netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

2 412 odpowiedzi272 112 wyświetleńzałożony przez alinkaaa, 25.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Strony Poprzednia 1 … 17 18 19 20 21 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 171 do 1 235 z 2 413 ]

1 171 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-09 21:18:44)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Nie chce zapeszac ale od 3 tygodni nie uronilam ani jednej lzy, dobrze sie bawilam i czulam sie nawet czasem wolna od tego wszystkiego smile Z cyklu "moje male sukcesy" smile. Czasem napadnie jakies wspomnienie, jakas taka pustka ale poki co jakos daje rade. Och takbym chciala zeby najgorsze bylo juz za mną wink

herbatka napisał/a:

Mam bałagan w głowie...Jutro powazny egzamin.I chęc napisania do byłego.Zawsze w takich momentach w zyciu kogos miałam.Kogos kto mnie przytuli i powie ,że dam rade.Tak mi tego brakuje.Własnie sobie zdałam sprawe ,że nikt od kiedy nie jestem z byłym mnie nie przytulił. czyli ponad 4 miesiace.Moja mama mnie przytuli czasem ale to nie daje mi ukojenia...Czuje sie niespokojna.W gardle mam sucho i cała się trzęse a jedynem lekarstwem wydaje się mój były.Czasem się czuje jakbym była na bardzo długim odwyku big_smile

Herbatko, mi tez czasem brakuje tej osoby do ktorej zawsze mozna sie odezwac, tej najblizszej. Wlasnie tego ze po egzaminie kolokwium mialam do kogo zadzwonic zeby sie pochwalic lub wyzalic. Telefonow na dzien dobry i dobranoc. Pamietam jak niedlugo po zerwaniu pisalam jakies zaliczenie a po wszystkim bol mi scisal serce ze nie mam komu o tym opowiedziec. Ale teraz chyba mi lepiej, mysle ze pogodzilam sie z tym faktem mam nadzie, po malu przyzwyczailam sie do bycia samą, ze juz nie mysle MY tylko JA. Co do tego ze jedynym lekarstwem jest twoj byly... Niszczysz sie kochana:( Tez tak mialam, pamietam jak wszyscy mowili mi ze przesadzam, ze on nie jest najwazniejszy a ja mialam ochote ich tam wszystkich pozabijac bo przeciez "oni gowno wiedzą". Teraz spedzilam mnostwo czasu ze znajomymi i zauwazylam ze jednak potrafie byc szczesliwa bez ex. Ze problem lezy raczej w nastawieniu. Ale mysle ze kazdy dochodzi do siebie sam.

Szafirku ciesze sie ze wasze relacje jako tako sie poprawily. W sumie poniekad zazdroszcze ci normalnej relacji z ex, mam nadzieje ze wszystko bedzie szlo ku lepszemu. To naprawde ciezka sytuacja na pewno potrzebuje wsparcia i moze doceni to ze chetnie mu je okazesz.

Alinka rowniez ciekawa reakcja ex. Tylko czego tak naprawde oczekujesz od tego spotkania? Ale z drugiej strony zgodzil sie. Wiec kto wie;)

Ja teoretycznie rowniez moglabym miec kontakt z ex ale.. no wlasnie. Za bardzo perfidnie dawal mi znac jak gleboko ma mnie gdzies. Nie mam ochoty nawet wracac myslami do wczesniejszych chwil. Wiem ze czlowiek ktorego kochalam istnial chyba tylko w mojej wyobrazni. A nawet jesli napawde byl taki jak myslalam, to i tak wole myslec inaczej bo tak mi latwiej sie pozbierac. Najlepiej w ogole nie zawacac sobie nim glowy i zajac sie rzeczywistoscia ktora o dziwo potrafi byc czasem calkiem przyjemna:)

Panienka ma racje. Nie mozna czekac bo to tylko niszczy. Najlepiej jest nie analizowac, nie interesowac sie, olac temat i ... i życ wink Łatwo mowic tongue Ale chyba na kazdego pzychodzi czas gdy sam do tego dochodzi. Kurcze ja musze jeszce to dopracowac bo jednak gdy cos tam mi sie obije o uszy na temat bylego zaczynam analizowac etc. Tak jak gdy czasem wstawi cos na fb, od razu zaczynam sie zastanawiac o co moglo mu chodzic itd. Ale i na to mam sposob. Zamist doszukiwac sie ze to zwiazane ze mna zaczynam myslec ze to pewnie z jakiegos innego powodu badz skierowane do jakiejs innej dziewczyny. Ze on zapomnial o moim istnieniu. I od razu przestaje mi sie chciec anlizowac big_smile Ale mysle ze z czasem bedzie lepiej jesli sie postaram mocniej i w koncu przestanie mnie on interesowac totalnie.

Co do przytulenia hmmm... Mi sie niedawno zdarzylo przytulac z kolegą, nie wiem nawet jak do tego doszlol, odeszlismy troche od znajomych bylismy sami, nagle przytulil sie do mnie twierdzac ze mu zimno i stalismy tak dobre parenascie minut big_smile tak mnie to zszokowalo ze nie wiedzialam co zrobic(ja raczej jestem "dzika" i unikam kontaktu fizycznego jakiegokolwiek). A w ddatku tak mnie jakos do siebie przycisnal ze w sumie zglupialam big_smile W zasadzie niby nic miedzy nami nie ma a jednak na drugi dzien mialam motylki w brzuchu. No i jakos tak dawno nie przytulalam sie do faceta ze czerpalam z tego jakas glupia przyjemnosc. Moze czasem ludziom zwyczajnie potrzeba bliskosci? Ogolnie czasem dwuznaczna jest nasza relacja, chodz jak wspomnialam wiem ze nic z tego nie bedzie. Ale ta sytuacja jakos dlugo absorbowala moje mysli smile Chyba zbyt dlugo mnie nikt nie przytulal. W dodatku wszystko dzialo sie w miejscu gdzie czesto bylismy z ex. Efekt? Nastepnym razem bedac w tym miejscu zamiast wspominac " ooo bylam tutaj kiedys z ex" zaczelam wspominac owe wydarzenie smile Oczywiscie nie traktuje tego powaznie, zwlaszcza ze bylismy troche po alkoholu i nie uwazam ze to cokolwiek wiekszego znaczylo (choc na upartego moglo to tak wygladac). Ale mimo wszystko fajnie bylo sie w koncu przytulic do faceta big_smile

1 172

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Szczerze mowiac, chce sobie tylko pogadac z nim o wszystkim i dojsc do jakiegos porozumienia, zebysmy nie udawali ze sie nie znamy, bo znamy sie az za dobrze;D Umawiajac sie z nim nie pomyslalam w ogole zeby od tej rozmowy czegos wiecej oczekiwac wink Ale kto wie...xd

1 173

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

a u mnie jest tak, ze szkoda gadac.
w niedziele znow wyjezdza.
jest tak strasznym zazdrosnikiem i dyktatorem i nie wiem
czy mi klapki z oczu spadaja czy jak, ale powoli przestaje widziec nasza
wspolna przyszlosc.
ale z drugiej strony z nikim nigdy nie bylam tak blisko,
potrafimy rozmawiac godzinami  wszystkim.
tylko zaufanie nadszarpane i przeraza mnie wizja nastepnych 3m-cy.

1 174

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

dziewczyny pomozecie mi? juz dawno tutaj nie pisalam myslalam ze jest juz lepiej ale wcale nie... kurcvcze tak okropnie tesknie za nim nie umiem tego opisac sad juz jest ponad miesiac samotnosci. Wogole to jakas wegetacja. Staram sie zyc na codzien mam teraz studia zjazd ale no mysle o nim wkolko na zajeciach po zajeciach gdy jestem w domu I zadreczam sie myslami typu ze a  on teraz ja przytula, a on teraz z nia spi itd. Po zerwaniu dowiedzialam sie ze kazdy  ma o nim jedno  slowo bardzo brzydkie  ''dup...'' tak tak laski na niego leca, fakt faktem jest na co:(  A ja taka brzydka wiem ze musi duzo czasu uplynac aby znalazla kogos, taka prawda nikt mnie nie chce, przez ten miesiac nie mialam zadnego wielbiciela.ja cchce wrocic do bylego ale wiem ze to nie mozliwe poniewaz ma kogos i mnie nie kocha . Nie odezwal sie od czasu zerwania do mnie. Nie wiem chccialabym zeby ktos przemowil mi do rozumu zebym miala w kims oparcie. Owszem mam w rodzinie i w niektorych kolezankach ale  ja czuje ze nikt mnie nie rozumie i czuje ze juz nikt nie chce mnie sluchac. mam ochote sobie cos zrobic ale moja mama by tego  nie przezyla. Dajcie mi jakas sile. Jestem tylko z jednego dumna nigdy po zerwaniu sie do neigo nie odezwalam..  kazdy mowi zaslugujesz na lepszeego itd. ale wiecie co nie wierze w to. on jest super facetem, tylko mnie nie kocha. nie zasluguje na milosc sad nie wiem jak zyc, nie umiem.
Nie chce tak bardzo zeby ja przytulal sad  chce umrzec sad

