netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

14 lat bezsensu.

47 odpowiedzi6 976 wyświetleńzałożony przez monika9, 25.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 48 ]

1

Temat: 14 lat bezsensu.

Jestem mężatką od 14 lat. Bilans jest kiepski:
- dziwki
- kochanki
-anonse towarzyskie
- sms erotyczne
- telefony do kochanek

Nienawidzę go. Dziś kończę małżeństwo...................... Nie miałam komu o tym powiedzieć przez tyle lat. Ale w końcu pękłam i dowie się otym wielu znajomych jego i moich. Przez lata mną manipulował a ja głupia wierzyłam. Nie ufam mu na 1 % nie warto już walczyć. Dziś go utopię we własnych kłamstwach i zdepczę jak robaka. Czuję się opluta i sponiewierana. Dość tego,  mam jeszcze wystarczająco dużo siły żeby go upodlić tak mocno jak zrobił to on ze mną.

2

Odp: 14 lat bezsensu.

Rozwiedź się z mężem, najlepsze rozwiązanie...
A co do upokorzenia, nie zniżaj się do jego poziomu, bo będziesz musiała położyć się na ziemi hmm

3

Odp: 14 lat bezsensu.

Szczerze ?? zniżaj się , bo jak nie pokażesz światu jaki był on zdepcze Ciebie....kiedys też byłam pokorna i taktowna, zeby nie tykać g... bo śmierdzi, dziś życie nauczyło mnie kopać mocniej niż kopano mnie .

4

Odp: 14 lat bezsensu.
monika9 napisał/a:

Jestem mężatką od 14 lat. Bilans jest kiepski:
- dziwki
- kochanki
-anonse towarzyskie
- sms erotyczne
- telefony do kochanek

Nienawidzę go. Dziś kończę małżeństwo...................... Nie miałam komu o tym powiedzieć przez tyle lat. Ale w końcu pękłam i dowie się otym wielu znajomych jego i moich. Przez lata mną manipulował a ja głupia wierzyłam. Nie ufam mu na 1 % nie warto już walczyć. Dziś go utopię we własnych kłamstwach i zdepczę jak robaka. Czuję się opluta i sponiewierana. Dość tego,  mam jeszcze wystarczająco dużo siły żeby go upodlić tak mocno jak zrobił to on ze mną.

Z takim facetem nie warto być. Czy jednak zemsta da Ci satysfakcję. Zamknij ten etap życia i jak najszybciej zapomnij. Dalsza walka spowoduje tylko stres i frustracje. Po co?

5

Odp: 14 lat bezsensu.
Marzena1 napisał/a:

Rozwiedź się z mężem, najlepsze rozwiązanie...
A co do upokorzenia, nie zniżaj się do jego poziomu, bo będziesz musiała położyć się na ziemi hmm

Rozwód jest już pewny ale dziś upuszczę sobie krwi i zobaczę jak będzie skamlał.

6

Odp: 14 lat bezsensu.
Ojciecpiotr napisał/a:
monika9 napisał/a:

Jestem mężatką od 14 lat. Bilans jest kiepski:
- dziwki
- kochanki
-anonse towarzyskie
- sms erotyczne
- telefony do kochanek

Nienawidzę go. Dziś kończę małżeństwo...................... Nie miałam komu o tym powiedzieć przez tyle lat. Ale w końcu pękłam i dowie się otym wielu znajomych jego i moich. Przez lata mną manipulował a ja głupia wierzyłam. Nie ufam mu na 1 % nie warto już walczyć. Dziś go utopię we własnych kłamstwach i zdepczę jak robaka. Czuję się opluta i sponiewierana. Dość tego,  mam jeszcze wystarczająco dużo siły żeby go upodlić tak mocno jak zrobił to on ze mną.

Z takim facetem nie warto być. Czy jednak zemsta da Ci satysfakcję. Zamknij ten etap życia i jak najszybciej zapomnij. Dalsza walka spowoduje tylko stres i frustracje. Po co?

On kłamał przez 14 lat że mnie kocha i takie tam................ Nie mogę zostawić tego ot tak. Walka mnie może wykończy ale nie mogę więcej udawać, że tego nie widzę.

7

Odp: 14 lat bezsensu.
monika9 napisał/a:
Marzena1 napisał/a:

Rozwiedź się z mężem, najlepsze rozwiązanie...
A co do upokorzenia, nie zniżaj się do jego poziomu, bo będziesz musiała położyć się na ziemi hmm

Rozwód jest już pewny ale dziś upuszczę sobie krwi i zobaczę jak będzie skamlał.

