netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

419 odpowiedzi69 758 wyświetleńzałożony przez busiu, 01.09.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 326 do 390 z 420 ]

326

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Czyli seks dla sportu. Nie.

327

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Dlaczego? Pytam o wszystkie powyższe przypadki.

328

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Dlatego, ze uwazam seks za cos wiecej niz sport i potrzebe rozladowania napiecia.

329

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Po prostu niektórzy seks traktują jako kult i stawiają mu pomniki smile Jakby to było nie wiadomo co, a to służy tylko rozpłodnieniu i przyjemnosci. A że z oszukanym mózgiem przez chemie jest większa przyjemność...

330

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Dla mnie Thepass mozesz latac nago i zaliczac wszystko co na drzewo nie ucieka, bylebys mi nie stanal na drodze smile

331

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

A co z facetem, który seks uważa za coś, co nadaje się do tego, co Ty wymieniłaś, ale będąc jak to się mówi "w związku" jest wierny i potrafi używać seksu do tego, do czego Ty chcesz, żeby był używany? (taki w sumie normalny facet chyba, niczym dziwnym się nie wyróżnia wink)

332

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Jesli znajdzie partnerke ktorej nie bedzie to przeszkadalo to mi nic do tego.
Ja w zwiazku z takim facetem nie bede.

333 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-09-26 20:19:51)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Vian napisał/a:

Niunia, uderzyłaś się gdzieś..?
Ja Ci nigdzie niedojrzałości nie zarzucałam. Czytaj ze zrozumieniem.
Nie wycinałam też Twojego postu.

Ja uważam, że jak ktoś szuka dziewicy ew prawiczka, bo boi się, że będzie gorszy, to jest niedojrzały. Eot.

To nie zawsze tak jest, czasem taki prawiczek/dziewica boją się że zostaną przekreśleni z powodu małego obycia w temacie. A wiele kobiet/facetów nie szuka czułości, rozmowy czy uczucia tylko porządnego ru....

334

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Mimo wszystko stwierdzam że najwięcej za uszami mają osoby, które chcą bezwzględnej prawdy o tym co ktoś robił od przedszkola. Wiadomo ludzie są różni, i nie mnie oceniać kogoś, kto jak był singlem,  czy była singielką - co robił/a i czy robił/a to nawet za pieniądze itp itd. Tak naprawdę jaka jest różnica w kobiecie lubiącej seks, uprawiającej seks dla przyjemności codziennie z kim innym a prostytutką? Żadna. Może tylko taka że tę drugą, zmusza do tego sytuacja.
Niunia, jesteś dorosłą kobietą i nie wiem czy zauważasz, że być może był obok ciebie ktoś warty uwagi, którego skreśliłaś tylko dlatego że zanim go poznałaś, on korzystał z życia. Wybacz, to jest nie dorosłe. Mam mieć żal do rodziców że to nie mnie spłodzili pierwszego?

335

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Tak naprawdę właśnie taka, że poza nielicznymi wyjątkami to kobieta uprawiająca seks dla przyjemności odczuwa z tego powodu przyjemność i dlatego to robi, a prostytutki nie. Dla mnie by nie było problemu, gdyby osoba uprawiała nawet seks i sześcioma faceta, ale pod warunkiem żeby byłby to seks w związkach z tymi osobami, a nie przygodny każdego dnia z innym. Na to bym się nie pisał. Bo skoro całe życie to odpowiadało to czemu nagle by przestało? Za duże ryzyko zostania rogaczem.

336 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-26 21:41:13)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

I znowu dochodzimy do sedna. Dziewica nie jest gwarancją tego, że nie zdradzi bo wcześniej tego nie robiła. Ba, niska ilosc partnerów także o tym nie świadczy. I jeszcze większa ilość tak samo. Niczego nie mozna byc pewnym, a juz na pewno nie ludzi i ich uczuć. Tego uczy ta cała dorosłość. Konczy sie z idealizowaniem wszystkiego i wszystkich i to na podstawie jak sie okazuje nic nie znaczacych cech. Jak bylem mlody tez myslalem, ze fajnie jest dziewice miec, ona to sie tak szanuje i dochodzily do tego inne epitety, ktore dodawaly jej cech atrakcyjnych. Dzis wiem, ze to bujda i wcale nie musi oznaczac "szacunku" czy tez jakiejkolwiek cechy pozytywnej.

337 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-26 22:54:13)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Masz rację. W sumie długi czas zastawiałem się co myśleć o mojej żonie (wtedy jeszcze nie żonie), bo przypadkiem odkryłem, że flirtowała z jakimś gościem. W sumie to była dla mnie potwarz, bo ani zbytnio atrakcyjny fizycznie nie był, ani specjalnie sytuowany. Tłumaczyłem to sobie tym, że w sumie znamy się krótko, ona co dopiero poznała jaki ze mnie ancymon itd. Dałem jej wtedy po prostu wybór. No i wybrała. Natomiast zaufania pełnego do końca życia miał już nie będę. I ona wie o tym doskonale. Wbrew pozorom nie jestem taki złym człowiekiem jak niektórzy kiedyś myśleli. Krzywdy nikomu nie zrobiłem. Raczej sobie. W mieście raczej jestem osobą znaną, ale to małe miasto. To też inna sprawa. W dużym bym pewnie przepadł. Może i to lepiej by było. Ale tu? Wszyscy mnie znają. Gdzie bym nie był żona zawsze się dziwi, że tyle osób ze mną się wita. To wbrew pozorom nie jest dobre. Mało prywatności.  Dorosłość  natomiast powoduje, że jesteśmy w stanie przyjąć i zrozumieć więcej, ale pewne kwestie mimo wszystko są nie do przeskoczenia. Na pewno bym nie wybaczył zdrady fizycznej. To dla mnie za dużo.

338

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

No i postąpił byś jak mężczyzna, a nie ktoś co wybacza cały czas zdrady bo boi się samotności, woli wybrać "mniejsze zło".

339

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Ależ dziwne rzeczy dla mnie piszecie.
To czy się akceptuje XXX partnerów albo dawne prostytuowanie się wybranki/a to kwestia granic i wyboru, a wybaczanie zdrad to już nie jest kwestia granic i wyboru? tongue Prawdziwi mężczyźni nie wybaczają, bo wybaczenie to oznaka strachu przed samotnością?

Ja wybaczyłam i bynajmniej nie ze strachu przed samotnością, tylko dla mnie problemem jest kłamstwo, a nie sam fizyczny akt.

340

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Prawdziwy facet jeśli się szanuje to nigdy nie wybaczy zdrady, trzeba mieć zasady i honor.

341

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Prawdziwy facet ma tak wysokie poczucie własnej wartości, że z łatwością wybaczy zdradę. Nie musi budować swojego bytu w oparciu o wierność partnerki.

342

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Ten który wybaczy zdradę to zwykły frajer a nie facet i tyle w temacie.

343

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Tom94 napisał/a:

Ten który wybaczy zdradę to zwykły frajer a nie facet i tyle w temacie.

