netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

2 412 odpowiedzi272 111 wyświetleńzałożony przez alinkaaa, 25.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Strony Poprzednia 1 … 16 17 18 19 20 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 106 do 1 170 z 2 413 ]

1 106

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja juz mam na powaznie wywalone na mojego ex. Po tych wszystkich wyjazdach gdzie widzial, ze interesuje sie mna ktos inny i potrafie byc szczesliwa obok kogos innego wszyscy mowia, ze byl bardzo zazdrosny i moze minie troche czasu a zacznie zalowac i nawet moze bedzie chcial wracac, ale na dzien dzisiejszy powaznie bym sie zastanawiala nad powrotem. Zmienilam swoje nastawienie. Poznalam tego chlopaka, co opowiadalam, syn opiekunki i dzieki niemu widze, ze sa inni, fajniejsi i dopiero teraz widze jakim tamten byl chamem i zwyklym gowniarzem. Zaczelam inne zycie, naprawde jest duzo lepiej, a kolezanki mi mowia, ze az promienieje i duzo lepiej ze mna i fizycznie i psychicznie. Nic nie pisalam, ale wszystkie wasze wypowiedzi sledzilam. smile) Pozdrawiam was.

P.S nigdy nie pomyslalam, ze zaloze ten watek caly i nagle przestane sie wypowiadac. Ale widzicie... " Sekret": piszac jak jest nam zle pogarszamy wszystko, ale ja lubie czytac co u was slychac i czasami powiedziec co u mnie smile)

1 107

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
alinkaaa napisał/a:

Ja juz mam na powaznie wywalone na mojego ex. Po tych wszystkich wyjazdach gdzie widzial, ze interesuje sie mna ktos inny i potrafie byc szczesliwa obok kogos innego wszyscy mowia, ze byl bardzo zazdrosny i moze minie troche czasu a zacznie zalowac i nawet moze bedzie chcial wracac, ale na dzien dzisiejszy powaznie bym sie zastanawiala nad powrotem. Zmienilam swoje nastawienie. Poznalam tego chlopaka, co opowiadalam, syn opiekunki i dzieki niemu widze, ze sa inni, fajniejsi i dopiero teraz widze jakim tamten byl chamem i zwyklym gowniarzem. Zaczelam inne zycie, naprawde jest duzo lepiej, a kolezanki mi mowia, ze az promienieje i duzo lepiej ze mna i fizycznie i psychicznie. Nic nie pisalam, ale wszystkie wasze wypowiedzi sledzilam. smile) Pozdrawiam was.

widzisz ja tez mam w tej chwili takie nastawienie, napisalam to post wyzej w ostatnim zdaniu wink
niemniej jednak twierdze, ze to nie jest tak, ze pyk i nic nie ma, trzeba swoje przezyc i tego
raczej nie da się uniknąć. po kazdym zakończonym zwiazku ten bol dopada.
ja mysle jeszcze, ze przezylam juz najwieksza traume jak byl za granica.

poza tym odebralam dyplom, ide na studia, cale zycie jeszcze przede mna.
a Pan E. tylko udowodnil, ze istnieja jeszcze super faceci,
ze X. nie jest jedyny i niezastapiony.

1 108

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Widze ze wszystkim sprzyja dobry humor i pozytywne nastawienie, mi tez, to podstawa:)
Dobrze wiedziec co u Was, mimo ze sama tez sie teraz rzadziej udzielam ale odwiedzam ten watek regularnie.

Stosuje PP, o ile mi sie to udaje, jeszcze nie jest idealnie, ale jakies postepy sa i nabieram coraz wiekszej wprawy.
A co do bylego, jak pomysle o nim przed snem to nawet mi sie przysni. Na przyklad dzisiaj tak bylo, snilo mi sie ze z sie z jakas panna umawial. Jak sie obudzilam to juz nie czulam wielkiego bólu, tylko lekki zal ze to sie skonczylo. I oczywiscie, od razu mysle o czyms innym, o sobie, zeby sie nie zadreczac. Pomaga:)
Tak jak mowicie, ja tez przekonalam sie ze eks nie jest jedyny na tym swiecie i wiem ze bez niego moge byc szczesliwa i juz go nie potrzebuje. Co do jego ewentualnego powrotu tez bym sie powaznie zastanawiala. I pomyslec, ze jeszcze z miesiac temu rzucilabym mu sie w ramiona:D

Zauwazyliscie, ze gdy mamy dobry humor, to wszyscy, a jak lapiemy doła, to tez wszyscy, na tym forum?:D

1 109

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Pomożcie..
Dowiedzialam sie ze jego tata dzisiaj zmarl..
Jutro pogrzeb, nie wiem czy isc.
Napisalam mu smsa ze bardzo mi przykro i ze moze na mnie liczyc.
Co sie dzieje na tym swiecie?..

1 110

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

W takiej sytuacji raczej zapomina sie krzywdy. Czy isc? Jesli dobrze sie znaliscie chyba wypada. W jakis sposob oddajesz szacunek zmarłej osobie. Bardzo przykra sytuacja, pomimo  tego jak Cie skrzywdzil nikomu tego bym nie zyczyla.

1 111

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Tak, znalam go. Zawsze cieplo mnie wital, usmiechal sie, i pamietam jak raz mnie czule przytulil i powiedzial że "juz jestes nasza". Bardzo go polubilam. Rozmawialismy kilka razy. To bylo pod koniec maja.. Nie wierze ze to sie stalo. Byly podziekowal i powiedzial ze daja sobie rade.
Nie wiem czy zyczylby sobie mojej obecnosci w takich chwilach.

1 112

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Widzę ,że w tym wątku dzieje się o wiele więcej:) Hej wszystkim.Mam 22 lata.4 miesiace temu zostawił mnie facet po 3 letnim zwiazku. Jestem na etapie odzyskiwania utraconej godności.Całkiem nie dawno po 4 miesiecznym utrzymywaniu koleżanskich stosunków oboje doszlismy do wniosku ,że nie możemy sie widywać. Nie dawałam sobie ani jemu spokoju.Cisze się ze nareszcie to zrozumiałam. Chociaż ciężko to wiem ,że dam rade. Bo tak naprawde nie mam innego wyjscia wink pozdrawiam

1 113

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

szafirek chyba bym poszla, chociaz na msze sad

1 114

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Witam jestem tutaj nowy i mam duży problem i chciał bym z kimś o tym porozmawiać czy jest taka możliwość

1 115

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Zostawiła mnie dziewczyna po 5 latach bez poważnej przyczyny nie pochodziła z bogatej rodziny i starałem się pomóc jej materialnie niczego jej nie zabraniałem robiłem wszystko żeby była szczęśliwa spotykaliśmy się codziennie bez ograniczeń

1 116

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

jest mozliwosc smile

pierzak1 napisał/a:

Witam jestem tutaj nowy i mam duży problem i chciał bym z kimś o tym porozmawiać czy jest taka możliwość

1 117

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Pomóżcie jak możecie

1 118

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Moze umow sie z nia na rozmowe, powiedz, ze chcesz tylko porozmawiac i sie dowiedziec o co tak naprawde chodzi. Narazie nic nie wiesz wiec ja tez nie wiem jak mam Ci pomoc...

1 119

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

herbatka ja tez juz ponad 4 miesiace. Dopiero od niedawna wracam do pionu, ale skoro ja daje narazie jakos rade (oby tak zostalo;) ) to pewnie i obie sie uda wink trzymamy kciuki:)

Szafirku jesli chcesz isc totylko ze wzgledu na pamiec zmarlego. Do ex bym raczej nie podchodzila.

pierzak malo sprecyzowana twoja sytuacja. Rowniez zalecalabym rozmowe. Z reguly jesli zwiazek konczy sie "o nic" to chodzi o kogos trzeciego....

1 120

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ziemniaczana
własnie do Ciebie pisałam w innym wątku;) Jakie są teraz Twoje relacje z byłym? czy w ogole jakies są;)?

1 121

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

on nie chcial kontaktu po zerwaniu i unikal mnie jak ognia. Potem ja kiedys napisalam chwile gadalismy, ale widzialam ze tylko mi na kontakcie zalezy. Spytalam czy mozemy miec jakikolwiek kontakt on powiedzial ze ok. A mi nagle przestalo na tym zalezec bo uswiadomilam sobie ze tylko zycie marnuje na kogos kto ma to wszystko gdzies. Zawinilam ale przeprosilam, swoje wycierpialam wiec w koncu uznalam ze pora sie podniesc i zostawic to za sobą. Obecnie jestem na etapie wstretu do niego i calego związku. Nie mam nawet przyjemnych wpsomnien bo wszystkie sa teraz skazone tym jakim czlowiekiem sie okazal (stal?) po zerwaniu.

I poki co jest ok, nawet nie wiem ile czasu, ale czuje sie nawet szczesliwa. Nie wiem czego to zasluga smile Poza tym w moich myslach zagoscil kto inny ostatnio big_smile Co prawda nic powaznego i nic z tego nie bedzie, ale chociaz nie mysle o bylym smile Ogolnie staram sie nie wspominac, nawet nie chce. I pracuje wciaz nad sobą. Mam nadzieje ze jakos tam sie wszystko uda:)

1 122

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Bardzo się ciesze ,że sama do tego doszłaś.Ja w  sumie zostałam trochę zmuszona.Bo on juz nie wytrzymywał tej sytuacji.Nie ukrywam były momenty co go dręczyłam zadawałam wiele pytan.Dzis spotka sie z kimś wiem bo mi powiedział.Wiem też ,że nic z tego nie będzie.Bo chłopak sie nastawił typowo na zabawe. Ja nie wiem czy go nadal kocham.Ale coś w nim jest.Zawsze go bardzo lubiłam zanim stalismy sie para.Kiedy sie pozbieram byc może upomne się o starego znajomego;) ale nie teraz.Czas czas czas...