Tego w kobietach nie lubię. Jak jest takim draniem to niech idzie w PiS... du. Dlaczego jednak jesteście takie mściwe i w niej posuwacie się do wszystkiego? Nie mam o Tobie lepszego zdania niż o Twoim mężu. Jesteście warci siebie. Nie ma co.

8

Odp: 14 lat bezsensu.

Ojciecpiotr
Jesteś takiego zdania dlatego, że jesteś facetem. Ciekawe jak ty byś się czuł na jaj miejscu postaw się, a nie oceniaj. Jeśli da jej to jakąś satysfakcje to niech się mści do woli. Co ty myślisz , że tylko faceci mą poniewierać kobiety zmarnował jej 14 lat

9

Odp: 14 lat bezsensu.
Ojciecpiotr napisał/a:
monika9 napisał/a:
Marzena1 napisał/a:

Rozwiedź się z mężem, najlepsze rozwiązanie...
A co do upokorzenia, nie zniżaj się do jego poziomu, bo będziesz musiała położyć się na ziemi hmm

Rozwód jest już pewny ale dziś upuszczę sobie krwi i zobaczę jak będzie skamlał.

Tego w kobietach nie lubię. Jak jest takim draniem to niech idzie w PiS... du. Dlaczego jednak jesteście takie mściwe i w niej posuwacie się do wszystkiego? Nie mam o Tobie lepszego zdania niż o Twoim mężu. Jesteście warci siebie. Nie ma co.

Trudno ani mnie to ziębi ani grzeje. Wam facetom zależy tylko na polubownym załatwieniu sprawy oby jak najmniej wyszło poza mur własnego piekiełka. My musimy, zaznaczam "musimy" dawać drugą szansę a potem trzecią i tak bez końca. Wy nie potrzebujecie rozmów o tym co się między nami psuje tylko uciekacie do innej kobiety. Dlatego mam dość milczenia do tej pory wszyscy uważali go za świetnego faceta ale to już niedługo.

10

Odp: 14 lat bezsensu.

monika9, możemy sobie podać ręce (niestety). Mój mąż też zdradza na lewo i prawo (ostatnio to już nawet się nie kryje za mocno), teraz doszedł do tego alkohol i agresja.
Wiem, że zaraz niektórzy zaczną głośno krzyczeć, że czemu nie odeszłaś, że to, że tamto. Dlatego od razu odpowiadam: nie miałam dokąd iść, za co żyć itp, itp. Kto był w takiej sytuacji to zrozumie.
Ale wszystko ma swój kres. Myśl o odejściu towarzyszy mi od paru lat i systematycznie, powoli się do tego przygotowuję, zabezpieczam finansowo, szukam wyjścia. Nie chcę zapeszać, ale jeśli mi się uda, to za 3,4 miesiące będę wolna. Wyjadę za granicę. Załatwiam formalności i czekam.
Wiem, że nie można robić nic pochopnie, bo kiedyś spróbowałam i efekt był opłakany. Teraz działam na zimno, kalkuluję i modlę się o siłę. Mam wsparcie w dzieciach, tylko, chociaż rodzina niby taka duża...
Trzymam kciuki za nas obie.

11

Odp: 14 lat bezsensu.

Nie bardzo rozumie Ojcapiotra...monika nie pisala o mszczeniu tylko o powiedzeniu swiatu prawdy.
Dosc ma ukrywania i zamiatania pod dywan i slusznie.
Oczywiscie jesli chce miec z innymi dobre uklady to powinna powiedziec wszystko, inaczej mezulek sie przed nimi wyplacze i nagada na monike i to ona bedzie ta zla.

12

Odp: 14 lat bezsensu.
beateczka1204 napisał/a:

Ojciecpiotr
Jesteś takiego zdania dlatego, że jesteś facetem. Ciekawe jak ty byś się czuł na jaj miejscu postaw się, a nie oceniaj. Jeśli da jej to jakąś satysfakcje to niech się mści do woli. Co ty myślisz , że tylko faceci mą poniewierać kobiety zmarnował jej 14 lat

beateczka - ojciecpiotr tak pisze... bo nalezy do tych małzonków, których dotyczyło ryzyko, że jego zona okaże się warta tyle co on i będzie się zniżać do jego poziomu. dlatego odwodzi kobiety od takich zachowań. wiesz.. włąsne poczucie bezpieczenstwa..

