netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Romans z zonatym

199 odpowiedzi30 989 wyświetleńzałożony przez Kasia27Poznan, 04.08.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 200 z 200 ]

196

Odp: Romans z zonatym
Kasia27Poznan napisał/a:

Niestety faceci maja dobra bajere a zakochane kobiety czesto lykaja to wszytsko. Jakbym wiedziala ze sie przewroce to bym usiadla. Twierdzil ze jest w trakcie rozwodu. Dlatego mu uwierzylam, znalam go od tak dawna i wiedziala, ze zawsze jak mowil tak blo. A jednak mu sie zachcialo powiekszenia rodzinki, a niby bylo mu ze mna tak dobrze (juz nie mowie tu o seksie) i jak mnie bardzo pokochal. Wiesz moze na pamiatke chcial sobie zrobil z zonka corcie, bo inaczej tego sie nie da wytlumaczyc <hah>

Kasia ja słyszałam od K, że bardzo pragnie dzieci, wiedziałam, że marzył o dużej normalnej rodzinie. Wiem, że jego zona nie trawi dzieci i nie chce ich mieć. Przytulając mnie- w intymnych sytuacjach pytał czy ja chcę mieć dzieci, kiedy i ile...to było takie wzruszające,  dla mnie to coś znaczyło, a potem dowiedziałam się, że w tym samym czasie namawiał żonę na dziecko. Zrobił mi tym ogromne nadzieje, bo ja chciałam mieć z nim dzieci sad(

197

Odp: Romans z zonatym
End_aluzja napisał/a:
Kasia27Poznan napisał/a:

Tylko jak tu komus znowu zaufac gdy wiekszosc z nich tak dobrze potrafi grac i sie bawic? Jak stworzyc zwiazek z moim przypuszczalnie jakims przyszlym mezem gdy sama po sobie widzialam do czego zdolny jest facet!
Holubka a jak bylo u Ciebie? Doszlas juz do siebie?

kasia - po pierwsze - jeśli ktoś cię kocha - to chce byc z tobąś i chce twojego szczęscia
po drugie - czemu się zastanawiasz, jak stworzysz związek, gdy widziałaś do czego zdolnhy jest facet? dopuszczasz znowu mysl o tym, że trafi się taki, który będzie zajęty i będzie i obiecywał złote góry??
nie plącz się już w sytuacje tych trzecich
i jesli obiecuje złote góry - to na nie poczekaj.... po proostu.

facet polował - nie potrzebny był od razu seks - co świadczy o jego wyrachowaniu.... - polował na ciebie

zarzucił sieć i poczekał

poszliście do łozka w momencie, gdy dla ciebie był bogiem..
WYGRAł..
rozumiesz??
sprawił, że na seks zdecydowałaś się w momencie, w którym tak naprawdę zrobiłabys dla niego wszystko...
jestem przekonana, że zaraz zacznie znowu polować...

wyobrażasz sobie, ILE od ciebie dostał???

Gdybys napisała tu wczesniej- gdy zaczął ci ściemy walić - pokazalibyśmy ci wątki - w których kochanki wyzywają się od "jaka ja głupia byłam"
pokazalibyśmy ci wątki zdradzonych kobiet - tego, jak cierpią i jak najczęściej nic nie wiedzą...
pokazalibyśmy ci wątki facetów - którzy skruszeni nie wiedzą dlaczego i wracają do zonki - jak się tylko dowie - na kolanach błagając o wspólne zycie...

ale ty WIERZYŁAŚ

ty myslałaś, że z tobą będzie inaczej, niż w około 90% takich sytuacji


wystarczyłoby, żeby ci pokazał kopię (potwierdzoną przez sąd) - złozonego pozwu rozwodowego....

przez dwa lata?? nie zapytałaś go?


Więc nie musisz się bać przyszłości -
bo jeśli będziesz szanować siebie i będziesz wobec siebie uczciwa.... to nie wejdziesz już w bagienko

i to nie chodzi o to, jak pisze trudnodarmo - że świadomie zgadzam się na romans z zonatym, bo jak nikt ciekawy się nie kręci - to chociaż to...

