netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

2 412 odpowiedzi272 089 wyświetleńzałożony przez alinkaaa, 25.07.2012

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 651 do 715 z 2 413 ]

651 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-15 20:15:08)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

dziewczyny... jak na zlosc rower mi sie popsul big_smile... ex nie odpisuje,ja sie czuje parszywie i nie widze zadnych perspektyw. W ogole nic nie widze. To nie jest zycie tylko jakaswegetacji. Chcialabym znow moc byc szczesliwa...
..Najlepiej z nim u boku..

Tak mijakos ciezko nagle. Nie wiem skad to uczucie. Mam dosc dosc dosc. On mnie nie potrzebuje. Moge sobie snuc domysly a prawda jest banalna i bardzo dobrze widoczna : jemu nie zalezy i juz. Czemu jestem na tyle tepa ze nie moge tego pojac? A on mozeczuc sie nie wiadomo jak samotny do mnie sie nie odezwie bo nie ma ochoty na moje towarzystwo i juz. Zdechnac mi sie chce sad

652

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
ziemniaczana napisał/a:

Zdechnac mi sie chce sad

mi tez. cholera jasna.

pisze z tym kolesiem, ale tylko dlatego, ze to b. fajne towarzystwo, moze gdzies mnie wyciagnie,
moze kogos poznam.

wlasciwie to od 7 lipca zyje nadzieja, minelo juz prawie 1,5m-ca
i jak sie ostatnio rozstalam z chlopakiem to wpadlam w taki wir towarzyski, a teraz mi sie nie chce.
spotykam sie tylko ze swoimi starymi dobrymi przyjaciolmi.

653

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

tez mam dzisiaj doła... duzo rozmyslam. dzisiaj stwierdziłam ze główny problem u mnie jest taki ze ja nie potrafie byc sama. nie potrafie sama funkcjonowac. nie wiem jak zorganizowac sobie samej czas. i najbardziej z tego powodu cierpie. nie z tego ze mnie zostawił facet lecz z tego ze nie umiem zajac sie soba...

654

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

napisalam do niego, ze sie martwie.

co to za zycie:>

655

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
11panienka11 napisał/a:

tez mam dzisiaj doła... duzo rozmyslam. dzisiaj stwierdziłam ze główny problem u mnie jest taki ze ja nie potrafie byc sama. nie potrafie sama funkcjonowac. nie wiem jak zorganizowac sobie samej czas. i najbardziej z tego powodu cierpie. nie z tego ze mnie zostawił facet lecz z tego ze nie umiem zajac sie soba...

no wlasnie dziewczyny zajmijmy sie soba, swoim zyciem.
ja teraz mam przechlapane, bo wakacje, wolalabym juz siedziec w ksiazkach.
chociaz z taka zryta bania tez nie byloby latwo...

656

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

czarooownica
odpisał cos?

657 Ostatnio edytowany przez czarooownica (2012-08-15 20:49:38)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

nie odpisal, ale minelo dopiero kilka minut.
nie wiem dlaczego, ale obawiam sie, ze cos sie stalo...
moze sprobuje zadzwonic? sama nie wiem.

*dzwonilam. telefon ma wlaczony ale nie odebral.
jestem głupia.

658

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

nie dzwon! szykasz pretekstu aby usłyszec jego głos!

659

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
11panienka11 napisał/a:

nie dzwon! szykasz pretekstu aby usłyszec jego głos!

nie, nie po to, myslalam, ze sie moze cos stalo.
nie odebral, ale telefon ma wlaczony czyli raczej zyje wink

660

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

nawet gdyby cos sie stało to nie powinnas sie tym interesowac. dowiedziałabys sie w swoim czasie. nie ma co pisac i dzwonic. a do tego przyznawac sie ze sie martwisz o niego

661

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Czemu jestem taka glupia. sad on ze wszystkimi innymi dziewczynami chce utrzymywac kontakt a kiedy jamu daje propozycje kontaktu milczy jak zaklety. Przeciez to dobitnie  o czyms swiadczy, ze nie chce mnie. Siedze i rycze znowu jak idiotka. I wiesz panienka ja mam ten problem ze zorganizowaniem sobie czasu. Boje sie ze pekne. Ze znowu zrobie z siebie idiotke i doniego napisze. Czy mozemy sie spotkac. Ale to znowu bedzie namolne. Poco mi to? Zeby sie dobic? Przeciez juz czuje ze jesli naweton sie zgodzi to ja tam nie wytrzymam i sie porycze chyba. Czemu ciagle muszego kochac. Pojaka cholere? ;/ To koniec a ja glupia nie umiem tego przyjac do swiadomosci;/

662 Ostatnio edytowany przez czarooownica (2012-08-15 21:10:52)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
11panienka11 napisał/a:

nawet gdyby cos sie stało to nie powinnas sie tym interesowac. dowiedziałabys sie w swoim czasie. nie ma co pisac i dzwonic. a do tego przyznawac sie ze sie martwisz o niego

tylko to nie jest takie proste.
poza tym nie uslyszalam jeszcze, ze to KONIEC.

ziemniaczana napisz do niego w piatek. ode mnie masz buziaka kochana:*

663

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ja bardzo długi czas robiłam ten bład i spotykałam sie z byłym az 4 miesiace po rozstaniu. i teraz to wiem ze takie spotykanie sie jest cholernie trudne. nawet jako kumple. wtedy cąły czas czekałam na sms od niego z propozycja spotkania sie. sama do niego pisałam sms. myslałam cały dzien o tym aby napisac cokolwiek do niego bo tak bardzo pragnełam spotkania. i musisz mu uwierzyc ze takie pisanie, spotykanie sie jest najgorsze. ja dopiero teraz to wiem. powiedziałam STOP. teraz ja zrywam. powiedziałam ze tak nie moze byc miedzy nami, ze to juz koniec, ze nie chce aby cokolwiek pisał do mnie. ciesze sie bardzo ze to zrobiłam. teraz nie siedze przy telefonie i nie oczekuje. teraz nie czekam az napisze do mnie na FB. i wiem a nawet przekonana jestem ze to jest jedyna rzecz ktora moge teraz zrobic abysmy ewentualnie kiedys mogli byc razem. musze dac mu ten czas. ogromnie duzo czasu. musi byc sam aby przekonac sie kim błam dla niego. a nawet inaczej. on wie kim byłam dla niego ale on musi to teraz poczuc....

wiec moje kochane. nie piszmy do byłych bo to bez sensu. mowie o przypadkach jezeli oni z nami zerwali. bo to oni zakonczyli zwiazek z jakis powodo i to oni powinni teraz starac sie o nas(jak beda chcieli wrocic). zawsze jak macie ochote napisac to mowcie sobie ze to popsuje ten genialny plan. ze ten czas od nowa bedzie trzeba liczyc(czas milczenia-rozłąki).

664

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ale on nie chce mnie ewidentnie;/ Jeny jak to boli.

łzy - nadzieja nie dla mnie

Idealnie do mnie pasuje.

