Nie rozumiem cię , ta sytuacja o której pisałam miała miejsce teraz ok. 2 m-cy temu , o tym jak z nią skończył - dlaczego uważasz że tego nie zrobił
Podobne tematy
relacje zakończył ale po kilku miesiącach znów zaczął do niej dzwonić i trwało to kolejne 6 miesięcy
sytuacje którą opisywałam teraz - spotkanie i zakończenie romansu oraz jej sms
to sprawa sprzed dwóch miesięcy
rozumiem stracone życie
dowiedziałaś się o romansie
zakończył go
po kilku miesiącach wrócił do relacji
kiedy znowu się dowiedziałaś - zakończył je
od dwóch miesięcy nie ma z nią kontaktu
pytanie brzmi - co ty masz i możesz zrobić, żeby za kilka miesięcy nie zaczał znowu?
czy ty wogóloe możesz coś zrobić?
czy masz na to wpływ?
pytanie brzmi - czy będziesz umiała zyć w niepewności?
czy będziesz potrafiła zaufać, że teraz, akurat teraz, akurat tym razem... nie nawiąże z nią znowu kontaktów?
pytanie brzmi:
czy choć trochę wygaśnie twój ból i żal
żałośc i złość na to co się stało?
może złości jeszcze nie poczułaś.. ale poczujesz, złośc i nienawiść
rozumiem, że chcesz z nim być
rozumiem, że chcesz dac mu szansę
zastanawiam się co ja bym zrobiła, ja uznałam po zdradzie, że każda sytuacja nawiązania przez niego relacji i tak dalej.. oznacza koniec
ale, gdybym jednak zdecydowała - no tak, teraz wreszcie zrozumiał, to wiesz co bym zrobiła??
naprawde co bym zrobiła??
dałabym mu czystą kartkę papieru i powiedziałą - napisz, napisz do mnie swoje zobowiązanie
wpisz datę
napisz ZOBOWIĄZANIE
zacznij,
Kochana żonio:
w czasie takim a takim miałem kochankę, zdradziłem cię, zdradziłem cię fiozycznie ileś razy i utrzymywałem z nią intensywny kontakt. ona nazywa się. i mieszka tam i tam...
potem obiecałem ci, że już nigdy z nią i że wybieram ciebie
ale nie doptrzymałem słowwa, skłamałem oszukałem cię znowu
w czasie - utrzymywałem z nią kontakt mailowy, telefoniczny i esemesowy
dwa miesiace temu, gdy dowiedziałaś się o tym postanowiłem zerwac tę znajomośc definitywnie
zrobiłem to, byłem u niej, powiedziałem jej to
zobowiązuje się do tego, że już nigdy nie nawiąże z nią kontaktu
zobowiązuję się do tego, że już nigdy nie oszukam cię w taki sposób, że juz nigdy nie wejde z nikim w takie relacje
zobowiązuję się do tego, że dopóki będziesz moją żoną będę ci wierny, będę uczciwy i nie opuszczę cię aż do śmierci
jesli jest wierzacy - każ mu dopisać - TAK MI DOPOMÓZ BÓG
i niech to podpisze
a potem spójrz mu w oczy i powiedz- od tego odwrotu nie ma
to ostatnia szansa, ostatni raz, gdy jestem gotowa spróbowac naprawiać to całe bagno w które nas wpakowałeś.
jesli nie dotrzymasz tego, co tu napisałeś - NIE MA NAS...
