netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

miłość po zdradzie

211 odpowiedzi33 562 wyświetleniazałożony przez straconeżycie, 04.11.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » miłość po zdradzie

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 212 ]

131

Odp: miłość po zdradzie
prt napisał/a:

mam 22 lata jestem 3lata po ślubie i mam 3letnią córeczkę. i powiem wprost zdradzałam męża tzn miałam romans z żonatym facetem i właśnie kilka dni temu wszystko się wydało przyznałam się do wszystkiego bo chodziły plotki na mój temat już nie muszę pisać jakie bo wiadomo co okazało się że rozpowiada je mój kochanek którego uważam za huja.poszłam do jego żony i o wszystkim jej powiedziałam bo dlaczego ona ma nie wiedzieć skoro on i tak w większości naszym znajomym powiedział mój mąż dobrze go zna lepiej niż jego żona powiedział jej o wcześniejszych zdradach o których ja nie miałam pojęcia wiem też teraz że spotykał się ze mną i innymi dziewczynami nie potrafił się do niczego przyznać ciągle się zapierał .nie wiem co mam zrobić mój mąż się załamał ja bardzo tego żałuje i zrobię wszystko żeby ratować nasze małżeństwo nie pozwolę mu odejść .wiem to jest śmieszne co teraz napisze ale ja go kocham i zrozumiałam wreszcie jak cenną mam osobę u swego boku.nie wiem jak będziemy dalej z tym żyć ale pragnę tylko żeby mi wybaczył.wiem że nie ma dla mnie usprawiedliwienia oddałabym wszystko żeby cofnąć czas

Sory , ale muszę to napisać
Własnie takie kobiety jak ty niszczą życie innym

132

Odp: miłość po zdradzie

"Sory , ale muszę to napisać
Własnie takie kobiety jak ty niszczą życie innym"

I to święta prawda jest. Takie kobiety to niestety egoistki.

133

Odp: miłość po zdradzie

Ja nie wiem, czy bym wybaczyła swojemu chłopakowi zdrade, ale wiem że bym sie po tym nie pozbierała dlatego nie chce zobaczyc jaki to ból...

134

Odp: miłość po zdradzie
kiniam1995 napisał/a:

Ja nie wiem, czy bym wybaczyła swojemu chłopakowi zdrade, ale wiem że bym sie po tym nie pozbierała dlatego nie chce zobaczyc jaki to ból...

I tego ci życzę z całego serca , obyś nigdy nie musiała przez to przechodzić

135

Odp: miłość po zdradzie

A ja mam takie pytanie
do Was wszystkich
Co byście zrobiły gdyby zaistniała taka sytuacja w której jesteście świadome tego że wasz facet zakochał sie w kobiecie z którą was zdradził i poinformował was o tym ze pomimo tego że bardzo ją kocha to poświęci się dla rodziny i zostanie z wami gdyż nie może was zranić i nie chce abyście cierpieli przez niego .

136

Odp: miłość po zdradzie

Stracone życie. Nie przyjęłabym tej oferty. Nigdy bym o tym nie zapomniała. I biorąc pod uwagę wystarczający ból i upokorzenie wynikającego z tego ze mnie po prostu nie szanował i nie był zwyczajnie po ludzku lokalny i uczciwy wobec mnie- to nie prayjelabym jamluzny w postaci jego laskawej obecności i poświęcenia. Święty czy co?? Dobry pan cholera jasna???? Niech spada na drzewo. Stać mnie na cos wiecej niż litość.

Nigdy bym nie zapomniała o tych słowach. W każdej chwili pamiętalabym o tym gdyby był miły kochalby się ze mnA robił mi chiiazby gwiazdkowe prezenty. 
To byłoby okrucienstwo wobec mnie. To by znaczyło ze jestem dla niego nikim. Nie jestem małym dzieckiem a on nie jest moim tatusiem zeby się nade mnA litowac i mnie chronić.
Poświęcił się!!! Wypad z baru. Jest klamca i obludnikien a na się nie zgodzę zeby dla mnie stawał się mamsymilianem kostka...
Stać mnie na wiecej. Stać mnie na miłość a nie jamluzne.

137

Odp: miłość po zdradzie

Nigdy w zyciu nie zgodziłabym sie na taki układ. Związek ma dawać poczucie bliskości i więzi emocjonalnej. Jak budowac związek skoro emocje są ulokowane w gdzieś indziej? inną kocha, inna jest ważniejsza, o niej myśli a ze mna jest z łaski, z litości czy ze współczucia. Ja myslę, że facet który taka propozycję składa wcale nie ma na myśli dobra rodziny tylko swoją wygodę i święty spokój. Po co odchodzić od rodziny i ryzykować skoro można mieć Dom - Hotel z pełnym serwisem i ukochaną na boku.

138

Odp: miłość po zdradzie

Stracone życie. Nie przyjęłabym tej oferty. Nigdy bym o tym nie zapomniała. I biorąc pod uwagę wystarczający ból i upokorzenie wynikającego z tego ze mnie po prostu nie szanował i nie był zwyczajnie po ludzku lokalny i uczciwy wobec mnie- to nie prayjelabym jamluzny w postaci jego laskawej obecności i poświęcenia. Święty czy co?? Dobry pan cholera jasna???? Niech spada na drzewo. Stać mnie na cos wiecej niż litość.

Nigdy bym nie zapomniała o tych słowach. W każdej chwili pamiętalabym o tym gdyby był miły kochalby się ze mnA robił mi chiiazby gwiazdkowe prezenty. 
To byłoby okrucienstwo wobec mnie. To by znaczyło ze jestem dla niego nikim. Nie jestem małym dzieckiem a on nie jest moim tatusiem zeby się nade mnA litowac i mnie chronić.
Poświęcił się!!! Wypad z baru. Jest klamca i obludnikien a na się nie zgodzę zeby dla mnie stawał się mamsymilianem kostka...
Stać mnie na wiecej. Stać mnie na miłość a nie jamluzne.
Jest tu taki wątek cały dzielnego zz2 poszukaj. On właśnie z litości został ze swoją bezradna slabowita żona i płacze wychodząc na pole bo tęskni do tej która kocha...

139

Odp: miłość po zdradzie

W nowym poście bo inny punkt widzenia.
Wiec twój mąż jest jak zz2.
Napisałam mu takiego posta. Przytaczam to bo teraz to samo twój mąż robi tobie.


Re: Nieoryginalny dramat zdrajcy i dwóch kobiet.
Zz widzisz... Odpisalam na twojego posta najdłuższym postem jaki udało minsie wygenerowac. Ale ten post się skasowal... Może i dobrze. Bo dzięki temu widzisz ze ja nie odpisalam zobaczyles ze dla wielu jasne jest moje przesłanie.

Bo widzisz zz. Ty wiesz czego chcesz. Zawsze wiedziales i jestem przekonana ze twoja żona została wielokrotnie poinformowana O tym. Myśle ze konsekwentnie realizowaliscie wasz scenariusz na życie. Jednak coś w nim nie grało. Nie grała twoja żona. Przecież wielokrotnie rozmawialisxcie starales się czyli jak na tym forum umiejętnie wyrazales swoje potrzeby... A ona nie wiedzieć czemu się nie starała żeby twoje Oczekiwania spełnić... Wiesz zastanAwiam się czy ona umie tak umiejętnie analizować swoje uczucia i potrzeby jak ty. Ale podejrzewam ze nie... Ze To ty jesteś ten mądry. A ona prosta zakochana w tobie i dzieciach dziewczyna.

A ponieważ wiesz czego ci brakowało to to znalazles. I wiesz co? Ja myśle ze ty jesteś teraz szczęśliwy. Masa emocji analiz do wykonania znowu jesteś w centrum uwagi...
I twoja żona....'wiesz czemu bym cię znienawidzila? Za to ubezwlqsnowolnienie. Za traktowanie mnie jak brawo jej głupiej istoty bez uczuć potrzeb marzeń ambicji i aspiracji.

