netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

216 odpowiedzi48 149 wyświetleńzałożony przez szirina, 03.12.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 217 z 217 ]

196

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!
vinnga napisał/a:
koolka napisał/a:

i pamiętaj że kobieta jest taką jaką widzi ją jej ukochany mężczyzna...

A ja bym to zmieniła na:
kobieta jest taka jaką sama siebie widzi

Oraz:
mężczyzna widzi kobietę taką, jaką ona sama siebie widzi

esta - jeśli ten facet Cię faktycznie kiedyś zostawi to wcale nie przez Twoją wyimaginowaną obleśność tylko przez podejście do życia. I wcale bym się nie zdziwiła, gdyby poszedł sobie do takiej, która waży 10 kg więcej od Ciebie, ale uśmiech jej z buzi nie schodzi...

ha zgadzam się z tym coś zaproponowała...

najgorsze w tym jest to że Esta sama siebie krzywdzi podejściem do siebie i tematu który ja gnębi... ma faceta który ja kocha i jest z nią mimo jej wyglądu i wyimaginowanych kompleksów.. jednak Ona za dużo uwagi poświęca swojej "fobii" zamiast skupić się na tym co najważniejsze... a skoro jej ukochany ma ją za piękność to czemu Ona mu nie wierzy? i tu właśnie ma zastosowanie moje zacytowane powyżej stwierdzenie smile

musi zacząc od naprawiania siebie żeby i reszta była nadal ok smile

197 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2010-05-03 01:48:36)

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

A ja zauwazylam, ze kiedy nie mysle za duzo o kompleksach, zaczynam mniej wymagac od zwiazku, jestem bardziej radosna i 'na luzie' - to jestem bardziej atrakcyjna dla swojego chlopaka. Szczypie mnie w dupe jak szalony :P

Do myslenia daly mi tez jego slowa. Kiedy rozmawialismy i wspominal o jakiejs wycieczce, ktora mial w gimnazjum, przypomnialo mu sie, ze ciagle zaczepial jakas dziewczyne. Zapytalam czemu, co mu sie w niej podobalo :P Ostatnia odpowiedz, jakiej sie spodziewalam, to to, ze miala fajny charakter :D Niby moj chlopak nie jest jakims pustakiem, ale myslalam,ze bedzie chodzilo o cycki albo twarz, cokolwiek. A okazalo sie, ze podrywal ja, bo sie duzo smiala, byla mila, itd ;> Chociaz fizycznie tez jakostam sie podobac trzeba, bo inaczej moglaby byc tylko przyjaciolka (to zauwazylam, wypytujac chlopaka i brata ;p).

Sadze, ze kiedy sie obsesyjnie mysli o jakichs brakach (o tym, ze brakuje ci urody, pozadania, komplementow, zadowolenia) to w pewien sposob przyciaga sie to wszystko. Najlepiej o tym NIE myslec, nie wymagac za duzo od zycia (w sensie: ''wszystko mi sie nalezy i rozpaczam, gdy tego nie mam'') i byc wesola. Wtedy mozliwe, ze zacznie nam sie ukladac. No, ale zeby zaczac tak myslec, musi nam paradoksalnie przestac na tym zalezec ;) Mi przestalo i od razu myslenie mi sie przestawilo. Oby tak dalej ;)

198

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!
P&P napisał/a:

Najważniejsze, to podkreślic swoje zalety i znaleźc w sobie coś fajnego. Dlatego dbam o siebie, uśmiecham się, a ludzie od razu zaczynają pozytywnie mnie postrzegac. To jest najważniejsze.

Dokładnie, masz racje. Ja np. mam piersi jakby mi komar napluł, kiedyś miałam z tego powodu kompleksy, ale szczerze mówiąc zlałam na to. Zamiast przejmować się tym co mi się nie podoba,
zaczęłam eksponować to co w sobie lubię. smile W moim przypadku są to nogi.
Naprawdę warto postrzegać się pozytywnie po to, żeby ludzie także nas widzieli w dobrym świetle. wink