1 123

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Moj ex byl zarazem moim najlepszym kumplem. Ale nie chce miec z nim kontaktu, zadnego. Brzydze sie tym czlowiekiem. Ja tez troche po zerwaniu bylam zbyt natretna mozliwe ze go tym zrazalam do siebie. Ale zobaczylam tez jaki potrafi byc falszywy. I zreszta po co mi ten kontakt? Szczerze - nawet juz nie chce. Nie potrzebuje go w swoim zyciu. Ile mozna sie przed kims plaszczyc? Wiem ze nawet nie powinnam chciec wracac Nie wiem czy kogos ma czy nie, i jakos ta wiedza nie jest mi potrzebna. Zreszta im mniej wiesz tym lepiej spisz smile Wiec obydo przodu smile

1 124

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Święta prawda.Teraz nie będę miała nawet jak się dowiedzieć.Chociaż nie no głupi fb. wiem jak wygląda.i przyznam ,że nawet podoba mi się to co widzę.Jest przeciętna i chyba mało dojrzała bo dzieli się ze wszystkim wszytskim na tym portalu.Moim zdaniem to porażka co to kogo obchodzi ze np własnie wypiła kawę wink Narazie czuję się samotna.Mam jednak nadzieje ze kiedys komus dam szanse na związek.bo narazie duzo facetów się kręci ale to nie odpowiedni moment dla mnie.

1 125

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

dziewczyny!! czuje sie rewelacyjnie!! nie mysle o byłym!! cały czas o nowym koledze smile rozmawiamy codziennie na gg-po kilka godzin. nie mozemy spotykac sie zbyt czesto ze wzgledu na jego prace. ale jestem szczesliwa. on mi daje to czego moj byly facet nie dawał. jak narazie kumplujemy sie, ale czuje ze jedno i drugie ciagnie do czegos wiecej. lecz jestesmy ostrożni. narazie bez przytulania, pocałunkow czy seksu, ale za to dłuuugie rozmowy. z jednej strony boje sie ze tylko jedna ze stron zaangazuje sie. ze skonczy sie to szybciej niz zaczeło. a najbardziej boje sie ze to ja go zranie a nie on mnie-bo ja juz raz przez to przeszłam i wiem ze dam sobie rade tongue

1 126

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

I poki co jest ok, nawet nie wiem ile czasu, ale czuje sie nawet szczesliwa. Nie wiem czego to zasluga smile Poza tym w moich myslach zagoscil kto inny ostatnio big_smile Co prawda nic powaznego i nic z tego nie bedzie, ale chociaz nie mysle o bylym smile Ogolnie staram sie nie wspominac, nawet nie chce. I pracuje wciaz nad sobą. Mam nadzieje ze jakos tam sie wszystko uda:)

11panienka11 napisał/a:

dziewczyny!! czuje sie rewelacyjnie!! nie mysle o byłym!! cały czas o nowym koledze smile rozmawiamy codziennie na gg-po kilka godzin. nie mozemy spotykac sie zbyt czesto ze wzgledu na jego prace. ale jestem szczesliwa. on mi daje to czego moj byly facet nie dawał. jak narazie kumplujemy sie, ale czuje ze jedno i drugie ciagnie do czegos wiecej. lecz jestesmy ostrożni. narazie bez przytulania, pocałunkow czy seksu, ale za to dłuuugie rozmowy. z jednej strony boje sie ze tylko jedna ze stron zaangazuje sie. ze skonczy sie to szybciej niz zaczeło. a najbardziej boje sie ze to ja go zranie a nie on mnie-bo ja juz raz przez to przeszłam i wiem ze dam sobie rade tongue

Widzicie i tak to chyba wlasnie jest jak pojawia sie ktoś nazwijmy "trzeci".
U mnie tez tak jest. Nie sadze, ze cos z tego wyjdzie, ale fajny
facet i dzieki niemu zobaczylam, ze X. nie jest jedyny na swiecie.

My sie jeszcze z X. nie rozstalismy, ale to jest jakis koszmar dziewuchy.
Nie wiem kiedy moje zaufanie do niego sie podniesie. A on uważa, ze nic sie nie stalo.
Ale takich smsow do kolezanek sie nie pisze. Ale strasznie ciezko zyc z taka swiadomoscia,
ze byc moze...
Byl przedwczoraj, oczywiscie znow nasluchalam sie, ze chcialby zebym urodzila mu dzieci,
bo tak kocha, tak mu ze mną dobrze i w ogóle. Za 2tyg. znow wyjezdza za granice
tym razem wraca przed Bozym Narodzeniem.

I zobaczcie. Najpierw bylismy 6m-cy, wyjechal- czekalam,
teraz wrocil na chwile, jest jak jest, tak (niejasnosci, smsy, wesele). I za dwa tyg. znow wyjezdza.
A ja mam siedziec i czekac. A przeciez nie wiem czy z nikim nie pisze/nie bedzie pisal.
Gdy mnie zapytal czy zaczekam, odpowiedzialam, ze nie wiem, bo przeciez nie wiem czy
z kims stamtad nie wroci. Wsciekl sie. Nie wierze rzeczywiscie ze cos go laczy z ta panna,
bo mialby mnie gdzies i nie jezdzil 160km co drugi dzien, tak?
Albo jestem glupia i naiwna.

W ogole nie ma o czym mowic, zachowujemy sie jak dzieci.
On mnie oszukal, ja juz na niego nie zaczekam.
Dostalam dyplom, szukam pracy, zaczynam studia.
Cale zycie przede mna smile

1 127 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-06 11:05:31)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dokladnie osoba "trzecia" absorbuje mysli, ktore normalnie krecilyby sie wokol ex. Mam tylko nadzieje ze moja obecna postawa nie zostanie juz zachwiana.


CZarownica - ile mozna czekac. Kazdy pragnie normalnego zwiazkua nie na odlegloc. I co,znow wyjedzie i znow bedzie to samo? Rozmowa raz w tygodniu?

Dzisiaj troche slabszydzien mam. Nie wiem czy to przez moj sen z ex czy ogolnie. Musze sobie go na nowo obrzydzic i przypomniec jaki sie okazal big_smile Pora patrzec rozumem i faktami, nie sercem.

1 128

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Jak tu wpuścić osobę trzecia skoro cały czas jest się zachwianym emocjonalnie.Ile czasu to może trwać...Czekam i mam nadzieje ,że czas zacznie szybciej płynąć bo każdy dzień sie mi wydłuża.A myśli przez to nachodzą coraz częściej... Ja chce na uczelnie big_smile (nie spodziewałam się ,że kiedy tak będę myślała wink)

1 129

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Bylam na pogrzebie, wlasnie wrocilam.
Nie wytrzymalam gdy zobaczylam bylego. Byl taki blady.. Boze jak ja bym chciala mu pomoc. Nie wiem czy mnie widzial, ale moze to dobrze. A moze tylko unikal mojego wzroku. Spotkalam jego kolege, wymienilismy współczujące spojrzenia, przywitalam sie z nim. Do bylego nie podchodzilam, to sprawa rodzinna, nie chcialam.
Chcialabym do niego napisac za kilka dni jak sie czuje, myslicie ze to dobry pomysl?
Oddalabym wszystko zeby go przytulic.

1 130 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-06 16:03:27)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Wiesz szafirku ja bym chyba nie pisala. Napisalas mu ze moze na Ciebie liczyc.Jesli bedzie Cie potrzebowac na pewno sam sie odezwie. Niestety, wiem ze chcialabys pomoc, ale musimy zrozumiec ze oni nie chcieli nas juz w swoim zyciu z jakichs tam tylko sobie znanych powodow i trzeba to zaakceptowac. Skro oni wyrzucili nas ze swojego zycia to i my musimy ich wyrzucic ze swojego, ich problemy to JUZ NIE SA nasze problemy. Wiem ze masz dobre intencje ale lepiej sie nie narzucac zwlaszcza w tak trudnej sytuacji.

1 131

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Chyba masz racje ziemniaczana. Ale wiem ze on jest typem który sam nie poprosi o pomoc, o rozmowe, szczegolnie w takiej chwili. Gdy zmarl mu dziadek to sama do niego pisalam pierwsza, wspieralam, to oczywiste. Ale teraz juz nie jestesmy razem. Nie mam pojecia jak by odebral chęc pomocy z mojej strony w takiej sytuacji.
Z drugiej strony nie wiem czy on juz nie ma kogos z kim bedzie mogl porozmawiac.
Znowu mam dylemat.

1 132

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Chyba bedzie lepiej bedzie jak dasz sobie spokoj. A juz na pewno lepiej dla Ciebie samej :*

1 133

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja chyba też bym nie napisała..

1 134

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Pewnie ,że nie.To może zaburzyć Twój dotychczasowy spokój.Ja dziś zamiast się uczyć co chwile na forum zaglądam.;)

1 135

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dziękuje dziewczyny:*
Moj spokoj i tak juz jest zaburzony po tym wydarzeniu, calkiem inaczej patrze na to wszystko.
Tak zle i tak niedobrze.

1 136

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

hej witam wszystkich.Wydawało sie ze u mnie juz jest ok a wczoraj myslałem zeby sobie podciąc żyły . NIe moge se pozbierac po rozstaniu.

