netkobietyWszystkie działy
Psychologia

mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

45 odpowiedzi21 786 wyświetleńzałożony przez katarina19, 26.11.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1

Temat: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Witam
Jestem po raz pierwszy na forum nigdy nie dzieliłam się  problemami zawsze sama próbowałam sobie je rozwiązać.
Nie wiem zbytnio od czego mam zacząć?
Mam 37 lat jestem po rozwodzie i po 6 latach wyszłam ponownie za mąż -rok temu- (i to chyba był mój błąd)mam cztery kochane córki.
Obecny mąż bardzo chciał by za niego wyszła jak pisałam po 6- latach życia w konkubinacie.
Wcześniej mnie zdradzał z młodszymi  ode mnie.To było zaraz po porodzie jak urodziłam mu córkę,chciałam się rozejść ale przepraszał i prosił o wybaczenie.I wybaczyłam ale rana i tak została.
Od około  roku zauważyłam że mężowi zachciało się grup en sex u ,ja się na to nie zgodziłam nie wyobrażam sobie czegoś takiego i mu o tym powiedziałam.Potem chciał uprawiać seks masturbując się przez internet gdyż jest kierowcą międzynarodowym ja nie potrafię ponieważ on mnie nie dotyka jak wróci z trasy a wyjeżdża na 3-4- tygodnie zrobi to ze mną tylko raz taj jak on to mówi"na przywitanie"czuję się fatalnie bo ja tak nie chcę potrzebuję bliskości przytulenie ciepła miłości on tego mi nie daje.Od około 4m-cy powiedział mi że znalazł świetną stronę pornograficzną uprawianie sex u na żywo ja nie wyobrażam sobie czegoś takiego by ktokolwiek mnie miał oglądać jestem tylko dla męża.Doszło do tego że on już ogóle nie jest mną zainteresowany jest zalogowany i wiem ze się non stop masturbuje.Zapytałam się go po co w takim razie jest ze mna nic mi na to nie odpowiedział tylko obojętnie wzruszył ramionami.Czuję się bardzo nie szczęśliwa kocham go ale już nie potrafię meczę się przy nim.Nie chcę żyć bez niego ale z drugiej strony jestem szczęśliwa że wyjeżdża w trasę bo tak nie cierpię bo go po prostu nie ma w domu.Nie wiem czy ma sens w ogóle ten związek boje się kolejnego rozwodu.Nie wiem czy ze mną jest coś nie tak?????Staram się być dobrą mamą i zoną zachęcam go do sexu i mnie odtrąca czuję się źle.Proszę o wasze zdanie.Nasi wspólni znajomi stwierdzają że jestem w małżeństwie owszem ale tylko na papierku a tego ja nie chciałam myślałam że będzie dobrze:(A inni znajomi w ogóle byli w szoku że po co wyszłam za niego.Wiem jetem bardzo bardzo naiwna.:(

2

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

No właśnie.... dlaczego nie chcesz żyć bez niego? Z tego co piszesz, trudno optymistycznie patrzeć na przyszłość waszego związku. Skoro i tak Cię zdradza....

3 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-11-27 10:54:43)

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Katarina19, w tej sytuacji, przy długich i częstych wyjazdach, nastąpiło poszukiwanie seksu zastępczego, którym stał się seks wirtualny i masturbacja.

W tej relacji nie możesz oczekiwać bliskości, bo przecież wiedziałaś, że wychodzisz za kierowcę, dla którego seks jest pewnie odreagowaniem wielu stresów.

Zdecydowałaś się nie uczestniczyć w jego życiu seksualnym, a okresowe rozłąki sprzyjają samozaspokajaniu. Można przypuszczać, że zainteresowanie seksem grupowym jest formą kompensacji długich okresów wstrzemięźliwości.

To sytuacja nietypowa, bo związana z rodzajem wykonywanej pracy. Nawet na terapię nie będzie czasu.

Przy czwórce dzieci Catwoman powinna znać motywy podtrzymywania relacji: łączy Was wspólne dziecko i wymiana pewnych usług.

4

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Kobietko wiej! jak najdalej od niego! jesteś jeszcze młoda, nie marnuj sobie życia z takim idiotą!

5

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną
majeczka22 napisał/a:

Kobietko wiej! jak najdalej od niego! jesteś jeszcze młoda, nie marnuj sobie życia z takim idiotą!

Oczywiście, zmarnuj sobie życie bez "idioty". Nie będziesz miała wtedy żalu do nikogo innego, jak tylko do siebie.

Majeczka 22, znasz tę piosenkę "Pieniążki kto ma, ten jedzie do Wieliczki, a kto pieniążków nie ma, ten palcem do solniczki".

6

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Czyli co Twoim zdaniem Animus Autorka powinna zrobić?

7 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-11-27 11:14:02)

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną
Catwoman napisał/a:

Czyli co Twoim zdaniem Animus Autorka powinna zrobić?

To, co robiła zawsze:

katarina19 napisał/a:

Witam
Jestem po raz pierwszy na forum nigdy nie dzieliłam się  problemami                 zawsze sama próbowałam sobie je rozwiązać.
[...]:(

Ma 37 lat i sobie radziła do tej pory co najmniej dobrze. Będzie wiedziała, co ma zrobić, a czytanie postów tylko dołoży jej wątpliwości. Mam nadzieję, że nie będzie korzystała z zawsze "dobrych" rad.

8

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Jednak skoro napisała, to znaczy, że potrzebuje wsparcia.

9

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Niestety tak bywa. Mój mąż nie lubi seksu w ogóle się ze mną nie kocha. Ewentualnie chce tylko lizać mi stopy i pupę. Jestem załamana i obrzydzona. Nie wiem jak dalej ma to wyglądać.

10

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Dziękuję za opinie - słowa.Naprawdę bardzo poważnie zastanawiam się nad rozejściem z nim wiem że mam duże wsparcie u moich dzieci i znajomych. Ale to musi jeszcze chyba potrwać musze jeszcze się pomęczyć jeszcze nie jestem gotowa nie jestem na tyle silna .Ale przyjdzie czas że zrobię to i tyle i nie będę z nim SZKODA WILEKA SZKODA!!Dowiedziałam sie dzisiaj  że szuka randek w sieci. Nie mam pojecia czy jeszcze mnie wogóle daży uczuciem niby mówi mi czasami że mnie kochana ale czy można kochać i tak krzywdzić nie wiem.Przecież oboje jestesmy rozdzieleni a ja nie szukam sexu randek ...... .Po prostu zajmuję się pracą i domem.A ja wraca do domu to bardzo go pragnę ale on tego mi nie odwzajemnia.

