Witam
Mój problem polega na olbrzymiej zazdrości wstecznej o swojego partnera ... Poznaliśmy się kiedy oboje byliśmy w poważnych związkach ja 8 lat on 3 ... Poczułam niesamowitą chemie, taka o jakiej mi się nawet nie śniło ... Jakbym spotkała faceta o którym zawsze marzyłam wiedziałam że on tez ma do mnie wielka słabość (czuł to samo). Zbliżaliśmy się do siebie, pisaliśmy długie maile, spotykaliśmy sie na kolacje itd Uwielbiałam z nim rozmawiać, słuchać go ... Jest szalenie interesujący!!! Znajomość stawała się coraz głębsza, wtedy on powiedział że nie może już być w obecnym związku i że odejdzie od dziewczyny z którą był. Ja nie byłam pewna co mam robić, miałam mnóstwo obaw a jednoczesnie już wtedy wiedziałam że nie wyobrażam sobie być bez niego ... Zakończyliśmy tamte związki od roku oficjalnie jesteśmy razem.
Problem dotyczy tego że jestem strasznie zazdrosna o jego było dziewczyne. Mieszkamy u niego tam gdzie kiedyś on mieszkał z nią. Wiem że jestem miłością jego życia czuje to ... On się z nią nie kontaktuje, skupia się tylko na mnie. A jednak boli mnie że był dla niego ktoś ważny, że był dla niej dobry, dbał o nią ...itd W domu wyszukiwałam każdy ślad po niej i robiłam awantury ... Zmieniam różne rzeczy aby były inaczej niż kiedy ona tam mieszkała ... Do tej pory kiedy natrafię na jakiś "slad" jej obecności np. zdjęcia odczuwam wielka przykrość ...Oglądałam ja na portalu społecznościowym zastanawiając się co mu się w niej podobało, jaka była itd Kiedy coś mi się skojarzy tracę dobry nastrój, potrzebuje czasu żeby dojść do siebie. Myślałam że to kwesta czasu ale minął rok a nic się nie zmieniło ... Moje myśli wciąż krążą wokół jego przeszłości :-(
Boje się ze psuje nasz związek, poza tym męczy mnie to i odbiera radość a mam się z czego cieszyć bo jest wspaniały...
p.s dodam że byłam na kilku wizytach u psychologa ... ale nie pomagało :-(
Czy ktoś z Was zmagał sie z podobnym problemem?
pozdrawiam
S.