Hej.W niedziele spotykam się z moim ex chce z nim pogadać w cztery oczy.Zostawił mnie i zranił odchodząc do innej, mówi że ją kocha a nie mnie.I Co mi radzicie jak się zachowywać na spotkaniu, powiedzieć mu jak bardzo mnie zranił, powiedzieć co o nim myśle czy udać obojętność, żeby nie pomyslał że strasznie przeżyłam jego zdrade?
Podobne tematy
Za mało się nacierpiałaś, że chcesz się z nim spotkać?
Myślę, że wie, że Ciebie skrzywdził, jest tego świadomy...i myślę, że to dla niego jest chyba obojętne skoro tak się stało...
A po co w ogóle się spotykacie?
A po co w ogóle się spotykacie?
To samo mnie zastanawia.
A po co w ogóle się spotykacie?
Jak to po co? Żeby pogadać z nim w cztery oczy, a nie tylko przez smsy, takie sprawy się załatwia na żywo.
Nie masz o czym z nim gadac i sie nie katuj.
No niby tak a to ile czasu juz minelo od tego zdarzenia?
No niby tak a to ile czasu juz minelo od tego zdarzenia?
3 tyg
Zostawił mnie i zranił odchodząc do innej, mówi że ją kocha a nie mnie.
Hmmmmm....
Przecież masz odpowiedź.
Powiedział Ci co czuje.
O czym tu jeszcze dyskutować?
lisa26 napisał/a:Zostawił mnie i zranił odchodząc do innej, mówi że ją kocha a nie mnie.
Hmmmmm....
Przecież masz odpowiedź.
Powiedział Ci co czuje.
O czym tu jeszcze dyskutować?
Już ja wiem o czym będziemy dyskutować
11 2012-07-25 17:43:59 Ostatnio edytowany przez Leila01 (2012-07-25 17:44:48)
Co mi radzicie jak się zachowywać na spotkaniu, powiedzieć mu jak bardzo mnie zranił, powiedzieć co o nim myśle czy udać obojętność, żeby nie pomyslał że strasznie przeżyłam jego zdrade?
Skoro wiesz to po co pytasz?
Poszukiwaczka napisał/a:A po co w ogóle się spotykacie?
Jak to po co? Żeby pogadać z nim w cztery oczy, a nie tylko przez smsy, takie sprawy się załatwia na żywo.
Masz jasną sytuacje, a zachowujesz sie w tym momencie jak 14latka... Skoro dal Ci do zrozumienia, ze nie chce z Toba byc, ze kocha inna, zostawil Cie to po co chcesz sie z nim spotykac?
Zajmij sie dziewczyno swoim zyciem !
Skoro nie widzieliscie sie od rozstania, to wnioskuje ze zostawil Cie przez telefon, smsa bądz tym podobne?.
Jesli tak to chyba juz masz odpowiedz czy jest sens sie z nim spotkac.
Nie pytałam czy się z nim spotkać, bo już taką podjęłam decyzje, tylko jak się zachować na tym spotkaniu?
Nie pytałam czy się z nim spotkać, bo już taką podjęłam decyzje, tylko jak się zachować na tym spotkaniu?
olej go nie pokaż ze cie zranił ciezko bedzie udawać ale wyjscia nie ma
Mnie też facet zostawił dla innej, to był związek na odległość wiec wszystko co miał mi do powiedzenia dowiedziałam się przez FB, prosiłam go chyba z cztery razy żeby sie ze mną spotkał i powiedział mi wszystko w cztery oczy, nawet najgorszą prawdę, takie wyznaję zasady. Nie chciał, stchórzył więc już po 2 tyg. od rozstania ucięłam całkowicie kontakt żeby zrozumiał, na czym polega zerwanie. Minęło już 5 miesięcy, nie było łatwo - było cholernie trudno na początku ale teraz gdy moje emocje już opadły jestem z siebie bardzo dumna. Ale Ty, jeżeli już się z nim spotykasz bądź pewna siebie, wyglądaj jak milion dolarów, za żadne skarby o nic go nie błagaj, nie pytaj "dlaczego/co zrobiłam źle?", wysłuchaj co ma Ci do powiedzenia, powiedz szczerze jak się czujesz, pożegnaj się pierwsza, wyjdź i już nie patrz za siebie. Powodzenia
Mnie też facet zostawił dla innej, to był związek na odległość wiec wszystko co miał mi do powiedzenia dowiedziałam się przez FB, prosiłam go chyba z cztery razy żeby sie ze mną spotkał i powiedział mi wszystko w cztery oczy, nawet najgorszą prawdę, takie wyznaję zasady. Nie chciał, stchórzył więc już po 2 tyg. od rozstania ucięłam całkowicie kontakt żeby zrozumiał, na czym polega zerwanie. Minęło już 5 miesięcy, nie było łatwo - było cholernie trudno na początku ale teraz gdy moje emocje już opadły jestem z siebie bardzo dumna. Ale Ty, jeżeli już się z nim spotykasz bądź pewna siebie, wyglądaj jak milion dolarów, za żadne skarby o nic go nie błagaj, nie pytaj "dlaczego/co zrobiłam źle?", wysłuchaj co ma Ci do powiedzenia, powiedz szczerze jak się czujesz, pożegnaj się pierwsza, wyjdź i już nie patrz za siebie. Powodzenia
Dzięki tak zrobię.
paryżAnkaaa ma rację!
przede wszystkim o nic nie proś..
A ja sie troche nie zgadzam. To wlasnie takie typowo babskie myslenie. Udawac, ze ma sie to w dupie, ze nas to nie obeszlo, olewac. Przeciez WIADOMO, ze zabolalo. Samo to spotkanie bedzie niezlym stresem, po co sie jeszcze dodatkowo spinac, zeby zachowywac sie jak gdyby nigdy nic. Ja bym probowala zachowywac sie w zgodzie ze soba. Wiadomka, nie plakac, szarpac i prosic, ale byc szczera. Wysluchac, co ma do powiedzenia. Odpowiedziec co sie mysli. SPOKOJNIE porozmawiac. I pojsc do domu.
Problem w "TYM" że jesteś kobieta i zapewne jak praktycznie wszystkie będziesz reagować emocjami ... i tutaj każdy ci może coś powiedzieć, ale wystarczy jedno słowo na takim spotkaniu jeden dotyk i wszystko co ktoś ci poradził obróci się w pył. Przede wszystkim być szczerą, i być sobą. Pamiętaj o tym że to on odszedł do innej a nie ty i to TY jesteś ofiarą w pewnym sensie ... generalnie ja osobiście nie widzę sensu tego spotkania nawet jeśli oczekujesz tłumaczeń bo sytuacja jest jasna jak słońce na niebie. I pamiętaj TY pożegnaj się pierwsza
z tego co patrzę po dacie, to wątek jest trochę przedawniony
jak tam po spotkaniu? Wyjaśniliście sobie wszystko?