To twoje spojrzenie. A facet który zdradza to Samiec Alfa? Sorry, ale jak dla mnie to pisał dzieciak.

344

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Revenn napisał/a:

No i postąpił byś jak mężczyzna, a nie ktoś co wybacza cały czas zdrady bo boi się samotności, woli wybrać "mniejsze zło".

Tylko że mówimy o zdradzie, a nie o częstych skokach w bok. Jak kobieta zdradza, to co, facet bez winy? Nie mówię że on zdradza, ale są różne formy pożycia i wiele wpływa na to że ktoś ucieka w objęcia innego. Kiedyś rozmawiałem z żoną na ten temat, co byłoby gdyby. Oboje doszliśmy do wniosku, że należy szukać błędów od siebie. Dlaczego ktoś szukał pocieszenia, bliskości itp itd.

345

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Jak ktos zdradza to wina jest tylko zdradzającego. Tylko jego decyzja i tylko jego brak wartości, jakiejś ogłady czy moralności. Tak to traktuje.
Co do wybaczania - powiem wam tak. Najpierw będziecie w takiej sytuacji, a potem ocenicie czy to takie proste. Szczególnie jak macie za sobą duzo wspolnego, a druga strona autentycznie żałuje. Ile ludzi mowi ze nigdy nie zdradzi i nigdy nie wybaczy. Szybko zmieniaja zdanie, jak najdzie "ochota" i całe zasady idą w łeb. Wychodzi wlasnie kto i jak jest wartosciowy, w momencie kryzysu.

346

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
onTAKIsobie napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ten który wybaczy zdradę to zwykły frajer a nie facet i tyle w temacie.

To twoje spojrzenie. A facet który zdradza to Samiec Alfa? Sorry, ale jak dla mnie to pisał dzieciak.

Naucz się czytać ze zrozumieniem.
Każdy kto zdradza to w moim przekonaniu prezentuje poziom dna, dzieciaku.

347 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-09-27 16:00:38)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
onTAKIsobie napisał/a:

Niunia, jesteś dorosłą kobietą i nie wiem czy zauważasz, że być może był obok ciebie ktoś warty uwagi, którego skreśliłaś tylko dlatego że zanim go poznałaś, on korzystał z życia. Wybacz, to jest nie dorosłe. Mam mieć żal do rodziców że to nie mnie spłodzili pierwszego?

Dla mnie niedorosle jest "korzystanie z zycia" i zachowywanie sie jak zwierzeta.
Co do zdrad ze strony kobiet, na 4 przypadki jakie znam, zaden facet nie wybaczyl. Byly rozwody.

348

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
niunia77 napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

Niunia, jesteś dorosłą kobietą i nie wiem czy zauważasz, że być może był obok ciebie ktoś warty uwagi, którego skreśliłaś tylko dlatego że zanim go poznałaś, on korzystał z życia. Wybacz, to jest nie dorosłe. Mam mieć żal do rodziców że to nie mnie spłodzili pierwszego?

Dla mnie niedorosle jest "korzystanie z zycia" i zachowywanie sie jak zwierzeta.
Co do zdrad ze strony kobiet, na 4 przypadki jakie znam, zaden facet nie wybaczyl. Byly rozwody.

No to skoro nie chcesz korzystać z życia, kiedy nie jesteś w związku, każda bliższa znajomość z tobą grozi katastrofą. Szczególnie, że dla każdego sądu znaczenie ma tylko to co pomiędzy parą było od czasu kiedy się poznali, a nie to co ktoś robił w czasie, kiedy nie wiedziałaś o jego istnieniu. A sam seks, jest zwierzęcy. Ludzie jako istotą rozumujące bardziej, słusznie zauważają w seksie coś więcej.
Nie interesują mnie historie innych par.

349

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Tom94 napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Ten który wybaczy zdradę to zwykły frajer a nie facet i tyle w temacie.

To twoje spojrzenie. A facet który zdradza to Samiec Alfa? Sorry, ale jak dla mnie to pisał dzieciak.

Naucz się czytać ze zrozumieniem.
Każdy kto zdradza to w moim przekonaniu prezentuje poziom dna, dzieciaku.

Potrafię znakomicie czytać ze zrozumieniem. Każdy kto zdradza, ma pewne powody aby zdradzić, oraz każdy zdradzający powinien wiedzieć dlaczego. Wiem, za trudne, dzieciaku.

350

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
thepass napisał/a:

Jak ktos zdradza to wina jest tylko zdradzającego. Tylko jego decyzja i tylko jego brak wartości, jakiejś ogłady czy moralności. Tak to traktuje.
Co do wybaczania - powiem wam tak. Najpierw będziecie w takiej sytuacji, a potem ocenicie czy to takie proste. Szczególnie jak macie za sobą duzo wspolnego, a druga strona autentycznie żałuje. Ile ludzi mowi ze nigdy nie zdradzi i nigdy nie wybaczy. Szybko zmieniaja zdanie, jak najdzie "ochota" i całe zasady idą w łeb. Wychodzi wlasnie kto i jak jest wartosciowy, w momencie kryzysu.

Jak ktoś zdradza to tylko ze swojej wygody? A jak kobieta ma w domu chama, wytrzymuje lata i w końcu szuka ciepła w ramionach innych także to nazwiesz winą jednostronną? Zapewne. Jak facet ma w domu obok siebie sopel lodu a nie kobietę, i powie sobie dość. Również ucieknie w ramiona innej, to co także jest tylko on winny?
Żart. Zdradzający czasami może być mniej winny niż ten rzekomo oszukany. Jakkolwiek to sobie nie wytłumaczysz.

351 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-28 19:27:03)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
onTAKIsobie napisał/a:

Jak ktoś zdradza to tylko ze swojej wygody? A jak kobieta ma w domu chama, wytrzymuje lata i w końcu szuka ciepła w ramionach innych także to nazwiesz winą jednostronną? Zapewne. Jak facet ma w domu obok siebie sopel lodu a nie kobietę, i powie sobie dość. Również ucieknie w ramiona innej, to co także jest tylko on winny?
Żart. Zdradzający czasami może być mniej winny niż ten rzekomo oszukany. Jakkolwiek to sobie nie wytłumaczysz.

Wygoda z obu stron. Związek sie konczy, jeśli jest niesatysfakcjonujący, a nie najpierw szukanie pocieszenia.
Ale po co rezygnowac, jeśli mozna miec byle co i zyc w oszustwie? W koncu jak z tym nowym nie wyjdzie to mozna wrocic na stare smieci i nie palic mostow...

352

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
thepass napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

Jak ktoś zdradza to tylko ze swojej wygody? A jak kobieta ma w domu chama, wytrzymuje lata i w końcu szuka ciepła w ramionach innych także to nazwiesz winą jednostronną? Zapewne. Jak facet ma w domu obok siebie sopel lodu a nie kobietę, i powie sobie dość. Również ucieknie w ramiona innej, to co także jest tylko on winny?
Żart. Zdradzający czasami może być mniej winny niż ten rzekomo oszukany. Jakkolwiek to sobie nie wytłumaczysz.

