Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 846 do 910 z 912 ]

846

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
Czarna Kotka napisał/a:
dymitrop napisał/a:

Facet nie zainteresuje kobiety na początku = nie zainteresuje potem.

Jeśli kogoś znasz powierzchownie i w ogóle nie wydaje się interesujący, a on potem pokaże się od jakiejś strony, która ci się spodoba, może zacząć być interesujący. I nie mówię teoretycznie.

ale nie interesujący w sposób o którym piszemy w temacie

Czarna Kotka napisał/a:
dymitrop napisał/a:

nie piszę tu o swojej, bo rozumiem, że nie wiele osób ma takie zainteresowania jak ja

Książki i filmy, naprawdę unikalne hobby. Przy okazji: "niewiele".

samo czytanie książek =/= książki jako hobby
samo oglądanie filmów =/= filmy jako hobby
No chyba, że myślisz, że jeśli ktoś np. tylko jeździ rowerem to rowery już są jego pasją a jak ktoś je codziennie śniadanie, obiad i kolację to już jest specem od żywienia. No już nie mówię, że każdy kto jeździ autem jest fanem motoryzacji.
Większość osób czyta bestsellery i niewiele powie o książce oprócz fajna/niefajna a co do filmów to blockbustery i nawet nie wiedzą dlaczego się mówi, że film jest konkretnego reżysera i co ten facet w ogóle robi na planie
Nie mówię, że to złe bo każdy nie musi się tym tak dogłębnie zajmować ale wtedy to nie jest twoje hobby (przynajmniej taka jest moja opinia)

a co do błędu dzięki za poprawkę

Czarna Kotka napisał/a:
dymitrop napisał/a:

A ile do zaoferowania mają kobiety oprócz wyglądu?

Zacznij patrzeć nie tylko na wygląd, to zobaczysz. Niektóre mają do zaoferowania wiele, inne mało. Podobnie jak z facetami.
Zacznij patrzeć na LUDZI, po prostu.
To jest lekcja, do odrobienia. Ktoś, kto słabo widzi i słabo rozumie ludzi, nie będzie miał wśród nich "powodzenia" (nie piszę tylko o kontekście romantycznym, ale ogólnie).

A Ty myślisz, że nie próbuję i sobie tak z "tyłka" wyjechałem? I u mnie kolejność wygląda -> optymizm -> rozczarowanie a nie bycie zgorzkniałym od urodzenia

Zobacz podobne tematy :

847

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
dymitrop napisał/a:

ale nie interesujący w sposób o którym piszemy w temacie

Dokładnie w taki sposób.

dymitrop napisał/a:

Nie mówię, że to złe bo każdy nie musi się tym tak dogłębnie zajmować ale wtedy to nie jest twoje hobby (przynajmniej taka jest moja opinia)

Stopień dogłębności smile bywa bardzo zróżnicowany, a to, co ma się do powiedzenia o kasiążce zależy równiez od osobistej wrażliwości.

dymitrop napisał/a:

I u mnie kolejność wygląda -> optymizm -> rozczarowanie a nie bycie zgorzkniałym od urodzenia

Tobie by się przydało może coś w stylu warsztatów, które organizowało, a pewnie nadal organizuje, np. Gdańskie Stowarzyszenie Akademickie. Rozejrzyj się, czy ktoś czegoś podobnego nie organizuje w Twojej okolicy. Generalnie umiejętności psychospołeczne, język ciała, komunikacja, negocjacje , takie sprawy. Polecałabym to każdemu, nie tylko osobom z problemami. Pamiętam np. takie ćwiczenie: mówię coś do dziewczyny, która była ze mna w parze, a ona potem ma powtórzyć to co ja mówiłam tak, jak ona to zrozumiała. Szok polegał na tym, że ona zrozumiała tę moją opowieść zupełnie inaczej. Zupełnie inne akcenty były dla niej ważne, a gdzieś tam umknęło jej to, co ja uważałam za najważniejsze. To była lekcja, że powinnam popracować nad formułowaniem wypowiedzi i że definicje słów, które nosimy w głowach mogą się sporo różnić.
A rozmawiałam z dziewczyną smile

848

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
Czarna Kotka napisał/a:
dymitrop napisał/a:

ale nie interesujący w sposób o którym piszemy w temacie

Dokładnie w taki sposób.

I tak Ci nie udowodnię, że jest inaczej, ani Ty mi <bo jak w życiu czegoś takiego nie widziałem, to przez internet mi tego po prostu nie udowodnisz>

Czarna Kotka napisał/a:
dymitrop napisał/a:

Nie mówię, że to złe bo każdy nie musi się tym tak dogłębnie zajmować ale wtedy to nie jest twoje hobby (przynajmniej taka jest moja opinia)

Stopień dogłębności smile bywa bardzo zróżnicowany, a to, co ma się do powiedzenia o kasiążce zależy równiez od osobistej wrażliwości.

Niezbyt, bo jak mówiłem np. jeść, jeździć autem itp. mogę dzień w dzień a to nie oznacza, że to moja pasja.
A żeby bardziej podeprzeć ten argument to filmy i książki stały się dzisiaj o wiele bardziej produktem konsumpcyjnym niż się to niektórym wydaje <blockbustery jako sztandarowy przykład>. Oczywiście zawsze była kultura popularna czy jakieś romansidła klepane masowo i ja właśnie stawiam pytanie czy obcowanie z czymś takim to faktycznie "bycie w temacie". Bo jak już tutaj porównuję do jedzenia to jest chyba różnica jak ktoś kupuje gotowca w sklepie, ewentualnie mamusia zrobi mielone a tym, że ktoś dokształca się w tej kwestii (jakieś programy kulinarne) i poznaje nowe potrawy, kuchnie ze świata itp. Chyba nie powiesz, że nie ma różnicy i to coś więcej niż "stopień dogłębności" jak to ujęłaś. Dlatego napisałem, że niewiele osób się interesuje tym co ja a Ty wyleciałaś z jakąś szmirowatą ironią.

Czarna Kotka napisał/a:
dymitrop napisał/a:

I u mnie kolejność wygląda -> optymizm -> rozczarowanie a nie bycie zgorzkniałym od urodzenia

Tobie by się przydało może coś w stylu warsztatów, które organizowało, a pewnie nadal organizuje, np. Gdańskie Stowarzyszenie Akademickie. Rozejrzyj się, czy ktoś czegoś podobnego nie organizuje w Twojej okolicy. Generalnie umiejętności psychospołeczne, język ciała, komunikacja, negocjacje , takie sprawy. Polecałabym to każdemu, nie tylko osobom z problemami. Pamiętam np. takie ćwiczenie: mówię coś do dziewczyny, która była ze mna w parze, a ona potem ma powtórzyć to co ja mówiłam tak, jak ona to zrozumiała. Szok polegał na tym, że ona zrozumiała tę moją opowieść zupełnie inaczej. Zupełnie inne akcenty były dla niej ważne, a gdzieś tam umknęło jej to, co ja uważałam za najważniejsze. To była lekcja, że powinnam popracować nad formułowaniem wypowiedzi i że definicje słów, które nosimy w głowach mogą się sporo różnić.
A rozmawiałam z dziewczyną smile

WTF? co to ma do rzeczy? Jak widzę, że ktoś nie ma kompletnie własnych zainteresowań KTÓRE PIELĘGNUJE to co Ci mam powiedzieć?
I napisałaś, że ktoś nie rozumie ludzi bo patrzy na wygląd a nie na człowieka. Problem jest właśnie w tym, że ja rozumiem aż za dobrze <tzn. rozumiem, widzę jak naprawdę się zachowują ale nie mam zamiaru tego jakoś wielce tolerować, po prostu nie krytykuję i tyle>

849

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
Otis napisał/a:
oldorando napisał/a:

zbych dorasta w swojej reczywistosci, babcia mu mowi, ze jest 8 cudem swiata, mamusia go uwielbia bezkrytycznie, tatus "gdzies tam jest", ale tez jest z niego dumny..
wychodzi z domu i jest zonk- nikt go nie docenia...

theonlyone napisał/a:

Jeśli facet jest wychowywany w przekonaniu o tym, jaki to on jest zajebisty,to wtedy ma ogromną pewność siebie,raczej nie jest to typ szukający dowartościowania,czy uznania wśród innych,nie sądzę też aby był to ktoś kto ma problem z kobietami,wszak (?)Problem mają faceci z niskim poczuciem własnej wartości(...)

Stawiam na theonlyone: dziecko emocjonalnie porzucone przez nieobecnego ojca-narcyza, który się sporadycznie objawia, żeby pokazać, jaki to jest zajebisty, opowiadając bajki o sobie i świecie, oraz o tym, jaki syn będzie zajebisty, gdy sam już dorośnie. Alternatywnie DDA i ucieczka od rzeczywistości i dramatycznej złej samooceny. Lub kombinacja obu tych rzeczy.

oldorando napisał/a:

zbych(zalozmy) chce sie zmienic, chce sie nauczyc- ale nie wie jak...(brak wzorcow?) znajduje adepta, ktory daje mu zajebistosc w pigulce- bedzie za jednym zamachem, jak dr qeen, chuck norris...i kto tam jeszcze(nie znam sie) wiec bedzie go podziwiac KAZDY z otoczenia, i kobiety, i kumple, i wszyscy- posrednio lub bezposrednio..

