kobiety chca byc uwodzone, adorowane, nazywajcie to jak chcecie
nie kazdy potrafi sie w ten sposob zachowac i wywolac chemie
czy to slowami czy gestami blabla zawalanie pod kopułą kobiecie by pokazac ze sie ma cechy wartosciowe czy mocne seksualnie
z miloscia jest tak ze najpierw do glowy dochodzi chemia, a dopiero pozniej tworzenie zwiazku
oba sie nie wykluczaja, ale musza wspoldzialac
Pewnie, że chcą. Ale przez swojego partnera lub człowieka którego znają, a nie gościa który ją zaczepia w galerii, a ona się akurat śpieszy do ubikacji bo jej się siku zachciało;)
dlatego trzeba robic wszystko by poznac kobiete, a od tego sie moze to zaczac
a ze taka sytuacja jak przytoczyles? trzeba zrobic tak by nie wiedziala ze to podryw tylko zwykla rozmowa na dalsze kontynowanie znajomosci. o to w tym wszystkim sie rozchodzi, by chciała i by wyszlo to naturalnie, by zobaczyła ciekawe dla niej cechy, pobudzające do kontyunacji
innego sposobu nie ma, jesli nie jest sie czlowiekiem co rusz poznajacym nowe osoby w sposob naturalny
takich osob jest wiekszosc i to w mlodym wieku gdzie wiekszosc nie wypracowalo charakteru, albo trzyma sie wlasnej paczki znajomych
kobiety chca byc adorowane, podziwiane- fakt.
tylko rozne kobiety reaguja na rozne rodzaje zalotow.
te chemie wywoluja rozne rzeczy- zalezy od kobiety.
dlatego jak ktos uwaza, ze jakims chwytem wzbudzi sympatie wszystkich kobiet- to szuka tylko potwierdzenia teorii, ze wszystkie sa takie same(dziala na nie to samo)
a jesli potencjalna kobieta reaguje "chemia" na taki trick, to zareaguje tak samo na innego uwodziciela- logiczne- nie?
czyli jest to pani niestabilna- szukajaca natychmiastowej chemii...
ja, np. nie znam 2 kobiet , ktorym podobalby sie ten sam facet....
(ktore szukalyby tych samych cech w mezczyznie- ale ja nie znam kobiet, ktore z powodu naglej chemii zdradzilyby wieloletniego partnera)
dlatego trzeba robic wszystko by poznac kobiete, a od tego sie moze to zaczac
a ze taka sytuacja jak przytoczyles? trzeba zrobic tak by nie wiedziala ze to podryw tylko zwykla rozmowa na dalsze kontynowanie znajomosci. o to w tym wszystkim sie rozchodzi, by chciała i by wyszlo to naturalnie, by zobaczyła ciekawe dla niej cechy, pobudzające do kontyunacji
innego sposobu nie ma, jesli nie jest sie czlowiekiem co rusz poznajacym nowe osoby w sposob naturalny
takich osob jest wiekszosc i to w mlodym wieku gdzie wiekszosc nie wypracowalo charakteru, albo trzyma sie wlasnej paczki znajomych
jasne, ze tak..
tylko nie ma uniwesalnej metody na zainteresowanie soba kobiety w pierwszym kontakcie.
ile znam kobiet- kazda zainteresowalaby sie innymi cechami(czyms innym , co zauwazy u faceta)
dlatego trzeba robic wszystko by poznac kobiete, a od tego sie moze to zaczac
a ze taka sytuacja jak przytoczyles? trzeba zrobic tak by nie wiedziala ze to podryw tylko zwykla rozmowa na dalsze kontynowanie znajomosci. o to w tym wszystkim sie rozchodzi, by chciała i by wyszlo to naturalnie, by zobaczyła ciekawe dla niej cechy, pobudzające do kontyunacji
innego sposobu nie ma, jesli nie jest sie czlowiekiem co rusz poznajacym nowe osoby w sposob naturalny
takich osob jest wiekszosc i to w mlodym wieku gdzie wiekszosc nie wypracowalo charakteru, albo trzyma sie wlasnej paczki znajomych
Widzisz. Tylko ja przepytałem kilka kobiet w mojej pracy + żonę i każda powiedziała to samo. Że gdyby podszedł do niej nieznany jej zupełnie facet właśnie w takiej sytuacji to żadna nie chciała by z nim kontynuować rozmowy i od razu zapaliłaby się czerwona lampka z pytaniem "czego on chce?". Po prostu żadna nie dałaby nawet możliwości kontynuacji, bo sytuacja nie jest raczej "normalna", że podchodzi ktoś do Ciebie w sklepie i stara się z Tobą rozmawiać, a Ty widzisz go po raz pierwszy w życiu.
462 2015-05-13 14:08:17 Ostatnio edytowany przez palwrotki (2015-05-13 14:10:51)
szkoda tylko ze najczesciej zachowaniem lub wygladem, ktore jest kwestią chwili w podchodzeniu
kobieta jednak szybko ocenia powierzchownie, a to mezczyzn nazywa płytkimi patrzacymi na wyglad
nie znasz czlowieka, nie oceniaj. kto wie co sie w nim kryje, ale podszedl, mial odwage, probowal
wiecej wyrozumialosci, mniej oceniania po pozorach lub pierwszym wrazeniu
nie ma patentu na kazda kobiete, ale sa pewne cechy czy zachowania ktore zwiekszaja drastycznie szanse
czy to powodzenia z kobietami czy w zyciu, to tez sie zazębia
a chocby zaczynajac od nauki poprawnej mowy ciała co chyba zostalo juz wspomniane, czy zachowanie braku natarczywosci
takie podstawy tworzenia wiezi z kobietą
Widzisz. Tylko ja przepytałem kilka kobiet w mojej pracy + żonę i każda powiedziała to samo. Że gdyby podszedł do niej nieznany jej zupełnie facet właśnie w takiej sytuacji to żadna nie chciała by z nim kontynuować rozmowy i od razu zapaliłaby się czerwona lampka z pytaniem "czego on chce?". Po prostu żadna nie dałaby nawet możliwości kontynuacji, bo sytuacja nie jest raczej "normalna", że podchodzi ktoś do Ciebie w sklepie i stara się z Tobą rozmawiać, a Ty widzisz go po raz pierwszy w życiu.
to sa te mechanizmy obronne kobiet
da sie je wyprowadzic na manowce
wystarczy spytac o godzinę, rozmawiając o pogodzie, będąc życzliwym i nie pokazujac od początku zainteresowania jako takiego
po prostu z początku zachowując się jak człowiek, a nie zainteresowany samiec
i tez nie zawsze zadziała, ale lepiej spróbować niż nie bo okazja moze umknac obok nosa
nie przewidzimy czy kobieta sie spłoszy, czy bedziemy mieli okazje gdzies ja poznac
jestesmy nia zauroczeni. co dalej?
takie moje zdanie ![]()
martain- zalezy z czym podchodzi i jak...
mnie sie zdarza rozmawiac z ludzmi na ulicy, tylko nigdy nie "mialam mokro" w takich okolicznosciach...
mysle, ze sa kobiety, ktore reaguja w sposob oczekiwany na takie zaloty, ludzi jest mnostwo- na pewno sie w koncu taka trafi...
tylko czy to najlepszy material na dziewczyne? to juz lepiej "ulzyc sobie" w jakims klubie, szybciej i bez inwestycji w szkolenia....
kto powiedzial ze kobieta ma miec mokro od 1 wejrzenia? nie rozsiewajcie smiesznych teorii
kobieta ma poczuc zaufanie, nie sploszyc jej i co najwyzej minimalnie sie zainteresowac
pozniej stosuje sie dalsze techniki by ja pobudzac, ale najpierw trzeba dostac sie do jej strefy bezpieczenstwa
i tak krok po kroczku
kobieta tylko w jednej sytuacji moze miec mokro pierwsza
gdy to ona wybierze sobie faceta z tlumu i bedzie o nim fantazjowac
niestety taka sytuacja zdarza sie rzadko
tak rzadko, ze gdyby z tego miały byc zwiazki to by ludzkosc wyginela
465 2015-05-13 14:13:57 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-13 14:14:41)
to sa te mechanizmy obronne kobiet
da sie je wyprowadzic na manowce
wystarczy spytac o godzinę, rozmawiając o pogodzie, będąc życzliwym i nie pokazujac od początku zainteresowania jako takiego
po prostu z początku zachowując się jak człowiek, a nie zainteresowany samiec
i tez nie zawsze zadziała, ale lepiej spróbować niż nie bo okazja moze umknac obok nosa
nie przewidzimy czy kobieta sie spłoszy, czy bedziemy mieli okazje gdzies ja poznac
jestesmy nia zauroczeni. co dalej?
