netkobietyWszystkie działy
Wieczór panieński, ślub, wesele

Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.

79 odpowiedzi17 769 wyświetleńzałożony przez girl90, 02.10.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 80 z 80 ]

66 Ostatnio edytowany przez nokia (2012-10-18 23:41:09)

Odp: Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.

modzia na początku chce podkreślić iż nie mam takiej potrzeby czytać pół Wikipedii, aby napisać trzy zdania na tym wątku i udać tym samym mądrzejszą niż jestem :]. Dane były obrazowe i sądziłam iż to zinterpretowałaś w ten właśnie sposób:].

Poza tym nauka KK mówi wyraźnie moja Droga Modzio, albo ktoś jest katolikiem albo nie, nie ma tutaj pół środków smile I absolutnie nie oceniam tu ludzi:] tylko denerwuje mnie sam fakt że ktoś chce robić szopkę w Kościele, ochrzcić dziecko, i tym samym wypisuje publicznie całą litanie jaki to KK jest beeee i feeee. Bardzo cenie sobie w ludziach konsekwencje podkreślając tym samym,  że zły ten ptak co swoje gniazdo kola:].

Poza tym podejrzewam ze autorka wątku napisała go w celu wypowiedzenia się na jego temat (i tym samym musiała brać pod uwagę że nie przeczyta samych opinii idących po lini jej życzeń). Ja korzystając z celowości forum i prawa jakiego daje mi Konstytucja w art 54  pozwoliłam sobie napisać moje zdanie na ten temat.

Dlatego też uważam za dalszą polemikę za bezcelową.

67

Odp: Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.
nokia napisał/a:

Poza tym nauka KK mówi wyraźnie moja Droga Modzio, albo ktoś jest katolikiem albo nie, nie ma tutaj pół środków smile

To zdanie trzeba wyryć w głowach tych rzeczonych przez Ciebie 95% zadeklarowanych katolików.

68 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-10-19 10:57:41)

Odp: Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.
maugosha napisał/a:

sa wiewarzcy, moga zyc w wierze i tak,  nie ma co odstawiac przysieg  i bruzdzic na tych ksiezy i  kosciol do ktorego i tak beda ( ewentualnie) chodzi i chrzcic i posylac  do komunii swoje  ewentualne dzieci....

Zawsze myślałam, że ludzie chodzą do kościoła nie dla księdza, czy kościoła, ale dla siebie i Boga.
Chyba,że wiara w Boga musi oznaczać też wiarę w Kościół, księży, formalności kościelne...

dorota.f napisał/a:

Można, można. Ja swojego ateistę zaciągnęłam do kościoła. A właściwie to sam w końcu tam polazł tongue
Dokument musi być podpisany, bo jak zgody strony niewiężącej nie będzie, to pewno i ślub się nie odbędzie.

Mnie, mam nadzieję mój "katolik" nie zaciągnie do kościoła. tongue

Droga Autorko, a dlaczegóż to interesuje Cię zdanie innych na temat Waszej przysięgi? Jeżeli czujecie taką potrzebę, to nie widzę problemu. Przecież to nic złego.
A opinie ludzi odstaw na bok.

69

Odp: Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.
girl90 napisał/a:

dlaczego takie mam rozumowanie ze NIEKTORZY ksieza to materialisci? a otoz dlatego ze moj kolega kiedys chcial zalatwic pogrzeb zmarlemu dziadkowi... a ze w  finansach im sie nie przelewa i starcza na zycie i rachunki w sam raz to mogli dac 200 zl (dodam ze jest stara spiewka ksiezy, ze daje sie "co laska") i owy ksiadz powiedzial im ze nie udzieli pogrzebu poniewaz to jest za malo pieniedzy i musza dac minimum 600 zl i co Wy na to? i  podkreslam po raz kolejny, ze mi chodzi tylko i wylacznie o niektorych ksiezy, a nie o wszystkich!! . Wlasnie ksieza raza mnie takich zachowaniem jak powyzsze. Jak mozna wymagac tyle pieniedzy od ubogiej rodziny ktora chce odprawic pogrzeb bliskiej osobie?! na dodatek oni nie moga odmowic udzielenia pogrzebu, szczegolnie ze wzgledu na finanse!! dodam ze owy ks. podobno chodzi na wieczorne schadzki do klubu go-go. W koncu go wywalili z parafii.