665

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

kochana wyłącz tego youtuba!!!
przepraszam ze to napisze ale powinnas skontaktowac sie z psychologiem.... ja jakos sobie radze ale tez o tym myslałam aby jeszcze szybciej dojsc do siebie. aby moc wygadac sie, aby ktos mi cos konkretnego doradził, aby pomogł mi wstac szybko nanogi

666

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
11panienka11 napisał/a:

ja bardzo długi czas robiłam ten bład i spotykałam sie z byłym az 4 miesiace po rozstaniu. i teraz to wiem ze takie spotykanie sie jest cholernie trudne. nawet jako kumple. wtedy cąły czas czekałam na sms od niego z propozycja spotkania sie. sama do niego pisałam sms. myslałam cały dzien o tym aby napisac cokolwiek do niego bo tak bardzo pragnełam spotkania. i musisz mu uwierzyc ze takie pisanie, spotykanie sie jest najgorsze. ja dopiero teraz to wiem. powiedziałam STOP. teraz ja zrywam. powiedziałam ze tak nie moze byc miedzy nami, ze to juz koniec, ze nie chce aby cokolwiek pisał do mnie. ciesze sie bardzo ze to zrobiłam. teraz nie siedze przy telefonie i nie oczekuje. teraz nie czekam az napisze do mnie na FB. i wiem a nawet przekonana jestem ze to jest jedyna rzecz ktora moge teraz zrobic abysmy ewentualnie kiedys mogli byc razem. musze dac mu ten czas. ogromnie duzo czasu. musi byc sam aby przekonac sie kim błam dla niego. a nawet inaczej. on wie kim byłam dla niego ale on musi to teraz poczuc....

wiec moje kochane. nie piszmy do byłych bo to bez sensu. mowie o przypadkach jezeli oni z nami zerwali. bo to oni zakonczyli zwiazek z jakis powodo i to oni powinni teraz starac sie o nas(jak beda chcieli wrocic). zawsze jak macie ochote napisac to mowcie sobie ze to popsuje ten genialny plan. ze ten czas od nowa bedzie trzeba liczyc(czas milczenia-rozłąki).

tylko my sie jeszcze nie rozstalismy. w sumie sama nie wiem jak to jest.

a ze kontakt do 0- kiedys to przerobilam i wiem o tym b. dobrze.
ze swoim bylym spotkalam sie tylko raz i wiedzialam, ze ostatni, ze za duzo mnie to kosztuje.
i ze bedzie latwiej jak sie nie bedziemy spotykac.

667

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?
11panienka11 napisał/a:

wiec moje kochane. nie piszmy do byłych bo to bez sensu. mowie o przypadkach jezeli oni z nami zerwali. bo to oni zakonczyli zwiazek z jakis powodo i to oni powinni teraz starac sie o nas(jak beda chcieli wrocic). zawsze jak macie ochote napisac to mowcie sobie ze to popsuje ten genialny plan. ze ten czas od nowa bedzie trzeba liczyc(czas milczenia-rozłąki).

Święte słowa 11panienka11.
Amen.
Jak macie pisać cokolwiek, to tylko na błękitną linię do tych u góry.
Robiąc odwrotnie - robicie z siebie błaznów dziewoje...

668

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

panienka radzilam sobie jakis czas. Bylo nawet ok. Ale potem wszystko wrocilo i to jeszcze gorzej niz na poczatku. Wiem ze juz zrobilam ten blad ze sie odezwalam, ale ja zwyczajnie chce miec pewnosc ze nic sie nie zmienilo, nie wiem dobic sie tym. W moim przypadku byla o tyle glupia sytuacja ze to ja zerwalam, a on nie chcial wrocic. Ostatnio mialam tez kilka hmmm"znakow" chce po prostu utwierdzic sie w tym ze byly omylne i tyle. Dobic sie a potem psycholog. Bo nie mam absolutnie checi do zycia. Zreszta wiesz jak to jest. Kazdy to musi sam przerobic, sam do tego dojsc wszystkiego.A piosenki akurat nie sluchalam tylko ciagle mi w glowie jakos leci smile

Juz nie wytrzymuje, bardzo mi wciaz na nim zalezy, nie wiem dlaczego, skoro jemu juz dawno nie. Dlaczego nie umiem sobie wyobrazic zycia bez tego czlowieka? Wspomnienia mnie dopadaja na kazdym kroku. Nie umiem byc szczesliwa. Moze jestem na zewnatrz wesola. Ale w srodku...Wrak czlowieka.

669

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ziemniaczana : Nie przejmuj sie odezwalas sie Ty pierwsza juz trudno czasu nie cofniesz ,
ja sama byc chciala wiedziec czy mojemu bylemu zalezy i wg ale chocby nie wiem co
pierwsza nie napisze to On zerwal to On niech sie oddzywa jesli zrozumie,dojrzeje
a jesli nie to trudno bedzie trzeba zyc dalej . Tak czy siak najlepiej zrob tak jak ja
probuje wychodze gdziekowiek byleby nie myslec i sama sobie powiedzialam
ze jesli bedzie mial wrocic i bedzie chcial to to zrobi , a ja nic nie moge .
Dlatego sie odcielam nie mamy kontaktu moze wyjdzie mi to na dobre a moze nie .
Czas pokaze .

670

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

chcialabym zeby juz minely te 2tyg. takie zycie w zawieszeniu jest bez sensu.
jestem u kolezanki, dziecko spi, ona na randce. widzicie dziewczyny- mozna sie podniesc ze wszystkiego.
ona przezyla zdrade i rozwod i jest szczesliwa.
dla nas kiedys tez zaswieci slonce wink

671

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

czarooownica : Ale juz jest z kims innym ? tak . Szybko Ci zleci 2 tygodnie ;* wink
tylko wyjdz gdzies zakupy tenis cokolwiek bylebys nie myslala wink

672

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ze sa razem to na dzien dzisiejszy za duzo powiedziane. ale chyba dobrze rokuje na przyszlosc wink

przezylam juz 6tyg. wiec 2tyg. to juz cale nic.
ale pewnie bedzie sie ciagnac
przez pierwsze 2tyg. przezylam koszmar, teraz staram sie wrzucic na luz.
chyba sie czlowiek oswaja z pewnymi emocjami.
gdyby nie odpisal mi jeszcze 2tyg. temu pewnie bym nie jadla  nie spala.
zadzwonilabym do niego 10razy. a teraz juz inaczej na to patrze.
nie mozna nikogo do niczego zmusic. nie chce to nie.
tylko nie wiem co sie salo, bo zawsze mi odpisywal,
rozmowy na Skype tez dobrze wrozyly. nawet mnie pytal czy na niego zaczekam, ze wroci i sklei mi serce...'
no zobaczymy.

673

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Glodkuuu:) Mialam taka sama teorie jak ty -do czasu. Tezpomyslalam kij mu w oko wroci nie wroci poki co baluje i ciesze sie zyciem. Ale potem wszystko zrobilo bum i siedze w dolku.

Czarownica masz racje wytrzymalas 6 tygodni to dwa to juz niemalze nic. Dasz radę. A wtedy wszystko mam nadzieje sie wyjasni. I oby wszystko skonczylo sie dobrze.

674

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

to beda straszne 2 tyg. takie czekanie na wyrok.

675

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

znow gadalam z ex (tak ja sie odezwalam). Ale nie pytajcie jak bylo bo nie potrafie napisac. Nic nowego.

Poki co milkne na swoj temat no chyba ze dotyczace kwestii mojego nastroju i wypowiadam sie tylko na temat waszych historii big_smile.