Ominelam kilka stron twoich wypocin. Wybacz. Może teraz jestem niesprawiedliwa. Ale z ogromna umiejętnością jaka masz do analizowania swoich uczuć o żonie napisałeś tylko ze na pewno nie jest szczęśliwa w tej sytuacji.

Czy kiedykolwiek pomyslales zapytales co ona czuje?
Poczytaj nas na innych wątkach zobaczysz co przeżywają zdradzonej kobiety.
Twoja żona nie przeżywa jak my krzywdy? Jej Swiat się nie zawalił?

Czy ona dała ci szanse żebyś postarał się by ci wybaczyla? Czy ona zgadza się na to? Co ty robisz dla drugiego człowieka którego tak zraniles którego Swiat legł w gruzach?? Wystarczającym dobrem jest ze się "poswieciles" cierpisz i jestes z nią???
Czy ona tego chce i oczekuje? Powinieneś każdym dniem i każda godzina i każdym czynem blagac kobietę która cię kocha o wybaczenie.
A jeśli nie jestes na to gotowy to co ty jej robisz człowieku??
Człowiek którego kochała jest z nią z litości i poczucia obowiązku... Jak to odbierasz??
Pewnie ze się boi ze odejdziesz. Pewnie ze w całym bólu boi się zmian. 
Ale czy ty zdajesz sobie sprawę co ty jej zgotowales??
I uważasz ze jestes dObrym człowiekiem bo przepełniony litoscia i przekonany ze twoja żona jest niezaradnym niezdolnym do samostanowienia o sobie człowiekiem, ukladasz jej dalej życie??

Kim ona jest? Kim jest dla ciebie? Kobieta która żyła twoim życiem i twoim scenariuszem na życie patrzy codziennie na ciebie i widzi , ze to ze jestes z nią, jest przyczyna twojego nieszczęścia.
Jestes na okrutnie szum człowiekiem jakiego znam n
Ostatnio edytowany przez olinderka (2011-05-23 10:56:33)

140

Odp: miłość po zdradzie

To pytanie nie dotyczyło bezpośrednio mojej sytacji
Ale owszem , kiedyś przyszło mi to do głowy
Kiedy to mąż oznajmił mi że chyba się w niej zakochał ale chce zostać z nami
Póżniej w rozmowie kiedy go o to pytalam powiedział że tak się mu wydawało - że to miłość , ale teraz wie że tak nie było
Przyznam że słowa te utkwiły w mojej pamięci i często wracają
nie chciałabym nigdy w życiu aby byl ze mną z litości
W różny sposób podchodziłam go aby przekonać czy kocha tą kobietę czy jest ze mną z obowiązku
mówilam mu nawet że jeżeli ją kocha to powinien walczyć o to uczucie , ze ja mu nie będę tego utrudniać
i wogóle takie tam
Troche tym namieszałam , ale mąż zapewniał że chce o nas walczyć , i abym dała nam troche czasu
Mam taki mętlik ze nie wiem co robić
Jak się przekonać czy mąż naprawde chce być ze mną czy nadal jest zauroczony tą drugą
Kiedyś myślałam że go znam ale teraz nie wiem co myśli i jaka jest prawda
Zbyt wiele razy mnie okłamał

141

Odp: miłość po zdradzie

Rozumiem to. Ale mógł byc Zauroczony a potem się z tego ocknal. Daj mu szanse n

142 Ostatnio edytowany przez aga333 (2011-12-03 23:53:20)

Odp: miłość po zdradzie
straconeżycie napisał/a:

A ja mam takie pytanie
do Was wszystkich
Co byście zrobiły gdyby zaistniała taka sytuacja w której jesteście świadome tego że wasz facet zakochał sie w kobiecie z którą was zdradził i poinformował was o tym ze pomimo tego że bardzo ją kocha to poświęci się dla rodziny i zostanie z wami gdyż nie może was zranić i nie chce abyście cierpieli przez niego .

To nie wchodzi w rachube. Moj maz od dwoch lat kala sie kazdego dnia. Kazdego dnia daje mi dowody swojej milosci. Litosci bym nie zniosla. Wolalabym zdechnac pod plotem, niz codzien czuc jego litosc. Znalazl sie Don Kichot.

143

Odp: miłość po zdradzie
straconeżycie napisał/a:

To pytanie nie dotyczyło bezpośrednio mojej sytacji
Ale owszem , kiedyś przyszło mi to do głowy
Kiedy to mąż oznajmił mi że chyba się w niej zakochał ale chce zostać z nami
Póżniej w rozmowie kiedy go o to pytalam powiedział że tak się mu wydawało - że to miłość , ale teraz wie że tak nie było
Przyznam że słowa te utkwiły w mojej pamięci i często wracają
nie chciałabym nigdy w życiu aby byl ze mną z litości
W różny sposób podchodziłam go aby przekonać czy kocha tą kobietę czy jest ze mną z obowiązku
mówilam mu nawet że jeżeli ją kocha to powinien walczyć o to uczucie , ze ja mu nie będę tego utrudniać
i wogóle takie tam
Troche tym namieszałam , ale mąż zapewniał że chce o nas walczyć , i abym dała nam troche czasu
Mam taki mętlik ze nie wiem co robić
Jak się przekonać czy mąż naprawde chce być ze mną czy nadal jest zauroczony tą drugą
Kiedyś myślałam że go znam ale teraz nie wiem co myśli i jaka jest prawda
Zbyt wiele razy mnie okłamał

Twoje ostatnie zdanie wyjasnia wszystko .
Czy chcesz dalej sie zastanawiac i psychicznie katowac .
Zdradzil i wiele razy oklamal .
Napisz czego sama oczekujesz od twjego meza i od samej siebie .?
Zastanawiam sie czy porady na tym forum ci pomoga .
Recepty na lepsze zlo ,chyba nie dostaniesz .

144

Odp: miłość po zdradzie
Domek bez adresu napisał/a:
straconeżycie napisał/a:

To pytanie nie dotyczyło bezpośrednio mojej sytacji
Ale owszem , kiedyś przyszło mi to do głowy
Kiedy to mąż oznajmił mi że chyba się w niej zakochał ale chce zostać z nami
Póżniej w rozmowie kiedy go o to pytalam powiedział że tak się mu wydawało - że to miłość , ale teraz wie że tak nie było
Przyznam że słowa te utkwiły w mojej pamięci i często wracają
nie chciałabym nigdy w życiu aby byl ze mną z litości
W różny sposób podchodziłam go aby przekonać czy kocha tą kobietę czy jest ze mną z obowiązku
mówilam mu nawet że jeżeli ją kocha to powinien walczyć o to uczucie , ze ja mu nie będę tego utrudniać
i wogóle takie tam
Troche tym namieszałam , ale mąż zapewniał że chce o nas walczyć , i abym dała nam troche czasu
Mam taki mętlik ze nie wiem co robić
Jak się przekonać czy mąż naprawde chce być ze mną czy nadal jest zauroczony tą drugą
Kiedyś myślałam że go znam ale teraz nie wiem co myśli i jaka jest prawda
Zbyt wiele razy mnie okłamał

Twoje ostatnie zdanie wyjasnia wszystko .
Czy chcesz dalej sie zastanawiac i psychicznie katowac .
Zdradzil i wiele razy oklamal .
Napisz czego sama oczekujesz od twjego meza i od samej siebie .?
Zastanawiam sie czy porady na tym forum ci pomoga .
Recepty na lepsze zlo ,chyba nie dostaniesz .

