Dzieci - pragnienie każdej kobiety? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 261 do 293 z 293 ]

261

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?
Jaguar napisał/a:

A w jakim celu je zrobiles?
Bo wiesz jak nie daj boze nie beda chcialy spelnic tych celow to bedzie problem smile
Dzieci to osobne jednostki ludzkie a nie spelniacze cudzych celow.

Zasadniczym - przedłużenia rodu. Jak na razie cel wypełniają, bo są...

Zobacz podobne tematy :

262

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?
Anemonne napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

Pozwolisz, że Cię zacytuję jako początek nowego wątku? smile

A bardzo proszę smile Cieszę się, że udało mi się kogoś... zainspirować? tongue

Udało wink

263

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Mi by dziecko we wszystkim przeszkadzalo. Nawet w jedzeniu obiadu. A co dopiero w wiekszych rzeczach.

264 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-08-16 23:04:02)

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?
Snake napisał/a:
Vian napisał/a:

Ale ja się nie pytałam, od kiedy takie małżeństwa są praktykowane, tylko od kiedy wystarczą do szczęścia.

200 lat temu kobiety pragnące orgazmów określano mianem histeryczek, bo nikomu się w głowie nie mieściło, że kobieta może chcieć przyjemności z seksu. Tak samo ze związkami - jak się nie miało co się lubi, to się lubiło co się ma. Nikogo nie szokowało, że 13-latka wychodziła za mąż za 60-latka, nikt nie krzyczał wtedy o pedofilii tylko gratulował dziadkowi jurności. Dobry mąż był taki, co mało bił i pił, a dobra żona, co mało ją głowa bolała i była gospodarna. Wtedy kura z solą była domowym rarytasem, bo na co dzień wpieprzało się samą kaszę, a bogaty dom był wtedy, jak w tej kaszy nie było zmielonych żołędzi ani kory. Takie porównania to wiesz, o dyferencjał potłuc w dzisiejszych czasach.

A tak na marginesie, to wtedy dzieci się robiło, żeby przekazać rodowe nazwisko albo żeby było komu w polu pomagać. Miłość do dzieci to też był luksus i fanaberia.

Od wtedy kiedy były praktykowane, to wystarczały do szczęścia. I nie wiem co niby się zmieniło dzisiaj? W bardzo wielu miejscach tego świata nadal tak ludzie zawierają związki małżeńskie, a że jednocześnie są to rejony świata o największym przyroście to te zwyczaje raczej będą coraz popularniejsze w skali całego świata. To raczej zwyczaje bogatszej części ludzkości są dziwne i ekstrawaganckie (to szukanie osobistego szczęścia na siłę) i wyginą razem z nią.
A to kobiecy orgazm wymyślono 200 lat temu? Wcześniej kobiety cierpiały katusze w czasie seksu? Dzisiaj dzieci robi się w innym celu? Myślisz, że ja dzieci sobie zrobiłem żeby mieć takie żywe misie przytulanki?

W związku z powyższym seks 13-latki z 60-latkiem też jest ok? W końcu wtedy był ok, a niby co się zmieniło dzisiaj? W bardzo wielu miejscach świata ludzie nadal zawierają takie związki.

PS.
Ja zakładałam, że Ty masz dzieci z potrzeby instynktu rodzicielskiego, ale jak hodujesz je po to, żeby dobrze pracowały w polu albo potrzebujesz syna, bo masz przykładowo tytuł szlachecki i gdyby nie to, to wcale do tych dzieci byś nie był wyrywny, to sorry, mój błąd.

PS2.
A w ogóle to zauważyłam, że zaczynamy mocno offtopować, więc założyłam osobny wątek:

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php?pid=1642348#p1642348

265

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?
Vian napisał/a:

W związku z powyższym seks 13-latki z 60-latkiem też jest ok? W końcu wtedy był ok, a niby co się zmieniło dzisiaj? W bardzo wielu miejscach świata ludzie nadal zawierają takie związki.