ZAWSZE - w takich relacjach mamy do czynienia z facetem, który do perfekcji opanował kłamstwo, oszustwo, dla którego słowo KOCHAm, jesteś najważniejsza- są warte mniej więcej tyle, ile - poprosze bochenek chleba

to facet, który powie ci, że jesteś najpiękniejsza na świecie, że jesteś naj[iekniejsza, że seks z nikim nie był....
no jasne - powie to każdej

i jesli trudnodarmo zycie w świecie, który nie jest wirtualny, ale jest fałszywy wystarczy - prosze bardzo....
ale kaska - nie muszisz brac byle czego.... naprawdę

mój mąż wracać stęskniony z wyjazdy służbowego, informował, że mnie tęsknił, kocha  i szaleje.. mówił mi, jaki jest ze mnie dumny, jaka jestem piekna, deklaroiwał, że zawsze będzie przy mnie.. płakał przy mnie, gdy straci lam dziecko...

i wiesz co??? nie kłamał... robił to szczerze = w jego opinii

bo kochanka to było coś innego, niewaznego - powiedział mi, ale ja nnigdy się nie zaangazowałem, ale to nie miało znaczenia....

rozumiesz??

to jego punkt widzenia


mój jest taki, że to bolało najbardziej, kłamstwo, oszustwo, nielojalność...

End_luzja zgadzam się w 100% W mojej sytuacji też było tak, że K zarzuciał sidła. Ja byłam obojętna, na dystans, a on rozkochiwał mnie w sobie z dnia na dzień, zdobywał. Nigdy nie powiedziało seksie wprost, ale małymi kroczkami otwierał sobie drzwi. Zaczeliśmy się spotykać dopiero wtedy kiedy ja wyznałam mu swoje uczucia. Wyszło więc na to, że to ja sie zakochałam i ze to jak chciałam miec z nim romans- co jest komplenta BZDURĄ!!! a on jest nie winny no bo przecież to ja "przyszłam do niego" = padłam ofiarą. Oczywiście mogłam powiedzieć nie, ale byłam juz po uszy zakochana i nie widziałam poza nim swiata. Juz wiem, że jest oszustem i manipulantem. Pamiętam jedo zdarzenie kiedy ja zaproponowałam spotkanie usłyszałam "chętnie..."= w jego głowie- robię to na Twoja prośbe (nie biorę za to odpowiedzialności). Feee!!

198

Odp: Romans z zonatym

sucz mojego męża (wybaczcie ale to oficjalna nazwa kochanek na tym forum - niezależnie od ich wewnętrznych motywacji i wytłumaczen romansów, które mają w głowie) pisała mu na nk - dziendobry kochanie, całuski pieszczoty i takie tam rózne.. albo esemesika pragne cię, nie mogę sie doczekać co się wydarzy... mój nuważał, że to tylko seks, ze nic jej nie obiecywał, nie deklarował, nigdy nic złego na mnie nie powiedział....
ale ja nie wierzę, że ona nie miała z tyłu głowy (samotna rozwódka lat trzydzieści parę - podac wam tez adres? zdjęcie? relacje rodzinne???;))0) ach może sie uda, może będzie tylko mój, rozkocham go w sobie, pokaże jaka jestem super...
chociaż mój mąż to żałosna gnida - w mojej głowie ona tez była żałośna.. że się dała nabrac, że się łudziła


ale jakie ona miała wytłumaczenie?/ bo przecież każda ma prawda? każda uważa, że jej nie dotcyzy to co 90% romansów, jej nie dotcycza płączącę dzieci, zrozpaczone zony.... one są ponad to, one sa wyjątkowe
one przeciez nie zdradzają

ja nauczyłam się po tym doświadceniach jednego

nie pozwole sobie w zyciu nigdy na to, aby przez moje świadomie bądż zaniechane działania ktoś cierpiał, płakał, komus pogruchotał się świat, ktoś mi zle życzył, nie nawidził mnie..
bo jestem przekonana, że nad jej głową, jak w simsach - lata taka chmurka z muchami... i innym świnstwem - to całe zło, które wyrządziła i w którym się unurza..
taka sama lata nad głową mojego napalonego męża.... i nie ma siły... unurani będa już zawsze


wy tez czasu nie cofniecie
ale możecie przeprosić te kobiety - jesli o was wiedzą,
a jesli nie wiedza. to zacząć się szanowac

