netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

2 412 odpowiedzi272 103 wyświetleniazałożony przez alinkaaa, 25.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15 16 17 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 911 do 975 z 2 413 ]

911

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Musisz znaleźć sobie jakiś cel i do niego dążyć. : )
Ja tak mam teraz, mam swój cel, coś do czego dążę, on już nie jest na pierwszym miejscu dla mnie.
Jak na razie trzymam się tego, myślę pozytywnie i co ma być to będzie : )
Niebawem też ten czwartek, jeszcze 8 miesięcy w jednej szkole. Może gdybyśmy już nie mieli takiego kontaktu, to już bym w to nie wierzyła.. Tego akurat Ci bardzo zazdroszczę, że nie widzicie się codziennie od 8 do 15, ja widzę go 10 minut na przerwie i calutka lekcja jest na przemyślenia..

912

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

Czy wy tez macie tak ze teoretycznie moglybyscie rozpoczac nowe zycie ale sie boicie? sad

Mi ostatnio kolezanka proponowala zebym zamieszkala z nia i jej chlopakiem (bo wszyscy studiujemy w tym samym miescie). Teoretycznie fajna sprawa, nowe mieszkanie, nowi ludzie, oderwalabymsie od tego wszystkiego...Ale z drugiej strony jak o tym pomysle wzbiera we mnie rozpacz...

zawsze rzucalam sie na gleboka wode. nawet wyprowadzka o400km na studia byla dla mnie raczej wyzwaniem i frajda.
Nawet dzisiaj potrafie sobie wyobrazic zycie bez X. W koncu;-)

913

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
glodeeek napisał/a:

odezwal sie sam napisal dzisiaj ze czemu sie do niego nie oddzywam czy do angli sie wybieram
czy juz zmienilam plany i co u mnie , rozumiecie cos z tego ? ? .. Najpierw obraczka
na zdj nie zareagowalam to napisal

Jak to mawia mój dobry "odwieczny" przyjaciel ze szkolnej ławki, że "coś w lesie zdechło"...
Tak mi powiadał jak się długo nie widzieliśmy - przyjacielska "separacja" wymuszona przez żonę smile - tak określił napad "furii" żony po sobotnim telefonie i przypadło mi to powiedzenie teraz do gustu smile   

Nomen omen moja dzisiaj też się "zapowiedziała" na komórkę. Tylko nie wiem, czy chciała mnie opierdzielić za złożone dzisiaj życzenia jej najlepszej "psiapsiółki", czy też pogadać albo puściła strzałkę. Miała pecha, bo nie noszę ciągle telka przy sobie.
Nie wnikam, ja swoje 5 minut wykorzystałem do granic możliwości i teraz jej kolej pokazać co potrafi smile

914

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dokladnie napisalam tak jak mowilyscie neutralnie smile a zobaczy sie co on bedzie
dalej robil wink Moze przemyslal chcialabym smile .. Czas pokaze .

bags: jesli zazdwonila raz to zrobi to po raz drugi jesli bedzie tylko chciec
a tak to wie ze nie siedziesz przy tel i czekasz tylko na jej telefon czy sms .
Moze wkoncu zrozumie co strcila , gdyby sie odciela od mamusi i zaczela
kierowac sie sercem i przemyslala sama wszystko to by doszla downiosku
ze zle zrobila i gdzie blad popelnila i mam nadzieje , ze w ktorys dzien
tak sie stanie ze sobie to wszystko uswiadomi wink

915

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
glodeeek napisał/a:

jesli zazdwonila raz to zrobi to po raz drugi jesli bedzie tylko chciec
a tak to wie ze nie siedziesz przy tel i czekasz tylko na jej telefon czy sms .
Moze wkoncu zrozumie co strcila , gdyby sie odciela od mamusi i zaczela
kierowac sie sercem i przemyslala sama wszystko to by doszla downiosku
ze zle zrobila i gdzie blad popelnila i mam nadzieje , ze w ktorys dzien
tak sie stanie ze sobie to wszystko uswiadomi wink

Skoro jej ksiądz nacisnął na odcisk pt. sumienie, jest w separacji z mamą i mieszka z kuzynem %', po drugie w ostatnim telefonie po pytaniu czy czułem się jak w piekle - odpowiedziałem stanowczo tak, dodając, że przez mamę nasz związek cierpi - zagiąłem ją chyba smile, bo nie poleciała łacina w moim kierunku, nie było złości tylko koniec połączenia a rozwodem groziła tylko na początku w temacie księdza.
Cosik zaczyna się laska łamać i zaczynają się małymi kroczkami potwierdzać Wasze domysły... desperacko szuka kontaktu smile

916

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

No no. Az pod wrazeniem jestem bags. Kto wie moze jeszcze nie wszystko stracone. Gdyby ta teoria sie potwierdzila to moze nawet moglbys sie zdecydowac na jakis pojednawczy ruch w jej kierunku? Zeby zobaczyla w tobie dobro, co moze obrocic sie przeciwko jej matce?

917

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

No no. Az pod wrazeniem jestem bags. Kto wie moze jeszcze nie wszystko stracone. Gdyby ta teoria sie potwierdzila to moze nawet moglbys sie zdecydowac na jakis pojednawczy ruch w jej kierunku? Zeby zobaczyla w tobie dobro, co moze obrocic sie przeciwko jej matce?

Tylko wiesz, zrobiła taki bajzel z naszego małżeństwa z matką, że udowodniła mi jedno - złożyła przysięgę małżeńską... matce.
A odkręcić to teraz nie będzie jej lekko, bym tak z doskoku jej w to zaufał.
Wiedziała praktycznie od samego początku znajomości, że jestem gotów dla niej skoczyć w przysłowiowy ogień, że jest tą najważniejszą dla mnie, ale... zniszczyła to prawie doszczętnie.
Wiele razy jej przyjaciółki mówiły, że ma faceta jak złoto, niekiedy jej tego zazdroszcząc, że będzie tym jej jedynym. Widocznie po ślubie miała to w nosie a teraz sumienie jej depcze po piętach.

Wieeeeeeeeeele pracy w odbudowę związku przed nią... a co obróci się przeciwko jej matce - nienawiść własnej córki za takie wychowanie i sterowanie małżeństwem jak to zrozumie i... o ile męża "jeszcze" będzie miała przy sobie.

918

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

X. dzwonil, że przekroczyl granice, juz jest w PL. Jestem przerazona.

919

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Tylko spokojnie czaroownica, tylko spokojnie. Graj teraz jego kartami i niech się chłopina trochę pofatyguje i pościera o Twoje względy po tym wszystkim. Odrobinę egoizmu nie zaszkodzi... przewertuj wątek dla jasności smile

920 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-21 01:39:18)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Oby sprawiedliwosci stalo sie zadość bags:)

Ja jestem po rozmowie ze swoim ex i jest mi troche...lzej. Pomimo tego ze powiedzial ze nie widzi zadnych szans, pomimo tego ze czasem sie troche unosil. Ale wiecie co? Przyznal sie ze jednak tesknil i plakal...I o dziwo nie narobilo mi to nawet nadzieji , wrecz przeciwnie. Naglejakos poczulam sie tak jakby jego decyzja miala uzasadnienie.  i jakos lepiej sie z tym poczulam ze jednak cos dla niego znaczylam. ze potrafil sie do tego przyznac. Oczywiscie przyznalam sie do tego ze jest mi cholernie ciezko itd. wiec moze mowil tak tylko po to zeby mnie bardziej nie dolowac?Nie mam pojecia. Ale zawsze po rozmowie z nim jest mi jakos lepiej. I wiem ze powinnam pamietac ze to czlowiek ktory lubi klamac i mogl najzwyczajniej nawciskac mi bajeczek ale cholera lzej mi po tym. Jakie to glupie.

Lubie z nim gadac... to chore...najchetniej wynajdowalabym codziennie preteksty zeby z nim gadac. Ale obiecalam sobie ze juz koniec pretekstow. Wiem ze widze to co chce widziec. Powinnam zamiast tego teraz zaczac nowe zycie, zapomniec o nim skreslic go, usunac z listy znajomych i bog wie co jeszcze. Ale zostawie to tak jak jest. I sprobuje zyc. Moze zapomne. Moze przejdzie mi na tyle ze z usmiechem bede wspominac a nie z bolem. Moze nawet sprobuje tak sie nie zniechecac szybko do innych facetow wink

Czarownica trzymaj sie jestesmy z Tobą.

921

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana zerknij na swój wątek na koniec smile

922

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
bags napisał/a:

Ziemniaczana zerknij na swój wątek na koniec smile

Zerknij czasami do Fluffi"go ,  dawno Cię nie było ??

923 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-21 02:19:11)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Zerknelam juz dawno smile Moj ex twierdzi ze naraziewolibyc sam. Ze zdarza mu sie czasem tesknic ale ze mna juz nie chce byc. Ale o dziwo troche sie zmienilo od naszej ostatniej rozmowy sprzed 3miesiecy w jego nastawieniu. A moze poprostu to ja zwracam uwage na szczegoly. W kazdym razie teraz mi troche lzej bo przy okazji wyjasnilam pare nurtujacych mnie pytan zeby sie juz nimi nie zadreczac.