676

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Hej dziewczyny chciałam się dołączyć do wątku bo widzę że bardzo się wspieracie w walce o pozbieranie się po rozstaniu i mnie również takie porady przydałyby się:)Swoją historie bliżej opisałam w wątku http://www.netkobiety.pl/t41777.html:). Ciężko jest uwierzyć , że po wspólnie spędzonych, cudownych chwilach dla kogoś znaczy się mniej niż zero. Ale niestety widzę , że to częste:( Aż się boję następnych związków:/ Ja po rozstaniu bardzo żałuję,  bo odzywałam się do eks. Rzadko bo raz na tydzień przez pierwsze 3 tygodnie , ale jednak. Nie mogłam uwierzyć , że tak go nie znałam... Po 3 tyg spotkaliśmy się z jego inicjatywy. Co prawda pisał mi , że spotkanie po koleżeńsku , ale ja liczyłam na coś więcej. Pisałam mu  w smsach , że ja sensu w kolegowaniu nie widzę. Nalegał na spotkanie bardzo więc myślałam , że może jednak. To spotkanie to był koszmar, ja chciałam wrócić , narzucałam się, a on był okropnie niemiły. Powiedział mi dużo przykrych słów, rozstaliśmy się w okropnej atmosferze:/ po 3 tyg ja znów głupia się odezwałam bo spotkaliśmy się przez przypadek na osiedlu. Zaczęłam z nim rozmawiać szczerze przez tel, ale on był strasznie niemiły. Od tamtej pory powiedziałam sobie DOŚĆ. Jakby chciał adres i tel zna. Pisał do mnie kilka razy co u mnie , nawet dzwonił ( nie odebrałam). Zmusiłam się do takiej obojętności , bo  myślę , że znowu by się skończyło na rozdrapywaniu ran. Jakby chciał coś więcej na pewno by się bardziej wysilił. Ciężko jest, ale na prawdę o wiele łatwiej mi jak nie mamy kontaktu. Nie patrze na tel , nie czekam. Myślę , że gdybym zrobiła to od początku to byłyby większe szanse na powrót, a ja bym się tak nie upokorzyła. Więc chyba polecam brak kontaktu. Chociaż na razie to tylko 3 tyg, ale widzę postęp. Kiedyś nie potrafiłabym nieod ebrać jego tel ani nie odpisać teraz jakoś naturalnie mi to przychodzi i czuję , że chociaż teraz troszkę jestem górą:)

677

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ziemniaczana : Masz racje ja tez sie rzucilam w wir imprez poznawania ludzi, ale to nic
nie daje na chwile czujesz sie fajnie myslisz ze zapomnialas ale tak naprawde jak
znajomi pojda juz do swoich domow zostajesz sama w domu po imrezie to zaczynaja
wracac mysli .. wspomnienia .. On .. ;( i wtedy jest dolek .. tak sie tylko mowi ze co tam
wroci to wroci nie to nie .. bo narazie go nie widzimy ale gdybysmy go ujrzaly to wszystkie
postanowienia by szlak trafil w sekundzie ..

Ja sama niewiem czy powinnam miec nadzieje , ze wroci juz zaczynam w to watpic ;(
A tak cholernie go brakuje sad .. pociesza mnie jedynie to ze powiedz przed wyjazdem ze to nie jest
tak ze on nic nie czuje , ale ile w tym prawdy ? i co w takim razie czuje skoro nie chce byc ze
mna ? .. tak duzo pytan a odpowiedz zadna sad ..

678

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

kochane obudzilam sie z takim bolem w klatce piersiowej ze szok sad  nie mam ochoty na nic ciagle o nim mysle staje sie to przesadne.
Jedno rozstanie przezylam sadzilam ze drugiego juz nigdy w zyciu nie bede musiala przezywac juz chyba nikogo nie chce i nie bede miec bo kazdy mnie zostawia jak jakas rzecz. Hmmm z  tym brakiem odzywania to macie racje moj zerwal wiec wyszlam  z domu on palil przed domem i jego wzrok nie zatrzymal mnie wsiadlam do auta i pojechalam rozumiecie ze od tamtej pory nic nie napisalam nie zadzwonilam? Nigdy wiecej pozniej go nie spotkalam . Wie gdzie mieszkam tel zna nie zrobił NIC NIC  NIC wiec swiadczy to o tym ze nie chce mnie juz poprostu. Bola takie slowa ale trzeba to sobie wbic do glowy.

Nie wiem dziewczyny co wam doradzic bo sama nie umiem sobie pomoc ten bol i to wszystko jest okropne. Nie odzywajcie sie to nie ma sensu. Co by mi to dalo ? widze ze teraz nic kompletnie bo z jego strony nie ma juz nic. Kurde kolejny facet  i znow porazka;/

679

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

A ja z autopsji wiem jedno - ludzie kłamią. Kłamią bezczelnie i boja się prawdy. Wolą wymyslac jakies wymowki ktorymi karmia tylko naszą bezsensowną nadzieję zamiast powiedziec wprost. A co boli tak naprawde? Prawda? Nie,prawda nie boli. Boli to ze wczesniej zylysmy klamstwem. Tak bynajmniej bylo u mnie. Do konca udawal jak to on mnie kocha, ze to wszystko na zawsze. A jakiejs kolezance pisal ze i tak wiedzial ze kiedys sie rozpadniemy. Wiec poco to wszystko bylo? Tylko poglebilo calą tą gorycz po rozstaniu. Zresztą on po rozstaniu stal sie innym facetem. Sposob w jaki pisal do innych dziewczyn... Mnie najbardziej bolalo to ze zylamwslodkim klamstwie. A moze to rozstanie tak go zmienilo? Tak mu odbilo? Nie dowiem sie prawdy.

Dzisiaj obudzilam sie, nie wiem czemu z mysla ze juz nigdy nie bedziemy razem. Po prostu tak ze mnie nadzieja wyparowala ze nie mam sily na nic.

I gdyby bylo choc odrobine prawdy w tym ze jesli ktos o tobie mysli to cisie sni to snilabym mu sie codziennie, do znudzenia:)

680

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

artystka 1989 przeczytalam Twoj post, szkoda, ze dalas sie tak omamic.
Ale co nas nie zabije to nas wzmocni pamiętaj. I następnym razem bądź rozsądniejsza (ja wiem, ze latwo powiedziec).
Tacy faceci to *uje.

Dzis 1-wszy dzien, przede mną jeszcze mniej wiecej 16.
Na sama mysl mam gesia skorke.
Rano wychodzilam od kolezanki i sie poplakalam.
Poszlam do drugiej, jej maz byl w domu, wiec sie powstrzymalam.
Ale jak jest ciezko tylko wiem ja i Wy to tez rozumiecie.

681 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-16 11:16:28)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ja czuje sie jak zdrowo porabana. Ide do lazienki i nagle mi lzy same lecą! i tak jest od tygodnia. Wczesniej tez zdarzalo mi sie plakac ale to raz na tydzien, dwa. A teraz? Jak chodząca bomba zegarowa... I czuje ze znow sie ponizam gadajac z bylym. Ze przeciez powinnam zobaczyc ze jemu ewidentnie na tej znajomosci nie zalezy (rozum przeciez tak mowi). Czuje sie jak alkoholik. Jak odstawilam GO na te dwa miesiace to nie korcilo, a jak juz sie odezwalam to najchetniej bym gadala codziennie, slepa na to ze jemu to moze byc nie w smak. Szkoda ze ludzie nie zapadaja w sen zimnowy - obudzilabym sie za pol roku i by bylo po sprawie z nieodzywaniem sie:)

Nie wiem na co ja glupia licze? Ze co, nagle pogadamy a on mi sie w ramiona rzuci? Jakie to bezsensowne. Po co ja kocham? Przeciez gdyby on chociaz myslal opowrocie to by sie cieszy z tego ze gadamy, ze moze cos jest na rzeczy. A on..hmm..odpisuje bo odpisuje. W sumie moglby mnie splawic albo sklamac. Moze naprawde ma wyrzuty sumienia o to ze wczesniej tak mnie splawil? Moze odpisuje bo nie chce znowu zeby mi bylo przykro?

Czarownica bedzie dobrze. Ja nie wiem co ze sobą zrobic dzisiaj. Wieczorem chyba znajomi ale doskonale wiem ze to i tak nic nie da.

Zastanawialyscie sie kiedys co by bylo gdyby nasi byli weszli na to forum i zaczeli czytac co tu wypisujemy? big_smile

682 Ostatnio edytowany przez czarooownica (2012-08-16 11:18:11)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ziemniaczana pomyslalam o tym. mysle, ze moj bylby zachwycony.
pamietam jak rozmawialismy i powiedzial, ze kosci zaczynaja mi wychodzic i jak to sie stalo, ze zaczelam sie odchudzac.
odpowiedzialam ze to zycie nie dieta, ze przezywam, ze juz jest lepiej, ale co przezylam to moje. zebys widziala jego mine- taki byl dumny jak król yikes

wiesz co mnie najbardziej przeraza? ze cierpisz juz tak 4m-ce.