11

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Jedno trzeba mu przyznac... jest szczery.
Moim zdaniem juz dla niego nie istniejesz, moze jako hotel itd.
Jak dla mnie sprawa sie rypla.
Mozesz sprobowac sama, przynajmniej nie bedziesz dluzej nerwy tracic...  a moze poznasz kogos odpowiedniego.
Zycie jest pelne niespodzianek, odwagi!
Zalowac raczej nie bedziesz, bo nie ma czego, a biorac pod uwage moje malzenstwo to raczej Ci wspolczuje i podziwiam wytrzymalosc.

12

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

odp. do Animus  Net-facet
To ze wiedziałam że jest kierowca to ok ale czy to ma znaczyć ze od razu nie ma sensu związek wcześniej też jeździł i było ok w miarę a teraz już jest coraz gorzej.NIe chodzi o pieniądze bo wcale nie zarabia koksów to ja utrzymuję dom jego wypłata jest praktycznie na mandaty i jego utrzymanie a możesz mi wierzyć ze on drogo się utrzymuję.wiec bez jego wypłaty jakoś sobie poradzę .Boli mnie tylko to -- że miałam nadzieję że wkońcu uda mi się związek.
Nie uważam by kazdy kierowca zawodowy zdradzał swoje kobiety ,żony .Bo kij ma zawsze dwa końce z jednej strony jest on a z drugiej jestem ja i  ja jakoś tego nie robie i nie szukam a myślę że kobieta tak samo czuje jak i mężczyzna.
Dla mnie nie ma tłumaczenia bo on jest w trasie i jest sam i dlatego szuka pornografii i randek --ja też jestem sama i daję radę i nie szukam.

13 Ostatnio edytowany przez ban (2012-11-28 16:41:08)

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

E tam! Nie wierzę że kończy na seksie wirtualnym. Jak nie teraz to za jakiś czas będzie zdradzał.

Problemem sa relacje twoje i tego męża. Nie dba o Ciebie, nie kochacie się, rani Cię tymi masturbacjami, pornolami. To jest problem -- problem jak żyjesz Ty i on. Na mojego nosa nie warto tak żyć. To nie jest życie razem, ale obok siebie.

14

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Po przekroczeniu 30ki facetowi 'nie wypada' masturbować się no chyba, że używa w tym celu kobiecych ust big_smile

15

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Nie znam specyfiku który by miał przeciwne działanie do viagry,co by się niektórym niewiernym przydało.

Masz swoje lata dzieci i nie ma się co zastanawiać nad rozwodem.Jak widać mąż zmienił się po ślubie tak bywa i na poprawe nie licz bo jak pisałaś to całkowicie popadł w sexocholizm.
Nie czekaj na kolejny rok zacznij myśleć o sobie,skoro On jest takim egoistom to rozwiedz się,nie jesteś zależna od niego finansowo,a to,że drugi raz się rozwiedziesz to tylko papierki,a tu chodzi o normalne życie.

Ps.a ogólnie uznane jest,że masturbacja prowadzi do pewnych zaburzeń przy zblirzeniach z partnerką, nie odczuwa on takich doznan z kobietą jak sam ze sobą,wtedy pojawia się szukanie dodatkowych atrakcji jak sex grupowy itp.itd.

16

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Niestety twój mąż to może i facet ale nie mężczyzna. Czyli krótko mówiąc część szarych komórek ma nie tam gdzie trzeba. I żadne tłumaczenie, że odległość, rozłąka itp. Po prostu mózg w tych sprawach przeniósł się mu z głowy do gaci.
Chyba trzeba by go do jakiegoś seksuologa wysłać i być może zmiana pracy na stacjonarną (pewnie się nie da w naszej rzeczywistości).

17 Ostatnio edytowany przez Artemida (2012-12-03 01:55:33)

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną
k.iness napisał/a:

Nie znam specyfiku który by miał przeciwne działanie do viagry,co by się niektórym niewiernym przydało.

Specyfiku też nie znam.  Ale istnieją pasy cnoty (w męskiej wersji klatki na ptaszka). smile)

18 Ostatnio edytowany przez Animus (2012-12-03 07:40:35)

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną
ban napisał/a:

E tam! Nie wierzę że kończy na seksie wirtualnym. [...].

Nie ma to jak wiara... a nawet nie-wiara.

Catwoman napisał/a:

Jednak skoro napisała, to znaczy, że potrzebuje wsparcia.

Wsparcia, owszem.
Ale czy takie posty, jak ten poniżej, to jest wsparcie?

majeczka22 napisał/a:

Kobietko wiej! jak najdalej od niego! jesteś jeszcze młoda, nie marnuj sobie życia z takim idiotą!

Czy Kobieta to wiatr, żeby wiała? Idiota ma IQ pomiędzy 50 a 59, taki poziom inteligencji nie pozwala zdać testów na prawo jazdy.

19

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

dzięki za odpowiedzi czyli wszystko ze mną jest ok :)myślałam ze ja sama sobie sprawiam problem .Pozdrawiam wszystkich serdecznie

20

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Sorki, jeszcze ja, jeśli można smile

Zastanawiam się co trzyma go przy tej robocie skoro zarabia tylko na mandaty. Zmiana pracy wydaje się tu być całkiem na rzeczy.

Wygląda na to, że jego seksualność zabrnęła w złym kierunku i pewne wzorce/zachowania ma dosyć mocno utrwalone. Ale to raczej nie jest tak, że nie można ich zmienić. Ktoś mądry chyba mógłby wam pomóc, oczywiście tylko wtedy jeśli oboje w ogóle macie jeszcze jakąkolwiek wolę i potrzebę naprawienia tego bajzlu.

Inaczej: zamiast myśleć o rozwaleniu waszego związku może lepiej było by na początek zastanowić się nad rozwaleniem jego układów zawodowych, bo jak się zdaje, to one leżą u podstawy waszych kłopotów.
Nauczył się jazdy na ręcznym i tak mu zostało wink

Powodzenia !

21

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną
katarina19 napisał/a:

dzięki za odpowiedzi czyli wszystko ze mną jest ok :)myślałam ze ja sama sobie sprawiam problem .Pozdrawiam wszystkich serdecznie

Jak sobie sama sprawiasz problem, to nie jest wszystko ok. Jak widzisz problem istniejący, to nie jest ok w relacji.