Czy bedzie szukac MNIE w innych? nie mam pojecia. Mozliwe.

924

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
bags napisał/a:

Tylko spokojnie czaroownica, tylko spokojnie. Graj teraz jego kartami i niech się chłopina trochę pofatyguje i pościera o Twoje względy po tym wszystkim. Odrobinę egoizmu nie zaszkodzi... przewertuj wątek dla jasności smile

Nie wiem juz co dobrze a co zle.

Nie wiem czy chce z nim byc czy nie, nawet rozmawiac mi sie z nim nie chcialo. "Dobrze", "tak", "nie", "ok".

Spoznil sie kilka dni to jest pewne. Ale tlumaczyl mi się sam z siebie, dlaczego wtedy nie odpisal
i sie rozlaczyl (bo mial grosze na koncie). I padl internet, wiec byl odciety od swiata.
Ale sorry- rodzice tez maja telefony. Niewazne.
Nie chce zeby dzis przyjezdzal, zreszta pewnie niedawno zajechal na miejsce, wiec pewnie bedzie
odsypial.
Jej, jeszcze kilka dni temu skakalabym z radosci big_smile

925

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

wiec skacz ze w koncu bedziesz miala to juz za sobą, bez wzgledu na wynik tego spotkania.

926

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Zobaczymy, co w ogole bedzie mowil.

927

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

oby cos mowil smile

928

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Kochane tak czytam wasze posty i tak mysle ze fajnie bo macie kontakt ze sowimi bylymi moze taki troche maly, niektore wiekszy.... ja nie mam nic zadnego kontaktu od zerwania tylko raz widzialam go jak jechal autem o poznej godzinie. Staram sie wychodzic i na miasto itd. ale na serio nie widac go nie wiem czy unika czy ma kogos ze nie wychodzi. Raczej  lubial wyjsc a teraz nic jakby zapadl sie pod ziemie. U mnie w zyciu nic ciekawego sie nie dzieje , oprocz wyjsc z kolezanka  i piciem winka na placu zabaw heh wesolo bylo wczoraj. I tak sobie pomyslalam ze jakbym byla z bylym to bym sobie tak nie wyszla bo mialby pretensje, nie poszlabym na impreze piatkowa gdzie bylo fajnie, sama nie wiem moze mialam wlasnie teraz sie wyszalec ? Kazdy z nas ma swoja droge wyznaczona chyba tam z gory , nie zawsze te drogi zbiegaja sie z osobami ktorymi bysmy chcieli, a szkoda.
Moj eks przekreslil ponad rok zwiazku od tak poprostu to znak ze nigdy nie bylam tak dl aniego wazna jak od dla mnie. cierpie ale musze zyc...

ziemniaczana : tak mi se wydaje ale powinnas sie odciac od niego kompletnie nie pisac nie dzwonic, skoro powiedzial ze nie chce byc z toba to nie ma sensu takie pisanie nic nie zmieni a bedziesz dalej kurczowo sie go trzymala i czekala na wiadomosc. Wiem to okropne co pisze i sorki za szczerosc ale napewno chcesz sobie pomoc, zacznij zyc dla siebie nie dla niego, ja tez to probuje zrobic ale to trudne strasznie . Jakby chcial to dawno by napisal zeby sie spotkac. Pomysl wytrwalas 4 miesiace to jest duzo czasu i co umarlas ? pewnie ze nie da sie bez niego zyc to nie tlen smile  wytrwasz jeszcze kolejne 4 miesiace pozniej kolejne i bedziesz sie  ztego wszystkiego smiala gwarantuje ci smile

czarownica : spotkaj sie znim a moze sie cos wyjasni smile

Cos ten watek ucichl kazdy chyab pracuje nad soba wink  fajnie ze jestescie mozna sie wygadac do was i uslyszec troche cennych rad wink

929

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

slepo zakochana jestem takiego samego zdania.. Niedlugo minie u mnie dwa miesiace kompletnej ciszy. Nie wiem juz czy to ze nie mamy kontaktu powinno mi sprawiac radosc. Nie mam pojecia co mu siedzi w glowie, czy mysli, czy zapomnial, czy juz mnie przekreslil.

"Moj eks przekreslil ponad rok zwiazku od tak poprostu to znak ze nigdy nie bylam tak dla niego wazna jak od dla mnie. cierpie ale musze zyc..."
Podpisuje sie pod tym! Moj przekreslil dwa lata. I tak mysle, ze gdyby mojemu choc troche zalezlo na utrzymaniu naszego zwiazku to byc moze zanim by to zakonczyl, staralby sie ze mna o tym porozmawiac.

Wczoraj przeczytalam wiele wątkow dotyczących niesmialych dziewczyn w zwiazkach. Po wypowiedziach niektorych facetow doszlam do wniosku ze rzeczywiscie bywa to dla nich meczące, ale wiem jedno, ze gdy chce sie z kims byc to stara sie pomagac drugiej osobie, dodawac otuchy, przelamywac, rozmawiac.. i przede wszystkim akceptuje sie ją taką jaka jest.
Moj byly chyba i tak byl dla mnie cierpliwy, bo wytrzymal (aż) 2 lata.
Sama juz nie wiem co mam o tym myslec.

Jak wasze nastroje?
czarooownica: spotkaj sie z nim skoro sie odezwal, zobaczysz co wyjdzie w praniu:*

930 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-21 15:56:40)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

wiecie ja napisalam do niego bo chcialam miec pewnosc. Nie chce sie z nim kontaktowac. Ale sama chce urwac ten kontakt. Dzis ponoc zaczynamnowe zycie. Usuwam go zmojego zycia. Najgorzej jest ze zdjeciami... Usuwam wszystko. Moze nie dokonca. Wiem to glupie ale zgralam je na plyte wszystkie i schowam ja gdzies gleboko. Moze ja wyrzuce jesli spotkam kiedys prawdziwa milosc. Ale teraz nie potrafie. Rycze jak dzieciak gdy musze wymazac z zycia 3 lata, 3 najpiekniejsze lata. Ale mam nadzieje ze jeszcze beda piekniejsze czasy. Ze jeszcze kiedys poczuje sie szczesliwa:)

Poki co robie sobie maly "pogrzeb". Moze to glupie ale chce jakos oddac hold tym czasom. Nie, nie zaluje ich. Ale pora zapomniec... I wiecie co?  czuje sie jakbym pozbywala sie czastki siebie. Wiem ze zamiast na plyte powinnam po prostu je skasowac ale jakos nie potrafie....

Gdyby tak z glowy dalo sie usunac wspomnienia jak z komputera ...

931

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Brawo ziemniaczana:*
Robilam to samo. Nawet pluszaka schowalam pod lozko zeby na niego nie patrzec, co sie dalo to spalilam. I lzej mi sie zrobilo, ale przy tym tez ryczalam jak bóbr. Placz ile sie da, ale potem juz sobie na to za czesto nie pozwalaj, zeby wychodzic na prostą;)
Pora zapomniec i isc naprzod ;*

932

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Póki co się nie odzywa. W zasadzie nie sadze, ze dzis przyjedzie, bo dom zostal pusty, wiec pewnie musi ogarnac rachunki i nne rzeczy (mieszka w innym miescie). Ja tez sie nie odzywam, wczorajsza rozmowa raczej mila nie byla -mówiłam tylko :"tak", "nie", "nie wiem", "ok". Bo wypytywał jak zwykle o wszystko.
W pewnym momencie zapytał czy moge mówić pełnymi zdaniami, więc mówię: "Nie byłam na Mazurach. K-R-O-P-K-A";-)
Nie dałam rady z nim rozmawiac- po pierwsze zaskoczył mnie, po drugie spodziewałam się go za 2 tyg. po trzecie taki żal i złość we mnie wezbrała, że masakra.
A juz bylo tak dobrze, albo mi sie tak wydawalo. Sprzatnelam mieszkanie, zaraz sie ogarniam i wychodzę do znajomych.
Ale nie powiem, czekam na telefon od X.

933 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-21 17:02:43)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Moze to dziecinne ale na koniec tego wszystkiego napisalam mu male pozegnanie. Ze zrozumialam ze to nie ma sensu, itp. Czesc mnie chciala z nim utrzymywac kontakt chocby przyjacielski ale z drugiej strony przeciez wiem ze to byloby bez sensu, bo tylko ja do niego dążyłam. Kontakt ma swoje plusy ale skoro z jego strony nie widac inicjatywy .... Moze gdy  mnie straci - doceni. A poza tym mogl klamac ze tez zdarza mu sie tesknic. Podziekowalam za to co bylo, za ostatnia rozmowe dzieki ktorej pewne rzeczy staly sie dla mnie bardziej zrozumiale. Moglam nie nagrywac tych zdjec na plyte i je zwyczajnie usunac ale juz trudno. Caly czas zylam nadzieją. I choc z jednej strony chcialabym miec kolezenski kontakt to wtedy nigdy nie pozbede sie nadzieji. A wiem ze chcac nie chcac MUSZE sie jej pozbyc. Chcialam walczyc ale czy to ma sens? Narzucac sie itd? On podjal taka decyzje i musze sie z nia pogodzic.  Nadal tkwi we mnie jakies glupie ziarenko nadzieji ze "moze kiedys", ale postaram sie chociaz o nim nie myslec. I sprobuje zyc. Dla siebie.

