Cześć
Ja już dwa pączki zjadłam.
Pogoda nadal paskudna, wieje i pada ,trzeba uważać żeby nic na głowę nie spadło.
28,926 2017-02-23 14:19:05
28,927 2017-02-27 14:38:53
Cześć
Silky jak tam twoja nowa fryzura ?
28,928 2017-02-27 16:46:22
Cześć
Silky jak tam twoja nowa fryzura ?
ja widzialam, bardzo ladna:) no, ale ladnemu we wszystkim ladnie:) u nas zimowo ale ladnie a dzis moj skarb zostal inzynierem Karwowskim:)
28,929 2017-02-28 10:07:05
gratulacje MUSSU
ja ide do fryzjera w piątek
28,930 2017-02-28 14:03:52
nina1234 napisał/a:Cześć
Silky jak tam twoja nowa fryzura ?
ja widzialam, bardzo ladna:) no, ale ladnemu we wszystkim ladnie:) u nas zimowo ale ladnie a dzis moj skarb zostal inzynierem Karwowskim:)
Gdzie widziałaś?
Gratulacje
28,931 2017-02-28 14:05:01
gratulacje MUSSU
ja ide do fryzjera w piątek
Jak hybryda, zakładałaś już tą z ingrid?
28,932 2017-03-01 12:14:20
tak Ninka, zapomniałam numerków ale mam taki stary róż, takie cos między beżem a kawą z mlekiem, czerwono-fioletowy i taki z metalicznymi drobinkami
na razie przecwiczyłam dwa, bo robie paznokcie co dwa tygodnie
ale jestem zadowolona
są rzadzsze niz semilak i łatwiej mi je nakłądac, semilaka kładę z a grubo i potem brzydkie są
ten kolor co mam teraz jest sliczny, taki troche burgund, troche fiolet.. ładniutki
28,933 2017-03-02 14:43:41
silky widzialam bo mi sie pokazalaja na fb gadu gadu:) dzieki za gratulacje:) a co do pazurow, to ja mam od wczoraj jakis burgund chyba, polysk ukosny na srodku robiony magnesem i na serdecznych decor z brylancikow:) przepiekne:)
28,934 2017-03-03 04:15:31 Ostatnio edytowany przez renatta (2017-03-03 09:25:48)
Wiosna za pasem i tez naszly mnie pomysly na metamorfozy. Umowilam sie do fryzjera na poniedzialek. Tylko ze radyklanej zmiany chyba nie bedzie, bo wydaje mi sie, ze w obecnej fryzurze i kolorze jest mi najlepiej. Z drugiej strony, mam ochote na zmiane. Jak to pogodzic?
28,935 2017-03-03 09:59:10
Wiosna za pasem i tez naszly mnie pomysly na metamorfozy. Umowilam sie do fryzjera na poniedzialek. Tylko ze radyklanej zmiany chyba nie bedzie, bo wydaje mi sie, ze w obecnej fryzurze i kolorze jest mi najlepiej. Z drugiej strony, mam ochote na zmiane. Jak to pogodzic?
Cześć
Jak dobrze czujesz się w tej fryzurze to nie zmieniaj. Chcesz zmiany to zmień coś w ubiorze ,albo jakieś inne buty.
28,936 2017-03-03 10:49:05
Tez ide w poniedzialek na strzyzenie, dluzszy bob wraca a kolor to jeszcze nie wiem, ale jakis wesoly musi byc:))
28,937 2017-03-07 09:10:27
Czesc jeszcze zimowo, ale juz niedlugo na szczescie:) Juz i ja zaczynam miec dosc mrozu i lodu na drogach ale nadchodzi ocieplenie. Lody puszcza!
Malwina, Monia - jak wrazenia z grupy kulinarnej?:)) Dla mnie jest ogolnie OK, ale przyznam Wam, ze jestem czasami zaskoczona, jak mlode dziewczyny (bo pal szesc stare kuchary na smalcu uczone) maja chec codziennie jakies kluchy zagniatac, rosoly i pomidorowki warzyc, ciasta co dwa dni piec - pamietam, ze majac te 20+ lat, to nawet obok kuchni nie przechodzilam:) Lapalo sie jakas pajde chleba albo kajzerke z kefirem na sniadanie, pozniej strolowka albo bar mleczny, paprykarz z puszki na kolacje i tyle. W zasadzie zaczelam gotowac tak rodzinnie dopiero tutaj w Finlandii, wczesniej ani mi sie nie chcialo, ani potrzeby nie bylo. Zreszta mnie wiecej w domu nie bylo niz bylam:) I tak mi pozostalo, obiad na szybko i siup z domu.
I od tego pisania sama zglodnialam, ide po herbate:)
A Ty Operka, jesli jeszcze tu wpadasz, nie dezerteruj tylko do szeregu wroc!:)
28,938 2017-03-07 13:07:27
Cześć
Mussuka jak tam wizyta u fryzjera?
U nas pogoda w kratkę , ale widać, że wiosna się zbliża .
W sobotę trochę popracowałam w ogrodzie ale jeszcze dużo jest do zrobienia.
28,939 2017-03-07 13:33:27
Czesc Nina,
Fryzure mam na fejsie, mozesz zobaczyc sama. chociaz jak zwykle na selfie wygladam jak pol zada zza krzaka:)) Ogolnie jest lepiej, krocej, lzej, kolorowiej i szybciej sie czesze rano:)
A z zimowych przygod, to w sobote na naszym spacerze do parku z rezerwatem przyrody natknelismy sie na zaprzegi z husky:) cudne psiaki, daly se glaskac a potem popedzily sciezka przez las razem z saniami. To sa tez uroki zimy:) Ale na stole mam juz wazoniska z tulipanami zeby wywolac wiosne i slonko. Slonko wczoraj nawet bylo, lazilam z psem po jeziorze i ladnie buzie opalalo, ale kurcze wiatr jakis syberyjski drugi dzien wieje i marznie wszystko strasznie.
Na szczescie lece we wtorek za tydzien do Frankfurtu na targi, powinno byc cieplej:)
A do ogrodu to narazie dywany na snieg wyrzucam:)
28,940 2017-03-07 17:52:45 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2017-03-07 17:53:13)
Czesc jeszcze zimowo, ale juz niedlugo na szczescie:) Juz i ja zaczynam miec dosc mrozu i lodu na drogach ale nadchodzi ocieplenie. Lody puszcza!