1 175 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-11 17:11:22)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Kochana slepo zakochana smile
Mowisz zeby przemowic Ci do rozumu. To dopiero miesiac,wszystko jest swieze. Teraz w glowie masz tylko jego, wydaje Ci sie ze bylabys sklonna mu wszystko wybaczyc, ze nie spotka Cie w zyciunic lepszego niz On. Uwierz, spotka na pewno, ale uwazam ze kazdy sam musi do tego dojsc. Kazdy potrzebuje innej ilosci czasu. Tez myslalam jak ty, codziennie zasypialam z mysla zeby sie juz nie budzic, nie chcialam zyc, nie chcialam oddychac. Glupie mysli typu "mam ochote cos sobie zrobic bo moje zycie bez niego nie ma sensu" tez byly, jednak wiedzialam ze nigdy bym nic nie zrobila. Wiem ze teraz jest ciezko, uwazasz ze on jest lekarstwem na wszystko, ze wystarczyloby zeby wrocil, kochal i wszystkie problemy by minely ... Ale wierz mi zycie moze byc fajne i bez niego. Kazdy jednak musi chyba swoje "wycierpiec" zeby do tego dojsc. U kazdego chyba w pewnym momencie coś "pęka" i postanawia ruszyc dalej. Ja jeszcze niedawno myslalam ze nic mnie juz nie czeka,ze sie nawet nie usmiechne... A jednak sie smialam i to nie raz. Czulam sie nawet szczesliwa i doszlam do wniosku ze jednak sie da usmiechac bez niego. Tesknota zawsze jest .. Ale pomysl ze tesknisz za kims kogo nie ma. Wiem ze bardzo boli. Ale nic juz nie poradzimy. Mozesz siedziec i sie zalamywac ale w koncu trzeba bedzie ruszyc dalej. 

Z tego co widzę masz bardzo niską samoocenę, uwazasz ze on jest super macho i bedzie mial kazdą a na Ciebie nikt nie zwraca uwagi. Nie mozesz sie tak nastawiac! Jakos przyciagnelas wczesniej tego "super faceta" wiec cos w Tobie na pewno jest, ale jesli bedziesz tylko nastawiac sie "ale jestem beznadziejna" to jak ludzie maja to zobaczyc?;) Niszczysz sie tym ciaglym mysleniem o swoim ex,ze jest z inna, ze ją teraz kocha i w ogole. Nie skupiasz sie na sobie tylko na nim. Nie dziwie Ci sie bo ze mna bylo identycznie o ile nie jeszcze gorzej wink Ale pomysl co on sobą zaprezentowal.. Czy naprawde jestsens tesknic za kims kto doprowadzil Cie do takiego stanu? Kiedys sama to zrozumiesz. Mam nadzieje ze kiedys dojdziesz do wniosku ze jeszcze umiesz byc szczesliwa bez niego smile Jestesmy z Tobą nie zalamuj sie:*


Za dwa dni moje urodziny. Staram sie jakmoge jednak nie moge odpedzic od siebie ciekawosci czy moj ex zlozy mi zyczenia. W zasadzie cokolwiek by nie zrobil to bedzie źle. Chociaz szczerze mama nadzieje ze w ogole oleje ten temat.

1 176

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ziemniaczana dziekuje ale on naprawde przystojny moze miec kazda, ze mna troche gorzej. To facet ni emial problemu zeby znalesc kolejna. Jej przezylam te dni jakos a dzisiaj jest fatalnie. masakrycznie wrecz, brakuje mi wszystiego. Ale wiem ze bede juz zawsze sama. sad chcialabym jakos zyc zeby byl chociaz jeden dzien gdzie o nim nie pomysle wogole. sad

1 177

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Facetom zawsze jestlatwiej. Ale nie martw sie jestesmy we dwie bo ja poki co tez nie widze nikogo na horyzoncie. Ale wiesz patrze na to inaczej troszke - skoro nikogo nie ma to sprobuje wykorzystac ten czas jak najlepiej. A kto wie moze i milosc kiedys przyjdzie wink

1 178

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

U mnie też nie ma nikogo, a 27 minie 10 miesięcy mojej wolności. Fakt, ktoś tam się kręcił przy mnie, nawet nie jeden, ale myślenie o M nie pozwalało mi zwrócić uwagi na nikogo innego.. A teraz w sumie żałuję, bo on z dnia na dzień pokazuje bardziej jakim jest niedojrzałym szczeniakiem : )
Jak jestem z ludźmi to czuję, że to minęło.. a potem sama się z siebie śmieje, bo chyba jednak nie..
niby chcę mieć coś nowego, wiem, że nie powinnam być z kimś takim jak on, a jednak..
sama nie wiem jakbym się zachowała gdyby ktoś tak totalnie mi zawrócił w głowie, o ile jeszcze tak się da..

1 179

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

U mnie jakos dziwnie. Tez mam tak ze jak siedze z ludzmi, zajme sie czyms to wszystko nagle przechodzi iczuje sie tak cudownie wolna. A sa dni, zwlaszcza wieczory gdy patrze w niebo i mysle - cholera czegos brak. Tak, czasem zwyczajnie dopada mnie jakis taki smutek. Zauwazylam ze jak nic o nim nie wiem, jest lepiej. A potem jakis jego glupi status na fb, czy cokolwiek i jednak gdzies tam mysli plyną. Popatrzylam dzis na siebie i pomyslalam -cholera ile przede mna jeszcze pracy nad sobą. Wszystko niby wiem,rozumiem - a powinnam to czuc. W tym tyogodniu4 poprawki przede mna,wiec mamnadzieje ze jakas sie nimi zajme. Zauwazylam ze duzo robi nastawienie. Gdy nie stawiam ex na pierdestale tylkoskupiamsie na sobie rzeczywiscie jest lepiej i...da sie zyc:)

http://www.youtube.com/watch?v=w_VSqBcFu8c

ostatnio ogladalam must be the music i wpadlo mi w ucho smile tekst mnie urzekł smile

1 180

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Z tym piedestałem to prawda - troszkę się zasugerowałam prawem przyciągania i jakoś idę do przodu ; ) wiem, że da się bez niego żyć, ale czasem dopada mnie taki smutek i hmm sentymenty.
Nie wiem czy ja go jeszcze kocham, czy już nie.. takie troszkę zawieszenie. Ja wszystko wiem, że ktoś taki nie zasłużył na mnie, że nie powinniśmy być razem.. logika mi to mówi, ale tak w środku to nie wiem co czuję.

1 181

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

to jedziemy na tym samym wozku dearly smile

Alinkaa widzialas sie w koncu z ex? Rozmawialiscie?

1 182

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Chyba już wolałam ten wcześniejszy stan, bo wiedziałam, że chcę do niego wrócić i troszkę w tym kierunku kombinowałam. Teraz chcę i nie chcę. Mój rozum mów mi, że to jest złe dla mnie, ale w środku coś tam jeszcze mnie trzyma.. nie na tyle żeby wracać, ale jakiś sentyment mam do niego.

1 183 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-11 22:10:59)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Nie wiem czemu ale zawsze jakwchodze na fb i widze jakikolwiek status czy cokolwiek bylego to sie denerwuje. wiem ze to glupie, i sama nie wiem czemu tak mam. Dlatego dzis odkrylam opcje ignorowania aktualnosci znajomego i dla wlasnego dobra psychicznego zaczelam z niej korzystac smile

Dearly byc moze masz racje ale z drugiej strony chcac wrocic do ex czlowiek tylko sie niczszczy bo czeka i czeka, ale ile mozna  czekac na cos co nigdy nie nadejdzie? Ja bym wolala poprostu o nim zapomniec na amen i tyle. I mam nadzieje ze kiedys sie uda. Staram sie myslec ze nawet nie powinnam chciec do niego wrocic. Zreszta - byl dla mnie kims wyjatkowym bo uwazalam ze bardzo mocno mnie kocha, ze jest moim najlepszym przyjacielem i nigdy mnie nie opusci,do tego pierwszym chlopakiem i w ogole w kazdej kwestii pierwszym. A teraz zawiodl w kazdej materii, pokazal ze jednak mnie zostawil, ze jest falszywy (nie tylko wobec mnie;]), byl z inna - wiec tak naprawde czym rozni sie od kazdego innego faceta? Stracil cala swoją wyjatkowosc. Fakt zostaja wspomnienia... ale to juz nie to samo.

Nie chce go juz i bede to powtarzac tak dlugo az sama w to uwierze na 100% big_smile

1 184

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Masz rację, mój też utracił całą swoją wyjątkowość. Chyba tęskni się za kimś, kogo już nie ma : )
Też sobie codziennie powtarzam, że go nie chcę, bo "trafiło się ślepej kurze ziarno" drugi raz mu się już nie trafi.

1 185

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dokladnie. Tesknimy za czyms co bylo i nie wroci, choc w moim przypadku pozostaje jeszcze pytanie czy naprawde"bylo". Czy moze zylam iluzją.