nie wiem czy potrzebuje takiego zapewnienia , w takiej formie
dla mnie to wygląda trochę inaczej
jeżeli będzie chciał to zrobić to zrobi , czy będzie taka kartka czy nie - to ja muszę być wtedy pewna że nie będzie w stanie mnie już przekonać że to kolejna pomyłka i to ja muszę chcieć w to uwierzyć że już więcej mnie nie skrzywdzi , że nie będzie mnie bolało to co zrobi
nad tym teraz pracuje
chcę być na to przygotowana
że gdy się dowiem że kolejny raz mnie okłamał
to ze stoickim spokojem wręcz z uśmiechem na twarzy , powiem
TO KONIEC
bo cóż
teraz już wiem że kolejny raz może być
to słaby , zagubiony człowiek
a ja nie chcę już więcej cierpieć
w sumie to czasem myślę że mógł wybrać ją
byłoby prościej
własnie straconezycie\
\
włąśnie dla tego powinnaś zarządać od niego SYMBOLU
tej kartki napisanej przec niego
przeczytaj wątek malwiny z Kobiet na zakręcie
MALWINA stopniowo, miotając się i cierpiąc pozwoliła swojemu męzowi na przesuwanie granic...
ty własnie robisz to samo
a twój mąż JUŻ WIE, że wybaczyłaś drugi raz
jak najdzie go słabośc, pomyśli,że wybaczysz trzeci raz
a potem znowu będzie zupełnie szczery i rpawdziwy w tym, że bedzie deklarował, ze jesteś najwazniejsza na świecie...
DZIEWCZYNY! pomóżcie mi wytłumaczyć straconej - NIE WOLNO CI NAGINAĆ SWOICH GRANIC
on musi zapłącić cenę za to, że cię znowu okłamał oszukał
on musi dac ci SYMBOL
ty musisz mu pokazac, że ten drugi raz nie został przez ciebie potraktowany jak peirwszy.. malwina.. ratuj...
Ja bym zazadala.
Szkoda , ze jak bylam na dnie piekla, nie trafilam na forum.
Stracone - nie zastanawia Cie, ze idziesz ta sama sciezka, co po pierwszej zdradzie?, ze przerabiasz to samo?
Moze dobrze by bylo cos nowego wprowadzic.
Dac mu jednak wiecej do myslenia.
Napisanie takiego oswiadczenia bedzie upokorzeniem dla niego , ale nalezy mu sie.
Wiem, ze bardzo chcesz, zeby w koncu sie uspokoilo, zeby chociaz troche bylo normalnie...., tylko czy on to dobrze zrozumie?
betina, ale czy dla staraconego życia będzie normalnie?
toi najwazniejsze
dla mnie normalnie nie jest
po tylu latach!
a facet dał dupy drugi raz
MUSI wiedzieć, że to ostatni raz
i nie sądź stracone że dla niego to takie oczywiste
akurat
raz się udało, uda się znowu
sama go suprawiedliwiasz
bo taki biedny, słaby, szantażowany
WIEdział co robi stracone życie
i za pierwszym i za drugim razem
tego się trzymaj i nie daj się wmanewrowac w biednego misia co to nie wiedział
jak się łapę w ogień wkłada,m to ta ręka się pali
każdy debil to wie
twój mąż debil treż
mój mąż debil też
mąż debil betiny też
a zatem mój maż WIE
dostał ode mnie to w formie
patrzę w oczy, trzymam za ręce i mówię.. jeżeli... to koniec naszej rodziny, obiecuję i przysięgam, na miłośc do naszego syna, której się nigdy nie sprzeniewierzę
jeśli zawiedziesz mnie chociaż raz -to koniec naszej rodziny
ok
zrobię to
coś mi się przypomniało a pro po tych zapewnień i deklaracji
kiedyś po tym pierwszym razie sam z siebie złożył taką można powiedzieć obietnice
że jeżeli kiedykolwiek miał by się do niej odezwać ponownie to na pewno wcześniej porozmawia ze mną i zakończy nasz związek - nigdy już więcej mnie nie oszuka w ten sposób , ponieważ wiedział że tylko tego od niego oczekuje
UCZCIWOŚCI
No i chyba zapomniał zakończyć ze mną zanim zaczął ponownie z nią