Wygoda z obu stron. Związek sie konczy, jeśli jest niesatysfakcjonujący, a nie najpierw szukanie pocieszenia.
Ale po co rezygnowac, jeśli mozna miec byle co i zyc w oszustwie? W koncu jak z tym nowym nie wyjdzie to mozna wrocic na stare smieci i nie palic mostow...

Żadna wygoda. i każdy kto takie coś przeżywał, mógłby nam coś takiego powiedzieć. Ja mam przykład mojej siostry. Żyła z chamem i wiele znosiła. Aż pękła. A facet zwyczajnie śmiał się jej w twarz i powiedział że nie dostanie żadnego rozwodu, nie odejdzie. Dużo z nim rozmawiała, bardzo dużo. i nic to nie dało.
Warto wiedzieć więcej, bo schematem, można bardzo wielu skrzywdzić.

353 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-28 20:59:28)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
onTAKIsobie napisał/a:

Żadna wygoda. i każdy kto takie coś przeżywał, mógłby nam coś takiego powiedzieć. Ja mam przykład mojej siostry. Żyła z chamem i wiele znosiła. Aż pękła. A facet zwyczajnie śmiał się jej w twarz i powiedział że nie dostanie żadnego rozwodu, nie odejdzie. Dużo z nim rozmawiała, bardzo dużo. i nic to nie dało.
Warto wiedzieć więcej, bo schematem, można bardzo wielu skrzywdzić.

I w czym jej/im zdrada niby pomogła ? Ja nie mowie o naprawianiu, tylko najpierw odejściu, a pozniej szukaniu kogoś innego. Tylko tak jest fair, takze wobec siebie.
To że "on nie dał rozwodu" to żaden argument, bo to on nie daje i nie odbiera. Tak samo nowy "kochanek" czy ktokolwiek z kim ona go zdradziła także w rozwodzie nie pomoże, nie wyczaruje tego.
Fakt, ta historia jest trudna, ale ile jest takich ze po prostu ludzie tylko i wyłącznie wine widzą u innych, wiec sobie dają przyzwolenie na złe zachowania. Jaki to przykład? Ty mi zrobiles zle, więc ja tez ci zrobie - albo ze ja tez moge. Zniżanie sie do kogos poziomu. Siebie warci w takim rozrachunku. Albo co gorsza dzieje sie to w totalnej niewiedzy, brak woli walki, naprawiania, starania, tylko "wypelenie". To jest dopiero wygoda jak czeka sie na nową gałąź.

354

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
thepass napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

Żadna wygoda. i każdy kto takie coś przeżywał, mógłby nam coś takiego powiedzieć. Ja mam przykład mojej siostry. Żyła z chamem i wiele znosiła. Aż pękła. A facet zwyczajnie śmiał się jej w twarz i powiedział że nie dostanie żadnego rozwodu, nie odejdzie. Dużo z nim rozmawiała, bardzo dużo. i nic to nie dało.
Warto wiedzieć więcej, bo schematem, można bardzo wielu skrzywdzić.

I w czym jej/im zdrada niby pomogła ? Ja nie mowie o naprawianiu, tylko najpierw odejściu, a pozniej szukaniu kogoś innego.
To że "on nie dał rozwodu" to żaden argument, bo to on nie daje i nie odbiera. Tak samo nowy "kochanek" czy ktokolwiek z kim ona go zdradziła także w rozwodzie nie pomoże, nie wyczaruje tego.

W tym, że poczuła się kobietą, docenioną i przede wszystkim traktowaną w sposób uczciwy. Szkoda że dostrzegasz tego, że w wielu przypadkach, nawet jak jedna strona chce odejść, to druga jej na to nie pozwala, czasami z zawiści, czasami na złość, czasami aby dopiekać dalej. Masz małe pojęcie więc w tym temacie. Bardzo małe. Dla ciebie ważny jest schemat. A schemat tutaj nie ma nic do rzeczy. A ty co byś zrobił, jak pomimo twojej chęci porzucenia partnerki, ona by powiedziała że nigdy w życiu, że ciebie zniszczy, że zacznie ciebie prześladować w zakładzie pracy itp itd. ? Oczywiście trwałbyś dalej, bo przecież nie szukałbyś żadnego wsparcia w ramionach innej... hmm Sorry, ale to jest mit.

355 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-28 21:07:05)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

ona by powiedziała że nigdy w życiu, że ciebie zniszczy, że zacznie ciebie prześladować w zakładzie pracy

Prosta sprawa. Stalking, nękanie. Sprawa w sądzie, dodatkowe dowody i szybki rozwód. Zakaz zbliżania się. Nie jedną taką sprawę widziałem. Ludzie takim zachowaniem tylko dostarczają dowodów drugiej stronie. Aż się dziwię, że tacy ludzie jeszcze są. A nie można się rozejść w zgodzie. Znam przypadek jednej pary która na rozstanie się zrobiła wielką imprezę zapraszając większość gości którzy byli na ślubie. Rozstali się ale do dziś utrzymują kontakty przyjacielskie. Nie było wojny, nie było wyzwisk. Można? Można, ale to wymaga dorosłych ludzi. Twoja siostra trafiła na idiotę, ale powinna podjąć szybkie działania kontaktując się z dobrym prawnikiem. I nie miałoby znaczenia, czy one chce jej dać rozwód czy nie.

356 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-09-28 21:10:47)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
onTAKIsobie napisał/a:

W tym, że poczuła się kobietą, docenioną i przede wszystkim traktowaną w sposób uczciwy. Szkoda że dostrzegasz tego, że w wielu przypadkach, nawet jak jedna strona chce odejść, to druga jej na to nie pozwala, czasami z zawiści, czasami na złość, czasami aby dopiekać dalej. Masz małe pojęcie więc w tym temacie. Bardzo małe. Dla ciebie ważny jest schemat. A schemat tutaj nie ma nic do rzeczy. A ty co byś zrobił, jak pomimo twojej chęci porzucenia partnerki, ona by powiedziała że nigdy w życiu, że ciebie zniszczy, że zacznie ciebie prześladować w zakładzie pracy itp itd. ? Oczywiście trwałbyś dalej, bo przecież nie szukałbyś żadnego wsparcia w ramionach innej... hmm Sorry, ale to jest mit.

Jaki mit? Co daje to wsparcie? Przyszedł, obronił ją, pobił go, czy moze załatwił za nią rozwód? Daj spokoj.
To wszystko jest do załatwienia samodzielnie. No ale jak sie jest dzieckiem i da sie zastraszać i to jeszcze komus z kim dzieli sie dach...
to wszystko jest do rozwiazania przez odpowiednie organy. Przeciez ten u kogo dostała wsparcie tez moglby miec problem "z tym nim".
To sie moze ciagnac do us****j smierci, jak sie nie zareaguje i tu 3 osoba nic nie zmieni. Fakt jest fakt. Zdrada to zdrada, bo nie zakonczyło sie zwiazku należycie.

