netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

2 412 odpowiedzi272 098 wyświetleńzałożony przez alinkaaa, 25.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Strony Poprzednia 1 … 20 21 22 23 24 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 366 do 1 430 z 2 413 ]

1 366

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Mery widzisz czasami ludzie sie gubia, czasami nie wiedza czego sami chca, i czasami jest sens walczyc o zwiazek. Sprobuj a byc moze Ci sie uda, w przyszlosci nie bedziesz zalowala ze nie zrobilas wszystkiego by uratowac ten zwiazek. Sprobuj juz teraz poki uczucia sa swieze bo pozniej uczucia umieraja i nie ma szansy na uratowanie.

Czarownica myslalam ze ''najgorsze wakacje z ex'' mialam tylko ja, ale widac Tobie tez sie to przytrafilo. Zacznij zyc swoim zyciem bo inaczej zwariujesz, nie chcesz byc wrakiem czlowieka przez jakiegos palanta. Jest tyle fajnych facetow na tym swiecie i z pewnoscia zaslugujesz na kogos lepszego. Pamietaj ze swiat nie konczy sie tylko na tym jednym chlopaku. a czemu jedziesz do niego na swieta? sorrki ale nie czytalam Twojego watku wiec nie jestem w temacie. Ale z tego co czytam to jestescie razem. Nie jestes z nim szczesliwa? to odejdz. Znajdz w sobie sile i zakoncz ten zwiazek.
Pytanie jak wylaczyc myslenie? zajac sie innymi sprawami, to dziala! Moze nie od razu, ale z czasem bedzie lepiej.

Alka jesli o Ciebie chodzi to wydaje mi sie ze to nie ma sensu, chlopak Ci miesza, spotykacie sie co jakis czas, czasem macie kontakt a Ty jestes skolowana. Kieruj sie rozumem, badz silna i postaw sobie taki cel, ze nie dasz sie kolejny raz w ta gierke wciagnac.

Niektorzy faceci to manipulanci, trzeba byc ostroznym.

1 367 Ostatnio edytowany przez mery160890 (2012-11-08 22:36:57)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
saffari napisał/a:

Mery widzisz czasami ludzie sie gubia, czasami nie wiedza czego sami chca, i czasami jest sens walczyc o zwiazek. Sprobuj a byc moze Ci sie uda, w przyszlosci nie bedziesz zalowala ze nie zrobilas wszystkiego by uratowac ten zwiazek. Sprobuj juz teraz poki uczucia sa swieze bo pozniej uczucia umieraja i nie ma szansy na uratowanie.

Saffari
ehh dodalas mi troche otuchy tymi slowami.... mam nadzieje ze uda nam sie jakos odbudowac ten zwiazek ale on caly czas chce sie przyjaznic a ja nie wierze ze miedzy nami nie ma tego czegos tej chemii bo gdyby wogole jej nie bylo to ja nie pokochalabym go wogole..bylby mi obojetny caly czas a tak nie jest..
narazie moze dam mu troche czasu na przemyslenie tego..
mam nadzieje ze jeszcze da nam szanse na odbudowanie tego zwiazku ;(

1 368

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Witajcie Dziewczyny...

Mery, odsuń się w cień i daj mu czas, daj czas czasowi. Wiem, że to banalne powiedzenie, ale odpowiednio użyte jednak skutkuje.
Poza tym w tym co mówi safari jest dużo racji i mądrze skwitowane sformułowanie odnośnie Ciebie i Twojej sytuacji a wiem to z własnego doświadczenia. Dodam coś do przemyślenia, rozważenia i być może zastosowania (po uprzednim odpowiednim przeredagowaniu wedle uznania):
Metoda 34 kroków, zwana też zmianą o 180 stopni

1. Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2. Nie dzwoń często.
3. Nie podkreślaj pozytywnych elementów małżeństwa.
4. Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5. Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6. Nie proś o pomoc członków rodziny.
7. Nie proś o wsparcie duchowe.
8. Nie kupuj prezentów.
9. Nie planuj wspólnych spotkań.
10. Nie szpieguj żony. To cię zniszczy. Jeżeli chcesz to zrobić dla spokoju umysłu, wynajmij profesjonalistę.
11. Nie mów ?Kocham Cię?.
12. Zachowuj się tak, jakby w twoim życiu wszystko było w porządku.
13. Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14. Nie siedź i nie czekaj na żonę ? bądź aktywny, rób coś, idź do kościoła, wyjdź z przyjaciółmi, itp.
15. Będąc w domu z żoną (jeżeli to ty zazwyczaj rozpoczynasz rozmowę) postaraj się mówić jak najmniej.
16. Jeżeli zawsze pytasz, co robiła w ciągu dnia twoja żona, PRZESTAŃ PYTAĆ.
17. Musisz sprawić, że twój partner zauważy w tobie zmianę i zda sobie sprawę, że jesteś gotowa żyć dalej, z nim lub bez niego.
18. Nie bądź opryskliwy czy oziębły ? po prostu zachowuj dystans i obserwuj, czy twój partner zauważy i, co ważniejsze, zda sobie sprawę, co traci.
19. Bez względu na to jak się DZIŚ czujesz, pokazuj żonie jedynie zadowolenie i szczęście. Niech widzi osobę, z którą chciałby być.
20. Unikaj wszelkich pytań dotyczących małżeństwa do chwili, gdy żona zechce o tym rozmawiać (co może potrwać jakiś czas).
21. Nigdy nie trać kontroli nad sobą.
22. Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23. Nie rozmawiaj o uczuciach (to tylko wzmacnia te uczucia).
24. Bądź cierpliwy.
25. Słuchaj tego, co naprawdę mówi do ciebie żona.
26. Naucz się wycofać w chwili, kiedy chcesz zacząć mówić.
27. Dbaj o siebie (ćwicz, śpij, śmiej się i skoncentruj się na pozostałych elementach swojego życia).
28. Bądź silny i pewny siebie; naucz się mówić cicho i spokojnie.
29. Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić to twoje wszystkie KONSEKWENTNE działania będą mówiły więcej, niż jakiekolwiek słowa.
30. Nie pokazuj rozpaczy i zagubienia nawet w sytuacji, gdy cierpisz najbardziej i jesteś zagubiony.
31. Rozmawiając z żoną, nie koncentruj się na sobie.
32. Nie wierz w nic, co słyszysz i w mniej niż 50% tego, co widzisz. żona będzie wszystko negowała, ponieważ jest zraniona i przestraszona.
33. Nie poddawaj się bez względu na to, jak jest ciężko i jak źle się czujesz.
34. Nie schodź z raz obranej drogi.

1 369

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Kochane i do Was przyjdzie taka postawa, ale to wszystko z czasem, ze mną na początku było tragicznie! sad na szczęście wszystko się ułożyło, pojawiło się coś nowego i jak na razie marzę o tym, żeby potoczyło się to tak, jak chcę.

1 370

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Saffarino dokładnie ja tylko czekam na ten moment kiedy moj ex się ''ogarnie'' choć może to nie nastąpić w ogóle;)

mery znając siebie ja bym pewnie walczyła zawsze sobie właśnie powtarzałam to co mówiła saffari że lepiej coś zrobić niż póniej żałowac że się nie zrobiło;) jeśli on chce nawet na etapie przyjaźni to masz bardzo fajną sytuacje.. jeśli znajdziesz w sobie tyle siły to badź tą jego ''przyjaciółka'' i bedziesz miała wtedy czas żeby zadbać o siebie.. niech on zobaczy jak rozkwitasz.. i coż może wtedy jego uczucie odżyje może zobaczy kogo stracił:)

alka dziwną masz sytuacje.. i pewnie każdego by wykończyła.. miałaś racje że postawiłaś mu ultimaum ale tak naprawde musisz sobie Ty go postawić.. albo dalej tak bedziesz sie zadreczałą i cierpiała albo wkoncu powiesz dość i zaczniesz pracować nad tym by nie dać się bawić swoimi uczuciami

czarowinica.. włąsnie po co jedziesz na świeta?

bags czyli z tego co napisałeś można wywnioskować że ten czas jest dla nas - porzuconych.. żeby dbać o siebie pokazać byłym co stracili i nie dac po sobie poznać smutnku i goryczy:)

wiecie kiedyś badzo dawno kolezanka mi powiedziała takie słowa, które wtedy nie miały dla mnie żadnego znaczenia ale faktycznie chyba to jest prawda, że: człowiek jest jak małpa- nie póści się jedej gałęzi dopóki nie złapie drugiej... coś w tym jest:)

1 371

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
Poszukiwaczka napisał/a:

bags czyli z tego co napisałeś można wywnioskować że ten czas jest dla nas - porzuconych.. żeby dbać o siebie pokazać byłym co stracili i nie dac po sobie poznać smutnku i goryczy:)

Dokładnie, gdyż po 6 miesiącach bycia w "separacji", wywrócenia wszystkiego do góry nogami, przewartościowania i układania od nowa swojego związku z miliona kawałeczków, to - odpukać by nie zapeszyć - zaczynam małymi kroczkami wychodzić na prostą.
Walczyć zawsze warto, jeśli nie o związek to przynajmniej o siebie.
Nadzieja - pojęcie wszystkim znane - jest też "matką tych, co rozumem wciąż nie grzeszą" jak mawia Mirek Breguła.

1 372

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
Poszukiwaczka napisał/a:

czarowinica.. włąsnie po co jedziesz na świeta?

bo to jest święty obowiązek dla niego, jechac na pierwszy czy na drugi dzien swiat. przeciez jestem jego dziewczyna.
a co ja tam bede robic? ogladac plyte z wesela jego siostry i sie usmiechac? no, przepraszam.
w ogole na mysl spotkania z jego siostra robi mi sie niedobrze.

no wlasnie najgorsze jest to, ze mi na Nim pomimo tego wszystkiego
zalezy. cholera jasna. ciezko sad

1 373

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

to nie jest tak, że ja rozpaczam,  dramatyzuje i w ogóle. mam swoje życie, znajomych, przyjaciół, studi, pracę. ale.. ale jego i w głowie i w sercu. i sama juz nie wiem czy to urojone, czy faktycznie czuje, że to jeszcze nie koniec tego wszystkiego ;(

1 374

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Bags naprawde super, że udaję Ci się jakoś z tego wychodzić.. to daje nam a przynajmniej mi taką cichą nadzieje że każdemu z nas się uda zważywszy na to że reszta z nas jest chyba w mniej formalnych związkach... przepraszam była;)

Czarownica, aż prześledziłam Twój wątek tak mniej więcej.. i nie dziwie się że nie chcesz tak jechać tylko właściwie nie wiem co jest między Toba a jego rodziną.. a może to spędzenie świąt razem to bedzie takie pojednanie was wszystkich? nie wiadomo życie lubi nas zaskakiwać

alka rozumiem Cie doskonale ja niby też jakoś tak ''żyje'' ale to tylko tak że zrobie co mam zrobić ale cały czas myślami jestem przy nim.. to jest przykre bo mimo że nie jesteśmy razem nie potrafie żyć ''sama''

Wczoraj rozmawiałam z jego mama, teraz wyjezdza na 3 dni.. tak chciałam pojechać z nim, i złamałam się napisałam smsa ze powodzenia itd... ale nie odpisał.. raz jego zachowanie wydaje mi się żałosne ale zaraz o tym przestaje myśleć i tesknie za nim bardzo...

1 375

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Musze Wam opowiedziec co sie u mnie dzialo przez ostatnie kilka dni..
Otóż, w środę ZNOWU przypadkiem spotkałam eksa.. Jechalam z kolezanka autobusem, siedzialam od strony okna, gdy odwrocilam sie do niej zeby jej cos powiedziec od razu moje spojrzenie z eksem sie spotkaly. Oczywiscie, pelna kulturka: "czesc"-"czesc", podszedl do nas, a ze ja siedzialam dalej to on wiecej slow zamienial z moja kolezanka, przez co mam wrazenie, i zrobilam to troche celowo, ze go troche olałam wink odwrócilam sie w strone okna i nie zwracalam uwagi na ich rozmowe, a potem sama zaczelam rozmawiac ale tylko z kolezanka, a potem zeszlo na temat imprezy ktora organizowalysmy nast dnia u siebie w mieszkaniu. Niestety on to wszystko slyszal, co w sumie mnie troche cieszy. Gdy On wychodzil z autobusu to zauwazylam ze mowiac "czesc" spojrzal tylko na kolezanke, tak jakby na mnie juz mu odwagi zabraklo, sama nie wiem... 
I jest druga sprawa.
Na tej imprezie ktora zaczela sie w domu, a skonczyla w klubie byl niedawno, nowo poznany kolega. Wszystko ok, tanczylismy razem cala noc, az w pewnym momencie zapytal, czy mam chlopaka, gdy odp to zdziwil sie ze jest to mozliwe, zeby taka dziewczyna byla sama. W koncu powiedzialam mu po krotce moja historie o rozstaniu, bo nalegal na to, a po tym zauwazyl ze zrobilam sie smutna, bo wszystko zaczelo mi sie przypominac od nowa, to rozstanie i słowa eksa. I wiecie co jest najlepsze? Ze on zaczal mnie pocieszac, i powiedzial ze eks musial byc nierozgarnietym kolesiem, zeby mnie zostawic;D
Gdy wracalismy, złapał mnie za ręke i ogólnie zaczal zachowywac sie jakbysmy byli para.
Szczerze mowiac, dziwnie sie czulam, ze robie to z innym chlopakiem..:) nie wiem co mam z tym teraz zrobic. To normalne ze caly czas myslalam o eksie gdy trzymalam go za reke? A moze to za wczesnie? Ale ja mam problemy, no moj wpis wyglada jakby go 15-letnia dziewczynka napisala, wybaczcie;)
Co o tym wszystkim myslicie?

