hej Mszym
Tak dla porządku, jeśli chcesz cytować czyjeś słowa, to kliknij w dolnym prawym rogu cytuj .
Wtedy nie będzie bałaganu, kto co powiedział.A co Twojej historii. To może ja źle zrozumiałam, że Twój mąż tylko dlatego nie odszedł do tamtej, bo ona się "odkochała".
No cóż. Moim zdaniem mąż teraz powinien udowodnić, że jest wart Twojego zaufania i uczucia. Zbyt łatwo chyba dałaś się porwać w ten szał wspólnych kolacyjek, sexu itp. On pewnie wcale nie ma poczucia, że coś może stracić.
Jedno jest pewnie, raz zawiedzionego zaufania tak łatwo nie można odbudować.
Pewnie masz rację. Zaufanie strasznie nadwyrężył. Ale naprawdę gdyby nie te jego napady wspomnień, to były najlepszy czas w naszym małżeństwie tak dobrze razem nie bawiliśmy się nigdy. Chciałabym go postraszyć że może mnie stracić, ale chyba jeszcze ja się boje. Jak raz powiedziałam żeby się wyprowadził że mam dość to on chyba się wystraszył, ale chyba za mało.....
Ja się boje zagrać ostrzej.