13

Odp: 14 lat bezsensu.
bea73 napisał/a:

monika9, możemy sobie podać ręce (niestety). Mój mąż też zdradza na lewo i prawo (ostatnio to już nawet się nie kryje za mocno), teraz doszedł do tego alkohol i agresja.
Wiem, że zaraz niektórzy zaczną głośno krzyczeć, że czemu nie odeszłaś, że to, że tamto. Dlatego od razu odpowiadam: nie miałam dokąd iść, za co żyć itp, itp. Kto był w takiej sytuacji to zrozumie.
Ale wszystko ma swój kres. Myśl o odejściu towarzyszy mi od paru lat i systematycznie, powoli się do tego przygotowuję, zabezpieczam finansowo, szukam wyjścia. Nie chcę zapeszać, ale jeśli mi się uda, to za 3,4 miesiące będę wolna. Wyjadę za granicę. Załatwiam formalności i czekam.
Wiem, że nie można robić nic pochopnie, bo kiedyś spróbowałam i efekt był opłakany. Teraz działam na zimno, kalkuluję i modlę się o siłę. Mam wsparcie w dzieciach, tylko, chociaż rodzina niby taka duża...
Trzymam kciuki za nas obie.

Wierzę, że Ci się uda trzymam mocno, mocno kciuki, ja na razie muszę skończyć z fikcją i pomału odbiję się od dna. Odejdę zacznę żyć na nowo. Nie myślę o zdradzie bo to mnie nie kręci. Chcę go poturbować tak aby się mocno potłukł.

14

Odp: 14 lat bezsensu.

Może niech Ojciecpiotr założy nowy temat "Jak pokazać babie gdzie jej miejsce".

15

Odp: 14 lat bezsensu.

Monia w pełni rozumiem Twoje bojowe nastawienie. Po 23 latach związku mam taki sam bilans jak Ty.
Miesiąc temu miarka się przebrała, wpadłam w szał, zrobiłam mu awanturę, szarpiąc go przy okazji. W odpowiedzi dostałam po gębie i zostałam wywalona z domu. Mogłam zadzwonić na policję. Miałby pozamiatane. Byłam wtedy bardzo zdesperowana, jednak ze względu na  syna nie zrobiłam tego.
Do domu wróciłam na drugi dzień, mieszkam se tu nadal, załatwiam formalności rozwodowe i obmyślam plan zemsty. Bo kara go nie minie na pewno big_smile Ale wszystko na spokojnie... pomału...
Więc ochłoń kochana, bo jak ktoś powiedział "zemsta lepiej smakuje na zimno".
Buziaki ;*
A tak przy okazji, może forumowe koleżanki mają jakieś ciekawe pomysły na zemstę ? big_smile
Chociaż wydaje mi się, że najlepszą zemstą będzie jak od niego odejdę. Drugiej takiej fajnej nie znajdzie big_smile

16

Odp: 14 lat bezsensu.

i dobrze gadasz....
on juz zawsze będzie miał pod górkę
on już zawsze będzie zdeczko z tyłu...

17

Odp: 14 lat bezsensu.

Może nie rozumiecie mnie a może źle się wyraziłem. Każdego powinna spotkać kara za zło ale nie widzę przyszłości w ciągłym mszczeniu się. Chodziło mi o to by zacząć sobie na nowo układać życie a nie szukać nowych sposobów ukarania byłego. Dotyczy to oczywiście obu płci, żeby nie było, że trzymam stronę facetów. Co osiągnie Monika9 rozpowiadając wszystkim jakiego ma męża. Prędzej ona straci znajomych niż on bo to właśnie ona wyjdzie na pieniaczkę. Wiem to bo sam to przechodziłem. To moja była żona starała się wszystkim opowiedzieć jakim jestem draniem (mozno koloryzując). Dziwne ale 99% wspólnych znajomych ma kontakty ze mną (z nami) a nie z nią. Chciałbym po prostu by Monika9 nie musiała żałować nie tylko tych 14 lat ale też innych rzeczy. A tak przy okazji to nie wierzę, że w ciągu tych lat nie było miłych chwil, które można powspominać.

18

Odp: 14 lat bezsensu.