1 376 Ostatnio edytowany przez mery160890 (2012-11-09 19:02:23)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
Poszukiwaczka napisał/a:

Saffarino dokładnie ja tylko czekam na ten moment kiedy moj ex się ''ogarnie'' choć może to nie nastąpić w ogóle;)

mery znając siebie ja bym pewnie walczyła zawsze sobie właśnie powtarzałam to co mówiła saffari że lepiej coś zrobić niż póniej żałowac że się nie zrobiło;) jeśli on chce nawet na etapie przyjaźni to masz bardzo fajną sytuacje.. jeśli znajdziesz w sobie tyle siły to badź tą jego ''przyjaciółka'' i bedziesz miała wtedy czas żeby zadbać o siebie.. niech on zobaczy jak rozkwitasz.. i coż może wtedy jego uczucie odżyje może zobaczy kogo stracił:)

Ja tez wlasnie mam ta zasade ze lepiej cos zrobic niz pozniej zalowac ze sie nie zrobilo.. jakos zawsze staram sie walczyc o swoj zwiazek ale czasami nie mam tyle sily i cierpliwosci  zeby czekac na to czy da nam szanse na odbudowanie zwiazku czy nie..

Nie potrafie tak sie odsunac i traktowac go jak przyjaciela bo bardzo chcialabym zeby bylo jak dawniej

Ostatnio mimo ze jestesmy przyjaciolmi to przytulal mnie i wogole i potem sie pocalowalismy i bylo bardzo milo i subtelnie jakby znowu cos zaiskrzylo ale on dalej chce sie tylko przyjaznic..
mowil ze tak bedzie lepiej bo nie bedzie mial tyle czasu zeby tak czesto sie spotykac ale przeciez mozna to jakos pogodzic, nie musielibysmy sie widywac tak czesto jak bylo dawniej..
przeciez sa ludzie ktorych dzieli duzo km albo brak czasu ale jakos potrafia znalez czas zeby spotkas sie ze swoim partnerem

nie rozumiem czy chodzi o ten brak czasu czy o to ze nic do mnie nie czuje bo mowil ze miedzy nami caly czas byla  tylko przyjazn ze nie ma tej chemii ale gdyby wogole jej nie bylo to oboje bylibysmy sobie obojetni a tak nie jest bo on nie jest mi wogole obojetny i  pokochalam go  takiego jakim  jest

ciekawe jak mam to nazwac co miedzy nami teraz jest jak twierdzi ze caly czas byla miedzy nami przyjazn i teraz tez chce sie przyjaznic  ale ja nie wierze ze on nigdy do mnie nic nie czul  bo zawsze sie bardzo staral zebysmy sie widywali jak najczesciej i widzialam to ze mu zalezy na mnie..

Ja mysle ze chyba warto sprobowac walczyc o ten zwiazek.. byc przyjaciolmi i sprobowac byc dalej razem  i jakos pogodzic ten brak czasu i sprawdzic czy te uczucia odzyja..
przyjazn to tez wkoncu jakas forma milosci i tez jest wazna w zwiazku
 
eh doradzcie cos bo ja sie juz pogubilam czy jest jakas szansa na odbudownie naszego zwiazku ;(

1 377

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Kurcze niecaly dzien mnie nie bylo a tu wiele nowych wpisow big_smile ale to dobrze, co watek sie rozwija i wzajemnie sobie pomagamy! smile
Nie wiem komu pierw odpisac, ale pojde po kolei.

Mery masz trudna sytuacje, poniewaz kochasz go a on chce przyjazni. Na pocieszenie Ci powiem ze przyjazn zawsze moze zrodzic sie w cos wiecej takze glowka do gory. On chce sie przyjaznic, ale tak doslownie czy tylko na odleglosc typu: sms, meile?? Jak sie zachowuje na codzien? Walcz ale pomalu, spieszmy sie powoli. Bags dobrze tutaj powiedzial zeby dac czas, mysle ze kazdy musi sobie przemyslec wszystko pomalutku. Nie nazucaj sie poniewaz to go tym bardziej wystraszy i sie zniecheci. Poczekaj na jego krok, zobaczysz jak bedzie sie zachowywal. Nie martw sie Mery bo wydaje mi sie ze jest szansa na uratowanie tego zwiazku. Mery dopiero teraz przeczytalam Twoj nowy post. Dla niego brak czasu nie pozwala na bycie w zwiazku? DLa chcacego nic trudnego, uwierz smile Badz entuzjastyczna, pozytywna i jak sie spotykacie badz wesola niech zobaczy w Tobie ta fajna dziewczyne. Faceci lubia pozytywne dziewczyny, i za czesto mu nie przypominaj o tym jak bardzo go pragniesz, bo potem nie bedzie musial sie o nic starac. Pisz jak sprawy sie maja.

Bags Twoje 30 podpunktow podobaja mi sie smile Widze ze radzisz sobie i wychodzisz na prosta. Dasz rade!

Dearly to znaczy ze sie z kims spotykasz? smile

Poszukiwaczka a jak u Ciebie sprawy sie maja ?

Czarownica zalezy Ci na nim, a czy on jest tego wart? Jestes szczesliwa w tym zwiazku? Jak przyjda swieta i bedziesz ogladac ta plyte z wesela to zachowuj sie naturalnie, bo z tego co rozumie to na tym weselu byla jakas laska z nim, tak? Po prostu nie dawaj po sobie znac ze Cie to irytuje. Z usmiechem do tego podejdz.

Alka czas wszystko pokaze. Dobrze ze sie zajmujesz wieloma sprawami, i rozumie ze siedzi Ci w glowie, z  czasem to minie na wszystko potrzeba czasu.

Szafirek az sie usmiechnelam jak napisalas o sobie jako 15latce, bo sposob w jaki ja sie ostatnio zachowalam wskazywal na zachowanie 13 latki tongue Najgorsze wlasnie sa takie niby takie spotkania przypadkiem ,wtedy widzisz go i wszystko sie przypomina. Rozumie ze nie wyleczylas sie jeszcze z bylego zwiazku ale mowienie nowemu koledze jak Ci ciezko nie jest super pomyslem. Faceci owszem lubia czuc sie potrzebni, ale nie bardzo lubia sluchac jak dziewczyna im opowiada o bylych. A to ze trzymalas go za reke a myslalas o bylym to nic takiego, normalka. a ten kolega Ci sie podoba?  smile

Dziewczyny i chlopacy a dokladniej Bags: a moze czas by zaczac sie umawiac z innymi ludzmi? Chodzic na randki? smile

Weekend sie zaczal, mam nadzieje ze nie spedzicie go na rozpamietywaniu o bylych, tylko na spotykaniu sie ze znajomymi moze jakies zakupy, czy imprezka.

Ja dzisiaj mam pozytywny dzien, bo piatek big_smile hehe. Jutro ide do kolezanki na impreze, mimo iz jeszcze nie wyzdrowialam napisalam jej sms, ze nie wiem czy dam rade z powodu przeziebienia, a ona mi na to ze mam przyjsc bo mi kogos przedstawi. Hmm ciekawe.. w sumie to jestem zainteresowana mam tylko nadzieje ze nie okaze sie to klapa tak jak kiedys tongue
Nom zobaczymy co wyjdzie.
A Wy jakie plany na weekend? smile

1 378

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

saffari, ja wiem, ze zawsze czas, czas i jeszcze raz czas.. ale ile mi go jeszcze potrzeba?.. i za co to wszystko, nikomu nic złego nie zrobiłam smile

1 379 Ostatnio edytowany przez mery160890 (2012-11-09 23:44:32)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
saffari napisał/a:

Kurcze niecaly dzien mnie nie bylo a tu wiele nowych wpisow big_smile ale to dobrze, co watek sie rozwija i wzajemnie sobie pomagamy! smile
Nie wiem komu pierw odpisac, ale pojde po kolei.

Mery masz trudna sytuacje, poniewaz kochasz go a on chce przyjazni. Na pocieszenie Ci powiem ze przyjazn zawsze moze zrodzic sie w cos wiecej takze glowka do gory. On chce sie przyjaznic, ale tak doslownie czy tylko na odleglosc typu: sms, meile?? Jak sie zachowuje na codzien? Walcz ale pomalu, spieszmy sie powoli. Bags dobrze tutaj powiedzial zeby dac czas, mysle ze kazdy musi sobie przemyslec wszystko pomalutku. Nie nazucaj sie poniewaz to go tym bardziej wystraszy i sie zniecheci. Poczekaj na jego krok, zobaczysz jak bedzie sie zachowywal. Nie martw sie Mery bo wydaje mi sie ze jest szansa na uratowanie tego zwiazku. Mery dopiero teraz przeczytalam Twoj nowy post. Dla niego brak czasu nie pozwala na bycie w zwiazku? DLa chcacego nic trudnego, uwierz smile Badz entuzjastyczna, pozytywna i jak sie spotykacie badz wesola niech zobaczy w Tobie ta fajna dziewczyne. Faceci lubia pozytywne dziewczyny, i za czesto mu nie przypominaj o tym jak bardzo go pragniesz, bo potem nie bedzie musial sie o nic starac. Pisz jak sprawy sie maja.

No chce sie spotykac ale tylko w przyjacielskich relacjach.. na poczatku jakos to wychodzilo traktowanie sie jako przyjaciele ale pewnego dnia on sie zblizyl do mnie i sie pocalowalismy a jak sie zapytalam go co bedzie znami bo juz kilka dni wczesniej  rozmawialam  z nim zeby sprobowac wrocic do siebie i zaczac wszystko od nowa to powiedzial ze sie zastanowi i wtedy co sie pocalowalismy powiedzial mi ze musi to wszystko sobie przemyslec..

na drugi dzien kiedy ja juz stracilam wszelkie nadzieje to powiedzial ze da nam szanse i jak  sie spotkalismy to bylo wszystko ok i potem po tygodniu mi napisal ze nie wie czy jest dobrze byc dalej razem  ze to nie ma sensu..
a ja mu powiedzialam ze jak sie  oboje postaramy to naprawic to nam sie uda odbudowac ten zwiazek  ze jakos postaram sie pogodzic ten jego brak czasu..zebysmy sprobowali zaczac to wszytko od nowa i  byc razem ale tak na dluzej a nie ze on po tygodniu rezygnuje  i  mu powiedzialam  ze przyjazn tez jest wazna zwiazku i przyznal mi racje i jak powiedzialam mu ze jak sie oboje postaramy to nam sie  uda to wszystko naprawic  i zapytal sie czy mysle ze jest sens na bycie razem.. (to moze zaczal cos zmiekac)
ale narazie powiedzial ze sobie to jeszcze przemysli i jak sie spotkamy to jeszcze o tym porozmawiamy i narazie cierpliwie czekam i staram sie rozmawiac z nim jak gdyby  nic sie nie stalo zeby mu pokazac ze jestem silna

chociaz czasami mi jest juz wszystko jedno bo zaczynam sie powoli przyzwyczajac ze teraz bedziemy sie tylko przyjaznic  ale czasami lapie takiego dolka ze dlugo nie moge sie powstrzymac od placzu bo chcialabym zeby  bylo tak jak dawniej bo zawsze sie dogadywalismy i dobrze nam sie ukladalo i nie rozumiem co sie nagle stalo ze tak sie popsulo miedzy nami

1 380

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
Poszukiwaczka napisał/a:

bags czyli z tego co napisałeś można wywnioskować że ten czas jest dla nas - porzuconych.. żeby dbać o siebie pokazać byłym co stracili i nie dac po sobie poznać smutnku i goryczy:)

wiecie kiedyś badzo dawno kolezanka mi powiedziała takie słowa, które wtedy nie miały dla mnie żadnego znaczenia ale faktycznie chyba to jest prawda, że: człowiek jest jak małpa- nie póści się jedej gałęzi dopóki nie złapie drugiej... coś w tym jest:)

Ja znam taki cytat- Kiedy ci juz przestaje zalezec to akurat sie spelnia ale w moim przypadku to roznie bywalo... czasem jak tracilam nadzieje to akurat sie spelnialo ..
zawsze jakos tak mam nie wiem dlaczego ze zawsze proboje walczyc o ten zwiazek
chocby nie wiadomo do czego mialabym sie posunac to ja i tak zawsze walcze do ostatnich sil
szkoda ze sie mi sie nie zdarze zeby to druga osoba o mnie walczyla

1 381 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-11-10 00:34:58)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Wy tu gadu gadu a ja dzis wchodze do sklepu a tam ex...

I wiecie co?
I Nic big_smile

No naprawde nic big_smile Minelam go, powiedzielismy sobie czesc i zajelam sie zakupami. Sama sie az sobie w domu dziwilam z jaka obojetnością podeszlam do tego przypadkowego spotkania. Wiadomo troche mnie to zaskoczylo, ale nie wrocilo zadne wspomnienie, po prostu nic.


W ramach sprostowania dla poprzednich postow, gdyz mam wrazenie ze niektorzy mylnie mnie odebrali : nie czuje sie nieszczesliwa PRZEZ NIEGO. Czuje sie jedynie zagubiona i apatyczna, ale juz nie dlatego ze sie rozstalismy (co mialo miejsce na samym poczatku) a dlatego ze nie wiem w zasadzie co chce zrobic ze swoim zyciem i druga sprawa co w ogole "mogę". No ale zyje jakos dalej z nadzieją na to ze wszystko sie ulozy.

Druga rzecz : Nie wiem czy tez tak vmacie. Ja np mam 21 lat czasami czuje sie tak jakby wszystko co dobre juz mnie spotkalo. Wiem ze to dla niektorych irracjonalne ale naprawde czasem dopada mnie takie zwątpienie. Choć pozytywnym aspektem jest na pewno to ze "tęskniąc" tęsknie zwyczajnie za czasami gdy czuje sie szczesliwa. Juz nie za nim.

CZarownica poniekad Cie rozumiem. Ja kiedys przylapalam ex na pisaniu z inna dziewczyną smsow o dosc niejednoznacznej interpretacji. Mimo tego ze on sie staral przekonac mnie ze to nic nie znaczylo, mnie to i tak zzeralo od srodka. Nie umialam tego zaakceptowac. I wiem jak to potrafi niszczyc. Przede wszystkim samą siebie.

