dorota.f napisał/a:Wałkujemy i wałkujemy temat, a sedno jest tu:
Ojciecpiotr napisał/a:Ciekawe czy gdyby autorka wątku i jej partner mogli wziąć ślub kościelny to też wybraliby taką formę bez księdza?
Krótko, zwięźle i na temat.
Jak dla mnie to akurat nie na temat ...bo dyskusja zaczela sie wtedy gdy myslelismy ze autorka watku ma wybor
tyle ze "w praniu" wyszlo ze ona nie z wlasnego wyboru ale jest "zmuszona" ...a jak jeszcze troche podyskutujemy to sie okaze ze jej przyszly maz ma ze dwoje dzieci z byla zona i zadna kasa nie uniewazni tego zwiazku, nawet jak jest to dopuszczalne , tak wogole w KK

Jaga Baba07 napisał/a:No widzisz, Ty także wyrywasz moje słowa z kontekstu. Ponieważ uważam, iż nie wszyscy katolicy są obłudnikami
nie, nie wyrawlam z kontekstu, ewentualnie zle zrozumialam, bo ja zrozumialam twoja wypowiedz negatywnie, nawet jak nie uzylas slowa obludnik... i nie nie napislam ze uwazasz ze wszyscy katolicy to obludnicy- tu zacytuje sama siebie
maugosha napisał/a:( zadziwajac jak wiele wiesz, o wierze innych, z pewnascia moglabys wiele w takim watku napisac ) a uwazajac wiekszosc katolikow za obludnikow
Zwlaszcza ze nie znasz nawet wiekszosci
a ja pisalam o tym ze wyznania katolickiego nie da sie podzielic i wyznawac na "swoj sposob" a nie o tym, ze trzeba wierzyc w ksiazy czy kosciol ....
Jaga Baba07 napisał/a:Po prostu jest mi obojętne, jak i cały kościół. Dziwi mnie jedynie to, że Jej postępowanie wzbudziło aż takie emocje.
Wlaczajac sie w dyskusje na tym watku, wlaczylas sie w "emocje" ...tyle ze nie przeczytalas wszystkich wypowiedzi ...bo jakbys przeczytala np: moje, to bys zauwazyla ze napislam cos takiego :
maugosha napisał/a:Zreszta napislam tez ze mi wisi ,co, kto i gdzie sklada swoje przysiegi ....nie moja piaskownica, nie moje zabawki ... ale na pytanie, co sadzisz... to sadze wlasnie tak a nie innaczej .

Jaga Baba07 napisał/a:Czyli jak ksiądz za przeproszeniem plecie bzdury, to również porządny katolik ma go słuchać, bo na tym polegają tradycje i obrządki?
A ja rozumiem "rzucanie błotem w ten kościół".
to co bzdura dla ciebie nie musi byc dla innego .... najlepiej uzywac swojego rozumu czy rozsadzku ... i jesli cos, komus nie odpowiada, z jakiegos powodu, to sie to konczy i idzie ze swoim zyciem dalej...bo od "rzucanie blotem" nie poczujsz sie lepiej, nie zmieni to tez nikogo podejsca do tej czy innej religii
twoje zdanie jest wazne dla Ciebie a moje zdanie dla mnie ... nie wiem i tak naprawde nie chce wiedziec dlaczego, tak ci bardzo nie pasuje KK ale wiem ze autorce nie pasuje to ze wzgledu na to ze jej przyszly maz nie moze wziasc drugiego slubu w kosciele - a to jak dlamnie marny argument na to zeby bruzdzic na wszystkich ksiezy i caly kosciol i w dalszym ciagu uwazam tak przysiege ze bezsensowna 