow big_smile
Siostra mojego przyjaciela - analogicznie do mnie. Miala byc dzieckiem silnie uposledzonym, ewentualnie umrzec tuz po porodzie, bo niby silna niewydolnosc pluc... Teraz ma ok. 20 lat i jest inteligetna, piekna i zupelnie zdrowa kobieta.
Jakis czas temu kolezance tez zalecano usuniecie (mieszka w kraju z legalna aborcja nawet na zyczenie) straszac roznymi rzeczami. Po jakims czasie ona przestala w ogole chodzic do lekarzy, bo miala dosc nagabywania. Dzis Młody ma niecale 2 lata i jest jednym z najfajniejszych dzieci jakie znam smile a do tego zdrowy, piekny i rozwija sie ksiazkowo. Urodzil sie wprawdzie z obnizonym napieciem miesniowym, ale systematycze cwiczenia i masaze szybko uczynily z niego dziecko nawet sprawniejsze od rowiesnikow.

To tylko trzy przypadki takie najblizej mnie, do ktorych podchodze emocjonalnie. Ale widzialam dzieciaki z takich tragicznych diagnoz tez w dalszym otoczeniu i wszystkie historie wpisuja sie w ten schemat. Poza jedna - chlopak ma dzis 20l i zespol Downa. Ale jest tak serdecznym i kulturalnym czlowiekiem, ze to nie przeszkadza mu funkcjonowac w rodzinie i wsrod licznych znajomych jako osoba w pelni akceptowana a przede wszystkim ogromnie lubiana.

Sama jestem teraz we wczesnej ciazy i chyba jedynym wypadkiem w ktorym bylabym sklonna przedyskutowac ostateczne rozwiazanie, to realne zagrozenie dla mojego zycia - a i to z racji podejscia meza to tej jedynej sytuacji. Choc nie chcialabym byc sytuacji koniecznosci wyboru postawiona, to wierze, ze mialabym tyle w sobie sily i madrosci, zeby urodzic i wychowac.

To mnie wręcz zastanawia, dlaczego niektórzy lekarze mówią kobietom, że dziecko po urodzeniu będzie chore, może umrzeć, albo może będzie rośliną (chcociaż mogli się pomylić). Gdybyście nie urodziły, czyli skorzystałybyście z tej aborcji (przypuszczalnie), nigdy nie dowiedziałbybyscie się  czy dziecko aby na pewno urodzi się z jakąś wadą, a jesli już, nie byłaby to aż tak uciążliwa wada jak sądził lekarz. Zadziwia mnie to. Cieszę się z faktu, że jesteś zdrowa. Ja chociaż mam niedoczynność tarczycy, ale dla swojego dobra rozwijam swoje możliwości, bo nie chcę czuć się jak chora, chcę czuć się normalnie i to mi się udaje.

1 103

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Takie czasy parszywe, że chce się zrobić raj na ziemi proponując ludziom wszelką wolność i wszelką wygodę. Oczywiście taki "postęp" zmierza do nieuchronnego upadku, ludzie "nowocześni" zachowują się jak lud barbarzyński mordując swoje dzieci (czasami, jak np. w Belgii po urodzeniu zastrzykiem, zupełnie jak hitlerowscy oprawcy fenolem w Oświęcimiu), jeśli tendencja się nie odwróci, to czarno to widzę, ale pażywiom, uwidim- jak powiedział ślepy do głuchego;)

1 104

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Dobrze, że chociaż istnieją ludzie, którzy chcą pomóc chorym dzieciom, jeszcze nie jest aż tak źle. Mam nadzieję, że się mylę.

1 105

Odp: Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Istnieją i tacy i tacy. Z tym, że Ci co chcą zabijać twierdzą, że podobno też chcą zmienić Świat na lepsze.

Posty [ 1 041 do 1 105 z 1 118 ]

Strony Poprzednia 1 … 15 16 17 18 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Lekarz stwierdza upośledzony płód lub wadę co robicie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026