Nie tyle chce się zmienić, co chce być jeszcze bardziej zajebisty.

oldorando napisał/a:

co doradzisz zbychowi???

Nic. Zbych nie jest specjalnie interesujący. Całkowicie skoncentrowany na sobie, jest przez to płytki i rozkojarzony. I ciągle podminowany, łatwo go sprowokować. Zbychowi należy dać to czego potrzebuje ? uwagi i podziwu. Trzeba go łagodnie przekonać do wynikających z dobrego współżycia z innymi benefitów.  Łagodnie i z empatią, jak z dzieckiem.

Załóżmy, że Zbych ? w jakiś szczególnych okolicznościach ? spotyka kobietę, która się na urok Zbycha łapie. Podziwia Zbycha, kocha go i chce z nim być. Tu warto zauważyć ? Zbych nie musi być brzydki. Przeciwnie ? kobiety zwykle umykają, bo widzą w nim lekkiego oszołoma - bajeranta, lekkoducha i nadwrażliwca, i zwyczajnie się go boją. Ale Zbych może być fizycznie całkiem, całkiem. I Zbych ma pewien sposób ? on się ZAKOCHUJE. Mówi kocham po tygodniu. Po miesiącu przynosi pierścionek. Nikt tak nie robi, bo ludzie są głupi. A Zbych jest zajebisty i tak robi. Jego fantazja nie zna granic. Co więcej sam w to wierzy. Więc owszem, w końcu jakaś da się nabrać. Jest ślub, jest małżeństwo.
Jak wygląda życie z narcyzem?

nooo, normalnie zywcem opisany pewien moj znajomy....

nie wazne jak zbych wyglada, zbych jest romantyczny, energiczny, i z fantazja...zbych oczekuje, ze upatrzona pani zakocha sie na zaboj, po 3 tygodniach...
i co dalej pytasz???

dalej zaczyna sie banal- codziennosc i nuda - kartofle na obiad zamiast wielkich uniesien.
pani z ksiezniczki staje sie zwykla baba, on z ksiecia przeistacza sie w "facecika" .
ona traci swoja tajemniczosc, niedostepnosc, on traci pozory zajebistosci.

on zaczyna ja zdradzac w poszukiwaniu dowartosciowania siebie.
(autentyk- "ona na moj widok tak reagowala, tak sie podniecala, ze nie potrafilem jej nie dac seksu", ona tak mnie podziwia, ona ma taka chemie, ona jest we mnie wpatrzona....)

potem sie rozstaja z zona - zbych szuka swojej ksiezniczki- znajduje.....
zakochuja sie po tygodniu...jest big love- ona ma takich "tygodniowych milosci" kilka...to upokarza zbycha...
porzuca ja....

i tak to zmeczenia materialu....

zbych szuka kogos, kto bedzie trwale, bezwarunkowo podziwial go, kto bedzie oddany i wierny jak pies...
i jednoczesnie nie bedzie jej szanowal za jej dostepnosc, za brak wyzwania,
potrzebuje lustro mowiace "kto jest najfajniejszy na swiecie"
ale te fajnosc wyniesie z domu , zostawi lustro w domu, i uzyje zajebistosci do uwodzenia niedostepnych kobiet...

850

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
oldorando napisał/a:

nie wazne jak zbych wyglada, zbych jest romantyczny, energiczny, i z fantazja...zbych oczekuje, ze upatrzona pani zakocha sie na zaboj, po 3 tygodniach...

dalej zaczyna sie banal- codziennosc i nuda - kartofle na obiad zamiast wielkich uniesien.
pani z ksiezniczki staje sie zwykla baba, on z ksiecia przeistacza sie w "facecika" .
ona traci swoja tajemniczosc, niedostepnosc, on traci pozory zajebistosci.
(...)
on zaczyna ja zdradzac w poszukiwaniu dowartosciowania siebie.
(autentyk- "ona na moj widok tak reagowala, tak sie podniecala, ze nie potrafilem jej nie dac seksu", ona tak mnie podziwia, ona ma taka chemie, ona jest we mnie wpatrzona....)
potem sie rozstaja z zona - zbych szuka swojej ksiezniczki- znajduje.....
zakochuja sie po tygodniu...jest big love- ona ma takich "tygodniowych milosci" kilka...to upokarza zbycha...
porzuca ja....

Zbych zbyt w swoją zajebistość wierzy, żeby ot tak swoją żonę porzucić. Kiedy dotrze już do miejsca, w którym uzna swoją żonę za głupią babę, co się na zajebistości nie zna, babę, która OCZEKUJE (normalności , pracowitości, zaangażowania), babę, która wszystko spłyca i już Zbycha nie wielbi, Zbych zaczyna żonę upokarzać, winić za klęskę związku, za to, że za mało kochała, że się za mało ?o nich? starała (w sensie: o niego). Zbych nie odchodzi. Zbych porzuca tę biedną, głupią kobietę. Mówi ?lecz się?, ?jesteś wariatką?, bo ona teraz próbuje stawiać granicę, zaczyna rozumieć, że nie przetrwa, jeśli pozwoli się Zbychowi poniżać. Zbych w ostatnim geście swojej zajebistości, kiedy w końcu znajdzie sobie nowy obiekt uczuć (a może stary, jakaś co ją kochał w ogólniaku?), wraca, żeby pokazać swojej żonie ? ?to ona, z tobą nie było mi nawet w połowie tak dobrze jak z nią?. A tzw. ONA sama dopiero się ze swoim mężem rozstała. Ma syna lub córkę. Ale dla niej najważniejsza jest Miłość. Oto spotkała Zbycha Wspaniałego, faceta z odzysku, który Kocha ją już po tygodniu, a ona tak tej miłości potrzebuje... Przecież jest sama z dzieckiem, wzgardzona przez swojego ex.

To nie koniec historii. Bo Zbych także ma dziecko. Żona, w nieco lepszych czasach, urodziła Zbychowi synka, małego Zbysia. Zbysio jest bystrym i ładnym chłopcem. Po ojcu.

851

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

otis- celny opis...

a w moim przykladzie bylo tak:

on poznal ja- ona byla nieciekawa, (wyksztalcenie podstawowe, zero ambicji, mial ja za byleco), ale uwielbiala zbycha.
zbych zmajstrowal dzidziusia.
potem drugiego, i trzeciego....ona siedziala w domu, on mial ambicje, chcial zwiedzac swiat, chcial od zycia wiecej....
zona byla coraz bardziej niewydarzona- coraz mniej ja szanowal...zdradzal, gdzie popadnie...

odchodzi od zony, poznaje laske barbi.
wysoka, mloda, ladna...zlapal pana boga za nogi!!!
ale laska stawia wymagania, i nie wielbi zbycha wystarczajaco.

poznaje pania- ona starsza, ale "gwiazda", taka flirtujaca, z niezaspokojonym "glodem milosci"
w miedzyczasie zbych majstruje zonie 4 dziecko....
ONA poznaje jego dzieci, odchodzi dla niego od meza, jest w zbycha zapatrzona....
chce z nia ukladac sobie zycie...
ale znow mu nie wychodzi....

zbych chce stabilizacji, chce normalnego zwiazku, obwinia kobiety, ze za malo sie angazuja, ze sa wyrachowane- szukaja milosci, a nie potrafia kochac bezwarunkowo..
zbych miota sie strasznie, z jednej strony zona(z 4 dzieci), z drugiej ONA, wciaz domagajaca sie jego uwagi, z trzeciej brak, wciaz brak "tej jedynej"

zbych szuka u mnie pomocy- chce, zebym mu dala "patent na szczescie"

co ty bys zbychowi doradzil?

852

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
dymitrop napisał/a:

bo jak w życiu czegoś takiego nie widziałem

Spoko, wszystko przed Tobą.

dymitrop napisał/a:

Chyba nie powiesz, że nie ma różnicy i to coś więcej niż "stopień dogłębności" jak to ujęłaś. Dlatego napisałem, że niewiele osób się interesuje tym co ja a Ty wyleciałaś z jakąś szmirowatą ironią.

Jeszcze nie widziałeś mojej ironii smile
Za bardzo to rozgraniczasz. Na szarych czytaczy i "znawców". A tymczasem granica jest płynna, ludzie czytają różne rzeczy i rozumieją z nich mniej lub wiecej, to zależy od stopnia oczytania i wyrobienia, ale też od indywidualnej wrażliwości. Osoba o dużej wrażliwości, nawet niewyrobiona, wyniesie z lektury sporo.


dymitrop napisał/a:

Problem jest właśnie w tym, że ja rozumiem aż za dobrze <tzn. rozumiem, widzę jak naprawdę się zachowują ale nie mam zamiaru tego jakoś wielce tolerować, po prostu nie krytykuję i tyle>

No to jak to jest, ze rozumiesz aż za dobrze, a nie potrafisz wyjść naprzeciw?

853

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
Czarna Kotka napisał/a:
dymitrop napisał/a:

bo jak w życiu czegoś takiego nie widziałem

Spoko, wszystko przed Tobą.

a ja myślałem, że w wieku ~ 20 lat wszystko widziałem

Czarna Kotka napisał/a:
dymitrop napisał/a:

Chyba nie powiesz, że nie ma różnicy i to coś więcej niż "stopień dogłębności" jak to ujęłaś. Dlatego napisałem, że niewiele osób się interesuje tym co ja a Ty wyleciałaś z jakąś szmirowatą ironią.