takie moje zdanie
O widzisz. I zaczynamy rozmawiać o konkretach. Jak się zapyta o godzinę, czy coś w tym stylu to pewnie każda się zatrzyma i odpowie ze zwykłej grzeczności. Minus takiej sytuacji jest taki, że tak samo jak ona nie wie nic o Tobie Ty nie wiesz nic o niej i możesz sobie narobić kłopotów. Dlatego mimo wszystko więcej par poznaje się na bardziej neutralnym gruncie. Szkoła, uczelnia, praca, wspólna impreza. Podchodzenie do przypadkowych osób bywa niebezpieczne. Znałem kiedyś taką przygłupią trochę dziewczynę, która miała jeszcze bardziej przygłupiego chłopaka (taki typowy dres i przy okazji typ spod ciemnej gwiazdy), która strasznie nie lubiła jak podchodził do niej ktoś nieznajomy i próbował zagadywać. Najczęściej kończyło się tym, że wkraczał przygłupi koks i było niezbyt przyjemnie. Może więc być niebezpiecznie i mało przyjemnie.
palwrotki napisał/a:dlatego trzeba robic wszystko by poznac kobiete, a od tego sie moze to zaczac
a ze taka sytuacja jak przytoczyles? trzeba zrobic tak by nie wiedziala ze to podryw tylko zwykla rozmowa na dalsze kontynowanie znajomosci. o to w tym wszystkim sie rozchodzi, by chciała i by wyszlo to naturalnie, by zobaczyła ciekawe dla niej cechy, pobudzające do kontyunacji
innego sposobu nie ma, jesli nie jest sie czlowiekiem co rusz poznajacym nowe osoby w sposob naturalny
takich osob jest wiekszosc i to w mlodym wieku gdzie wiekszosc nie wypracowalo charakteru, albo trzyma sie wlasnej paczki znajomychWidzisz. Tylko ja przepytałem kilka kobiet w mojej pracy + żonę i każda powiedziała to samo. Że gdyby podszedł do niej nieznany jej zupełnie facet właśnie w takiej sytuacji to żadna nie chciała by z nim kontynuować rozmowy i od razu zapaliłaby się czerwona lampka z pytaniem "czego on chce?". Po prostu żadna nie dałaby nawet możliwości kontynuacji, bo sytuacja nie jest raczej "normalna", że podchodzi ktoś do Ciebie w sklepie i stara się z Tobą rozmawiać, a Ty widzisz go po raz pierwszy w życiu.
"czego on chce?"
jest kluczowe...jesli od razu chce zaciesniac znajomosc, lansowac sie...brawurzyc, to sie kobieta zmywa...
jesli pyta o droge np. nie sadze, zeby jakas pani go splawila i uciekla....
(to tez jest forma zaczepienia na ulicy)
467 2015-05-13 14:16:33 Ostatnio edytowany przez palwrotki (2015-05-13 14:17:50)
racja, gdzies czytalem statystyki to 70% zwiazkow zaczyna sie w kregu znajomych, w pracy 15%, na ulicy 2%, na portalach 5%
problem powstaje wtedy kiedy czlowiek jest niesmialy, nie ma wielu znajomych, wielu pasji gdzie moze poznawac ludzi, lub ci znajomi to zamkniety krąg
to jest typowa przecietnosc, a przecietnych ludzi jest najwiecej
do "podrywu" trzeba sobie umiec stworzyc sytuacje, tak by jednak sie udalo przeciagnac znajomosc uliczna dalej
wszedzie jest ryzyko ale kto nie probuje ten nie ma nic
kto powiedzial ze kobieta ma miec mokro od 1 wejrzenia? nie rozsiewajcie smiesznych teorii
kobieta ma poczuc zaufanie, nie sploszyc jej i co najwyzej minimalnie sie zainteresowac
pozniej stosuje sie dalsze techniki by ja pobudzac, ale najpierw trzeba dostac sie do jej strefy bezpieczenstwa
i tak krok po kroczkukobieta tylko w jednej sytuacji moze miec mokro pierwsza
gdy to ona wybierze sobie faceta z tlumu i bedzie o nim fantazjowac
niestety taka sytuacja zdarza sie rzadko
tak rzadko, ze gdyby z tego miały byc zwiazki to by ludzkosc wyginela
ktos w tym watku napisal, ze kobieta ma mokro na widok faceta, ktorego postrzega jako samca alfa.
i tak sie trzeba zaprezentowac w pierwszym kontakcie- bo inaczej to friendzone.
To tak jak ja pisałem. Jak poznałem moją żonę, to ani ja ani ona nie była zakochana od pierwszego wejrzenia i ani ja ani ona nie dążyła jakoś strasznie do zacieśniania więzi. Ot zwykłe spotkania na kawie w podzięce, że pomogłem nieznajomej mi osobie. Jak mówi tytuł jednego filmu "Miłość przychodzi powoli".
mysle ze to jakis eufemizm
bardziej chodzilo o to, ze kobieta jak zobaczy cechy dla niej atrakcyjne to bedzie bardziej sklonna nawiazac dalszy kontakt lub dac sie poderwac
to jest to całe mokro, co z mokroscia na poczatku nie ma nic zwiazane
471 2015-05-13 14:27:02 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-05-13 14:28:48)
mysle ze to jakis eufemizm
bardziej chodzilo o to, ze kobieta jak zobaczy cechy dla niej atrakcyjne to bedzie bardziej sklonna nawiazac dalszy kontakt lub dac sie poderwac
to jest to całe mokro, co z mokroscia na poczatku nie ma nic zwiazane
no, i tu sie zgadzam...
tylko
1 kobieta w ogole musi chciec kogos poznac(nie ma tego wypisanego na czole)
2 musi akurat miec na to czas(nie spieszy sie)
3 musisz zaprezentowac cechy, ktore ona lubi- a tego tez nie wiesz...
ale, probowac mozna- jasne, chociaz niesmialosc sie przelamie(byle nie nachalnie, bo jak pisze martain mozna oberwac)
no, i szanse sa niewielkie- za duzo warunkow musi sprzyjac.
ja tu protestuje, ze mozna uwiesc kazda kobiete jednym wyuczonym zestawem sposobow.
w ogole te szkolenia prezentuja postawe, ze kobieta to wrog, ktorego trzeba pokonac i ujarzmic.
a z takim podejsciem- to sory, ale lepiej dac sobie spokoj....
(chocby w stwierdzeniu, ze im mniej kobiet zna te sztuczki, tym lepiej, bo dadza sie nabrac)
472 2015-05-13 14:34:31 Ostatnio edytowany przez palwrotki (2015-05-13 14:37:14)
Nie zmienisz jednego. Mezczyzni w zdecydowanej wiekszosci to zadaniowcy. Jesli w seksie mezczyzna chce ci dogodzic, to teoretycznie dla niego jest to tez pole walki, ale wcale nie czujesz sie jak wróg. Kwestia nazewnictwa. Chodzi tylko o to by umiał dogodzić. I wczesniej. Bys miala na ochote na seks z nim musi pokazac cechy ktore powiedza, ze ten seks nie bedzie tragiczny, lub calkowitą pomyłką. Tak jak tutaj. Musi sobie twoje zainteresowanie wywalczyć. Takie sa poczatki tej gry. Pozniej jak juz ludzie sie znaja, ufaja, rozumieja? jest inaczej
wszystko rozchodzi sie o pokazanie cech kobiecie w pierwszym wrazeniu takich ktore ją zainteresują dalej, ale i sie nie przestraszy ze to jakis napalony psychol
473 2015-05-13 14:39:23 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-13 14:39:39)
Ale oldorando poruszyła tę kluczową sprawę. Nie wiesz jakie cechy na tej konkretnej kobiecie zrobią wrażenie, bo jej po prostu nie znasz:) Szansa na spalenie jest więc bardzo duża.
474 2015-05-13 14:44:12 Ostatnio edytowany przez palwrotki (2015-05-13 14:47:47)
A nawet jak znasz to często nie wiesz (ani ona sama) na co dokładnie połknęła haczyk. Stad uczenie sie cech atrakcyjnych, ktore tak rozwina mezczyzne ze bedzie miał duzo wieksze szanse zainteresowac tą którą on sobie wybierze. Niestety weryfikacja czy ktos pasuje do siebie następuje dopiero gdy sie ze sobą spędza czas, ale tu nie ma na to czasu. Dlatego jest to kwestia przypadku, szczescia, dobrego humoru kobiety i umiejetnosci zachowania się w jak najbardziej bezpieczny i atrakcyjny sposób. Tak ogólnie. Spokojnie mozna pewne cechy wyrobic generalizujac, bo lubiani sa ludzie pewni siebie, sympatyczni, zyczliwi, elokwentni, zabawni, umiejacy okazac zainteresowanie itd miedzy t owszystko pokazac cechy męskie (takze generalizując, bo nie każda lubi bardzo męskich).
Tak samo na portalach. Czasem kobieta ma dobry humor to odpisze na byle jaki tekst i rozwinie sie znajomosc szybko, a czasem i najlepszy tekst nie zadziała bo taki dzien.
My tez nie wiemy czy podchodząc kobieta okaże się czy ma paskudny charakter.
a szkoly uwodzenia zakladaja jeden uniwersalny model zachowania, zeby soba zainteresowac.
To jest generalizacja negatywna.