Marcjano o to mi wlasnie chodziło. Wziac w obroty odpowiednie organy, zalatwic to jak dorosła osoba i tyle.

357 Ostatnio edytowany przez onTAKIsobie (2014-09-28 21:33:30)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
thepass napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

W tym, że poczuła się kobietą, docenioną i przede wszystkim traktowaną w sposób uczciwy. Szkoda że dostrzegasz tego, że w wielu przypadkach, nawet jak jedna strona chce odejść, to druga jej na to nie pozwala, czasami z zawiści, czasami na złość, czasami aby dopiekać dalej. Masz małe pojęcie więc w tym temacie. Bardzo małe. Dla ciebie ważny jest schemat. A schemat tutaj nie ma nic do rzeczy. A ty co byś zrobił, jak pomimo twojej chęci porzucenia partnerki, ona by powiedziała że nigdy w życiu, że ciebie zniszczy, że zacznie ciebie prześladować w zakładzie pracy itp itd. ? Oczywiście trwałbyś dalej, bo przecież nie szukałbyś żadnego wsparcia w ramionach innej... hmm Sorry, ale to jest mit.

Jaki mit? Co daje to wsparcie? Przyszedł, obronił ją, pobił go, czy moze załatwił za nią rozwód? Daj spokoj.
To wszystko jest do załatwienia samodzielnie. No ale jak sie jest dzieckiem i da sie zastraszać i to jeszcze komus z kim dzieli sie dach...
to wszystko jest do rozwiazania przez odpowiednie organy. Przeciez ten u kogo dostała wsparcie tez moglby miec problem "z tym nim".
To sie moze ciagnac do us****j smierci, jak sie nie zareaguje i tu 3 osoba nic nie zmieni. Fakt jest fakt. Zdrada to zdrada, bo nie zakonczyło sie zwiazku należycie.

Marcjano o to mi wlasnie chodziło. Wziac w obroty odpowiednie organy, zalatwic to jak dorosła osoba i tyle.

Jakie organy? Fakt że nie chce dać rozwodu? Żart. żadne organy tutaj nie pomogą. I dobrze o tym Marcjano wie. A twoje pisanie to pierdoły gówniarza. Sorry, ale nie będę debatował z tobą o twoim świecie. Dlaczego więc ludzie nie korzystają z owych organów? Żart, i to nędzny.
Wystarczy że taki typ, będzie bez wulgaryzmów, poniżał słownie, przy dzieciach, nie przy dzieciach taką kobietę. Robił z niej najgorszą. I co komu zgłosi? Gdzie? I znowu schemat.
Widze że masz mało latek. Albo tak robisz względem kobiety. To by tłumaczyło takie wpisy. życzę tobie więc takiej sytuacji i twojego biegania po organach.

358

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Marcjano napisał/a:

ona by powiedziała że nigdy w życiu, że ciebie zniszczy, że zacznie ciebie prześladować w zakładzie pracy

Prosta sprawa. Stalking, nękanie. Sprawa w sądzie, dodatkowe dowody i szybki rozwód. Zakaz zbliżania się. Nie jedną taką sprawę widziałem. Ludzie takim zachowaniem tylko dostarczają dowodów drugiej stronie. Aż się dziwię, że tacy ludzie jeszcze są. A nie można się rozejść w zgodzie. Znam przypadek jednej pary która na rozstanie się zrobiła wielką imprezę zapraszając większość gości którzy byli na ślubie. Rozstali się ale do dziś utrzymują kontakty przyjacielskie. Nie było wojny, nie było wyzwisk. Można? Można, ale to wymaga dorosłych ludzi. Twoja siostra trafiła na idiotę, ale powinna podjąć szybkie działania kontaktując się z dobrym prawnikiem. I nie miałoby znaczenia, czy one chce jej dać rozwód czy nie.

A jaki stalking? A jak to udowodni? Np. siedział w domu, każdą czynność krytykował, poniżał przy dzieciach, nie podnosił głosu. kiedy błagała żeby się rozstać, śmiał się i tyle. Miała dowody w postaci nagrań i co? umorzenie, bo facet nie stosował przemocy, nie przeklinał. I tyle, na tym się kończy.

I zwróć uwagę że poruszamy sprawę osób, które dla własnej satysfakcji, nie pozwolą się rozejść. 
Także nie wyjeżdżajcie z organami. Bo to żałosne.

359 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-28 21:42:33)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Nie jest żałosne. Jestem prawnikiem. Znam takie sprawy. Ty nie. To jest różnica. Dla mnie sprawa jest bardzo prosta. Śmieszna wręcz. Wiek nie ma tu do rzeczy. Pierwszy lepszy biegły stwierdzi, że gość ma nierówno pod kopułą. Widziałem dziesiątki takich spraw. A Ty ile? 0? No właśnie. Przez takich ludzi jak Ty ofiary tego nie zgłaszają. Masz gówniane o tym pojecie. Podejrzewam, że to jeszcze Ty jej gadałeś że to nie ma sensu. W sumie się nie dziwię po tych tematach. Tchórz jesteś. A takie sprawy się w 2 rozprawy zakańcza (bo 1 zawsze mediacyjna). Dobry prawnik szybko złamie takiego cwaniaka jak Twój były (mam nadzieję) szwagier.

I tyle, na tym się kończy.

Nie potwierdzam. Dobry prawnik szybko to zakończy.

360

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Żałosne to jest to że coś komuś insynuujesz widząc tylko swoj punkt widzenia.

361

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
busiu napisał/a:

...jeśli tak, to wolelibyście partnera bardziej czy mniej doświadczonego od siebie?

Czy jest coś, czego nie potrafilibyście zaakceptować z przeszłości partnera (np. trójkąt, seks grupowy, prostytucja, zbyt duża ilość jednonocnych przygód, seks bez miłości, no co tam Wam przyjdzie do głowy)?

Ja do tej pory byłam zwolenniczką seksu tylko z miłości, długo utrzymywałam celibat wbrew pożądaniu, "nie rozmieniałam się na drobne", a teraz mam wątpliwości, czy to w ogóle miało sens. Może trzeba było szaleć, próbować, wyszumieć się? Mój chłopak wcale nie ucieszył się z tego, że tak dbałam o swoją cnotę, wręcz przeciwnie- stwierdził, że to nie ma dla niego znaczenia czy miałam przed nim kogoś, czy nie.

Jak to jest z Wami?

Nie zaakceptowałabym gdyby miał na koncie gwałt, próbę gwałtu, molestowanie, albo stosował przemoc wobec byłych. Mi nie pomogłyby nawet tłumaczenia, ze błąd młodości, ze głupota, że już za to odpokutował. Dla mnie ktoś taki jest skreślony. I nie zasługuje na żadną szanse.