Po raz kolejny sprobuje wziac sie w garsc. Moze zapomne calkowicie. Moze sie wylecze. Oby.


Nie rozumiem czemu jestemtak sentymentalna. Przeciez to tylko rzeczy. A jednak nie umiem wszystkiego wyrzucic. Moze kiedys gdy juz poukladam swoje zycie. Moze gdy spotkam kogos wlasciwego bede gotowa pozbyc sie wszystkiego. Dzis niestety nie mialam serca wyrzucic wszystkiego.

934

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Jejku jejku jejku.! Ciagle nie ma mnie w domu, tu wyjazd, tam wyjazd, przepraszam, ze mnie tak bardzo dawno nie bylo, jutro jestesm caly dzien w domu to postaram sie nadrobic wkoncu te zaleglosci.:)

935

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Widze nikt nie odpisuje na moje wpisy trudno, przyszla do mnei gorsza chwila sad wiem czuje to ze ma kogos dlatego ze przestal wogole chodzic po naszym miescie jezdzi do tej nowej nie ma czasu mam tego juz dosc sad tak mu wierzylam i ufalam i nic z tego nie mam zostawil mnie jak  zabawke i tak mu jest lepiej podoba mu sie to zycie.... dzisiaj jest masakra dziewczyny sad

936

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
czarooownica napisał/a:

ach dziewczyny spalilam jego zdjecie. wygladal jak diabel jak sie palil big_smile
jutro wyrzucam kwiaty.
podobno jestem juz na bardzo dobrej drodze wink

przeczytalam kiedys taki tekst, ze wazne jest pozwolic pewnym rzeczom odejsc,
zmienic plyte, bo na cos juz nie ma miejsca w Twoim zyciu. Wiec sprzatam.
no nie moge darowac sobie tego telefonu grrr smile

hahahahah nie moge z tego tekstu, ze wygladal jak diabel jak sie palil :d haha probuje sobie to wyobrazic i za Chiny nie moge tongue

937

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

slepo zakochana tez mi sie wydaje ze moglo chodzic o jakąś inną. Ze mna tez dzisiaj nie do konca kolorowo. Mam takie hustawy...

Musisz przestac chodzic w te miejsca gdzie sie go spodziewasz. Przestac o nim myslec. Wiem ze to trudne gdy w  glowie masz tyle dreczacych pytan a najgorsze z nich to : dlaczego? Wlasnie mi jakos latwiej zaakceptowac to rozstanie gdy wyjasnilam sobie z bylym kilka rzeczy.

Mimo wszystko wierze ze kazda rzecz w naszym zyciu ma jakis cel. I wierze tez w karmę. Jesli zostawil cie dla innej i ty teraz cierpisz to los sie moze kiedys odmienic.

Nie mam dzis absolutnie co robic. I to jest najgorsze.

938

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Jest 5 lat jak byliśmy razem mamy półtora rocznego synka,on wyjeżdża za granicę dwa dni temu się rozstaliśmy choć nie ukrywam że często się schodziliśmy i rozchodziliśmy,wtedy prubowałam innych związków ale ciągle był on w głowie,jest mi ciężko ale wiele krzywdy mi zrobił,potrafił mnie doprowadzać do takiego stanu że skakałam do niego z pięściami. Gdy na dobre się rozstaliśmy po nowym roku on na wielkanoc wrócił mówił jak to teraz będzie pięknie że się zmienił,bałam się że znów coś będzie nie tak ale po tygodniu się z nim zeszłam było dobrze aż do teraz gdy ten ostatni tydzień był tu był inny całkiem odmieniony chciał mną rządzić,ciągle powtarzał że mnie zostawi jak mu się sprzeciwiałam a gdy mu mówiłam to tak zrób on był cicho a na sam koniec dzień przed wyjazdem powiedział że mnie zdradzał był pod wpływem alkoholu rzuciłam się na niego i to był błąd.ale doprowadził mnie do takiego stanu że nie wytrzymałam już.a gdy wytrzeźwiął przed samym odjazdem stwierdził że kłamał by mnie zdenerwować,że nigdy tego by nie zrobił ale że my nie umiemy żyć razem. Choć bym niewiem jak się starała ciągle byłam dla niego zła. Ciągle go kocham mimo tylu krzywd,ale on był inny teraz po powrocie odmieniony niewiem czy to pieniądze uderzyły do głowy czy poprostu tam kogoś faktycznie ma. Nawet mówił że jak się kochamy że to już nie to. A potem że mnie kocha ale nie umiemy razem żyć. Potrzebuje jakieś dobrej rady. Bo każdy w otoczeniu umie tylko powiedzieć olej to już na dobre,a to jest ciężko tym bardziej że mamy dziecko.

939

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

hej:) chyba dobrze trafilas bo kazdy ma tu swoj maly problem.

5 lat to sporo, a w dodatku macie synka. Czemu sie glownie rozchodziliscie? Z czyjej inicjatywy?

940

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dziewczyny dzisiaj widziałam się z moim byłym, w zasadzie przypadkiem.. Przyjechał z kolegą nad takie jeziorko gdzie często jestem z moją przyjaciółką, dzisiaj byłam z 3. Kumpel chciał się popisać i się zakopał autem, pomagałam im je z kumpelami wykopać i nic, w końcu nawet ruszyłam do przodu i nie pojechało, zadzwoniłam po mojego tatę, ogólnie M na początku był do mnie dość sceptycznie nastawiony. Mój tata i wyciągnął, a ja pojechałam się przejechać z kumpelami, bo chciały zobaczyć jak mi idzie, oczywiście było fenomenalnie, nawet jemu kopara opadła. Potem na pożegnanie podał mi rękę, ale nie patrzył mi w oczy.. dziwne to było.. :<
ja wcale nie musiałam taty ściągać, mogłam się zwinąć i iść do domu a Ty sobie rób co chcesz..
ciekawe czy chociaż to doceni..

941

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Niektore dziewczyny pisza, ze chcialyby chociaz byc 'kolegami' ze swoimi bylymi partnerami. Dziewczyny ja z moim ex sie 'przyjaznimy' znaczy ciezko to nazwac przyjaznia, spotkalismy sie pare razy jako zwykli kumple, z tym ze on sie do mnie zadko odzywa, pisze dopiero wtedy jak mamy sie spotkac. Ostatnio sie spotkalismy i bylo fajnie. Tylko co z tego jak on jakis dziwak sie nie odzywa w ciagu tygodnia hmm Wczoraj patrzalam na telefon a tu zadnej wiadomosci. Dzis mam olewke, i tyle! Zreszta z takim dziwakiem zycie ukladac to raczej lipa... Badzcie silne dziewczyny, pokazcie Im a sobie udowodnijcie ze jestescie wartymi osobami, i nie bedziecie biegac ani ponizac sie za facetami.

942 Ostatnio edytowany przez czarooownica (2012-08-21 23:49:49)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
saffari napisał/a:
czarooownica napisał/a:

ach dziewczyny spalilam jego zdjecie. wygladal jak diabel jak sie palil big_smile
jutro wyrzucam kwiaty.
podobno jestem juz na bardzo dobrej drodze wink

hahahahah nie moge z tego tekstu, ze wygladal jak diabel jak sie palil :d haha probuje sobie to wyobrazic i za Chiny nie moge tongue

aj nie zrobilam zdjecia, bym Ci wyslala poczta:D ale serio, podpalalam od gory, wiec najpierw zaczely jarac mu sie wlosy i tak wygladal wink


saffari napisał/a:

Niektore dziewczyny pisza, ze chcialyby chociaz byc 'kolegami' ze swoimi bylymi partnerami. Dziewczyny ja z moim ex sie 'przyjaznimy' znaczy ciezko to nazwac przyjaznia, spotkalismy sie pare razy jako zwykli kumple, z tym ze on sie do mnie zadko odzywa, pisze dopiero wtedy jak mamy sie spotkac. Ostatnio sie spotkalismy i bylo fajnie. Tylko co z tego jak on jakis dziwak sie nie odzywa w ciagu tygodnia  Wczoraj patrzalam na telefon a tu zadnej wiadomosci. Dzis mam olewke, i tyle! Zreszta z takim dziwakiem zycie ukladac to raczej lipa... Badzcie silne dziewczyny, pokazcie Im a sobie udowodnijcie ze jestescie wartymi osobami, i nie bedziecie biegac ani ponizac sie za facetami.

