dymitrop napisał/a:ile dostałaś zaproszeń na te warsztaty? pewnie już na Ciebie czekają
To w żaden sposób nie poprawia jakości "argumentu".
dymitrop napisał/a:gdzie to napisałem? serio cytaty proszę o to, że kobiety nie mają nic oprócz wyglądu i że są złe i że nie powinny rzucać na lewo i prawo nudziarzami
dymitrop napisał/a:DLATEGO małą prośba dla wszystkich kobiet nie rzucać takimi epitetami na lewo i prawo bo jest to zwyczajnie krzywdzące i lepiej pokażcie jakie same jesteście "interesujące" ( KONIECZNIE POZA WYGLĄDEM) a potem same określcie innych jako nudziarzy.
dymitrop napisał/a:ja tylko stwierdziłem, że kobiety które pisały na pierwszych kilku stronach określają na start, że ktoś kto im się nie podoba jest na pewno nudny
Teraz ja poproszę o cytaty.
dymitrop napisał/a:-pisze o swoich niepowodzeniach? zależy jak na to patrzeć. Jak coś mi nie pójdzie to przyjmuję to z pokorą i przeważnie wiem gdzie nawaliłem ale nigdy się nie rozczulam nad sobą, mam lepsze metody spędzania wolnego czasu.
-ja się nie pytam bo po co mi to co mają do zaoferowania oprócz wyglądu kobiety. Szczerze, po co? Wszystko wychodzi w trakcie rozmów a z takim tekstem nigdy nie wyjadę i nie mam zamiaru.
-coś takiego napisałem? żeby ludzie się zmieniali? mi to obojętne, niech robią co chcą jeśli mi nieszkodzą
1. piszesz.
2.
dymitrop napisał/a:A ile do zaoferowania mają kobiety oprócz wyglądu?
3.
dymitrop napisał/a:nie rzucać takimi epitetami na lewo i prawo bo jest to zwyczajnie krzywdzące
Mają zmienić swoje zachowanie.
dymitrop napisał/a:obraziłem się? ciekawie. Mam problem bo twoje zdanie także wjeżdża na moje i mi to wytykasz. Ale rozumiem, że ja nie mogę atakować twojego zdania ale Ty możesz
Ja nie mam problemu, ze Ty masz inne zdanie. Z tym mogę dyskutować merytorycznie. Natomiast zarzucanie zaślepienia bo nie chcę się z Tobą zgodzić, jest już trochę żenujące.
Pani Kasia czyta książki lekkie, łatwe i przyjemne, dla odprężenia, szybko je zapomina (dzięki czemu może je czytać drugi raz), najbardziej lubi emocje, które towarzyszą czytaniu. Ma listę książek do przeczytania na cały następny rok.
Pan Jakub czyta głównie fantasy i sf. Literatura bez wątku fantastycznego jest dla niego nudna. Na początku szukał ucieczki od rzeczywistości i fascynowały go wizje alternatywnej rzeczywistości, z biegiem lat jednak zaczął kłaść nacisk również na dobry psychologiczny projekt postaci, oraz spójność świata. Ceni dobry warsztat. Ma ulubionych autorów. Kiedyś czytywał wywiady z autorami, żeby dowiedzieć się co ich zainspirowało do stworzenia tej czy innej wizji, ale potem uznał, że to mu psuje zabawę (np. Bene Gesserit wzięły się od grupy starych ciotek, wolałby tego nie wiedzieć) więc przestał. Aktywnie gra w RPG, najchętniej osadzonych w światach znanych mu z książek. Ostatnio był na konwencie.
Pan Marek czyta głównie biografie, interesuje się sławnymi postaciami historycznymi, jak sobie radziły z przeciwnościami losu i co stanowiło o ich wielkości. Uczy się z tego jak sam powinien postępować, żeby osiągnąć sukces i często opowiada znajomym o kardynale Richelieu, oraz innych ulubionych postaciach. Ale dobry kryminał też może być.
Pani Jola czyta chętnie powieści psychologiczne, bo łatwo wchodzi w emocje innych, nawet jeśli to to tylko postaci literackie. Pani Jola ma nudne życie i w ten sposób zabija tę emocjonalną nudę. Pani Jola ma kilku swoich ulubionych autorów, a ostatnio sięgnęła po nie-beletrystyczną literaturę z zakresu psychologii osobowości. Zaczyna analizować pod kątem osobowości wszystkich swoich znajomych, oraz koty. Niektóre jej "diagnozy" są całkiem trafne. Następna na liście do przeczytania jest "Psychopatologia". Zaraz potem najnowsza Joanna Bator.
