netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Prostytutka, ale też kobieta

119 odpowiedzi24 001 wyświetleńzałożony przez cachmir, 19.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prostytutka, ale też kobieta

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 120 z 120 ]

66

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
Olinka napisał/a:

I niech zgadnę - gdyby zaistniałą taka możliwość, to dałabyś Wam jeszcze jedną szansę, prawda?

Olinko!
Ja pewnie tak,ale ;
1. Chyba już dorosłam do tego,że nie ma to sensu
2. To prośba mojego syna i słowa "Mamuś to patologia i jeżeli mu wybaczysz będziesz nieszczęśliwa na następne 10 lat. Może jestem za młody i nie mam prawa się wtrącać,ale swoje widziałem i chciał bym abyś nie cierpiała więcej. Nie dlatego,że jestem Twoim synem,ale dlatego ze jesteś kobietą-przemyśl to"

Dało mi do myślenia i mimo,że bardzo kocham to;
Jeżeli wybaczę, to na pewno stracę autorytet u dziecka i jednocześnie dam mu pozwolenie,że on też w przyszłości może tak traktować swoją żonę.
Niestety nie mam wyjścia mimo,że kocham,ale mam otwarte drzwi na nowe życie. Jakie... ? Niech to będzie słodką niespodzianką i tak będę patrzeć

Na przyszłość dla mnie,dla mojego syna i następnych pokoleń.

67

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
Cash napisał/a:

A jak widać po Twoim ojcu, potrzeba matką wynalazku... wink

I żebyś wiedział!
bo mama pracowała w szkole, jak pisałam wcześniej była nauczycielem chemii (była też moim nauczycielem,to akurat wtedy było straszne, mama i ja w jednej szkole)
Z racji zawodu miała często wolne czyli jak uczniowie. Wakacje,ferie i tak dalej, więc to ona zajmowała się domem.
Chociaż nie było wykrętów, bo mój tata miał za zadanie "odkurzanie" kiedy ma czas a w sobotę obowiązkowo i bez dyskusji.
I Wiecie,że do dzisiaj tak jest,mimo że przybyło mu wiele innych zajęć.
Mój tata w zeszłym roku przeszedł na emeryturę a pracował od 19-go roku życia, bez ani jednego dnia przerwy przez ponad 40 lat.
Do tego jest złotą rączką i naprawi wszystko i teraz na stare lata nauczył się gotować. Na prawdę nauczył,teraz przyprawy czy inne rzeczy to śmiejemy się z siostrą,że to my pytamy jego o radę.
Ma w sobie tyle życia,że nie jeden młody może mu zazdrościć a co najważniejsze ciągnie mamę,nawet na siłę by rozruszała stawy. Tak ją wspiera.
Na ich 25-lecie zabrałam rodziców na wyspy kanaryjskie, teraz zabieram ich w październiku do Egiptu. Mama się boi,że nie będzie umiała chodzić,ale jesteśmy z tatą zdania,że ją rozruszamy.
Dodam Wam też,że tata jak się dowiedział,że jego siedemnastoletnia córka jest w ciąży był okropnie zły,ale też zawsze przy mnie był,miałam w nim i mam najlepszego przyjaciela. A jak Łukasz się urodził to po prostu oszalał i tak jest do dzisiaj gdy patrzę na ich relację.

68

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Nasuwa mi się pytanie- Skoro miałaś tak wspaniałych rodziców i nie brakowało Ci niczego to dlaczego zostałaś prostytutką na własne życzenie? Co Cię do tego skłoniło tak naprawdę? Tylko pieniądze? Brakowało ich u Ciebie w domu?

69

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
Dussia napisał/a:

Nasuwa mi się pytanie- Skoro miałaś tak wspaniałych rodziców i nie brakowało Ci niczego to dlaczego zostałaś prostytutką na własne życzenie? Co Cię do tego skłoniło tak naprawdę? Tylko pieniądze? Brakowało ich u Ciebie w domu?

Pieniądze to dziwna rzecz i każdemu zawsze brakuje a,że jednemu do jachtu a drugiemu do chleba to już całkiem inna sprawa.

Kłamstwo spowodowało,że nią zostałam. Nigdy nie powiedziałam nikomu co wydarzyło się w Niemczech a potem przywykłam.Najpierw tłumaczyłam sobie,że tylko rok,odłożę i odejdę. Niestety potem był następny i kolejny.

70 Ostatnio edytowany przez carlla (2012-09-13 13:54:50)

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Przez ten temat założyłam konto, bardzo mnie wzruszył.

Napisze jedna rzecz: Jaki facet pozwala żoni robić takie rzeczy? kim trzeba być aby siedzieć w domu i korzystać z takiego zajęcia żony?
Jakby Cie naprawde kochal, jakby szanował i byś była dla niego naprawde ważna, nigdy by Ci nie pozwolił na to, kazał by CI przestać i wzial sie za robote aby utrzymać rodzine i zebys nigdy nie musiala tego robic! Moze byscie zyli skromnie, ale jak normalna rodzina.

71

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
carlla napisał/a:

Przez ten temat założyłam konto, bardzo mnie wzruszył.

Napisze jedna rzecz: Jaki facet pozwala żoni robić takie rzeczy? kim trzeba być aby siedzieć w domu i korzystać z takiego zajęcia żony?
Jakby Cie naprawde kochal, jakby szanował i byś była dla niego naprawde ważna, nigdy by Ci nie pozwolił na to, kazał by CI przestać i wzial sie za robote aby utrzymać rodzine i zebys nigdy nie musiala tego robic! Moze byscie zyli skromnie, ale jak normalna rodzina.

Nie można tylko jego obwiniać! Na to złożyło się wiele czynników. Napisać historię można w kilka godzin po wielu przemyśleniach,ale przeżyć ją to już kilka lat. To wszystko było trudne. Poznaliśmy się w nieodpowiednim czasie ani miejscu. Potem reszta przeżyć zrobiła swoje. Każde z nas ma wielki żal za tę miłość i musimy ponieść straty.

72

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
cachmir napisał/a:

Kłamstwo spowodowało,że nią zostałam. Nigdy nie powiedziałam nikomu co wydarzyło się w Niemczech a potem przywykłam.Najpierw tłumaczyłam sobie,że tylko rok,odłożę i odejdę. Niestety potem był następny i kolejny.

Cachmir objechano mnie jak odpisałam na pierwszej stronie, ale niech tam....powiem ci tak, znam wiele dziewczyn okres lat 90tych które podobnie jak Ty trafiły zamiast do sprzątania to do domów publicznych ale NIE POZOSTAŁY TAM ! Kombinowały aby uciec,przeżyły to upokorzenie okropnie,cierpią psychicznie do dziś po tym co je spotkało.
Ty ,przeszłaś nad tym jakoś bez większego problemu ba! Zdecydowałaś się zostać i pracować.
Jaki charakter trzeba mieć by podjąć takową decyzję...odważny?? Eeee chyba nie,nie ma to nic wspólnego z odwagą smile
Nie mnie Cię oceniać ale wypowiedzieć się mogę i mam prawo.
Zatytułowałaś "Prostytutka ale też kobieta"
Owszem ale jak dla mnie ta "kobieta to Prostytutka".
A te sorry nie darzę sympatią coby nie określić ...mam na nie awersję.
Ok.ok zaraz się odezwą głosy oburzenia bo sytuacja ,bo życie ,bo nigdy nie wiemy co nas spotkać może i tysiące innych morałów...ja to wszystko wiem, ale także wiem i widzę ile mądrych wartościowych,atrakcyjnych dziewczyn nie poniża się do tego stopnia, choć życie je nie raz po tyłku mocno skopie.