Szafirek : a my znow tak samo smile Jak nie pod wzgledem humoru, to na tych exow wpadamy big_smile

Nawet nie licze juz dokladnie ile minelo. Ponad pol roku chyba. Nie chcę zapeszać ale... jest lepiej. Choc moze nie czuje sie szczesliwa to rozstanie to juz zamkniety temat. Juz dawno zaakceptowalam ze to co bylo sie skonczylo. I to byl chyba najtrudniejszy krok. Czeka mnie bardzo duzo pracy nad sobą i nad wlasnym zyciem. Moze ta cala apatia i zniechęcenie przez tę jesien? Mam nadzieje jednak ze do kazdej z nas usmiechnie sie szczescie:)

Powodzenia dziewczyny smile

1 382

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Szafirek... po pierwsze to każda tu pisze o emocjach i żadko się zdaża sklecić jakieś zdanie z sensem i nie oszukujmy się pod tym wzgledem w wiekszosci postów piszemy jak 13 latki ;p więc się nie martw;p.. po drugie to nic dziwnego że trzymając za ręke innego chłopaka myślałaś o swoim ex.. nie oszukujmy się miłość tak szybko nie mija a skoro ten chłopak służył Ci ramieniem to kto wie? może Cie zauroczy a może nawet w swoim czasie się w nim zakochasz a ex to bedzie tylko miłe wspomnienie:)? warto sprobowac:) Ja przyjełam teraz taka postawe, że nie chce się z nikim wiązać bo wiem że cięzko byłoby mi komukolwiek zaufać.. ale jest ktoś kto zawrócił mi w głowie przynajmniej na taki sposób że się spotkamy pogadamy, popiszemy smsy a to mi naprawde dużo daje przynajmniej mniej myśle by może napisać do byłego:)

mery a to dziwne... gdyby nic do Ciebie nie czuł to by Cie nie całował.. przynajmniej takie jest moje zdanie.. jakby to tak wziąć na ludzki rozum to skoro chce zostac przyjaciółmi tzn ze Cie szanuje i nie chce Cie zranic (teoretycznie bo chyba nie zdaje sobie sprawy że to robi;)) więc mogłby iść całować się z kimś innym bez żadnego zobowiązanie.. ale skoro chce do Ciebie to coś go musi ciągnąć.. może dajcie sobie czasu nie zaczynaj tematu bycia razem niech to sie samo rozwinie.. pokaz mu ze jestes nie zalezna od niego ze pocałunek nie zrobił na Tobie wrazenia że umiesz życ po swojemu ( chociaz to wszystko co mówie to cholernie trudne wiem na koncu napisze jakto było u mnie) a może właśnie tym go spowrotem przyciągniesz do siebie:)


Safarii no i bardzo dobrze baw się!;) ja za imprezami nie przepadam ale ostatnio dosyć często chodziłam bardziej dlatego żeby zobaczyli mnie jego koledzy ktorzy wiedziałam ze napewno tak beda;) a raz nawet spotkałam byłego.. który jednym słowem zachowywał sie jak kretyn!:)

ziemniaczana.. tzn że już sie z niego ''wyleczyłas''?? no i bardzo dobrze że masz takie podejscie:* każda z nas chciałaby je mieć a napewno ja;)
Ja też mam 21 lat i wiesz co wiem tez że to młody wiek ale ja chciałabym mieć już takie ustabilizowane życie mimio ze to zabrzmi smiesznie.. ale chyba to co miałam wysząlec to wyszalałam a poztym mi nigdy chłopak nie przeszkadzał w szalenstwie:) zawsze się z nim dobrze bawiłam:) nawet wolałam z nim niz sama;)


A u mnie jest tak ze teraz ex wyjechał na 2 dni w waznej sprawie bardzo sie denerwuje czy mu sie uda wszystko i nawet mu wczoraj napisałam smsa ze moze na mnie liczyc i ze powodzenia.. ale coż nie odpisał..  wiecie czego mi jest najbardziej zal?? tego ze jeszcze dwa dni wczesniej mowił jak bardzo mnie kocha ze sie zmieni.. planowalismy ze od teraz zaczniemy  składac na wspolne gniazdko ze za rok jak skoncze studia to sie zareczymy a za 2-3 lata slub... uwierzcie to było wszystko 2 dni wczesniej i to nie to ze ja mowiłam czy naciskałam.. wrecz przeciwnie.. przynajmniej tyle ze mam bardzo dobry kontakt z jego mama to moge sie dowiedziec co tam u niego..
A co do tego co pisałam mery to myśmy sie juz pare razy rozchodzili i schodzili a wiesz jak to wyglądało? ze on mowil ze nie chce  czy cos w tym stylu ze nie chce mnie ranic ale jak sie spotkalismy to zawsze jakos tak wyszło ze sie kochaliśmy i ja zawsze pozniej udawąłam obojetno ze było ok fajnie sie stało i tak dalej ale nie okazywałam ze cos chciałabym wiecej ze wrocic czy cos i to zawsze w nim wtedy pekały emocje!:)  wydaje mi się że dlatego teraz się nie chce spotkać bo się właśnie tego boi... tylko z drugiej strony skoro by nic nie czuł to tez nie bałby się spotkac.. ale widac jesteśmy za mało rozumne żeby pojąć myślenie facetów;)

Uff ale sie rozpisałam;p

WYBACZCIE:*:*:*

1 383

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
Poszukiwaczka napisał/a:

Czarownica, aż prześledziłam Twój wątek tak mniej więcej.. i nie dziwie się że nie chcesz tak jechać tylko właściwie nie wiem co jest między Toba a jego rodziną.. a może to spędzenie świąt razem to bedzie takie pojednanie was wszystkich? nie wiadomo życie lubi nas zaskakiwać

Ale a sie nigdzie nie wybieram smile

Postaw sie na moim miejscu: siostra Tz wychodzi za maz. Zaprasza nas na swiadkow. Po jednej klotni Tz odwoluje wszystko.
Wyjezdza na kilka tyg za granice, wraca 3tyg. przed weselem, o weselu ani slowa. I dowiaduje sie nagle z smsow (wiem to paskudne- przejrzalam mu telefon), że swiadkiem bedzie jakas Anulka z ktora zreszta namietnie pisze:o

Wszyscy maja mnie gdzies, rozplynelam sie, jestem powietrzem.

saffari napisał/a:

Kurcze niecaly dzien mnie nie bylo a tu wiele nowych wpisow big_smile ale to dobrze, co watek sie rozwija i wzajemnie sobie pomagamy! smile

Czarownica zalezy Ci na nim, a czy on jest tego wart? Jestes szczesliwa w tym zwiazku? Jak przyjda swieta i bedziesz ogladac ta plyte z wesela to zachowuj sie naturalnie, bo z tego co rozumie to na tym weselu byla jakas laska z nim, tak? Po prostu nie dawaj po sobie znac ze Cie to irytuje. Z usmiechem do tego podejdz.

No kurcze.. Aj. Niby wszystko jest ok, dopoki Tz nie wymysli, ze pojedziemy do niego.
Nawet na herbate. No nic na to nie poradze, ze nie moge.

Niepotrzebnie o tym pisze, bo siedze i rycze jak głupia.

Przedwczoraj sie scielismy, mialam juz dosc po prostu.
Powiedzialam, ze kurcze moglby mnie troche zrozumiec i postawic sie w na moim miejscu.
Jakby sie czul? Ze przepraszam, ale to nie jest tak, ze mi sie nie chce tam jezdzic,
tylko ja sobie tego po prostu nie wyobrazam. I sie rozlaczylam.

Dziewczyny, nie dawal mi spokoju do 1 w nocy, pisal smsy, na fb, na Skype, dzwonil i dzwonił w koncu mówie dobra.
Odebralam Skype, a on zalany łzami, i że mnie przeprasza i ze chce, żeby bylo dobrze i obiecuje mi, ze sie wiecej
targował ze mna nie bedzie:o

I niby mu zalezy, ale sami przyznacie, ze ta sprawa z weselem wyszla troche dziwnie.
I tak nie powinno byc. Ale ok, bylo minelo, powinnam puscic to w niepamiec...

1 384

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

W zasadzie to można to nazwać spotykaniem, nawet dzisiaj mamy małe double date ; )
Marzę o tym, żeby to się tak ułożyło!

Ja już jestem zahartowana na takie spotkania, bo byłego mam niestety w szkole codziennie.
Jestem totalnie obojętna, nie robię nic. Jego związek zaczął się psuć, chyba zbliża się ku końcowi.
Boję się tylko, żeby nie zaczął się mieszać w to, co teraz próbuję zbudować. : (

1 385 Ostatnio edytowany przez mery160890 (2012-11-10 21:38:29)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
Poszukiwaczka napisał/a:

mery a to dziwne... gdyby nic do Ciebie nie czuł to by Cie nie całował.. przynajmniej takie jest moje zdanie.. jakby to tak wziąć na ludzki rozum to skoro chce zostac przyjaciółmi tzn ze Cie szanuje i nie chce Cie zranic (teoretycznie bo chyba nie zdaje sobie sprawy że to robi;)) więc mogłby iść całować się z kimś innym bez żadnego zobowiązanie.. ale skoro chce do Ciebie to coś go musi ciągnąć.. może dajcie sobie czasu nie zaczynaj tematu bycia razem niech to sie samo rozwinie.. pokaz mu ze jestes nie zalezna od niego ze pocałunek nie zrobił na Tobie wrazenia że umiesz życ po swojemu ( chociaz to wszystko co mówie to cholernie trudne wiem na koncu napisze jakto było u mnie) a może właśnie tym go spowrotem przyciągniesz do siebie:)

A u mnie jest tak ze teraz ex wyjechał na 2 dni w waznej sprawie bardzo sie denerwuje czy mu sie uda wszystko i nawet mu wczoraj napisałam smsa ze moze na mnie liczyc i ze powodzenia.. ale coż nie odpisał..  wiecie czego mi jest najbardziej zal?? tego ze jeszcze dwa dni wczesniej mowił jak bardzo mnie kocha ze sie zmieni.. planowalismy ze od teraz zaczniemy  składac na wspolne gniazdko ze za rok jak skoncze studia to sie zareczymy a za 2-3 lata slub... uwierzcie to było wszystko 2 dni wczesniej i to nie to ze ja mowiłam czy naciskałam.. wrecz przeciwnie.. przynajmniej tyle ze mam bardzo dobry kontakt z jego mama to moge sie dowiedziec co tam u niego..
A co do tego co pisałam mery to myśmy sie juz pare razy rozchodzili i schodzili a wiesz jak to wyglądało? ze on mowil ze nie chce  czy cos w tym stylu ze nie chce mnie ranic ale jak sie spotkalismy to zawsze jakos tak wyszło ze sie kochaliśmy i ja zawsze pozniej udawąłam obojetno ze było ok fajnie sie stało i tak dalej ale nie okazywałam ze cos chciałabym wiecej ze wrocic czy cos i to zawsze w nim wtedy pekały emocje!:)  wydaje mi się że dlatego teraz się nie chce spotkać bo się właśnie tego boi... tylko z drugiej strony skoro by nic nie czuł to tez nie bałby się spotkac.. ale widac jesteśmy za mało rozumne żeby pojąć myślenie facetów;)

no wlasnie sie zastanawialam czy nie sprobowac nadal mimo wszystko sie z nim pocalowac itp zeby sprawdzic czy zateskni za nami..

chociaz ja jestem taka ze na ogol jestem malo rozmowna ale jezeli chodzi o ratownie zwiazku to potrafie duzo rozmawiac zeby  tylko chlopak zobaczyl jak mi na nim zalezy itp ze chce zebysmy sprobowali zaczac to wszystko od nowa..
nie potrafie tak nic nie robic  i jakos samo przy sptkaniu tak wychodzilo ze musialam sie nie zle nagadac zeby zobaczyl jak mi na nim zalezy ze chce z nim byc mimo wszystko... bo ja mysle ze on jest taki ze jak ja sobie  odpusze  chociszby dla pozoru to on nie zrobi zadnego kroku zeby walczyc o mnie mimo ze chcialby czy cos i dlatego wole go o tym zapewnic zeby to wiedzial ze mi zalezy zebysmy sprobowali byc razem i zaczac to wszystko od nowa

moze zeczywiscie sie boi ze ja znowu zaczne temat zebysmy wrocili do siebie ale niestety ja tak nie potrafie czekac az on sam zechce o mnie walczyc

i tez w glowie mi ciagle sie roja takie mysli zeby do jego matki zadzwonic podpytac sie o co tak naprawde chodzi ale nie zeby ona mi miala pomagac czy cos tylko poprostu sie wypytac jak sie sprawy maja bo zawsze mialysmy dobry kontakt i sama do mnie nie raz dzwonila jak z nim bylo cos nie tak bo on wczesniej bral narkotyki i zawsze dzwonila sie spytac czy u mnie jest czy czasem nie szuka tego dawnego towarzystwa  i zawsze mi mowila ze przy mnie sie zmienil ze widzi ze mu zalezy ze sie stara  z tym skonczy no i  na szczescie z tym skonczyl  i zawsze mi powtarzala ze jak mnie on skrzywdzi to nie wie co mu zrobi itp..
ale jakos troche sie boje ze on sie dowie ze wydzwanialam do jego matki to bedzie pozniej jeszcze gorzej  i w sumie od tamtej pory co sie rozstalismy to bylam tylko raz u niego tak po przyjacielsku  pozniej nastepnym razem sie pocalowalismy i na drugi dzien mi napisal ze da nam szanse i potem spotkalismy sie dzien przed wszystkymi swietymi i bylo naprawde super i umowilismy sie na drugi dzien zeby sie spotkac ale do niego rodzinka sie zjechala i nie mogl do mnie przyjechac i ze jego mama w tym dniu byla zla ze do mnie sie wybiera bo przyjechala rodzina i ogolnie to swieto rodzinne itp i bardzo mnie przepraszal ze nie przyjedzie ale chociaz pozniej wieczorem mozna bylo sie spotkac no ale tak wyszlo ze sie nie spotkalismy..
w dzien zaduszny nie spotkalismy bo mial prace i ogolnie juz chodzil taki bez nastroju ( cos juz wtedy chyba zaczynalo sie dziac nie dobrego)
zastanawiam sie czy moze jego mama sie do tego przyczynila ze moze ma mi cos za zle ze wrocilismy itp
pozniej w sobote jego siostra miala jakies wreczenie stypendium wiec znowu sie nie spotkalismy a potem w niedziele sie rozchoraowal i od tamtej pory nie widzielismy sie i jak troche poczul sie lepiej na zdrowiu to sie go zapytalam kiedy sie spotkamy to mi powiedzial ze nie wie bo do pozna pracuje i wczesnie chodzi spac bo jest zmeczony itp i jak mu napisalam ze moze czasem zrobic dla mnie wyjatek i poswiecic mi troche czasu to pozniej mi napisal ze nie wie czy dobrze jest byc dalej razem ze to nie ma sensu itp i dzwonilam do niego pytalam sie dlaczego i wogole to on ze nie chce ze mna byc i tak dalej ze malo ma czasu ze lepiej bedzie jak bedziemy tylko przyjaciolmi i ja mu mowilam ze przeciez ja moge do niego czasem przyjechac itp  zebysmy oboje sprobowali  zaczac to wszystko od nowa naprawiac itp ze mozemy sprobowac sie przyjaznic i byc razem zeby sprawdzic czy uda nam sie odbudowac nasz zwiazek  ze jak nie spróbujemy to sie nigdy nie dowiemy czy nam sie uda ale zeby sprobowac byc dluzej a nie ze po tygodnu on rezygnuje mowiac ze to nie ma sensu bo jezeli po tygodniu bedzie rezygnowal to nigdy to sie nie uda  i zapytal w pewnym momencie czy mysle ze to sie ze jest to naprawic i czy jest sens na bycie razem itp to moze cos zaczal zmiekac ale narazie ma sie zastanowic i powiedzial ze jak sie spotkamy to jeszcze o tym porozmawiamy