683

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ślepo zakochana znam doskonale ten ból w klatce piersiowej hmm to straszne , że naprawdę fizycznie można czuć złamane serce. Pamiętam jak tydzień po rozstaniu spałam u przyjaciółki, która już 2 lata męczy się po rozstaniu i wieczorami wydawało mi się , że może jakoś to będzie , że sobie poradzę. A tu rano wstaję śnił mi się wtedy w nocy  i ogarnął mnie taki ból jak wstałam , że naprawdę myślałam , że zawału dostanę. I tak miałam przez wiele dni... ale z czasem coraz rzadziej , więc jestem z Tobą:)Dziękuję Czarownica , za zapoznanie się z moją historią:)no niestety Twoje określenie na niego jest adekwatne bardzo:)Powiem Wam , że mnie mój eks nie zostawił żadnych złudzeń. Ostatnio pojechał już po całości. Wstawił mnóstwo zdjęć na facebooku , z których połowa była z przypadkowymi dziewczynami, które robił jak był na wakacjach. Na każdym obejmuję inną, widać , że takie zaczepione na ulicy. I  jeszcze zdjęcia dziewczyn od tyłu jak idą, zbliżenia na ich pośladki np w obcisłych jeansach  i głupie uśmieszki w opisach do tych zdjęć. Masakra jakby miał 13 lat. Dla mnie żenada po całości.... Co byście pomyślały jakby facet wstawiał takie fotki niecałe dwa miesiące po rozstaniu?

684

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Cześć wam wszystkim smile to mój pierwszy post więc będzie troszeczke długi .. ;p
Mam chłopaka , od dwóch miesięcy jesteśmy razem poznaliśmy się na urodzinach mojej przyjaciółki ... jest wszystko dobrze tylko od jakiegoś czasu coś się między nami psuje.. sad
04.08 mielismy ze znajomymi wypadek samochodowy , przed wypadkiem troszke się poklóciliśmy i gdy moja koleżanka podeszła do niego żeby mu powiedzieć , że ma iśc ze mną porozmawiać to on powiedział , że nie chce bo kocha ją ... ;( i ona w tym momencie wybiegła  z tego lokalu i przyszła do mnie.. Później gdy się pogodziliśmy , pojechaliśmy pojeździć ale niestety nie dojechaliśmy, leżałam w szpitalu przeszło tydzień odwiedzał mnie cały czas, gdy wróciłam już do domu , odwiedzał mnie co 2 dni. Później już nie pisał ze mną tak jak kiedyś , pisał ze mną tak jakby musiał .. Zaczął pisać za to do mojej przyjaciółki , pisał jej że za nią tęskni, że chce ją jak najszybciej zobaczyć , ze mną spotkania przekładał żeby tylko spotkac się z nią, ale ona mu nie odpisywała .. Wszystko co jej pisał mówiła mi. A na dodatek wróciła jego była z zagranicy i chodzi do tego pubu gdzie on przebywa i zawsze gdy tam idzie to od kilku dni około godziny 21-23.00 ma wył tel .. Nie wiem co powinam zrobić bardzo go kocham i nie wiem jak z nim o tym porozmawiać .. :(Bardzo proszę pomóżcie mi .



Pozdrawiam

685

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

artystka1989 mnie smiesza te fb perypetie, naprawde. daruj sobie dziewczyno toz to jakis swir :<

he he to tylko 2m-ce. i ja wiem, ze serce nie sluga, rozumu nie slucha, ale uciekaj dziewczyno poki
czas, bo pozniej bedziesz siedziec i z nami plakac. a przeciez sama widzisz, ze facet Cie olewa?
ze szuka czego innego/potrzebuje kogos innego.
tylko moze tchorz i nie potrafi sie przyznac.

686 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-16 11:46:25)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

http://relacje-damsko-meskie.blogspot.com/2012/03/on-mnie-zostawi-jak-zapomniec.html

znalazlam cos takiego. Laska naprawde genialnie to napisala:) Az sie humor poprawia.

Czarownica wlasnie widzisz u mnie bylo ok, od jakiegos miesiaca gorzej, od tygodnia tragicznie. Moze to dlatego ze zaczely mi krazyc mysli o tym odezwaniu sie? Nie mam pojecia. Poza tym mam juz taki glupi charakter ze strasznie sie przywiązuję, a po 3ech latach idzie sie przywiązac i to bardzo. No i wspomnienia, przez nie zapominam kim jest teraz. Wydaje mi sie ze go spotkam i bedzie taki sam jak u mnie w glowie. Moze dlatego wlasnie potrzebuje tego spotkania? Takiej szokoterapii, konfrontacji z rzeczywistoscia, ze jest inaczej niz we wspomnieniach.

A on dopytuje sie czemu mi zalezy na kontakcie,potkaniu... I ze nie potrafilby sie ze mna spotkac, ze sam nie wie czemu, ze ma straszny zal do siebie o to jak cierpialam itd. I ze cos z nim jest nie tak. Jak dla mnie sterta tanich wkrętów.
Tylko nie rozumiem czemu nie potrafi bezposrednio powiedziec "ejj wiesz co nie. ja mam swoje zycie i jest dobrze jak jest, przepraszam. Nie chce kontaktu". Tylko oczywiscie jakies prymitywne tlumaczenia.  Przeciez moglby mnie splawic w delikatny sposob ale bezposredni. Ale nie. Lepiej jest z siebie robic cierpiętnika. Poza tym jest jakis dziwny. No nie wiem nie potrafie go okreslic. Depreche ma chlopak czy co?


artystka pomyslalabym ze to przykre ze teraz na posladki moze sobie co najwyzej na zdjeciach popatrzec smile Dzieciak jak nie wiem.

687

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ziemniaczana mu tez pewnie nie jest latwo. napewno lzej niz Tobie, bo on pewnie nie widzi juz Waszej przyszlosci, ale juz kiedys pisalam
jak kiedys rozstawalam sie z chlopakiem i tez to przezylam, to nie tak, ze pyk i juz nic nie ma.
bo wspomnienia zostaja kazdemu i kazda strona ma zal o to, ze sie tak skonczylo, bo nie tak mialo byc.

i rzeczywiscie wyglada na to, ze on tego spotkania nie chce.
wiec moze nic nie proponuj.
moglas mu powiedziec, ze jest tchorzem.

688 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-16 11:55:26)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

nie lubie takiego owijania w bawełne. I to jego ze "nagle ci sie przypomnialo i napisalas". Jakby jakis zal o to mial. Ja napisalam mu zeby przestal sie zadreczac, ze oboje ponosimy winę. Ze dla mnie bylo minelo. Ciekawe czy na to odpisze. I chyba mu wygarnę. Ze nie potrafi bezposrednio powiedziec nic. Ale to w swoim czasie.

Kurde to nie ma szans sad A ja potrzebuje tego spotkania,ja potrzebuje sie dobic. Poza tymwybralam glupi moment na odezwanie sie, bo ma cholernie powazne problemy teraz.

689

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Niepotrzebnie napisalas, zeby sie nie zadreczal, ze oboje ponosicie wine. Trzeba bylo napisac zeby sie nie spinal, niech sie wyluzuje.
Cos na luzie. No nic to.
Za rada naszej kolezanki z w/w bloga:
Trzeba mieć jaja laska, by to znieść.

690

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Generalnie napisalam dość dlugo na ten temat. Ale na luzie wlasnie.

Nie umiem sobie wyobrazic zycia bez niego.

Niech mnie splawi dobitnie, niech mnie dobije i bedzie po sprawie. Ja musze miec czarno na bialym.

