Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MEDYCYNA NATURALNA - ZIOŁA, ZDROWE ODŻYWIANIE, DIETY » Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 82 z 82 ]

66 Ostatnio edytowany przez mata hari (2012-05-05 14:12:27)

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie

Absolutnie nie zamierzam doprowadzać się do bycia chodzącym wieszakiem smile Wagę mam w górnej granicy normy, dlatego myślę, że 3-5 kg fajnie zrzucić, ale żadne restrykcyjne diety nie wchodzą w grę. Podobnie sport - uprawiam, bo lubię i dzięki temu lepiej się czuję, a przy okazji sport pomaga modelować ciałko smile
truskaweczka19, trzymam kciuki za silną wolę smile

Zobacz podobne tematy :

67 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2012-05-05 14:16:41)

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie

Na razie z silną wolą u mnie OK, teraz tylko nieciekawie, bo mam nudności przez tabletki anty, no ale na pewno minie. Przez to wcale mi się nie chce jeść, bo po prostu wiem, że zaraz po zjedzeniu będzie mi niedobrze, teraz tak po tym mam. Skojarzyłam i to na pewno przez tabsy, bo nigdy tak nie miałam, a inne  dziewczyny piszą, że po tych tabsach tak bywa.. ale mija smile.
Co do schudnięcia jeszcze, to myślę, że mata hari miałabyś też odpowiedź, gdybyś miała taką wagę, która waży też zawartość tłuszczu. Ja takowej nie mam, ale są takie i wtedy by była odpowiedź czy tłuszcz jest spalany czy nie. Pewnie jest, tylko właśnie, nie zawsze wszystko od razu widać na wadze. No albo jak jesteś tym bardzo zmęczona, to iść do dietetyka, on na pewno zna się na tym najlepiej.
Także życzę wytrwałości.

68

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie

Takich wag jest dużo w różnych aptekach smile A z dietetykiem masz racje, ja dietę indywidualnie zamawiałem u dietetyka i jestem zadowolony.

69

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie
Kuba93 napisał/a:

Jeśli chodzi o wodę to mówię tu o osobie dążącej do fajnej sportowej sylwetki która także ma wysoką aktywność fizyczną.
Samą dietą spalimy tłuszcz ? Sorki, ale w takie coś nie wierzę. Tak samo nie wierzę w to, że samymi ćwiczeniami, bez diety, spalimy dużą część tłuszczu.
Regularne posiłki - zależy jakie są. Jak dieta jest dobrze ułożona to nie ma czegoś takiego jak 'nabieranie tłuszczu'. I nie mówię tu o masowym obżarstwie, tylko lekkich posiłkach co 2-3 h.
Po treningu pozostaje tylko woda? I tu się myślisz, po treningu wskazane jest zjedzenie węglowodanów (np banana) aby uzupełnić zapasy energii.

EDIT: dla zdrowego, dorosłego człowieka WSKAZANE jest pić 3-4 l wody dziennie.

3-4 litry, ja zawsze slyszalam o 2 litrach, ale moze jest to po prostu ilosc bardziej racjonalna bo podana przez ciebie to naprawde duzo.

70

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie
truskaweczka19 napisał/a:

No widzicie, różnie to bywa. A hormony to też nie zawsze oznacza tycie. Ja teraz biorę, ale wierzę., że będę zrzucać kg. Choć wiadomo, teraz potrzeba więcej samozaparcia.
Mata hari, może Twój organizm ma wagę w normie i broni się przed schudnięciem? Chyba nie tak rzadko się tak zdarza. Mnie tak trudno do tej pory nie było,  bo organizm ma co zrzucać.

oczywiscie, ze przyjmowanie hormonow nie wiaze sie koniecznie  ztyciem. tylko jesli sa zle dobrane moga miec taki negatywny wplyw na nasz organizm.

71

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie
Kuba93 napisał/a:

Takich wag jest dużo w różnych aptekach smile A z dietetykiem masz racje, ja dietę indywidualnie zamawiałem u dietetyka i jestem zadowolony.

to jest chyba najlepszy sposob, jego tez mozna zapytac o sotowanie odpowiednich wspomagaczy smile

72

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie

bedica postaraj się nie pisać jednego posta pod drugim....