Jestem z tobą Monika9.Nie chodzi o zemstę,ale o powiedzenie światu prawdy,jesli tego nie zrobisz to twój mąż ciebie zadepcze,wykopie,sponiewiera jeszcze gorzej,zwali winę na ciebie a wszyscy wokół będą go usprawiedliwiać,niestety tacy wredni sa ludzie.Przeważnie najmocniej biją ci,którzy czuja się winni.Dlaczego on się z tobą nie rozwiódł,skoro musiał szukać kochanek,dziwek?Bo mu było tak wygodnie!I jesli ty teraz chcesz odejść,to on się pierwszy będzie chciał za to mścić!Tak juz jest.Więc dla własnej obrony uderz pierwsza.Ale dobrze przemyśl jak to zrobić.Opracuj plan tak,aby jak najmniej energii na niego stracić i aby ogień walki ciebie nie spalił,abys miała siłę jeszcze po tym żyć.Nie słuchaj podszeptów takich ludzi jak nasz forumowy ojczulek,on chyba jest tchórzem życiowym i najchetniej by ciebie zamiótł pod dywan.

19 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-25 14:22:37)

Odp: 14 lat bezsensu.
Ojciecpiotr napisał/a:

Może nie rozumiecie mnie a może źle się wyraziłem. Każdego powinna spotkać kara za zło ale nie widzę przyszłości w ciągłym mszczeniu się. Chodziło mi o to by zacząć sobie na nowo układać życie a nie szukać nowych sposobów ukarania byłego. Dotyczy to oczywiście obu płci, żeby nie było, że trzymam stronę facetów. Co osiągnie Monika9 rozpowiadając wszystkim jakiego ma męża. Prędzej ona straci znajomych niż on bo to właśnie ona wyjdzie na pieniaczkę. Wiem to bo sam to przechodziłem. To moja była żona starała się wszystkim opowiedzieć jakim jestem draniem (mozno koloryzując). Dziwne ale 99% wspólnych znajomych ma kontakty ze mną (z nami) a nie z nią. Chciałbym po prostu by Monika9 nie musiała żałować nie tylko tych 14 lat ale też innych rzeczy. A tak przy okazji to nie wierzę, że w ciągu tych lat nie było miłych chwil, które można powspominać.

Nie martw się o autorkę.
Myślę, że sobie poradzi.

20

Odp: 14 lat bezsensu.

Ludzi wcale nie interesuje to co się dzieje w naszych małżeństwach bo mają swoje bardziej lub mniej nieudane. Nikt nie będzie się angażował w nasze sprawy na tyle by ponosić za to odpowiedzialność. Monika9 pisze tu o swojej krzywdzie i w pełni przyznałbym jej rację gdyby jej mąż potwierdził wszystko co ona napisała. Zwykle jednak jest tak, że dwie strony mają odmienny punkt widzenia na to samo. Dlatego w sądach zwykle słucha się obu stron. Moniki9 mąż podejrzewam nie był zawsze takim człowiekiem bo Monika by za niego nie wyszła. Coś w związku się zadziało takiego, co go zmieniło. Nie próbuję obarczyć Moniki winą za rozpad małżeństwa ale na pewno część winy ponosi nawet jeżeli to tylko 1%.

21 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-25 14:33:02)

Odp: 14 lat bezsensu.

Skoro autorce potrzebne jest "ogłoszenie" wszem i wobec o podłości jej męża to niech mówi.
Skoro czuła się upodlona i okłamywana przez tyle lat to ma prawo w końcu przestać udawać.

Każdy jest inny, każdy może działać inaczej w danej sytuacji. I każdy ma wybór.
Monika podjęła taki. Wie co dla niej jest najlepsze. Zna swojego męża.

22

Odp: 14 lat bezsensu.

Dobry Jezu...jak pięknie potrafisz ojczulku usprawiedliwić takiego kurwi.rza jak mąż Moniki!!!

23

Odp: 14 lat bezsensu.

Strach się bać MOnika smile Może jakiś kozik do baranów ? Jako facet, któremu mściwość jest obca: zrób swoje. Warto dla siebie i otoczenia, żeby go poznało. Tylko błagam. Nie przekrocz pewnej granicy, po której sama pokosztujesz tego bagienka. Nie warto.

24

Odp: 14 lat bezsensu.

No dokładnie.
Wszystko ze stoickim spokojem i z umiarem...

25

Odp: 14 lat bezsensu.