Jeszcze nie widziałeś mojej ironii smile
Za bardzo to rozgraniczasz. Na szarych czytaczy i "znawców". A tymczasem granica jest płynna, ludzie czytają różne rzeczy i rozumieją z nich mniej lub wiecej, to zależy od stopnia oczytania i wyrobienia, ale też od indywidualnej wrażliwości. Osoba o dużej wrażliwości, nawet niewyrobiona, wyniesie z lektury sporo.

Co do twojej ironii to takie pisanie jest śmieszne jakby twoja "ironia" miała być czymś strasznym -> swoją drogą to czym był tekst "naprawdę unikalne hobby"? pół-ironią?
To Ty za bardzo to rozgraniczasz, mianowicie na ludzi którzy czytają i nie. Ktoś przeczytał cokolwiek? -> książki hobby
i rozumiem, że swoim znajomym mówisz, że interesujesz się informatyką bo spędzasz czas na komputerze przed netkobiety? jeśli nie rozumiesz teraz tego co napisałem, to po prostu jesteś głucha na argumenty i piszesz dyrdymały "granica jest płynna" jakby to nie było oczywiste, że jest różnica między osobą która przeczytała 100 książek a 1000

Czarna Kotka napisał/a:
dymitrop napisał/a:

Problem jest właśnie w tym, że ja rozumiem aż za dobrze <tzn. rozumiem, widzę jak naprawdę się zachowują ale nie mam zamiaru tego jakoś wielce tolerować, po prostu nie krytykuję i tyle>

No to jak to jest, ze rozumiesz aż za dobrze, a nie potrafisz wyjść naprzeciw?

naprzeciw? a co mam kogoś poganiać żeby sobie zainteresowania znalazł?

854

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
oldorando napisał/a:

zbych chce stabilizacji, chce normalnego zwiazku, obwinia kobiety, ze za malo sie angazuja, ze sa wyrachowane- szukaja milosci, a nie potrafia kochac bezwarunkowo..
zbych miota sie strasznie, z jednej strony zona(z 4 dzieci), z drugiej ONA, wciaz domagajaca sie jego uwagi, z trzeciej brak, wciaz brak "tej jedynej"

zbych szuka u mnie pomocy- chce, zebym mu dala "patent na szczescie"

co ty bys zbychowi doradzil?

Zbych walczy o zachowanie zbychozajebistości. Czym bardziej się wszystko wali, tym mniej to ma ze Zbychem wspólnego. Zbych musiałby uznać, że to nie wpływ głupich bab czy idioty-szefa tylko jego własna nieudolność tak mu ciąży. Czym jest gorzej, tym wyższą cenę ponoszą inni ? bo Zbych za własne błędy nie płaci, nie on je przecież popełnia. A ktoś płacić musi.

Zbych musiałby stanąć twarzą w twarz z własnym wizerunkiem. Musiałby wyhodować w sobie umiejętność przyjmowania krytyki, że na ludzki sposób jest głupi, i że przede wszystkim sam sobie szkodzi. Być może Zbych, podobnie jak alkoholik, musi sięgnąć swojego dna, żeby móc się od niego odbić. Musi dostrzec, że jest narcyzem.

Oldorando, sporo z pewnością nt już przeczytałaś. Wszystkie drogi prowadzą do psychoterapii. Tak po ludzku to uważam, że warto o to zapytać tutaj - ale w osobnym, zadedykowanym wątku. W moim odczuciu wiele piszących tu osób mogło mieć z takim zjawiskiem bliski kontakt.

855 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-06-14 16:37:43)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
daenerys napisał/a:

Moje wnioski są jakie są.

Kobieta to wróg, któremu za wszelką cenę trzeba zrobić wodę z mózgu i wtedy można mówić o triumfie.


Śmieszne to trochę i przykre. Do tego, mam wątpliwości czy którejkolwiek ze stron przynoszą jakieś korzyści.  Druga kwestia, że dla mnie to jest trochę pójście na łatwiznę. Facet siada i szuka magicznych wskazówek jak w prosty sposób zbałamucić każdą kobietę - to ma być męskość?

Zdobywane lubimy być, chociaż ja osobiście wolę poznawanie niż zabawę w zdobywanie. Prezentowanie wartości - jak najbardziej, ale tych wartości które się faktycznie ma, a nie tych które ja bym chciała zobaczyć.

Generalnie jest to kolejny wątek, w którym to faceci są pokrzywdzeni.

Tak jakby problem ze znalezieniem fajnego partnera dotyczył tylko mężczyzn.

A to nie jest prawda. Kobiety mają taki sam problem. Jeśli któraś dostała od natury pełen pakiet cech pożądanych - znajdzie się dużo chętnych, jeśli nie - chętnych będzie mało, albo nie będzie żadnych. Cały myk polega na tym, że faceci widzą tylko te pierwsze, bo tylko za nimi się uganiają, reszta nie istnieje lub jest traktowana jak koleżanki, ew. koleżanki na jedną noc.




Jeszcze ten zarzut patrzenia na wygląd. Przecież to mężczyźni zwracają zdecydowanie większą uwagę na fizyczność i nie ma co odwracać kota ogonem, że niby tak nie jest. Tutaj akurat macie łatwiej. Szczególnie, że przeciętny facet, ale zadbany - to już jest coś. Przeciętna i zadbana kobieta...jest po prostu przeciętna.

smile Zauwaz jak niektorzy  faceci potrafia traktowac kobiety,ktore uznaja za "brzydkie"...

856

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
dymitrop napisał/a:

a ja myślałem, że w wieku ~ 20 lat wszystko widziałem

Całkiem sympatyczna ironia wink

dymitrop napisał/a:

pół-ironią?

Łagodną drwiną.

dymitrop napisał/a:

jest różnica między osobą która przeczytała 100 książek a 1000

To porozmawiaj z panią, która przeczytała 1000 książek z serii "desire" czy jak tam się nazywają te romansidła, a potem z panią, która przeczytała 100, ale to był Celine, Hemingway itd.
Niektórzy czytają dużo, bo czytanie jest odprężające, a co do tego czytania wybierają to już właśnie od wrażliwości zależy. I nie dorabiają do tego żadnej ideologii, nie powiewa im nad głową chorągiewka "projekt: hobby: książki". Dlatego granica jest płynna.

Czarna Kotka napisał/a:
dymitrop napisał/a:

No to jak to jest, ze rozumiesz aż za dobrze, a nie potrafisz wyjść naprzeciw?

naprzeciw? a co mam kogoś poganiać żeby sobie zainteresowania znalazł?

Wyjść naprzeciw w sensie ogólnym. Skoro rozumiesz ludzi. Rozumiesz ludzi?

857

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

"To porozmawiaj z panią, która przeczytała 1000 książek z serii "desire" czy jak tam się nazywają te romansidła, a potem z panią, która przeczytała 100, ale to był Celine, Hemingway itd."
Między tym także jest różnica, czy napisałem coś innego? - nie. PS: to pośrednio potwierdzenie mojej opinii dziękuje smile

"Niektórzy czytają dużo, bo czytanie jest odprężające, a co do tego czytania wybierają to już właśnie od wrażliwości zależy. I nie dorabiają do tego żadnej ideologii, nie powiewa im nad głową chorągiewka "projekt: hobby: książki". Dlatego granica jest płynna."
A czy ja dorabiam jakąś ideologię? Po prostu widzę różnicę. Też czytam dla przyjemności. Pani która czyta zmierzch i tysiące podobnych temu książek też czyta dla przyjemności. Różnica polega na tym, czy ona czyta i rzuca w kąt czy czytanie naprawdę jest jej pasją tzn. słowo pisane, literatura, ogarnia informację o autorach, ciekawostki itp.
Jesteś tak zaślepiona w swoje twierdzenie, że po prostu nie wierzę. Bo dla Ciebie granica jest płynna ale jednak wrzucasz wszystko na jedno kopyto. I w ten właśnie sposób kończę dyskusję bo dajesz mi jeden bezsensowny argument. A wiesz dlaczego on jest bezsensowny? Bo to coś w stylu "o gustach się nie dyskutuje" - a właśnie, że się dyskutuje bo od tego są ludzkie opinie i doświadczenia żeby je porównywać.
A ty piszesz, że granica jest płynna. Ja to wiem, fajnie, że piszesz taki truizm. I fajnie, że pasuje do tematu jak pięść do nosa. Bo jak już mówiłem jeśli nie widzisz różnicy między tym, że ktoś jeździ autem a się interesuje motoryzacją to jesteś zaślepiona, dziękuje. (i ja nie mam zamiaru pisać, że coś takiego jest złe; jak ktoś chce to może czytać hurtowo i mieć w pompie zgłębianie literatury i nadal czerpać przyjemność a o to chodzi).

"Wyjść naprzeciw w sensie ogólnym. Skoro rozumiesz ludzi. Rozumiesz ludzi?"
Już wiem dlaczego ta dziewczyna na kursie zrozumiała Ciebie inaczej niż Ty sobie to wyobrażałaś. Ty nie umiesz wyrażać swoich myśli bo właśnie tak odbiegłaś od tematu, że klękajcie narody.