Nie pomyślałaś ,że dalsze koleje Twojego życia (pomijając wypadki losowe)są po części kontynuacją tego co sobie wcześniej sama zafundowałaś  ?
Z deszczu pod rynnę...moim zdaniem.

73

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

cachmir...obawiam się, że ex ma jakieś prawo do części mieszkania...bo kupiliście je razem... jest we wspólnocie majątkowej...gdyby to było to pierwsze mieszkanie to nie... ale to już kupowaliście razem.... nie jestem tylko pewna ile mu sie prawnie należy bo w końcu jest jeszcze syn...tyle że dorosły.... ale studiujący więc jeszcze zgodnie z prawem na twoim utrzymaniu.

74

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Nikandra, skierowałaś wprawdzie swoje pytanie do Cachmir, jednak zastanawiam się, czy nie pomyślałaś może, że czasami życie stawia ludzi w takiej sytuacji, że każda wybrana droga jest zła?

Kobieta zmuszana do nierządu, która się nigdy nie pogodziła ze swoją traumą może z rozpaczy popełnić samobójstwo (to akurat honorowe dla rodziny), zacząć ćpać, pić albo na lata wpaść w depresje.

Inna kobieta, o innej konstrukcji psychicznej (cóż w końcu w tym nagannego, że niektórzy, żeby przeżyć mogą elastycznie dostosować się do drastycznych warunków) może mieć inne problemy.

W zasadzie to z Twojego postu wynikałoby, że w zasadzie winisz Cachmir za to, że się dostosowała i układała sobie życie w warunkach, które dla Ciebie byłyby nie do zaakceptowania.

Oceniasz Cachmir z punktu widzenia swojej moralności, a wiesz przecież, że bardzo często przyzwoite dziewczyny kończą fatalnie i nieszczególnie cokolwiek sobie same zafundowały.

Twoje moralizatorstwo sprawia na mnie wrażenie, że jesteś zakompleksioną osobą, która chce poczuć się lepiej kosztem kogoś, kogo uważa za mniej moralnego od siebie.

Wyczuwając Twoje zakompleksienie pozwolę sobie nawet wyrazić przypuszczenie, że na szczęście dla Ciebie samej pewnie nigdy nie będziesz mogła sprawdzić jak zachowałabyś się w podobnej sytuacji (bo pewnie i uroda i wiek już nie ten...).

Ciesz się zatem swoją domniemaną wyższością moralną, bo pewnie wiele innych powodów do radości niż plucie jadem i negatywnie ocenianie innych (żeby uwypuklić własne przymioty) już Ci raczej nie zostało.

75

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
nikandra napisał/a:
cachmir napisał/a:

Kłamstwo spowodowało,że nią zostałam. Nigdy nie powiedziałam nikomu co wydarzyło się w Niemczech a potem przywykłam.Najpierw tłumaczyłam sobie,że tylko rok,odłożę i odejdę. Niestety potem był następny i kolejny.

Cachmir objechano mnie jak odpisałam na pierwszej stronie, ale niech tam....powiem ci tak, znam wiele dziewczyn okres lat 90tych które podobnie jak Ty trafiły zamiast do sprzątania to do domów publicznych ale NIE POZOSTAŁY TAM ! Kombinowały aby uciec,przeżyły to upokorzenie okropnie,cierpią psychicznie do dziś po tym co je spotkało.
Ty ,przeszłaś nad tym jakoś bez większego problemu ba! Zdecydowałaś się zostać i pracować.
Jaki charakter trzeba mieć by podjąć takową decyzję...odważny?? Eeee chyba nie,nie ma to nic wspólnego z odwagą smile
Nie mnie Cię oceniać ale wypowiedzieć się mogę i mam prawo.
Zatytułowałaś "Prostytutka ale też kobieta"
Owszem ale jak dla mnie ta "kobieta to Prostytutka".
A te sorry nie darzę sympatią coby nie określić ...mam na nie awersję.
Ok.ok zaraz się odezwą głosy oburzenia bo sytuacja ,bo życie ,bo nigdy nie wiemy co nas spotkać może i tysiące innych morałów...ja to wszystko wiem, ale także wiem i widzę ile mądrych wartościowych,atrakcyjnych dziewczyn nie poniża się do tego stopnia, choć życie je nie raz po tyłku mocno skopie.

Nie pomyślałaś ,że dalsze koleje Twojego życia (pomijając wypadki losowe)są po części kontynuacją tego co sobie wcześniej sama zafundowałaś  ?
Z deszczu pod rynnę...moim zdaniem.

Z jakiego punkty mnie oceniasz? W czasie wojny. zjadał jeden drugiego,czego dzisiaj by na pewno nie zrobił a z poczuciem winny musi żyć.
Kim ty jesteś by mnie oceniać??
Uważasz się za córkę Boga?

76

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
trudnodarmo napisał/a:

Nikandra, skierowałaś wprawdzie swoje pytanie do Cachmir, jednak zastanawiam się, czy nie pomyślałaś może, że czasami życie stawia ludzi w takiej sytuacji, że każda wybrana droga jest zła?..........................................

.......Wyczuwając Twoje zakompleksienie pozwolę sobie nawet wyrazić przypuszczenie, że na szczęście dla Ciebie samej pewnie nigdy nie będziesz mogła sprawdzić jak zachowałabyś się w podobnej sytuacji (bo pewnie i uroda i wiek już nie ten...).

Ciesz się zatem swoją domniemaną wyższością moralną, bo pewnie wiele innych powodów do radości niż plucie jadem i negatywnie ocenianie innych (żeby uwypuklić własne przymioty) już Ci raczej nie zostało.

Rozbawiłaś mnie smile ale niech ci będzie.

cachmir napisał/a:

Z jakiego punkty mnie oceniasz? W czasie wojny. zjadał jeden drugiego,czego dzisiaj by na pewno nie zrobił a z poczuciem winny musi żyć.
Kim ty jesteś by mnie oceniać??
Uważasz się za córkę Boga?

rzeczywiście,przytoczyłaś odpowiedni przykład jakże adekwatny do Twojej sytuacji.

nikandra napisał/a:

Nie mnie Cię oceniać ale wypowiedzieć się mogę i mam prawo.

identycznie jak ...trudnodarmo wink

77

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
nikandra napisał/a:
nikandra napisał/a:

Nie mnie Cię oceniać ale wypowiedzieć się mogę i mam prawo.

identycznie jak ...trudnodarmo wink

Ty chyba jesteś jakimś brzydkim,grubym i nie wierzącym w siebie babsztylem.
Poszukaj swego wnętrza i osobowości bo tak zawsze będziesz siedziała na kimś.
Nie jestem z siebie dumna jeżeli chodzi o swoją pracę,ale też nie potępiam siebie. Ja facetów na siłę nie ciągnęłam i nie wyciągałam im pieniędzy z portfela. Sami przychodzili z własnej nie przymuszonej woli.
A to,że nie trwoniłam tego co oni zostawiali to moje.
Nie znasz tego więc nie wypowiadaj się jakbyś była burdelmamą i wiedziała więcej.

78

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
cachmir napisał/a:
nikandra napisał/a:
nikandra napisał/a:

Nie mnie Cię oceniać ale wypowiedzieć się mogę i mam prawo.

identycznie jak ...trudnodarmo wink

Ty chyba jesteś jakimś brzydkim,grubym i nie wierzącym w siebie babsztylem.
Poszukaj swego wnętrza i osobowości bo tak zawsze będziesz siedziała na kimś.
Nie jestem z siebie dumna jeżeli chodzi o swoją pracę,ale też nie potępiam siebie. Ja facetów na siłę nie ciągnęłam i nie wyciągałam im pieniędzy z portfela. Sami przychodzili z własnej nie przymuszonej woli.
A to,że nie trwoniłam tego co oni zostawiali to moje.
Nie znasz tego więc nie wypowiadaj się jakbyś była burdelmamą i wiedziała więcej.