Malwina, Monia - jak wrazenia z grupy kulinarnej?:)) Dla mnie jest ogolnie OK, ale przyznam Wam, ze jestem czasami zaskoczona, jak mlode dziewczyny (bo pal szesc stare kuchary na smalcu uczone) maja chec codziennie jakies kluchy zagniatac, rosoly i pomidorowki warzyc, ciasta co dwa dni piec - pamietam, ze majac te 20+ lat, to nawet obok kuchni nie przechodzilam:) Lapalo sie jakas pajde chleba albo kajzerke z kefirem na sniadanie, pozniej strolowka albo bar mleczny, paprykarz z puszki na kolacje i tyle. W zasadzie zaczelam gotowac tak rodzinnie dopiero tutaj w Finlandii, wczesniej ani mi sie nie chcialo, ani potrzeby nie bylo. Zreszta mnie wiecej w domu nie bylo niz bylam:) I tak mi pozostalo, obiad na szybko i siup z domu.
I od tego pisania sama zglodnialam, ide po herbate:)
A Ty Operka, jesli jeszcze tu wpadasz, nie dezerteruj tylko do szeregu wroc!:)
Hejka ![]()
No grupa super, oczy aż na wierzch wyłażą i ślinianki pracują ![]()
Co do tego gotowania. To o ile rosół czy pomidorowa to się same właściwie gotują, to już takie kluchy pierogi w ilościach hurtowych to trzeba mieć czas i cierpliwość
Zdecydowanie nie chce mi się. Ja się poświęcam dla rodziny, jak raz do roku na święta nalepie pierogów z kapustą i grzybami, To już dla mnie max pierogowy.
Generalnie podziwiam, że chce im się dwa dania i kompot gotować na niedzielne obiadki ![]()
Chociaż teraz chętniej niż kiedyś w garach mieszam. A takie grupy tylko zachęcają.
Mussu fryzurka mega
i pazurki, i w ogóle...kwitniesz ![]()
28,941 2017-03-08 10:33:29
No to ja Ci sie monia przyznam, ze mam mieszane uczucia co do tej grupy kulinarnej. Nowe przepisy - tak, jakies nowe techniki, ciekawostki - tak, ale jak widze kolejny gar z tlustym kurakiem i kope ziemniakow plus kapuche i jakies karkowki plus coraz to bardziej wydziwione kremowe desery to moj zoladek jeczy na sam widok, tyle nawet moj ciezko pracujacy w polu wujek nie jadal, a co dopiero te mlode kobiety. No i ten zapiernicz w kuchni kazdego dnia zeby mezusiowi dogodzic, no zesz mnie cos telepie. Przy tekstach w stylu "moj sobie zazyczyl jakis wykwintny obiac na niedziele. Co radzicie" mam ochote odpowiedziec "saznistego kopa w zadek doradzam". Ja tez lubie popaprac sie w garach , ale bardziej dla rozrywki i sprawienia przyjemnosci nam wszystkim niz z przymusu, bo chlopu ugotowac trzeba. U mnie w domu NIC nie trzeba, nie ma obiadu a nikomu nie chce sie nic zrobic to jest pizzeria albo gotowiec jakis do mikrofali. Albo maz w kuchni poszaleje dla odmiany.
We mnie po prostu jest bunt i niezgoda na takie "tradycyjne" podzialy rol, tam gdzie nie sa one biologicznie uwarunkowane. Obecnosc panow w tej grupie i ich dziela (czeto o wiele ladniejsze i smaczniejsze tak na oko) dowodzi, ze to tylko taka wymowka, ze moj nie potrafi nawet jajka ugotowac. Potrafi, ale mu sie nie chce i nie ma potrzeby.
Dobra, to tyle mojego protestu z okazji Dnia Kobiet, ktory mam gdzies, jesli mialby sie do taniego wiechcia i rajstop ograniczyc:)
28,942 2017-03-08 10:34:33
Cześć
Monia , gdzie wy macie tą grupę?
28,943 2017-03-08 11:04:18
Cześć
Monia , gdzie wy macie tą grupę?
Nina, na fejsie jest grupa zamknieta Gotuje bo lubie, jest tam Monia, Operka, Malwina i ja:) Trafiaja sie fajne przepisy wiec jak lubisz poszalec w garach, to zglos sie ![]()
28,944 2017-03-08 11:08:41 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2017-03-08 11:10:32)
He he Mussu no ja mam podobne przemyślenia co do dogadzania mężusiom i spełniania życzeń ![]()
Ja się czasem inspiruje przepisami, albo jak nie mam pomysłu to zaglądam w albumy.
No widać że w Polsce jeszcze tradycyjne gotowanie, jak za czasów naszych babć. Ale widać, że jednak coś tam się zmienia. No gusta kulinarne są różne.
Ale to nocne lepienie pierogów mnie załamało
jakbym cierpiała na bezsenność to bym książkę wolała w łapę wziąć, a nie wałek do ciasta ![]()
28,945 2017-03-08 13:39:37
He he Mussu no ja mam podobne przemyślenia co do dogadzania mężusiom i spełniania życzeń
Ja się czasem inspiruje przepisami, albo jak nie mam pomysłu to zaglądam w albumy.
No widać że w Polsce jeszcze tradycyjne gotowanie, jak za czasów naszych babć. Ale widać, że jednak coś tam się zmienia. No gusta kulinarne są różne.
Ale to nocne lepienie pierogów mnie załamałojakbym cierpiała na bezsenność to bym książkę wolała w łapę wziąć, a nie wałek do ciasta
Ta pani jest lekko moim zdaniem (na intuicje sie zdaje) sfrustrowana, brak meza tak chyba dziala na niektore kobiety w pewnym wieku. Jakos tak z tonu jej niektorych wypowiedzi to czuje, ale moze sie myle, Internet sporo przeklamuje jesli chodzi o to co autor ma na mysli.
Ja dla samej siebie to pewnie bym tylko zarowki w lodowce wymieniala, ale jak ktos sie wyladowuje noca przy lepieniu masy pierogow, to juz jego fantazja.
