ostatnio przeżyłam szok, i to z własnej reakcji na pewną sytuacje. Nie wiedziałam że się tak zachowam. Chodzi o to że ja i mój chłopak zaczęliśmy grę wstępną, kiedy mnie rozebrał do naga poczułam się okropnie. Nagle wstyd, chowałam piersi przed nim przykrywałam się siłą, a on mówił żebym się nie wygłupiała i mnie odkrywał. Więc się popłakałam
( było mi okropnie wstyd przed nim stać tak jak mnie bóg stworzył
to był pierwszy raz kiedy kochaliśmy się w dzień przy pełnym świetle słońca
nawet zasłonienie rolet nie pomogło bo było jasno i było mnie widać ;(( czy ja jestem jakaś głupia ? Tak nie powinno być chyba mam problem ze sobą ;(( co mogła bym zrobić ?
Podobne tematy
Chyba nie dorosłaś jeszcze do współżycia z chłopakiem....
Chyba nie dorosłaś jeszcze do współżycia z chłopakiem....
yyy tego się nie spodziewałam ..... to jest mój 2 partner seksualny. z pierwszym nie miałam takich problemów, praktycznie nigdy nie wstydziłam się swojego ciała przez moim pierwszym. Ale od kiedy jestem z moim drugim facetem wstydzę się przed nim stać całkiem naga
Mialam podobnie.Tez 2 partner,a ja sie tak bardzo go wstydzilam....i mimo,ze jestem z nim juz kawalek,to nadal sie go wstydze,tzn nigdy nie odwarzylabym sie rozebrac przy nim przy pelnym oswetleniu i widze,ze Ty tez masz z tym problem.Porozmawiaj z nim o tym.Moj wie,ze ja sie go wstydze nawet jak mi robi dobrze ustami itp.i od tamtej pory jak on zauwazyl,ze nie czuje sie komfortowo,to np przykrywa mnie w dzien kocem,a kocham sie zazwyczaj w nocy,w niewielkim oswetleniu.Czasami tak reagujemy,gdy np wstydzimy sie swojego ciala,mamy kompleksy,badz tak nam zalezy na drugiej osobie,ze myslimy sobie,ze jezeli nas zobaczy tak jak nas Pan Bog stworzyl,to nas zrostawi,niezaakceptuje itp.Mysle,ze z czasem Ci to przejdzie,bo ja np na poczatku to w ogole sie prawie nie rozbieralam jak sie kochalismy;) wiec glowa do gory i koniecznie porozmawiaj z nim o tym;) powodzenia.
To przepraszam skoro jest to Twój drugi partner. Nic nie wspomniałaś o tym i popatrzyłam na to trochę inaczej.
a wystarczyłoby odwrócić twoja uwagę abyś nie rozmyslała że stoisz taka naga i bezbronna przed nim. To nie ty zachowałaś sie niewłaściwie ale on. Zapewniam cie..... jestes całkiem normalna i wstyd jest sprawa ludzką.
Hmmm... ja też początkowo wstydziłam się mojego partnera, głównie z powodu małych piersi, ale dziewczyny na tym forum pomogły mi pozbyć se ich- teraz jakoś sobie radzę. Codziennie słyszę komplementy na temat Mojego ciała, piersi- bardzo mi to pomaga, dowartościowuje mnie to. Może w Twoim przypadku też by komplementowanie pomogło...
ja chciał bym mieć chłopaka..
Chyba nie czujesz sie przy nim swobodnie?Moze powiedzial ci kiedys jakas niemila opinie na temat twojego ciala i teraz to wychodzi?.Ech te chlopy,niewrazliwe samce?
u mnie wszystko zależy od mojego humoru, miewam czami doły że nie wyglądam tak jakbym chciałą i że nie mam takiej figury jakbym chciała. Czasem rozbieram się bez problemu przed swoim Miśkiem a czasem robię to pod warunkiem że zostane w bluzce albo że się będziemy kochac pod kołdrą. takie już jestesmy chyba ![]()
może kiedyś coś niemiłego Ci powiedział, że teraz tak się dzieje ?
nie właśnie. Ale od dziecka miałam kompleksy. od zawsze się czułam źle w swoim ciele, a już w ogóle kiedy pierwszy raz rozebrałam się przed mężczyzną .....
normalne.Ja do tej pory wstydze sie mojego faceta....coz...taka juz jestem.