Czy dobrze rozumiem, że ze względu na to, że NIEKTÓRZY księża są do bani, nie chcesz mieć z żadnym z nich do czynienia?

girl90 napisał/a:

I tak, moze i chrzest to wymysl kosciola, ale wg nich takie dziecko jest przeklete, szatanskie i nieczysta, grzeszne... a do slubu chrzest i bierzmowanie sa potrzebne, a ja nie zamierzam odbierac tego mojemu dziecku i uniemozliwiac mu lub utrudniac zawarcie zwiazku malzenskiego w kosciele w pozniejszym zyciu. Samo o tym zdecyduje.

Każdy człowiek może w dowolnym momencie swojego życia się ochrzcić, przyjąć komunię i bierzmowanie. Skoro chcesz by Twoje dziecko samo decydowało, daj mu zdecydować o jego przynależności do danej wiary. Niech przyjmie sakramenty jak będzie na to gotowe i pewne, że w boga wierzy. Ale pewnie nie masz na to odwagi, no bo jak to tak nie ochrzcić dziecka, co ludzie powiedzą... A i białej, komunijnej sukienki by było żal.

70

Odp: Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.
kaisa_malene napisał/a:

Czy dobrze rozumiem, że ze względu na to, że NIEKTÓRZY księża są do bani, nie chcesz mieć z żadnym z nich do czynienia?

Niektórzy?? Prawda jest taka, że niektórzy ze wszystkich księży NIE są do bani. Reszta nadaje się do wszystkiego innego, tylko nie do posługi kapłańskiej.

71

Odp: Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.

Ależ Jago Babo, ja osobiście mam bardzo dużo przeciwko większości księży (choć znowu nie wszystkich, znam kilku naprawdę porządnych), niemniej jednak odniosłam się do wypowiedzi autorki tematu, która stwierdziła, że chodzi jej tylko o niektóre przypadki, poza tym księża są cacy. Dlatego więc tym bardziej nie rozumiem: skoro większości księży nie można jej zdaniem nic zarzucić to czemu wyjeżdża na wszystkich ze względu na tych kilku nienadających się do swojej roli?

72 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-10-22 00:53:00)

Odp: Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.
Jaga Baba07 napisał/a:
maugosha napisał/a:

sa wiewarzcy, moga zyc w wierze i tak,  nie ma co odstawiac przysieg  i bruzdzic na tych ksiezy i  kosciol do ktorego i tak beda ( ewentualnie) chodzi i chrzcic i posylac  do komunii swoje  ewentualne dzieci....

Zawsze myślałam, że ludzie chodzą do kościoła nie dla księdza, czy kościoła, ale dla siebie i Boga.
Chyba,że wiara w Boga musi oznaczać też wiarę w Kościół, księży, formalności kościelne...
.

To mysleni ci troche nie wychodzi .... bo moze cie zdziwie ale katolik w swoje wierze w Boga powinien przynajmniej respektowac  ksiezy, kosciol, obrzedy  i sakramenty katolickie, a nie  wybiorczo,jak autorka watku,  tylko sam budynek...
Jesli ma sie wiare w Boga,  jakas inna - swoja ... to nie ma potrzeby, leciec galopkiem do swiatyni katolickiej zeby przysiegi skaldac ....a jak  juz idzie, to co  takiego "innowierce" obchodzi jacy ksieza w tym kosciel sa? co, za korzysc dla niego ,wynika ze zlego  gadania o nich?