Kurcze ciesze sie za trafilam na to forum. Wchodze codziennie,nawet po kilka razy i tylko patrze czynikt czegos nie dodal, czy u kogos sie nic nie zmienilo smile

Tymczasem wracam do nauki:)

1 186

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Niestety jeszcze nie, prawdopodobnie w piatek, poniewaz chcac nie chcac bedziemy sie widziec. smile

ziemniaczana napisał/a:

to jedziemy na tym samym wozku dearly smile

Alinkaa widzialas sie w koncu z ex? Rozmawialiscie?

1 187

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ziemniaczana mam to samo, też jestem tutaj codziennie, sprawdzam co tam u Was, czy coś się zmieniło wink
U mnie to już sama nie wiem co było, co jest i co będzie..

1 188

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

no, jedna poprawka zdana smile Zostalyjeszcze 3. Oby do przodu smile

Alinkaaa pisz od razu co wyniknie z tego spotkania:)

1 189

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

no to gratulacje ! : *

1 190

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Witam wszystkich. Muszę się gdzieś i komuś wygadać bo pęknę lub oszaleje.Mam 32 lata,dwóch wspaniałych synków 6 i 4 lata lecz mąż okazał się skończonym draniem.Psuło się miedzy nami już od jakiegoś czasu,ale zawsze dochodziliśmy do porozumienia i było dobrze,ale nie tym razem.Mąż miał urlop przez dwa tygodnie,zero zainteresowania dziećmi,mną nic mu nie pasowało wszystko mu przeszkadzało. Dwa dni przed końcem urlopu znalazłam w jego samochodzie drugi telefon a w nim same telefony do kobiet,smsy pomiędzy nimi i co mnie najgorzej zmroziło jego nagie zdjęcia,które wysyłał tym kobietą.  Gdy pojechał do pracy przysłał mi smsa,żę nie wraca już do domu,że dzieci nie są jego i mam radzić sobie sama.
Nie mam już sił! W dzień się trzymam,ale jak przychodzi wieczór rozklejam się.
Nie wiem co mam robić i jak żyć,wiem tylko jedno że muszę być "twarda" dla dzieci.Zależy mi na nim,na Nas,na Naszej rodzinie,ale mi też się należy szacunek!

1 191 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-12 22:36:16)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Wiesz doris...brak mi slow wrecz. Nie sadzilam ze facet w tym wieku moze sie okazac takim szczeniakiem....
Oczywiscie ze nalezy ci sie szacunek! Zreszta coonz siebierobi?rozsylanie jakichs nagich fotek? Co on niedowartosciowany jakis?

Dziewczyny smut mnie jakis dopada dziwny. Staram sie myslec pozytywnie ale jakis taki humor troche gorszy.

1 192

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Mnie facet zostawił 2.5tyg temu po 9 latach. Nie wiem co robić. Powiem Wam ze jestem zalamana. Poswiecilam mu 9lat zrezygnowalam z własnych znajomych bo wiecznie robił mi awantury ze go zostawię, zdradzam itp. Ale ja dalej w tym siedziałam.  Wolalam dla świętego spokoju przestać sie zadawać ze znajomymi. Stracilam ojca 6lat temu i od tamtej pory mój facet był dla mnie oparciem. Nie zbyt dobrym ale zawsze. Potem dorobilam sie nerwicy ktora objawiaj sie u mnie lekami i tez był przy mnie ale teraz odstawil mnie jak zwykła zabawke. Ma mnie głęboko gdzieś i moje samopoczucie tez:-( dajcie mi radę jak z tym sobie poradzic.

1 193

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Nie znudziłaś mu się tylko pewnie tak o niego dbałaś.  Chłop potrzebuje miłości czułości i porządnej, żony dziewczyny a nie kapcia na łóżku. Był przez tyle czasu apotem co? Tylko jego wina?

1 194 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-14 15:34:44)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dziewczyny mam jakas hustawke ostatnio smile Staram sie trzymac ale cos czasem mnie melancholia nachodzi i .. samotnosc;/
Moze to po czesci wina tego ze mam teraz sporo nauki isiedze w domu. Nie mam pojecia. Jak zyjecie?
Szafirku jak sie sprawy maja? macie kontakt?
Czarownica?
Alinka?
Dearly?
I reszta smile

1 195

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Witam!
Nie mialam dostepu do neta.
Ziemniaczana, kontaktem bym to nie nazwała. Odkad zadzwonil, wyslalam mu ost wiadmosc w niedziele z pytaniem jak sie czuje i ponownie zaoferowalam jakakolwiek pomoc i to ze moze do mnie w kazdej chwili wpaść gdy nie bedzie mial co robic i jak przyjedzie do miasta w ktorym studiujemy. Podziekowal i powiedzial ze moze kiedys skorzysta( chociaz i tak wiem ze tego nie zrobi). Od tamtej pory cisza, jego nie obchodzi co u mnie, nie wiem czy to dlatego ze nie chce czy dlatego ze po prostu nie ma do tego teraz glowy.
Nie mam pojecia co mam teraz z tym zrobic.
Póki co ja milcze, nie bede sie ponownie narzucac z pomoca.

Ziemniaczana, gratuluje zdanej poprawki, oby tak dalej:**

1 196

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana mam tak samo jak Ty, tez staram sie trzymac, ale najgorzej jest wieczorami, przed snem...Tak bardzo za nim tesknie, a to dopiero tydzien sad  Zastanawiam sie, co moglabym jeszcze zrobic, ale nic sensownego nie przychodzi mi do glowy. Myslalam o tym, zeby narazie sie nie odzywac, bo to nie ma sensu, skoro sie ze mna rozstal to pewnie teraz bedzie probowal wrocic do bylej, tylko tak za jakis czas sie odezwac pod jakims pretekstem napisac i podpytac co u niego, ale napisac najpierw co u mnie zeby nie bylo, ze robie wywiad i moze cos sie dowiem czy wyszlo cos z tego powrotu do bylej czy nie, jesli tak to odpuszcze a jesli nie to sprobuje, porozmawiam szczerze co czuje i jak on sie na to zapatruje. Kurcze, sama nie wiem czy to ma wszystko sens tak sie płaszczyć przed nim, z jednej strony wiem, ze to zalosne, ale z drugiej tak mi na nim zalezy i mysle sobie, ze jakbym nie sprobowala to bym zalowala do konca zycia. Jest jeszcze inne wyjscie, a mianowicie zaczac sie z kims spotykac i wypelnic ta pustke po nim kims innym, moze wtedy z czasem zapomne, pewnie tak bedzie, ale nie wiem czy ja chce zapomniec, chyba wolalabym te opcje, zeby najpierw sprobowac zawalczyc a jak juz nic z tego nie wyjdzie to wtedy sprobuje sobie ukladac zycie z kims innym tylko ile mam czekac i czy wogole jest sens...Niedobre jest tez w tym to, ze my nie mielismy wspolnych znajomych, poznalam jego przyjaciela, chyba najblizszego kolege, przypuszczam, ze zwierzal mu sie albo i nie, bo u facetow to tez nie wiadomo i tak to moglabym podpytac co i jak, jakie ma plany, ale w tej sytuacji to co, napisze do niego na naszej klasie wiadomosc ;/ widywalismy sie pare razy we 3 ale watpie aby mi powiedzial cokolwiek a jak cos to pewnie by mu powtorzyl, ze sie pytalam i tylko mialby potem do mnie pretensje... Nie wiem co mam robic sad Juz sama nawet nie wiem, czy tesknie za nim czy za tymi milymi chwilami wspolnie spedzonymi, ktore juz sie nigdy nie powtorza. Kurcze, chyba za duzo mysle. On pewnie juz ma mnie w d... i powoli zapomina, albo juz wogole zapomnial i nawet o mnie nie mysli, a ja sie przejmuje... sad

1 197 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-14 17:51:17)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

aparatko nie wypytuj kolegi,bo to go tylko wkurzy. Powiedzial ci sam tyle ile widac chcial zebys wiedziala. Wiem ze ty patrzysz inaczej, ja moze duzo obiektywniej to widze i mysle ze nie powinnas teraz sie o niego starac. Przepraszam ze tak brutalnie to ujmę ale powiedzial ze czuje cos do bylej a z Tobą byc nie chce. Moze tez p[otrzebuje zwyczajnie spokojuzeby to przemyslec. Jesli bedziesz naciskac mozesz tylko pogorszyc sprawe. Wiem i rozumiem swietnie ze Ci zalezy, ale moim zdaniem walczyc powinno sie wtedy gdy samemu sie zawinilo i. A ty nic nie zrobilas przeciez, wina rozpadu tego zwiazku ciazy na nim bo albo za wczesnie wszedl w zwiazek (wciaz czujac cos do bylej) albo jest niezdecydowany i sam nie wie co czuje i czego chce od zycia. Druga sprawa- wiem ty tego nie widzisz bo ciagle go kochasz - naprawde chcesz byc "kolem zapasowym" A bo z byla nie wyszlo, ona cie nie chciala to ja w razie czego jestem? Ja wiem ze rozum spi jak serce krzyczy. Ja tez bylam slepa na argumenty, na wlasną godnosc..liczylo sie tylko zeby wrocil niewazne jakim kosztem .. Ale jednak obiektywnie jak sie spojrzy inaczej sie widzi pewne sprawy. Oczywiscie i tak zrobisz jak Ci serce podpowie wink Choc ja poki co szans nie widze:( Ale kazdy uczy sie na bledach.