No właśnie a tak nie powinno być !! co jak co ale naszych facetów nie powinnyśmy się wstydzić..... ehh to jest straszne
czasami tak,ale ja wiem czemu u mnie sie tak dzieje.Widzisz,ja moge lezec przy nim naga od pasa w gore,ale w dol juz nie,bo wlasnie nie lubie swojej pupy,ud i w ogole;/
no właśnie a ja brzydzę się swoich poparzonych piersi i wstydzę się tego nawet przed sobą ehhh nikt nam nie pomoże
mysle,ze powinnas o tym porozmawiac z partnerem.Moj wie,ze sie go wstydze,wiec kochamy sie jak jest ciemno:D powolutku sie oswajam ze swiatlem dziennym,ale ciezko mi to idzie;) napisalam wyzej,kiedys jak to wyglada u mnie.
mnie najbardziej dołuje to że mam wiele koleżanek które wygladaja jak z bajki tylko dlatego że moga w siebie inwestowac typu, solarka , fitnes, kosmetyczka......
Pewnie gdybym miała kase na takie zabiegi tez by mi sie poprawiło ![]()
Ale one na swój wygląd wydają koło 800zł miesięcznie i nie mówie tu o fryzjerze czy ciuchach.
ja wydaje na siebie miesięcznie ok 200 zł nie mówię o ciuchach tylko o solarium fryzjerze i kosmetyku do ciała który zapewni nawilżenie skóry ...... ale 800 zł to przesada ![]()
Ja nawet tyle nie mam na siebie ale ja mam rodzine prosty wybór albo sobie albo dziecku
A poza tym moje koleżanki za fitnes, basen i saune miesięcznie płacą ok 300zł do tego dochodzi kosmetyczka i paznokcie to już ponad 200 , solarium kosmetyki fryzjer ech nic tylko pozazdrościc
fenix, mów sobie że ty jestes piękna bez tych wszystkich zabiegów i bez tych 800 zł
ja sobie czasem poprawiam w taki sposób humor. albo staje przed lusterkiem i mówie sobie ze nawet nie źle wyglądam.....
wiem wiem sama sibie oszukuje ale czasem to działą ![]()
fenix trzeba umiec dojrzec piekno we wnetrzu czlowieka.To,ze Twoje kolezanki chodza na rozne zabiegi,bo chca sobie w ten sposob poprawic urode,nie oznacza,ze Ty jestes brzydka! Przeciez to wypacykowane lale! bleee.Nienawidze wlasnie takich panienek,ktore zaraz podskakuja i stawiaja wszystkich na nogi,bo im sie paznokiec zlamal.W zyciu sa rzeczy,w ktore lepiej zainwestowac niz w swoj wyglad,paznokcie,solarium itp.Chocby we wspolne wyjazdy z rodzina,czy kupienie czegos swojemu bobasowi;)
Ja się zgadzam w 100% tyle że mój szacowny mąż i nie tylko bo mężowie niektórych moich koleżanek które maja po 2 dzieci patrza na imme laseczki i mówią a ty nie mogła byś tak o siebie zadbac to mnie wkurza. Bo każda z nas dba o siebie na ile może eiadomo że ta co ma dzieci nie będziae miała talii osy czy pieknego dużego biustu ale dla facetów to brak dbania o siebie.
Mam kompleksy chyba jak kazda z nas ale również wiem że nie wyglądam źle nie mam puł rozstepu pomimo dziecka, jestem szczupła nie mam dużego tyłka ale dla mojego męża to nie wystarczy najlepiej by było gdybym miała ciemna karnacje brzuszek umięśniony i duży bius ![]()
czyli problemem jest Twoj maz.Przeciez to wlasnie on(!!!) powinien mowic Ci,ze jestes piekna!!! KAzdy dba o siebie tyle,na ile go stac.Nikt nie jest idealny.Nie kazdy ma figure modelki.