Ostatnie Twoje zdanie
Czy to znaczy że
Każda moja  decyzja i tak będzie złem samym w sobie dla mnie i mojego dalszego zycia?
i tylko pytanie które z nich jest tym lepszym

145

Odp: miłość po zdradzie

Straconeżycie - myślę, że nigdy tej pewności nie będziesz mieć tak na 100%. Tą pewności to powinien Ci dawać Twój mąż. Nie DAĆ tylko DAWAĆ, każdego dnia od nowa. A jeśli uznasz, że daje jej niewystarczającą ilośc to wtedy trzeba się zastanowić co dalej. Czy chcesz z nim być czy nie. Nie ma sposobu, żeby zbadać czy mąż już się odkochał czy nie, nie ma sposobu, żeby sprawdzić co myśli. Też się borykałam z tym problemem, strasznie mnie to męczyło i do dziś jescze mam chwile zwątpienia. To ty musisz sobie zdać sprawę, czy chcesz z mężem być czy dalej się zastanawiasz czy warto. Czy to co on robi i mówi jest wystarczające dla CIEBIE, żeby Cie przekonac o swojej miłości. Bo jeśli nie to zawsze będziesz wątpić. To jest walka obliczona na długi czas niestety. Musisz mieć morze cierpliwości w sobie.

146

Odp: miłość po zdradzie

W moim przypadku, miłość po zdradzie była niemożliwa. Po prostu codziennie choćby na kilka sekund sobie o tym przypominałam i nie dało się z tym żyć.

147

Odp: miłość po zdradzie
agnieszkalol napisał/a:

W moim przypadku, miłość po zdradzie była niemożliwa. Po prostu codziennie choćby na kilka sekund sobie o tym przypominałam i nie dało się z tym żyć.

Więc co zrobiłaś żeby móc żyć ?

148

Odp: miłość po zdradzie

zdrady byly sa i beda wiele z nas nawet o niektorych zdradach partnerow sie nie dowie tez bylam zdradzona raz obiecal ze juz koniec nigdy wiecej nie zdradzi po trzech latach znowu dowiedzialam sie ze mnial romans prawie osiem miesiecy z nasza wspolna kolezanka jestesmy prawie szesc lat po slubie ona takze ma meza i znow mowi mi to samo ze kocha prosi o szanse przeprasza placze tyle ze jej tez mowil ze ja kocha ale jak tylko sie wydalo zerwal z nia i skanczyl .jestem z nim mimo bolu ran krzywdy bo ja go szczerze kocham tak wielka jest moja milosc wiem ze siebie krzywdze ale mam w sobie duzo zrozumienia cierpliwosci mam mieciutkie serduszko slaba osobowosc i synka ktory musi miec ojca wszystko zalerzy od charakteru czlowieka ja do cierpienia sie przyzwyczailam i bede na dobre i zle jak przysiegalam pewnie to glupie a maz mimo drugiej szansy znow zdradzi to tylko kwestia czasu poki na drodze nie spotka latwej zdobyczy bo taka byla ta druga okazja czyni zlodzieja a moj maz to chytry lis

149

Odp: miłość po zdradzie

och to takie cudowne, jesteś taka dobra dusza, taka wyrozumiała, taka cierpliwa, taka zakochana, cudownie

zdradzał, zdradzi.. nieszkodzi, można się nauczyć żyć w cieprpieniu.. mozna nawet zrobić z cierpienia swój własny habit i cię w nim obnosić

pokazujesz swojemu synowi, że kobiet się nie szanuje, że ich uczucia nie są wazne, że mozna je ranic, że mozna lekcewazyć
wychowujesz sswojego syna na egoistę i egocentryka - jak jego ojciec
zgadzasz się na to, aby chytry lis, czyli twój mąż kierował się nie rozumem, ale rozumkiem - poczekaj, może jak cię zarazi jakąś chlamydią.. albo stracisz dziecko w ciązy, bo twój mąż przy okazji będzie się pieprzył z innymi paniami o innym PH niz twoje... może wtedey się ockniesz?

nie jestes bohaterką
to nie jest poświęcenie i bohaterstwo

to świadczy o tym, że w swoich włąsnych oczach nie jesteś warta tego, aby ktoś cię kochał, aby ktoś cię nie ranił, aby ktoś cię szanował

twój syn będzie podobny do ciebie? czy do ojca? czy on tez nauczony jeest już, że potrzeby tatusia są najważniejsze i ojciec może krzywdzić, może lekcewazyć, może bić - byleby był zadowolony?

150

Odp: miłość po zdradzie

w domu jako maz sie stara dba o dom rodzine w tej czesci za ktora gania sie nie spelniamy on sie nie spelnia moze jestem cierpietnica ale nie mam sily walczyc mam jesli ktos cierpi od urodzenia sie przyzwyczaja zawsze bylam dobra dla kazdego mam slaba psychikie pewnie zniszczona kazdy popelnia bledy a syn musi miec ojca ktorego ja nigdy nie mnialam niechce mu tego odbierac nie bije nas i nigdy zle sie nie odezwal pewnie za mocno kocham pewnie zyc bez niego nie moge czas pokaze moze wkancu sie mu znudzi

151

Odp: miłość po zdradzie

zdradzana... smutno mi z twojego powodu
warto być szczęśliwym w życiu wiesz? i nie bać się tego szczęścia
nie proponuję ci, żebyś odeszła od męża, żebyś pozbawiła dziecko ojca
proponuję ci, żebyś dbała o siebie i swoje potrzeby

to nic wielkiego
to normalne
to zdrowe
to dobre dla ciebie i twojej rodziny

152

Odp: miłość po zdradzie

wiem ze warto byc szczesliwym ale zawsze mozna spasc z rynny pod parapet boje sie zaryzykowac niewiem czemu maz tak bladzi skoro mowi ze kocha zaluje i znow robi to samo nierozumie czemu tak robi mezczyzna ktory mowi ze kocha czy to mozliwe skoro tej drugiej tez mowil i inne slodkie slowka w tym ze zemna to dla syna i mowi mi ze tak sie gada dla seksu z ta druga moze ona tez doklada bo oznajmila mi ze go kocha ze zazdrocila mi ze on tak dobrze sie zemna obchodzi ze jest dla mnie taki dobry sama jest bita przez wlasnego meza wyzywana ale  jak kolezanka bliska tak moze zrobic z zazdrosci co ona sobie myslala a moj maz mowi teraz o niej ze k.... darme bzykanie bylo kiedy chcial a w domu tego nie bylo chorowalam endometrioza on tego nierozumial znalazl gdzie indziej twierdzac ze nie bedzie mnie prosil wiem ze troche zawinilam wysmiewajac sie z niego ponizajac go bo ja nigdy nie czulam przyjemnosci moze zle robilam ale tego niedopasowania nieda sie zmienic to ja mam powody do zdrady ale tego niezrobilam czy mezczyznie daje prawo zdradzic dlatego ze zony niezaspakaja czy to urazona duma niewiem czy mowiac mu ze zemna to dla syna pomoglo mu szybciej przeleciec kolezankie a zemna wiele razy chcial drugie dziecko ja niechcialam nawet mowil ze z inna sobie zrobi bo chce normalna rodzine sam jest jedynakiem moze bylo mu zle bo dla swojego syna chcial by mnial rodzenstwo niewiem zycie jest tak pokrecone czy sami jestesmy sobie winni moze zawinilam, nie dajac drugiego dziecka szuka gdzie indziej nic niewiem

153

Odp: miłość po zdradzie

Podobno mezczyzna nawet mocno kochajac swoja partnerke ,chce miewac przygodne relacje .
Kochajac jedna osobe mozna pragnac innych osob ,wiec wszystko zalezy od sily charakteru i scalenia zwiazku emocjonalnie.
Uwazam ze w zwiazkach gdzie problemem okazala sie tylko zdrada ,badz romanas ,a zycie bylo udane to warto zaryzykowac i zaufac postarac sie spojrzec na parntera okiem bez idealizacji ,jak na clzowieka ,ktory popelnia bledy .
Zdrada boli i jest to gleboka rana zadana przez najblizeszego czlowieka tymabrdziej boli.
Istnieja mezczyzni ,ktorzy faktycznie pogubieni pomiedzy stabilizacja ,a nowym sexem ,pobladzili ,ale w glebi duszy sa dobrzy ,warto przyjzec sie mezwoi ,partnerowi i ocenic obiektywnie  .

Pamietajcie ze cos co zdarzylo sie raz moze sie juz wiecej nie powtorzyc ,ale cos co zdarzylo sie 2 razy napewno zdarzy sie i trzeci.
Powodzenia i duzo wiary w siebie , zycie jest naprawde fascynujace.