Jest ok, jeśli tak uważa dana społeczność. W naszym kręgu cywilizacyjnym, w danej jednostce czasu uznano, że nie jest ok. I to obowiązuje tych co zamieszkują to miejsce i ten czas. Co nie zmienia faktu, że jest sporo miejsc na świecie, gdzie jest to normalne. Przepraszam ale nie czuję się upoważniony do oceniania czy rację mamy my czy oni.
Wiesz, mój dziadek został wystawiony za drzwi rodzinnego domu w wieku lat 12, kiedy uznano, że jest już wystarczająco przygotowany aby radzić sobie sam w życiu. To mając lat 12 mógł sam się utrzymać ale nie mógł uprawiać seksu?

Vian napisał/a:

Ja zakładałam, że Ty masz dzieci z potrzeby instynktu rodzicielskiego, ale jak hodujesz je po to, żeby dobrze pracowały w polu albo potrzebujesz syna, bo masz przykładowo tytuł szlachecki i gdyby nie to, to wcale do tych dzieci byś nie był wyrywny, to sorry, mój błąd.

To do tego potrzebny jest tytuł szlachecki? Ja myślałem, że to jeden z podstawowych instynktów - siej swoje geny gdzie tylko możesz lub siej mniej ale dbaj o to aby dorosły całe i dalej siały...

266

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?
Jaguar napisał/a:

Wszystko slodko i rozowo.
Ale nie kazdy ma takie same ambicje, marzenia i aspiracje zyciowe.

jadvinia z calym szacunkiem ale ta swoja idee podatkowo-zusowa to se w tylek wsadz.
Czemu ktokolwiek ma placic za twoja nieokielznana chec rozmnazania?
Dzieci to wybor a nie przymus.
Chcesz to miej i 20. Ale sama na nie zarabiaj a nie ktos ma na ciebie placic.

Jestem tego samego zdania. Nie jestem zobowiązana do odpowiedzialności za to, że ktoś się chce rozmnażać, a mnie traktować jako kogoś, kto powinien płacić bo nie chcę mieć dzieci. Co to ma niby być? Kara?
Ja mam tyle ciekawszych rzeczy do roboty, że macierzyństwo to jest w tej chwili ostatnie na co mam ochotę. Mam ochotę robić karierę w sporcie, ustawić się na odpowiednim poziomie finansowym, rozwijać wszystkie zainteresowania jakie tylko wpadną mi do głowy. Nie chcę mieć poczucia, że przez całe życie nie zrobiłam nawet połowy z tego co zrobić chciałam, bo byłam zajęta macierzyństwem, które mnie kompletnie nie kręci i nie mam do tego serca.

267

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?
WitchQueen napisał/a:

Nie jestem zobowiązana do odpowiedzialności za to, że ktoś się chce rozmnażać, a mnie traktować jako kogoś, kto powinien płacić bo nie chcę mieć dzieci. Co to ma niby być? Kara?