A co do panow w kuchni, ja swojego Kreta angazuje na tyle, na ile on umie a ja mu zaufam:) Wczoraj np. robilismy wspolnie tarte z lososiem i dodatkami i ja walkowalam placek (ale z gotowca, bo sa b. dobre) i smazylam lososia, Kret ciachal cebule, papryke, koperek, trzepal smietane z jajkiem a potem wszystko ladnie wykladal na ciasto. Niby nic, ale jednak na 4 rece szybciej to poszlo. No i dzis bedzie sie cieszyl i chlubil jak dziecko, ze to tez jego tarta:) Czasami lubie wszystko sama zrobic i miec spokoj i pusta kuchnie a czasami chce cos wspolnie upichcic. Albo tylko powydawac polecenia z kanapy:))
28,946 2017-03-08 14:03:50
moniaCo napisał/a:He he Mussu no ja mam podobne przemyślenia co do dogadzania mężusiom i spełniania życzeń
Ja się czasem inspiruje przepisami, albo jak nie mam pomysłu to zaglądam w albumy.
No widać że w Polsce jeszcze tradycyjne gotowanie, jak za czasów naszych babć. Ale widać, że jednak coś tam się zmienia. No gusta kulinarne są różne.
Ale to nocne lepienie pierogów mnie załamałojakbym cierpiała na bezsenność to bym książkę wolała w łapę wziąć, a nie wałek do ciasta
Ta pani jest lekko moim zdaniem (na intuicje sie zdaje) sfrustrowana, brak meza tak chyba dziala na niektore kobiety w pewnym wieku. Jakos tak z tonu jej niektorych wypowiedzi to czuje, ale moze sie myle, Internet sporo przeklamuje jesli chodzi o to co autor ma na mysli.
Ja dla samej siebie to pewnie bym tylko zarowki w lodowce wymieniala, ale jak ktos sie wyladowuje noca przy lepieniu masy pierogow, to juz jego fantazja.
A co do panow w kuchni, ja swojego Kreta angazuje na tyle, na ile on umie a ja mu zaufam:) Wczoraj np. robilismy wspolnie tarte z lososiem i dodatkami i ja walkowalam placek (ale z gotowca, bo sa b. dobre) i smazylam lososia, Kret ciachal cebule, papryke, koperek, trzepal smietane z jajkiem a potem wszystko ladnie wykladal na ciasto. Niby nic, ale jednak na 4 rece szybciej to poszlo. No i dzis bedzie sie cieszyl i chlubil jak dziecko, ze to tez jego tarta:) Czasami lubie wszystko sama zrobic i miec spokoj i pusta kuchnie a czasami chce cos wspolnie upichcic. Albo tylko powydawac polecenia z kanapy:))
Z lekka szoknęłam, jak przejrzałam co ta kobitka wrzuca na grupę. Myślałam, że ona chłopa, siebie i jeszcze z 5 dzieci żywi ![]()
Ona sama te ilości przerabia? Szok w trampkach. A jeszcze zdziwiła mnie ta ilość zakupów, które wiozła z Polski do siebie. W odniesieniu do tego, że jest sama...hmm. No ale cóż, każdy żyje po swojemu.
A co do faceta we garach. U mnie się jakoś utarło, że ja gotuje, a motyl sprząta. Tzn on podszykowuje żarcie w tygodniu (typu ziemniaki, ryż, czy makaron), bo ja wracam do domu najpóźniej, więc przynajmniej młoda i on nie czekają na mnie, tylko są już po obiedzie. Bo tak to byśmy wszyscy jedli obiado-kolację.
On to ma za to natchnienie do sprzątania. Choćby wczoraj wracam do domu a ten szaleje z odkurzaczem i mopem. I mówi...a tak mnie naszło, nudziłem się ![]()
28,947 2017-03-08 14:59:00
I o to chodzi Monia, nie kazdy urodzil se Maklowiczem czy Okrasa i nie musi codziennie slimakow w tokilkach podawac na kolacje. Ale wlasnie o te pomoc w przygotowaniu, posprzataniu, polproduktach itp. Tyle to i moj lewak potrafi:)) Naprawde jest leworeczny i cholera mnie bierze, kiedy wszystkie uchwyty musze obracac na "swoja" strone:)
A to byla ta bidna, co nawet ketchupu nazwozila tonami do Francji? Masakra, mialam cos skomentowac, ale darowalam sobie. I tona fajek do tego, dobrze wyczulam, ze sfrustrowana.
Kurcze, u nas znow snieg sypie, juz mam dosc. Kret zaraz przyjedzie i pedzimy na basen, uzaleznilam sie. Wczoraj to juz ponad 60 zrobilam. Jak jest malo ludzi na basenie, to moge plywac jak rekin w kolko. A od zeszlego tygodnia dorzucilam polgodzinna serie brzuszkow do tego, wiosna kiedys jednak przyjdzie;)
28,948 2017-03-10 15:18:56
Dziyn dybry, jak to mowili w Allo Allo!
Moje Panie, co tam?
U nas czuc wiosne! I to jak! Krokusy sie pokazaly, pod robota zakwitl taki dziwny krzak, nie mam pojecia co to, ale piekne rozowe kwiecie na nim jest.
No i dzis mamy slonce. Podobno slonce bedzie tez w weekend - w sam raz na rowerowa wycieczke.
Poza tym ciocia Kawencja zalozyla konto na FB i wysle wam zaproszenia. Buziaki wszystkim i cudnego weekendu!
28,949 2017-03-12 10:46:16
Witajcie
Chyba przyszedł mój moment...
byłam u prawniczki, wiem na czym stoję... układam sobie wszystko w głowie... kwiecień to chyba będzie dobry miesiąc na konkretny krok...
układam w głowie plan, którego będę się później trzymać z całych sił!... muszę mieć plan, wizję i cel... inaczej nie podołam...
już niedługo...
czy się boję? TAK!
nim zrobię ten krok MUSZĘ BYĆ PEWNA!
ale nie widzę już innego wyjścia... nic się nie zmieniło, zatem i się nie zmieni... jest coraz gorzej, a ja tak nie chcę!
w marcu kończę tłumaczenie książki, jest szansa na zlecenie z pracy - w najbliższych tygodniach się okaże. Muszę poprawić swoje finanse
powolutku wszystko się układa.... za oknem słońce - uwielbiam słońce!!!
udanej końcówki tygodnia dla WSZYSTKICH
28,950 2017-03-13 08:44:22
witajcie
Chyba się Pan Mąż zreflektował, ze coś jest inaczej, że nie żartuję ze słowami, że jeśli nic się nie zmieni to chcę rozwodu. Wczoraj cały dzień dyskusje. Ostatecznie, wieczorem coś tam wypracowaliśmy. Zgodziłam się pójść na pewne ustępstwa, ale postawiłam też jasne wymagania. Stwierdziliśmy oboje, że spróbujemy od zera. Ale powoli. Póki co gotowa jestem porozmawiać, napić się razem herbaty, wyjść na spacer. Swoje ustępstwa zaproponowałam do wakacji. Później zobaczymy.
