Witam Wszystkich Forumowiczów!
Tych starych co chcieliby wiedzieć co u mnie i nowych,którzy z ciekawości zajrzeli!
No więc jestem po rozwodzie. Za nim do niego doszło był detektyw za radą Marka 21 i mediator wyznaczony sądownie. Mój były mąż sam na sprawie przyznał,że mieszka z inną kobietą.
Bez problemu wygrała bym sprawę, ALE
Nie uwierzycie,posłuchałam Cach"a i radził abyśmy rozeszli się jak ludzie. Dał mi kilka istotnych rad i tak zrobiłam.
Parę miesięcy później gdy mieliśmy mediatora doszliśmy do porozumienia.
Mediator wytłumaczył,że to wszystko nie wygląda tak prosto jak czasami radzą na forum.
Przy użyciu adwokatów rozwiodą na sprawie,ale podział majątku sad kieruje do sądu rejonowego i zaczynają się schody. Podział majątku to już sprawa cywilna,, za która trzeba słono płacić. Do tego dochodzą Rzeczoznawcy sądowi, geodeci i inni. Masakra! za nim wygra się sprawę, to ci wszyscy prawnicy na nas zarobią.
A teraz wracając do mnie. Była bym rozwiedziona w grudniu,ale prawnik Piotra nie miał aktualnych dokumentów ksiąg wieczystych i sąd nie mógł dokonać podziału majątku na sprawie
(podział majątku na sprawie jest możliwy wtedy i tylko wtedy gdy małżonkowie są zgodni co do podziału)
Ja wtedy nie zgodziłam się na rozwód bo musielibyśmy iść do notariusza a po rozwodzie Piotr jest mi obcą osobą czyli podatek grupy trzeciej. Piotr natomiast nie mógł wcześniej stawić się na sprawę jak teraz bo wypływał.
Ustaliliśmy,że ja zatrzymuje oba mieszkania i spłacam go 50 000 tys. za remont a on zabiera garaż i auto.
To uczciwa kwota bo na prawdę włożył w ten remont dużo.
W końcu Piotr sam przyznał,że to byłoby nie uczciwe wobec mnie bo mieszkania miałam przed ślubem i chce tylko garaż i samochód.
Parę dni później prosiłam Piotra o pomoc bo rura mi poszła, bez problemu przyjechał. Pomógł mi doprowadzić mieszkanie do ślicznego stanu i dzisiaj je wynajmuje. Jak wiecie mieszkam po za granicami kraju a teraz w ważnych sprawach proszę Piotra o pomoc.
Nie uwierzycie, bo ja sama czyje się dziwnie,ale dzisiaj jako przyjaciele rozumiemy się z Piotrem tak super,że nie wiem czym to tłumaczyć. On pomaga mi a ja teraz w zamian szukam mu auta w Niemczech bo chce kupić. Znam jego partnerkę a on poznał mojego Svena i jest fajnie.
Czy to możliwe,że nie umieliśmy być małżeństwem a umiemy być przyjaciółmi?
No i najważniejsze!!!!!!!! Mój syn obronił pracę inżynierską. Teraz jeszcze magister.
jestem szczęśliwa
NA PRAWDĘ