Co do nowego zwiazku - to chyba nie jest dobre rozwiazanie jesli wciaz cos do niego czujesz. Ty nie bedziesz szczesliwa w takim zwiazku a mozesz przy okazji skrzywdzic kogos innego. Oczywiscie istnieje wowczas szansa ze twoj Ex nagle sie obudzi bo mu sie kroliczek z rak wymyka (faceci to ponoc straszne psy ogrodnika) ale czy warto cos na sile? Przeciez mozesz sie zadawac z facetami a nie musisz sie od razu wiazac smile


Szafirku przepraszam za pesymizm ale zawsze uwazam odpowiedzi typu "moze kiedys" za delikatniejsza odpowiedz "nie" sad Chociaz z drugiej strony chlopak ma na pewno teraz co innego na glowie. Masz racje lepiej narazie odpuscic,bedzie Cie potrzebowal to sie odezwie.


Ja mialam dzisiaj taki smutnysen. Snilo mi sie ze widzialam sie z ex i jemu nagle wymsknelo sie ze mnie kocha. Ja sie do niego przytulilam z calej sily i plakalam, przyciskalam go do siebie strasznie mocno, i stalismy tak przytuleni. Oczywiscie po obudzeniu zly humor. Ale wzielam sie za nauke moze sie jakos oderwe.

I przypominam sobie wszystko, kazda rzecz ktorą mnie zranil, to ze teraz musze poprawiac przedmioty, to ze potraktowal mnie z taka niewybaczalną wrecz obojetnoscią a z drugiej strony czasem przypomni mi sie cos milego i zastanawiam sie - czy to kiedykolwiek wszystko bylo prawdziwe? Czy moze zylam iluzją... Az czasem sie mi smutno robi. Powinnam go znienawidzic.. Jednak fakt ze mi sie sni, ze w tychsnach reaguję tak emocjonalnie swiadczy ze podswiadomie jednak cos tam do niego czuję. Mam nadzieje ze kiedys sie wylecze zupelnie.

Wiecie taką glupią zbieznosc zauwazylam ..Kiedys czuje sie swietnie, kiedy mysle ze wszystko sie uda u niego nagle cos gorzej sie dzieje big_smile Smutne opisy czy cos takiego big_smile Przypadek?

Aha no i nie zlozyl mi zyczen z okazji urodzin. Z jednej strony chyba lepiej nawet, a z drugiej troche glupio sie poczulam bo nie wiem czemu w glebi duszy chyba na to liczylam, a pokazal tylko ze ma mnie totalnie za nic bo nawet jakiejs swojej bylej ktora go rzucila X lat temu zlozyl zyczenia na fb. Ba mojemu ojcu zyczenia na imieniy nawet wyslal (w dodatku pomylil dni - idiota).  Zycie smile

1 198

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Droga alinkaaa.
Wiesz dlaczego nie jesteś w stanie zrozumieć dlaczego on właśnie tak postępuje z Tobą nie bacząc na to,że Cie krzywdzi ? Bo serce to nie sługa i rządzi sie własnymi prawami.Nawet rozum nie jest w stanie przetłumaczyć "mu" że jest ślepe.
I to jest właśnie miłość.Kochasz i tylko to sie liczy.
Sama widzisz,że Cię krzywdzi ale mimo to wciąż Ci tego szkoda i wciąż wracasz do niego myślami.
Nie ma złotego środka na złamane serce i ono nawet pogrążone w bólu nadal chce kochać i tęskni.
Masz jednak także i rozum i mam nadzieję,że także i dumę nie pozwól sie więcej więcej ranić.Nie odkochasz się ot tak i jeszcze długo bedzie bolało ale wierz mi,że można z tym życ dalej - tylko potrzeba czasu i trzeźwego myślenia.
Odpowiedz sobie sama - czy takiego życia chcesz ? bez poszanowania i w ciągłej niepewności czy Cię kocha,czy Cię kiedyś nie zostawi lub wczesniej czy później i tak Cie nie zdradzi ? Chesz tak żyć ? Czy wolisz znaleźć takiego faceta przy którym  nigdy nawet przez myśl by Ci to nie przeszło ?
Ja też kochałam tak jak Ty bez pamięci i na zabój.Planowalismy ślub i nagle oznajmił mi,ze 'wpadł".
Byłam w takim szoku,ze nie rozumiałam jego słów................tego co było późnej za mało jest czasu aby to opisać.Kochałam go tak bardzo,że nawet chciałam odebrac sobie życie.............ale nie zrobiłam tego (co za paradoks) - właśnie ze względu na niego,że stanie sie coś co sprawi,że do mnie wróci (taka jest moc miłości).............a czekając na niego - poznałam męża......i choć nadal gdzieś w głebi duszy moja cząstka wciąz należy do tamtego bo nie jestem w stanie tego zmienic - nauczyłam sie po prostu z tym żyć - jestem bardzo szczęśliwa.Spotkałam inną miłość i ta nabrała nowego znaczenia.
Odzyskałam szacunek dla samej siebie i dzieki temu jestem w cudownym związku i jesteśmy cudownie zakochani już 20 lat.Warto b yło dac sobie nową szansę.
Jesli kochałas go na prawdę to nie staraj się zrozumieć (bo trudno zrozumieć dlaczego zadaje rany kochana osoba)tylko daj sobie szansę na miłość taką jakiej szukasz i jakiej pragniesz............WARTO smile

1 199

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana, na ile znam bylego to wiem, ze gdy mowi "może" to znaczy ze "nie". Tak samo mowil ze moze sie spotkamy gdy wroci, pewnie pamietasz. I nic z tego nie wyszlo. Tylko czemu nie potrafi powiedziec wprost: nie, daj mi spokoj (?).

To, ze nie zlozyl Ci zyczen to juz kolejny powod zebys przekonala sie jaki naprawde jest. A moze zrobil to specjalnie? Kto go tam wie.
Do tej pory mam jakas glupia nadzieje ze pewnego dnia moj sie opamieta, przyjdzie i powie ze popelnil blad. Przewalkowalam prawo przyciagania kilka razy i gdzies podswiadomie wyobrazam sobie taka scene, gdy do mnie wraca, ale zaraz zajmuje sie czyms innym. I tak juz sobie zyje jakis miesiac. Nie mysle o tym z wielkim smutkiem czy tesknotą tylko dodaje mi to otuchy, nie wiem jakim cudem. A i odzywac sie juz nie bede, co moglam to zrobilam, zachowalam sie tak jak nalezaly, teraz czekam.

1 200 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-14 19:00:19)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

a ja mam kolejny dowod na to jak wielkim dzieckiem jest moj ex.
Malym rozkapryszonym bachorem a jego sezon ranienia jak widac zaczal sie ode mnie, ale wcale nie skonczyl. Jest niezdecydowany i sam nie wie czego chce od zycia, obiecuje, zakochany wielce lazi a potem krzywdzi dziewczyny. I dokucza mu niby samotnosc - nie umie byc sam, wiec bawi sie kosztem innych. 

A ja chce stworzyc prawdziwy zwiazek. Szczesliwy. A on niech sobie szuka, powodzenia.

CHOLERA jak mozna byc tak dwulicowym?! Odkochiwac i zakochiwac co dwa tygodnie...W dodatku chyba nawet jakąś przelecial big_smile I wiecie? Nawet mnie to nie boli...Czuje raczej rodzaj pewnego obrzydzenia. To nie jest czlowiek jakiego znalam, zawsze deklarowal ze jest inny... Myslalam ze go znam. To troche smutne patrzec jak ktos upada w naszych oczach.

Nie chce go juz, nie wierze ze mozna tak upasc! jest w moich oczach niczym.
Jego dobry obraz czasem zyje gdzies w moich wspomnieniach ale w konfrontacji z rzeczywistoscią jest coraz slabszy. Az sie wierzyc nie chce ... To ten sam czlowiek?

Obiecalam sobie ze nie bede sie juz nim przejmowac ale jakos tak musialam to z siebie wyrzucic.