154

Odp: miłość po zdradzie

ja tak ryzykuje drugi raz niewiem jak w moim przypadku ale mnie ostrzegali zanim slob bralam ze jaki ojciec taki syn jak to idzie z pokolenia to niewiem jaki bedzie moj syn bo historia sie powtarza tak jest w przypadku mojego meza jego matka a moja tesciowa dobrze wie co przezywam i ciezko mi jest meza w ryzach utrzymac chyba ze w loku zrobie z siebie d........

155

Odp: miłość po zdradzie

Minęło dużo czasu od ostatniego mojego wpisu na forum , choć często tu zaglądam i czytam wasze historie to sama nie chciałam do dzisiaj pisać o tym co mnie spotkało ostatnio .
Kiedy wydał się romans mojego męża w 2011 roku i cała ta walka o nowe lepsze jutro , jego zapewnienia że z nią to koniec i chce być ze mną nawet nie pomyślałam że to kolejne kłamstwo które trwało do tego roku , tzn. w styczniu dowiedziałam się że tak naprawdę ciągle z nią był - oszukiwał tak dobrze że nie miałam żadnych podstaw aby go o to podejrzewać .
JESTEM W SZOKU
Jak można tak żyć , udawać - grać , być super ojcem , mężem i kochankiem
a gdzieś obok jest ta druga
po co to wszystko
przecież wiedział ze może odejść w każdej chwili
skoro ją kocha i nie może bez niej żyć to dlaczego tego nie zrobił

156

Odp: miłość po zdradzie

stracone zycie
pytanie brzmi, czy ta wiedza, dlaczego, jest ci potrzebna
możemy spróbowac odpowiedzieć na to pytanie:
bo chciał ciastko i zjeśc ciastko
bo jest tchórzem
bo nie wiedział, że z nią wyjdzie i chciał mieć ciebie w obwodzie
bo bawi go tylko adrenalinka
bo jest egoista
bo im bardziej mówił, że cię kocha, tym bardziej udowadnia, że tak nie jest, z premedytacją cię raniąc

pytan i odpowiedzi może byc tysiące

ale pomysl tak
teraz strzaśniesz z siebie ten bół, to oszustwo, tę walkę o to, by jednak mimo wszystko kcohac i ufac jak obłocone krople z kałuży strząsa psiak....
i pójdziesz do przodu

twoje zycie byłoby stracone przy nim

teraz takie nie będzie

teraz juz do wiesz

157

Odp: miłość po zdradzie

Nie wiem czego chcę
jestem w dołku
a on twierdzi że teraz to tak naprawdę z nią skończył
że wcześniej to nie było tak jak powinno - że nie zakończył tego odpowiednio
że teraz wie czego chce
że kocha mnie i dzieci
że chce być z nami
i wszystko naprawi , że jeszcze przekona mnie że wart było
ale ja już nie wierze w to
tak samo mówił wtedy
i co z tego dziś mam ???

158

Odp: miłość po zdradzie

bardzo się rozumiem straconezycie

jako trzyletnia zdradzona, która stara się kochać, zaufać i wierzyć od nowa, wiem, że ja bym się z takiego drugiego ciosu nie podniosła... z nim przy boku

co takiego musiało się stać, że teraz dojrzał???
a jakbys nie wiedziała, nie dowiedziała się.. ile by to jeszcze ciągnał?
nie widział twojego bółu? leż? nie wierzył, że czułas naprawdę?
a teraz co? czujesz inaczej? teraz jesteś wazniejsza
do całego kuuurestwa związanego ze zdradą doszło jeszcze to, że ZLEKCEWAZYŁ istote tego, co się z tobą działo, co przezywałaś, co dla ciebie znaczyła zdrada....

przepraszam, że powiem dosadnie
wywaliłabym na zbity pysk
bo może trzeba prądem potraktowac, żeby zrozumiał, ŻE ZDRADA OD POCZATKU DO KOŃCA była gooofnem w waszym życiu??
stracone życie? czy kiedykolwiek przestaniesz się bać, że jak zapomnisz, odpuścisz.. to on znowu się z nią zwiąże??
przecież umie się doskonale kryć, prawda?
przecież kłamstwo opanował do perfekcji
mogłaś przypuszczać, że jak dowiedziałąś się o zdradzie - to on nie rozumiał, że to cię boli, że to coś znaczy.....
ale gdy ty się dowiedziałaś.. a on ciągnął to dalej

stracone życie, JA MAM TE PEWNOŚĆ - już nigdy nie zasłużyłby na to, żeby być częścią mojego życia

159

Odp: miłość po zdradzie
straconeżycie napisał/a:

Nie wiem czego chcę
jestem w dołku
a on twierdzi że teraz to tak naprawdę z nią skończył
że wcześniej to nie było tak jak powinno - że nie zakończył tego odpowiednio
że teraz wie czego chce
że kocha mnie i dzieci
że chce być z nami
i wszystko naprawi , że jeszcze przekona mnie że wart było
ale ja już nie wierze w to
tak samo mówił wtedy
i co z tego dziś mam ???

to niech cie przekona  a nie gada glupoty

niech cos robi

a ty kochana mozesz nie wytrzymac tak cie4rpiec na dluzsza mete... twoj organizm moze nie wytrzymac. nie wiem co ci doradzic, bo widze jak go kochasz, ale milosc to nie uczucie,to relacja. najlatwiej zostac i cierpiec. sztuka jest odejsc i radzic sobie samej. wiem cos o tym. i wiem ze sie bardzo boisz. ja sie boje kazdego dnia, ale odeszlam.

160

Odp: miłość po zdradzie

straconezycie - jak się dowiedziałaś ze ta miłość dalej trwa skoro tak dobrze się ukrywał?
Dowiedziałaś sie w styczniu a mamy kwiecień - jak ty tak długo wytrzymujesz? Co się działo przez ten czas? Podziwiam Cię.

161

Odp: miłość po zdradzie

O tym że to nadal trwa dowiedziałam się całkiem przypadkiem . Nie chcę o tym pisać bo to już bez znaczenia , poszło jak lawina .
Jego zapewnienia że to nie tak
wizyty u psychologa - jego
bo niby ma problem sam ze sobą
nie wie co ma zrobić
i takie tam
przez cały ten czas twierdzi że nie wie dlaczego to zrobił
zarówno u psychologa - jak byliśmy póżniej razem
jak i po rozmowie z księdzem
Twierdzi że było super
że kocha mnie i dzieci
że nie chce żyć bez nas
i nie wie dlaczego znów to zniszczył
że zadzwonił do niej
że nie mógł przestać
że jak z nią gadał to czuł się super - mógł jej o wszystkim powiedzieć
a później przychodziły wyrzuty sumienia
i tak ciągle
Twierdzi że przez cały ten czas ani razu się z nią nie spotkał
że tylko rozmawiali i były smsy
ale również potwierdza że dał jej nadzieje że będą razem
Paranoja
jakiś koszmar

162

Odp: miłość po zdradzie

Muszę to przyznać
mój mąż to dzieciak który nie wie czego chce
co jest dla niego ważne
bawi się w dorosłość raniąc innych
igra z uczuciami
i do tego wszystkiego nawet nie wiem czy zdaje sobie z tego sprawę

163

Odp: miłość po zdradzie

Moim zadaniem , trzeba rozroznic typ faceta , zeby wybaczyc zdrade , bo szybko mozna sobie zycie zniszczyc .
Jesli facet jest fanem pornusow , fanem kobiet , kiedy obraca sie za kazda na ulicy nie szanuje partnerki , - takiemu facetowi sznasy sie nie daje bo sytuacja sie powtorzy na pewno.
Jesli znowu byl dobrym mezem , dobrym ojcem , dobrym czlowiekiem - szanse mozna dac , pod warunkiem ze bedzie sie staral, pod warunkiem ze zrozumial blad , a nie stchorzyl i do konca zycia bedzie tesknil do milosci.