858 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2015-06-14 23:28:56)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

W realu też się tak rzucasz? Wszyscy, którzy nie zgadzają się z Tobą są zaślepieni, nie umieją, nie widzą i w ogóle wszystko nie-?  To by było pewnym wyjaśnieniem Twoich trudności.
Przypuszczam też, że bronisz tego swojego hobby tak bardzo, ponieważ gdyby się okazało, ze granica jest istotnie płynna, to znaczy, że podobne "hobby" ma wielu innych ludzi, czyli okazałoby się, że  to już nie jest tak wyjątkowe i elitarne jak lubisz to widzieć, a Ty sobie tym właśnie kompensujesz swoje braki. Nie lubią mnie, uważają mnie za nudziarza, ale jestem od nich mądrzejszy.

859 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-06-15 07:59:29)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Też się nie dziwię:) Zobacz Czarna Kotka jak oni się wszyscy schematycznie zachowują:)

860

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

schematycznowsc widze tylko w jednym aspekcie

ty jestes zadowolony bo masz swoja i uznajesz za bostwo
a inni sa niezadowoleni, bo nie maja i chca cos zmienic
i zostaja zlinczowani bo jedyne co moga zrobic to isc zarobic wiecej peiniedzy i zwiedzic swiat
dobre rady ale by wyrwac materialistki i tepe dzidy ktore rozmawiaja tylko o podrozach
najczesciej organizowanych przez biura bo same by sobie nie poradzily z organizacja

wczuj sie w kogos polozenie tak jak tego 50kg 170cm chlopaczka

861 Ostatnio edytowany przez Martainn (2015-06-15 13:10:29)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Byłem ważącym coś w okolicy 50kg 170cm chłopaczkiem.

862

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
Czarna Kotka napisał/a:

W realu też się tak rzucasz? Wszyscy, którzy nie zgadzają się z Tobą są zaślepieni, nie umieją, nie widzą i w ogóle wszystko nie-?  To by było pewnym wyjaśnieniem Twoich trudności.
Przypuszczam też, że bronisz tego swojego hobby tak bardzo, ponieważ gdyby się okazało, ze granica jest istotnie płynna, to znaczy, że podobne "hobby" ma wielu innych ludzi, czyli okazałoby się, że  to już nie jest tak wyjątkowe i elitarne jak lubisz to widzieć, a Ty sobie tym właśnie kompensujesz swoje braki. Nie lubią mnie, uważają mnie za nudziarza, ale jestem od nich mądrzejszy.

nie, po protu powtarzasz w kółko jedno i to samo to podziękowałem i tyle. Niech pani informatyk nie obraża przez internet tak ludzi o których nie ma pojęcia smile
i w sumie nie wiem czy Cię to zaskoczy ale nawet ostatnio mi kumpel powiedział, że niewiele osób w tak prosty i szybki sposób przyznaje się kiedy nie ma racji
i bronię swojego "hobby" to mimo, że granica jest płynna to ja widzę do granicę i dla mnie twój punkt widzenia jest śmieszny bo patrzysz na świat czarno biało. I jak mówiłem w kwestii hobby nie mam zamiaru Cię już przekonywać

PS: swoją drogą czego się spodziewasz jeśli drwisz z rozmówcy w pierwszym poście? i to ja się rzucam smile

863

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
dymitrop napisał/a:

nie, po protu powtarzasz w kółko jedno i to samo

Przyganiał kocioł garnkowi smile

dymitrop napisał/a:

ostatnio mi kumpel powiedział, że niewiele osób w tak prosty i szybki sposób przyznaje się kiedy nie ma racji

Możesz stać się jedną z takich osób, wystarczy tylko chcieć wink

dymitrop napisał/a:

swoją drogą czego się spodziewasz jeśli drwisz z rozmówcy w pierwszym poście?

Spodziewam się rozróżnić tych, którzy mają dystans do siebie od tych, którzy go nie mają.

A teraz spójrz w lustro i powiedz sobie, że nie czujesz się mądrzejszy od innych, tych którzy Cię odrzucają, z powodu swojego hobby. Sam będziesz wiedział czy się okłamujesz czy nie.

864

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Okręciłaś kota ogonem jak dziewczynka z podstawówki.

865

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

"Przyganiał kocioł garnkowi smile"
faktycznie, ale jak nawet na pierwszy argument nie potrafisz odpowiedzieć to po co mam dawać inne

"Możesz stać się jedną z takich osób, wystarczy tylko chcieć wink"
ooo, czyli rozumiesz, że "wybrane" informację które opisałem bierzesz za fakt, byle mi coś "powiedzieć" a reszta co nie pasuje do twojego wykreowanego obrazka zostaje odrzucona? gratulacje

"Spodziewam się rozróżnić tych, którzy mają dystans do siebie od tych, którzy go nie mają."
zacznij od siebie. Najciekawsza jest sprawa skąd zaczęłaś sobie dopowiadać, że mam jakieś problemy itp. naprawdę mnie to interesuje bo nie wiem skąd to wzięłaś a tak czuć twoją pogardę w postach, że nie wiem jak w realu ludzie z tobą wytrzymują (jeśli zachowujesz się tak samo). Ja chciałem tylko określić co tak naprawdę znaczy być nudnym i na swój przykład podałem coś czymś się interesuję, a Ty dopowiedziałaś setkę rzeczy typu: oceniam powierzchownie ludzi, nie potrafię się dogadywać itp. zdajesz sobie z tego sprawę? Bo mam nadzieję, że tak. Poważnie, powinnaś częściej chodzić na te warsztaty o których pisałaś.

+ najlepsze wg mnie czyli typowo kobieca logika z tym "dystansem" do siebie czyli: ja mogę z Ciebie zażartować bo to żarty a Ty na mnie już nic nie możesz powiedzieć, bo się "rzucasz"

"A teraz spójrz w lustro i powiedz sobie, że nie czujesz się mądrzejszy od innych, tych którzy Cię odrzucają, z powodu swojego hobby. Sam będziesz wiedział czy się okłamujesz czy nie."
W życiu się nie spotkałem, żeby ktoś mi powiedział "czytasz książki? nie gadam z Tobą". Tutaj chodziło o sam fakt, rozmawiania o książkach a nie rozmawiania z ludźmi. Kolejne dopowiedzenia, gratulację pani informatyk

866

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Alfą się człowiek rodzi, nie może się nim stać tak z dnia na dzień.

867 Ostatnio edytowany przez Revenn (2015-06-15 23:07:32)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

I samiec alfa nie jest ten który zalicza laski tylko taka osoba która potrafi przywodzić grupą, umie podejmować trudne decyzje w życiu, potrafi porwać tłumy.

Polecam przeczytać co tak na prawdę znaczy to słowo http://pl.wikipedia.org/wiki/Osobnik_alfa , fakt wikipedia nie jest najlepszym źródłem wiedzy ale akurat w tym przypadku oddaje w 100% prawdę.

868

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
Wyspianski napisał/a:

Okręciłaś kota ogonem jak dziewczynka z podstawówki.

Bezcenna wizja małej dziewczynki robiącej z kota mumię przy pomocy jego własnego ogona smile

dymitrop napisał/a:

na pierwszy argument nie potrafisz odpowiedzieć

Najpierw to by musiał być argument.

dymitrop napisał/a:

Ja chciałem tylko określić co tak naprawdę znaczy być nudnym

To Twoje "tylko określanie" zakończyło się konkluzją, że kobiety oprócz wyglądu mają niewiele do zaoferowania i się, złe, powinny zmienić, i nie rzucać na lewo i prawo nudziarzami.  (Bo mogą trafić jakiegoś wrażliwego misia prosto w czułe na własnym punkcie serduszko).

Kiedy widzę faceta, który:
- pisze o swoich niepowodzeniach,
- pyta czepliwym tonem co oprócz wyglądu mają do zaoferowania kobiety (sorry, ale jak facet w okolicach dwudziestki PYTA o coś takiego, to coś z nim jest nie tak),
- uważa że ludzie powinni się zmienić żeby jemu i innym jemu podobnym żyło się lepiej,
to już dzwoni gdzieś w okolicach "często odrzucany, wysoki poziom frustracji, prawdopodobnie słabe umiejętności społeczne".
Dlatego napisałam o kursach i to było jak najbardziej w temacie.

Potem się na mnie obraziłeś, ze mam własne zdanie na temat "hobby", bo moim obowiązkiem jest oczywiście mieć Twoje zdanie.

Pytałam o rzeczy, na które nie odpowiedziałeś. Spróbuj. Tak/Nie. To jest o wiele ważniejsze, niż napisanie po raz kolejny jaka jestem zaślepiona, głupia, zła i zjadam płody na kolację smile

Czy rozumiesz ludzi?
Czy dogadujesz sie z nimi?
Czy ich, ogólnie, lubisz?
Czy czujesz się lepszy i wyjątkowy przez swoje "hobby"?

869

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Czarna Kotka (pechowa) udowodnilaś tylko istotny fakt. Kobiety nienawidzą wad i słabości u innych, bo przypominają oni je same.

870 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-06-16 00:49:53)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
Wyspianski napisał/a:

Czarna Kotka (pechowa) udowodnilaś tylko istotny fakt. Kobiety nienawidzą wad i słabości u innych, bo przypominają oni je same.

a ja w calym tym watku widze nienawisc ziejaca od panow...
ciekawe z jakiego powodu?
z powodu odrzucenia?

to wygladaloby ze "nienawidze kobiet za to, ze mnie nie doceniaja..."

