Witam, od kilkunastu lat mój mąż nadużywa alkoholu oraz podejrzewam iż również jest hazardzistą. Na domiar złego dwa lata temu mąż zapoznał w pociągu nową przyjaciółkę z którą utrzymywał wirtualny romans. Zaciągnął prawie w każdym banku kredyt. Mam już tego dość ! Gdy nie otrzymałam od niego pieniędzy na utrzymanie domu i nieletniej córki wystąpiłam do sądu o alimenty. Żądałam 1500 zł na utrzymanie dziecka i domu. Otrzymałam tyko 700 zł dlatego, że mąż legitymował się tym iż spłaca nasz wspólnie zaciągnięty kredyt hipoteczny, którego rata wynosi zaledwie 300 zł miesięcznie. Niedawno dowiedziałam się też że mąż zalega z spłatą tego kredytu. Czuję się oszukana i nie mogę uwierzyć w to jak można wydać taką decyzję nie znając setna sprawy. Po decyzji sądu mąż upija się do nieprzytomności i chełpi się wygraną. W domu jest nie do wytrzymania. Miał przekazać córce od teścia 150 zł na książki, to również przepił. Jako jedyny synek, który ma 53 lata jest oczkiem w głowie mamusi, która o jego krytyce nie chce w ogóle słyszeć. Proszę o radę oraz wskazówki w tej sprawie. Jestem kompletnie załamana i nie wiem co mam robić i gdzie szukać sprawiedliwości !
Podobne tematy
Zgłoś się po poradę do prawnika . Musisz coś zrobić aby twój partner nie mógł zaciągać kredytów na ''was'' oboje. Możesz go też zgłosić na przymusowe leczenie (w tym też pomoże prawnik). Popytaj na forum czy ktoś zna dobrego z urzędu.