tylko mnie jeszcze cos nie pokoi dlaczego kiedy ja chcialam  sie spotkac ostatnio  np u niego to mowi ze przyjedzie do mnie.. chyba w domu musi byc cos nie tak albo jego mama ma do mnie jakis zal ze wtedy do siebie wrocilismy bo wczesniej sie rozstalismy z tego wzgledu ze on sie zastanawia nad pojsciiem do zakonu i ja chcialam mimo to sprobowac byc razem dopoki nie bedzie pewny ze chce tam pojsc itp no i wrocilismy do siebie ale po tygodniu mi napisal ze nie wie czy jest dobrze byc razem ze nie wie czy pojdzie do zakonu i ze ogolnie nie wie co bedzie w zycu robil i ze nie chce robic mi nadziei na wspolne bycie razem w przyszlosci zebysmy byli tylko przyjaciolmi .. ze pisze mi to bo chce byc wobec mnie uczciwy i tak dalej ..

ale ja mysle z moze warto ten jeden jedyny raz jeszcze dac sobie szane na odbudowanie tego zwiazku  byc nadal przyjacilomi i sprobowac byc razem ( przyjazn to tez jest jakas tam forma milosci i kocha sie jakos na swoj sposob tego czlowieka)
skoro sam nie wie co chce w zyciu robic.. moze sie pogubil  i jakos zdolamy to wszystko sobie poukladac od nowa jak sie oboje postaramy no bo jak nie sprobujemy odbudowac tego zwiazku to nigdy sie nie dowiemy czy nam sie ulozy  i ze jak kiedys nam sie nie uda to  trudno ja juz wiecej nie poprosze go o ta szanse i wtedy najwyzej pozostanie nam tylko ta zwykla przyjazn

Wiem ze to strasznie poplatane ale niestety takie jest moje zycie sad
troche sie rospisalam ale no coz.. moze jakos zrozumiecie to co pisze i cos mi doradzicie bo ja sama sie pogubilam

1 386

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

Nawet nie licze juz dokladnie ile minelo. Ponad pol roku chyba. Nie chcę zapeszać ale... jest lepiej. Choc moze nie czuje sie szczesliwa to rozstanie to juz zamkniety temat. Juz dawno zaakceptowalam ze to co bylo sie skonczylo. I to byl chyba najtrudniejszy krok. Czeka mnie bardzo duzo pracy nad sobą i nad wlasnym zyciem. Moze ta cala apatia i zniechęcenie przez tę jesien?

Mam dokładnie to samo. Z dniem wczorajszym zamknęłam tamten etap. Nie chce juz o nim mówic, myśleć ani tym bardziej bawić się w PP. Okazało się, ze już wrócił do swojej byłej, chyba od 2 tygodni sa ze soba. Dla mnie to juz zamkniete. Pewnie jeszcze czasami o nim sobie przypomne i pomysle, ale to definitywny koniec. Dobrze tylko, ze sie powstrzymałam przed napisaniem do niego (głównie dzieki Tobie Ziemniaczana), przeczytalam kilka razy to co mi napisalas tongue i zrozumialam ze masz racje, nie ma sensu, jakby chcial to by sie odezwal a jak sie okazalo nie chcial dlatego nie zrobil tego. Nawet nie chce myslec, co by bylo gdybym napisala, zrobilabym z siebie kretynke, potem jakbym go gdzies spotkala przypadkiem to nie umialabym mu spojrzec w oczy a przede wszystkim sobie, ze zamiast miec swoj honor i zakonczyc to sie odezwalam nie wiem po co...   

Narazie marne szanse, ze poznam kogos, bo nie ma nikogo takiego na horyzoncie, a jak juz to albo nie w moim typie albo szkoda gadac... Nie bede szukac na sile, mam zamiar poznawac facetow ale nie wiazac sie na powaznie, no chyba ze sie zakocham wink

Powodzenia Ziemniaczana w pracy nad soba i swoim życiem smile Dziekuje za wszystkie rady smile odezwe sie jak cos sie zmieni wink     ...i wogole powodzenia Wam wszystkim Dziewczyny zycze, czytam takze Wasze posty regularnie, jestescie mega silnymi kobietkami, dacie rade wink

1 387

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
aparatka91 napisał/a:

Narazie marne szanse, ze poznam kogos, bo nie ma nikogo takiego na horyzoncie, a jak juz to albo nie w moim typie albo szkoda gadac... Nie bede szukac na sile, mam zamiar poznawac facetow ale nie wiazac sie na powaznie, no chyba ze sie zakocham wink

oj aparatka ja Ci zycze (jak zreszta wszystkim) wszystkiego najlepszego smile
i pamietajmy, ze zycie jest zaskakujace, moze gdzies tam juz czeka na Ciebie jakis rycerz big_smile
juz chyba kiedys pisalam, ze ze swoim obecnym tz zaczelam byc rowno po 3tyg. od zakonczenia poprzedniego zwiazku.
a jeszcze kilka dni wczesniej nawet sobie nie wyobrazalam, ze moglabym sie zaczac z kims spotykac wink

mery160890 napisał/a:

tylko mnie jeszcze cos nie pokoi dlaczego kiedy ja chcialam  sie spotkac ostatnio  np u niego to mowi ze przyjedzie do mnie.. chyba w domu musi byc cos nie tak albo jego mama ma do mnie jakis zal ze wtedy do siebie wrocilismy bo ..

zawsze mnie fascynuje, ze my kobiety lubimy tak wszystko rozkladac na czynniki pierwsze. moze tak naprawde w tym nie ma zadnego drugiego dna. ale przeciez moze byc tak, ze mama krzywo by patrzyla na takie spotkanie i on chce tego uniknac. albo..albo.. moze jeszcze inaczej, moze jest taka sprawa ktorej w zadnym scenariuszu nie odkryjesz. kto to wie- mysle, ze nie ma sensu sie nad tym zastanawiac.

mery160890 napisał/a:

ale ja mysle z moze warto ten jeden jedyny raz jeszcze dac sobie szane na odbudowanie tego zwiazku  byc nadal przyjacilomi i sprobowac byc razem ( przyjazn to tez jest jakas tam forma milosci i kocha sie jakos na swoj sposob tego czlowieka)
skoro sam nie wie co chce w zyciu robic.. moze sie pogubil  i jakos zdolamy to wszystko sobie poukladac od nowa jak sie oboje postaramy no bo jak nie sprobujemy odbudowac tego zwiazku to nigdy sie nie dowiemy czy nam sie ulozy  i ze jak kiedys nam sie nie uda to  trudno ja juz wiecej nie poprosze go o ta szanse i wtedy najwyzej pozostanie nam tylko ta zwykla przyjazn

Wiem ze to strasznie poplatane ale niestety takie jest moje zycie sad
troche sie rospisalam ale no coz.. moze jakos zrozumiecie to co pisze i cos mi doradzicie bo ja sama sie pogubilam

tylko widzisz jest tak, ze ludziom latwo udzielac rad (zrob tak, a tak nie rob), ale prawda jest taka, ze nam wszystkim takie rady we wlasnym zyciu ciezko zastosowac. bo teoretycznie wiemy, ze tak trzeba , a tak raczej nie wolno. ale co z tego- emocje i uczucia biora gore.

mysle, ze my mozemy tylko wyrazic swoja opinie, ale decyzje powinnas podjac sama. bo to jest Twoje zycie.
i pamietaj nigdy niczego nie zaluj. pozniej z perspektywy czasu moze to wygladac inaczej i pomyslisz: "po co to bylo".
ale pamietaj nie zaluj! miej w tyle glowy, ze to bylo wtedy dla Ciebie wazne (najwazniejsze) i walczylas , bo nie moglas inaczej.

wiec jezeli myslisz, ze warto to do dziela wink

1 388

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

tylko widzisz jest tak, ze ludziom latwo udzielac rad (zrob tak, a tak nie rob), ale prawda jest taka, ze nam wszystkim takie rady we wlasnym zyciu ciezko zastosowac. bo teoretycznie wiemy, ze tak trzeba , a tak raczej nie wolno. ale co z tego- emocje i uczucia biora gore.


Dokładnie tak jest czarownica.. to forum jest świetne przynajmniej można się wyżalić wygadać i posłuchać opinni kogoś postronnego.. jednak każda z nas tak samo potrzebuje ''pomocy'' taka prawde że te wszystkie rady które dajemy drugim z nas powinniśmy zastosować same u siebie.. ale życie pokazuje że raczej to tak do końca nie wchodzi:).. niestety..

Też bym bardzo chciała żeby ktoś mi doradził, powiedział , poógł żeby przestało boleć... ale niestety..

Wczoraj eX wracał z tego wyjazdu zadzwoniła do mnie jego mama powiedziała jak mu poszło itp... i powiedziała zebym sama sprobowała do niego zadzwonić.. i zrobiłam to ale odrzucił.. wiecie kocham go i tęsknie.. ale to jego zachowanie jest żałośne i chyba to mnie zaczyna odrzucać od niego...

1 389

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Czesc kochani! postaram sie pozniej odpisac na Wasze posty, a poki co napisze jak u mnie przebiegla wczorajsza impreza bo ma to zwiazek z bylym. Poszlam ze znajomymi na dyskoteke, tancze tancze i moim oczom ukazal sie chlopak podobny do ex. Spojrzalam na niego kilka razy, myslalam ze mam przewidzenia wiec tanczylam dalej. Po jakims czasie znow ujrzalam tego chlopaka i wtedy bylam pewna, to byl moj ex!!!! Nie pomyslalabym ze spotkam go na imprezie! Na poczatku mnie nie widzial, a ja tanczylam z kolega. Wkrotce po jakims czasie przechodzilam przez parkiet, podeszlam i przywitalam sie z nim. Byl ex byl juz troche pijany, zaczal ze mna rozmawiac, a ze bylo za glosno to poszlismy na korytarz. Pytal sie ogolnie co slychac itd... a po jakims czasie spytal sie czy kogos mam. Zaczelam odpowiadac zagadkowo, az wkoncu powiedzialam mu ze narazie nie mam nikogo, i on rowniez. Moja kolezanka byla na mnie zla ze nie spedzam czasu z nia i reszta znajomych, wiec oznajmilam bylemu ze musze juz isc. Tanczylam na parkiecie gdzie za jakis czas on przechodzil obok i znow zagadal. Tym razem poszlismy na palarnie gdzie bylo cicho i slyszlalam co do mnie gada. Byl pijany i zaczal gadac glupoty odnosnie czy tesknie za nim, czy poszlam juz dalej, zlapal mnie za reke, i chcial pocalowac, jednak do pocalunku nie doszlo bo co mi po calowaniu z pijanym kolesiem. On chcial rozmawiac na nasz temat a ja mu powiedzialam ze nie ma sensu bo jest pijany i ludzie rozne rzeczy mowia po pijaku. Powiedzialam mu ze jak bedzie chcial pogadac to moze sie do mnie odezwac jak bedzie trzezwy. Na co on ze sie odezwie. Nastepnego ranka czyli dzisiaj dostaje od niego sms. Zaczelismy pisac i wyszlo na to ze chcial sie ze mna z samego rana spotkac i co chwile sie pytal w sms czy moze bysmy sie pocalowali hmm wgl moze jeszcze z rana nie wytrzezwial, kto go wie. Ja mu powiedzialam ze na rano mam juz inne plany i jak chce mozemy sie spotkac popoludniu, jednak odmowil tlumaczac sie nadmiarem pracy. Pozniej ja idiotka mu napisalam ze jak bedzie chcial porozmawiac o wczorajszej nocy to zeby dal znac, chyba ze nie chce. Odpisal mi ok, i zyczyl udanych zakupow. Od tej chwili cisza... Na domiar zlego okazalo sie ze przeprowadzil sie do mojego miasta! hmm tak wiec teraz czuje ze jest blisko i w kazdej chwili mozna sie zobaczyc.. Dziewczyny wydaje mi sie, ze rano mu jakas szajba odwalila, a po poludniu pewnie wzial zimny prysznic i uspokoil sie. A ja sie zastanawiam czy on zeczywiscie cos do mnie jeszcze czuje. Wczoraj jak tak rozmawialam z nim to bylo milo, bo on byl mily ale byl pijany. No wlasnie a zaloze sie ze juz sie do mnie wiecej nie odezwie. Tylko po cholere dzisiaj chcial sie spotkac?? po buziaka i nara. Powiedzcie mi co sadzicie na temat tej sytuacji. Ja postaram sie odpisac Wam na wczesniejsze posty za jakis czas, bo spalam tylko 4h i jestem padnieta. Mam nadzieje ze Wam weekend minal dobrze smile

1 390

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Odpisuje na ostatnie posty:

Alka to zalezy od Ciebie ile czasu potrzebujesz zeby sie z niego wyleczyc. Jak sie kogos kochalo to moze to nawet potrwac rok albo i dluzej. Zalezy kto jak do sprawy podchodzi. Musisz byc silna, wtedy bedzie Ci latwiej smile

Mery najtrudniej jest sie przyjaznic z kims kogo sie kochalo. Moze jeszcze sie obudzi i zechce do Ciebie wrocic, wtedy byloby fajnie ale nie wiadomo o co mu chodzi tak jak innym facetom. Oni sa skomplikowani.