Ja juz nie wiem w jakiej jestem sytuacji. Nie odzywal sie prawie2 tyg. Juz zaczelam sie ogarniać na poważnie. Wczoraj ni9 z tego ni z owego najpierw napisal sms z tlumaczeniem dlaczego sie nie odzywal. Nie odpisalam. Kilka godz. pozniej dzwoni, że zaraz wyjezdza. OK. Przekroczył granicę tez zadzwonil.
Dzis tez dzwonil. Jeszcze nie dotarl do domu, jest u siostry.
I nie wiem albo ja juz przez to wszystko zglupialam, ale jak byl za granica, rozmawialismy raz w tyg. na Skype po 2-3h.
Mowil mi nawet, że wroci i sklei mi serce.
Dzis gadalismy godzine przez tel.
Nie uslyszalam nigdy, ze to koniec i moze jestem wariatka, ale na zdrowy rozum, jak facet nie chce byc z kims to po cholere
jasna dzwonic sie wypytywac etc. Dzis mowie mu, ze jade na weekend do stolicy, a on ze po co- skoro mam urodziny chrzesniaka to lepiej zebym zostala (oczywiscie nie chodzilo o to, ze chrzesniak tylko o to, ze w Wawie "swieza krew")

W czwartek wraca do domu, jak sie ogarnie to moze i dotrze do mnie.

Ale wiem jedno. Przez tel./Skype nie bede z nim o tym gadac.
ALE JEZELI NIE BEDZIEMY RAZEM TO W ZADNYM WYPADKU NIE UTRZYMUJE Z NIM KONTAKTU,BO Z DOSWIADCZENIA WIEM, ZE TO SZKODZI ZDROWIU.

Ustosunkujcie sie jakos, bo nie wiem co o tym sadzic.

943

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
czarooownica napisał/a:

Mowil mi nawet, że wroci i sklei mi serce.
Nie uslyszalam nigdy, ze to koniec i moze jestem wariatka, ale na zdrowy rozum, jak facet nie chce byc z kims to po cholere
jasna dzwonic sie wypytywac etc. Dzis mowie mu, ze jade na weekend do stolicy, a on ze po co- skoro mam urodziny chrzesniaka to lepiej zebym zostala (oczywiscie nie chodzilo o to, ze chrzesniak tylko o to, ze w Wawie "swieza krew")
W czwartek wraca do domu, jak sie ogarnie to moze i dotrze do mnie.

Ma w zanadrzu jakiegoś asa w rękawie, sposoba, patenta i szuka kleju kochana... poxipolu, kropelki, distalu, pattex'a albo innego silikonu, by krew się ze złamanego serca Twojego nie sączyła.
A chce byś została w domu, by zastosować potoczną pierwszą pomoc na złamane serduszko Twoje.

czarooownica napisał/a:

ALE JEZELI NIE BEDZIEMY RAZEM TO W ZADNYM WYPADKU NIE UTRZYMUJE Z NIM KONTAKTU,BO Z DOSWIADCZENIA WIEM, ZE TO SZKODZI ZDROWIU.

"Miłość nie opiera się tylko na uczuciach, lecz na determinacji w okazywaniu życzliwości. Nawet jeśli nie ma za to nagrody."
Chce Ci skleić serce - pierwszy gest życzliwości wobec Ciebie... Czegóż chcieć więcej smile
Rozłąka to najlepszy klej dla dwojga bliskich sobie ludzi.

944

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja dzisiaj sie usmialam. Moj ojciec gadal mi dzisiaj  ze mineli sie z moim ex gdy ten jechal na rowerze z jakas "dziewczyna". Na wieczor dostaje wiadomosc od ex'a  w ktorej odpisywal na wczesniejszy temat ale wtracil tez mimochodem i dal do zrozumienia ze to byla jego siostra cioteczna. Wytlumaczcie mi. Jestesmy wolni,mozemy robic co chcemy - czemu on mi sie tlumaczy z kazdej dziewczyny? Wciaz zarzeka sie ze nikogo nie chce, ze sie nie zakocha itd, ze z nikim nie kreci - czemu on ma na tym punkcie jakas fobie? Gdy spytalam o dziewczyne ktora mial w miedzyczasie on od razu zaczal sie gesto tlumaczyc ze jej nie kochal, ze on wiedzial ze z tego nic nie bedzie, ze to ona go namawiala. Przeciez jest wolny ma cholerne prawo do tego zeby kogos znalesc czy po prostu wychodzic. Po cholere te tlumaczenia? Czy tu chodzi o to ze nie chce mnie ranic? Niewiem no ja nie rozumiem troche tego zachowania.

Czarownica no niestety musisz poczekac do tego spotkania. Facet sam sie kontaktuje,interesuje co u Cb - z reguly jak facet chce rzucic to ma to gdzies. Poczekamy do czwartku i zobaczymy co z tego spotkania wyjdzie.

945 Ostatnio edytowany przez czarooownica (2012-08-22 09:35:54)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
bags napisał/a:

Ma w zanadrzu jakiegoś asa w rękawie, sposoba, patenta i szuka kleju kochana... poxipolu, kropelki, distalu, pattex'a albo innego silikonu, by krew się ze złamanego serca Twojego nie sączyła.
A chce byś została w domu, by zastosować potoczną pierwszą pomoc na złamane serduszko Twoje.

"Miłość nie opiera się tylko na uczuciach, lecz na determinacji w okazywaniu życzliwości. Nawet jeśli nie ma za to nagrody."
Chce Ci skleić serce - pierwszy gest życzliwości wobec Ciebie... Czegóż chcieć więcej smile
Rozłąka to najlepszy klej dla dwojga bliskich sobie ludzi.

Tylko widzisz bags to wcale nie jest takie proste albo po prostu głupia baba jestem.
Moge dac reke uciac, ze dzis nie zadzwoni. Jutro tez. Moze wtedy jak bedzie do mnie jechal. A nie wiem kiedy przyjedzie.
Powiedzial, ze "moze przyjade (w piatek lub sobote), zobaczymy, nie wiem co w domu, bede musial troche ogarnac " (dom zostal pusty).
I powiedzmy, ze nie pojade do Warszawy a on nie przyjedzie, tak?

A z drugiej strony jak pojade w pt. do Warszawy a on zadzw. w sobote, ze jedzie to bedzie katastrofa.
No ale przeciez ja nie moge zyc na szpilkach.
Moze po jasna cholere na niego czekam.
I sie poryczalam, bo kurcze czekam juz 6tydz. i naprawde nie wiem co myslec.
Mogl sie wcale nie odzywac.

ziemniaczana napisał/a:

Ja dzisiaj sie usmialam. Moj ojciec gadal mi dzisiaj  ze mineli sie z moim ex gdy ten jechal na rowerze z jakas "dziewczyna". Na wieczor dostaje wiadomosc od ex'a  w ktorej odpisywal na wczesniejszy temat ale wtracil tez mimochodem i dal do zrozumienia ze to byla jego siostra cioteczna. Wytlumaczcie mi. Jestesmy wolni,mozemy robic co chcemy - czemu on mi sie tlumaczy z kazdej dziewczyny?

Bo faceci sa dziwni ziemniaczana.
Trzeba wylaczyc myslenie. Mi sie to udalo na 2dni, a odkad zadzwonil, ze wraca znow mysle. I po co?

946

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja na Twoim miejscu pewnie bym pojechała do tej Warszawy, bo bałabym się tego spotkania..
Nie rycz! nie warto przez nich, ja wczoraj miałam w sumie to samo więc Cię rozumiem..

947

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
dearly napisał/a:

Ja na Twoim miejscu pewnie bym pojechała do tej Warszawy, bo bałabym się tego spotkania..
Nie rycz! nie warto przez nich, ja wczoraj miałam w sumie to samo więc Cię rozumiem..

ale ja sie nie boje tego spotkania. wrecz o tym marze, bo chcialabym w koncu wiedziec na czym stoje.

948

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Aaaaa no to co innego, to nie jedź do tej Warszawy, czekaj..
Skoro się Tobą tak interesuje, to raczej chce to naprawić. smile

949

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

http://aledemot.pl/15669/Oj_trudno.html
normalnie jakby ktos z tego forum to wstawil big_smile


Czarownica wiesz co jest najbardziej wkurzajace w facetach? Brak konkretow. "Moze", "odezwe sie"... Nie postawia nigdy sprawy jasno tylko bedą krecic, zwodzic i cholera wie co jeszcze.