Wszystko inne duża ilość partnerek, wizyty agencji, zdrada, przydomek playboya. Nic mi nie przeszkadza. Ale dopiero po okazaniu aktualnego zaświadczenia o stanie zdrowia big_smilebig_smile

362

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Marcjano napisał/a:

Nie jest żałosne. Jestem prawnikiem. Znam takie sprawy. Ty nie. To jest różnica. Dla mnie sprawa jest bardzo prosta. Śmieszna wręcz. Wiek nie ma tu do rzeczy. Pierwszy lepszy biegły stwierdzi, że gość ma nierówno pod kopułą. Widziałem dziesiątki takich spraw. A Ty ile? 0? No właśnie. Przez takich ludzi jak Ty ofiary tego nie zgłaszają. Masz gówniane o tym pojecie. Podejrzewam, że to jeszcze Ty jej gadałeś że to nie ma sensu. W sumie się nie dziwię po tych tematach. Tchórz jesteś. A takie sprawy się w 2 rozprawy zakańcza (bo 1 zawsze mediacyjna). Dobry prawnik szybko złamie takiego cwaniaka jak Twój były (mam nadzieję) szwagier.

I tyle, na tym się kończy.

Nie potwierdzam. Dobry prawnik szybko to zakończy.

Marcjano w takim razie jesteś bardzo dobrym prawnikiem. Problem w tym, że niektórymi faktami łatwo jest manipulować. Partner może odbić piłeczkę i stwierdzić, że żona ma problemy psychiczne i wnioskować np. o ograniczenie praw rodzicielskich. Sprawy rozwodowe o jakich piszesz widziałam tylko na filmach, w roli głównej Magda M...

363

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
onTAKIsobie napisał/a:
Tom94 napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

To twoje spojrzenie. A facet który zdradza to Samiec Alfa? Sorry, ale jak dla mnie to pisał dzieciak.

Naucz się czytać ze zrozumieniem.
Każdy kto zdradza to w moim przekonaniu prezentuje poziom dna, dzieciaku.

Potrafię znakomicie czytać ze zrozumieniem. Każdy kto zdradza, ma pewne powody aby zdradzić, oraz każdy zdradzający powinien wiedzieć dlaczego. Wiem, za trudne, dzieciaku.

Nie ważne jakie są powody, jak jest nam źle w związku to trzeba go zakończyć i nie zdradzać.
Osoby które zdradzają to poziom dna i wodorostów, i koniec, jak się nie podoba w związku to trzeba się rozejść dzieciaku.

364 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-09-29 07:01:24)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
daenerys7 napisał/a:

Marcjano w takim razie jesteś bardzo dobrym prawnikiem. Problem w tym, że niektórymi faktami łatwo jest manipulować. Partner może odbić piłeczkę i stwierdzić, że żona ma problemy psychiczne i wnioskować np. o ograniczenie praw rodzicielskich. Sprawy rozwodowe o jakich piszesz widziałam tylko na filmach, w roli głównej Magda M...

Sam spraw nie prowadzę (pracuję na uczelni), ale na wielu byłem jako obserwator. Partner to sobie może. Powołuje się biegłych i to biegli oceniają. Natomiast działanie takie jak opisał nasz kolega tylko dostarcza dowodów na korzyść tzw. męża. Ja widziałem wiele spraw z manipulantami, ale Ci się w końcu gubią w swoich zeznaniach. Przedłużają tylko sprawy bo trzeba właśnie powołać biegłych do zbadania stanu psychicznego. Ale wszystkie te sprawy ostatecznie zakończyły się pozytywnie, czyli wyrokiem rozwodowym. Przecież sędzia w sądzie rodzinnym ma ogromne doświadczenie. Myślisz, że da się tak łatwo manipulować skoro prowadzi setki takich spraw.

365

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
onTAKIsobie napisał/a:

No to skoro nie chcesz korzystać z życia, kiedy nie jesteś w związku, każda bliższa znajomość z tobą grozi katastrofą.

Dlaczego? Bo nie uprawiam seksu z kazdym poznanym mezczyzna?
Nie kazdy "korzysta z zycia". Na szczesnie sa ludzie, ktorzy maja inne priorytety.

366

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Tom94 napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Naucz się czytać ze zrozumieniem.
Każdy kto zdradza to w moim przekonaniu prezentuje poziom dna, dzieciaku.

Potrafię znakomicie czytać ze zrozumieniem. Każdy kto zdradza, ma pewne powody aby zdradzić, oraz każdy zdradzający powinien wiedzieć dlaczego. Wiem, za trudne, dzieciaku.

Nie ważne jakie są powody, jak jest nam źle w związku to trzeba go zakończyć i nie zdradzać.
Osoby które zdradzają to poziom dna i wodorostów, i koniec, jak się nie podoba w związku to trzeba się rozejść dzieciaku.

Dokładnie, otwarcie z partnerem porozmawiać, powiedzieć mu szczerze co się nie podoba, pójść na terapie lub wziąć rozwód. Te przypadki które tu podajecie to raczej już ekstremalne sytuacje. Prawda jest najważniejsza, bo dzięki prawdzie możemy się zmieniać i doskonalić. Jeżeli nie ma jej w związku to jest z góry skazany na porażkę. Bo prędzej czy później i tak się wyda i nawet jeśli się wybaczy zdradę to ranę będzie się mieć na sercu do końca życia.

367

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Marcjano napisał/a:

Nie jest żałosne. Jestem prawnikiem. Znam takie sprawy. Ty nie. To jest różnica. Dla mnie sprawa jest bardzo prosta. Śmieszna wręcz. Wiek nie ma tu do rzeczy. Pierwszy lepszy biegły stwierdzi, że gość ma nierówno pod kopułą. Widziałem dziesiątki takich spraw. A Ty ile? 0? No właśnie. Przez takich ludzi jak Ty ofiary tego nie zgłaszają. Masz gówniane o tym pojecie. Podejrzewam, że to jeszcze Ty jej gadałeś że to nie ma sensu. W sumie się nie dziwię po tych tematach. Tchórz jesteś. A takie sprawy się w 2 rozprawy zakańcza (bo 1 zawsze mediacyjna). Dobry prawnik szybko złamie takiego cwaniaka jak Twój były (mam nadzieję) szwagier.

I tyle, na tym się kończy.

Nie potwierdzam. Dobry prawnik szybko to zakończy.

Akurat nic jej nie gadałem. Wręcz przeciwnie. Sam zaciągałem po instytucjach i prawnikach.
również prywatnie. I co? I nic. To że jesteś prawnikiem, nie oznacza że rozwiązujesz wszystkie sprawy. A mieliśmy dowody nagrań audio, video i co? i nic. Daruj więc sobie. A co stwierdził biegły? Że facet jest emocjonalny i mocno związany z żoną. I nic się nie zmieniło. Sąd zasądził terapię i pasuje.
Więc jakoś ta sprawa się nie zakończyła na dwóch rozprawach. Takie sprawy nie są zgłaszane głównie przez takich jak ty. Prawników. Sprawa ciągnie się już kilka lat. Siostra korzysta z jednego z najlepszych prawników. I co? I nic.
Dobry prawnik jakoś nie może tego zakończyć. A co najważniejsze - sąd nie dopatruje się prześladowania i żadnego stalkingu. I powtórzę - to jest żałosne.