Właśnie pokazujesz  swoje prawdziwe oblicze smile
Ja tylko wypowiedziałam swoje zdanie...za to Ty "sypiesz" komplementami jak z rękawa...nie spodziewałam się jednak niczego innego.


ps.życzę abyś choć w połowie wyglądała tak jak ja...nieskromne tak pisać, wiem smile
Słowem nie nadmieniłam kto od kogo kasę wyciągał ani nic z tego co przytaczasz wink ale pisz ,pisz dalej...idealnie w ten sposób ukazujesz swoje drugie oblicze.

79

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
nikandra napisał/a:
cachmir napisał/a:
nikandra napisał/a:

identycznie jak ...trudnodarmo wink

Ty chyba jesteś jakimś brzydkim,grubym i nie wierzącym w siebie babsztylem.
Poszukaj swego wnętrza i osobowości bo tak zawsze będziesz siedziała na kimś.
Nie jestem z siebie dumna jeżeli chodzi o swoją pracę,ale też nie potępiam siebie. Ja facetów na siłę nie ciągnęłam i nie wyciągałam im pieniędzy z portfela. Sami przychodzili z własnej nie przymuszonej woli.
A to,że nie trwoniłam tego co oni zostawiali to moje.
Nie znasz tego więc nie wypowiadaj się jakbyś była burdelmamą i wiedziała więcej.

Właśnie pokazujesz  swoje prawdziwe oblicze smile
Ja tylko wypowiedziałam swoje zdanie...za to Ty "sypiesz" komplementami jak z rękawa...nie spodziewałam się jednak niczego innego.


ps.życzę abyś choć w połowie wyglądała tak jak ja...nieskromne tak pisać, wiem smile
Słowem nie nadmieniłam kto od kogo kasę wyciągał ani nic z tego co przytaczasz wink ale pisz ,pisz dalej...idealnie w ten sposób ukazujesz swoje drugie oblicze.

A ja uważam,ze tym co mówisz to ani urodą ani inteligencją nie grzeszysz.
A chcesz spotkania? proszę bardzo spotykamy się 22 .09. w Wągrowcu,reszta danych na forum.

80 Ostatnio edytowany przez nikandra (2012-09-13 17:41:33)

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
cachmir napisał/a:

A ja uważam,ze tym co mówisz to ani urodą ani inteligencją nie grzeszysz.
A chcesz spotkania? proszę bardzo spotykamy się 22 .09. w Wągrowcu,reszta danych na forum.

uważaj cachmir co chcesz ,jest mi to naprawdę obojętne.
Dziękuję za zaproszenie ale nie skorzystam z racji odległości to raz ,a dwa wybacz takie sposoby na udowadnianie są dla mnie wręcz niedojrzałe i śmieszne.

Powodzenia życzę smile

81 Ostatnio edytowany przez cachmir (2012-09-13 17:38:07)

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
nikandra napisał/a:
cachmir napisał/a:

A ja uważam,ze tym co mówisz to ani urodą ani inteligencją nie grzeszysz.
A chcesz spotkania? proszę bardzo spotykamy się 22 .09. w Wągrowcu,reszta danych na forum.

uważaj cachmir co chcesz ,jest mi to naprawdę obojętne.
Dziękuję za zaproszenie ale nie skorzystam z racji odległości to raz ,a dwa wybacz takie sposoby na udowadnianie jest dla mnie wręcz niedojrzałe i śmieszne.

Powodzenia życzę smile

z racji tego,ze możesz okazać się brzydsza? Prawda?
I ja niczego nie chciałam udawadniać,to Ty stwierdziłaś,że jesteś ładniejsza. Więc sprawdź.

82

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
cachmir napisał/a:
nikandra napisał/a:
cachmir napisał/a:

A ja uważam,ze tym co mówisz to ani urodą ani inteligencją nie grzeszysz.
A chcesz spotkania? proszę bardzo spotykamy się 22 .09. w Wągrowcu,reszta danych na forum.

uważaj cachmir co chcesz ,jest mi to naprawdę obojętne.
Dziękuję za zaproszenie ale nie skorzystam z racji odległości to raz ,a dwa wybacz takie sposoby na udowadnianie jest dla mnie wręcz niedojrzałe i śmieszne.

Powodzenia życzę smile

z racji tego,ze możesz okazać się brzydsza? Prawda?
I ja niczego nie chciałam udawadniać,to Ty stwierdziłaś,że jesteś ładniejsza. Więc sprawdź.

Boszsze widzisz,a nie grzmisz smile

mimo to,powodzenia życzę

83

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Bardzo proszę o kulturalną wymianę zdań i wypowiedzi zgodne z tematem wątku. Nie musicie się ze sobą zgadzać, ale to żadnej mierze nie może być przyczyną wzajemnych ataków i napastliwości. Ponadto przypominam, że zakładając na forum swój wątek zawsze należy liczyć się z krytyką oraz możliwością spotkania się z odmiennym zdaniem - taka jest bowiem specyfika tego miejsca, ale też taka jest jego rola, gdyż poznanie odmiennego punktu widzenia zwykle pozwala na problem spojrzeć całościowo.
Pozdrawiam, Moderatorka Olinka

84

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Uuuuuuuuuuuuuuaaaaaaaaaaaaaaaa, ale się dysputa wywiązała...
Grubo...

85

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Aż miło poczytać, jak kobiety potrafią sobie dopiekać........hi.....hi. smile

86

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Bardzo proszę o kulturalną wymianę zdań i wypowiedzi zgodne z tematem wątku. Nie musicie się ze sobą zgadzać, ale to żadnej mierze nie może być przyczyną wzajemnych ataków i napastliwości. Ponadto przypominam, że zakładając na forum swój wątek zawsze należy liczyć się z krytyką oraz możliwością spotkania się z odmiennym zdaniem - taka jest bowiem specyfika tego miejsca, ale też taka jest jego rola, gdyż poznanie odmiennego punktu widzenia zwykle pozwala na problem spojrzeć całościowo.
Pozdrawiam, Moderatorka Olinka

Olinka dziękuje za wypowiedź
Sprzeczne zdania co do mnie jak najbardziej przyjmuje, w końcu nikt nie musi zgadzać się z tak barwnym życiorysem jak mój.
Jednak zdania typu jestem ładniejsza,albo ty nic nie reprezentujesz to już nie jest do przyjęcia.
Nie znam kobiety i nie wiem jaką miara mierzy urodę, niemniej jednak zakładanie z góry głupich faktów to nie fair.

87

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Nikandra według mnie jesteś dość dziecinna w obronie swoich standardów moralnych i w zasadzie dajesz się prowadzić jak za przeproszeniem "szczeniak na pasku". Jak kobiecie nic poza rzekomą moralnością nie zostanie to często ma takie żałosne tendencje, by właśnie pisać "rozśmieszyłaś mnie", albo "życzę abyś choć w połowie wyglądała tak jak ja...".

Zareagowałaś bardzo schematycznie i przewidywalne. Jak dla mnie - tu Ciebie chyba właśnie boli. Tak, tak. Nie lubisz prostytutek, bo widzisz, że faceci wolą takie jak Cachmir (nawet za pieniądze) niż kogoś takiego jak Ty (nawet za darmo).

A wystarczy przecież, żebyś trochę otworzyła się na ludzi i myślała bardziej otwarcie oraz wkładała wysiłek w unikanie uprzedzeń. Wtedy łatwiej by Ci było stworzyć szczęśliwy związek i nie musiałabyś już pogardzać prostytutkami (w głębi ducha im zazdroszcząc).