Ja się zgadzam w 100% tyle że mój szacowny mąż i nie tylko bo mężowie niektórych moich koleżanek które maja po 2 dzieci patrza na imme laseczki i mówią a ty nie mogła byś tak o siebie zadbac to mnie wkurza. Bo każda z nas dba o siebie na ile może eiadomo że ta co ma dzieci nie będziae miała talii osy czy pieknego dużego biustu ale dla facetów to brak dbania o siebie.
Mam kompleksy chyba jak kazda z nas ale również wiem że nie wyglądam źle nie mam puł rozstepu pomimo dziecka, jestem szczupła nie mam dużego tyłka ale dla mojego męża to nie wystarczy najlepiej by było gdybym miała ciemna karnacje brzuszek umięśniony i duży bius
Nie ma kobiet ładnych i brzydkich.Są zadbane albo zaniedbane...Oraz tzw. "zrobione"Większość facetów gustuje w tych trzecich....:)
no właśnie a ja brzydzę się swoich poparzonych piersi i wstydzę się tego nawet przed sobą ehhh nikt nam nie pomoże
jeśli Cię kocha....to z tymi piersiami....Bo przecież wie o nich....
to problem ma Twój mąż a nie Ty. dzisiaj jak mój wróci z pracy to go chyba ucałuje,bo on się drze na mnie że chce się odchudzać że marudzę mu że jak troche przytyje to on odejdzie do innej ładniejszej i szczuplejszej a on mi powtarza że on mnie kocha taką jaką jestem i mnie w zupełności akceptuje i jak przytyje 30 kilo to nadal będę dla niego najpiękniejsza i będę nadal tą samą osobą w której się zakochał. mam nadzieje że nie zmieni zdania za jakiś czas
zrobię mu dzisiaj kolacje przy świecach.... ![]()
ale wiecie co,nawet jak myśli inaczej to jest mi miło że tak mi mówi i mnie podnosi na duchu ale staram się i tak dbać o siebie w miare możliwości mimo że tak mówi. bo mój były mówił mi to samo więc ja się wtedy upasłam i 20 kg przytyłam,teraz to zrzuciłąm i staram się dbać o swoją wage mimo takich słów.
29 2009-02-11 11:41:00 Ostatnio edytowany przez fenix (2009-02-11 11:41:28)
Niestety jaki mój mąż jest taki jest na brak zainteresowania to on nie narzeka.
Jego poglądy wynikają z faktu że u niego w pracy jest wiele kobiet i to takich które są naprawde dobrze zrobione i zadbane a do tego wolne i bardzo wyzwolone. Młode panienki które się krecą przy facetach 18, 20lat i ich adorują z stąd jego uwagi odnośnie mojej osoby.
fenix,mowilas,ze masz dziecko.Kobieta,ktora ma dziecko,jest po porodzie zawsze jest ciut mnie atrakcyjna dla faceta.Zwlaszcza,ze Twoj maz obcuje w srodowisku,gdzie pelno mlodych,zadbanych barbie.Niestety,ale faceci juz tacy sa,ze zawsze zwracaja uwage na takie szcztuczne laleczki zamiast na naturalnie ladne kobiety.Przyklad:ida dziewczyny,jedna jest naprawde ladna,bo ma delikatne rysy twarzy,usmiechnieta i w ogole naturalna bardzo.Druga ma full makijazu,ufarbowane wlosy,tipsy,odstrojona jak mrowka na swieto lasu.To oczywiste,ze ladniejsza jest ta naturalna. Pytam faceta,ktora dziewczyna mu sie bardziej podoba a on na to,ze ta druga( ta odstrojona,sztuczna).Faceci sa slepi.
ale prawdaj est taka że na życie wybierają te naturalne, a co jest cenniejsze ??? być dla niego cudem na 1 noc czy kobietą na całe życie ?? a nigdy nie jest za późno by o siebie zadbać ![]()
Amelia* gdyby na ocene mojego męża wpływało to że mamy dziecko to bym zrozumiała jednak to nie ma nic do rzeczy bo to jest jedyna rzecz która nie maiła wpływu na mój wygląd no może poza biustem ![]()
Po mnie nie widac żeby kiedyś rodziła , a jak komuś pokazuje zdjęcie syna to się dziwią że wogule mam dziecko. Problem polega na tym że tak jakby zmienił mu się gust kiedyś uwielbiał szczupłe blondynki a teraz czarne o okrągłych kształtach i niestety nie moge zmienic ani karnacji ani koloru włosów bo wyglądała bym jak śmierc więc nie mam jak rywalizowac z jego ideałem.
