netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Mieszkanie bez ślubu.........

67 odpowiedzi12 636 wyświetleńzałożony przez PESTKA35, 04.04.2009

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mieszkanie bez ślubu.........

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 68 z 68 ]

66 Ostatnio edytowany przez stephanie (2011-09-26 18:47:30)

Odp: Mieszkanie bez ślubu.........

Kiedy zaczyna sie mieszkać ze soba wiele rzeczy dowiaduje się o drugiej osobie. I wiele trzeba zaakceptować.
Albo i nie...
Moja koleżanka zamieszkała z chłopakiem 5 miesiacy przed ślubem... i odwołała ślub.
Facet okazał się kompletnym bałaganiarzem. Nic po sobie nie sprzątał, wszystkie brudy rozrzucał po całej sypialni. Z czasem zażyczył sobie by sama robiła wszystkie posiłki. Musiała mu nawet sniadanie przed wyjściem do pracy zrobić. Nie ważne że przyszła padnięta po nocce i juz nie miała siły po 12 godz pracy.

Szok. Do tej pory we wszystkim jej pomagał. A jak zamieszkali razem wszystko się zmieniło. Żadne rozmowy, prośby nic nie pomogło. A byli razem 2 lata.

Ja też zamieszkałam przed ślubem z Mężem. Ale na szczęście nic strasznego się nie wydarzyło. Wiadomo, pewne sprawy musieliśmy zaakceptowac, trochę kosztowało nas to nerwów. Każdy z nas np. trochę inaczej widział porządki domowe i gotowanie. Ale z czasem się zgraliśmy.

Ja nie widzę niczego złego w mieszkaniu przed ślubem. A jeżeli ktoś nie chce z jakichkolwiek powodów to też dobrze. To zależy od danej osoby.

67

Odp: Mieszkanie bez ślubu.........
Juliette napisał/a:
Teo napisał/a:
Juliette napisał/a:

Mika, ale Ty zylas w związku na odelgłośc a to inna bajka. Ja widzę się z moim codziennie, pomieszkuję czasami weekendami, więc wiem w co wchodzę.

Czy na pewno? Można się widzieć z kimś codziennie i go nie znać do końca. Mieszkanie razem to jest coś innego. Tam jest codzienność, rachunki, zakupy, nie odwrócisz się na pięcie i nie wrócisz do domu. Nie masz szansy odpoczynku i spojrzenia na to z dalszej perspektywy bo cały czas w tym siedzisz i właśnie mieszkanie razem weryfikuje czy damy sobie z tym radę, czy nie.

Najpierw mieszkanie razem nascie lat a potem 'po co nam w ogole slub'?

Czyli ślub ważniejszy od poznania partnera? Uważam, że jak ktoś jest gotowy i zdecydowany na ślub, to nie pozwoli sobie na to, żeby trwać w stanie zawieszenia kilka lat "bo tak jest dobrze". Skoro jesteśmy zaręczeni, albo zdecydowani na ślub to zaczynamy ze sobą mieszkać. sprawdzamy się i bierzemy ślub, nie, ślubu nie będzie i wszystkie strony zadowolone.

Ja też nie jestem za tym, żeby od razu mieszkać ze sobą. Nie pasuje mi układ - chodzimy 3 miesiące zaczynamy mieszkać ze sobą i jakoś to będzie. Mieszkanie ze sobą tak, ale tylko jeżeli jesteśmy pewni lub prawie pewni, że z partnerem spędzimy reszte życia. Czyli najlepiej na czas narzeczeństwa zamieszkać razem. Tak uważam.

Posty [ 66 do 68 z 68 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mieszkanie bez ślubu.........

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026