1 201

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana chcialabym byc na Twoi miejscu, po prostu go znienawidzic, wiedziec jaki jest, ze zmienia dziewczyny jak rekawiczki, stracic do niego szacunek i miec spokoj, wiedzialabym wtedy, ze na mnie nie zasluguje, ze nie jest wart moich lez, rozpaczy itd. tylko moj ex taki nie jest niestety i to jest najgorsze... Przeciez nie moge go winic za to, ze czuje cos do innej, w koncu serce nie sluga, moge go jedynie winic za to, ze nie byl ze mna do konca szczery od samego poczatku, narobil mi nadziei na prawidzwy zwiazek i niestety czar prysl... Moge miec do niego o to zal, moze mi byc smutno, przykro, ale znienawidzic nie potrafie i wydaje mi sie, ze nie mam powodu. Tylko niestety nie jest mi przez to latwiej...:(
Masz ziemniaczana (niestety dla mnie) racje. Nie ma sensu zebym to ja o niego walczyla, kontaktowala sie teraz po tym co sie stalo, tak jak piszesz - to w koncu przez niego to wszystko sie rozpadlo. Moze sie odezwie, moze sie nie odezwie, moze do niej wroci, a moze bedzie probowal i nic z tego nie wyjdzie, moze wtedy bedzie chcial byc sam, a moze nie da rady i odezwie sie wtedy do mnie...Wszystko to jedno wielkie MOZE i dlatego lepiej bedzie dla mnie jak sie z tym pogodze, sprobuje zapomniec i bede zyc dalej. Jak sie odezwie to bede wtedy myslec co dalej, a jak sie nie odezwie to trudno, zycie toczy sie dalej. Kurcze no tak niestety jest, uswiadomilas mi ta smutna prawde, doszlo to do mnie, ciezko jest mi sie z tym pogodzic, ale nie mam wyboru...

1 202

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Myslisz ze lepiej nienawidzic?Wcale nie.

Widzisz teoretycznie ja tez nie moge mojego nienawidzic w koncu jest wolny, nie dal nam szansy bo sie "wypalilo",  moze robic co chce i bzykac co chce smile Tylko widzisz bedac ze mna mowil mi ze taki nie jest, ze jest inny, ze dla niego liczy sie co innego... Wiec skoro jest taki teraz to moze byl taki zawsze a ja bylam naiwna i wierzylam? Teraz kazde wspomnienie nie ma sensu, wszystko co bylo dla mnie swiete ...upadlo. On do innych dziewczyn pisal tak jak do mnie ( te same zwroty itd - widzialam te rozmowy ;]) cos co mialobyc tylko nasze, zarezerwowane tylko dla tego zwiazku i zagrzebane razem z nim. Ja nie potrafilabym kogos innego nazywac tak jak jego kiedys. Czasem nasuwa mi sie podejrzenie ze moze jemu podswiadomie mnie brakuje wiec robi wszystko by zapelnic tą lukę, by bylo tak jak ze mną. Ale to tylko spekulacje.

Wiesz co mnie boli? Utrata marzen. Wiary w to ze ludzie moga sobie byc przeznaczeni. To ze musialam pozbyc sie tych dzieciecych zludzen, ale tak pieknych zarazem. Myslalam ze jestesmy dla siebie stworzeni, ze to bedzie wieczne,byldla mnie pierwszym w kazdym aspekcie i mialam nadzieje ze ostatnim. Pytanie jak teraz komus zaufac? Myslalam ze on jest inny a okazuje sie taki sam jak kazdy. A naprawde wierzcie mi dalo sie mu wierzyc. I co teraz? Jak nastepnym razem uwierzyc gdy ktos bedzie zapewnial o dozgonnej milosci?

1 203 Ostatnio edytowany przez dearly (2012-09-14 21:12:36)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja już swoim ex przestałam się przejmować, próbował pokazać jaki jest fajny robiąc kretyna w moich oczach z siebie. Nasz jedyny kontakt obecnie to 'cześć' na korytarzu : )
Teraz mam go daleko za sobą, zauważyłam różnice, inne marzenia, ambicje.
Klapki z oczu spadły..


Teraz mam takie jedno marzenie. Chciałabym, żeby przyszedł taki skruszony, jak to robi każdy facet, kiedy serio się ma go w nosie.. a ja zrobiłabym to co on: "lepiej się z tym pogódź prędzej czy później". Szans nie widzę póki co, nie chcę ich widzieć.
Pojawił się nawet w moim życiu nareszcie facet, na którego mogłabym zwrócić uwagę! smile
Przez te prawie 10 miesięcy było ich już kilku, ale ten jakoś wybitnie mnie sobą zauroczył!

1 204

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

No ja niestety nie pogadalam z moim ex... chce sie z nim umowic gdzies na miescie zeby pogadac bo to chyba najlepsze rozwiazanie.
Ja narazie chcialabym doprowadzic do tego, zeby u nas bylo to " czesc" jak sie widzimy a nie sytuacja, w ktorej udaje ze mnie nie zna...:( to chore jest przeciez. Wiemy o sobie wszystko, on o mnie napewno a teraz jakbym nigdy nie istniala...

1 205 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-14 21:57:43)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

dearly cudownie! smile Obywszystko sie udalo smile

Ja dzisiaj rozmawialam z mama i tez wlasnie mowilam jej ze chcialabym zeby role sie kiedys odwrocily.. Zeby on kiedys przyszedl skruszony wlasnie.. A ja potraktowalabym go tak jak on mnie. Marzenia co prawda ale jakie motywujace big_smile

Ja ciesze sie ze go nie widuje absolutnie. Wiem o nim baaardzo wiele, a on nie ma o tym pojecia. Pewnie zachowywalby sie naturalnie a wiem ze nie potrafilabym z nim rozmawiac po tym co wiem. Nie stac by mnie chyba bylo na nic bardziej niz spojrzenie pelne pogardy. W moich oczach upadl juz tak ze nizej nie mozna. Juz wczesniej mialam do niego obrzydzenie przez jego dwulicowosc i klamstwa. A po tym co sie dowiedzialam niedawno, przekroczyl dla mnie granice pewnego moralnego upadku. Nie znaczy juz wiecej niz kazdy inny. Na nowo mam motywacje zeby ulozyc sobie zycie, ba jeszcze bardziej niz kiedys. Pokazac ze ja przynajmniej trzymam sie wlasnych zasad i  wartosci. Ze sie da.

Wiem tez ze on czuje sie teraz cholernie samotny, nie umie byc sam. Coraz bardziej mu to doskwiera. A idzie jesien, pogoda depresyjna, samotnosc dwa razy bardziej daje sie we znaki.... nie jest juz mu tak kolorowo.  Przeciez niedawno tak wychwalal uroki bycia singlem, a teraz? Nie umie byc sam,to go niszczy. I moze to glupie, moze to nieladnie mimo tego ze i mi dokucza samotnosc-to mam taka mala satysfakcje z tego powodu. Nie to nawet ze zycze mu zle. Moze nawet nie tyle co satysfakcja,sama nie wiem jak to nazwac. Moze jest jakas tam sprawiedliwosc, KARMA. Wiec nie bede mu zyczyc zle zeby sie jej nie narazac:D

1 206 Ostatnio edytowany przez dearly (2012-09-14 21:48:10)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

U mnie przez dłuższy czas też tak było, więc rozumiem co czujesz. Dopóki miałam nadzieję, że będzie dobrze to bardzo mi zależało na tym, żeby mówił mi 'cześć'. Potem zaczął przyjeżdżać i myślałam sobie, że pewnie będzie ok. Dzisiaj, kiedy to ja mam już w nosie czy jest czy go nie ma, to jest mi obojętne czy mi mówi 'cześć' czy nie. Teraz mi mówi, to mu odpowiem o tyle..

KARMA jest! ja wierzę w to.

1 207 Ostatnio edytowany przez czarooownica (2012-09-16 16:47:32)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Hej dziewczyny.
Moj X. dzis wyjechal, pewnie niedlugo bedzie na miejscu. Probuję się wyluzować i postawic na czas.
Praktycznie caly ostatni tydzien spedzilismy razem, padlo duzo slow,
duzo obietnic. Przyjezdza za 2tyg. na kilka dni.
Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Poki co szukam stazu, jutro skladam papiery na studia.

U mnie dzis caly dzien szaro. Nasuwa mi sie ciagle piosenka "Nie lubie jak wyjezdzasz wiesz, nawet niebo smutne jest..."

i jeszcze to: http://www.youtube.com/watch?v=Mc0zlJZr4hc

1 208

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Wraca za dwa tyg a potem? znow wyjazd? Kiedy tam bedzie bedzie zjezdzal co jakis czas ?

Ja wczoraj dwie poprawki, jedna na szczescia zaliczona,druga pod znakiem zapytania. Jutro kolejna poprawka. Z jednej strony czasem patrze na swoje zycie, i mysle sobie skad tu sily brac, a potem przychodzi nagle jakas taka wewnetrzna motywacja zeby wszystko poukladac. Czasem tez mam takie chwile gdy ciesza mnie takie male rzeczy, ze nagle usmiechsie pojawia na twarzy smile


Ale w glebiduszy wciaz czuje sie rozczarowana jakas wszystkim. Tym jak wszelkie wartoscina tym  swiecie upadaja. I jakos nie wiem czemu przestaje wierzyc w prawdziwą milosc. Zrobilam sie cholernie podejrzliwa itd. Ale moze zmienie zdanie jesli na mej drodze pojawi sie zwyczajnie ktos odpowiedni?

1 209

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

Wraca za dwa tyg a potem? znow wyjazd? Kiedy tam bedzie bedzie zjezdzal co jakis czas ?