Moje przemyslane zapatrywanie sie w tym temacie to nalezy odejsc z godnoscia z podniesionym czolem pozostawiajac po sobie wizerunek czlowieka z ambicjami ktory zawsze zachowywal sie z klasa,odgrywanie sie jest slaboscia,znizaniem sie do poziomu kretacza,lepiej ta energie przeznaczyc na wlasne cele.Ja tak sie zachowalem po 6 latach i czuje sie z tym wyjatkowo bardzo dobrze,nie mam sobie nic do zarzucenia a tzw 'druga strone' ktora zawiodla jestem w stanie w kazdej chwili 'wypunktowac' z kretesem do zera.14 lat to bardzo sporo wyrwanego zycia z zyciorysu,zdarza sie niestety,nalezy umiec sie z tym jakos pogodzic,jest to trudne ale mozliwe.

26

Odp: 14 lat bezsensu.
klarek napisał/a:

Strach się bać MOnika smile Może jakiś kozik do baranów ? Jako facet, któremu mściwość jest obca: zrób swoje. Warto dla siebie i otoczenia, żeby go poznało. Tylko błagam. Nie przekrocz pewnej granicy, po której sama pokosztujesz tego bagienka. Nie warto.

Dokładnie klarek,dokładnie...to jest trudne,zwłaszcza jak sa jeszcze resztki uczucia dla męża,jak są dzieci,wspomnienia,dlatego warto emocje wygłuszyć,wyciszyć się,ale nie można odwrócić się tylko na pięcie i "zacząć sobie zycie układać na nowo"jak tu sugeruje pewien Piotr.

27

Odp: 14 lat bezsensu.

Dziękuję wszystkim tym którzy mnie wspierają. Dziękuję również za słowa krytyki. Mimo wszystko uwierzyłam, że warto walczyc o siebie samą.
Przeszliśmy z męzem bardzo wiele. Były chwile lepsze i gorsze tak jak powiedział ojciecpiotr. On jednak nie miał prawa tak mnie traktować. Nie miał prawa wykańczać mnie z premedytacją przez tyle lat. Wierzyłam bo kochałam, kocham również nasze dzieci i za każdym razem myślałam, że gorzej już być nie może. Ot naiwność głupiej blondynki. Czekam aż wróci z pracy i dziś mu dam popalić. Nie nie bójcie się dzieci nie ma w domu.

28

Odp: 14 lat bezsensu.

Monika, uważaj na siebie. Nie wiem czy to jest dobry pomysł z tą awanturą. Może ochłoń trochę a potem mu powiedz co o nim myślisz, ale spokojnie. U mnie zawsze żle kończyły się takie akcje, dlatego ci odradzam. Przygotuj się, weź coś do nagrywania, będzie potem świetny dowód. Nie wiem jaki jest twój mąż, ale ja mam straszne doświadczenia, dlatego boję się o ciebie.
Działaj rozważnie. W tych trudnych chwilach emocje są złymi doradcami.

29

Odp: 14 lat bezsensu.

Moniko, zanim cokolwiek zaczniesz, pozbieraj wszystko co masz na niego. Dosłownie wszystko. Przyda się przy rozwodzie.

30

Odp: 14 lat bezsensu.

Ojciecpiotr -  godność się zachowuje zawsze, jeżeli walczy się w dobrej sprawie. Kobietom w pewnym wieku zostaje tylko dochodzenie prawdy i zachowanie godności na sali rozpraw.

31

Odp: 14 lat bezsensu.

No i jak tam Moniko ? Walka trwa ?
Niech trwa, ja położyłam uszy po sobie, a miałam tak samo i żałuje, ze świat się nie dowiedział jakim łotrem był mąż sad

32

Odp: 14 lat bezsensu.

prawda jest taka, że małżeńskich brudów nie można trzymać za wszelką cenę tylko w swoich 4 ścianach. Bo jak przyjdzie co do czego, to wszyscy robią wielkie oczy i się dziwią. Ile jest takich przypadków, że psychopata w domu, to święty człowiek poza domem. Ile historii alkoholików w białych rękawiczkach? Zdradzaczy, którzy w obecności obcych całują żonę po rączkach?
Upodlone żony wszystko trzymają głęboko w sobie- dla dobra męża, dla dobra dzieci. Niestety potem okazuje się, że nikt nic nie widział, nikt nic nie wie- mąż to świętość i jeszcze najlepiej, żeby żona była odpowiedzialna za rozpad małżeństwa.
Ja nie ukrywam przed teściową, że jej syn święty nie jest (wydaje mi się, że do niedawna tak myślała)  Niech wie, że jakby co to nie była tylko moja wina big_smile

33

Odp: 14 lat bezsensu.

tak jest, bardzo dobrze! wiele kobiet tkwi w takich bezsensownych związkach i czeka, że moze zestarzeje sie, dojrzeje, zobaczy że robi zle. Taki facet NIGDY sie nie zmienia! zawsze zostanie kobieciarzem i zawsze bedzie sie rozglądał za coraz to młodszymi dupeczkami, wiec skończ to i nie łudź sie broń Boże że źle robisz. Jestem z Tobą smile

34

Odp: 14 lat bezsensu.
walcząca z wilkami napisał/a:

Dobry Jezu...jak pięknie potrafisz ojczulku usprawiedliwić takiego kurwi.rza jak mąż Moniki!!!