Fenix mój mi tak nie mówi ale daje do zrozumienia;/ a jak będzie?? moim mężem to aż boję się pomyśleć.... Czasami ma się możliwości ale nie ma się czasu. Co z tego że mam wstęp na fitness za darmo jak nie mam czasu żeby to wykorzystać? A jak już znajdę troszkę czasu to zazwyczaj padam na ryjek.
A co do rozbierania to zauważyłam że mój nie ma kompletnych oporów przed rozebraniem się (sauna) i jeszcze mi się bardzo dziwi.... ale jak już się rozebrałam to awantura była.... Więc może taka natura kobiety, albo przyzwyczajenia wpajane nam od lat że facet może ale kobieta nigdy
Amelia* gdyby na ocene mojego męża wpływało to że mamy dziecko to bym zrozumiała jednak to nie ma nic do rzeczy bo to jest jedyna rzecz która nie maiła wpływu na mój wygląd no może poza biustem
Po mnie nie widac żeby kiedyś rodziła , a jak komuś pokazuje zdjęcie syna to się dziwią że wogule mam dziecko. Problem polega na tym że tak jakby zmienił mu się gust kiedyś uwielbiał szczupłe blondynki a teraz czarne o okrągłych kształtach i niestety nie moge zmienic ani karnacji ani koloru włosów bo wyglądała bym jak śmierc więc nie mam jak rywalizowac z jego ideałem.
teraz rozumiem;)
ja zrozumiałam jedna rzecz. On ma mnie akceptować taką jaka jestem ?? NIE BŁĄD !!! on ma mnie pragnąć taka jaka jestem. Akceptować to on może to że musi się golić co 2 dni !! nie mam zamiaru rywalizować z jego wyimaginowanymi urojonymi ideałami wyglądu kobiety. Tak bardzo takiej chce ? to niech znajdzie taką a ja i tak sobie poradzę ...... pocierpie ale nie będę z kimś kto chce mnie zmieniać .....
moim skromnym zdaniem,
wszystkie kompleksy ida za nami z dziecinstwa.
tylko prawdziwa milosc ze strony faceta moze pokazac kobiecie,
jaka ona jest ladna i boska
A co ma powiedziedzieć babka w moim wieku? Chociaż gdybym miała kasę to wiele już poprawić się nie da. Jesteście młode i przez to piękne. Kompleksy ludzka rzecz. Faceci też je mają.
kobiety sa bardziej uczuciowe,
i dla nich moga byc bardzo wazne te rzeczy,
nad ktorymi facet sie nawet nie zastanawia
szirina święte słowa. Niestety tacy faceci to rzadkość
Witajcie dziewczyny! Rzeczywiście poruszyłyście poważny problem, ale co ja mam w takim razie powiedzieć?-Mam 35 lat i nadal wstydzę się swojego ciała...kiedyś byłam wiotka i szczupła, a dziś po urodzeniu 2 dzieci jestem lekko zaokrąglona i moim największym dylematem też są niestety piersi...Mam bardzo obfity biust....Mój facet jest nim zafascynowany, ale ja nadal mam problem aby kochać się z moim facetem w dzień-też wolę raczej noc.Co prawda nauczyłam się akceptowac mój obecny wygląd, ale nadal jakieś jeszcze kompleksiki pozostają widoczne...Ale cały czas walczę z tymi kompleksami...a szala zwycięstwa ciągle przechyla się raz w jedną stronę, raz w drugą. Bądźcie dobrej myśli i same najpierw zaakceptujcie swój wygląd i ciało, a wówczas wszystko się samo ułoży! Powodzenia!
ale wiecie co,doszłam do wniosków że jest tylko jedna rzecz która nam pomoże sie pozbyć kompleksów, wydaje mi się żę to są nasi panowie!!!!! i jak oni nam będą pakazywać żę nas kochają i że im się podobamy to i my nie będziemy miały kompleksów.