1 137

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Rozstania rozstania rozstania.Czasem się zastanawiam jak to możliwe ,że ludzie potrafią się tak ranić.Wiecie co znam tak obrzydliwe historie z mojego otoczenia ( w sumie byłego big_smile) ze jakby powiedziała słowo to towarzystwo by sie rozpadło xD takie zadrady były i to we własnym gronie. Brzydzę sie tymi ludzmi. Teraz sobie dopiero to uswiadomiłam.Omijam ich szerokim łukiem big_smile
delikvent
Nie pisz tak a tym bardziej nie myśl każdy ma chwile słabości.Każdy kto przez to przechodzi ja też mam gorsze chwile (naprawde pasukdne) ale potem sobie mówię ,że nie mam innego wyboru i muszę się ogarnąć smile dziś nigdzie z domu nie wychodziłam bo mam się uczyć.Było mi tak zle i brzydko ,że sie pomalowałam big_smile i w pełnym makijazu chodze po domu.pomogło big_smile lepiej sie czuje smile czepiam sie dosłownie wszytskiego co moze mi sprawic odrobinę radości.Tobie tez radze.

1 138

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Boże spotkałam się wczoraj ze swoim nowym kolegą. I się pocałowaliśmy.
Nie opiszę jak się czuje, moralniaka mam strasznego, bo oszukałam X., tego kolegę,
a przede wszystkim chyba siebie. Nie wiem jak X. czuł się i co myślał wysyłając takie sms do tej panny.
Jutro wesele, w poniedzialek bedzie wszystko jasne- czy bedziemy razem czy nie,
jak rozwinie sie sytuacja ze swiadkowa mego X.

Po spotkaniu z kolega rozmawialam godzine przez telefon z X.
I wiem, ze nie chce nikogo innego. To jest straszne ale z zadnym facetem w zyciu nie
mialam takiego kontaktu, nie bylam tak blisko. Kurcze.

1 139

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Teoretycznie mogl pisac bo pisac, czy moze zwyczajnie pisac dla zabawy w taki a nie innysposob.Jakakolwiek decyzje podejmiesz to musi byc twoja decyzja. Jednakze ostatnio pisalas ze nie chcesz juz X. Moze to ten moralniak sprawia ze czujesz teraz ze nie chcesz sie z nim rozstawac? Pytanie nr 2.zamierzasz X powiedziec o tym pocalunku?

1 140

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Witam wszystkich:) Chciałabym po prostu się wygadać i wypisać, bo jest mi źle i nie wiem co mam robić dalej i może przy okazji ktoś coś doradzi, podpowie. Wczoraj rozstałam się ze swoim chłopakiem, ja mam 21 a on 22 lata. Byliśmy ze sobą 4 miesiące. Tak wiem, że to krótko i że nie powinnam sobie zbyt wiele wyobrażać i nakręcać się, już to słyszałam, jest w tym dużo prawdy, ale na to już niestety za późno. Poznaliśmy się na pewnym portalu, po paru rozmowach poczuliśmy, że coś zaiskrzyło między nami, wkrótce potem spotkaliśmy się, po miesiącu poszliśmy ze sobą do łóżka. Było wiele obietnic, ciepłych, miłych i czułych słów z jego strony, ja byłam bardziej zdystansowana, jednak z czasem uwierzyłam w to, że możemy być naprawdę szczęśliwi razem i tak było przez całe 4 miesiące. Cieszyliśmy się sobą, ja zakochałam się w nim, może to nie jest jakaś miłość do grobowej deski, bo ciężko stwierdzić po 4 miesiącach, że jest to miłość na całe życie, jestem przy nim bardzo szczęśliwa. Coś się zaczęło psuć między nami jakieś 2 tyg. temu, czułam, że coś jest nie tak, aż w końcu wczoraj oznajmił mi, że nie może zapomnieć o swojej byłej, próbował, zaangażował się w naszą znajomość całym sobą, ale mimo wszystko nie potrafi. Oni ze sobą nie są już od chyba stycznia, ona jest z kimś innym, ale on ją nadal kocha i nie może o niej zapomnieć. Powiedział, że musi się najpierw sam z tym uporać i nie chce być z nikim na razie, nie chce mnie ranić będąc ze mną a myślami przy niej. Trudno mu się dziwić, rozumiem jego tok rozumowania i pewnie jakbym była na jego miejscu zrobiłabym to samo, ale jest mi tak cholernie przykro, ze to się tak wszystko szybko skończyło. Szczerze mówiąc to nie chce się z nim rozstawać, ale w tej sytuacji co ja mogę - nic-nie mam wyboru. Zastanawiam się tylko, czy tak na prawdę to ta dziewczyna jest tylko pretekstem, żeby zerwać ze mną, bo po prostu był ze mną, chciał zapomnieć o przeszłości ale się nie udało i zdał sobie sprawę ze nie chce być ze mną, bo ja nie jest tak wystarczająco dobra jak była i jeśli nie będzie z nią to będzie z inna ale na pewno nie ze mną, czy on faktycznie się pogubił, myśli o niej ale ja jestem tez ważną i dlatego chce się rozstać, żeby się pogodzić wreszcie z przeszłością i potem być może znowu będziemy razem??.. Nie wiem sama już co mam o tym myśleć, czy robić sobie jeszcze jakieś nadzieje na przyszłość, albo próbować walczyć o niego, tzn teraz dać mu spokój ale później, za jakiś czas, czy po prostu nie łudzić się, że kiedykolwiek jeszcze coś z tego będzie?? Tak cholernie mi na nim zależy, to niesprawiedliwe, ze muszę cierpieć przez jakaś dziewczynę, która go zraniła sad

1 141

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

Teoretycznie mogl pisac bo pisac, czy moze zwyczajnie pisac dla zabawy w taki a nie innysposob.Jakakolwiek decyzje podejmiesz to musi byc twoja decyzja. Jednakze ostatnio pisalas ze nie chcesz juz X. Moze to ten moralniak sprawia ze czujesz teraz ze nie chcesz sie z nim rozstawac? Pytanie nr 2.zamierzasz X powiedziec o tym pocalunku?

nie wiem od kiedy do kolezanek pisze sie "dzien dobry kochanie:*:*:*" czy "milego dnia skarbie<3"
nie zamierzam nic mowic, strzelilabym sobie tym samym w łeb.

nie chce byc z X. z tego powodu, ze mu nie ufam najzwyczajniej w swiecie.
a teraz wychodzi na to, ze oboje jestesmy siebie warci.

1 142

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
aparatka91 napisał/a:

Witam wszystkich:) Chciałabym po prostu się wygadać i wypisać, bo jest mi źle i nie wiem co mam robić dalej i może przy okazji ktoś coś doradzi, podpowie. Wczoraj rozstałam się ze swoim chłopakiem, ja mam 21 a on 22 lata. Byliśmy ze sobą 4 miesiące. Tak wiem, że to krótko i że nie powinnam sobie zbyt wiele wyobrażać i nakręcać się, już to słyszałam, jest w tym dużo prawdy, ale na to już niestety za późno. Poznaliśmy się na pewnym portalu, po paru rozmowach poczuliśmy, że coś zaiskrzyło między nami, wkrótce potem spotkaliśmy się, po miesiącu poszliśmy ze sobą do łóżka. Było wiele obietnic, ciepłych, miłych i czułych słów z jego strony, ja byłam bardziej zdystansowana, jednak z czasem uwierzyłam w to, że możemy być naprawdę szczęśliwi razem i tak było przez całe 4 miesiące. Cieszyliśmy się sobą, ja zakochałam się w nim, może to nie jest jakaś miłość do grobowej deski, bo ciężko stwierdzić po 4 miesiącach, że jest to miłość na całe życie, jestem przy nim bardzo szczęśliwa. Coś się zaczęło psuć między nami jakieś 2 tyg. temu, czułam, że coś jest nie tak, aż w końcu wczoraj oznajmił mi, że nie może zapomnieć o swojej byłej, próbował, zaangażował się w naszą znajomość całym sobą, ale mimo wszystko nie potrafi. Oni ze sobą nie są już od chyba stycznia, ona jest z kimś innym, ale on ją nadal kocha i nie może o niej zapomnieć. Powiedział, że musi się najpierw sam z tym uporać i nie chce być z nikim na razie, nie chce mnie ranić będąc ze mną a myślami przy niej. Trudno mu się dziwić, rozumiem jego tok rozumowania i pewnie jakbym była na jego miejscu zrobiłabym to samo, ale jest mi tak cholernie przykro, ze to się tak wszystko szybko skończyło. Szczerze mówiąc to nie chce się z nim rozstawać, ale w tej sytuacji co ja mogę - nic-nie mam wyboru. Zastanawiam się tylko, czy tak na prawdę to ta dziewczyna jest tylko pretekstem, żeby zerwać ze mną, bo po prostu był ze mną, chciał zapomnieć o przeszłości ale się nie udało i zdał sobie sprawę ze nie chce być ze mną, bo ja nie jest tak wystarczająco dobra jak była i jeśli nie będzie z nią to będzie z inna ale na pewno nie ze mną, czy on faktycznie się pogubił, myśli o niej ale ja jestem tez ważną i dlatego chce się rozstać, żeby się pogodzić wreszcie z przeszłością i potem być może znowu będziemy razem??.. Nie wiem sama już co mam o tym myśleć, czy robić sobie jeszcze jakieś nadzieje na przyszłość, albo próbować walczyć o niego, tzn teraz dać mu spokój ale później, za jakiś czas, czy po prostu nie łudzić się, że kiedykolwiek jeszcze coś z tego będzie?? Tak cholernie mi na nim zależy, to niesprawiedliwe, ze muszę cierpieć przez jakaś dziewczynę, która go zraniła sad

Bylam kiedys w takiej sytuacji, nie czekaj na niego.
Ja od tamtego chlopaka dostalam sms pod koniec naszego zwiazku,
ze to wszystko jest jego wina, bo za bardzo chcial zebym byla jak jego ex.
Wiem, ze dzis znow sa razem.
Ja o tamtym chlopaku zapomnialam bardzo szybko- po 2 tyg. zaczelam sie spotykac z X.
I nic poza X. nie istnialo. Ale nie mozna wchodzic w jakis zwiazek po to zeby sie wyleczyc.
Bo w ten sposob wyrzadza sie krzywde drugiej osobie.