Osobiscie uwazam ze dawanie szansy po romansie jest glupota , to juz nie jest , tj czastki w partnerze naszej juz niema .
Czesto partnerzy zostaja przy zonach ze strachu przed zmianami , zwlaszcza Ci , ktorzy byli zakochani w kochankach , ktorzy oddali swoja czesc obcej kobiecie .
To moje zdanie i nikt sie nie musi zgadzac z nim .
Mysle ze ludzie niewierni maja osobiste problemy , zle oceniaja sytuacje i milosc.
Gubi ich codziennosc , bo nie potrafia okreslic samego siebie.
Sytuacja kiedy kobieta odmawia sexu przez dwa lata jest zupelnie inna sytuacja .
Nie czarujmy sie , mezczyzni , ktorzy nie potrafia byc wporzadku wobec kobiety , ktora posiwecila najlepsze lata zycia - na szanse nie zasluguja ,.
Czasami jest odwlekanie czegos nie uniknionego .
Ktos to kocha , szanuje i dobrze sie czuje z partnerka  nie zdradza , a jesli ma dobra zone , a malo mu .................To juz wogole cios ponizej pasa , egoizm i tyle .

164 Ostatnio edytowany przez kama13 (2013-04-22 12:20:28)

Odp: miłość po zdradzie

Jakbym czytała swoją historię. U mnie od wyjścia zdrady na światło dzienne minęło około 7 miesięcy. Były wielkie prośby o wybaczenie. Z tego wzgledu, że kocham (teraz wiem, że chyba raczej kochałam) dałam jeszcze jedną szansę. Obiecał zerowy kontakt z tą drugą. Parę miesięcy później wyszlo na jaw, że dalej miło spędzają czas ale on twierdził, że to ona go szantażuje i musi to spokojnie ułożyć bo jak nie to wszystko się wyda. Uwierzyłam, ale teraz wiem, że to kłamstwo.

Mówiłam kilka razy, że wole znać prawdę niż żyć z kłamstwem i że na prawdę sama sobie poradze. Cały czas zapewniał, że on chce być tylk ze mną a tamta się nie liczy. Jedno wiem na pewno, jakbym wtedy została przy wcześniej podjętej decyzji, nie dała się przekonac na drugą szansę to byłabym szczęścliwszym człowiekiem. I też nie mogę zrozumieć jak można tak oszukiwać i być z dwiema osobami na raz! Szok i niedowierzanie sad

165

Odp: miłość po zdradzie

Zgadzam się z tym co piszecie
i wszystko to wiem już od dawna
Mąż wiedział że drugiej szansy nie będzie
i ja jej nie chcę dać
ale....
sytuacja jest ciężka
nie mogę z nim dojść do porozumienia
mówię , że chce rozwodu
że z tego nic nie będzie
żebyśmy ustalili co i jak
nie chce szarpaniny w sądzie
a on zachowuje się tak jak dyby to wszystko nie docierało do niego
mówi że dobrze , ok , sprzedamy dom , podzielimy
że będzie tak jak zechce
po czym zachowuje się tak jakby nie było rozmowy
czyli normalnie
czasami myślę że jest chory - że to sprawa dla psychiatry
nie wiem co mam robić
jak z nim rozmawiać
ciągle powtarza że wie co nam zrobił
że po co mu to było
że wszystko zrozumiał
że nie wie dlaczego znów to zaczął
że tak naprawdę nigdy nie chciał od nas odejść
i nie planował z nią zamieszkać
ale te rozmowy z nią  to było coś nad czym nie mógł zapanować
silniejsze od niego - gdy z nią rozmawiał to było super
dopiero jak skończył to czuł się okropnie - żałował i miał wyrzuty sumienia
więc nie dzwonił kilka dni
aż znowu .... i tak ciągle
Nie mógł sobie z tym poradzić
zaczął pić , choć robił to tak umiejętnie że nigdy nie podejrzewałam że aż tyle - jak później mi to ujawnił byłam zdziwiona
wiem że bardzo to przeżywa
tylko nie wiem czy bardziej to że nie jest już z nią - a tego już jestem pewna
czy to że w końcu naprawdę dotarło do niego to co zrobił

166

Odp: miłość po zdradzie

tylko stracvone zycie, czy to ma znaczenie?
że on zrozumiał swój błąd, bądż nie?
jest tylko jedno pytanie - jak ty chcesz z tym zyć
teraz robi z siebie biednego misia, któryt pije, i dlatego to wszystko
i który na pewno jest chory 9widzisz?? już wierzysz w te bajeczki) i wymaga wsparcia psychiatry,...
kochana, to są mechanizmy obronne
nagle grunt zaczął się pod nogami palić i gościu szuka wyjścia

oj ja biedny miś, robiłem to bezwiednie
bezwolnie
piłem, dlatego to wszystko....

straconezycie - jak ty się czujesz??
wyobraz sobie was za rok, dwa pięć
chcesz z nim być? żyć? bać się?

sama wybierasz
każdy wybór będzie najlepszy... bo twój

tylko nie daj się wmanipulowac psychofagowi

przeczytaj o zachowaniach prychofagów.
zobaczysz w tym męża

167

Odp: miłość po zdradzie
pati31 napisał/a:

Moim zadaniem , trzeba rozroznic typ faceta , zeby wybaczyc zdrade , bo szybko mozna sobie zycie zniszczyc .
Jesli facet jest fanem pornusow , fanem kobiet , kiedy obraca sie za kazda na ulicy nie szanuje partnerki , - takiemu facetowi sznasy sie nie daje bo sytuacja sie powtorzy na pewno.
Jesli znowu byl dobrym mezem , dobrym ojcem , dobrym czlowiekiem - szanse mozna dac , pod warunkiem ze bedzie sie staral, pod warunkiem ze zrozumial blad , a nie stchorzyl i do konca zycia bedzie tesknil do milosci.

zgadzam sie ze wszystkim co piszesz. piszesz bardzo dojrzale i ja uwazam tak samo. jesli ktos zabladzil, a w malzenstwie czy narzeczenstwie czy nawet dlugim zwiazku bylo ok, i oboje byli szczesliwi, czy nawet jednorazowa akcje, mozna wybaczyc.

natomiast romans w przypadku autorki powtorzyl sie drugi raz.
to daje duzo do myslenia. maz nie potrafil sie oprzec, wiedzac jak zona cierpi.

straconezycie rozumiem cie, bo mnie zdradzal narzeczony. moim zdaniem najlepsze co powinnas zrobic to dac sobie czas na podjecie decyzji, ktora jest strasznie trudna, moze dla niektorych oczywista. mowia odejdz. jakbys byla tak silna, to bys odeszla po pierwszej zdradzie. nie jestes. i teraz mowie tak, daj sobie czas, poobserwuj go, co robi, jak sie zachowuje, czy to ze wiesz o zdradzie zmienilo go? nie masz juz podejrzen, wiesz co robi i nie widuje sie z nia? jesli jednak masz intuicje ze on cos kombinuje, to poczekaj. z decyzja poczekaj. z osadzaniem. niech nie mysli, ze mu wybaczylas, ale nie rob gwaltownych ruchow. badz obojetna i zobacz czy sie stara, a klamstwo i tak zawsze wyjdzie na jaw... zyjac tak jakis czas w zawieszeniu spojrzysz przytomnie jak on cie traktuje....

168

Odp: miłość po zdradzie

Jak to juz ktos tutaj powiedzial, ze

Słabe jest to, że człowiek dopiero po fakcie zdaje sobie czasem sprawę, jak bardzo źle zrobił. Jak bardzo kocha. Jak bardzo potrzebuje. Jak bardzo żałuje. Jak bardzo chce naprawić. Jak bardzo - jakkolwiek to głupio nie zabrzmi - zakochuje się na nowo...