199

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Hejka!
Pozwólcie że tutaj zawitam na troszkę.
Otóż-jestem mamą 17 letniej dziewczyny.Obiektywnie mówiąc jest to ładna dziewczyna. Wprawdzie nie jest modnym patyczakiem ale nie jest otyła. Ma piękne wcięcie w talii-długie rzęsy -dosłownie jak doklejone.Nie jest niska.Sorry za taki opis ale to tak dla wyobrażenia sobie. Jest inteligentna-nie jest "tapeciarą"-używam jej sloganu.
Jak twierdzi-wszystkie jej koleżanki mają lub miały już chłopaków-ona nie.
Jest to jej straszna bolączka. Ma z tego powodu kompleksy. Ja szczerze mówiąc nie wiem czym się kierują obecni chłopcy w wyborze dziewcząt-przynajmniej większość. Nie jest szara myszką ale też nie zachowuje się wyzywająco i tak nie ubiera.Mi już ręce opadają jeśli chodzi o tłumaczenie i przekonywanie że jeszcze nie spotkała adoratora, ale to nie znaczy że nie spotka. Że posiadanie chłopaka na siłę i po to by tylko pokazać że się go ma to nie jest dobra rzecz. Wiem że cierpi-w trakcie rozmowy ze mną wielokrotnie płakała...czasami mam ochotę napisać-Gdzie są porządni chłopcy nie nastawieni na łatwe dziewczyny??? Czy dziewczyna która nie jest puszczalska - łatwa nie zasługuje na zainteresowanie ???
A może tego już się nie ceni???
Jesteście młode i w 'temacie' -co jest nie tak?
Co o tym myślicie?

200

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Smutas - wszystko jest ok smile Mów jej komplementy, buduj jej samoocenę. Jeśli masz na to jakiś wpływ to dbaj o to, żeby wychodziła do ludzi - nie musi biegać na dyskoteki czy koniecznie tam gdzie są chłopcy - nawet wyjście z koleżankami na basen to dobra okazja, żeby troszkę zamanifestować swoje "jestem" w młodzieżowym środowisku. Uroda to nie wszystko. Twoja córka potrzebuje jeszcze pewności siebie i przebojowości, a tego się można nieco poduczyć od koleżanek na przykład...

Spróbuj jej też wyjaśnić, że ma dopiero 17 lat a nie aż 17. Koleżanki w większości mają chłopaków "pokazowych", zmienianych mniej więcej w tempie wymiany rękawiczek na bardziej modny fason. Jeśli jest fajną dziewczyną to prędzej czy później jakiś wartościowy młodzieniec się trafi smile Poza tym jest jeszcze zasada, że jak się nie szuka na siłę to się facet sam znajdzie. Desperatek chłopcy raczej unikają.

Ja pierwszego chłopaka miałam w wieku ponad 21 lat. Nigdy jakoś nie płakałam z powodu, że wszyscy kogoś mają a ja nie. Byłam dumna ze swojej odmienności smile Wierzyłam, że mój czas nadejdzie. I nadszedł. Nadszedł też taki czas, że miałam więcej adoratorów niż możliwości uszczęśliwienia ich smile Wszystko przed Twoją latoroślą jeszcze smile

201 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2010-05-06 02:23:53)

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Smutas, a czy twoja corka nie jest cicha, zamknieta w sobie albo niesmiala w stosunku do chlopakow? To ma bardzo duze znaczenie. Ja np. chlopaka zaczelam miec dopiero w wieku 19 lat - i to poznanego przez internet, a wcale nie chodzilo o urode, tylko wlasnie o towarzyskosc i pewnosc siebie. No i o to, ze duuuza domatorka jestem;)

Jeszcze tak odnosnie figury, to jaki rozmiar nosi twoja corka? Moze w tym wieku trzeba byc dosc szczuplym zeby kogos zainteresowac tak 'na peirwszy rzut oka'..

PS To bardzo mile, ze rozmawiasz ze swoja corka. Ja sie swojej mamy wstydzilam smile Bo jej bardziej zalezalo na nauce.

202

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

niby kazdy mi powtarza, ze jestem ladna, mam twarz jak laleczka i dobry gust ale do mnie nic nie dociera. I co z tego ze w pol roku po urodzenia dziecka stracilam 25 kilo. ja sie sobie nie podobam. jestem blada z brzydkim usmiechem i podpuchnietymi oczami i szczupla. ale gdy spojrze w lustro najchetniej zmienila bym w sobie wszystko. gdy patrze na inne dziewczyny co potrafia dobrac sobie fajne ubranie do figury i fajna fryzurke zaraz mam taki kompleks ze  czuje sie gorsza. zrobilam sie nerwowa z byle powodu i brak mi  ochoty na wszystko najlepiej zamknela bym sie w pokoju sama przed calym swiatem. A kiedys mialam mnustwo kolezanek i pomyslow na urozmaicenie czasu i smialam sie . a mam dopiero 22 lata...