Niestety ale jesteś. Społeczeństwo to nie jest tylko i wyłącznie zbiór indywidualności. Społeczeństwo, naród to są pewne wartości nadrzędne wobec których często interes jednostki musi ustąpić. Przykładów na to jest mnóstwo. Ja wiem, że teraz modne jest takie stawianie na JA, a reszta mnie nie obchodzi. Niech sobie będzie modne ale jednak są ludzie, instytucje dbające aby to JA nie kłóciło się jednak z interesem MY. Stąd po drugiej wojnie państwo postanowiło przymusić kawalerów i panny aby wchodzili w związki małżeńskie (tak to sobie wtedy głupole zakładali, że związek małżeński równa się potomstwo), bo z kraju ubyło parę milionów ludzi i rąk do pracy nie było. A tej pracy przy odbudowie kraju było sporo. Dziś Ty będziesz się realizować swobodnie. Twoja rówieśniczka będzie realizować się mniej, bo w tym czasie urodzi i wychowa trójkę dzieci. No i ok. Tyle, że za parędziesiąt lat obie przejdziecie na emeryturę. I jest bardzo prawdopodobne, że Tobie z racji, że mogłaś więcej pracować wyliczą większą emeryturę niż matce tej trójki dzieci. Ale emerytury Twoją i jej będą wypłacać ze składek dzieci tej kobiety i jej podobnych. Nie ze składek Twoich dzieci, bo ich mieć nie będziesz. Nie z Twoich odłożonych składek, bo ten system emerytalny nie odkłada żadnej kasy. Czy uważasz, że z punktu widzenia tej kobiety jest to uczciwy układ? Dlatego propozycje aby ci, którzy nie chcą mieć z wyboru dzieci płacili większe podatki czy składki są próbą wyrównania tej niesprawiedliwości. Inna możliwość to np. zapewnienie w przyszłości wszystkim równej emerytury socjalnej bez względu na staż pracy, wysokość składek plus np. dodatki dla tych co dzieci odchowali. Taki bonus dla tych co zapewnili systemowi emerytalnemu ciągłość. I tak Ty i przykładowa kobieta dostałybyście na starcie po 800 zł emerytury ale ona za każde dziecko 400 zł bonusu. Dzięki temu ona miałaby 2000, a Ty 800 zł (które jak pisałem wypłacałyby Ci jej dzieci). Taka drobna rekompensata za lata poświęcone dzieciom. Tobie więcej nie potrzeba, bo przecież przez te lata samorealizacji będziesz mogła więcej odłożyć na starość.

268

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

System gdzie jeden na drugiego emeryture zarabia jest durny i sie nie sprawdza w dzisiejszym swiecie w ktorym ludzie nie chca dzieci. To jest caly problem. A nie to, ze ludzie nie chca byc rodzicami.

269

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?
NinaLafairy napisał/a:

System gdzie jeden na drugiego emeryture zarabia jest durny i sie nie sprawdza w dzisiejszym swiecie w ktorym ludzie nie chca dzieci. To jest caly problem. A nie to, ze ludzie nie chca byc rodzicami.

Ja bym powiedział, że świat w którym ludzie nie chcą mieć dzieci jest durny. Na szczęście świat taki ma marną i krótką przyszłość smile

270

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Jest tyle nie kochanych i glodnych dzieci, chorych i bez rodzicow. Ze zamiast rodzic coraz wiecej to trzeba wziac jakas odpowiedzialnosc, za te co juz sa.
Jednak dla wielu ludzi 'geny najwazniejsze' i byle z wlasnej spermy zrobione bylo. Ja rozumiem, ze ktos chce miec dzieci i ma dzieci. Ale na Boga, niech nie woła o kary dla tych co nie maja, niech się nie czuje lepszy od innych bo nie ma ku temu powodu. Rodzice i bezdzietni rowni sa jako ludzie.