Nie bez kozery mowi sie przeciez, ze zdradzajacy wymienia mercedesa na malucha (taka metafora), bo dopiero po "tym" fakcie otwieraja mu sie szeroko oczy, ze jest dokladnie odwrotnie. Jest ta fascynacja, motylki i cala reszta "wisienki na torcie" bedaca niczym innym jak fikcja gdy przyjdzie szara codziennosc i rozowe okulary spadna z loskotem na ziemie. I odnoszac sie tu do zdradzonych kobiet, uwazam - zreszta nie tylko ja - ze w piekle nie ma wiekszej nienawisci niz w sercu zdradzonej kobiety.
Zdrada to podstępne zabójstwo partnera bez sądu, wyroku i prawa do obrony.
Lub inaczej- jest jak podanie polonu Litwinience w herbatce- zabija powoli i wszyscy wiedzą. że nie ma ratunku - śmierć i tak nastąpi. To tylko kwestia czasu.
A Tu autorka ma jeszcze repete...

5 minut zauroczonego motylkomania lansu na "szczyty" kariery, ale upadek jest o wiele bardziej bolesny. Jakimi wartosciami sie tacy ludzie kieruja to chyba nik sie tak do konca nie dowie.

169

Odp: miłość po zdradzie

Coś w tym jest
bo to właśnie sam mąż powiedział mi że on wie iż z nią wcale nie będzie mu lepiej
dlatego też nie myślał o niej poważnie - nie traktował tego jak coś na stałe
a jedynie dobra rozrywkę
Czasem ta jego szczerość mnie rozwala
przecież to brzmi jak dobra farsa
a nasze życie wygląda trochę jak szopka

170 Ostatnio edytowany przez bags (2013-04-22 19:50:09)

Odp: miłość po zdradzie
straconeżycie napisał/a:

Coś w tym jest
bo to właśnie sam mąż powiedział mi że on wie iż z nią wcale nie będzie mu lepiej
dlatego też nie myślał o niej poważnie - nie traktował tego jak coś na stałe
a jedynie dobra rozrywkę
Czasem ta jego szczerość mnie rozwala
przecież to brzmi jak dobra farsa
a nasze życie wygląda trochę jak szopka

Zatrzymal lapke w kaszlakowskim nocniku, kiedy to najnowszy Mercedes smiga mu przed nosem... Straconeżycie moze pora przesiasc sie na nowszego merca albo i innego maybacha big_smile a Oni niech sie dalej tyrlikaja swoimi "ikonami motoryzacji" a'la perpetum mobile wlasnej glupoty ? Co?

171

Odp: miłość po zdradzie

Kochanie. Ja wiem ze ona jest gorsza od ciebie. Ale sie fajnie bawilem. I ta adrenalina... I wiesz ma troche większy tyłek i inny... I to mnie podniecalo.
Ale wybacz. Bo ja nigdy nigdy NIE WOLAŁEM jej bardziej niz ciebie!
To sie nie liczyło. Wiem ze cierpisz. Ale nie musisz! Dla mnie to zabawa. Nie potrafiłem przerwać bo było niezle... I te tajemnice. Podwójne zycie. Orgazmy.
A poza tym ona jak ma orgazm to tak śmiesznie mówi o o o. Ty jestes dużo lepsza.
Nie chce cie stracić bo przecież nigdy nie zamierzalem odejść. Dobrze mi z toba. I swietnie prasujesz.
Ona nie ma z toba nic wspólnego. I uważałem zeby jej dzieciaka nie zrobic!
Nie mozesz być zła. Bo to nie było nic ważnego. Kocham ciebie!! Ona to rozrywka. Zabawa. Seks.
A ty. Ty to co innego. Jestes mi potrzebna!! 
Nie najważniejsza. Najważniejszy jestem przecież ja. To oczywiste.

172

Odp: miłość po zdradzie

Moje życie od 3 tygodni upadło.Potwierdziły się moje podejrzenia od kilku miesięcy mąż mnie zdradza.Przyznał mi się do tego,przyjęłam to ze spokojem wręcz wydusiłam to z niego.Następnego dnia poczułam się tragicznie nieśpię,mało jem w pracy niemogę się skupić tragedia .Fizycznie:zawroty głowy,niemoc chyba oszaleję.Moje prawie 28 lat z nim prysło jak bańka.Byłam u psychterapeuty ale narazie wizyty tam są dla mnie za trudne.Popiszę sobie to mi ulży trochę,a było tak pięknie.

173

Odp: miłość po zdradzie

Pisz. Trzymaj sie.
Co dalej? Jestes z nim?

174

Odp: miłość po zdradzie
straconeżycie napisał/a:

Coś w tym jest
bo to właśnie sam mąż powiedział mi że on wie iż z nią wcale nie będzie mu lepiej
dlatego też nie myślał o niej poważnie - nie traktował tego jak coś na stałe
a jedynie dobra rozrywkę
Czasem ta jego szczerość mnie rozwala
przecież to brzmi jak dobra farsa
a nasze życie wygląda trochę jak szopka

Stracone zycie - slowa Twojego meza rownie dobrze tycza mojego. Tez mam wrazenie uczestnictwa w zlej tragifarsie. Moj uzyl doslownie " nie martw sie, to dlugo nie potrwa, to nie ma przyszlosci". A na pytanie dlczego to robisz - "chce troche wolnosci, chce jeszcze troche pozyc".
To byloby nawet zabawne, gdyby nie dotyczylo mojego zycia. Poczulam sie jak mamuska dojrzewajacego chlopczyny.
No i jeszcze tekst - "nie sadzilem, ze to tak ciebie dotknie".
Dostal swoja wolnosc, swoja chec "pozycia", z tym ze cala reszta zostala mu zabrana.
To bylo 2 lata temu, a do dzisiaj nie chce sie definitywnie odczepic.
Znajomym opowiada bzdury, ze tak czy inaczej bedziemy razem.
Podejrzewam, ze Twoj bedzie funkcjonowal podobnie - ten typ tak ma. Nie umie sobie odmowic adrenalinki, a zarazem strach w dupie, ze cos moze sie skonczyc na zawsze.
Bedzie skladal samokrytyke, beda obietnice, bedzie zgodliwosc na wszystkie Twoje sugestie, ale przyjdzie moment , "ze nie potrafi - musi, bo sie udusi".
I ta cholerna uprzejmosc, wrecz spolegliwosc - to raczej ja wychodze na histeryczke i furiatke.
To sa jakies dziwne jego mechanizmy obronne, nie wiem - ze nie jest taki zly, ze oprocz tego jest dobrym ojcem i mezem? A moze jest po prostu emocjonalnym debilem.

175

Odp: miłość po zdradzie

Dokładnie  tak jest
mówi ze przecież on nie jest takim złym człowiekiem
że zawsze się nami opiekował i myślał tylko o nas
ten jeden raz kiedy jest z nią  - myśli o sobie
to jakiś koszmar z którego chcę w końcu się uwolnić

176

Odp: miłość po zdradzie

Dla mnie to psychofag , dobrze wie , jak krecic Toba, rani Cie , ale za chwile wywinie sie i jeszcze zgrabnie  wywroci do gory nogami ze za chwile to Ty bedziesz czula sie winna
Wiesz dlaczego tam mowi , bo daleje chce odgrywac role w zyciu , nie zyc tylko grac.
Szczerosc?- raczej to manipulacja !
Jak nie jest zlym czlowiekiem ? , a kim?
Rycerzem na bialym koniuc , dal sobie prawo Cie zniszczyc psychicznie? qurwa fajny rycerz niema co i taki szczery.
Dbal o Was? , raczej budowal dom na piasku , niestalbilnosc emocjonalna zawsze prowadzi   do       niewiernosci .
Ile jeszcze razy Cie oszuka ?
Nie daj sie zwiesc , nie daj soba krecic .
Cos co zdarzylo sie raz , moze juz wiecej sie nie powtorzyc , ale cos co zdarzylo sie dwa razy , powtorzy sie na pewno.