368

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Revenn napisał/a:
Tom94 napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

Potrafię znakomicie czytać ze zrozumieniem. Każdy kto zdradza, ma pewne powody aby zdradzić, oraz każdy zdradzający powinien wiedzieć dlaczego. Wiem, za trudne, dzieciaku.

Nie ważne jakie są powody, jak jest nam źle w związku to trzeba go zakończyć i nie zdradzać.
Osoby które zdradzają to poziom dna i wodorostów, i koniec, jak się nie podoba w związku to trzeba się rozejść dzieciaku.

Dokładnie, otwarcie z partnerem porozmawiać, powiedzieć mu szczerze co się nie podoba, pójść na terapie lub wziąć rozwód. Te przypadki które tu podajecie to raczej już ekstremalne sytuacje. Prawda jest najważniejsza, bo dzięki prawdzie możemy się zmieniać i doskonalić. Jeżeli nie ma jej w związku to jest z góry skazany na porażkę. Bo prędzej czy później i tak się wyda i nawet jeśli się wybaczy zdradę to ranę będzie się mieć na sercu do końca życia.

Tylko że widzę po siostrze jak to wygląda. Jak bym zechciał, to mogę w sposób inteligentny uprzykrzyć życie swojej żonie i każdemu udowodnić że wszystko to jej wina. Tak jak robił i robi szwagier. I żaden najlepszy prawnik nic mi nie udowodni. Przykład? Często swoją spokojną mową prowokował aby podniosła głos. On nagrywał. I co? I na sprawie wychodziło że to ona krzyczy i że to ona się awanturuje.
Bawią mnie prawnicy pokroju Marcjano. Bo widziałem jak na razie dwóch takich geniuszy i okazało się że przegrali.

369

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
niunia77 napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

No to skoro nie chcesz korzystać z życia, kiedy nie jesteś w związku, każda bliższa znajomość z tobą grozi katastrofą.

Dlaczego? Bo nie uprawiam seksu z kazdym poznanym mezczyzna?
Nie kazdy "korzysta z zycia". Na szczesnie sa ludzie, ktorzy maja inne priorytety.

Nie chodzi o priorytety ale o to czy robimy to na co mamy ochotę. To akurat twoja sprawa czy uprawiasz seks z każdym poznanym mężczyzną. Co nie oznacza że ktoś kto tak robi, w momencie stałego związku będzie tak robił nadal.

370

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
onTAKIsobie napisał/a:
niunia77 napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:

No to skoro nie chcesz korzystać z życia, kiedy nie jesteś w związku, każda bliższa znajomość z tobą grozi katastrofą.

Dlaczego? Bo nie uprawiam seksu z kazdym poznanym mezczyzna?
Nie kazdy "korzysta z zycia". Na szczesnie sa ludzie, ktorzy maja inne priorytety.

Nie chodzi o priorytety ale o to czy robimy to na co mamy ochotę. To akurat twoja sprawa czy uprawiasz seks z każdym poznanym mężczyzną. Co nie oznacza że ktoś kto tak robi, w momencie stałego związku będzie tak robił nadal.

Ryzyko jest dużo większe ze przyprawi mi rogi.

371

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
niunia77 napisał/a:
onTAKIsobie napisał/a:
niunia77 napisał/a:

Dlaczego? Bo nie uprawiam seksu z kazdym poznanym mezczyzna?
Nie kazdy "korzysta z zycia". Na szczesnie sa ludzie, ktorzy maja inne priorytety.

Nie chodzi o priorytety ale o to czy robimy to na co mamy ochotę. To akurat twoja sprawa czy uprawiasz seks z każdym poznanym mężczyzną. Co nie oznacza że ktoś kto tak robi, w momencie stałego związku będzie tak robił nadal.

Ryzyko jest dużo większe ze przyprawi mi rogi.

Tylko twoim zdaniem. Ryzyko że ktoś kogoś zdradzi, jest o wiele bardziej prawdopodobne jak ktoś ma nudne życie erotyczne. Szukają wtedy czegoś nowego. Na to nie masz gwarancji. To tylko schemat. A życie to nie schemat.

372

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

poza aspektami psychicznymi liczba partnerow ma znaczenie dla waszego zdrowia.

gdy osoba byla w "zwiazku" z 10,15 czy 25 tzw. partnerami a ci tzw. partnerzy mieli podobne przebiegi, itd itd to mamy potencjalnie kontakt z milionami osób. co wprost przekłada się na takie kwiatki jak.

HIV - o tym wszyscy wiedzą i myślą, że jest najstraszniejszy więc jeśli jest ktoś w miarę świadomy to uniknie, ale też nie wszyscy

HCV - lwia część zakażonych nie ma świadomości o swoim zakażeniu więc jeśli lubicie mocniejszy sex, długi czy anal i mieliście partnerów sporo to polecam się zbadać. marskość wątroby prawie murowana

HBV- jak poniżej tylko z racji szczepień niektóre grupy zawodowe są odporne

HPV 6,11  czy jeszcze groźniejsze 16,18 zarazić się ekstremalnie łatwo a odpowiedzcie sobie szczerze czy kiedykolwiek słyszeliście aby sobie ktoś robił testy na HPV, dowiaduje się zwykle wtedy gdy ma raka szyjki macicy albo pindola.

Chlamydia u większości facetów na początku nie daje objawów, prowadzi do bezpłodności w najbardziej miłej formie, u kobiet częściej występują pierwsze objawy.

Kiła- myślicie , że już jej nie ma. abyście się nie zdziwili. nowa plaga nadciąga

rzeżączka - jak i chlamydia, bywa na początku bezobjawowa. i tu taka ciekawostka dla was, pojawił się taki bardzo miły szczep specjalnie dla "imprezowiczów" odporny na wszystkie dostępne antybiotyki

HSV- popularna opryszczka, w latach 80 ponad 80 % aktywnych seksualnie szwedów była zakażona. Poza kosmetyką i świądem jak cholera może dawać problemy neurologiczne, zapalenie mózgu itp. bardzo przydatna rzecz którą możecie dostać od swoich partnerów dla przyjemności. no ale sex to zdrowie.  Ilu z was robiło sobie testy w tym kierunku

HTLV - bardzo sprytne wirusy wywołujące białaczkę, myśleliście że niewinne niewiasty i panowie po 35 lat w 100 % mają białaczkę z przyczyn losowych. jak dla mnie istnieje duże prawdopodobieństwo, że za bardzo uwierzyły w to, że mieć 20 partnerów to super sprawa. no liczy się doświadczenie i brak kompleksów.


teraz odpowiedzcie sobie jakie testy robiliście sobie w życiu i ilu z was ma pewność, że całego tego syfu nie przenosi dalej, nie mówię tylko o HIV.
p.s przez setki tysięcy lat byliśmy narażeni na virusy, część z nich nawet obecna jest w nas i dalej dziedziczona, jak chociażby DNA mitochondrialne. Jestem pewny, że czeka nas jeszcze wiele odkryć które oświecą nas, że jednak ten czy inny rak lub inna ciekawa choroba to wynik wirusa który się przenosi przez krew jak i kontakty sexualne.