Ziemniaczana wpadlas na niego przypadkiem i nie wrocily Ci zadne wspomnienia. I bardzo dobrze! bo czesto zdarza sie tak ( np u mnie) ze jak sie spotkam z bylym to sa jakies przytulanki, pocalunki i wtedy jest gorzej. I nie mow ze co dobre to juz Cie wszystko spotkalo. Zycie jest pelne niespodzianek i jeszcze wiele razy Cie zadziwi smile

Czarownica nie ladnie sie zachowal bo mialas Ty z nim isc na wesele a poszedl sobie z kims innym. Bylo minelo, zapomnij odpusc i nie badz niemila dla niego pod tym wzgledem bo to nie ma sensu. Widzisz, zeby facet sie rozplakal potrzeba wiele, a nie wydaje mi sie zeby zrobil to specjalnie. Takze usmiechnij sie Czarownica i nie placz wiecej!!

Aparatka duzo sily i wytrwalosci! I dobrze ze nie napisalas do niego, nie jestes taka glupiutka jak ja  hmm

Dziewczyny wspierajmy sie na wzajem, to pomaga smile

1 391 Ostatnio edytowany przez mery160890 (2012-11-11 19:45:56)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
Poszukiwaczka napisał/a:

Wczoraj eX wracał z tego wyjazdu zadzwoniła do mnie jego mama powiedziała jak mu poszło itp... i powiedziała zebym sama sprobowała do niego zadzwonić.. i zrobiłam to ale odrzucił.. wiecie kocham go i tęsknie.. ale to jego zachowanie jest żałośne i chyba to mnie zaczyna odrzucać od niego...

troche chyba masz lepiej bo przynajmniej masz kontakt z jego mama i  zawsze sie mozesz dowiedziec co tam u niego sie dzieje.. nie wiem moze poczekaj kilka dni i sprobuj sie z nim wtedy skontaktowac zeby sprawdzic czy odbierze itp albo z jego mama pogadaj..

ja nie bardzo umiem komus doradzac i nie wiem czy to co pisze jest dobre..

a ja teraz jakos nie mam kontaktu z jego mama chociaz wczesniej mialysmy ten kontakt i jak cos bylo nie tak to dzwonila do mnie zeby mnie ostrzec jak juz wczesniej wspominalam jak zaczal na nowo brac narkotyki i zawsze jak do mnie jechal to dzwonila zeby sie zapytac czy rzeczywiscie do mnie jedzie czy czasem zamiast do mnie nie jedzie do kumpla z ktorym to bral i zawsze mialam ta pewnosc ze jedzie do mnie a nie gdzie indziej  i zawsze mi jego mama powtarzala ze dzieki mnie sie zmienil ze skonczyl z tym bo wczesniej to mimo ze mial dziewczyne to dalej robil swoje..
i od tej pory co sie rozstalismy to bylam u niego tylko raz i wtedy jego mama zachowywala sie normalnie ale pozniej jak wrocilismy do siebie ( na krotko) to wolal do mnie przyjechac niz zebym  ja do niego przyjechala tak jakby nie chcial zebym do niego przyjezdzala nie wiem z jakiego powodu..

hmm gdyby znowu zaczynal to brac to mysle ze jego mama by mi powedziala  o tym mimo ze to juz jest chyba miedzy nami koniec i jestesmy przyjaciolmi..
sama nie wiem jak to wkoncu jest czy jestesmy razem czy nie bo mi napisal ze nie wie czy jest dobrze byc dalej  razem bo malo ma czasu itd i ma rozne plany na przyszlosc, sam dokladnie nie wie jeszcze co bedzie w zyciu robil  ale ja mu mowilam zebysmy sprobowali jakos to zaczac od nowa poukladac to wszystko miedzy nami  pomimo tych roznych problemow zeby sprawdzic czy nam sie uda to on ze nie chce ze mna byc itp ale ze jeszcze sie zastanowi i  mamy jeszcze o tym porozmawiac  jak sie spotkamy ( oczywiscie u mnie) to chyba nie chce zebym sie u niego pokazywala... i narazie tylko piszemy tak zwyczajnie.. ja narazie nic nie wspominam o tym ze chce zeby wrocil zeby to sobie spokojnie przemyslal.. zobaczymy co wyjdzie w praniu.. moze jest jakas szansa ze wroci skoro powiedzial ze sie zastanowi ale chwilami trace juz nadzieje i zaczynam sie POWOLI przyzwyczajac ze juz nie bedziemy razem.. chociaz wczesniej tez stracilam nadzieje ze wroci bo  mowil ze nie chce miec nikogo ale pozniej wkoncu powiedzial ze da nam szanse..

chcialabym do jego mamy zadzwonic sie dowiedziec o co chodzi itp i sie cos doradzic  ale troche sie boje ze jak on sie pozniej  dowie to bedzie jeszcze gorzej ze wydzwaniam do jego matki i nie wiem czy czasem ona ma cos do mnie ze wtedy wrocilismy czy cos.. 

wiec sadze ze ty masz lepiej bo w kazdej chwili mozesz z nia pogadac cos sie doradzic

1 392

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
saffari napisał/a:

Czarownica nie ladnie sie zachowal bo mialas Ty z nim isc na wesele a poszedl sobie z kims innym. Bylo minelo, zapomnij odpusc i nie badz niemila dla niego pod tym wzgledem bo to nie ma sensu. Widzisz, zeby facet sie rozplakal potrzeba wiele, a nie wydaje mi sie zeby zrobil to specjalnie. Takze usmiechnij sie Czarownica i nie placz wiecej!!

Czarownica ja mysle ze tym ze chce zebys z nim jechala na swieta probuje to wszystko naprawic i nie boj sie spotkania z rodzina..moze nie bedzie tak zle.. i to ze sie rozplakal to chyba bylo szczere ze mu zalezy na tym zebyscie tam razem pojechali

1 393

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
saffari napisał/a:

Wczoraj jak tak rozmawialam z nim to bylo milo, bo on byl mily ale byl pijany. No wlasnie a zaloze sie ze juz sie do mnie wiecej nie odezwie. Tylko po cholere dzisiaj chcial sie spotkac?? po buziaka i nara. Powiedzcie mi co sadzicie na temat tej sytuacji. Ja postaram sie odpisac Wam na wczesniejsze posty za jakis czas, bo spalam tylko 4h i jestem padnieta. Mam nadzieje ze Wam weekend minal dobrze smile

Hmm wydaje mi sie ze moze jak cie zobaczyl to jakies uczucia wrocily i zatesknil za toba dlatego chcial sie pocalowac i z toba o was porozmawiac
a czasem jest tak ze jak ludzie sa pijani to mowia prawde itp..
a pozniej jak otrzezwial to sie przestraszyl tego spotkania..

u  mnie tez tak bylo ze jak sie spotkalismy trzecim razem po rozstaniu to sie poprzytulalismi i  pocalowalismy to bylo bardzo milo i wygladalo to tak jakby znowu cos zaiskrzylo bo naprawde bylo tak fajnie jak nigdy dotad.. jakby zatesknil..

i ja sie zapytalam co bedzie z nami to mi powiedzial ze nie wie ze jeszcze sie nie zastanowil itp bo mial przemyslec czy wrocimy do siebie i na drugi dzien mi napisal ze da nam szanse i jak sie pozniej spotkalismy to bylo nadal fajnie ale pozniej po tygodniu mi napisal ze < nie wie czy dobrze jest byc dalej razem> i ja do niego dzwonilam zapytac sie o co chodzi a on ze nie pasujemy do siebie ze nic do mnie nie czuje i wogole ze ma malo czasu ze lepiej bedzie jak bedziemy sie tylko przyjzaznic  i mu powiedzialam zebysmy sprobowali zaczac to wszystko od nowa, sprawdzic czy sie ulozy a on ze  to nie ma sensu bo ma malo czasu i ja na to ze jakos mozemy to pogodzic i ze najwyzej jak sie bedziemy widywac troche rzadziej niz tak jak bylo dawniej to nic jakos to zniose i ze musimy sie oboje postarac to naprawic a nie ze on po tygodniu rezygnuje mowiac ze to nie ma sensu bo tak to nigdy nam sie nie uda i  jak nie sprobujemy to sie nigdy nie dowiemy czy sie uda to naprawic.. i nawet sie zapytal czy mysle ze jest sens to naprawiac to moze go to cos ruszylo.. ale powiedzial ze jeszcze to sobie przemysli bo nie chcial tak od razu mi dawac ostatecznej odpowiedzi ( moze jest jakas szansa bo nie powiedzial ostatecznego slowa ze nie bedziemy razem)  i ze zobaczy czy cos bedzie czul..
narazie tylko piszemy ze soba i jak sie spotkamy to mamy o tym porozmawiac..

moze wtedy co sie pocalowalismy po rozstaniu uczucia odzyly ale pozniej przemyslal i stwierdzil ze nie to nie ma sensu..
boje sie ze powie ze nie bedziemy razem bo ja bym chciala zebysmy sprobowali jakos to wszystko zaczac od nowa i sprawdzic czy cos z tego wyjdzie a jak nie wyjdzie to trudno ja juz wiecej go nie poprosze o ta szanse i pozostaniemy wtedy tylko zwyklymi przyjaciolmi

1 394 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-11-11 22:07:29)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

aparatko : tez mysle ze w obliczu tego ze wrocil do tej dziewczyny dobrze zrobilas nie pisząc.Jestem z Cb dumna. Wszytstkie jestesmy smile Wiesz wydaje mi sie ze gdy ex ma juz kogos innego latwiej jest o nim zapomniec, a przynajmniej skreslic nadzieje na bycie razem. Widocznie w nim caly czas tliło sie cos do bylej, szkoda tylko ze tyle czasu to ukrywal i pozwolil Ci sie do niego przywiązać. Wiem ze jestes siilna i na pewno dasz radę! Ja wiem ze nie jest kolorowo, ze jest ciezko, ale z czasem bedzie ci coraz bardziej obojetny. Musisz tylko chciec o nim zapomniec i konsekwentnie do tego dążyć.

Saffari jak dla mnie zobaczyl Cie, dobrze bawiącą, niezwracającą na niego uwagi - dodawszy do tego alkohol - mogly wrocic mu wspomnienia i nagle znow wydalas mu sie interesującą osobą. Co z oczu to z serca - wiec na odwrot - gdy cie zobaczyl moglo serducho szybciej zaczac walic. Ale jestem z Ciebie dumna ze mu nie uleglas i nie dalas sie pocalowac.

Jak chce calusa ( po tym jak cie zostawil i nie jest z tobą) to moze sie co najwyzej w dupe pocalowac.

A tak serio jak ty sie czulas? Czy to spotkanie jakoś tobą zatrzęslo? Wrocily uczucia,wpsomnienia? Czujesz cos do niego?

Na pewno przez mysl przemknelo ci ze on moze chciec powrotu. No coz nic nie jest wykluczone. Ale na twoim miejscu zdystansowalabym sie do tego wszystkiego by nie popelnic jakiejs gafy.


Co do mnie - tak widzac ex, nie przemknelo przez glowe ani jedno wspomnienie. Fakt nie czulam sie szczegolnie komfortowo, ale wszystko odbylo sie bardzo naturalnie. Dla mnie to juz zamkniety rozdzial. Wspomnienia owszem są, ale wiem ze to sie skonczylo i tyle wink Zresztą staram sie nie wspominac, bo jakos nie czuje ku temu najmniejszej ochoty nawet.

Czarownica pisalam w wątku innym o tym co dzialo sie ze mną gdy przylapalam ex na "smskach". I powiem Ci ze ciągnelo sie to za mną az do zerwania. Zmienilo mnie bo juz nie potrafilam ufac i kochac jak wczesniej. Chcialam, on sie staral, probowal udowodnic ze to ja jestem ta jedyna ...Ale dla mnie juz nigdy nie bylo tak samo. To bylo jak jakas skaza. Dlatego rozumiem Cie doskonale. Mam nadzieje ze jakos sie z tym uporasz. Masz do wyboru : albo zaakceptowac tą sytuację albo odejsc. Pytanie na czym bardziej Ci zalezy..

Ja rowniez zycze Wam wszystkim powodzenia, duzo sily i szczescia smile A Tobie dearly aby wszystko sie ulożylo z nowym "kolegą":)
Trzymajcie sie dziewczyny wink

1 395 Ostatnio edytowany przez dearly (2012-11-11 22:11:23)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Nie wiem co mam zrobić i myśleć.. mój były wczoraj się do mnie odezwał.
Byłam ze znajomymi i Kamilem na kręglach i pizzy. Siedziałam sobie przy stoliczku, czekając na swoją kolej, aż tu nagle dzwoni mi telefon, odebrałam bo myślałam, że to może dziewczyny, bo miałam jechać na osiemnastkę zaraz, myślałam, że może czegoś potrzebują, bo byłam samochodem. Usłyszałam jakiś głos, który pyta czy jestem w domu, spojrzałam na numer, patrzę a to M!
Prosił o rozmowę, oczywiście musiałam odwieźć Kamila do domu i czekał na mnie godzinę..
podjechałam koło jego samochodu, zatrzymałam się, wsiadłam i zaczęliśmy rozmowę. Nie wierzę w to, ale przeprosił mnie za wszystko co mi zrobił, mija rok, a on dopiero teraz się na to odważył.
Jego obecna dziewczyna dzwoniła do niego dwa razy, nie odebrał.. pisała, nie odpisał..
opowiadał mi co u niego, zwierzał się z bardzo osobistych rzeczy.. życzy mi wszystkiego najlepszego i chce ze mną jeszcze porozmawiać.. wydaje mi się, że ta dziewczyna była zapchajdziurą, bo nie zachowuje się jakby był z nią szczęśliwy. Jeździ za mną, chodzi, pyta.. miesiąc temu mieliśmy poważną rozmowę, wczoraj chciał pogadać, żebym miała o nim dobre zdanie.
Nie wiem kompletnie co o tym myśleć, co zrobić.. czy to już pierwszy krok w kierunku powrotu..?
Czyżby zrozumiał co stracił i zaczął żałować..? Po co on to robi..?