Ale oldorando poruszyła tę kluczową sprawę. Nie wiesz jakie cechy na tej konkretnej kobiecie zrobią wrażenie, bo jej po prostu nie znasz:) Szansa na spalenie jest więc bardzo duża.
dokladnie martain-
kazda kobieta, jaka znam gustuje w innych panach.
innych cech szuka.
a szkoly uwodzenia zakladaja jeden uniwersalny model zachowania, zeby soba zainteresowac.
Zainteresowanych tematem radzę poszukać informacji na temat szkół/kursów uwodzenia.
Wystarczy wpisać w google: cała prawda o szkołach/kursach uwodzenia.
Mi nie chce się za bardzo na ten temat pisać.
477 2015-05-13 17:49:55 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-13 18:06:14)
W sumie szkoda srebrny że wcześniej tego nie wpisałem. Ten cały Adept to niezły mitoman jest. Szkoda, że "informatyk" zapomniał (a może nie wie), że są narzędzia dzięki którym można sprawdzić czy jakieś zdjęcie już w internecie nie było użyte. Jakby wiedział, to by nie wklejał zdjęć swoich "podbojów", bo każdy trochę ogarnięty człowiek spokojnie je sprawdzi. Chyba, że on liczy że na jego kursy chodzą ciemniaki które nie mają zamiaru nawet sprawdzać.
Z drugiej strony taka myśl mnie naszła. Każdy szanujący się coach ma jakieś referencje, podpisuje się imieniem i nazwiskiem i bardzo łatwo go zweryfikować. Adepta paru zweryfikowała bo kiedyś popełniał błędy i wklejał zdjęcia lasek pociągnięte gdzieś z internetu i wklejane tysiące razy na różnych strona. A co do innych? Jeden facet zadał dobre pytanie? Czy widzieliście któregoś z nich na żywo z dziewczyną? No nie. Czy są ich jakieś referencje? No nie. Czy można jakoś zweryfikować ich autentyczność? No nie. To postępowanie dokładnie odwrotne niż robi szanujący się coach.
I ciekawostka od jednej osoby ze "śródowiska""
Teraz cała prawda o WL. Zostali skompromitowani w 2007/2008r. Oczywiście był rozłam w WL. Dlaczego Recoil odszedł?
Bo Solid kłamał z kasą, a Adept przespał się z mężczyzną, czego nie tolerował Recoil. Zrobiła się awantura i musiał odejść. Okazało się również, że Solid, to narcyz i kłamca. Kłamał zarówno w stosunku do kobiet, które miał jak i umiejętności. Dlatego nie wypowiada się na forach. Jego posty są zlepkiem różnych książek.
W miarę dobrym świetle Recoil przedstawił Adepta, dlatego doszli do wniosku, że Solid powinien przestać pisać i zastąpił go Adept. Adventurer to straszny teoretyk co potwierdził Sexyboy w rozmowie telefonicznej z nim.
Adept z kolei kłamie w kwestiach ilości zaliczonych kobiet. Niby jego liczba jest 3 cyfrowa. Na zamkniętej częsci forum są jego kobiety. Na ogól 40 latki, których nikt kijem z was by nie dotknął. Drugą litanią kobiet są prosytutki o czym otwarcie mówi Adept.
Większość słów WL jest nieprawdą. Byłem na szkoleniu, widziałem, poznałem grupę i wiem, że są totalnymi ściemniaczami.
Ps. Adept poza parkietem słabo podrywa. Na parkiecie w miarę mu to wychodzi, ponieważ umie tańczyć. Te wszystkie jego HBPlayboy, to starsze panie. Od kilku lat nie miał kobiety przed 30stkąk nie licząc prostytutek.
Rok temu wydał wideo jak podchodzi do dziewczyny. Ok podchodzi do dziewczyny, ale co z tego?
Każdy kto zajmuje się uwodzeniem i ma jakieś sukcesy potrafi podejść do dziewczyny. On zrobił to co każdy, nic ponad, a od eksperta i trenera trzeba więcej wymagać.W 2008 roku wystąpił w mieście kobiet. Zbłaźnił się. Wystarczy na necie poszukać komentarze po jego występie. Również w dzień dobry tvn dostał baty. Jednak Adept na swoich stronach się szczyci tym, że był gościem w tv. Mydli ludziom oczy, jak to był zaproszony itd. A że wyszedł na głupka to nie wspomniał
PS. Spróbujcie znaleźć zdjęcia "trenerów" z dziewczynami:P
Dla mnie to jest chore, ze ludzie potrzebuja jakis zalosnych trenerow do robienia czegos co powinno byc jedna z najbardziej naturalnych rzeczy.
E tam. Ci trenerzy nie są żałośni. To inteligentni ludzie bo znaleźli lukę na rynku i trzepią z tego niezłą kasę. A to, że są mitomanami to już inna sprawa. Ważne, że trzepią kasę na jeleniach:)
E tam. Ci trenerzy nie są żałośni. To inteligentni ludzie bo znaleźli lukę na rynku i trzepią z tego niezłą kasę. A to, że są mitomanami to już inna sprawa. Ważne, że trzepią kasę na jeleniach:)
tez prawda...niektorzy potrafia zarabiac....
481 2015-05-13 22:05:36 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-05-13 23:59:49)
theonlyone napisał/a:Ok,ale to może leżeć na granicy ze wspomnianą manipulacją,bo jeśli kobieta chce sie podobać,a nie jest zbyt urodziwa,to sięga po makijaże i inne sztuczki,a facet sięga po wyobrażenie swojej zajebistości używając słów ....
No wiesz. Ale my i tak wiemy, że praktycznie wszystkie kobiety się malują. Jedna mniej, druga bardziej, ale malują się dokładnie wszystkie no i chyba już nawet faceci potrafią dojrzeć, która ma na sobie tonę szpachli, a która tylko lekko podkreśla swój wygląd.
Natomiast konkretną szpachlę też nie jest wcale trudno rozpoznać. Chociaż niektóre fajnie wyglądają bez to też strasznie się malują. Ja tego nie lubię. Odpycha mnie bardzo mocny makijaż. Więc nie wydaje mi się, żeby facet dał się zbałamucić bo jakaś kobieta się konkretnie wymalowała.
A gadką to można bałamucić i bałamucić, aż się znudzi albo ktoś zaliczy gdzieś wpadkę. No chyba, że on po takich szkoleniach faktycznie zmieni siebie, a nie tylko wyuczy się technik schematów, ale nadal zostanie takim samym człowiekiem jakim był. Tu też prędzej czy później czar pryśnie.
Zresztą faceci też przecież ćwiczą na siłowni żeby podobać się kobietom.
Ostatnio mi moja mówiła, że się wkurzała jak byliśmy w kinie. Bo ona kupowała bilety a ja sobie stałem z boku, a laski perfidnie patrzyły się na mój tyłek. No przyznam. Tyłek mam dobry jak na faceta:P
Jeszcze opinia mojej żony na temat Łysego i ogólnie technik "podrywu":"Może i jakaś młoda niedoświadczona, zdesperowana by się na taki podryw załapała. Ale doświadczona kobieta?
Jakby do mnie podszedł jakiś facet i zapytał o drogę, godzinę itp. to oczywiście, że bym mu odpowiedziała. Ale gdyby zaczął mnie zagadywać całkiem obcy dla mnie facet o całkiem inne rzeczy niż typowy człowiek proszący o pomoc to od razu zapaliłaby mi się czerwona lampka, że on coś kombinuje i z pewnością od razu bym go zbyła. Liczy się kontekst, a nie to co facet mówi. Zaczepianie w galerii, gdzie większość ludzi przychodzi z konkretnym celem jest po prostu niegrzeczne"
Zgadza sie,moja znajoma bardzo lubi malowac sie,taki mocniejszy makijaz wrecz nazwalabym drapiezny,a czasami klasyk makeup i jest naprawde fajna kobieta,mila ,dobry charakter,wiec nie ma co oceniac po pozorach.
A znam tez dziewczyne i mowi jaka to ona naturalna,ze nie maluje sie ahh ,wysmiewa te ktore maluja sie..a jest wredna zazdrosnica,manipulantka..
Dokładnie. O czym my tu dyskutujemy. Nie ma z kim i nie ma o czym. Temat założony tylko po to, aby zmieszać nieśmiałych facetów z błotem. Z drugiej strony nie dziwi mnie to. Mówi się, że kobiety żerują na męskich kompleksach, bo potrafią bardzo szybko je wyczuć. Robienie sobie jaj z długości męskiego penisa tylko potwierdza tą tezę i należy do waszej normy.
Nie odwracaj kota ogoem,bo to wlasnie tobie zalezy by upodlic kobiety, wpedzic w kompleksy kobiety,wytkac im cos,wpedzic w poczucie winy,a z siebie robisz ofiare,by dobrze moc nimi manipulowac-sasaeaksladasieabiere,prawdziwej kobiety na to nie nabierzesz..
Gdy okaże się, że cycata blondynka, którą poznałem, po zdjęciu stanika ma pryszcze albo jest płaska jak deska, oczywiście nie mam prawa czuć się rozczarowany i oszukany, bo wyjdę w oczach innych kobiet na podłego, zakompleksionego facecika?