Wyraziłam się jasno czego sobie nie życzę. Powiedziałam, że spróbuję, ale nie deklaruję że będzie ok, że wszystko się ułoży. Powiedziałam, że tak daleko od niego jeszcze nigdy nie byłam i nie wiem czy nam się uda, czy mi się uda. Rozmowy jakich jeszcze nie było między nami. Może w końcu wziął mnie na poważnie...
zobaczymy....
miłego dnia, ja już na posterunku, przy tłumaczeniu :-)
28,951 2017-03-13 11:36:17
Dziyn dybry, jak to mowili w Allo Allo!
Moje Panie, co tam?
U nas czuc wiosne! I to jak! Krokusy sie pokazaly, pod robota zakwitl taki dziwny krzak, nie mam pojecia co to, ale piekne rozowe kwiecie na nim jest.
No i dzis mamy slonce. Podobno slonce bedzie tez w weekend - w sam raz na rowerowa wycieczke.Poza tym ciocia Kawencja zalozyla konto na FB i wysle wam zaproszenia. Buziaki wszystkim i cudnego weekendu!
Hej słonce ![]()
No tak się zaszyfrowałas na tym Fb, że szok.
U nas tez juz wiosennie, choć dziś mały mrozik z rana przywitał jeszcze. No ale za tydzień kalendarzowa wiosna wreszcie.
28,952 2017-03-13 11:41:08
witajcie
Chyba się Pan Mąż zreflektował, ze coś jest inaczej, że nie żartuję ze słowami, że jeśli nic się nie zmieni to chcę rozwodu. Wczoraj cały dzień dyskusje. Ostatecznie, wieczorem coś tam wypracowaliśmy. Zgodziłam się pójść na pewne ustępstwa, ale postawiłam też jasne wymagania. Stwierdziliśmy oboje, że spróbujemy od zera. Ale powoli. Póki co gotowa jestem porozmawiać, napić się razem herbaty, wyjść na spacer. Swoje ustępstwa zaproponowałam do wakacji. Później zobaczymy.
Wyraziłam się jasno czego sobie nie życzę. Powiedziałam, że spróbuję, ale nie deklaruję że będzie ok, że wszystko się ułoży. Powiedziałam, że tak daleko od niego jeszcze nigdy nie byłam i nie wiem czy nam się uda, czy mi się uda. Rozmowy jakich jeszcze nie było między nami. Może w końcu wziął mnie na poważnie...zobaczymy....
miłego dnia, ja już na posterunku, przy tłumaczeniu :-)
Silky trzymam kciuki. Ale w razie czego bądź konsekwentna.
28,953 2017-03-13 11:48:19
Poza tym ciocia Kawencja zalozyla konto na FB i wysle wam zaproszenia.
czekamy, czekamy :-)
28,954 2017-03-13 11:53:53
silkytouch napisał/a:witajcie
Chyba się Pan Mąż zreflektował, ze coś jest inaczej, że nie żartuję ze słowami, że jeśli nic się nie zmieni to chcę rozwodu. Wczoraj cały dzień dyskusje. Ostatecznie, wieczorem coś tam wypracowaliśmy. Zgodziłam się pójść na pewne ustępstwa, ale postawiłam też jasne wymagania. Stwierdziliśmy oboje, że spróbujemy od zera. Ale powoli. Póki co gotowa jestem porozmawiać, napić się razem herbaty, wyjść na spacer. Swoje ustępstwa zaproponowałam do wakacji. Później zobaczymy.
Wyraziłam się jasno czego sobie nie życzę. Powiedziałam, że spróbuję, ale nie deklaruję że będzie ok, że wszystko się ułoży. Powiedziałam, że tak daleko od niego jeszcze nigdy nie byłam i nie wiem czy nam się uda, czy mi się uda. Rozmowy jakich jeszcze nie było między nami. Może w końcu wziął mnie na poważnie...zobaczymy....
miłego dnia, ja już na posterunku, przy tłumaczeniu :-)
Silky trzymam kciuki. Ale w razie czego bądź konsekwentna.
Wiem, Monia
Pani prawnik dała mi pewne wskazówki. Mam plan, będę się go trzymać w razie czego. Wiem co robić, czuję się w miarę bezpiecznie
Co więcej... Sama teraz nie wiem czy cokolwiek jest jeszcze możliwe. Zadeklarowałam swoje ustępstwa do wakacji.
On od 2 tygodni śpi w pokoju gościnnym (ma tam normalne łóżko, bardzo wygodne). Póki co nie mam ochoty by wracał do sypialni. Jakoś tego nie czuję. Może za jakiś czas...
28,955 2017-03-13 12:58:36
Kawencja napisał/a:Dziyn dybry, jak to mowili w Allo Allo!
Moje Panie, co tam?
U nas czuc wiosne! I to jak! Krokusy sie pokazaly, pod robota zakwitl taki dziwny krzak, nie mam pojecia co to, ale piekne rozowe kwiecie na nim jest.
No i dzis mamy slonce. Podobno slonce bedzie tez w weekend - w sam raz na rowerowa wycieczke.Poza tym ciocia Kawencja zalozyla konto na FB i wysle wam zaproszenia. Buziaki wszystkim i cudnego weekendu!
Hej słonce
No tak się zaszyfrowałas na tym Fb, że szok.