Staraj się czytać ze zrozumieniem to co piszę. Kierują Wami kobietami głównie emocje a dobrze byłoby gdyby zaprząc również rozum. Niech Monika sobie robi co chce. Ja nikogo nie usprawiedliwiam tylko chcę zwrócić uwagę na pewne rzeczy, które mało kto potrafi przewidzieć. Radzę tylko by postępować tak by to co robimy nie odwróciło się przeciwko nam. Znam kilka kobiet, które kierowały się zemstą i chęcią dokopania byłemu za wszelką cenę. Manipulowały dziećmi, znajomymi żeby tylko zniszczyć ex. Najbardziej cierpiały na tym dzieci i one same.

35

Odp: 14 lat bezsensu.
szops napisał/a:

tak jest, bardzo dobrze! wiele kobiet tkwi w takich bezsensownych związkach i czeka, że moze zestarzeje sie, dojrzeje, zobaczy że robi zle. Taki facet NIGDY sie nie zmienia! zawsze zostanie kobieciarzem i zawsze bedzie sie rozglądał za coraz to młodszymi dupeczkami, wiec skończ to i nie łudź sie broń Boże że źle robisz. Jestem z Tobą smile

Niestety jestem jedną z tych które tak czekały i wybaczały. To bez sensu. Ja decyzję podjęłam, odchodzę, ale czuję strach przed przyszłością. Muszę wyjechać do innego kraju (i to w tajemnicy, bo chociaż mu nie zależy już na mnie to jest podłym gadem i może zgłosić uprowadzenie dziecka, a dobrowolnie nigdy się nie zgodzi). Boję się, cholernie się boję.
Podam wam przykład traktowania mnie z wczoraj. Otóż miałam wczoraj urodziny, dzieci kupiły piękny bukiet, składały mi życzenia (poryczałam się jak bóbr) i wszedł on.Popatrzył .... i zapytał "O której obiad?' i wyszedł. Potem pojechałam do szpitala, do mamy( dzisiaj ma operację) wracam i co widzę? Władca zaprosił kolegę i swoich rodziców i balanga na całego, bo....kolega ma urodziny. Siedziałam w pokoju sama z piwem w ręku i obiecałam sobie,że za rok będzie inaczej. Dzisiaj rano powiedziałam, że jest mi przykro a on na to że jestem pop.....na. Popłakałam się   to niby ma być  małżeństwo? Dodam, że jest od pól roku w fazie ostrego picia i nie ma możliwości rozmowy z nim, bo reaguje tak jak pisałam, wyzwiskami, popychaniem itp.
Muszę nadal z nim mieszkać, bo wszystkie dokumenty dotyczące wyjazdu przychodzą na ten adres i gdyby tak dostały się w jego ręce...
Musiałam to z siebie wyrzucić, uff ... trochę mi lżej, ale jest mi bardzo smutno.

36

Odp: 14 lat bezsensu.

Ojciecpiotr bardzo dobrze radzi. Zemsta to tylko dalsza strata czasu, chcesz marnować kolejne lata na kogoś tak beznadziejnego jak Twój mąż? Lepiej zadbaj o siebie i swoje dalsze życie.

37 Ostatnio edytowany przez Flakon93 (2012-07-26 11:02:34)

Odp: 14 lat bezsensu.

Mam chyba taki sam charakter jak autorka. Jak coś się robi trzeba się liczyć z konsekwencjami, o jego opinie nie ma co dbać, sam ją zszargał. Na żadne obietnice nawet nie licz. W kontekście zdrady ważne dla takiej osoby jest też przystań do której można wrócić i to mu trzeba skasować. Ciekawe czy te osoby które wyrażają się o mściwości, powiedzeniu prawdy, jak zwał tak zwał, sami w życiu doświadczyli czegoś takiego, okrutnego.