Chlopie ty to masz fantazje.. Zaden stanik push up,nie zrobi ci z groszkow,duzych piersi!!Chyba ze pod wlozyla by dmuchane balony,a to by swiadczylo ograniczony czlowieku,ze to bardzo nieszczesliwa dziewczyna,majaca wielkie problemy z psychika,skoro posunela sie do tego..Ale Ty jestesy zbyt glupi ograniczony czlowiek i wysmiejesz taka..
ALE Twoja Klata, Penis ,twoje jajka, to maja sie kazdej podobac..one-Kobiety nie maja prawa wybierac,maja siedziec cicho
13 stron o dupie marynie ![]()
Twój post za to strasznie dużo wniósł do tematu.
Zgadzam się z tym, że kobieta obserwuje jak inni ludzie reagują na mężczyznę, który próbuje ją uwieść. Na przykład, gdy kobieta widzi, że inne kobiety są zainteresowane tym facetem (często przebywają w jego towarzystwie; rozmawiają z nim), podświadomie zakłada, że musi być dla nich atrakcyjny. A skoro jest dla nich atrakcyjny, to znaczy, że coś w nim jest. Dowód społeczny działa na kobiety jak magnes.
Bardzo upraszczasz.
Ja go obserwowałam w dużej grupie ludzi, którzy niedawno się poznali. Był charyzmatyczny, bardzo inteligentny, a to co i w jaki sposób mówił, świadczyło również o wrażliwości. Nie był arogancki. Była, pomimo charyzmy, w jego zachowaniu jakas nuta niepewności siebie. Nie przeszkadzało mi to, właściwie mi się to podobało. Podobała mi sie intensywność przeżywania emocji, którą było po nim widać. Nigdy nie był klasycznie przystojny, ale mnie wpadł w oko od samego początku. Gdybym wtedy dostrzegła, ze jest arogancki albo głupi, straciłabym zainteresowanie natychmiast.
W tym czasie on prywatnie przewalczał swoje kompleksy (a miał duże) i uczył się jak funkcjonować wsród ludzi. (Pisałam wcześniej, że sam określał siebie z czasów dojrzewania jako upośledzonego społecznie, więc zaczał nad tym pracować).
Kiedy go poznałam, miał już sporą część tej drogi za soba, ale jeszcze trochę mu zostało.
Napisałaś o twoich relacjach z mężem, czyli o sytuacji W ZWIĄZKU. Natomiast ja napisałem o czymś zupełnie innym: o tym, w jaki sposób powinien zachowywać się facet wobec kobiety NA POCZĄTKU ZNAJOMOŚCI. To OGROMNA różnica.
Na początku znajomości jest tak samo. Dominacja wystarczająca,żeby nie dać sobie wejść na głowę jest całkowicie wystarczająca.
Wiesz dlaczego kobiety bite przez mężów-pijaków cierpią na syndrom sztokholmski? Dlaczego składają pozew o rozwód, a później wycofują zarzuty? Dlaczego wiele kobiet wiąże się ze złymi facetami (tzw. bad boyami), później na nich narzekają, ale jakoś nie potrafią ich zostawić? Właśnie dlatego.
Syndrom sztokholmski to trochę co innego.
Ale właściwie - że co? Kobiety nie odchodza od damskich bokserów, bo lubią dominujących mężczyzn?
Po pierwsze, to jest sytuacja patologiczna i nie odnośmy się do niej jako do normy kobiecych potrzeb.
Po drugie, powinieneś poczytać więcej na ten temat. O bagażu, który wiekszość z tych kobiet wyniosła z dzieciństwa. O "gotowaniu żaby", czyli stopniowym eskalowaniu przemocowych zachowań, czemu towarzyszy stopniowe przerzucanie winy - bo to ona go sprowokowała. O wyuczonej bezradności. O niszczeniu poczucia własnej wartości. O uzależnianiu od siebie w sensie materialnym - ty się zajmuj domem i dziećmi, a on będzie pracował, a potem się okazuje, że skoro nie zarabiasz, to nie masz prawa do pieniędzy, jesteś darmozjadem, a twoja praca w domu się nie liczy. Serio, poczytaj o tym wszystkim, dowiesz się wiele na temat świata.
Ty o niebie, ja o chlebie...Cały czas piszę o sytuacji, w której kobieta nie zna faceta albo zna go tylko trochę. Jeśli mężczyzna od początku znajomości zgadza się ze wszystkim, co powie kobieta, to traci w jej oczach wartość. Chyba żadna kobieta nie chce mieć faceta bez własnego zdania, którym można łatwo manipulować.
Umiarkowana dominacja (właściwie asertywność) to nie jest to samo co zgadzanie się ze wszystkim. To zaznaczenie własnego zdania (bez deklarowania chęci zmiany go), z tolerowaniem opinii odmiennych, oraz otwartosć na dyskusję. Jeśli facet ma własne zdanie dlatego bo... (i tu argumenty), to przynajmniej widze że wie o czym mówi. Jeśli ma własne zdanie "bo tak, koniec tematu", to niestety żal.
Chciałabyś. Jeszcze za wcześnie.
Właśnie taki efekt chciałem wywołać.
Czarna Kotka napisał/a:Czuję się bezradna wobec nieprzemakalności tego stwierdzenia.
I dobrze, właśnie taki miałem zamiar.
Nic bardziej niż ta maniera (dzięki której prawdopodobnie udowadniasz sobie, że jesteś zawsze trzy kroki naprzód) nie zdradza Twojej biednej bezradności.
Byłaś kiedyś u Kazia w Koziej Wólce? Znasz osobiście Kazia i jego frajerów?
Chcesz powiedzieć, że Kazio jest dyplomowanym psychoterapeutą? Dyplom Kazio pokażie.
Hipnoza powinna odbywać się indywidualnie (odbywa się?), a terapeuta powinien znać dobrze historię każdego pacjenta, co wymaga, żeby każdemu z nich osobno poświęcił przynajmniej kilkanaście godzin. Poświęca?
Czarna Kotka napisał/a:Wszyscy oceniamy innych ludzi po pozorach i powierzchownie. Spotykamy ich tylu, że nie ma fizycznej możliwości poznać każdego dobrze. Nie ma też takiego obowiązku, o czym zapominasz jednostronnie. Ty oceniasz po pozorach kobiety, a one ciebie. Takie życie.
Mów za siebie. ,,Nie oceniaj książki po okładce''.
Dobrze. Poznałes w ciągu ostatnich 12 miesięcy x osób. Wymień ich ulubiony kolor, oceń jaki mają stosunek do swoich rodziców, poglądy polityczne, na co się leczą, czego najbardziej się wstydzą, czego się boją, oraz co mówią o Tobie za Twoimi plecami. Nie wiesz? To ich nie znasz.
Jeżeli uważacie, że jesteśmy manipulantami, to wy jesteście nimi tym bardziej.
Wobec tego życzę Ci, abyś trafił na kobietę, która nie manipuluje: żadnego makijażu, puszapów, szpilek, podkreślających sylwetkę strojów, żadnej depilacji, nóżki jak sarenka, oraz żadnych dezodorantów, bo przecież nie ma to jak naturalny zapach, najlepiej tygodniowy. Już widzę jak za nią biegniesz. Pewna doza "nienaturalności" jest pożądana przez wszystkich facetów, niezależnie od tego, jak bardzo naturalne kobiety lubią. Może jest jakaś nisza, która preferuje włochate i śmierdzące, ale Ty do niej nie nalezysz, prawda? Więc uświadom sobie, że chcesz kobiety nie tylko ładnej, ale też zadbanej. Pewna doza tej "manipulacji", którą opisujesz jest przez Ciebie pożądana, pewną jej część sam stosujesz. Myjesz się, bo gdybyś tego nie robił, to zgodnie z naturą, śmierdziałbyś. Używasz dezodorantów, żeby pachnieć ładniej niż pachniesz. Golisz się, bo broda do pasa raczej nie podoba się kobietom. Itd.
Wcisnąłem jej kit, że muszę skoczyć do toalety, czyli zrobiłem to samo, co wy robicie facetom od wieków. Można powiedzieć, że nauczyłem się tego od was.
A dlaczego nie wykazałes się wobec niej tym samym zrozumieniem, którego tak bardzo pożądasz u kobiet?
Twój mąż był celem twoich mechanizmów obronnych, tylko to było dawno temu, więc już nie pamiętasz
Dobrze, że Ty pamiętasz lepiej ;p
485 2015-05-14 18:26:42 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-05-14 18:28:05)
Tutaj raczej chodzi o zrozumienie podejścia kobiety do tych spraw. Niestety w większości mężczyźni tworzą wyobrażenia na temat "pożądanych" cech odnośnie płci przeciwnej na podstawie opinii innych mężczyzn (ogółu) - zapewne dlatego sądzą, że większość kobiet powinna mieć uniwersalny sposób na podryw, jak analogicznie oni mają uniwersalny wyznacznik piękna. Kobiety w tych aspektach zdecydowanie są indywidualistkami - i chcą być tak postrzegane. Oczywiście romantyczne kolacje, patrzenie w gwiazdy itp. to chyba marzenie większości (przynajmniej) nastolatek, ale tego typu sytuacje dopuszczane są w pewnym okresie stażu już w związku. Dlatego najlepiej w tych kwestiach radzą sobie mężczyźni, którzy umieją dostrzegać czego kobieta oczekuje, tym samym nie ucząc się na "blachę" różnych kobiecych zachowań. To jest bardzo ważne, albowiem każda kobieta ma własne oczekiwania i jeśli mężczyzna jest w stanie naturalnie je odczytać to na pewno w związku będzie robił to samo.