Kuba93 - teraz coś do ciebie. Jako, że się nie znamy i nie wiem za wiele o tobie, to potraktuję cię trochę po ojcowsku, choć jestem niewiele starszy od ciebie....


Jak rozumiem 93 w twoim nicku to rocznik urodzenia? Jeśli tak, to masz 18-19 lat. Jesteś zadowolony, ale nie powinieneś taki być. W innym wątku poruszyłeś problem rozstępów, a te, przy dobrze dobranym treningu i diecie, nie miały prawa się pojawić - zwłaszcza w takim wieku. Zdradzę ci pewien "sekret", wyniesiony z własnych doświadczeń i z rozmowy z kilkoma lekarzami -sportowymi, ale również ortopedami. Jeśli nie ćwiczysz (w sensie nie masz określonych treningów) od dziecka (wczesna podstawówka) to w tym wieku trening masowy nie jest dla ciebie. W zasadzie jest to najgorszy czas na trening masowy jaki tylko może być. To dlatego, że organizm jest relatywnie słaby. Zaczyna kończyć się właśnie twój etap dojrzewania. Kości, stawy, ścięgna są rozrośnięte, ale nie są odpowiednio mocne do takiego typu treningu. W tym okresie bardzo łatwo o kontuzje typowo sportowe jak:

1) Poprzestawiane i/lub ściśnięte kręgi, różnej maści skrzywienia - nie zawsze widoczne gołym okiem.
2) Ściśnięte/zmiażdżone stawy (zwłaszcza kręgosłupa i barków).
3) Ponaciągane/zerwane ścięgna.

Dzieje się tak dlatego, że dupiasty, szkolny tryb życia spowodował, że torebki stawowe i mięśnie oraz ścięgna nie są odpowiednio mocne do ciężkich treningów. Są rozrośnięte, ale osłabione stylem życia (godziny w szkole, godziny za biurkiem nad lekcjami). Sam się o tym przekonasz już za 5-10 lat. Tym bardziej, że możesz być nieświadomy nawet chorób wieku młodzieńczego, a które mogą mieć opłakane skutki. Chodzi tu o defekty spowodowane np nierównomiernym wzrostem, które dopiero wyrównują się z końcem dojrzewania (w okolicy 23-25 roku życia, o ile wogóle). Możesz mieć również osłabione barki. Normalnie, zanim zacznie się trening masowy zaleca się 6-8 tygodni treningu ogólnorozwojowego. W tym wieku bezpieczniej jest przedłużyć ten okres o drugie tyle. Efekty i tak będą widoczne i zadowalające, a pozwolą twojemu organizmowi zaadaptować się, wzmocnić i zabezpieczyć najsłabsze partie twojego ciała oraz rozbudować układ krwionośny, aby dostarczał odpowiednie ilości tlenu do mięśni. Trening masowy jest treningiem w zasadzie beztlenowym. Dlatego jest to tak szkodliwe i jednocześnie niebezpieczne na przyszłość. Okaże się bowiem, że będziesz miał fajne i duże mięśnie, ale kosztem ich niedotlenienia i wejście po schodach kilka pieter skończy się zadyszką. W późniejszym wieku mogą dojść problemy z migrenami. Odbije się to również negatywnie na stawach, które relatywnie powoli się regenerują i wzmacniają. Po prostu pouszkadzasz torebki stawowe i możliwe, że również panewki (w bardziej zaawansowanych stanach). Sądząc po rozstępach, to w krótkim czasie przybrałeś na masie. Stąd i twoje zadowolenie.....ale ten efekt może być naprawdę zgubny w przyszłości. Dlatego wnioskuję, że ten okres treningu ogólnorozwojowego albo olałeś, albo potraktowałeś po macoszemu.