Ale - podobnie jak wyżej zauważył Jan Oporny - niekoniecznie trzeba się traktować jak opakowania jednorazowe. Rodową porcelanę używa się pokoleniami i nadal służyć może na specjalne okazje, nawet jak się bardzo czymś śmierdzącym pobrudzi. W kompoście znalazłem, wyrzuconą przypadkiem, srebrną łyżeczkę z zestawu po Babci, wymyłem, odczyściłem i nadal nią mieszam herbatę.

Piszę o tym, bo wartościowe zostaje wartościowe, nawet jak szlachetna warstwa jest pokryta przysłowiowym gó... góralskim oscypkiem.

Nikt lepiej od Ciebie, nie może wiedzieć, co szlachetnego zdecydowało o wyborze tego Człowieka.

22

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Animus; Bardzo cyniczne podejście. Gratuluję. Bardzo "ładnie " napisałeś po prostu, że kobieta się nie szanuje.....to i ma na co zasłużyła. Mam wrażenie, że upajasz się sobą. Ale nie o tym.....

Zmiana pracy. Hmmm... Czy zmiana pracy zmienia osobowość i uczucia? Jeśli tak, to może jakieś wyjście.
Ale ja myślę (tak! Panowie się zdziwią:)) myslę, że są to okoliczności, które już na zawsze pozostaną w pamięci.

Katarina19, z boku wygląda to tak, że nie ma uczucia z Jego strony. Po prostu. Oczywiście możesz walczyć ale do uczuć się nie zmusza. Nikogo. Po prostu się nie da. Choroba, porady seksuologa. Wybacz, ale uważam, że chociaz troche by się krygował, ukrywał. Jego zachowanie niestety świadczy o tym, ze nie jesteś dla niego kimś waznym, z kim by się liczył. Zdaje sobie sprawę, że jesteś w trudnej sytuacji. Są dzieci i o nich musisz pomyśleć. Póki co doradzam "grę na zwłokę" i szukanie w tym czasi swojego nowego miejsca na ziemi. Pozdrawiam.

23

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną
trudna24 napisał/a:

Animus; Bardzo cyniczne podejście. Gratuluję. Bardzo "ładnie " napisałeś po prostu, że kobieta się nie szanuje.....to i ma na co zasłużyła. Mam wrażenie, że upajasz się sobą. Ale nie o tym.....

Trudna24, bardzo chciałbym wiedzieć gdzie napisałem, że Kobieta się nie szanuje... to i ma, na co zasłużyła.

A gdzie w tym ma być upajanie się sobą, to jeszcze lepszy kawał.

Zawsze masz taką skłonność do halucynacji?

24

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną
Animus napisał/a:

Katarina19, w tej sytuacji, przy długich i częstych wyjazdach, nastąpiło poszukiwanie seksu zastępczego, którym stał się seks wirtualny i masturbacja.

W tej relacji nie możesz oczekiwać bliskości, bo przecież wiedziałaś, że wychodzisz za kierowcę, dla którego seks jest pewnie odreagowaniem wielu stresów.

Zdecydowałaś się nie uczestniczyć w jego życiu seksualnym, a okresowe rozłąki sprzyjają samozaspokajaniu. Można przypuszczać, że zainteresowanie seksem grupowym jest formą kompensacji długich okresów wstrzemięźliwości.

To sytuacja nietypowa, bo związana z rodzajem wykonywanej pracy. Nawet na terapię nie będzie czasu.

Przy czwórce dzieci Catwoman powinna znać motywy podtrzymywania relacji: łączy Was wspólne dziecko i wymiana pewnych usług.

Tak. Bardzo dziwne, że w ogóle jest jakiś problem.
I nie chcę już dalej cytować, ale wspomnę tylko, że na pytanie co ma zrobić, napisałeś że to co zawsze, ponieważ sobie do tej pory radziła.
Może inne posty rzeczywiście nie pomogą samej zainteresowanej, ale Twoje z pewnością. 
Coż......każdy ma prawo do wyrażenia opinii w sprawie. Twoje są jedynie-słuszne. I tak. Zarówno
ja jak i sama zainteresowana z pewnością mamy skłonności do halucynacji. Dziękuję, że "otworzyłeś
mi oczy". Pozdrawiam

25 Ostatnio edytowany przez katarina19 (2012-12-10 17:50:49)

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Dziękuje za wsparcie mnie.Masz racje ja również skrytykowałam wypowiedź( odp. do Animus  Net-facet 28-11.2012) lecz nic mi na to nie odpowiedział cóż.................
Widać sama sobie winna wszystkiego jestem według  Animus  Net-facet

