oldorando napisał/a:wlasnie o to chodzi...
uwodzenie(bajerowanie, sciemnianie, omamienie, wodzenie za nos, na manowce, wyrywanie)
to ma bardzo negatywne konotacje, i kiedy facet zaczyna prezentowac taka postawe, to kobieta ucieka...
Słowo ''uwodzenie'' wprowadza kobiety w błąd. Oznacza tak naprawdę coś zupełnie innego:
Uwodzenie ? zachowanie mające na celu przyciągnięcie partnera/partnerki bez użycia przemocy. Może ono doprowadzić do stosunku płciowego lub utworzenia związku nieformalnego, niekiedy zakończonego małżeństwem. Uwodzenie nie jest przestępstwem, ale jest przez część osób uważane za czyn naganny moralnie (zwłaszcza w stosunku do małoletnich).
Taktyki uwodzenia są rozważane w nurcie psychologii ewolucyjnej. W tym sensie pojęcie to może być używane także w odniesieniu do zwierząt. (źródło:http://pl.wikipedia.org/wiki/Uwodzenie)
oldorando napisał/a:poznawanie, nie sugeruje zlych intencji...to, ze ktos chce kobiete poznac tylko jej schlebia(nawet jesli z niezaleznych przyczyn nie jest nim zainteresowana.(nie bedzie "wierzgac", potraktuje uprzejmie)
Uwodzenie jest jednocześnie poznawaniem.
oldorando napisał/a:to tak jak z ta chemia...
chemia- czyli(jak rozumiem) ktos budzi moja sympatie, chce go poznac blizej...
Zle rozumiesz. Kobieta w przeciwieństwie do mężczyzny kieruje się bardziej emocjami niż logiką. Jeśli potrzebujesz dowodu, obserwuj nielogiczne zachowania niektórych kobiet podczas okresu. Dziwne fochy i wahania nastroju. ''Chemia'' to RÓŻNE emocje, które wywołuje w kobiecie mężczyzna i które sprawiają, że kobieta traktuje go jak poważnego kandydata do związku, a nie jak faceta do pogaduszek.
oldorando napisał/a:jak moze wzbudzac sympatie jakis "sztukmistrz"- przeciez to sztuczne.
sympatie mozna wzbudzic soba- tym jakim sie jest(swoimi pozytywnymi cechami), nie sztuczkami.
Okazuje się, że jednak ''sztukmistrz'' potrafi przekonać do siebie kobietę. Wystarczy poczytać w internecie niektóre historie. Nawet na tym forum pewna dziewczyna założyła temat, w którym żaliła się, że trafiła na idealnego faceta, który zaciągnął ją do łóżka i później zerwał z nią kontakt. Gdy dowiedziała się, że korzystał z materiałów o uwodzeniu (przypadkiem znalazła materiały w jego laptopie), zmieniła o nim zdanie. Ciekawe czy zrobiłaby to samo, gdyby nie odkryła prawdy
,,Być sobą'' jest gównianą radą, bo nie dość, że nie daje KONKRETNYCH wskazówek i technik dotyczących rozmowy z kobietą, to jeszcze zakłada, że nie warto niczego zmieniać w swoim życiu. ,,Być sobą'' może być TYLKO facet, który RZECZYWIŚCIE jest pewny siebie, czyli tak jest postrzegany przez innych ludzi, a nie nieśmiały i zakompleksiony mężczyzna, który non stop dostaje kosza lub trafia do szufladki z napisem PRZYJACIEL i nie wie dlaczego tak się dzieje.
oldorando napisał/a:jesli ktos pojmuje "wywolanie chemii", jako spowodowanie u niej "mokrych gaci" na zawolanie, to strasznie slabe.
w najlepszym razie znajdzie bardzo nie zrownowazona kobiete.
i przy okazji znajdzie jeszcze jedno:potwierdzenie, ze WSZYSTKIE kobiety sa niezrownowazone
(zdradzajace, bo pojawil sie powiew swierzosci, nie wiedzace czego chca, )
Wszystkie kobiety nie wiedzą dokładnie czego chcą, a w szczególności te młode w wieku 18-25 lat). Często mówi się, że ,,kobiety jedno mówią, drugie myślą i trzecie robią''. Coś w tym jest 
Oczywiście nie zgodzisz się z powyższym stwierdzeniem, bo masz 41 lat, czyli jesteś doświadczona, no i masz jeszcze dziecko...
przy okazji...
oldorando napisał/a:wczoraj ogladalam z mlodym bajke "asterix w sluzbie jej krolewskiej mosci"
polecam, w lekkiej formie mowi o tym, co poruszane w tym watku...
i posmiac sie mozna....:)
Jeżeli dla ciebie bajki są źródłem informacji o relacjach damsko-męskich, to tylko ci współczuję...