To zaczelo sie ponad rok temu. Przyszed na parafie nowy wikary. Wysoki przystojny brunet z pieknymi czaenymi oczami w ktorych od poczatku siw zakochalam . Wychodzac usmiechnal sie do mnievi jeszcze odwrocil glowe.
Nie chodzilam tam juz bo to nie moj Kosciol .
Jakies pol roku pozniej podjechal autem i dal mi nr tel na karteczce .
Przez caly dzien zastanawialam sie czy to oby napewno byl on przeciez widzialam go zaledwie dwa razy.
Odezwalam sie po kilku wymienionych smsach przyznal ze jest ks .
Od tej pory pisalismy cale dnie i noce . Odpisywalam mu zawsze zasypiajac z tel w dloniach. Wchodzilismy w coraz to glebsze relacje a mnie ogarnial lek przed tym co moze sie miedzy nami wydarzyc . Balam sie tego co czuje.
Zerwalam z nim kontakt . Napisalam ze kazdy z nas ma swoje zycie i nie mozemy go komplikowac . Sformulowalam sms bardzo stanowczo zeby nie wyprosil odemnie dalszego kontaktu. Kazda kolejna noc byla koszmarem. Nie dostalam wiadomosci na dobranoc czy dzien dobry... bardzo mi go brakowalo. Zmienilam nr i tak przez dwa miesiace milczalam.
W koncu ponownie odezwalam sie . Napisalam Zapomniales o mnie..? natychmiast zadz nie odebralam. Napisal sms to Ty ****?
Odezwij sie . Napisz ze to ty.
Odpisalam i na drugi dzien spotkalismy sie ale na neutralnym gruncie . W barze na kawie.
Milo nam sie rozmawialo . Bylam pozytywnie zaskoczona ze ks jest taki wesoly.
Nastepne spotkanie. Od piereszego mija dwa tyg . Jedziemy do niego na plebanie. Ma oddzielne wejscie i mieszkanie. Siedzimy na przeciwko siebie milczymy oboje . W pewnym momencie pyta.**** moge cie przytulic? Kiwnelam tylko glowa na zgode. Usiadl przy mnie i objal polozylam glowe na jego ramieniu. Zlapal mnie za rece ktore byly spocone ze stresu. Polozylismy sie przy sobie doszlo do zblizen(nie seksu).
Od spotkania do spotkania uczucie miedzy nami narastalo. Pamietam duzo nocy ktore przeplakalam w poduszke. Wyrzuty sumienia meczyly mnie i moja dusze. Czulam sie obolala ciezka ...od srodka . Dzis jest lepiej . Tlumacze sobie ze milosc nie wybiera ale wiem ze to tylko moje glupie tlumaczenia bo to w koncu my zgotowalismy sobie taki los ...
Jestem mloda kobieta moj ksiadz jest ponad 10 lat starszy. Nie wiem czym go skusilam nie probowalam go uwiesc. Jestem bardzo ladna moglabym miec kazdego a wybralam jegi. Pytam dzis BOGA NAJWYZSZEGO dlaczego ?