Boję się, że zniszczy mi to, co udało mi się zbudować z Kamilem. Nie chcę tego..

1 396 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-11-12 02:35:14)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

O cholera. Az mi szczena opadła.

A nie mowilam? Jacy oni bezczelni! Wychodzisz na prostą a jemu nagle przypomina sie ze istniejesz?
Na bank namąci Ci w glowie. Dla mnie rzeczywiscie to dziwne ze nagle dzwoni, prosi o spotkanie. Mozliwe ze poklocil sie z dziewczyna, cos im zaczelo nie wychodzic wiec wrocily dobre wspomnienia o Tobie i zrozumial co stracil. Skoro do tej pory tak mu sie dobrze ukladalobez Ciebie, to co takiego nagle sie zmienilo? Wg mnie cos tu smierdzi big_smile To nagle pojednanie, chec naprawy swojego wizerunku w twoich oczach...Ojj ...:P


Dearly : jesli jestes pewna, w 100% ze chcesz byc z Kamilem nie doprowadzaj do kontaktow z ex. Namąci Ci tylko w glowie, zaczniesz sie zastanawiac, rozmyslac, a co jesli, a jakby to bylo etc. Znowu Cie zlapie w swoje szpony.

Zreszta co ja gadam. On juz to zrobil. Juz namącil. Zaczelas sie zastanawiac tongue

Tylko czuje ze ty mimo wszystko w glebi duszy na to czekalas. Az on sie kiedys odezwie, az zacznie zalowac. Choc z drugiej strony rozumiem ze tyle czasu wychodzilas na prostą, w koncu kogos poznalas a on
nagle z telefonem wyskakuje.
A jakie są twoje odczucia? Co na to Kamil?

O jeny pisz na bieżąco jak sytuacja sie rozwija big_smile

Dziewczyny to chyba jakas epidemia, nagle wszystkie wpadamy na swoich bylych, do innych sie odzywaja.. Co to sie dzieje hahaha big_smile

1 397 Ostatnio edytowany przez dearly (2012-11-12 15:33:32)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Powiedziałam mu dzisiaj, że nie wierzę w jego nagłą przemianę i chęć utrzymywania ze mną dobrego kontaktu. Wydaje mi się, że robi to w konkretnym celu. Powiedział mi, że nie ma wobec mnie żadnych złych zamiarów, nie robi tego z podtekstem. Sama nie wiem co ja mam o tym myśleć.
Nie chcę powrotów. Troszkę mi tym zamieszał w głowie, bo nie myślałam, że jest w stanie coś takiego powiedzieć. Kamil wie, że nie utrzymuje kontaktów z byłym. Chciałabym, żeby tak zostało, ale wiem, że dopóki nie wyjadę do Krakowa na studia, to nie da mi świętego spokoju..

Do sierpnia bardzo na to czekałam, wtedy pewnie bez zastanowienia bym wróciła, teraz mija rok a on nagle dzwoni, pisze, chce mieć dobry kontakt. Teraz nie wiem sama co czuję, mam taką satysfakcję z tych przeprosin, cieszę się, że mnie docenił, ale nie chcę wracać, choć wiem, że nie da mi spokoju. Jeszcze tylko pół roku w liceum i kontakt tak czy tak się urwie, bo on zostaje tutaj, ja jadę do Krakowa z przyjaciółką, Kamil z przyjacielem najprawdopodobniej też jadą do Krakowa. smile

1 398 Ostatnio edytowany przez alka.o0 (2012-11-12 18:40:18)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

cały weekend o NIM myślałam.. chociaż cały czas coś robiłam.. napisałam mu rano wiadomość, że od kilku dni ciągle o nim myśle... odpisał, że myślał o mnie przez weekend. wysłał dwa takie same smsy, bo nie odpisywałam. napisałam mu tylko żeby uważał na siebie i... cisza wink
Boże.. jaka ze mnie masochistka..

1 399

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Mery on nie pokazuje zainteresowania Twoja osoba, traktuje Cie jak kolezanke i szanse sa male, ale jak Ci zalezy to probuj, moze sie uda, a jak nie to czas bedzie o nim zapomniec.

Dearly rok po rozstaniu a on sie dopiero teraz obudzil. Nie pozwol na to by zniszczyl to co Ci sie udaje stworzyc z Kamilem. Skoro przez rok nie chcial powrotu to nagle sie obudzil? za pozno! Jak jest Ci z Kamilem dobrze i Ci na nim zalezy to nie psuj tego.

Ziemniaczana no ja wlasnie nie wiem co sie dzieje, ze nasi byli nagle sie z nami kontaktuja albo wpadamy na nich! Brawa za to ze tak swietnie sobie radzisz. Wydaje mi sie ze w chwili obecnej jestes najsilniejsza osoba z nas wszystkich smile

A co do mnie to ja nie pilam wtedy na imprezie nic, dlatego patrzalam na to trzezwo. Mile bylo uczucie jak on tak gadal, patrzal sie na mnie itd. no ale wlasnie byl pijany. Dzisiaj to ani jednego sms! Rozmawialam z kolezanka o swojej sytuacji i ona otworzyla mi oczy. To ja powinnam miec kontrole nad sytuacja, a nie on! Dlatego skasowalam jego numer zeby mnie nie korcic. Ciekawe czy wgl cos dla niego znacze? pewnie nie. Jak sytuacja sie powtorzy to powiem mu dobitnie zeby mi nie mieszal w glowie i dal mi spokoj! ja tez mam swoje uczucia, ale widac on sie tym nie przejmuje. Ahh.

1 400 Ostatnio edytowany przez mery160890 (2012-11-12 22:55:23)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Kolezanka zaprosila mnie na chrzciny swojego dziecka z osoba towarzyszaca i powiedziala mi zebym wziela swojego ex nawet jako przzyjaciele
i powiedzialam mu o tym a on twierdzi ze to nie wypada bo nie zna jej dobrze itp ze lepiej by bylo gdybym sama poszla a ja bym wolala zebysmy razem tam poszli bo nie chce isc tam sama i  moze by zobaczyl jak sie swietnie bawie na tym przyjeciu itp moze by jego uczucia wkoncu odzyly w stosunku do mnie
powiedzial mi ze nawet jakbysmy  byli razem to nie poszedlby bo to takie rodzinne przyjecie a on jej dobrze nie zna ale to prawie tak samo gdybym go na wesele zaprosila po przyjacielsku jako osobe towazyszaca  np do znajomych ktorych nie zna przeciez to tylko by bylo dla samego towarzystwa

1 401

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Nie pozwolę mu zepsuć tego, co osiągnęłam przez ten rok. Wiem jak długo się przez niego zbierałam, jak wiele dni przepłakałam, jak musiałam leżeć w szpitalu przez niego, jak opuściłam się  nauce, olewałam ludzi. Wiem jak wiele przeszłam i jak bardzo musiałam się starać, żeby wyjść na prostą. Mi jest dobrze tak jak jest, nie ma powrotów! smile

1 402 Ostatnio edytowany przez mery160890 (2012-11-12 23:42:05)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
dearly napisał/a:

Nie pozwolę mu zepsuć tego, co osiągnęłam przez ten rok. Wiem jak długo się przez niego zbierałam, jak wiele dni przepłakałam, jak musiałam leżeć w szpitalu przez niego, jak opuściłam się  nauce, olewałam ludzi. Wiem jak wiele przeszłam i jak bardzo musiałam się starać, żeby wyjść na prostą. Mi jest dobrze tak jak jest, nie ma powrotów! smile

To dobrze ze wyszlas na prosta wink trzymaj sie tego jesli czujesz ze tak jak jest teraz jest dla ciebie lepsze wink
i jesli przy tym chlopaku czujesz sie dobrze to moze warto sprobowac zaczac cos nowego wink zycze powodzenia wink

U mnie chyba minie duzo czasu zanim sie pozbieram po rozstaniu bo moj eks chce teraz tylko przyjazni..
nie wiem jak ja sobie poradze z tym ze nasze spotkania beda tylko po przyjacielsku i nic wiecej..
chociaz raz sie zdarzylo ze po rozstaniu bedac tylko przyjaciolmi na ktoryms spotkaniu sie pocalowalismy i  wrocilismy  pozniej  do  siebie, szkoda ze na tak  krotko i uwaza ze lepiej bedzie jak zostaniemy przyjaciolmi...
czasami wydaje mi sie ze moze bedac przyjaciolmi  jest jakas szansa  zeby sprobowac jakos go odzyskac bo bardzo chcialabym zebysmy sprobowali zaczac to wszystko od nowa i odbudowac jakos nasz zwiazek bo bardzo mi na nim zalezy..
chcialabym zeby bylo miedzy nami jak dawniej ale juz czasami nie wiem co robic czy starac sie walczyc o niego  czy dac mu troche czasu zeby sobie to przemyslal czy chce byc ze mna bo mial sie zastanowic nad tym czy sprobojemy zaczac to wszystko od nowa i jakos naprawic nasz zwiazek.. 
czy lepiej udawac ze nic sie nie stalo ze tamten pocalunek nie wywarl na mnie wrazenia itp.. pokazac ze jest dobrze tak jak jest i  czasem tylko sie pocalowac i nic wiecej i udawac ze fajnie bylo ze sie tym nie przejelam wogole..
moze wkoncu jak nie bedzie mnie mial tak naprawde to nawroci sie  i zrozumie co stracil  i bedzie wszystko jak dawniej bo dobrze nam sie ukladalo i  nie rozumiem co sie nagle stalo ze to wszystko sie popsulo..

1 403

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dearly i dobrze tak trzymac. Podoba mi sie Twoje nastawienie smile i oczywiscie powodzenia big_smile
Mery trudno jest przyjaznic sie z kims na kim Ci zalezy. Masz dwie opcje do wyboru: albo sie zdystansowac i traktowac go jak przyjaciela, albo uciac wszelkie kontakty i zapomniec. Chyba ze Twoj ex zmieni zdanie, ale nie wiem czy to nastapi. Jesli uczucia mijaja to pozniej o wiele trudniej jest je nawrocic. Mam jednak nadzieje ze on zrozumie i obudzi sie za wczasu! Tobie z kolei duzo wytrwalosci zycze bo wiem jakie to jest trudne.

Dziewczyny postanowilam sobie wpisac pare zdan z jednej ze stron internetowych:
''Ten kto Cie nie szuka, nie zalezy mu na Tobie'', Ten kto za Toba nie tesknie nie kocha Cie'', Przeznaczenie decyduje o tym kto pojawia sie w Twoim zyciu a Ty decydujesz o tym kto w nim zostaje'', Prawda boli tylko raz, klamstwo za kazdym razem kiedy je wspominamy'', Sa trzy rzeczy ktore przemijaja i nigdy nie wracaja:slowa, czas i szanse. Dlatego tez cen tego kto Cie ceni, i nie przywiazuj duzej wagi do tych ktorzy traktuja Cie jak jedna z opcji''.

Przeczytalam to i jakiekolwiek zludzenia mi mijaja a tym samym motywuja. Co prawda to prawda.

1 404

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dearly tak trzymaj!:) każda z nas by chciała żeby wkońcu on pożałował.. tylko my jeszcze musimy znaleźć w sobie tyle mocy żeby nie dać im się ZNÓW omamić:)

Ziemniaczana masz racje że wpadamy na byłych chociaz u mnie to nic dziwnego bo mieszkamy wsumie blisko siebie tyle że on zawsze przemieszcza się autem wiec trudno mi go twarzą w twarz spotkac;)

Taaak mnie juz denerwuje ten facebook że Wam mowię dziewczyny! nie mogę nie patrzeć na jego profil i to mnie do szału doprowadza! a wiem ze nawet jak bym go w jakis soposób zablokowała to i tak nic nie da bo wejde na profil kolezanki czy cos wymysle prędzej czy poźniej... żałosne..

Saffari dobre motta!:) może jak by je tak wciąż powtarzać to wkońcu się w to uwierzy:)

1 405 Ostatnio edytowany przez mery160890 (2012-11-13 14:31:52)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
saffari napisał/a:

Mery trudno jest przyjaznic sie z kims na kim Ci zalezy. Masz dwie opcje do wyboru: albo sie zdystansowac i traktowac go jak przyjaciela, albo uciac wszelkie kontakty i zapomniec. Chyba ze Twoj ex zmieni zdanie, ale nie wiem czy to nastapi. Jesli uczucia mijaja to pozniej o wiele trudniej jest je nawrocic. Mam jednak nadzieje ze on zrozumie i obudzi sie za wczasu! Tobie z kolei duzo wytrwalosci zycze bo wiem jakie to jest trudne.

Nie chce ucinac z nim kontaktu bo czasem mam nadzieje ze cos sie zmieni miedzy nami.. moze bedac przyjaciolmi jak bedziemy sie widywac od czasu do czasu to moze zrozumie co stracil
Chcialabym zeby  wkoncu docenil to ze mi na nim zalezy i ze go kocham.. 
Ze chce zebysmy sprobowali  to naprawic i zaczac to wszystko od nowa i ze moze jakos sie ulozy to wszystko miedzy nami i bedzie jak dawniej
nie rozzumiem jak moglo tak sie nagle  popsuc przeciez tak dobrze nam sie ukladalo..
zawsze myslalam ze jestesmy udanym zwiazkiem..