Przyjezdza za 2 tyg na kilka dni. Najpozniej wroci 15grudnia juz na stale. Moze w miedzyczasie mi sie uda do niego  pojechac (wszystko zalezy od stazu). Wydaje mi sie, ze jak przetrwamy te rozlake to przetrwamy juz wszystko.

ziemniaczana napisał/a:

Zrobilam sie cholernie podejrzliwa itd. Ale moze zmienie zdanie jesli na mej drodze pojawi sie zwyczajnie ktos odpowiedni?

recze, ze tak wink

1 210

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

dziewczyny!! dawno tu nie zagladałam. tylko wyrywkowo czytam wasze posty. ja juz o swoim byłym zapomniałam. mam nowego faceta ktory jest niesamowity. daje mi to czego moj były nie dawał. jest fantastyczny. mowił mi ze zakochuje sie we mnie... ja chyba w nim tez

ale jest problem. widziałam ze ma konto na portalu randkowym i ze jest aktywny. to mnie zdołowało. nie wiem co mam o tym myslec. chce z nim dzisiaj o tym pogadac

1 211

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Tak pogadaj z nim.

Gratuluje uwolnenia sie od bylego. Mam nadzieje ze i mi sie kiedys uda tak jak Tobie:)
Powodzenia

1 212

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Cześć porzucone! Czytam to forum i różne historie już prawie 3 miesiące, tak tak... mnie też porzuciła facet z dnia na dzień. I sądzę że to była prawdziwa miłość z mojej strony, z jego podobno też, ale widocznie nie do końca skoro tak zrobił. Czytam i czytam waszych historii i doszukuję się podobieństw. Nie wiem czemu dopiero dzisiaj postanowiłam napisac pierwszy post no i oczywiście zarejestrować się. Sądzę, że dopiero teraz dojrzałam do tego, aby móc dzielić się swoimi emocjami z "obcymi" osobami, które przezywają to co ja, może wcześniej bałam się uzewnętrzniać. Moja historia wygląda tak, byłam z chłopakiem ponad rok (wiem że to niewiele) ale to był najcudowniejszy rok, prawdziwy związek, oparty na wzajemnym porozumieniu. Mam porównanie, gdyż wcześniej mialam chłopaka 3 lata i to był toksyczny związek, z którego nie mogłam się wydostać, mimo że nie kochałam. A z tym drugim czułam tą więź to coś. Rozmawialiśmy o Naszej przyszłości, w niedzielę mówił że kocha, w poniedziałek byliśmy jeszcze uczcić nasze egzaminy. A w środę przyjechał do mnie zdenerwowany i powiedział, że chce zakończyć Nasz związek gdyż sądzi, że się różnimy. Na pytanie czym się różnimy, wzruszył ramionami. Byłam w tak wielkim szoku, gdyż prędzej spodziewałąm się że mi sie oświadczy niż zerwie, że wyrzuciłam go z mieszkania. Następnego dnia wyjechał do wakacyjnej pracy za granicę i od tamtej pory się nie odzywa. Wiem, że bardzo dobrze się bawił po rozstaniu (imprezy, używki). Mało tego szybko się pocieszył... Było bardzo ciężko, jest do dziś. Tęsknię, kocham i nawet nie wiem czemu się rozstaliśmy. Nie dał Nam szansy naprawy, ba nawet nie wspominał wcześniej że coś jest nie tak... Ciężko mi to wszytsko zrozumieć. Pozdrawiam Was kochane, Wiem że nie jestem sama...

1 213

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Hej cytrynko smile Nie wiem co prawda w jakim jestescie wieku ale jesli jestescie mlodzi to chlopak mogl zwyczajnie nie dojrzec do zwiazku.  A moze pojawila sie jakas inna, znudzil sie Tobą? Ja do tej pory poznaje po kawalku prawde na temat mojego jak sie zdawalo "idealnego"zwiazku i "idealnego chlopaka". I przyznam ze strasznie sie rozczarowalam. I choć czasem jest mi z tego powodu przykro, ze tak naiwnie mu we wszystko wierzylam, to jednak mam coraz silniejsza motywację. Pekło cos we mnie i powiedzialam sobie "jeszcze ci pokaze!" Wzielam sie za poprawianie egzaminow (oby wszystko poszlo dobrze:)), za siebie. Obiecalam sobie ze sie podniose, ze pokaze mu ze umiem zyc bez niego. I tak juz leci ktorys tydzien z rzedu smile Minelo niecale pol roku i musze powiedziec ze czuje sie znacznie lepiej. Czasem zdarzy sie malutka chwila slabosci, ale z reguly wynika z czego innego, np z poczucia samotnosci niz z tesknoty za bylym. Ale wtedy zaciskam zeby i mowie sobie ze musze byc silna. Ostatnio nawet napisal do mnie kumpel ex'a, (w sumie nasz wspolny, ale jednak kontakt troche sie urwal po rozstaniu) i pytal co u mnie. Napisalam ze nareszcie wszystko zaczelo sie ukladac. I mam nadzieje ze teraz juz tylko do przodu smile

1 214

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja mam 24, on 23. Możliwe że nie dorósł, też uważam że faceci później dojrzewają do czegoś na poważnie. Tym bardziej że mój Ex jest jedynakiem wychowanym przez mamę więc to też miało jakiś wpływ. Szkoda tylko że czasami za późno dostrzegamy niektóre rzeczy. Przykro mi że oboje ludzi którzy będąc ze sobą wyznają sobie dwa cenne słowa, okazują sobie gestami uczucie, a tak na serio jeżeli coś zaczyna nie grać to uciekają bez słowa i potrafią odciąć się od tej niby miłości. Jest mi nadal ciężko, to już 3 miesiące bez żadnego kontaktu, bez przeprosin...3 miesiące domysłów. Może kiedyś doceni to co stracił, a wiem że stracił bardzo dużo bo stracił kogoś wartościowego, kogoś kto potrafi szczerze kochac. Jednak jestem zbyt dumna aby się odezwać i wyjaśnić sobie pare rzeczy, może sama nie dojrzałam jeszcze do szczerej rozmowy, a wiem, czuję to że takie coś nastąpi...

1 215

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Kochane...Tak sie ciesze! Udalo mi sie zaliczyc wszystkie przedmioty na studiach! Bylo ciezko przez ten tydzien ale dalam rade! Cholera ile we mnie teraz sily i radosci:)

Dzis na widok jednego faceta cos przewrocilo mi sie w brzuchu czego nie mialam od rozstania chyba ani razu tongue Ogolnie poznalam kilku sympatycznych kolesi...i czuje ze moje zycie zaczyna nabierac kolorow. W dodatku mam cholernie duzo motywacji... Ach tak bym chciala zeby moj dzisiejszy humor trwal ... smile

Cytrynko no wiesz jakbym siebie widziala. Moj ex tez byl mlodszy i tez byl jedynakiem. Z tym ze ja zapomnialam o swojej godnosci i sie przed nim plaszczylam czego teraz troche zaluje... Ale zyje z przekonaniem ze nic nie dzieje sie bez powodu, wiec aaa trudno stalo sie smile Nauczylo mnie to przynajmniej troche pokory. I wiem juz jakich bledow na przyszlosc nie popelniac.

1 216

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Wisława Szymborska
Oboje są przekonani,
że połączyło ich uczucie nagłe.
Piękna jest taka pewność,
ale niepewność piękniejsza.

Sądzą, że skoro nie znali się wcześniej,
nic między nimi nigdy się nie działo,
A co na to ulice, schody, korytarze,
na których mogli się od dawna mijać?

Chciałabym ich zapytać,
czy nie pamietają -
może w drzwiach obrotowych
kiedyś twarzą w twarz?
jakieś ?przepraszam? w ścisku?
głos ?pomyłka? w słuchawce?
- ale znam ich odpowiedź.
Nie, nie pamietają.

Bardzo by ich zdziwiło,
że od dłuższego już czasu
bawił się nimi przypadek.

Jeszcze nie całkiem gotów
zamienić się dla nich w los,
zbliżał ich i oddalał,
zabiegał im drogę
i tłumiąc chichot
odskakiwał w bok.

Były znaki, sygnały,
cóż z tego, że nieczytelne.
Może trzy lata temu
albo w zeszły wtorek
pewien listek przefrunął
z ramienia na ramię?
Było coś zgubionego i podniesionego.
Kto wie, czy już nie piłka
w zaroślach dzieciństwa?

Były klamki i dzwonki,
na których zawczasu
dotyk kładł się na dotyk.
Walizki obok siebie w przechowalni.
Był może pewnej nocy jednakowy sen,
natychmiast po zbudzeniu zamazany.