691

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Nie wiem co Ci ziemniaczana napisac, naprawde, bo wiem ze tego bolu nie ukoja zadne slowa.

692 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-16 12:26:03)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Czasem wyobrazam sobie rozmowe. Ze mowie mu co teraz przezywam, jak za nim tesknie, jak bardzo mi ciezko. Jak bardzo mi go brakuje.

Ale on nigdy sie o tym nawet nie dowie. Bedzie myslal ze sobie wszystko poukladalam i juz. Kurde jeszcze do niedawna bylam taka szczeslliwa.

Ciekawi mnie jeszcze jedno. Gdy rozmawialismy ostatni raz przed ta cala przerwą od razu usunal rozmowe,chcial sie ode mnie odciąć. Teraz nie.

Najgorsze jest to ze ja bardzo duzo zawinilam. Ze gdybym wtedy nie zaczela tego calego "zrywania" to pewnie do tej pory bylabym szczesliwa...Moze dlatego tak teraz chce walczyc? nie wiem. Waroiuję. Wiem ze nie ma zadnej nadzieji a jednak tesknie...

A trafilam nie w porę. U niego dwa pogrzeby w rodzinie. Az glupio mu zawracac dupe spotkaniem.

Wszystkie jedziemy z emocjami praktycznie na tym samym wozku.

693

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ty zawinilas a on niewiniatko. Jasne.

Jak moj wroci to niewazne jak sie potoczy dalej, dostanie w leb. I kropka.

Juz na sama mysl piesci mi sie zaciskaja.

Ale dziekuje mu za to, ze przez 4tyg. utrzymywal ze mna kontakt, bo pewnie do tej pory bylabym wrakiem.

A tak jest ciezko, ale wiem, ze dam sobie rade.

694 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-16 13:09:39)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Nie mowie ze niewiniątko. Ale do swoich bledow tez sie umiem przyznac. Gdyby on postapil zemna jak ja  z nim to pewnie tez bym nie chciala wrocic. Chociaz z drugiej strony... sama nie wiem. Czasem wydaje mi sie ze moglabym chocby od teraz z nim byc i wszystko zapomniec. A to chyba przeslanki ze nie jest ze mna dobrze. Ze sie zatracam, nie mysle rozumem tylko emocjami. A gdyby mnie zdradzil? Co tez bym mu sie rzucila w ramiona?! To chyba niezdrowa relacja z mojej strony. Przydalby sie kubel zimnej wody na leb. Nie mysle racjonalnie. Dobrze ze chociaz zdaje sobie z tego sprawę.


Poki co lezalam przed chwila na lozku i ryczalam jak idiotka.

695

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana : powiem ci tak ze kieyds tez leczylam sie wlaasnie z faceta bylam z nim 4 lata mielismy wszystkich wspolnych znjaomych widywalam go codziennie wiedzialam co robi z kim robi i co robi i ciagle mialam nadzieje ze wroci i wroci ciaglo sie to w nieskonczonosc jakis ponad rok oj wtedy to przeszlam bardzo duzo. on znalazl dziewczyne ja bylam ciagle sama i sama. I znalazlam myslalam ze juz tego jedynego wiec przestalam myslec o tym pierwszym. I co z tego ? jak i tak ten drugi mnie zostawi a ta pierwsza moja milosc ma dalej ta dziewczyne i tak wyszlam na tym najgorzej ;/. Ta teraz ten byly zachowal sie tak jak tamten a mowl ze nigdy tak nie zrobi. Nie wiem co ci powiedziec u ciebie to 4 miesiac moze pozbac sie zludzen? zacznij zyc dla siebie no nie wiem. trudno cos doradzic jak sama jestem w takiej sytuacji. Ale ja mam naucze 2 raz byc moze dlatego moze troche lagodniej to przechodze. A wiesz co wtedy mysle jak jest mi zle ? Wszystkie jego wady sobie mowie ze to nie bylo cos dla mnie po co mi facet wiecznie zmeczony? jak ja jetsem mloda i chce uzywac zycia bawic sie nim. Jak jest ci zle pomodl sie to na serio pomaga wiem moze wydac sie smieczne ale ja to robie codziennie poswiecam iles tam czasu na to. Masz znajomych mozesz wyjsc ja mam tylko jedna kolezanke ale dobrze ze chociaz tyle.
Z moim bylym miesiac temu siedzialam na wczasach w basenach a co teraz jestem sama jak palec, widywal moja rodzinne codziennie ( tam na wczasach bylismy razem wlasnie ) do siostry i jej meza i dziecka chodzilismy co drugi dzien, wiec moja siostra tez to troche przezyla, zawiodl nas wszystkich moja mame tate siostre, owszem mnie boli najbardziej ale reszte mojej rodziny rowniez.
Teraz jak nie mam gdzie wyjsc bo takka jets prawda zostaje w domu z mama ciagle jej mowie o jednym ,placzemy razem, modlimy sie razem no wszystko wiec dzieki bogu ze mam   ja bo bylo  by bardzo ciezko. Jestem jej tak wdzieczna jak nikomu na swiecie, chodzby dla niej warto zyc a nie dla faceta smile Boli strasznie strasznie tez leja mi sie lzy jak to wszystko pisze, tesknie  cholernie nie mam pojecia co u niego zupelnie nic, bo mieszka kawalek ode mnie moze i lepiej ? nie musze na niego patrzec codziennie. Nie wiem co bedzie jutro, pojutrze ale wiem ze musze zyc dalej. Placze , serce mnie boli ale minie ja w to wierze. Kochana ziemniaczana tez w to uwierz wszystko powoli nie pisz juz do niego  to nie ma sensu nikt nikogo nie zostawia jak chce  znim byc to proste i logiczne . Pomysl tak musi byc czeka cie cos jeszcze lepszego od niego. smile

Tak pisze a sama nie wierze ze czeka mnie cos lepszego bo ten byl idealny zerwal z dnia na dzien nikt tego sie nie spodziewal ze po powrocie z wczasow zrobi cos takiego nie bylo nawet malego symptomu ze juz mnie nie kocha, a jednak.He he bo z pierwsza miloscia to miesiacami sie klocilam wiec wkoncu trzebabylo to zakonczyc bo bysmy sie pozabijali, a tutaj nic zero powodu,a sorki byl jeden ze go Wkur.... wiec co to za powod zaden . Nie kochal mnie i tyle przykre bolesne ale  musze zyc dalej dla siebie i dla mojej mamy smile

696 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-16 14:34:23)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Nie jestem wierząca raczej nie znajde otuchy w modlitwie. Ja tez daje rady wszystkim. Ze sie da. Ale gorzej je zastosowac u samej siebie. Serce mi sie kraja ze to co bylo nigdy nie wroci. Nigdy nie bedzie tak samo. Nawet jesli znajde innego zawsze bede juz miala porownanie z tą pierwszą miloscia. Mowi sie ze tej peirwszej milosci czlowiek nie zapomina. Moja..moja byla piekna,terazboliale nie zaluje niczego. PRzez te prawie 3 lata bylam cholernie szczesliwa, bylam pewna jego. Szkoda ze teraz skonczylam na dnie. Łatwo sie mowi porzuc nadzieje... Nie mam nadzieji.. Mam tylko tęsknote, bol i rozpacz. Tęsknote za utraconym szczesciem. Jaka ja glupia bylam ze zerwalam. Nikt nie jest zabawka.Wiem ze gdybym nie zerwala bylibysmy razem. Fakt ze on tez szybko sie poddal, nie chcial juz walczyc o ten zwiazek. Ale ja zaczelam i nienawidze sie za to... Nigdy wczesniej nie bylam tak w zyciu szczesliwa jak z nim, no dobra moze w dziecinstwie. Ale takto, nigdy wczesniej. Moze dlatego tak boli? Ja tez mam tylko jedna kolezanke w sumie ale ona niedlugo wyjezdza ja mam poprawki we wrzesniu i czuje ze nie dam sobie rady...To takie zalosne ze siedze tu i placze. Cząstka mnie wie ze to bez sensu... Ale wez tu tlumacz sercu...