1 143 Ostatnio edytowany przez aparatka91 (2012-09-07 15:12:01)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
czarooownica napisał/a:
aparatka91 napisał/a:

Witam wszystkich:) Chciałabym po prostu się wygadać i wypisać, bo jest mi źle i nie wiem co mam robić dalej i może przy okazji ktoś coś doradzi, podpowie. Wczoraj rozstałam się ze swoim chłopakiem, ja mam 21 a on 22 lata. Byliśmy ze sobą 4 miesiące. Tak wiem, że to krótko i że nie powinnam sobie zbyt wiele wyobrażać i nakręcać się, już to słyszałam, jest w tym dużo prawdy, ale na to już niestety za późno. Poznaliśmy się na pewnym portalu, po paru rozmowach poczuliśmy, że coś zaiskrzyło między nami, wkrótce potem spotkaliśmy się, po miesiącu poszliśmy ze sobą do łóżka. Było wiele obietnic, ciepłych, miłych i czułych słów z jego strony, ja byłam bardziej zdystansowana, jednak z czasem uwierzyłam w to, że możemy być naprawdę szczęśliwi razem i tak było przez całe 4 miesiące. Cieszyliśmy się sobą, ja zakochałam się w nim, może to nie jest jakaś miłość do grobowej deski, bo ciężko stwierdzić po 4 miesiącach, że jest to miłość na całe życie, jestem przy nim bardzo szczęśliwa. Coś się zaczęło psuć między nami jakieś 2 tyg. temu, czułam, że coś jest nie tak, aż w końcu wczoraj oznajmił mi, że nie może zapomnieć o swojej byłej, próbował, zaangażował się w naszą znajomość całym sobą, ale mimo wszystko nie potrafi. Oni ze sobą nie są już od chyba stycznia, ona jest z kimś innym, ale on ją nadal kocha i nie może o niej zapomnieć. Powiedział, że musi się najpierw sam z tym uporać i nie chce być z nikim na razie, nie chce mnie ranić będąc ze mną a myślami przy niej. Trudno mu się dziwić, rozumiem jego tok rozumowania i pewnie jakbym była na jego miejscu zrobiłabym to samo, ale jest mi tak cholernie przykro, ze to się tak wszystko szybko skończyło. Szczerze mówiąc to nie chce się z nim rozstawać, ale w tej sytuacji co ja mogę - nic-nie mam wyboru. Zastanawiam się tylko, czy tak na prawdę to ta dziewczyna jest tylko pretekstem, żeby zerwać ze mną, bo po prostu był ze mną, chciał zapomnieć o przeszłości ale się nie udało i zdał sobie sprawę ze nie chce być ze mną, bo ja nie jest tak wystarczająco dobra jak była i jeśli nie będzie z nią to będzie z inna ale na pewno nie ze mną, czy on faktycznie się pogubił, myśli o niej ale ja jestem tez ważną i dlatego chce się rozstać, żeby się pogodzić wreszcie z przeszłością i potem być może znowu będziemy razem??.. Nie wiem sama już co mam o tym myśleć, czy robić sobie jeszcze jakieś nadzieje na przyszłość, albo próbować walczyć o niego, tzn teraz dać mu spokój ale później, za jakiś czas, czy po prostu nie łudzić się, że kiedykolwiek jeszcze coś z tego będzie?? Tak cholernie mi na nim zależy, to niesprawiedliwe, ze muszę cierpieć przez jakaś dziewczynę, która go zraniła sad

Bylam kiedys w takiej sytuacji, nie czekaj na niego.
Ja od tamtego chlopaka dostalam sms pod koniec naszego zwiazku,
ze to wszystko jest jego wina, bo za bardzo chcial zebym byla jak jego ex.
Wiem, ze dzis znow sa razem.
Ja o tamtym chlopaku zapomnialam bardzo szybko- po 2 tyg. zaczelam sie spotykac z X.
I nic poza X. nie istnialo. Ale nie mozna wchodzic w jakis zwiazek po to zeby sie wyleczyc.
Bo w ten sposob wyrzadza sie krzywde drugiej osobie.

Wczoraj jeszcze powiedział mi tak, że on nie jest pewny, że moze przez stratę mnie zapomni o przeszlosci i bedzie chcial wrocic do mnie... Jutro mamy się spotkać, bo mam do odebrania kilka swoich rzeczy od niego i chyba spytam się wprost jak to jest, ja muszę wiedzieć na czym stoję, musi się zdecydować albo w tą albo w tamtą. Teraz napiszę może coś bardzo niemądrego, ale jeśli powiedzmy za miesiąc odezwał się do mnie i powiedział, że zdał sobie sprawę, że popełnił błąd rozstaniem ze mną to chyba bym mu wybaczyła, ale z zastrzeżeniem, że to będzie jedyna i ostatnia szansa, więcej nie będzie, jak znowu zmieni zdanie to koniec między nami. Wiem, że to głupota, rozum tak mi podpowiada, ale serce jednak mówi coś innego. Nie wiem, jutro muszę z nim poważnie porozmawiać i wyjaśnić to wszystko, czy ta dziewczyna jest sama(napisałam w poprzednim poście, że nie, ale jestem pewna na 80%) i ma zamiar o nią walczyć czy rozstaje się ze mną dlatego, że chce o niej zapomnieć i nie może być teraz ze mną, czy zwyczajnie nie chce być ze mną bez znaczenia czy będzie z nią czy nie. Kurcze, no dla mnie to jest ważne i myślę, że to jest duża różnica. Chociaż może się tylko łudzę i pocieszam w ten sposób sad

1 144

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
aparatka91 napisał/a:

Wczoraj jeszcze powiedział mi tak, że on nie jest pewny, że moze przez stratę mnie zapomni o przeszlosci i bedzie chcial wrocic do mnie... Jutro mamy się spotkać, bo mam do odebrania kilka swoich rzeczy od niego i chyba spytam się wprost jak to jest, ja muszę wiedzieć na czym stoję, musi się zdecydować albo w tą albo w tamtą. Teraz napiszę może coś bardzo niemądrego, ale jeśli powiedzmy za miesiąc odezwał się do mnie i powiedział, że zdał sobie sprawę, że popełnił błąd rozstaniem ze mną to chyba bym mu wybaczyła, ale z zastrzeżeniem, że to będzie jedyna i ostatnia szansa, więcej nie będzie, jak znowu zmieni zdanie to koniec między nami. Wiem, że to głupota, rozum tak mi podpowiada, ale serce jednak mówi coś innego. Nie wiem, jutro muszę z nim poważnie porozmawiać i wyjaśnić to wszystko, czy ta dziewczyna jest sama(napisałam w poprzednim poście, że nie, ale jestem pewna na 80%) i ma zamiar o nią walczyć czy rozstaje się ze mną dlatego, że chce o niej zapomnieć i nie może być teraz ze mną, czy zwyczajnie nie chce być ze mną bez znaczenia czy będzie z nią czy nie. Kurcze, no dla mnie to jest ważne i myślę, że to jest duża różnica. Chociaż może się tylko łudzę i pocieszam w ten sposób sad

Moze roznica jest, ale tak naprawde poznanie prawdy nie pomoze Ci w zaden sposob.
I nie sadze, zeby przez ta strate zapomni o przeszlosci, bo to tak nie dziala.

1 145

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
czarooownica napisał/a:
aparatka91 napisał/a:

Wczoraj jeszcze powiedział mi tak, że on nie jest pewny, że moze przez stratę mnie zapomni o przeszlosci i bedzie chcial wrocic do mnie... Jutro mamy się spotkać, bo mam do odebrania kilka swoich rzeczy od niego i chyba spytam się wprost jak to jest, ja muszę wiedzieć na czym stoję, musi się zdecydować albo w tą albo w tamtą. Teraz napiszę może coś bardzo niemądrego, ale jeśli powiedzmy za miesiąc odezwał się do mnie i powiedział, że zdał sobie sprawę, że popełnił błąd rozstaniem ze mną to chyba bym mu wybaczyła, ale z zastrzeżeniem, że to będzie jedyna i ostatnia szansa, więcej nie będzie, jak znowu zmieni zdanie to koniec między nami. Wiem, że to głupota, rozum tak mi podpowiada, ale serce jednak mówi coś innego. Nie wiem, jutro muszę z nim poważnie porozmawiać i wyjaśnić to wszystko, czy ta dziewczyna jest sama(napisałam w poprzednim poście, że nie, ale jestem pewna na 80%) i ma zamiar o nią walczyć czy rozstaje się ze mną dlatego, że chce o niej zapomnieć i nie może być teraz ze mną, czy zwyczajnie nie chce być ze mną bez znaczenia czy będzie z nią czy nie. Kurcze, no dla mnie to jest ważne i myślę, że to jest duża różnica. Chociaż może się tylko łudzę i pocieszam w ten sposób sad

Moze roznica jest, ale tak naprawde poznanie prawdy nie pomoze Ci w zaden sposob.
I nie sadze, zeby przez ta strate zapomni o przeszlosci, bo to tak nie dziala.