Jesli autorka, nie jest katoliczka, tylko  ma "swoja" wiara i akurat jej pasuje taka przysiaga w swiatyni katolickiej ( szkoda ze nie wybrala meczetu  - tez swiatynia i  egzotycznie  by bylo)   to niech sobie sklada - byle by pozniej,  w laski do tych ksiezy, o ktorych ma takie zle zdanie, nie szla  i nie prosila  o chrzest dla swojego dziecka.... bo to tez "formalnosci katolickiego kosciola", niech sama sobie je ochrzci...moze nawet  to zrobic  w meczecie...a noz,  beda to  pierwsze obrzadki w nowej religi, a ona  awansuje na "stanowisko" matki zalozycielki  hmm ...

73

Odp: Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.

Ciekawe czy gdyby autorka wątku i jej partner mogli wziąć ślub kościelny to też wybraliby taką formę bez księdza?

74

Odp: Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.
maugosha napisał/a:

To mysleni ci troche nie wychodzi ....

No, no to jest na pewno jakieś uzasadnienie. Choć mam inne zdanie na aspekt mojego myslenia.

maugosha napisał/a:

bo moze cie zdziwie ale katolik w swoje wierze w Boga powinien przynajmniej respektowac  ksiezy, kosciol, obrzedy  i sakramenty katolickie, a nie  wybiorczo,jak autorka watku,  tylko sam budynek...
Jesli ma sie wiare w Boga,  jakas inna - swoja ... to nie ma potrzeby, leciec galopkiem do swiatyni katolickiej zeby przysiegi skaldac ....a jak  juz idzie, to co  takiego "innowierce" obchodzi jacy ksieza w tym kosciel sa? co, za korzysc dla niego ,wynika ze zlego  gadania o nich?

Jesli autorka, nie jest katoliczka, tylko  ma "swoja" wiara i akurat jej pasuje taka przysiaga w swiatyni katolickiej ( szkoda ze nie wybrala meczetu  - tez swiatynia i  egzotycznie  by bylo)   to niech sobie sklada - byle by pozniej,  w laski do tych ksiezy, o ktorych ma takie zle zdanie, nie szla  i nie prosila  o chrzest dla swojego dziecka.... bo to tez "formalnosci katolickiego kosciola", niech sama sobie je ochrzci...moze nawet  to zrobic  w meczecie...a noz,  beda to  pierwsze obrzadki w nowej religi, a ona  awansuje na "stanowisko" matki zalozycielki  hmm ...

Owszem, zgadzam się z poprzedniczkami, iż Autorka jest niekonsekwentna, ponieważ małżeństwa zawrzeć w kościele nie może, co jest ewidentnie powodem Jej żalu do tejże instytucji. No niestety, takie są prawa kościelne i nie zmieni ich nikt z osób świeckich. Z drugiej strony jednak dziecko chrzcić chce...To rodzi tę dyskusję.
Jednak uważam dalej, iż wiara w Boga nie oznacza wiary w kościół. Właśnie większość żarliwych katolików jest tylko wyznawcami kościoła. Co klecha powie, jest najważniejsze, nadane "od Boga", ponieważ wypowiedziane z ust osoby duchownej. To ma być religijność? To polski "katolicyzm".

75 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-10-23 17:16:01)

Odp: Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.
Jaga Baba07 napisał/a:

Owszem, zgadzam się z poprzedniczkami, iż Autorka jest niekonsekwentna, ponieważ małżeństwa zawrzeć w kościele nie może, co jest ewidentnie powodem Jej żalu do tejże instytucji. No niestety, takie są prawa kościelne i nie zmieni ich nikt z osób świeckich. Z drugiej strony jednak dziecko chrzcić chce...To rodzi tę dyskusję.
Jednak uważam dalej, iż wiara w Boga nie oznacza wiary w kościół. Właśnie większość żarliwych katolików jest tylko wyznawcami kościoła. Co klecha powie, jest najważniejsze, nadane "od Boga", ponieważ wypowiedziane z ust osoby duchownej. To ma być religijność? To polski "katolicyzm"..