871

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Faceci bardzo narzekaja na wszystkie kobiety ze sa zle, puste, bawia sie facetami i nie maja nic do zaoferowania procz seksu itd. Itd. A tymczasem maja matki, siostry, babki i kogo tam jeszcze i stad moje pytanie, kobiety w ich rodzinie to wyjątkowe anioly nieskazone tym co w kobietach najgorsze? A moze tez sa tymi zimnymi, pazernymi i okrutnymi babami?

872

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
kasia2303 napisał/a:

Faceci bardzo narzekaja na wszystkie kobiety ze sa zle, puste, bawia sie facetami i nie maja nic do zaoferowania procz seksu itd. Itd. A tymczasem maja matki, siostry, babki i kogo tam jeszcze i stad moje pytanie, kobiety w ich rodzinie to wyjątkowe anioly nieskazone tym co w kobietach najgorsze? A moze tez sa tymi zimnymi, pazernymi i okrutnymi babami?

dobre pytanie!!!

wlasnie jak kobiety sa xxxx
pozostaje zapytac- twoja mamusia tez???

873

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
kasia2303 napisał/a:

Faceci bardzo narzekaja na wszystkie kobiety ze sa zle, puste, bawia sie facetami i nie maja nic do zaoferowania procz seksu itd. Itd. A tymczasem maja matki, siostry, babki i kogo tam jeszcze i stad moje pytanie, kobiety w ich rodzinie to wyjątkowe anioly nieskazone tym co w kobietach najgorsze? A moze tez sa tymi zimnymi, pazernymi i okrutnymi babami?

Nawet jakby to co? Odrozniajcie brzydzenia sie cechami od ogółu płci. Brzydze sie zakłamaniem, ale nie kobietą. Moze byc kobieta niezakłamana, ale jeśli mam taką w domu to czemu mam sztucznie ją bronic? Nie kazdy jest w zyciu hipokrytą.

874

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
Wyspianski napisał/a:
kasia2303 napisał/a:

Faceci bardzo narzekaja na wszystkie kobiety ze sa zle, puste, bawia sie facetami i nie maja nic do zaoferowania procz seksu itd. Itd. A tymczasem maja matki, siostry, babki i kogo tam jeszcze i stad moje pytanie, kobiety w ich rodzinie to wyjątkowe anioly nieskazone tym co w kobietach najgorsze? A moze tez sa tymi zimnymi, pazernymi i okrutnymi babami?

Nawet jakby to co? Odrozniajcie brzydzenia sie cechami od ogółu płci. Brzydze sie zakłamaniem, ale nie kobietą. Moze byc kobieta niezakłamana, ale jeśli mam taką w domu to czemu mam sztucznie ją bronic? Nie kazdy jest w zyciu hipokrytą.

to bylo o generalizowaniu- nie o tym, kogo masz w domu....

875

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Niektorzy mezczyzni to fascynajace przypadki;)

876

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Ciekawi mnie ze tak duzo kobiet najezdza na inne kobiety, innych ludzi, ale jak chca komus cos wypomnac to zawsze stają sie święte i wymagają czegos wiecej niz same oferują. Jest matka ktora zdradza to znaczy ze jest zdradzaczką. Chcecie zaklamywac swiat to robcie to ale w gronie tych mniej mądrych, ktorym kit mozna wcisnac ze jak zdradza to ma powód.

877

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

sa tez kobiety krytykujace wady- nie czlowieka, nie plec, nie ogol....

878

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Sa tez kobiety ktore lubia jasne zasady, bez zgrywania bohaterki i szanujace mezczyzn a to np. Jesli ciebie kobieta zdradzila to nie znaczy ze wszystkie takie sa lub zrzucaja wine na partnera, wina lezy po obu stronach. A poza tym faceci ktorzy tak najezdzaja na kobiety to po co sa w związkach? Hipokryzja?

879

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

albo po co tak uparcie poszukuja tych wstretnych, podlych, niewiernych kobiet???

przeciez mozna za seks zaplacic, i po klopocie...
(i tak taniej i wygodniej niz te wszystkie starania.....)

880

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Tak bo sa zbyt wspaniali zeby cos z siebie dac;)

881

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
kasia2303 napisał/a:

Tak bo sa zbyt wspaniali zeby cos z siebie dac;)

ale nikt ich nie zmusza....

882

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Ale trzeba pokazac ze jest sie prawdziwym samcem a nie ciapa zyciowa

883 Ostatnio edytowany przez Vian (2015-06-16 02:22:05)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

a ty kasia kim jesteś przesiadując cały dzien w internecie? a sorry kobieta nic nie musi, w sensie jest <ciap!> bo jest, a facet ma byc inny i natrywianiać na taką <ciap!>

A Ty kim jesteś, że nie jesteś w stanie napisać 3 zdań po polsku i bez słów niecenzuralnych? Pisz tak dalej, a się szybko pożegnamy.

884

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
kasia2303 napisał/a:

Ale trzeba pokazac ze jest sie prawdziwym samcem a nie ciapa zyciowa

po co?????


zeby w efekcie zdobyc kobiete, ktorej sie nie chce???
zeby zainwestowac w seks, ktory mozna miec taniej??
zeby samemu sobie udowodnnic, ze nie warto ??

nooo, po co?

885

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

I tej pokretnej logiki niektorych facetow my kobiety nigdy nie zrozumiemy....

886

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
Wyspianski napisał/a:

a ty kasia kim jesteś przesiadując cały dzien w internecie? a sorry kobieta nic nie musi, w sensie jest <ciap!> bo jest, a facet ma byc inny i natrywianiać na taką <ciap!>

A Ty kim jesteś, że nie jesteś w stanie napisać 3 zdań po polsku i bez słów niecenzuralnych? Pisz tak dalej, a się szybko pożegnamy.

A Wyspianski dziekuje zs troske ale mam taka prace ze moge sobie na to pozwolic a poza tym to nie twoja sprawa co robie ze swoim czasem a o mojego meza sie nie martw, jest dorosly i oboje pracujemy:) troskliwy jestes;P

887 Ostatnio edytowany przez theonlyone (2015-06-16 06:58:05)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
oldorando napisał/a:

przeciez mozna za seks zaplacic, i po klopocie...
(i tak taniej i wygodniej niz te wszystkie starania.....)

Wiesz,jak ktoś ma duże potrzeby,to mógłby zbankrutować lol
Znaleźć kobietę do FF,chyba nie tak trudno,nie każda czeka z seksem pół roku big_smile

oldorando napisał/a:
kasia2303 napisał/a:

Ale trzeba pokazac ze jest sie prawdziwym samcem a nie ciapa zyciowa

po co?????


zeby w efekcie zdobyc kobiete, ktorej sie nie chce???
zeby zainwestowac w seks, ktory mozna miec taniej??
zeby samemu sobie udowodnnic, ze nie warto ??

nooo, po co?

Przecież nie każdy jest w związku i nie każdy chce,uogólniasz,
najbardziej chce,ten kto nigdy w związku nie był lub ma małe doświadczenie,Ci co już swoje przeżyli nie mają złudzeń o wspaniałej miłości do grobowej deski.



kasia2303 napisał/a:

I tej pokretnej logiki niektorych facetow my kobiety nigdy nie zrozumiemy....

Kobiety chyba z zasady logicznie nie rozumują,chyba,że są jakieś wyjątki,których nie znam big_smile

888

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
Wyspianski napisał/a:

Czarna Kotka (pechowa) udowodnilaś tylko istotny fakt. Kobiety nienawidzą wad i słabości u innych, bo przypominają oni je same.

Proszę zacznij odróżniać fakty od interpretacji.

889 Ostatnio edytowany przez daenerys (2015-06-16 14:49:19)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
theonlyone napisał/a:
kasia2303 napisał/a:

I tej pokretnej logiki niektorych facetow my kobiety nigdy nie zrozumiemy....

Kobiety chyba z zasady logicznie nie rozumują,chyba,że są jakieś wyjątki,których nie znam big_smile

A co jest logicznego w lataniu za kimś kim się gardzi ?

Tak jeszcze odnoście tego stawania się samcem alfa po jakimś kursie. Nie macie wrażenia, że gdyby to było takie proste, gdyby każdy mógł stać się takim samcem alfa, to w efekcie wrócilibyśmy do punktu wyjścia ? Bo przecież to bycie "alfą", cokolwiek kryje się pod tym określeniem, oznacza bycie kimś wyjątkowym, nietuzinkowym. A co to za wyjątkowość, która jest powszechna i łatwa do nauczenia?

Jeszcze jedno.Uważam, że wszyscy Ci uwodziciele wcale nie znają się na psychice kobiet, na ich podrywaniu itp. Za to świetnie się znają na męskiej psychice, dokładnie wiedzą co i jak napisać, żeby faceci odwiedzali ich fora, chodzili na kursy, oglądali ich filmiki na youtube.
Schemat podobny do tego, który stosują autorzy książek " jak stać się milionerem w pięć minut". Zainteresowani czytają, ale jedyną osobą, która się wzbogaca, jest autor.