A tak co Ci zostało - drażnienie kobiety dla której narzędziem pracy przez lata jest jej uroda (i deklarowanie z góry, żeś od niej minimum dwa razy ładniejsza) ?

Tak, tak - to dopiero jest klasa moralności. Moralność wcielona. A On i tak wszystko to widzi i nie grzmi!

Wydaje mi się też, że gdybyście się obie spotkały (o ile nie zakończyłoby się to dla którejś z Was śmiertelnie) to naprawdę mogłybyście wiele obie skorzystać (i nie mam tu na myśli "stroszenia piórek"). Wierzę, że na wiele innych tematów możecie dzielić podobne poglądy. Pewnie nawet podobają się Wam podobne filmy czy muzyka. Nie ma sensu się spierać. Chodzi tylko o zrozumienie siebie nawzajem.

Inny punkt widzenia zawsze ubogaca, a Ty Nikandra mogłabyś sobie też przypomnieć, że nawet Syn Boży pełen był zrozumienia, miłości i akceptacji dla Marii Magdaleny (choć niektórzy bardzo ją potępiali).

Jeśli On potrafił zrozumieć, to znaczy, że chyba chciał nam coś w ten sposób przekazać...

88

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
cachmir napisał/a:
Olinka napisał/a:

Bardzo proszę o kulturalną wymianę zdań i wypowiedzi zgodne z tematem wątku. Nie musicie się ze sobą zgadzać, ale to żadnej mierze nie może być przyczyną wzajemnych ataków i napastliwości. Ponadto przypominam, że zakładając na forum swój wątek zawsze należy liczyć się z krytyką oraz możliwością spotkania się z odmiennym zdaniem - taka jest bowiem specyfika tego miejsca, ale też taka jest jego rola, gdyż odmienne spojrzenie zwykle pozwala na problem spojrzeć całościowo.
Pozdrawiam, Moderatorka Olinka

Olnka dziękuje za wypowiedź
Sprzeczne zdania co do mnie jak najbardziej przyjmuje, w końcu nikt nie musi zgadzać się z tak barwnym życiorysem jak mój.
Jednak zdania typu jestem ładniejsza,albo ty nic nie reprezentujesz to już nie jest do przyjęcia.
Nie znam kobiety i nie wiem jaką miara mierzy urodę, niemniej jednak zakładanie z góry głupich faktów to nie fair.

Cachmir z całym szacunkiem, ale Ty pierwsza zaczęłaś teksty w stylu gruba, brzydka.....

89

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

zacznij życie od nowa sama z synem uwolnij się od niego przeszłaś bardzo dużo poradzisz sobie jesteś silna uwolnij się od tego co przeszłaś a będziesz szczęśliwa życzę ci tego

90 Ostatnio edytowany przez cachmir (2012-09-13 20:52:52)

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
moniaCo napisał/a:

Cachmir z całym szacunkiem, ale Ty pierwsza zaczęłaś teksty w stylu gruba, brzydka.....

Nieprawda
poniżej masz cytat

91

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
nikandra napisał/a:

ps.życzę abyś choć w połowie wyglądała tak jak ja...nieskromne tak pisać, wiem smile

92 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2012-09-13 21:01:55)

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

No moja droga, jeśli już tak matematycznie podchodzimy, to jej riposta była odpowiedzią na Twoją. Twój post nr 77 a jej 78!

Ale żeby nie było, że Cię atakuję! Współczuję Ci serdecznie przeżyć w Twoim życiu. Miałaś w pewnym momencie możliwość odejść - nie skorzystałaś. Ale to Twoje życie i konsekwencje niestety są bolesne. Podejrzewam, że może jakbyś miała możliwość cofnąć czas to zrobiabyś może pewne rzeczy inaczej!
Szczerze Ci życzę szczęścia!

93

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
cachmir napisał/a:

Ty chyba jesteś jakimś brzydkim,grubym i nie wierzącym w siebie babsztylem.
Poszukaj swego wnętrza i osobowości bo tak zawsze będziesz siedziała na kimś.
.

Cashmir. Kurcze. Czasami wykazujesz się takim zrozumieniem. Ale sytuacji innych i oceny tej sytuacji. Cudownie gdy ktoś cie tutaj określa jako bohaterke. Podziwia.
Gorzej jak ktoś krytykuje...

Nie da się ukryć ze ty zaczęłas osobiste wycieczki w stronę nikandry. A nikandra miała prawo wyrazić swoje zdanie.
Zreszta sama napisalas gdzieś na początku ze sama nie potrafisz wytłumaczyć co spowodowało ze nie odeszlas z tego co na początku było niewola... 

Napisalas ten wątek kiedy zawalił ci się związek i - także dzięki temu forum- postanowilas powiedzieć prawdę i ruszyć do przodu w prawdzie.
Czyli prawda była tobie potrzebna.
Czyli jesteś na nowej drodze.
Czyli wybrałas.

A nikandra żyła inaczej i zylaby inaczej. Jej prawo. Jej decyzje.
Tak jak i twoje.
I nie psujmy poziomu tego forum.

94

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
trudnodarmo napisał/a:

Nikandra według mnie jesteś dość dziecinna w obronie swoich standardów moralnych i w zasadzie dajesz się prowadzić jak za przeproszeniem "szczeniak na pasku". Jak kobiecie nic poza rzekomą moralnością nie zostanie to często ma takie żałosne tendencje, by właśnie pisać "rozśmieszyłaś mnie", albo "życzę abyś choć w połowie wyglądała tak jak ja...".

Zareagowałaś bardzo schematycznie i przewidywalne. Jak dla mnie - tu Ciebie chyba właśnie boli. Tak, tak. Nie lubisz prostytutek, bo widzisz, że faceci wolą takie jak Cachmir (nawet za pieniądze) niż kogoś takiego jak Ty (nawet za darmo).
.

Lubujesz się w obrażaniu innych....jad jaki wycieka z Twoich postów mierzy się miarą tej OGROMNEJ EMPATII jaką odczuwasz do...??? Pisz i używaj sobie do woli  jeśli Cię to uszczęśliwia smile

95

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
End_aluzja napisał/a:
cachmir napisał/a:

Ty chyba jesteś jakimś brzydkim,grubym i nie wierzącym w siebie babsztylem.
Poszukaj swego wnętrza i osobowości bo tak zawsze będziesz siedziała na kimś.
.

Cashmir. Kurcze. Czasami wykazujesz się takim zrozumieniem. Ale sytuacji innych i oceny tej sytuacji. Cudownie gdy ktoś cie tutaj określa jako bohaterke. Podziwia.
Gorzej jak ktoś krytykuje...

Nie da się ukryć ze ty zaczęłas osobiste wycieczki w stronę nikandry. A nikandra miała prawo wyrazić swoje zdanie.
Zreszta sama napisalas gdzieś na początku ze sama nie potrafisz wytłumaczyć co spowodowało ze nie odeszlas z tego co na początku było niewola... 

Napisalas ten wątek kiedy zawalił ci się związek i - także dzięki temu forum- postanowilas powiedzieć prawdę i ruszyć do przodu w prawdzie.
Czyli prawda była tobie potrzebna.
Czyli jesteś na nowej drodze.
Czyli wybrałas.

A nikandra żyła inaczej i zylaby inaczej. Jej prawo. Jej decyzje.
Tak jak i twoje.
I nie psujmy poziomu tego forum.

Masz rację, przepraszam. Zniosę każdą krytykę,ale w takim wykonaniu jak Twoje czy innych dziewczyn. Pokazywanie się jestem lepsza bo .... Nie działa na mnie. Uważam,że każdy każdemu powinien być uprzejmy mimo,że nie zgadza się z jego życiem. Wszystko można wyrazić tak by nie uwłaczać drugiemu.