271

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Mysle, ze trzeba by sobie odpowiedziec na pytanie - czy te dzieci sa potrzebne? W skali kraju - na pewno nie. Juz teraz brak pracy dla tych ludzi, co juz sa. Znam dumna matke pieciorga dzieci. Ona bez wyksztalcenia, najpierw na macierzynskich, potem bezrobocie. Jest oficjalnie na bezrobociu, pracuje w Danii na czarno. Przywiozla dwudziestoletniego syna, ktory jeszcze nigdzie nie pracowal. Corka konczy szkole, reszta sie uczy. Syn pracy nie znalazl - bez jezyka, prawa jazdy, zawodu, doswiadczenia zawodowego. Chyba w tych szkolach przynajmniej angielskiego ucza? Myslalam, ze mi cos przy komputerze pomoze, w koncu informatyke mial. Wie mniej ode mnie. To ja tyle lat na nia skladki zusowskie i podatki placilam?
W skali swiata - tym bardziej. Trzeci swiat puka do naszych drzwi. Jest pelno ludzi gotowych pracowac za miske ryzu. To nie przenosnia.  Dawniej nie bylo takich mozliwosci, teraz ci, ktorzy juz sie dorobili placa za przejazd nastepnych. W Polsce jeszce tego tak nie widac, jestesmy "trzecim swiatem Europy", to my dostarczamy desperatow gotowych pracowac na kazdych warunkach. Tylko, ze nasze miejsca zajma Filipinczycy czy Syngalezi - doskonale wyksztalceni, z perfekcyjnym angielskim.
W mojej grupie jezykowej jest Rosjanin (najlepszy) Pakistanka (druga po Rosjaninie), Kurd, Syngalez. Sa Litwini, Lotysze, Brazylijka, Filipinczycy. To grupa "ekstra" - nie dosc, ze idaca najszybszym kursem, to jeszce  "wyscigowa". Najszybszy kurs oznacza ludzi z jezykiem angielskim (sa grupy dla znajacych inne jezyki). Bo jak porozumiec sie z nauczycielem?  Przeegzaminowanych z podstaw gramatyki itp.. czyli rozrozniajacych spolgloski od samoglosek, rzeczowniki od czasownikow  itp.I dodatkowo z tych grup wybrani najbardziej ambitni.  Sa tez Polacy. Ale ogolnie naszym rodakom sie nie chce. A skonczylo sie, ze potrafia pracowac za minimalne stawki. Teraz w kazdej pracy wymagany jezyk, w mowie i w pismie.
Wiec skonczyly sie dobre czasy, kiedy nadmiar ludzi mozna bylo wyeksportowac do Unii. Przegraja w konkurencji z Wietnamczykami. Czy Pakistanczykami - ci przynajmniej nie pija, religia im zabrania.

272

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?
NinaLafairy napisał/a:

Jest tyle nie kochanych i glodnych dzieci, chorych i bez rodzicow. Ze zamiast rodzic coraz wiecej to trzeba wziac jakas odpowiedzialnosc, za te co juz sa.

Możesz dać przykład i jeśli np. nie chcesz sobie psuć figury ciążą, to weź sobie ze dwie sierotki przygarnij.

NinaLafairy napisał/a:

Rodzice i bezdzietni rowni sa jako ludzie.

Nie wobec systemu emerytalnego.

Swoją drogą to ciekawe, że te same osoby psioczą na presję do posiadania dzieci i na zalew Europy przez np. islam. Tymczasem za jakieś 15-20 lat Polska zacznie mocno folgować przepisy imigracyjne. Właśnie po to aby ściągnąć do nas młodych, chętnych do pracy. Obstawiam, że będą to tabuny młodych muzułmanów, którzy problemów z dzietnością mieć nie będą...

273

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

hmm wg mnie nie każda kobieta pragnie dziecka.. przynajmniej nie od razu..

Dużo zależy od spotkania odpowiedniego partnera, kogoś odpowiedzialnego, na kogo można liczyć nie tylko wtedy gdy jest dobrze i jesteśmy piękne ale również w trudnych chwilach, kogoś z kim zechce podzielić się tą radością (trudem, nieprzespanymi nocami, lękiem gdy ma gorączkę, trudnościami w związku, zmianą systemu wartości, zmianą figury.. etc). Nie znam matki która żałowałaby że urodziła dziecko a znam wiele które mówią że pomimo odwrócenia życia do góry nogami jest to najlepsze co je spotkało (z drugiej strony, hm, co jednak mogą mówić)- wierzę im jednak.

274

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Nie znam matki która żałowałaby że urodziła dziecko

Serio..? Może dlatego, że to takie niepolityczne stwierdzenie - "żałuję, że urodziłam, wolałabym, żeby mojego dziecka nie było", wiele osób automatycznie zakwalifikowałoby taką matkę jako złego człowieka, bo przecież jak to tak można. Niemniej ja słyszałam takie stwierdzenia, głównie od dzieci, które słyszały to od swoich matek.