A nie ma nic gorszego, niż tłumaczenie przez parę godzin o co mi chodzi
.
Twój post za to strasznie dużo wniósł do tematu.
Twoj tez.
Dla mnie to jest chore, ze ludzie potrzebuja jakis zalosnych trenerow do robienia czegos co powinno byc jedna z najbardziej naturalnych rzeczy.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jesteś kobietą, więc tego nie rozumiesz. Nie musisz do nikogo podchodzić i przed nikim się płaszczyć, ponieważ to do ciebie podchodzą mężczyźni i przed tobą się płaszczą. Nie musisz zadawać sobie w myślach pytań typu: ,,kiedy zapytać ją o numer telefonu, żeby nie wyjść na desperata w jej oczach?'', ,,kiedy ją pocałować, żeby nie wyszło niezręcznie?'', ,,kiedy wziąć ją za rękę, żeby niczego nie spieprzyć?'' itp. Twoje zadanie ogranicza się tylko i wyłącznie do zapalania facetom światła: zielonego lub czerwonego.
Teraz wyobraź sobie nieśmiałego, zakompleksionego faceta, który non stop dostaje kosza albo trafia do szufladki z napisem PRZYJACIEL, i nawet nie wie dlaczego tak się dzieje. Przecież robi zawsze to wszystko, co pokazują te durne komedie romantyczne, czyli jest cholernie miły, wszędzie łazi z kobietą, prawie jej komplementy 24/h, kupuje jej kwiaty i prezenty, stawia jej kolacje w drogich restauracjach, oferuje jej darmową podwózkę do domu itepe. Krąży wokół kobiety jak satelita tak samo jak Ziemia krąży wokół Słońca. Spełnia jej wszystkie zachcianki bez mrugnięcia okiem, bo myśli sobie, że jak będzie taki ''miły'', to kobieta go polubi i pokocha. Tymczasem za to ''dobre'' serce dostaje zawsze czerwone światło.
Gdyby to było takie proste, faceci nie szukaliby rad w internecie i nie pytaliby o rady swoich sióstr oraz koleżanek.
Wczoraj byłem na spotkaniu. Odwiedziny pewnego starszego pana. Dla niego naturalne jest, że gdy kobieta sama siedzi w knajpce, kawiarni to podejdzie i zapyta czy się może przysiąść. Dziś tego uczą na kursach i to zabawne faktem
nie znasz czlowieka, nie oceniaj. kto wie co sie w nim kryje, ale podszedl, mial odwage, probowal
wiecej wyrozumialosci, mniej oceniania po pozorach lub pierwszym wrazeniu
Zastosuj swoje rady, kiedy gdzieś, kiedy będziesz miał akurat inne plany, zaczepi Cię BRZYDKA kobieta.
Nie wiesz co się w niej kryje, miała odwagę, kijem byś jej nie tknął, ale daj jej szansę! Może się do niej przekonasz. Nie? To nie udzielaj takich rad.
Poza tym powierzchownie oceniamy wszyscy.
Jeśli widzisz grupkę ludzi patrzących do góry, to zakładasz że u góry jest coś interesującego, a nie, że to kilku psychologów testujących społeczny dowód słuszności.
Widzisz na ulicy człowieka, który śmieje się, gada sam do siebie, prztyka się w nos i ciągnie się za włosy, myślisz, wariat, a nie na przykład: artystyczny performance, prawda?
I co najważniejsze: najczęściej, w okolicznościach publicznych, oceniając powierzchownie sytuację i ludzi, mamy rację. Najczęściej tam w górze jest coś interesującego, a na ulicy - wariat.
z początku zachowując się jak człowiek, a nie zainteresowany samiec
Bo to się wyklucza ![]()
Materiały z kursów uwodzenia powinny zostać wykorzystane w filmie przyrodniczym "Zainteresowany samiec" - czyta Krystyna Czubówna ![]()
każda kobieta ma własne oczekiwania i jeśli mężczyzna jest w stanie naturalnie je odczytać to na pewno w związku będzie robił to samo
A co jeśli facet "nie potrafi naturalnie ich odczytać" ?
Kobiety ciągle chcą,żeby facet się domyślał,a my lubimy jak jest konkretnie powiedziane ![]()
Poza tym,to kobiece gadanie,że "Ona by się nie zainteresowała facetem który zaczepi ją na ulicy" to tylko takie gadanie,jeśli facet potrafi poderwać to to zrobi,może nie każdą i nie zawsze,ale da radę.
Tak jak kobiety które twierdzą,że nigdy nie będą miały romansu z facetem żonatym,ale jak widać po wątkach na tym forum,wychodzi inaczej,niżby chciały... ciekawe czemu ?
491 2015-05-16 10:25:49 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-16 10:31:58)
To ja odwrócę pytanie. Dlaczego facet który na kobiercu przysięgał wierność interesuje się babą poza związkiem?
Poza tym,to kobiece gadanie,że "Ona by się nie zainteresowała facetem który zaczepi ją na ulicy" to tylko takie gadanie,jeśli facet potrafi poderwać to to zrobi,może nie każdą i nie zawsze,ale da radę.
Szczerze to śmiem wątpić. Naprawdę. W zasadzie jak poczytasz o tych "trenerach uwodzenia" to wychodzi, że to nieźli mitomani są, tak samo jak ich podboje i ustawki pod kamerkę. Owszem możesz zainteresować kobietę, ale tylko taką która tego chce. Jeśli nie chce to czegoś byś nie mówił spławi Cię. Zresztą wystarczy pooglądać filmiki z tych szkół żeby jasno określić na jaki target są nastawione szkolenia. Tak, u takiego targetu szanse ma w zasadzie każdy. Bo te kobiety w takich miejscach jak na filmach często się pojawiają właśnie po to, żeby jakiś ją wyrwał. Szczególnie w otoczeniu grupy koleżanek.
PS. Nie twierdzę, że wszyscy trenerzy są kiepscy. Polscy są kiepscy. Widział ktoś trenera na zdjęciu z dziewczyną z którą jest w związku? Nie widział? Ciekawe co nie? No z kotami zdjęcia mają. Ale z dziewczyną? Brak. A jaka reklama byłaby najlepsza dla takiego trenera? Fotki w otoczeniu pięknych kobiet. A no sa kobiety na ich "ogłoszeniach" tyle, że same. Trenerzy są też sami. Przypadek? Nie sądzę. Zresztą o czym ta dyskusja jak słynny ruchacz Adept wklejał zdjęcia losowo znalezione w internecie jako jego dziewczyny. Mitoman.
No z kotami zdjęcia mają.
Silni i niezleżni mężczyźni ![]()
To ja odwrócę pytanie. Dlaczego facet który na kobiercu przysięgał wierność interesuje się babą poza związkiem?
Bo facet to zdobywca,podświadomie chce zapłodnić jak najwięcej samic ![]()
Samo przysięganie wierności,jak i cała instytucja małżeństwa,to wymysł społeczno-religijny.
Bardzo różne są przyczyny,faceci często twierdzą,że seks i uczucia to dwie różne sprawy,więc szukają sobie przygód na boku,pewnie słowa i przysięgi nic dla takich nie znaczą,różnica polega na tym,że oni nie mówią,że nigdy nie zdradzą...
Samo wypowiedzenie przysięgi nie sprawi,że momentalnie przestaje się podobać płeć przeciwna...
Podobno najpierw podobają się nam wszystkie kobiety,
później tylko ta jedna,
potem wszystkie,tylko nie ta jedna ![]()
No jak się komuś przestaje podobać płeć przeciwna, bo wziął ślub to raczej zdrowy nie jest:D
Zdrowemu facetowi będą się piękne kobiety podobać. Zawsze. Natomiast jeśli nie ma zamiaru dochować wierności to po co w ogóle się wiąże i przyrzeka. Dla mnie to chore. Dla mnie to może i mieć 300 kobiet, albo i 500. Tylko niech nie przysięga, bo w niektórych miejscach za krzywoprzysięstwo to się jaja obcina:)
Natomiast jeśli nie ma zamiaru dochować wierności to po co w ogóle się wiąże i przyrzeka.
Bo faceci często chcą zjeść ciastko i mieć ciastko ![]()
Chcą mieć potomstwo,ale też dostęp seksualny do innych i jak to pogodzić ? ![]()
Seks nie powoduje, że człowiek staje się szczęśliwy ani mężczyzna ani kobieta. Najczęściej na taki układ decydują się osoby, którym w związkach czegoś brakuje i nie potrafią się ze sobą komunikować.