96

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
nikandra napisał/a:
trudnodarmo napisał/a:

Nikandra według mnie jesteś dość dziecinna w obronie swoich standardów moralnych i w zasadzie dajesz się prowadzić jak za przeproszeniem "szczeniak na pasku". Jak kobiecie nic poza rzekomą moralnością nie zostanie to często ma takie żałosne tendencje, by właśnie pisać "rozśmieszyłaś mnie", albo "życzę abyś choć w połowie wyglądała tak jak ja...".

Zareagowałaś bardzo schematycznie i przewidywalne. Jak dla mnie - tu Ciebie chyba właśnie boli. Tak, tak. Nie lubisz prostytutek, bo widzisz, że faceci wolą takie jak Cachmir (nawet za pieniądze) niż kogoś takiego jak Ty (nawet za darmo).
.

Lubujesz się w obrażaniu innych....jad jaki wycieka z Twoich postów mierzy się miarą tej OGROMNEJ EMPATII jaką odczuwasz do...??? Pisz i używaj sobie do woli  jeśli Cię to uszczęśliwia smile

Empatię odczuwam tylko do Ciebie i jesteś jedyną osobą z tysiąca na tym forum. Dlaczego- tłumaczyć nie muszę.

97

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
cachmir napisał/a:

Uważam,że każdy każdemu powinien być uprzejmy mimo,że nie zgadza się z jego życiem. Wszystko można wyrazić tak by nie uwłaczać drugiemu.

Uwłaczasz sama sobie,pisząc w ten sposób.
Nie jesteś uprzejma ani nie byłaś,napisałaś temat bo Twoje sumienie potrzebowało pomocy.
Otrzymujesz je i chwała Tym którzy pomagają.
Na uwłaszczałaś mi ile wlezie....ulżyło ci??? Jeśli tak,to super smile Cieszę się ogromnie,mogłaś wywalić swoje "kompleksy" big_smile
Kobieto,zrozum !!! Nie ważne dla mnie jakie Twoje życie było....jedyne co napisałam i chciałam wyrazić,to moje zdanie na temat prostytucji i wszelakiej jej formy.
Jeśli to nie nie było dla Ciebie zbyt zrozumiałe a i treść wydała się nie zrozumiała ,to przepraszam za formę przekazu! Być może nie trafiłam treścią zdania tak abyś pojęła jej zawartość.

Swoją drogą,dziwna z Ciebie osoba która z jednej strony zdaje sobie  sprawę ze swoich błędów a z drugiej ich nie dopuszcza do siebie,mało tego idealizuje ..bo mam wrażenie iż idealizujesz swoje "heroiczne" w Twoim mniemaniu, przeżycia.
Oceniam według swoich zasad i daleko mi do dewoty biegającej  co niedziela do kościoła,jednakże mam swoje zdanie i staram się zrozumieć takich ludzi jak Ty i Trudnodarmo...w której z resztą "wątku" byłam bardziej Za jak przeciw.Więc o moje ograniczenia typu średniowiecze .....martwić się nie muszę,bo mam je wyważone jak mniemam...odpowiednio.
Dziwi mnie  takie obrażanie mnie ,aż takie i w taki sposób..bo ja się nie wypowiadam na temat ani twojego ani trudnodarmo wyglądu. Zwyczajnie nie wiem i nie widzę iiiiiiiiiiiiiiiiiiii......................ani mnie to interesuje smile
Z resztą...co to ma wspólnego z tematem????
Acha....już wiem smile

trudnodarmo napisał/a:

A wystarczy przecież, żebyś trochę otworzyła się na ludzi i myślała bardziej otwarcie oraz wkładała wysiłek w unikanie uprzedzeń. Wtedy łatwiej by Ci było stworzyć szczęśliwy związek i nie musiałabyś już pogardzać prostytutkami (w głębi ducha im zazdroszcząc).

trudnodarmo ,jeśli czujesz się na siłach to bądź otwarta,otwarta na wszelakie nie zrozumiałości/i jej brak!! Ty wystarczysz za wszystkie które myślą odwrotnie bądź inaczej smile
Uprzedzenia pójdą w kąt a Twój mąż zacznie doceniać Twoje zaangażowanie :)To przecież wystarczy aby się otworzyć na ludzi....prawda ???
I Wszyscy jak nic....będziemy szczęśliwi big_smile
Curna,jaka zaje......sta perspektywa życia big_smile
Tylko jedno nie daje spokoju...skąd tyle problemów ,skoro tyle "braku zrozumienia " wink

98

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
nikandra napisał/a:
cachmir napisał/a:

Uważam,że każdy każdemu powinien być uprzejmy mimo,że nie zgadza się z jego życiem. Wszystko można wyrazić tak by nie uwłaczać drugiemu.

Uwłaczasz sama sobie,pisząc w ten sposób.
Nie jesteś uprzejma ani nie byłaś,napisałaś temat bo Twoje sumienie potrzebowało pomocy.
Otrzymujesz je i chwała Tym którzy pomagają.
Na uwłaszczałaś mi ile wlezie....ulżyło ci??? Jeśli tak,to super smile Cieszę się ogromnie,mogłaś wywalić swoje "kompleksy" big_smile
Kobieto,zrozum !!! Nie ważne dla mnie jakie Twoje życie było....jedyne co napisałam i chciałam wyrazić,to moje zdanie na temat prostytucji i wszelakiej jej formy.
Jeśli to nie nie było dla Ciebie zbyt zrozumiałe a i treść wydała się nie zrozumiała ,to przepraszam za formę przekazu! Być może nie trafiłam treścią zdania tak abyś pojęła jej zawartość.

Swoją drogą,dziwna z Ciebie osoba która z jednej strony zdaje sobie  sprawę ze swoich błędów a z drugiej ich nie dopuszcza do siebie,mało tego idealizuje ..bo mam wrażenie iż idealizujesz swoje "heroiczne" w Twoim mniemaniu, przeżycia.
Oceniam według swoich zasad i daleko mi do dewoty biegającej  co niedziela do kościoła,jednakże mam swoje zdanie i staram się zrozumieć takich ludzi jak Ty i Trudnodarmo...w której z resztą "wątku" byłam bardziej Za jak przeciw.Więc o moje ograniczenia typu średniowiecze .....martwić się nie muszę,bo mam je wyważone jak mniemam...odpowiednio.
Dziwi mnie  takie obrażanie mnie ,aż takie i w taki sposób..bo ja się nie wypowiadam na temat ani twojego ani trudnodarmo wyglądu. Zwyczajnie nie wiem i nie widzę iiiiiiiiiiiiiiiiiiii......................ani mnie to interesuje smile
Z resztą...co to ma wspólnego z tematem????
Acha....już wiem smile

trudnodarmo napisał/a:

A wystarczy przecież, żebyś trochę otworzyła się na ludzi i myślała bardziej otwarcie oraz wkładała wysiłek w unikanie uprzedzeń. Wtedy łatwiej by Ci było stworzyć szczęśliwy związek i nie musiałabyś już pogardzać prostytutkami (w głębi ducha im zazdroszcząc).

trudnodarmo ,jeśli czujesz się na siłach to bądź otwarta,otwarta na wszelakie nie zrozumiałości/i jej brak!! Ty wystarczysz za wszystkie które myślą odwrotnie bądź inaczej smile
Uprzedzenia pójdą w kąt a Twój mąż zacznie doceniać Twoje zaangażowanie :)To przecież wystarczy aby się otworzyć na ludzi....prawda ???
I Wszyscy jak nic....będziemy szczęśliwi big_smile
Curna,jaka zaje......sta perspektywa życia big_smile
Tylko jedno nie daje spokoju...skąd tyle problemów ,skoro taka "wyrozumiałość" niby....;)

99 Ostatnio edytowany przez cachmir (2012-09-14 00:36:06)

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

nikandra
Nie mam ochoty z Tobą polemizować. Jak to napisałam we wcześniejszych postach zdanie tego świta nie ma dla mnie znaczenia. Chcesz to pisz co chcesz, guzik mnie to obchodzi. Dla mnie jest faktem,że trafiłaś na to forum, czyli miałaś powód. Jesteś tak samo nieszczęśliwą kobietą jak my wszystkie tutaj a to czy będziesz mi się mądrzyć na twój sposób, to już twoja sprawa i zostawię ją Tobie. Niemniej jednak musisz być też bardzo nieszczęśliwą kobietą skoro jesteś wśród nas.
Życzę Ci miłego nastroju,więcej zrozumienia a życie się poukłada. Szkoda czasu na zawiść i złość tym bardziej,że znamy się wirtualnie. Pozwól sobie na przyjaźń, bo mogę okazać się kimś ważnym w Twym życiu. Krzyk i zawiść nie jest potrzebna.