275

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

To ma kolezanka niebywale szczescie, bo ja wiele razy slyszalam takie stwierdzenie i jak widac nie tylko ja.


"Możesz dać przykład i jeśli np. nie chcesz sobie psuć figury ciążą, to weź sobie ze dwie sierotki przygarnij."

Jak zawsze, proboje sie zrobic z kobiety nie chcacej posiadac dzieci pusta lale.
Ciaza kompletnie mnie nie obchodzi , a to co po ciazy. Czyli istnienie dziecka, ktorego nie pokocham i ktorego nie mam czasu i energii wychowac bo to nie jest moje powolanie.
Wiec jakim niby mialabym swiecic przykladem? Najgorszej matki roku?
Leczyc, karmic, ubierac sierotki owszem moge, a nawet spotykac sie, ale nie wychowywac i nie kochac.
Jak ktos sie nie nadaje na zakonnice, bo chce miec meza to sie nie pcha do zakonu.
Jak ja sie nienadaje na matke bo mam inne talenty i cechy, ktore sa przydatne w innych rzeczach to nie zachodze w ciaze.

276 Ostatnio edytowany przez alfaalfa (2013-08-17 22:47:32)

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?
Vian napisał/a:

Nie znam matki która żałowałaby że urodziła dziecko

Serio..?

Serio. Nie znam a żyję na tym świecie już dość długo i poznałam całą masę kobiet i matek.
Ja żałuję, że mieć nie będę.

277

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Nikt nie mowi, ze bycie matka to zlo tego swiata.
Jednak prawda jest, ze mase matek nie kocha dzieci jak je juz urodzi. Ty mialas szczescie jakims cudem takiej nie spotkac. A ja spotkalam wiele. I wiele nie kochanych dzieci, i dzieci w sierocincach porzucone przez matki.
Przyklad pierwszy z brzegu to moja babka, mogla byc slawna balerina, a urodzila czworke dzieci. Nie byla dobra w byciu rodzicem, bo stworzona byla do tanczenia. Zalowala i zaluje posiadania potomstwa, dzieci nie kocha, nie lubi malych dzieci, do glowy dostala od tego jak rozwalila sobie zycie, marzy zeby cofnac czas, ale juz sie nie da. Ot glupia, sluchala ludzi, ze dzieci to najwieksze szczescie KAZDEJ kobiety.

278 Ostatnio edytowany przez Vian (2013-08-17 23:02:37)

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?
alfaalfa napisał/a:
Vian napisał/a:

Nie znam matki która żałowałaby że urodziła dziecko

Serio..?

Serio. Nie znam a żyję na tym świecie już dość długo i poznałam całą masę kobiet i matek.
Ja żałuję, że mieć nie będę.

Nie no, wierzę, ale jak powiedziałam - może część zwyczajnie się nie przyznała w obawie przed krytyką.

PS.
Z tego samego powodu kobiety łatwiej decydują się na aborcję niż na oddanie dziecka oficjalnie do adopcji - obawiają się, że zostaną napiętnowane jako te złe (zresztą słusznie), natomiast o aborcji nikt poza nią i lekarzem, ew. partnerem, jeśli takiego ma, nie musi wiedzieć. W efekcie kobiety rodzą i mają żal do dziecka za to, że w ogóle istnieje. Serio, dużo jest takich osób, to nie jest jakiś marginalny odsetek, jedno na milion...

279

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?
alfaalfa napisał/a:

hmm wg mnie nie każda kobieta pragnie dziecka.. przynajmniej nie od razu..

Dużo zależy od spotkania odpowiedniego partnera, kogoś odpowiedzialnego, na kogo można liczyć nie tylko wtedy gdy jest dobrze i jesteśmy piękne ale również w trudnych chwilach, kogoś z kim zechce podzielić się tą radością (trudem, nieprzespanymi nocami, lękiem gdy ma gorączkę, trudnościami w związku,.

To tez ma znaczenie-oczywiscie.