950 Ostatnio edytowany przez alinkaaa (2012-08-22 10:38:09)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

No wiec dziewczyny. Dzisiaj u mnie mija dokładnie 2 miesiace od zerwania, naprawde czas szybko leci, jesli zakladajac ten temat minal u mnie tylko miesiac.;) Czuje sie coraz lepiej i powiem wam, ze znowu mialam wyjazd kilkudniowy na ktorym byl moj ex. Poderwal tam jakas dziewczyne, ale ja nie bylam zazdrosna, bo i ja i inni pomysleli dokladnie tak samo: poderwal ja na pokaz, a glupi jest, bo juz wiecej sie z nia nie spotka bo sa z zupelnie innych miast, no, chyba ze beda " chodzic przez telefon".
A pamietacie jak opowiadalam wam o synu naszej opiekunki ? Znowu z nami pojechal i caly czas sie z nim trzymalam, ale to juz nie bylo na pokaz dla mojego ex, tylko poprostu sie polubilismy bardzo, choc nie zaprzecze, ze fajnie bylo rozmawiac z nim caly czas, chodzic gdzies razem, siedziec razem w autobusie na oczach ex, tak jak to on zrobil z ta nowo poznana dziewczyna .;D
A najlepsze jest to, ze chlopacy sa w tym samym wieku, ale przy nim, moj ex zachowuje sie na przedszkolaka, wiec wiem, ze ani z tym ani z ex pewnie nic nigdy nie bedzie ale bardzo sie ciesze, ze go poznalam bo teraz moge dopiero zobaczyc jakim moj byly jest naprawde czlowiekiem.

951

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Coś w tym jest czaroownica co mówisz. Tylko mętlik w głowie robi takie myślenie "co by było jeśli".
Ze swojej strony uważam, że powinnaś pojechać na tą rodzinną imprezę, bo takie jego gadanie jest jak ograniczanie Ciebie a Ty się do tego "dostosowujesz".
Tak jak mówi ziemniaczana, że w tej jego gadce i działaniach brak jest konkretów przez duże "k"." "Moze", "odezwe sie"... Nie postawia nigdy sprawy jasno tylko bedą krecic, zwodzic i cholera wie co jeszcze". I dlaczego przez to wszystko Ty masz sobie rozwalać swoje plany.
Ludzie mawiają "jak kocha to wróci" i z tego wszystkiego zgadza się jedno - wrócił do kraju ale "jeszcze" nie do Ciebie.

Dlaczego Ty masz się dostosować pod niego i jego "puste" gadanie? Chodzić jak na szpilkach jakby to było pierwsze spotkanie i zżera Cię ciekawość jak i to gość jest. Warto tak się zachowywać?
Napisz mu eska, że jedziesz, że Cię nie będzie a jak tak bardzo mu zależy na spotkaniu, to niech jedzie z Tobą.
To jemu ma/powinno zależeć bardziej na spotkaniu niż Tobie.

"dodaj serce do jedzenia (jak w reklamie)... i troche egoizmu do pracy w sprawach sercowych" smile

952

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

alinkaaa ciesze sie  ze juz nie rozpaczasz i jest tylko lepiej:) U mnie minely ponad 4 miechy chociaz ostatni tydzien byl niczym te pierwsze dni po rozstaniu. Zaczelas dostrzegac wady swojego ex, myslec racjonalnie i trzezwo - on byl niedojrzaly itp. a to dobrze rokuje dla Ciebie:) Jezdzisz, korzystasz z zycia - i na tym sie teraz skupiaj.

CZarownica mysle ze bags ma rację. Z jakiej racji masz byc na widzi-mi-sie bylego? A jedz, skoro sie chlopak nie sprecyzowal.


Boli mnie fakt ze bylam tak pewna mojego bylego. Ze bylam pewna ze on bedzie na zawsze. A on zniknal boco? Bo monotonia, bo nie dojrzal do powaznego zwiazku, bo sie wypalilo, bo zrazilam go swoim zachowaniem... Myslalam ze to naprawde powazne uczucie. Fakt ja zachowalam sie dziecinnie zrywajac i dosc manipulacyjnie. Ale zmienilam siebie,i chyba dojrzalam dopiero teraz do tamtego zwiazku. Jednak on nie chce sie o tym przekonac, wolal dac sobie spokoj i szukac szczescia sam.

953

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
bags napisał/a:

Coś w tym jest czaroownica co mówisz. Tylko mętlik w głowie robi takie myślenie "co by było jeśli".
Ze swojej strony uważam, że powinnaś pojechać na tą rodzinną imprezę, bo takie jego gadanie jest jak ograniczanie Ciebie a Ty się do tego "dostosowujesz".
Tak jak mówi ziemniaczana, że w tej jego gadce i działaniach brak jest konkretów przez duże "k"." "Moze", "odezwe sie"... Nie postawia nigdy sprawy jasno tylko bedą krecic, zwodzic i cholera wie co jeszcze". I dlaczego przez to wszystko Ty masz sobie rozwalać swoje plany.
Ludzie mawiają "jak kocha to wróci" i z tego wszystkiego zgadza się jedno - wrócił do kraju ale "jeszcze" nie do Ciebie.

Dlaczego Ty masz się dostosować pod niego i jego "puste" gadanie? Chodzić jak na szpilkach jakby to było pierwsze spotkanie i zżera Cię ciekawość jak i to gość jest. Warto tak się zachowywać?
Napisz mu eska, że jedziesz, że Cię nie będzie a jak tak bardzo mu zależy na spotkaniu, to niech jedzie z Tobą.
To jemu ma/powinno zależeć bardziej na spotkaniu niż Tobie.

"dodaj serce do jedzenia (jak w reklamie)... i troche egoizmu do pracy w sprawach sercowych" smile

widzisz bags, wlasnie w Warszawie nie jest impreza rodzinna tylko mego brata i jego znajomych- mowi, ze wyleczy mnie z tego "buca".
I dlatego X. kaze isc mi do chrzesniaka na urodziny.
Dzis juz jestem wyluzowana, bo nie czekam na telefon od X.- wiem, ze nie zadzwoni.
W ostatecznosci zadzwonie do niego jutro wieczorem i powiem, ze albo przyjedzie w piatek lub sobote, albo
jade w piatek do Warszawy. Bo owszem czekam, ale tak nie mozna.
Moze mam jeszcze wziac rózaniec, usiasc w oknie i czekac...?

954

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ja tak samo jak reszta powiem Ci "jedź". Jemu powinno zależeć na spotkaniu z Tobą, nie odwrotnie.
Na razie też dam sobie jednak spokój, bo może on do pewnych wniosków dochodzi żółwim tempem, dzisiaj znów przyjechał do mojej przyjaciółki ze swoim kumplem.. nie wiem co to ma na celu, chce żebym była zazdrosna czy chce mi pokazać, że jednak dalej ma mnie w nosie albo bada sytuację po wczoraj.. a niech na razie spada..
Brat ma rację! : )

955

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ziemniaczana : wiesz wydaje mi sie ze ta opcja u mojego z inna dziewczyna jest najbardziej prawdopodobna nie moge zniesc tego ze caluje i  przytula teraz inna kobiete to boli i to bardzo. Widze ze masz hustawki nastrojow kochana kazdy tak ma po rozstaniu to jest normalne, u ciebie troche wiecej czasu minelo ale kazdy przechodzi to inaczej u jednego trwa miesiac u drugiego rok. Ja z moim  pierwszym facetem sie rozstalam to trwalo ponad rok jak sie meczylam, ale to tylko i wylacznie dlatego ze codziennie go spotykalam codzienne wizyty u wspolnych znajomych, wiedzialam co sie z nim dzieje w kazdej minucie jego zycia. Przygnebialo mnie to coraz bardziej byc moze to zapominanie dlatego tak dlugo trwalo gdyz ciagle sie ludzilam, a to bla tylko glupia nadzieja poniewaz nigdy do mnie juz nie wrocil.Zapominalam dlugo az wkoncu napatoczyl sie ten co byl teraz, w zyciu nie spodziewalam sie ze to bedzie taka pomylka. Byl idealny dla mnie, babiarz ktory zrozumial ze chce sie juz ustatkowac ja w to uwierzylam tylko nie wiem po co? przeciez i tak nie siadl na dupie tylko  dalej  mu laski w glowie.  to nie taki maly chlopczyk tylko facet , ale faceci prawdziwi sie tak nie zachowuja i  nie zrywaja mowiac ze go wkurzam i to jest powod i wogole po co ja tu przyszlam? takich slow nie mowi sie do nikogo, pomijajac akcje wyzywania mnie po alkoholu.Wiem ze dalej ci ciezko ale musisz sobie powiedziec to koniec na zawsze, teraz doszlam do wniosku ze owiele lepsze jest niewidywanie sie , nie pisanie sms dzwonienie bo to tylko wyniszcza. Mialam dwa przypadki gdzie kontaktowalam sie a teraz gdy go wogole nie widuje i zdecydowanie ta druga opcja jest lepsza, chociaz nie wiem co sie z nim dzieje jakie ma teraz zycie, co o mnie mysli ale po co mi to? przeciez i tak prawdy sie nie dowiem a i tak bym sie dolowala. Pomysl nie bedziesz go widywac nie musisz na niego patrzec codziennie wiec to idealna sytuacja zeby teraz sie odciac od niego raz a calkowicie . Kiedys zrozumiemy ze to byl dar ze zostalysmy same a nie z kims kto do nas nic nie czuje zobaczysz wink

Cos tutaj cichutko w tym watku. pochwale sie  dzisiaj dostalam laptopa od rodzicow wiec super wlasnie na nim smigam tego posta fajny jest, uzywany ale super smile moze to jakas jedna rzecz pozytywna w tym wszystkim. A od  wrzesnia mam 2 tyg zjazd na uczelni znow bede widziala sie z moimi kochanymi codziennie. A i bede miala prace kilka godz tyg ale dobre i to jak wpadnie kilka zlotych, nie wiem probuje doszukac sie w tym wszystkim czegos  pozytywnego....