100 Ostatnio edytowany przez ona6 (2012-09-14 00:41:35)

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Muszę się zgodzić z Nikanrdą.
Miałaś dobry dom, wspaniałych rodziców mimo to WYBRAŁAŚ taką drogę. W końcu wylądowałaś w Niemczech, a nie np. u Arabów. Jakbyś się postarała wydostałabyś się z tego świata. Sama się w to wpakowałaś, a teraz ponosisz tego konsekwencje. Jest wiele osób, które pochodzą z rodzin dysfunkcyjnych, patologicznych, a potrafią ułożyć sobie życie. Wszystko kwestia charakteru, silnej woli, szacunku do samego siebie.

A w obecnej sytuacji radzę szukać pomocy u profesjonalisty, tzn. psychiatry, psychoterapeuty, psychologa.... Masz za sobą bardzo burzliwą, trudną przeszłość, takie fora mogą pomóc w błahych problemach, ale w Twoim przypadku niekompetentne wypowiedzi mogą tylko jeszcze bardziej namieszać i zaszkodzić. Zgłoś się do profesjonalisty i syna również ze sobą zabierz, bo jego w tym wszystkim najbardziej mi szkoda...

101 Ostatnio edytowany przez cachmir (2012-09-14 01:01:10)

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
ona6 napisał/a:

Muszę się zgodzić z Nikanrdą.
Miałaś dobry dom, wspaniałych rodziców mimo to WYBRAŁAŚ taką drogę. W końcu wylądowałaś w Niemczech, a nie np. u Arabów. Jakbyś się postarała wydostałabyś się z tego świata. Sama się w to wpakowałaś, a teraz ponosisz tego konsekwencje. Jest wiele osób, które pochodzą z rodzin dysfunkcyjnych, patologicznych, a potrafią ułożyć sobie życie. Wszystko kwestia charakteru, silnej woli, szacunku do samego siebie.

Problem w tym,ze inaczej pojmujemy szacunek. Dla mnie była to tylko praca i kończąc ją zamykałam za sobą drzwi stając się inną kobietą. Tak wybrałam i tak zdecydowałam. Nie mam o to pretensji,przyzwyczaiłam się. Nie mam o to do siebie żalu, to był mój zawód i wykonywałam go w miarę możliwości dobrze. Dziewczyny nie to jest problemem o którym pisałam. Prostytucja to dla mnie zawód jak każdy inny i mogę go wykonywać. To nie zawód zrobił dziurę w mojej głowie.Babeczki sam seks jako seks jest bardzo łatwy,tylko rozciągnięty w czasie wymaga wyrzeczeń. Bo wyobraźcie sobie seks z czterema mężczyznami dziennie i każdy jest inny. Po czasie naprawdę człowiek przywyka i robi to automatycznie. To coś już nic nie znaczy,robi się wiele rzeczy automatycznie.

102 Ostatnio edytowany przez carlla (2012-09-14 01:34:32)

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Bardzo łatwo osądzic druga osobe. Uwazam, ze nie mamy do tego prawa, bo w temacie mamy opowiesc, ktora liczy kilka zdan, to nie jest szczegolowy opis zycia, nikt z nas nie wie jaka jest psychika drugiej osoby, jak radzi sobie ze stresem, presja i oczekiwaniami, na takie decyzje wplywa naprawde wiele zlozonych czynnikow i argumenty typu "ja bym tego nie zrobiła i ktoś tam tez nie" sa bezsensowne. Kazdy czlowiek jest inny, kazdy inaczej odbiera swiat, moralnosc, oczekiwania wobec siebie. Miejcie troche telerancji, bo nikt nie rodzi sie zly, to swiat w jaki nas otacza sprawa, ze takimi się stajemy. Nikt nie rodzi się pedofilem, morderca i tak samo prostytutka. Czasami wystarczy male, niby nic nieznaczace  wydarzenie aby odmienic nasze zycie na zawsze, zrozumienia troche.

103

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
carlla napisał/a:

Nikt nie rodzi się pedofilem, morderca i tak samo prostytutka.

Jasne i z tego powodu nie można nikogo oceniać. Cacy pedofil, miałeś trudne dzieciństwo,to nie twoja wina...

104

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Ja nie napisałam, że nie możemy oceniać i mamy się z nimi cackać. Za błędy się płaci i takie jest życie.Pedofile krzywdzą dzieci i nie powinno się z nimi cackać, ich miejsce jest w pudle.
Ja tylko sadze, ze czasami sie warto zastanowic nad pewnymi sprawami, bo jak inny moglby byc los czlowieka gdyby niepewne wydarzenia. Każdy ma osobiste tragedie, kazdy cos przezywa....i inaczej na to reaguje.

105

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
nikandra napisał/a:
trudnodarmo napisał/a:

A wystarczy przecież, żebyś trochę otworzyła się na ludzi i myślała bardziej otwarcie oraz wkładała wysiłek w unikanie uprzedzeń. Wtedy łatwiej by Ci było stworzyć szczęśliwy związek i nie musiałabyś już pogardzać prostytutkami (w głębi ducha im zazdroszcząc).

trudnodarmo ,jeśli czujesz się na siłach to bądź otwarta,otwarta na wszelakie nie zrozumiałości/i jej brak!! Ty wystarczysz za wszystkie które myślą odwrotnie bądź inaczej smile
Uprzedzenia pójdą w kąt a Twój mąż zacznie doceniać Twoje zaangażowanie :)To przecież wystarczy aby się otworzyć na ludzi....prawda ???
I Wszyscy jak nic....będziemy szczęśliwi big_smile
Curna,jaka zaje......sta perspektywa życia big_smile
Tylko jedno nie daje spokoju...skąd tyle problemów ,skoro tyle "braku zrozumienia " wink

Nikandra, zwierzę, które uderzono w czuły punkt bezładnie miota się na wszystkie strony. Podobnie jest niestety z Tobą. Żadnej sensownej polemiki. Problem nawet, żebyś napisała coś składnie, co dałoby się uznać za jakikolwiek rzeczowy argument (weźmy na przykład tekst: ...skąd tyle problemów ,skoro tyle "braku zrozumienia ").

Moje małżeństwo jest udane, więc nie wiem do czego pijesz.
Ogólnie jestem człowiekiem zadowolonym z życia, otwartym na ludzi, ich problemy i ich sposób widzenia świata.

W pewnym sensie rozumiem Ciebie, bo jako nastolatka czasami uważałam się za lepszą i bardziej "moralną" od moich bardziej doświadczonych seksualnie koleżanek, których jawny i silny seksualizm wydawał mi się żałosny i godzien pogardy.