Każdy przecież początek
to tylko ciąg dalszy,
a księga zdarzeń
zawsze otwarta w połowie.
Dziewczyny piękny wiersz:)

  ziemniaczana ja tez zaliczyłam bardzo wazny egzamin:)Bardzo się cieszę ponieważ to przesadziło o tym czy dostanę sytpendium:) pracowałam na to cały rok.I przyznam ,że przez to ,że były mnie zostawił prawie mi sie nie udało. Teraz jestem gdzies w fazie przejciowej.Zastanawiam sie czy faktycznie ten człowiek zasługiwał na milosc.Troche tęsknoty troche złosci czasem niepewnosc.Jest ja jest.I najlesze co moge to robić swoje.
Cytryna witaj w klubie;) tak naprawdę facet w kazdym wieku moze okazać się nie gotowy na związek wink

1 217

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja podczas rozstania powiedziałam że popełnia największy błąd w życiu, odwróciłam się i odeszłam nie odwracając się. Od tamtej pory ani ja ani on nie utrzymujemy kontaktu. Za to Jego mama pisała do mnie że mnie przeprasza za zachowanie syna, że jest jej bardzo przykro i jestem wartościową mądrą śliczną dziewczyną i życzy mi cudownej miłości na jaką zasługuję. Czytam wiadomość od niej jak mantrę. Wiem, że jestem wiele warta, kończę trudne studia, mam prawdziwych przyjaciół u swojego boku i ja nikogo nie skrzywdziłam. Jedynym błedęm była bezgraniczna miłość i zaufanie. A to że ktoś nie potafi zawalczyć o coś pięknego to tylko jego strata wyłączna. Po roztaniu popadłam w stan depresyjny jednak po mału już z tego wychodzę. Dużo pomogła mi modlitwa do Boga, rodzice i przyjaciele.

Ziemniaczana masz jakiś kontakt z Byłym? Uważasz że to, że pokazałaś byłemu że chcesz wrócić zniweczyło Jego powrót?

1 218 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-19 12:21:51)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Jedno jest pewne - przez to podskoczylo mu ego strasznie i wyobraza sobie nie wiem co. Czy to przez to? Pewnie poczesci tez. Pewnie on sobie mysli ze ja tylko siedze i na niego czekam. O nie. Juz nie. Ja bardzo duzo zawinilam ale jak wszystko analizuje to on sie w duzej mierze przyczynil do moich bledow. Ale juz nie chce mi sie tego rozwijac.

Nie nie utrzymujemy kontaktu. Na poczatku o to zabiegalam ale on mnie zlewal i dal mi do zrozumienia ze ewidentnie nie chce wiec dalam spokoj,myslalam ze sam sie odezwie... Jedyne na co go bylo stac to klikniecie "lubie to" pod moim zdjeciem ...pfff zalosne ale narobilam sobie wtedy nadzieji i po jakims czasie znowu peklam i napisalam... pisalismy troche jednak wynikalo to tylko z mojej inicjatywy, jemu na tym nie zalezalo. Z czasem doszlam do wniosku ze to bez sensu powiedzialam mu, ze zrozumialam ze pora zaczac nowe zycie jednak chce zebysmy mieli kontakt. Zgodzil sie. Ale ja juz wiecej nie napisalam bo zwyczajnie ... przestalam chciec. Dowiedzialam sie o nim wiele rzeczy i jedyne co moge powiedziec to to ze jest cholernie falszywy, okazalo sie jak bardzo bylam naiwna wierzac mu we wszystko. Poza tym zbrzydl mi przez to kim sie stal.

A ja zauwazylam ze sa inni faceci. Znow czuje sie atrakcyjna. Teraz chce udowodnic jemu a przede wszystkim sobie ze umiem sobie bez niego radzic. Ze juz nie cierpię i ukladam sobie zycie. Ze pozaliczalam egzaminy (chodz przez niego nie podeszlam w ogole do sesji...). Po malutko sie podnosze, nieraz jest ciezko ale poki co daje rade i bardzo mnie to cieszy smile

1 219

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana gratuluję egzaminów a Tobie herbatko stypendium. Nie wiem dziewczyny czemu tak się dzieje, ale moja mama powtarza mi w kółko że kto być ze sobą to będzie... coś w tym jest. Nic tak nie działa na mężczyzn/chłopców jak milczenie ze strony kobiety. Musimy być silne i pewne swojej wartości, tylko wtedy mamy szansę na szczęście. A to z kim to już los pokaże. smile Podobno pozytywne myślenie przyciąga pozytywne zdarzenia... smile

1 220 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-19 15:10:18)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
cytrynka napisał/a:

Podobno pozytywne myślenie przyciąga pozytywne zdarzenia...

Wierz mi przyciaga smile Sama na sobie moge powiedziec ze cos w tym jest i umnie sie sprawdza. Moze nie zawsze ale jednak czesto.

1 221

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja tam z moim byłym nie chcę mieć żadnego kontaktu, nawet tego na 'cześć' ale z grzeczności to robię. Przeszedł mi totalnie, wyparował.. po 10 miesiącach, więc jest dobrze. Pojawił się na jego miejsce ktoś inny ; )

Racja, negatywne myślenie przyciąga złe zdarzenia, były się ulotnił, prababcia zmarła, szpital, koniec drugiej liceum był dla mnie straszny.. uwaliłam prawko.
Może wreszcie trochę szczęścia się pojawi ;d

1 222

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Mnie tez czeka wazny egzamin, na prawko, niestety juz 5 podejscie..;/
Ale wam sie udalo, to moze teraz przychodza te lepsze czasy i mi tez pojdzie ?? big_smile:D

1 223

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

Wiesz co mnie boli? Utrata marzen. Wiary w to ze ludzie moga sobie byc przeznaczeni. To ze musialam pozbyc sie tych dzieciecych zludzen, ale tak pieknych zarazem. Myslalam ze jestesmy dla siebie stworzeni, ze to bedzie wieczne,
Pytanie jak teraz komus zaufac? Myslalam ze on jest inny a okazuje sie taki sam jak kazdy. A naprawde wierzcie mi dalo sie mu wierzyc. I co teraz? Jak nastepnym razem uwierzyc gdy ktos bedzie zapewnial o dozgonnej milosci?

i ja też...

Ja nie mam żadnego kontaktu z ex odkąd dowiedziałam się o zdradzie. Próbuje zamknąć ten etap mojego życia. Bardzo tęsknię. Z zewnątrz wygląda, że żyję, funkcjonuję normalnie, że dobrze sobie radzę, ale w środku rozrywa mi serce. Staram się pogodzić z tą sytuacją. Probuje przeorganiozować sobie dzien tak, żeby wyglądał inaczej niż wtedy kiedy bylismy razem, zmieniłam nawet linie autobusu, którym jeździlam do pracy... ale on jest w moim umyśle i sercu cały czas. Myślę o nim cały czas i kiedy placzę i kiedy się śmieję.
Nadal nie wiem co się wydarzyło, ale już staram nie zadawać sobie pytan: co? dlaczego? i jak on mogl mi zrobić cos takiego... ten mój idealny facet, ktorego kocham a powinnam znienawidzić.

Czas wiele nie pomaga...on przyzwyczaja...
Jedyne co może pomoc, to nowe uczucie... ale na to jest zdecydowanie za wcześnie.


Ta pustka mnie przeraża... sad

1 224 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-19 20:42:57)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Anastazja ty zerwalas z nim czy on cie zostawil?

1 225

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Alinka, trzymam kciuki:D
Sprzęgło, gaz i rura po wynik pozytywny:*

Anastassja poczatki sa trudne, kazda z nas Ci to powie.
Tez mialam tak, ze jesli juz sie smialam, szczerze i w glos, to tylko przez lzy, bo myslalam ze nie powinnam tego robic, ze nie zasluguje, ze powinnam juz tylko plakac bo ON mnie zostawil. Ale to bylo dawno.
Kazda z nas myslala ze nasz wybranek jest inny, a okazalo sie, ze wszyscy sa tacy sami.
Kiedys nawet, pamietam taki moment, ze przez chwile wyobrazilam sobie ze moj (jeszcze wtedy obecny) facet mnie zostawia, i jakos tak nie pasowal mi ten obraz do niego. Muslalam: jak to? przeciez on mnie kocha, nie moglby mi tego zroic. A wyszlo co innego. Moze to przyciagnelam?

Tak czy siak, u mnie wszystko w porzadku. Nie moge sie doczekac kiedy wyprowadze sie na studia, zostal mi jeszcze tydzien w domku:D ulozylam sobie plan zajec na studiach, wprowadzam sie do nowego mieszkania, i tesknie za moimi wspolokatorkami:D a wiem, ze dzieki ich obecnosci na bank stane na nogi;)

Jak sie czujecie?

1 226 Ostatnio edytowany przez Anastassja (2012-09-20 19:38:09)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana
Napisał smsa pełnego banałów i zniknął. Nawet nie chciał rozmawiać. Jeszcze przez moment próbowałam walczyć, bo nie wiedziałam co się dzieje, ale gdy przypadkiem dowiedziałam się, że mnie zdradził, stało się jasne, że to koniec- na zawsze.  I to zakonczenie jest w tym wszystkim najgorsze...


Ale może dlatego, że wiem, że juz nigdy nie bedziemy razem, łatwiej będzie mi sie pogodzić z tym wszystkim. Bo nadziei i tak nie mam.