Bo faceci często chcą zjeść ciastko i mieć ciastko smile
Chcą mieć potomstwo,ale też dostęp seksualny do innych i jak to pogodzić ? tongue
Czasy się niestety zmieniają, jeszcze wiek temu w warstwach biedoty ok. połowa dzieci nie dożywała 10 lat. Ilość była gwarancją przetrwania. Teraz natomiast śmiertelność jest mniejsza, ale zagrożeń nawet więcej i tylko dobrze wychowane potomstwo jest gwarancją przetrwania.
Ewolucja jest to umiejętność dostosowania się do panujących warunków. Jeśli mężczyzna nie potrafi stworzyć z kobietą normalnego, zdrowego związku, to nie będzie też mógł liczyć na potomstwo, które będzie w stanie poradzić sobie z problemami życia codziennego. Oczywiście wielu z nich może się udać zapłodnić młodą kobietę, ale to nie gwarantuje jeszcze sukcesu.
A GDY OKAZUJE SIE ze ten niby meski,macho,po zdjeciu majtek ma malego, badz chudego,badz krzywego ,albo zapadnieta klate, chude krzywe nozki,nie potrafi on dobrze bzykc,zaspokoic kobiete, a gral pewniaka,macho...okazuje sie ze jest slabiutki ? takie przypdki tez mialam,pare lat temu..
W jaki sposób potraktowałaś tych facetów? Domyślam się, że kopnęłaś ich w dupę, ponieważ jesteś samicą i działasz zawsze zgodnie z zasadą doboru naturalnego Darwina, czyli eliminujesz ze swojego życia samców o słabych genach ![]()
Większość męskich wad, które podałaś można skorygować ciężką pracą na siłowni. Niestety nie można w znaczący sposób wydłużyć penisa, chociaż istnieją zabiegi chirurgiczne i tabletki.
Ja nigdy nie krytykuje nie krytykowalam niesmalych,ale cwaniakow,manipulantow ,a na takich mam alergie,pare lat temu dane mi bylo takich poznac ,teraz to juz wiem jak z takimi postapowac..bez skrupolow..
INNE mam podejscie do skromnego faceta kulturalego-taki nawet z malym penisem czy niezbyt dobry w seksie duzo zyskuje-(nawet takiemu bym pomogla ,nigdy nie wysmiala),niz taki cwaniaczek, gracz pozer..
Pisząc, że nie krytykujesz nieśmiałych i że pomogłabyś takiemu skromnemu i kulturalnemu facetowi z małym penisem kłamiesz, bo tak jak już wcześniej wspominałem, jesteś wyrachowaną samicą i działasz zawsze zgodnie z zasadą doboru naturalnego Darwina. Natury nie da się oszukać ![]()
ja chcialabym przeczytac taka historie, ze jakis pan, dzieki kursom poznal ciekawa, ladna dziewczyne, ktora okazala sie wartosciowa...i...
Jak chcesz przeczytać coś takiego, sięgnij po harlequina typu ,,50 twarzy Greya''
panowie nie korzystajacy z takich szkolen, przyznaja sie do satysfakcjonujacych zwiazkow(poznawania kobiet)
Być może kłamią, bo nie potrafili zdobyć kobiety, o której zawsze marzyli ![]()
chyba wyznacznikiem jakosci kursow uwodzenia sa efekty.....
W pełni się z tobą zgadzam.
(iceni nawet domaga sie kursow dla kobiet
)
Kursy dla kobiet również są organizowane. Chętnie podałbym ci jakiś link, ale nie wiem, czy można to robić na tym forum...
"Mężatki nierzadko tkwią latami w nudnych związkach. Dlatego, gdy trafią na kogoś ciekawszego od ich obecnego partnera, wymieniają swojego męża na lepszy model, aby wprowadzić do swojego życia powiew świeżości. To normalne."
Człowiek nie jest przedmiotem że by go "wymieniać na lepszy model", jeżeli uważasz się za przedmiot w papierku który się dobrze prezentuje no cuż...
Polecam teledysk https://www.youtube.com/watch?v=Uu_kBTbbulQ&hd=1 , pasuje do tematu.
Czepiasz się słówek. Dobrze wiesz, co miałem na myśli ![]()
A skąd pomysł, że jestem lesbijką?
![]()
Stąd, że trener-idiota mnie za taką wziął, bo nie kupiłam jego durnych gadek?
Czy stąd, że miałam dziewczynę? Wiesz, że nie tylko lesbijki miewają dziewczyny? :>
Nie było tego na szkoleniu?
Nie, nie było tego na szkoleniu ![]()
Skoro napisałaś, że miałaś dziewczynę, oznacza to, że masz skłonności lesbijskie. Jesteś biseksualna ![]()
501 2015-05-16 16:33:15 Ostatnio edytowany przez zecior (2015-05-16 16:44:30)
Ale"ZECIOR" i tak wie najlepiej ,tyle sie naczytal ksiazek
i zlapie w koncu ofiare
Dzięki, słodzisz mi ![]()
Oczywiscie w stosunku do mezczyzn kulturalnych jestem mila,kulturalna,tylko na pozerow itp mam alergie,wrecz mnie nosi
Tak jak juz pisalam,nawet takiemu skromnemu,dobremu factowi,ktory ma problem,potrafie takiego wesprzec dodac sily odwagi,
Ależ oczywiście, że jesteś dla takich skromnych facetów miła i kulturalna. Pewnie wiążesz się z nimi na stałe z litości, aby zrobić im przysługę
Prawda jest taka, że dla większości kobiet taki skromny i nieśmiały facet jest zwykłym mięczakiem (frajerem), który nadaje się tylko i wyłącznie do wysłuchiwania kobiecych żali i do służenia kobiecie ramieniem, gdy ona chce się wypłakać.
Kobiety podświadomie szukają mężczyzn z najlepszymi genami, czyli silnych fizycznie i psychicznie facetów (samców alfa). Tak mają zaprogramowaną biologię i nic tego nie zmieni. To naturalny instynkt pochodzący z prehistorycznych czasów.
TKZ poczytaj co ten chlopiec wypisuje o kobietach.
Co takiego wypisuję?! 100% prawdy.
Prawda jest taka, że dla większości kobiet taki skromny i nieśmiały facet jest zwykłym mięczakiem (frajerem), który nadaje się tylko i wyłącznie do wysłuchiwania kobiecych żali i do służenia kobiecie ramieniem, gdy ona chce się wypłakać.
Ewentualnie jeszcze może robić takiemu nadzieje (bawić się) a do łózka i tak będzie chodzić z kimś innym ![]()
503 2015-05-16 17:02:47 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2015-05-16 17:08:59)
Śmiech mnie ogarnia, gdy czytam ten wątek.
Zamiast chodzić na jakieś kursy, nie lepiej zastanowić się, co realnie mam do zaoferowania drugiej osobie? Jakim jestem człowiekiem? Czy się rozwijam, czy stoję cały czas w miejscu?
Albo jeśli już, to może zainwestować w kurs dot. rozwoju osobistego, szkolenia ogólnych relacji interpersonalnych (co też wydaje mi się lekkim naciąganiem, bo wystarczy po prostu praktyka i wychodzenie do ludzi; przekraczanie strefy komfortu). Przyznam, że szkolenia uwodzenia kojarzą mi się jedynie z tandetnymi tekstami, które mają maskować kompleksy i nieśmiałość. Nie lepiej REALNIE pozbyć się kompleksów? Nie będzie trzeba nikogo udawać.
Rety, ile literówek. Edyta ratuje mi życie. ![]()
zecior- mnie pozostaje powiedziec tylko jedno:
twoja racja, a moj spokoj....
Śmiech mnie ogarnia, gdy czytam ten wątek.
Zamiast chodzić na jakieś kursy, nie lepiej zastanowić się, co realnie mam do zaoferowania drugiej osobie? Jakim jestem człowiekiem? Czy się rozwijam, czy stoję cały czas w miejscu?
Albo jeśli już, to może zainwestować w kurs dot. rozwoju osobistego, szkolenia ogólnych relacji interpersonalnych (co też wydaje mi się lekkim naciąganiem, bo wystarczy po prostu praktyka i wychodzenie do ludzi; przekraczanie strefy komfortu). Przyznam, że szkolenia uwodzenia kojarzą mi się jedynie z tandetnymi tekstami, które mają maskować kompleksy i nieśmiałość. Nie lepiej REALNIE pozbyć się kompleksów? Nie będzie trzeba nikogo udawać.
Rety, ile literówek. Edyta ratuje mi życie.
A co mają zrobić osoby które pomimo tego że przekraczają strefę komfortu to i tak stoją w miejscu i ich sytuacja się nie zmienia?
Takie kursy pomagają nabrać pewności siebie oraz co ważne uczą skutecznego podrywu i nie trzeba przy tym udawać kogoś innego.
Ba, nawet nie trzeba chodzić na te kursy, można zawsze obejrzeć materiały video i wydobyć z nich wartościowe informacje.