NO TYLKO MÓJ FACET OGRANICZA SIĘ DO MÓWIENIA "NO ŁADNIE" TO JAK SAMA ZAPYTAM. EHH
43 2009-02-11 21:16:07 Ostatnio edytowany przez CookieBitch (2009-02-11 21:17:25)
ja zrozumiałam jedna rzecz. On ma mnie akceptować taką jaka jestem ?? NIE BŁĄD !!! on ma mnie pragnąć taka jaka jestem. Akceptować to on może to że musi się golić co 2 dni !! nie mam zamiaru rywalizować z jego wyimaginowanymi urojonymi ideałami wyglądu kobiety. Tak bardzo takiej chce ? to niech znajdzie taką a ja i tak sobie poradzę ...... pocierpie ale nie będę z kimś kto chce mnie zmieniać .....
szirina święte słowa. Niestety tacy faceci to rzadkość
to mój kochany jest rzadkością
Ja płaczę bo mam wałek tłuszczu na brzuchu a on, że mu to się podoba.. co prawda boczków nie mam ale on ciągle mówi, że "kocha moje boczki"... Małe cycki mam a on, że sa idealne, tyłek mu się podoba, choć wg mnie zaniedbałam go... wszystko mu się podoba. ![]()
szirina wg mnie każda się wstydzi a później przechodzi.
Wstyd to ludzkie uczucie...
ale wiecie co,doszłam do wniosków że jest tylko jedna rzecz która nam pomoże sie pozbyć kompleksów, wydaje mi się żę to są nasi panowie!!!!! i jak oni nam będą pakazywać żę nas kochają i że im się podobamy to i my nie będziemy miały kompleksów.
tak ![]()
Twój wstyd, lęk może być spowodowany wieloma czynnikami. Może być to np. związane z Twoją akceptacją siebie, z wcześniejszymi doświadczeniami, z zaufaniem do Twojego chłopaka. Pomyśl co dokładnie przychodzi Ci na myśl kiedy masz się przed nim rozebrac?Czego się obawiasz?Co by mogło się stać najgorszego?
Jeśli odkryjesz już czego najbardziej się lękasz, wtedy będziemy mogli zastanowić się co z tym fantem zrobić.
Ale właśnie to jest kluczowe pytanie - jakie myśli pojawiają się w Twojej głowie kiedy masz się pokazać nago?
Pomyśl też jakie zachowanie chłopaka pomogłoby Ci?
Pamiętaj, to, że się czegoś obawiasz nie znaczy, że jest cos nie tak. Jesteśmy ludźmi. A wstyd, lęk to normalne ludzkie uczucia. Dobrze, że chcesz coś z tym zrobić i że jesteś świadoma, że mogą wpłynąc negatywnie.
Pozdrawiam
ja tez sie wstydze mojego faceta, mimo, ze on tez nie jest idealem.
fagmentami pokazuje moje cialo - a to kawalek nozki, brzuszek, jeden cycus, pipsia, pupsia... itd... wszystko widzi, ale nie razem
i to jest jakies rozwiazanie, oczywiscie tymczasowe, ale jest ![]()
wiec pokaz mu czasami, tak sama z siebie cycusia, albo daj ucalowac pupcie, a ON to doceni ![]()
poza tym na wszystko przyjdzie czas ;p
moim zdaniem to wyglada z braku pelnej akceptacji swojego ciala, tego jak wyglada. Uwazam że duza w tym rola faceta zeby dal Ci poczucie atrakcyjnosci. Wszystko wyglada fajnie w teorii ale praktyka jest inna. Czasami maksymalne poczucie atrakcyjnosci przez faceta nie pomoze jesli wiesz ze tylko jemu sie podobasz a innym nie, bo nie zwracaja na Ciebie uwagi. Niby powinno byc ok w koncu ukochanemu sie podobasz i tylko to powinno Cie interesowac ale oceniasz sie obiektywnie i stad pojawia sie problem. Facet powinien cos wymyslic a wierz mi ze da sie;) z tym ze nigdy nie moglabys sie dowiedziec co on wykombinowal ![]()