No cóż, potrzeba sexu jest czymś naturalnym. Przecież każdy potrzebuje bliskości i czułości drugiej osoby, także pod tym względem. Doskonale was rozumiem dziewczyny :-)
Sam mam czasami wielką ochotę, mam 19 lat i pewnie wiele z was uważa że już dawno powinienem to zrobić, sam też tak uważam po prawdzie ale... może czasami lepiej po prostu poczekać na "tą jedyną" dla której będę wyjątkowy a ona dla mnie ?
Oczywiście można bzykać się z pierwszą lepszą która mi się podoba a ja jej, ale nie uważam żeby sex tylko i wyłącznie z pożądania był czymś dobrym, zwłaszcza pierwszy raz.
Pewnie każdy z nas miał nie raz okazję, tyle jest ładnych dziewczyn, sam też wyglądem nie straszę ;-) ale przecież nie tylko o wyglad chodzi.
Trzeba mieć kręgosłup moralny!
Dla mnie dziewictwo to największy dowód na to, ze dziewczyna jest wartościowa, uczciwa, szanuje się i szanuje tego, na którego czeka !!!
Nie dajcie sobie wmówić że dziewictwo to obciach i nie postępujcie pochopnie pod wpływem emocji ;-)
Podobne tematy
Ciekawie jest poczytać jak niektóre panie i panowie zresztą tez chca upupić osoby, które zdecydowały się z własnych przekonań zachować dziewictwo na dłużej.
Wiadomo o co chodzi: kobieta, która może dać mężczyźnie pierwszeństwo jest traktowana przez niego wyjątkowo, w przeciwieństwie do kobiet, które nie mogą tego dać.
A to, że mężczyzna pragnie być pierwszy jest stare jak świat.
Tak po prostu mamy i koniec kropka. ![]()
Waldek009, wiesz mam wielu kolegów. I żaden z nich nie powiedział, ze ceni dziewice bardziej od dziewczyn ktore juz z kimś współżyły. Moi koledzy mówią, ze ich to nie interesuje, to nie ich sprawa. Jeden z kolegów powiedział nawet, ze bałby sie dziewczyny dziewicy w wieku 25 +, bo to moze oznaczać ze ma jakieś zahamowania w tej dziedzinie czy tez nie potrafiła z żadnym mężczyzna nawiązać bliskiej relacji, a to wg niego złe rokuje na przyszlosc. To co jedynie interesuje moich kolegów to to, jakie dana dziewczyna ma podejście do seksu. I o ile otwarcie powiedzieli mi ze nie chcieliby byc z partnerką ktora uprawia przygodny seks, bo sami tego nie akceptują, to dziewczyna ktora kochala sie z poprzednim partnerem będąc z nim związana i w zwiazku, to osoba jak najbardziej wartościowa i nie maja z tym problemu. I wcale nie uważają, ze jest gorsza niż dziewica. Ktoś kiedys powiedział, ze na partnerkę życiowa szuka kobiety dojrzałej w każdej sferze zycia, a seks tez sie do tego zalicza. ![]()
Mam dwie koleżanki. Jedna 29 lat, druga 36 lat. Obie dziewice i obie neurotyczki. Prawdopodobnie to jest przyczyną.
yoghurt007 napisał/a:jakąż to wartością jest kawałek błony między nogami?
Jakąż to wartością jest nieumiejętność nawiązania głębszej relacji?
Jakąż to wartością jest nieumiejętność zaspokojenia własnych potrzeb?
Niestety, w przypadku "późnodziewictwa" scenariusz prawie zawsze jest ten sam.
Odpowiedź na pytanie pierwsze: Symboliczną. Symbole nie przez wszystkich ludzi są doceniane. Niektórzy nie widzą różnicy, pomiędzy myśleniem głową, a myśleniem "główką".
Odpowiedź na pytanie drugie: Głębokość relacji nie zależy od głębokości penetracji i w wielu wypadkach jest odwrotnie proporcjonalne na głębokości penetracji.
Odpowiedź na pytanie trzecie: Nieumiejętność zaspokajania własnych potrzeb jest często mylona z zaspokajaniem potrzeby wolności. Człowiek wolny nie wydaje siebie na pastwę instynktów, ale świadomie decyduje o swoich czynach i dysponuje swoim ciałem według własnego uznania, wiedząc, że nie wszystko co słodkie zaspokaja wymagania dietetyki.
"Późnodziewictwo" daje "prawie zawsze" lepsze wyniki od "PÓŹNOMYŚLENIA". Polak i Polka lubią być mądrzy po szkodzie i - jak widać - ta tradycja jest kultywowana z dużym przekonaniem w środowiskach opanowanych przez szlachetne szczepy bakterii.
madrze napisane
71 2015-11-16 15:59:44 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-11-16 16:02:44)
a za co maja Cie krytykowac? Ze jestes dziewica, A co to powod do wstydu? Niektore pewnie Ci zazdroszcza, bo u nich bylo byle jak i z byle kim. A Ty masz szanse na to, aby ten pierwszy raz wspominac jak najlepiej. Ja tam Ci zazdroszcze. Stracilam dziewictwo w wieku 17 lat i z perspektywy czasu uwazam, ze to bylo glupie i zaluje tego. Wcale nie bylam dojrzala i wcale mi ten seks nie byl do szczescia potrzebny.
Oczywiscie nie chodzi mi o to, aby traktowac blone dziewicza jako wartosc sama w sobie i bronic jej jak niepodleglosci, lub przeciwnie - uwazac ja jako jakis balast, ktory za wszelka cene trzeba zrzucic.
Chodzi o to, aby szanowac siebie i nic nie robic wbrew sobie. Jesli nie czujesz, ze cos jest w tej chwili dobre dla Ciebie - nie rob tego.
Nie idz do lozka z byle kim. Zaslugujesz na wiecej.
Pisze tak na wszelki wypadek, bo niewykluczone, ze jacys oswieceni napisza Ci cos w stylu, ze cos z Toba nie tak i jestes jakas nienormalna, ,skoro jestes jeszcze dziewica. Dla nich byloby bardziej oczywiste i normalne, jakbys miala trzy nogi ![]()
Problem lezy w Twojej psychice i uwazam, ze zbyt szybko zrezygnowalas z psychoterapii. To pomogloby Ci sie uporac z taka niska samoocena. 5 wizyt to jest nic. Jak masz byc swobodna i pewna siebie w kontaktach z mezczyznami, jak masz flirtowac, jesli w swoich oczach czujesz sie nietrakcyjna, zakompleksiona szara myszka? W takiej sytuacji czlowiek ma sie ochote zaszyc w kacie a nie chodzic na randki.
Swoją drogą kobiety za bardzo przywiązują wagę do błony dziewiczej. Kobieta nie musi jej posiadać by czuć się "czystą i nietkniętą" jak i jej posiadanie nie przekreśla faktu, że kobieta może być "zbiornikiem spermy".