Jeżeli nie jestes matka chrzestną to jakaś ciekawa zabawka może być. Sa maty edukacyjne, Bujaczki i inne takie pierdoły.(oczywiście upewnić się trzeba czy rodzice juz tego nie mają) Wg mnie nawet ładna książka z bajkami może być.
Ja swojej bratanicy - nie byłam chrzestną - kupiłam wypasiony kombinezonik zimowy. Rodzice byli zachwyceni mimo, że chrzest był w maju. Brzdąc zaczyna teraz chodzić, na zimę będzie jak znalazł.
W zależności od zamożności Twojej i rodziców maluszka można kupić całkiem praktyczne rzeczy. Koleżanka, której się nie przelewało dostała od gości (nie chrzestnych) zapas kosmetyków dla bobaska - piękny wiklinowy kosz oliwek, pudrów, kremików
Takich "uniwersalnych" z Johnsona. Nie muszę chyba nikomu mówić jak bardzo się cieszyła, bo to jednak kosztuje ![]()
To tylko chrzest, a ty jesteś tylko gościem ![]()