To, że mam inne poglądy na wiele spraw niż Ty i inne kobiety wcale nie oznacza, że źle myślę. Głos większości (zwłaszcza na forum na którym wypowiadają się głównie zdradzone kobiety) nie przesądza jeszcze niczego.

Myślę też, że naprawdę mogłabyś sobie wziąć do serca postać Marii Magdaleny. Wiem, że teraz byś ją potępiła, jednak może z czasem dotrze do Ciebie, że można też inaczej...

Wierzę, że zmiana przez Ciebie sposobu myślenia naprawdę dużo by Ci dała. Byłabyś szczęśliwsza, zdrowsza i przyciągałabyś do siebie ludzi pozytywnie nastawionych.

To co teraz sobie fundujesz to smutek, zgorzknienie i samotność.

Pomyśl o tym.

106 Ostatnio edytowany przez cachmir (2012-09-14 18:33:11)

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Nikanrda    pisząc swój watek wiedziałam,że zdania będą różne, czasami nawet bardzo bolesne. Przede wszystkim chciała bym Cię przeprosić, miałaś prawo wyrazić swoje zdanie. Tak o mnie myślisz i muszę to uszanować. Nagromadziło się też we mnie dość dużo i chyba najprościej mówiąc, odegrałam się na Tobie. Dzisiaj po chłodnej kalkulacji sumuję,że to nie w porządku wobec Ciebie. Każdy kroczy własnymi drogami, każdy wyniósł jakieś zasady,których się trzyma. Nie mam prawa zmieniać Twoich. Za ostre słowa, przepraszam.

107

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Cachmir - moje uznanie.

Jakkolwiek mam podobne zdanie co do prostytucji jak Nikandra (choć nie wyrażałabym się tak ostro) i Ona, to muszę przyznać, że imponuje mi to, że zmieniłaś swoje życie i potrafisz sobie radzić.
A przede wszystkim podoba mi się Twój ostatni post skierowany do Nikandry. Niewiele osób potrafiłoby się na to zdobyć.

Szczerze - moje uznanie.

108 Ostatnio edytowany przez cachmir (2012-10-31 13:43:45)

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Zofio  Moje małżeństwo dobiegło końca i jestem z tego zadowolona,czekam już tylko na ostateczne, papierowe rozwiązanie.
                  Nawet jeżeli nie wyjdzie mi w nowym związku to na pewno wyleczyłam się z bólu. Tu sugerowałam się wypowiedziami
                  Mussuki i Marka21 często kierowanych do chłopaków,ale związanych z zaufaniem, wybaczeniem, nowym związkiem
                 bo para do siebie nie pasuje i po co coś ciągnąć. Miałam też własne pytania jak np.czy pornografia w dużych ilościach to
                 zdrada? Mój jeszcze mąż zawsze twierdził,że nie bo nikogo nie dotyka. Teraz wiem,że tak bo mnie to bolało. Obecnemu
                 partnerowi o tym powiedziałam,że nie chcę być z facetem,który ma komputer naszpikowany świństwami i w sekundę mi go
                 podsunął mówiąc "masz przejrzyj byś była spokojna. Przy nim czuje,że to on jest dla mnie a nie jak to było w moim
                 małżeństwie ja dla faceta. Mojemu jm. powiedziałam prawdę,że kogoś mam, zresztą on to wyczuł i nagle się obudził. Teraz
                 prosi i błaga bym wróciła,ale jak to pisał gdzieś Mark miała jego żona czas wcześniej a może jak wyraził się
                 bezpośrednio  do mnie na priva, jest zwyczajnie wściekły,że jestem szczęśliwa. Zastanawiałam się też czy powiedzieć
                 nowemu o swojej przeszłości i bilans wyszedł na tak. Nie chcę zaczynać niczego od kłamstw, mam wolną głowę i
                 zdecydowanie idę dalej. W nowym związku na razie nie liczę na wiele i biorę to co daje los,chodź zapowiada się całkiem
                 dobrze. Forum jest nadal dla mnie bardzo ważne bo każda dobra rada jest cenna.

                 Zofio odpowiedziałam Ci też tutaj i jeszcze raz dziękuje za wsparcie,które w Tobie miałam

109

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Cachmir przeczytałem i jestem wstrząśnięty.
[b] Nie potępiam Ciebie absolutnie. Ogromnie współczuję. Dziewczyno co Ty przeszłaś w życiu, to jest okropne.
Wiesz, ten kto nie znalazł się w Twojej sytuacji, to nie wie do końca jak to jest.
Łatwo się mówi, że można się z tego łatwo wyrwać, ale to tylko tak się wydaje, to nie jest takie proste. No cóż po powrocie do kraju chyba trochę pobłądziłaś, ale ja rozumiem. Każdy chce być szczęśliwy, każdy chce być kochany. Ty zapewne z miłości zrobiłabyś wszystko i tak czyniłaś.
Teraz wiem, że wszystko jest na dobrej drodze i z całego serca życzę Ci szczęścia smile

110 Ostatnio edytowany przez cachmir (2012-10-31 16:16:20)

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Lex    dziękuje, właśnie tak jak mówisz, każdemu wydawało się to proste. Rzuć i idź do "normalnej" pracy. Tylko jak,bez
                 wykształcenia i gdzie?     
               Nie utrzymała bym siebie ani syna. Potrzebowałam pieniędzy na własne wykształcenie i czasu bym mogła je ukończyć a
               co za tym idzie nie mogła bym pracować i kto by mi dał na chleb?
               Błędne koło z którego nie ma wyjścia jeżeli ma się dziecko,ale całe szczęście,że potoczyło się tak jak się potoczyło i mi się
               udało.
               Dziś jestem ambasadorem HYDRY ruchu działającego przeciw/z prostytucji/ą w Niemczech i na siłę tłumaczę młodym   
               dziewczynom,że nie się tylko rok popracować i  odłożyć bo kupka szybko topnieje i stajesz się nikim.
               Dzikim zwierzątkiem bez wykształcenia, praktyki w realnym zawodzie i pieniędzy a czas biegnie nie ubłagalnie.

111

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
cachmir napisał/a:

Lex    dziękuje, właśnie tak jak mówisz, każdemu wydawało się to proste. Rzuć i idź do "normalnej" pracy. Tylko jak,bez
                 wykształcenia i gdzie?     
               Nie utrzymała bym siebie ani syna. Potrzebowałam pieniędzy na własne wykształcenie i czasu bym mogła je ukończyć a
               co za tym idzie nie mogła bym pracować i kto by mi dał na chleb?
               Błędne koło z którego nie ma wyjścia jeżeli ma się dziecko,ale całe szczęście,że potoczyło się tak jak się potoczyło i mi się
               udało.
               Dziś jestem ambasadorem HYDRY ruchu działającego przeciw/z prostytucji/ą w Niemczech i na siłę tłumaczę młodym   
               dziewczynom,że nie się tylko rok popracować i  odłożyć bo kupka szybko topnieje i stajesz się nikim.
               Dzikim zwierzątkiem bez wykształcenia, praktyki w realnym zawodzie i pieniędzy a czas biegnie nie ubłagalnie.

Cachmir krytykować jest bardzo łatwo, zrozumieć bardzo trudno.
Miałem do czynienia z takim przypadkami i wiem co przeżyłaś.
Wiem też, że bardzo kochasz syna i jako matka gotowa poświęcić dla niego wszystko.

112

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Kochani moi

Mój nowy związek trwa nadal,na razie cztery miesiące to mało wiem, ale czuje się na prawdę szczęśliwa,
chyba jeszcze nigdy taka nie byłam.
Słowo Kocham to za dużo,ale zakochana na pewno jestem.
Jestem także rozumiana i myślę,że doceniana.
Mój obecny partner nie robi mi niepotrzebnych awantur, ani ja oczywiście jemu.
Nie było też powodu by się pokłócić lub mieć jakieś pretensje.
Poza małą sprzeczką w Sylwestra,która trwała może 5 min. nic złego się nie wydarzyło.
Wspiera mnie w każdym zdarzeniu mojego życia i pomaga wyjść z problemów.
No i zrobiłam sobie następny problem.