199

Odp: Romans z zonatym
End_aluzja napisał/a:

sucz mojego męża (wybaczcie ale to oficjalna nazwa kochanek na tym forum - niezależnie od ich wewnętrznych motywacji i wytłumaczen romansów, które mają w głowie) pisała mu na nk - dziendobry kochanie, całuski pieszczoty i takie tam rózne.. albo esemesika pragne cię, nie mogę sie doczekać co się wydarzy... mój nuważał, że to tylko seks, ze nic jej nie obiecywał, nie deklarował, nigdy nic złego na mnie nie powiedział....
ale ja nie wierzę, że ona nie miała z tyłu głowy (samotna rozwódka lat trzydzieści parę - podac wam tez adres? zdjęcie? relacje rodzinne???;))0) ach może sie uda, może będzie tylko mój, rozkocham go w sobie, pokaże jaka jestem super...
chociaż mój mąż to żałosna gnida - w mojej głowie ona tez była żałośna.. że się dała nabrac, że się łudziła


ale jakie ona miała wytłumaczenie?/ bo przecież każda ma prawda? każda uważa, że jej nie dotcyzy to co 90% romansów, jej nie dotcycza płączącę dzieci, zrozpaczone zony.... one są ponad to, one sa wyjątkowe
one przeciez nie zdradzają

ja nauczyłam się po tym doświadceniach jednego

nie pozwole sobie w zyciu nigdy na to, aby przez moje świadomie bądż zaniechane działania ktoś cierpiał, płakał, komus pogruchotał się świat, ktoś mi zle życzył, nie nawidził mnie..
bo jestem przekonana, że nad jej głową, jak w simsach - lata taka chmurka z muchami... i innym świnstwem - to całe zło, które wyrządziła i w którym się unurza..
taka sama lata nad głową mojego napalonego męża.... i nie ma siły... unurani będa już zawsze


wy tez czasu nie cofniecie
ale możecie przeprosić te kobiety - jesli o was wiedzą,
a jesli nie wiedza. to zacząć się szanowac

End_aluzja,witaj.Sucze nie maja empatii ani uczuc glebszych.Maja w dupie placzace dzieci kochanka i jakies tam cierpiace zony.Maja za to wcale dobre cialo i male malutkie malutenkie ego,które karmia odbijaniem cudzych mezów.Prawie wszystkie od poczatku wiedza co jest grane,zaluja jedynie tego ze cos sie skonczylo lub wydalo a facet powrócil do zony.Nie ma co liczyc,ze kogokolwiek kiedykolwiek przeprosza,na taki gest,to trzeba miec swiadomosc siebie i godnosc.Cudze lzy i cierpienia znacza dla nich tyle co zeszloroczny snieg.Sucze to taki towar wybrakowany,niezdolny do wglebiania sie w cudza sytuacje.Nie czuja ani ogromu krzywdy jaki wyrzadzily, ani wlasnego zbrukania, ani ogona smrodu,który za nimi sie ciagnie.Dla nich wazne jest polowanie,jako sztuka dla sztuki, oraz ile ukradna dla siebie.Tym sie zywia Sucze.Powinna byc wyrózniona dla nich 3 plec,bo na miano kobiety wg mnie nie zasluguja.Dla Sucz normalne zycie sie nie liczy,one musza miec dreszczyk podniecenia ze cos skutecznie zniszczyly,ukradly,wydarly pazurami lub podstepem.Tak lecza swoje kompleksy i chora psyche.Nie wierze w ich resocjalizacje. Sucze ZAWSZE wola zajetych facetów,do wolnych nie maja pociagu,biedaczki ;D po prostu brak im predystynacji ha ha ha.

Posty [ 196 do 200 z 200 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026