Ja całe życie ćwiczyłem - mam nawet mini siłownię w pokoju. W podstawówce basen, zawsze rower/rolki, kajaki, wycieczki po górach, żagle i tak dalej. Mimo wszystko nie ustrzegłem się wielu kontuzji - zwłaszcza w czasie mojej służby zawodowej w rozpoznaniu. To były drobne kontuzje, bo tu coś pobolało i przestało, potem coś innego zapiekło i przestało itd. Ale przebieg robi swoje i te kontuzje zaczęły się nakładać. Dziś (a mam raptem 26 lat) efekt jest taki, że torby z laptopem na ramieniu nie mogę nosić, aby nie bolał mnie kręgosłup, bo jeden krąg mam przestawiony, a dwa inne ściśnięte razem. W dodatku zanika mi mięsień i nie wiadomo na dobrą sprawę z jakiej przyczyny. Stawy strzelają masakrycznie i uratowała mnie chyba jedynie trzykrotnie większa od zalecanej dawka glukozaminy, chondroityny i MSM przyjmowane przez kilka lat (o mitach na temat kisielkach i galaretkach to radzę zapomnieć).


Potraktuj proszę moje słowa poważnie, bo piszę to, abyś mógł uniknąć błędów, które ja sam popełniłem (nie zawsze z własnej winy), a za które teraz płacę wysoką cenę. To taka rada dla ciebie i innych czytających, aby podchodzili do tematu sportu i diety z rozsądkiem, bo skutki, choć nie zawsze widoczne od razu, to jednak kiedyś wystąpią. A o tym, nie zawsze się myśli lub nie zawsze się mówi. Tym bardziej, że zdecydowanie lepiej mieć przeciętną kondycję całe życie, niż super kondycję i wygląd przez 3-5 lat, a przez kolejne 30-40 lat borykać z kalectwem i skumulowanymi skutkami różnych kontuzji.

73

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie

bedica - miałem na myśli osoby aktywne fizycznie:)

yoghurt997 - Dzięki smile Tak, 93 to rocznik urodzenia. Rozstępy pojawiły się dlatego, że dietę rozpocząłem z dnia na dzień, bez żadnego przygotowania. 10 kg w niecałe 2 tygodnie robi swoje..Ja także od dziecka jestem związany ze sportem, akurat nie siłowym, ale chodzi o piłkę nożną. Gram do teraz. Zabawę z siłownią rozpocząłem niecałe 2 lata temu i tak, najpierw 6 tygodni ogólnorozwojówki z użyciem tylko i wyłącznie ciężaru własnego ciała. Tylko, że ja do teraz mam ogolnorozwojówkę lecz nastawioną na masę (trening push&pull), który również był ustalany przez instruktora. Jeśli chodzi o różne kontuzje - żadna przez siłownię, tylko piłkę nożną. Zresztą wystąpiły one jeszcze wtedy, gdy nie ćwiczyłem na siłowni. Nie zawsze wszystkie decyzje są przemyślane, ale staram się smile i jestem świadom konsekwencji - których staram się unikać cały czas. Jeszcze raz dzięki

74

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie
Kuba93 napisał/a:

Takich wag jest dużo w różnych aptekach smile A z dietetykiem masz racje, ja dietę indywidualnie zamawiałem u dietetyka i jestem zadowolony.

napisz jeszcze czy dietetyk przepisal ci jakas konkretna diete (taka znana jak kopenhaska- chcoiaz wiem, ze takiej restrykcyjnej na pewno nie dal, chodzi tylko o przyklady) czy raczej sam ja skomponowal w opraciu o rozne skladniki?
podaje jadlospisy na rozne dni?

75

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie

Dietetyk MUSI rozpisać dietę specjalnie pod twoje indywidualne potrzeby. On nie może dać ci gotowej diety wprost z internetu.