Joasia ma hopla na punkcie sagi "Zmierzch". Przeczytała całą dziesięć razy, wie wszystko o autorce, zna na wyrywki postacie, oraz biografie aktorów występujących w filmie, wie gdzie która scena była kręcona. Marzy żeby być wampirem i przeżyć wieczną miłość. Namiętnie pisuje erotyzujące fanfiction osadzone w świecie 'Zmierzchu". Fantazjuje o Robercie Pattisonie. Za pół roku porzuci swoją facscynację dla innej, podobnej. Coraz częściej sięga po horrory.
Pan Zbyszek czyta Becketta, Prousta, Joyce'a i Kafkę. Wszystko poniżej tej półki uważa za chłam. Zna biografie autorów, lubi chwalić się znajomością ciekawostek z ich życia, umie też na pamięć kilkanaście cytatów. Niestety, nie rozumie niemal nic z treści tego, o czym wspomnieni autorzy pisali, ale nawet tego nie dostrzega. Od trzech lat pisze własną wielką powieść. Napisał już pięć stron.
Pani Basia czyta wszysto co jej wpadnie w ręce. Od Muminków, po Steinbecka, od Sagi o Ludziach Lodu, po Mickiewicza. Czytanie ją odstresowuje, pozwala przeżyć przygodę, oraz bardzo poszera horyzonty na wielu różnych poziomach. Zdarza się, że pani Basia czyta ta samą książkę kilka razy w odstępach czasu. Jedne po prostu lubi, a inne, czytane w innym czasie odsłaniają zupełnie nowy poziom, którego poprzednio nie widziała. Często bywa, że pania Basię zainteresuje jakis watek z książki (na przykład historia Katarów) i spędzi miesiąc koncentrując się na tym właśnie wątku, czytając wszystko co się da na ten temat. Potem jej przchodzi, a za jakiś czas pojawia się inny wątek. Pani Basia nie przeżyłaby bez książek. ulubionych autorów ma, ale niewiele potrafi powiedziec o ich życiu. Wiele potrafi powiedziec o ich książkach i stylu pisania.
Pan Łukasz jest historykiem i filozofem. Literatura interesowała go z początku przede wszystkim od strony formowania się i ewolucji myśli ludzkiej i poświęcił temu spory kawał swojego życia. Po pewnym czasie odkrył, że przyjemność daje mu po prostu samo czytanie (doszedł do wniosku, że się starzeje). Aktualnie po kryjomu pochłania "Lśnienie".
Pani Gosia czytuje wyłącznie kryminały oraz biografie morderców. Hurtowo. Robi notatki i planuje zbrodnię doskonałą.
Pan Józef jest profesorem literatury angielskiej. Czyta, analizuje, publikuje, rzadko wystawia nos poza strony książki, życie codzienne go nie interesuje.
A teraz przeprowadź granicę.
dymitrop napisał/a:odpowiedziałaś na cokolwiek co napisałem?
Cały czas odpowiadam na to, co piszesz. Tylko, zdaje się, nie piszę tego co trzeba, czyli nie zgadzam się z Tobą że jestem zaślepiona:) Nie wiem skąd Ci się wzięło, że jeśli ktoś nie odpowie krok po kroku na czyjś post, to to jest oznaka poniżania. Większość dyskusji toczy sie tu w ten sposób i nikt oprócz Ciebie nie czuje się tym poniżany.
dymitrop napisał/a:teraz proszę o rzecz którą najbardziej nienawidzę w ludziach - "nie wierzysz w to, że świat jest dobry? Na pewno jesteś zgorzkniały i nikt Cię nie lubi." - innymi słowy - celowe poniżanie rozmówcy bo nie wierzy w jakieś wyświechtane bzdury promowane w Disneylandzie. Poważnie - to jest zaproszenie.
Hę? Następna rzecz, którą wziąłeś z sufitu i przeprojektowałeś na mnie.
dymitrop napisał/a:czuję się lepszy dlatego bo mam w ogóle hobby i jakieś zainteresowanie.
dymitrop napisał/a:Czy ogólnie lubię ludzkość? Nie i nie mam zamiaru
Masz takie prawo, tylko ludzie wyczuwają takie rzeczy. I będą zachowywać się z rezerwą w stosunku do mizantropa. Ja mam wrażenie, że Ty najzwyczajniej w świecie wielu płaszczyzn dotyczących tych ludzi po prostu nie widzisz, a Twoje reakcje w tym wątku tylko to potwierdzają.
Dlatego warsztaty, o których wcześniej pisałam przydałyby Ci się, bo miałbyś rzeczywistą informację zwrotną odnośnie zrozumienia ludzi przez Ciebie i Ciebie przez ludzi.