Vian redaktor działu psychologia czekam na nazwanie mnie niedojrzałym i zakompleksionym. przecież trzeba być tolerancyjnym, virusy też ludzie i chcą żyć.

pozdrawiam i .... idźcie na testy

373

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Wiem, o tych chorobach, ja miałam byłego tylko i obecnego, ale i tak badałam się. Warto się badać.

374

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

gdzie podziala sie vian redaktor dzialu psychologia aby jakos rozprawic sie z tym szkodliwym mitem jakoby posiadanie wielu partnerow sexualnych bylo szkodliwe.

przeciez to wolnosc, tolerancja, gender i swietna zabawa

375

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Często widuje sierpówki (synogarlice tureckie) które łączą się w pary na całe życie. Niesamowite że takie ptaki które mają małe móżdżki potrafią być ze sobą, nie ważne czy deszcz czy wiatr zawsze wtulone w siebie, idące przez życie razem na dobre i złe. Czasem więcej pokory i człowieczeństwa paradoksalnie jest w zwierzętach niż w samym człowieku i jego dążeniu do pełnej satysfakcji hedonistycznej.

376

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
pawelnowak napisał/a:

gdzie podziala sie vian redaktor dzialu psychologia aby jakos rozprawic sie z tym szkodliwym mitem jakoby posiadanie wielu partnerow sexualnych bylo szkodliwe.

przeciez to wolnosc, tolerancja, gender i swietna zabawa

No jak się nie zabezpiecza, to fakt, może być szkodliwe.

Ale wychodzę z założenia, że za seks biorą się osoby dorosłe i odpowiedzialne, które znają ryzyko smile.

377

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

i tutaj jest podstawowy błąd myślowy, sex z definicji nie może być bezpieczny, nawet w kondomnie.

przy HPV łatwo przenosi się nawet gdy się zabezpieczamy, opryszczka podobnie, HIV, HCV uznaje się, że się nie przenosi to samo tyczy się HTLV.

ale już wystarczy, że prezerwatywa zakładana jest po jakimś tam czasie zabawy i już często masz na dłoniach wydzielinę pochwową kobiety, masz ją na ustach itp. to samo tyczy się kobiet w stosunku do męzczyzn. Przyjmijmy jednak, że prezerwatywa daje dośc dobre zabezpieczenie.

tylko tu mówimy o typowych skokach jednorazowych bo jakoś nie myślę, że więcej jak kilka procent tzw. par jako antykoncepcji używa prezerwatywy. Gdy jesteś z kimś w zwiazku to naturalne jest, że sex uprawia się bez prezerwatywy lub przynajmniej się to zdarza.

wtedy gdy miało się nawet nie 20 a 10 takich partnerów to po znajomości dłuższej niż kilka tygodni przejmujemy wszystkie jego skarby. potem przekazujemy dalej.

i później marskość wątroby, bezpłodność, białaczka i inne kwiatki.

Może wszyscy ci zwolennicy wolności do których argumenty psychologiczne nie trafiają jakoś się do tego ustosunkują. Epidemiologii nie da się oszukać

378

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Nie ma najmniejszego znaczenia smile I zdradzę Wam sekret, że mój mężczyzna był na dziwkach. Mało tego, powiem Wam, że 90% mężczyzn się do tego nie przyznaje, więc bankowo wiele kobiet o tym po prostu nie wie. Jest przystojny, inteligentny, dowcipny... dlaczego skorzystał z takiej usługi? Z ciekawości, dla przeżycia czegoś innego. Zanim się poznaliśmy, dużo czasu minęło od tych eksperymentów, ja miałam wśród swoich partnerów (a było ich 9) dwóch obcokrajowców, czego też mój ukochany mi nigdy nie wypomniał, droczymy się w żartach i to wszystko smile Jakie i dlaczego może mieć to dla mnie znaczenie? Jeśli chodzi o mnie, to było w tym wszystkim kilka przygód, kilka związków, parę nadziei na związek... co w tym złego? Lepiej mieć jakieś doświadczenie niż żeby potem palma odbiła, kryzys wieku średniego i zdrada. Ważniejsze od tego, co, ile i z kim jest dla mnie szczerość. Byliśmy wobec siebie szczerzy od samego początku. Mieliśmy wybór, bierzemy się z takim bagażem jaki mamy albo narta. Wyszłam z założenia, że naprawdę mnie to nie rusza, choć pojawił się na początku pewien niesmak, ale to trwało kilka pierwszych chwil.

Doceniłam to wyznanie, bo mój poprzedni palant miał przede mną tylko jedną kobietę, wielce poukładany, grzeczny, z dobrej rodziny, a zdradził mnie z przyjaciółką, a potem wsadził w dupsko facetowi wink mówię poważnie. Na szczęście nie tknęłam go już nigdy potem, bo bym mu chyba fiuta urwała, jakby mnie tym spróbował potraktować.

Także wiecie, to, co usłyszymy od partnera, wcale nie musi być prawdą i największy anioł może się okazać żigolakiem. Kocham mojego mężczyznę za tę właśnie szczerość między innymi smile Nie zatruwajcie swoim partnerom/partnerkom życia takimi kwestiami. Przecież kiedyś nie wiedzieli, że Was spotkają!

379

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Oczywiście dodam, że i ja i partner badaliśmy się i dostałam jego wyniki do ręki, także miałam czarne na białym, że nie jest żadnym syfiarzem. Gdyby człowiek tak przestrzegał tego wszystkiego, skoro nawet guma nie chroni w 100% to by musiał żyć w celibacie, a i to ponoć nie zawsze wystarczy xD Jak dla mnie nie ma co popadać w przesadę, wystarczy nie zdradzać, nie bzykać się po brudnych klopach z kim popadnie i przede wszystkim regularnie badać. Higiena przed i po seksie i do diabła z przejmowaniem się całym syfem tego świata.

380

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

No właśnie szczerość, żeby się później nie okazało że jakiś chrześcijanin bierze żonę a później wychodzą brudy po latach.

381

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Dla mnie przeszłość mojej żony nie ma znaczenia. Chciałbym wiedzieć jaka ona była, ale nie ma znaczenia. Wiem że w czasie studiów zajmowała się jakiś czas sponsoringiem i wiem to od niej. Rozmawialiśmy o tym, zanim byliśmy parą. Wtedy jej nie rozumiałem. Zrozumiałem jak odwiedziłem jej dom rodzinny.  Dziewczyna sama musiała sobie poradzić ze wszystkim. Po kilku latach zeszliśmy się i jakoś nie ma to dla nas znaczenia.