Gd wspomnialam swemu M na poczatku znajomosci o checi posiadania dziecka popatrzyl na mnie jakbym zwariowala i po 3 sekundach uslyszalam ,ze on sie nigdy wiecej nie zdeyduje na dziecko. Rostal sie miedzy innymi ze swoja ex po 5 latach bo zaczal jej tykac zegar biologiczny i chciala slubu a on tego nie chcial.
Po 6 miesiach sam zaproponowal odstawienie antykow....

280

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?
alfaalfa napisał/a:
Vian napisał/a:

Nie znam matki która żałowałaby że urodziła dziecko

Serio..?

Serio. Nie znam a żyję na tym świecie już dość długo i poznałam całą masę kobiet i matek. ............

Też żyje na tym świecie dosyć długo, mam kontakt z ludźmi pochodzących z przeróżnych grup i środowisk społecznych i osobiście ZNAM kilka kobiet które jednak to wszystko przerosło (efekty były różne) ,żałowały czując wstyd kiedy dawały sygnały takie,, znam tez osoby które jako dziecko i już w dorosłości umiały wyczuć czy tez nie raz usłyszały na własne uszy od matki że...są pomyłką i porażką, nie raz wykrzyczano im  w twarz że matka żałuje ze urodziła
To ze ty nie znasz i obracasz się w idylli ,żyjesz w idealizowanym świecie przez samą siebie  odrzucając takie zjawisko z którym się nie zetknęłaś, ,to nie znaczy ze problem ten nie istnieje i nikt nie miał z tym do czynienia

281

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Snake - dzięki za wykład, który do niczego nie prowadzi. Nie mam się ochoty wdawać z Tobą w dyskusje na temat funduszy emerytalnych. Po prostu uważam, że nie powinno się płacić za to, że się chce albo nie chce posiadać potomstwa. I tyle. Nie poczuwam się też do jakiejkolwiek winy z powodu niechęci posiadania dzieci i próby wzbudzenia we mnie tejże zostaną skwitowane co najwyżej szyderczym śmiechem. Uważam, że dzieci powinno się mieć z pragnienia bycia rodzicem, a nie z pobudek czysto ekonomicznych. Gdybym miała dziecko zarówno ono jak i ja nie bylibyśmy szczęśliwi. Inna sprawa, że jakoś ekonomicznie nie czuję się specjalnie zagrożona ani z powodu matek z dziećmi, ani z tego powodu, że ja się nie będę rozmnażać. W naszym kraju ufanie, że się dostanie coś godziwego z funduszu emerytalnego jest naiwne. Ja tam wolę o swoją starość zadbać w inny sposób, a nie zostać w sytuacji w której ani umrzeć ani żyć za marne grosze.

282

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?
WitchQueen napisał/a:

Ja tam wolę o swoją starość zadbać w inny sposób, a nie zostać w sytuacji w której ani umrzeć ani żyć za marne grosze.

Oczywiście możesz, a nawet powinnaś. Nie zmienia to faktu, że jeśli podejmiesz pracę w Polsce na etat albo założysz działalność gospodarczą to czy tego chcesz czy nie, powszechny system emerytalny Cię dotknie. Będziesz płacić składki emerytalne, które zamiast lądować na jakimś Twoim indywidualnym koncie będą via ZUS lądować na kontach dzisiejszych emerytów. Wszystko w ramach tzw. solidarności międzypokoleniowej. Jesteś w 100 % pewna, że za lat kilkadziesiąt kiedy wejdziesz w wiek emerytalny złożysz w ZUS rezygnację z wypłacania swojej emerytury? Bo nie uznajesz tego systemu dla przykładu. I taka jesteś pewna, że tak Ci się w życiu powiedzie, że pogardzisz tą nędzną państwową emeryturką? Bo jeśli nie pogardzisz, to pamiętaj, że będzie wypłacana z pensji dzieci Twoich znajomych, krewnych i nieznajomych co jednak postanowili je mieć.
Żebyś mnie dobrze zrozumiała. Ja nie twierdzę, że Ty powinnaś mieć dzieci, że ktoś inny powinien mieć dzieci. To jest wolny wybór każdego człowieka. Wolność polega jednak również na świadomości konsekwencji swoich wyborów i ponoszenia za nie odpowiedzialności. Może więc być tak, że państwo aby ratować system emerytalny i demografię narodu wprowadzi finansowy bat na singli czy bezdzietnych. Będzie to efekt pewnych ludzkich wyborów. Wiesz, to tak jak z specjalnymi stawkami podatkowymi od towarów luksusowych. Są takie stosowane w wielu miejscach świata. Nie uważasz bowiem, że życie bez dzieci to taki luksus? Możesz robić co chcesz, więcej pracować, więcej zarabiać, więcej zaoszczędzić, więcej podróżować. To możesz też więcej płacić ... smile