Dzisiaj chcialam dodac zdjecia z wegier gdzie bylismy tam z moja rodzinka, chcialam dodac zdjecie z moja siostra i nie patrzec na nasze wspolne zdjecia , ale nie udalo sie przegladlam wszystkie plakalam jak bobr sad tacy bylismy weseli na nich a to bylo miesiac temu az trudno w to uwierzyc.

Wiecie co juz wiem z czym mam duzym problem. z zazdroscia ze ma inna ze z nia spedza czas, ze jest zafascynowany nia  anie mna, co mi brakuje ? Wlasnie z tym mam teraz najwiekszy problem i nie wiem jak sobie  z tym poradzic ... jak wyzbyc si tego ta zazdrosc mnie zabije przeciez to nie jest juz moj facet wiec nie mam prawa nawet nutki zazdrosci czuc. nie wiem co rradzicie mi z tym zrobic macie jakies rady ?

956

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

slepo zakochana zazdrosc zawsze jest. A nawet nie tyle co zazdrosc tylko bol. Moj nie ma teraz nikogo i twierdzi zia czasu ...e nie chce miec ale mysle ze to tylko kwestia czasu...I wiem ze gdy sie dowiem znow bedzie bolalo.... Co ci poradzic? tak naprawde sama nie wiem. Dobrze ze niedlugo wracasz na studia, moze oderwiesz sie troche od tego wszystkiego smile

Ja czarno widze swoje studia...;/ Nie jestem w stanie sie na niczym skupic a zwlaszcza na nauce.

957

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
slepo zakochana napisał/a:

Wiecie co juz wiem z czym mam duzym problem. z zazdroscia ze ma inna ze z nia spedza czas, ze jest zafascynowany nia  anie mna, co mi brakuje ? Wlasnie z tym mam teraz najwiekszy problem i nie wiem jak sobie  z tym poradzic ... jak wyzbyc si tego ta zazdrosc mnie zabije przeciez to nie jest juz moj facet wiec nie mam prawa nawet nutki zazdrosci czuc. nie wiem co rradzicie mi z tym zrobic macie jakies rady ?

Nie mysl o nim w ogole. Odetnij sie. Ja wiem, ze latwo powiedziec.
Ale to jest do zrobienia.
Jakie to ma znaczenie czy kogos ma skoro nie jest Twoj. Pomysl o tym, ze Ty tez ulozysz sobie zycie.

Ja wylaczylam telefon, wlaczylam film- ogladam "Fireproof". (juz wiem skąd tekst "Miłość nie opiera się tylko na uczuciach, lecz na determinacji w okazywaniu życzliwości. Nawet jeśli nie ma za to nagrody." wink )

Czekam, nie pozostalo mi nic innego. Przezylam prawie 7tyg. niepewnosci,
przezyje wiecej.
I wiesz co? Najwazniejsze to umiec wybaczyc. I sobie i jemu.
Jeszcze kilka dni temu plulam sobie w brode, ze zmarnowalam ponad miesiac. Dzis siedze i mysle, ze to wcale nie tak.
Postepowalam zgodnie z wlasnym sumieniem, a co on z tym zrobi tego jeszcze nie wiem.
Jakakolwiek decyzje podejmie- ma do tego prawo.
Ale staram sie juz nie rozkladac niczego na czynniki pierwsze, nie myslec, bo wiem, ze niczemu to nie sluzy.

Ok, rano mialam kryzys. Ale teraz odpycham wszelkie mysli.

Moze zmieni sie czas... (http://www.youtube.com/watch?v=4CrD9ggPkH4)
Zycze wszystkim:*

958 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-22 17:01:11)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

zgodzil sie na kontakt. Nie wiem czy naprawde czy po prostu napisal tak bo napisal. Ale przynajmniej nie jestem juz zlem koniecznym... Samobojstwo co nie?

Ja mam tak ze niby funkcjonuje. zyje ale czasem czuje wlasnie taka pustke w klatce i wtedy sie najczesciej zaczyna.

CZarownica ma troche racji. Ja tez wybaczylam. Wszystko. Wtedy jakos jest latwiej.
Śliczna piosenka wink

959

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
czarooownica napisał/a:

Ja wylaczylam telefon, wlaczylam film- ogladam "Fireproof". (juz wiem skąd tekst "Miłość nie opiera się tylko na uczuciach, lecz na determinacji w okazywaniu życzliwości. Nawet jeśli nie ma za to nagrody." wink )

Przysłuchaj się uważnie tekstom w filmie... to rzeka mądrości z takimi powiedzeniami i nie tylko dla małżeństwa.

Tak się zastanawiam, jak podesłać go żonie by obejrzała. Wyślę meilem link to skasuje... pozostaje chyba wrzutka na NK smile

960

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ziemniaczana decyzja nalezy do Ciebie. Zobaczysz jak wyjdzie w praniu, najwyzej zerwiesz kontakt do 0.

No i dzis cisza caly dzien...

961

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
bags napisał/a:
czarooownica napisał/a:

Ja wylaczylam telefon, wlaczylam film- ogladam "Fireproof". (juz wiem skąd tekst "Miłość nie opiera się tylko na uczuciach, lecz na determinacji w okazywaniu życzliwości. Nawet jeśli nie ma za to nagrody." wink )

Przysłuchaj się uważnie tekstom w filmie... to rzeka mądrości z takimi powiedzeniami i nie tylko dla małżeństwa.

Tak się zastanawiam, jak podesłać go żonie by obejrzała. Wyślę meilem link to skasuje... pozostaje chyba wrzutka na NK smile

Wiesz co mysle, ze gdyby ten doktor nie posluchal meza i dalej zabiegal o te kobiete skonczyloby sie inaczej.
Film piekny smile

962

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Witajcie. Od jakiegoś czasu podczytuje wasz wątek i chciałabym się was poradzić. Możliwe, że ja juz szukam absurdalnych rozwiązań. Miałam nie jasną sytuację z Były, bez wdawania się w szczegóły na koniec kazałam mu pomyśleć czego chce jeśli chodzi o nas. Spotkaliśmy się i pogadaliśmy, zrozumiałam go że mamy spróbować jakbyśmy zaczynali od 1 randki. Pożegnaliśmy się namiętnym buziakiem ... Po kilku dniach zadzwoniłam zapytać się jak minął mu weekend, pogadaliśmy normalnie. Jednak nagle zapada 6 dni ciszy, ja się nie odzywałam chciałam poczekać na jego ruch ale po 6 dniach zdecydowałam się zadzwonić i wyjaśnić sprawe bo może ja źle go zrozumiałam. Mimo, że dzwoniłam dwukrotnie po rząd nie odebrał. Zapadła cisza na trzy tygodnie. On milczy i ja też. Wiem, że to głupie ale myśle czy nie zadzwonić i nie zapytać się go co tak naprawdę chciał mi powiedzieć. Jednak czy jest sens? W głowie mam jego słowa, meczę się bo nie rozumiem po co to wszystko czemu nie powiedział, że nie widzi nas. A teraz jakbym już nie istniała...
Będę wdzięczna za jakieś rady.

963 Ostatnio edytowany przez czarooownica (2012-08-23 08:56:36)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
jola.r napisał/a:

Witajcie. Od jakiegoś czasu podczytuje wasz wątek i chciałabym się was poradzić. Możliwe, że ja juz szukam absurdalnych rozwiązań. Miałam nie jasną sytuację z Były, bez wdawania się w szczegóły na koniec kazałam mu pomyśleć czego chce jeśli chodzi o nas. Spotkaliśmy się i pogadaliśmy, zrozumiałam go że mamy spróbować jakbyśmy zaczynali od 1 randki. Pożegnaliśmy się namiętnym buziakiem ... Po kilku dniach zadzwoniłam zapytać się jak minął mu weekend, pogadaliśmy normalnie. Jednak nagle zapada 6 dni ciszy, ja się nie odzywałam chciałam poczekać na jego ruch ale po 6 dniach zdecydowałam się zadzwonić i wyjaśnić sprawe bo może ja źle go zrozumiałam. Mimo, że dzwoniłam dwukrotnie po rząd nie odebrał. Zapadła cisza na trzy tygodnie. On milczy i ja też. Wiem, że to głupie ale myśle czy nie zadzwonić i nie zapytać się go co tak naprawdę chciał mi powiedzieć. Jednak czy jest sens? W głowie mam jego słowa, meczę się bo nie rozumiem po co to wszystko czemu nie powiedział, że nie widzi nas. A teraz jakbym już nie istniała...
Będę wdzięczna za jakieś rady.