203

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Też tak uważałam kiedyś, ale mój partner mnie trochę dowartościował. smile Poza tym wcale tak nie było i wystąpiłam w sesji fotograficznej. smile Staraj się zauważać nie tylko swoje mankamenty ale też zalety urody. smile

204

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Szarino, z Twojego opisu mogę wywnioskować, że jesteś piękną, zadbaną kobietą. Nie warto marnować życia na kompleksy. Jeżeli wszyscy wokół twierdzą, że jesteś ładna napewno tak jest. Musisz zaakceptować siebie a wszystko będzie piękniejsze:D

205

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Dzięki za odzew-vinnga podzielam Twoje zdanie i tak samo tłumaczę córce. Ale jak to nastolatka,czasami jest dobrze a czasami to buuuuu.Mam również nadzieje ze pozna w odpowiednim czasie kogoś wartościowego.A do tego czasu muszę jakoś wytrzymać -znaczy musimy my domownicy.
paulina20-Nie jest nieśmiała ale nie parska głośnym śmiechem i nie zachowuje się prowokująco w stosunku do chłopaków. Ma rozmiar -chyba 38. A co do nauki -też kładę na to nacisk ale mówię -jak sobie pościelesz tak się wyśpisz. Sama to wiem z własnego doświadczenia.  Wiem jak ważna dla nastolatek jest akceptacja otoczenia-rówieśników i nie odstawania od schematu. No cóż nie każdy ma szczupłą sylwetkę ale jest powiedzenie-"każda potwora ma swego amatora'.Więc czekamy na tego amatora... Ale co do znajomości internetowych to odważna jesteś-ja nie mówię jej że nie można tak kogoś poznać ale trzeba być baardzo ostrożnym i mieć szczęście.
Pozdrawiam

206

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Dzisiejszej młodziezy jest cięzko pod tym względem .... W szkole liczy się lans, oceniają Cię po tel a nie po charakterze i naprawde cięzko jest nie uczestniczyc w tym "wyścigu  szczurów". Bardzo dobrze , ze rozmawiasz z córką ale dla niej Twoje ciepłe słowa to za mało. Dom domem a szkoła szkołą...nie masz chłopaka to znak że coś z Tobą nie tak ...wiem, że to jest bardzo przykre ale nie stety tak czasem  jest. 

Życzę wytrwałości smile

207

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Zwykle staram się jakoś optymistycznie patrzeć na wszystko ale dzisiaj to mam załamanie jakieś.
Wiadomo, że wygląd to dodatek, samym wyglądem niczego się nie załatwi itd. To wszystko wiem i przekonałam się o tym nie raz, ale co zrobić w dniu taki jak ten, kiedy człowiek patrzy w łazience w lustro i chce się wyć? Kiedy widzi się, że co druga osoba na ulicy wygląda o niebo lepiej... bo dzisiaj jak patrzę na swój celllulit, fałdy tłuszczu na brzuchu i totalny zanik piersi to opadam z sił. I wciąż to samo pytanie - w co się ubrać, żeby nie było widać... zbliża się lato a ja znów nie kupię stroju kąpielowego. Bo i po co ma leżeć w szafie?

Ja wiem, że dla większości facetów czy nawet i kobiet (wszystko jedno kto ocenia) i tak będę wstrętnym brudasem przez moje brązowo-rudo-zielone dredy, więc tu o podobanie się innym ludziom tak bardzo nie chodzi (chociaż pewnie trochę też). Ja sama siebie nie cierpię.
I dzisiaj sobie uświadomiłam, że choćbym zdobyła mój wymarzony doktorat i nauczyła się jeszcze więcej języków niż planuję, przeczytała morze książek, to i tak dalej w lustrze będę oglądać tą samą szkaradną mordę.... Już nie wiem co zrobić.. chyba poświęcę się całkiem nauce bo tkwienie w czarnej rozpaczy nic nie przyniesie.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że najbardziej nie lubię w sobie rzeczy, których nie mogę zmienić (przynajmniej narazie) i mimo usilnych prób nie jestem w stanie ich w sobie zaakceptować.

W poniedziałek mam dwudzieste urodziny i dziwnie się czuję. Boję się samotności choć wiem, że sobie poradzę sama w życiu. Boję się, że gdy przyjaciele i siostra założą rodziny zostanę zepchnięta na boczny tor. Bardzo tego nie chcę, ale zaczynam zauważać, że to już się zaczyna dziać i tak bardzo się boję co to będzie za parę lat. Boję się, że bliskie mi osoby zaczną na mnie patrzeć jak na samotnego dziwaka.