U nas tez juz wiosennie, choć dziś mały mrozik z rana przywitał jeszcze. No ale za tydzień kalendarzowa wiosna wreszcie.
najpierw tez zignorowalam, ale Monia mi podpowiedziala:) Co Ty Kawcia, CBS-u sie obawiasz?:))
U nas tez kry powoli splywaja i w sobote bylismy na spacerze nad morzem, piekne slonce i cale +5 chyba:))Do rozkwitu czegokolwiek jeszcze musze poczekac. Za to jutro oddalam sie na 3 dni do Frankfurtu, to sobie tego zdradzieckiego niemieckiego klimatu troche uzyje:)
28,956 2017-03-13 14:02:55
Hej!
Mussu, CBSu.m nie, po prostu nie chcę mieć swojego, prawdziwego FB. Założyłam bo grupę znalazłam, która mnie interesuje. A potem pomyślałam, ze Zakrętki lubię i chętnie będę miała kontakt
Ja trochę miałam przejść z poprzednim kontem, jacyś ludzie mi rady dawali nieproszeni wiec usunęłam bo miałam dość psucia sobie humoru ![]()
U nas dziś w domu szpital, Bąbel złapał wirusa : kaszle naprzemian z bieganiem do WC.
Silky, wysłane.
Ja tak jak Monia uważam- musisz być konsekewntna
Miłego dnia Lasencje
28,957 2017-03-13 14:23:06
Silky, wysłane.
Ja tak jak Monia uważam- musisz być konsekewntna
zaakceptowane :-)
28,958 2017-03-14 10:28:39
Witajcie przy porannej herbacie jaśminowej znad książki, którą przekładam na język nasz ojczysty... Mrówcza to praca, ale koniec końców daje satysfakcję :-) Nawet to lubię :-)
Miłego dnia (''')>
28,959 2017-03-14 10:52:04
Cześć
Wczoraj spędziłam dużo czasu w ogrodzie. Mam tam sporo jeszcze do zrobienia.
Dzisiaj jak wszystko ogarnę też planuję trochę popracować w ogrodzie.
Silky trzymam kciuki żebyś wiedziała co robić.
Jak tam Twój aparat, długo będziesz jeszcze go nosić?
28,960 2017-03-14 11:18:39
Cześć
Wczoraj spędziłam dużo czasu w ogrodzie. Mam tam sporo jeszcze do zrobienia.
Dzisiaj jak wszystko ogarnę też planuję trochę popracować w ogrodzie.Silky trzymam kciuki żebyś wiedziała co robić.
Jak tam Twój aparat, długo będziesz jeszcze go nosić?
Aparacik do zimy/końca roku - przynajmniej teoretycznie. Już są prawie proste, jeszcze tylko odrobinka... A jak u Ciebie?
Ja w kwietniu zabieram się jeszcze za wstawianie implanta, do zdjęcia aparatu chcę już mieć gotowe - brakuje mi jednej 4 u góry i potwornie mnie to razi (zaniedbanie młodości, miałam wstawioną z włókna szklanego, ale przy aparacie trzeba było wyciąć). Mam fisia na punkcie zębów więc nie ma opcji chodzić z brakami w uzębieniu.
Co mojej przyszłości z/bez męża... Jestem całkowicie inną osobą niż wtedy, gdy zaczynałam swój wątek na netkobietach... Potrzebowałam tego czasu... A co będzie dalej... Zobaczymy...
Mój ogród (trawnik) jeszcze czeka. Póki co poukładałam drzewo kominkowe i zebrałam śmieci. Czekam na cieplejsze i suche dni (jeszcze są przymrozki) i trzeba będzie się zabrać: weterykulacja, nawóz, dosiewka... kilka tygodni i piękny dywan!
Endi - mój pies teraz w wersji zarośniętej i zimowej wygląda identycznie jak Twój szczeniaczek hihi. Tyle, że mi się już nie chce jej czyścić i raczej nie pozwalam na brudzenie się. Ale dziecko to dzieko...
28,961 2017-03-14 14:09:25
Ja nie mam dwóch szóstek bo były leczone kanałowo a musiałam usunąć jak mnie przygotowywali do przeszczepu .
Przed założeniem aparatu pozbyłam się jeszcze siódemki bo rosła w policzek . Reszta zębów się trzyma . U mnie poprawa jest bardzo duża, ale jeszcze pewnie z rok pochodzę z tym aparatem.
W ogrodzie mam jeszcze sporo krzewów do przycięcia .
28,962 2017-03-15 13:53:08
Cześć
U was też tak wieje?
Silky zdjęcia przepiękne. Możesz startować jako modelka.
28,963 2017-03-15 15:17:03 Ostatnio edytowany przez silkytouch (2017-03-15 15:22:05)
Cześć
U was też tak wieje?
Hej - wieje, wieje, paskudnie. Ale przynajmniej świeci słońce i jest ciepło :-D
WIOSNA ZA PASEM
Silky zdjęcia przepiękne. Możesz startować jako modelka.
Dzięki, ale wiesz.. na modelkę to nie mam szans (zdecydowanie nie te wymiary, nie ten wiek) hihi i nawet bym nie chciała... ale na fotomodelkę... taaa... od zawsze lubiłam siebie na zdjęciach - nieskromna jestem ale podobam się sobie na zdjęciach, a moim marzeniem jest profesjonalna sesja (a najlepiej wiele, różnych). Zupełnie by mi nie przeszkadzał taki ekshibicjonizm fotograficzny - w sensie pokazywania różnych emocji, uczuć przed obiektywem, wchodzenie w różne role...
28,964 2017-03-16 11:59:53
Czesc Zakretki!
Silky, naprawde fajne zdjecia! Gratuluje.
U nas dzis 18 stopni I slonce, ale za to w weekend deszcz i tylko 11. Wiec w niedziele jedziemy z Bablem i jego dwiema kolezankami do fabryki czekolady. Mam nadzieje, ze zrobie jadalne praliny...
)))
A poza tym do zamierzam rzucic robote od maja. I odpoczac przez pare miesiecy. Zajac sie soba. pouczyc niemieckiego. Na silownie pochodzic bo teraz to pedze tylko w czasie lunchu i ciagle zyje w biegu. Chce zwolnic.
Z innych spraw,przyzemnych - Helmut nie za bardzo moze miec dzieci. Cos tam u niego nie dziala. Bedzie robil dokladniejsze badania, a potem pomyslimy. Za bardzo w nature ingerowac nie chcemy oboje i jesli nie bedzie nam to dane, to trudno. Nic na sile.