Uwazam  ze jej  zle gadanie jest  niesmaczne i nie na miejscu, poniewaz bedac wierzaca, z zalozenia katoliczka,  uwaza ksiazy za barachlo tylko dlatego ze slubu wziasc nie moze.
A zasadniczo powinna byc zla na swojego przyszlego  meza,bo to on juz raz taka przysiege skaldal innej  kobiecie...
Dziwne  tez, ze jej nie  przeszkadza, ze ten mezczyzna juz skaldal tak przysiege,  przed Bogiem...a nie, zupelnie zapomnialam roll on i jego byla, skaldali ja  tylko przed  ksiedzem - bo Boga tam nie bylo hmm  a wiec jej  prezysiaga  bedzie swietrza, lepsza  modniejsza, bo ksiedza przy tym nie bedzie latwiej  ja Bog wyslucha smile
a i jak poleci  chrzcic dziecko to tez ksiadz bedzi ok, wtedy  ksiadz zrobi swoja prace i po jej mysli ..wszystko bedzie ok ( i ksiadz i kosciol) poki po jej mysli - a jak nie to ksiadz i kosciol to ble ble ...

Ja nigdzie nie napialam ze wiara  w Boga  to wiara w kosciol i ksiezy, wyrwalas moje zdanie z kontekstu, to po pierwsze ,
po drugie to nie watek  na dyskusje na temat wiary i morlanosci katolikow  ( zadziwajac jak wiele wiesz, o wierze innych, z pewnascia moglabys wiele w takim watku napisac ) a uwazajac wiekszosc katolikow za obludnikow dziwi mnie ze tak pozytywnie jestes nastawiana to niekosekwentnego postepawani tej katoliczki,  ktora po swojemu katolicyzm wyznaje... tylko nie rozumiem czemu oburzasz sie na innych ktorzy tez "po swojemu"  katolicyzm wyznaja nawet jak innaczej niz  autorka watku
a po trzecie to czy to sie komu podoba czy nie , nalezac do  KK tez nalezy sluchac  ksiezy  - bo tak wygladaja obrzadki i tradycje i sposob modalenia sie czy wyznawiania tej katolickiej wiary - nie podoba sie, nie  trzeba sluchac  ksiezy , chodzic do kosciola - moze sobie wierzyc i modlic jak sie czlowiekowi podchodzi i nawet w takiej sytuacji nie widze powodu  to rzucanie  blotem w ten Kosciol.

76

Odp: Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.

Wałkujemy i wałkujemy temat, a sedno jest tu:

Ojciecpiotr napisał/a:

Ciekawe czy gdyby autorka wątku i jej partner mogli wziąć ślub kościelny to też wybraliby taką formę bez księdza?

Krótko, zwięźle i na temat.

77 Ostatnio edytowany przez Jaga Baba07 (2012-10-24 09:25:20)

Odp: Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.
dorota.f napisał/a:

Wałkujemy i wałkujemy temat, a sedno jest tu:

Ojciecpiotr napisał/a:

Ciekawe czy gdyby autorka wątku i jej partner mogli wziąć ślub kościelny to też wybraliby taką formę bez księdza?

Krótko, zwięźle i na temat.

Ano wałkujemy. Oczywiście, że krótko, zwięźle i na temat. Gdyby Autorka i Jej partner mieli możliwość ślubu kościelnego, to z pewnością z "usług" duchownego skorzystaliby.
Jednak nie może zostać im udzielony sakrament małżeństwa, więc postanowili sami udać się do świątyni. I niech idą, co to komu przeszkadza? Czy to tak w oczy kole?
Z drugiej strony Autorka faktycznie wykazuje pewną niekonsekwencję. I wydaje mi się, że robi niektóre rzeczy po to, żeby ludzie nie gadali.