Mama teraz Twoja na pewno będzie potrzebowała opieki, nie istnieje możliwośc moze przeprowadzenia się do niej na ten okres? A próbowałaś rozmawiać z jego rodzicami, moze z tym który jest bardziej zdyscyplinowany? Albo zgłoś sprawę do dzielnicowego, a całą reszte załatwią już instytucje.

Trzymaj się ciepło i się nie daj, jak wchodzi pijany dzwoń na policje od ręki, nawet z ukrycia, a potem fakt dokonany.

38 Ostatnio edytowany przez Obiektywna (2012-07-26 11:45:53)

Odp: 14 lat bezsensu.
bea73 napisał/a:

Otóż miałam wczoraj urodziny, dzieci kupiły piękny bukiet, składały mi życzenia (poryczałam się jak bóbr) i wszedł on.Popatrzył .... i zapytał "O której obiad?' i wyszedł.Potem pojechałam do szpitala, do mamy( dzisiaj ma operację) wracam i co widzę? Władca zaprosił kolegę i swoich rodziców i balanga na całego, bo....kolega ma urodziny.

Co za patafian, ćwok i burok !!! Jak czytam takie opowieści, to najchętniej bym komuś walnęła !
Spieprzaj dziewczyno od niego, bo nie jest godzien pocałować Cię nawet w d..ę !
Dasz se radę, bo bije od Ciebie optymizmem. A dokładnie gdzie planujesz zwiać?

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI URODZIN :*

Monia a u Ciebie jak? Żyjesz???

39

Odp: 14 lat bezsensu.
Obiektywna napisał/a:
bea73 napisał/a:

Otóż miałam wczoraj urodziny, dzieci kupiły piękny bukiet, składały mi życzenia (poryczałam się jak bóbr) i wszedł on.Popatrzył .... i zapytał "O której obiad?' i wyszedł.Potem pojechałam do szpitala, do mamy( dzisiaj ma operację) wracam i co widzę? Władca zaprosił kolegę i swoich rodziców i balanga na całego, bo....kolega ma urodziny.

Co za patafian, ćwok i burok !!! Jak czytam takie opowieści, to najchętniej bym komuś walnęła !
Spieprzaj dziewczyno od niego, bo nie jest godzien pocałować Cię nawet w d..ę !
Dasz se radę, bo bije od Ciebie optymizmem. A dokładnie gdzie planujesz zwiać?

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI URODZIN :*

Monia a u Ciebie jak? Żyjesz???

Obiektywna, dziękuje za życzenia i słowa które są dla mnie ogromnym wsparciem. Mam szansę na legalny pobyt w USA, tam mam rodzinę, która wie o sytuacji i jest gotowa mi pomóc. Będzie mi trudno, ale tak żyć dłużej się nie da. Jestem osobą po studiach, mam pracę którą uwielbiam i (tak mi się wydaje) opinię fajnej babki, ale tan jaskiniowiec zrujnował moje poczucie własnej godności  i wartości. Niewiele osób wie o moim położeniu, a te które wiedzą radzą mi zakończyć tę farsę czytaj: małżeństwo.
Dodam,że muszę wyjść z jedną walizką w ręku, zostawiając piękny dom, cudowny ogród, który był moim hobby, zwierzęta....wszystko.  Boli, że to my musimy uciekać, a kat, oprawca zostaje sobie i będzie wiódł wygodne życie w domu, który był często dla niego tylko hotelem.
Niestety dom formalnie należy do jego rodziców, a nakłady które poczyniłam są stracone (a uzbierało się tego przez 17 lat). Byłam już u prawnika, który marnie widzi moje szanse na odzyskanie pieniędzy, które włożyłam w ten dom. Przede wszystkim to oznaczałoby walkę w sądzie, ale jak tu walczyć ,gdy nie będzie mnie w kraju.
Może ktoś z was ma podobne doświadczenia ze sprawami majątkowymi?

40

Odp: 14 lat bezsensu.

Wyjedziesz do USA i na tym zakoncz ten rozdzial swojego zycia.
Bedzie Ci bardzo ciezko, czesto bedziesz wspominac i moze nawet plakac ale jesli nadal masz zamiar grzebac w przeszlosci, to cierpienia sie przedluza...bedziesz sie denerwowac i zadreczac.