Gdy rozmawialismy, napisalam exowi ze mam kociol w glowie, a on ze on tez, ze nie wychodzi zbytnio z domu, tylko od czasu do czasu, ze woli byc sam...Wiem ze mogl klamac jak zwykle, moze wykrecal sie tym od spotkania?.. Ale nie wiem mam wrazenie ze on tez nie czuje sie szczesliwy.

Wszystko bym oddala zebysmy dostali jeszcze jedna szansę.Wszystko...

697

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Hmm to nie wiem a moze byc sprobowala  sie pomodlic ? nie no  w sumie bez sensu jak ktos nie  wierzy wiec sorki ale juz  podaalam ci jedna rzecz ktora ja robie jak jest zle. Wiesz tez mam poprawki we wrzesniu nic nie umiem , a bardzo  z trudnego przedmiotu tez nie mysle o niczym innym tylko o nim i o nim.. a to bez sensu przeciez on nie mysli o mnie wcale.
U ciebie troche inaczej b o to ty zerwalas ale skoro to zrobilas to musialas cos czuc ze jest nie tak jak powinno napewno nie zerwalas bez powodu , wiec wydaje mi sie ze no wcale nie bylo tak idealnie. No pierwsza milosc to boli bardzo ale czy druga czy trzecia bola tak samo nie ma reguly. Ja chyba tego drugiego bardziej kochalam bylma pewna jego bo bylo miedzy nami ok, a z pierwsza miloscia mielismy mnustwo klotni. bylam pewna ze dalabym sobie reke uciac i co i bym jej teraz nie miala.

Jakby twoj bardzo tesknil to napewno napisal by zeby sie spotkac i zobaczyc nikt nie mowi od razu o niewiadomo czym o rozmowie ale nic takiego nie powiedzial. Kochana to 4 miesiac musisz wstac na nogi kazdy upadek uczy czegos nowego zaczyna sie nowy rozdzial w Twoim zyciu takze walcz o ten rozdzial zeby byl napisany z samymi radosciami. Dasz rade jest nas tutaj wiele cierpimy tak samo to jets wielki bol ale my nic nie zrobimy. Jak to babcia moja mowi : glowa muru nie przebijesz smile trzeba to przezyc ;*

698 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-16 14:55:32)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ciekawe czy gdyby on wiedzial co teraz przezywam zrobiloby to na nim jakiekolwiek wrazenie?

CZytalam jeszcze raz rozmowe. Ewidentnie czuje ze to bylo na sile. ze nie chcial robic mi przykrosci. Mogl mnie splawic od razu. Napisac zebym sie odwalila. Wiem ze z perspektywy czasu pewnie inaczej bede na to wszystko patrzec. A zerwalam wsumie przez sama siebie. Balam sie ze to we mnie wygasa uczucie... Ranilam go tym i nie potrafilam nic na to poradzic. A jak sie okazalo bylo zupelnie na odwrot. Cholera gdybym mogla tylko cofnac czas!

Ja juz nie wierzę w nic. Zwlaszcza w milosc. Tak wiem jesli jakosto przezyje to pewnie bede inaczej pisala. Ale skoro tak idealna milosc prysla to jak mam teraz wierzyc?Nie moge uwierzyc ze tak nisko upadlam. Najgorsze jest to ze brakuje mi tej najblizszej osoby, takiej jaka byl on. Nie ma kto mnie wesprzec jakkiedys. Zostalam sama. Wiem ze wiekszosc dziewczyn tutaj to przechodzi. Ale ja sie zalamalam ostatnio totalnie.

Wiem ze sa rozne etapy zerwania. Teraz jestem ponownie na tej: swiat sie zawalil nie widze juz sensu w niczym.

699

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Czytając to widzę tu troszkę siebie. Również miałam podobną, ciężką dla mnie sytuację.
Tyle, że u mnie zakończyło się to nieco kulturalniej. Pierwsze trzy miesiące dalej na mnie chuchał i dmuchał.. U mnie wyglądało to jednak nieco inaczej. Po prawie rocznej przyjaźni, zaczął się związek, który trwał trzy lata. Tydzień przed zakończeniem wszystkiego był jeszcze święcie przekonany, że bardzo mnie kocha i nigdy nie pozwoli nikomu tego zepsuć. Tutaj zaczęło się wtrącanie kolegów, nazywanie "pantoflem" i zdecydował się to zakończyć (dodam, że to tylko koledzy, którzy są jak czegoś chcą). Zachowywałam się podobnie jak Ty, nie byłam w stanie się uczyć, cały czas spałam, wymiotowałam, mdlałam.. wylądowałam nawet u psychologa. Pierwszy tydzień sugerowałam mu, że chciałabym, żeby to się nie kończyło. Pisał mi jakieś bezsensowne sms-y. Była tak zdesperowana, że nawet posunęłam się do pójścia do wróżki. Wyszły mi oczywiście serduszka, burzliwa kłótnia i zgoda. Czasem mam jeszcze nadzieję, że tak będzie, choć nie wiem czy to będzie dla mnie dobre. Dopiero po ośmiu miesiącach takiego czegoś dałam sobie z nim spokój. Kilka dni temu widziałam go nawet z koleżanką wychodzącego z kina. Zaraz na drugi dzień pojawił się u mojej przyjaciółki wytłumaczyć jej całą sytuację, chciał, żebym o tym wiedziała. Teraz kiedy ja dałam sobie z tym spokój, on zaczyna robić dziwne rzeczy..

Również mam tak jak Ty, są dni, że wmawiam sobie, że nie zasłużył na mnie, ale potem przypominam sobie wszystkie dobre chwile i już wiem, że nie wyobrażam sobie tego wszystkiego bez niego..
Doskonale Cię rozumiem. Również widujemy się codziennie. Do tej pory bardzo chciałam,żeby się ogarnął i jakoś o to zawalczył, a teraz najzwyczajniej w świecie boję się tego momentu..
TRZYMAJ SIĘ! POZDRAWIAM smile

700 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-16 15:20:15)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

dearly nie widuje sie z moim bylym. Odezwalam sie do niego dopiero we wtorek po 2 miesiacach ciszy. 4 miesiace po rozstaniu jestem wrakiem. We wrozki na szczescie nie weirzę. Najglupsze jest to ze moj ex tez ciagle utrzymywal ze z nikim nie pisze, ze nikogo nie ma z nikim sie nie spotyka ( a doskonale wiedzialam ze pisal).. Jakbym miala cos do tego miec... Przeciez skoro jest wolny to moze robic co chce, dlaczego sie wiec boi? Zeby mi smutno nie bylo? Zalosne.

8miesiacy.. slyszalam ze pozbieranie sie potrafi zajac okolo roku. ROKU?! Kiedy ja nie umiem normalnie funkcjonowac, mam studia ale sie potrafie sie na nich skupic nie zalezy mi na nich...
Wychodze na ulice widze szczesliwych ludzi,aja czuje sie tak jak gdybym juz nigdy nie miala byc taka szczesliwa...


Czuje sie zalosna. Czasem mam ochote sie poddac,nie wstawac juz z lozka.. Ale przeciez trzeba zyc...Trzeba wstawac rano, przezyc jakos ten parszywy dzien po czym isc spac. I tak dzien w dzien.