Mi sie wydaje, ze moglas go zle zrozumiec albo nie chcial Ci powiedziec wprost.
Tacy faceci to tchórze.

Przeczytałam Twoj watek.
Jezu, dziewczyno masz 30lat, Twoj zwiazek nie istnieje rok, daj spokoj, juz
chyba powinnas wiedziec, ze nic z tego nie bedzie.
Wylacz myslenie- przestan analizowac co bylo, bo to niczemu nie sluzy.
Nie dzwon, nie odbieraj telefonow- dla mnie sytuacja jest jednoznaczna.
Niech Cie nie wodzi za nos, bo to jakiś krnąbrny dzieciak a nie facet.
Moze zmien nr telefonu? Moze bedzie Ci łatwiej.
Bo uwierz, jak mu zalezy to i tak Cie znajdzie.
Ale mi sie wydaje, ze rok to wystarczajaco duzo czasu zeby sie okreslic.

964

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Z doswiadczenia wiem ze dobre rady swoją drogą a i tak kazdy zrobi po swojemu:)

Chociaz jak dla mnie skoro nie odbiera to widocznie unika rozmowy z Tobą.

965

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Nie muszę zmieniać nr bo on milczy. 3 tygodnie ciszy. Chyba najlepszym wyjściem będzie jak sama też nie będe się dalej odzywać. Jednak nie wiem po co w lipcu nagadał mi takich rzeczy. Mógł jak człowiek powiedzieć, że nie chce.

966

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

kochane juz wiem jaki byl powod  rozstania.. Wczoraj przypadkiem spotkalam naszego wspolnego kumpla jak go zobaczylam rozplakalam sie on  juz wiedzial o co chodzi poprosil zbeysmy siadli i porozmawiali. Zaczal mowic ze musze zaczac zyc na nowo ze musze o nim zapomniec, wiec zapytalam czy on cos wie i czy z nim rozmawial, powiedzial ze glupio mu tak mowic ze to byly powinnien  mi to wytlumaczyc, ja powiedzialam ze na serio nie wiem jaki jest powod  tego rozstania zeby jak moze to cos mi powiedzial. Wiec powiedzial ze on poznal kogos nie wie na jakim to jest etapie ale prawdopodobnie sa razem spotykaja sie codziennie i sie w niej zakochal. ja powiedzialam ze nie mozliwe ze w ciagu 2 tyg  kogos poznal zee on wczesniej dawal znaki ze tel nie odbieral nie przyjezdzal i ze wtedy juz bylo widac ze ma kogos, jak byl ze mna. przy zerwaniu powod ze go wkurzam  tonie byl prawdziwy i juz wtedy czulam ze ma kogos, ta kobieca intuicja ... Rozplakalam sie jak bobr pocieszal mnie on z jeszcze jednym kumplem. Teen drugi powiedzial ze kiedys do niego dzwonil moj byly i pytal sie czy pojdzie do pracy z nimi bo maja duzo roboty a on ze ok i zapytal sie co u niego odpowiedzial mu ze skonczyl z magda i ma inna dziewczyne z tej i tej miejscowosci. Nie wierze nie moge uwierzyc  ze moj kochany poszedl do innej sad dlatego nie widac nie slychac go na miescie. podobno po zerwaniu nic sie nie zalamal od razu do niej polecial i powiedzial wprost kumplowi: to zakonczone na zawsze nie kocham jej mam inna super dziewczyne sad nie wierze ze to pisze placze nie jadlam jeszcze nic dlaczego on mi to zrobil? czemu nie pogadal ze ma kogos i musimy to skonczyc..? czulam ze ma inna nie chcial sie kochac rozmawiac ze mna, tylko dzwonil do niej i z nia to robil... przepraszam ze tak pisze ale musialam sie wygadac wy jestescie kochani strasznie sad

967

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

Z doswiadczenia wiem ze dobre rady swoją drogą a i tak kazdy zrobi po swojemu:).

ja tez wiem. ale wiem tez ze mozna sobie odpuscic wink

jola.r napisał/a:

Nie muszę zmieniać nr bo on milczy. 3 tygodnie ciszy. Chyba najlepszym wyjściem będzie jak sama też nie będe się dalej odzywać. Jednak nie wiem po co w lipcu nagadał mi takich rzeczy. Mógł jak człowiek powiedzieć, że nie chce.

mogl, ale nie powiedzial. ale slowa to nie wszystko, licza sie czyny.
a po czynach chyba widac jak jest.
Ja od swego X. nie uslyszalam nic i w zasadzie mam to gdzieś, bo wiem, ze cokolwiek by mi powiedzial
to i tak juz nic nie zmieni i raczej nie byloby mi lzej.


slepo zakochana napisał/a:

kochane juz wiem jaki byl powod  rozstania.. Wczoraj przypadkiem spotkalam naszego wspolnego kumpla jak go zobaczylam rozplakalam sie on  juz wiedzial o co chodzi poprosil zbeysmy siadli i porozmawiali. Zaczal mowic ze musze zaczac zyc na nowo ze musze o nim zapomniec, wiec zapytalam czy on cos wie i czy z nim rozmawial, powiedzial ze glupio mu tak mowic ze to byly powinnien  mi to wytlumaczyc, ja powiedzialam ze na serio nie wiem jaki jest powod  tego rozstania zeby jak moze to cos mi powiedzial. Wiec powiedzial ze on poznal kogos nie wie na jakim to jest etapie ale prawdopodobnie sa razem spotykaja sie codziennie i sie w niej zakochal. ja powiedzialam ze nie mozliwe ze w ciagu 2 tyg  kogos poznal zee on wczesniej dawal znaki ze tel nie odbieral nie przyjezdzal i ze wtedy juz bylo widac ze ma kogos, jak byl ze mna. przy zerwaniu powod ze go wkurzam  tonie byl prawdziwy i juz wtedy czulam ze ma kogos, ta kobieca intuicja ... Rozplakalam sie jak bobr pocieszal mnie on z jeszcze jednym kumplem. Teen drugi powiedzial ze kiedys do niego dzwonil moj byly i pytal sie czy pojdzie do pracy z nimi bo maja duzo roboty a on ze ok i zapytal sie co u niego odpowiedzial mu ze skonczyl z magda i ma inna dziewczyne z tej i tej miejscowosci. Nie wierze nie moge uwierzyc  ze moj kochany poszedl do innej sad dlatego nie widac nie slychac go na miescie. podobno po zerwaniu nic sie nie zalamal od razu do niej polecial i powiedzial wprost kumplowi: to zakonczone na zawsze nie kocham jej mam inna super dziewczyne sad nie wierze ze to pisze placze nie jadlam jeszcze nic dlaczego on mi to zrobil? czemu nie pogadal ze ma kogos i musimy to skonczyc..? czulam ze ma inna nie chcial sie kochac rozmawiac ze mna, tylko dzwonil do niej i z nia to robil... przepraszam ze tak pisze ale musialam sie wygadac wy jestescie kochani strasznie sad

o, i jest przyklad. i co dalo Ci to, ze sie dowiedzialas. nie jest Ci przeciez lzej.
Ciesz sie dziewczyno, ze uciekl teraz a nie przed slubem albo o, zgrozo po.
Ja wiem, ja wiem, łatwo powiedziec.
Ale glowa do gory, zycie przed nami :*

968

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Slepo zakochana: tak ci wspolczuje sad No tak jak podejrzewalas "wkurzasz mnie" bylo tylko pretekstem. Tak mi przykro. Co za cham, ale teraz widzisz jakim byl zaklamanym czlowiekiem. Moze dobrze ze to sie skonczylo teraz niz pozniej... Teraz przynajmniej rozumiesz wszystko, zapomnij o nim, udowodnil ze nie jest Ciebie wart skoro tak Cie potraktowal! Rozumiem ze musisz sie czuc paskudnie sad Trzymaj sie kochana! Na pewno kiedys spotkasz mezczyzne ktory na Ciebie zasluguje.



Kolejny powod dla ktorego chce mi sie smiac : moj ex zalozyl sobie sympatię big_smile

969

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

Kolejny powod dla ktorego chce mi sie smiac : moj ex zalozyl sobie sympatię big_smile

desperacja? big_smile

970 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-23 11:14:51)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ale on przeciez nie chce nikogo, chce byc sam hahaha

Z tego pamietam z portali dla samotnych zrezygnowalam gdzies w gimnazjum big_smile

Wniosek nasuwa mi sie sam przez sie: on szuka przygod, musi sie "wyszalec" (jak byl ze mna raczej nie tolerowalam  pisania z innymi panienkami), i naprawde widac nie dorosl do powaznego zwiazku lub opcja nr 2. chce na sile kogos miec smile Widac pisanie na fb to za malo dla niego big_smile

Chyba nie zanosi sie na to by chcial wracac do mnie:)

971 Ostatnio edytowany przez dearly (2012-08-23 11:17:16)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

slepo zakochana współczuję Ci bardzo, ale może i racja z tym, że lepiej wcześniej niż później.
Widzisz teraz jakim był człowiekiem, że wcale na Ciebie nie zasłużył..

ziemniaczana hahaha szuka przyjaciół! ; )
No tak, nikogo nie chce, bo jest bohaterskim męczennikiem hahah faceci -,-
Zdecydowanie przechodzi to co mój, musi się wyszaleć, w jego zachowaniu widzę teraz mojego M.