1 227

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

U mnie jakos leci.Nawet juz zbytnio nie wspominam skupiam sie raczej na terazniejszosci.
Zaliczylam wszystkie poprawki, sama nei wierze ze sie udalo calą sesje praktycznie zaliczyc!
Zaczynam zyc choc nie chce zapeszac. Widze ze sie da bez nigo zyc. Nie mowie ze jest zawsze super dobrze. Ale jednak smile

Anastazja bardzo mi przykro z powodu zdrady. U mnie minelo juz sporo czasu od rozstania ale pamietam ze pierwsze miesiace to bylo cos strasznego. Mam nadzieje ze jakos sie trzymasz i wszystko bedzie ok smile Trzymam kciuki smile

A nadzieja? Nie mozna nia zyc bo czlowiek sie niszczy tylko:)  Lepiej zalozyc najgorsza opcje i mile sie rozczarowac:)

1 228

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana fajnie, że egzaminy już za Tobą smile

Nadziei nie mam, bo mimo że kocham nadal, to nie zaufam już nigdy. Nie dałabym rady żyć z facetem i codziennie zastanawiać się, czy mnie nie oszukuje. Dziś też juz wiem, że da się bez niego żyć i funkcjonować (chociaz nie tak dawno nawet sobie tego nie wyobrażalam), ale w tym zyciu nie ma już radości, szczęścia i mlodzienczej beztroski.

To nie moje pierwsze rozstanie w życiu. Parę lat temu też kończył się dla mnie świat, ale przetrwałam i trzymam się mysli, że i tym razem dam sobie radę- czego sobie i Wam koleżanki życzę.
Śledzenie forum też pomaga.

1 229

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Tak najciezszych chwilach to wlasnie na forumznajdywalam sile:)


Wiecie co? Moj ex rozpowiada ze mnie nie kochal,ze to nie byla milosc ... Czuje sie troche jakbym dostala w twarz... Byc taka idiotką przez 3 lata i mu ufac...  I choc to zamkniety rozdzial to jednak troche mnie to wkurza. Pytanie klamal mnie czy klamie teraz? Moja mama mowi ze on teraz robi z siebie pajaca. Ja tam juz nie wnikam. Mam kogo innego na oku wink

Marze o tym by kiedys przyszedl na kolanach. Bym mogla mu wszystko wygarnac i kazac spadac.

1 230

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana, a pomyśl czemu on to robi właśnie teraz. Przeciez to juz tyle miesiecy od rozstania. Jeżeli by miał Cię głęboko w d*** to był by obojetny w stosunku do Waszego związku, nic by nie gadał bo przeciez  nie byloby warto. A tak... |Ile on ma lat? Jest niedojrzały. Sądze ze sam szuka sobie wytlumaczenia bo chce w nie uwierzyc.

1 231

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

Marze o tym by kiedys przyszedl na kolanach. Bym mogla mu wszystko wygarnac i kazac spadac.

Kochana, nawet nie wiesz jak ja o tym marzę!!!!! To by było cudowne, ale czy bym potrafiła, o to jest pytanie...

1 232

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Witam.Mój chłopak zostawił mnie przez swoją matkę.Byliśmy razem prawie rok,wszystko było dobrze,mówił że mnie kocha,nie wyobraża sobie życia beze mnie,jestem najważniejszą kobietą w jego życiu itd.Jego matka mimo,że prawie  w ogóle mnie nie znała oskarżała mnie o wszystko,że marnuję mu życie,nie jestem odpowiednią dziewczyną dla niego,że chętnie się mnie pozbędzie...Kilka dni temu on opowiadał mi,że ona mówi mu,że nie jestem nic warta,ciągle mnie poniżała,więc postanowiłam do niej grzecznie napisać,że po prostu nie życzę sobie takiego traktowania,to ona wtedy znowu kolejny raz zaczęła mnie poniżać,przyznam szczerze że nie wytrzymałam i dałam się jej sprowokować i powiedziałam jej o kilka słów za dużo...Mój były stwierdził,że on nie pozwoli,żebym tak traktowała jego matkę mimo tego że ona okropnie go traktowała,tak jakby był nikim...Obraził się,powiedział że nie wyobraża sobie dalszego życia ze mną mimo tego że bardzo mnie kocha...Nie rozumiem jego zachowania kompletnie,pozwala mnie obrażać i poniżać swojej rodzinie,a ja jego zdaniem nawet nie mogę się bronić...To jest dla mnie chore,że podobno mnie kocha,a tak daje mnie traktować...Nie wiem co mam teraz zrobić,ciężko mi jest,on odszedł,a ja nie wiem co dalej...Nie wiem,czy kiedykolwiek wróci do mnie...Co byście zrobiły na moim miejscu?Dały sobie z nim i z jego matką spokój,czy walczyły o to dalej?

1 233

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
cytryna napisał/a:

Ziemniaczana, a pomyśl czemu on to robi właśnie teraz. Przeciez to juz tyle miesiecy od rozstania. Jeżeli by miał Cię głęboko w d*** to był by obojetny w stosunku do Waszego związku, nic by nie gadał bo przeciez  nie byloby warto. A tak... |Ile on ma lat? Jest niedojrzały. Sądze ze sam szuka sobie wytlumaczenia bo chce w nie uwierzyc.

Jest dwa lata mlodszyode mnie, ja obecnie mam 21 ... Wiesz ja juz nie wiem w ogole w co on wierzy i co mysli, on wszedzie gada co innego i tylko pajaca z siebie robi. Naprawde za nim ciezko nadazyc:D Ale zbrzydl mi totalnie tym wszystkim. DZIECIAK.


Karolina1004 napisał/a:

Kochana, nawet nie wiesz jak ja o tym marzę!!!!! To by było cudowne, ale czy bym potrafiła, o to jest pytanie..

Ja uwazam ze co ma byc to bedzie, a kazdy dostaje to na co zasluguje:)


selena... chyba masz podobną sytuację jak bags smile
Co dochlopaka? Ja bym przeprosila go za to i wytlumaczyla ze zwyczajnie poniosly cie nerwy, ze masz swoją godnosc i zaslugujesz na szacunek. Powiedz ze przykro ci z tego powodu, ale zwyczajnie nie wytrzymalas, nie jestes zadnym popychadlem. Nie mozesz dac sobą pomiatac jednak powinnas unikac takichsytuacji. Niepotrzebnie pisalas do niej. Co ci to dalo? Nic. Z tesciową nie wygrasz a mozesz zrazic tylko faceta. No ale coz stalo sie, trudno. Na przyszly raz olej to. Nie warto klocic sie z mamuską bo jeszcze synka przeciw tobie nastawi,ze probujesz ja z nim sklocic. Najlepiej zachowywac sie neutralnie, to moze facet sam na oczy przejrzy. Nie reaguj jesli nikt nie obraza cie prosto w twarz. A niech sobie gadaja. Skoro facet nadal byl z Tb widocznie nie zwracal na to uwagi. Rodzina to bardzo drazliwy temat dla kazdego i lepiej nie prowokowac zadnychsytuacji. A niech se gadają miedzy sobą. Dopoki nikt Ci nie ublizy w twarz to poco szukac prowokacji?
Zapewne chlopak jest jedynakiem? I z drugiej strony jesli tak sobą daje manipulowac rodzinie to zbyt dobrze to nie wrozy. Poczytaj sobie wątek bagsa i zobacz jak to potem moze wygladac.

1 234

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dzięki Ziemniaczana:) Przeprosiłam go za to i powiedziałam,że poniosły mnie nerwy i po prostu nie chce być tak poniżana skoro niczym sobie na to nie zasłużyłam.On się od wczoraj nie odzywa...Nie jest jedynakiem,ma jeszcze czwórke rodzeństwa,ale najgorsze jest to,że jego matka traktuje go jak śmiecia,a on sie na to zgadza...Nie wiem co mam jeszcze zrobić...

1 235 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-21 13:57:09)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Widac chlopak ma problem ze sobą. Jesli pozwala ponizac sam siebie, to nie licz ze stanie w twojej obronie. To jakas toksyczna relacja z matką. Naprawde mam nadzieje ze sie pogodzicie ale na przyszly raz unikaj jakickolwiek konfrontacji. Ja raz sie pozarłam z niedoszła tesciową to pol roku sie do siebie nie odzywalysmy. Wtedy to ona przesadzila ale ja siedzialam cicho, po prostu wyszlam z domu a moj chlopak wstawil sie ze mną. I wszystko bylo na nią i potem to ona zabiegala o kontakt ze mna bo widziala ze jej syn jest za mna a nie za nia smile Potem niby sie pogodzilysmy ale uraz pozostal i od tamtej pory unikalam prowokacji. Trudno czasem trzeba ugryzc sie w język i sie ugiąć.

Jednak nie chce cie martwic ale takie relacje syn-mamusia nie wroza dobrze zwiazkowi bo on zawsze bedzie jej ulegal sad

Posty [ 1 171 do 1 235 z 2 413 ]

Strony Poprzednia 1 … 17 18 19 20 21 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026