Długi ten post trochę wyszedł. Jak ktoś przeczyta całość to dziękuję:)

208

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Szczuruniu, ja mysle, ze znajdzie sie ktos, kto doceni twoja inteligencje i wnetrze. Nie wiem, co mam wiecej pisac, nie jestem zbyt dobra w pocieszaniu, gdyz czesto sama nie umiem sie pocieszyc wink Mysle jednak, potrzebna jest zmiana perspektywy, tzn docenienie tego, co sie ma, 2 nog, 2 rak, glowy na karku, dobrych ludzi wokol, bezpieczenstwa finansowego. Poza tym musisz uwierzyc, ze to MOZLIWE, ze znajdzie sie ktos, kto zwiaze sie z toba ze wzgledu na piekno charakteru. I taki zwiazek bedzie 100razy szczesliwszy niz zawarty z odwrotnego powodu (az mi sie przypomnial watek kobiety, ktora maz przestal 'kochac' bo przytyla po ciazy..)

Wydaje mi sie tez, ze przez to, ze wierzysz, ze inni mysla o tobie zle, mozesz sie do nich uprzedzac i, na przyklad, prowokowac antypatie niemilym zachowaniem. Oczywiscie nie mowie, ze tak jest, to tylko hipoteza wink Ale pomysl co by bylo, gdyby jakis krolewicz chcial sie do ciebie zblizyc,a ty bys go zbywala tongue


Zawsze mozesz tez schudnac, wtedy 'zaniku piersi' nie bedzie tak bardzo widac.

PS Mi sie podobaja dredy,a na roku mam dziewczyne z dredami - swoja droga, ma nadwage i jest malo ladna - i wiekszosci osob tez sie chyba podobaja.

209

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!
paulina20 napisał/a:

Wydaje mi sie tez, ze przez to, ze wierzysz, ze inni mysla o tobie zle, mozesz sie do nich uprzedzac i, na przyklad, prowokowac antypatie niemilym zachowaniem. Oczywiscie nie mowie, ze tak jest, to tylko hipoteza wink Ale pomysl co by bylo, gdyby jakis krolewicz chcial sie do ciebie zblizyc,a ty bys go zbywala tongue

Masz trochę racji, choć staram się być dla ludzi miła i uczynna, to czasem poziom niektórych potrafi zwalić mnie z nóg i wtedy szybciej mówię niż myślę (łatwo mnie sprowokować)... A co do królewicza to bez obaw, żaden wariat się nie znajdzie. Nawet mama mi kiedyś powiedziała, że ze mną to raczej nikt nie wytrzyma. Jeśli tak to trudno, nie to jest moją największą bolączką (poza tym nie marzy mi się związek z mięsożercą, bo to same problemy dla mnie;/). Najbardziej się boję tego, że to bliscy mi ludzie się ode mnie odsuną, bo już zauważam, że jeśli ktoś znajduje partnera to ja zaczynam być osobą drugiej kategorii. Tak jest teraz, kiedy jestem młoda, a co będzie później?
Do tego dochodzi mój wygląd i wpadam w głęboki, ciemny dół sad

210

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Dziewczyny !!!
Jestem od roku mezatka byly wzloty I upadki. Mam 176 cm wzrostu waze 56 kg mam w USA rozmiar biustu 32D dlugie nogi brak celulitu 101 cm w biodrach zaokraglany bez faudek brzuchI jak to moj moz mowi seksi boczki I wciecie w talii ale ja ciagle kupuje dlugie swetry
Naciagam podkoszulki zaslaniam sie kryje widze jakas dziewczyne I wiem ze jestem grubsza ze mam sporo wiecej siebie czuje sie brzydka I taka jakbyn nawet jak sie starala ladnie wygladac zawsze mam to uczucie ze jestem  the brzydula plakac mi sie chce Co naprawic maz nie pozwala mi chudnac bo mialam czas ze wazylam 46 kilo I strasznie tego nie lubil jestem w kropce pomozcie

211

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!
shacko napisał/a:

Dziewczyny !!!
Jestem od roku mezatka byly wzloty I upadki. Mam 176 cm wzrostu waze 56 kg mam w USA rozmiar biustu 32D dlugie nogi brak celulitu 101 cm w biodrach zaokraglany bez faudek brzuchI jak to moj moz mowi seksi boczki I wciecie w talii ale ja ciagle kupuje dlugie swetry
Naciagam podkoszulki zaslaniam sie kryje widze jakas dziewczyne I wiem ze jestem grubsza ze mam sporo wiecej siebie czuje sie brzydka I taka jakbyn nawet jak sie starala ladnie wygladac zawsze mam to uczucie ze jestem  the brzydula plakac mi sie chce Co naprawic maz nie pozwala mi chudnac bo mialam czas ze wazylam 46 kilo I strasznie tego nie lubil jestem w kropce pomozcie