506 2015-05-16 17:21:35 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-16 17:23:52)
Uwielbiam to pisanie Zeciora "prawda jest taka". Jego prawda jest najprawdziwsza i prawdziwsza od naszych prawd:D Cóż. Dziwnym trafem my, których prawda jest mniej prawdziwa mamy kobiety i zawsze je mieliśmy. Hmmm. Klasyczne połączenie burdelu z muzyką.
Zresztą daremne to pisanie, bo Zecior od 4 strony i tak się zaciął i cały czas z uporem maniaka powtarza te same ogólniki. Taka jest prawda. Hehe
507 2015-05-16 17:28:58 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-05-16 17:35:40)
Uwielbiam to pisanie Zeciora "prawda jest taka". Jego prawda jest najprawdziwsza i prawdziwsza od naszych prawd:D Cóż. Dziwnym trafem my, których prawda jest mniej prawdziwa mamy kobiety i zawsze je mieliśmy. Hmmm. Klasyczne połączenie burdelu z muzyką.
Zresztą daremne to pisanie, bo Zecior od 4 strony i tak się zaciął i cały czas z uporem maniaka powtarza te same ogólniki. Taka jest prawda. Hehe
Racja racja
na moje pytania nie raczył odpowiedzieć, a prawda jest taka że jakaś panienka (pierwsza "miłość jego życia") go puściła jakiś czas temu kantem a ten teraz jak ten niedorozwój i zwykła męska pipa postanowił się okrutnie zemścić na swojej byłej (która i tak ma to w dupie głeboko teraz już), poszedł na jakiś kurs i struga kozaka - oczywiście w sieci, bo w realu o tej porze w weekend powinien już rozgrzewać jakąś pustą laleczkę wyrwaną na swoje zaczepki (choćby zahaczył dzisiaj od rana 30 kobiet z których 10 dałoby mu w pysk albo zwyzywało, 19 zlało, ale ta jedna desperatka by się trafiła i mu uległa), ale on dziwnym trafem ciągle tu siedzi, a jego była ma teraz pewnie mega udany wieczór z jego następcą i potem będzie miała z nim mega upojną noc
Zarzuciłbyś chociaż zecior jakieś fajne porno-stronki do jazdy na ręcznym dla odmiany, na pewno bardziej się tu ludziom obojga plci przyda niż te wywody dla pustaków które tu wykładasz non stop.
M?rtainn napisał/a:Uwielbiam to pisanie Zeciora "prawda jest taka". Jego prawda jest najprawdziwsza i prawdziwsza od naszych prawd:D Cóż. Dziwnym trafem my, których prawda jest mniej prawdziwa mamy kobiety i zawsze je mieliśmy. Hmmm. Klasyczne połączenie burdelu z muzyką.
Zresztą daremne to pisanie, bo Zecior od 4 strony i tak się zaciął i cały czas z uporem maniaka powtarza te same ogólniki. Taka jest prawda. HeheRacja racja
na moje pytania nie raczył odpowiedzieć, a prawda jest taka że jakaś panienka (pierwsza "miłość jego życia") go puściła jakiś czas temu kantem a ten teraz jak ten niedorozwój i zwykła męska pipa postanowił się okrutnie zemścić na swojej byłej (która i tak ma to w dupie głeboko teraz już), poszedł na jakiś kurs i struga kozaka - oczywiście w sieci, bo w realu o tej porze w weekend powinien już rozgrzewać jakąś pustą laleczkę wyrwaną na swoje zaczepki (choćby zahaczył dzisiaj od rana 30 kobiet z których 10 dałoby mu w pysk albo zwyzywało, 19 zlało, ale ta jedna desperatka by się trafiła i mu uległa), ale on dziwnym trafem ciągle tu siedzi, a jego była ma teraz pewnie mega udany wieczór z jego następcą i potem będzie miała z nim mega upojną noc
Zarzuciłbyś chociaż zecior jakieś fajne porno-stronki do jazdy na ręcznym dla odmiany, na pewno bardziej się tu ludziom obojga plci przyda niż te wywody dla pustaków które tu wykładasz non stop.
hahahahaha.....haha...
Hmm, chyba nie jestem do końca w temacie.
Niby z czym Zecior nie ma racji?
To że skromny i nieśmiały facet jest dla większości kobiet mięczakiem?
No niestety ale dla mnie to zdanie jest prawdziwie bo i sam to doświadczałem to wiem.
a, moze wy sobie ta niesmialoscia i skromnopscia tlumaczycie brak zainteresowania ze strony kobiet- a prawda jest bardziej przyziemna?
tylu facetow podrywa na biednego misia, na wrazliwca, na ronantyka..ze to chyba nie tak.
Kobiety podświadomie szukają mężczyzn z najlepszymi genami, czyli silnych fizycznie i psychicznie facetów (samców alfa). Tak mają zaprogramowaną biologię i nic tego nie zmieni. To naturalny instynkt pochodzący z prehistorycznych czasów.
To prawda. Im więcej cech alfa tym kobieta szybciej się zakocha. Tyle że cechy alfa dla różnych kobiet są inne. Dla jednych inteligencja, dla drugich sam wygląd, dla trzecich pieniądze, dla czwartych typowy samiec alfa który jest silny w każdej sferze. Niestety siła psychiczna najczęściej obarczona jest tępotą umysłową, bo nie mają skomplikowanej osobowości i rozumują po swojemu. Przykład? Mężczyzna typu filozof, melancholik. Pierwszy do odkrywania prawdy, ostatni do seksu.
512 2015-05-16 18:02:56 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-16 18:04:31)
Hmm, chyba nie jestem do końca w temacie.
Niby z czym Zecior nie ma racji?
To że skromny i nieśmiały facet jest dla większości kobiet mięczakiem?
No niestety ale dla mnie to zdanie jest prawdziwie bo i sam to doświadczałem to wiem.
Dla mnie nie jest. Wiesz czym zdaniem mojej kobiety ją uwiodłem?..... nieśmiałością właśnie. Śmiały się stałem potem.
Niestety siła psychiczna najczęściej obarczona jest tępotą umysłową, bo nie mają skomplikowanej osobowości i rozumują po swojemu. Przykład? Mężczyzna typu filozof, melancholik. Pierwszy do odkrywania prawdy, ostatni do seksu.
Coś w tym jest. Na niektórych mówimy, że są silni psychicznie. Pytanie dlaczego są silni psychicznie? Ano dlatego, że mają bardzo prosty system wartości, za bardzo nie analizują ani się nie zastanawiają tylko cały czas dążą do swojego i po swojemu.
513 2015-05-16 18:03:22 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-05-16 18:06:11)
Hmm, chyba nie jestem do końca w temacie.
Niby z czym Zecior nie ma racji?
To że skromny i nieśmiały facet jest dla większości kobiet mięczakiem?
No niestety ale dla mnie to zdanie jest prawdziwie bo i sam to doświadczałem to wiem.
Skromność i nieśmiałość to zwykły brak przebojowości i słaba inicjatywa, a dojrzalsi ludzie w tym kobiety widzą w takim kimś zalety których nie miałby ktoś przebojowy i nieokrzesany (ogólnie tacy ludzie o ile nie są wrogo nastawieni są zazwyczaj spokojniejsi, cieplejsi, bardziej refleksyjni i ugodowi z tego jak patrzę po gościach tego typu których przy różnych okazjach poznałem). Ja zaliczam się do tych drugich i mogę opisać całą listę powodów dla których masa kobiet wiała ode mnie byle dalej, a wybierała raczej kogoś tego typu. Wcale nie macie tak przerąbane jak uważasz.
Dlatego kobiety nie wybierają inteligentnych, bo to zmusza do myślenia, a myślenie spowalnia proces zdobywania. Prosty człowiek nie myśli tylko robi, dzięki czemu jest zaradny. Kobiety z kolei dzięki temu nazywają takich inteligentnymi, ale to nie ta cecha która je pociąga. Sa inteligentni bad boye (i do tego przystojni). Oni mogą być niezaradni, pijakami, bić kobietę, ale ona nadal będzie zakochana.
tkz- na portalach jest wielu roznych ludzi..
wiesz jacy maja najwieksze powodzenie?
wrazliwi(skrzywdzony misio) z wyzszym wyksztalceniem(jesli tego dowiedzie w rozmowie)
i nie wazne ile ma kasy, czy jest muzykiem, czy informatykiem, ma UCZUCIA +ROZUM.
i wystarczy.
tacy zawsze maja wianuszek zainteresowanych kobiet.
kobiety tolerujace przemoc to patologia i margines, a nie wyznacznik.
To ze sa skrzywdzeni nie oznacza ze sa wrazliwi. Ten dowod wyzszego wyksztalcenia jest głupi, bo liczy się to co oferujesz w rozmowie (ciekawość, zasoby, humor). Wianuszek to maja przystojni, bogaci i ci którzy wpędzają kobiety w rozne stany. Tacy potrafią rozkochać kobietę w 15 minut. Znam takiego. Nie wyroznia sie z tłumu na pierwszy rzut oka, ale jesli spędzisz z nim chwilę to od razu oczy sie świecą.
Dla mnie nie jest. Wiesz czym zdaniem mojej kobiety ją uwiodłem?..... nieśmiałością właśnie. Śmiały się stałem potem.