26

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Witam,
Mam 36 lat i problem łudząco podobny do problemu Katariny.Wydaje mi się ,że dlatego doskonale rozumiem co czuje.
W wieku 22 lat zostałam wdową.Zostałam sama z 1,5 rocznym dzieckiem.Rodzina wspierała mnie tak jak umiała.
2 lata później spotkałam swoją szkolną sympatię z czasów licealnych.Zawsze miło go wspominałam mimo,że nasz "związek" nie trwał długo.
Była kawa i długa rozmowa.Okazało się,że jest po rozwodzie i też już swoje w życiu przeszedł.Doskonale się rozumieliśmy tak dobrze ,że miałam wrażenie,że czytamy sobie w myślach.Razem wspierając się wzajemnie pozamykaliśmy pewne rozdziały swego życia i pobraliśmy się. I miało być już tylko pięknie.Oboje chcieliśmy tylko spokoju w życiu,takiego normalnego życia razem.Ale jak to w życiu bywa zbyt proste to i piękne żeby mogło być możliwe.
Najpierw okazało się,że mój mąż ma problem z alkoholem.Tłumaczyłam sobie ,że pewnie tak się"pocieszał" po rozwodzie i nie widzi ,że to już nałóg.Prosiłam,straszyłam, rozmawiałam z nim tak często jak się dało o tym.Zapisał się do AA.Był na 2 spotkaniach,stwierdził,że nie jest taki jak tamci i sam sobie z tym poradzi.Wydawało mu się,że jest lepszy bo nie żebra na wino pod sklepem.I wydawało mi się,że się stara.Byłam dumna i wspierałam go jak umiałam.Jednak szybko okazało się,że to tylko ściema (uśpił moją czujność). Pił zaraz po moim wyjściu rano do pracy i odprawieniu dzieci do szkoły żeby wytrzeźwieć zanim wrócimy:(Co trochę znajdowałam ukryte puste flaszki w różnych miejscach domu.Przyjął taktykę "najlepszą obroną jest atak",wypominał mi,że ja nie robię tego czy tamtego a on pracuje i pomaga mi w domu i mu się należy wypić czasami.I fakt gdyby nie picie nie mogłam mu nic zarzucić,robił dużo więcej niż "przeciętny" mąż.To pierwszy problem z którym sobie nie poradziłam.Drugim problemem jest właśnie jego brak zainteresowania mną jako kobietą i masturbowanie się przed monitorem.Też sobie tłumaczyłam,że każdy facet tak robi.Ale jeśli te jego praktyki zastępują mu mnie to już chyba coś nie tak.Podjęłam rozmowę z nim i na ten temat.Tłumaczyłam mu jak się czuję widząc setki stron porno przeglądanych przez niego i jego brak zainteresowania mną.Brzydka nie jestem,otwarta na "nowinki łóżkowe" uważam,że naprawdę nie jeden facet by się z nim zamienił.Oczywiście były przeprosiny,kwiaty i staranie się przez tydzień.
Dzisiaj zafundował mi miły poranek:wrócił po nocy z pracy,myślał,że śpię,słyszałam jak w ubikacji otwiera ćwiarteczkę i wypija duszkiem.Potem legalnie już zasiadł z piwem do laptopa w pokoju w który "spałam". Po kilku minutach upewniając się,że śpię zabrał laptopa do innego pokoju.Wiedziałam co się kroi.Wstałam pod pretekstem pragnienia.Tłumaczył się ,że chciał wypić piwko jako "usypiacza" a przeniósł się z laptopem żeby nie palić tam gdzie śpię.Miałam płaczki na końcu nosa bo wiedziałam,że znów kłamie ale udałam ,że nic się nie dzieje.Wiedziałam,że nie zdążył usunąć historii przeglądanych stron.Powiedziałam,że też zasnęłam nad ranem bo bolał mnie brzuch (tak było ) i chce żeby się ze mną położył spać już.Oczywiście wstał wcześniej i pozacierał ślady.Niestety nie wie ,że znam hasła na te jego stronki a tam też jest historia logowań:(
I tak to trwa już 10 lat,myślałam,że rozmowy i praca małymi kroczkami przyniesie efekt.Próbowałam już wszystkiego.
A efekt taki ,że ja zamykam się w sobie coraz bardziej i mam coraz mniej sił żeby z tym walczyć a on chyba się cieszy ,że mu się udaje.
Nie rozmawiamy już prawie ze sobą bo o czym?
Jest samowystarczalny.Zrobić to co musi(praca ,obowiązki w domu),nachlać się,zrobić sobie szybko samemu dobrze i tak mu leci dzień za dzionkiem.
Kiedyś wykrzyczałam mu ,żeby zrobił mi tą przyjemność i się wyprowadził bo to jest wegetacja nie życie.Odpowiedział,że jemu się tak podoba i to mi nie pasuje więc niech ja się wyprowadzę:(
Robi tylko to co musi:praca bo za coś trzeba żyć,jedzenie,spanie,sranie,alkohol i masturbacja.
A ja jestem starym krawatem w szafie ,po który się sięga na wizyty u jego mamusi.Nie ma potrzeby rozmawiać ze mną,wyjeżdżać z nami na wczasy czy sylwestra,nie ma znajomych w naszym życiu czy przyjaciół i nie ma już marzeń o wybudowaniu domu chociaż nic nie stoi na przeszkodzie.Owszem ze względu na dzieci i na mój upór czasami gdzieś bywamy ale jego uszczęśliwiam tym na siłę wiem,że nie ma na to ochoty.
Nie mam już ochoty na inicjowanie zbliżeń,rozmów o niczym,przeżywania wyproszonego sexu z łaski.
Po śmierci pierwszego męża zrozumiałam jak kruche jest życie.Nie chcę się tak zestarzeć(jeśli Bóg pozwoli) a czas leci nieubłaganie.
Nie wiem jak to zmienić bo jemu naprawdę tak jest dobrze więc po co ma coś zmieniać ( nie raz mi to powiedział).
A ja ponoć czepiam się picia bo lubię się czepiać,nalegam na zbliżenia bo mam tylko jedno w głowie i jestem nimfomanką:(
A najgorsze jest to,że kocham go bardzo i nawet największe chwile zwątpienia i bezradności nie potrafią zabić tego uczucia choć czasami marzę o tym żeby to już nastąpiło. Czy kiedyś się od tego uwolnię?Czy może stanie się cud i coś się zmieni np.on,mój ukochany?

27

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Dziewczyny powiem jedno : U - C - I - E - K - A - J - C - I - E ! ze względu na szacunek do Was samych.

28

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

KRUSZYNO,
po przeczytaniu Twojego posta,dosłownie mnie zatkało.
Nie wiem w pierwszej chwili co nawet napisać.Jakże ja Ci współczuję.Koniecznie musisz coś z tym zrobić,tak dalej być nie może. Musisz podjąć decyzję co dalej albo leczenie męża albo odejść od niego.Tak kochana nie można żyć ,to jest męczące i puste.To ,że kochasz męża jest największym problemem w całej tej sytuacji.Będzie Ci trudno ale decyzje muszą być radykalne. Chcesz już do końca życia spędzić czas z pustym ograniczonym alkoholikiem?Ty go kochasz ale czy on kocha Ciebie?Daj sobie szansę na normalne życie. Cieplutko Cię KRUSZYNKO pozdrawiam