1 406

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Poszukiwaczka no wlasnie I w tym problem ze pozniej dajemy sie omamic. Zauwazylam ze duza wiekszosc nas ma ciagle nadzieje ze wroca albo ze beda zalowac a ja czytajac nasze wszystkie posty powoli zdaje sobie sprawe ze to sie nie sprawdzi a my tylko sie ludzimy. Z tym fb to skasuj go w cholere staraj sie nie patrzec na jego strone. Mery jak facet nie chce to nic z tego nie bedzie. Nie zmusisz go. Wydaje mi sie dziewczyny ze chyba musimy byc bardziej stanowcze I wykasowac ich z naszego zycia bo ile to sie juz ciagnie? U mnie rok minal! Jestem teraz w pracy I jakos nie mam humoru dzis, w dodatku mysle o nim. Mam nadzieje ze u was lepiej dzis wink

1 407

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
saffari napisał/a:

Poszukiwaczka no wlasnie I w tym problem ze pozniej dajemy sie omamic. Zauwazylam ze duza wiekszosc nas ma ciagle nadzieje ze wroca albo ze beda zalowac a ja czytajac nasze wszystkie posty powoli zdaje sobie sprawe ze to sie nie sprawdzi a my tylko sie ludzimy. Z tym fb to skasuj go w cholere staraj sie nie patrzec na jego strone. Mery jak facet nie chce to nic z tego nie bedzie. Nie zmusisz go. Wydaje mi sie dziewczyny ze chyba musimy byc bardziej stanowcze I wykasowac ich z naszego zycia bo ile to sie juz ciagnie? U mnie rok minal! Jestem teraz w pracy I jakos nie mam humoru dzis, w dodatku mysle o nim. Mam nadzieje ze u was lepiej dzis wink

u mmnie to jest wszystko swieze narazie.. i chcialabym sprobowac jeszcze walczyc o niego
moze wkoncu sie ogarnie i zrozumie co stracil.. doceni to co mial

mamy jeszcze pogadac jak sie spotkamy  czy da nam szanse i bedziemy probowac zaczac to wszystko od nowa i jakos to poukladac miedzy nami..
jeszcze mi nie powiedzial ostatniego slowa ze nie bedziemy razem ze jeszcze sie zastanowi nad tym co mu powiedzialam bo nie chcial tak od razu mi dawac ostatecznej decyzji czy wrocimy do siebie i bedziemy probowac to naprawiac czy juz nic z tego nie bedzie to moze jakas tam nadzieja jest ze wrocimy do siebie.. chociaz powoli juz ja trace...

1 408

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

może jest szerokie i głębokie, nie rozumiem czemu nie chcesz żeby on okazywał że Mu zależy tylko ciągle myślisz, że może w końcu zauważy, że jesteś super...ale może to nigdy to nie nastąpi...!!!

1 409

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Może to nam musi przestać zależeć żeby im zaczęło.. To prawda, nie można ich do niczego zmuszać, bo na siłę nic nie przetrwa. U mnie nic nie pomogło, płacz, rozmowy, prośby, groźby, choroby, nic.. Kiedy już straciłam nadzieję i zajęłam się kimś innym, przestałam myśleć, zauważyłam jego wady, to jemu nagle zaczyna zależeć naszym kontakcie : ) Szkoda, że dopiero teraz, ale widocznie tak musiało być. Jeszcze kilka miesięcy temu bardzo bym się cieszyła, a teraz żałuję, że zakłóca mi spokój. Jeszcze dwa tygodnie i minie rooook.

1 410

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

saffari- cytaty genialne wink ustawione na pulpicie, żeby nie zapomnieć smile
i.. jego tekst z kiedyć.. po rozstaniu.. BO MY SIĘ NIE DOGADUJEMY big_smile
czyli sprzed niemal roku.. mogłam mu to wypomnieć jak się widzielśmy pierwszy raz po 7miesiącach, po tym jak przegadaliśmy 6godzin o wszystkim i o niczym. wink
czas wszystko goi..musi smile

1 411

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Poszukiwaczka - trudno, interesujesz sie nim, to normalne. Kazdy tak ma w mniejszym, czy wiekszym stopniu. Ja np zauwazylam kiedys u siebie ze kiedy nic sie w moim zyciu nie dzialo ciekawego to bardziej korcilo zeby go podejrzec. A gdy zajelam sie sobą to nawet przez mysl nie przeszedl taki pomysl:P Takze glowa do gory z czasem i tego nawyku sie pozbedziesz smile

Merry przerpaszam bardzo ale nie czytalam od poczatku twojego wątku dokladnie. Ale wiesz mi tez sie wydawalo ze nie ma idealniejszej bardziej zgranej pary niz my. Ze moze zdarzyc sie wszystko ale na pewno nie rozstanie. A tu, o prosze tongue

Daj mu ostatnią szanse na to by sie określil, czego tak naprawde chce. Ile mozna zwodzic.

1 412

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dearly Twoj byly szybko sie obudzil, po roku czasu wink szczerze to watpie ze jesli bys do niego wrocila on by o Ciebie zabiegal i watpie ze zwiazek bylby super..

Dziewczyny pozwole napisac kolejne cytaty, niektore z nich po angielsku skopiowane od kolegi z fb, i ze strony internetowej. Ja juz sobie zapisalam w zeszycie i bede do nich zagladac!

''Life is too short to wake up in the morning with regards. So love the people who treat you right, and forget about the ones who don't. And believe that everything happens for the reason. If you get chance-take it, if it changes your life-let it. Nobody said that it would be easy. They just promised it would be worth it.''
''If you have something good fuc***hold on to it! There will be a time when you look back at what was, and look at what is..and the grass aint always greener. One man's trash is another man's treasure.''
''Przeszlosci nie da sie zmienic, wymazac, zapomniec. Wiec moze lepiej ja po prostu zaakceptowac i ruszyc dalej:)''
''Przestan: zyc wspomnieniami, przejmowac sie niepowodzeniami, myslec co by bylo gdyby, narzekac na swoje zycie, udawac kogos kim nie jestes. Zacznij: smiac sie bez powodu, wierzyc w siebie, myslec pozytywnie, doceniac kazdy dzien, spedzac wiecej czasu z przyjaciolmi, cieszyc sie z drobiazgow, robic zwariowane rzeczy, dotrzymywac obietnic, olewac osoby na ktorych ci zalezy a ktore nie sa tego wart!''

Czytalyscie ksiazke: Jemu na Tobie nie zalezy? ang tytul: he is not into you. Mam ta ksiazke w domu i bardzo ja lubie. Ksiazka otwiera oczy kazdemu kto slepo wierzy i mysli ze chlopakowi na niej zalezy. Mi otworzyla oczy, i polecam ja kazdemu.

1 413

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
dearly napisał/a:

Może to nam musi przestać zależeć żeby im zaczęło.. To prawda, nie można ich do niczego zmuszać, bo na siłę nic nie przetrwa. U mnie nic nie pomogło, płacz, rozmowy, prośby, groźby, choroby, nic.. Kiedy już straciłam nadzieję i zajęłam się kimś innym, przestałam myśleć, zauważyłam jego wady, to jemu nagle zaczyna zależeć naszym kontakcie : ) Szkoda, że dopiero teraz, ale widocznie tak musiało być. Jeszcze kilka miesięcy temu bardzo bym się cieszyła, a teraz żałuję, że zakłóca mi spokój. Jeszcze dwa tygodnie i minie rooook.

zawsze mnie to dziwilo dlaczego facetom dopiero wtedy zaczyna zalezec kiedy nam przestanie
mam nadzieje ze nie bede musiala zbyt dlugo czekac i zrozumie wkoncu co stracil
o ile wogole sie doczekam

1 414

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Książkę czytałam, również polecam smile
Co do związku to może i do tego dojrzał, ale ja teraz mam inne zmartwienia niż On.

1 415

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana masz całkowitą rację, że kiedy coś się w naszym życiu dzieje to mnie myślimy. Tzn może ja nie mniej myśle bo jest w każdej minucie w mojej głowie ale jak cos moge z sobą zrobić to wtedy jakoś łatwiej mi przychodzi myślenie o nim jak o przeszłości. Ja widze u siebie poprawe w takim sensie że mogę zacząć skupiać się na innych rzeczach i nie zastanawiać się czy moze jest w pracy czy moze nie.. to juz jest coś:) właściwie o tym myśle ale kiedyś wpadałam w taka paranoje że o tych godzinach których mogł jechac stałam w oknie i wypatrywałam..

A u mnie uusunięcie fb nic nie da bo i tak wejde wtedy na kolezanki czy znajde sposób także to bez sensu

Dziś chyba złapałam doła.. chciałabym wam coś odpisać, napisać o waszych problemach.. ale dzisś chyba nie dam rady..  może lepiej będzie jak pójde spać a być może obudzę się w ciut lepszym humorze

1 416

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

czesc dziewczyny!

Dawno ale to bardzo dawno tu nie zagladałam. Widze nowe osoby. Musze dzisiaj poswiecic sporo czasu aby nadrobic zaległości bo sporo tego tutaj jest.

Chciałam sie tylko pochwalic i dac nadzieje wam dziewczyny! Mnie zostawił facet 8 miesiecy temu po 6 latach zwiazku. przezywałam to cholerniemocno. w pracy nieobecna, codziennie na tym forum, oraz codziennie robiłam sobie nadzieje ze wroci. Oczywiscie on sam mi robił te nadzieje bo po rozstaniu bardzo czesto i bardzo intensywnie spitykalismy sie. tak było to lipca kiedy powiedziałam ze ma mnie zostawic w spokoju ze chce całkowicie zerwac kontakt. i tak stało sie. zero kontaktu. z jego rodzicami czasami pogadam ale odciełam sie całkowicie

I własnie juz w sierpniu poznałam nowego faceta! po 3 tygodniach od definitywnego zerwania kontaktu z ex. I jestem przeszczesliwa ze moj były mnie zostawił po tylu latach HEHEHE mam wspaniałego faceta ktory nosi mnie na rekach. jest cudowny. znamy sie dosyc krotko a juz planujemy wspolne zamieszkanie big_smile jestesmy pewni siebie w 100% chcemy wziac slub i miec razem dzieci. kochamy sie bardzo mocno. I dziewczyny WAS tez to czeka. ja do swojego byłego mam teraz wstret tongue Trzeba zyc nadzieja ze sie spotka kogos lepszego smile

dodam ze moj były nie planował nawet zareczyn ze mna tongue

1 417

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Siemka dziewczyny, jak wam dzien minal?? Mam nadzieje ze dobre humorki? Ciesze sie panienka ze jestes szczesliwa i oczywiscie oby tak zawsze zostalo smile
Dearly Ty rowniez masz szczescie ze poznalas kogos z kim jestes szczesliwa. Ja tak ostatnio siedze i mysle ze w sumie tez fajnie by bylo kogos miec, ale poznalam 3 chlopakow (znajomi kolezanki) i z zadnym nie zaiskrzylo... a chcialabym znow poczuc te motylki w brzuchu.
Dzis mialam humor tylko teraz jakos mi odszedl, ale nie bedzie pisac bo nie bede sie uzalac. Tym bardziej ze powinismy pisac wesole zeczy zeby nie zrobic z tego watku najsmutniejszego na calym forum tongue

1 418

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

siemka wink mi nawet przyzwoicie minal dzien.. bylam na zakupach i u fryzjera ;D i potem u kumpeli przesiedzialam pol dnia
troche humor jakby lepszy bo mniej myslalam o nim chociaz chwilami mi sie zdarzylo..
mam nadzieje ze jak mnie zobaczy w nowej fryzurce to pozaluje ze mnie zostawil ;P
moze jak zobaczy mnie taka zadbana o siebie to wkoncu sie w nim cos obudzi i bedzie zalowal tego co stracil ;P

1 419

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Spotkałam dzisiaj w szkole mamę byłego, wystraszyła się na początku a potem pogadałyśmy sobie. Było bardzo miło i jakoś tak wszystko mi się przypomniało....