Shacko mam nadzieję, że Twój post to jakiś żart! Jeśli ważysz tyle ile mówisz to wręcz wskazane by było przytyć parę kilogramów ale na pewno nie schudnąć! Wg mnie musisz być mega zgrabna i szczupła baaa nawet nie wiem czy nie za chuda. Twoje postrzeganie własnej osoby i kompleksy są zupełnie nieuzasadnione.
Jeśli ważąc tyle wciąż myślisz, że jesteś gruba, nieatrakcyjna, że każda dziewczyna jest szczuplejsza, ładniejsza, kryjesz się pod luźnymi swetrami, chcesz schudnąć to chyba powinnaś skontaktować się z jakimś specjalistą/psychologiem i podjąć leczenie. Oczywiście nie jestem ekspertem i nigdy nie miałam takich problemów (wręcz przeciwnie- byłam za gruba), ale możesz wprowadzić się w anoreksję jeśli nie zmienisz swojego podejścia.
Pozdrawiam ciepło i serdecznie

212

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

staram sie jak moge lubic siebie ostarnio nawet skusilam sie na kupno niskich drzinsow i swerwrka do pasa i wierze mezowi ze tak moge sie podobac

213

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Czesto też chłopcy boją się inteligentnych dziewczyn, które w dodatku się cenią. Ja dużo później dowiedziałąm się, że w liceum kochało się we mnie iluś tam kolegów mojej kuzynki, z którą spędzałąm dużo czasu,a ja myślałam, że w ogóle nie traktują mnie jak dziewczyny.

shacko - uwierz mężowi!! On pewnie pęka z dumy, że ma tak fajną żonkę, a TY masz jakieś kompleksy? Proszę Cię wink

214

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

staram sie jak moge lubic siebie ostarnio nawet skusilam sie na kupno niskich drzinsow i swerwrka do pasa i wierze mezowi ze tak moge sie podobac

215

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Nie chodzi tylko o akceptację samego siebie tak jak napisali już moi przedmówcy, ale bardziej o dowartościowanie się. Ludzie są okrutni...to fakt, wiem jak bardzo można się załamać gdy ktoś kpi z twojego koloru włosów, czy czegoś innego dotyczącego wyglądu, czy charakteru.
Mówisz, że przefarbowałaś włosy na czarno i jest ci dobrze w tym kolorze, jesteś szczupłą, wysoką kobietą- czyli atrakcyjną. Nie rozumiem twoich kompleksów. Myślę że to wynika z tego iż środowisko, które ukształtowało Cię w przekonaniu, że ruda to zła, brzydka itd. Zawsze jednak tak było, że ludzie jeśli chcą coś znaleźć to znajdą na Ciebie.
Ja np. jestem blondynką, a moje przyjaciółki mają ciemne włosy. Zawsze im zazdrościłam, bo jednak w grupie wszystkie chcemy jak najbardziej do siebie pasować, dlatego nigdy nie pasowało mi, że czasami po kłótni, czy w żartach padały słowa, czy cytaty: "głupia blondynka".
Inna koleżanka ma kruczo-czarne włosy i nazwają ją "czarna mamba" , albo "czarnuch", "murzynka".
Niby to głupie i dziecinne zachowania, ale myślę, że powinnaś bardziej uwierzyć w siebie i nie przejmować się w takim stopniu opinią innych.
"Realizuj swoje marzenia i ufaj swoim przekonaniom, jeśli wierzysz, że są słuszne"
Pozdrawiam i życzę powodzenia.

216

Odp: Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Też kiedyś myślałam tak o sobie jestem brzydka do niczego i wogóle ale minął jakiś czas i pomyślałam szkopda czasu na użalanie się nad sobą bo to i tak niczego nie da. Nauczyłam się życ ze swoim ciałem pokochałam siebie i naprawde zauwazyłam dużą różnice w sobie. Też tak spróbuj. Pamiętaj nie ma brzydkich dziewczyn. Dobry makijaż dbanie o włosy naprawde może zdziałac cuda. Co do rudego koloru wiele dziewczyn teraz farbuje się na rudo więc może warto pomyślec o powrocie do natury. Pozdrawiam smile

Posty [ 196 do 217 z 217 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Kompleksy na punkcie wyglądu. Jestem BRZYDKA !!!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026