maugosha napisał/a:

Ja nigdzie nie napialam ze wiara  w Boga  to wiara w kosciol i ksiezy, wyrwalas moje zdanie z kontekstu, to po pierwsze , po drugie to nie watek  na dyskusje na temat wiary i morlanosci katolikow  ( zadziwajac jak wiele wiesz, o wierze innych, z pewnascia moglabys wiele w takim watku napisac ) a uwazajac wiekszosc katolikow za obludnikow dziwi mnie ze tak pozytywnie jestes nastawiana to niekosekwentnego postepawani tej katoliczki,  ktora po swojemu katolicyzm wyznaje... tylko nie rozumiem czemu oburzasz sie na innych ktorzy tez "po swojemu"  katolicyzm wyznaja nawet jak innaczej niz  autorka watku

No widzisz, Ty także wyrywasz moje słowa z kontekstu. Ponieważ uważam, iż nie wszyscy katolicy są obłudnikami. Nawet takiego słowa nie użyłam. Ale tak, większość z nich raczej wierzy jedynie w kościół i księdza, a przecież nie o to w tej wierze chodzi. I to nie jest obserwacja bezpodstawna, ponieważ mam przykłady w rodzinie i wśród znajomych, co potwierdza moje zdanie na ten temat.
Nie napisałam też nigdzie, że postępowanie Autorki jest pozytywne. Po prostu jest mi obojętne, jak i cały kościół. Dziwi mnie jedynie to, że Jej postępowanie wzbudziło aż takie emocje.

maugosha napisał/a:

a po trzecie to czy to sie komu podoba czy nie , nalezac do  KK tez nalezy sluchac  ksiezy  - bo tak wygladaja obrzadki i tradycje i sposob modalenia sie czy wyznawiania tej katolickiej wiary - nie podoba sie, nie  trzeba sluchac  ksiezy , chodzic do kosciola - moze sobie wierzyc i modlic jak sie czlowiekowi podchodzi i nawet w takiej sytuacji nie widze powodu  to rzucanie  blotem w ten Kosciol.

Czyli jak ksiądz za przeproszeniem plecie bzdury, to również porządny katolik ma go słuchać, bo na tym polegają tradycje i obrządki?
A ja rozumiem "rzucanie błotem w ten kościół".

78

Odp: Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.
Jaga Baba07 napisał/a:
dorota.f napisał/a:

Wałkujemy i wałkujemy temat, a sedno jest tu:

Ojciecpiotr napisał/a:

Ciekawe czy gdyby autorka wątku i jej partner mogli wziąć ślub kościelny to też wybraliby taką formę bez księdza?

Krótko, zwięźle i na temat.

Ano wałkujemy. Oczywiście, że krótko, zwięźle i na temat. Gdyby Autorka i Jej partner mieli możliwość ślubu kościelnego, to z pewnością z "usług" duchownego skorzystaliby.
Jednak nie może zostać im udzielony sakrament małżeństwa, więc postanowili sami udać się do świątyni. I niech idą, co to komu przeszkadza? Czy to tak w oczy kole?
...
Czyli jak ksiądz za przeproszeniem plecie bzdury, to również porządny katolik ma go słuchać, bo na tym polegają tradycje i obrządki?
A ja rozumiem "rzucanie błotem w ten kościół".

Czyli hipokryzja autorki nie przeszkadza a bzdury plecione przez 1 pojedynczego i być może durnego księdza już tak? Nie leży komuś jakiś ksiądz - można iść do innego kościoła. Wiem, że tak robią niektórzy. A religia to religia - ma swoje wymagania. Bierze się z "dobrodziejstwem" inwentarza albo się rezygnuje a nie tak "wybiórczo"... dlaczego "w oczy kole"? Odnośnie religii TEŻ każdy ma prawo mieć własne zdanie - tak samo jak autorka smile

79 Ostatnio edytowany przez maugosha (2012-10-24 17:24:16)

Odp: Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.
dorota.f napisał/a:

Wałkujemy i wałkujemy temat, a sedno jest tu:

Ojciecpiotr napisał/a:

Ciekawe czy gdyby autorka wątku i jej partner mogli wziąć ślub kościelny to też wybraliby taką formę bez księdza?