890

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Wiecie co.... Każdy może być alfą i omegą, mistrzem w byciu... sobą.

891

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

@czarna:
"Najpierw to by musiał być argument."
ile dostałaś zaproszeń na te warsztaty? pewnie już na Ciebie czekają

"To Twoje "tylko określanie" zakończyło się konkluzją, że kobiety oprócz wyglądu mają niewiele do zaoferowania i się, złe, powinny zmienić, i nie rzucać na lewo i prawo nudziarzami.  (Bo mogą trafić jakiegoś wrażliwego misia prosto w czułe na własnym punkcie serduszko)."
gdzie to napisałem? serio cytaty proszę o to, że kobiety nie mają nic oprócz wyglądu i że są złe i że nie powinny rzucać na lewo i prawo nudziarzami - ja tylko stwierdziłem, że kobiety które pisały na pierwszych kilku stronach określają na start, że ktoś kto im się nie podoba jest na pewno nudny tzn od nich wychodziło założenie w stylu "facet nie jest pociągający = na pewno jest nudny". Dla mnie to obojętne - każda kobieta ma swoje kryteria tylko dlaczego komuś kto nie jest atrakcyjny wg nich od razu jest dorzucana masa wad typu właśnie "nudziarz" i "zakompleksiony"?

"Kiedy widzę faceta, który:
- pisze o swoich niepowodzeniach,
- pyta czepliwym tonem co oprócz wyglądu mają do zaoferowania kobiety (sorry, ale jak facet w okolicach dwudziestki PYTA o coś takiego, to coś z nim jest nie tak),
- uważa że ludzie powinni się zmienić żeby jemu i innym jemu podobnym żyło się lepiej,
to już dzwoni gdzieś w okolicach "często odrzucany, wysoki poziom frustracji, prawdopodobnie słabe umiejętności społeczne".
Dlatego napisałam o kursach i to było jak najbardziej w temacie."
pisałaś o kursach do mnie więc odbiorę jakby to było do mnie
-pisze o swoich niepowodzeniach? zależy jak na to patrzeć. Jak coś mi nie pójdzie to przyjmuję to z pokorą i przeważnie wiem gdzie nawaliłem ale nigdy się nie rozczulam nad sobą, mam lepsze metody spędzania wolnego czasu.
-ja się nie pytam bo po co mi to co mają do zaoferowania oprócz wyglądu kobiety. Szczerze, po co? Wszystko wychodzi w trakcie rozmów a z takim tekstem nigdy nie wyjadę i nie mam zamiaru.
-coś takiego napisałem? żeby ludzie się zmieniali? mi to obojętne, niech robią co chcą jeśli mi nieszkodzą

obraziłem się? ciekawie. Mam problem bo twoje zdanie także wjeżdża na moje i mi to wytykasz. Ale rozumiem, że ja nie mogę atakować twojego zdania ale Ty możesz
I to Ty pierwsza mnie zaatakowałaś ze swoją drwiną
argumenty dałem, przykłady, nawet takie "magie" jak metafora ale Ty masz to w pompie i powiedz mi kto jest zaślepiony?
i po raz kolejny twój "argument" typu "mam swoje zdanie". Rozumiem, że masz swoje zdanie. Ktoś ma inny. Ale co by to było jakby ludzie się na tym zatrzymali? Bylibyśmy w jaskiniach. Dlatego się dyskutuje. Dlatego ludzie przedstawiają argumenty, czego Ty nie robisz ("granice się płynne" nie są argumentem - to jest po prostu nic, nic nie dodaje do dyskusji)- jeśli nie widziałaś  moich argumentów to jesteś po prostu zaślepiona jak to już pisałem


"Pytałam o rzeczy, na które nie odpowiedziałeś. Spróbuj. Tak/Nie. To jest o wiele ważniejsze, niż napisanie po raz kolejny jaka jestem zaślepiona, głupia, zła i zjadam płody na kolację smile"
jakie pytania?

"
Czy rozumiesz ludzi?
Czy dogadujesz sie z nimi?
Czy ich, ogólnie, lubisz?
Czy czujesz się lepszy i wyjątkowy przez swoje "hobby"?"
kolejno
-tak
-ja chce się dogadać. Ale osoby takie jak Ty - nie za bardzo. Bo szczerze, odpowiedziałaś na cokolwiek co napisałem? Nie, ja mam takie wrażenie, że masz po prostu w dupie to co ja piszę. Ja tobie odpowiadam na wszystko w postach a Ty sobie selekcjonujesz. Bo chociaż Cię nie szanuję, nie mam zamiaru Cię poniżać i biorę pod uwagę wszystko co mówisz.
-Czy ogólnie lubię ludzkość? Nie i nie mam zamiaru, wierzę w potencjał ludzi i się przekonywuje na przykładzie moich przyjaciół, że mam z kim się zadawać. A teraz proszę o rzecz którą najbardziej nienawidzę w ludziach - "nie wierzysz w to, że świat jest dobry? Na pewno jesteś zgorzkniały i nikt Cię nie lubi." - innymi słowy - celowe poniżanie rozmówcy bo nie wierzy w jakieś wyświechtane bzdury promowane w Disneylandzie. Poważnie - to jest zaproszenie.
-lepszy i wyjątkowy? przez moje hobby? czuję się lepszy dlatego bo mam w ogóle hobby i jakieś zainteresowanie. Szukam ludźmi z zainteresowanie i dzielę się wiedzą.

ja odpowiedziałem. Ciekawe czy Ty potrafisz - szczerze wątpię.
PS: to prawdopodobnie ostatnia moja odpowiedź bo jeśli tym razem nie potraktujesz moich słów poważnie to też nie mam zamiaru z Tobą rozmawiać. Jeśli masz jakieś wątpliwości to przeczytaj moje odpowiedzi i zobacz w jakim stopniu ja się angażuję do twoich odpowiedzi a w jakim Ty do moich. Po czym dodatkowo obrzucasz mnie obelgami. Możesz twierdzić, że ja Cię zjechałem "bez powodu" ale jeśli nawet masz rację, to pewnie dlatego bo po prostu nie mam za co Cię zjechać, ponieważ dotychczas jeszcze nic nie zaprezentowałaś nie licząc pouczeń, wywyższeń, rad o które nikt Cię nie prosił, dyskusji pozbawionej argumentów z skwitowaniem "mam swoje zdanie, nie muszę Ci dawać argumentów CZYLI MOJA RACJA JEST MOJSZA NIŻ TWOJA (dzień świra- polecam) i na koniec przytyków bezpośrednio w moją osobę chociaż nic o mnie nie wiesz oraz bezpodstawnych przypuszczeń i dopowiedzeń + sprytna selekcja informacji polegająca na wyrywaniu z kontekstu pojedynczych zdań.
żeby było ciekawiej określę Ciebie po raz kolejny typową kobietą - mało daje od siebie, dużo wymaga

892 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-06-17 01:57:42)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
oldorando napisał/a:
kasia2303 napisał/a:

Ale trzeba pokazac ze jest sie prawdziwym samcem a nie ciapa zyciowa

po co?????


zeby w efekcie zdobyc kobiete, ktorej sie nie chce???
zeby zainwestowac w seks, ktory mozna miec taniej??
zeby samemu sobie udowodnnic, ze nie warto ??

nooo, po co?

i  jak rozumiec to ze facet  podrywa  kobiete ktora wcale nie jest  zainteresowany cool hmm


oldorando napisał/a:

albo po co tak uparcie poszukuja tych wstretnych, podlych, niewiernych kobiet???

przeciez mozna za seks zaplacic, i po klopocie...
(i tak taniej i wygodniej niz te wszystkie starania.....)

A i kazdy facet wychodzi z -brzucha tych  wstretnych, podlych, niewiernych bab neutral dzieki nim zyje

893 Ostatnio edytowany przez Colt47 (2015-06-17 05:01:16)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
dymitrop napisał/a:

ja tylko stwierdziłem, że kobiety które pisały na pierwszych kilku stronach określają na start, że ktoś kto im się nie podoba jest na pewno nudny tzn od nich wychodziło założenie w stylu "facet nie jest pociągający = na pewno jest nudny". Dla mnie to obojętne - każda kobieta ma swoje kryteria tylko dlaczego komuś kto nie jest atrakcyjny wg nich od razu jest dorzucana masa wad typu właśnie "nudziarz" i "zakompleksiony"?

Widocznie ciężko sie przyznać przed samą sobą że gardzi sie kimś ze względu na wygląd czy brak osiagniec widocznych golym okiem. Ocena powierzchowna, a jak tak sie dluzej poczyta forum to widac jak na dloni ze taka kobieta potrafi ocenic kogos caly charakter po zdaniu na jeden temat. Jakby doszedl do tego niepociągający wygląd to by go zmieliła żywcem. Tak jak dla wielu liczy sie to pierwsze wrazenie, jakby nie wiedzialy ze ono nic nie oznacza. Zaskakujaco latwo nowoczesne kobiety za wszystko obwiniaja mezczyzn, a pierwszy przyklad z brzegu to seks gdy sobie zasluzysz i nie podchodz jak nie wygladasz jak apollo, bo juz wiadomo ze jestes zakompleksiony. Dla nichto o jest wyznacznik wedlug czy czlowiek wartosciowy czy nie. Albo ta cala wartosciowosc, wnętrze sie nie liczy tylko jednak to co powierzchowne i bardzo plytkie.

