Ja byłam tak głupia, że zgodziłam się na urlop męża mając dziesięciodniowego noworodka w domu. Jedź - skoro musisz coś przemyśleć, skoro nie wyjechaliśmy nigdzie...A on - doceniam to.
Tak mnie docenił, Ze okazało się, że "sam" oznacza wyjazd z panną z biustem po liftingu... Jak pisałam smsa - że proszę go o szczerą odpowiedź kim jest kobieta z nr... To mi odpisał: pani niestety została w(...) i jest kierowniczką z butiku - po śniadania czasem dzwoni mój ty mały szpiegu. Na stwierdzenie: że dziwnie późnym wieczorem, żeby miała na rano świeże odpisał - ty to ni nie dasz odpocząć.
A potem się okazało, że "odpoczywał" w jej ramionach. Do dziś jak sobie to przypomnę to....
Swoją drogą to nieźle się krył..
Rodził ze mną dziecko, przecinał pępowinę, a w nocy siup - do łóżka innej. To nawet zwierzę tak by nie postąpiło.
w głowie mi się nie mieści to co napisałaś. Jestem wstrząśnięta. Co za zwierz:/ Ja pierrr....myślałam, że jak juz facet widzi swoje dziecko, to że ma w związku z tym jakieś emocje, jakąś więź i szacunek do swojej kobiety - matki swojego dziecka. Trzeba byc naprawdę jakimś nieludzkim zupełnie żeby cos takiego zrobić! nie pojmuje tego. Niestety Twój facet to zwykły frajer i Twoje dziecko będzie o nim myślało tak samo. Tego nawet nie można nazwać facetem-bo nie mam jaj. Nawet zwierzęta odczuwają jakies przywiązanie czy coś, zeby chronic mlode itd itd. Nie no jestem na maksa wstrząsnięta i współczuję strasznie:/
a swoją drogą...zastanawiam się czasem jakby bylo z moim gdybym ja byla w ciąży. Myślę że tak samo:/ tzn nie odszedłby raczej, ale na boku by mnie robił na bank! wiadomo ze z ciężarną nie poszarzuje tak jakby chcial zapewne. Poza tym skoro robil to jak bylismy razem i mimo tego ze mielismy pierwszoligowy seks(to sie czuje), to jest to logiczne ze robilby to tym bardziej gdybym byla w ciazy i stala sie dla niego bardziej obiektem typu 'to matka mojego dziecka', niz 'to moja sexowna laska':/ a on musi miec w kazdym momencie swojego zycia jakas 'sexowna laske' ktora samym widokiem swojego ciala dorpowadzi go do wzwodu. taki typ. blehhhhh. rzygac mi sie chce:|ciekawa jestem ile zaliczył odkąd nie jesteśmy razem...i ile pieniędzy na to wydał:] hahahaa. palant