1 420

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Mery ja tez tak kiedys myslalam. Nowa fryzurka, elegancki ciuch ale to nic nie pozadzialalo. Nie chce Cie dolowac ale ciuchy/makijaz czy fryzura nie zmienia uczuc Twojego bylego sad

Dearly nie zalamuj mnie, musisz byc silna jak wczesniej!! Zazdroszcze  Ci ze masz kogos z kim jestes szczesliwa i ze przez to nie cierpisz juz przez bylego. Oczywiscie mam nadzieje ze tak juz zawsze zostanie smile

Dziewczyny dzis mialam dobry dzien w pracy, posmialismy sie, pogadalismy ale tylko jak wrocilam do domu to znow zaczelam o nim myslec. Nie wiem czy wspominalam ale skasowalam jego numer pare dni temu zeby nie korcilo mnie do niego pisac. On sie nie odezwal wogole. Wydawalo mi sie ze sie dzis z nim mijalam, on jechal swoim autem a ja swoim bylo ciemno. Moze to nie byl on sama juz nie wiem. W kazdym badz razie dziewczyny potrzebuje takiego prawdziwego kopniaka i mam nadzieje ze mi pomozecie. Otoz jestem juz zmeczona ta sytuacja z nim, bo od tej impreze sobotniej mysle o nim!!! a zapewne on ma mnie gdzies. Rozmawialam z kolezanka ktora mi powiedziala ze to ja powinnam kontrolowac sytuacje i miec nad wszystkim wladze a przede wszystkim powinnam kontrolowac swoje uczucia. Dziewczyny jestesmy rok po rozstaniu, i na prawde swietnie sobie radzilam. Kiedy przychodzil moment ze mialam z nim kontakt to wtedy automatycznie mi sie przypominal. Co powinnam zrobic jesli znow sie upije i do mnie napisze sms, wkoncu weekend sie zbliza. Wiem ze on ma na mnie olewka, dlatego co zrobic zeby wkoncu zapomniec o nim??! jesli do mnie napisze to odpisywac czy nie ??! W przyszlym tygodniu jade na wakacje z rodzicami na 2 tyg i nie chce siedziec i myslec o nim, i miec zepsuty humor. Chce sie dobrze bawic i miec go w du***!! sad

1 421 Ostatnio edytowany przez zakochajnas (2012-11-15 22:30:39)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Mam lat 18 tydzien temu rozstałam sie ze swoim chłopakiem dla ktorego byłam w stanie zrobic wszystko, nie myslałam o sobie wszystko co robiłam robiłam z mysla o nim odmawiałam sobie sama zeby tylko kupic cos jemu on mimo ze jest starszy pracuje, wiecznie nie ma pieniedzy od pewniego czasu zaczelo sie psuc kiedy znów stracił prace ja nigdy nie miałam mu niczego za złe zawsze go wspierałam dawałam pieniadze czesto płaciłam jak gdzies jechalismy bo wiedziałam ze on nie ma,ale bolało mnie to ze mimo to co dla niego robiłam zawsze kumple i alkohol był dla niego wazniejszy, z kazdym dniem zaczynał mnie coraz bardziej poniżac, hamsko sie do mnie odzywał, zaczoł okłamywac, traktował mnie bardziej jak psa niz jak dziewczyne, ale ostatni tydzien był jakis inny zaczeło sie układac zaczoł sie starac,walczył o mnie, miło spedzalismy czas razem w sobote pomagałam mu przy pracach u jego dziadka na budowie , zawsze lubiłam mu pomagac we wszystkim, a wieczorem pojechalismy do znajomych ja byłam jego i jego kuzyna kierowca wszystko było dobrze a w niedziele rano dostałam smsa ze mnie juz nie kocha ze od dawna nic do mnie nie czuje ze załuje ze mi tego wczesniej  nie powiedział, swiat mi sie zawalił myslałam ze snie, spotkalismy sie powtórzył to jeszcze raz i powiedział wiele przykrych słów które nawet nie chce pamietac i odszedł gdy złapałam go za reke popchnol mnie tak mocno ze sie przewróciłam spojrzał i odszedł nawet wstac mi nie pomógł... nastepnego dnia rozmawialismy przez tel a on jeszcze próbował mnie obwinic za to wszystko twierdzil ze jestem marudna ze mu trulam ale czy to kiedy mu mówie ze powinien znalesc prace albo mu powtarzam ze damy rade ze z nim będę zeby sie nie martwił ciagle go wspierałam a teraz mówi mi takie rzeczy nie wiem co mam zrobic jego kolega i brat radza mi zebym dała spokuj ze zasługuje na kogos lepszego niz on  i ze oni od dawna widza jak mnie traktuje ze sie mna bawi... ale ja tesknie strasznie za nim i mimo ze było tyle złego miedzy nami to pamietam kazda chwile w której sie smialismy, czuje jego dotyk to wszystko tak strasznie boli, i jest dla mnie tak bardzo niezrozumiałe mimo ze mam wsparce tylu osób to czuje sie bez niego samotna jak mam sobie z tym radzic w dodatku dzis znów dzwonił mielismy sie spotkac potem mnie wystawił napisał tylko ze nie ma czasu a widzialam go jak siedzial sobie pod domem z kolega(mój chłopak jest jednoczesnie moim dalszym sąsiadem) dzwonił potem do mnie kilka razy ale nie odebram chciałm mu pokazac ze nie bede ciagle za nim biegała a teraz nie wiem czy dobrze zrobiłam...:(

1 422

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Hej dziewczyny :)dawno mnie nie było, ale jakoś tak dużo spraw na głowie, czytałam wypowiedzi, ale nie dałam rady na bieżąco odpisywać:)Saffari czytam Twoje wpisy bardzo mi przykro że taki gorszy moment u Ciebie, ale tak na prawdę jak jedziesz na wakacje to rewelacja!!! Ustal sobie że to będzie Twoja data całkowitego wyleczenia z niego. Nie pozwól mu schrzanić sobie wakacji. Jeżeli on odzywa się do Ciebie regularnie, co jakiś czas może napisz mu że sobie tego nie życzysz albo jeśli to dla Ciebie za trudne to zmień nr wtedy nie będziesz wiedzieć czy piszę czy nie. Trzeba niestety zdecydować się na takie ostre ruchy. Uważam , że nie ma sensu mu odpisywać. Patrz odpisywałaś wcześniej, jesteście rok po rozstaniu i nic z tego nie wynika, tylko TY się męczysz ciągle powracającą nadzieją. Ja jak pisał mój były raz nie odpisałam, drugi, trzeci, a później tak się przyzwyczaiłam , że dziwne by było dla mnie mu normalnie odpisać. To taki nawyk. Byłyśmy przyzwyczajone , że zawsze odpisujemy, czas przyzwyczaić ich do oziębłości z naszej strony:)Na prawdę tak jest lepiej. Moja przyjaciółka ciągle odpisuję swojemu byłemu i tak już 2 lata pozbierać się nie może po rozstaniu, a i tak wie że ten człowiek nie jest wart powrotu. Saffari moja rada z całego serca daj sobie spokój , nie odpisuj, zrelaksuj na wakacjach i poflirtuj , bo to najlepsze na złamane serce:)Głowa do góry:)Miłego dnia dziewczyny:)A i jak będziesz na wyjeździe postaraj się jak najbardziej odciąć od niego, staraj się odrywać myśli , nie mówić o nim. To pomaga, Ja tak raz zrobiłam byłam z przyjaciółką na dalekim wyjeździe, przez tydzień starałam się na prawdę nie myśleć o nim. I po tygodniu czułam się o niebo lepiej, czułam że nie chcę mieć z nim kontaktu ( to był początek naszego związku , ale bardzo kiepski już) . Ja czułam się super , zerwałam całkowicie, to on przyjechał do mnie ( studiuję w innym mieście) i przepraszał ze łzami w oczach. Niestety to dawno było:)Także warto przestać myśleć, bo jak coś nam jest obojętne to samo przychodzi.

1 423

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Saffarii faktycznie tylko Ty sie meczysz.. bo my jak takie głupie istotki czekamy az wreszcie On się odezwie.. i ja też to robie..  ale teraz korzystaj jak wyjezdzasz!:) jeśli tylko bedziesz potrafiła baw sie dobrze:* a moze poznasz tam kogos godnego uwagi:*

Mery a jak tam u Ciebie?

1 424 Ostatnio edytowany przez mery160890 (2012-11-16 18:48:34)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Poszukiwaczka:
narazie bez zmian... piszemy ze soba caly czas ale tylko po przyjacielsku i narazie nie zaczynam tematu wrocenia do siebie..
jak sie spotkamy to mamy pogadac co dalej bedzie czy do siebie wrocimy czy nie bo jak rozmawialismy kiedys przez tel to powiedzial ze sobie to przemysli czy sprobujemy zaczac to wszystko od nowa  bo nie chcial mi tak od razu dawac odpowiedzi czy sprobujemy to naprawic.. ale nie powiedzial ostatecznie ze nie bedziemy razem to moze jest jakas nazieja ze wrocimy do siebie
i narazie dalam mu czas zeby sobie to wszystko przemyslal.. zobaczymy co czas pokaze ale juz powoli trace nadzieje ze cos z tego wyjdzie i zaczynam sie do tego przyzwyczajac ze bedziemy teraz tylko przyjaciolmi ;(

a jak tam u ciebie?

1 425

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Też na to czekam, ale mam mieszane uczucia. Jeszcze tylko kilka miesięcy i wyjeżdżam na studia do Krakowa. Mam nadzieję, że jego obsesja minie i tam za mną przyjeżdżał nie będzie, choć to tylko 57 km. Nie chcę zmięknąć, bo wiem, że jeśli teraz tego nie zrobię, to potem będzie tylko lepiej smile

1 426

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
dearly napisał/a:

Też na to czekam, ale mam mieszane uczucia. Jeszcze tylko kilka miesięcy i wyjeżdżam na studia do Krakowa. Mam nadzieję, że jego obsesja minie i tam za mną przyjeżdżał nie będzie, choć to tylko 57 km. Nie chcę zmięknąć, bo wiem, że jeśli teraz tego nie zrobię, to potem będzie tylko lepiej smile

a ja wlasnie czekam na to jak moj eks zmieknie..
im dluzej zyje w tej niepewnosci tym bardziej sie boje co dalej znami bedzie i mam co raz bardziej wieksze watpliwosci ze cos z tego bedzie, i  im wiecej czasu mija od tej naszej rozmowy tym ja sie co raz bardziej  boje tego jak sie spotkamy bo nie wiem  co mam mu powiedziec czy pytac sie czy przemyslal sobie to wszysto itp czy jakos inaczej go podejsc zeby sie zorientowac czy sprobojemy odbudowac nasz zwiazek itp wczesniej jakos bardziej wiedzialam co mam mu powiedziec a teraz to juz kompletnie nie wiem co mu powiem...  ale z drugiej str moze to lepiej jak sobie oboje damy czas na przemyslenie tego w samotnosci moze wkoncu zrozumie co stracil jak narazie nie bede mu dawala zadnych znakow ze chce wrocic i spokojnie poczekam do tego jak sie spotkamy i pogadamy o nas.. ale ja juz nie potrafie tak dluzej czekac..
ciagle sie zastanawiam co robic walczyc dalej o niego  czy dac sobie spokoj i poczekac na jego ruch

1 427

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
mery160890 napisał/a:

a jak tam u ciebie?

u mnie bez zmian.. niby sie tam spotkam z kims spedzimy fajnie czas.. ale po pierwsze jakos brak mi zaufania do kogokolwiek.. kazdy facet wydaje mi sie teraz jakby tylko chciał ''zaliczyć''- nie ufam im porostu nie potrafie.. mimo że sie spotkam z innym to wystarczy jeden ruch podobny do tego ktore robil moj eX i juz nie potrafie myslec o niczym innym..- to jest okropne...

A spotkałaś się już z nim czy jeszcze nie?

1 428

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Hej dziewczyny:)Poszukiwaczka spotykaj się dalej z tym z kim się spotykasz. Doskonale rozumiem Twoje obawy, bo ja też czuję że ciężko będzie mi komukolwiek zaufać. Pociesza mnie to , że moja siostra jest w 3 poważnym związku i pamiętam , jak po rozstaniu z pierwszym i drugim chodząc na randki przychodziła zapłakana , bo ciągle przypominał jej się były. Jednak mówi, że to tylko przejściowe, trzeba dać sobie szanse i z czasem zbudujesz wspomnienia z nową osobą- jeśli ta osoba jest tego warta:) Moja siostra - bardzo wrażliwa osoba, była z facetem 9 lat , bardzo go kochała, ale musiała się z nim rozstać, nie było dla nich szansy, a teraz jest z kimś innym . Na początku wiem , że było jej ciężko, ale mówi , że z randki na randkę było coraz lepiej, także głowa do góry:)Pamiętam jak ona przychodziła po każdej randce z tym nowym cała zapłakana, bo przypominał jej się tamten. Ja jestem 5 miesięcy po rozstaniu i odrzucam każdego faceta, który popełni choćby najmniejszy błąd, jestem bardzo ostrożna. Ostatnio zaczęłam intensywnie pisać z jednym chłopakiem, bardzo sympatyczny, ale ja nawet nie chciałam spróbować, tak bardzo boję się zaangażować i znów cierpieć. Jednak on jest bardzo wytrwały i w końcu za namową, a właściwie zmuszeniem ze strony przyjaciółki idę się z nim spotkać pojutrze . Zobaczymy jak to będzie:)Chociaż powiem szczerze, że mam wręcz paraliżującą niechęć do facetów, po prostu czuję do wszystkich ogromną niechęć, ale mam nadzieję że to czas zmieni:)Głowy do góry dziewczyny:)

1 429

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Artystka mam tak samo jak Ty. 5 miesięcy od rozstania i też ciężko mi spojrzeć przychylnie na nowe relacje. Facet zabiega, stara się, a ja go olewam. No i on im bardziej się stara, tym bardziej mnie odpycha. Doszukuję się w facetach samych wad i każde niedociągnięcie skreśla ich. Też mam ciężko spojrzeć obiektywnie, gdyż patrzę przez pryzmat "idealnego" ex, którego ciężko doścignąć... Z takim nastawieniem chyba postawię Mu pomnik i zostanę stara panną...

1 430

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Artystka faktycznie osoba Twojej siostry działa ''budująco''.. przynajmniej jak się słucha takich opowieści to nabiera się wiary że może jednak wszystko się ułoży?.. Ja tez nie chce nikogo ranić bo nie chce się z kimś wiązać.. żeby sie spotykać ok ale narazie nie formalizować.. I właściwie nie wiem czy on jest wporządku- na początku sama mówiłam do kolezanek że się z nim pospotykam.. jako takim kimś zastępczym i naprwde to mi pomogło bo gdybym z nim nie pisała pewnie pisałabym do byłego;)

Artystka to powodzenia!:* a co tam teraz to my korzystajmy i sprawdzajmy wielu może właśnie teraz mamy czas na szukanie tego odpowiedniego dla nas włąsnie:)

cytryna.. chyba taka juz jest kolej rzeczy, ja z kolei gdyby ktoś o mnie bardzo zabiegał od razu bym go skreśliła bo wiem jak mój były się starał... lepiej chyba nikt tego nie zrobi- i dlatego w to nie wieze bo co teraz z tego starania jego mam? zapuchnięte oczy i pustke na sercu.. dlatego wole żeby nie było jakis wybuchów romantyzmu być może tak będzie lepiej;)

Dziewczyny czy Wy też tak macie?: Ostatnio sobie uświadomiłam że właściwie zawsze bede kochała tylko byłego, mimo że mam do niego ogromny żal za jego ostatnie zachowanie.. to wiem że moje serce będzie tylko jego.. mogę przy kimś się czuć dobrze, zauroczyć może nawet w poźniejszym czasie wyjść za mąż ale już nie podaruję tej drugiej osobie całego serca..

Posty [ 1 366 do 1 430 z 2 413 ]

Strony Poprzednia 1 … 20 21 22 23 24 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026