Krótko, zwięźle i na temat.

Jak dla mnie to  akurat  nie na temat ...bo dyskusja zaczela sie wtedy  gdy myslelismy ze autorka watku ma wybor smile tyle ze "w praniu" wyszlo ze ona nie z wlasnego wyboru ale jest "zmuszona"  ...a jak jeszcze troche podyskutujemy to sie okaze ze jej  przyszly maz ma ze dwoje dzieci z byla zona i zadna kasa nie uniewazni  tego zwiazku, nawet jak jest to dopuszczalne , tak wogole  w KK  wink smile


Jaga Baba07 napisał/a:

No widzisz, Ty także wyrywasz moje słowa z kontekstu. Ponieważ uważam, iż nie wszyscy katolicy są obłudnikami

nie, nie  wyrawlam z kontekstu, ewentualnie zle zrozumialam, bo ja zrozumialam twoja wypowiedz negatywnie, nawet jak nie uzylas slowa obludnik... i nie nie napislam ze uwazasz ze  wszyscy  katolicy to obludnicy-  tu zacytuje sama siebie

maugosha napisał/a:

( zadziwajac jak wiele wiesz, o wierze innych, z pewnascia moglabys wiele w takim watku napisac ) a uwazajac wiekszosc katolikow za obludnikow

Zwlaszcza ze nie znasz nawet wiekszosci smile a ja pisalam o tym ze wyznania katolickiego nie da sie podzielic i wyznawac na "swoj sposob" a nie o tym, ze trzeba wierzyc w ksiazy czy kosciol ....

Jaga Baba07 napisał/a:

Po prostu jest mi obojętne, jak i cały kościół. Dziwi mnie jedynie to, że Jej postępowanie wzbudziło aż takie emocje.

Wlaczajac sie w dyskusje na tym watku, wlaczylas sie w  "emocje" ...tyle ze nie przeczytalas wszystkich wypowiedzi ...bo jakbys przeczytala np: moje, to bys zauwazyla ze napislam cos takiego :

maugosha napisał/a:

Zreszta napislam tez  ze mi  wisi ,co, kto i gdzie sklada swoje przysiegi ....nie moja piaskownica, nie moje zabawki ... ale na pytanie,  co sadzisz...  to sadze wlasnie tak a nie innaczej .

smile

Jaga Baba07 napisał/a:

Czyli jak ksiądz za przeproszeniem plecie bzdury, to również porządny katolik ma go słuchać, bo na tym polegają tradycje i obrządki?
A ja rozumiem "rzucanie błotem w ten kościół".

to co bzdura dla ciebie nie  musi byc  dla innego .... najlepiej uzywac swojego rozumu czy rozsadzku ... i jesli cos, komus nie odpowiada, z jakiegos powodu,  to  sie to konczy i idzie ze swoim zyciem dalej...bo od "rzucanie blotem"  nie poczujsz sie lepiej, nie zmieni to tez nikogo podejsca do tej czy innej religii smile twoje zdanie jest wazne  dla Ciebie a moje zdanie dla mnie ... nie wiem i  tak naprawde nie chce wiedziec dlaczego, tak ci  bardzo nie pasuje KK ale wiem ze  autorce  nie pasuje  to ze wzgledu na to ze jej przyszly maz nie moze  wziasc drugiego slubu w kosciele - a to jak dlamnie marny argument na to zeby bruzdzic na wszystkich ksiezy i caly kosciol i w dalszym ciagu uwazam tak przysiege ze bezsensowna smile

Posty [ 66 do 80 z 80 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Przysiega malzenska bez ksiedza, ale w kosciele.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026