701

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Wiecie co kolezanka teraz napisala mi w sms pa pa i to mi o bylym przypomnialo jejku glupie jakies koncowki sms, kazdy drobny szczegol sie czlowieki przypomina.
Chcialam zeby byl moim mezem dobry kulturalny, pracowity i przystojny prawie ideal, ale on mnie nie uwazal za ideal sad nie chcial zebym byla jego zona, a jeszcze w maju mowil mi ze chce za rok slubu ze zycie beze mnie nie ma sensu ze ja jestem wszystkim ... po co on to mowil?  nie wiem skad mam sile sie do niego nie odezwac nie mam pojecia, poprostu wiem i czuje ze on tego nie chce .

No mi to kiedys zajelo rok nie wiem jak bedzie teraz ale wiem ze tamten rok byl moim najgorszym rokiem pamietam jak zmuszalam sie zeby chodzic na korki i sie skupic bo przeciez pisalam wtedy mature musialam ale to bylo straszne wychodzilam z korkow i plakalam na klatce jak bobr bo  nie mialam sily nawet skupiac sie na nauce, teraz tez placze bo nie mmam sily skupic sie na egzaminie ktory jest bardzo wazny... wszystko sie sypnelo sad

702 Ostatnio edytowany przez czarooownica (2012-08-16 17:02:43)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

a ja bylam u wrozki i ie wyszlo mi doslownie nic.
nie dowiedzialam sie NICZEGO. ani czy wroci czy nie, ale juz wiem, ze bylam ostatni raz;-)

ale mam nastroj- laduje sie negatywnymi emocjami i tak sobie mysle, ze nawet nie chce sie z nim spotykac.
i byle tak dalej.

ale wiem, ze sie przeciez spotkamy.
nie wiem co mysli, nie wiem jak to bedzie wygladalo. scenariuszy mam juz chyba 2 miliony.

703 Ostatnio edytowany przez artystka1989 (2012-08-16 17:19:27)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Ziemniaczana czytam Twoje posty i naprawdę tak mi przykro strasznie , że tak cierpisz:(:(bo widzę, że naprawdę jest źle. Ja też straszny ból odczuwam, ale ja chociaż nie mam już nadziei , ten dupek mnie pozbawił złudzeń. Jak czytam o Twoim ciężkim stanie to myślę o mojej przyjaciółce:( jest naprawdę cudowną dziewczyną, o czym świadczy , że ugania się za nią naprawdę sporo facetów. Ale ona biedna od 2 lat ciągle cierpi i jak ją widzę to mam wrażenia , że od jej rozstania minęło kilka dni a nie tyle miesięcy:(  Moja przyjaciółka była z facetem 4 lata było różnie, ale na pewno ona jest przekonana , że to była jej pierwsza prawdziwa miłość. Po tym czasie 2 lata temu on z nią zerwał, bo chciał się wyszaleć:/super:/ zadał się ze swoją byłą - największą dziwką w okolicy, wyobrażacie sobie jaki ból... I po 8 miesiącach przyszedł do niej ! na kolanach mówił , że kocha błaga o przebaczenie!że tylko ona! wróciła do niego , bo przez ten cały czas była wrakiem samej siebie:(Bardzo go kochała i kocha. Byli razem, ale jednak ona wiecie nie mogła być do końca szcześliwa, jak ktoś Cię tak skrzywdzi ciężko zaufać drugi raz. I po 4 miesiącach okazało się , że on ją zdradza...z tą dziwką byłą:/ nienawidzę faceta rozszarpałabym go:/ I teraz mija rok od rozstania, on nawet jej nie przeprosił że zdradzał, ona cierpi strasznie. Wierze ,że ona bardzo go kocha , ale jednak nawet ona sama przyznaję , że nie może się pozbierać , bo przez te 2 lata zawsze mieli kontakt. Rzadki , bo np jakiś głupi sms raz na 3 tyg ale jednak:/Dlatego ja zapieram się z całych sił , żeby nie mieć kontaktu z byłym, pozbierać się i dać siłę do walki mojej przyjaciółce:(Ziemniaczana jak opisujesz jak cierpisz widzę ją i jestem z Tobą całym sercem, skoro nie wierzysz ja będę się modlić za Ciebie. Mówisz , że to była wielka miłość, ale sama przyznajesz, że nie wierzysz temu człowiekowi, zawiódł Cię.Czy chcesz być z kimś komu nie ufasz:( Owszem zerwałaś z nim, ale miałaś powody, a poza tym wielokrotnie wyciągałaś rękę. Naprawdę nie masz sobie nic do zarzucenia! jakby kochał to by po Twoich propozycjach wrócił.Może jeszcze kiedyś będziecie razem ,ale proszę spróbuj zadbać o siebie , bo się wykończysz a on jak ma wrócić i tak wróci.:)
Czarownica , ale wróżka nic kompletnie Ci nie powiedziała?bo jej też zastanawiam się czy iść:)każda inna niby jest:P

704

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Pisałam o tym wczesniej, ale powtorze.
Bylam u niej wczesniej, kiedys- powiedziala mi wszystko.
A ostatnio tylko tyle, ze widzi zawirowania, nie potrafila okreslic do
konca sytuacji, nie powiedziala tak naprawde czy wroci czy nie. W dodatku wyciagnela mnie za jezyk,
sporo rzeczy sama jej powiedzialam.
Za pierwszym razem wszystko, same fakty po kolei... i wszystko sie sprawdzilo.
Nie wiem czy miala gorszy dzien, czy taka sytuacja zakrecona.
Jak masz jakas sprawdzona (tzn. u ktorej juz ktos byl) to idz.
Ale nie sugeruj sie strasznie, zeby nie bylo, ze wrozkla Ci zycie uklada.
Moja kolezanka nie przyjela ostatnio oferty nowej pracy,
bo wrozka jej powiedziala, zeby zostala tu gdzie pracuje.
Dla mnie to juz przesada.

705

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Wiecie co jest upokarzajace  , ze my tutaj zwijamy sie z bolu cierpimy a oni sie swietnie bawia. Moj napewno z  kumplami i dziewczynami on przede mna mial takie zycie jak twierdzil tylko ze mna sie ustatkowal to czemu to zniszczyl ? Znow bol w klatce piersiowej ja chyba nie dam rady.  Nie wiem dziewczyny  tez chce zdechnac...

706

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Dzięki Czarownica. Sorki coś wcześniej nie doczytałam tyle tu postów nowych , że czasem się zgubie:) ja właśnie planuję iść. Moje siostry wiele razy chodziły...ale coś się nie sprawdzało. Oby dwóm mówiły wróżki jak miały przerwy w związkach z facetami, że do nich nie wrócą, a później jednak były z nimi. Ja pójdę do takiej co moja mama chodziła i jak coś ta kobieta mówiła o mnie to zawsze się sprawdzało:)Slepo zakochana tak to jest oni balują my płaczemy. Jednak obserwując wiele rozstań i powrotów znajomych stwierdzam , że zawsze jest tak że faceci na początku balują, szaleją, a dziewczyny płaczą. A kiedy kobiety się ogarną, zaczynają żyć to faceci przychodzą na kolanach:) Tego nam życzę:)Spójrz na ten demotywator smile http://www.google.pl/imgres?um=1&hl=pl&sa=N&biw=1262&bih=570&tbm=isch&tbnid=OBi-tfWasljAbM:&imgrefurl=http://www.demoty.pl/ten-demot-smieszyl-mnie-w-grudniu-37786&docid=7BaxwOSbCfOxvM&imgurl=http://z1.demoty.pl/91a745edd7c5d8385a555e20a67d4ed743a758ad/ten-demot-smieszyl-mnie-w-grudniu&w=640&h=710&ei=qRktUL2-NMTotQbikYCwDQ&zoom=1&iact=rc&dur=439&sig=100990249290910502836&page=2&tbnh=131&tbnw=118&start=21&ndsp=28&ved=1t:429,r:12,s:21,i:177&tx=82&ty=78     co prawda nie wierzę , że po miesiącu , ale kiedyś myślę , że tak role mogą się odwrócić:)

707

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Upokarzające to jest jak ja przeżywam, a facet , któremu wyznawałam miłość wstawia na facebooka zdjęcia dziewczyn przypadkowych, z których jedno z tych zdjęć było robione jak byliśmy razem. I teraz je podpisuję jaka to zajebista ta dziewczyna, a do mnie mówił, że zrobił zdjęcie przez przypadek bo koledzy robili...