Tzn. chodziło mi o zapomnienie o niej, ale właśnie ja nie wiem czy oni mają ze sobą jakiś kontakt, czy ona jest na pewno z kimś,a może jest sama, nie mam 100% pewności na nic, dlatego chciałabym go o to zapytać, bo chce wiedzieć czy ja byłam oszukiwana od początku, a oni ze sobą np. pisali, może ona mu pisała że żałuje ze go zostawiła i on postanowił zostawić mnie dla niej. Ja chce to wiedzieć, na pewno mi to w niczym nie pomoże, jedynie pomoże mi zrozumieć a ja chce wiedzieć, bo wtedy może będę go mogła znienawidzić i będzie mi łatwiej o nim zapomnieć. Inaczej to ja będę to ciągle rozpamiętywać i czekać aż się odezwie, bo ja chce być z nim, nawet teraz po tym co się dowiedziałam i to jest najgorsze.. sad

1 146

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Aparatka wiesz wydaje mi sie ze jesli szukalby pretekstu to nie bylaby nim raczej jego ex. Sama po sobie wiem jak banalne wymowki potrafia wymyslac faceci - nie kocham cie, nie doroslem do zwiazku bla bla bla. Rzadko kto przyzna sie ze chodzi o inną.  Wiem ze cierpisz ale ja docenilabym to ze chociaz mial odwage ci to wywalic prosto z mostu. Czesto ludzie wchodzą w zwiazki za wczesnie, zeby zapomniec o kims, niestety wtedy istnieje ryzyko ze oszukuja sami siebie i predzej czy pozniej to wszystko walnie. Sama obecnie balabym sie wejsc w zwiazek z obawy przed tym ze nie wyleczylam sie do konca z bylego. Owszem na dzien dzisiejszy mam nadzieje ze tak jest ale nie moge tego stwierdzic do konca, nie wiem czy zalozmy za jakis czas nie napadnie mnie jakas irracjonalna tesknota. Mowisz ze dalabys szanse? Nie czekaj na niego. Jesli konczyc todefinitywnie -skoro do tej pory mu nie przeszlodo bylej to istnieje ryzyko ze przez dluzszy czas nie przejdzie. Poza tym zranione zaufanie, a tu na pewno tak bedzie nie daloby ci spokoju. Moglyby dojsc u Cb do watpliwosci czy lezac wlasnie z Tobą nie mysli o swojej ex, nie odzyskasz juz pelnego zaufania, to juz nie bedzie to samo. Sama widzisz ze przez te 4 miesiace jakos nie odczulas by cos bylo nie tak, a jak sie okazuje bylo. Moim zdaniem napewno musialo dojsc do jakiegos kontaktu miedzy nimi, mozliwe ze nagle mu wszystko wrocilo bo ona np narobila mu nadzieji. Lub zwyczajnei cos musie przypomnialo,wybacz za stwierdzenie ale chcial się Tobą wyleczyc z ex ale nie wyszlo. Absolutnie nie wiem co Ci doradzic. Spotkasz sie z nim, pogadasz i zobaczymy jak to bedzie wygladalo.  Poki co zawsze mozesz z siebie wszystko wyrzucic tutaj smile


Przez dzisiejsza pogodę szlag trafil moje plany i zapowiada sie na siedzenie w domuczego boje sie jak ognia. W dodatku znow snil mi sie powrot do ex, cholera jasna, zlosc mi troche opadla i bardzo mi sie to nie podoba. Mam tylko nadzieje ze nie czeka mnie zaden dol ;/ A jak tam z Wami ?:D

1 147

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

Aparatka wiesz wydaje mi sie ze jesli szukalby pretekstu to nie bylaby nim raczej jego ex. Sama po sobie wiem jak banalne wymowki potrafia wymyslac faceci - nie kocham cie, nie doroslem do zwiazku bla bla bla. Rzadko kto przyzna sie ze chodzi o inną.  Wiem ze cierpisz ale ja docenilabym to ze chociaz mial odwage ci to wywalic prosto z mostu. Czesto ludzie wchodzą w zwiazki za wczesnie, zeby zapomniec o kims, niestety wtedy istnieje ryzyko ze oszukuja sami siebie i predzej czy pozniej to wszystko walnie. Sama obecnie balabym sie wejsc w zwiazek z obawy przed tym ze nie wyleczylam sie do konca z bylego. Owszem na dzien dzisiejszy mam nadzieje ze tak jest ale nie moge tego stwierdzic do konca, nie wiem czy zalozmy za jakis czas nie napadnie mnie jakas irracjonalna tesknota. Mowisz ze dalabys szanse? Nie czekaj na niego. Jesli konczyc todefinitywnie -skoro do tej pory mu nie przeszlodo bylej to istnieje ryzyko ze przez dluzszy czas nie przejdzie. Poza tym zranione zaufanie, a tu na pewno tak bedzie nie daloby ci spokoju. Moglyby dojsc u Cb do watpliwosci czy lezac wlasnie z Tobą nie mysli o swojej ex, nie odzyskasz juz pelnego zaufania, to juz nie bedzie to samo. Sama widzisz ze przez te 4 miesiace jakos nie odczulas by cos bylo nie tak, a jak sie okazuje bylo. Moim zdaniem napewno musialo dojsc do jakiegos kontaktu miedzy nimi, mozliwe ze nagle mu wszystko wrocilo bo ona np narobila mu nadzieji. Lub zwyczajnei cos musie przypomnialo,wybacz za stwierdzenie ale chcial się Tobą wyleczyc z ex ale nie wyszlo. Absolutnie nie wiem co Ci doradzic. Spotkasz sie z nim, pogadasz i zobaczymy jak to bedzie wygladalo.  Poki co zawsze mozesz z siebie wszystko wyrzucic tutaj smile


Przez dzisiejsza pogodę szlag trafil moje plany i zapowiada sie na siedzenie w domuczego boje sie jak ognia. W dodatku znow snil mi sie powrot do ex, cholera jasna, zlosc mi troche opadla i bardzo mi sie to nie podoba. Mam tylko nadzieje ze nie czeka mnie zaden dol ;/ A jak tam z Wami ?:D

Ziemniaczana, dziękuje za odpowiedź smile masz rację, też skłaniałam się za tym, że to nie jest pretekst, już go troszkę poznałam i ciężko byłoby mi w to uwierzyć. Doceniam to, że miał odwage mi o tym powiedzieć, zreszta mielismy taki uklad od poczatku, ze cos bedzie nie tak to mamy sobie o tym mowic szczerze i wtedy najwyzej sie rozstaniemy wczesniej, zeby sie nie ranic niepotrzebnie i pozwolic drugiej osobie byc szczesliwa. Tylko, ze to bylo jeszcze zanim cos do niego poczulam..ech...Uczucia wszystko komplikuja i juz nie ma ze jest czarne albo biale. Masz racje, juz dlugo mu to nie przeszlo i skoro wszedl ze mna w zwiazek i mu tez nie przeszlo to widac musi mu na niej zalezec i tak szybko mu raczej nie przejdzie, wiec albo bedzie z nia albo nie bedzie narazie z nikim. Mozliwe, ze sie widzieli albo pisali, albo gdzies ja spotkal przypadkiem i to wrocilo, nie wiem, nigdy o to nie pytalam wczesnie i nie wnikalam i nawet nie zastanawialam sie nad tym az do wczoraj, bo nie czulam nic takiego, ze on jest nadal w kims zakochany, nie pokazywal tego po sobie, tak jak mowisz. Kurcze, a najgorsze jest to, ze ja cierpie przez nia, przez jakas niezdecydowana laske, ktora jeszcze obnizyla jego samoocene, a teraz ktos bedzie cerpial przez niego, bo nie wiem czy ja bede potrafila byc sama, bede to wspominac i bedzie mi pewnie ktos potrzebny zeby o tym zapomniec ale pewnie sie nie zaangazuje odrazu o ile w ogole to nastapi no i facet bedzie cierpiec, taki kurde łancuszek"szczescia" ;/  W kazdym razie musze z nim pogadac, chce wiedziec jak to bylo mniej wiecej, nie moge tego tak zostawic, tak po prostu wziąć rzeczy i odejsc bez slowa, nieumiem....:(

1 148

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Oczywiscie nie wykluczam tez tego ze facet po prostu potrzebuje czasu zeby wszystko przemyslec. Zlamane serce dlugo sie leczy. Tylko ty tez masz prawo byc szczesliwa i nie mozesz na niego czekac w nieskonczonosc. Porozmawiajcie szczerze tak abys wiedziala jak dokladnie sprawa wyglada. Byc moze zalezy mu na Tobie jednak po prostu nie wyleczyl sie jeszcze ze starej milosci.

Istnieje tez dosc przykra (dla ciebie) opcja- mianowicie byla daje mu nadzieje, a Ciebie traktuje jak kogos na lawce rezerwowej, innymi slowy jesli nie uda sie z byla to powroci do Cb.

Ale moze to ja jestem teraz przeczulona. Moj ex tez sie zarzekal ze niby nie chce nikogo,ze woli byc sam ze sie NIGDY (hahahaha) nie zakocha bla bla bla a ja doskonale wiedzialam ze kreci do kazdej z ktora sie da, wiec jakos teraz podejrzliwie jestem nastawiona do facetow.

1 149

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

Oczywiscie nie wykluczam tez tego ze facet po prostu potrzebuje czasu zeby wszystko przemyslec. Zlamane serce dlugo sie leczy. Tylko ty tez masz prawo byc szczesliwa i nie mozesz na niego czekac w nieskonczonosc. Porozmawiajcie szczerze tak abys wiedziala jak dokladnie sprawa wyglada. Byc moze zalezy mu na Tobie jednak po prostu nie wyleczyl sie jeszcze ze starej milosci.