No to gratuluję ci ale z mojej perspektywy tak fajnie nie jest.
Wiesz z jakiego powodu często dziewczyny miały bekę ze mnie w szkole?...........Z nieśmiałości właśnie.
I o ile w tym okresie dojrzałych ludzi można było szukać ze świecą w ręku tak dzisiaj nadal jest jak jest a przynajmniej ja to dostrzegam.
Nie jestem już nie śmiały ale moi niektórzy koledzy tak i pomimo iż w moim wieku kobiety powinny być dojrzałe to i tak tą nieśmiałością gardzą.
I pewnie w myślach spytasz się, a skąd to wiem?
A no stąd że często uczestniczyłem gdzieś z tyłu przy tych podrywach kolegów i to i owo się słyszało co mówiły panny ![]()
Skromność i nieśmiałość to zwykły brak przebojowości i słaba inicjatywa, a dojrzalsi ludzie w tym kobiety widzą w takim kimś zalety których nie miałby ktoś przebojowy i nieokrzesany (ogólnie tacy ludzie o ile nie są wrogo nastawieni są zazwyczaj spokojniejsi, cieplejsi, bardziej refleksyjni i ugodowi z tego jak patrzę po gościach tego typu których przy różnych okazjach poznałem). Ja zaliczam się do tych drugich i mogę opisać całą listę powodów dla których masa kobiet wiała ode mnie byle dalej, a wybierała raczej kogoś tego typu. Wcale nie macie tak przerąbane jak uważasz.
Widocznie żyjemy w jakimś innym świecie.
Właśnie ze swego doświadczenia widzę że osoby przebojowe i nieokrzesane mają największe wzięcie.
Ale pewnie też taki wiek i być może jak będę po 30stce to taki typ faceta jak ja będzie na topie.
"Czyli za młodu panna się wyszumiała a na późne lata wybierze gościa co zapewni jej stabilizację" ![]()
518 2015-05-16 18:29:39 Ostatnio edytowany przez zecior (2015-05-16 18:36:45)
Ok,ale to może leżeć na granicy ze wspomnianą manipulacją,bo jeśli kobieta chce sie podobać,a nie jest zbyt urodziwa,to sięga po makijaże i inne sztuczki,a facet sięga po wyobrażenie swojej zajebistości używając słów ....
Jeszcze opinia mojej żony na temat Łysego i ogólnie technik "podrywu":
"Może i jakaś młoda niedoświadczona, zdesperowana by się na taki podryw załapała. Ale doświadczona kobieta? Jakby do mnie podszedł jakiś facet i zapytał o drogę, godzinę itp. to oczywiście, że bym mu odpowiedziała. Ale gdyby zaczął mnie zagadywać całkiem obcy dla mnie facet o całkiem inne rzeczy niż typowy człowiek proszący o pomoc to od razu zapaliłaby mi się czerwona lampka, że on coś kombinuje i z pewnością od razu bym go zbyła. Liczy się kontekst, a nie to co facet mówi. Zaczepianie w galerii, gdzie większość ludzi przychodzi z konkretnym celem jest po prostu niegrzeczne"
Twoja żona wyraziła taką opinię z trzech powodów. Po pierwsze jest w stałym związku małżeńskim. Po drugie ma narzuconą przez kulturę i społeczeństwo normę zachowania: powinna grać rolę trudnej do zdobycia, aby nie wyjść na łatwą (puszczalską) w opinii otoczenia. Po trzecie podobnie jak większość kobiet nie zna prawdziwego oblicza kursów uwodzenia i całej społeczności PUA. Myśli stereotypowo, bo wydaje jej się, że na takie szkolenia przychodzą wyłącznie desperaci, którzy chcą tylko przelecieć kobietę. Dlatego automatycznie przyjmuje pozycję obronną. To normalne.
Gdyby faceci kierowali się wyłącznie opinią kobiet na temat uwodzenia, czyli nie podchodzili do obcych kobiet, bo ,,nie wypada'', bo ,,to niegrzeczne'', bo ,,dostanę kosza'', to nasza populacja już dawno by wymarła. Kobiety odrzucają zaloty mężczyzn od wieków i nie ma w tym nic dziwnego. Najczęściej zaczepiane są te atrakcyjne i seksowne (9 i 10). Codziennie słyszą od otoczenia kilka lub kilkanaście tekstów związanych z próbą podrywu: od kolegów z pracy, od znajomych, od robotników stojących na rusztowaniach itd. Dlatego mają wyczulone mechanizmy obronne i potrafią w ciągu ułamka sekundy rozpoznać prawdziwe intencje faceta. Takie kobiety odrzucają mężczyzn już na samym starcie na zasadzie autopilota: spławianie facetów stało się u nich czymś w rodzaju odruchu bezwarunkowego. Kluczem do rozpoczęcia rozmowy z takimi kobietami są wspomniane klika postów wcześniej otwieracze niebezpośrednie np. otwieracze w postaci pytania o opinię. Nie uruchamiają mechanizmów obronnych kobiety, czyli nie aktywują jej TARCZY JĘDZY i skłaniają kobietę do rozmowy.
Gwarantuję, że gdyby twoja żona spotkała na ulicy/w galerii handlowej faceta o urodzie Brada Pitta, w dodatku ciekawego i interesującego, to jej TARCZA JĘDZY opadłaby szybciej niż ceny ropy na świecie
Oczywiście nieśmiały mężczyzna, nie będący w jej typie fizycznym, miałby o wiele trudniej. Musiałby podrywać twoją żonę w taki sposób, aby nie poczuła, że jest podrywana, czyli za pomocą wspomnianych otwieraczy w postaci pytania o opinię. Musiałby przemknąć się pod jej radarem.
I jeszcze jedna starsza wypowiedź:
"Podchodzę do kobiety, która podoba mi się fizycznie, następnie sprawdzam jaką jest osobą. Oczywiście nie robię tego od razu (tj. na samym wstępie), aby nie wzbudzić jej podejrzeń i nie uruchamiać jej TARCZY JĘDZY. Otwieram rozmowę neutralnym otwieraczem (czyli takim, który nie dotyczy bezpośrednio jej osoby), aby oswoić kobietę ze swoją osobą. Potem kontynuuję tą rozmowę, trzymając się bezpiecznych tematów, aby zbudować komfort między nami. Nie walę od razu z grubej rury (,,słuchaj, wyglądasz jak moja następna dziewczyna''), tylko szukam wspólnych tematów i podobieństw między nami. Na samym końcu wprowadzam wątek wymiany numerów telefonów (ewentualnie numerów gg lub adresów e-mail, gdy kobieta wciska mi kit: ,,Nie daję nr telefonu obcym osobom''). Oczywiście podałem uproszczony opis, bo nie chcę zdradzać wszystkich szczegółów podejścia, aby kobiety, które czytają to forum nie nauczyły się na pamięć wszystkich chwytów i tekstów
Jeśli ta pierwsza wypowiedź ma być zdradzeniem tajników podrywu, to jestem w szoku. To znaczy, że faceci takich rzeczy nie wiedzą?
Tak, to jest ta ''tajemna'' wiedza
A mówiąc całkiem serio, wielu facetów nie zna i nie potrafi nawet tego, bo tak jak ty non stop kalkulują i boją się odrzucenia. Zamiast podejść do kobiety w ciągu 3 sekund, czekają do momentu, w którym w ich głowie pojawią się miliony wymówek, aby tego nie robić, a ich stres osiągnie apogeum
Poza tym nie oczekuj ode mnie, że na forum kobiecym napiszę wszystkie teksty, rutyny i techniki. Nie jestem idiotą pokroju Vala Valentino, który w programie ,,Magic Biggest Secrets Finally Revealed'' zdradził największe tajemnice iluzjonistów takich jak David Copperfield czy Chris Angel ![]()
To ze sa skrzywdzeni nie oznacza ze sa wrazliwi. Ten dowod wyzszego wyksztalcenia jest głupi, bo liczy się to co oferujesz w rozmowie (ciekawość, zasoby, humor). Wianuszek to maja przystojni, bogaci i ci którzy wpędzają kobiety w rozne stany. Tacy potrafią rozkochać kobietę w 15 minut. Znam takiego. Nie wyroznia sie z tłumu na pierwszy rzut oka, ale jesli spędzisz z nim chwilę to od razu oczy sie świecą.
tkz- a ja znam lysawych. 160 cm wzrostu, z brzuszkiem,, ktorzy maja wianuszek, i wciaz pojawiaja sie nowe....
znam ich osobiscie. wiem, co mowie.
polot, inteligencja, blyskotliwosc, kultura, oczytanie=facet na poziomie
brawura, pozerstwo, tupet= buractwo.
(nie mowie, o kobietach, ktore lubia przemoc- bo to margines)
520 2015-05-16 18:34:42 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-05-16 18:35:12)
Brad Pitt raczej by jej nie zainteresował, raczej ktoś w typie Sashy Roiz:D
Zresztą opierdal dziś dostanie. Pojechała do pracy, nie zabrała kluczy a tu znajomy mnie na pępkowe woła bo mu się syn urodził.