29

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Panama, Betti witajcie.
Kiedy Wy pisałyście posty ja przeprowadzałam z nim kolejną rozmowę (jeśli można to nazwać rozmową). Nie potrafiłam się uśmiechać po poranku i o dziwo zauważył ,że coś jest nie tak.Ale nie chciałam o tym rozmawiać a raczej kłócić się bo rozmawiać już nie potrafimy.Ale kiedy tysięczny raz siedząc obok mnie zapatrzony w monitor nie odpowiedział na moje pytanie nie wytrzymałam.To też robi notorycznie.Pytam go o coś, on patrzy na mnie i nie odpowiada,odwraca głowę do monitora. Ja trajkotam stojąc przy nim,że pytałam czy pójdzie ze mną na spacer z  psem i nic cisza.Dalej trajkotam obok niego ale już do psa,że  niestety psie musisz poczekać ze 3 dni aż Pan znajdzie czas żeby odpowiedzieć albo muszę zrobić awanturkę to może nas zauważy.Cisza.Ubrałam się i w drzwiach słyszę"czekaj przecież pójdę z tobą". Czyli jednak coś słyszał.Słyszał ale olał jak zawsze.Powiedziałam,że teraz już pójdę sama i szkoda,że nie usłyszałam odp.może bym poczekała.Jak zwykle usłyszałam,że cały dzień mam nos na kwintę i się czepiam.Wychodząc z domu powiedziałam,żeby pooglądał historię w lapku... liczyłam,że tu wejdzie przeczyta i coś zrozumie:(Wróciłam i zapytałam czy czytał.Ale gdzie tam,leżał już w łóżeczku i nie zaprzątał sobie tym głowy.Więc mu powiedziałam,że nie spałam rano,że wiem,że pije i że nie poszedł palić z laptopem do innego pokoju i że naprawdę mam już dość jego kłamstw i zachowania i czy rozumie co do niego mówię?
Usłyszałam "tak rozumiem" i dalej ogląda film  w łóżku.Wytrzymałam 3 min.ciszy i pytam czy nie zamierza o tym ze mną porozmawiać? On:a co mam Ci powiedzieć?
Ja:może okłam mnie kolejny raz żebym się na chwilę lepiej poczuła? I,że chyba mamy problem i czy on wie jak ja się wtedy czuję i może trzeba coś z tym zrobić? no i usłyszałam jak za każdym razem wypominki,że też nie jestem idealna,że nie pracuję od 3 m-cy,że wiecznie coś od niego chce.Taki standard u nas ja o jednym on o drugim.Jak nie ma do czego na bieżąco się przyczepić to znajdzie moje błędy z czasów narzeczeństwa jeszcze.Tłumaczę więc ,że nie chce się kłócić i robić wypominków tylko coś zmienić.On:a co ty robisz żeby coś zmienić?Ja:chce z Tobą porozmawiać ale do tego trzeba dwojga i przede wszystkim chce.No i kolejny standard żeby uciąć rozmowę,On:jest późno teraz to ja chce iść spać.Jutro przejdzie do codzienności i tak w kółko.Ma racje,że nie jestem też ideałem.A on ma dużo dobrych cech:pomaga mi w większych porządkach,nieba by uchylił naszej córce,robi zakupy,lubi gotować,zajmuje się opłatami.Gdyby nie to picie i masturbacja wręcz ideał.Tłumaczyłam sobie,że mam dobrze i sama szukam problemów.Ale czy to co robi na co dzień jest usprawiedliwieniem na to, że żyję z nim jak z uczynnym lokatorem?Wypomina mi,że nie pracuję 3 m-ce bo nie mogę znaleźć pracy.Takie czasy.Przecież przez ostanie 3 lata harowałam jak wół i zarabiałam 3 razy więcej od niego.Zresztą całe życie pracuję.Zarzuca mi ,że krzyczę i się czepiam.Ma rację (kiedyś prosiłam)ale ja nie chce,żyć obok niego tylko z nim.Nie chcę patrzeć jak się powoli zabija alkoholem.Nie chcę być tylko meblem.Wiele razy prosiłam,powiedz co robię nie tak?zmienię to !ale on ma tylko coś do mnie jeśli ja mam do niego,tak jak pisałam wcześniej jego taktyka"najlepszą obroną jest atak" tak naprawdę nie chce nic zmieniać.
Proszę doradźcie mi jak zmienić nasze życie,wiem ,że dzisiejsza rozmowa nie była rozegrana przeze mnie tak jak powinna ale już brak mi sił i cierpliwości.Ale wierzę,że mimo tego,że to już tyle trwa da się coś zmienić.Proszę napiszcie co robię nie tak,jak z tego wyjść.Nie chce uwierzyć w to ,że on mnie już nie kocha i jest ze mną bo mu tak wygodnie.Przecież ludzie sobie radzą z większymi problemami,tylko jak? sad((

30

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

KRUSZYNKO,
widzę,że Twoje ''rozmowy ''z mężem spełzają na niczym. Ciekawa jestem czy zawsze tak było ,że mąż nie potrafił podejmować jakichkolwiek dyskusji. On jawnie Cię ''olewa'' i wręcz zbywa. Nie ma ochoty Cię słuchać.Zastanawiam się czy jest to z powodu jego alkoholizmu czy też taka cecha charakteru.
Wiesz,zachowywałabym się pewnie tak jak Ty,nalegając na pewne wyjaśnienia,bo nie wyobrażam sobie żadnych niedomówień w związku.Dla mnie szczera i otwarta rozmowa to podstawa.
Ale nie myśl sobie,że miałam zawsze partnera do rozmów.Jestem obecnie w drugim związku i porównując,to diametralnie innych. Pierwszy bez rozmów i na sucho, a drugi rozmowny lecz wyhodowany na piwsku i czystej.Więc po części bardzo Cię rozumiem.
Powiedziałam sobie ,że już nigdy nie będę ukrywać i taić tego co myślę,co mnie boli,jeśli mam wątpliwości.
Bądź więc uparta w tym co chcesz osiągnąć, tylko pytanie jak to zrobić. Ja osiągnęłam jak narazie tyle ,że już rok nie ma w moim domu alkoholu i wiem ,że nie pozwolę na to by kiedykolwiek był,bo nawet nie wyobrażam sobie powrotu do tego co miałam.Do tego co mnie wykańczało jak toksyna i nie pozwalało normalnie żyć. Z alkoholem wiązały się inne sprawy,takie jak kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo.''Olanie''mnie totalne co powodowało,że coraz bardziej odsuwaliśmy się od siebie,mimo uczucia,które wciąż we mnie było. Bieg tej kiepskiej historii postanowiłam zmienić.
Tobie tez radzę to samo.