Istnieje tez dosc przykra (dla ciebie) opcja- mianowicie byla daje mu nadzieje, a Ciebie traktuje jak kogos na lawce rezerwowej, innymi slowy jesli nie uda sie z byla to powroci do Cb.

Ale moze to ja jestem teraz przeczulona. Moj ex tez sie zarzekal ze niby nie chce nikogo,ze woli byc sam ze sie NIGDY (hahahaha) nie zakocha bla bla bla a ja doskonale wiedzialam ze kreci do kazdej z ktora sie da, wiec jakos teraz podejrzliwie jestem nastawiona do facetow.

Masz rację. Musze z nim porozmawiać jutro. Zobacze jak on to widzi, jak powie stanowczo nie to koniec, dam sobie spokoj raz na zawsze, z czasem zapomne, nie bede sie przynajmniej wtedy ludzic bo nie bedzie sensu i zaczne sobie na nowo wszystko ukladac, ale najgorsze to jest odejsc w niepewnoscidlatego wlasnie musze wiedziec jak to jest...

1 150

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Tez uwazam ze lepiej wszystko wiedziec od razu, niz gdybys zalozmy zaczela sobie ukladac zycie a tu dowiedzialabys sie czegos co zburzyloby ci wewnetrzny spokoj. Lepiej od razu wszystko naraz, i zamknac sprawe niz jak ma sie ciagnac i masz sie dowiadywac wszystkiego na raty, bo to tylko wydluzy cierpienie. Jedni wolą nie wiedziec, ja osobiscie wole znac prawde. Spotkaj sie z nimi od razu pisz coz tego spotkania wyniklo smile

1 151

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

a moj X. dzwoni dzis od 7. swoja droga dzis wesele.

podobno wyjezdzamy na nastepny weekend razem z moimi znajomymi, wszystko ladnie.
ale zobaczymy co bedzie po weselu. jakby nie bylo to wesele nie wplynie dobrze na moj wizerunek
w rodzinie. i nasluchalam sie znow jak mnie strasznie kocha, ze by sie przytulil i blabla
i że za 2lata my bierzemy slub yikes

wiecie co, jak czytam to co pisze to sie zastanawiam czy nie jestem glupia.


wczoraj spotkalam sie z tamtym kolega (uf!) i wszystko skonczone, nie ma tematu.

1 152

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

czarooownica, sprobuj dac mu szanse, poczekaj co sie bedzie dzialo po weselu.

Moj wczoraj do mnie zadzwonil, podziekowal za to ze przyszlam na pogrzeb, widzial mnie jak stalam z kolezanka. Tak mnie zaskoczyl jego telefon ze az mi mowe odebralo. Rozmawialismy chwilke, zapytal kiedy wyjezdzam na studia, jak wakacje. Ja zapytalam jak sie trzyma, jakie on ma plany. Tematu naszego rozstania nie poruszalam, tak strasznie mi go żal. Podziekowalam ze do mnie zadzwonil, wie, ze moze na mnie liczyc.
Jakos tak mi sie lzej zrobilo jak do mnie zadzwonil, pogadalismy normalnie.
Po tym co sie wydarzylo cala zlosc do niego ze mnie wyparowala, nie potrafie go nienawidziec.

1 153 Ostatnio edytowany przez czarooownica (2012-09-08 14:30:59)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

szafirek, skonczylismy rozmawiac po 11, siedze i wyrywam sobie wlosy z glowy.
mam tylko nadzieje, ze nie bede zalowac, ze 2 tyg. temu (gdy odkrylam smsy) nie wywalilam go z domu.

ale z drugiej strony tez go usprawiedliwiam.

przyjechal specjalnie tydzien wczesniej, przejechal 2000km dla mnie,
po calej akcji z smsami kupil mi kwiaty, plakal (autentycznie), ze jestem jedyna najwazniejsza itd.

a przeciez mogl sie spakowac i jechac do tej lafiryndy.
a nie opwiadac mi, ze jestem najwieksza miloscia jego zycia.
przyjezdza, dzwoni, pisze.

i przeciez nic nas nie laczy, nie jestesmy z soba kilka lat,
nie jestesmy zareczeni, nie mamy kredytu, dzieci itd.
nawet nie jestesmy z jednego miasta.

dzis nawet powiedzial, ze zadzwoni do mojej mamy i ja poinformuje, ze wpadlam na glupi pomysl
zrobienia sobie tatuazu. w innym wypadku raczej by go to nie interesowalo.

no i nie oddal mi pilota do garazu, bo przeciez bedzie przyjezdzal.
czasem mam wrazenie, ze ten pilot nas laczy, wszystko od niego zalezy wink

mam nadzieje, ze nie gra na dwa fronty.
ze to bylo takie glupstwo jakie ja zrobilam z kolega.

stres totalny.

ps. dzwonil przed minuta, ze jedzie juz do Mlodego....

1 154

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

widzisz, sprobuj, powiedz sobie i jemu ze to ostatnia szansa i postarajcie sie, moze wam sie uda to naprawic;)

1 155

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

moj X. pewnie jest juz w kosciele...
generalnie i tak jest lepiej niz wyobrazalam sobie to 2 tyg. temu.
ciekawa jestem czy sie jeszcze dzis do mnie odezwie.
przezywam traume, caly czas mysle o tym, ze to ja powinnam stac
teraz przy jego boku a nie ta lafirynda.

tak to jest dziewczyny, czasem sobie cos tam gadam,
ale tak naprawde zycie pisze takie scenariusze, ze nie odgadniesz.
napewno nie latwo i nie szybko wejde w nowy zwiazek, bo taka milosc
nie zdarza sie czesto.

1 156

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Juz po spotkaniu...Zachowal sie, szkoda slow...Byla jedna, wielka cisza, nie umial mi spojrzec prosto w oczy. Powiedzial, ze ja kocha, a mnie bardzo lubi, chce do niej wrocic, wie ze jest sama, ale nie rozmawial z nia czy ona tego chce ;/ w kazdym razie chce byc albo z nia, albo sam, bo cos do niej czuje i to byloby nie w porzadku gdyby wiazal sie ze mna a kochal ja. Powiedzial, ze w trakcie jak byl ze mna nie spotykal sie z nia, bo spytalam o to. Powiedzialam mu, że powinien chyba najpierw sobie wyjasnic wszystko z ta dziewczyna i albo z nia byc, albo otrzasnac sie z tego, a nie szukac pocieszenia i zapomnienia w nowym zwiazku na sile. Powiedzial, ze nie szukal na sile tylko to sie samo stalo, poznal mnie, cos zaiskrzylo i dalej potoczylo sie samo. Spytalam tez dlaczego nie powiedzial mi wczesniej, przeciez juz napewno o tym myslal wczesniej, ze nic z tego nie bedzie a jeszcze w zeszla srode kochal sie ze mna, przytulal, mowil mile slowka to tez byla cisza, zero odpowiedzi, niezły z niego aktor ;/ (tez mu to powiedzialam). Na koniec powiedzialam mu, ze ja nie zycze Ci źle, ale jak chce sie budowac cos krzywdzac przy tym druga osobe i robiac jej nadzieje to - to wraca i ja nie zycze Ci zle, ale Cie ostrzegam zebys uwazal w tych swoich planach bo moga spelznac na niczym...Siedzial jak na kazaniu po czym powiedzialam, to idz juz, miales tyle do powiedzenia przez 4 miesiace a teraz nie masz nic wiec juz lepiej idz. Zanim zdarzylam dojsc z pokoju do korytarza, jego juz nie bylo... Ech....dzisiaj jest mi juz duzo lepiej niz przez ostatnie 2 dni, po tym jak sie dzisiaj zachowal, zrozumialam ze nie jest wart ani 1 lzy ktora wylalam przez niego przez te 2 dni. Smutek jest nadal, nie powiem, że nie, bo nie jest milo uslyszec, ze z kims z kim sie bylo i cos tam sobie wyobrazilo nagle mowi, ze byl z Toba, ale Cie TYLKO bardzo lubil, myslal ze cos z tego bedzie, ale nie wyszlo...:(

1 157

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Czarownica sama widzisz ze facet sie stara :)A daj muszanse smile


Szafirek oczywiscie ze w takich chwilach sie wybacza. A ja mam taki glupi charakter ze nie umiem nienawidzic bo po jakims czasie ta nienawisc zawsze slabnie. Probuje sobie na nowo przypomniec wszystkie powody dla ktorych powinnam nienawidzic ex ale jakos tak sie to wszystko ulatnia. Mam nadzieje ze zostanie tylko obojetnosc. Swoja drogą to mile ze sie odezwal. Zanosi sie na utrzymywanie kontaktu czy to raczej jednorazowy telefon?

Dziwne dni mam ostatnio.

1 158

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ja teraz jestem uczolona na falszywosc ludzi. Moj ex wlasnie taki byl ... falszywy.. Mam nadzieje ze kiedys kazda z nas spotka kogos wyjatkowego na swojej drodze. Kogos dla kogo warto bedzie sie starac.