Zabawmy sie moze w taka kobiete? Jesli ocenia powierzchownie to... i tu wypisujemy sterte wszystkich negatywnych cech charakteru ktorych nie lubimy, a ktore szybko przychodza nam na mysl. Moze jednak maja racje, tylko same sa nudne i zakompleksione, a zamiast dyskutowac tylko ponizaja i czekaja az pękniesz w rozmowie i sam sie osmieszysz, czym udowodnisz jej ze to ona jest górą. Czy to nie kompleksy i tym samym hipokryzja?

A z czego to sie bierze? Z wpojonego systemu funkcjonowania ze kobiete nalezy adorować, zdobywac by ją mieć, czy miec seks z nią (juz nie wspominajac ze dzis jest to maksymalnie zaburzone i wygodne, bo kobieta sobie na seks bez zobowiazan pozwala i daje prawo, a jednak dalej chce byc zdobywana jak w sredniowieczu, gdy cnota i uleglosc byla niesamowita wartoscia). I w dyskusji tez. Ona poniza a ty udowadniaj swoje racje i jesli cie nie uszanuje to nie przyzna. I tak ci madrzejsi ale mniej atrakcyjni koncza samotnie, bo racje przyzna tylko wtedy gdy sie jej spodobasz i pokazesz jej miejsce w szeregu np bedac kims wybitnym, a nie szarym dyskutantem. Pozostaje tylko spoufalac sie. Jesli widzisz ze kobieta wiecej wymaga niz daje to nie "zasluzyles" na nia, bo jestes zakompleksiony i jakas kobieta cie skrzywdziła. Czasem zal czytac.

894 Ostatnio edytowany przez oldorando (2015-06-17 13:37:33)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

nadal nie rozumiem...podchodzicie/podrywacie kobiety, chodzicie na te kursy, staracie sie, o kobiete...
przeciez kobiety sa powierzchowne, glupie, plytkie, i wredne....
po co chcecie miec kobiete?

wyobrazmy sobie sytuacje, ze ktorys z tutejszych rozmowcow zdobywa szalone powodzenie...moze miec wiekszosc kobiet...
wybiera wiec sobie (wcale nie powierzchownie), taka, ktora mu sie podoba...i....zaczyna jej pokazywac, jaka jest plytka, glupia, i jemu nie potrzebna...
do tego wam potrzebne powodzenie?
zeby wreszcie moc odtracac zainteresowane kobiety? zeby moc sie mscic?
zeby miec kogos do ponizania?
zeby codziennie mowic do niej"bo wy to, bo wy tamto"?

nie zartuje, nie kpie....poznalam mase takich facecikow- co za punkt honoru biora sobie uwiec kobiete, po to, zeby ja upokarzac....
postrzegacie kobiete jak wroga z ktorym trzeba walczyc, zeby sobie meskosc udowodnic...

poza tym, ze to warto leczyc, to meczycie sie z tym najbardziej wy sami.

moze dajcie sobie spokoj?
dajcie sobie spokoj i ze swoja fatyga i dajcie spokoj tym kobietom...
po co wam to?
wykupcie karnet do burdelu, zajmijcie sie polityka, jedzcie na misje, albo cos...jest wiele sensowniejszych mozliwosci wykorzystania swojej pasji...

PS ja wole byc sama niz z jakims mizoginem, ktory za punkt honoru wezmie sobie pokazywac mi jak malo jestem dla niego warta...

895

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
dymitrop napisał/a:

ile dostałaś zaproszeń na te warsztaty? pewnie już na Ciebie czekają

To w żaden sposób nie poprawia jakości "argumentu".


dymitrop napisał/a:

gdzie to napisałem? serio cytaty proszę o to, że kobiety nie mają nic oprócz wyglądu i że są złe i że nie powinny rzucać na lewo i prawo nudziarzami

dymitrop napisał/a:

DLATEGO małą prośba dla wszystkich kobiet nie rzucać takimi epitetami na lewo i prawo bo jest to zwyczajnie krzywdzące i lepiej pokażcie jakie same jesteście "interesujące" ( KONIECZNIE POZA WYGLĄDEM) a potem same określcie innych jako nudziarzy.

dymitrop napisał/a:

ja tylko stwierdziłem, że kobiety które pisały na pierwszych kilku stronach określają na start, że ktoś kto im się nie podoba jest na pewno nudny

Teraz ja poproszę o cytaty.


dymitrop napisał/a:

-pisze o swoich niepowodzeniach? zależy jak na to patrzeć. Jak coś mi nie pójdzie to przyjmuję to z pokorą i przeważnie wiem gdzie nawaliłem ale nigdy się nie rozczulam nad sobą, mam lepsze metody spędzania wolnego czasu.
-ja się nie pytam bo po co mi to co mają do zaoferowania oprócz wyglądu kobiety. Szczerze, po co? Wszystko wychodzi w trakcie rozmów a z takim tekstem nigdy nie wyjadę i nie mam zamiaru.
-coś takiego napisałem? żeby ludzie się zmieniali? mi to obojętne, niech robią co chcą jeśli mi nieszkodzą

1. piszesz.
2.

dymitrop napisał/a:

A ile do zaoferowania mają kobiety oprócz wyglądu?

3.

dymitrop napisał/a:

nie rzucać takimi epitetami na lewo i prawo bo jest to zwyczajnie krzywdzące

Mają zmienić swoje zachowanie.

dymitrop napisał/a:

obraziłem się? ciekawie. Mam problem bo twoje zdanie także wjeżdża na moje i mi to wytykasz. Ale rozumiem, że ja nie mogę atakować twojego zdania ale Ty możesz

Ja nie mam problemu, ze Ty masz inne zdanie. Z tym mogę dyskutować merytorycznie. Natomiast zarzucanie zaślepienia bo nie chcę się z Tobą zgodzić, jest już trochę żenujące.

Pani Kasia czyta książki lekkie, łatwe i przyjemne, dla odprężenia, szybko je zapomina (dzięki czemu może je czytać drugi raz), najbardziej lubi emocje, które towarzyszą czytaniu. Ma listę książek do przeczytania na cały następny rok.
Pan Jakub czyta głównie fantasy i sf. Literatura bez wątku fantastycznego jest dla niego nudna. Na początku szukał ucieczki od rzeczywistości i fascynowały go wizje alternatywnej rzeczywistości, z biegiem lat jednak zaczął kłaść nacisk również na dobry psychologiczny projekt postaci, oraz spójność świata. Ceni dobry warsztat. Ma ulubionych autorów. Kiedyś czytywał wywiady z autorami, żeby dowiedzieć się co ich zainspirowało do stworzenia tej czy innej wizji, ale potem uznał, że to mu psuje zabawę (np. Bene Gesserit wzięły się od grupy starych ciotek, wolałby tego nie wiedzieć) więc przestał. Aktywnie gra w RPG, najchętniej osadzonych w światach znanych mu z książek. Ostatnio był na konwencie.
Pan Marek czyta głównie biografie, interesuje się sławnymi postaciami historycznymi, jak sobie radziły z przeciwnościami losu i co stanowiło o ich wielkości. Uczy się z tego jak sam powinien postępować, żeby osiągnąć sukces i często opowiada znajomym o kardynale Richelieu, oraz innych ulubionych postaciach. Ale dobry kryminał też może być.
Pani Jola czyta chętnie powieści psychologiczne, bo łatwo wchodzi w emocje innych, nawet jeśli to to tylko postaci literackie. Pani Jola ma nudne życie i w ten sposób zabija tę emocjonalną nudę. Pani Jola ma kilku swoich ulubionych autorów, a ostatnio sięgnęła po nie-beletrystyczną  literaturę z zakresu psychologii osobowości. Zaczyna analizować pod kątem osobowości wszystkich swoich znajomych, oraz koty. Niektóre jej "diagnozy" są całkiem trafne. Następna na liście do przeczytania jest "Psychopatologia". Zaraz potem najnowsza Joanna Bator.
Joasia ma hopla na punkcie sagi "Zmierzch". Przeczytała całą dziesięć razy, wie wszystko o autorce, zna na wyrywki postacie, oraz biografie aktorów występujących w filmie, wie gdzie która scena była kręcona. Marzy żeby być wampirem i przeżyć wieczną miłość. Namiętnie pisuje erotyzujące fanfiction osadzone w świecie 'Zmierzchu". Fantazjuje o Robercie Pattisonie. Za pół roku porzuci swoją facscynację dla innej, podobnej. Coraz częściej sięga po horrory.
Pan Zbyszek czyta Becketta, Prousta, Joyce'a i Kafkę. Wszystko poniżej tej półki uważa za chłam. Zna biografie autorów, lubi chwalić się znajomością ciekawostek z ich życia, umie też na pamięć kilkanaście cytatów. Niestety, nie rozumie niemal nic z treści tego, o czym wspomnieni autorzy pisali, ale nawet tego nie dostrzega. Od trzech lat pisze własną wielką powieść. Napisał już pięć stron.
Pani Basia czyta wszysto co jej wpadnie w ręce. Od Muminków, po Steinbecka, od Sagi o Ludziach Lodu, po Mickiewicza. Czytanie ją odstresowuje, pozwala przeżyć przygodę, oraz bardzo poszera horyzonty na wielu różnych poziomach. Zdarza się, że pani Basia czyta ta samą książkę kilka razy w odstępach czasu. Jedne po prostu lubi, a inne, czytane w innym czasie odsłaniają zupełnie nowy poziom, którego poprzednio nie widziała. Często bywa, że pania Basię zainteresuje jakis watek z książki (na przykład historia Katarów) i spędzi miesiąc koncentrując się na tym właśnie wątku, czytając wszystko co się da na ten temat. Potem jej przchodzi, a za jakiś czas pojawia się inny wątek. Pani Basia nie przeżyłaby bez książek. ulubionych autorów ma, ale niewiele potrafi powiedziec o ich życiu. Wiele potrafi powiedziec o ich książkach i stylu pisania.
Pan Łukasz jest historykiem i filozofem. Literatura interesowała go z początku przede wszystkim od strony formowania się i ewolucji myśli ludzkiej i poświęcił temu spory kawał swojego życia. Po pewnym czasie odkrył, że przyjemność daje mu po prostu samo czytanie (doszedł do wniosku, że się starzeje). Aktualnie po kryjomu pochłania "Lśnienie".
Pani Gosia czytuje wyłącznie kryminały oraz biografie morderców. Hurtowo. Robi notatki i planuje zbrodnię doskonałą.
Pan Józef jest profesorem literatury angielskiej. Czyta, analizuje, publikuje, rzadko wystawia nos poza strony książki, życie codzienne go nie interesuje.