708 Ostatnio edytowany przez slepo zakochana (2012-08-16 18:13:47)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

wiesz po tym democie to troche za szybko niz miesiac wydaje mi sie ze duzej sie bawia a kobieta chyba troche bardziej cierpi niz ta co jest na obrazku po tygodniu u mnie minie jutro 2 tyg kurcze w sumie zlecialo to. no sama nie wiem dobrze ze dziewczyny jestescie smile

artystka; a a tym sie nie przejmuj tymi zdjeciami on robi to specjalnie zebys byla zazdrosna to jakis glupek bawi sie jak dziecko. Wiem o tym bo moj byly byly tak robil wtedy na portalu a to wszystko byla prowizorka wiec tym wogole sie nie przejmuj napawde. Dobrze ze ten byly ni e mam zadnego portalu i nie bawi sie w takie rzeczy, ale wsumie dzieki temu nic zupelnie nic co sie z nim dzieje nie wiem. wiec niewiadomo czy lepiej miec te portale czy tez nie.

709 Ostatnio edytowany przez ziemniaczana (2012-08-16 18:15:45)

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

wslasnie wstalam.Przespalam sie i troche lepiej. Mam dziwny charakter. Mimo tego wszystkiego co we mnie siedzi potrafie np wyjsc ze znajomymi i byc dusza towarzystwa, rozsmieszac ich itp. Zapytalam sie ostatnio kolezanki czy jestem wesola. Ona ze zdziwieniem ze tak i w ogole czemu pytam. Spytalam czy widac ze ryczalam caly dzien. Wytrzeszczyla oczy... smile No wlasnie. Wesoła nie znaczy szczęśliwa.

moj ex jeste poje.JKHFKdjflkadjgkfjgkfjgkljgijgfd. Bo krzywdzi dwie osoby. Mnie i siebie po czesci. Wiem doskonale ze zaczyna odczuwac brak tej drugiej osoby. No ale to akurat logiczne. Wybawil sie łajza ale potem brak sie do kogo przytulic. I moge sie mylic ale mam wrazenie ze on tęskni.Nie,nie za mną.Ale po mnie zostala luka ktorej nie ma czym wypelnic. Jestem niemalze pewna ze bedzie probowal na sile miec taki sam zwiazek jak ze mną. Po czym to poznaje? Chocby po tym co pisal do swojej juz EX(:D) dziewczyny. Podobne zwroty, identycznie jak kiedys do mnie. Jakby szukal tego samego ale gdzie indziej. Idiota. Przez niego pewnie oboje cierpimy. No moze on mniej, na pewno mniej bo nie sadze zeby ta jego "pustka" pozal sie boze rownala sie moim spazmom na łóżku. No dobra ok moze cos wygaslo. Ale on nawet nie probowal juz nic wszkrzesac. Umarlo i juz, niech lezy padlina. On woli szukac przyjaciolki wszedzie indziej tylko nie u mnie.

A najbardziej rozwalilo mnie jak zaczal sie uganiac za taką puszczalską 15stolatką. To po prostu ubaw mialam po pachy. Cisło gdzies w serduchu ze jak on moze latac za taka gowniarą zamiast probowac ze mną ale jego glupota jakos mnie motywowala. Tak mi sie przypomnialo apropos tego co artystka pisala o swojej przyjaciolce i jej bylym. Choc moj np ciagle ma jakis nie wiem.. respekt i szacunek do mnie, nie wiem jak to nazwac. W ogole nie wiem do konca powodu tego ze nie chcial wrocic. On twierdzil ze przestal kochac, ja ze moglam go od siebie odstarszyc moim zachowaniem przed zerwaniem i po,  wszyscy inni ze mlody jest gowniarz ze mu palma odbiła, ze sie wyszaleje, nacieszy wolnoscią po czym z podkulonym ogonem wroci. A prawdy moze byc we wszystkim po trochu. Chociaz kiedys pisal pewnej dziewczynie ze "na poczatku fajnie bo w koncu wolny, a potem strasznie tęsknic zacząłem". I bądź pan tu mądry. Czyli po czescie sie sprawdza. Ale wiecie wg mnie z czego to wynika? Tak jak kiedys pisalam fazy rozstania. 1. etap to etap utwierdzania sie we wlasnej decyzji. Oni czesto sami siebie oszukują. Balują wydaje im się ze sa panami swiata ze jest zarąbiscie. Ale z reguly chca wrocic gdy kobieta ma juz totalnie wyje.ane na nich. W sumie u mnie sie po czesci sprawdzilo. Gdy ja balowalam w najlepsze czerpalam zzycia moj ex uzalal sie ze tęskni. Moze cos w tym jest?

artystko, przepraszam nie doczytalam twojej historii ale zaraz nadrobie zaleglosci:)

710

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Oni są po prostu żałośni...mój wstawia zdjęcia tyłków na facebooku, Twój ziemniaczana uganiał się za 15. Przecież gdybyśmy my się tak zachowywały np uganiały za 15 letnimi chłopaczkami, wstawiały zdjęcia tyłków facetów heheh to chyba żaden znajomy by się do nas nie odezwał tak byśmy były żałosne. A oni tak robią i uważają się za macho:D:P

711

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

naszukalam sie ale w koncu znalazlam big_smile

http://demotywatory.pl/3854255/Uczmy-sie-na-bledach

712

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ziemniaczana nie wiem czy to do mnie ale super:)chciałabym , żeby kiedyś mój były doszedł do takiego wniosku:) jestem w szoku super demotywator. Ja nie uważam się za ideał , ale wiem , że całym sercem byłam za nim i nigdy bym go nie skrzywdziła. Dziękuję ziemniaczana:):)aż mnie kusi żeby wstawić to na facebooka:P ale to by chyba byłoby żałosne wołanie o uwagę:P

713

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

ojj nie lepiej zrobisz jak ucichniesz na fb teraz. Nic tak nie wkurza jak cisza.

Ja mysle ze gdyby moj chcial wrocic wrocilabym bez wahania. Byle tylko naprawde on tego chcial.Albo zebysmy chociaz mogli sprobowac.Choc tak sie boje ze to nie ma szans:( W zasadzie mam praktycznie pewnosc.

714

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Właśnie zaskakujące jest to , że do facetów na prawdę późno dociera , także szansa jest dla Was moim zdaniem:)Jak ten były mojej przyjaciółki tak mu odwaliło . Tydzień po rozstaniu pojechał na wakacje z tą swoją łatwą byłą, miał naprawdę gdzieś uczucia mojej przyjaciółki, a jednak po 8 miesiącach przyszedł na kolanach i wyznał miłość. Nigdy bym w to nie uwierzyła gdyby mi to ktoś powiedział tuż po ich rozstaniu.

715

Odp: Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Wrocilam z Kosciola. Ostatnio bylam chyba przed egzaminem.
Jem kolacje, ide do kolezanki, przed polnoca przyjezdza moja siostra.
Staram sie nie siedziec w domu, po prostu.
Bylam wczesniej na rowerze 2h, ale masakra- ubrania zaczynaja na mnie wygladac jak na wieszaku hmm

artystka zapytaj o mnie, moze bedzie wiedziala wiecej wink

Posty [ 651 do 715 z 2 413 ]

Strony Poprzednia 1 … 9 10 11 12 13 … 38 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Ciezkie Rozstanie- jak zyc dalej?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026