Mam takie male pragnienie zemsty. A wiecie jaka bylaby najlepsza? Jak juz sobie wszystkie poukladamy zycie i zakochamy sie na zaboj z wzajemnoscią. A  oni niech sobie szukaja szczescia skoro przy nas nie znalezli.Niech sobie nawet znajdą:)

1 159

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana, szczerze to nie wiem jak to bedzie. Na pewno bede chciala zadzwonic do niego za jakis czas, zapytac jak sie trzyma, co u niego. Powiedzialam mu ze mialam do niego pisac wieczorem w dzien pogrzebu ale odpowiedzial ze i tak by mi pewnie nie odpisal bo kiepsko sie czul (zreszta mu sie nie dziwie). Chcialabym utrzymywac z nim kontakt, szczegolnie po tym co sie stalo, chce zeby wiedzial ze jestem ale jednoczesnie sie nie narzucac.

Tez nie jestem osoba ktora dlugo sie na kogos gniewa, ale kazdy ma swoja granice, a moja granica bylo to rozstanie. Ale dwa miesiace to i tak dlugo dla mnie, teraz nie chce tracic czasu na negatywne emocje, tym bardziej ze wiem, ze byla w tym tez moja wina.

U kazdej z nas sytuacja wyglada troche inaczej. Ja juz wszystko sobie przemyslalam, tak jak powiedzialam, bylo w tym tez sporo mojej winy. Bylemu zycze szczescia, szczegolnie po tym co go spotkalo.  Wiem tez ze gdybym tylko dostala druga szanse, zachowywalabym sie inaczej, lepiej w stosunku do bylego. I dlatego mysle ze Twoj plan z zemsta nie jest dobrym pomyslem;P

1 160 Ostatnio edytowany przez dearly (2012-09-08 21:50:55)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Zemsta? Ja na moim próbowałam to zrobić a jego to nie ruszało ; )
Jego rusza teraz to, że się świetnie bawię, że jestem obojętna.
Nagle zaczął się starać. Obojętność boli bardziej niż każda zemsta.

1 161

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Witajcie dziewczyny
Szafirek...

szafirek92 napisał/a:

Na pewno bede chciala zadzwonic do niego za jakis czas, zapytac jak sie trzyma, co u niego. Powiedzialam mu ze mialam do niego pisac wieczorem w dzien pogrzebu ale odpowiedzial ze i tak by mi pewnie nie odpisal bo kiepsko sie czul (zreszta mu sie nie dziwie). Chcialabym utrzymywac z nim kontakt, szczegolnie po tym co sie stalo, chce zeby wiedzial ze jestem ale jednoczesnie sie nie narzucac.
Tez nie jestem osoba ktora dlugo sie na kogos gniewa, ale kazdy ma swoja granice, a moja granica bylo to rozstanie. Ale dwa miesiace to i tak dlugo dla mnie, teraz nie chce tracic czasu na negatywne emocje, tym bardziej ze wiem, ze byla w tym tez moja wina.
U kazdej z nas sytuacja wyglada troche inaczej. Ja juz wszystko sobie przemyslalam, tak jak powiedzialam, bylo w tym tez sporo mojej winy. Bylemu zycze szczescia, szczegolnie po tym co go spotkalo.  Wiem tez ze gdybym tylko dostala druga szanse, zachowywalabym sie inaczej, lepiej w stosunku do bylego. I dlatego mysle ze Twoj plan z zemsta nie jest dobrym pomyslem;P

Może to zabrzmi brutalnie i niestosownie do jego sytuacji i okoliczności, ale masz teraz okazję zdobyć tą drugą szansę u niego.
Co prawda Twoja walka w tym momencie o Wasz związek jest jak stąpanie po kruchym lodzie i wymaga nie lada cyrkowych akrobacji. Utrzymuj kontakt i bądź te przysłowiowe "dwa kroki z tyłu z wyciągniętą ręką na pomoc". On potrzebuje teraz wsparcia i oparcia w kimś jemu bliskim poza matką. A swego czasu Ty byłaś najbliżej.
Skieruj się z tym zagadnieniem na forum psychologiczne netporady.pl lub abczdrowie.pl. Dostaniesz pomoc i poradę specjalistów.

dearly napisał/a:

Zemsta? Ja na moim próbowałam to zrobić o jego to nie ruszało ; )
Jego rusza teraz to, że się świetnie bawię, że jestem obojętna.
Nagle zaczął się starać. Obojętność boli bardziej niż każda zemsta.

Święte słowa, choć sam jeszcze nie mam wyników praktykowania obojętności na swojej lubej - poza dwoma strzałkami od niej w ciągu tygodnia od wizyty duszpasterskiej. Mija miesiąc od tego spotkania i cisza smile
Nie mniej jednak ktoś kiedyś powiedział, że "mścić się, to strata czasu"... i zapewne nie tylko czasu.

1 162 Ostatnio edytowany przez aparatka91 (2012-09-08 21:49:59)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Kurcze...Musze sie wygadac/wypisac, tak jest mi latwiej wink Leze, wlaczylam wlaczylam wlasnie TV a tam leciala piosenka Loreen - Euphoria i smutno mi sie znowu zrobilo, przypomnialam sobie jak lezelismy w lozeczku razem wtuleni, patrzylismy sobie w oczka i ta piosenka leciala sad a teraz leci nutka Roberta M, ktora mial w telefonie jako dzwonek. Jest mi smutno, bo mysle o tym ile jeszcze rzeczy razem nie zrobilismy, ilu miejsc nie odwiedzilismy itp itd. Tesknie za jego niebieskimi oczami, ustami, dotykiem...To jest okropne kiedy ktos jest dla kogos wazny a druga strona tego nie czuje.. Ech i w ogole dzisiaj po tym spotkaniu z nim to rozmawialam z kolega, smialam sie, zartowalismy, mowilam mu o tym co sie stalo, chwilke o tym rozmawialismy i zdalam sobie wtedy sprawe, ze ja pewnie niedlugo z kims sie znowu zwiaze, bo przez ten czas kiedy z nim rozmawialam zapomnialam o Nim i czulam sie znowu taka radosna, pogodna a teraz jak jestem w domu to znowu siedze, rozpamietuje i jest smutek sad Doszlo do mnie, ze ja nie jestem taka, ze bede sama, bede to rozpamietywac az sie otrzasne tylko potrzebuje kogos zeby o tym zapomniec, ale boje sie, ze bede porownywac obecnego do bylego i sie niezaangazuje i skrzywdze kogos i ktos bedzie cierpial tak jak ja teraz...
Ziemniaczana, myslisz ze On jeszcze bedzie chcial do mnie wrocic za jakis czas jak myslisz? Rozmawialam dzisiaj z przyjaciólka i ona mi powiedziala, ze on jeszcze zapiszczy ;p w sensie, ze pewnie ta jego byla o ktorej mysli, skoro z jej powodu sie rozstali to ona pewnie nie bedzie chciala z nim byc znowu i on bedzie chcial byc sam, ale jak przypomnic sobie wszystkie fajne chwile ze mna to bedzie chcial wrocic, myslisz ze tak moze byc? Ja na dzien dzisiajszy pewnie bylabym glupia i bym mu pozwolila wrocic, ale jak bedzie tak, ze ja juz wyjde na prosta, z kims sie bede spotykac a on nagle mi wyskoczy i zacznie znowu pisac, prosic to zglupieje i bede miec dylemat.

1 163

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Nadzieja na to, że wróci jest zawsze. Mimo że to matka głupich, jest też matką tych, co rozumem wciąż nie grzeszą...
Warunek dla Ciebie jest jeden - odciąć się od myślenia o nim i zastosować Prawo Przyciągania opisane na tym forum...
Miłej lektury.

1 164

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja również polecam Ci prawo przyciągania ! ; )
u mnie troszkę działa.

1 165 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-09-08 22:34:39)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Aparatka nie szukaj u mnie nadzieji bo nie ma nic gorszego od niej wlasnie:) Jesli jest tak ze byla dziewczyna znowu go splawi to moze i wroci... po co? Po to zeby znow zapelnic pustke po niej. Zastanow sie czy odpowiadaloby ci takie polozenie. No ale coz, serce nie sluga i rzadko sie rozumu jakos slucha, wiec moze i bys go przyjela. Sama czuje ze pakując sie teraz w jakis zwiazek zrobilabym to zeby zapchac wlasnie pustke po bylym. Chyba ze naprawde bedzie jakies BUM! i sie zakocham smile Z drugiej strony probuje sie postawic na miejscu tego faceta i poniekad to rozumiem. Jednakze powinien byl byc szczery od samego poczatku, ze wciaz tli sie w nim cos do bylej i nie wchodzic w zwiazek. Mozliwe tez ze naprawde mu na Tobie zalezalo, naprawde chcial bywszystko sie ulozylo ale... no wlasnie. Serce nie sluga.


Z tą zemstą zle mnie zrozumieliscie:) Chodzilo mi o to ze najlepszym rozwiazaniem jest zwyczajnie zamknac ten rozdzial i ulozyc sobie zycie bez ex, znalesc kogos, zakcohac sie na zaboj i byc szczesliwym, czyli "zobacz! jednak umiem zyc bez ciebie!" A jesli nawet nie dla zemsty to dla samego siebie. Tak jak mowila dearly po prostudobrze sie bawic i byc szczesliwym:)

Szafirek poniekad rowniez uwazam ze taka sytuacja moze zblizyc. Znajac zycie bedac na twoim miejscu zrobilabym to samo. Jednak czy to nie zaburzy tego wszystkiego codo tej pory osiagnelas?