283 Ostatnio edytowany przez nena2011 (2014-04-03 22:31:38)

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Mam już dziecko, synek- 3 latka. Chciałabym, żeby miał rodzeństwo - niestety mój mąż mnie nie rozumie (wciąż odwleka) a już nie chce czekać - mam już 32 lata i uważam, że to ostatni dzwonek. Cieszę się, że mam mojego synka, ale pragnienie posiadania drugiego dziecka jest bardzo silne - nie radzę sobie z tą sytuacją.

Wiem, że go nie przekonam i muszę się pogodzić z tym, ale nie potrafię. Nie wiem jak mam sobie pomóc, gdzie się zgłosić, żeby pomógł mi się z tym pogodzić. Na męża nie mogę liczyć - on uważa, że przesadzam. Każda rozmowa kończy się kłótnią. Czuję, że się oddalamy od siebie.

284

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Nie każda kobieta chce dzieci. I dobrze, że jesteśmy tego świadome i możemy decydować. Ja osobiście nie wiem czy chcę mieć własne dzieci.

285

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

32 lata...jeśli tylko to Cię "trzyma" to na pocieszenie powiem, że mnóstwo znanych mi kobiet na pierwsze dziecko decyduje się przed 30tką, a na drugie około 35 roku życia.

286

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

A nawet można spokojnie urodzić koło 40stki.

287

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

No niby można wink

288

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Wiem, że można - ale wiem że on nie chce już mieć więcej dzieci. A to łudzenie się, że być może się zgodzi - wykańcza mnie. Wiem, że muszę sobie z tym jakoś poradzić.

289

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Istnieje coś takiego jak wpadka big_smile Jeśli jesteś bardzo zdesperowana, możesz się do tego wszak posunąć big_smile

290

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Ja od dawna powtarzam, że nie muszę mieć dziecka. Jeszcze nie wiem czy chcę, może kiedyś będę chciała, na razie o tym nie myślę. Dla mnie dziecko jest dopełnieniem szczęścia w związku, a na razie jestem sama. Poza tym, myślę że nie ma nic gorszego niż sfrustrowana matka. CHcę mieć dziecko tylko jeżeli będę szczęśliwa.

291

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Zdecydowanie nie.

292

Odp: Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Ja jestem facetem, ale chyba wolno się wpisać, nie? big_smile

Osobiście nigdy nie chcę posiadać dzieci. Bo po pierwsze, nie wyobrażam sobie siebie w roli ojca. Mógłbym w jakiś sposób krzywdzić to dziecko, swoim sposobem wychowania. Po drugie jak widzę te osoby choćby w marketach z dziećmi, to robi mi się słabo smile Mamo, a kup mi to, a tamto. Jak mama nie kupi to płacz, tarzanie po podłodze, itp. Nie wytrzymałbym tego nerwowo. No i lubię czuć wolność. A samotność na starość? Jakoś przeżyję, lepiej lub gorzej wink

Posty [ 261 do 293 z 293 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Dzieci - pragnienie każdej kobiety?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024