972

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
slepo zakochana napisał/a:

kochane juz wiem jaki byl powod  rozstania.. Wczoraj przypadkiem spotkalam naszego wspolnego kumpla jak go zobaczylam rozplakalam sie on  juz wiedzial o co chodzi poprosil zbeysmy siadli i porozmawiali. Zaczal mowic ze musze zaczac zyc na nowo ze musze o nim zapomniec, wiec zapytalam czy on cos wie i czy z nim rozmawial, powiedzial ze glupio mu tak mowic ze to byly powinnien  mi to wytlumaczyc, ja powiedzialam ze na serio nie wiem jaki jest powod  tego rozstania zeby jak moze to cos mi powiedzial. Wiec powiedzial ze on poznal kogos nie wie na jakim to jest etapie ale prawdopodobnie sa razem spotykaja sie codziennie i sie w niej zakochal. ja powiedzialam ze nie mozliwe ze w ciagu 2 tyg  kogos poznal zee on wczesniej dawal znaki ze tel nie odbieral nie przyjezdzal i ze wtedy juz bylo widac ze ma kogos, jak byl ze mna. przy zerwaniu powod ze go wkurzam  tonie byl prawdziwy i juz wtedy czulam ze ma kogos, ta kobieca intuicja ... Rozplakalam sie jak bobr pocieszal mnie on z jeszcze jednym kumplem. Teen drugi powiedzial ze kiedys do niego dzwonil moj byly i pytal sie czy pojdzie do pracy z nimi bo maja duzo roboty a on ze ok i zapytal sie co u niego odpowiedzial mu ze skonczyl z magda i ma inna dziewczyne z tej i tej miejscowosci. Nie wierze nie moge uwierzyc  ze moj kochany poszedl do innej sad dlatego nie widac nie slychac go na miescie. podobno po zerwaniu nic sie nie zalamal od razu do niej polecial i powiedzial wprost kumplowi: to zakonczone na zawsze nie kocham jej mam inna super dziewczyne sad nie wierze ze to pisze placze nie jadlam jeszcze nic dlaczego on mi to zrobil? czemu nie pogadal ze ma kogos i musimy to skonczyc..? czulam ze ma inna nie chcial sie kochac rozmawiac ze mna, tylko dzwonil do niej i z nia to robil... przepraszam ze tak pisze ale musialam sie wygadac wy jestescie kochani strasznie sad

Boże współczuje ci. Właśnie tak z nimi jest. W większości przypadków za odejściem faceta kryje sie inna kobieta. Najbardziej mnie w tej całej historii zakuło, że jak zerwał a Ty cierpiałaś on szczęśliwy poleciał do tamtej i wszystkim w koło się chwali. Oni nie maja litości. Gdzie jest ta sprawiedliwość na takich facetów !

973 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-23 12:58:06)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
dearly napisał/a:

slepo zakochana współczuję Ci bardzo, ale może i racja z tym, że lepiej wcześniej niż później.
Widzisz teraz jakim był człowiekiem, że wcale na Ciebie nie zasłużył..

ziemniaczana hahaha szuka przyjaciół! ; )
No tak, nikogo nie chce, bo jest bohaterskim męczennikiem hahah faceci -,-
Zdecydowanie przechodzi to co mój, musi się wyszaleć, w jego zachowaniu widzę teraz mojego M.

cholera dearly moj tez nazywa sie M. big_smile

Wiecie im bardziej widze zachowanie mojego ex i jego zaklamanie tym bardziej zastanawiam sie czy to ten sam czlowiek z ktorym bylam? Czy az tak sie zmienil? A moze to przy mnie udawal kogos innego? Caly czas patrze na niego przez pryzmat wspomnien ale gdy widze co teraz wyprawia to po prostu nie wierze... Nie powinnam nawet chciec do niego wrocic... Nie moglabym zapomniec jego zaklamania. Gdy patrze na to jak obludny jest wobec wszystkich po prostu wiem ze nie powinnam chciec byc z takim czlowiekiem. Wiec czemu jest tak ciezko go skreslic? Nie wiem czemu w myslach zawsze szukam usprawiedliwienia dla niego przeciez to chore! Czy taki zwiazek moglby funcjonowac? Pewnie znow uwierzylabym we wszystkie bajeczki. Moze pora sie obudzic...Tylko czemu mam tyle faktow a nie potrafie wziasc czerwonego mazaka i narysowac mu wielkiego czerwonego iksa na twarzy? Czasem glupio probuje sie oszukac myslac ze po prostu teraz sie zmienil a ze mna byl inny,prawdziwy...Czy facetom zwyczajnie odbija po rozstaniach czy wychodzi ich prawdziwe ja?
Niewiem czy on wypisuje to wszystko do tych panienek dla zwaly czy naprawde sie w nich wszystkich pozakochiwał po kolei...No i nawet gdyby chcial wrocic.. Pewnie uslyszalabym same klamstwa... Bo on na bank nie przyznalby sie do niczego co robil w tym czasie, co gadal na mnie.

Kurcze mam tyle powodow zeby o nim zapomniec czemu wiec tak ciezko do cholery? Zaczynam sie bac ze wszystko w co wierzylam nigdy nie istnialo. Ale z drugiej strony to budzi we mnie jakąś racjonalnosc. Rozum krzyczy "spojrz na to wszystko - to nie ma szans". Moj mozg jakos nauczyl sie przez ten caly czas ignorowac wszystkie racjonalne przeslanki ze to juz koniec. Ignorowac to co widze, wszystkie znaki na niebie i ziemii, to co krzyczy rozum, cos co juz dawno wie ale dalej nie chce w to wierzyć. Ze to koniec. Moze pora zaczac go w koncu sluchac...

974 Ostatnio edytowany przez dearly (2012-08-23 12:45:57)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

hahaha, mój Marcin! wink
nigdy więcej żadnego Marcina, a co najgorsze, już kręci się koło mnie kolejny Marcin.

++ Ja mam to samo, też nie mogę uwierzyć, że tak mu odbiło..
już chyba nawet nie chcę do niego wrócić.. teraz kiedy zaczął za mną jeździć, od trzech dni często z nim gadam, ale raczej to nie jest ta osoba, którą kochałam i to nie ma sensu :C

975 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-23 13:10:38)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

edytowalam post wyzej tongue
No ja tez zawsze myslalam ze on taki kochany, ze wierzy w to wszystkoco mowi. Ze chce ze mna byc do konca swiata itd. A patrzac na jego zachowanie teraz czuje sie jakby mnie ktos przez 3 lata robil w balona, bo to nie jest ten chlopak.

Chociaz slyszalam ze oni lubia sami siebie oszukiwac i robic z siebie kogos kim nie są.

Cos wewnatrz mnie mowi ze przegralam tą walkę. Ze to nie ma sensu. Jakas czesc mnie wie ze nie moglabym do niego wrocic tylko ja jestem glucha jakas i tepa na argumenty. Ale moze w koncu kiedys  zrozumiem. Druga widze ze to wszystko zabrnelo za daleko. Ja stracilam przez niego wlasna osobowosc latajac za nim, i twierdzac ze wszystko bym mu wybaczyla. HAAAALO !!!! Pora to przerwac. Doskonale wiem ze pewnych rzeczy nie moglabym wybaczyc. Gdzie moj szacunek do siebie? W zwiazku zawsze umialam postawic na swoim, to on bal sie zawsze ze kiedys mnie straci - i taka kobiete szanowal, o taka chcial walczyc. On takiej kobiety widac potrzebuje. A nie jakiejs cieplej kluchy ktora tylko ryczec potrafi po rozstaniu. Najzabawniejsze jest to ze w stosunku do innych facetow jestem inna i nie dam sobie w kasze dmuchac tylko do niego mam taka slabosc, cholera. Chyba musze nad tym i nad soba popracowac. Az sie we mnie gotuje ze dalam mu do zrozumienia ze mi wciaz zalezy i ze nie moge sie wziac w garsc. Grrrrrrr.....No ale uczymy sie na bledach....

Jego pajacowate zachowanie jakos mi pomaga... Boli ale do cholery ile mozna? Mam juz dosc... CZekam na niego jak idiotka i mysle tylko o tym zeby on wrocil... A gdzie ja w tym wszystkim? Stracilam tylko wlasna osobowsc.

Widze ze ten zwiazek nie mialby szans. A na pewno nie teraz, przy jego zachowaniu. Nic na sile. Jesli bylo nam pisane byc razem to kto wie moze kiedys nasze drogi sie zejdą.

Ps. Mam chyba kogos na oku big_smile

Posty [ 911 do 975 z 2 413 ]

Strony Poprzednia 1 … 13 14 15 16 17 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026