Dziwny mam humor czasem. Wiem ze niby juz wszystkozamkniete, a jednak czasem w glowie pojawia sie takie... "a co jesli". Albo mimowolnie zastanawiam sie co bybylogdybyon chcial wrocic. Nie wiem czy bylabym na tyle silna aby powiedziec mu ze nie moge. Wiec moze to i dobrze ze on tego nie chcial, bo znajac zycie bymulegla. Wiem ze czasem powroty sie zdarzaja ale wiem tez ze wiara w nie potrafi niszczyc,wystarczyspojrzec na to co sie ze mna dzialoprzez te 4 miesiace. Bylam pelna negatywnych uczuc do ex, pewna ze nawet gdybym miala okazje nie powinna bym byla nawet chciec wracac. Od pewnego czasunawet dobrze mi szlo radzenie sobie. Mam nadzieje ze wyjde kiedys calkowicie na prostą a moj stan bedzie na tyle stabilny ze nawet spotkanie ex go nie zmąci. I ze kiedys wszystko sie w moim zyciu ulozy wink Pokico czuje czasem taka pustkę.. tęsknotę? Moze nie za nim, ale za tym jak to bylosie fajnie czuc kochanym smile No ale coz trzeba isc do przodu. Moze jeszcze kiedys tak sie poczuję. Teraz na pewno bede ostrozniejsza. Bo wiem juz ze wszystko moze sie rozsypac nie wazne jak solidne by sie wydawalo. Poki co oby tylko nie stracic nastawienia:)

1 166

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

Aparatka nie szukaj u mnie nadzieji bo nie ma nic gorszego od niej wlasnie:) Jesli jest tak ze byla dziewczyna znowu go splawi to moze i wroci... po co? Po to zeby znow zapelnic pustke po niej. Zastanow sie czy odpowiadaloby ci takie polozenie. No ale coz, serce nie sluga i rzadko sie rozumu jakos slucha, wiec moze i bys go przyjela. Sama czuje ze pakując sie teraz w jakis zwiazek zrobilabym to zeby zapchac wlasnie pustke po bylym. Chyba ze naprawde bedzie jakies BUM! i sie zakocham smile Z drugiej strony probuje sie postawic na miejscu tego faceta i poniekad to rozumiem. Jednakze powinien byl byc szczery od samego poczatku, ze wciaz tli sie w nim cos do bylej i nie wchodzic w zwiazek. Mozliwe tez ze naprawde mu na Tobie zalezalo, naprawde chcial bywszystko sie ulozylo ale... no wlasnie. Serce nie sluga.

Sensownym rozwiązaniem dla Ciebie na powrót eksa od byłej jest postawić mu warunek, by zamknął definitywnie tamten "rozdział" z Nią. W przeciwnym wypadku będzie fizycznie przy Tobie a myślami przy Niej. A to nie wróży dobrze właściwym relacjom w związku.

ziemniaczana napisał/a:

Z tą zemstą zle mnie zrozumieliscie:) Chodzilo mi o to ze najlepszym rozwiazaniem jest zwyczajnie zamknac ten rozdzial i ulozyc sobie zycie bez ex, znalesc kogos, zakcohac sie na zaboj i byc szczesliwym, czyli "zobacz! jednak umiem zyc bez ciebie!" A jesli nawet nie dla zemsty to dla samego siebie. Tak jak mowila dearly po prostudobrze sie bawic i byc szczesliwym:)

Jak ktoś kiedyś powiedział na tym forum:
"W koło wszędzie słyszę słowa, że lekarstwem na starą miłość jest nowa miłość.
Ale jak?... skoro stara miłość wciąż istnieje i jest silna to jak odnaleźć tą nową?
Jak qźwa wpuścić kogoś nowego do serca, jak masz w nim burdel??!!
A takie jest wnętrze człowieka, w takiej sytuacji w jakiej wszyscy jesteśmy..."

ziemniaczana napisał/a:

Szafirek poniekad rowniez uwazam ze taka sytuacja moze zblizyc. Znajac zycie bedac na twoim miejscu zrobilabym to samo. Jednak czy to nie zaburzy tego wszystkiego codo tej pory osiagnelas?

To jest właśnie temat do głębszego przemyślenia...

ziemniaczana napisał/a:

Dziwny mam humor czasem. Wiem ze niby juz wszystkozamkniete, a jednak czasem w glowie pojawia sie takie... "a co jesli". Albo mimowolnie zastanawiam sie co bybylogdybyon chcial wrocic. Nie wiem czy bylabym na tyle silna aby powiedziec mu ze nie moge. Wiec moze to i dobrze ze on tego nie chcial, bo znajac zycie bymulegla. Wiem ze czasem powroty sie zdarzaja ale wiem tez ze wiara w nie potrafi niszczyc,wystarczyspojrzec na to co sie ze mna dzialoprzez te 4 miesiace. Bylam pelna negatywnych uczuc do ex, pewna ze nawet gdybym miala okazje nie powinna bym byla nawet chciec wracac. Od pewnego czasunawet dobrze mi szlo radzenie sobie. Mam nadzieje ze wyjde kiedys calkowicie na prostą a moj stan bedzie na tyle stabilny ze nawet spotkanie ex go nie zmąci. I ze kiedys wszystko sie w moim zyciu ulozy wink Pokico czuje czasem taka pustkę.. tęsknotę? Moze nie za nim, ale za tym jak to bylosie fajnie czuc kochanym smile No ale coz trzeba isc do przodu. Moze jeszcze kiedys tak sie poczuję. Teraz na pewno bede ostrozniejsza. Bo wiem juz ze wszystko moze sie rozsypac nie wazne jak solidne by sie wydawalo. Poki co oby tylko nie stracic nastawienia:)

Raczej "a co by było, gdyby..."
Pozostaje tylko powiedzieć: Miałeś chamie złoty róg, teraz ostał Ci się ino...

A tu coś na pocieszenie smile :
http://www.youtube.com/watch?v=fl_swnrhmRY&feature=related

1 167

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Bags, ziemniaczana dokladnie tak chce zrobić. Chce, żeby wiedział ze cokolwiek sie stanie zawsze moze na mnie liczyć, jesli tylko on zechce tej pomocy ode mnie. Nie wazne jak mnie potraktował. Gdybym tylko miala okazje mu pomoc w jakikolwiek sposob, nie zawachalabym sie ani sekundy. Nie chce tylko, zeby pomyslal, ze wykorzystuje ta sytuacje zeby sie do niego zblizyc, bo tak nie jest, naprawde szczerze mu współczuje.
I uwierzcie, to wcale nie zburzylo mojego spokoju, te dwa miesiace milczenia mysle ze wyszly mi na dobre. Nie obchodzi mnie ile w tym czasie osiagnelam, pomoglo mi to, fakt, ale teraz liczą sie jego uczucia. Dobrze ze do niego nie wydzwanialam, przynajmniej teraz wiem, ze potraktuje moje wsparcie powaznie.  Wręcz przeciwnie, odkąd do mnie zadzwonił jest mi jakos lzej. Jadąc na pogrzeb obawialam sie ze nie bedzie chcial sobie zyczyc mojej obecnosci tam, ale jednak sie mylilam.

I to prawo przyciagania.. Do tej pory to stosowalam, cieszylam sie malymi rzeczami, myslalam coraz mniej o bylym i zajmowalam sie soba. A teraz? Nie potrafie sie usmiechac gdy sobie pomysle co ON przezywa. Nawet na impreze nie chce mi sie wychodzic. To normalne? Powinnam sie tak nie przejmowac? Przeciez "formalnie" to juz mnie nie powinno dotyczyc. A jednak przezywam wszystko "razem" z nim..

Ziemniaczana wybacz, rzeczywiscie zle Cie zrozumialam z ta zemsta. Życze Ci tego zebys sie wyleczyla do konca i z czystym sumieniem pokochala kogos i byla z nim na maxa szczesliwa, nie myslac o tym co bylo;)

1 168

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Mam bałagan w głowie...Jutro powazny egzamin.I chęc napisania do byłego.Zawsze w takich momentach w zyciu kogos miałam.Kogos kto mnie przytuli i powie ,że dam rade.Tak mi tego brakuje.Własnie sobie zdałam sprawe ,że nikt od kiedy nie jestem z byłym mnie nie przytulił. czyli ponad 4 miesiace.Moja mama mnie przytuli czasem ale to nie daje mi ukojenia...Czuje sie niespokojna.W gardle mam sucho i cała się trzęse a jedynem lekarstwem wydaje się mój były.Czasem się czuje jakbym była na bardzo długim odwyku big_smile

1 169

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

No ja wam dziewczyny powiem, ze chcialam z moim ex kiedys pogadac o wszystkim co sie stalo, a on zawsze mowil, ze nie chce, ze nia ma o czym, ze wszystko juz przeciez skonczone. Ale wczoraj napisalam do niego, ze bardzo bym chciala pogadac, niech nie boi sie o nic, ze bede go do czegos namawiac, ale taka rozmowa pozwoli nam dalej zyc normalnie. Bo narazie jestesmy na takim etapie, ze on udaje iz mnie kompletnie nie zna. Czekalam na jego odpowiedz, z mysla ze napisze, ze nie bedzie ze mna gadal, albo nie odpisze wcale,  o dziwo odpisal po 2 minutach i zgadza sie na taka rozmowe ! big_smile

1 170

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja dopiero teraz wiem ze nie ma sensu czekac na byłego. teraz wiem ze gdybysmy wrocili do siebie to cały czas mialabym watpliwosci i nigdy nie zaufałabym mu tak mocno jak predzej. i teraz wiem ze gdybysmy wrocili do siebie to predzej czy pozniej rozstalibysmy sie.

moze na taka moja swiadomosc wplywa to ze poznałam kogos. jest coraz milej miedzy nami. widze ze on coraz bardziej angazuje sie. ja mam lekki dystans.

Posty [ 1 106 do 1 170 z 2 413 ]

Strony Poprzednia 1 … 16 17 18 19 20 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026