Jedno małe pytanko,czy Wasze pożycie było wcześniej udane? Bo może zadbanie o tę sferę uczuć odmieniło by Twoje małżeństwo.Ale pierwsza sprawa to alkohol.
Odpisz. Pozdrawiam serdecznie

31

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną
kruszyna291 napisał/a:

[...]Wiele razy prosiłam,powiedz co robię nie tak?zmienię to !ale on ma tylko coś do mnie jeśli ja mam do niego,tak jak pisałam wcześniej jego taktyka"najlepszą obroną jest atak" tak naprawdę nie chce nic zmieniać.
Proszę doradźcie mi jak zmienić nasze życie,wiem ,że dzisiejsza rozmowa nie była rozegrana przeze mnie tak jak powinna ale już brak mi sił i cierpliwości.Ale wierzę,że mimo tego,że to już tyle trwa da się coś zmienić.Proszę napiszcie co robię nie tak,jak z tego wyjść.Nie chce uwierzyć w to ,że on mnie już nie kocha i jest ze mną bo mu tak wygodnie.Przecież ludzie sobie radzą z większymi problemami,tylko jak? sad((

Kruszynka291, sama napisałaś, co można zrobić. Zaznaczyłem to zdanie boldem.

Co się stanie, jak nie będziesz miała żadnych powodów na kłótni? Może wtedy zniknie stresor i zniknie barykada?

Sama napisałaś co i komu brakuje. To Tobie brak sił i cierpliwości. Oczywiście, że da się coś zmienić. Drzwi do serca człowieka otwierają się na zewnątrz. Tak długo, jak długo napierasz, nie możesz ich otworzyć. Dopiero jak odstąpisz... wtedy możesz pociągnąć za klamkę. A Ty ciągle naciskasz na klamkę i naciskasz na drzwi. Tracisz siły na walkę z tym, czego nie możesz zmienić.

Zmienić możesz zawsze tylko u siebie. To wystarczy. Relacja rządzi się prawem sprzężenia zwrotnego. "Kto sieje wiatr, zbiera burzę". Wystarczy zmienić ziarno i posiać coś innego. Te słowa mają tysiące lat i są ciągle aktualne. Mówi się o uprawianiu miłości albo o uprawianiu seksu. Słowa są ważne.

32

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Witam,
Wpadłam Wam tylko powiedzieć,że wygrał.Ja się poddaję.Dzień kobiet uczcił flaszką,nawet się jak co roku po tą jedną różę nie pofatygował.Na sex nie miałam co liczyć bo zanim wróciłam z pracy(znalazłam pracę) 8 razy logował się na swoją ulubioną stronkę.Nie naciskałam,z uśmiechem trzepotałam rzęsami i starałam się być najfajniejszą żoną.Dzieci wyjechały 2 dni temu do rodziny.Liczyłam na miły weekend tylko z mężem:( a donoszę tylko kawy i żarło koło monitora przed którym siedzi.
2 godziny temu próbowałam delikatnie namówić go na sex.Opierniczył mnie i poszedł spać.Rano odbieram dzieci włażę do szafy między krawaty gdzie moje miejsce i czekam aż mnie wyciągnie na planowany obiadek u teściowej.
Trudno,przegrałam.
Skupię się na dzieciakach i pracy,trzeci raz życia sobie układać nie chcę.Mam nadzieję,że mi nie odbije i nie zdziwaczeję.
Trzymam mocno kciuki za wszystkie dziewczyny aby im się udało.Powodzenia.

33

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną
kruszyna291 napisał/a:

A najgorsze jest to,że kocham go bardzo i nawet największe chwile zwątpienia i bezradności nie potrafią zabić tego uczucia choć czasami marzę o tym żeby to już nastąpiło. Czy kiedyś się od tego uwolnię?Czy może stanie się cud i coś się zmieni np.on,mój ukochany?

Łatwo jest oczekiwać cudu od kogoś, gorzej zrobić sobie cud przemiany samego siebie albo choćby swojego nastawienia.

Kochasz? Miłość bez akceptacji? Interesująca koncepcja miłości.

Miłość bez zgody na to, że Jemu jest dobrze? Jeszcze bardziej interesująca koncepcja ! A może antykoncepcja miłości.

Ta antykoncepcja daje 100 % pewności.

Nie uda Ci się, Z bardzo wielkim prawdopodobieństwem Ci się nie uda. Zastosuj może lepiej metodę paradoksalną, bo cóż masz do sprawdzenia. Niczego od dziś przez rok nie wymagaj od Niego i codziennie powtarzaj Mu jaka jesteś z Nim szczęśliwa. Uśmiechaj się i dawaj mu tylko pozytywne emocje. Daj rok czasu na to, żeby stare chwasty zniknęły i wyrosły na Twoim poletku nowe roślinki, daj im czas dojrzeć i wydać owoce. Za rok możesz ich spróbować i podzielić się wrażeniami z ich smaku.

Taki jest opis w ewangelii: pan w winnicy chce wyciąć drzewo, a robotnik mówi, aby dał jeszcze rok, od obłoży go nawozem, będzie pielęgnował i jak drzewo nie wyda owocu, to je wytnie za rok.

Jak za rok nie wyda owoców, to możesz sobie poszukać nowego zielonego drzewka, które będzie namawiać na spacery z psem i zamieniać źródlaną wodę na odurzenie alkoholowe. Czemu nie doceniasz swojego wpływu???

34 Ostatnio edytowany przez kruszyna291 (2013-03-22 11:32:18)

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną
Animus napisał/a:
kruszyna291 napisał/a:

A najgorsze jest to,że kocham go bardzo i nawet największe chwile zwątpienia i bezradności nie potrafią zabić tego uczucia choć czasami marzę o tym żeby to już nastąpiło. Czy kiedyś się od tego uwolnię?Czy może stanie się cud i coś się zmieni np.on,mój ukochany?

Łatwo jest oczekiwać cudu od kogoś, gorzej zrobić sobie cud przemiany samego siebie albo choćby swojego nastawienia.

Kochasz? Miłość bez akceptacji? Interesująca koncepcja miłości.

Miłość bez zgody na to, że Jemu jest dobrze? Jeszcze bardziej interesująca koncepcja ! A może antykoncepcja miłości.

Ta antykoncepcja daje 100 % pewności.

Nie uda Ci się, Z bardzo wielkim prawdopodobieństwem Ci się nie uda. Zastosuj może lepiej metodę paradoksalną, bo cóż masz do sprawdzenia. Niczego od dziś przez rok nie wymagaj od Niego i codziennie powtarzaj Mu jaka jesteś z Nim szczęśliwa. Uśmiechaj się i dawaj mu tylko pozytywne emocje. Daj rok czasu na to, żeby stare chwasty zniknęły i wyrosły na Twoim poletku nowe roślinki, daj im czas dojrzeć i wydać owoce. Za rok możesz ich spróbować i podzielić się wrażeniami z ich smaku.