76

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie

Dokładnie tak jak yoghurt007 pisze, nie dawał mi jakiejs gotowej diety, tylko ulozyl indywidualną. Wypytał mnie o wszystko, co jem, kiedy, czy uprawiam jakies sporty, waga, wzrost, ogolnie wszystko zbadał i spytal jaki mam cel jesli chodzi o diete. Po odbior diety mialem wrocic za 3 dni.
Co do jadlospisu to tak, podał mi godziny kiedy mam jesc oraz co jesc i ile, czego unikac itd

77

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie
Kuba93 napisał/a:

Dokładnie tak jak yoghurt007 pisze, nie dawał mi jakiejs gotowej diety, tylko ulozyl indywidualną. Wypytał mnie o wszystko, co jem, kiedy, czy uprawiam jakies sporty, waga, wzrost, ogolnie wszystko zbadał i spytal jaki mam cel jesli chodzi o diete. Po odbior diety mialem wrocic za 3 dni.
Co do jadlospisu to tak, podał mi godziny kiedy mam jesc oraz co jesc i ile, czego unikac itd

pytalam, zeby dokladnie wiedziec jak to u ciebie wygladalo.
dzieki za info.

78

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie

Tak mi się przypomniało - idąc do dietetyka trzeba koniecznie powiedzieć jeśli bierze się jakieś konkretne leki lub suplementy (albo ma alergię!). Jest to o tyle ważne, że wiele leków oddziałuje np drażniąco na skórę, obciąża wątrobę lub powoduje odwodnienie lub wstrzymywanie owej wody w organizmie. Suplementy mogą mieć podobne działanie. Dlatego lepiej o takich rzeczach wspomnieć...

79

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie
yoghurt007 napisał/a:

Tak mi się przypomniało - idąc do dietetyka trzeba koniecznie powiedzieć jeśli bierze się jakieś konkretne leki lub suplementy (albo ma alergię!). Jest to o tyle ważne, że wiele leków oddziałuje np drażniąco na skórę, obciąża wątrobę lub powoduje odwodnienie lub wstrzymywanie owej wody w organizmie. Suplementy mogą mieć podobne działanie. Dlatego lepiej o takich rzeczach wspomnieć...

Dietetyk o takie rzeczy pyta [przynajmniej tak bylo w moim przypadku]

80

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie
Kuba93 napisał/a:
yoghurt007 napisał/a:

Tak mi się przypomniało - idąc do dietetyka trzeba koniecznie powiedzieć jeśli bierze się jakieś konkretne leki lub suplementy (albo ma alergię!). Jest to o tyle ważne, że wiele leków oddziałuje np drażniąco na skórę, obciąża wątrobę lub powoduje odwodnienie lub wstrzymywanie owej wody w organizmie. Suplementy mogą mieć podobne działanie. Dlatego lepiej o takich rzeczach wspomnieć...

Dietetyk o takie rzeczy pyta [przynajmniej tak bylo w moim przypadku]

ale zawsze wrato sie nad tym zastanowic wczesniej bo czasem tak jest, ze na miejscu zapominamy;p

81

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie

Przy okazji - dziewczyny, pamiętajcie żeby co jakiś czas zrobić też USG tarczycy. U mnie wyniki były idealne, ale dopiero po USG okazało się, że są jakieś nieprawidłowości. Nie chcę nikogo straszyć, po prostu warto wiedzieć.
A co do tycia - podwyższony poziom kortyzolu też ma wpływ.
Więcej porad jest na tej stronie https://zdrowa-ona.pl/

82 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-04-29 14:36:09)

Odp: Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie
Mbiri napisał/a:

Przy okazji - dziewczyny, pamiętajcie żeby co jakiś czas zrobić też USG tarczycy. U mnie wyniki były idealne, ale dopiero po USG okazało się, że są jakieś nieprawidłowości. Nie chcę nikogo straszyć, po prostu warto wiedzieć.
A co do tycia - podwyższony poziom kortyzolu też ma wpływ.
Więcej porad jest na tej stronie https://zdrowa-ona.pl/

To prawda od tarczycy mozna tyc lub chudnac tez. Moje wyniki sa w normie

Posty [ 66 do 82 z 82 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MEDYCYNA NATURALNA - ZIOŁA, ZDROWE ODŻYWIANIE, DIETY » Cięgle tyję nawet jak jestem na diecie

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024