382

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Marcjano napisał/a:

Ale przecież nie ma idealnych związków. Coś idealnego nie istnieje. Natomiast znam związki które rozpadły się przez kłamstwa partnerów które wyszły po latach, całkiem przypadkowo zresztą.

Jeżeli dotyczyły tego co miało miejsce jak trwał związek, to ok, można to zrozumieć. Zrozumiałbym również, jeżeli jakieś fakty wskazywały by na poważne przestępstwa popełnione przez któregoś z partnerów. W każdym innym przypadku, dla mnie to głupota, aby związek się rozpadł z powodu wydarzeń z życia partnera, które miały miejsce, zanim wszedł w nowe kalosze.

383

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Mnie nie obchodzi ile partnerek miał facet, z którym chcę się spotykać. O ile to nie były żadne akcje w typie przemoc seksualna, czy nagminne korzystanie z usług prostytutek, to dla mnie jest w porządku. Co do zdrad. Nie toleruję we własnym związku, ale rozumiem, że ludzi mogą popychać do zdrady różne rzeczy i sytuacje, więc daleka jestem od jednoznacznego oceniania. Zwłaszcza, że sama też święta nie jestem i nie będę udawać, że jest inaczej.

384

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Mnie dość drażni fakt że moja obecna partnerka miała już 2 partnerów... muszę się chyba do tego przyzwyczaić bo sam miałem więcej ale wszystkie z którymi byłem były dziewicami plus to że miałem jedno razowe przypadki z których nie jestem dumny i żałuję że miały miejsce.
Mój dobry kumpel też tak ma, wspomniał mi o tym gdy ja byłem jeszcze z poprzednią partnerką której byłem pierwszym seksualnym partnerem i jakoś patrząc na to wtedy mówiłem że jak ją kochasz to chyba nie ważna jest przeszłość i że mi by to chyba nie przeszkadzało ... Ale teraz gdy mam partnerkę z jakimś doświadczeniem rzeczywiście mnie to denerwuję.

385

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Ale Ty musisz miec slaba psychike kolego.

386 Ostatnio edytowany przez Łógiń (2014-11-04 19:17:08)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
NinaLafairy napisał/a:

Ale Ty musisz miec slaba psychike kolego.

Wcale nie, każdy może mieć swoje zdanie.

387

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?
Str8Guy napisał/a:

Mnie dość drażni fakt że moja obecna partnerka miała już 2 partnerów... muszę się chyba do tego przyzwyczaić bo sam miałem więcej ale wszystkie z którymi byłem były dziewicami plus to że miałem jedno razowe przypadki z których nie jestem dumny i żałuję że miały miejsce.
Mój dobry kumpel też tak ma, wspomniał mi o tym gdy ja byłem jeszcze z poprzednią partnerką której byłem pierwszym seksualnym partnerem i jakoś patrząc na to wtedy mówiłem że jak ją kochasz to chyba nie ważna jest przeszłość i że mi by to chyba nie przeszkadzało ... Ale teraz gdy mam partnerkę z jakimś doświadczeniem rzeczywiście mnie to denerwuję.

Dwóch partnerów i Ty masz problem?:D
Wrzuć na luz!:)

388

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Cały czas mnie zastanawia tak naprawdę fakt znaczenia tego ilu partnerów miała/miał ktoś przed nami. Dla mnie to fenomen. Tak, za chwile ktoś mi napiszę że skoro w innym wątku napisałem co napisałem, to znaczy że nie dla wszystkich to jest to samo, jednak czy naprawdę w relacjach pomiędzy partnerami, może zmienić fakt, że on/ona miała nawet kilkunastu przed nami? Nie rozumiem i nigdy tego nie zrozumiem.
A może ktoś się boi tego że podejdzie do niego ktoś inny i zacznie słuchać, że jego pani kiedyś to była niezła woltyżerka.
Dla mnie nie ma to znaczenia.

389 Ostatnio edytowany przez niunia77 (2014-11-05 11:48:54)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Mi się wydaje, że bierze się to z obawy np. ewentualnej zdrady, bo skoro ktoś traktował/traktuje seks jak sport niesie ze sobą duże ryzyko. Może też z obawy przed tym, że nie jestem/będę kimś wyjątkowym dla tej danej osoby, bo skoro uprawiał/a seks z wieloma osobami nie potrzebując do tego większych uczuć to tak samo może potraktować równie dobrze mnie. Takie mam przypuszczenia na ten temat.
Oczywiście sama należę do osób, które nie są w stanie pewnych wyborów i przeszłości potencjalnego partnera zaakceptować.

390 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-05 14:37:00)

Odp: Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Dowartościowanie i kompleksy. U mezczyzn np jestem macho, bo nikt nie tknął mojej pańci. Kobieta z kolei jak chce mieć od razu ogiera w łóżku (i życiu - a to najczęściej jest wspólne, bo zależy od charakteru), to często nie ma wyboru i wybierze tego który już wcześniej sie pouczył tego i owego - z resztą jest dzięki temu atrakcyjniejszy (będzie to czuła, jak on się zachowuje, że ma "to coś"). Z resztą mnogość kontaktów seksualnych to dowód społeczny na atrakcyjność (u mezczyzn osobowościową, czyli tą lepszą i trudniejszą, u kobiet tylko wygląd), bo przymusem żadna tego nie robi i tak naprawde to ona decyduje. Skłamać o swoim doswiadczeniu jest bardzo łatwo bo sie tego nie sprawdzi, a na pewno motylki usprawiedliwią różne zachowania, a nawet ściemy. Poza tym jeśli ktoś tak łatwo wykłada największą intymność wielu osobom to jednak można przypuszczać (ale tylko przypuszczać) że ma poważne defekty, jeśli chodzi o wiele sfer w tym trwałości uczuć - szczególnie jeśli taka osoba robi to z 'miłości', a miała tych miłości z 10. Dojrzała osoba by nawet nie nazwała takich bzdurnych uczuć miłością, bo czemu sie konczyły? Czemu ciągle coś tej osobie nie pasuje? Czemu tak łatwo rozpowszechnia swoim ciałem i umysłem? To jest strach, że powieli na nas to samo i będziemy tylko nowym "wypróbowanym" do osiągania celów, a za wiele te wszystkie wyznania nic nie będą znaczyły. Podobnie jest z osobami które plotkują, obmawiają, rozpowszechniają problemy w związku osobom trzecim (kiedy to nadal intymne) i nie widzą w tym nic złego. Ale jeśli obie osoby mają takie samo podejscie i im nie przeszkadza, nie czują zagrożenia to po co mają sobie zawracać tym głowę? Jedynie razi mnie to co kolega napisał, że sam lepszy nie jest, miał więcej przygód, a partnerke ocenia gorzej.

Posty [ 326 do 390 z 420 ]

Strony Poprzednia 1 … 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Czy przeszłość seksualna partnera ma dla Was znaczenie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026