Taki jest opis w ewangelii: pan w winnicy chce wyciąć drzewo, a robotnik mówi, aby dał jeszcze rok, od obłoży go nawozem, będzie pielęgnował i jak drzewo nie wyda owocu, to je wytnie za rok.

Jak za rok nie wyda owoców, to możesz sobie poszukać nowego zielonego drzewka, które będzie namawiać na spacery z psem i zamieniać źródlaną wodę na odurzenie alkoholowe. Czemu nie doceniasz swojego wpływu???

Eh Animus,chciałabym zobaczyć jak KOLEJNY rok pielęgnujesz za mnie to chore drzewko.Jak zgadzasz się na to żeby dalej zapuszczało korzenie w bagno bo mu tak dobrze.Jak będziesz go osłaniał przed prażącym słońcem sam usychając.On przewróci się w to bagno a Ty przy nim uschniesz,to jest rozwiązanie?
Próbuję strząsnąć robaczywe owoce i przesadzić to drzewo do sadu a Ty to nazywasz brakiem akceptacji??
Ja mam wybór,mogę usunąć się w cień.Tylko czy to daje mu szanse 50:50 ?
Nie wiem?Tkwi już przecież w tym bagnie po same gałęzie.Ale ponoć niektórzy muszą sięgnąć dna:(


P.s a może powinnam wziąć kieliszek w jedną rękę w drugą wibrator i przysiąść obok niego przed laptopem? będzie nam wtedy razem "dobrze" ???

35

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną
Animus napisał/a:
kruszyna291 napisał/a:

A najgorsze jest to,że kocham go bardzo i nawet największe chwile zwątpienia i bezradności nie potrafią zabić tego uczucia choć czasami marzę o tym żeby to już nastąpiło. Czy kiedyś się od tego uwolnię?Czy może stanie się cud i coś się zmieni np.on,mój ukochany?

Łatwo jest oczekiwać cudu od kogoś, gorzej zrobić sobie cud przemiany samego siebie albo choćby swojego nastawienia.

Kochasz? Miłość bez akceptacji? Interesująca koncepcja miłości.

Miłość bez zgody na to, że Jemu jest dobrze? Jeszcze bardziej interesująca koncepcja ! A może antykoncepcja miłości.

Ta antykoncepcja daje 100 % pewności.

Nie uda Ci się, Z bardzo wielkim prawdopodobieństwem Ci się nie uda. Zastosuj może lepiej metodę paradoksalną, bo cóż masz do sprawdzenia. Niczego od dziś przez rok nie wymagaj od Niego i codziennie powtarzaj Mu jaka jesteś z Nim szczęśliwa. Uśmiechaj się i dawaj mu tylko pozytywne emocje. Daj rok czasu na to, żeby stare chwasty zniknęły i wyrosły na Twoim poletku nowe roślinki, daj im czas dojrzeć i wydać owoce. Za rok możesz ich spróbować i podzielić się wrażeniami z ich smaku.

Taki jest opis w ewangelii: pan w winnicy chce wyciąć drzewo, a robotnik mówi, aby dał jeszcze rok, od obłoży go nawozem, będzie pielęgnował i jak drzewo nie wyda owocu, to je wytnie za rok.

Jak za rok nie wyda owoców, to możesz sobie poszukać nowego zielonego drzewka, które będzie namawiać na spacery z psem i zamieniać źródlaną wodę na odurzenie alkoholowe. Czemu nie doceniasz swojego wpływu???

Animus po jaka cholere ty tu wypisujesz takie bzdury?? aaaaa wiem, zamiast kawy aby sobie podnieść cisnienie mozna takie cos przeczytać.. masakryczny jestes czlowieku...

36

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Kruszyna..generalnie jestem wstrząśnięta tym co piszesz.. rozumiem co czujesz.. a przynajmniej próbuje zrozumiec.. jestes mądrą dziewczyną. Podejrzewam,że takiej sytuacji wiecznie nie bedziesz tolerować... znajdziesz sposób i metodę żeby się z tego wyswobodzic... wierzę w Ciebie dziewczyno.. ;-))

37

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Kruszyna, co Ty z nim jeszcze robisz????????? Z jakiej racji przymilasz sie do faceta, ktory jest po prostu palantem?

38 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-03-22 13:28:19)

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Animus, idz Ty czlowieku na spacer, moze Ci swieze powietrze pomoze a moze cud sie jakis zdarzy. Chociaz w takie cuda to ja nie wierze. Nie na Boskie sily.

Kruszyno - przeczytalam kazde slowo ito co bije z Twoich opisow to Twoje : proszenie, mowienie, gledzenie, marudzenie, ciosanie kolkow na glowie - generalnie rozmowa ze sciana.
Teraz przeczytaj to uwaznie - rozmawiac sie da jesli rozmowa to dialog. Ty toczysz monolog i nawet za 100 lat niczego nie wskorasz. Strzepisz jezyk po proznicy, gardlo niszczysz i tyle Twojego.

Jesli Twoim rozmowca jest pieniek drzewa to zmien wreszcie taktyke. Skoncz z gadaniem, przejdz do czynow. Internet - kto placi za podlaczenie, na kogo jest umowa? Prosta rzecz - rozwiazac umowe. Ok, to nie zblizy Was do siebie ale pokazesz pienkowi, ze na obrazanie Twoich uczuc pod waszym wspolnym dachem Ty sie nie godzisz. Chce sobie potrzepac? No to bedzie musial do kafejek internetowych polazic.Albo malym ekranikiem na telefonie zadowolic. To nie wazne, wazne, ze wreszcie JASNO cos zakomunikujesz swojemu pienkowi.

Nie mozesz zerwac umowy? - no to kuzwa kabel on sieci przetnij,wywal albo i calego laptopa usun. Podrze sie ale nic wiecej nie wskora. Co, drugi sobie zafunduje?

A jak zagrozi, ze Cie zdradzi albo odejdzie - to powiedz, ze im szybciej tym lepiej. Guzik on zrobi, to jest taki typowy "mocny w gebie" straszak. Ty sie wreszcie przestan bac, Ty stan w swojej i dzieci obronie.