A z drugiej strony co kieruje taką kobietą która zraniona raz obietnicami i zapewnieniami wchodzi ponownie w relacje i wierzy że tym razem będzie inaczej
Kiedy widzi nas ciągle razem , kiedy mijają miesiące a on nic nie robi żeby np. wyprowadzić się z domu , kiedy każdą noc spędza w domu z żoną , jest na każde moje zawołanie - przecież musiała o tym wiedzieć - wiedziała np. że byliśmy na wczasach w wakacje
CO ONA SOBIE MYŚLAŁA
przenigdy się nie zastanawiaj nad tym co ona myslała
ona jest głupia
nie jest warta żebys powięcała jej czas i uwagę
żeby jej emocje i uczucia dotyczyły ciebie
zrób tak- włącz nagrywanie w telefnie, skieruj go na siebie i nagraj jak wyzywasz tę łapserdaczkę od jakich tylko... trak szczerze i od serca
a potem to sobie puść
)
i odpuść
zobaczysz, że to na nic
ok
zrobię to
coś mi się przypomniało a pro po tych zapewnień i deklaracji
kiedyś po tym pierwszym razie sam z siebie złożył taką można powiedzieć obietnice
że jeżeli kiedykolwiek miał by się do niej odezwać ponownie to na pewno wcześniej porozmawia ze mną i zakończy nasz związek - nigdy już więcej mnie nie oszuka w ten sposób , ponieważ wiedział że tylko tego od niego oczekuje
UCZCIWOŚCI
No i chyba zapomniał zakończyć ze mną zanim zaczął ponownie z nią
właśnie straconeżycie
(zmień nick, bo ten cięzki jest bardzo....zmień na ODNOWA ( że niby zaczynasz życie od nowa, bo stare nbyło stracone... co sądzisz?/)
granice się przesuwają
dostosowują
jeśli teraz zareagujesz tak, jak poprzednio, on może zareagowavc tak samo.. jak poprzednio
jej nie przeszkadzały tajemnice, czas, to, że was widziała
twój mąz czuł się w tych relacjach na tyle dobrze, że mimo tego, co deklarował... był gotów dalej ryzykowac, żeby utrzymywać kontakty z nią....
Kochana.
Przesunęłam granice.
Czuje się z tym obrzydliwie.
Dlaczego?
Bo ktoś kto zniża się do zera.. do dna.. przeciwko mnie.. nie jest wart tego gestu. Cierpi teraz moja duma.. mój honor( ja wiem,że to już mało... popularne)...
A to chol...ernie boli...
malwina, czy zatem rada moja do straconegożycia - usiądź, napisz, zaświadcz.. ma sens? hgdybyś cofneła czas.. zrobiłabys to? po pierwszym wyrzuceniu jego ciuchów z chaty i jego błaganiu na kolanach, że tylko ty??
kazałabys mu napisać
a potem wyjełabyś "to nagranie" i powiedziała - złamałes zasady
żegnaj
to co nam zostaje, musi zostać, to własnie to poczucie własnej wartości
szacunek do samych siebie
honor i duma
a przesuwanie granic.. powoduje ,że tracimy to... i źle nam z tym.. z dnia na dzień.. coraz gorzej.........( pisane z praktyki)
cięzko się ponownie spionizować, jak się dało komuś przygiąć do ziemi
ale się da malwina
jednym porzadnym ruchem, trza wystrzelić w górę. i już
a propos nie zdradziłem cię srutu tu tu
mówisz: oszukiwałeś, kłamałeś, ukrywałeś relacje z inną kobietą, wysyłałeś esemesy, dzwoniłeś, żeby się emocjonalnie podrajcować, pielęgnowałeś wzwody - to, że nie umoczyłeś - to sprawa naprawdę wtórna w tej sytuacjio
To właśnie najmniej jest istotne. To umoczenie. Osioł po jakimś czasie pojmie. Znam go. I oczywiście liczę na to. Zapytałam go; wyobraź sobie, że robię sobie z Ciebie kwadratowe jaja. jawnie. Ale w twarz mówię; zdaje Ci się. Jak byś się czuł? Co byś wolał? że rozłożyłam pod wpływem czegokolwiek komuś nogi i tego żałuję? czy przez X czasu gierki powodujące, że odeszłam prawie od zmysłów.