177

Odp: miłość po zdradzie
straconeżycie napisał/a:

Dokładnie  tak jest
mówi ze przecież on nie jest takim złym człowiekiem
że zawsze się nami opiekował i myślał tylko o nas
ten jeden raz kiedy jest z nią  - myśli o sobie
to jakiś koszmar z którego chcę w końcu się uwolnić

Zatem daj mu szanse "zeby myslal tylko o sobie".
Moze jakas jego wyprowadzka na dobry poczatek -  niech pobedzie sam ze soba.
Obowiazki rodzicielsko-alimentacyjne moze spelniac z lekkiej oddali.
Niech ten skrywany romans stulecia rozkwitnie w pelnej krasie. Jest tyko jedno - zapewne zdechnie po krotkim czasie.
To juz nie bedzie ta cudna skrywana tajemniczka - to bedzie zwykle ordynarne rzniecie, bez otoczki owocu zakazanego.
Moj Boze - jakie to zalosne - "myslenie o sobie" w kontekscie wywalania fiuta.
Nie daj sie wplatac w myslenie - jaki on bidniusi, w koncu nie byl taki zly, tak bardzo mu przykro i temu podobne bzdety....
Powtorka z rozryywki gwarantowana!
Nawet jak nie podejmiesz ostatecznych rozwiazan - niech teraz on pozyje sobie w stanie niepewnosci, zawieszenia, najlepiej czas dlugi.
Ty sie pozbieraj, ochlon i wtedy zobaczysz co bedzie dla Ciebie najlepsze.
Pozdr.B

178

Odp: miłość po zdradzie

stracone zycie, słuchaj betiny
ona ma absolutną rację

pokaz facetowi - CO TRACI

179

Odp: miłość po zdradzie

Nawet nie macie pojęcia jak bardzo chciałabym żeby to już się skończyło
Tak , jestem gotowa na rozstanie
i wiem że wkrótce to nastąpi
Jestem co raz bliżej i bliżej
Psychicznie czuje się fatalnie , wiem że mną manipuluje i niszczy
wiem że to nie ma nic wspólnego z miłością o której mówi
nie mam siły już dłużej udawać
tylko tu mogę napisać co naprawdę czuje
nie mam nikogo z kim mogłabym pogadać
tak , to straszne ale jestem zupełnie sama

180

Odp: miłość po zdradzie

Kochana - a co Ty i gdzie musisz udawac?
Ja tam powiedzialam wszystkim, na ktorych mi zalezalo, jaka jest sytuacja i dlaczego.
Alez misiaczek byl zly, bo tak nagle pierdyknal z piedestalu. Jaki bol..... rozpaplala papla....
I stalo sie o wiele lzej dla mnie.
Wstyd JEGO nie MOJ.

Jezeli robi Ci taki misz-masz - popros go urlop od jego osoby
Tez masz prawo do "pobycia soba"
W tej sytuacji juz zadna 1000-na rozmowa niczego nie rozwiaze.
Musisz zlapac oddech, przemyslec, ale bez bodzcow z jego strony. Niech chociaz przez czas jakis Ci sie nie placze przed oczami.

181

Odp: miłość po zdradzie

Zdrada twojego męża stracone zycie jest jego ciężarem. Jego garbem. Zdejmij go z pleców. Wyprostuj sie. Powiedz. To nie mój cyrk i nie moje małpy. Jak mam prawo żyć swOim życiem. Nie twoja zdrada.
Nie chron gO. Nie musisz mówić wszystkim. Ale mozesz powiedzieć jego rodzicom. Twoim rodzicom. Najbliższemu rodzeństwu. Mamo. Tato. Poprosiłam go zeby wyprowadził sie na jakiś czas zanim nie uporządkuje swojego życia. To nie znaczy ze nie będziemy razem. Nie martwcie sie na zapas. Ale to oznacza ze ja i nasze dzieci zasługują na szczerość prawdę i uczciwa miłośc. I dopOki mój mąż nie bedzie na to gotowy nie przyjmie go do naszego życia.

182

Odp: miłość po zdradzie

Hej,spróbuję pisać tak nadal jestem ze swoim mężem niewiem może to choroba z której się wyleczę,ale kocham i nie potrafię powiedzieć żeby odszedł.Mój stan psychiczny jest fatalny.Mąż powiedział,że narazie to liczę się tylko ja i moje zdrowie.Decyzja o rozstaniu należy do mnie.Czuję się jak za szybą niewim co mam robić w domu ,w pracy wszędzie gram ale jak długo tak można?Podejrzewam go na każdym kroku on to czuje,ale jak się uwolnić

183

Odp: miłość po zdradzie

Perelko - Twoje zycie i nie nam oceniac.
Jezeli czujesz sie tak fatalnie moze podeprzyj sie jakim prochem. Idz o lek.rodz. i popros o cos na uspokojenie (nie za mocne).
Mnie na dobry poczatek pomoglo sie wyciszyc, zabic natrectwo mysli.
Trzymaj sie.!

184

Odp: miłość po zdradzie

Wiem co czujesz perełko , miałam tak samo , ciągle myślałam o jednym i tym samym , jak tylko wyjeżdżał do pracy to myślałam że na pewno się umówili - tym bardziej że mąż ma firmę i zawsze może się urwać lub po prostu do niej nie pojechać.
TO POWODUJE ŻE NISZCZYMY SAME SIEBIE , ZABIJAMY DZIEŃ PO DNIU
A oni ?
Oni , fajnie się bawią , cieszą się że kolejny raz im się udało ,że są tacy dobrzy - bo nikt nic nie może im udowodnić
w moim przypadku kochanka kryła go do samego końca - za tym drugim razem kiedy wrócili do siebie i ja już pewna tego napisałam jej że o wszystkim wiem
W sms napisała że jestem idiotką że w ogóle co ja od niej chcę , że wymyślam i żebym szła się leczyć na głowę , że ona w ogóle nie rozmawia od tego czasu z moim mężem i jej słowa ; odwalcie się obydwoje ode mnie
Dosłownie byłam gotowa w to uwierzyć , bo po co kochanka wypiera się skoro wie że w końcu wszystko wyszło na jaw i ja go wywale i będzie z nią
Do dziś tego nie pojmuje
Tym bardziej że po tej pierwszej sytuacji kiedy wszystko wyszło powiedziałam jej wprost że dam mężowi szanse ale jeżeli kiedykolwiek do niej zadzwoni to ja odpuszczam i droga wolna
Więc czemu ?

185

Odp: miłość po zdradzie

Ja również rozmawiałam z kobietą,która w końcu upolowała mojego mężą.Zapytałam jej dlaczego?Usłyszałam przepraszam tak wyszło.Jest to osoba z mojej bliskiej rodziny z którą znam się bardzo długo,Ostrzegałam męża,że niepodoba mi się jej zachowanie względem niego odpowiadał,że nie jest w jego typie.Moja intuicja nie zawiodła byłam jak w obsesji podejrzewałam i oszukiwałam siebie że przecież,on tego nie zrobi.Jak wyjśc z tego zamkniętego kręgu ?

186

Odp: miłość po zdradzie

Szczerze to musisz przez to przejść , nie ma na to lekarstwa , takie jest życie
dobrze się innym pisze że to dupek i najlepiej kopnąć go w tyłek
ale co jeśli my po prostu go kochamy
i chcemy wierzyć że to tylko błąd, który można wymazać
i pytanie
czy będzie mniej boleć jeśli faktycznie kopniemy go w ten tyłek ?
Może na to pytanie odpowie nam ktoś kto tak zrobił i jest teraz szczęśliwy

187

Odp: miłość po zdradzie

Jak już wspomniałam jestem w podobnej sytuacji. Od kiedy dałam drugą szansę minęło 4 miesiące. Powiedziałam otwarcie, że jeśli tylko coś zobaczę to nie będzie przebacz. Zobaczyłam i usłyszałam dużo za dużo, chociaz szanowny małżonek twierdzi że ta druga go szantażuje! Dalej w tym tkwię....w między czasie zablokował komputer, zmienił hasła itp itd.

Pozostały metody nagrywania dźwięku ....wiem, że mnie oszukuje ale ja dalej łudzę się, że będzie dobrze. Najgorsze jest to, że tak na prawdę mam go dość. Nie cierpię jak mnie dotyka a do seksu się zmuszam. Ja chyba sobie nie wyobrażam zająć sie tematem rozwodu. To tak bardzo śmierdzi, ze nawet 5 metrowym kijem boję się tego tknąć. I tak oszukuję siebie cały czas a jemu daję przyzwolenie na schadzki.....

