Nie mówmy o wsparciu materialnym, wsparciu jeżeli chodzi o naprawy, pomoc domową itd itp. Temat przecież dotyczy czegoś więcej.
Jeżeli zakładamy że przeciętny mężczyzna nie czuje potrzeby związania się z kobietą emocjonalnie, szukania "czegoś" w jej ramionach, jeżeli w pełni akceptuje to że nie dzieli łóżka z kimś tylko od czasu do czasu kogoś do niego zaprosi to i owszem przychylę się do stwierdzenia że facetowi mniej potrzebna jest kobieta niż kobiecie mężczyzna. Bo nam kobietą częściej zdarzają się chwile emocjonalnej słabości i wtedy właśnie potrzebny jest mężczyzna (przyjaciółka też).
Gdy jest nam gorzej wolimy popłakać w domu -najłatwiej dochodzimy do siebie gdy jest obok nas ktoś bliski. Słowa które kieruje do nas facet działają na nas mocniej. A w objęciach czujemy się bezpieczniej. Albo może jestem niepoprawnie wrażliwą kobietą bo przynajmniej ja tak mam.
A no rzeczywiście... w domu fajnie jak ktoś pomaga
Wczoraj jak robiłem sobie swój super obiadzik,przy krojeniu (czego bardzo nie lubię) przeszła mi przez myśl "chciałbym z kimś tego typu rzeczy robić... ta osoba by kroiła, a ja resztę"
Co odpowie w takim razie kobieta którą mąż zdradził po raz czwarty?
"przyzwyczaiłam się" czy też "uodporniłam"?
uruchomiły się w niej mechanizmy obronne? czy po raz czwarty zadany ból nie oddziałuje na nią już tak bardzo?
Bardzo trudna kwestia.
A co odpowie, to nie wiem. Najczęściej tego typu mechanizmy nie są uświadamiane.
Tzn ten przykład to był jeden z wielu, pokazujący że raczej do złych rzeczy się człowiek nie "przyzwyczają" (rozumiejąc przez "przyzwyczajenie", samoistny zanik reakcji na dotychczas docierające do nas bodźce"). Ale posłużmy się przykładem tej zdradzonej kobiety. Powiedzmy że już 4x kobieta zostaje zdradzona, a mimo wszystko jakoś z nim jest, i robi wrażenie jak by ta zdrada jej przestała przeszkadzać. Dajmy teraz tej kobiecie realną możliwość sprawienia aby jej mąż przestał zdradzać. Dla osoby która już przyzwyczaiła się do tego stanu to powinno być wsio ryba... ale zakładając że kobieta nie tkwi w związku z powodu poczucia bezradności, tylko dlatego bo kocha męża, to raczej kobieta skorzysta z tej możliwości. Dlaczego? Ponieważ mimo tego że kobieta robi wrażenie że akceptuje te zdrady, wciąż się jej nie podobają, i nie chce aby do tych zdrad dochodziło... co by oznaczało że to nie jest przyzwyczajenie.