Sciskam Was mocno!
28,965 2017-03-16 13:04:38
Cześć
Kawka, masz rację, co ma być to będzie .
Ja dzisiaj byłam u ginekologa i okazało się że mam endometriozę.
28,966 2017-03-16 13:22:39
Cześć
Kawka, masz rację, co ma być to będzie .
Ja dzisiaj byłam u ginekologa i okazało się że mam endometriozę.
Ninka, wspolczuje, a na jakim etapie? Cos juz wiesz?
Czy da sie pomoc Ci farmakologicznie, czy musisz miec operacje?
28,967 2017-03-16 14:41:16
nina1234 napisał/a:Cześć
Kawka, masz rację, co ma być to będzie .
Ja dzisiaj byłam u ginekologa i okazało się że mam endometriozę.Ninka, wspolczuje, a na jakim etapie? Cos juz wiesz?
Czy da sie pomoc Ci farmakologicznie, czy musisz miec operacje?
Ten lekarz co u niego byłam zaproponował wkładkę, bo hormonów brać nie mogę a ponoć te w spirali nie są w dużej dawce i mogą zatrzymać dalsze postępowanie, tylko ,że muszę na to wydać następnie półtora tysiąca.
28,968 2017-03-16 14:47:49
Kawencja napisał/a:nina1234 napisał/a:Cześć
Kawka, masz rację, co ma być to będzie .
Ja dzisiaj byłam u ginekologa i okazało się że mam endometriozę.Ninka, wspolczuje, a na jakim etapie? Cos juz wiesz?
Czy da sie pomoc Ci farmakologicznie, czy musisz miec operacje?Ten lekarz co u niego byłam zaproponował wkładkę, bo hormonów brać nie mogę a ponoć te w spirali nie są w dużej dawce i mogą zatrzymać dalsze postępowanie, tylko ,że muszę na to wydać następnie półtora tysiąca.
Oczywiscie nierefundowane, bo po co? Masakra ;(
a to jakas specjalna wkladka? Czy zwyczajna antykoncepcyjna? Bo jesli zywczajna, to jeszcze sa takie miesieczne wkladki, Nuvaring to sie nazywa.
28,969 2017-03-20 11:34:21
Czesc Zakretasy,
Silky jakos mi umknela, musze przeszukac fejsa i buka:) Bylam w zeszlym tygodniu we Frankfurcie i mam zaleglosci. Ech, tam juz cudna wiosna...kwiaty, zielone trawniki, temperatura jak na poczatku lata. A my caly dzien na targach, dobrze, ze moglam urwac sie czasem i polazic miedzy halami albo na piwko do jakichs Czechow przysiasc w ogrodku piwnym:) Nogi od stania po 12 godzin prawie spuchly mi conajmniej o dwa rozmiary, na lotnisku w Sztokholmie mialam ochote na bosaka isc z terminalu na drugi tak mnie stopy bolaly. Na szczescie dlugi weekend w domu pomogl i znow mam swoj wlasny numer obuwia na nogach;)
Kawcia, bedzie co bedzie a moze tak nawet lepiej? Bedziecie mieli wiecej czasu dla siebie, a Twoja corke to przeciez i po trosze Helmutowe dziecko:) Ja to sie przyznam, ze ciesze sie, ze moje malenstwa juz sa na etapie prawie pelnej samodzielnosci (prawie tylko odnosnie corki, bo syn, to juz calkowicie pepowine odcial:). Zycie zrobilo sie jakies swobodniejsze, latwiejsze, mniej stresujace i meczace:) Ja nie mialam zadnej pomocy z zewnatrz w opiece nad corka (babc czy innej rodziny) wiec teraz nareszcie odczuwam radosc z wolnego czasu tylko dla siebie albo nas dwojga z Kretem. Mam tylko nadzieje, ze Twoj Helmut nie zafksowal sie na potomka i znajdziecie ujscie w innych dziedzinach zycia i pozycia;)
nina tradycyjnie szaleje a ja poki co robie porzadki w szafie, zimowe do tylu, wiosenno letnie na front:)
28,970 2017-03-20 12:00:55
Mussu, nie zafiksowal sie na szczescie na pomysle posiadania dziecka. Podchodzi do tego spokojnie, choc wiem, ze troche go to zasmucilo. Faceci tak maja...
Ja tam mam stosunek ambiwalentny, co ma byc to bedzie. Czas z Helmutem spedzac uwielbiam, wiec jak dzidzius nie wyjdzie , trudno, wlosow z glowy rwac nie bede.
Wspolczuje przygod ze spuchnietymi stopami. Nieznosze. Chodze w szpilkach do pracy, ale siedzenie przy biurku to nie lazenie na obcasach. Mialam taka przygode i nie tylko stopy mi spuchly, lydki tez.
U nas wiosna, forsycje kwitna. Mamy tez zonkile, jak w Frankfurcie. ![]()
28,971 2017-03-20 12:43:58
Mussu, nie zafiksowal sie na szczescie na pomysle posiadania dziecka. Podchodzi do tego spokojnie, choc wiem, ze troche go to zasmucilo. Faceci tak maja...
Ja tam mam stosunek ambiwalentny, co ma byc to bedzie. Czas z Helmutem spedzac uwielbiam, wiec jak dzidzius nie wyjdzie , trudno, wlosow z glowy rwac nie bede.Wspolczuje przygod ze spuchnietymi stopami. Nieznosze. Chodze w szpilkach do pracy, ale siedzenie przy biurku to nie lazenie na obcasach. Mialam taka przygode i nie tylko stopy mi spuchly, lydki tez.
U nas wiosna, forsycje kwitna. Mamy tez zonkile, jak w Frankfurcie.
