koolka napisał/a:i pamiętaj że kobieta jest taką jaką widzi ją jej ukochany mężczyzna...
A ja bym to zmieniła na:
kobieta jest taka jaką sama siebie widziOraz:
mężczyzna widzi kobietę taką, jaką ona sama siebie widziesta - jeśli ten facet Cię faktycznie kiedyś zostawi to wcale nie przez Twoją wyimaginowaną obleśność tylko przez podejście do życia. I wcale bym się nie zdziwiła, gdyby poszedł sobie do takiej, która waży 10 kg więcej od Ciebie, ale uśmiech jej z buzi nie schodzi...
ha zgadzam się z tym coś zaproponowała...
najgorsze w tym jest to że Esta sama siebie krzywdzi podejściem do siebie i tematu który ja gnębi... ma faceta który ja kocha i jest z nią mimo jej wyglądu i wyimaginowanych kompleksów.. jednak Ona za dużo uwagi poświęca swojej "fobii" zamiast skupić się na tym co najważniejsze... a skoro jej ukochany ma ją za piękność to czemu Ona mu nie wierzy? i tu właśnie ma zastosowanie moje zacytowane powyżej stwierdzenie ![]()
musi zacząc od naprawiania siebie żeby i reszta była nadal ok ![]()