188

Odp: miłość po zdradzie

Spróbuję to przeżyć i zacząć odnowa.Po przeczytaniu waszych doświadczeń zastanawiam się czy dam radę żyć z takim balastem,a jak znowu zawiedzie?Tego najbardziej się obawiam bo zaufanie odpłynęło.Kontakty z nią pozostaną,bo przecież to rodzina-chociaż ja nie dam rady ,żeby spotykać się z nią.Szczerze mówiąc nie jestem pewna czy nadal nie spotykają się?Nie chcę być oszukiwana przecież nie na tym polega miłość.Może ktoś wyszedł już z takiej sytuacji i normalnie żyje bez złudzeń i podejrzeń?

189

Odp: miłość po zdradzie
kama13 napisał/a:

Jak już wspomniałam jestem w podobnej sytuacji. Od kiedy dałam drugą szansę minęło 4 miesiące. Powiedziałam otwarcie, że jeśli tylko coś zobaczę to nie będzie przebacz. Zobaczyłam i usłyszałam dużo za dużo, chociaz szanowny małżonek twierdzi że ta druga go szantażuje! Dalej w tym tkwię....w między czasie zablokował komputer, zmienił hasła itp itd.

Pozostały metody nagrywania dźwięku ....wiem, że mnie oszukuje ale ja dalej łudzę się, że będzie dobrze. Najgorsze jest to, że tak na prawdę mam go dość. Nie cierpię jak mnie dotyka a do seksu się zmuszam. Ja chyba sobie nie wyobrażam zająć sie tematem rozwodu. To tak bardzo śmierdzi, ze nawet 5 metrowym kijem boję się tego tknąć. I tak oszukuję siebie cały czas a jemu daję przyzwolenie na schadzki.....

Biorąc pod uwagę, że Twój mąż zawinił i dostał drugą szanse, to na jego osobie spoczywa Ciężar udowodnienia Ci, że jest "czysty".

Jego zachowanie dowodzi jednego: facet zdradza Cię nadal i będzie to robić tak długo, jak długo będzie widział, że boisz się podjąć jakąkolwiek decyzję.

BTW: złożenie papierów w sądzie nie oznacza natychmiastowo rozwodu, pamiętaj o tym - ale może mężusiowi dać sporo do myślenia.

190

Odp: miłość po zdradzie
batszeba napisał/a:

BTW: złożenie papierów w sądzie nie oznacza natychmiastowo rozwodu, pamiętaj o tym - ale może mężusiowi dać sporo do myślenia.

jak już złożę papiery to się nie wycofam....więc będzie mógł sobie myśleć do woli ale nic już wtedy nie zmieni....

191

Odp: miłość po zdradzie

Mój mąż był pod tym względem idealny , tzn. zero podejrzeń , czuły , romantyczny , zawsze gdy miałam chwile zwątpienia w nas i mówiłam że chyba nie wyjdzie - że się nam nie uda ( a było tego sporo) nawet zanim dowiedziałam się że on znów z nią jest to namawiałam żebyśmy się rozstali tak na próbę że to może mi pomoże - że zrozumiem że mi go brakuje , że tęsknię , to zawsze powtarzał żebym dała mu jeszcze szanse że wszystko się zmieni że w końcu udowodni mi że z nią nic go już nie łączy i kocha tylko mnie
NO I UDOWDNIŁ , NIE MA CO
A po tym jak dowiedziałam się że zrobił to znowu i nadal z nią rozmawia i sms to jeszcze bardziej przekonywał mnie że nie wie czemu to zrobił i że kocha tak naprawdę tylko mnie
że z nią nigdy się nie spotkał od tego pierwszego razu
że były tylko rozmowy tel. i sms
teraz przysięga że z nią już nic go nie łączy
że to ostateczny koniec
że chce być tylko ze mną
Mogę mieć tę pewność - tak mi się wydaje
bo o spotkaniu na którym zakończył z nią ten romans - wiedziałam , byłam świadkiem rozmowy tel. jak zadzwonił do niej i się z nią umówił
wiedziałam gdzie i o której , sam stwierdził ze zajmie mu to może z 15 min., że jedzie tam zakończyć to wszystko , że chce mieć to już za sobą i jest tego pewien , że nie chce z nią być i chce ratować naszą rodzinę
Ja wtedy chciałam tylko żeby to wszystko się skończyło , tzn. niech wybiera - ja albo ona i nawet przed wyjściem z domu wtedy powiedziałam mu że liczę się z tym ze może zmienić zdanie gdy już z nią będzie  , ze może nagle poczuje że to nie to i uzna że nie może z nią skończyć - chciałam żeby wiedział że biorę to pod uwagę  i chcę aby to była jego decyzja świadoma i dobrowolna
Itak się stało

192

Odp: miłość po zdradzie

nie stało stracone zycie
tak się nie stało
bo nie zakończył tej relacji

193

Odp: miłość po zdradzie

Gdy już pojechał , zrozumiałam że w końcu to wszystko się skończy nie ważne jak - ale się skończy
byłam spokojna
wrócił szybciej niż się spodziewałam
powiedział tylko że już po wszystkim- trochę był zdenerwowany
ale to co było póżniej uświadomiło mi że naprawdę to zakończył
Ona nie chciała odpuścić , pisała do niego sms - wyznania miłosne , że mu zaufała , ze obiecał że z nią będzie , że zniszczył jej życie , ze będzie miał ją na sumieniu do końca życia
pokazał mi te sms - sama je czytałam
bał się że sobie coś zrobi
wyglądało to jak szantaż
potem zaczęła do mnie wypisywać sms
że to ją kocha tylko został ze mną z litości , że jestem bez niego bezradna i zdechnę z głodu jak pies - to dosłownie jej słowa , że zawsze jak będzie ze mną to będzie myślał o niej i takie tam
było tego sporo
mąż przepraszał że musze znosić te upokorzenia z jej strony
wiedziałam że chce w ten sposób zniszczyć nas - mnie
napisał jej żeby mnie nie obrażała i zostawiła nas w spokoju
nie wiem ale wydaje mi się że mąż chyba naprawdę wie w końcu czego chce
obym się nie myliła
od dwóch miesięcy jest spokój , tzn. ona nie pisze , ani do mnie ani do niego - przynajmniej ja nic o tym nie wiem
czasem ja widzimy i tyle
pewnie że są chwile kiedy zastanawiam się - a może znów do niej zadzwoni ?
ale wtedy myślę sobie że ile można robić z siebie pajaca
no i czy ona znów mogłaby mu uwierzyć ze z nią będzie , skoro dwa razy ją już olał i powiedział że zostaje z rodzina
sama nie wiem - w sumie to wszystko jest możliwe
Na razie wiem i widzę to że się stara , że mu zależy , nie chce się wyprowadzić i ostatnio powiedział że boi się o nas - czy nam się uda że widzi moją zmianę w stosunku do niego i to go martwi
czas pokaże

194

Odp: miłość po zdradzie
End_aluzja napisał/a:

nie stało stracone zycie
tak się nie stało
bo nie zakończył tej relacji

Czemu tak uważasz ?

195

Odp: miłość po zdradzie
straconeżycie napisał/a:

A po tym jak dowiedziałam się że zrobił to znowu i nadal z nią rozmawia i sms to jeszcze bardziej przekonywał mnie że nie wie czemu to zrobił i że kocha tak naprawdę tylko mnie

że były tylko rozmowy tel. i sms
teraz przysięga że z nią już nic go nie łączy
że to ostateczny koniec
że chce być tylko ze mną

sama napisałaś
relacji nie skończył

przeczytałam twój kolejny post, rozumiem, że to był szantaż emocjonalny
ALE UKRYŁ TO PRZED TOBĄ

ukrywał pół roku.. kontakty z nią? zgadza się?

nie zakończył relacji

Posty [ 131 do 195 z 212 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » miłość po zdradzie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026