A teraz przeprowadź granicę.

dymitrop napisał/a:

odpowiedziałaś na cokolwiek co napisałem?

Cały czas odpowiadam na to, co piszesz. Tylko, zdaje się, nie piszę tego co trzeba, czyli nie zgadzam się z Tobą że jestem zaślepiona:) Nie wiem skąd Ci się wzięło, że jeśli ktoś nie odpowie krok po kroku na czyjś post, to to jest oznaka poniżania. Większość dyskusji toczy sie tu w ten sposób i nikt oprócz Ciebie nie czuje się tym poniżany.

dymitrop napisał/a:

teraz proszę o rzecz którą najbardziej nienawidzę w ludziach - "nie wierzysz w to, że świat jest dobry? Na pewno jesteś zgorzkniały i nikt Cię nie lubi." - innymi słowy - celowe poniżanie rozmówcy bo nie wierzy w jakieś wyświechtane bzdury promowane w Disneylandzie. Poważnie - to jest zaproszenie.

Hę? Następna rzecz, którą wziąłeś z sufitu i przeprojektowałeś na mnie.

dymitrop napisał/a:

czuję się lepszy dlatego bo mam w ogóle hobby i jakieś zainteresowanie.

dymitrop napisał/a:

Czy ogólnie lubię ludzkość? Nie i nie mam zamiaru

Masz takie prawo, tylko ludzie wyczuwają takie rzeczy. I będą zachowywać się z rezerwą w stosunku do mizantropa. Ja mam wrażenie, że Ty najzwyczajniej w świecie wielu płaszczyzn dotyczących tych ludzi po prostu nie widzisz, a Twoje reakcje  w tym wątku tylko to potwierdzają.
Dlatego warsztaty, o których wcześniej pisałam przydałyby Ci się, bo miałbyś rzeczywistą informację zwrotną odnośnie zrozumienia ludzi przez Ciebie i Ciebie przez ludzi.

896 Ostatnio edytowany przez dymitrop (2015-06-17 18:41:56)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

"To w żaden sposób nie poprawia jakości "argumentu".
wiem, a twoje przytyki poprawiają?

"Teraz ja poproszę o cytaty."
1 post Zapraszam

"1. piszesz."
CO?dziękuję za dyskusję, przejrzałem wszystkie swoje posty i nic takiego nie było

"A ile do zaoferowania mają kobiety oprócz wyglądu?"
pytanie do kobiet które zarzucają, że Ci co chodzą na alfa warsztaty są nudziarzami =/= zarzut do wszystkich kobiet

3. FAKT, a Ty potrafisz przyznać się do błędu ? + dla Ciebie chyba nie ma różnicy faktycznie między grupą osób a całością. To, że piszę do części osób (tutaj kobiety wyżej wymienione) nie odnosi się do ludzkości jako całości

Ty nawet nie próbowałaś dyskutować merytorycznie i jak pisałem, za stwierdzenie, że piszę o swoich niepowodzeniach dziękuję za rozmowę

PS: poważnie pójdź na te warsztaty bo ludzie z Tobą nie wytrzymają, dawno nie spotkałem kogoś kto ma tak "wywalone" na rozmówcę, przekręca wszystko, żeby było na jego i jeszcze wmawia innym problemy - poważnie, to nie jest normalne

897 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2015-06-17 19:36:00)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

W którym miejscu w pierwszym poście jest coś o "nudziarzach"?

Niepowodzenia:

dymitrop napisał/a:

A ile do zaoferowania mają kobiety oprócz wyglądu?

Czarna Kotka napisał/a:

Zacznij patrzeć nie tylko na wygląd, to zobaczysz. Niektóre mają do zaoferowania wiele, inne mało. Podobnie jak z facetami.
Zacznij patrzeć na LUDZI, po prostu.
To jest lekcja, do odrobienia. Ktoś, kto słabo widzi i słabo rozumie ludzi, nie będzie miał wśród nich "powodzenia" (nie piszę tylko o kontekście romantycznym, ale ogólnie).

dymitrop napisał/a:

A Ty myślisz, że nie próbuję i sobie tak z "tyłka" wyjechałem? I u mnie kolejność wygląda -> optymizm -> rozczarowanie a nie bycie zgorzkniałym od urodzenia

_____________________________________________________

dymitrop napisał/a:

pytanie do kobiet które zarzucają, że Ci co chodzą na alfa warsztaty są nudziarzami =/= zarzut do wszystkich kobiet

Równie dobrze mogłabym napisać ogólne zdanie typu "kiedy pada deszcz, jest jest też szaro na dworze" a potem utrzymywać że miałam na myśli tylko konkretny dzień.
"Ci" piszemy piszemy wielką literą tylko wtedy, kiedy zwracamy się bezpośrednio do kogoś.

Merytorycznie, to w moim poście wyżej poprosiłam, żebyś wyznaczył granicę pomiędzy ludźmi opisanymi w przykładach. Który już ma hobby, a który jeszcze nie ma? Za trudne?

898

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Czyli jak pokaże dziewczynie kolekcje znaczków to wyjdę na nudziarza??:)

899

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Tylko o ile nie zainteresujesz się jej kolekcją motyli, o której Ci opowie w bluzce BEZ dekoltu wink

900

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Ale kolekcja motyli trochę taka makabryczna jest, te biedne stworzonka przybite do jakiejś deski hmm

901

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

To może niech stanie na znaczkach z motylami wink

902 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-06-21 01:07:33)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?
Revenn napisał/a:

Ale kolekcja motyli trochę taka makabryczna jest, te biedne stworzonka przybite do jakiejś deski hmm

Oj tam taka kolekcja motyli to nie kolekcja kotów czy album ze zdjęciami cycków swoich byłych - może być ciekawa a na pewno jest ładna

903

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

A to by było ciekawe do zaprezentowania na pierwszej randce.
Leszku, oto album ze zdjęciami częsci ciała moich byłych. To cycki Janusza, miał lekką nadwagę.
To pięta Marka, tyłek Bogdana, pępek Henia, pacha Andrzeja, wątroba Stefana.... ups, ee, zamówiłeś już coś?
smile

904 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-06-21 23:51:57)

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

He he he ja bym się zaczął zastanawiać co w słoikach u siebie trzymasz, aż strach o zrobienie kanapki taką poprosić wink

905

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

http://i58.tinypic.com/2m360q0.jpg

906

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

O kurde, słodkie smile po zawartości naczynek spodziewam się że nie należysz do kategorii "dasz palca to wezmę całą rękę" - dosłownie i w przenośni wink

907

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Zgadzam się całkowicie, że to trochę beznadziejne, gdy facet musi grać i odtwarzać wyuczone regułki, jednak czasem... to lepsze niż nic. Naprawdę cięzko jest być z facetem niepewnym siebie, może dobrze, że co nieco się poduczą, rozwiną osobowość, po tych kurach, choć niekoniecznie poderwą.

908

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Zgadzam się całkowicie, że to trochę beznadziejne, gdy facet musi grać i odtwarzać wyuczone regułki, jednak czasem... to lepsze niż nic

Jak ktoś ma pajacować i udawać kogoś kim nie jest to lepsze jest jednak nic nie robić. Zecior zapewne do dzisiaj "ma wolne" w zaczepianiu panienek na ulicach wink

909

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Jak jesteś maskotką, to wezmę ;p

910

Odp: Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Sorry dziewczyny, ale samcem alfa się jest, albo nie, to się ma w żyłach, nie da się tego nauczyć, tak jak nie da się nauczyć kręcenia biodrami ? niektóre z was to potrafią perfekcyjnie, inne nie... :-) z samcami jest tak samo i nie chodzi mi o kręcenie pupą:-) pozdrawiam:-)

Posty [ 846 do 910 z 912 ]

Strony Poprzednia 1 … 12 13 14 15 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Samiec alfa - szkolenia uwodzenia dla nieśmiałych facetów ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024