No to dobrze, ze podchodzicie na luzie do tego. No coz, Kret tez moze i mial jakies plany, ale jak to mowia, wiedzialay galy co braly:) Ale wiesz, meska duma..zostawic slad po sobie;)
Szpilki to ja juz tylko w takim przyborniku krawieckim trzymam, nie te lata, nie te drogi:) Lubie czasem obcasy ale nie za cienkie i nie za wysokie. Powoli przekonuje sie do balerinek:)) Oraz trampek;)
na zonkile to jeszcze sobie ciutke poczekam ale powoli jakies zielone kolce z ziemii wylaza, zawsze czekamy na ten moment od jesieni, kiedy wsadzamy mnostwo roznych cebulek az do chwili kiedy wylaza z ziemii i pna sie do gory. Tymczasem znalazlam pomysl na domowe mlode ziemniaki z doniczki:)) wyhoduje sobie na Juhannusa wlasne ziemniaki:))
28,972 2017-03-20 12:51:29
Tymczasem znalazlam pomysl na domowe mlode ziemniaki z doniczki:)) wyhoduje sobie na Juhannusa wlasne ziemniaki:))
Pisz mi szybko , jak? Scaíagne pomysl od Ciebie, bo swietny!
W sumie na poczatku ich kariery, Ziemniaki byly roslinami ozdobnymi ![]()
28,973 2017-03-20 13:55:27 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2017-03-20 13:56:41)
Mussuka napisał/a:Tymczasem znalazlam pomysl na domowe mlode ziemniaki z doniczki:)) wyhoduje sobie na Juhannusa wlasne ziemniaki:))
Pisz mi szybko , jak? Scaíagne pomysl od Ciebie, bo swietny!
W sumie na poczatku ich kariery, Ziemniaki byly roslinami ozdobnymi
masz tutaj: https://www.facebook.com/pg/buzzfeednif … e_internal - zobacz wsrod filmow i znajdz Eazy Harvest Potato Planner
28,974 2017-03-20 14:07:17
Dziekuje Mussu, swietny pomysl! I stronka tez fajna!
Buziaki!
28,975 2017-03-20 14:46:28
Dziekuje Mussu, swietny pomysl! I stronka tez fajna!
Buziaki!
w ogole mnie naszlo na rozsady z takich koncowek warzywnych i mam w tej chwili donice z odrastajaca cebula, szczypiorkiem i czosnkiem. W planach salata rzymska, dymka i nac pietruszki. Na wiecej nie mam poki co wiecej miejsca w kuchni ale moze za miesiac cos wysieje.
Nina i Endi maja swoje hehtary a ja musze zadowolic sie doniczkami na parapetach:) w ogrodku warzywniaka nie zrobie, nie ma miejsca i nie ta gleba:)
28,976 2017-03-20 20:54:54
Cześć dziewczyny
Pogoda nadal deszczowa .
Endi zaglądasz tu jeszcze? Mam pytanie, 10 lat temu wzięłam dotację na otwarcie działalności z urzędu pracy, po półtora roku zachorowałam i musiałam zamknąć działalność bo lekarze stwierdzili, że jestem niezdolna do samodzielnej egzystencji. Teraz jako osoba niepełnosprawna chciałabym otworzyć firmę i z tego co mi mówią w urzędach nie dostanę żadnej pomocy bo dotację można wziąć tylko raz . Chciałam skorzystać z pomocy PFRON ale ponoć już nie mogę mimo,że minęło 10 lat i to nie moja wina że jestem teraz niepełnosprawna. Przystosowanie pracowni do mojego schorzenia to 10 tyś bez sprzętu , na to mnie nie stać, do tego muszę zacząć od zera a ZUS trzeba płacić od początku. Nie wiem gdzie mam się dowiadywać i z jakich programów.
28,977 2017-03-21 09:50:01
Endi zaglądasz tu jeszcze? Mam pytanie, 10 lat temu wzięłam dotację na otwarcie działalności z urzędu pracy, po półtora roku zachorowałam i musiałam zamknąć działalność bo lekarze stwierdzili, że jestem niezdolna do samodzielnej egzystencji. Teraz jako osoba niepełnosprawna chciałabym otworzyć firmę i z tego co mi mówią w urzędach nie dostanę żadnej pomocy bo dotację można wziąć tylko raz . Chciałam skorzystać z pomocy PFRON ale ponoć już nie mogę mimo,że minęło 10 lat i to nie moja wina że jestem teraz niepełnosprawna. Przystosowanie pracowni do mojego schorzenia to 10 tyś bez sprzętu , na to mnie nie stać, do tego muszę zacząć od zera a ZUS trzeba płacić od początku. Nie wiem gdzie mam się dowiadywać i z jakich programów.
Hej Ninka :-)
Jeśli chodzi o dotacje to wszystko jest opisane w "papierach" dla danego programu. To, czy wcześniejsza jakakolwiek dotacja Cię wyklucza również. Wiesz już z jakiego programu chciałabyś skorzystać? Jeśli tak to sprawdź regulamin lub odpowiednie ustawy/rozporządzenia. Albo podeślij nam linka - wtedy będzie łatwiej pomóc
(kilka razy udało mi się zdobyć w ten sposób fundusze - mi, tzn. pisałam dla fundacji FIO, dla działalności z urzędu pracy i o ile mnie pamięć nie myli to i z RPO)
Ale zastanowiła mnie bardziej pierwsza część Twojej wypowiedzi - po 1,5 roku zamknęłaś działalność? Spełniłaś wymagania odnośnie trwałości projektu (w niektórych programach był rok, w innych 2 lata). Miałaś jakąś kontrolę na koniec, jakiś papier potwierdzający spełnienie warunków?
Miłego dnia - wracam do mojego dłubania w wordzie ;-)
28,978 2017-03-21 12:32:27
Cześć
Silki ja spełniłam warunki, musiałam utrzymać firmę przez rok . To nie chodzi o to że ja się z czegoś nie wywiązałam . W urzędzie pracy twierdzą, że dotację na otwarcie można wziąć tylko raz i z tym się zgadzam, tylko czy są inne programy z których mogę skorzystać, jeżeli nie na otwarcie to chociaż na dostosowanie stanowiska do potrzeb mojej niepełnosprawności. Sa na pewno inne źródła, ktore nie wykluczają dotacji z urzędu. PFRON u nas przechodzi przez urząd. Muszę spróbować dowiedzieć się o projektach w starostwie. Tam chyba jest inna pula pieniędzy. Problem jest w tym ,że nie ma żadnych informacji gdzie i z jakiego projektu mogłabym skorzystać. Dużo ludzi zajmuje się doradztwem ale biorą za to duże pieniądze.