Kobieto - zrob cokolwiek a nie tylko bezradnie siedzisz i narzekasz. Miliony Twoich slow nie odniasa zadnego skutku, czy Ty to rozumiesz? Przestan mowic, zacznij cos robic. Pozwalasz sie lekcewazyc, ponizac, obrazac - i NIC nie robisz. Dalas swojemu facetowi ciche przyzwolenie na takie bezczelne zachowanie jakie on jawnie juz teraz stosuje w WASZYM domu.

A co do ukladania sobie zycia po raz trzeci - Ty uwazasz, ze masz je TERAZ ulozone??? Teraz to masz je rozpieprzone i to w drobny mak.

39

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

stawiam kropkę pod wpisem Musssu....

40

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Kobieto! Kopnij dupka w tyłek! Facet ewidentnie ma Ciebie gdzieś, nie szanuje Ciebie. Po co Ty sie z nim chcesz męczyć? Nie bąź autodestrukcyjna! A czy będąc z nim te 6 lat zanim sie pobraliście, to czy zachowywał się podobnie?

41

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną
Malwina69 napisał/a:

stawiam kropkę pod wpisem Musssu....

A ja dostawiam wykrzykniki!!!!!

42

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Nie chce cie do niczego zmuszac Bö sama nie möge zostawic mojego meza chociaz rownierz sie mna nie interesuje nie zdradza Ale Jak nie ma Käsy Tyle ile by chcial nie mozna od niego nic oczekiwac i tak Juz rok bez pracy siedzi w domu i tylko sie opierdziula .najlepiej Bym go wyrzucila na zbity pysk nic mi nie pomaga .ty jestes w innej sytuacji i nawet jesli jest ci ciezko zostaw tego faceta on jest Chory ja Bym nigdy na to nie pozwolila tak nigdy nie bedziesz szczesliwa !!!to nie jest zwiazek .napewno mozesz Miec inne zycie i znalezdz kogos Kto. Jest ciebie Warty ty musisz patrzec Tez na siebie

43

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną
katarina19 napisał/a:

Dziękuję za opinie - słowa.Naprawdę bardzo poważnie zastanawiam się nad rozejściem z nim wiem że mam duże wsparcie u moich dzieci i znajomych. Ale to musi jeszcze chyba potrwać musze jeszcze się pomęczyć jeszcze nie jestem gotowa nie jestem na tyle silna .Ale przyjdzie czas że zrobię to i tyle i nie będę z nim SZKODA WILEKA SZKODA!!Dowiedziałam sie dzisiaj  że szuka randek w sieci. Nie mam pojecia czy jeszcze mnie wogóle daży uczuciem niby mówi mi czasami że mnie kochana ale czy można kochać i tak krzywdzić nie wiem.Przecież oboje jestesmy rozdzieleni a ja nie szukam sexu randek ...... .Po prostu zajmuję się pracą i domem.A ja wraca do domu to bardzo go pragnę ale on tego mi nie odwzajemnia.

co znaczy, że jeszcze nie jestes na tyle silna? Ty sie w ogole nad tym nie zastanawiaj! olej gnoja, bo szkoda Ciebie dla niego

44 Ostatnio edytowany przez Animus (2013-03-23 09:33:07)

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną
Mussuka napisał/a:

Animus, idz Ty czlowieku na spacer, moze Ci swieze powietrze pomoze a moze cud sie jakis zdarzy. Chociaz w takie cuda to ja nie wierze. Nie na Boskie sily.

Dziękuję. Stanowczo świeże powietrze zawsze mi dobrze robi, podobnie jak lektura zatęchłych wpisów, które próbują zatruwać każdy życiodajny powiew z miernym skutkiem. Autodestrukcja wpisana jest w pewne idee i działa nieomylnie, czego zapewne doświadczacie co dzień i permanentnie, bo to prawo deterministyczne jest jak każda biologia.

Ot, choćby taki wpis:

Malwina69 napisał/a:

masakryczny jestes czlowieku...

Od razu widać w takim wpisie boskie pragnienie oceny Nieznanego zgodnie z rajskimi kryteriami Upadłych Anielic.

Dla jasności dodam, że pisałem do konkretnej Osoby i w odpowiedzi na konkretną sytuację. Nie znaczy to, abym traktował moje propozycje uniwersalnie.

Drogiej Malwinie69 na pewno nie ośmieliłbym się - ze względu na poziom - oferować nic więcej ponad 6/9.

Najpiękniej kiedyś ujął to Winston Churchill, kiedy pewna Dama wyznała:

- Gdyby Pan był moim mężem, to bym Panu dosypała arszeniku do zupy !!!

- Szanowna Pani, gdybym był Pani mężem, to - nawet gdybym o tym arszeniku wiedział - ze spokojem bym tę zupę zjadł.

Z rąk wielu Szanownych DAM  na tym forum bym ze spokojem zjadł nie jedną zupę. Jeśli spaceruję na świeżym powietrzu i piszę tu to tylko dla tych pozostałych Szanownych Kobiet, które nie mają ciągotek do takich przypraw. Oświadczam, że - wbrew wielu nieuświadomionym Mężczyznom - wiem, kim była Lilith i co powiedziała Ewie pod drzewem wiadomości dobrego i złego, zanim Ewa podała Adamowi zgniłe jabłko, zerwane przez Wężownicę.

45

Odp: mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Animus.Gwiazdorska obsada, a On w roli głównej.:) Obawiam się, że bez znaczenie jest tu temat przewodni. To tylko kanwa na "realizację" Pana Animusa. Te wszystkie "niedopodlewane roślinki" i inne równie patetyczne porównania, a także ten nieprzeciętny dowcip smile To głód, niespełnienie. Myślę że dział twórczości samorodnej byłby odpowiedni. Typowe, gatunkowe, osobnicze i jakże mało finezyjnie prowokacyjne. Czyżby Pan Animus szukał poklasku, uznania Szanownych Dam?:) Jakaś kompensacja osobistych niedostatków? Piszę to do pozostałych koleżanek biorących udział w tej dyskusji, nie do Pana Animusa, który, jestem przekonana natychmiast "zabłyśnie" tutaj ripostą "najwyższych lotów". Przykro mi. Nie jestem zainteresowana i nie podejmę rękawicy. Nie dam tej satysfakcji. Innym Paniom radzę podobnie. Nawiązywanie do tekstów Pana Animusa stanowi pożywkę Jego samorealizacji. Mimo wszystko życzę Mu Wesołych Świąt.:)

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » mąż woli się masturbować niż uprawiać miłość ze mną

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026