Powiedz sobie bylo- minelo i zacznij wszystko jeszcze raz, polowa zycia sie zmarnowala wiec nie pozwol zmarnowac reszte.
Rzuc sie na wielka wode i nie ogladaj za siebie, przed Toba tylko lepsze...moze nie od razu materialnie ale uczuciowo, a to bardzo wazne...co po dobrach materialnych kiedy kobieta czuje sie jak popychadlo.

41

Odp: 14 lat bezsensu.

Iiiii.... jak Ty Bea do Stanów lecisz, to spoooko !! Na pewno dasz se radę, zwłaszcza że masz tam rodzinę. A tego buraka olej sikiem skośnym, z całym jego dobytkiem big_smile
Mam ten sam żal w sobie co Ty i wkurza mnie, że po tylu latach zdrad i kłamstw - to JA muszę się wyprowadzić i tak samo jak Ty będę tęsknić za swoim ogrodem, który własnymi rękami założyłam, będę tęsknić za domem który również własnoręcznie odremontowałam, wymalowałam i wytapetowałam, będę tęsknić za swoim ukochanym samochodem, który jest moją miłością i jak pomyślę, że jakaś zdzira będzie nim jeździć, to aż mną trzepie ! Szkoda, że tak musi być ale z drugiej strony wolę żyć w przyczepie campingowej ale być szczęśliwą i cieszyć się każdym dniem. O !
A wracając do domu... nie popuszczę. Wiadomo kasy mi przecież za remont nie wypłaci. Więc przed wyprowadzką przemaluję caluśki dom na fioletowo/różowo/bordowo - tak jak było zanim żeśmy się wprowadzili do niego pół roku temu. Niech mu inna teraz remontuje.

42

Odp: 14 lat bezsensu.

A tego buraka olej sikiem skośnym, z całym jego dobytkiem big_smile

Obiektywna, uwielbiam cię! Ty wiesz jak komuś poprawić humor, chociaż tobie jak widzę, też nie do śmiechu. Dzięki, kochana, za wsparcie, jest to dla mnie teraz tak bardzo potrzebne, jak powietrze.
Trzymam kciuki za wszystkie babki, które podobnie jak my trafiły na frajerów.

43

Odp: 14 lat bezsensu.

Bo ważne, żeby w tych wszystkich problemach pomiędzy łzami znaleźć jeszcze miejsce na uśmiech. Inaczej zwariujemy, dając satysfakcje ćwokom, że nas zdołowali bardziej niż chcieli wink

44

Odp: 14 lat bezsensu.

Obiektywna swietny pomysl z tym malowaniem, szkoda tylko Twojej pracy...wiec na kazdej scianie jakis wzorek w najbardziej widocznym miejscu tez napewno wystarczy, albo Twoje imie z serduszkiem...niech sie baba poczuje ze wlazla na cudzy teren.

45

Odp: 14 lat bezsensu.

Ehhh, kiedy ja to uwielbiam smile Mnie dać pędzel i jestem w swoim żywiole. Ale z tymi serduszkami i napisami - zajefajny pomysł big_smile I Bóg mi świadkiem tak zrobię. Zamaluję ściany w jakieś mazie i serduszka a między tym wszystkim się podpiszę "ja tu byłam" big_smile Stary jak to zobaczy, to chyba mu resztka włosów z głowy wypadnie hje hje hje big_smile

46

Odp: 14 lat bezsensu.

Obiektywna jestes naprawde bombowa, ale sie usmialam jak sobie wyobrazilam jak Twoje zdolnosci malarskie sie rozwijaja.
Czytajac Twoje posty az latwiej zniesc to pofajdane zycie.
Jestes fajna babka, bardzo silna... ten Twoj nie zlamal Cie to widac ze nadal jestes pelna zycia.
Sprobuje wziac przyklad z Ciebie, przestac sie zamartwiac i z podniesiona glowa do przodu.

47

Odp: 14 lat bezsensu.

Nie macie pojęcia jak miło mi to czytać. Aż się wzruszyłam smile
Jeszcze 2 tygodnie temu byłam totalnie załamana, nie wychodziłam z łóżka, leżałam i beczałam jak koza.
Teraz odzyskałam swoje poczucie humoru chociaż wiem, że to nie koniec problemów. Bardzo mi pomogło TO forum. Nieraz się ubrechtam, czytając niektóre wątki, przestaję myśleć o swoich problemach.
Życzę wszystkim kobitkom takiego właśnie podejścia do sprawy. Pamiętajcie - jesteśmy od tych baranów silniejsze !
Nie dajmy się złamać :*

Posty [ 48 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026