28,979 2017-03-21 13:06:23
Cześć
Silki ja spełniłam warunki, musiałam utrzymać firmę przez rok .
Czyli początek dobry :-)
W urzędzie pracy twierdzą, że dotację na otwarcie można wziąć tylko raz i z tym się zgadzam,
doczytaj w regulaminie/przepisach - wszystko powinno być umieszczone na stronie UP
coś mi się wydaje, że nie ma takiego ograniczenia, a jedynie "karencja"
Problem jest w tym ,że nie ma żadnych informacji gdzie i z jakiego projektu mogłabym skorzystać.
to zawsze jest najtrudniejsze
czytaj, szukaj, pytaj
strony internetowe UP, PFRON
www.funduszeeuropejskie.gov.pl - to kobyła do przeczytania, ale może coś znajdziesz :-)
mogę Ci odrobinę pomóc w szukaniu, ale dopiero w kwietniu - marzec mam napięty do granic możliwości
jakby co to zgadamy się przez FB
przy okazji - czy FB mówi prawdę o Twoich urodzinach?
28,980 2017-03-21 15:59:54
Data urodzenia to jedyne co tam podałam, data się zgadza . Ostatni rok został mi trzydziestki.
28,981 2017-03-21 17:25:24
Data urodzenia to jedyne co tam podałam, data się zgadza . Ostatni rok został mi trzydziestki.
Ninka to ja Ci życze kochana zdrowia, bo to najważniejsze ![]()
I niech firma się reaktywuje, mąż i dzieciaki niech się dobrze sprawują ![]()
Buziaczki ![]()
28,982 2017-03-21 18:50:45
nina1234 napisał/a:Data urodzenia to jedyne co tam podałam, data się zgadza . Ostatni rok został mi trzydziestki.
Ninka to ja Ci życze kochana zdrowia, bo to najważniejsze
I niech firma się reaktywuje, mąż i dzieciaki niech się dobrze sprawują
Buziaczki
Dziękuję bardzo
28,983 2017-03-21 20:13:27
Nina. A działalność zamknęłas? Czy zawiesilas? Z tego co pamietam, w większości przypadków jest warunek brak działalności przez ostatnie piec lat a działalność założona w ciagu ostatnich sześciu miesięcy najwcześniej. Ty sie nie martw. Masz orzeczenie o niepełnosprawności. Wysokie wskaźniki efektywności w projektach unijnych. Bedą sie u ciebie bić. Do pup tez idź. Warunki sie zmieniły. Ty teraz tworzysz miejsce pracy dla osoby niepełnosprawnej....
28,984 2017-03-21 20:23:35 Ostatnio edytowany przez nina1234 (2017-03-21 20:27:10)
Zakład zamknęłam .
Myślałam też, że może mąż mógłby mnie zatrudnić jako osobę niepełnosprawną i wziąć dotacje na utworzenie stanowiska, ale niestety ja jako żona nie mogę być pracownikiem tylko współwłaścicielem.
W urzędzie pracy byłam. Dyrektor powiedział, że nie mogę dostać już dotacji bo tylko raz można. Kazał mi prubować gdzieś indziej.
28,985 2017-03-21 22:29:19 Ostatnio edytowany przez silkytouch (2017-03-21 22:30:30)
W urzędzie pracy byłam. Dyrektor powiedział, że nie mogę dostać już dotacji bo tylko raz można. Kazał mi prubować gdzieś indziej.
ja wiem, że "czynnik ludzki" jest istotny i dyrektor to dyrektor, ale poproś go grzecznie niech Ci pokaże który punkt regulaminu/przepisów o tym mówi
ja wierzę temu co jest napisane - mam zawodowe zboczenie do dokumentów ;-)
jak nie drzwiami to oknem :-)
wyślij mi przez FB namiary (miejscowość) swojego UP to w wolnej chwili zerknę - jeśli chcesz oczywiście
z mężem - jakikolwiek by on nie był - nie wiązałabym swojego życia zawodowego
my z mężem mimo, że mamy ten sam zawód, mamy totalnie inną i niezwiązaną ze sobą pracę - CO BARDZO SOBIE CHWALĘ
to niesamowite poczucie NIEZALEŻNOŚCI
dobranoc, ja jeszcze na posterunku, nadganiam bo mnie termin goni
28,986 2017-03-22 10:26:33
Cześć
Silky wysłałam ci na pocztę
28,987 2017-03-23 11:04:26
Cześć
Właśnie piszę biznes plan i wypełnianiam formularze.
Dziewczyny ze starostwa sa bardzo pomocne i miłe.
28,988 2017-03-23 14:16:03
Cześć
Właśnie piszę biznes plan i wypełnianiam formularze.
Dziewczyny ze starostwa sa bardzo pomocne i miłe.
Super! Życzę Ci powodzenia!!
Jakoś tak w kościach czuję, że to będzie dobry rok :-) ja po 9 latach (rany, ale ten czas leci!!) wróciłam do tłumaczeń
jak tylko zrobi się cieplej staruję z rolkami. Wczoraj przyszły nowe kółka. Teraz trzeba jeszcze tylko je wymieć, poczekać na cieplejszy dzień i sezon będzie można rozpocząć. Czas najwyższy, bo pupa rośnie :-/
zdecydowanie za dużo słodyczy
miłego dnia dla Wszystkich
28,989 2017-03-28 09:20:03
Cześć Dziewczyny!!!
Podczytuję Was w miarę regularnie, ale jakoś czas mnie ostatnio ogranicza
Zakończyłam terapię, jeszcze chwilowo będę na lekach, żeby nie odstawiać jednego i drugiego.
Studia to był strzał w dziesiątkę! Bardzo mi odpowiadają i sprawiają wiele frajdy
Pierwsze sesja poszła mi lepiej niż mogłabym się spodziewać ![]()
Decyzja o drugim futrzaku też była genialna. Duży futrzak ( skończył własnie 5 lat!!! ) ma towarzystwo a mały całkiem fajne życie
Ogólnie jest bardzo fajnie.
Buziaki!!!
28,990 2017-03-28 13:29:04
Cześć
Ja dzisiaj padam z nóg, ale pogoda przepiękna.
Teraz trochę odpocznę i pójdę jeszcze popracować, a wieczorem poprzycinam trochę w ogrodzie.