Spodziewałam się afery,ale jego reakcja była zupełnie inna
Trzeba pomyśleć jak z tego wyjść, nie powiedział ani jednego złego słowa a narobiłam diabła.
Miesiąc temu wróciłam z Hawaii do zimnej Europy.
i poszłam z koleżankami na piwo.
Zamiast zostawić auto pod knajpą i rano po nie wrócić, wsiadłam i stwierdziłam,że pojadę bo było bardzo zimno
(głupie tłumaczenie-wiem).
Były to rzeczywiście tylko dwie przecznice dalej, nie wyjeżdżając na główne drogi.
Nie zdążyłam wyjechać z parkingu i już obok mnie stali.
Straciłam prawko w Niemczech i czeka mnie idioten test.
Kiedyś byłam zdania,żeby pijakom zabierać prawo jazdy dożywotnio a dzisiaj przeżyłam to sama.
Normalnie takich rzeczy nie robię i sama czuje się zdruzgotana.

Mój jeszcze mąż ponoć złożył przed Sylwestrem pozew,ale jeszcze go nie dostałam.
mam dobrego prawnika,poleciły dziewczyny z forum a koledzy potwierdzili umiejętności
Co będzie dalej-opiszę

113

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Ten nie błądzi co nic nie robi wink.
Tylko należy wyciągać z tego wnioski smile.

114 Ostatnio edytowany przez cachmir (2014-02-25 22:38:17)

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Witam Wszystkich Forumowiczów!
Tych starych co chcieliby wiedzieć co u mnie i nowych,którzy z ciekawości zajrzeli!

No więc jestem po rozwodzie. Za nim do niego doszło był detektyw za radą Marka 21 i mediator wyznaczony sądownie. Mój były mąż sam na sprawie przyznał,że mieszka z inną kobietą.

Bez problemu wygrała bym sprawę,  ALE

Nie uwierzycie,posłuchałam Cach"a i radził abyśmy rozeszli się jak ludzie. Dał mi kilka istotnych rad i tak zrobiłam.

Parę miesięcy później gdy mieliśmy mediatora doszliśmy do porozumienia.
Mediator wytłumaczył,że to wszystko nie wygląda tak prosto jak czasami radzą na forum.
Przy użyciu adwokatów rozwiodą na sprawie,ale podział majątku sad kieruje do sądu rejonowego i zaczynają się schody. Podział majątku to już sprawa cywilna,, za która trzeba słono płacić. Do tego dochodzą Rzeczoznawcy sądowi, geodeci i inni. Masakra! za nim wygra się sprawę, to ci wszyscy prawnicy na nas zarobią.

A teraz wracając do mnie. Była bym rozwiedziona w grudniu,ale prawnik Piotra nie miał aktualnych dokumentów ksiąg wieczystych i sąd nie mógł dokonać podziału majątku na sprawie
(podział majątku na sprawie jest możliwy wtedy i tylko wtedy gdy małżonkowie są zgodni co do podziału)
Ja wtedy nie zgodziłam się na rozwód bo musielibyśmy iść do notariusza a po rozwodzie Piotr jest mi obcą osobą czyli podatek grupy trzeciej. Piotr natomiast nie mógł wcześniej stawić się na sprawę jak teraz bo wypływał.

Ustaliliśmy,że ja zatrzymuje oba mieszkania i spłacam go 50 000 tys. za remont a on zabiera garaż i auto.
To uczciwa kwota bo na prawdę włożył w ten remont dużo.
W końcu Piotr sam przyznał,że to byłoby nie uczciwe wobec mnie bo mieszkania miałam przed ślubem i chce tylko garaż i samochód.

Parę dni później prosiłam Piotra o pomoc bo rura mi poszła, bez problemu przyjechał. Pomógł mi doprowadzić mieszkanie do ślicznego stanu i dzisiaj je wynajmuje. Jak wiecie mieszkam po za granicami kraju a teraz w ważnych sprawach proszę Piotra o pomoc.

Nie uwierzycie, bo ja sama czyje się dziwnie,ale dzisiaj jako przyjaciele rozumiemy się z Piotrem tak super,że nie wiem czym to tłumaczyć. On pomaga mi a ja teraz w zamian szukam mu auta w Niemczech bo chce kupić. Znam jego partnerkę a on poznał mojego Svena i jest fajnie.

Czy to możliwe,że nie umieliśmy być małżeństwem a umiemy być przyjaciółmi?

No i najważniejsze!!!!!!!! Mój syn obronił pracę inżynierską. Teraz jeszcze magister.

jestem szczęśliwa

NA PRAWDĘ

115

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Jeżeli chodzi o moje prawko to oddali mi. Zmieściłam się w granicach i całe szczęście nie musiałam zdawać tego testu.
Chciała bym Wam tylko powiedzieć a sumie tym co podróżują  po Niemczech.
Nie śmiejcie się z nich,że jeżdżą 50/h przepisowo w mieście a nie jak u nas 80/h.
Jak złapią to tracisz prawko na dwa miesiące i nie ważne z jakiego kraju jesteś.
Jeżeli należysz do krajów unii obowiązują przepisy danego kraju.

116

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Dla każdej osoby Jego problem jest najważniejszy i największy , do tego stopnia , że czasem czujemy sie bezradni . Fakt każdy problem jest inny . Poczytałam troche Twojej historii , nie wszystko , bo jest tego sporo . Ale bardzo jestem ciekawa, kto Cie wspierał , az tak mocno , że Ty Sobie z Tym wszystkim poradzilaś . Rozumiem , że robiłaś to dla kochanego Syna , no ale z kąd tyle siły miałaś i psychicznie to wytrzymałaś .

117

Odp: Prostytutka, ale też kobieta
Marietta54 napisał/a:

Dla każdej osoby Jego problem jest najważniejszy i największy , do tego stopnia , że czasem czujemy sie bezradni . Fakt każdy problem jest inny . Poczytałam troche Twojej historii , nie wszystko , bo jest tego sporo . Ale bardzo jestem ciekawa, kto Cie wspierał , az tak mocno , że Ty Sobie z Tym wszystkim poradzilaś . Rozumiem , że robiłaś to dla kochanego Syna , no ale z kąd tyle siły miałaś i psychicznie to wytrzymałaś .

.

Marietta54 Malutka nie będę wymyślać po prostu nie wiem.
                        Musiałam dać radę i już, pewnie inaczej skończyła bym na ulicy albo pod mostem
                        a tego za wszelką cenę nie chciałam.

118

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Cachmirko, bo kto jak nie Ty jesteś mocną i twardą kobietą.
A na dodatek bardzo uroczą i mądrą Obrazek dodany przez użytkowniczkę
I proszę nie zaprzeczaj bo jeszcze moje oczy widzą.
Najważniejsze to jest to, że się ogarnęłaś i wyszłaś na prostą i to, że jesteś szczęśliwa.
Pozdrawiam

119

Odp: Prostytutka, ale też kobieta

Fajnie, że jesteś szczęśliwa. Miałaś straszne życie, ale to były Twoje wybory. Szkoda tylko, że Twój syn musiał na to patrzeć. Nie powinnaś go narażać na taką atmosferę w domu. Mam nadzieję, że spróbujesz mu to wynagrodzić i mu się uda ciągle do tego nie wracać (awantury i przemoc w domu mają zły wpływ na psychikę).

Powodzenia smile

Posty [ 66 do 120 z 120 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Prostytutka, ale też kobieta

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026