To są właśnie faceci.. choć mój nie zawsze mi ulegał.. ciekawe czy my też im się śnimy, chociaż raz na jakiś czas.. bo jak widzimy się w szkole codziennie to automatycznie musi coś o mnie pomyśleć, więc jakbym mu się śniła to jak wstanie to też musi pomyśleć, może przypomnieć sobie jakieś dobre momenty. Wiesz co, mój jest tchórzem ogromnym.. on nie przyjdzie dopóki nie będzie pod ścianą.. nawet jak się nacieszy tą wolnością, to jedynie widzę jakąś opcje jak koledzy odejdą, czyli w kwietniu.. jak samo powiedział, ludzie do siebie wracają po roku czy dwóch.. nawet jeśli by chciał to naprawić to on się panicznie boi.. tego, że ja kogoś mam, że wyśmieję, że nie będę chciała, co powiedzą koledzy i takie tam..
chore podejście.
++ Może Twój tęskni, ale myśli, że urywając całkowicie kontakt mu to minie, a tak się nie da..
mój sam się przyznał, że tak myślał, ale widząc mnie codziennie nie potrafi tak.. gdyby serio miał w nosie, to raczej by za mną nie jeździł, nie wypytywał.. sama już nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć 
+++ Szczerze mówiąc ja bym chciała żeby miał teraz kogoś chociaż na chwilkę, tak jak poszedł z tą koleżanką do kina.. chciałabym, żeby siedząc z nią przypominał sobie jak to było ze mną..
on potrafił płakać jak dziecko, że nie chce tego zepsuć, kiedyś przysłała mi w nocy sms, ze widział spadającą gwiazdkę i chce, żebyśmy zawsze byli razem.. 